Wezcie to zmiencie. Popierwsze pomylily wam sie metry ze stopami (bo tak sie
mierzy odleglosci w USA) a po drugie kluczyk dziala z kilkudziesieciu stop a
nie kilkuset.
Poza tym przerobka gniazd jest prosta - bez paniki. Normy spalin w Kalifornii
sa zblizone (jak nie ostrzejsze) niz w Europie. Po prostu zamawia sie model
kalifornijski (tutaj - czuyli w USA - mozna to zorganizowac) i tyle.
Trudnosci sa raczej jak zwykle z lampami, ale w sumie wam moge podac adres
firmy na wschodnim wybrzezu ktora sie specjalizuje w takich przerobkach. No
inna sprawa ze w Polsce dzxialaja jakies przepisy wzbogacajce swiat korupcji
czyli przepisy o homolgacjach czesci. a to juz inna sprawa. Tu w USA takie
"homologacje" na czesci musza miec modele kalifornijskie... dlatego wiekszosc
je olewa i stara sie trzymac przerobione samochody poza Kalifornia. Tam taki
pojazd po przrobkach mozna tylko zabrac na lawet i na tor wyscigowy mimo ze
moze stac sie bezpieczniejszy a czasem nawet lepiej zachowujacy na drodze niz
oryginal projektowany na kieszen przecietnego zjadacza hamburgerow.
Jeep Grand Cherokee nie jest zadnym luksusem, ale jest solidnym samochodem -
prawdziwym samochodem terenowym, ktorym mozna smigac po bezdrozach. wielu go
uzywa do jazdy po piaszczystych plazach (tak jest tu takich wiele).
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.