Dodaj do ulubionych

Poloneza chciałbym kupić ;-)

22.03.09, 22:34
Jak w temacie, chcę kupić sobie samochód - wybór padł na poloneza. Wyjaśnienie poniżej.
Potrzebuję samochód, którym jeździł będę tak weekendowo, rekracyjnie. Do pracy mam inny środek lokomicji :-P .
Samochód ma być tani w zakupie, bo szkoda mi pieniędzy. Nie chodzi tu o moje możliwości finansowe, tylko zwyczajnie nie chcę wywalać 20 czy 30 tyś. na samochód do jazdy weekendowej. Ma być też prosty w obsłudze, bez kosztownych przeglądów okresowych.
Polonez - podoba mi się wizualnie (wersja Caro), jest spory i wygodny. Nie lubię klimy, więc jej brak mi nie przeszkadza. Co do silnika - wersja 1.6 GSI, jak się trafi to z gazem. Szukał będę z końca produkcji, najlepiej z przebiegiem < 100 tyś. km.
Do owej jazdy rekreacyjnej mam też drugi pojazd (motocykl), ale nie wszędzie i nie zawsze mogę jeździć motocyklem. Samochodem będę jeździł nie więcej niż 10 tyś. km rocznie.
Jakieś uwagi, spostrzeżenia? Aha, całkowita rezygnacja z samochodu nie wchodzi w grę, więc proszę mi tego nie proponować.

--
Żyj efektywnie, oszczędzaj!
  • conveyor 22.03.09, 22:37
    Chcesz sie meczyc to kupuj, krzyzyk na droge.

    --
    <<Tam pro papa quam pro rege bibunt omnes sine lege.>>
  • marcin-z-lasu 22.03.09, 22:40
    Wszelkie wypowiedzi proszę popierać realnymi argumentami.
    Co takiego męczącego będzie w polonezie?
    --
    Żyj efektywnie, oszczędzaj!
  • conveyor 22.03.09, 22:54
    Rdza, rdza, rdza. Glosny w srodku, zwlaszcza wycie tylnego mostu przyprawialo o bol glowy. Chlal jak smok, a dynamiki zadnej, instalacja gazowa jeszcze pogorszy sprawe. W zakretach podpieral sie klamkami, ale przynajmniej nie trzeslo. Poza tym psul sie non stop, a co pomniejszych pie...jak np. odpadajace fragmenty nadwozia po prostu nie chce sie naprawiac.
    To tak w skrocie.

    --
    <<Tam pro papa quam pro rege bibunt omnes sine lege.>>
  • gad.forumowy 22.03.09, 23:00
    Te uwagi dotyczą polonezów produkowanych przed przejęciem FSO przez Daewoo, kiedy bardzo poprawiono jakość wykonania. Dlatego polonezy z młodszych roczników spisują się całkiem nieźle. Za cenę rzędu 4 tyś. samochód warty uwagi.

    --
    Gad forumowy rusza na łowy :-)
  • hogdziu 23.03.09, 12:01
    Kazdy zlom bedzie zachowywal sie tak samo, niezaleznie od marki. Autor watku z pewnoscia chcialby jednak kupic sprawne auto, a nie trupa w stanie agonalnym.
  • mati_lecha 24.03.09, 12:54
    Kolega gad już wyłtumaczył, a ja tylko dam że ma rację.
    Znajdź mi zardzewiałego plusa. Jeżeli są, to tylko jakieś
    egzemplarze po wypadku, lub takie które nie były zakonserwowane jako
    nowe. Niejeden 11-letni Polonez plus ma lepszą blachę od jakiegoś
    Escorta, Astry czy Megana. Plusy to już kompletnie inna technologia
    jesli chodzi o lakierowanie, zabezpieczenie antykorozyjne, zupełnie
    inna awaryjność. Prawdopodobnie jeździłeś Polonezem w latach 80-tych
    lub starymi Caro z pierwszej połowy lat 90-tych. Tam faktycznie były
    problemy. Znam plusa gsi, który przleciał 320.000km do remontu
    silnika.

    Poza tym plusy mają hamulce Lucasa, wspomaganie, zupełnie inną
    instalację elekryczną, silniki gsi nie sprawiają problemów,
    ładniejsze wnętrze, zupełnie inną nagrzewnicę, ciut większy bagażnik
    (ze względu na inne mocowanie amortyzatorów z tyłu i inne
    wykończenie bagażnika w porównaniu ze zwykłym Caro).

    Wady:
    - mechanicy coraz bardziej zaczynają odmawiać napraw Poldków, bo im
    to się nie opłaca
    - coraz większe problemy z częściami. Podstawowe części są, ale
    jakieś drobne części to już jest problem po mału (chociaz zależy od
    rejonów).
  • wielki_czarownik 22.03.09, 23:19
    Całkowiecie niepowtarzalny dźwięk silnika, motor z tyłu, na zakrętach strach w oczach! Sam bym kupił sobie.
    --
    "Nie ma ludzi niewinnych, są tylko źle przesłuchani."
    FELIKS DZIERŻYŃSKI
  • rapid130 25.03.09, 22:46
    No, nawet Hammond się na niej poznał. :DDDDDD
  • 737ng 23.03.09, 05:42
    W Twojej sytuacji (male przebiegi, pieniadz nie problem) kupilbym Fiata 125p.
    Ladnego, zadbanego staruszka okularnika :)

    Nie potrafie powyzszej rady poprzec rzeczowymi argumentami, ale sam chcialbym
    takiego miec :)

    K.
  • legend3.2 23.03.09, 07:39
    Mój znajomy miał poldka '97 i zamienił go na mondego '99 i mając to
    porównanie wybrałby ponownie poldka, nie psuł się a mondeo robi to
    notorycznie. Jedynie rdza może uprzykrzyć ci życie i strzelające
    plastiki oraz mało precyzyjna skrzynia biegów:)
  • steefaan2 26.03.09, 08:15
    '



    Z polonezem to błąd, blad w tym ze szukajac tanio auta, ktore nie bedzie
    sprawiac problemow wybierasz jedno konkretne auto...Szukaj we wszystkich
    mozliwych autach, bowiem nigdy nie wiadomo gdzie trafi sie w miare dobry
    egzemlarz za przyzwoita cene. Proponuje poszukac wsrod skod( felicia,favorit),
    moze łada( samara 110) oraz fiat(uno, seicentro),daewoo praktycznie kazdy model
    itd..... Ja bym ci polecil w miare nie zardzewiale tico, poza blacha to auto
    jest idealne do weekendowej jazdy






  • black_code 23.03.09, 09:29
    He,he dobre polonez i rekreacja
    Juz kiedys pisalem jazda polonezem i 125 powinna byc za kare np zamiast kary
    smierci .Dla seryjnych i szczegolnie okrutnych mordercow wyrok - polonez truck!

    --
    some things are best left alone
  • hogdziu 23.03.09, 11:59
    Mialem w zyciu kilka polonezow, przejezdzilem nimi grubo ponad pol miliona kilometrow. Wiem, zaraz wypowiadajacy sie ponizej i powyzej znawcy znajacy poldka z opowiesci i z widzenia zarzuca mi ze to niemozliwe, mniejsza o to.
    Podstawowa zasada - musi miec zdrowe podluznice i mocowania zawieszenia i amortyzatorow. Dziury w podlodze dyskwalifikuja auto od razu. Rdza na drzwiach, krawedziach klap nie ma znaczenia, chyba ze auto ma tez wygladac :-). Sygnalem ostrzegawczym jest zgnite podszybie - jesli w tym miejscu sa slady rdzy, to raczej ten egzemplarz zdrowy nie bedzie.
    Opinie o glosnym moscie mozna schowac miedzy bajki. Jeden z moich polonezow troche pogwizdywal z mostu przy przebiegu ponad 200 tysiecy km, wymiana oleju i regulacja satelitek chyba (nie pamietam) zalatwila sprawe, koszt mniej niz 100zl i dwie godziny roboty mechanika.
    Jesli auto ma byc z gazem, szukaj raczej wersji z gaznikiem. Silnik mocniejszy, zapewne bedzie mial najprostsza mozliwa instalacje, a to jest bardzo dobre rozwiazanie - bezawaryjne po prostu.
    Silniki wtryskowe powinny miec bardziej zaawansowane instalacje LPG, ale malo kto zakladal je do poloneza.
    Jesli zalezy ci na malym spalaniu, sa jeszcze poldki diesle (osiagi jak 1.5 i 1.6 benzynowe na LPG), silnik z citroena, praktycznie niezniszczalny. Drugie oszczedne sa 1.4 Rovera, najmocniejsze w poldku i pozwalaja juz pocisnac, ale tu lepiej wziac kogos, kto sie zna na tym silniku - czesto pada uszczelka pod glowica, bo latwo zagrzac gada. Jesli ogladasz takiego i w chlodnicy lub zbiorniku wyrownawczym jest malo plynu, nie ruszaj auta w ogole.
    Silniki z FSO sa dosyc prymitywne w konstrukcji, za to maja zasadnicza zalete - sa nie do zajezdzenia.
    Warto kupic poldka z szerokim zawieszeniem, prowadzi sie o niebo lepiej, hamuje lepiej i nie ma problemow z zapiekajacymi sie hamulcami. Rozpoznasz go po bebnach z tylu, stary ma tarcze na wszystkich czterech kolach.
    Nie wierz w bajki o przerywajacym silniku, wypadajacych zaplonach, dziurze w obrotach, mulowatosci itp. bo to wszystko oznacza po prostui silnik niesprawny, ktory trzeba wyregulowac lub poddac naprawie. Sprawny silnik (mowa o tych z FSO) maja kulture pracy i osiagi kazdego przecietnego malolitrazowego silnika o mocy 75-85KM i kazde odstepstwo oznacza po prostu awarie.

    Ogolnie, za swoja cene polonez to swietne auto.

    Jesli cos jeszcze chcialbys wiedziec, pytaj. Jak bede mial chwile, odpowiem.
  • arnoldboczek 23.03.09, 16:41
    Polonez to świetne auto, a jego największą zaletą jest to , że
    przestali go produkować, kto choć raz jeżdził zachodnim samochodem,
    nigdy już nie wsiądzie do Poloneza, to tyle w kwestii zgnilca Caro...
  • bambo.pl 23.03.09, 19:39
    ech... Borewicz takim jezdził jak byłem mały i zawsze takiego
    chciałem mieć potem tato nim jeździł i juz nie chciałem go mieć a
    teraz hmmm chcetnie bym go znów zakupił :|)
  • hogdziu 23.03.09, 20:42
    Rozumiesz znaczenie frazy "za swoja cene"? Wyglada na to, ze nie...
  • freepalikot 23.03.09, 21:19
    a co ma rozumieć ? ja bym tego czegoś za darmo nie przyjął...,
  • hogdziu 24.03.09, 08:37
    Z pewnoscia wolisz zasuwac na piechote, rowerem lub pks-em, niz polskim autem, no bo co powiedza sasiedzi i znajomi? Przykro mi, ale taka ciasna, zasciankowa polska mentalnoscia po prostu gardze, z moherami sie nie dyskutuje.
    Bez pozdrowien i bez odbioru.
  • freepalikot 24.03.09, 11:33
    wolę jeździć 20 letnim passatem, z milionem kilometrów,bo i tak
    będzie mniej zgnity, niż twój koszmarny poldolot. Ten kto te gó...
    wymyślił, do końca życia powinien gnić w pierdlu...
  • fredoo 23.03.09, 19:57
    Nareszcie ktoś normalnie myślący. Jak już Go kupisz to zapraszam na
    wspólne przejżdżki w dwa Polonezy.Ja też jeżdżę od święta dla
    parady. Mam Go w stanie idealnym z jedną tylko zmianą. "Szpera"
    tylnego mostu pozwala na poślizgi nawet na betonie. Teraz nazywają
    to driftingiem.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.