Od 1 kwietnia szykują się zmiany w egzaminach na prawo jazdy - będzie krócej, szybciej i z zagadkami. To podobno dopiero początek pełzającej rewolucji.
Po co?? A choćby dla tego żeby nie pędzić do mechanika jak się skończy płyn do
spryskiwaczy. Przecież na egzaminie nie pytają co to jest sonda lambda tylko o
lokalizację najbardziej podstawowych rzeczy (wlewy: oleju, płynu hamulcowego,
chłodniczego, wspomagania i spryskiwaczy). Czy to jest aż tak dużo??
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.