pianka do uszczelniania opon Dodaj do ulubionych

  • drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
  • drzewko odwrotne
  • Wybieram się za parę dni samochodem na zagraniczne wakacje, a
    ponieważ będzie to weekend, może być trudno znaleźć czynną
    wulkanizację w razie złapania gumy. W marketach widziałem pianki do
    uszczelniania opon, podłącza się pojemnik do zaworu w kole i
    wsprejowuje zawartość do środka.

    Kosztuje to coś ponad 20 zl. Czy warto mieć coś takiego na wszelki
    wypadek i jaka jest tego skuteczność?
    • Powinno wystarczyć żeby dojechać do najbliższej wulkanizacji :)
      Ludzie wożą to coś zamiast koła zapasowego (szczególnie jak mają założone LPG i
      w miejscu koła jest zbiornik na gaz.)

      Normalne koło zapasowe jest zdecydowanie lepsze.

      W przypadku naprawy takiej opony wulkanizator na pewno sobie coś doliczy za
      wyczyszczenie wnętrza opony z tego czegoś.

      Acha. Dużej dziury tym nie naprawisz.
      • Na dojazd do wulkanizacji mam dojazdówkę, z tego co piszesz wynika,
        ze i na takiej "zapiankowanej" tez bym szybciej niż na dojazdowce
        nie pojechał. Trudno. W razie czego będę wlókl się powoli i w
        poniedziałek szukal warsztatu.
    • lepiej juz miec zestaw do naprawy ("sznurek, pilnik i szydlo") oraz taki byle
      jaki kopresorek ktory wlacza sie do zapalniczki.
      • Takim kompresorkiem, zazwyczaj (miałem) można sobie balonik
        napompować a nie oponę.Kolejna sprawa,używałem takiej pianki
        i ....po roku sprzedałem samochód.Przejechałem na tak "załatanej"
        oponie ok 30tys. km i nic.Mimo oczywistej instrukcji na
        opakowaniu.Ale jak widać są skuteczne (ta była)

        P/S w niektórych nowych autach opcja pianki jest fabryczna i koła
        zapasowego nie ma wcale,więc prosiłbym o udzielanie opinii przez
        osoby które miały jakąkolwiek styczność z tym.
        P/S2 oczywiście bez obrazy:))
    • Z tego co słyszałem, to po użyciu niektorych spray'ów opona nadaje
      się tylko na śmietnik. Na pewno lepsze jest koło zapasowe, jeśli nie
      pełnowymiarowe, to ostatecznie dojazdówka.
      A poza tym... złapałeś kiedyś gumę? Weź komplet żarówek i
      bezpieczników, prędzej się przydadzą (a w niektorych krajach są
      obowiązkowe).
      • W większości przypadków takie preparaty zdają egzamin, a na pewno przy małych
        uszkodzeniach. Jeżeli wybierasz się na wakacje, kup sobie taki preparat, bo w
        przypadku przebicia opony jest szansa, że załatasz tym dziurę, a nie będziesz
        musiał wyjmować całego bagażu na środku drogi krajowej.
    • pianka jest dobra do likwidacji małych dziur
      ale wiadomo, że kolo zapasowe (czy dojazdowe) jest lepsze
      wożę piankę, jako dodatkową pomoc - bo wyobraźmy sobie sytuację: lapiesz gumę a
      masz oberwanie chmury
      będziesz wyciągał wszystko z bagażnika (zmoknie) i męczył sie w ulewie?
      • Owszem, przy dużych rozcięciach nie ma szans na załatanie takim preparatem, ale
        przy małym miejscowym uszkodzeniu spokojnie taki preparat się sprawdzi. Powtórzę
        i zgodzę się z kolega wyżej, warto miec coś takiego ze sobą, bo może uda się
        załatać dziurę i dojechać na miejsce zamiast wyciągać wszystko z 500-litrowego
        bagaznika na środku drogi krajowej, żeby dostać się do koła zapasowego.
    • wszyscy twierdza ze zwykly zapas jest znacznie lepszy, a moim
      zdaniem sprawa nie jest taka prosta.
      1. Np. mimo sporych przebiegow (kiedys, nie teraz) zlapalem gume dwa
      razy. Jeden z tych razow, na drodze byly rozsypane jakies opilki
      i ... mialem dwie gumy. Zapas w tym momencie na niewiele sie zdal, a
      pianka by pomogla - dotoczylbym sie do wulkanizacji (byc moze
      musialbym kupic nowe opony, nie przecze bo nie wiem).
      2. Ponadto wyobraz sobie szybka trasa, snieg, breja/bloto a ty
      jedziesz z dzieciakami na narty. Jak masz zapas/dojazdowke, musisz
      zmienic (zajmuje dluzej czyli dluzej sie narazasz), musisz
      rozpakowac bagaznik, no i jesli we wnece miales dojazdowke, to duze
      kolo ci nie wejdzie, czyli musisz ten syf wrzucic do bagaznika. W
      tym przypadku pianka tez bedzie lepsza...

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.