Od 1 kwietnia szykują się zmiany w egzaminach na prawo jazdy - będzie krócej, szybciej i z zagadkami. To podobno dopiero początek pełzającej rewolucji.
> Na egazminie nie powinni nawet pytac gdzie sie wlewa paliwo i jakie -
> to jest w instrukcji obslugi auta.
Rozumiem, że prawo jazdy będzie wówczas ważne tylko na jeden model samochodu - ten do którego zdający ma instrukcję?
> A olej? Kto teraz sam olej wlewa?
Ja. Nie zmieniam sam, ale czasami trzeba dolać a to oleju, a to płynu do spryskiwaczy a to chłodzącego czy hamulcowego. Mam jechać do mechanika, żeby mi dolał płynu do spryskiwaczy?
> Tepota przedwoejenna i ciagle egzaminy na bazie ruskich - jak
> elementarz, Nie ma potrzeby wiedziec gdzie jest silnik i jaki? jakie to
> ma znaczenie dla bezpieczenstwa?
Ano takie, że co jakiś czas trzeba spojrzeć, czy np. płynu hamulcowego nie ubywa. Jazda bez odpowiedniej ilości płynu jest niebezpieczna, a żeby sprawdzić ile tego płynu jest, to trzeba wiedzieć gdzie jest zbiorniczek. Prawda?
KULTURA i BEZPIECZENSTWO jazdy - nic
> wiecej. To ze ktos wie jak sie wlewa olej o gdzie wcale nie robi go ani
> dobrym ani bezpiecznym kierowca..
To robi go debilem, który nie potrafi obsługiwać pojazdu w sposób świadomy. Tak jak małpa z książką. Strony przewraca, ale nic z tego nie rozumie.
--
"Nie ma ludzi niewinnych, są tylko źle przesłuchani."
FELIKS DZIERŻYŃSKI
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.