brak porzadnych drog to jedna strona medalu, ale wiekszym
zagrozeniem sa debile za kierownica, ktorych jest ogromna ilosc na
polskich drogach. zawsze jak przyjezdzam do Polski to nie moge wyjsc
z podziwu ile jest debili na drogach. wyprzedzanie na podwojnej
ciaglej, pod gore na pasach dla pieszych, na trzeciego, wyskakiwanie
na czolowke, a to tylko po to, zeby byc 5 minut "szybciej", dalem w
cudzyslowiu, bo konczy sie to zazwyczaj tak, ze pozniej takiego
delikwenta spotykam na najblizszych swiatlach. najbardziej denerwuje
mnie to, ze w weekndy takie zachowania widac wsrod kierowcow
majacych na tylnym siedzeniu dzieci, bo o ile przedstawiciel
handlowy zawiniety swoim, a w sumie nie swoim yarisem na drzewie nie
budzi u mnie wspolczucia, to szkoda mi tych dzieci zabitych lub
osieroconych przez debila, ktory chce pokazac, ze jest Bogiem na
drodze
--
The hardest man in town
grupa luksusowy_yacht
sex on the street
don't laugh