Dodaj do ulubionych

Nowe DIESLE to kibel-gdzie ten moment 01boryna?

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.11.03, 20:05
> 01boryna napisał:
>
> >Za to mamy niewyobrazalny dla benzynowca moment obrotowy .......

Etom napisal:
cyt "Zalozmy ze mamy samochod z silnikiem diesla o momencie obrotowym 300 Nm
a drugi z silnikiem benzynowym o momencie obrotowym 200 Nm
przy stosunku przelozen ich przekladni 1 / 1.5 moment napedowy na kolach
obydwu samochodow bedzie dokladnie taki sam. A wlasnie moment napedowy na
kolach - czyli po wyeliminowaniu promieni kol(sa takie same) sila "ciagnaca"
samochod - decyduje o zdolnosci do przyspieszania a nie moment obrotowy
silnika."

nowe diesle maja turbine a benzyny nie, jak porownac z turbo benzyna to nawet
ten "bezwzgledny" moment juz nie jest atutem diesla:

Diesle:
VW 1.9TDi: 1896cm3, 130KM, 310Nm/1900 Obr 0-100 9.9s Passat 1418 kg
Audi 2.0TDi: 1968cm3, 140KM, 320Nm/1750 Obr 0-100 9.5s A3 1340 kg
Renault 1.9DCi: 1870cm3, 120KM, 270Nm/2000 Obr 0-100 10,7s Laguna 1350 kg
Ford 2.0TDCi:1998cm3, 130KM, 330Nm/1800 Obr 0-100 9.9s Mondeo 1480 kg

Benzyny "soft turbo":
Renault 2.0T: 1998 cm3, 165 KM, 270Nm/3250 Obr 0-100 8.5s Laguna 1320 kg
Opel 2.0T: 1998 cm3, 175 KM, 265Nm/2500 Obr 0-100 9.4s Signum 1560 kg
Audi 1.8T: 1781 cm3, 180 KM, 235Nm/1950 Obr 0-100 7.3s TT 1450 kg

Benzyny "wyzylowane" tak jak te wszystkie nowe "dieselki":
Subaru 2.5T: 2498 cm3, 300KM, 414Nm/4000 Obr 0-100 4.9s ImprezaWRXSTi 1600
kg
Subaru 2.0T: 1998 cm3, 227KM, 300Nm/4000 Obr 0-100 5.9s ImprezaWRX 1490
kg
Mitsu 2.0T: 1998cm3, 210KM, 300Nm/3000 Obr 0-100 7.0s Eclipse 1998 1400
kg

gdzie sa te "niewyobrazalne" dla benzyny momenty???

jakos ich nie widac, za to widac ze pod wzgledem przyspieszenia
benzyny "miazdza" dieselki

ciekawy link dla zwolennikow malej ilosci cylindrow:
www.mbusa.com/brand/selector/controller.jsp?filter=cylinder
Obserwuj wątek
        • 01boryna Re: Nowe DIESLE to kibel-gdzie ten moment 01boryn 16.11.03, 21:06
          Przepraszam ze tak na szybko, ale to moj ostatni juz wpis dzisiaj. Wszystko sie
          zgadza, tylko co maja zrobic ludzie ktorym nie jest potrzebny 300PS bolid
          zrzerajacy ok. 20litrow? Jesli komus wystarczy 130PS, wysoki moment obrotowy(bo
          duzo jezdzi po miescie) i duze oszczednosci na paliwie. Rzeczywistosc koryguje
          suche liczby. Oczywiscie wyzylowane (i drogie) turbobenzynowce nadal beda
          kupowane. A jaki jest trend podam tylko ze w ciagu ostatniego roku liczba
          sprzedanych diesli w Europie zach. wzrosla o nastepne 3%. Czy dlatego ze sa
          gorsze od benzynowcow?

          Pozdrowienia
            • Gość: Kris Kelvin Re: Nowe DIESLE to kibel-gdzie ten moment 01boryn IP: 80.48.103.* 16.11.03, 21:29
              Kiedy mialem 10 lat tez najbardziej dla mnie liczylo sie przyspieszenie do
              setki ale chyba z tego wyroslem. Zgadzam sie ze diesle gorzej przyspieszaja do
              setki no ale co z tego? Jakie ma to znaczenie. Wiekszosc z obecnych na forum
              podobnie jak wiekszosc ludzi na swiecie to ludzie ktorzy jednak musza dobrze
              sie zastanowic nim wydadza kazda zlotowke, centa, itp. A nawet jesli czesto nie
              musza to majac male dziecko na tylniej kanapie nie bede szybko jechac bo nie
              chca ryzykowac. Tak wiec wybor diesla jest dla nich czyms naturalnym.

              Poza tym co to znaczy lepszy?
              Nie ma jednolitego kryterium do oceny tego okreslnia.
              Dla rajdowca lepsza bedzie benzyna
              Dla szukajacych taniego auta benzyna
              Dla oszczednego diesel
              Dla jezdzacego w teren diesel bo mu kable nie zamokna
              Silnik wysokoprezny jest znacznie trudniejszy w konstrukcji wiec dla firm
              motoryzacyjnych lepsza (z punktu widzenia kosztow) bedzie benzyna bo jest
              tansza w konstrukcji.
              Kazdy ma swoje powody.

              Kolego GB przemysl czy nazywanie ignorantami ludzi majacych inne zdanie niz ty
              jest na poziomie.
              • greenblack Re: Nowe DIESLE to kibel-gdzie ten moment 01boryn 16.11.03, 21:41
                Gość portalu: Kris Kelvin napisał(a):

                > Kiedy mialem 10 lat tez najbardziej dla mnie liczylo sie przyspieszenie do
                > setki ale chyba z tego wyroslem. Zgadzam sie ze diesle gorzej przyspieszaja
                do
                > setki no ale co z tego? Jakie ma to znaczenie. Wiekszosc z obecnych na forum
                > podobnie jak wiekszosc ludzi na swiecie to ludzie ktorzy jednak musza dobrze
                > sie zastanowic nim wydadza kazda zlotowke, centa, itp.

                O niczym innym z Szymim nie piszemy. Od dawna.

                A nawet jesli czesto nie
                >
                > musza to majac male dziecko na tylniej kanapie nie bede szybko jechac bo nie
                > chca ryzykowac. Tak wiec wybor diesla jest dla nich czyms naturalnym.

                To dlaczego jest taki pęd do coraz mocniejszych diesli? Bo ludzie pragną
                mocnych samochodów, ale też muszą się liczyć z groszem. Czy skoro Amerykanie
                mają mocne samochody, to śmiertelność na drogach jest u nich większa niż w
                Europie? Wręcz przeciwnie.

                > Poza tym co to znaczy lepszy?
                > Nie ma jednolitego kryterium do oceny tego okreslnia.

                Cichszy, dynamiczniejszy, mniej kłopotliwy (turbo, stopień komplikacji).

                > Dla jezdzacego w teren diesel bo mu kable nie zamokna

                W Dakarze wygrywają benzynowe V8. Na Syberii i na Alasce diesel się nie liczy.

                > Kolego GB przemysl czy nazywanie ignorantami ludzi majacych inne zdanie niz
                ty
                > jest na poziomie.

                Chodziło głownie o kwestię momentu na kołach. Co nie zmienia faktu, że ludzie
                kupują samochody oczami. Przykład Mazdy jest modelowy. Niegorsza technika niż
                kiedyś, a wystarczyło lepsze opakowanie.


                Pozdrawiam
                • Gość: Kris Kelvin Re: Nowe DIESLE to kibel-gdzie ten moment 01boryn IP: 80.48.103.* 16.11.03, 21:56
                  greenblack napisał:
                  > To dlaczego jest taki pęd do coraz mocniejszych diesli? Bo ludzie pragną
                  > mocnych samochodów, ale też muszą się liczyć z groszem. Czy skoro Amerykanie
                  > mają mocne samochody, to śmiertelność na drogach jest u nich większa niż w
                  > Europie? Wręcz przeciwnie.

                  a po co kupowac benzyne jak diesel daje ci niemal to samo?
                  ludzie kieruja sie tym ze produkt A i B oferuje niemal to samo ale produkt A
                  jest dwu czy trzy krotnie tanszy w eksplatacji to po diabla wybierac B.
                  Ludzką percepcją nie wyczuje sie czesto wiekszej halasliwosci czy drgan.

                  Co do USA podkreslam ze tam sa zupelnie inne warunki. Tanie paliwo jest tam
                  takim samym przywilejem socjalnym jak w Europie zasilki. Wzrost cen paliw
                  zawsze odbija sie tam na wydatkach konsumentow i prowadzi do recesji dlatego
                  kazdy prezydent dazy do utrzymania niskich cen benzyny nawet w sztuczny sposob.
                  • greenblack Re: Nowe DIESLE to kibel-gdzie ten moment 01boryn 16.11.03, 22:05
                    Gość portalu: Kris Kelvin napisał(a):

                    > a po co kupowac benzyne jak diesel daje ci niemal to samo?


                    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=20&w=9123600&a=9124943

                    Przykład pierwszy z brzegu. Ile jest dwustukonnych minivanów z dieslami? Ile
                    jest sedanów z 250-konnymi dieslami i ile kosztują?

                    > ludzie kieruja sie tym ze produkt A i B oferuje niemal to samo ale produkt A
                    > jest dwu czy trzy krotnie tanszy w eksplatacji to po diabla wybierac B.
                    > Ludzką percepcją nie wyczuje sie czesto wiekszej halasliwosci czy drgan.

                    A przed chwilą obruszyłeś się, że ludzi nazwałem ignorantami.

                    Nawet najmocniejszy diesel w gamie danego modelu oferuje osiągi na poziomie
                    średniego benzynowca z gamy. Nie wspomnę o hałaśliwości i częśtotliwości drgań,
                    które odbiera się uchem wewnętrznym i przeponą.

                    > Co do USA podkreslam ze tam sa zupelnie inne warunki. Tanie paliwo jest tam
                    > takim samym przywilejem socjalnym jak w Europie zasilki.

                    Czy USA dotują benzynę? Jakoś tego nie zuważam. Nawet gdyby tak było, to lepsze
                    to niż trwonić pieniądze na bezrobotnych, koleje i kopalnie i procesy akcesyjne.


                    Pozdrawiam
                    • Gość: Kris Kelvin Re: Nowe DIESLE to kibel-gdzie ten moment 01boryn IP: 80.48.103.* 16.11.03, 22:46
                      greenblack napisał:
                      > Przykład pierwszy z brzegu. Ile jest dwustukonnych minivanów z dieslami? Ile
                      > jest sedanów z 250-konnymi dieslami i ile kosztują?

                      dobrze a po co komu 250 KM? Jaki odsetek sprzedanych aut stanowia auta o takiej
                      mocy? napewno bardzo niewielki.


                      > > ludzie kieruja sie tym ze produkt A i B oferuje niemal to samo ale produkt
                      > > jest dwu czy trzy krotnie tanszy w eksplatacji to po diabla wybierac B.
                      > > Ludzką percepcją nie wyczuje sie czesto wiekszej halasliwosci czy drgan.
                      >
                      > A przed chwilą obruszyłeś się, że ludzi nazwałem ignorantami.

                      i nadal sie oburzam a co moja wypowiedz ma do tego czy ja kogos obrazilem?
                      nikogo w przeciwenstwie do ciebie


                      > Czy USA dotują benzynę? Jakoś tego nie zuważam. Nawet gdyby tak było to lepsze
                      > to niż trwonić pieniądze na bezrobotnych, koleje i kopalnie i procesy akcesyjn

                      he uczepiles sie tego dotowania, sa inne sposoby wplywania przez rzad na
                      gospodarke niz dotacje. USA ma najwieksze na swiecie zmagazynowane zapasy paliw
                      gdy cena galonu na stacji w stanach wzrosnie za bardzo wystarczy uszczuplic te
                      zapasy wypuszczajac je na rynek i w sztuczny sposob obnizajac cene.

                      Co do drugiej czesci zdania absolutnie popieram jestem przeciwnikiem
                      jakichkolwiek ingerencji panstwa w gospodarke. A Unia to wielki
                      niedemokratyczny socjalistyczny moloch.
                    • undercover_brother Re: Nowe DIESLE to kibel-gdzie ten moment 01boryn 16.11.03, 23:38
                      greenblack napisał:

                      > Nawet najmocniejszy diesel w gamie danego modelu oferuje osiągi na poziomie
                      > średniego benzynowca z gamy. Nie wspomnę o hałaśliwości i częśtotliwości
                      > drgań, które odbiera się uchem wewnętrznym i przeponą.

                      Jeszcze nie slyszalem zeby ktos dostal choroby wibracyjnej od jazdy Dieslem. A kierowcy takiego np. Jelcza nie moga liczyc na komfort chocby na poziomie najgorszego z nowych Diesli. Wniosek: takie porownania nie maja sensu, bo w praktyce roznice sa niewykrywalne.

                      --
                      Undercover Brother
                        • Gość: Kris Kelvin Re: Nowe DIESLE to kibel-gdzie ten moment 01boryn IP: 80.48.103.* 17.11.03, 20:22
                          Gość portalu: Szymi napisał(a):
                          > paroma wozkami wsrod ktorych bylyby diesle, benzyny, V6 i inne bo gadac to
                          > sobie mozna czego ty dowodzisz (mozemy sie spotkac w pare osob ja moge dla
                          > porownania przyjechac benzyna V6). nie czujesz roznicy w komforcie miedzy
                          > dieslem a benzyna? lecz sie

                          uwazam ze mimo roznicy pogladow mozna by zachowac pewien poziom dyskusji i nie
                          obrazac innych. Takimi wypowiedziami w stylu "lecz sie" sam sobie wystawiasz
                          swiadectwo.
                          Co do kwestii wyczucia roznic to sa rozne auta i rozni ludzie inaczej
                          odbierajacy pewne rzeczy. Jedni sa bardziej wrazliwi na halas inni mniej.
                      • greenblack Re: Nowe DIESLE to kibel-gdzie ten moment 01boryn 17.11.03, 20:56
                        undercover_brother napisał:

                        > Jeszcze nie slyszalem zeby ktos dostal choroby wibracyjnej od jazdy Dieslem.

                        To chyba nie słyszałeś, co się działo z kręgosłupami i jelitami pierwszych
                        komunistycznych traktorzystów-przodowników pracy.

                        > Kierowcy takiego np. Jelcza nie moga liczyc na komfort chocby na poziomie
                        najgo
                        > rszego z nowych Diesli.

                        To zależy, jakiego Jelcza. Te z pneumatycznymi kabinami i silnikami Iveco są
                        przyzwoite. Natomiast poziom głośności i wibracji w nowoczesnych ciężarówkach
                        zachodnich marek jest na poziomie E320 CDI. Głównie dzięki silnikom R6 i V8 .

                        Wniosek: takie porownania nie maja sensu, bo w praktyce
                        > roznice sa niewykrywalne.

                        Dla profana;)


                        Pozdrawiam
              • etom Re: Nowe DIESLE to kibel-gdzie ten moment 01boryn 16.11.03, 22:52
                Gość portalu: Kris Kelvin napisał(a):

                > Dla jezdzacego w teren diesel bo mu kable nie zamokna

                To akurat powoli przestaje byc argumentem na rzecz diesla.Bo jezeli w moim
                toczydle (Yaris 2000r)nie ma wcale kabli wysokiego napiecia (ciekawe kto wie co
                sie z nimi stalo ? )
                to mozna przypuszczac ze w lepszych i nowszych samochodach tez ich nie bedzie.

                pozdrawiam
                --
                eTom
                • Gość: Kris Kelvin Re: Nowe DIESLE to kibel-gdzie ten moment 01boryn IP: 80.48.103.* 16.11.03, 23:04
                  etom napisał:
                  > > Dla jezdzacego w teren diesel bo mu kable nie zamokna
                  > To akurat powoli przestaje byc argumentem na rzecz diesla.Bo jezeli w moim
                  > toczydle (Yaris 2000r)nie ma wcale kabli wysokiego napiecia ciekawe kto wie co
                  > sie z nimi stalo ? )
                  > to mozna przypuszczac ze w lepszych i nowszych samochodach tez ich nie bedzie.

                  tak ale masz swiece, masz cewke, masz komputer regulujacy wtrysk a to sa
                  elementy podatne na wilgoc
                  z tego wlasnie powodu na konwencjonalnych lodziach podwodnych montuje sie
                  silniki dieslowskie a nie benzynowe
                  • etom Re: Nowe DIESLE to kibel-gdzie ten moment 01boryn 16.11.03, 23:25
                    Gość portalu: Kris Kelvin napisał(a):

                    > tak ale masz swiece, masz cewke, masz komputer regulujacy wtrysk a to sa
                    > elementy podatne na wilgoc

                    Prawda,ale ryzyko jest b.male - cewka jest szczelna i szczelnie nasadzona na
                    swiece a komputer jest rowniez w dieslach.

                    > z tego wlasnie powodu na konwencjonalnych lodziach podwodnych montuje sie
                    > silniki dieslowskie a nie benzynowe

                    To chyba nie jedyny powod bo nie przypuszczam ze zakladano z gory przeciekanie
                    tych lodzi? ( to oczywiscie maly zart :-))

                    pozdrawiam

                    --
                    eTom
                    • Gość: Kris Kelvin Re: Nowe DIESLE to kibel-gdzie ten moment 01boryn IP: 80.48.103.* 16.11.03, 23:37
                      etom napisał:
                      > Prawda,ale ryzyko jest b.male - cewka jest szczelna i szczelnie nasadzona na
                      > swiece a komputer jest rowniez w dieslach.

                      moim zdaniem ryzyko jest bardzo duze, cewka jest bardzo wrazliwa na wilgoc
                      komputer maja tylko najnowsze diesle a te starsze niektore jescze obecnie
                      produkowane sa jego pozbawione
                      poza tym silnik wysokoprezny moze teoretycznie (teoretycznie bo nie robi sie
                      tego bo po co) pracowac pod woda jesli zapewni mu sie dojscie powietrza i
                      ujscie spalin, benzyna moze o tym pomarzyc


                      > > z tego wlasnie powodu na konwencjonalnych lodziach podwodnych montuje sie
                      > > silniki dieslowskie a nie benzynowe
                      > To chyba nie jedyny powod bo nie przypuszczam ze zakladano z gory
                      przeciekanie
                      > tych lodzi? ( to oczywiscie maly zart :-))

                      hehe nie przeciekaja ale w zwiazku z roznica temperatur woda skrapla sie na
                      scianach maszynowni i jest tam duza wilgoc czego benzyna by nie wytrzymala
                  • jaki71 Re: Nowe DIESLE to kibel-gdzie ten moment 01boryn 17.11.03, 18:31
                    Gość portalu: Kris Kelvin napisał(a):

                    > tak ale masz swiece, masz cewke, masz komputer regulujacy wtrysk a to sa
                    > elementy podatne na wilgoc
                    > z tego wlasnie powodu na konwencjonalnych lodziach podwodnych montuje sie
                    > silniki dieslowskie a nie benzynowe

                    Bo na lodzi podwodnej wazna jest ekonomika, a raczej zasieg maxymalny.
                    Wazniejsa jest predkosc podwoda a tam pracuja silniki elektryczne. Lodzie
                    podwodne nie stertuja w wyscigach na 1/4 mili. Najwazniejszy jest moment na
                    wale napedowym (bo nie tylko kreca sruba ale jeszcze laduja akumulatory poprzez
                    pradnice na wspomnianym wale) i pracuja na przelozeniu bezposrednim. Silniki te
                    kreca sie max kilkaset obrotow na sekunde. I do tego zostaly wlasnie diesle
                    wymyslone. Profanacja jest wsadzanie diesla do samochodu osobowego.

                    JAki
                  • greenblack Re: Nowe DIESLE to kibel-gdzie ten moment 01boryn 17.11.03, 21:00
                    Gość portalu: Kris Kelvin napisał(a):

                    > tak ale masz swiece, masz cewke, masz komputer regulujacy wtrysk a to sa
                    > elementy podatne na wilgoc

                    Kopmputer diesla też jest wrażliwy. Poza diesle z pompowtryskiaczami i CR
                    potrzebują najlepszego oleju, a UAZ pojedzie na szczynach.

                    > z tego wlasnie powodu na konwencjonalnych lodziach podwodnych montuje sie
                    > silniki dieslowskie a nie benzynowe

                    Paradne. Po pierwsze te silniki pracują na trochę ulepszonym mazucie. Po drugie
                    chodzi o koszty i zasięg. Po trzecie obecnie liczą się tylko okręty atomowe. Po
                    czwarte diesle w są włączane tylko na powierzchni w celu naładowania
                    akumulutarów. Pod wodą pracują silniki elektryczne.


                    Pozdrawiam
                    • Gość: Kris Kelvin Re: Nowe DIESLE to kibel-gdzie ten moment 01boryn IP: 80.48.103.* 17.11.03, 21:15
                      greenblack napisał:
                      > Kopmputer diesla też jest wrażliwy. Poza diesle z pompowtryskiaczami i CR
                      > potrzebują najlepszego oleju, a UAZ pojedzie na szczynach.

                      wysokiej jakosci paliwa wymaga tez benzyna z bezposrednim wtryskiem tak wiec to
                      kiepski argument


                      > Paradne. Po pierwsze te silniki pracują na trochę ulepszonym mazucie. Po
                      drugie

                      jednakze jest to silnik wysokoprezny


                      > chodzi o koszty i zasięg.

                      to gra drugoplanowa role czy myslisz ze przy sprzecie wojskowym jakos role
                      graja koszty? jesli tak to sie mylisz. Co do zasiegu to i tak jest on maly wiec
                      konieczne sa statki zaopatrzeniowe


                      > Po trzecie obecnie liczą się tylko okręty atomowe. Po

                      napisalem to juz wczesniej


                      > czwarte diesle w są włączane tylko na powierzchni w celu naładowania
                      > akumulutarów. Pod wodą pracują silniki elektryczne.

                      zgadza sie bo nie ma mozliwosci odprowadzenia spalin ani dostarczenia powietrza
                      lecz nawet na powierzchni znaczna wilgoc panujaca na pokladzie i ryzyko pozaru
                      powoduja ze silniki benzynowe sie nie nadaja do lodzi podwodnych

                      Z tych samych powodow nie sa popularne w czolgach. Shermana nazywano
                      zapalniczka bo po jednym celnym strzale stawal w ogniu bo jako jeden z jedynych
                      mial silnik benzynowy.
                      • greenblack Re: Nowe DIESLE to kibel-gdzie ten moment 01boryn 17.11.03, 21:27
                        Gość portalu: Kris Kelvin napisał(a):

                        > wysokiej jakosci paliwa wymaga tez benzyna z bezposrednim wtryskiem tak wiec
                        to

                        Tylko że silniki benzynowe z bezpośrednim wtryskiem stanowią promil produkcji,
                        natomiast diesle z bezpośrednim wtryskiem to właściwie norma. Poza tym
                        ciśnienie wtrysku w dieslu jest wielokrotnie większe.

                        > jednakze jest to silnik wysokoprezny

                        Temu nie przeczę.

                        > to gra drugoplanowa role czy myslisz ze przy sprzecie wojskowym jakos role
                        > graja koszty?

                        Oczywiście. Masowa jak najtańsza produkcja. Tak się wygrywa wojnę.


                        >Co do zasiegu to i tak jest on maly wiec
                        >
                        > konieczne sa statki zaopatrzeniowe

                        Nawet z dieslem okręt podwodny może przebywać w morzu przez kilka miesięcy bez
                        tankowania.

                        Diesel w łodzi podwodnej służy tylko jako generator energii elektrycznej. Nie
                        ma wpływu na osiągi. Zresztą odchodzisz od tematu głównego. Nie obchodzi mnie,
                        co jest lepsze w na okręcie czy czołgu, lecz w samochodzie osobowym, zwłaszcza
                        luksusowym.


                        Pozdrawiam
                        • jaki71 Re: Nowe DIESLE to kibel-gdzie ten moment 01boryn 18.11.03, 09:02
                          greenblack napisał:
                          >
                          > >Co do zasiegu to i tak jest on maly wiec
                          > >
                          > > konieczne sa statki zaopatrzeniowe
                          >
                          > Nawet z dieslem okręt podwodny może przebywać w morzu przez kilka miesięcy
                          bez
                          > tankowania.
                          >
                          > Diesel w łodzi podwodnej służy tylko jako generator energii elektrycznej. Nie
                          > ma wpływu na osiągi. Zresztą odchodzisz od tematu głównego.

                          Tu sie akurat mylisz w konwencjonalnych lodziach podwodnych normalnym stanem
                          pracy jest stam kiedy plywa po powierzchni na silnikach diesla i ma on (diesel)
                          decydujace znaczenie w osiaganym zasiegu. Nurkuje tylko na czas wykonania
                          zadania a patrol prowadzi na powierzchni. Czasami lodzie konwencjonalne zwane
                          sa okretami nurkujacymi a nie podwodnymi.
                          To wszystko nie zmienia faktu ze diesle sa wymyslone i powinny byc stosowane w
                          ciagnikach, ciezarowkach i statkach.
                          DIESL PRECZ OD SAMOCHODOW OSOBOWYCH!!!!!

                          JAki
          • greenblack "Nie jest potrzebny" - paradne! 16.11.03, 21:20
            Często można się spotkać z takim oto bełkotem: "Szeroka gama silników i
            dodatków pozwala wybrać samochód wedle potrzeb". Śmieszą mnie takie teksty.
            Zapewniam Was, że gdyby tylko ludzie posiadali nieograniczone fundusze, to 99%
            sprzedaży stanowiłyby maksymalnie wyposażone wersje z najmocniejszymi silnikami
            i automatycznymi skrzyniami.

            01boryna napisał:

            > Przepraszam ze tak na szybko, ale to moj ostatni juz wpis dzisiaj. Wszystko
            sie
            >
            > zgadza, tylko co maja zrobic ludzie ktorym nie jest potrzebny 300PS bolid
            > zrzerajacy ok. 20litrow? Jesli komus wystarczy 130PS, wysoki moment obrotowy
            (bo
            >
            > duzo jezdzi po miescie) i duze oszczednosci na paliwie.

            Czy naprawdę tak trudno zrozmumieć, że nie chodzi o potrzeby, lecz o możliwości?

            Rzeczywistosc koryguje
            > suche liczby. Oczywiscie wyzylowane (i drogie) turbobenzynowce nadal beda
            > kupowane.

            Ale nie aż tak jak wyżyłowane turbodiesle.

            A jaki jest trend podam tylko ze w ciagu ostatniego roku liczba
            > sprzedanych diesli w Europie zach. wzrosla o nastepne 3%. Czy dlatego ze sa
            > gorsze od benzynowcow?

            Nie, dlatego ŻE OLEJ NAPĘDOWY JEST TAŃSZY I MNIEJ PALĄ. Tak trudno to pojąć?


            Pozdrowiam
                  • Gość: Kris Kelvin Re: "Nie jest potrzebny" - paradne! IP: 80.48.103.* 16.11.03, 23:00
                    lexus400 napisał:
                    >Dla mnie osobiście diesel to jedno wielkie gówno, które powinno jeźdźić tylkow
                    > lokomotywach itp.
                    > MINUSY DIESLA:
                    > - drogi w zakupie

                    hehe to mi sie podobalo pozwol ze ja sprobuje

                    MINUSY BENZYNOWCA
                    - duze spalanie
                    - drogie paliwo
                    - slaba elastycznosc (sprobujcie ruszyc z 3 biegu benzyna a dieslem)
                    - wyzsza utrata wartosci przy odsprzedazy
                    - wyzsza awaryjnosc
                    - wrazliwosc na wilgoc
                    - mniejsze mozliwe przebiegi do wyjezdzenia
                    - ryzyko pozaru w razie wypadku wynikajace z latwopalnosci benzyny
                    • greenblack Re: "Nie jest potrzebny" - paradne! 17.11.03, 21:07
                      Gość portalu: Kris Kelvin napisał(a):

                      > - drogie paliwo

                      W Europie.

                      > - slaba elastycznosc (sprobujcie ruszyc z 3 biegu benzyna a dieslem)

                      O jakiej pojemności?


                      > - wyzsza awaryjnosc

                      ;) Co najmniej 2 rzeczy do zepsucia mniej - skomplikowany układ wtryskowy i
                      turbo. Poza tym akumulator musi być w lepszym stanie.

                      > - mniejsze mozliwe przebiegi do wyjezdzenia

                      Mówisz o 150 tys. km do remontu w 1.3 JTD albo 250 tys. km w 2.5 TDI?

                      > - ryzyko pozaru w razie wypadku wynikajace z latwopalnosci benzyny

                      W ostatnim Dakarze pojazd Schlessera spłonął - Kangoo diesel;)


                      Pozdrawiam
                      • Gość: Kris Kelvin Re: "Nie jest potrzebny" - paradne! IP: 80.48.103.* 17.11.03, 21:44
                        greenblack napisał:
                        > > - drogie paliwo
                        > W Europie.

                        bo w USA cena jest utrzymywana w sztuczny sposob na niskim poziomie


                        > > - slaba elastycznosc (sprobujcie ruszyc z 3 biegu benzyna a dieslem)
                        > O jakiej pojemności?

                        takiej samej sprobuj ruszyc z trojki silnikiem o poj 1,8 - np. wolnossacym
                        dieslem i benzyna

                        > > - wyzsza awaryjnosc
                        > ;) Co najmniej 2 rzeczy do zepsucia mniej - skomplikowany układ wtryskowy i
                        > turbo. Poza tym akumulator musi być w lepszym stanie.

                        wymienione przez ciebie elementy naleza do podzespolow mechanicznych ktore od
                        nowosci przejada bez problemu conajmniej 200 tys km. Sprobuj tyle przejechac
                        bez refulacji ukladu zaplonowego i grzebania sie w elektryce.


                        > > - mniejsze mozliwe przebiegi do wyjezdzenia
                        > Mówisz o 150 tys. km do remontu w 1.3 JTD albo 250 tys. km w 2.5 TDI?

                        sprawdziles ze wiesz? mowmy o sprawach empirycznie sprawdzonych a nie o
                        gazeciarkich bzdurach. Jak 1,3 JTD bedzie mial 10 lat to pogadamy i jestem
                        pewien ze to ja bede mial racje


                        > > - ryzyko pozaru w razie wypadku wynikajace z latwopalnosci benzyny
                        > W ostatnim Dakarze pojazd Schlessera spłonął - Kangoo diesel;)

                        dwom moim znajomym zapalily sie auta benzynowe wiec 2:1 :)
                        • greenblack Re: "Nie jest potrzebny" - paradne! 17.11.03, 21:50
                          Gość portalu: Kris Kelvin napisał(a):


                          > bo w USA cena jest utrzymywana w sztuczny sposob na niskim poziomie

                          Bo oczywiście 80% podatki w cenie benzyny są naturalne.

                          > takiej samej sprobuj ruszyc z trojki silnikiem o poj 1,8 - np. wolnossacym
                          > dieslem i benzyna

                          Na III to ja ruszałem Ibizą 1.4 60 KM.

                          > sprawdziles ze wiesz? mowmy o sprawach empirycznie sprawdzonych a nie o
                          > gazeciarkich bzdurach. Jak 1,3 JTD bedzie mial 10 lat to pogadamy i jestem
                          > pewien ze to ja bede mial racje

                          Kolego, to są przebiegi oficjalnie deklarowane przez Fiata i VW. Ale Ty
                          oczywiście wiesz lepiej.


                          Pozdrawiam
                          • Gość: Kris Kelvin Re: "Nie jest potrzebny" - paradne! IP: 80.48.103.* 17.11.03, 22:15
                            greenblack napisał:
                            > > bo w USA cena jest utrzymywana w sztuczny sposob na niskim poziomie
                            > Bo oczywiście 80% podatki w cenie benzyny są naturalne.

                            nie sa natruralne tak samo jak ingerowanie w rynek by utrzymac niska cene, w
                            Europie cena paliwa jest b. wyskoa przez podatki a w USA sztucznie niska przez
                            ingerencje rzadu na rynku


                            > > takiej samej sprobuj ruszyc z trojki silnikiem o poj 1,8 - np. wolnossacym
                            > > dieslem i benzyna
                            > Na III to ja ruszałem Ibizą 1.4 60 KM.

                            no to wiesz ze bylo ciezko ale poniewaz nie komentujesz to zgodnie z twoja
                            zasada jak o czyms nie mowisz tzn ze przynajesz racje rozumiem ze sie zgadzasz
                            ze elastycznosc diesla jest rzeczywiscie lepsza


                            > > sprawdziles ze wiesz? mowmy o sprawach empirycznie sprawdzonych a nie o
                            > > gazeciarkich bzdurach. Jak 1,3 JTD bedzie mial 10 lat to pogadamy i jestem
                            > Kolego, to są przebiegi oficjalnie deklarowane przez Fiata i VW. Ale Ty
                            > oczywiście wiesz lepiej.

                            w latach 80 produkowano auta ktorych liczniki przebiegu kilometrow byly
                            pieciocyfrowe a wiec producent zakladal przebieg maks 99.999 km a jezdza do
                            dzis majac i 500 tys km. Tak wiec producenci tez sie myla. Dlatego mowie
                            pozyjemy zobaczymy.
                            • greenblack Re: "Nie jest potrzebny" - paradne! 17.11.03, 22:25
                              Gość portalu: Kris Kelvin napisał(a):

                              > takiej samej sprobuj ruszyc z trojki silnikiem o poj 1,8 - np. wolnos
                              > sacym
                              > > > dieslem i benzyna
                              > > Na III to ja ruszałem Ibizą 1.4 60 KM.
                              >
                              > no to wiesz ze bylo ciezko ale poniewaz nie komentujesz to zgodnie z twoja
                              > zasada jak o czyms nie mowisz tzn ze przynajesz racje rozumiem ze sie
                              zgadzasz
                              > ze elastycznosc diesla jest rzeczywiscie lepsza

                              Jeden z nielicznych już wolnossących diesli: 1.9D PSA 70 KM/4600 obr i 125
                              Nm/2500 obr. Dla porównania - 2.0 8V VW 115 KM/5400 obr i 172 Nm/3500 obr.


                              Pozdrawiam
                              • Gość: Kris Kelvin Re: "Nie jest potrzebny" - paradne! IP: 80.48.103.* 17.11.03, 22:35
                                greenblack napisał:
                                > Jeden z nielicznych już wolnossących diesli: 1.9D PSA 70 KM/4600 obr i 125
                                > Nm/2500 obr. Dla porównania - 2.0 8V VW 115 KM/5400 obr i 172 Nm/3500 obr.

                                po pierwsze diesel ma o 1000 obrotow nizej polozony moment
                                po drugie krzywa narastania momentu w diselu jest prawie plaska w benzynie
                                bardzej gwaltowna niemal stroma
                                po trzecie silnik 1,9 D ma 71 anie 70 KM

                                a przedewszytkim jak juz mowilem wyprobuj empirycznie sproboj ruszyc z trojki
                                oboma silnikami i zobaczysz jak latwo pojdzie ci to w dieslu a jak trudno w
                                benzynie
                                      • Gość: Kris Kelvin Re: "Nie jest potrzebny" - paradne! IP: 80.48.103.* 17.11.03, 22:59
                                        greenblack napisał:
                                        > Gość portalu: Kris Kelvin napisał(a):
                                        > > widze ze argumenty sie skonczyly
                                        > Argumenty to się skończyły tym, co zaczęli wysakiwać z czołgami i łodziami
                                        > podwodnymi. Viperem można ruszyć z piątego biegu. Maybachowi też starczyłby
                                        > jeden bieg.

                                        bo maja duza pojemnosc, lecz diesle o tej samej pojemnosci co silniki w Viperze
                                        czy Maybachu byly by od nich bardziej elastyczne.
                                        Zdaje sie ze dyskutujemy o silnikach i generalnych zasadach ich funkcjonowania
                                        bez wzgledu gdzie sa montowane.
                                        • greenblack Re: "Nie jest potrzebny" - paradne! 17.11.03, 23:03
                                          Gość portalu: Kris Kelvin napisał(a):
                                          bo maja duza pojemnosc, lecz diesle o tej samej pojemnosci co silniki w Viperze
                                          >
                                          > czy Maybachu byly by od nich bardziej elastyczne.

                                          Nie sądzę. 6-8 litrowe turbodiesle w ciężarówkach są dość słabe.

                                          > Zdaje sie ze dyskutujemy o silnikach i generalnych zasadach ich
                                          funkcjonowania
                                          > bez wzgledu gdzie sa montowane.

                                          Właśnie, że nie. Ja jestem skłonny uznać, że diesle mają swoje zastosowanie,
                                          natomiast dieslowcy twierdzą, że diesle są lepsze od benzynowych zawsze i
                                          wszędzie.

                                          --
                                          Forum Motoryzacyjne Automobil
                                          • Gość: Kris Kelvin Re: "Nie jest potrzebny" - paradne! IP: 80.48.103.* 17.11.03, 23:08
                                            greenblack napisał:
                                            > Gość portalu: Kris Kelvin napisał(a):
                                            > bo maja duza pojemnosc lecz diesle tej samej pojemnosci co silniki w Viperze
                                            >> czy Maybachu byly by od nich bardziej elastyczne.
                                            > Nie sądzę. 6-8 litrowe turbodiesle w ciężarówkach są dość słabe.

                                            silniki dla ciezarowek sa jednak troche inaczej konstruowane tam liczy sie inne
                                            parametry niz w aucie osobowym


                                            > > Zdaje sie ze dyskutujemy o silnikach i generalnych zasadach ich
                                            > funkcjonowania
                                            > > bez wzgledu gdzie sa montowane.
                                            > Właśnie, że nie. Ja jestem skłonny uznać, że diesle mają swoje zastosowanie,
                                            > natomiast dieslowcy twierdzą, że diesle są lepsze od benzynowych zawsze i
                                            > wszędzie.

                                            ja tak nie twierdze natomiast ty moim zdaniem twierdzisz ze benzynowce sa
                                            najlepsze dla wszystkich i do wszytskiego i jestes malo tolerancyjny dla innch
                                            forumowiczow - posiadaczy aut z silnikami diesla
                                            • greenblack Re: "Nie jest potrzebny" - paradne! 17.11.03, 23:12
                                              Gość portalu: Kris Kelvin napisał(a):
                                              > silniki dla ciezarowek sa jednak troche inaczej konstruowane tam liczy sie
                                              inne
                                              >
                                              > parametry niz w aucie osobowym

                                              Tam liczy się przede wszytkim moment.


                                              > ja tak nie twierdze natomiast ty moim zdaniem twierdzisz ze benzynowce sa
                                              > najlepsze dla wszystkich i do wszytskiego

                                              Benzynowce są najlepsze do samochodów osobowych. Także jako hybrydy. Temu nikt
                                              nie może zaprzeczyć.
                                              --
                                              Forum Motoryzacyjne Automobil
                                              • Gość: pidżej Re: "Nie jest potrzebny" - paradne! IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 17.11.03, 23:36
                                                greenblack napisał:

                                                > Benzynowce są najlepsze do samochodów osobowych. Także jako hybrydy. Temu
                                                nikt
                                                > nie może zaprzeczyć.
                                                I dzięki nim - i taniej benzynie w USA - zasoby ropy skończą się jeszcze
                                                szybciej niżby mogły. i wreszcie będzie spokój z tymi mądrymi dyskusjami i
                                                stwierdzeniami że wyższa sprawność energetyczna źle świadczy o dieslach i ich
                                                użytkownikach. Czy Ty, GB, masz sześćdziesiąt sześć lat i marne rokowania żeby
                                                jeździć spalając kilkanaście litrów benzyny na sto i twierdzić że jak koń ma
                                                duży łeb, to niech on się martwi? oczywiście, Twoje A8 i moje 15dci ani nie
                                                wywołają kryzysu energetycznego ani mu nie zapobiegną. to drugie mogą zrobić
                                                politycy, zachęcając do oszczędzania poprzez akcyzę, egzekwowanie rozsądnych
                                                ograniczeń prędkości, budowę autostrad i - ograniczanie miejsc parkingowych w
                                                centrach. albo przez inwazje na tereny roponośne. ale o czym ja mówię gdy np.
                                                warszawscy urbaniści nie przewidzieli ani jednego P+R przy żadnej stacji
                                                metra!?
                                  • ak_1 Re: 'Nie jest potrzebny' - paradne! 19.11.03, 21:21
                                    greenblack napisał:

                                    > No to mamy pierwszą zaletę diesla!!! Można nim ruszać z trójki!!!!!


                                    Zwroćcie uwage na predkosci, ktore mozna uzyskac na danym biegu. W silniku
                                    benzynowym maksymalna predkoscia na 3 biegu jest ok. 150km/h (w mocniejszych
                                    samochodach np. Subaru Impreza WRX jest 180km/h) a w silniku diesla maksymalna
                                    predkosc jaka da sie uzyskac na trojce to ok. 100km/h czyli tyle samo co na 2
                                    biegu w samochodzie z silnikiem benzynowym.


                                    Pozdrawiam AdamK.
                        • franek-b to mnie rozwalilo! 20.11.03, 09:43
                          > greenblack napisał:
                          > > > - drogie paliwo
                          > > W Europie.
                          >
                          > bo w USA cena jest utrzymywana w sztuczny sposob na niskim poziomie

                          Dobre sobie!!! rozumiem ze podatki w wysokosci 200% to jest stan naturalny w
                          przyrodzie, gospodarce???

                          --
                          www.followme.pl
                  • undercover_brother Re: 'Nie jest potrzebny' - paradne! 16.11.03, 23:54
                    lexus400 napisał:

                    > MINUSY DIESLA:
                    >
                    > - drogi w zakupie
                    > - śmierdzący podczas tankowania (kropla tego gówna na spodniach i śmierdzicie
                    > jak traktorzyści)
                    > - śmierdzący również podczas spalania

                    Spalania czego? Samochodu?

                    > - nieekologiczny

                    Jesli mowisz o nowych dieslach, to akurat nie jest to prawda.

                    > - jazda jak tramwajem (ograniczona prędkość na poszczególnych biegach)

                    ??? A w benzynie to mozna jechac 200 km/h na jedynce. I co do tego ma tramwaj?

                    > - drogi w eksploatacji (nie mówię tu o kosztach paliwa)

                    A o czym?

                    > - cena paliwa - żadna rewelacja - biorąc pod uwgę cenę zakupu auta z jednostką wysokoprężną

                    Cena paliwa to cena paliwa, nie ma ona zwiazku z cena auta.

                    > - obrzydliwy w trakcie odpalania i wyłączania (rzucanie całym autem)

                    Jakos nie zauwazam tego strasznego rzucania. Na pewno kultura pracy diesla jest nizsza, ale to nie jest mlot pneumatyczny.

                    > PLUSY DIESLA
                    > - brak

                    Tego nawet nie skomentuje.

                    --
                    Undercover Brother
                • Gość: Szymi Re: Avensis?? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.11.03, 16:50
                  >supersześciocylindrowca

                  szesciocylindrowiec to jest zwykly silnik , super to jest v12

                  > Nie ten target, nie ten samochód, nie te zabawki, nie ten film -Szymi.

                  nie podchodz do innych w ten sposob jakbys byl medrcem i "nauczal" tym bardziej
                  ze gadasz bzdury.

                  swoja droga moze cie zainteresuje nowa informacja ze jednak toyota ma w planach
                  wprowadzenie V6 do avensis.
            • undercover_brother Re: 'Nie jest potrzebny' - paradne! 16.11.03, 23:46
              Piszesz o wyzylowanych turbodieslach... no coz. MB Sprinter, rok prod. 2001, silnik 2,1 TD, przebieg: 700000. Czy tyle przejezdza wyzylowany samochod? Auto hulalo w firmie spedycyjnej. W zasadzie nie przestawalo jezdzic. To jest jeden z powodow, dla ktorych ludzie kupuja diesle.

              --
              Undercover Brother
              • franek-b Re: Nowe DIESLE to kibel-gdzie ten moment 01boryn 21.11.03, 09:13

                > ... i dlatego silniki benzynowe są tak popularne w ciągnikach siodłowych... w
                > Stanach.

                To diesle wymyslono do innych rzeczy tak? rudolf diesel budowal sokowirowke i
                tak przy okazji mu silnik do auta wyszedl? zastanowiles sie nad tym co pisales?

                > Należy także dodać, że 1,4 w Golfie "pogoni kota" każdemu dieslowi i "to
                jest
                > jasne jak słońce".

                Moze tego nie zauwazyles, ale byla mowa o konkretnym przypadku mega fury 2.3d
                omega fimry opel adam, tak wiec daruj sobie swoje zlosliwosci, bo dokladnie
                wiem, ze w tamtym czasie to 1,4 bylo przestarzalym silnikiem (rozwiercone 1,3 z
                dodanym wtryskiem wielopunktowym), co nie zmienia faktu ze pogonilo omege.
                kapujesz?

                --
                www.followme.pl
                • Gość: Jarek Re: Nowe DIESLE to kibel-gdzie ten moment 01boryn IP: 217.8.186.* 21.11.03, 14:06
                  franek-b napisał:

                  > To diesle wymyslono do innych rzeczy tak? rudolf diesel budowal sokowirowke i
                  > tak przy okazji mu silnik do auta wyszedl? zastanowiles sie nad tym co
                  > pisales?

                  Zastanawiam się... czy przypadkiem nie były konstruowane do celów
                  przemysłowych... np. silniki dla staków, ale Ty na pewno wiesz lepiej.

                  > Moze tego nie zauwazyles, ale byla mowa o konkretnym przypadku mega fury 2.3d
                  > omega fimry opel adam, tak wiec daruj sobie swoje zlosliwosci, bo dokladnie
                  > wiem, ze w tamtym czasie to 1,4 bylo przestarzalym silnikiem (rozwiercone 1,3
                  > z dodanym wtryskiem wielopunktowym), co nie zmienia faktu ze pogonilo omege.
                  > kapujesz?

                  Nie kapuję, po co się tak unosisz, przecież przyznałem Ci rację. Rozwiercona,
                  czy nie na pewno lepsza.
      • Gość: Doki Re: moment a cena IP: *.246-200-80.adsl-fix.skynet.be 17.11.03, 17:20
        Porownajmy ceny tego samego auta a moment i moc roznych silnikow w nim
        montowanych. Dla uproszczenia wybralem mojego ulubionego Saaba 9-5 Estate, w
        wersji podstawowej (Linear), zeby wyposazenie nie zacieralo roznic. Ceny z VATem:

        Najpierw benzynki:
        2.0t: 150 KM, 250 Nm,spalanie z reczna skrzynia: 12.8/7.0/9.2
        (miasto/trasa/mix), cena € 32550.
        2.3t: 185 KM, 280 Nm, 13.0/6.8/9.1, € 34050
        2.3T: 220 KM, 310 Nm, 13.7/7.2/9.6, € 36050

        A teraz diesle:
        2.2TiD: 120 KM, 280 Nm, 9.3/5.4/6.9, € 30050
        3.0TiD: wersja 176 KM lub 163 KM, 350 Nm, 10.3/6.0/7.6, € 35650

        No i jest wszystko: wysokie momenty obrotowe w dieslu i w dodatku nizsza cena
        zakupu, nie mowiac juz o ZNACZNIE nizszych kosztach paliwa.

        Zapraszam do porownania innych marek i modeli.
        • Gość: Szymi Re: moment a cena IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.11.03, 17:43
          co jest jasne? jaka nizsza cena zakupu diesla? jaki wysoki moment w dieslu?

          1. 2.0t 150 KM, 250 Nm €32550 VS 2.2TiD: 120 KM, 280 Nm € 30050
          cena dla diesla o 8 %
          moc dla benzyny o 25%
          moment dla diesla o 12%
          przyspieszenie dla benzyny 9.8s do 11s (to bardzo duzo)

          2. 2.3t 185 KM, 280 Nm € 34050 VS 3.0TiD 176 KM , 350 Nm € 35650
          cena dla benzyny o 4%
          moc dla benzyny o 5%
          moment dla diesla o 25%
          przyspieszenie dla benzyny 8.3s do 9.3s (to bardzo duzo)

          3. 2.3T 220 KM, 310 Nm, € 36050 VS 3.0TiD 176 KM , 350 Nm € 35650
          cena dla diesla o 1%
          moc dla benzyny o 25%
          moment dla diesla o 12%
          przyspieszenie dla benzyny 7.8s do 9.3s (to juz przewaga miazdzaca)

          benzyna wygrywa we wszystkich konkurencjach, wachania ceny o 4% to mam w d...
          jak poszukasz wyzej wypowiedzi Etoma to zobaczysz ze "naciagalem" jeszcze te
          momenty na korzysc diesla bo na kolach moment benzyna by miala wiekszy

          ekonomiczniejszy diesel

          • Gość: Doki Re: moment a cena IP: *.246-200-80.adsl-fix.skynet.be 17.11.03, 17:59
            Wiesz, po pierwsze, to sa ceny katalogowe. Zawsze cos tam mozna urwac.
            Powiedzmy, ze tyle samo urwiesz z obu.
            Po drugie, takiego auta wlasciwie sie juz nie kupuje, tylko bierze w leasing.
            Rata leasingowa od diesla jest mniejsza, bo 3-latka diesla mozna drozej sprzedac
            niz benzyniaka.
            Moment systematycznie wychodzi wiekszy w dieslu.
            No jesli roznica w przyspieszaniu 7.8 s vs 9.3 s jest "miazdzaca", to ja
            przepraszam. IMHO, wszystko ponizej 10 s to juz "bardzo szybko" i w praktyce i
            tak nie bede tego uzywal. Takze predkosc maksymalna na tym poziomie traci
            znaczenie, ok 200 km/h wystarczy i nie trzeba wiecej- znowu, po co placic za
            cos, czego nie uzywam.
            A tak w ogole: jesli benzynowy Saab, to raczej bifuel.
            • Gość: Szymi Re: moment a cena IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.11.03, 18:08
              > Moment systematycznie wychodzi wiekszy w dieslu
              mnie interesuje faktyczny. to tak jak ktos by mi mowil ze ciezarowka to jest
              lepsza do wyscigow od mojego osobowego sprzeta bo ma 400 KM a moj ma 150KM

              > No jesli roznica w przyspieszaniu 7.8 s vs 9.3 s jest "miazdzaca", to ja
              > przepraszam.

              taka roznica oznacza dla "laika" tyle ze nie masz co nawet probowac go "scigac".

              >wszystko ponizej 10 s to juz "bardzo szybko" i w praktyce i
              > tak nie bede tego uzywal

              10s to ma byle kompakt z dobrym 1.8 bez zadnego turbo,
              szybko to jest ponizej 6-7s


              > 200 km/h wystarczy i nie trzeba wiecej ... w praktyce i
              > tak nie bede tego uzywal

              to po co ci silnik ponad 150KM? sa tez samochody dla dziadkow zeby sie jakos
              tam telepali do przodu, mozna sobie kupic np 1.4

              >po co placic za
              > cos, czego nie uzywam.

              nie trzeba. ale sa tacy co uzywaja i beda za to placic.
              po co fani diesla przekonuja ich ze "diesel jest dobry na wszystko"?
              • Gość: Doki Re: moment a cena IP: *.246-200-80.adsl-fix.skynet.be 17.11.03, 19:56
                Nie na wszystko. Gdybym dowozil pizze, wybralbym benzyniaka. Ale ja samochodem
                podrozuje, a do podrozy lepiej nadaje sie diesel.
                Przy okazji: moje cyferki jakby nie potwierdzaja teorii o tym, ze diesel jest
                drogi przy zakupie. Zobacz, wypada tyle samo za 4-cylindrowego benzyniaka co za
                6-cylindrowego diesla. Nie wyjezdzaj tu z porownaniem jakiejs "kultury pracy",
                bo 6 cylindrow to 6 cylindrow, niewazne na jakim paliwie chodzi. Przy okazji:
                lubie to drzenie diesla przy zapalaniu- jakby auto sie budzilo... i mruczalo...
                a nie bzyczalo.

                > taka roznica oznacza dla "laika" tyle ze nie masz co nawet probowac go "scigac"

                Po pierwsze: spod swiatel moze nie, ale porownajmy liczby dla przyspieszen od 60
                do 100 na odpowiednich biegach, a moze byc dokladnie odwrotnie. Z tego wynika,
                ze ten, kto pierwszy odjedzie ze swiatel, zostanie doscigniety pod pierwsza
                gorka, i to bez mieszania w skrzyni biegow z mojej strony. Po drugie: jezdze po
                drogach publicznych i jestem prywatna osoba, nikogo nie scigam i
                najprawdopodobniej nie bede scigac.

                > to po co ci silnik ponad 150KM? sa tez samochody dla dziadkow zeby sie jakos
                > tam telepali do przodu, mozna sobie kupic np 1.4

                Silnik ponad 150 KM potrzebny jest wlasnie do predkosci podroznych 160 km/h i
                powyzej. Mniejszy silnik, niezaleznie od paliwa, tego nie potrafi bez szkody dla
                trwalosci i/lub komfortu jadacych.

                W mniejszym segmencie: moze porownasz Golfa TDI (nawet bez czerwonych literek,
                albo tylko z czerwonym I) z Golfem 1.6? Jesli uwazasz, ze przyjemniej sie jedzie
                w benzyniaku, to coz... nie ma co dyskutowac o gustach.
                        • Gość: Doki Re: Masz jakies kompleksy Doki? IP: *.246-200-80.adsl-fix.skynet.be 17.11.03, 22:35
                          Kompleksy to za duzo powiedziane. Xedos to ladna zabawka i nie watpie, ze
                          przyjemnie sie buja, ale nie dla mnie. Oprocz wozenia mojego tylka uzywam auta
                          do wozenia rodziny, bagazy, welny mineralnej, ostatnio kafli, kleju do kafli,
                          kamiennych parapetow itp. Mnie jest potrzebne auto pakowne. Moze nie od razu
                          ciezarowka, ale np do mojego wchodzi poltora kubika welny mineralnej. A poniewaz
                          nie stac mnie na utrzymywanie parku samochodow wyspecjalizowanych w roznych
                          celach, a wynajem jest tez skandalicznie drogi, musze uzywac jednego, uniwersalnego.
                          • Gość: Szymi Re: Masz jakies kompleksy Doki? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.11.03, 23:35
                            taki masz jaki potrzebujesz. jakbym mial takie potrzeby jak ty to tez bym mial
                            diesla.

                            uwazam ze diesle nie nadaja sie to samochodow luksusowych takich jak S, CL, 7 i
                            i inne. niektorzy na forum forsuja poglad ze jednak sie nadaja i to bardziej
                            niz benzyna

                            dla mnie samochod sluzy glownie do przyjemnosci z jazdy, taka "zabawka" -
                            klekot i wibracje wykluczaja zastosowanie diesla do tego.

                            w xedos6 jest taka wada ze sie po pewnym czasie luzuja sprezyny na walkach
                            rozrzadu i silnik "tyka". serwis tego wogle nie robi. ja zainwestowalem w nowe
                            czesci.
                            dla mnie samochod ma konkretny silnik jak go odpalisz i bez spojrzenia na
                            obrotomierz nie jestes w stanie powiedziec czy silnik chodzi czy nie. tego nie
                            da zaden diesel.
                            • Gość: Kris Kelvin Re: Masz jakies kompleksy Doki? IP: 80.48.103.* 18.11.03, 00:08
                              Gość portalu: Szymi napisał(a):
                              > taki masz jaki potrzebujesz jakbym mial takie potrzeby jak ty to tez bym mial
                              > diesla.

                              i to jest wlasnie piekne jeden potrzebuje tego inny co innego. pozwolmy niech
                              kazdy ma to co lubi


                              > uwazam ze diesle nie nadaja sie to samochodow luksusowych takich jak S, CL, 7
                              > i inne. niektorzy na forum forsuja poglad ze jednak sie nadaja i to bardziej
                              > niz benzyna

                              ja nie mowie ze bardziej sie nadaja, ale dlaczego ja lubiacy diesle nie moge
                              miec w ofercie w BMW 7 diesla? ja nie wyobrazam sobie luksusowej limuzyny w
                              ktorej musze co chwile zmieniac biegi a automatu nie lubie. Lubie jedzic majac
                              2000 obrotow na obrotomierzu i dla mnie nadaje sie diesel, dlaczego chcesz mi
                              zabronic miec diesla w BMW 7. Nie chcesz nie kupuj pozwol mi kupic. Jesli
                              kiedys sie dorobie :)


                              > dla mnie samochod sluzy glownie do przyjemnosci z jazdy, taka "zabawka" -
                              > klekot i wibracje wykluczaja zastosowanie diesla do tego.

                              dla mnie ciagle machanie galka i ciagniecie silnika na obroty wyklucza
                              przyjemnosc



                              > w xedos6 jest taka wada ze sie po pewnym czasie luzuja sprezyny na walkach
                              > rozrzadu i silnik "tyka". serwis tego wogle nie robi ja zainwestowalem w nowe
                              > czesci.
                              > dla mnie samochod ma konkretny silnik jak go odpalisz i bez spojrzenia na
                              > obrotomierz nie jestes w stanie powiedziec czy silnik chodzi czy nie tego nie
                              > da zaden diesel.

                              jechanie malym tanim autkiem po miescie bez machania biegami majac na
                              obrotmierzy 2000 obrotow tego nie da zadna benzyna :)
                              • Gość: Szymi Re: Masz jakies kompleksy Doki? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.11.03, 08:44
                                > ja nie mowie ze bardziej sie nadaja, ale dlaczego ja lubiacy diesle nie moge
                                > miec w ofercie w BMW 7 diesla?

                                ma byc, tylko niech dieslowcy nie przekonuja ze taki samochod zapewnia taki
                                komfort jak benzyna (cisz, spokoj itd...)

                                >ja nie wyobrazam sobie luksusowej limuzyny w
                                > ktorej musze co chwile zmieniac biegi a automatu nie lubie

                                luksusowe limuzyny bez automatu to promil produkcji
                                poza tym nawet ja w xedosie moge praktycznie jezdzic po miescie na trojce non-
                                stop (od 10km/h do 120km/h) i silnika prawie nie slysze, a co dopiero limuzyna
                                z 6 litrowym silnikiem, przejedz sie taka a zobaczysz

                                >Lubie jedzic majac
                                > 2000 obrotow na obrotomierzu

                                ja tez. dlatego mam silnik xedosa a nie honde. diesle nie jest do tego
                                potrzebny - w lexusie ES300 jak lekko cisniesz to automat trzyma na 1800obr

                                > dla mnie ciagle machanie galka i ciagniecie silnika na obroty wyklucza
                                > przyjemnosc

                                tak sie na pewno nie jezdzi benzynowa limuzyna. po prostu nie kupuj hondy, a
                                najlepiej kup sobie V6 albo V8 i bedziesz mial to co lubisz


                                > jechanie malym tanim autkiem po miescie bez machania biegami majac na
                                > obrotmierzy 2000 obrotow tego nie da zadna benzyna :)

                                moja to potrafi bez problemu. tak samo moge ruszyc z trojki, jechac na jedynce
                                lekko pod gore bez gazu, trzymac nawet 1000 obr, a do tego silnik slychac
                                dopiero przy 4500obr
        • greenblack Re: moment a cena 17.11.03, 21:11
          Gość portalu: Doki napisał(a):

          > Porownajmy ceny tego samego auta a moment i moc roznych silnikow w nim
          > montowanych. Dla uproszczenia wybralem mojego ulubionego Saaba 9-5 Estate, w
          > wersji podstawowej (Linear), zeby wyposazenie nie zacieralo roznic. Ceny z
          VATe
          > m:
          >
          > Najpierw benzynki:
          > 2.0t: 150 KM, 250 Nm,spalanie z reczna skrzynia: 12.8/7.0/9.2
          > (miasto/trasa/mix), cena € 32550.
          > 2.3t: 185 KM, 280 Nm, 13.0/6.8/9.1, € 34050
          > 2.3T: 220 KM, 310 Nm, 13.7/7.2/9.6, € 36050
          >
          > A teraz diesle:
          > 2.2TiD: 120 KM, 280 Nm, 9.3/5.4/6.9, € 30050
          > 3.0TiD: wersja 176 KM lub 163 KM, 350 Nm, 10.3/6.0/7.6, € 35650
          >
          > No i jest wszystko: wysokie momenty obrotowe w dieslu i w dodatku nizsza cena
          > zakupu, nie mowiac juz o ZNACZNIE nizszych kosztach paliwa.
          >
          > Zapraszam do porownania innych marek i modeli.

          To teraz jeszcze znajdź wartości przełożeń skrzyni biegów i przełożenia
          głownego.

          Pozdrawiam
    • Gość: jarek Re: Czyzby Momment.... IP: *.fastres.net 18.11.03, 08:57
      nie byl wskaznikiem wydajnosci motoru ( diesel ma 22 % wiecej kcal w litrze niz
      benzyna), jezeli 2 l przy 2000 rpm oba motory maja wydajnosc 33 % to tez momenty
      sie zgadzaja ( XNm (diesel odpowiada 1.22*X Nm benzyna) nie biorac pod uwage turbo.

      Motory Mitsubishi benzyna w tryskiem bezposrednim stosujac cylindry i tloki
      ceramiczne moga do 45 % dojsc.
      • Gość: AndrzejM Re: Czyzby Momment.... IP: *.aster.pl / *.acn.pl 18.11.03, 11:56
        Jarek napisał:

        "Czyżby moment(...)nie byl wskaznikiem wydajnosci motoru ( diesel ma 22 %
        wiecej kcal w litrze niz
        benzyna), jezeli 2 l przy 2000 rpm oba motory maja wydajnosc 33 % to tez momenty
        sie zgadzaja ( XNm (diesel odpowiada 1.22*X Nm benzyna) nie biorac pod uwage
        turbo.

        Motory Mitsubishi benzyna w tryskiem bezposrednim stosujac cylindry i tloki
        ceramiczne moga do 45 % dojsc."

        Witam,
        Jarku, jest taka anegdotka:
        -Kapral naucza rekrutów: " a to jest kąt prosty, on to ma 100 stopni...."
        - wtrąca się jakiś zdolny rekruyt"Panie kapralu, ale tali kąt to ma 90
        stopni.."
        - Kapral: " no tak macie rację, przy stu stopniach to się woda gotuje"

        No więc twoje rozważania na temat kilokalorii, litrówm momentów, wydajności i
        ceramicznych tłoków są w stylu tego kaprala - coś Ci się wszystko pokręciło.
        Pomyśl, poczytaj trochę , przypomnij sobie podstawy fizyki (nie chcę Cię
        aachęcać aż do studiowania teoriii maszyn cielnych, wystarczy szkolna fizyka z
        półki takiej dla wszystkich) - i wtedy przkonasz się, że moja życzliwa uwaga
        jest słuszna...
        pozdrawiam
        AndrzejM

        • Gość: jarek Re: Czyzby Momment.... IP: *.fastres.net 19.11.03, 21:14
          A skad sie bierze moment, wedlug ciebie z nieba....Czyzby sile ktora naciska na
          tlok wytlarzal swiety Gabriel...Czyzby N nie byl pomiarem sily, moze u was nie
          ale u nas tak jest. Czyzby moment nie mierzylo sie w Nm a Moc
          Nmomega/sek....jezeli nie to w dalszym ciagu budujcie swoje Syrenki a my
          bedziemy budowac Skody.
          A pozatym, aby ci jeszcze dac wiecej argumentow do twoich rozwazan , stwierdze,
          ze silnik bezynowy jest dlatego zywszy, bo szybkosc rozpochrzechniania sie
          plomienia eksplozji jest 60 % szybszy niz w motorze diesel, ale moze u was jest
          inaczej, pozatym moze bede zmuszony tez dodac,choc nie chce ,ze mieszanke
          benzyna / powietrze mozna przetluscic , co zwieksza szybkosc plomienia i co w
          wypadku motoru diesel nie jest tak latwo, ale to moze ci lepiej wytlumaczy twoj
          korporal.
    • Gość: crx dlaczego???? IP: *.kghm.pl 18.11.03, 09:34
      jeżeli benzynowce maja b. skomplikowaną budowę od disla to dlaczego ich
      przeglądy są droższe? i te wymiany oleju co 7,5kkm(filtry, woda z osadnika,
      etc.)
      no i dlaczego są o tyle droższe??? (moze w gr.VW to jescze nie dramat, a i tak
      cienkie benzyniaki, ale np. w gr. fiata to juz dramat)
      • Gość: Kaszana Fakty IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.11.03, 11:02
        BMW podaje na swojej stronie elastyczność poszczególnych silników.
        I okazuje się,że BMW 530d ma według samego producenta elastyczność lepszą niż
        545.
        Na tych samych biegach od 80-120 km/h:530d 5,4/6,7 sek.
        545 5,8/7,4 sek.
        A w porównaniu z np.530 benzyną przewaga diesla jeśli chodzi o elastyczność
        jest wręcz miażdżąca.
        Takie są fakty zaczerpnięte z samego źródła.
        • Gość: Tomek F. Diesel najlepszym autem do miasta IP: 195.116.99.* 18.11.03, 11:55
          W ruchu miejskim gdzie bardziej od przyspieszenia liczy sie elastycznosc diesle
          sa najlepszymi silnikami do aut osobowych. Zapewniaja znakomita elastycznosc a
          co za tym idzie przyspieszenie na wyzszych biegach.
          Porownywalne pojemnoscia i konstrukcja silniki benzynowe nie maja szans pod tym
          katem z dieslami.

          Dla zwolennikow beznyna apeluje by nie robili oszustwa w stylu porownywania:
          2,0 l Diesla R4 z 3,5 L Benzyna V6. W takim porownaniu benzyna bedzie lepsza
          nie z racji paliwa lecz z racji wiekszej liczby cylindrow i pojemnosci.
          • Gość: Niknejm Nie zgadzam się IP: 5.5R1D* / *.pg.com 18.11.03, 12:45
            Gość portalu: Tomek F. napisał(a):

            > W ruchu miejskim gdzie bardziej od przyspieszenia liczy sie elastycznosc
            > diesle
            > sa najlepszymi silnikami do aut osobowych.

            Jeśli już, to turbodiesle. Diesle bez doładowania to woły.

            > Zapewniaja znakomita elastycznosc a
            > co za tym idzie przyspieszenie na wyzszych biegach.

            A nie lepiej kupić benzynowca o dużej pojemności lub turbobenzynowca z
            automatyczną skrzynią? Jak nie lubisz machać drązkiem, to nie turbosdiesla
            potrzebujesz, a automatu po prostu :-)

            > Porownywalne pojemnoscia i konstrukcja silniki benzynowe nie maja szans pod
            > tym katem z dieslami.

            LOL. Porównaj 1.9TDI 150KM VW, coś koło 340Nm momentu z tego co pamiętam
            (najmocniejszy diesel o pojemności koło 2L) i silnik Lancera Evo VII (2L i
            równiez turbo) 280KM, 380NM momentu.

            > Dla zwolennikow beznyna apeluje by nie robili oszustwa w stylu porownywania:
            > 2,0 l Diesla R4 z 3,5 L Benzyna V6. W takim porownaniu benzyna bedzie lepsza
            > nie z racji paliwa lecz z racji wiekszej liczby cylindrow i pojemnosci.

            OK, to zauważ, że sam popełniasz oszustwo. Porównaj jednostki niedoładowane -
            np. 1.9D (wspomniany silnik diesla 71KM bez doładowania) z również
            niedoładowanym benzyniakiem 2L.
            Albo porównujmy silniki 2L doładowane (VW vs Mitsu podane powyżej). W obu
            przypadkach osiągi diesla są nieporównanie słabsze od osiągów benzyniaków o
            podobnej pojemności (jeśli porównujemy jabłko do jabłka, czyli wersje
            doładowane z doładowanymi i niedoładowane z niedoładowanymi). I nie chodzi tu
            tylko o silniki, ale i przełożenia skrzyń (znacznie krótsze w benzyniakach ze
            wzgledu na większy zakres obrotów uzytecznych).

            Co do wypowiedzi Kaszany, to:
            "I okazuje się,że BMW 530d ma według samego producenta elastyczność lepszą niż
            545."
            Tyle, że 530d ma silnik z turbo. Paniali? Porównaj z doładowanym silnikiem 3.0T
            benzynowym (np. takim, jaki ma Toyota Supra, w/g katalogu 280KM, w/g hamowni
            340-370KM).

            Turbodiesle maja swoje zalety - spalanie. Ale pod względem osiągów nie mają
            szans z turbodoładowanymi beznyniakami o podobnej pojemności.

            Pzdr
            Niknejm
            • Gość: frequent flyer Re: Nie zgadzam się IP: 80.241.130.* 18.11.03, 13:01
              Gość portalu: Niknejm napisał(a):

              > Jeśli już, to turbodiesle. Diesle bez doładowania to woły.
              > Albo porównujmy silniki 2L doładowane (VW vs Mitsu podane powyżej). W obu
              > przypadkach osiągi diesla są nieporównanie słabsze od osiągów benzyniaków o
              > podobnej pojemności (jeśli porównujemy jabłko do jabłka, czyli wersje
              > doładowane z doładowanymi i niedoładowane z niedoładowanymi). I nie chodzi tu
              > tylko o silniki, ale i przełożenia skrzyń (znacznie krótsze w benzyniakach ze
              > wzgledu na większy zakres obrotów uzytecznych).
              >
              > Turbodiesle maja swoje zalety - spalanie. Ale pod względem osiągów nie mają
              > szans z turbodoładowanymi beznyniakami o podobnej pojemności.
              >
              A co Cie obchodzi czy ma czy nie ma turbiny? kupujesz silnik osobno od
              samochodu? Ja chcę mały oszczędny samochód z niezłą dynamiką i wychodzi mi że
              będzie to turbodiesel ok. 1.5 l i 8-90 koni - i ja po prostu nie mam go z czym
              porównać bo nikt nie robi turbobenzynowców w tej klasie wielkości. a zresztą -
              a ktoś wyżej pisał że ropa jest na ukończeniu. to podzielmy pozostałą pod
              ziemią ropę między właścicieli diesli i benzyniaków - my pojeździmy 40 lat, wy
              23. tylko że wcześniej sprzedacie za bezcen swoje wspaniałe maszyny i
              przesiądziecie się do jedynego słusznego rozwiązania. tak myślę.
              • Gość: zenon77 Re: Nie zgadzam się IP: *.man.polbox.pl 18.11.03, 13:28
                "co Cie obchodzi czy ma czy nie ma turbiny? kupujesz silnik osobno od
                samochodu? Ja chcę mały oszczędny samochód z niezłą dynamiką i wychodzi mi że
                będzie to turbodiesel ok. 1.5 l i 8-90 koni"
                Witam
                I za każdym razem, kiedy porównujemy diesle z benzyną do tego sprowadza się
                końcowy wniosek. Biorąc pod uwagę ekonomię, mały lub średni samochód z niezłą
                dynamiką i do tego oszczędny to moim zdaniem będzie turbodiesel. Nieco wyższą
                cenę zakupu rekompensują niższe wydatki na paliwo oraz wyższa cena
                odsprzedaży. Jeżeli ktoś nie wierzy to niech sprawdzi jakie oferty aut
                używanych są np. na Gratka.pl. Dwuletni tdi z grupy VW jest średnio 15-20%
                tańszy od nowego. Poza tym aut używanych z tym silnikiem na rynku wtórnym po
                prostu nie ma. To co jest, to z reguły auta zachodnie z bogatą historią...
                Sensowność montowania diesli w BMW7, A8, MB klasy S jest moim zdanie wątpliwa,
                ale skoro ktoś kupuje auto za 300 kpln i więcej (często dużo więcej) to ma
                prawo wybrać dokładnie to co chce...
                • Gość: Doki Re: Nie zgadzam się IP: *.56-136-217.adsl.skynet.be 18.11.03, 13:54
                  Gość portalu: zenon77 napisał(a):

                  > Biorąc pod uwagę ekonomię, mały lub średni samochód z niezłą
                  > dynamiką i do tego oszczędny to moim zdaniem będzie turbodiesel. Nieco wyższą
                  > cenę zakupu rekompensują niższe wydatki na paliwo oraz wyższa cena
                  > odsprzedaży. Jeżeli ktoś nie wierzy to niech sprawdzi jakie oferty aut
                  > używanych są np. na Gratka.pl. Dwuletni tdi z grupy VW jest średnio 15-20%
                  > tańszy od nowego. Poza tym aut używanych z tym silnikiem na rynku wtórnym po
                  > prostu nie ma. To co jest, to z reguły auta zachodnie z bogatą historią...
                  > Sensowność montowania diesli w BMW7, A8, MB klasy S jest moim zdanie wątpliwa,
                  > ale skoro ktoś kupuje auto za 300 kpln i więcej (często dużo więcej) to ma
                  > prawo wybrać dokładnie to co chce...

                  Tu akurat uwazam dokladnie odwrotnie :-P.

                  Im mniejsze auto, tym lepiej do niego nadaje sie benzyna. Taka np Corsa (1.7
                  diesel- na szczescie juz jej nie ma, zamiast tego jest 1.3 CDTI). Corsa:
                  samochodzik uzywany, zeby zawiezc i przywiezc dzieciaki do/ze szkoly, jako
                  siatka na zakupy, raczej do ruchu miejskiego niz na trasy. A do tego lepszy
                  bedzie ekonomiczny,trzycylindrowy literek.
                  Auto na trasy jest duze, wiec ciezkie, musi byc szybsze, czyli musi miec silnik
                  o odpowiedniej mocy. Po co poic takiego smoka benzyna?
                  • Gość: zenon77 Re: Nie zgadzam się IP: *.man.polbox.pl 18.11.03, 14:08
                    Nie zapominaj tylko przyjacielu, że taka Corsa, która powinna służyc do
                    jeżdżenia na zakupy w naszym zajebistym kraju robi często za samochód
                    rodzinny... Z autami luksusowyni powinno być tak, że ich właściciele są mało
                    wrażliwi na koszty, ale podtrzymuję, że jeżeli ktoś dopłaca kilka tysięcy euro
                    za pierdółkę, to musi mieć prawo jeździć dieslem. Choćby dlatego, że może być
                    zajebiście wrażliwy na wyczerpywanie się nieodnawialnych zasobów naturalnych,
                    a nie chce wozić dupki niczym co waży mniej niż 2,5 tony...
            • Gość: Tomek F. Re: Nie zgadzam się IP: 195.116.99.* 18.11.03, 13:06
              Gość portalu: Niknejm napisał(a):
              > Jeśli już, to turbodiesle. Diesle bez doładowania to woły.

              takich dzisiaj juz prawie nie ma. Jaki zostal? 1,9 w Xsarze czy jest co jeszcze?


              > A nie lepiej kupić benzynowca o dużej pojemności lub turbobenzynowca z
              > automatyczną skrzynią? Jak nie lubisz machać drązkiem, to nie turbosdiesla
              > potrzebujesz, a automatu po prostu :-)

              automat wymaga duzej pojemnosci inaczej zmuli auto a duza pojemnosc kosztuje z
              automatem zazwyczaj drozej niz diesel z reczna


              > Turbodiesle maja swoje zalety - spalanie. Ale pod względem osiągów nie mają
              > szans z turbodoładowanymi beznyniakami o podobnej pojemności.

              a ile jest turbobenzyn? polczysz na palcach jedenej reki. Diesle sa same z
              turbo. Ze wzgledu na konstrukcje zrobienie turbobenzyny jest trudne i awaryjne
              bardziej niz turbodiesla.
              • Gość: Niknejm Re: Nie zgadzam się IP: 5.5R1D* / *.pg.com 18.11.03, 14:34
                Gość portalu: Tomek F. napisał(a):

                > > Jeśli już, to turbodiesle. Diesle bez doładowania to woły.
                >
                > takich dzisiaj juz prawie nie ma. Jaki zostal? 1,9 w Xsarze czy jest co
                > jeszcze

                OK, ale zarzucasz innym bzdurne porównania, a sam je stosujesz, porównujac
                silnik doładowany z niedoładowanym.
                'Cudowna elastyczność' turbodiesla wynika z charakterystyki silnika
                doładowanego. Z niczego więcej. Jak dowiodłem, doładowany benzyniak będzie
                zawsze dawał znacznie lepsze osiągi niż podobny turbodiesel. Inna sprawa, że
                spali dużo więcej, ale to już inna sprawa.

                > > A nie lepiej kupić benzynowca o dużej pojemności lub turbobenzynowca z
                > > automatyczną skrzynią? Jak nie lubisz machać drązkiem, to nie turbosdiesla
                >
                > > potrzebujesz, a automatu po prostu :-)
                >
                > automat wymaga duzej pojemnosci inaczej zmuli auto a duza pojemnosc kosztuje
                > z automatem zazwyczaj drozej niz diesel z reczna

                Tyle, że turbodiesel jest w tym przypadku zwykłym półśrodkiem, który problemu
                machania wajchą nie rozwiązuje, najwyżej trochę go zmniejsza.
                Problem ten zresztą mi osobiście jest obcy, bo ja lubię ręczne skrzynie
                biegów :-)
                Poza tym autka z CVT jeżdżą całkiem sympatycznie, nawet przy małej pojemności
                silnika.

                > a ile jest turbobenzyn? polczysz na palcach jedenej reki.

                O bez przesady. Subaru, Saab, Mitsubishi, Renault, VW. To tylko marki. A modeli
                aut jest duuużo więcej. I są dostępne na rynku PL. Sam może kiedyś skuszę się
                na Subaru.

                > Diesle sa same z
                > turbo. Ze wzgledu na konstrukcje zrobienie turbobenzyny jest trudne i
                > awaryjne bardziej niz turbodiesla.

                Czy bardziej awaryjne, to nie sądzę. Benzyna ma wyższą temperaturę spalin, ale
                np. nie ma Common Raila, bardzo wrażliwego na jakość paliwa.
                Do tego żywotność silników turbodiesla ulega cały czas redukcji, bo np. rosną
                ciśnienia doładowania. Kiedyś wolnossącym dieslem zrobiłeś 500kkm, teraz,
                według danych producenta, turbodiesel pojeździ 150-250kkm.
                Poza tym, to kwestia technologii. Np. turbodoładowane auta Subaru dość wysoko
                plasują się w rankingach bezawaryjności. Cud? Nie, po prostu odpowiednia
                technologia.

                Pzdr
                Niknejm
            • Gość: Tomek F. Re: Nie zgadzam się IP: 195.116.99.* 18.11.03, 13:06
              Gość portalu: Niknejm napisał(a):
              > Jeśli już, to turbodiesle. Diesle bez doładowania to woły.

              takich dzisiaj juz prawie nie ma. Jaki zostal? 1,9 w Xsarze czy jest co jeszcze?


              > A nie lepiej kupić benzynowca o dużej pojemności lub turbobenzynowca z
              > automatyczną skrzynią? Jak nie lubisz machać drązkiem, to nie turbosdiesla
              > potrzebujesz, a automatu po prostu :-)

              automat wymaga duzej pojemnosci inaczej zmuli auto a duza pojemnosc kosztuje z
              automatem zazwyczaj drozej niz diesel z reczna


              > Turbodiesle maja swoje zalety - spalanie. Ale pod względem osiągów nie mają
              > szans z turbodoładowanymi beznyniakami o podobnej pojemności.

              a ile jest turbobenzyn? polczysz na palcach jedenej reki. Diesle sa same z
              turbo. Ze wzgledu na konstrukcje zrobienie turbobenzyny jest trudne i awaryjne
              bardziej niz turbodiesla.
        • x-darekk-x Re: Fakty 18.11.03, 13:49
          > I okazuje się,że BMW 530d ma według samego producenta elastyczność lepszą niż
          > 545.
          > Na tych samych biegach od 80-120 km/h:530d 5,4/6,7 sek.
          > 545 5,8/7,4 sek.

          diesel wygra tylko wtedy, gdy stworzymy takie warunki testu, ktore sa
          specjalnie dla niego "szyte". jezeli zostawimy dowolnosc biegu, obrotow itp.
          benzyna wygra i tyle. na normalnej drodze, jezeli bedziesz mial koniecznosc
          gwaltownego przyspieszenia 80-120 to zdecydowanie szybciej zrobisz to tym
          benzynowym, bo nie bedziesz tu sobie stawial takich ograniczen jak "o, musze
          zrobic to na najwyzszym biegu, bo tak robia w testach". zredukujesz na trojke i
          objedziesz goscia w dieslu. koniec i kropka.

          jezdzilem kiedys octavia 1,9 tdi 90km i octavia 1,8 125km. na przemian. i
          teoretycznie ta z dieslem miala lepsza elastycznosc. super. problem w tym, ze
          to sie sprawdzalo wylacznie wtedy, gdy rzeczywiscie nie redukowalismy biegu.
          tylko, ze jak na zwyklej autostradzie, a nie papierowym tescie, probowalismy ze
          znajomym sprawdzic, ktora lepiej przyspiesza od +/-80 w gore, to w dieslu nie
          mielismy szans (i tu i tu byly po dwie osoby). gosc w benzynie redukowal,
          podkrecil obroty, a my w dieslu ogladalismy tylne swiatla owego benzyniaka.
          mozna bylo redukowac lub nie - to bez znaczenia. zawsze zostawalismy z tylu. o
          ruszaniu spod swiatel juz nawet nie wspomne. deptanie diesla bylo dla niego
          wyraznie wielkim cierpieniem. krotkie biegi, niechec wchodzenia na obroty.
          benzyna smigala az milo.

          prawie zawsze da sie wymyslic warunki, w ktorych ow diesel bylby lepszy. ale co
          z tego, gdy kolega majac gdzies te warunki zawsze zostawial nas w tyle?

          oczywiscie benzyna byla przy tym nieporownywalnie cichsza i mniej wibrujaca.

          diesel ma tylko dwie zalety. mniejszy koszt paliwa na 100 km. rzadsze wizyty na
          stacji benzynowej. nic poza tym.

          reszta, to dorabianie sztucznych argumentow, gdy jedynym jest oszczednosc.

          a co do owego plaskiego przebiegu momentu. to bzdura. wysilony diesel (np.
          mondeo tdci) ma bardzo waski zakres uzytecznych obrotow. ponizej 1500 nie ma w
          ogole mocy. powyzej 3000 moc znowu drastycznie spada.


          darekk
          • etom Re: Fakty 18.11.03, 21:19
            x-darekk-x napisał:

            > diesel wygra tylko wtedy, gdy stworzymy takie warunki testu, ktore sa
            > specjalnie dla niego "szyte". jezeli zostawimy dowolnosc biegu, obrotow itp.
            > benzyna wygra i tyle. na normalnej drodze, jezeli bedziesz mial koniecznosc
            > gwaltownego przyspieszenia 80-120 to zdecydowanie szybciej zrobisz to tym
            > benzynowym, bo nie bedziesz tu sobie stawial takich ograniczen jak "o, musze
            > zrobic to na najwyzszym biegu, bo tak robia w testach".

            > a co do owego plaskiego przebiegu momentu. to bzdura. wysilony diesel (np.
            > mondeo tdci) ma bardzo waski zakres uzytecznych obrotow. ponizej 1500 nie ma
            > w ogole mocy. powyzej 3000 moc znowu drastycznie spada.

            Lepiej tego nie mozna bylo wyjasnic.

            Zawsze sie dziwilem zachwytem nad elastycznoscia diesli - jak to lepiej niz
            benzynowe przyspieszja na 4 i 5 biegu (60-120 )bez redukcji - tylko co to daje
            w sytuacji kiedy naprawde trzeba przyspieszyc dla unikniecia wypadku?
            W takim przypadku to nie zaleta a wada - w benzynowym redukuje bieg i moment
            napedowy wzrasta odpowiednio do zmienionego przelozenia i co najwazniejsze
            wchodzi w zakres obrotow do tego najodpowiedniejszy.
            Diesel praktycznie musi zostac na tym samym biegu - redukcja moze nawet
            zmniejszyc moment napedowy bo zysk ze zmiany przelozenia zostanie zniwelowany
            przez wejscie w zakres niekorzystnego i malejacego momentu obr.silnika

            W takich przypadkach komfort rzadszego " mieszania lewarkiem " przegrywa i
            zostaje tylko sloganem reklamowym.

            eTom

            • greenblack Re: Fakty 18.11.03, 21:47
              etom napisał:

              > benzynowe przyspieszja na 4 i 5 biegu (60-120 )bez redukcji

              Jeszcze nie widziałem wyniku dla diesla w zakresie 60-120. Możliwe, że wynik
              nie byłby taki ciekawy, bo obroty znacznie przekroczyłyby wartość momentu
              maksymalnego.

              Pozdrawiam
              --
              Forum Motoryzacyjne Automobil
              • etom Re: Fakty 19.11.03, 14:51
                greenblack napisał:

                > etom napisał:
                >
                > benzynowe przyspieszja na 4 i 5 biegu (60-120 )bez redukcji

                Hey GB tak mnie zacytowales ze wyszlo iz nie wiem co pisze :D

                PS
                Jak kiedys zastapia silniki benzynowe elektrycznymi w samochodach (diesle mi
                wisza )to dla mne bedzie tragedia.Staly max. moment juz od 0 obr./min - MAKABRA

                pozdrawiam
                --
                eTom
                • franek-b Re: Fakty 20.11.03, 12:30
                  > Jak kiedys zastapia silniki benzynowe elektrycznymi w samochodach (diesle mi
                  > wisza )to dla mne bedzie tragedia.Staly max. moment juz od 0 obr./min -
                  MAKABRA
                  >
                  > pozdrawiam

                  a jaki silnik elektryczny ma staly moment od 0 obr/min??? ja nie slyszalem o
                  takim...
                  no prosze jaki? na prad staly, zmienny asynchroniczny czy synchroniczny?

                  pozdrawiam

                  --
                  www.followme.pl
                  • etom Re: Fakty 20.11.03, 14:46
                    franek-b napisał:

                    > a jaki silnik elektryczny ma staly moment od 0 obr/min??? ja nie slyszalem o
                    > takim...

                    Widac po tym co piszesz ze ominales ten temat w szkole,ale zawsze mozna to
                    nadrobic.
                    Mnie oczywiscie nie musisz wierzyc - mozna to jednak to sprawdzic.
                    ponizej kilka przykladow :

                    1.cytat z www.gp.pl/prasa/gp/dokpub/00-05-17/Moto/090.html

                    " Prąd przesyłany jest do trzyfazowego silnika o mocy 75 KM, która
                    przekazywana jest na przednie koła. Zaletą elektrycznego napędu jest dostępny
                    już od startu MAKSYMALNY MOMENT OBROTOWY, wynoszący w tym przypadku 251 Nm.
                    Dzięki temu ważąca 1575 kg Zafira (seryjna wersja ma wagę 1425 kg) rozpędza się
                    do ,,setki'' w czasie 16 sekund. "

                    2.cytat z www.zss.legnica.ids.pl/domowe/ognpal/

                    " Dodatkową zaletą tego kompaktowego zespołu, który bardzo szybko wytwarza
                    prąd w ogniwach paliwowych, a co za tym idzie szybko reaguje na każdy ruch
                    pedału gazu, jest jego duża moc napędowa. Maksymalny moment obrotowy silnika
                    wynoszący 261 Nm jest dostępny CAŁY CZAS i rozpędza ogniwową wersję tego
                    kompaktowego vana, ważącego 1575 kg od 0 do 100 km/godz. w 16 sekund. Ten
                    elektryczny silnik może osiagać leszcze wyższą moc wynoszącą 60 kW (82 KM) i
                    maksymalny moment obrotowy 305 Nm

                    pozdrawiam
                    --
                    eTom
        • greenblack Ironia losu 18.11.03, 16:34
          Gość portalu: Kaszana napisał(a):

          > BMW podaje na swojej stronie elastyczność poszczególnych silników.
          > I okazuje się,że BMW 530d ma według samego producenta elastyczność lepszą niż
          > 545.
          > Na tych samych biegach od 80-120 km/h:530d 5,4/6,7 sek.
          > 545 5,8/7,4 sek.
          > A w porównaniu z np.530 benzyną przewaga diesla jeśli chodzi o elastyczność
          > jest wręcz miażdżąca.
          > Takie są fakty zaczerpnięte z samego źródła.

          W wątku o automotach prawie wszyscy pisali, że wolą skrzynie ręczne, bo można
          sobie wybrać optymalne przełożenie. A w wątkach o turbodieslach, czasami ci
          sami ludzie, zdają się wyznawać zasadę, że przyspiesza się tylko na ostatnim
          biegu.


          Pozdrawiam

          --
          Forum Motoryzacyjne Automobil
      • Gość: crx Re: dlaczego???? IP: *.kghm.pl 18.11.03, 13:58
        Gość portalu: crx napisał(a):

        > jeżeli benzynowce maja b. skomplikowaną budowę od disla to dlaczego ich
        > przeglądy są droższe? i te wymiany oleju co 7,5kkm(filtry, woda z osadnika,
        > etc.)
        > no i dlaczego są o tyle droższe??? (moze w gr.VW to jescze nie dramat, a i
        tak
        > cienkie benzyniaki, ale np. w gr. fiata to juz dramat)

        no dlaczego???

        i jak to jest z tym fantastycznie niskim spalaniem, bo z obserwacji wynika ze
        zatankowanie na "podejrzanej" stacji może spowodować wzrost spalania nawet o
        20%, a i tak "fabryczne" wartości spalania mozna uzyskac gdy turbina sie raczej
        nie czesto włącza, więc i zapomnijmy o "taniej" dynamice :(
        • Gość: zenon77 Re: dlaczego???? IP: *.man.polbox.pl 18.11.03, 14:13
          "i tak "fabryczne" wartości spalania mozna uzyskac gdy turbina sie raczej nie
          czesto włącza, więc i zapomnijmy o "taniej" dynamice :("
          Witam.
          Osiągnięcie fabrycznych norm spalania jest trudne we wszystkich samochodach.
          Mój diesel pali zawsze w przedziale 5,4-5,6 l/100 km, niezależnie od sposobu
          użytkowania (trasa-miasto, 90-130 km/h). Z tego co pamiętam z benzynówek tam z
          pewnością większa dynamika, nawet bez turbiny za darmo nie była...
        • Gość: Doki Re: dlaczego co???? IP: *.56-136-217.adsl.skynet.be 18.11.03, 14:15
          crx, musisz pisac skladniej, bo nie wiadomo o co ci chodzi. Jakie wymiany oleju
          co 7,5 tysiaca? Kiedy ty ostatnio widziales diesla z bliska. Teraz standardem sa
          zmiany oleju co 30 tys km, chociaz np Michal zmienialby czesciej, nie wiem po co.
          Filtr: pierwszy wymienilem po 60 tys km, i to najpewniej przez to, ze jezdze do
          Polski. Woda z osadnika: a co to takiego?

          W swoim poscie napisalem, ze diesle wcale nie sa drozsze. Wiele firm sprzedaje
          diesle po cenie benzyniakow, np Citroën i Hyundai.

          Na podejrzanych stacjach nie nalezy tankowac niezaleznie od rodzaju paliwa.

          Ciezka noga zawsze podnosi spalanie, niezaleznie od paliwa.
          • Gość: crx Re: dlaczego co???? IP: *.kghm.pl 18.11.03, 14:58
            oki co 7.5kkm wymiana oleju ale w dieslu bez turbiny, sprawdziłem turbiny tak
            jak benzyny co 15kkm

            no ale zstanawia mnie ta różnica w cenie:
            kto rozsądny wybierze auto z silnikiem 1.4TDI/ 55kW, jesli z tym samym
            wyposażeniem jest 1.4 MPI o 9tys zł tańsze,
            niech nawet na dieslu da sie zoszczędzic 15zł na każde 100km to ile trzeba
            przejechać aby sie to opłacało???
        • Gość: zs Re: dlaczego???? IP: 212.160.128.* 18.11.03, 14:32
          Ta cała dyskusja to tracenie czasu i uprawianie tz."czystej formy".
          Porownania i argumenty,szczegolnie tych optujacych za benzyną są sztuką dla
          sztuki i potokiem słów bo;
          jak każdy z Was wie samochód jest po to,aby się sprawnie i w miarę dynamicznie
          poruszać i w miarę tanio samochód eksploatować,a nie liczyć przełożeń skrzyni
          biegów ułamków sekund w sprincie do setki,wielkości mom.obr.i mocy w funkcji
          obrotów itd.Nie oburzajcie sie na człowieka,który kupuje np.samochód kl.średniej
          z silnikiem turbodiesla o mocy powiedzmy 130 KM.Samochód taki przyspiesza do
          setki w ok.10 s,ma predkość max.ok.200 km/h,doskonałą dynamike na IV i V biegu,
          pozwalającą w warunkach polskich sprawnie wyprzedzać/nie żylując obrotów tak
          jak w benzyniaku np.na III biegu/
          Powiedzcie co więcej trzeba,aby sprawnie i wygodnie się poruszać przejeżdżając
          na baku ok 1000 km.
          Odnośnie akustyki diesli.Ci,którzy mówią,że są głośne ,a przez to dające
          dyskomfort w czasie jazdy śmiem twierdzić,iż nie jezdzili nowoczesnym dieslem CR
          Te rzekomo ciche benzyniaki potrafią niezle hałasować pow.np.120 km/h ,a
          wchodząc na obroty,aby uzyskać dynamikę,wyją nieiedy jak potępieńcy.
          Naduzyciem jest więc twierdzić ,iż benzyniak jest cichy,a diesel głośny
          Pozdr



    • Gość: Jarek Siekierka, czy toporek? Co lepsze? IP: 217.8.186.* 18.11.03, 15:05
      Gość portalu: Szymi napisał(a):

      > gdzie sa te "niewyobrazalne" dla benzyny momenty???
      >
      > jakos ich nie widac, za to widac ze pod wzgledem przyspieszenia
      > benzyny "miazdza" dieselki

      ... a bolidy formuły 1 są szybsze od traktorów.

      Może trzeba zaakceptować fakt, że nie wszyscy muszą osiągnąć 100 km/h poniżej
      10 s., i że są tacy którym wystarczy 16 s. (vide wolnossący silnik PSA 1,9 D
      68/71 KM).

      Ty wychwalasz pod niebiosa Mazdę, a ja twierdzę, że japońce wogóle mi się nie
      podobają. Dla każdego to, co lubi.

      Osobiście też kiedyś byłem zwolennikiem aut z silnikiem iskrowym, ale aktualnie
      jeżdżę trzecim pojazdem z zapłonem samoczynnym i sobie chwalę. Jestem wręcz
      szczęśliwy, że opinia nt. diesli i produkcji francuskiej jest tak fatalna, bo
      pozwala mi to uzyskiwać przyzwoite upusty za satysfakcjonujący mnie towar
      nazywany czasem "guwnem na kółkach".

      Niech każdy jeździ tym, czym lubi.

      Nie widzę powodu dyskusji na temat - co jest lepsze siekierka, czy toporek?
      • Gość: zenon77 Re: Siekierka, czy toporek? Co lepsze? IP: *.man.polbox.pl 18.11.03, 15:31
        Witam.
        Francuskie diesle wcale nie są "gównem na kółkach", tylko całkiem porządnymi
        samochodami. Chociaż z ta elektroniką w Megane i Lagunie to rzeczywiście
        trochę przekombinowali (niezależnie od wersji silnikowej)...
        A ja wolę tdi bez CR, który trochę klekocze, ale fajnie i tanio się nim
        jeździ. Do tego ledwie auto kupiłem a już ojca koledzy (Ci trochę starszej
        daty) pytają kiedy sprzedaję, bo "golfa w dizlu" (mam Toledo) to oni by
        chętnie kupili. Pewnie, że wolałbym A8 z benzynowym V8, automatyczną skrzynią,
        skórą i innymi bajerami, ale póki co mnie nie stać i pewnie dzięki złodziejom
        z Sejmu i socjalistycznym biurokratom z Brukseli długo stać nie będzie. Ani na
        zakup, ani na eksploatację...
        • Gość: Jarek Re: Siekierka, czy toporek? Co lepsze? IP: 217.8.186.* 18.11.03, 15:43
          > Francuskie diesle wcale nie są "gównem na kółkach", tylko całkiem porządnymi
          > samochodami.

          Swego czasu głośny na tym forum był wątek o "guwnie na kółkach", tj. o Xantii,
          którą nota bene się poruszam (z silnikiem 2,0 HDi zresztą).

          > Pewnie, że wolałbym A8 z benzynowym V8, automatyczną skrzynią,
          > skórą i innymi bajerami, ale póki co mnie nie stać i pewnie dzięki złodziejom
          > z Sejmu i socjalistycznym biurokratom z Brukseli długo stać nie będzie. Ani
          > na zakup, ani na eksploatację...

          Myślisz tak jak ja...
      • greenblack Re: Siekierka, czy toporek? Co lepsze? 18.11.03, 15:39
        Gość portalu: Jarek napisał(a):


        > Może trzeba zaakceptować fakt, że nie wszyscy muszą osiągnąć 100 km/h poniżej
        > 10 s., i że są tacy którym wystarczy 16 s.

        Znowu ten sam bełkot. "Nie potrzebują". Nie potrzebują, a tłumy walą do
        tunerów, żeby sobie sczipować dieselka, bo osiągi trochę nie teges.


        Pozdrawiam
            • Gość: Jarek Re: Siekierka, czy toporek? Co lepsze? IP: 217.8.186.* 19.11.03, 07:54
              greenblack napisał:

              > Fajnie, a kilka cm wyżej zwolennicy diesli piszą, że wolnossące diesle już
              > właściwie nie istnieją. Zróbcie spotkanie organizacyjne i uzgodnijcie wersje;)

              A po co?

              Cytat ze stron: www.citroen.pl/

              Citroen Xsara 1.9 D Wersja X
              SILNIK Czterocylindrowy, rzędowy, usytuowany z przodu w poprzek pojazdu,
              napędzający koła przednie.
              Rodzaj Diesel Pojemność skokowa (cm3) 1868
              Średnica x skok (mm) 82,2 x 88
              Moc maksymalna w KW wg UE (KM wg DIN) 51 (71) przy obr/min 4600
              Moment obrotowy maksymalny w Nm wg UE(kgm wg DIN)125 13,0)przy obr/min 2500

              Cytat ze strony: www.skoda.pl/home/index.htm

              Skoda Octavia 1,9 SDi
              Typ silnika: wysokoprężny, rzędowy czterocylindrowy, umieszczony poprzecznie,
              chłodzony cieczą, rozrząd OHC, bezpośredni wtrysk paliwa, katalizator
              oksydacyjny
              Pojemność skokowa silnika (cc): 1.896
              Średnica cylindra x skok tłoka (mm): 79.5 x 95.5
              Moc maks./obr. [kW (KM)/min-1]: 50 (68)/4.200
              Maks. moment obrotowy (Nm/min-1): 133/2.200-2.600

              Oczywiście silniki te oferowane są także w innych modelach grup PSA i VW.

              Tak na marginesie "zielonoczarny" to diesle z turbinami osiągają "setkę" w ca.
              12 s.

              Bełkoczący
        • Gość: zenon77 Re: Siekierka, czy toporek? Co lepsze? IP: *.man.polbox.pl 18.11.03, 16:16
          "Znowu ten sam bełkot. "Nie potrzebują". Nie potrzebują, a tłumy walą do
          tunerów, żeby sobie sczipować dieselka, bo osiągi trochę nie teges."
          Witam fana diselków.
          Drogi Greenblacku, gotów jestem się założyć o dwie garście najlepszych
          muszelek, że tłumy tych gości, którzy pragną sczipować cokolwiek (diesel,
          benzyna, who cares) nie są wcale takie liczne. Poza tym wielu gości lubi po
          prostu coś zrobić dla swojego rumaka. A to sobie spojler pierdyknie jak
          skrzydło od szybowca klasy Optymist, albo magnetyzerek walnie. Można również
          opony azotem napompować, albo jeszcze lepiej wodorem. Rodzaj paliwa ma w tym
          przypadku żadne znaczenie. I później stojąc pod Mc Donald's z innymi sobie
          podobnymi fanami motoryzacji opowiadają o udoskonaleniach swoich maszyn
          używając fachowych terminów:'krzywa przebiegu momentu
          obrotowego', 'rozszerzalność termiczna gazów', 'współczynnik tarcia'. Stojące
          pośród nich blond-gwiazdy w plastikowych kurteczkach i obowiązkowych
          minispódniczkach sikają po kostkach z wrażenia jakich prawdziwych menów
          poderwały...
          Świat doprawdy jest piękny. Nie dzieli się na fanów diesli i benzyny, ale na
          mądrych i głupich. I co najciekawsze nikt nie przyznaje, ze należy do tej
          drugiej grupy...
          • Gość: Niknejm Re: Siekierka, czy toporek? Co lepsze? IP: 5.5R1D* / *.pg.com 18.11.03, 16:30
            Gość portalu: zenon77 napisał(a):

            > I później stojąc pod Mc Donald's z innymi sobie
            > podobnymi fanami motoryzacji opowiadają o udoskonaleniach swoich maszyn
            > używając fachowych terminów:'krzywa przebiegu momentu
            > obrotowego', 'rozszerzalność termiczna gazów', 'współczynnik tarcia'. Stojące
            > pośród nich blond-gwiazdy w plastikowych kurteczkach i obowiązkowych
            > minispódniczkach sikają po kostkach z wrażenia jakich prawdziwych menów
            > poderwały...

            A ja myślałem, że 'niunie' reagują tylko na palenie gum :-))

            > Świat doprawdy jest piękny. Nie dzieli się na fanów diesli i benzyny, ale na
            > mądrych i głupich. I co najciekawsze nikt nie przyznaje, ze należy do tej
            > drugiej grupy...

            No, Chruszczow celowo rżnął głupa i błazna, coby za Stalina na rozwałkę nie
            pójść ;-)

            Pzdr
            Niknejm
            • Gość: zenon77 Re: Siekierka, czy toporek? Co lepsze? IP: *.man.polbox.pl 18.11.03, 16:35
              "A ja myślałem, że 'niunie' reagują tylko na palenie gum :-))"
              A tu wot kakoj siurpriz :-)). Jakbyś częściej jadał kolacje po trasie o 22,00
              to byś wiedział, że teraz 'lale' som edukowane i na byle podryw ich nie
              złapiesz. Podwójny wydech w Polonezie to minimum...
              "No, Chruszczow celowo rżnął głupa i błazna, coby za Stalina na rozwałkę nie
              pójść ;-)"
              Jeden wyjątek to jeszcze nie reguła...
            • Gość: Jarek Nik... pytanko ;-))) IP: 217.8.186.* 19.11.03, 08:34
              Jak zwykle wracasz do metody porównawczej silników pod parametrem pojemności
              skokowej i doładowania. A może by tak odwrócić pytanie? Jaki silnik z zapłonem
              iskrowym oferuje 270/300 Nm przy 1700 obr/ min? I jaka jest jego cena?

              Jak to mawiają Ślązacy - idzie tylko o "czysto szpekulacje".
              • Gość: Niknejm Re: Nik... pytanko ;-))) IP: 5.5R1D* / *.pg.com 19.11.03, 11:51
                Gość portalu: Jarek napisał(a):

                > Jak zwykle wracasz do metody porównawczej silników pod parametrem pojemności
                > skokowej i doładowania. A może by tak odwrócić pytanie? Jaki silnik z
                > zapłonem
                > iskrowym oferuje 270/300 Nm przy 1700 obr/ min? I jaka jest jego cena?
                > Jak to mawiają Ślązacy - idzie tylko o "czysto szpekulacje".

                Mówisz o momencie na silniku... A czy pomyślałeś o tym, ile z tego momentu
                zostaje na kołach biorąc pod uwagę długie przełożenia diesla? To po pierwsze.
                Po drugie, benzyną jeździ się raczej w zakresie od 2000 obr/min wzwyż, więc ten
                problem nie istnieje. Po trzecie, można zadać pytanie: "Jaki silnik z zapłonem
                samoczynnym oferuje 270/300 Nm przy 6000 obr/ min, np. podczas dynamicznego
                przyspieszania związanego z wyprzedzaniem? I jaka jest jego cena?".-powiesz, że
                tak się dieslem nie jeździ. I słusznie, bo 6000obr/min jest dla diesla
                nieosiągalne. Ale zmiana biegu przy 4000obr/min powoduje, że nie możesz dalej
                wykorzystywać aktualnego przełożenia, moment na kołach po zmianie biegu
                znacznie spada. Pamiętajmy też o tym, że turbodiesel fajnie pracuje w bardzo
                wąskim zakresie obrotów (np. 1700-4000 obr/min), podczas gdy turbobenzynowiec
                fajnie pracuje w zakresie 2000-6000obr/min, więc ma niemal dwukrotnie szerszy
                zakres obrotów użytecznych. Z kolei w mojej niedoładowanej Hondzie auto
                ma 'kopa' w zakresie 3000-8400obr/min (wykorzystanie przewagi przełożenia przy
                płaskim przebiegu momentu), a więc jest to zakres 5400obr/min, a więc 2.5 raza
                większy niż zakres użyteczny turbodiesla. Moment na silniku wynosi w tym
                zakresie 160-166Nm, a krótkie przełożenia skrzyni powodują, że moment na kołach
                jest wystarczający, by w tym zakresie poradzić sobie bez problemu z Golfem TDI
                130KM (wersja 150KM jest niedostępna w PL, więc nie mogłem sprawdzić), który ma
                moment na silniku powyżej 300Nm, tyle, że w nader wąskim zakresie, a w dodatku
                długie przełożenia skrzyni. Co ciekawe, taki Golf wcale tańszy od Civica VTi
                nie jest...

                Krótko - do codziennej jazdy po mieście, TDI jest OK, bo ma korzystny przebieg
                momentu przy niskich obrotach (klekocze, ale jestem w stanie zrozumieć, że to
                niektórym nie przeszkadza, bo sam lubię ryk silnika VTEC DOHC przy
                8000obr/min). Ale na trasie, gdy trzeba bardzo gwałtownie przyspieszyć (czas
                wyprzedzania 60-110km/h na DOWOLNYM biegu) dobry benzynowiec, nawet z
                wolnossącym silnikiem o podobnej pojemności, będzie miał przewagę, bo tam,
                gdzie TDI będzie musiało ciągnąć na swojej dłuuuugiej czwórce, benzynowiec
                pociągnie na znacznie krótszej dwójce (dwójka jest generalnie sporo krótsza od
                czwórki, a i przełożenia w benzynie są z natury znacznie krótsze), w rezultacie
                uzyskując większy moment na kołach. Z drugiej strony diesel spali sporo mniej,
                i to też prawda.
                Gdyby zrobili turbodiesla, który z pojemności 2L miałby 300-330Nm w zakresie
                1700-8400obr/min i w związku z tym przełożenia jak Civic TypeR, do tego spalał
                tyle paliwa, co 'normalne' TDI i kosztował tyle, co normalne TDI - sam bym w te
                pędy kupił :-)

                Pzdr
                Niknejm
                • Gość: Jarek Re: Nik... pytanko ;-))) IP: 217.8.186.* 19.11.03, 14:00
                  Gość portalu: Niknejm napisał(a):

                  > Mówisz o momencie na silniku... A czy pomyślałeś o tym, ile z tego momentu
                  > zostaje na kołach biorąc pod uwagę długie przełożenia diesla? To po pierwsze.

                  U mnie 272,4 Nm - mierzone na hamowni podwoziowej, chociaż w katalogu wpisali
                  270 Nm.

                  > Po drugie, benzyną jeździ się raczej w zakresie od 2000 obr/min wzwyż, więc
                  > ten problem nie istnieje.

                  W dieslu w zasadzie też, tylko, że przy 3 tys. obrotów można wrzucić wyższy
                  bieg.

                  > Po trzecie, można zadać pytanie: "Jaki silnik z zapłonem
                  > samoczynnym oferuje 270/300 Nm przy 6000 obr/ min, np. podczas dynamicznego
                  > przyspieszania związanego z wyprzedzaniem? I jaka jest jego cena?".-powiesz,
                  > że tak się dieslem nie jeździ.

                  Argument chyba ciut poniżej pasa ;-))) Czy ja zmieniam maksymalny zakres
                  obrotów silnikach o zapłonie iskrowym na 15, czy 20 tys. obrotów?

                  > I słusznie, bo 6000obr/min jest dla diesla
                  > nieosiągalne. Ale zmiana biegu przy 4000obr/min powoduje, że nie możesz dalej
                  > wykorzystywać aktualnego przełożenia, moment na kołach po zmianie biegu
                  > znacznie spada. Pamiętajmy też o tym, że turbodiesel fajnie pracuje w bardzo
                  > wąskim zakresie obrotów (np. 1700-4000 obr/min), podczas gdy turbobenzynowiec
                  > fajnie pracuje w zakresie 2000-6000obr/min, więc ma niemal dwukrotnie szerszy
                  > zakres obrotów użytecznych. Z kolei w mojej niedoładowanej Hondzie auto
                  > ma 'kopa' w zakresie 3000-8400obr/min (wykorzystanie przewagi przełożenia
                  > przy płaskim przebiegu momentu), a więc jest to zakres 5400obr/min, a więc
                  > 2.5 raza większy niż zakres użyteczny turbodiesla.

                  Jak się to ma do przyspieszeń w zakresie prędkości powyżej 60, 80, 100, czy 120
                  km/h dla porównywalnych silników na różne rodzaje paliwa?

                  > Co ciekawe, taki Golf wcale tańszy od Civica VTi nie jest...

                  Generalnie to chyba zasada.

                  > Krótko - do codziennej jazdy po mieście, TDI jest OK, bo ma korzystny
                  > przebieg momentu przy niskich obrotach (klekocze, ale jestem w stanie
                  > zrozumieć, że to niektórym nie przeszkadza, bo sam lubię ryk silnika VTEC
                  > DOHC przy 8000obr/min).

                  Do codziennej jazdy po mieście najlepszy jest tramwaj... żartowałem ;-)))
                  W moim odczuciu do jazdy po mieście silnik nie ma żadnego znaczenia.

                  > Ale na trasie, gdy trzeba bardzo gwałtownie przyspieszyć (czas
                  > wyprzedzania 60-110km/h na DOWOLNYM biegu) dobry benzynowiec, nawet z
                  > wolnossącym silnikiem o podobnej pojemności, będzie miał przewagę, bo tam,
                  > gdzie TDI będzie musiało ciągnąć na swojej dłuuuugiej czwórce, benzynowiec
                  > pociągnie na znacznie krótszej dwójce (dwójka jest generalnie sporo krótsza
                  > od czwórki, a i przełożenia w benzynie są z natury znacznie krótsze), w
                  > rezultacie uzyskując większy moment na kołach.

                  Przez czternaście miesięcy trenowałem trasę Białystok-Warszawa (trzy razy w
                  tygodniu) i przez trzy miesiące zmuszany byłem do korzystania z "benzynowca z
                  wolnossącym silnikiem o podobnej pojemności", który w moim oczuciu nie miał
                  przewagi nad "zdechłym" HDi. No cóż inny styl jazdy... Przy 130 km/h wrzucać
                  trójkę, aby wyprzedzić trzy TIR-y? Wolę to zrobić w moim dieslem na "piątce"...
                  Na prawdę mniejszy stres.

                  > Gdyby zrobili turbodiesla, który z pojemności 2L miałby 300-330Nm w zakresie
                  > 1700-8400obr/min i w związku z tym przełożenia jak Civic TypeR, do tego
                  > spalał tyle paliwa, co 'normalne' TDI i kosztował tyle, co normalne TDI - sam
                  > bym w te pędy kupił :-)

                  Gdyby zrobili benzynę, która z pojemności miałaby 300 Nm z zakresie 1700-20000
                  obr/min za cenę "normalnego" TDI, to sam bym w te pędy kupił. ;-)))

                  Widzisz moje pierwotne pytanie było jak najbardziej poważne. Słyszałem (ale
                  tylko słyszałem) o amerykańskich "wynalazkach" o pojemności 5-6 litrów, które
                  oferowały niesamowitą elastyczność. Wiesz coś o tym?

                  Poza tym jeśli do Morrisa wsadzają silniczek 1,4 V6 Biturbo o 220 Nm, to może
                  jest coś z 2l i 300 Nm w benzynie.

                  > Pzdr
                  > Niknejm

                  Dzięki za "szpekulacje".

                  Pozdr
                  J.
                  • Gość: Niknejm Re: Nik... pytanko ;-))) IP: 5.5R1D* / *.pg.com 19.11.03, 15:22
                    Gość portalu: Jarek napisał(a):

                    > U mnie 272,4 Nm - mierzone na hamowni podwoziowej, chociaż w katalogu wpisali
                    > 270 Nm.

                    Tak, tylko, że jest to wyestymowany przez hamownię podwoziową moment na
                    silniku. :-) Nie moment NA KOŁACH.

                    > > Po drugie, benzyną jeździ się raczej w zakresie od 2000 obr/min wzwyż, wię
                    > > c ten problem nie istnieje.
                    >
                    > W dieslu w zasadzie też, tylko, że przy 3 tys. obrotów można wrzucić wyższy
                    > bieg.

                    ...zmniejszając automatycznie moment na kołach, bo wyższy bieg ma dłuższe
                    przełożenie. :-)

                    > > Po trzecie, można zadać pytanie: "Jaki silnik z zapłonem
                    > > samoczynnym oferuje 270/300 Nm przy 6000 obr/ min, np. podczas dynamiczneg
                    > o
                    > > przyspieszania związanego z wyprzedzaniem? I jaka jest jego cena?".-powies
                    > z,
                    > > że tak się dieslem nie jeździ.
                    >
                    > Argument chyba ciut poniżej pasa ;-))) Czy ja zmieniam maksymalny zakres
                    > obrotów silnikach o zapłonie iskrowym na 15, czy 20 tys. obrotów?

                    Nie poniżej pasa - właśnie ze względu na to, że tam, gdzie benzyna jeszcze ma
                    wysoki moment i jeszcze wykorzystuje przełożenie biegu np. II ('mocne'), diesel
                    już nie ma momentu obrotowego i trzeba wrzucić III, zmniejszając moment na
                    kołach dłuższym przełożeniem (przy i tak długich przełożeniach TD).

                    > Jak się to ma do przyspieszeń w zakresie prędkości powyżej 60, 80, 100, czy
                    > 120
                    > km/h dla porównywalnych silników na różne rodzaje paliwa?

                    Trzebaby porobić pomiary, bo producent zwykle nie podaje innych czasów
                    przyspieszania na DOWOLNYM biegu poza 0-100km/h, czasami 0-130km/h. Natomiast
                    miałem okazję sprawdzić Civica 1.8 z VW Golfem IV 130KM. I owszem, gdy
                    przyspieszałem z niskich obrotów, Golf miał przewagę. Ale gdy robiłem redukcję
                    (np. o II biegi w dół), wtedy przewaga benzyniaka była bardzo wyraźna. A
                    pamiętajmy, że u mnie jest tylko silnik 1.8, bez turbo. Benzyniak z silnikiem
                    1.9 lub 2.0 turbo miałby wyraźnie lepsze osiągi (taki np. Focus RS).

                    > > Ale na trasie, gdy trzeba bardzo gwałtownie przyspieszyć (czas
                    > > wyprzedzania 60-110km/h na DOWOLNYM biegu) dobry benzynowiec, nawet z
                    > > wolnossącym silnikiem o podobnej pojemności, będzie miał przewagę, bo tam,
                    > > gdzie TDI będzie musiało ciągnąć na swojej dłuuuugiej czwórce, benzynowiec
                    > > pociągnie na znacznie krótszej dwójce (dwójka jest generalnie sporo krótsz
                    > > a od czwórki, a i przełożenia w benzynie są z natury znacznie krótsze), w
                    > > rezultacie uzyskując większy moment na kołach.
                    >
                    > Przez czternaście miesięcy trenowałem trasę Białystok-Warszawa (trzy razy w
                    > tygodniu) i przez trzy miesiące zmuszany byłem do korzystania z "benzynowca z
                    > wolnossącym silnikiem o podobnej pojemności", który w moim oczuciu nie miał
                    > przewagi nad "zdechłym" HDi. No cóż inny styl jazdy... Przy 130 km/h wrzucać
                    > trójkę, aby wyprzedzić trzy TIR-y? Wolę to zrobić w moim dieslem
                    > na "piątce"...
                    > Na prawdę mniejszy stres.

                    Bo na co dzień korzystasz z TD. Sprawa stylu jazdy, nie dziwota. U mnie też max
                    przyspieszenie 130-160 to bieg trzeci... Ale gdy już wrzucisz tą III, Golf IV
                    TDI 130KM przy przyspieszaniu od 130 na V ma wyraźnie słabsze osiągi.

                    > > Gdyby zrobili turbodiesla, który z pojemności 2L miałby 300-330Nm w zakres
                    > > ie
                    > > 1700-8400obr/min i w związku z tym przełożenia jak Civic TypeR, do tego
                    > > spalał tyle paliwa, co 'normalne' TDI i kosztował tyle, co normalne TDI -
                    > > sam
                    > > bym w te pędy kupił :-)
                    >
                    > Gdyby zrobili benzynę, która z pojemności miałaby 300 Nm z zakresie 1700-
                    > 20000
                    > obr/min za cenę "normalnego" TDI, to sam bym w te pędy kupił. ;-)))

                    Liczę tu na Hondę, umieją takie bolidy robić :-) No, prawie takie :-)

                    > Widzisz moje pierwotne pytanie było jak najbardziej poważne. Słyszałem (ale
                    > tylko słyszałem) o amerykańskich "wynalazkach" o pojemności 5-6 litrów, które
                    > oferowały niesamowitą elastyczność. Wiesz coś o tym?

                    Taaak... Długi skok tłoka, popychacze, technika dwuzaworowa, za to ogromna
                    pojemność. Niebotyczne spalanie i 50KM z litra pojemności. Fajne, tylko że mnie
                    nie stać na 'codzienne karmienie' takiego potwora z silnikiem V10 czy V12,
                    nawet gdyby stać mnie było na zakup. Natomiast jazda czymś takim musi być
                    przyjemna, to fakt :-)
                    Spójrz na takiego Vipera - super elastyczność, moment jak w ciężarówie, zakres
                    obrotów użytecznych nie najgorszy (1500-5000 obr/min) ale za to w mieście 30L
                    połknie jak nic :-)

                    > Poza tym jeśli do Morrisa wsadzają silniczek 1,4 V6 Biturbo o 220 Nm, to może
                    > jest coś z 2l i 300 Nm w benzynie.

                    No, w Lancerze jest 2L turbo i 383Nm momentu dostępnego w szerokim zakresie
                    obrotów. W dodatku podtrzymanie turbo - w czasie zmiany biegu sprężarka nie
                    wyhamowuje. Fajna zabaweczka. :-)

                    Pzdr
                    Niknejm
                    • Gość: Jarek "Szpekulacji" ciąg dalszy IP: 217.8.186.* 20.11.03, 09:02
                      Gość portalu: Niknejm napisał(a):

                      > Bo na co dzień korzystasz z TD. Sprawa stylu jazdy, nie dziwota.

                      Błąd - dla mnie to sprawa bezpieczeństwa i oplowskich 2 l. nie mogę równać z
                      HDi.

                      > Liczę tu na Hondę, umieją takie bolidy robić :-) No, prawie takie :-)

                      Za jaką cenę?

                      > Taaak... Długi skok tłoka, popychacze, technika dwuzaworowa, za to ogromna
                      > pojemność. Niebotyczne spalanie i 50KM z litra pojemności. Fajne, tylko że
                      > mnie nie stać na 'codzienne karmienie' takiego potwora z silnikiem V10 czy
                      > V12, nawet gdyby stać mnie było na zakup. Natomiast jazda czymś takim musi
                      > być przyjemna, to fakt :-)

                      No i jesteśmy u sedna. Będąc takim świrem na punkcie Nm i mając do wyboru
                      turbodiesla oraz ww. wynalazek, jaką wybrać alternatywę? Oczywiście pamiętajmy
                      o naszych realiach.

                      > Spójrz na takiego Vipera - super elastyczność, moment jak w ciężarówie,
                      > zakres obrotów użytecznych nie najgorszy (1500-5000 obr/min) ale za to w
                      > mieście 30L połknie jak nic :-)

                      Wracamy do kwestii ceny - czy jest to dostępne za cenę np. C5 2,2 HDi, Mondeo
                      2,0 TDCi, czy A6 2,5 TDi?

                      > No, w Lancerze jest 2L turbo i 383Nm momentu dostępnego w szerokim zakresie
                      > obrotów. W dodatku podtrzymanie turbo - w czasie zmiany biegu sprężarka nie
                      > wyhamowuje. Fajna zabaweczka. :-)

                      Za 80-90 tys. PLN?

                      > Pzdr
                      > Niknejm

                      Dzięki z odpowiedź

                      J.