Dodaj do ulubionych

Jaka alternatywa dla samochodu terenowego?

20.02.09, 11:59
Regularnie jezdze po drogach gruntowych bardzo kiepskiej jakosci i obecnie
jestem na etapie bardzo intensywnego myslenia nad kupnem samochodu terenowego.
Niestety moja ostatnia osobowka (Opel Astra) doslownie rozpadla sie po roku
eksploatacji na wyzej wymienionych dojazdach (ostatnio - urwany gorny zaczep
tylnego amortyzatora......).
Duzo osob odradza mi kupno terenowki ze wzgledu na koszty eksploatacji
(glownie czesci, naprawy itp), a ja sama mam tez mieszane uczucia, bo nie
potrzebuje duzego auta (nawet Suzuki Vitara wydaje mi sie duze jak na moje
potrzeby ;-)). Zastanawiam sie czy jest jakas alternatywa dla terenowki w
mojej sytuacji? Czyli nieduzy, w miare tani w eksploatacji samochod, ktory bez
wiekszej szkody dla siebie przejedzie po wertepach. Tuning zaden mnie nie
bawi, nie mam na to czasu ani ochoty, wiec musi to byc jakies auto produkowane
seryjnie. Moze wystarczy jakies wyjatkowo dobre podwozie ;-).
Albo moze jednak lepiej kupic nieduza terenowke? Ale jaka?

Bede wdzieczna za porady ;)
Ania :-)
Obserwuj wątek
    • galtom Re: Jaka alternatywa dla samochodu terenowego? 20.02.09, 12:09
      W Twojej syt. Vitara (jest tez w wersji Grand - wieksza, ale pisze, ze nie
      potrzebujesz) jest wg. bardzo trafnym wyborem. W sredniej trudnosci terenie auto
      poradzi sobie bez klopotu (4x4), zawieszenie jest na pewno mocniejsze niz w
      autach osobowych i ceny powinny byc teraz zachecajace. Tych aut jest sporo na
      rynku wiec dostep do czesci nie jest kloptem a pozatym nie bedziesz ich
      potrzebowac (o ile kupisz zadbany egemplarz i bedziesz go normalnie uzytkowac).
      Takze wg. raportu TUV Vitara jest w pierwszej 10-tce aut o najmniejszej ilosci
      awarii.

      Alternatywy:
      Toyota Rav4 - ale chyba drozsza
      Nissan Terrano II/Ford Maverick - ze wskazaniem na pierwsze (choc to blizniaki)
      - Suzuki jednak bedzie mniej awaryjne

      ewentualnie:
      Subaru Legacy Outback - ale znow - wyzsza cena i silniki 2.5 i 3.0 nie naleza do
      oszczednych choc auto na pewno warte jest pieniedzy.
      Za ok. 25 tys zl. powinnas znalezc Outback'a w automacie (warto wybrac taka
      skrzynie do tego auta) i przy odrobinie szczescia z instalacja LPG.
    • hybrid.synergy Nie ma żadnej alternatywy 20.02.09, 12:43
      Jesli regularnie jezdzisz po drogach bardzo mocno obciazajacych zawieszenie samochodu, to alternatywy dla prawdziwego auta przeznaczonego do takich nawierzchni po prostu nie ma. Nie wierz w nonsensowne propozycje jakis golfow, octavii 4x4, toyot rav4 czy innych miejskich zabawek. Te auta rozpadna sie tak samo jak Twoja astra, poniewaz maja tak samo delikatne zawieszenie. Tak samo rozpadna sie te wszystkie drogie luksusowe suvy. Odroznijmy samochody ktore sa w stanie raz na jakis czas wjechac w trudniejszy teren i wyjechac z niego o wlasnych silach jak wlasnie te wszystkie drogie suvy, crossovery czy podniesione kompakty od aut, ktore moga bez uszczerbku przez dlugi czas w trudnym terenie pracowac. Wiec co do oszczedzania to tutaj oszczedzania nie ma. Potrzebujesz samochod potrafiacy radzic sobie dlugi czas w terenie wiec to musi wiecej kosztowac niz samochod, ktory tego nie umie. I bedzie mialo konsekwencje w postaci auta gorzej radzacego sobie na asfaltach.

      Podaj kwote, jaka chcesz na auto przeznaczyc i roczne przebiegi.

      Wstepni kandydaci:
      1. toyota land cruiser, niestety to drogie auto. Dobre auta zazwyczaj sa drogie.
      2. starsze land rovery, tanie w kupnie, drogie w utrzymaniu, awaryjne, nienowoczesne, paliwozerne
      3. nissan patrol, bardzo trwaly, niestety to traktor w przebraniu auta osobowego
      4. jeep wrangler, bardzo trwaly, ale ma wiecej z ciezarowki niz auta cywilizowanego
      5. jeep grand cherokee, nie wiem, na ile trwaly w terenie, ma z tylu sztywna os a przynajmniej mial co dobrze rokuje
      6. jakis pickup, najbardziej cywilizowana jest toyota hilux, to takze auto nie do zajechania w terenie czy poza nim. Przy niewielkiej ilosci srodkow to bylby chyba najlepszy wybor.

      Jest jeszcze sporo innych opcji, moze tanszych, ale beda to samochody nieco koszmarne w jezdzeniu.

      Ciekawe swoja droga, jak poradzilaby sobie kia sorento albo takie dziwadlo jak ssanyong rexton.
    • tocqueville Re: Jaka alternatywa dla samochodu terenowego? 20.02.09, 12:46
      Moze wystarczy jakies wyjatkowo dobre podwozie ;-)."

      Ale Astry II mają stosunkowo dobre, trwałe podwoziei prześwit też stosunkowo
      duży jak na kompakt. Jeśli to auto się rozpadło to - albo było powypadkowe -
      albo wertepy są rzeczywiście duże i kompakt nie wystarczy,trzeba szukać
      terenówki ew. Suva.
      • vegge Re: Jaka alternatywa dla samochodu terenowego? 20.02.09, 13:45
        Obecnie przejezdzam miesiecznie okolo 800-1000 km, z tym, ze pewnie sie to
        zwiekszy o jakies 200 km w najblizszym czasie.
        Astra rozpadla mi sie niestety mysle glownie przez wertepy (ciagle problemy z
        podwoziem), aczkolwiek jej stan tez nie byl nowka sztuka. Tak czytam i mysle, ze
        jednak chyba wybor terenowki bedzie lepszym wyborem mimo wszystko. Chce
        przeznaczyc tak do 30 tys PLN na samochod, nie zalezy mi zeby byl ladny, ma byc
        maks praktyczny. Po asfalcie dobrze by bylo zeby tez byl w stanie jezdzic ;-))))
        • hybrid.synergy Re: Jaka alternatywa dla samochodu terenowego? 20.02.09, 15:15
          Jedna z opcji jest jeep liberty. Czesto takze wystepuje jako jeep cherokee. Roczniki od 2001 i niewiele nowsze z powodu niewielkiej ilosci srodkow. Auto nie jest suvem ani zadna podniesiona kompaktowa zabawka a prawdziwa mala terenowka. Ma zawieszenie zdolne pracowac dlugi czas na bardzo zlych nawierzchniach i z prawdziwego zdarzenia naped na cztery kola z reduktorem. Jednoczesnie to w miare nowoczesny i cywilizowany pojazd. W przeciwienstwie do wielu innych starszych prawdziwych terenowek, ktore sa traktorami w przebraniu. Najpewniej nie starczy Ci na diesla, ktory pali 10 na setke i jest duzo drozszy jako uzywany. I tu pojawia sie problem, bo benzynowe wersje maja przewaznie automat i spala srednio 15 litrow na setke. No chyba, ze jezdzisz tylko po trasach, to moze z lekka stopa uda sie zejsc do 12 srednie. Ale co zaoszczedzisz na szosie, stracisz na dojezdzie po drogach gruntowych, gdzie auto musi wiecej spalic. Moze jakies przerobki na lpg beda do nabycia? Musisz sama sprawdzic, jak jest z dostepnoscia czesci zamiennych dopytujac sie w serwisach. Awaryjnosc auta jest raczej przecietna. Warto szukac auta wyposazonego w system esp, bo takie terenowki latwiej wpadaja w poslizg przy wyzszej predkosci niz zwykla osobowka. Dlatego nalezy nimi jezdzic wolniej.

          Oczywiscie istnieje wiele innych mozliwosci, jak stare nissany patrole, mitsubishi pajero czy toyoty land cruiser w tej cenie. Beda to jednak auta z wysokim przebiegiem i o uroku ciagnika rolniczego.
        • v-6 Re: Jaka alternatywa dla samochodu terenowego? 20.02.09, 15:24
          Witam!
          Jak bardzo słusznie zauważył hybrid, nie ma alternatywy dla samochodu terenowego w terenie - co wynika z definicji. A z twojego opisu widać, że jeździsz po naprawdę złych drogach. Moim zdaniem powinnaś wybierać spośród suzuki jimny/vitara/grand vitara - zależnie od preferowanej wielkości. Mają następujące zalety: mocna i prosta konstrukcja, duża odporność mechaniczna, wysoka japońska niezawodność. Nawet grand vitara nie jest ogromna (piszesz, że nie potrzebujesz dużego auta). Nie zrujnujesz się na paliwo, może z wyjątkiem silnika v6 w g.v. Cóż, mistrzami asfaltowych zakrętów pokonywanych w ciszy i komforcie te auta nie są, ale przecież nie szukasz bmw. W porównaniu z twoją astrą na pewno gorzej się prowadzą, ale można wytrzymać. I przyzwyczaić się. Coś za coś, jak to w życiu.
          Pozdrawiam
          v-6
          • black_code Re: Jaka alternatywa dla samochodu terenowego? 20.02.09, 15:46
            v-6 napisał:


            A z twojego opisu widać, że jeździsz po na
            > prawdę złych drogach.

            A gdzie ty tam widzisz opis tych naprawde zlych drog?
            Po tym ze sie rozsypala niemloda juz i stosunkowo delikatna
            astra?No bez przesady, jedyny konkretny przyklad - urwane
            mocowanie amortyzatora- dla mnie swiadczy raczej o tym ze
            1. zbyt szybko pokonywano te nierownosci
            2. notorycznie przeladowywano samochod
            3. omawiana astra byla w naprawde w kiepskim stanie .
            a moze wszystko razem.
            • robertlodz Re: Jaka alternatywa dla samochodu terenowego? 27.02.09, 16:11
              black_code napisał:

              > v-6 napisał:
              >
              >
              > A z twojego opisu widać, że jeździsz po na
              > > prawdę złych drogach.
              >
              > A gdzie ty tam widzisz opis tych naprawde zlych drog?
              > Po tym ze sie rozsypala niemloda juz i stosunkowo delikatna
              > astra?No bez przesady, jedyny konkretny przyklad - urwane
              > mocowanie amortyzatora- dla mnie swiadczy raczej o tym ze
              > 1. zbyt szybko pokonywano te nierownosci
              > 2. notorycznie przeladowywano samochod
              > 3. omawiana astra byla w naprawde w kiepskim stanie .
              > a moze wszystko razem.


              Świadczy to raczej o dużym zaniedbaniu tej kobiety i jej auta.
              Nawet jak kupi Hummera to i tak końcówki drążków pourywa amory po prostu wytrysną.
        • eg.olsen Re: Jaka alternatywa dla samochodu terenowego? 20.02.09, 15:28
          Czarno widze. Kiedys sam szukalem "ternowki" do 30 kPLN. Ale to sie
          nie uda. Na solidne auto ci nie wystarczy. A przy solidnym, ale
          wyeksploatowanym zabija cie o koszty napraw. Nie mowiac juz o
          kosztach eksploatacji. Nawet regularny serwis tarcze/klocki/opony
          itp. bedzie bolal.
          Przy zalozeniu ze duzo jezdzisz po tych wertepach i faktycznie
          typowy SUV moze nie wystarczyc - to - jak poprzednicy widze trzy
          kierunki poszukiwan:
          a) wzglednie prosty solidny SUV - Vitara (lub mniejsze, Jimmy,
          Samourai itd.), Nissan Terrano
          b) cos z mniej popularnych aut koranskich - np. ssangyong
          kyron/rexton - sadze ze szybko traca na wartosci i moga byc
          wzglednie nowe w przystepnej cenie

          Przy czym do a) i b) zagadka jak znalezc solidny egzemplarz?

          c) rzeczywiscie Dacia Logan/Sandero- powinna byc calkiem wytrzymala
          i prosta w ewentualnych naprawach.
          ew. inne auto przeznaczone dla 3-go swiata (do napraw z wylacznym
          uzyciem mlotka i klucza 10/13)

          Pickupy odrzucilem z uwagi na cene i to, ze poszukujesz malego auta.

          Pozdrawiam
          Olsen

          P.S. U znajomych sprawdza sie na trasach 1000 km na miesiac w tym 50
          po wertepach dobrze jezdzi Fabia (1) combi.
        • bilb0 Re: Jaka alternatywa dla samochodu terenowego? 22.02.09, 21:41
          Z małych i ekonomicznych terenówek na pewno warty polecenia jest
          Suzuki Jimny. Ewentualnie starsze Vitary czy Samuraje - ale jeżeli
          piszesz, że liczysz na niezawodność w eksploatacji i nie masz też
          czasu bawić się w tuninigi itp. to chyba jednak lepszy będzie
          młofszy model. Tym bardziej, że proponowane 30tys. na to pozwala.

          Proponuję jednak najpierw jazdę testową. Tak w terenie - najlepiej
          Twoją drogą, jak i w mieście i na tasie. Są osoby, które jeżdżą
          Jimnym na codzień i to wcale nie w terenie i sobie chwalą i by się
          nie zamieniły na nic innego. Dla mnie jednak to np. nie do przyjęcia
          auto. Twarde, niekomfortowe, ciasne. Z pewnością też w zwykłych
          warunkach drogowych nie zapewnia takiego bezpieczeństwa czynnego jak
          zwykła osobówka.

          Terenówka na pewno nawet na bardzo rozmiękłej drodze i w wielkich
          dziurach da Ci 'gwarancję' przejechania i komfort braku strachu o
          pozostanie na jakiejś przeszkodzie. Nie wiem jednak, czy na Twój
          problem polega na pokonywaniu przeszkód na tej drodze. Nic nie
          piszesz, że Astra miała tu jakieś tego typu problemy. Narzekasz
          jedynie na trwałość zawieszenia. Może więc jednak bardziej
          odpowiedni okaże się mały samochodzik (skoro Vitara aż za duża)
          przygotowany do jazdy po wiejskich drogach. Choćby wymieniany już
          Ignis (najlepiej już 4x4 - ale jeżeli Astra się nie kopała, to i
          Ignis obejdzie się bez takiego napędu). Albo słynna Panda 4x4. Ta
          jest najlżejsza i malutka. Jedynie jej cena wydaje się być
          wygórowana w porównaniu z tym co oferuje. Suzuki wychodzi tu dużo
          lepiej. Jest jeszcze Suzuki Swift 4x4. Niestety nie tani (choć dużo
          lepszy stosunek jakości do ceny niż Panda) i nie tak 'terenowy' jak
          Ignis. Za to dużo lepiej wyposażony i fajniejszy do jazdy po
          asfalcie. A na diurach bardzo dzielny.
      • black_code Re: Jaka alternatywa dla samochodu terenowego? 20.02.09, 15:36
        Zadziwiajace jak ludzie potrafia ciemnej babie wciskac
        terenowke nie wiedzac wcale czy tak naprawde jest jej to
        niezbedna bo przeciez kto z was ma pojecie po jakich drogach to
        ma jedzic.Astra mogla sie rozsypac rownie dobrze z powodu stanu
        technicznego a nie drogi .
        Nalezy sie liczyc z tym ze utrzymanie auta tak terenowego jak i
        pseudoterenowego to jednak spore koszta nawet jesli uwzglednimy
        same czesci eksploatacyjne.Mysle ze jesli poprzedni samochod nie
        zawisal podwoziem to i teraz wystarczy jakis wyzej zawieszony o
        prostej konstrukcji zawieszenia samochod osobowy plus moze
        bardziej ostrozne pokonywanie tych nierownosci .
          • vegge Re: Jaka alternatywa dla samochodu terenowego? 20.02.09, 19:55
            Nie ma to jak zostac ciemna baba, bo zadalo sie pytanie :-P.
            Wertepy tam gdzie jezdze, sa konkretne, tu nie chodzi o niewielkie zaglebienie
            raz na 300 metrow, tylko bardzo zlej jakosci droga gruntowa, ktora czesto
            podmieka i mam nia do przejechania jednorazowo 4 km, a robie to 3-5 razy w
            tygodniu (moze wydaje sie, ze to malo i szkoda zachodu, ale po kolejnej naprawie
            podwozia mam dosc ;-)). Zdaje sobie sprawe, ze terenowki i pseudoter. sa drogie
            w eksploatacji, dlatego zastanawialam sie nad alternatywa. Moj Opel nie byl w
            zlym stanie technicznym, raczej normalnym na swoj wiek i przebieg. Nie jestem
            tez jedyna osoba, ktora ma problemy z podwoziem jezdzac po tej drodze. Jezdze
            tamtedy na tyle wolno, zeby silnik mi nie gasl ;-). Aczkolwiek czasem mi sie
            spieszy i lamie ta zasade ;-).
            Byc moze sa samochody, ktore maja swietne podwozie na wejsciu i stad bylo moje
            pytanie.
            Dziekuje za wszelkie konstruktywne rady :-)
      • kkondrat Re: Jaka alternatywa dla samochodu terenowego? 20.02.09, 22:25
        Wszystko zależy od tego czy zaakceptujesz auto mniejsze od astry, jeżeli tak to
        przynmierz się do pandy 4x4, zawieszenie całkiem inne niż standard, prześwit 9
        cm większy, przygotowane z myślą o włoskim rynku jako zastępstwo starej pandy I
        4x4 która była kultowym wołem roboczym, plusy - niezawodna, lekka, tanie części,
        tania w eksploatacji, średnie spalanie benzyna 6.5, diesel 5,5l/100, oczywiście
        z żadną terenówką porównać jej nie można, ale jeżeli nie jeździsz po dziurach
        większych niż 20 cm głębokości to da radę. np tu:
        moto.allegro.pl/item555840853_fiat_panda_4x4_super_autko.html
        Jeżeli potrzebujesz czegoś wielkości min. astry to może subaru forester z ok.
        2000-2 r. na teren szukaj wersji z reduktorem.
      • maczores Re: Jaka alternatywa dla samochodu terenowego? 20.02.09, 22:17
        Tez mam taka droge gruntowa jako dojazd do domu i Nissana Terrano II
        do jej pokonania i spisuje sie bez problemu. Diesel 2,7 TD
        wytrzymaly i niewysliony 280 kkm turbina nie pada, zawieszenie
        bardzo twarde,na dalekie trasy slabo sie nadaje, ale poza
        tandentnymi japonskimi plasticzkami nic sie nie psuje.Wysoko
        polozony srodek ciezkosci, ma tendencje do nurkowania przy hamowaniu
        i w ciasnych zakretach slabo sie spisuje.Spalanie 10/100 jak by sie
        nie jechalo.Auto najlepsze na drogi nie odsniezane, bez problemu
        pokonuje metrowe zaspy co mialem okazje przetestowac
        niedawno.Naprawde polecam
        --
        "music" includes sounds wholly or predominantly characterised by the
        emission of a succession of repetitive beats.
        • v-6 Ad: wałek, kkondrat, maczores, black code: 20.02.09, 23:45
          Witam!
          1. Dobrze napisałem: jimny. Chociaż nie mam pojęcia, dlaczego. Podejrzewam, że japoński pomysłodawca się pomylił, honor samuraja nie pozwolił mu się przyznać i tak zostało :)
          2. Panda 4x4 to dobry pomysł, jeśli vegge wystarczy miejsca. Niedawno w teście napędów 4x4 na śniegu spokojnie wygrywała z bmw 3 z napędem x (poza slalomem, gdzie jednak elektronika bmw przeważyła).
          3. Myślałem o terrano, chociaż wydaje się trochę za ciężki i za duży na potrzeby vegge. Poza tym to robione w Hiszpanii (wbrew pozorom) auto nie ma najlepszej opinii jeśli chodzi o jakość i niezawodność. Ale twój nie sprawia problemów ...
          4. Mówimy tu o samochodzie na złe drogi, a nie o tym, czy da się złą drogę przejechać zwykłym samochodem. Mnie jednak zainteresowała inna twoja teza: o zawrotnych kosztach eksploatacji prostych aut terenowych. Czy mógłbyś wyjaśnić, jakie to "części eksploatacyjne" występują i niszczą się w taniej terenówce typu vitara, a nie występują i nie niszczą się w popularnym kompakcie typu astra?
          Pozdrawiam
          v-6
        • simr1979 Re: Jaka alternatywa dla samochodu terenowego? 23.02.09, 11:40
          maczores napisał:

          > (..)mam (...)Nissana Terrano II
          > (...)Auto najlepsze na drogi nie odsniezane, bez problemu
          > pokonuje metrowe zaspy

          Wg jakiego wzoru metra ?
          Potwierdza się, że ternoofki służą większości kierowników głównie do przedłużania - w tym przypadku pięciokrotnego...wyrazy współczucia ;))
    • lorneta.i.meduza Re: Jaka alternatywa dla samochodu terenowego? 21.02.09, 20:30
      Jako tzw. "męska, szowinistyczna świnia", śmiem przypuszczać, że
      kobieta umie prowadzić, ale nie ma pojęcia o jeździe.
      Nie będę dalej rozwijał tego problemu i od razu przejdę do konkretnej
      propozycji: TYLKO SUZUKI JIMNY !!!
      Twarrrrrda sztuka dosłownie i w przenośni - da sobie radę z powożącą
      kobietą. No i potrafi dogadać się z kobietą powożącą za pomocą...
      hmmmm...dolnej części pleców powożącej.
      Ta część pleców powie kobiecie "dość" dokładnie w chwili, w której
      i samochodzik będzie u kresu możliwości.
      Możecie na mnie pluć, ale uważam, że dla niektórych, "plecy", to
      jedyna droga dotarcia do rozumu.
      PS
      Nie zawsze powożę osobiście, czasem jadę jako pazażer obok tzw. płci
      pięknej i krew mnie zalewa na damski sposób jazdy. Oczywiście wtedy
      morda w kubeł, bo jak nie to grożą ciche dni. No ale nie taki tu
      temat, pozostawiam więc założycielkę tematu z moją propozycją:
      SUZUKI JIMNY.
      Amen.
    • frax1 Re: Jaka alternatywa dla samochodu terenowego? 22.02.09, 18:30
      Forester lub Outback - nawet z podstawowym 2.0 motorem. Boxery w Subaru dobrze
      znoszą gaz - Subaru DE sprzedaje nawet auta z seryjnym LPG. Te auta mają zalety
      terenówki i osobówki. RAV 4 też nie jest zła - jednak na zwykłych drogach będzie
      odstawał od Subaru. Vitara to też niezły pomysł - prawdziwa terenówka z jej
      plusami i minusami.
      Pozdrawiam
    • steefaan2 Re: Jaka alternatywa dla samochodu terenowego? 23.02.09, 20:02
      3 auta 1. lada niva, suzuki samurai, jeep wrangler( moze byc kia rocsta bo to
      niby koreanska podroba), wobor zalezy od zasobnosci portfela....., Jesli chodzi
      o czesci to pierwsza 2 nie sa drogie , jeep moze sie okazac drogi w eksplatacji.
      Moze jeszcze byc vw golf cross-country, ale takich malo
    • robertlodz Re: Jaka alternatywa dla samochodu terenowego? 27.02.09, 15:54
      Co się czepiliście tak tego 4x4... Przecież chodzi o auto które ma odpowiedni
      prześwit, mocne podwozie i zawieszenie a przy dobrym napędzie 2x4 np, z blokadą
      satelit wszędzie się wciśnie.
      W tym akurat konkretnym przypadku 4X4 to zbędna komplikacja, zwiększenie zużycia
      paliwa i wzrost kosztów eksploatacji, również napraw.

      Także te wszystkie Vitary, Rav 4 i tym podobne auta pseudoterenówki wsadzcie
      sobie w dupę.

      Proponuję kupić żuka... dobry bo polski.

      A wczoraj w castoramie widziałem fajną taczkę jednokołową, jest dość duża, więc
      się zmieścisz. No i jaki komfort jazdy. Napęd na wszystko...
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się