Gdzie są najbardziej niebezpieczne drogi? Pokazuje to Europejski Atlas Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego - projekt zrodzony ze współpracy 10 państw. Wynika z niego, że najbardziej, wręcz śmiertelnie niebezpieczne są trasy międzynarodowe.
A jednak na wiekszości socjalizm i slogany uporczywie powtarzane
wycisnęły swoje piętno.
Oczywiście, giniemy przez brak dróg. Kierowcy idioci zawsze się
trafiają, ale nawet oni na nowoczesnej drodze nie stwarzają tak
dużego niebezpieczeństwa jak na drogach wąskich krętych i
zniszczonych.
Drogi służą do transportu i wyeliminować ich się nie da. Nie da się
też wprowadzić obligatoryjnie ograniczeń szybkości do 10 km/h i
zakazów wyprzedzania. To znaczy, można stworzyć takie prawo, ale nie
ma szans, aby było przestrzegane. Bo transport jest potrzebny.
Oczywiście, kierowcy jadacy tylko w niedzielę, do najblizszego
koscioła tego nie zauważą,, oni nawet woleliby jechać dłużej - w
końcu, taka przyjemność jak jazda fajnie byłoby gdyby trwała dłużej
niż kilka minut. Jednak lepiej, aby to nie oni decydowali o prawie
drogowym i dopuszczalnej jakości dróg. Jeździć trzeba, nikt przy
zdrowych zmysłach nie bedzie tego kwestionował.
A skoro trzeba, to trzeba mieć nowoczesne drogi.
Po Polsce jeżdzę nieraz po drogach lokalnych często 40 km/h i jest
to bardziej niebezpieczne niż 160 km/h na porządnie wykonanej
autostradzie w Niemczech czy Chorwacji.
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.