Lekcja trzecia. Powierzchowne, nieadekwatne, czasem wręcz niepoważne. Tak można określić teorię i praktykę kursów na prawo jazdy. Nim coś się zmieni, kolejna porcja naszych sugestii
Nie czytalem artykuku tylko Twoj post. Jednak moze byc taka sytuacja
ze ten gosciu ma racje. Jezeli awaria samochodu nastapi przy pewnym
natezeniu ruchu a od pobocza dzieli go jeden albo dwa zatloczone
pasy to na zgasnietym silniku lepiej niech nie kombinuje ze zjazdem
na pobocze tylko powoli dotoczy sie do pelnego zatrzymania na tym
pasie na ktorym jest. Gwarantuje Ci ze samochod za nim, drugi,
trzeci i dwudziesty piaty za nim beda wiedzieli ze on staje i
najwyzej beda chcieli go ominac ale najprawdopodobniej tez stana.
Dlatego wysiadanie i rozstawianie trojkata (o metr za samochodem?)
nie ma sensu. Tak samo jak stanie na jezdni obok, za czy przed
samochodem. Najbezpieczniej dla wszystkich jest wejsc do srodka,
zapiac pasy i czekac na pomoc tak jak gosciu napisal. Ja polecalbym
wejscie do samochodu, zapiecie pasow i czekanie na pomoc nawet jak
dalismy rade zjechac na pobocze.
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.