Dodaj do ulubionych

francuskie auta

09.12.08, 19:44
Czemu francuzy mają taką złą opinie wśród internautów i niektórych kierowców?
zawiedliście się kiedyś na renault np.?
Ja osobiście niegdy nie miałem nieprzyjemności ani z citroenem ani z
peugeotem. czasami sie zastanawiam, czy większość opini to szczere
doświadczenia czy poprostu powielene stereotypy...
  • skyddad 09.12.08, 20:17
    Krotka historia z domowego podworka.
    Zona posiadala Micre orginalna japonska.Przejechala w ciagu 10 lat 250 000km ani
    jednej powaznej naprawy tylko regularne servisy ktore wykonywalem sam osobiscie.
    Samochod dostal syn oczywiscie odplatnie i zona kupila Micre
    2005.Miala przejechanych 42tys km.Jak zapewnie wiecie Micra 2005 w Eurpie jest
    pol farncuska i troszke japonska glownie z nazwy.Silnik Renault i wiekszosc
    zespolow.jak chodzi to okey.Tydzien temu byla roczna kontrola po trzech latach
    pierwsza.Wszsycy sie dobrzesmialismy na tej kontroli.Micra nie przeszla dlaczego
    uszkodzona regulacja automatyczna hamulca recznego.Wykrywa sie to przez pomiar
    sily hamowania i tyl mial roznice ponad 50% pomiedzy kolami.Nawet na mysl mi nie
    przeszlo aby kontrolowac toc to wszystko nowe. Odrazú zdjalem beben tylni i tam
    fakttycznie regulacja niechodzi.Szybko kupilem nowa zalozylem i wyregulowalem i
    pojechalem bylo idealnie.U prawdziwego japonczyka takich rzeczy nie bylo,nawet
    moja stara Camry po pol milionie kilometrow ma orginalmne od nowosci pracujace
    regulacjhe.Tez bebnowa.Wersja JT2.
    Francuzik 4 lotnie to wyrdzewiale przewoddy hamulcowe i takich malych drobnych
    rzeczy zatruwajacyh zycie jest moc.
    Pzdr.Sky,
  • pavulon78 09.12.08, 20:36
    Ja w 2 letniej renówce wymieniałem sprzegło (po 27kkm) i przez ponad rok walczyłem z ASO w sprawie rozpadającego się fotela kierowcy. Sprzedałem w cholerę i za to co zostało:
    1. kupiłem 6 letniego golfa kombi
    2. odłożyłem 5000 na ewentualne naprawy
    3. resztę odłożyłem na wakacje.

    Od 2 miesięcy śmigam golfem i na razie jestem bardzo zadowolony.
  • kontik_71 09.12.08, 20:50
    Dwa citroeny i dwa peugeoty 406 i zero problemow. a z racji zawodu
    jestem duzo w drodze. Stereotypy i tyle... Tak samo jak stereotypem
    (juz dawno nieaktualnym) jest niemiecka jakosc i niezawodnosc...
  • cisowskibartek 17.12.08, 03:40
    Podpisuję się obiema nogyma i ręcami :))
  • cloclo80 09.12.08, 20:57
    Citroen bierze w d... głównie z powodu niszowego charakteru. Posiadacz takiego
    cudu motoryzacji naraża się w niektórych kręgach na widok wkręcanej do skroni
    śrubki...
    Peugeot najbardziej wtopił po aferze z samozapalającymi się autami. Takiej plamy
    praktycznie nie da się zmyć.
    Najpopularniejsze z całej trójki Renault obrywa za padającą elektronikę,
    turbiny, cewki zapłonowe. Dodatkowo Renault od strony mechanicznej to absolutne
    średniowiecze. Trudno pokazać drugą markę, która tworzy nowe (rzekomo) modele
    wykorzystując po raz kolejny komponenty z aut produkowanych nawet przed 20 i
    więcej laty.
    Zwracam też uwagę, że samochody to nie kredki - nie można na własnej skórze
    przekonać się o smaczkach posiadania każdego modelu, a zatem siłą rzeczy trzeba
    polegać na mądrości zbiorowej. Nie każdy ma pieniądze by eksperymentować na
    własną rękę.
  • kontik_71 09.12.08, 21:49
    Posiadacz takiego
    > cudu motoryzacji naraża się w niektórych kręgach na widok wkręcanej
    do skroni
    > śrubki...

    Te niektore kregi to taki, gdzie posiadanie szyji jest powodem do
    dostania w ryj.. Ktos kto nie jezdzil citroenem nie wie o czym mowi,
    wiec powinien milczec.
  • cloclo80 10.12.08, 00:18
    Posiadacz Citroena może dostać po mordzie przede wszystkim za to, że jeździ
    żydowskim autem.
    Andre Citroen Aryjczykiem przecież nie był...
  • al9 29.12.08, 16:58
    Posiadacz Citroena może dostać po mordzie przede wszystkim za to, że
    jeździ
    żydowskim autem.
    Andre Citroen Aryjczykiem przecież nie był...
    ---------------------
    i pewnie dlatego mu się tak dobrze współpracowało z Niemcami w
    czasie okupacji Francji....
    doucz się śm,ierdzący antysemito...
    al
  • 111slavo 10.12.08, 13:06
    Pomijajac Thalie i Logana (ktore trudno nazwac nowoczesnymi) i
    pamietajac, ze kazdy duzy koncern motoryzacyjny z VW na czele
    produkuje takie auta na ubogi rynki (Ameryka Pd, Azja, Afryka)podaj
    przyklad z ta 20 - letnia technika bo nie bardzo wiem o co ci
    chodzi. Mozna lubic francuskie auta lub nie ale nazywac je
    przestarzalymi to wielka przesada i bzdura.

    Trudno pokazać drugą markę, która tworzy nowe (rzekomo) modele
    > wykorzystując po raz kolejny komponenty z aut produkowanych nawet
    przed 20 i
    > więcej laty.
  • cloclo80 10.12.08, 20:21
    Np. linia Renault 9->19->Megane I->Megane II->Megane III korzysta z niemal
    identycznej platformy na którą nakładana jest tylko inna buda.
    Bardzo podobna sytuacja była z linia 5->Super 5->Clio I->Clio II. Dopiero Clio
    III przyniosło nową platformę. Nie inaczej jest też z linią 21->Laguna I->Laguna
    II->Laguna III. Zasadnicze komponenty podwozia są takie same. W dalszym ciągu
    żaden z zasadniczych modeli Renault (Clio/Megane/Laguna) nie ma niezależnego
    zawieszenia z tyłu a z przodu posługuje się tym samym rozwiązaniem (McPherson +
    rama pomocnicza).
    To samo można powiedzieć o silnikach. Zmieniają się materiały i osprzęt, ale
    geometria podstawowych komponentów pozostaje taka sama. Jedyne zamiany jakie
    zachodzą wynikają obecnie z wymiany technologii motorów z Nissanem.
    Podtrzymuje zatem opinie ze Renault to technologiczne średniowiecze. W starciu z
    modelami konkurencji wygrywają jedynie ceną, ale wobec inwazji koreańskiej
    będzie trudno. Porównywanie Cee'da i Megane nie ma najmniejszego sensu, to
    drugie dźwiga ciągle bagaż pomysłów wywodzących się z połowy lat 80-tych.
  • ariston1 11.12.08, 12:41
    cloclo80 napisał:

    > Np. linia Renault 9->19->Megane I->Megane II->Megane III korzys
    > ta z niemal
    > identycznej platformy na którą nakładana jest tylko inna buda.
    > Bardzo podobna sytuacja była z linia 5->Super 5->Clio I->Clio II. D
    > opiero Clio
    > III przyniosło nową platformę. Nie inaczej jest też z linią 21->Laguna I-&#
    > 62;Laguna
    > II->Laguna III.

    Jakby tak popatrzyć tylko na crash testy to nowe modele nie mają nic wspólnego z
    R5, R19, R21.

    > W dalszym cią
    > gu
    > żaden z zasadniczych modeli Renault (Clio/Megane/Laguna) nie ma niezależnego
    > zawieszenia z tyłu a z przodu posługuje się tym samym rozwiązaniem (McPherson +
    > rama pomocnicza).

    Brak niezależznego zawieszenie niekoniecznie musi być wadą.

    > To samo można powiedzieć o silnikach. Zmieniają się materiały i osprzęt, ale
    > geometria podstawowych komponentów pozostaje taka sama. Jedyne zamiany jakie
    > zachodzą wynikają obecnie z wymiany technologii motorów z Nissanem.
    > Podtrzymuje zatem opinie ze Renault to technologiczne średniowiecze.

    No nie wiem czy silniki dci to takie średniowiecze. I raczej nissan tego nie
    wymyślił.
  • lupus76 11.12.08, 14:05
    ariston1 napisał:


    > No nie wiem czy silniki dci to takie średniowiecze. I raczej nissan tego nie
    > wymyślił.

    W tym miejscu warto jeszcze dopytać, jakaż to europejska firma wprowadziła jako
    pierwsza do seryjnej produkcji silnik benzynowy z wtryskiem bezpośrednim.
    A jak ta niezmieniona geometria dział - widać w F1.
    --
    Kaczki charakteryzują się tym, że mają ptasi móżdżek.
  • ariston1 11.12.08, 16:16
    Można wprowadzać dużo nowości ale najważniejsze żeby na nich zarobić. A na siłę
    nie ma co się pchać z "zaawansowanymi" technologiami jak wiadomo że pieniędzy z
    tego nie będzie.
  • 111slavo 12.12.08, 03:07
    Z twojego rozumowania wynika nie mniej ni wiecej niz to, ze kazdy
    obecny samochod wywodzi sie z Forda T.
    Bzdury nie warte komentarza.
    Silniki F1 Renault tez wywadza sie z Renault 4?


    cloclo80 napisał:

    > Np. linia Renault 9->19->Megane I->Megane II->Megane III korzys
    > ta z niemal
    > identycznej platformy na którą nakładana jest tylko inna buda.
    > Bardzo podobna sytuacja była z linia 5->Super 5->Clio I->Clio II. D
    > opiero Clio
    > III przyniosło nową platformę. Nie inaczej jest też z linią 21-
    >Laguna I-&#
    > 62;Laguna
    > II->Laguna III. Zasadnicze komponenty podwozia są takie same. W
    dalszym cią
    > gu
    > żaden z zasadniczych modeli Renault (Clio/Megane/Laguna) nie ma
    niezależnego
    > zawieszenia z tyłu a z przodu posługuje się tym samym rozwiązaniem
    (McPherson +
    > rama pomocnicza).
    > To samo można powiedzieć o silnikach. Zmieniają się materiały i
    osprzęt, ale
    > geometria podstawowych komponentów pozostaje taka sama. Jedyne
    zamiany jakie
    > zachodzą wynikają obecnie z wymiany technologii motorów z
    Nissanem.
    > Podtrzymuje zatem opinie ze Renault to technologiczne
    średniowiecze. W starciu
    > z
    > modelami konkurencji wygrywają jedynie ceną, ale wobec inwazji
    koreańskiej
    > będzie trudno. Porównywanie Cee'da i Megane nie ma najmniejszego
    sensu, to
    > drugie dźwiga ciągle bagaż pomysłów wywodzących się z połowy lat
    80-tych.
  • cloclo80 15.12.08, 21:43
    Do kogoś którego ubóstwo umysłowe pozwala objąć jedynie Forda T żaden argument
    nie dotrze.
  • 111slavo 16.12.08, 03:00
    Ok panie wyzyny intelektualne go on ze swoim watkiem o tej samej
    plycie, silnikach itp Renault 4 z nowa Laguna.
    Pluj swini w twarz...
  • ageh 13.12.08, 19:51
    cloclo80 napisał:

    > Citroen bierze w d... głównie z powodu niszowego charakteru. Posiadacz takiego
    > cudu motoryzacji naraża się w niektórych kręgach na widok wkręcanej do skroni
    > śrubki...

    no właśnie tylko skąd to się wytrzworzyło- ten niszowy charakter. przecież to
    jedne z bardziej popularnych samochodów przed i po wojnie, produkowane przez
    lata modele, które stały się legendarne jak 2cv czy DS. słyszałem głosy, że
    media motoryzacyjne własności niemieckiej promują złą opinie o francuskich autach.

    cloclo80 napisał:
    > Peugeot najbardziej wtopił po aferze z samozapalającymi się autami. Takiej plam
    > y
    > praktycznie nie da się zmyć.

    a nawet to do mnie nie dotarło. peugeot mi osobiście zaczął się podobać we
    wczesnych latach '90 gdy zobaczyłem pierwsze rajdy samochodowe.

    cloclo80 napisał:
    > Najpopularniejsze z całej trójki Renault obrywa za padającą elektronikę,
    > turbiny, cewki zapłonowe. Dodatkowo Renault od strony mechanicznej to absolutne
    > średniowiecze. Trudno pokazać drugą markę, która tworzy nowe (rzekomo) modele
    > wykorzystując po raz kolejny komponenty z aut produkowanych nawet przed 20 i
    > więcej laty.
    > Zwracam też uwagę, że samochody to nie kredki - nie można na własnej skórze
    > przekonać się o smaczkach posiadania każdego modelu, a zatem siłą rzeczy trzeba
    > polegać na mądrości zbiorowej. Nie każdy ma pieniądze by eksperymentować na
    > własną rękę.

    podzielam twoją opinie w 100% trudno mieć wyrobione zdanie. trzeba się
    opierać na innych niekiedy, z resztą po to wchodzimy też na fora- tylko niech
    ogólny stereotyp nie będzie niesprawiedliwy.
  • cloclo80 16.12.08, 20:08
    ageh napisał:

    > cloclo80 napisał:
    >
    > > Citroen bierze w d... głównie z powodu niszowego charakteru. Posiadacz ta
    > kiego
    > > cudu motoryzacji naraża się w niektórych kręgach na widok wkręcanej do sk
    > roni
    > > śrubki...
    >
    > no właśnie tylko skąd to się wytrzworzyło- ten niszowy charakter. przecież t
    > o
    > jedne z bardziej popularnych samochodów przed i po wojnie, produkowane przez
    > lata modele, które stały się legendarne jak 2cv czy DS. słyszałem głosy, że
    > media motoryzacyjne własności niemieckiej promują złą opinie o francuskich auta
    > ch.

    Citroen oczywiście nie jest autem niszowym w skali europejskiej, ale polskiej
    zdecydowanie tak. To ciągle relatywna rzadkość na naszych drogach. Citroen w
    odróżnieniu od Renault zawsze był marką nastawioną na eksperymentowanie niemal w
    każdym detalu auta stąd Citroen jako pierwszy miał seryjny napęd na przednią oś,
    potem hydropneumatyczne zawieszenie, cyfrowe prędkościomierze czy ostatnio
    nieruchomą kolumnę kierownicy. Jednak te cuda paradoksalnie działają
    odstraszająco na potencjalnych klientów, którzy przez ich pryzmat wyciągają
    wnioski dotyczące niezawodności czy kosztów serwisowania.
  • ageh 18.12.08, 19:54
    Ludzie mają swoje powody by bać się ewentualnych kosztów odnośnie bajerów. No
    ale gdy one stają się normą u conajmniej jednego producenta to po pewnym czasie
    to jest nawet plus i to duży plus.
    Gdybyśmy się bali nowości kupując auta to np. ABS nigdy by się nie przyjął. na
    tej samej zasadzie przeciez zawieszenie citroena od jakiegoś czasu bije na głowe
    w rankingach i codziennej jezdzie normalne zawieszenie.
  • superknur 15.12.08, 23:52
    > Peugeot najbardziej wtopił po aferze z samozapalającymi się autami.

    kiedys palily sie astry. powodem byly wyladowania elektryczne podczas tankowania
    paliwa. jakis czas temu palily sie tez volkswageny z powodu wadliwej instalaci
    ogrzewania. z tego samego powodu palily sie tez hondy. jakby poszukac to pewnie
    wiecej takich przypadkow mozna by znalezc.
  • 111slavo 17.12.08, 03:52
    Niszowy charakter to ma chyba zakres twojej wiedzy.
    Dosc powiedziec, ze 2 CV zmotoryzowal Francje!
    HDI zmotoryzowaly 1/3 swiata jesli chodzi o nowoczesne diesle.
    Bredzisz i tyle. Od dziesiecioleci Citroeny maja W S P O L N E plyty
    podwoziowe oraz mechanizmy z Peugeotem ktory w twojej ocenie jak
    widac nie jest niszowy.
    Bredzisz rowniez jesli idzie o Renault.
    Z niecierpliwoscia czekamy na twoje wywody na temat Peugeota.
    Mozesz tez namalowac cos o Simce czy Talbocie jak masz ochote.
    Daj znac jak sobie poczytasz EKSPERCIE...
  • simr1979 17.12.08, 14:28
  • cloclo80 18.12.08, 21:33
    111slavo napisał:

    > Niszowy charakter to ma chyba zakres twojej wiedzy.
    > Dosc powiedziec, ze 2 CV zmotoryzowal Francje!

    A Syrena Polskę?

    > HDI zmotoryzowaly 1/3 swiata jesli chodzi o nowoczesne diesle.

    Fantasta czy idiota? Przeczytaj jeszcze raz co napisałeś...

    > Bredzisz i tyle. Od dziesiecioleci Citroeny maja W S P O L N E >plyty
    > podwoziowe oraz mechanizmy z Peugeotem ktory w twojej ocenie jak
    > widac nie jest niszowy.

    Znowu majaczysz. Peugeot miał kiedykolwiek zawieszenie hydropneumatyczne w linii
    405, 406, 407? Zastanów się zanim zaczniesz zmyślać.

    > Bredzisz rowniez jesli idzie o Renault.

    Już ci napisałem. Prymityw taki jak ty wyżej Forda T nie wyskoczy.

    > Z niecierpliwoscia czekamy na twoje wywody na temat Peugeota.
    > Mozesz tez namalowac cos o Simce czy Talbocie jak masz ochote.
    > Daj znac jak sobie poczytasz EKSPERCIE...

    Dziękuje za komplement, choć nie spodziewałbym się go z twojej strony.
  • 111slavo 18.12.08, 23:15
    Za madry to ten twoj stary chyba nie byl... coz...

    Czyli, ze Peugeot i Citroen to kompletnie rozne auta?

    Sam nie wiem dlaczego marnuje czas dla takiego ignoranta, chama i
    prostaka.

    p.s. czytalem dzisiaj w AutoMoto, ze nowy Megane w 95% sklada sie z
    Renaulta 16, dajesz wiare? Potwierdzili twoje tezy. Musze przyznac,
    ze masz 'nos'. Zwracam honor! buhahahaha
  • mobile5 18.12.08, 23:41
    Jeśli Peugeot 405, 406, 407 nigdy nie miały zawieszenia hydropnematycznego, tzn. że Peugeot nie ma nic wspólnego z Citroenem, a PSA nie istnieje. Wspólne płyty, silniki, skrzynie i inne elementy w tym zawieszenia, to nieistotne drobiazgi. Proste i logiczne.
  • pizza987 19.12.08, 09:01
    111slavo napisał:


    >
    > p.s. czytalem dzisiaj w AutoMoto, ze nowy Megane w 95% sklada sie z
    > Renaulta 16, dajesz wiare? Potwierdzili twoje tezy. Musze przyznac,

    Poproszę jakiś link, niesamowicie mnie zainrygowałeś jakim zabytkiem jeżdżę.
    > ze masz 'nos'. Zwracam honor! buhahahaha


    --
    Ręce opadają do kostek jak mawia Szymuś Prostaczek....
    www.uslyszecswiat.org.pl
    Men At Work "Down under"
  • recon4 09.12.08, 21:11
    Witam! Miałem przez 3 lata od nowości z salonu najbrzydsze auto francuskie czyli
    Thalie i po przejechaniu 60 tyś km wymieniłem nadprogramowo tylko jakiś sworzeń
    za 80 pln. Auto brzydkie ale nic się nie zepsuło. Sprzedałem bo zakochałem się w
    8-letniej Alfie Romeo ;-) Pozdrawiam
  • staszek585 09.12.08, 21:51
    Peugeot 306. Komfort bardzo dobry.
    Używany od 100000 km następne zrobił bez większych problemów.
    Wymieniane łączniki stabilizatora, silentbloki, tłumik, szczotki rozrusznika.
    Bez zastrzeżeń
  • radioaktywny 09.12.08, 22:37
    "Obiegowa opinia" Nie ma nic bardziej mylnego od wymądrzania się wioskowych
    znawców i filozofów ogólnych.
    Do pierwszego Peugeota 407 1,8 benzyna podchodziłem jak pies do jeża jeżdżąc i
    wsłuchując się w objawy jakiejkolwiek awarii. Nic takiego nie nastąpiło.
    Śmiało kupiłem następną 407, tym razem z silnikiem 2,0 HDi. I tym razem jest to
    dobry wybór. Samochód ma obecnie dwa lata, ponad 60.000 przejechanych
    kilometrów, 6,4 średniego spalania i "0" (słownie zero) jakichkolwiek awarii.
    Jestem wyjątkowo zadowolony z tych modeli.
    Zresztą nie chyba nie tylko ja - 407 jest w czołówce aut bezawaryjnych według
    ADAC i DEKRY.
    Pozdrawiam
  • piotr33k2 09.12.08, 22:54
    francuzy to najwygodniejsze i najbardziej komfortowe auta (kazde w
    swoje klasie) a awaryjnoscią ustepują co prawda oryginalnym
    japonczykom ale od innych napewno nie odbiegają ,najsłabszy ich
    punkt to moim zdaniem wcale nie elektronika tylko mniej trwałe na
    dziurawe drogi zawieszenie,ale juz blacharke maja chyba najlepszą na
    swiecie .
  • ageh 13.12.08, 20:02
    piotr33k2 napisał:

    > francuzy to najwygodniejsze i najbardziej komfortowe auta (kazde w
    > swoje klasie) a awaryjnoscią ustepują co prawda oryginalnym
    > japonczykom ale od innych napewno nie odbiegają ,najsłabszy ich
    > punkt to moim zdaniem wcale nie elektronika tylko mniej trwałe na
    > dziurawe drogi zawieszenie,ale juz blacharke maja chyba najlepszą na
    > swiecie .
    Co do komfortu to się absolutnie zgadzam tak samo jak w przypadku awaryjności
    ale blacharkę najlepszą moim zdaniem mają toyoty.
    zawieszenie w przypadku np. Citroenó to przecież mistrzostwo świata. hydraulika
    super
  • kann2 09.12.08, 23:56
    Dwie Meganki po 5 lat użytkowania każdej - bez awarii.
  • przemekthor 10.12.08, 00:10
    5 lat, w tym czasie padly wtryski (podobno paliwo, 1,5 tys.),
    odlecial komputer sterujacy silnikiem (wielogodzinna diagnoza i
    wgranie software za jedyne 3 tys.), padl multifunkcyjny przelacznik
    kierunkowskazow (1 tys. zl.) i komputer pokladowy (serwis nie dal
    rady tego naprawic). Co tam jeszcze... sypiace sie zamki, odpadajace
    elementy we wnetrzu, zacinajace sie fotele, luszczacy sie lakier i
    pekajace uszczelki szyb i drzwi.
    Cos pozytywnego? Jasne, strasznie fajnie sie tym jezdzi, auto
    sliczne, mnostwo miejsca. To, co uwielbialem w 206, to dwa uchwyty
    do zamykania tylnej pokrywy (jestem leworeczny).
  • romando1 10.12.08, 07:28
    Wczoraj byłem u elektryka samochodowego z radiem i spojrzałem na
    auta stojące przed warsztatem do naprawy, na 15 aut 12 to francuzy.
  • josner 10.12.08, 08:53
    Powiniem się rozpłakać w tym wątku, bo nie dość że jeżdzę fatalnym
    francuzem, to w dodatku obrzydliwym dieslem :)
    A byłem uprzedzony i do francuzów i do diesli.

    Przeważnie z wozem zwłaszcza używanym jest jak z kobietą. Pierwsze
    chwile są cudowne, później z każdym dniem widać coraz więcej wad.

  • regent206 10.12.08, 19:49
    Peugeot 206 - 7 lat i 130 000 km, kupiony z radością jako nowy i
    sprzedany z jeszcze większą radością. Potrafiło popsuć się wszystko
    co się normalnie psuje, jak również to co chyba się nie psuje w
    innych samochodach (cewka zapłonowa, zwijacz airbag`a, ogranicznik
    drzwi, etc.) Trwałość niektórych elementów nie do zaakceptowania,
    usuwanie usterek w ASO drogo i byle jakie.
    Z perspektywy czasu samochód ładny i z dobrym komfortowym
    zawieszeniem(wyjątkowo mało trwałym), reszta niestety bez
    rewelacji...
  • kontik_71 10.12.08, 20:12
    co to jest zwijacz airbag`a?
  • lupus1 11.12.08, 12:56
    To takie coś między kierownicą a przełącznikiem zespolonym. Dzieki tej rzczy airbag i klakson mimo kręcenia kierownicą mają połączenie elektryczne z resztą.
  • regent206 11.12.08, 12:59
    To taki element zamocowany na osi kierownicy - łączący poduszkę
    powietrzną ze sterującą nią elektroniką.
    Nie wiem czy to jedyna i poprawna nazwa, ale tak to opisano na
    fakturze.
    Kolokwialnie mówiąc, taśma elektryczna i dwie kostki po obu końcach -
    jeden wpina się w airbag, drugi w kostkę przy osi kierownicy.
    Prostę jak przysłowiowy drut, ale sygnalizowało błąd poduszki i
    można to było kupić tylko w ASO za jedyne o ile dobrze pamiętam
    290zł + wymiana w ramach "łaski" GRATIS !!!
  • jpy1 13.12.08, 17:09
    Taki zwijacz np. potrafił mi się zepsuć w BMW. Więc...
    --
    „siempre con nosotros”
  • mageillusionist 14.12.08, 10:40
    jpy1 napisał:
    > Taki zwijacz np. potrafił mi się zepsuć w BMW. Więc...
    W Bentley'u też potrafi się zepsuć :) W Astonie Martinie też. Ale jak widać, w
    francuzach jednak częściej. Za to bym się tym nie przejmował, bo w ciągu
    najbliższych kilku lat będziemy mieli auta chińskie na rynku, i francuzy nie
    będą już najgorsze :)

    --
    Polska gra fabularna - prawie jak WoW w
    przeglądarce :)
  • sowizdrza 10.12.08, 09:34
    witam,

    jeżdżę 306 kombi z 2001r. niedługo 100000, z napraw :
    wyminiłem amortyzatory z tyłu bo już nie za dobrze trzymały
    poza tym olej wymieniam, filtry i raz rozrząd

    moim zdaniem samochody francuskie jeżeli ktoś chce kupic nowy to
    powinien poczekać rok co najmniej od wejścia modelu
    minie okres chorób wieku dziecięcego i mozna śmiało zaufać takiemu
    samochodowi

    wybierając z francuskich aut
    1. peugeot - najbardzie stonowany
    2 citroen - najbardziej awangardowy , nowa c5 jest super!
    3 renault - stara technologioa i najwięcej niedociągnięć
    słynna karta zamiast kluczyka do laguny powodowała że właściciel nie
    mógł jeździć swoim samochodem
  • ageh 13.12.08, 20:11
    sowizdrza napisał:
    > 1. peugeot - najbardzie stonowany
    > 2 citroen - najbardziej awangardowy , nowa c5 jest super!
    > 3 renault - stara technologioa i najwięcej niedociągnięć
    > słynna karta zamiast kluczyka do laguny powodowała że właściciel nie
    > mógł jeździć swoim samochodem

    O tak Citroen C5- cudo. Wybrali go nawet taxówką roku we Francji.
  • ariston1 10.12.08, 10:47
    w 2001 kupiłem nową xsarę picasso po 4 latach sprzedałem i kupiłem drugą taką
    samą tylko z lepszym wyposażeniem. Pierwszą przejechałem 95000 km i musiałem
    kupić tylko łączniki stabilizatora wahacza w przednim zawieszeniu. Druga ma
    teraz 52000km i jak na razie oprócz przeglądów to bez dodatkowych opłat.
    Następnym samochodem będzie też citroen.
  • mr.statler 10.12.08, 16:09
    Nigdy więcej.
    160 kkm. Amortyzatory już wymienione raz, teraz znowu trzeba będzie.
    Pompa wodna przy 120 tysiącach. Wymiana silnika przy 90 kkm,
    wyskoczyły pierścienie pozycjonujące korbowód. Na plus to , że
    pomimo skończenia gwarancji zapłaciłem 30% nowego silnika i całą
    robocizne miałem za free. Przy okazji wymienione sprzęgło, bo już
    się kończyło. Fabryczne tarcze i klocki niedobrane pod względem
    twardości. Tarcze znikają w oczach , a klocki nie ruszone. W środku
    plastiki niespasowane - trzeszczą, osłona silnika plastikowa
    regularnie urywa zaczepy i wysuwa bagnet do góry, wywaliłem osłone
    na śmieci. Kolega w Berlingo ma identycznie. Przy 140 kkm turbina
    padła. Ehhhh

    Poprzednio miałem e30 i głupio zrobiłem sprzedając go, bo przy 280
    kkm i wieku 10 lat ciśnienie miał na nominał i jedyną poważną
    usterką była pompa wodna przy 240 kkm. Chciałem nowy (bezproblemowy
    samochód) :) . Trzeba było kupić używane e36 lub e46
  • charlie_x 10.12.08, 18:22
    406 2.0 SRI turbo. pol roku jazdy.Zero problemow fajny
    samochod,a potem zachcialo mi sie nieco mlodszej
    meganki..immobiliser,komputer,centralny zamek i..to tyle bo dluzej
    nie wytrzymalem nerwowo.Poszla na zlom, a dokladniej pojechala tam
    na lawecie.
    --
    charlie_x : ..?
  • lupus1 11.12.08, 12:50
    Znajomy kupił sobie w zeszłym roku w kwietniu nowe C4. Po ok 20 000 km zaczeły się cyrki. Szyba od strony kierowcy opuszcza się bez problemu, gorzej z zamykaniem. Jak chce się ją podnieść ona w dalszym ciągu się opuszcza... Czasem trzeba walczyc 15 minut aby się podniosła. Przy mocniejszym hamowaniu wyskakuje błąd poduszek powietrznych. Błąd ABSu też często się pojawia, pozatym alarm potrafi sie włączyć w ciągu jazdy...
  • artie40 16.12.08, 16:08
    lupus1 napisał:

    > Znajomy kupił sobie w zeszłym roku w kwietniu nowe C4. Po ok 20
    000 km zaczeły się cyrki. Szyba od strony kierowcy opuszcza się bez
    problemu, gorzej z zamykaniem. Jak chce się ją podnieść ona w
    dalszym ciągu się opuszcza... Czasem trzeba walczyc 15 minut aby się
    podniosła.


    Głowy nie dam ale obstawiam przełącznik sterujący w drzwiach -
    miałem podobny objaw w Xantii. Nowy 150 zł plus robocizna, do
    zrobienia u normalnego elektryka.



    Przy mocniejszym hamowaniu wyskakuje błąd poduszek powietrznych.

    Zrobić diagnostykę.


    Błąd ABSu też często się pojawia,

    A kółka są dobrze wyważone?


    pozatym alarm potrafi sie włączyć w ciągu jazdy...

    Znam to, czasem śmiesznie, czasem strasznie. U mnie w Xantii
    wyłączał zapłon do tego, czyli był szybki zjazd na pobocze. Sprawa
    banalna, gdzieś jest przebicie. Pytanie, czy to firmowy alarm?
  • naprawdetrzezwy 11.12.08, 18:09
    Jakoś tak w latach 60. - 70. ubiegłego wieku.
    (oczywiście te stare, wyeksplatowane, sprowadzane z Zachodu)

    ageh napisał:



    > Ja osobiście niegdy nie miałem nieprzyjemności

    A nieosobiście miałeś nieprzyjemność?
    ;>>>



    --
    Trzeźwy
    Naprawdę trzeźwy...
  • wsk175 13.12.08, 16:36

    Witam. Od roku śmigam 207 1,4hdi. W tym czasie nakręciłem ponad 60 tys km i nic,
    zero problemów i zero awarii. Auto służbowe więc niespecjalnie zależy mi na
    ekonomicznej jeżdzie , ale nawet przy baaaardzo intensywnym wciskaniu pedału
    gazu nie udało mi się przekroczyć 6 l ropy na 100km ! Przy normalnej jezdzie (
    miasto +trasa 110-130 km/h) srednie spalanie to 5l.
    wady: żarówki reflektorowe przepalają się średnio co 2 miesiące , a ich wymiana
    doprowadza do szału.
    W firmie jest kilka 207 i wszystkie są bardzo ok.
    Co innego meganka z pierwszej serii-masakra: olej bierze od nowości, zawieszenie
    się rozłaziło od zawsze, itd
  • 10danek 13.12.08, 18:19
    wsk175 napisał:

    >
    > Witam. Od roku śmigam 207 1,4hdi.

    dobre to - smigam
  • wsk175 13.12.08, 18:58
    odnośnie śmigania
    70 koni nie czyni z tego peugeota bolidu , ale jak już się rozpędzi to naprawdę
    da się wyprzedzić czasem, coś.....
    Dla uzyskania prędkości 170/h nie trzeba nawet zjeżdżać z Giewontu...
    ps
    rok temu też nie miałem najlepszego zdania o francuskich samochodach
  • ageh 13.12.08, 20:19
    naprawdetrzezwy napisał:

    > Jakoś tak w latach 60. - 70. ubiegłego wieku.
    > (oczywiście te stare, wyeksplatowane, sprowadzane z Zachodu)
    >
    > ageh napisał:
    >
    >
    >
    > > Ja osobiście niegdy nie miałem nieprzyjemności
    >
    > A nieosobiście miałeś nieprzyjemność?
    > ;>>>
    >
    >
    >
    ignoracja z mojej strony. Nigdy mnei nie spotkały nieprzyjemności związane z
    francuskimi autami, czy to jako pasażer czy jako kierowca. nie dochodziły do
    mnie też słuchy o większej awaryjności francuzów w porównaniu z niemieckimi
    autami i stąd ten wątek
  • 01boryna 13.12.08, 18:03
    mialem od nowosci Lagune I. Eksploatowana w Niemczech. Jedyne co sie w niej nie
    popsulo to skrzynia biegow ani silnik sie nie rozpadl. Poza tym bylo wszystko od
    zarwanego fotela poprzez rozwalona pompe wodna a na wymianie klimy konczac.
    Rozwalone zawieszenie, kilka wymian wydechu, niesprawna elektryka itp. Kiedys na
    tym forum wypisalem wszystkie awarie. Sprzedalem po 7 latach i 157 tys.
    kilometrow. Moze to wszystko stereotypy ale z Golfem II nie mialem ZADNYCH
    awarii. Podobnie z Volvo
  • iszkariota 13.12.08, 20:24
    Chcesz mieć pojęcie o autach francuskich?
    Obejrzyj Ari Vattanena w najbardziej pogiętym kawałku "Pikes Peak", koniecznie
    na głosnikach:
    pl.youtube.com/watch?v=TKgeCQGu_ug&feature=related
    --
    Stokrotka, stokrotka, jest pani na mojej krótkiej liście, pożałuje pani tego,
    wykończę panią, nie obronią pani agenci służb specjalnych Walterowie.
  • 10danek 14.12.08, 03:05
    a co ten samochod ma wspolnego z tymi jezdzacymi po naszych drogach?


    --
    presentation1:
    Statystyki nie sa kwestia ciaglosci ale kwestia tego ze rzadzi Tusk
  • iszkariota 14.12.08, 08:55
    10danek napisał:

    > a co ten samochod ma wspolnego z tymi jezdzacymi po naszych drogach?
    >
    To: pug-club.com/uploadfiles/File/Imagesforstaticcontent/Logo%20Peugeot.jpg

    :)))


    --
    Stokrotka, stokrotka, jest pani na mojej krótkiej liście, pożałuje pani tego,
    wykończę panią, nie obronią pani agenci służb specjalnych Walterowie.
  • peblos 14.12.08, 01:50
    rok temu woziłem swoje leniwe cztery litery w hondzie civic z 88 roku..(coz jak
    na 20 latka i tak nie było źle)
    w tym roku przesiadłem sie do Clio z 2000 roku...
    I teraz pytanie ile mamy francuzów na polskich drogach z tamtych lat?? chyba
    jedynie Golfy dorównują japończykom... ale nie o tym miało być;)

    Co do francuzów... to tak... wsiadam przekręcam kluczyk i jade... ;) nie
    narzekam mało pali nic sie nie psuje zawieszenie wytrzymuje moją jazde a raczej
    nie omijam dziurek jakos na siłe... jak sie uda to uda jak nie to coz zdarza
    sie... samochód jest dla mnie nie ja dla niego...

    ale w 20 letnim civicku miałem pełną elektrykę począwszy od lusterek szyberdachu
    oknach wspomaganie i wszystko działało.. nic sie nie szwankowało...

    a w Renault w ciagu roku
    - urwana wewnętrzna klamka
    - połamanka jedna kratka od nawiewu na środkowej konsoli
    - niedziałające podświetlenie pokręteł od nawiewu
    - zepsute dwa zamki!! jedynie od strony pasażera sie trzyma ale nie do końca
    sprawny..
    - fotele i kierownica bardziej wytarte i zniszczone w 8 letnim francuzie niz w
    20 letnim japończyku
    - ogolnie elektryka do dupy... przewód przy alternatorze do wymiany był

    Morał jest taki... Jak by popatrzeć oba auta jeździły zadne mnie nie zawiodło
    wiec nie moge powiedzieć ze francuzy są do dupy... ale jednak wykończenie jakoś
    mareriałów to zostawia troche do rzyczenia...

    No i dochodzi to ze Francuzi raczej mają typowo miejskie autka do spokojnej
    jazdy po miastach... ni to sie nadaje do wyskoczenia na autostradę ani mało
    który zasłynął jako porządna Limuzyna typowe samochody dla mas... nijakie jak
    fiat.. byle wozić cztery litery z miejsca na miejsce...
  • ageh 15.12.08, 19:26
    peblos napisał:

    > No i dochodzi to ze Francuzi raczej mają typowo miejskie autka do spokojnej
    > jazdy po miastach... ni to sie nadaje do wyskoczenia na autostradę ani mało
    > który zasłynął jako porządna Limuzyna typowe samochody dla mas... nijakie jak
    > fiat.. byle wozić cztery litery z miejsca na miejsce...

    tu się nie zgodzę nowy Citroen C5 jako limuzyna zdąrzył już zasłynąć a C6 to i
    nawet sarkozy się wozi
  • fgr 14.12.08, 12:16
    Citroen niszowy ?? chyba w latach 80 tych to on był niszowy
    miałem 8 lat citroena xsare nie polecam auta, moja poprzednia 19 miała lepsze
    przyspieszenie od niego (przy czym C miał 75 km a R 58 km !!! )
    ponadto wsteczny wchodził kiedy mu się chciało, zawieszenie fatalne - trzęsło
    nim na boki przy byle nierówności, przyspieszenie miał jak Polonez, tyle dobrze
    że się prawie nie psuła (był problem ze skrzynią biegów akurat gdy skończyła się
    gwarancja)
    Natomiast renault 19 było bezawaryjne tyle że na koniec zaczął wychodzić problem
    z zapłonem ale to była jakaś usterka fabryczna
  • 111slavo 15.12.08, 03:35
    Z twojego opisu wynika, ze miales XMa 75 KM wzglednie Jumpera Maxi
    skoro z 75 konnym silnikiem nie dawal rady nie dosc, ze R19 58 KM to
    jeszcze Polonezowi.
    Wniosek: nie kupuj bitych samochodow z niewiadomego zrodla i nie rob
    ze skadinad badziewia 19 bolidu i szczytu bezawaryjnosci.

  • ariston1 14.12.08, 23:04
  • arturd001 15.12.08, 11:56
    Ja mam francuza i w mojej rodzinie yeż jest trochę francuzów.
    Nie wątpliwie wolę francuzy od fiatów.
    Z mojego doświadczenia wiem że zdażają się auta poniżej przeciętnej
    awaryjności ja i powyżej.
    Powiem tak Partner 2,0 HDI zbyt często padajace koło pasowe 300 tyś
    żadnych innych usterek poza zwykłymi wymianami eksploatacyjnymi
    307 2,0 HDI padło sprzęgło zbyt wczes406 2.0 SRI turbo żadnych
    innych usterek
    Megane 1,5 dci padł podnośnik szyby i porobiły się wżery w tylnych
    tarczach zbyt wcześnie, żadnych innych usterek.
    206 RC śmiga jak zły
    Wszystkie auta niemieckie francuskie, japońskie wg mnie coraz
    częściej maja "dziwne" awarie wszystko przez cięcia kosztów i
    rozbudowaną elektronikę.
  • chris62 15.12.08, 12:46
    Co za głupi system oceniać pojazdy wg kraju pochodzenia skoro w obrębie nawet
    jednej marki znajdziemy zarówno auta bezawaryjne dopracowane jak i kompletne
    knoty konstrukcyjne.
    Do tego dochodzi globalizacja i co za tym idzie wspólne podzespoły we wszystkich
    markach.
    Mnie się trafił udany egzemplarz Scenika jeździ 9-ty rok bezawaryjnie i nie chcę
    póki co innego auta bo to zaspokaja moje potrzeby przewozowe. mam gdzieś że nie
    ma wielowahacza z tyłu - (w nowym Civicu też nie ma) ważne, że wytrzymuje te
    dziury po, których jeździ i przewozi po kilkaset kilogramów bagażu.
    Przez ten okres wymieniałem tylko materiały eksploatacyjne a z zawieszenia
    sworznie zwrotnic 2 lata temu za 70 PLN. tak wygląda "delikatność" zawieszenia
    mojego francuskiego auta.
    Dodam, że pije lpg, oleju do dziś nie bierze więc i w spalaniu jest ekonomiczny.
    Co do przestarzałości konstrukcyjnej to weźmy np silnik - mój to F4R 2,0 16V 140
    KM - pokażcie mi, który silnik z tego okresu a nawet nowszy ma zredukowane opory
    tarcia układu rozrządu poprzez zastosowanie łożysk na dźwigienkach zaworów. Do
    tego można zauważyć że w konkurencyjnych silnikach można spotkać wciąż
    prehistoryczne układy zapłonowe z 1-ną cewką a u mnie są 4.
    Wszystko sprowadza się do ceny a w tym aspekcie auta niemieckie i japońskie
    przegrywają. Kupiłem Scenika bo był w full opcji a za podobne pieniądze z aut
    niemieckich mogłem mieć zaledwie Golfa IV 1,6 100 KM z korbkami do opuszczania
    szyb z tyłu.
  • ageh 15.12.08, 19:33
    Zgadzam się, że to głupi system oceniania wg. kraju. Dlatego rozmawiamy-
    stereotypy...
    Bardzo słusznie mówisz o globalizacji- to powoduję, że mamy sporo podobnych
    modeli i sporo podobnych awarii. 20letnie samochody jeżdżą i pojeżdżą jeszcze bo
    były produkowane w innych czasach, bez zbędnych gadżetów, które wpływają na
    awaryjność.
    Szczęście tych, którzy trafiają na bezawaryjne egzemplarze.
  • ageh 15.12.08, 19:34
    swoją drogą jednostki hdi i dci to dobre silniki, co nie?
  • arturd001 16.12.08, 09:30
    Mam trochę styczności z dieslami. Powiem tak jak były wolnosące to
    były mniej dynamiczne ale przy własciwym użtkowaniu prawie nie do
    zajecania. HDI i dci te które ja mam są bez zarzutu (tankuje na
    sprawdzonej stacji w pore wymieniam filtr paliwa, i auta którymi jak
    do tej pory jeźdżę są bezwypadkowe i hdi ma 350 tyś a dci 90 tyś)
    Natomiast zdażyło się że padły znajomemu wtryski ale auto było
    uderzone i kiedyś przez przypadek wlał trochę benzyny (w porę sie
    zorientował i nie jechał na niej) ale w zbiorniku trochę na pewno
    zostało. Są zwolennicy i przeciwnicy turbo diesli. Ale obecnie
    benzyniaki też są coraz powszechniej uturbiane.
    Co do podziału samochodów na kraje pochodzenia też uważam że to
    trochę bez sensu.
  • ageh 18.12.08, 20:01
    arturd001 napisał:

    > Mam trochę styczności z dieslami. Powiem tak jak były wolnosące to
    > były mniej dynamiczne ale przy własciwym użtkowaniu prawie nie do
    > zajecania. HDI i dci te które ja mam są bez zarzutu (tankuje na
    > sprawdzonej stacji w pore wymieniam filtr paliwa, i auta którymi jak
    > do tej pory jeźdżę są bezwypadkowe i hdi ma 350 tyś a dci 90 tyś)
    > Natomiast zdażyło się że padły znajomemu wtryski ale auto było
    > uderzone i kiedyś przez przypadek wlał trochę benzyny (w porę sie
    > zorientował i nie jechał na niej) ale w zbiorniku trochę na pewno
    > zostało. Są zwolennicy i przeciwnicy turbo diesli. Ale obecnie
    > benzyniaki też są coraz powszechniej uturbiane.
    > Co do podziału samochodów na kraje pochodzenia też uważam że to
    > trochę bez sensu.
    jestem tego samego zdania odnosnie dieseli. mają praktycznie same zalety i
    owszem są wytrzymałe, sam widziałęm auta z 400tys przebiegu z hDi i wlasciciele
    bardzo sobie chwalili.

    Powinniśmy zerwać z powielaniem stereotypów, w dzisiejszym swiecie to porostu
    bez sensu, a auta takie jak C5 www.citroen.pl/m1/default.aspx?sub=C5
    które zosteje docenione nawet w odległej i dobrze zmotoryzowanej Japonii
    świadczy tylko o tym, że to w polakach siedzą stereotypy.
  • piotr33k2 16.12.08, 22:51
    ageh napisał:

    > swoją drogą jednostki hdi i dci to dobre silniki, co nie?
    hdi sa lepsze ,lepsze osiagi, spalanie i kultura pracy,pozatym cdi
    bardziej wrazliwe na paliwo i na wszystko,moim zdaniem zdecydowanie
    lepsze bardziej udane mialo diesle reno starej generacji wolnossące
    czy z turbina czy bez.cdi im specjalnie nie wyszło, inne koncerny
    mają raczej lepsze diesle nowej generacji.
  • ageh 18.12.08, 20:03
    napewno piszesz o dCi?
    a co powiesz o fordowym TDCI?
  • lupus76 18.12.08, 23:11
    powiem, że to nic innego, jak HDI koncernu PSA.
    --
    Kaczki charakteryzują się tym, że mają ptasi móżdżek.
  • piotr33k2 21.12.08, 22:13
    ageh napisał:

    > napewno piszesz o dCi?
    > a co powiesz o fordowym TDCI?
    ten od forda to jest wspólny projekt i produkt z citroenem i
    peugotem tylko że tam jest oznaczony hdi a ten od reno to jest inny
    moim zdaniem gorszy diesel, to juz starego typu wolnossace diesle
    reno miało bardziej udane bo przynajmniej były mało awaryjne i
    wytrzymałe na długie przebiegi .
  • sniperslaststand 16.12.08, 19:37
    ageh napisał:

    > Czemu francuzy mają taką złą opinie wśród internautów i niektórych kierowców?

    www.youtube.com/watch?v=nXCZ2v-nIF4 (wolniejsze łącze)
    www.youtube.com/watch?v=nXCZ2v-nIF4&fmt=18 (szybsze łącze)


    VW Golf - 53 sekundy przez kierowcę, bez jakichkolwiek narzędzi.

    Renault Megane - 45 minut przez profesjonalnego mechanika realizującego naprawy "w trasie", wyposażonego w komplet narzędzi. Wymiana żarówki wymaga zdjęcia koła.

    Renault tłumaczy, że "to dla bezpieczeństwa, aby samochód miał 5 gwiazdek EuroNCAP". VW Golf też ma tyle.

    Zastanawiałem się, czy naprawdę trzeba zdejmować koło, aby się do żarówki dostać.
    Trzeba.
    www.meganeownersclub.co.uk/changingmeganebulb.php

    Zdaje się że z filtra powietrza w pieżotach też trudno się dostać. Bo przecież filtry, jakiekolwiek, to ostatnia rzecz, jaką komukolwiek do głowy przyszłoby wymieniać na drodze eksploatacji auta.
  • ageh 18.12.08, 20:08
    Hehe ciekawy przykład. nawet trudno to wytłumaczyć, to dotyczy tylko megane?
    pewnie clio tej samej generacji również
  • crannmer 18.12.08, 21:21
    sniperslaststand napisał:

    > VW Golf - 53 sekundy przez kierowcę, bez jakichkolwiek narzędzi.

    To jest tylko wycinek prawdy. Taki wynik Golfa V jest min. rezultatem
    posmiewiska, jakie VW mial w Bundesrepublice po tym, jak w popularnym programie
    informacyjnym Stern-TV majster z ASO VW przez 39 minut wymienial zarowke H7 w
    Golfie IV.

    A swiatlo postojowe mialo byc jeszcze gorsze.

    > Renault Megane - 45 minut przez profesjonalnego mechanika realizującego naprawy
    > "w trasie", wyposażonego w komplet narzędzi.
    > Zdaje się że z filtra powietrza w pieżotach też trudno się dostać.

    Jesli poszukasz, to podobne wymagania przy zmianie zarowek znajdziesz w wielu
    samochodach ostatnich lat. Golf, Passat, Mondeo, Fiesta, Mini, Smart, Chrysler
    300... i... i... i...

    To nie jest wylaczna domena francuzow.

    --
    MfG
    C.
    For a canon in inversion is a dangerous diversion
  • radioaktywny 18.12.08, 23:00
    crannmer napisał:

    > To nie jest wylaczna domena francuzow.


    Co prawda to prawda, w Peugeocie 407 wymiana żarówek jest dziecinnie prosta.
    Można ją zrobić samodzielnie w środku nocy na parkingu, co osobiście, bez
    najmniejszego problemu wykonywałem.
  • ageh 21.12.08, 19:53
    słuszna uwaga. ostatnio znajomemu zaparowało tylnie światło w
    passacie i też kombinował
  • inguszetia_2006 16.12.08, 20:15
    Witam,
    Miałam Renault 5.
    Złom nad złomami;-D
    Cały był zardzewiały i wogóle szkoda gadać.
    Co ja się namęczyłam z tym dziadem borowym.
    Całe szczęście to było daaawano temu, ale jak pomyślę o tej
    piątce,to wyć mi się chce;-D
    Pzdr.
    Inguszetia
  • kwika 17.12.08, 14:39
    A co powiecie o Peugocie 307 SW? Warto się nim interesować. Chodzi
    mi o rocznik 2002-2004.
  • piotr33k2 17.12.08, 19:55
    bliski kumpel ma 307 diesla rocznik 2003 już dwa lata ,wymienił
    tylko pasek rozrządu z pompą i jezdzi bez problemów ,jechałem kilka
    razy sam tym jego autkiem i bardzo fajnie sie jezdzi tylko jak dla
    mnie on ma za słabego tego diesla bo tylko 90 koni a autko trochę
    masy ma ,lepiej wybrac dla tego modelu hdi 110 konnego .
  • kemot82 18.12.08, 08:45
    Jak 307 to tylko w benzynie, 1.6 daje radę, a jeśli 109KM to za mało to bierz
    2.0 który ma ok.140KM. Kupiłem 1.6 ben. z 2003r. i nie żałuję - a czytając forum
    peugeota, na oko 3/4 postów z problemami dotyczy silnika HDI (więcej 2.0 HDI
    110KM bo ma filtr FAP i koło dwumasowe). Może to wynikać z tego, że samochodów z
    dieslem jeździ więcej, ale chyba jednak coś w tym jest... Wybór należy do Ciebie.
    P.S. Samochód kupiłem od wujaszka, który po 4 latach bezproblemowej jazdy 307
    przesiadł się na nową 308 1.6 HDI, więc są ludzie, którzy nie boją się tych
    strasznych francuzów. Ani silników HDI;) Hehe, może kiedyś go od niego odkupię;)
    Pozdrawiam wszystkich francowatych!
  • radioaktywny 18.12.08, 12:23
    kemot82 napisał:

    > czytając forum
    > peugeota, na oko 3/4 postów z problemami dotyczy silnika HDI (więcej 2.0HDI
    > 110KM bo ma filtr FAP i koło dwumasowe). Może to wynikać z tego,że samochodów
    z dieslem jeździ więcej, ale chyba jednak coś w tym jest...

    A czytałeś na tamtejszym forum pomysły na ominięcie filtra FAP, usunięcie go,
    lub wręcz...przedziurawienie?
    Poczytaj a wówczas stanie sie dla Ciebie jasne dlatego filtry FAP w naszym kraju
    są wyjątkowo awaryjnym elementem.
  • ageh 21.12.08, 19:57
    No więc do jakich wniosków dochodzimy odnośnie tych
    wspaniałych/wstrętnych francuskich aut? za co je lubimy a za co
    nienawidzimy.
    przyznaję, że draźnią mnie plastikowe nadkola i zderzaki w renault.
    za to zawieszenie citroenów to bajka
  • mariuszn_74 29.12.08, 08:44
    Jako właściciel / użytkownik w ciągu ostatnich lat w sumie
    6 "francuzów (4 citoreny / 2 peugeoty) potwierdzę to, co kilku
    forumowiczów już napisało - za świetne zawieszenie, dobrą blacharkę,
    niekonwencjonalne (choć czasami trochę kłopotliwe) rozwiązania.
    Natomiast generalnie mam odczucia, że trwałość takich rzeczy jak
    klocki, tarcze, układ wydechowy jest dużo niższa niż w autach
    niemieckich / japońskich. No i zawieszenie - komfortowe, ale na
    polskich drogach mało trwałe. Awarie elektryki i elektorniki się
    zdarzają, ale teraz to chyba każdy producent ma z tym problem.
  • ageh 29.12.08, 16:44
    konstruktywna opinia. a uważasz, że te stereotypy są słusznie
    powielane czy właśnie błędnie i liczy się cos innego?
  • ageh 28.12.08, 21:37
    no a wracając do tematu to co możemy powiedzieć o francuskich z
    nazwy: Citroen C1 i peugeot 107, które są w końcu z czech?
    utrwalają niekorzystny stereotyp czy wręcz przeciwnie?

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.