Śnieg, lód i błoto schodzi z dróg, odsłaniając niebezpieczne dziury i spękany asfalt. W wiosennym optymizmie łatwo ich nie zauważyć i uszkodzić auto. Co wtedy?
Probowałem kiedyś przekonać znajomego, że znaczne przekraczanie prędkości jest
złem. Kompletny brak zrozumienia. Przecież on świetnie jeździ a ograniczenia
prędkości są przegięte... To jest niebezpieczeństwo. A takich kierowców jest
większość. Śmiertelność na drogach tej samej klasy co w Niemczech czy Wielkiej
Brytanii (mamy kilka takich), w Polsce jest sześciokrotnie wyższa.
SZEŚCIOKROTNIE! Nie o parę czy paredziesięt procent, co już byłoby oburzające.
O 600% wyższa! Dziury są niebezpieczne i trzeba je łatać, ale naprawdę
niebezpieczni to są kierowcy.
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.