Dodaj do ulubionych

wyładował mi się akumulator - proszę o porady

31.01.02, 14:06
Rano próbowałem uruchomić samochód (VW Polo Classic '98) i nic. Lampka
wewnętrzna nie działa, przekręcam stacyjkę i cisza. Wyszedłem z samochodu i
zobaczyłem, że tylna klapa (bagażnik) był niedomknęty, a ostatni raz samochód
używałem przed tygodniem. Domyślam się, że lampka w bagażniku "załatwiła" mi
akumulator.
Radźcie co robić! Czy taki akumulator można doładować? Czy trzeba kupić nowy?
Czy wogóle można go samemu wyciągać (niektórzy twierdzą, że może spowodować to
rozregulowanie elektroniki), radząc, by zajął sie tym specjalistyczny zakład?
Czekam na porady.
Pozdr.
  • Gość: Miky IP: 158.66.116.* 31.01.02, 14:42
    Miałem kiedyś to samo. Dobry akumulator po prostu podładuj prostownikiem, stary
    wyrzuć. Możesz spróbować odpalić na kable i potem sporo pojeździć. Jak
    podładuje-powinno być dobrze. Jeśli zapłon nawet nie poćwierka na pych - nie
    dasz rady. Co do elektroniki jeśli akumulator jest już zupełnie pusty, jego
    wyjęcie i tak już nie zaszkodzi. Chyba...
    Pozdrawiam
  • Gość: 130rapid IP: *.pila.cvx.ppp.tpnet.pl 31.01.02, 17:45
    Podładowanie na pewno wystarczy, ale akumulator nie będzie już tak dobry jak
    przed całkowitym wyładowaniem, ani tak trwały jak mógł być.
    Tylko pamiętaj, żeby zdjąć klemy z akumulatora przed podłączeniem go do
    prostownika, żeby nie spalić diod w alternatorze!
  • Gość: Michal IP: *.telia.com 31.01.02, 20:04
    Twoja stara batteria ma juz 4 lata i potakiej przygodzie praktycznie nie nadaje
    sie do eksploatcji.Kup nowa.Zobacz jakie gabaryty,potem pojemnos,ktora jest
    wyrazona w Ah amperogodzinach i pojdz do pierwszego lepszego sklepu i kup.Jak
    sam to wykonasz to beda nieduze koszty.Jak juz byla wyladowana do zera to i tak
    pradu w elektronice nie bylo i wziazku z tym bez problemu mozesz
    wymienic.Pamietaj plus do plus minus do minusa. Zamienisz bedzie bardzo duzo
    kosztowalo.Pozniej przyjdzie Ci zegarek ustawic i jezdic.Sprawdz czy jakas
    zarowka sie nie pali w schowku lub w kufrze,to ona moze byc oprzyczyna tej
    zabawy.Nie uzywaj startkabli,nie startuj na pych.Pzdr.Michal
  • Gość: Miky IP: 158.66.116.* 01.02.02, 09:21
    Jeszcze jedno. Zanim kupisz nowy akumulator dobrze przyjrzyj się staremu. Tzn.
    po której stronie jest plus a po której minus. Najlepiej tak: postaw akumulator
    przodem do siebie i zobacz czy + bedzie po lewej czy po prawej. W sklepie zrób
    to samo. Ja kiedyś nie zwróciłem na to uwagi i potem okazało się, że kabli
    brakuje, trzeba było kombinować przy montażu:( Poza pojemnością akumulatora
    przeczytaj jeszcze na starym jaki jest prąd rozruchowy (np. w fordzie ma to
    podstawowe znaczenie).
    Nie wiem czy był już wątek o markach akumulatorów, ja w każdym bądź razie
    odradzam firmowy z ASO (drogo) i Boscha (mnóstwo wadliwych). Ja kupiłem dwa
    lata temu Excida (przypadek, że akurat ta firma) i jestem bardzo zadowolony.
    Raz nawet zdarzyło mi się wyładować go do zera (oczywiście lampka w bagażniku),
    ale po podładowaniu prostownikiem nie ma problemów. A ta zima była wymagająca
    dla bateryjek...
    Pozdrawiam
  • Gość: OLO I IP: *.chello.pl 01.02.02, 09:39
    W instrukcji Poloneza na wtrysku jest polecenie aby w przypadku zaniku
    napięcia, np. Twój akumulator, po podpięciu go z powrotem ustabilizować
    elektronikę - po zapaleniu bez gazu nagrzać do ok. 80 C silnik na wolnych
    obrotach, potem wyłaczyć na ok 30 sek. i ponownie załączyć. Może u Ciebie jest
    podobnie. Porzadne ładowanie akumulatora zajmie Ci ponad dzień - może kup nowy
    tylko naładowany i nie z promocji w supermarkecie
  • 01.02.02, 12:33
    Dzięki za porady i cenne uwagi. Wczoraj zaciągnęliśmy samochód do mechanika
    sąsiada i odpaliliśmy go z "pożyczonego prądu". Poczymałem go nieco na wolnych
    obrotach i pojeździłem jakieś pół godzinki. Dzisiaj wieczór znowu go uruchomię.
    Jak odpali, to i tak pojadę do serwisu (chyba Carmana - tani i dość solidny),
    zeby sprawdzili, czy bateryjka jeszcze coś warta. W poniedziałek podzielę sie
    wrażeniami.
    Pozdr
  • Gość: julek IP: *.eltur.com.pl 01.02.02, 13:32

    O rany. Po co się tak szczypacie? Przecież to normalne, że akumulator może się
    rozładować. Taka jego natura, że jak mu się nie da energii to swoją traci. I
    normalne, że w takiej sytuacji trza go naładować. Ważne, żeby go nie trzymać
    długo w stanie rozładowanym. Jeżeli po półgodzinnej jeździe, wieczorem odpalisz
    auto – to masz aku w doskonałym stanie. Dobrze jest uzupełnić prąd poprzez
    doładowanie, ale jeżeli dużo jeździsz – po kilkunastu godzinach jazd alternator
    sam go naładuje. Jeżeli nie, pożycz prostownik, zanieś aku do domu (garażu) i
    podłącz. Ustaw prąd na 10% pojemności aku i ładuj 10 godzin. Ot i cała
    filozofia. Przedtem wykręć korki, rzuć okiem do wnętrza – jeżeli masz
    elektrolit poniżej krawędzi płytek, dolej destylowanej (!) wody do krawędzi
    płytek w każdej z sześciu celek. Korki wkręcisz po naładowaniu. A najlepiej
    ubierz w to tego sąsiada – mechanika. Elektroniką się nie przejmuj. Wszystko
    będzie OK. Pozdr.
  • Gość: Michal IP: *.telia.com 01.02.02, 20:41
    Czy warto tyle zachodu o batterie 4-letnia.Servis za wizyte i powiedzenie nie
    to wezmie tyle ile kosztuje batteria.Ludzie naucta sie kalkulowac.

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.