Jak poznać po samochodzie czy nie był "walony"? Dodaj do ulubionych

  • drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
  • drzewko odwrotne
  • PANOWIE POMÓŻCIE!!:) Nie wiem czy dobrze trafiłam z moim problemem,
    ale wierzę że jest tu wiele Panów, którzy mi pomogą i znają się na
    rzeczy. Zawsze imponowali mi faceci, którzy po najmniejszych
    pierdołach i z daleka potrafili ocenić czy samochód był walony czy
    nie, dlatego wierze ze takich tu wiele. Zamierzam zmienić autko. Mam
    znajomego, ktory robi cuda z samochodami. Potrafi z ruiny zrobić tak
    samochód, że bardzo ciężko poznać czy był bity! Oczywiscie bralabym
    od razu, gdyby mi nie pokazał zdjec jak wygladal wczesniej:D
    Załamałam się dosłownie i bez jakiejkolwiek znajomości nie kupie
    zadnego, az strach:PP A wiadomo, że facet jak zobaczy "babe" która
    chce kupić samochód to od razu czuje sie wygrany i najgorszy szmelc
    wepchnie;)POWIEDZCIE MI, ZDRADŹCIE JAKIEŚ METODY, NA CO ZWRÓCIĆ
    GŁÓWNIE UWAGĘ PRZY ZAKUPIE? PANOWIE LICZĘ NA WASZĄ POMOC!
    pozdrowionka:)
    • Jeźdź do aso i niech ci sprawdzą, grubość powłoki lakierniczej, itd.
    • No tak... za pewne i tak pojade sprawdzić do fachowca, ale jak już
      bede chciała pisać umowe. Własnie chodzi mi o to, żeby okiem rzucić
      czy w ogole warto wydawac kase na sprawdzenie przez fachowca.
      Najpierw sama chcialabym okreslic czy warto zawracac sobie glowe
      danym samochodem czy odpuścić. Wiem, że sposobów na sprawdzenie jest
      duzo, ale brak mi konkretnej wiedzy;)
    • poznawać.
      Po prostu każdy był walony.
      A te pajace z miernikami grubości lakieru i "wnioskami" na tej
      podstawie to mnie rozweselają do łez he he:)

      Są auta skasowane, które mają pierwotny lakier, jak i bezwypadkowe,
      całe lakierowane. Od kiedy to grubość lakieru określa wypadkową
      przeszłość samochodu? Zabawy dla gamoni.
    • Paulinko, poproś o pomoc wspomnianego w tekście znajomego. Z pewnością pozna,
      bez miernika grubości powłoki lakierniczej.
      --
      Darek Dax od Busów - www.dax-transport.pl
      • Taaa.... tylko on jest akurat z drugiego końca Polski:( Ciężko mi
        kogokolwiek znaleźć by pomógł mi w kupnie. Mam kumpli mocnych w
        gadaniu, jak to oni sie nie znają na samochodach ( a co do czego
        kumpel kupił walony z każdej z strony i nawet to ja zauważyłam,
        gdzie za bardzo sie nie znam;) a on dalej swoje, wiec sobie wyobraź
        jaki z niego "znawca". Mało takich, którzy naprawde mają coś na ten
        temat do powiedzenia.
        • Zacznij od sprawdzenia producenta i kodu daty produkcji szyb auta.
          Na każdej szybie powinno znajdować się coś takiego (przykładowo): "..4" albo
          "5......". To jest kod daty produkcji szyby "..4" to drugi miesiąc roku 1994 lub
          2004. "5......" oznacza z kolei 12 miesiac roku 1995 lub 2005.
          Wszystkie szyby auta o ile jest niebite powinny mieć szyby tego samego
          producenta i taki sam kod daty produkcji. Dopuszczalna jest drobna odchyłka np.
          jesli auto pochodzi z przełomu miesięcy/lat. Najczęściej jeśli auto było mocno
          bite wymienia się szybę czołową i/lub szyby w drzwiach z przodu. Za ogólną
          zasadę można przyjąć, że jeśli na szybie nie ma logo producenta auta to było
          bite, bo szyba jest nieoryginalna.
          Uwaga 1. To co napisałem dotyczy marek europejskich. Jak oznaczają szyby Skośni
          nie mam pojęcia.
          Uwaga 2. Za chwilę grupowe mądrale napiszą, że to co napisałem to czyste
          pierdoły i będą wymyślać rozmaite przykłady gdy sprawdzanie szyb nic nie wnosi.
          Olej to. Większość handlarzy nie jest tak pomysłowa jak ci to zostanie
          przedstawione.
          • Najczęściej jeśli auto było mocno
            > bite wymienia się szybę czołową i/lub szyby w drzwiach z przodu. Za ogólną
            > zasadę można przyjąć, że jeśli na szybie nie ma logo producenta auta to było
            > bite, bo szyba jest nieoryginalna.

            to dotyczy w miare nowych aut. ponad 10 letnie moga juz miec szyby wymieniane z
            innych przyczyn .. chocby dlatego, ze ma pelno malych kropek po kamyczkach a to
            przedzkadza w jezdzie

            po za tym szyby i blotniki to czesc zamienna. trzeba sprawdzic punkty bazowe i
            geometrie. Warto tez poszukac dziwnych spawow. jak nie ma i badanie puntkow i
            geometrii wypadlo dobrze to nie ma sie co bac

            --
            tiges.blox.pl/html -
            trochę o drogach
            easy rider, przeszło mi przez głowę...
          • cloclo80 napisał:

            > Za ogólną
            > zasadę można przyjąć, że jeśli
            > na szybie nie ma logo producenta auta to było
            > bite, bo szyba jest nieoryginalna.

            Impregnowanego ignoranta nieustanne sranie w banie.
            To byla glupota. To jest glupota. I to glupota pozostanie.

            Na jedno bite auto z wymieniana przednia szyba przypada kilka..nascie niebitych,
            w ktorych szyby byly wymieniane w wolnych warsztatach szybiarskich z innych powodow.

            --
            C.
            For a canon in inversion is a dangerous diversion
          • "Za ogólną zasadę można przyjąć, że jeśli na szybie nie ma logo producenta auta
            to było bite, bo szyba jest nieoryginalna".

            ale z tego nic nie wynika.
            fakt, że szyba jest nieoryginalna nie świadczy o tym, że auto było bite
            fakt, że szyby są oryginalne nie świadczy z drugiej strony, że auto bite nie było

    • moze cos pomoże, na przykładzie Mercedesa W123

      "... Nadwozie
      1. Jeżeli chodzi o blacharkę, a szczególnie błotniki i drzwi to
      warto stanąć z przodu lub z tyłu auta i popatrzeć w odbicie światła
      w w/w części z odległości 1-2 m stojąc przed maską lub za klapą
      bagażnika. Fałdy lub nierówności np. na drzwiach oznaczają szpachel,
      czyli element był klepany lub w jakikolwiek inny sposób "ulepszany".
      Gorzej, jeżeli jest wymieniony na nowy, wówczas tylko oko
      doświadczonego lakiernika może stwierdzić czy coś było malowane, czy
      nie.
      2. Bardzo dokładnie zwracajmy uwagę na elementy gumowe. Często są
      one pokryte farba w wyniku niedokładnego przygotowania auta do
      malowania. Uszczelki przy szybach są najczęstszym miejscem, gdzie
      można dojrzeć ślady farby .
      3. Spasowanie wszystkich elementów nadwozia, równe szczeliny między
      błotnikiem a maską oraz klapą bagażnika, idealnie przylegające
      drzwi, na to też należy zwrócić uwagę . Nierówności szyberdachu w
      stosunku do dachu, mogą świadczyć o jego wymianie, prostowaniu lub
      naciąganiu.
      4. Po otwarciu maski popatrzmy na podłużnice, które w Mercedesach są
      łatwe do obejrzenia. Jakiekolwiek podejrzane zgięcia lub znaczne
      odpryski farby, mogą świadczyć o tym, że ten element nadwozia
      pracował, w wyniku czego nastąpił odprysk farby.
      5. Sprawdźmy jak zamykają się drzwi. W W123 jest to równy bez
      większych oporów trzask, jeżeli chodzi o 190-tke i W124 to lekkie
      nie spasowanie zamków bądź złe ustawienie drzwi na zawiasach
      prowadzi to kilkakrotnych prób zamknięcia drzwi kończących się
      mocnym walnięciem. Stara S-ka czyli W126 zamyka sie tak jak W123,
      choć bardziej efektownie ze względu na masę drzwi oraz bolec
      stanowiący prowadnice, a jednocześnie zabezpieczenie przed
      przesunięciem wzdłużnym w momencie wypadku.


    • OK dzięki:) Napewno zwrócę na to uwagę:) Nie mam zamiaru kupować
      żadnych japońców itp. Stawiam na niemca, więc ta wiedza napewno mi
      się przyda:)
      • śmiech mnie ogarnia na widok tych pajaców goniących dookoła auta i badających
        grubość lakieru, ja na przykład miałem taki dziwny wypadek że wjechałem w
        żywopłot i lakierowałem maskę oczywiście specjalista powie walony samochód nie
        kupować, tak samo ktoś na parkingu pod marketem porysuje drzwi wiadomo do
        kasacji, za to kolega kupił samochód badał miernikiem lakier w porządku pojechał
        na badanie rejestracyjne, zostawia 4 ślady, obejrzeli dokładnie i co prawda
        żaden element nie był lakierowany tylko auto zostało złożone z dwóch szrotów
        jeden ze skasowanym przodem drugi tyłem
      • ... przegranej pozycji?? To są takie same samochody jak niemieckie a w wielu wypadkach lepsze... widze że w mity wierzysz:)
      • paulina.21 napisała:

        > OK dzięki:) Napewno zwrócę na to uwagę:) Nie mam zamiaru kupować
        > żadnych japońców itp. Stawiam na niemca, więc ta wiedza napewno mi
        > się przyda:)

        Obecnie Toyoty sa o wiele lepsze od niemca.

        I NIGDY NIE kupuj DIESLA, niew warto. smród hałas i drgawki.
        • > paulina.21 napisała:
          >
          > > OK dzięki:) Napewno zwrócę na to uwagę:) Nie mam zamiaru kupować
          > > żadnych japońców itp. Stawiam na niemca,

          Dobrze, ze masz znajomego z warsztatem... :-)! Chyba, ze szukasz Porsche.
        • Gdyby Toyoty były lepsze to kosztowałyby więcej niż niemieckie.
          Wybacz, ale ceny w tym momencie przekladają się na jakość. A mam na
          mysłi nie tylko jakość jazdy takim autem, ale równiez jakość
          wykonania tj. drewno vs. kupa plastiku. Porównaj sobie pewne modele
          rocznikami, niemieckie a japońskie a zobaczysz jak wypadają.
          Niektórzy widze na tym forum są uprzedzenie do niemieckihc
          samochodów do tego stopnia, że najsilniejszym argumenetem jaki
          potrafia podac to ..."dla mnie niemieckie samochody to szczyt
          nudziarstwa." - autorstwa niejakiego k2i
          • echo123 napisała:

            > Gdyby Toyoty były lepsze to kosztowałyby więcej niż niemieckie.

            Bo???

            > Wybacz, ale ceny w tym momencie przekladają się na jakość.

            Widzisz... bo kiedys bylo tak...

            VW byl w miare tani i osiagalny dla przecietnego zjadacza chleba. Najbardziej
            "wypasionym" modelem byl Passat (w ktorym i tak cale drzwi nie byly pokryte
            tapicerka) a najtanszym Polo. Audi bylo marka luksusowa (ale nie az tak jak
            Mercedes czy jesli ktos szukal czegos mniej nudnego niz Merc dla 50-cio latka
            BMW). Merce byly jak czolgi, BMW na autostradach malo kto mogl podskoczyc
            (Wlosci probowali ale ich wynalazki psuly sie zamiast scigac). Adui gonilo ww.
            dwojke a VW konkurowal z Oplem.

            A potem Mercedes wypusicil model 190, BMW zaczelo kobinowac z elektornika,
            kupowaniem innych marek, Audi chcialo byc bardziej "papieskie" niz Mercedes a VW
            wymyslil Pheatona ("tania" marka dla koncernu stal sie najpierw Seat a potem
            Skoda)... Jednym slowem na rynku zaczely dziac sie cuda (np. przniesienie
            produkcji - nie wiem czy calosci ale na pewno elementow auta - "S" klasy do
            Chin, na chwile jak sie okazalo). Ceny rosly w gore, luksusowosc aut rosla,
            image sie rozrastal tylko jakosc za tym nie nadazala...

            Odwrotnie niz u japonczykow - od kopiowania zaczeli... ale kto kupi cos cos jest
            kopia i niczym sie nie rozni??? Jedyne co mogli zrobic to postawic na jakosc i
            niezawodnosc - i kiedy europejskie auta prychaly i stekaly (jeszcze w latach
            70-tych) to japonskie moze i w nudny sposob ale dojezdzaly do celu.

            Pewnie, ze sa gorsze i bardziej awaryjne auta niz VW, Audi, Merc, BMW (ale kto
            przy zdrowych zmyslach i braku zaprzyjaznionego warsztatu chialby kupic auto
            wloskie czy francuskie???) ale nie bez powodu od wielu lat marki japonskie
            goruja (z drobnymi wyjatkami) w testach awaryjnosci (im im starszy model tym lepszy)

            > A mam na
            > mysłi nie tylko jakość jazdy takim autem, ale równiez jakość
            > wykonania tj. drewno vs. kupa plastiku.

            Masz racje... tyko... wolisz pchac fajne drewno czy jechac kupa plastiku??? :-)

            > Niektórzy widze na tym forum są uprzedzenie do niemieckihc
            > samochodów

            Ja nie jestem uprzedzony - ja chetnie bym kupil audi, vw czy bmw ale:
            - uwazam, ze sa za drogie w stos. do tego co obecnie oferuja (szczegolnie VW -
            chocby i Pheatona XL wyprodukowali to image'u Merca czy Lexusa iec nie bedzie)
            - uwazam, ze sa bardziej awaryjne niz auta japonskie - a ja nie lubie
            warsztatow i szkoda mi pieniedzy na wieczna walke z zawieszeniem, szilnikiem, itp
            - lubie wiedziec, ze moje auto jest bezpieczne :-) co latwiej stracic VW,
            Merca, czy Honde lub Toyote?
            • CHCĘ PODZIĘKOWAĆ TYM PANOM, KTÓRZY UDZIELILI MI WSKAZÓWEK:) NAPEWNO
              SKORZYSTAM Z TYCH RAD:)
              a sprzeczki o samochody, czy niemiec czy japoniec jest lepszy itp -
              zignoruję;) nie chce mi się bawić w przekonania itp. bo swoje mam i
              ich nie zmienię i tak;) szkoda czasu, mówię Wam:)
              POZDRAWIAM WSZYSTKICH
            • Dzięki za tą odpowiedź. Jest trochę prawdy w tym co piszesz i
              dobrze, że można w tym wątku podyskutować, przeczytać czyjeś
              odmienne zdanie... mimo że autorce wątku to przeszkadza ;).

              Pozdrawiam!
    • Tu jakis gratisowy poradnik obiecują w temacie:

      www.auto.pl/kupuje_auto/
      Tu też, ale nie chce coś się sprawnie otworzyć:

      img.auto.com.pl/kupuje_auto/jak_kupic_uzywane_auto.pdf
    • Ja od razu widze czy lakier jest oryginalny czy nie, pod warunkiem
      ze go ogladam w sloncu. Tak juz mam i tyle.
      Ale dla pewnosci wystarczy popatrzec tam gdzie nie widac, czyli na
      wneki drzwi, brzegi samych drzwi zwlaszcza od dolu, brzeg klapy
      bagaznika i ta "wneke" gdzie ta klapa sie zamyka itd. Tam nikt sie
      nie przyklada do szpachlowania tak jak na duzych zewnetrznych
      powierzchniach. Czesto pozostawione sa slady po spawaniu tylko
      zamalowane. Fabryka tak nie robi.
      • Bardzo prosta i stara metoda ktora odslania najmniejsze znieksztalcenia blach
        nadwozia niewidoczne golym okiem.Jest to wykonane zdjecie z boku pod swiatlo
        najlepiej poznym popoludniem. Kat obiektywu do nadwozia rzedu 20 do 35
        stopni.Wylaza wszystkie niedokladnosci lakierowania,szczegolnie lakierowanie
        reczne.Mozna wykonac szereg zdjec z fleszem i bez.A najlepiej to przyjedz do
        Szwecji i wybierz sobie przyzwoite auto napewno nie jest bite no i ceny sa
        przystepne w dzisiejszych czasach.
        Druga metoda zajrzec pod spod samochodu i tam wszystkie niechlujnosci
        blacharza wylaza.Na ogol jest zachlapane a nie reperowane.
        Trzecia sprawa to jezeli komus sie chcialo doprowadzic do takiego stanu jak w
        fabryce to znaczy ze jakis czas to auto po sluzy. Hm?
        Pzdr.Sky.
    • Oj przepraszam, miałam do czynienia z hondą (fakt,faktem fajnie się
      jeździło, aleto i tak nie to:) Hmmm mój wątek dotyczy zupełnie czego
      innego;)a nie tego,jakimi samochodami jeździłam. Po prostu to jest
      rodzinne i wpojone do główki. Moja mama ma niemiecki, tata też. Oba
      samochody uwielbiam i teraz chce kupić swoje cacko, bo jak dotąd
      byłam zdana na mamy samochód. Uwielbiam niemiecką technologię, tą
      płynność no i komfort jazdy. No i kształty całkowicie inne. W
      japońcach mam wrażenie, że wszystko "lata". Skoro japońce są niby
      leppsze, to dlaczego AC za bmw czy mercedesa jest najwyższe? Bo co
      renoma? No jednak skądś się musiała wziąc... Za pewne zaraz na mnie
      wskoczą fanatycy japońców, nie mam zamiaru sie klocic z nimi;) Każdy
      ma swoje przekonania i na tym poprzestańmy;)
      • czyli po prostu mama powiedziała, że niemieckie jest super zatem takie być musi -


        "Skoro japońce są niby
        > leppsze, to dlaczego AC za bmw czy mercedesa jest najwyższe?"

        a co to ma do rzeczy? że są najdroższe? że najwięcej kradną?
        zresztą odpowiednikiem dla mercedesa jest japoński lexus a nie toyota
        • Heh mama powiedziała....DOBRE:d może i po części,ale w większej
          mierze sama się przekonałam, od dwóch lat jeżdże niemcem.... Dobra,
          nie interesują mnie japońce i tyle, nie podobają mi się pod żadnym
          względem i według mnie niemcowi nie dorównają. TO SĄ MOJE
          PRZEKONANIA, TY MASZ SWOJE. OK! SZANUJE TO I SKOŃCZMY TĄ GADKĘ;)
          • paulina.21 napisała:

            > Heh mama powiedziała....DOBRE:d może i po części,ale w większej
            > mierze sama się przekonałam, od dwóch lat jeżdże niemcem.... Dobra,
            > nie interesują mnie japońce i tyle, nie podobają mi się pod żadnym
            > względem i według mnie niemcowi nie dorównają
            .
            > TO SĄ MOJE PRZEKONANIA, TY MASZ SWOJE. OK!
            > SZANUJE TO I SKOŃCZMY TĄ GADKĘ;)

            No to bardzo się mylisz!

            Toyoty grzmoca niemców.

            LEXUS (Toyota) jest uważany za lepszy niż Mercedes 500.

            Sam Bill Gates jeździł Lexusem LS400, nie ma na świecie jeszcze samochodu na
            który go nie stać


      • > Skoro japońce są niby
        > leppsze, to dlaczego AC za bmw czy mercedesa jest najwyższe?

        Bo części drogie i odszkodowanie co za tym idzie wyższe.

        > Bo co
        > renoma? No jednak skądś się musiała wziąc...

        Tak. Z tak zwanej historii. Polska husaria ma też niezłą renomę, co nie oznacza,
        że ją teraz na wojnę puścimy.

        > każdy ma swoje przekonania i na tym poprzestańmy;)

        No ja na przykład mam takie, że wybieram bez uprzedzeń. Jak mam kasę x to
        wybieram samochód za x który jest w najlepszym stanie technicznym.

        I żeby nie było, że się miłośnik czegoś tam odezwał. Chcesz niemieckie auto.
        Kupuj. To twoja kasa, twój wybór.

      • paulina.21 napisała:

        > Skoro japońce są nibyv leppsze, to dlaczego AC za bmw czy mercedesa
        > jest najwyższe? Bo co renoma? No jednak skądś się musiała wziąc...


        To proste.
        Po prostu dlatego że częsciej je kradną!
    • ...lepiej sprawdzic jak byl walony a nie czy byl

      jak byl walony a jest dobrze zrobiony to jedyny problem jaki bedzie
      to przy odsprzedazy z wyganianiem kupcow "forumowiczow" ktorzy beda
      gęgać
    • jest jeszcze jedna metoda obejścia problemu:

      - kupić samochód o którym właściciel odrazu mówi że był bity
      - kupić uszkodzony samochód i samemu go naprawić

      korzyści z takiego rozwiązania to niższa cena zakupu i dokładna
      wiedza na temat tego co było naprawiane
      • Tak naprawdę to bardzo ciężko jest ogarnąć całe auto jak sie kupuje,
        jest tyle rzeczy na ktore trzeba zwrócić uwagę że zawsze coś umknie.
        Przy kupowaniu od obcej osoby auta ryzyko zawsze jest duże i sporo
        zależy od szczęścia. Zależy również jak stare kupuje się auto bo nie
        zawsze to czy byl uderzony cy był wymieniony jakieś elementy
        nadwozia jest najważniejsze czasem ważniejszy jest stan techniczny
        który też może przysporzyć Ci dużo kłopotu. Ostatnio próbowałem
        kupić A3 na 15 sprawdzonych 15 miało kręcone liczniki około połowy
        przebiegu a sprzedajacy kłamali jak najęci podawali VIn do
        sprawdzenia i szli w zaparte. Dałem spokój z Audi, także kupno
        używanego jest b.trudną sprawą, gdyż czasem auto jest tak naprawiano
        że człowiekowi nie przyjdzie do głowy że ktoś próbuje takiego szrota
        sprzedać- obejrzysz podłogę podłużnice wydaje sie że to co dla
        geometrii auta nie ma zastrzeżeń a tu pacjent np cały dach wspawał.
        Gruboścć lakieru niektórzy powiadają a spryciarze potrafią i miernik
        oszukać (nie bedę tu się rozpisywał jak). Także proponuje kupić od
        kogoś znajomego który prawdę powie, albo niech ten znajacy niech
        znajdzie Ci auto po swojej stronie Polski i jedź tam kupić.
        Powodzenia
    • Nie wierz w takie opowiesci, jak to, ze ktos potrafi na oko ocenic czy samochod byl uderzony, czy nie. Pomijajac sytuacje, ze sprzedawane auto jest ewidentnie strzelone i niewyklepane nawet.
      Jesli samochod jest zrobiony po dzwonie i jest zrobiony PORZADNIE, to zaden znawca z bozej laski niczego nie wykryje. Tylko gruntowne ogledziny, najlepiej z pomoca mechanika specjalizujacego sie w danej marce, od gory do dolu.
      Wszelkie opowiesci o szybach, grubosci lakieru, nierownych szczelinach, spawach itp. mozesz od razu sobie odpuscic. Jest wiele takich rzeczy, ktore mozna w ten sposob sprawdzic, tylko co to da?
      Informacje, ze byla wymieniona szyba przednia? Prostowany lub malowany blotnik? To bez znaczenia, moze byc to oznaka drobnej stluczki parkingowej lub kamienia (szyba), albo czolowki z autobusem. Nie dowiesz sie tego z ogledzin "na oko".
      Chcesz kupic auto? Szukaj czegos w promieniu powiedzmy do 100km od miejsca, w ktorym mieszkasz, sprawdz wczesniej jakie w tym obszarze sa porzadne ASO marki ktora cie interesuje, ze sprzetem diagnostycznym, stanowiskiem do kontroli plyty podlogowej itp., dowiedz sie, czy mozna przyjechac z autem do kontroli itp.
      Potem szukasz auta i przyjezdzasz je zbadac. Tylko w ten sposob mozna w miare zalozyc, ze znasz jego stan faktyczny.
      Innym sposobem jest kupienie auta od osoby, ktora znasz, ktorej ufasz, ktora jezdzi tym samochodem od dawna, nie handluje autami itp. Nawet jesli to auto ci sie nie podoba.

      P.S. Ciekawe, co znawcy forumowi powiedzieliby o jednym z moich aut? Malowane cale, klepane i spawane wiekszosc blach poszycia, o pochodzeniu szyb nie wiem nic, poza tym, ze pasuja, silnik nie jest oryginalny, do tego polowa osprzetu pochodzi z roznych aut i roznych lat, szczeliny miedzy blachami takie, ze miejscami palec sie miesci.
      Bite nie bylo, za to z pewnoscia bylo rozlozone do golej ramy i poskladane ponownie, bo wlasnorecznie to robilem :-) Czyli, czolowka z tirem z przodu, wjazd tira z tylu, do tego dachowanie, pozar, powodz, grad i najazd Walkirii?
      • "Innym sposobem jest kupienie auta od osoby, ktora znasz, ktorej ufasz, ktora
        jezdzi tym samochodem od dawna, nie handluje autami itp. Nawet jesli to auto ci
        sie nie podoba".

        i to jest chyba najlepsze rozwiązanie. I ma znaczenia czy to japończyk, niemiec
        czy francuz. W ogóle takie podziały są śmieszne.
        • JAK już ktoś z moich znajomych ma na sprzedaż samochód, to taki
          ktory tez kupował z nieznanego źródła. Dla mnie akurat jest ważne
          jaki kupie... np nie wyobrażam sobie kupić małego samochodu, źle mi
          się takie prowadzi. Jestem osobą, która przywiązuje dużą uwagę do
          samochodu, po prostu bardzo dużo jeżdze i lubie czuć sie wygodnie i
          zarazem bezpiecznie. Chyba za duże wymagania mam;//// a na salonowy
          to mnie nie stać jeszcze... może kiedyś...
    • Wynajmujesz fachowca (rzeczoznawce), placisz mu, on dokonuje
      ogledzin i wydala ekspertyze.


      I juz - po sprawie.


      --
      Trzeźwy
      Naprawdę trzeźwy...
      • A gdzie takiego fachowca znajde?
        • A jakiej Marki Model auta chcesz kupić z jakiego rejonu Polski
          jesteś ?
        • bite auto... a co to znaczy bite? każde ma jakieś uszkodzenia karoserii. moje ma
          wymienioną klapę po cofaniu w krzoki i wgniecione boczne drzwi po cofaniu
          jakiegoś łosia który wgiął i pojechał... Ale czy było bite? Żadnego wypadku,
          stłuczki itp nie miało.
          Szyby... jak ci radio przez okno wyniosą to kto bedzie szukał szyby z kodami od
          kompletu?
          Kłopot w polsce jest taki ze kazdy chce mieć auto jak z obrazka. Klient nasz pan
          to i handlarze robią ze szrotów "Nówkie sztukie bezwypadkowom"... Zrobią jeden z
          dwóch egzemplarzy i samochód nowy właściwie. No kto się bedzie sprzeczał ze
          niebity? No panie niebity - dopiero co z warsztatu wyjechał a ze się rozkraczy
          po dzwonie z murkiem ogrodowym to inna sprawa.
          mierniki lakieru to o kant d... potłuc tak samo jak przebiegi liczników, ksiazki
          serwisowe kupowane na allegro itd... Nie szukaj samochodu tylko dobrego
          sprzedawcy. Nikt dobrego auta nie sprzeda za śmieszne pieniądze i taka jest prawda.
          mozesz znaleźć jakieś dobre foty w necie samochodu o którym wiesz że jest
          bezwypadkowy. Przypatrz się jak wyglada wnętrze pod maską takiego auta, nalepki,
          śruby, gdzie jest lakierowane a gdzie nie.... detale. spójrz jak spasowane są
          częsci karoserii w takim niebitym aucie... Recepty idealnej na to nie ma.
          jak już upatrzysz i sprawdzisz model co do stanu blacharki i technicznego to
          mozna skontrolowac przebieg. jest to trudne ale nie niemożliwe. Auta ze szwecji,
          belgii i zdaje się holandii maja internetową możliwosc sprawdzenia ostatniego
          przebiegu z kontroli technicznej czy jakos tak... ale to po ichniejszym numerze
          rej neistety. w każdym badź razie sprawdzałem szwedzkie. polacy mają w zwyczaju
          cofac licznik o okrągłe oczko. 100000km. drobnostka
          Dalej jak bedziesz miała pecha to trafisz na klienta który dorobił ksiażkę
          serwisową do takiego auta. Możesz sama sobie kupic taką na allegro, zamówić na
          allegro pieczątki jakie chcesz i wpisac do takiej knigi co ci tam się zywnie
          podoba. Duzo takich aut juz jeźdiz po drogach ale ostatnio ponoć panowie z CBŚ
          zamknęli "drukarnię" i chwilowo na rynku są "zapasy magazynowe". Ale ksiażeczki
          jak ta lala. przebiegi to 20% realnych, serwisowane co pół roku.... LOL!!!
          Ludzie nei zdaja sobie sprawy ze niemiec czy holender dojeżdża do roboty po
          kilkadziesiat a czasem kilkaset km dziennie i łapią sie na przebiegi jakie ma
          auto emeryta.
          jak dobrze władasz jezykami to można zadzwonić do ASO gdzie był serwisowany i
          jak umiesz wciskac kit to ci jakoś tam podadzą kiedy był i czy by i w jakim
          stanie u nich ale to nie zawsze się udaje.
          Jak Cie to jeszcze nie zniechęciło to powodzenia... Jak widac "walniete" auto to
          jeszcze nie worek nieszczęść który możesz kupić wraz z wymarzonym parowozem.
          Moze być o wiele gorzej jak widać bo pomysłowość polskich klepaczy jest obawiam
          sie nieograniczona niestety.
          > A gdzie takiego fachowca znajde?
          Idź do jakiegoś klepacza, handlarza właśnie i powiedz tak. Idziesz pan ze mną
          kupowac auto. ja panu zapłacę . pan się znasz bo sam pan klepiesz lewe auta.
          Dobrze zapłacę a pan mi wybierze dobre auto a jak si pan pomylisz to tym autem
          zrobie Panu z d..y airbaga.
          któz nie oparłby się takiej sile perswazji :-)
          Poważnie mówie - jakbys miała znajomego który robi w tym interesie to oceniłby
          auto lepiej niz superkomputery panów w firmowych ciuszkach z ASO. Sama niestety
          bardzo prawdopodobne nadziejesz sie na 'okazję" . No chyba że masz wujka,
          ciocię, mamę, tatę co swoje auto sprzedają.
        • dlaczego tak wszyscy wyśmiewają mierniki lakieru?
          kupujesz taki za 15-20zł na allegro i dzięki temu możesz się sporo
          dowiedzieć o aucie, albo o właścicielu.
          takim najtańszym miernikiem jesteś w stanie wyłapać czy jest
          szpachla czy jej nie ma.
          jeśli sprzedawca ci się zarzeka, że "orginalny lakier, nic nie
          robione", a miernik pokazuje, że jest pół auta w szpachli to
          odpuszczasz temat i szukasz dalej. a jeśli ci miernik pokazuje, że
          wszystko OK to jedziesz z autem do serwisu i płacisz za kompletne
          badanie.
          dzięki temu taniemu miernikowi możesz przynajmniej przesiać
          najbardziej chamskie i ordynarne naprawy. większość handlarzy
          niemieckimi szrotami naprawia je najtańszym kosztem i szpachli nie
          żałuje.

          powtórze raz jeszcze - jeśli miernik nie wykazuje różnic w grubości
          lakieru to nie znaczy, że auto nie było składane z 10-ciu innych, a
          jedynie, że należy pojechać do serwisu i zapłacić za poważne
          sprawdzenie.
    • paulina.21 napisała:

      > PANOWIE POMÓŻCIE!!:) Nie wiem czy dobrze trafiłam z moim problemem,
      > ale wierzę że jest tu wiele Panów,

      Czasem zdarzają się inteligentne panie, nie musisz oceniać innych pań tak jak
      siebie :(
      --
      *** GWIAZDKI 2001 ***
    • Paulina jakie auto cie interesuje?? moze bys przyjechala do
      mnie do niemiec?? Pomoge ci poszukac,znam sie na autach,sam mam
      autohandel:)) Nic nie musisz placic,zrobie to dla ciebie
      bezinteresownie:)
    • Napisz ile chcesz wydac,bo bez tego info byloby bez sensu cokolwiek
      doradzac.
    • Nie bede ci golfa proponowal ,choc to tez dobre auto jest,warte
      zastanowienia,ale co bys powiedziala na BMW Compakt?Dla mlodej
      osoby jak Ty byloby idealne:))
    • Jak jestes ladna to wybaczam ci to grymaszenie:))Nie wiem po co ci
      takie duze auto jak passat ??A nbie zadowolilabys sie
      Fiesta,corsa ,albo Polo??W niemczech takie mlode dziewczyny jak Ty
      tylko takimi autami brykaja:)
      • No ta jakas inna jestem, bo wrecz nie lubie takich samochodow.
        Kocham duze:P bezpieczniej i luxniej sie czuje... nie lubie ciasno
        siedziec i z glowa na kierownicy:PPP
      • lew_ napisał:

        > Jak jestes ladna to wybaczam ci to grymaszenie:))
        > Nie wiem po co ci takie duze auto jak passat ??

        passat duzy?
        Coś ci się porabało!

        Mam lb] 4.0 l V8[/b] i też uważam że jest za mały!

        > A nbie zadowolilabys sie Fiesta, corsa ,albo Polo??
        > W niemczech takie mlode dziewczyny jak Ty tylko takimi autami brykaja:)

        Lew ONA chce kupić samochód a nie odkurzacz!

        Re: auto do 5 tys. euro


        lekarstwo na głupotę


        Za 5,000 Euro to możesz już kupić samochod ze sprzedawcy ... żona ...

        Jako uzywany ze zrozumiałych powodów zawsze polecam i tylko Toyotę
        (Camry, Aventis, Solara) i nic innego!

        Ja bardzo lubię Toyotę Tacoma V6 czy Tundra V8!
        Jeden z najpraktyczniejszych samochodów, szczególnie dual cab!

        Unikać koreańczyków, chińczyków, francuzów i włochatych.
    • No nie moge ze smiechu:))))))))))) ..co za opinie mi wystawil:))
    • paulina.21 napisała:

      > Zamierzam zmienić autko. Mam
      > znajomego, ktory robi cuda z samochodami. Potrafi z ruiny zrobić tak
      > samochód, że bardzo ciężko poznać czy był bity!

      No to chyba byloby najlepiej jakby pojechal z Toba, skoro sam naprawia bedzie
      wiedzial na co zwrocic uwage.

      Generalnie:

      - jak spasowane sa elementy, czy przerwy miedzy nimi sa rowne, itp.
      - czy wszystkie szyby sa takie same
      - czy lampy sa z tego samego rocznika co auto
      - jak spasowane sa zderzaki z reszta nadwozia
      - czy wszedzie sa (np. pod maska) zaczepy, sruby mocujace czesci karoserii, itp
      - przedewszystkim plastiki - te najtrudniej naprawic, zazwyczaj spro kosztuja i
      najczesciej sa zle spasowane po wypadku
      - warto sprawdzic historie auta z ASO poprzez numer (wypadkowosc auta to jedno a
      prawdziwy przebieg to drugie)
      - czy odcien lakieru i wyglad powolki jest wszedzie taki sam (czesto to co
      lakierowano recznie ma inna fakture niz lakier nalozoany fabrycznie)
      - uszczelki szyb (jak auto jest krzywe albo bylo w stluczce czesto cos gdzies
      odstaje, jest szparka bo oszczedzaja na wymianie uszczelki)
      - warto sprawdzic auto w aso bo np. zamiast poduszek moga byc zaslepki
      - rzuc okiem na opony - jesli sa nie rowno zdarte atuo moze byc krzywe
      (geometria do sprawdzenia)

      Ale najlpeij jechac z kims kto sie zna i jesli zaakceptuje to na dodatkowe
      sprawdzenie do ASO.
      • paulina.21 napisała:

        > Lubie wszystko co duże:PP

        motor se kup. Bedziesz miała coś dużego między nogami

        > Mała i głupia dziewczynka nie jestem.

        czyżby? bo ...

        >A co do linku co mi wysłałeś z wątkiem lwa... no no nie
        >spodziewałabym się tego po nim:P

        po kilku postach panna się zakochała i jest zawiedziona

        >Nie należe do osób "biednych", wrecz przeciwnie

        przecież masz tylko 22 tysie. Z czym do ludzi

        >Kurde.... z tego co widze czasem, to właśnie bogaci są głupi...

        to o sobie piszesz?

        >Nigdy w zyciu tak nie myslalam
        >o sobie, jako lepsza... wstyd by mi bylo... i to baaardzo... Od
        >kiedy to kasa jest wyznacznikiem człowieka????

        w końcu bogata (głupia) jesteś czy biedna (22 tys.), zdecyduj się,
        bo coś tu nie kaman. Albo w dwóch osobach jesteś

    • Paulinko nie zwracaj uwagi na zawistnikow:))Obejrzyj na mobile.de
      i jak ci sie cos spodoba to daj znac,zadzwonie z apytam dla
      ciebie:))
      • ...tak jak sprafdzał do tej pory piszonc te pierdoły bo sam nigdy
        nie był w rzeszy hyhy

        a pofasznie to jak chcesz kupić tam samochut to mobile.de jest
        ostatnim miejscem gdzie go szukaj - służy głufnie albo gufniarzom s
        pomrocznej to sprafdzania "cen" i imponofania sfom wiedzom albo
        cfaniakom to wystafiania nieistniejoncych samochoduf to wyciongania
        od debili danych osobofych do spszedszy hehe
        • szymizalogowany usilowal napisac!!!

          [...]
          > a pofasznie to jak chcesz kupić tam samochut to mobile.de jest
          > ostatnim miejscem gdzie go szukaj - służy głufnie [...]

          Nie moge powstrzymac sie od komentarza, zatem:
          1. Twoich wypowiedzi pisanych w taki sposob czytac sie nie chce
          2. Twierdzisz, ze mobile.de jest nie fajne jednak jakos alternatywy w Twoim
          poscie nie widze... ciekawe dlaczego?
          3. Dla Twojej wiedzy - w zeszlym roku wlasnie przez mobile.de kupilem swoje auto
          od I lasciciela i jestem bardzo zadowolony.

          Nie widze roznicy miedzy otomoto a mobile.de - wszedzie sa handlarze,
          naciagacze, oszuci i uczciwi ludzie. I bez roznicy czy w niemczech czy w polsce
          le[iej szukac tam gdzie sie ma znajomych aby auto najpierw obejzeli zanim
          wybierzemy sie w podroz kupowac - bo to tylko ogloszenia i gwarancji nie ma.

          • > Nie moge powstrzymac sie od komentarza, zatem:
            > 1. Twoich wypowiedzi pisanych w taki sposob czytac sie nie chce

            pszykro mniem


            > 2. Twierdzisz, ze mobile.de jest nie fajne jednak jakos
            alternatywy w Twoim
            > poscie nie widze... ciekawe dlaczego?

            nie znam computeruf i stron co by napisać ci alternatywem

            > 3. Dla Twojej wiedzy - w zeszlym roku wlasnie przez mobile.de
            kupilem swoje aut
            > o
            > od I lasciciela i jestem bardzo zadowolony.

            gratulujem

            co by kupyć dobre ałto w raichu to tszeba znać kogoś kto jeździ i
            zwozi te trupy - i najlepiej zamufić albo pojechać

            ale ja w rajchu nie kupujem bo jak jest coś w dobrej cenie to som
            jusz 3 lawety z polski z mietkami co siem przeszkszykujom kto był
            pierwszy - lepiej siem zapuścić do francji elegancji albo szwajcarii
            choć tam tesz kronżom laweciarze nasi i wybierajom co lepsze
            • szymizalogowany napisał:

              >
              > > Nie moge powstrzymac sie od komentarza, zatem:
              > > 1. Twoich wypowiedzi pisanych w taki sposob czytac sie nie chce
              >
              > pszykro mniem

              Coz... juz mi sie odechcialo
              >
              >
              > > 2. Twierdzisz, ze mobile.de jest nie fajne jednak jakos
              > alternatywy w Twoim
              > > poscie nie widze... ciekawe dlaczego?
              >
              > nie znam computeruf i stron co by napisać ci alternatywem

              To po cholere krytykujesz? Aaaaa... juz wiem, jestes CZLONKIEM "Samoobrony"? (Ci
              goscie tez tylko krzyczeli, ze wszystko jest BE i ZLE i ze inne nieokreslone
              jest lepsze...OK - zwracam honor - dyskutowac niema o czym)

              > > 3. Dla Twojej wiedzy - w zeszlym roku wlasnie przez mobile.de
              > kupilem swoje aut
              > > o
              > > od I lasciciela i jestem bardzo zadowolony.
              >
              > gratulujem

              Dzieki.

              >
              > co by kupyć dobre ałto w raichu to tszeba znać kogoś kto jeździ i
              > zwozi te trupy

              Nie prawda. Ja nieznam nikogo kto zwozi cokolwiek (nowe, stare, rozbite,
              nierozbite - innymi slowy nie znam nikogo kto ma os wspolnego z handlem samochodami)

              - i najlepiej zamufić albo pojechać

              Najlepiej jest miec kogos znajomego tam i miec trcohe szczescia (tzn. ze auto
              ktorego szukamy pojwaia sie tam gdzie mieszkaja znajomi a nie na drugim koncu
              niemiec)

              > ale ja w rajchu nie kupujem bo jak jest coś w dobrej cenie to som
              > jusz 3 lawety z polski z mietkami

              Zalezy czego sie szuka. Ja swojego auta w Polsce bym raczej nie kupil a
              znalezienie go w Niemczech tez do prostych nie nalezalo (calosc : szukalem na
              rynku polskim, niemieckim i UK zajelo ok 6 miesiecy - ale warto bylo)

              > pierwszy - lepiej siem zapuścić do francji elegancji albo szwajcarii
              > choć tam tesz kronżom laweciarze nasi i wybierajom co lepsze

              Nie widze roznicy miedzy kupowaniem w niemczech a szwajcarii czy francji -
              handlarzy z polski i oszustow ogloszeniowych jest wszedzie tyle samo.


              A teraz do meritum... juz moje pisanie po polsku to pewien kompromis jako ze
              polskich znakow nie uzywam. Moim wytlumaczeniem moze byc tylko fakt, ze w moim
              kompie nie zawsze wystepuja (taki system), nie chce mi sie ich dodawac oraz to,
              ze taki standard (a ja czlowiek wiekowy jestem) obowiazywal w necie jeszcze
              kilka lat temu (dobre czasy... szkoda).

              Niestety tego co z nasza mowa robisz Ty nie da sie podciagnac pod nic co gdyby
              zostalo okreslone nie obrazaloby Twojej osoby. Zauwaz, ze sieci korzysta coraz
              wiecej wlasnie tzw. "malolatow" i Twoj styl dla jednego barana z drugim moze sie
              okazac " ekstra pomyslem na bycie cool!". Daj sobie kilka lat czasu i bedziesz
              musial w tym stylu czytac gazety i ogloszenia - ja dziekuje wole zmienic jezyk.
              Zatem jak chcesz byc w opiniach (a troche jestes) konswerwtywny oraz krytyczny
              to przedewszystkim rzuc okiem na siebie i jesli jestes tak mily wyjasnij o co
              chodzi z ta idiotyczna pisownia - bo moze to ja glupi jestem.?
    • Lew mieszka w niemczech od 19 lat,a ty nie masz juz zadnych
      zebow ze tak seplenisz?? Myslisz ze to jest smieszne , ta twoja
      pisanina? Jeszcze nie czytalem zebys napisal cos madrego i prawde
      moewiac nie licze na to....
    • Jakis czas cie tu nie byxlo,czyzby cie znowu z kliniki
      wypuscili??Ostania odpowiedz...nie warto sttzepic jezyka z
      glupkiem hyhyhy
    • paulina.21 napisała:

      > wiadomo, że facet jak zobaczy "babe"

      to z pewnościa chce ją walić nawet w samochodzie ...!
    • paulina.21 napisała:

      > PANOWIE POMÓŻCIE!!:) Nie wiem czy dobrze trafiłam z moim problemem,
      > ale wierzę że jest tu wiele Panów, którzy mi pomogą i znają się na
      > rzeczy.

      Zawsze i wszędzie ....

      > Zawsze imponowali mi faceci, którzy po najmniejszych
      > pierdołach i z daleka potrafili ocenić czy samochód był walony czy
      > nie, dlatego wierze ze takich tu wiele.

      Zawsze imponowały mi kobiety które .... lubiły i chciały ...

      > Zamierzam zmienić autko.

      I masz rację ...

      > Mam znajomego, ktory robi cuda z samochodami.

      To nic trudnego jeżeli ma sie dobry sprzęt!

      > Potrafi z ruiny zrobić tak samochód, że bardzo ciężko poznać czy był
      > bity!

      To czy samochód był czy nie był bity nie mażadnego znaczenia.
      Natomiast bardzo ważne jest gdzie i jak był uderzony.


      > Oczywiscie bralabym od razu, gdyby mi nie pokazał zdjec jak wygladal
      > wczesniej:D
      > Załamałam się dosłownie i bez jakiejkolwiek znajomości nie kupie
      > zadnego, az strach:PP

      > A wiadomo, że facet jak zobaczy "babe" która chce kupić samochód
      > to od razu czuje sie wygrany i najgorszy szmelc wepchnie;)

      facet jak zobaczy "babe" która chce to wpierw sprawdza czy siedzenia
      się rozkładaja, i czy dach się rozsuwa aby szpileczki nie pocharatały sufitu
      ...bo szkoda ...




      > POWIEDZCIE MI, ZDRADŹCIE JAKIEŚ METODY, NA CO ZWRÓCIĆ GŁÓWNIE UWAGĘ
      > PRZY ZAKUPIE? PANOWIE LICZĘ NA WASZĄ POMOC! pozdrowionka:)

      Podaj namiar to spróbujemy!
      Cały czas obserwujesz sprzedającego, czy patrzy się w twoje oczy, na twoje
      piersi, nogi i pupę!

      Nie ważne czy samochód był pukniety ważne gdzie i jak, i w jaki sposób był
      naprawiany.

      Ważne aby rama nie była uszkodzona, i nie puknięty w "napęd".

      Samochód który był lekko puknięty powinien być tańszy!

      [b]Samochód tak samo się sprawdza jak każdą kobietę![/b] ;)

      Na samym poczatku pytasz sie "petenta" gdzie i jak [u](nie czy a
      gdzie)
      [/u] samochód był stuknięty!

      Jeżeli samochód był pukniety a własciciel się do tego nie przyznaje, to sobie go
      odpukać!

      Jak spojżysz na samochód to ZAWSZE można rozpoznać beż żadbych narzędzi
      [b]gdzie samochód był malowany.
      Nie potrzebne do tego sa magnesy.

      Widać po powierzchni malowania gdzie są "baranki", "fale", "sopelki" czy "rybie
      oczka", i gdzie był bufowany, i jak kobietę po ... szmince (kolorowe waxy)....

      Weź bialego klinex i wetrzyj w podejżanych miejscach czy "kolor" schodzi.

      Wpierw sprawdzasz numery "naklejek", na drzwiach, błotnikach itp.
      Jeżeli numery nie sa takie same to wiesz ze samochód miał wymieniane części,
      najczęsciej z innego rozbitego samochodu.

      1. Sprawdzając samochód wpierw sprawdzasz wszystkie płyny.
      2. Robisz wizualną inspekcje wycieków oleji.
      3. Parkujesz samochód na twardej powierzchni, (nie na trawie).
      4. Wyłączasz radio i słuchasz silnika. Wachasz silnik, i sprawdzasz czy nie
      nie cieknie, i czy nie był ostatnio czyszczony. Sprawdzasz czy jest "płynny, i
      jak przyspiesza. Słuchasz zaworów. Sprawdzasz wibracje silnika (kładziesz rękę
      na karoserii) tak jak ja bym położył na twoim bioderku.
      5. Jedziesz powoli na wyższym biegu, przyspieszasz i sprawdzasz jak on sie
      zachowywuje. Wybierasz stroma drogę i jedziesz pod górkę.
      6. Sprawdzasz czy nie ściaga przy jeździe na prostej, i przy hamowaniu.
      7. Sprawdzasz kierownice czy nie ma stuków i ograniczeń przy skręcie.
      8. Sprawdzasz amortyzatory czy nie stukają.
      9. Sprawdzasz opony (scieranie), felgi, hamulce, luzy na kołach i kierownicy.
      10. Sprawdzasz klimę czy nie ma przecieków, i czy nie śmierdzi pleśnią, albo
      "stęchlizną"...

      11. Sprawdzasz wizualnie wszystkie zadrapania, przełaczniki i sróbki.
      Jeżeli brakuje śróbek, lub nie sa takie same to znaczy że ktoś w nim dłubał.
      12. Sprawdzasz wszystkie drzwi, i ich uszczelki.

      Sprawdzasz czy nie śmierdzi papierosami, cygarem, fajką czy "bounty".
      Sprawdzasz wycieraczki! Jeżeli własciciel dba o wycieraczki to wiadomo że dbał
      o samochód.

      Nigdy nie wchodzić w tranzakcję z oszustem.

      Sprawdzasz cenę na internecie!

      Dajesz ofertę 60% tej ceny, i słuchasz ... jak serce mu wali (nie do ciebie, do
      kasy).

      Nie żeń się z samochodem. To narzędzie do użytku codziennego!

      Najlepsze okazje to samochody ściągniete z USA po małym stuknięciu (bez
      uszkodzenia ramy, .... najlepiej z tyłu).

      Ja lubię duże ....

      Jak poznać po samochodzie czy nie był "walony"?
      Tak samo jak kobietę, gdzie, kiedy, i przez kogo!

      Życzę duzo szczęscia przy wyborze ...
      ... (nie samochodu, faceta!)....

      Imponuja mi kobiety które zawsze wiedzą czego chca, są dosłowne ...
      szczególnie te około 27 lat "stare" i starsze o 10.

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Zadaj pytanie na Forum

Za darmo

Na każdy temat

Tysiącom użytkowników

Zapytaj

Bestsellery

Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.