Najbardziej rozbawiło mnie stwierdzenie autora, że samochód ma sporą turbodziurę i nie "ciągnie" poniżej 1500 obr./min. Nie wiem, ale najwidoczniej jest on kierowcą ciężarówki i jest przyzwyczajony do jazdy w zakresie 500-800 obr./min. Nie znam samochodu z silnikiem benzynowym, którym dałoby się sprawnie przyspieszyć przy tak niskich obrotach. Te bez turbo zaczynają przyspieszać przy około 2 tys. obr/min, a całkiem budzą się do życia powyżej 3tys. Szczerze mówiąc nawet turbodiesle o podobnej pojemności poniżej takich obrotów nie są skore do przyspieszania.
A co do samego samochodu, to mnie osobiście się nie podoba i jest stylistyczną porażką. Za to wnętrze jest całkiem przyjemne.
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.