• drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
Dodaj do ulubionych

Czipujący silniki to egoistyczni debile

  • 28.12.03, 23:06
    Coraz powszechniejszym staje się zjawisko chiptuningu. Przodują w tym
    dieslowcy, którym podobno nie zależy na osiągach. Żałosne. Czipujący uważają,
    że czip nie niesie ze sobą negatywnych skutków. Czy gdyby czip był tak
    nieszkodliwy, to PSA bawiłoby się w konstruowanie nowego silnika 2.0 HDI, by
    zwiększyć moc o 26 KM?

    Zwiększa się emisja rakotwórczej sadzy, spaliny nie spełniają fabrycznych
    norm. Zmniejsza się żywotność układu wtryskowego, turbiny, korbowodów.
    Czipujący mają na tyle tupetu, że w przypadku awarii pośpiesznie demontują
    czip, a w ASO żądają naprawy w ramach gwarancji. Przy odsprzedaży nie
    informują potencjalnego nabywcy o czipowej przeszłości.


    Pozdrawiam
    • Gość: MArkus IP: *.walbrzych.dialog.net.pl 28.12.03, 23:11
      pojeżdżą, pojeżdżą.. sprzedadzą..
    • 28.12.03, 23:21
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=20&w=8894697&v=2&s=0

      I wiele innych wątków. Także na Forum Skody.
    • Gość: Woj IP: 62.29.254.* 28.12.03, 23:56
      Juz kiedys odpowiadalem koledze na podobne zarzuty... Ale sie powtorze -
      Niemcy kiedys robili test BOXow (nie mylic z czipem!), ktore jak wiadomo
      powszechnie nie sa tak dobre jak czipy. Test pod wzgledem osiagow i spelniania
      norm emisji spalin. Z 5 boxow tylko jeden nie spelnial fabrycznej normy!!!
      A to tylko Boxy! Modyfikujac soft mozna wplywac na parametry sprezarki, ktora
      bedzie podawac wiecej powietrza, nie dopuszczajac do dymienia, utrzymujac
      stosunek powietrza do paliwa na tym samym poziomie.

      Co do fabrycznych mocy diesli, nizszych od ich nomunalnych mozliwosci to
      sprawa jest prosta:
      - nie kazdy dba o silnik
      - nie kazdy jezdzi na zalecanym paliwie
      - nie kazdy wymienia olej zgodnie z instrukcja
      - metodologia badan jakosci spalin jest dosc specyficzna i producenci
      sztucznie modyfikuja charakterrystyke jednostek, aby w punktach pomiaru
      silniki ja spelnialy.
      Co do trwalosci - jak sie umie jezdzic to mozna spac spokojnie, jak sie nie
      umie to i fabryczny silnik mozna zajezdzic w 3 miesiace.

      Widze, ze jednak nie dotarlo do kolegi i znowu zaczyna swoje filozofie.

      Radze nie osmieszac sie takimi postami, obronco przyrody i pokrzywdzonych
      klientow rynku wtornego.
      Juz sam widze sprzedajac swoje auto, jak pokazujesz klientowi gdzie cieknie
      olej, gdzie sa plamy na tapicerce, gdzie auto bylo bite i jakie go trapia
      notoryczne usterki. :-P
      • 29.12.03, 00:21
        Panie Wojtku, czy kapo ekkhhhem prezes greenblack pozwał już Pana do sądu?
        Życzę rychłej wygranej hehe
    • Gość: Pawelek IP: *.72.165.232.Dial1.Washington1.Level3.net 29.12.03, 02:02
      Dlatego lepiej nie kupowac uzywanych samochodow. Ja kupilem tylko raz i uwazam,
      ze nie bylo warto. Pozdrawiam!
      • 29.12.03, 02:40
        Gość portalu: Pawelek napisał(a):

        > Dlatego lepiej nie kupowac uzywanych samochodow. Ja kupilem tylko raz i
        uwazam,
        >
        > ze nie bylo warto. Pozdrawiam!
        Ja tez kupilem tylko raz i uwazam, ze bylo warto.
    • 29.12.03, 08:05
      greenblack napisał:
      > Coraz powszechniejszym staje się zjawisko chiptuningu. Przodują w tym
      > dieslowcy, którym podobno nie zależy na osiągach. Żałosne. Czipujący uważają,
      > że czip nie niesie ze sobą negatywnych skutków. Czy gdyby czip był tak
      > nieszkodliwy, to PSA bawiłoby się w konstruowanie nowego silnika 2.0 HDI, by
      > zwiększyć moc o 26 KM?

      Zgadzam sie.
      Chociaz w sumie to ich sprawa ich silnik jak chca go zniszczyc nie mozna im
      tego zabronic. A najsmieszniejsze jest to ze oni twierdza ze to nie szkodzi
      silnikowi. Kazde zwiekszenie mocy powoduje wzrost temperatuary, obciązeń i
      drgań a to zmniejsza zywotność silnika. Tylko przekona sie o tym juz nastepny
      wlasciciel. Ciekawe czy posiadacze czipowanych aut beda na tyle uczciwi i
      powiedzą o tym przy odsprzedazy.
    • Gość: Jarek IP: 217.8.186.* 29.12.03, 08:07
      greenblack napisał:

      > Coraz powszechniejszym staje się zjawisko chiptuningu. Przodują w tym
      > dieslowcy, którym podobno nie zależy na osiągach.

      Powoli urastasz do rangi nieomyslnego guru, jak widzę.

      Więc wiesz, że celem modyfikacji, o której wspomniałeś i w konkretnym przypadku
      jest przede wszystkim wzrost elastyczności? Domniewam, że słowo "osiągi"
      kojarzy Ci się z hasłem "przyspieszenie".

      Ponieważ jesteś wszechwiedzący, to wiesz także, że tego rodzaju modyfikacja
      modyfikuje także styl jazdy, bo w nieco innych zakresach dostępny jest wyższy
      moment obrotowy, więc np. w moim komkretnym przypadku przy normalnej jeździe
      zmieniam bieg na wyższy przy 2,5 tys. obr., a od 60 km/h jezdżę na V.

      Wiesz także, że diametralnie wzrasta spalanie. W w moim przypadku było to 0,2
      l /100 km.

      > Czy gdyby czip był tak
      > nieszkodliwy, to PSA bawiłoby się w konstruowanie nowego silnika 2.0 HDI, by
      > zwiększyć moc o 26 KM?

      Normalna (nie ekstremalna) modyfikacja elektroniczna "podbija" moc 2,0 HDi ze
      109 KM na 139 KM, co wydaje się być bliskie 136 KM nowego silnika. Nie
      zapominaj, że nowy 2,0 HDi ma zastąpić dotychczasowy 2,2 HDi o tej samej mocy
      (136 KM). Tyle, że osiągnięte zostaje to zmianą turbiny o stałej geometrii
      ("stare" HDi) na turbinę o zmiennej geometrii (znanej z 2,2 HDi) oraz... o
      dziwo... wyższym ciśnieniem wtrysku (!!!). Tożto może "zmniejszyć żywotność
      układu wtryskowego, turbiny, korbowodów". Tylko, że turbina o zmiennej
      geometrii łopatek kosztuje nieco więcej niż chip, czy box (600-700 EURO).

      Lepiej zadaj pytanie, dlaczego Ford zastępuje swój doskonały 2,0 TDCi (130 KM z
      możliwością chwilowego podniesienia mocy do 150 KM) wspólną konstrukcją z PSA,
      czyli wspomnianym 2,0 HDi (136 KM)? Po co komu 6 KM więcej?

      > Zwiększa się emisja rakotwórczej sadzy, spaliny nie spełniają fabrycznych
      > norm. Zmniejsza się żywotność układu wtryskowego, turbiny, korbowodów.

      Jeśli już rozmawiamy o tym konkretnym przypadku, to rozumiem, że umknęło Twojej
      uwadze, że HDi posiadają filtr cząstek stałych (FAP)?

      Ponadto pragnę zauważyć, że fachowcy (podkreślam - fachowcy) od tego rodzaju
      modyfikacji nie wypuszczą takiego auta od siebie z warsztatu bez zbadania, czy
      spaliny nie spełniają norm.

      > Czipujący mają na tyle tupetu, że w przypadku awarii pośpiesznie demontują
      > czip, a w ASO żądają naprawy w ramach gwarancji. Przy odsprzedaży nie
      > informują potencjalnego nabywcy o czipowej przeszłości.

      Oczywiście - powiedział, co wiedział. A co powiesz mój panie na fakt, że moje
      ASO doskonale orientuje się o dokonanej przeze mnie modyfikacji elektronicznej,
      mimo, że auto jest na gwarancji fabrycznej?

      Przyjmij także do wiadomości, że niektórzy dealerzy proponują u siebie w ASO
      tego rodzaju modyfikacje przy zachowaniu fabrycznej gwarancji już w dniu
      zakupu, np. Seat (czy to nie koncern VW?).

      Egoistyczny debil
      • 29.12.03, 08:58
        Gość portalu: Jarek napisał(a):

        > Więc wiesz, że celem modyfikacji, o której wspomniałeś i w konkretnym
        przypadku
        >
        > jest przede wszystkim wzrost elastyczności?

        Nie kompromituj się. Co to jest "elastyczność"? Jakaś nowa wartość fizyczna?
        Chiptuning zwiększa moment, a w konsekwencji moc, przy pomocy zwiększenia
        ciśnienia doładowania i ciśnienia wtrysku, co w oczywisty sposób obciąża silnik.

        Domniewam, że słowo "osiągi"
        > kojarzy Ci się z hasłem "przyspieszenie".

        Znowu pełna kompromitacja. Tzw. "elastyczność" to przyspieszenia na
        poszczrgólnych biegach, a w wykonaniu dieslowców to bezmyślne deptanie pedału
        gazu przy 1200 obr. na piątym biegu.

        > Ponieważ jesteś wszechwiedzący, to wiesz także, że tego rodzaju modyfikacja
        > modyfikuje także styl jazdy, bo w nieco innych zakresach dostępny jest wyższy
        > moment obrotowy, więc np. w moim komkretnym przypadku przy normalnej jeździe
        > zmieniam bieg na wyższy przy 2,5 tys. obr., a od 60 km/h jezdżę na V.

        Gratuluję. A czy to oznacza, że ciśnienie doładowania i wtrysku nie ulega
        zmianie?

        > Wiesz także, że diametralnie wzrasta spalanie. W w moim przypadku było to 0,2
        > l /100 km.

        To jest bełkot jakiś. Dadatkowa moc 30 KM nie bierze się z kosmosu.

        > Normalna (nie ekstremalna) modyfikacja elektroniczna "podbija" moc 2,0 HDi ze
        > 109 KM na 139 KM, co wydaje się być bliskie 136 KM nowego silnika. Nie
        > zapominaj, że nowy 2,0 HDi ma zastąpić dotychczasowy 2,2 HDi o tej samej mocy
        > (136 KM). Tyle, że osiągnięte zostaje to zmianą turbiny o stałej geometrii
        > ("stare" HDi) na turbinę o zmiennej geometrii (znanej z 2,2 HDi) oraz... o
        > dziwo... wyższym ciśnieniem wtrysku (!!!). Tożto może "zmniejszyć żywotność
        > układu wtryskowego, turbiny, korbowodów".

        Kolejna kompromitacja na przestrzeni kilku linijek. Nowe 2.0 HDI ma 16-zaworową
        głowicę i wtrysk najnowszej generacji z wtryskiwaczami piezoelektrycznymi. Masz
        to w swoim samochodzie po czipowaniu?


        > Lepiej zadaj pytanie, dlaczego Ford zastępuje swój doskonały 2,0 TDCi (130 KM
        z
        >
        > możliwością chwilowego podniesienia mocy do 150 KM) wspólną konstrukcją z
        PSA,
        > czyli wspomnianym 2,0 HDi (136 KM)? Po co komu 6 KM więcej?

        Bo silnk Forda był wyjątkowo kiepski i nie miał FAP.

        > Jeśli już rozmawiamy o tym konkretnym przypadku, to rozumiem, że umknęło
        Twojej
        >
        > uwadze, że HDi posiadają filtr cząstek stałych (FAP)?

        Ale Twój, jak i większość obecnie jeżdżących diesli go nie ma.

        > Ponadto pragnę zauważyć, że fachowcy (podkreślam - fachowcy) od tego rodzaju
        > modyfikacji nie wypuszczą takiego auta od siebie z warsztatu bez zbadania,
        czy
        > spaliny nie spełniają norm.

        Nie rozśmieszaj mnie. A jak nie spełnia norm, to nie wypuszczą z warsztatu?

        > Oczywiście - powiedział, co wiedział. A co powiesz mój panie na fakt, że moje
        > ASO doskonale orientuje się o dokonanej przeze mnie modyfikacji
        elektronicznej,
        >
        > mimo, że auto jest na gwarancji fabrycznej?

        Kusi mnie, żeby poinforomować o tym generalnego importera. Dasz mi adres tego
        ASO?
        • Gość: Jarek IP: 217.8.186.* 29.12.03, 09:25
          Jedno podstawowe pytanie - czy kiedykolwiek jeździłeś pojazdem z modyfikacją
          elektroniczną?
          • 29.12.03, 09:29
            Cóż za rzeczowa odpowiedź! Szczerze mówiąc, niczego więcej się nie
            spodziewałem.
            • Gość: Jarek IP: 217.8.186.* 29.12.03, 09:47
              Widzę, że masz problem z czytaniem. To było pytanie, które z reguły kończy się
              znakiem "?". Spróbuj jeszcze raz.
              • 29.12.03, 10:08
                A tym masz problemy z czytaniem i kulturą. Nie odpowiada się pytaniem na
                pytanie.
                • Gość: Debil IP: 217.17.46.* 29.12.03, 10:15
                  greenblack napisał:

                  > A tym masz problemy z czytaniem i kulturą.

                  No cóż ja Ciebie nie nazywam "egoistycznym debilem".

                  > Nie odpowiada się pytaniem na pytanie.

                  Wiecznie te kowenanse...

                  Skompromitowany Debil
        • Gość: Debil IP: 217.8.186.* 29.12.03, 10:11
          greenblack napisał:

          > Nie kompromituj się. Co to jest "elastyczność"? Jakaś nowa wartość fizyczna?
          > Chiptuning zwiększa moment, a w konsekwencji moc, przy pomocy zwiększenia
          > ciśnienia doładowania i ciśnienia wtrysku, co w oczywisty sposób obciąża
          > silnik.

          Brawo... "w konsekwencji moc". Oczywiście jako użytkownik Ikarusów wiesz co to
          elastyczność.

          > Znowu pełna kompromitacja. Tzw. "elastyczność" to przyspieszenia na
          > poszczrgólnych biegach, a w wykonaniu dieslowców to bezmyślne deptanie pedału
          > gazu przy 1200 obr. na piątym biegu.

          Każdemu co lubi. Ty możesz sobie deptać nawet powyżej 20 000 tys. obrotów.

          > Gratuluję. A czy to oznacza, że ciśnienie doładowania i wtrysku nie ulega
          > zmianie?

          Modyfikacja elektroniczna nie polega jedynie na zmianie mapy wtrysku i
          ciśnienia, o wszechwiedzący. Akurat moja modyfikacja zmienia jedynie stosunek
          mieszanki, bo jest to dodatkowa centralka sterująca.

          > To jest bełkot jakiś. Dadatkowa moc 30 KM nie bierze się z kosmosu.

          Tylko, że nie trzeba jej non stop wykorzystywać. Szczególnie jak zmianie ulega
          styl jazdy.

          > Kolejna kompromitacja na przestrzeni kilku linijek. Nowe 2.0 HDI ma 16-
          > zaworową głowicę i wtrysk najnowszej generacji z wtryskiwaczami
          > piezoelektrycznymi. Masz to w swoim samochodzie po czipowaniu?

          Za 12 tys. PLN więcej? Nie. Wybrałem rozwiązanie kosztujące mnie 3 tys. PLN.

          > Bo silnk Forda był wyjątkowo kiepski i nie miał FAP.

          Nie przesadzaj. Przecież to niemiecka robota.

          > Ale Twój, jak i większość obecnie jeżdżących diesli go nie ma.

          O rzesz ku!!! Ikarusy i autosany z komunikacji niejskiej chyba też nie. Idę się
          utopić.

          > Nie rozśmieszaj mnie. A jak nie spełnia norm, to nie wypuszczą z warsztatu?

          W tym warsztacie, w którym ja dokonywałem modyfikacji, zmieniono by parametry,
          aby zachować normy czystości spalin. A wszyscy to złodzieje i pijacy, bo
          wszyscy pijacy to złodzieje.


          > Kusi mnie, żeby poinforomować o tym generalnego importera. Dasz mi adres tego
          > ASO?

          Citroen, Al. Krakowska. To chyba nawet Citroen Polska. Powiem, Ci w sekrecie,
          że na ich zalecenie zmieniam olej z filtrami co 10 miast 20 tys. km, bo sami są
          bardzo ciekawi jak się sprawuje dieselek z dodatkową centralką.

          Skompromitowany
          • Gość: J.D. IP: 213.17.247.* 29.12.03, 10:24

            > Citroen, Al. Krakowska. To chyba nawet Citroen Polska. Powiem, Ci w sekrecie,
            > że na ich zalecenie zmieniam olej z filtrami co 10 miast 20 tys. km, bo sami

            >
            > bardzo ciekawi jak się sprawuje dieselek z dodatkową centralką.
            >

            no co Ty - czyli zmieniasz olej szybciej, bo są ciekawi jak się sprawuje tzn
            czy szybciej się rozpadnie?
            czyli jesteś też dla nich królikiem doświadczalnym. Nie licz, jak się sypnie,
            że uznają naprawę gwarancyjną.
            Jeszcze raz, to co pisze GB - gdyby było to warte zachodu, to robiliby to
            masowo producenci.
            To jest trochę jak z magnetyzerami, mój drogi. Tyle, że magnetyzer raczej nie
            niszczy silnika. A czip - niby dodaje mocy, ale na pewno niszczy.

            J.D.
            • Gość: Debil IP: 217.17.46.* 29.12.03, 10:32
              Gość portalu: J.D. napisał(a):

              > Jeszcze raz, to co pisze GB - gdyby było to warte zachodu, to robiliby to
              > masowo producenci.

              Prodecenci masowo proponują lepsze osiągi za 12 tys. PLN więcej. Przykro mi ale
              (cyt.)"jestem biedakiem wydającym kasę na złotą szczotkę do zębów, aby pokazać,
              że jestem gość".

              > A czip - niby dodaje mocy, ale na pewno niszczy.

              Powtórzę znowu, że nie chip, ale centralka. A poza tym najbardziej niszczącym
              silnik elementem jest zawsze użytkownik.

              Burakowity Skompromitowany Skompleksiały Egoistyczny Debil
              • Gość: J.D. IP: 213.17.247.* 29.12.03, 10:58

                > Powtórzę znowu, że nie chip, ale centralka. A poza tym najbardziej niszczącym
                > silnik elementem jest zawsze użytkownik.

                To po cholere się tak buntujesz, skoro cały czas podkreślasz, że nie czipowałeś
                tylko dołożyłeś centralkę? Przeczytaj tytuł wątku:)

                A serio - rozumiem, wydałeś 3 tys i dorabiasz teraz teorię. Uwierz, gdyby to
                było tylko korzystne, to wszyscy producenci zlikwidowaliby swoje działy rozwoju
                kopciuchów.

                J.D.
            • Gość: Woj IP: 62.29.254.* 29.12.03, 14:04
          • 29.12.03, 10:30
            Gość portalu: Debil napisał(a):


            > Brawo... "w konsekwencji moc".

            Ustanawiasz rekord kompromitacji/wątek. Wiesz, jak oblicza się moc?

            >Oczywiście jako użytkownik Ikarusów wiesz co to
            > elastyczność.

            Niezły bełkot. Widać, że puszczają Ci nerwy.


            > Każdemu co lubi. Ty możesz sobie deptać nawet powyżej 20 000 tys. obrotów.

            Znowu kulą w płot. W przeciwieństwie do dieslowców, automat potrafi myśleć i
            wybrać odpowiedni bieg do przyspieszania.

            > Modyfikacja elektroniczna nie polega jedynie na zmianie mapy wtrysku i
            > ciśnienia, o wszechwiedzący. Akurat moja modyfikacja zmienia jedynie stosunek
            > mieszanki, bo jest to dodatkowa centralka sterująca.

            Człowiek całe życie się uczy. Może zaraz nam objawisz, że w dieslach jest sonda
            Lambda?


            > Tylko, że nie trzeba jej non stop wykorzystywać. Szczególnie jak zmianie
            ulega
            > styl jazdy.

            Nie po to się czipuje, żeby jeździć tak samo jak przed modyfikacją.

            > Za 12 tys. PLN więcej? Nie. Wybrałem rozwiązanie kosztujące mnie 3 tys. PLN.

            Można się nażreć zzieleniałej kaszany zamiast polędwicy. W sumie na jedno
            wychodzi. Że też inżynierowie PSA nie wpadli na ten genialny sposób na
            zaoszczędzenie €2 tys.

            > Nie przesadzaj. Przecież to niemiecka robota.

            Śmieszne.

            > O rzesz ku!!! Ikarusy i autosany z komunikacji niejskiej chyba też nie.

            Nareszcie odnalazłeś należne dieslom miejsce.

            > Citroen, Al. Krakowska. To chyba nawet Citroen Polska.

            Zobaczymy co na to Citroen Polska, a może nawet Automobiles Citroen.

            Powiem, Ci w sekrecie,
            > że na ich zalecenie zmieniam olej z filtrami co 10 miast 20 tys. km

            To Ci się chwali.

            • Gość: Debil IP: 217.8.186.* 29.12.03, 10:43
              greenblack napisał:

              > Ustanawiasz rekord kompromitacji/wątek. Wiesz, jak oblicza się moc?

              W końcu to Ty o wszechwiedzący nadałeś mi miano debila, a czegóż można od
              debila wymagać?

              > Niezły bełkot. Widać, że puszczają Ci nerwy.

              Nie. Twoje posty stawiam na równi z tymi z ForumHumorum.

              > Znowu kulą w płot. W przeciwieństwie do dieslowców, automat potrafi myśleć i
              > wybrać odpowiedni bieg do przyspieszania.

              Miałem kiedyś odmienne zdanie męcząc się 3,5 V6 z automatem Hondy na tak zwanej
              trasie.

              > Człowiek całe życie się uczy. Może zaraz nam objawisz, że w dieslach jest
              > sonda Lambda?

              Powtarzam, że dzieki Tobie, o wielki, zostałem debilem, więc nie wymagaj ode
              mnie wiecej niż od debila. Sam wyłuszcz proszę o co chodzi! PLIIIZZZZ!!!

              > Nie po to się czipuje, żeby jeździć tak samo jak przed modyfikacją.

              No doszliśmy do sedna. Po prostu debil ze mnie. Kurna! Trzeba było "czipować",
              a nie dostawiać centralkę.

              > Można się nażreć zzieleniałej kaszany zamiast polędwicy. W sumie na jedno
              > wychodzi. Że też inżynierowie PSA nie wpadli na ten genialny sposób na
              > zaoszczędzenie €2 tys.

              Zauważ, że w kapitaliźmie trzeba zarabiać, a nie oszczędzać.

              > Nareszcie odnalazłeś należne dieslom miejsce.

              Tylko, że cięzko mi czasami komunikacją miejską dojechać do Białegostoku,
              Olsztyna, Krakowa, czy Gdańska.

              > Zobaczymy co na to Citroen Polska, a może nawet Automobiles Citroen.

              Pisz na Berdyczów.

              Burakowaty Skompleksiały Skompromitowany Egoistyczny Debil

              PS. Postarajcie się. Mój podpis cały czas jest króciutki.
              • 29.12.03, 14:09
                Gość portalu: Debil napisał(a):

                > Zauważ, że w kapitaliźmie trzeba zarabiać, a nie oszczędzać.

                Czy chcesz przez to powiedzieć, że w PSA nie potrafią liczyć pieniędzy? Te
                firmy samochodowe to jednak głupie są. Zamiast produkować jeden silnik i
                zmieniać czip w zależności od potrzeb, produkują kilka silników o różnej mocy,
                pojemności, liczbie cylindrów, układach wtryskowych.
                • Gość: Debil IP: 217.8.186.* 29.12.03, 14:24
                  greenblack napisał:

                  > Czy chcesz przez to powiedzieć, że w PSA nie potrafią liczyć pieniędzy? Te
                  > firmy samochodowe to jednak głupie są. Zamiast produkować jeden silnik i
                  > zmieniać czip w zależności od potrzeb, produkują kilka silników o różnej
                  > mocy, pojemności, liczbie cylindrów, układach wtryskowych.

                  Twierdzę jedynie, że fabryka robi wszystko, aby w okresie gwarancji - broń
                  boże - nic się nie stało, bo trzeba by do tego dołożyć.

                  Wiem, że przykład może z bardzo zamierzchłych czasów, ale jednak. Pewna fabryka
                  pojazdów mieszcząca się - bodajże na Żeraniu - wypuszczała nowe pojazdy z
                  luzami w głowicy jedynie po to, aby nikt z użytkowników nie zatarł silnika, a
                  na ostatnim przeglądzie gwarancyjnym luzy kasowano. A po gwarancji "choćby
                  potop".

                  Z punktu widzenia producenta: liczy się sprzedaż i brak problemów w okresie
                  gwarancji. Potem zawsze powiedzą, że tylko okres gwarancji przewidywał czas
                  bezusterkowej jazdy. Wierz mi znam ich od środka.

                  • 29.12.03, 14:29
                    Gość portalu: Debil napisał(a):

                    > Twierdzę jedynie, że fabryka robi wszystko, aby w okresie gwarancji - broń
                    > boże - nic się nie stało, bo trzeba by do tego dołożyć.

                    To chyba normalne! I jak to się ma do działalności Twojej i ASO Citroena z
                    Krakowa w kontekście 5-letniej gwarancji? Czyzby jednak Citroen Polska, a tym
                    bardziej fabryka nie były o tym poinformowane? Wierz mi, że już są.

                    > Wiem, że przykład może z bardzo zamierzchłych czasów, ale jednak. Pewna
                    fabryka
                    >
                    > pojazdów mieszcząca się - bodajże na Żeraniu

                    [...]


                    Co Ty tu jakieś komunistyczne trupy wyciągasz? Może jeszcze przywołasz przykład
                    centralnego sterowania gospodarką?
                    • Gość: Debil IP: 217.17.46.* 29.12.03, 14:46
                      greenblack napisał:

                      > To chyba normalne! I jak to się ma do działalności Twojej i ASO Citroena z
                      > Krakowa w kontekście 5-letniej gwarancji? Czyzby jednak Citroen Polska, a tym
                      > bardziej fabryka nie były o tym poinformowane? Wierz mi, że już są.
                      >
                      > Co Ty tu jakieś komunistyczne trupy wyciągasz? Może jeszcze przywołasz
                      > przykład centralnego sterowania gospodarką?

                      A jakże... za tamtych czasów to się nazywało: "Uprzejmie donoszę..." i nie
                      składało się podpisu.

                      A tak przy okazji, mając podejrzenia co do Twojej beinteresowności (hehehe)
                      oraz uprzejmości pozwoliłem sobie wpuścić Cię w maliny. No cóż taki mały
                      figielek. Gwarancja już przeleciała, bo była 3-letnia i do 100 tys. km, a w
                      Krakowie nigdy w życiu w ASO nie byłem. Centralka jeździ już w innym silniku
                      (służbowym), natomiast weryfikacja przez ASO (na Krakowskiej, Zielonoczarny, na
                      Krakowskiej w W-wie) silnika sześć miesięcy temu przy 100 tys. nie wykazała
                      jego zużycia wyższego od standartowego. Tak mi przykro, że Cię zasmuciłem.

                      Nie dość, że debil ze mnie, nie dość, że nie złamałem żadnych obowiązujących
                      norm, nie dość, że nie skatowałem silnika, to jeszcze kłamca ze mnie. Ot, taka
                      krzywa ludzka natura. Ale nie bój się, jak zostanę katolikiem to się z tego
                      wyspowiadam.

                      Egoista
                      • 29.12.03, 14:58
                        Gość portalu: Debil napisał(a):

                        > A tak przy okazji, mając podejrzenia co do Twojej beinteresowności (hehehe)
                        > oraz uprzejmości pozwoliłem sobie wpuścić Cię w maliny. No cóż taki mały
                        > figielek. Gwarancja już przeleciała, bo była 3-letnia i do 100 tys. km

                        Stary, z czym do ludzi?!

                        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=20&w=8894697&a=8909070
                        2 miesiące to nie 2 lata, a 30 tys. km w niecałe 2 miesiące raczej nie z
                        zrobiłeś. Poza tym istnieje jeszcze archiwum.


                        > silnika sześć miesięcy temu przy 100 tys. nie wykazała
                        > jego zużycia wyższego od standartowego.

                        Wiesz, co to jest sprzeczność interesów? Trudno, żeby ktoś świadczył na swoją
                        niekorzyść.

                        • Gość: Debil IP: 217.8.186.* 29.12.03, 15:18
                          greenblack napisał:

                          > Stary, z czym do ludzi?!

                          Do kogo??? Aaaaa, do tych, którzy "uprzejmie donoszą" (hehehe).

                          > Wiesz, co to jest sprzeczność interesów?

                          Pewnie to samo, co bezinteresowność, nie?

                          A propos przebiegów, jeśli do roboty masz 180 km w jedną stronę, to ile
                          skręcisz w ciągu miesiąca? Daruj sobie tylko gatki, że trzeba się było
                          przeprowadzić...

                          A poza tym pamiętaj, że jestem... kłamczuchem.

                          No dorzućmy, że jestem także okularnikiem i cyklistą (oprócz oczywistej nazwy w
                          tytule).
                          • 29.12.03, 15:22

                            Jarek,

                            Daj już spokój, zamieszałeś się z tymi przebiegami i nie umiesz się przyznać...

                            I wierzyć Ci, że nie pogorszyły się spaliny, nie sypie się itp? hmm,
                            przestajesz być wiarygodny.

                            Wiktor
                            • Gość: B.S.S.E.D. IP: 217.17.46.* 29.12.03, 15:31
                              Nigdy nie byłem, bo na forum jest tylko jeden wszechwiedzący.

                              A poza tym od kiedy debil może być wiarygodny? Może jedynie być egoistą.

                              Przyznaję, że moim jedynym celem było zatruwanie środowiska naturalnego, a nie
                              poprawa mojego bezpieczeństwa czynnego.

                              Na koniec powiem tylko, że bez opinii z ASO nigdy w życiu nie założyłbym
                              centralki, bo informacje, które otrzymałem z MajerTechu, VTechu,
                              Kociałowskiego, Goguli, czy ChipTronic'a nie do końca mnie przekonywały.

                              Jeszcze jedno - przecież to nie ja założyłem ten wątek.

                              Uniżenie oddalam się, bo jeszcze mam przed sobą dwie godziny za kółkiem.

                              Wasz Burakowaty Skompleksiały Skompromitowany Egoistyczny Debil
                              • 29.12.03, 15:35

                                180 km w 2h? Uważaj, bo policji dużo.

                                Tak sobie czytałem - i doszedłem do wniosku, że sam nie do końca jesteś
                                przekonany o tym, że box i chip nie szkodzą - podpierasz się ASO, później
                                kręcisz z przebiegiem i gwarancją. A tak generalnie - bierzesz wszystko zbyt
                                osobiście i niemożliwie tragizujesz z tym debilem itp.

                                Pozdrawiam i szerokiej drogi.
                                • Gość: B.S.S.E.D. IP: 217.17.46.* 31.12.03, 12:27
                                  wiktor_l napisał:

                                  > A tak generalnie - bierzesz wszystko zbyt
                                  > osobiście i niemożliwie tragizujesz z tym debilem

                                  Wcale. Dobrze się bawię, bo zawsze byłem fanem ortodoksów.

                                  B.S.S.E.D.

                                  ;-)))
                                  • Gość: Bimbo IP: *.kim.pl 26.03.04, 17:49
                                    facet, po prostu żenada, na twoim miejscu zamknąłbym się w garażu z załączonym
                                    silnikiem swojego francuskiego "ztjuningowanego" pojazdu a przestał smrodzić na
                                    tym forum, którego utrzymanie też pewnie kosztuje. Widać, że zmyślasz, już si
                                    łzy do oczu lecą bo wszyscy cię przejrzeli, ale nie dasz za wygraną...
        • Gość: Woj IP: 62.29.254.* 29.12.03, 13:58
          Nie kompromituj sie czlowieku!
          Chyba faktycznie jedyny kontakt z cziptuningiem miales czytajac gazete :-P

          Skoro pisza Ci userzy aut ze zmodyfikowanym programem, ze wcale wiecej nie
          pala (oczywiscie mowimy tu o softach "normalnych" a nie jakis hard core na
          wyscigi) to tak chyba jest. Ja moge powiedziec to samo - zuzycie paliwa na
          trasie potrafi byc nawet mniejsze! Wiem to z wlasnych obserwacji i z rozmow z
          ludzmi "z branzy", ktorzy na tuningu zeby zjedli.
          Zwiekszone zuzycie wystepuje tylko podczas na prawde ostrej jazdy - kiedy
          wykorzystuje sie te dodatkowe konie. A i to nie jest jakis oszalamiajacy
          wzrost.
          Poza tym jeszcze nie slyszalem, aby ktos ze znajomych ukrecil polosie, popalil
          tloki czy wysypal skrzynie. Jedyne co moze sie zepsuc to slabe sprzeglo
          (szczegolnie w autach na "F") TDI VW jest w zasadzie nie do zdarcia - ludzie
          jezdza po 150 tys km i nic sie nie dzieje, a softy maja juz mocniejsze
          niz "normalne".
          Wszystkie problemy o ktorych piszesz wynikaja ze stosowania softow
          niewiadomego pochodzenia, zle napisanych, lub po prostu z przeladowania koksu -
          ale akurat wtedy tuner oficjalnie ostrzega klienta.

          Dotarlo to tego zarozumialego lba?

          Chyba nie... Ty jak zwykle jestes madrzejszy i nie dopuszczasz do siebie slow
          krytyki.

          Gratuluje samouwielbienia i samozaparcia.
          • 29.12.03, 14:16
            Gość portalu: Woj napisał(a):


            > Chyba faktycznie jedyny kontakt z cziptuningiem miales czytajac gazete :-P

            Zdziwiłbyś się, jak wiele Mercedesów z 2.7 CDI ma czipy i jak wiele z nich
            spędza wiele czasu w ASO i w specjalistycznych serwisach turbosprężarek.

            > Skoro pisza Ci userzy aut ze zmodyfikowanym programem, ze wcale wiecej nie
            > pala

            Userzy magnetyzerów twierdzą, że z magnetyzerem można zaoszczędzić 20% paliwa i
            polepsza się elastyczność. Userzy diesli twierdzą, że mają bezwibracyjne
            silniki.


            > Chyba nie... Ty jak zwykle jestes madrzejszy i nie dopuszczasz do siebie slow
            > krytyki.

            Człowieku, podziel się tymi podwórkowymi mądrościami z jednym z działów rozwoju
            jakiegoś koncernu motoryzacyjnego.
            • Gość: Woj IP: 62.29.254.* 29.12.03, 21:33
              1. Zdziwilbys sie jak wiele Fordow spedza czas w serwisach z powodu wywalenia
              sprezarki... a czipa na oczy nie widzialo.
              Wlasnie przed sekunda czytalem posta jednego z takich wlasnie uzytkownikow -
              45 tys przebiegu w Mondeo i sprezarka powiedziala papa... oczywiscie soft
              ori :-P
              Tak wiec nie uogulniaj, ze to wina czipow, ze CDI stoja w ASO.... A tak poza
              tym to dlaczego tylko 270 CDI? A 320, a 400 CDI?? One czipow nie maja?

              2. Ja nie twierdze, ze diesle sa bezwibracyjne, tak samo nikt z moich
              znajomych. Wady diesla znam.

              3. Jakos nigdzie nie widzialem testow magnetyzerow i ich wplywu na zuzycie
              paliwa, natomiast z wlasnych doswiadczen (i ludzi, ktorzy maja czipy w
              klekotach) wiem jakie jest spalanie po zmianie softu. Na oryginalnym sofcie
              srednie spalanie u mnie (2 pamiec kompa zbierajaca dane z 10000 km) wynosilo
              5.5 litra, po czipie (po drodze kilka modyfikacji) srednie spalanie wynosi...
              5.5 litra. Komputer mi sie zacial?? :-P

              4. Kiedys czytalem ciekawa notatke prasowa jednego z koncernow
              motoryzacyjnych - zastanawiali sie nad wprowadzeniem do sprzedazy silnikow
              TDiesel z montowanym na zyczenie klienta... czipem!

              4a. Mam wiec pytanko do szanownego greenblacka - czy debilami sa tez wiec
              fabryczni tunerzy, np. Mercedesa (Brabus, AMG), ktorzy podnosza moce seryjnych
              silnikow, dzieki zmianom mechanicznym i ....zmienionej elektronice? Przeciez
              to tez taki cziptuning.

              Pozdrawiam

              PS
              Polecam zalozyc taki watek na forum streetracing.pl - siedza tam ludki, ktorzy
              na tuningu sie troche znaja... jestem ciekaw jak tam sobie poradzisz w
              dyskusji o Wielki Greenblacku.
              • 29.12.03, 21:42
                Gość portalu: Woj napisał(a):

                > 45 tys przebiegu w Mondeo i sprezarka powiedziala papa... oczywiscie soft
                > ori :-P

                Głupota przejawia się nie tylko w montowaniu czipów, ale także w katowaniu
                turbiny.

                > Tak wiec nie uogulniaj, ze to wina czipow, ze CDI stoja w ASO.... A tak poza
                > tym to dlaczego tylko 270 CDI? A 320, a 400 CDI?? One czipow nie maja?

                270 są znacznie popularniejsze.

                > 4. Kiedys czytalem ciekawa notatke prasowa jednego z koncernow
                > motoryzacyjnych - zastanawiali sie nad wprowadzeniem do sprzedazy silnikow
                > TDiesel z montowanym na zyczenie klienta... czipem!

                Jestem w trakcie ustalania kwestii dopuszczalności montowania czipów przez ASO
                za zgodą lub bez producentów samochodów. Wnioski wkrótce. Czy Twój samochód
                jest na gwarancji? Czy ASO wie o czipie?

                > 4a. Mam wiec pytanko do szanownego greenblacka - czy debilami sa tez wiec
                > fabryczni tunerzy, np. Mercedesa (Brabus, AMG), ktorzy podnosza moce
                seryjnych
                > silnikow, dzieki zmianom mechanicznym i ....zmienionej elektronice? Przeciez
                > to tez taki cziptuning.

                Czy Ty w ogóle masz pojęcie, na czym polega i ile kosztuje tuning
                przeprowadzany przez Brabusa i AMG? Tam konstruuje się silniki od nowa. Poza
                tym te firmy mają dokumentację techniczną Mercedesów jeszcze przed ich
                oficjalną premierą.
                • Gość: Woj IP: 62.29.254.* 29.12.03, 21:58
                  Otoz to... jezdzic trzeba umiec! To juz pisalem. Zakatowac mozna i seryjny
                  silnik jak sie nie zna zasad eksploatacji. A w tym czasie ten sam silnik z
                  czipem, ale z innym kierowca bedzie sobie smigal w najlepsze.

                  Co do powracajacego jak bumerang tematu ekologii w Twoich postach i dymiacych
                  diesli - o tescie Niemcow juz po raz trzeci nie bede pisal (chyba wiesz jaki
                  byl wynik) - NIE ZAUWAZYLEM zwiekszonego dymienia klekota po zmianie softu!
                  Podczas testow "wizualnych" TDI puszczal "bąka" tylko podczas szybkiej
                  redukcji biegu z butem w podlodze. Podczas przyspieszania nie ma dymienia! Sam
                  sie zdziwilem, ale tak jest.
                  A ze w ogole zdarza mu sie dymic... no trudno... taka jego natura. Moze za
                  jakis czas wymysla niedymiace diesle. Jak na razie filtr czasteczek stalych
                  musi wystarczyc.

                  Moje ASO wie o czipie... kierownik serwisu nawet grzecznie poprosil o wykres z
                  hamowni. Auto dostalo wirusa po gwarancji.
                • 29.12.03, 22:15
                  greenblack napisał:
                  > > 45 tys przebiegu w Mondeo i sprezarka powiedziala papa... oczywiscie soft
                  > > ori :-P
                  >
                  > Głupota przejawia się nie tylko w montowaniu czipów, ale także w katowaniu
                  > turbiny.

                  Ahoj,
                  Coś się domyślam że te Mondeo to chyba mojego kumpla. TDDI z 2001. 45 tys km
                  przebiegu. Samochód nie był katowany. Serwisowany w ASO.
                  Podejrzenia są dwa: samochód był sprowadzany po stłuczce (z tego co widać było
                  na zdjęciach). Być może podczas stłuczki doszło do uszkodzenia turbiny - jakieś
                  mikropeknięcie, które przerodziło się w poważniejsze uszkodzenie. Drugim
                  powodem może być zassanie przez filtr powietrza jakiś drobnych kawałków metalu.
                  Ale to tylko przypuszczenia. ASO Forda dotychczas nie zetknięto się z
                  uszkodzeniami turbiny w aucie o tak małym przebiegu.
                  Ogólnie to ciężka sprawa. Koszt nowej turbinki to blisko 10.000 zł (w ASO).
                  Używaną można mieć za około 10% tej sumy. I tu pytanko do Was.
                  Zdecydowalibyście się na używaną?

                  Art
                  • 29.12.03, 22:39
                    art_0 napisał:

                    > I tu pytanko do Was.
                    > Zdecydowalibyście się na używaną?

                    A ta używana to niby z czego wyjęta? Z rozbitego Mondeo?


                    Pozdrawiam
                    • 30.12.03, 20:05
                      Wyczuwam odrobinę ironii :))))
                      Tak Greenblacku, cena 800 zł to cena za używaną turbinę wyjmowaną w 90% z
                      rozbitego samochodu. Szczerze mówiąc przypadek kolegi spowodował iż trochę
                      inaczej spojrzałem na nowe turbodiesle: kupujesz sobie nowy samochód, droższy o
                      kilka, kilkanaście tysięcy, a na dodatek szanse na poważną usterkę są wydają
                      się większe w porównaniu ze zwykłymi silnikami benzynowymi.

                      Art
                  • Gość: Aragorn IP: *.aster.pl / *.aster.pl 30.12.03, 00:16
                    10 tys za spręzarke?? hehe...to chyba jakiś żart, albo kogoś w Fordzie zdrowo
                    walneło w cymbał.
                    Używanych nie ma co kupować, bo to loteria - możesz jej na dobrą sprawę
                    jedynie obmacac luzy na wałku, a to i tez nie daje żadnej gwarancji, że
                    napompuje więcej niż 0,2 bar :)
                    Robi się to tak - trzeba się wywiedzieć, jaka dokładnie siedzi sprężarka w tym
                    konkretnym egzemplarzu. Jeśli to np Garett, to szukamy dystrybutora Garetta,
                    podajemy model spręzarki spisany z tabliczki znamionowej i po kłopocie. Koszty
                    średnio do 3 tys pln. I po kłopocie
                    • 30.12.03, 20:13
                      Gość portalu: Aragorn napisał(a):

                      > 10 tys za spręzarke?? hehe...to chyba jakiś żart, albo kogoś w Fordzie zdrowo
                      > walneło w cymbał.

                      To jest ponoć cena z ASO (bodajże 9200), ale koledze udało się już gdzieś
                      znaleźć oryginalną (nową) za 5500.

                      > Robi się to tak - trzeba się wywiedzieć, jaka dokładnie siedzi sprężarka w
                      tym
                      > konkretnym egzemplarzu. Jeśli to np Garett, to szukamy dystrybutora Garetta,
                      > podajemy model spręzarki spisany z tabliczki znamionowej i po kłopocie.
                      Koszty
                      > średnio do 3 tys pln. I po kłopocie

                      Dziękuje za radę - przekaże.

                      pozdrowionka

                      Art
                      • Gość: Jarek IP: 217.8.186.* 31.12.03, 08:13
                        art_0 napisał:

                        > To jest ponoć cena z ASO (bodajże 9200), ale koledze udało się już gdzieś
                        > znaleźć oryginalną (nową) za 5500.

                        Spróbuj:

                        www.turbo.com.pl/
                        Ja tam byłem zadowolony.
                • Gość: k3 IP: *.internetdsl.tpnet.pl 31.12.03, 13:54
                  Hm.. a nie dziwi Cie , GB, ze cala stajnia oficjalnych tunerow VAG (ABT, MTM,
                  Zender) podnosi moc tych aut (łącznie z najnowszym 2.0 TDi) o te 30% - I to
                  samym chipem...
                  Ale pewnie nie wiedzą co czynią.. ;)

                  Albo sie nie znaja..
                  Ale oni mogą.. bo nikt inny nie zna sie na tych silnikach


                  • 31.12.03, 14:40
                    Ale takie przeróbki są uzgodnione z fabryką, a samochód po nich musi przejść
                    kontrolę na stacji diagnostycznej.
          • 30.12.03, 19:22
            Gość portalu: Woj napisał(a):

            > Nie kompromituj sie czlowieku!
            > Chyba faktycznie jedyny kontakt z cziptuningiem miales czytajac gazete :-P
            >
            > Skoro pisza Ci userzy aut ze zmodyfikowanym programem, ze wcale wiecej nie
            > pala

            Userzy już sami nie wiedzą, jak kłamać - patrz także ostatni post na dole.

            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=20&w=514875&a=533434
            • Gość: Woj IP: 62.29.254.* 30.12.03, 19:34
              Nie wiem co kieruje takim postepowaniem u Jarka. Niech sam sie wypowie.

              Ja natomisat podtrzymuje to co sam pisze, z wlasnych doswiadczen - cziptuning
              (programy w granicach rozsadku) nie powoduja zwiekszonego zuzycia paliwa, a w
              moim przypadku i dymienia. Dopiero podczas niezlego butowania, zuzycie
              wzrasta, bo tu zaczynaja byc wykorzystywane te dodatkowe konie, ktore jak sam
              piszesz nie biora sie z niczego.
              Juz wiele razy obserwowalem auta TD na hamowni i to co sie wydostaje z rury
              wydechowej. Wniosek jeden: co marka to inaczej dymi - jeden mniej drugi wiecej.

              Mimo wszystko skoncentrowal bym sie raczej w swoich ekologocznych krucjatach
              na miejskich autobusach, tirach, Zukach i Nysach i wszczegolnosci na
              wyeksploataowanych do granic mozliwosci Starach, Jelczach, Kamazach... itp.
              itd. - jechac za takimi to czysta "przyjemnosc".

              PS.
              Jakos nie zauwazylem abys zalozyl podobna dyskusje na proponowanym przeze mnie
              forum, gdzie siedza na prawde fachowcy od silnikow. Boisz sie?
              • 30.12.03, 19:40

                > Mimo wszystko skoncentrowal bym sie raczej w swoich ekologocznych krucjatach
                > na miejskich autobusach, tirach, Zukach i Nysach i wszczegolnosci na
                > wyeksploataowanych do granic mozliwosci Starach, Jelczach, Kamazach... itp.
                > itd. - jechac za takimi to czysta "przyjemnosc".

                To już jest margines. W dodadtku mówisz o kilkudziesięcioletnich samochodach z
                ogrmonymi przebiegami i porównujesz je do nówek na gwarancji.

                Czy Ty masz Seata? W jakiej stacji serwisujesz?


                Pozdrawiam
                • Gość: Woj IP: 62.29.254.* 30.12.03, 20:00
                  Czy ja wiem czy margines?
                  Mnie to o wiele bardziej denerwuje, jadac za takim smierdzacym zawalidroga,
                  niz zaczipowany Passat czy inna Octavia, puszczajace "bąki" podczas ostrego
                  przyspieszania. Jestem ciekaw co bardziej zatruwa srodowisko - jeden taki
                  Star, czy 25 nowoczesnych diesli z norma emisji Euro 3 i 4 (nie wazne czy z
                  czipem czy na ori sofcie)?
                  Inna sprawa to, ze te przeladowane smierdziuchy niszcza i tak zle juz drogi.
                  A ich stan techniczny stwarza zagrozenie na drodze.

                  PS
                  Nie mam Seata, serwisuje w ASO.
                  • 30.12.03, 20:04
                    Gość portalu: Woj napisał(a):

                    > Jestem ciekaw co bardziej zatruwa srodowisko - jeden taki
                    > Star, czy 25 nowoczesnych diesli z norma emisji Euro 3 i 4 (nie wazne czy z
                    > czipem czy na ori sofcie)?

                    Ty mówisz o starych ciężarówkach (nowe spełniają Euro 3), a ja mogę coś
                    powiedzieć o starych dieslach osobowych, których jest więcej niż ciężarówek w
                    ogóle. Diesle z Euro 3 i 4 to na razie margines.


                    > PS
                    > Nie mam Seata, serwisuje w ASO.

                    No to jakiej marki masz samochód i ASO w którym mieście?
                    • Gość: Woj IP: 62.29.254.* 30.12.03, 20:16
                      Ale starych dymiacych diesli nikt nie czipuje. Odchodzisz od tematu, ktory
                      wydawalo mi sie dotyczyl nowych lub prawie nowych aut, w ktorych wlasciciele
                      pozakladali mocniejsze softy, powodujac spustoszenie srodowiska i podobno
                      niszczac WLASNE poniekad samochody.
                      Poza tym kazde STARE auto zanieczyszcza srodowisko, nie wazne czy benzyna czy
                      diesel. Ile to razy widac benzynowego rupiecia ciagnacego za soba oblok
                      niebieskiego dymu? Taki jest wg Ciebie OK?
                      Jestes trasznie stronniczy.... nie lubisz diesli i starasz sie zarazic ta
                      nienawiscia innych. Po co?
                      Wydaje mi sie, ze swoim krzykactwem nic nie zmienisz, a tylko narobiles sobie
                      wrogow i wystawiles dosc nieciekawe swiadectwo o sobie. Po prostu obrazasz
                      ludzi nawet nie zdajac sobie z tego sprawy.


                      To czym jezdze, a tym bardziej gdzie mieszkam nic nie wniesie do dyskusji.
                      • 30.12.03, 20:19
                        Gość portalu: Woj napisał(a):

                        > Ale starych dymiacych diesli nikt nie czipuje.

                        Człowieku, te samochody spełniają normy z dnia ich rejestracji.

                        Odchodzisz od tematu, ktory
                        > wydawalo mi sie dotyczyl nowych lub prawie nowych aut, w ktorych wlasciciele
                        > pozakladali mocniejsze softy, powodujac spustoszenie srodowiska i podobno
                        > niszczac WLASNE poniekad samochody.

                        Nie o to chodzi, że ktośsobie niszczy własny samochód, ale że inni muszą za to
                        płacić.

                        > Poza tym kazde STARE auto zanieczyszcza srodowisko, nie wazne czy benzyna czy
                        > diesel. Ile to razy widac benzynowego rupiecia ciagnacego za soba oblok
                        > niebieskiego dymu?

                        No ile? Na pewno rzadziej niż kopcącego diesla.

                        > To czym jezdze, a tym bardziej gdzie mieszkam nic nie wniesie do dyskusji.

                        Już wiem, że Skodą.
                        • Gość: Woj IP: 62.29.254.* 30.12.03, 20:28
                          Kto musi za to placic? Histeryzujesz i tyle... Masz jakies traumatyczne
                          przezycia z przeszlosci: Jakis kierowca diesla (nie daj Boze zaczipowanego)
                          potracil Ci dziecko napasach? Czy tez wyprzedzil Cie spod swiatel?

                          Moze jeszcze powiesz ze zaczipowanych debili powinno sie stawiac na rowno z
                          jawnymi oszustami sprowadzajacymi zlom z zachodu, ktory tu jest klepany na
                          sztuke i wystawiany na gieldach jako "prawie nowka", ktora zostawia 4 slady i
                          podczas wypadku rozpada sie jak domek z kart!

                          Co do czestotliwosci wystepowania kopcacych diesli i benzynek mam odmienne
                          spostrzezenia, no ale kazdy widzi to co chce widziec...

                          Dla mnie EOT

                          PS
                          Gratuluje wytrwalosci w poszukiwaniu tropow i identyfikacji userow na
                          tym "pseudo-forum moto". Nie masz ciekawszych zajec?
                          • 30.12.03, 20:37
                            Gość portalu: Woj napisał(a):

                            > Kto musi za to placic? Histeryzujesz i tyle... Masz jakies traumatyczne
                            > przezycia z przeszlosci: Jakis kierowca diesla (nie daj Boze zaczipowanego)
                            > potracil Ci dziecko napasach? Czy tez wyprzedzil Cie spod swiatel?

                            Bełkot czipowca.

                            > Moze jeszcze powiesz ze zaczipowanych debili powinno sie stawiac na rowno z
                            > jawnymi oszustami sprowadzajacymi zlom z zachodu, ktory tu jest klepany na
                            > sztuke i wystawiany na gieldach jako "prawie nowka", ktora zostawia 4 slady i
                            > podczas wypadku rozpada sie jak domek z kart!

                            Wartościowość oszustwa jest podobna.

                            > Co do czestotliwosci wystepowania kopcacych diesli i benzynek mam odmienne
                            > spostrzezenia, no ale kazdy widzi to co chce widziec...

                            To nie benzynowce muszą mieć FAP.


                            Nie boję się forumstreetracing.pl. Po prostu nie zwykłem babrać się w takim
                            debilizmie. Poza tym bardziej wierzę facetom z doktoratami, zatrudnionymi w
                            różnych działach badawczych niż bandzie napaleńców i ludziom, którzy żyją z
                            czipowania.

                            Ani Citroen Polska, ani Skoda Polska nic nie wiedzą o czipach montowanych w
                            ASO. Nie mnie się bać, lecz właścicielowi serwisu na Krakowskiej 206.
                            • Gość: Woj IP: 62.29.254.* 30.12.03, 22:52
                              Zobacz ile belkotu jest w Twoich postach, frustracie. 95% to Twoje ideologie i
                              odpowiedzi w stylu "belkot czipowca" Skopro tak lubisz kopac archiwa, to
                              przejzyj swoje wypowiedzi. Moze wreszcie zrozumiesz dlaczego coraz mniej ludzi
                              Cie lubi. Zarozumialy arogant i tyle...

                              Co do streetracing to Cie znowu zaskocze - udziela sie tam pewna osoba, ktora
                              wyklada co nieco po roznych szkolach i takim doktorkom to moze zadania domowe
                              sprawdzac. A Ciebie guru-greenblacku to zagnie w kazdej kwestii zwiazanej z
                              motoryzacja, zreszta jak wiekszosc ludzi sie tam udzielajacych.
                              Moze faktycznie dobrze, zes tam nic nie zakladal, bo stalbys sie posmiewiskiem
                              calego forum.

                              Pomyslnosci w Nowym Roku.

                              PS
                              Krakowska 206???? Hmmm, co to za adres? I w jakim miescie? :-P
                              Cos chyba z zaskoczenia nic nie wyszlo :-)
                              • 31.12.03, 10:10
                                Gość portalu: Woj napisał(a):

                                > Zobacz ile belkotu jest w Twoich postach, frustracie. 95% to Twoje ideologie
                                i
                                > odpowiedzi w stylu "belkot czipowca"

                                Bełkot rodem ze streetracing.pl.


                                Skopro tak lubisz kopac archiwa, to
                                > przejzyj swoje wypowiedzi. Moze wreszcie zrozumiesz dlaczego coraz mniej
                                ludzi
                                > Cie lubi. Zarozumialy arogant i tyle...

                                Wstrząsające. Nie wiedziałem, że startujemy w konkursie popularności.

                                > Co do streetracing to Cie znowu zaskocze - udziela sie tam pewna osoba, ktora
                                > wyklada co nieco po roznych szkolach i takim doktorkom to moze zadania domowe
                                > sprawdzac.

                                A czy udziela też rad, jak zataić przed serwisem ingerencje w elektronikę?

                                > Moze faktycznie dobrze, zes tam nic nie zakladal, bo stalbys sie
                                posmiewiskiem
                                > calego forum.

                                Śmieję to ja się z tych ludków po zawodówkach w sczipowanych dieselkach z
                                workami na śmieci na szybach.

                                > PS
                                > Krakowska 206???? Hmmm, co to za adres? I w jakim miescie?

                                W stolicy.
                                • Gość: B.S.S.E.D. IP: 217.17.46.* 31.12.03, 12:23
                                  greenblack napisał:

                                  > > Krakowska 206????
                                  >
                                  > W stolicy.

                                  Osobiście wolałem 110/114, ale nie zapominaj o Śliwce na Emaliowej i o Jacku z
                                  Muszkieterów. Jakby była bieda możesz także skorzystać usług Małeckiego na
                                  Raszyńskiej.

                                  Oczywiście poszedłeś po najmniejszej linii oporu.

                                  B.S.S.E.D.
                          • 09.06.04, 19:02
                            Gość portalu: Woj napisał(a):

                            > Moze jeszcze powiesz ze zaczipowanych debili powinno sie stawiac na rowno z
                            > jawnymi oszustami sprowadzajacymi zlom z zachodu, ktory tu jest klepany na
                            > sztuke i wystawiany na gieldach jako "prawie nowka", ktora zostawia 4 slady i
                            > podczas wypadku rozpada sie jak domek z kart!

                            Małe sprostowanie: dzieje się tak dlatego, że importem samochodów używanych
                            zajmują się handlarze z wieloletnim "doświadczeniem" w dawaniu w łapę każdemu
                            zdeprawowanemu przez durne przepisy urzędasowi i celnikowi w tym chorym kraju.
                            Mam takiego znajomego i widziałem go kiedyś w akcji (sprowadzałem sobie
                            Peugeota 205 kiedyś w czasach uczciwej akcyzy 1,5%) na granicy czesko-polskiej,
                            gdzie go podwiozłem. Przysłowiowy "krzyż" (czyli banknot 100 zł) wsuwany
                            celnikowi do kieszeni to dla niego normalka. Facet zawsze kpi: eee, co ty, taką
                            brykę to ja bym ci dwa razy taniej znalazł. Nie dziwię mu się. Gdybym tylko
                            olał zasady i nie miał sumienia, kupowałbym w Niemczech auta powyżej 200.000 km
                            przebiegu, bo są tanie jak barszcz i przekręcał o 100.000 do tyłu. To
                            najprostsza możliwość i 70% starych handlarzy na tym się dorobiło fortun.
                            Śmieszne jest, że im dalej na wschód (sprzedawał też Rosjanom) auto ma coraz
                            mniej kilometrów.

                            Ale oczywiście, gdyby przepisy były normalne - każdy kupiłby sobie używaną
                            bryczkę z Zachodu i olał polskich dealerów i cały ten motoryzacyjny światek
                            bubli, produkujących plastikowe samochody.

                            Szczęśliwy Posiadacz Złomu - 10-letniego Golfa III GTI.
        • 06.01.04, 13:58
          greenblack napisał:

          > Gość portalu: Jarek napisał(a):
          >
          > > Więc wiesz, że celem modyfikacji, o której wspomniałeś i w konkretnym
          > przypadku
          > >
          > > jest przede wszystkim wzrost elastyczności?
          >
          > Nie kompromituj się. Co to jest "elastyczność"? Jakaś nowa wartość fizyczna?
          > Chiptuning zwiększa moment, a w konsekwencji moc, przy pomocy zwiększenia
          > ciśnienia doładowania i ciśnienia wtrysku, co w oczywisty sposób obciąża
          silnik
          >

          Widze u kolegi brak podstawowych wiadomosci z teori silnikow spalinowych.
          Zwiekszanie momentu obrotowego wcale nie musi miec wplywu na wzrost mocy
          maksymalnej. Z reguly jest odwrotnie. Moment obrotowy nie zalezy bezposrednio
          od mocy a tym bardziej liniowo. Oj poczytac by warto...
          > Domniewam, że słowo "osiągi"
          > > kojarzy Ci się z hasłem "przyspieszenie".
          >
          > Znowu pełna kompromitacja. Tzw. "elastyczność" to przyspieszenia na
          > poszczrgólnych biegach, a w wykonaniu dieslowców to bezmyślne deptanie pedału
          > gazu przy 1200 obr. na piątym biegu.
          >
          I znowu zonk. Elastycznosc i przyspieszenie to zupelnie dwie rozne wielkosci.
          Ale to tez nalezy poczytac w madrych ksiazkach.
          [Ciach].

          Widze ze kolega musi najpierw poznac zasady termodynamiki i dzialania silnikow
          a pozniej studiowac dopiero serwisowki i szczegoly konstrukcyjne silnikow.
          Pozdrawiam
          R
          • 06.01.04, 15:45
            yamamoto napisał:

            >Moment obrotowy nie zalezy bezposrednio
            > od mocy a tym bardziej liniowo.

            Ale moc zależy od momentu. Wróc do podstawówki na pierwsze zajęcia fizyki,
            belfrze zakichany.


            > I znowu zonk. Elastycznosc i przyspieszenie to zupelnie dwie rozne wielkosci.

            Ealstyczność to jakaś wielkość? Co jest jednostką elastyczności? Jaki jest wzór
            na elastyczność? Czy już skończyłeś podstawówkę?
            • Gość: Bimbo IP: *.kim.pl 26.03.04, 18:00
              > Ale moc zależy od momentu. Wróc do podstawówki na pierwsze zajęcia fizyki,
              > belfrze zakichany.

              Nie mozesz powiedziec ze moc zalezy od momentu. Zazwyczaj majac dwa silniki tej
              samej pojemności i w tej samej technice wykonane, ten, ktory ma wieksza moc, ma
              mniejszy moment obrotowy. To znaczy, moze spowodowac, ze samochod bedzie dawal
              na kola wiecej sily, ale same kola beda obracaly sie z mniejsza predkoscia 9to
              znaczy szybkosc przekazywania energii bedzie mniejsza). Wynika to z zasad na
              podstawie ktorych onstruowane sa silniki, na przyklad miedzy innymi dzwigni
              prostej, praw termodynamiki etc.
      • Gość: Sławek IP: *.trzebinia.net 05.03.04, 17:36
        Silnik 2.0 TDCI nigdy nie był przez nikogo uważany za doskonały (za dobry
        uwazany jest silnik 1.8 TDCI 115 lub 100 KM)
        Wydawało mi sie,ze 2.0 TDCI ma mozliwośc chwilowego podniesienia momentu
        obrotowego (o bodaj 10-20 Nm),a nie mocy...

        pozdr
        > Lepiej zadaj pytanie, dlaczego Ford zastępuje swój doskonały 2,0 TDCi (130 KM
        z
        >
        > możliwością chwilowego podniesienia mocy do 150 KM) wspólną konstrukcją z
        PSA,
        > czyli wspomnianym 2,0 HDi (136 KM)? Po co komu 6 KM więcej?
    • 29.12.03, 09:56
      Dobrze, że poruszyłeś ten wątek, greenblack.
      Nie wiem, ile z tych argumentów będzie podważanych, ale ważną rzecz jest, by
      entuzjaści zmiany chipów zdawali sobie sprawę z konsekwencji takiego działania.
      Wiem, że ci, którym brakuje mocy, nie należą do spokojnych i łagodnych
      kierowców i nie jest ważne dla nich zużycie paliwa, czy emisja szkodliwych
      substancji. Liczy sie możliwość dynamiczniejszej jazdy i jeżdżą ostrzej, choćby
      po to, by udowodnić, że zmiana była uzasadniona.
      Ale wpływ takiej przeróbki, na dodatek poza odpowiedzialnymi fachowcami,
      przynajmniej na trwałość drogiego silnika, może dać do myślenia.

      A w ogóle, to codziennie można się dowiedzieć czegoś nowego...

      Pozdrawiam,
      Mejson
      • Gość: Tomek F. IP: 195.116.99.* 29.12.03, 10:09
        Dla mnie czipujacy kojarza sie z biedakiem kupujacym zlota szczoteczke do zebow
        by pokazac jaki on jest gosc. Ludzie chcecie jezdzic szybko kupcie szybkie auta
        a jak was nie stac tak jak mnie to trzeba jezdzic wolno.
        Brednie w stylu ze 1.9 TDI 100 i 1.9 TDI 130 to to samo tylko inny czip mnie
        rosmieszaja. TDI 130 ma grubszy korbowod i wiele innych modernizacji i
        zwiekszenie mocy w TDI 100 do 130 spowoduje wczesniej czy pozniej znisczenie
        silnika. Ale nie kazdy o tym wie. Myslenie nie boli.
        • 29.12.03, 10:18
          Właśnie. Odnosi się to głownie do dieslowców, bo spzredaż turbobenzynowców nie
          jest duże, a już same z siebie mają spore moce. Dieslowcy niby nie dbają o
          osiągi, a jak przyjdzie co do czego, to chcą wycisnąć jak najwięcej ze swojego
          turbodieselka. Chcą zjeść ciastko i jednocześnie je zachować.


          Pozdrawiam
        • Gość: Debil IP: 217.17.46.* 29.12.03, 10:21
          Gość portalu: Tomek F. napisał(a):

          > Dla mnie czipujacy kojarza sie z biedakiem kupujacym zlota szczoteczke do
          zebow
          >
          > by pokazac jaki on jest gosc.

          Piszesz trochę za szybko... jak dla mnie. Co pokazać? Zęby???

          > Ludzie chcecie jezdzic szybko kupcie szybkie auta
          > a jak was nie stac tak jak mnie to trzeba jezdzic wolno.

          Zamiast FSM 126 Ferrari?

          > spowoduje wczesniej czy pozniej znisczenie
          > silnika. Ale nie kazdy o tym wie. Myslenie nie boli.

          ... a jakby się nie jeździło, to autko wogóle by się nie niszczyło.

          Skompromitowany Skompleksiały Egoistyczny Debil

          PS. Czekam na rozszerzenie inwektyw. Póki co słabo się staracie.
        • Gość: shafter IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.12.03, 00:53
          > Brednie w stylu ze 1.9 TDI 100 i 1.9 TDI 130 to to samo tylko inny czip mnie
          > rosmieszaja. TDI 130 ma grubszy korbowod i wiele innych modernizacji i
          > zwiekszenie mocy w TDI 100 do 130 spowoduje wczesniej czy pozniej znisczenie
          > silnika. Ale nie kazdy o tym wie. Myslenie nie boli.

          Oprocz tego mistrzu te silniki roznia sie jeszcze skrzynia, poloskami, turbina
          inne sa pompowtryskiwacze i jeszcze pare drobnostek
          Poczytaj choc troche np. nasze forum sr.pl, dla ludzi ktorzy wiedza o tym
          mowia jest to oczywiste dlatego przyrosty osiagane ze silnikow 100 sa inne niz
          ze 130 :) Jako ciekawostke dla mistrzow dodam, ze istnieje ibiza 100 KM ktora
          po wymianie pompowtryskiwaczy i turbiny osiaga moce w okolicach 190 KM i ma
          sie dobrze :)
      • Gość: mgr IP: 195.187.47.* 29.12.03, 10:10
        Na burakowych "chiperów" nie ma innego bata tylko zabieranie dowodu
        rejestracyjnego za przekroczenie norm emisji spalin po dokładnej kontroli
        samochodu.
        • Gość: Debil IP: 217.17.46.* 29.12.03, 10:24
          Gość portalu: mgr napisał(a):

          > Na burakowych "chiperów" nie ma innego bata tylko zabieranie dowodu
          > rejestracyjnego za przekroczenie norm emisji spalin po dokładnej kontroli
          > samochodu.

          A jak nie przekracza obowiązujących norm spalin? Ło boże! Co wtedy?

          Burakowy Skompleksiały Skompromitowany Egoistyczny Debil
          • Gość: mgr IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 29.12.03, 18:52
            Jak auto nie zatruwa środowiska to sobie jeździj na zdrowie.
            Dziwię się, że nie wyczytałeś tego wcześniej tylko bluzgasz komu się da.
            POZDR
    • Gość: Szymi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.12.03, 12:09
      to dlatego ze dieslowcy maja kompleksy i probuja ze swocih pyrkawek wycisnac
      siodme poty. a ze silniki z turbinami sie latwo i tanio tuninguje to to
      wykorzystuja (zreszta benzynowcy tez pod warunkiem ze maja turbine - jako
      sztandarowy przyklad supra standardowo 320 KM a tuninguje sie je od 400KM to
      1400KM)

      jakbys byl biedny i jezdzil klekoczaca pyrkawa to tez bys chcial sie
      dowartosciowac i bys pewnie zakupil tani czip zeby poprawic sobie samopoczucie.
      jak kogos stac na impreze to nie bedzie sie bawil w takie pierdoly
      • Gość: koles IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.12.03, 12:37
        > jakbys byl biedny i jezdzil klekoczaca pyrkawa to tez bys chcial sie
        > dowartosciowac i bys pewnie zakupil tani czip zeby poprawic sobie
        samopoczucie.
        >
        > jak kogos stac na impreze to nie bedzie sie bawil w takie pierdoly

        Ta.... Bo Imprez się nie "czipuje"...
        • Gość: koles IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.12.03, 12:40
      • Gość: Aragorn IP: *.aster.pl / *.aster.pl 29.12.03, 12:54
        ...bo mało tego że mam zemienione mapy wtrysku i zapłonu, to jeszcze na
        dodatek większe wtryskiwacze, szynę paliwową, regulator ciśnienia, i , to juz
        najgorsze, większą spręzarkę. Z niecierpliwością czekam dnia, w którym moje
        korbowody wygną się w chińskie "S", ale....ale jak narazie nic takiego jeszcze
        się nie stało.
        zeby nie było - nie mam diesla. Ale chyba i tak jestem burakiem.
        I jeszcze jedno - mój samochód spełnia normy emisji spalin, nie
        ma "pierdzącego" wydechu i nie jest pod żadnym względem na bakier z prawem.
        Ale i tak jestem zakompleksionym burakiem i debilem :)))
        • 29.12.03, 13:58
          To o czym mówisz, to kompleksowy tuning, w tym mechaniczny, a nie wpięcie
          innego czipa. A jeśli zadbałeś o spełnianie norm i legalizację całej przeróbki,
          to nie mam powodów do krytyki.


          Pozdrawiam
          • Gość: Aragorn IP: *.aster.pl / *.acn.pl 29.12.03, 14:30
            Nie wiem co rozumiesz pod pojęciem legalizacji - z tym sie jeszcze nigdy nie
            spotkałem :) W każdym razie wszystkie komponenty nie wypadły sroce spod ogona,
            i zostały dobrane "z głową", katalizator został wymieniony na większy i nowy (
            z powodu większego przepływu spalin).
            Nie robił bym tego wszystkiego, gdyby mnie urządzał przyrost mocy rzędu
            powiedzmy plus 30 paru KM. Taki przyrost mógłbym załatwić Unichipem, na
            seryjnym osprzęcie. Nie spowodowało by to, wbrew temu co piszesz, wzrostu
            toksyczności spalin. Jeśli mapy robi ktoś, kto sie na tym zna (np chłopaki z
            MajerTechu), to ich modyfikacja NIE SPOWODUJE WZROSTU TOKSYCZNOŚCI SPALIN.
            Analiza poprawności skłądu spalin jest jednym z elementów ustawiania programu,
            którego się nie pomija. Oczywiście, jeśli się ktoś bardzo uprze, to mozna muy
            napisać program "hardcore" po którym auto truje niczym Petrochemia Płock, ale
            taki silnik długo nie pozyje, a więc i długo nie potruje.
            Chiptuning to obecjie najpopularniejsza, bo najtansza forma podnoszenia
            osiągów. Jeśli robią to ludzie, którzy się na tym znają, to takie auta nie
            trują bardziej niż inne. A jak się weźmie za to jakiś magik, to potem widać
            jakies TDI, co przy kopnięciu gazu dymi jak "Stefan Batory" :)
            • 29.12.03, 14:34
              Nie wiem, o jakim samochodzie mówisz, ale dodanie 30 KM w turbobenzynowcu np.
              170 KM stanowi mniejszy problem niż w turbodieslu ~100 KM.
              • Gość: Aragorn IP: *.aster.pl / *.aster.pl 29.12.03, 14:48
                Mówię o HF Integrale. Trzydzieści parę KM więcej to załatwi bardzo spokojny
                program - właściwie nie tyle program, co "wygłądzenie" orginalnych map, i
                lekkie podniesienie doładowania. Ludzie osiągają na takich "lightowych"
                programach w granicach 250 KM, z 211 bazowych. Toksyczność spalin nie
                wzrośnie, bo nie ma ku temu powodów. Napewno wiesz, że włąściwie kazdy silnik
                jest unikalny - teoretycznie identycznie silniki często sie znacznie od siebie
                różnią. Fabrycznie wszystkie dostają takie same mapy, a lekka ich modyfikacja
                (wraz z pomiarami na obciązeniówce of kors:)), i dostosowanie do tego
                konkretnego silnika przynosi bardzo dobre efekty.
                Warunek - musi to robić ktoś, dla kogo takie zabawy to nie pierwszyzna.
                • 29.12.03, 17:42
                  I nie pochwalisz się mocą Lancii po przeróbkach?


                  Pozdrawiam
                  • Gość: Aragorn IP: *.aster.pl / *.aster.pl 29.12.03, 17:56
                    A po co? Zaraz pojawi się trzy tysiące osób twierdzących, że mnie objadą swoim
                    BMW, Audi, Fabią...etc :)))
                    Nie jest to jakas oszałamiająca wartość, ale przy wyższej pojawią się problemy
                    ze skrzynią i dyframi, a to już wyższa półka cenowa. To co mam wystarcza mi w
                    100%.
                    • 29.12.03, 17:59
                      Nawet seryjną Deltę mało co jest w stanie objechać. Ale bój się diesli z
                      potężnymi momentami!;)


                      Pozdrawiam
                      • Gość: Aragorn IP: *.aster.pl / *.aster.pl 29.12.03, 18:18
                        No to niestety nie jest tak różowo. HF-kę może objechać i Fabia SDI, jeśli
                        kierownik Integrale przedobrzy start i zmieli skrzynię :)Skrzynia jest
                        niestety najsłabszym punktem wszystkich Homologation Specials, szczególnie
                        tych z poprzecznym ułożeniem silnika, czyli Mazdy 323 GTR, Nissana Sunny GTiR,
                        Integrale itp. Nieco lepiej pod tym względem maja Cosworthy, bo z racji
                        wzdłużnego ustawienia skrzynia może być zwyczajnie większa, z mocniejszą
                        obudową i bebechami. Przy poprzecznym ustawieniu mocniejsza skrzynia
                        zwyczajnie się nie zmieści. W ogóle wszystkie Homologation Specials to
                        wyjątkowo osobliwe dziwactwa - przepisy mówiące, że w autach dostępnych w
                        sprzedaży elementy napędu muszą być takie same jak w autach rajdowych
                        powodowały takie "kwiatki" jak w 323 GTR - gigantyczna spręzarka VF 23, która
                        przy mocy fabrycznie okrojonej do 210 KM zaczynała dmuchać dopiero od 4 tys
                        obr/min, dając autu niesamowitego kopa, i często włąśnie mieląc skrzynię.
                        Skrzynie w Homologation Specials, szczególnie tych podkręconych padają jak
                        muchy. Ja już zmieliłem dwie (w poprzedniej Lancii), a w obecnej zabiłem
                        srodkowy dyfer. Teraz mam teoretycznie niezniszczalny, z głowką zwaną
                        popularnie "dupką" :))
                        • 29.12.03, 18:25
                          Szkoda, że teraz samochody-bazy dla WRC nie muszą mieć wiele wspólnego z
                          rajdówkami. Np. brak turbo, przedni napęd, albo pożal się Boże, diesel!


                          Pozdrawiam
          • Gość: shafter IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.12.03, 00:47

            > To o czym mówisz, to kompleksowy tuning, w tym mechaniczny, a nie wpięcie
            > innego czipa. A jeśli zadbałeś o spełnianie norm i legalizację całej
            przeróbki.

            Tym wpieciem innego chipa to mnie zmiazdzyles gosciu. Gdybys ty chociaz mniej
            wiecej wiedzial o czym piszesz i znal temat modyfikacji elektronicznych ...
            A ja mam diesla z lekko przerobionym dolotem, duzym intercoolerem i "wpietym"
            innych chipem (190 KM / 400 Nm z seryjnych 130), tez jestem debilem czy to juz
            kompleksowy tuning :P ? Nie jestes w stanie zrozumiec ze seryjne silniki maja
            spory zapas wytrzymalosci pozostawiony przez producenta w konstrukcji bloku i
            ukladu korbowo-tlokowo. Do tego dobrze napisany program + rozsadne uzytkowanie
            samochodu i po prostu nic sie nie stanie. Robi tak duzo ludzi, sa samochody
            ktore przejechaly juz ponad 200 kkm z chipami i nic sie nie dzieje, sa takie
            ktore przejechaly 300 kkm dostaly chipa, jezdza dalej i swietnie sie maja.
            Jedyna powazniejsza awaria z ktora trzeba sie liczyc jest turbosprezarka, ale
            wydaje mi sie ze tu tez najwazniejszy jest rozsadek uzytkownika, moje auto ma
            75 kkm od 25 kkm chipa i nie zanosi zeby turbo mialo stanac, a jezeli nawet to
            na rynku ceny tych czesci nie przekraczaja 800 zl. Stac mnie na taki wydatek
            po 120 czy 140 kkm wiec ciesza sie pelna moca mojego samochodu :P a sa tacy
            ktorzy sa w stanie zalatwic turbine na seryjnym programie w 10 kkm, wystarczy
            butowac na zimno i nie studzic :(

            • 31.12.03, 00:59
              Spróbuj zahaczyć się np. w VW/Audi AG. Na pewno znajdą tam miejsce i godziwe
              wynagrodzenie dla eksperta takiej klasy.
              • Gość: Woj IP: 62.29.254.* 31.12.03, 16:13
                Czemu Ciebie jeszcze tam nie ma? Nie przyjeli?
            • Gość: Masta IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.12.03, 16:19
              > A ja mam diesla z lekko przerobionym dolotem, duzym intercoolerem i "wpietym"
              > innych chipem (190 KM / 400 Nm z seryjnych 130), tez jestem debilem czy to
              juz
              > kompleksowy tuning :P ? Nie jestes w stanie zrozumiec ze seryjne silniki maja
              > spory zapas wytrzymalosci pozostawiony przez producenta w konstrukcji bloku i
              > ukladu korbowo-tlokowo. Do tego dobrze napisany program + rozsadne
              uzytkowanie
              > samochodu i po prostu nic sie nie stanie.


              w pizdzie masz kurwa 190 KM z jakiegos diesla
              o czym ty wogle pierdolisz, jak czytam takich kurwa pseudo-ekspertow z
              internetowego sklepu tuningowego to od razu rzygam do miski
              • Gość: Woj IP: 62.29.254.* 01.01.04, 20:17
                Sluchaj chlopczyku, zamiast rzucac miesem (chyba tylko tyle potrafisz) to
                zainteresuj sie temetem, moze wtedy zauwazysz, ze shafter jest aktualnym
                mistrzem Polski w wyscigach rownoleglych w klasie diesel z Modlina.

                Sam jestem pseudo-expert i do tego z zenujacym poziomem wiedzy i kultury
    • 29.12.03, 23:47
      GB a co ci do tego czy ktos chipuje silnik czy nie? To nie twoj problem!!!!!!!!
      --
      Trabant - No fear No fun :)
    • Gość: Darek IP: *.gl.digi.pl 30.12.03, 12:15
      Jest to pewnego rodzaju próżność,ale jest to wybaczalne i wg.mnie nie jest to
      rodzaj dresiarstwa.
      • 30.12.03, 12:20
        Nie napisałem, że to dresiarstwo. Czy cziptuningu dokonałeś jeszcze na
        gwarancji? Czy ASO o tym wiedziało?
        • 30.12.03, 12:30
      • Gość: ADI IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.12.03, 10:06
        Powiem tylko tyle gosc ktory wywolal ta dyskusje jest zakompleksiony bo na
        100% skopal mu dupe jakis dizelek z chipsem. Sam natomiast posiada dizelka
        ktorego jednak nie moze poddac zabiegowi bo ma pompke sterowana cheblem. (czyt
        pompa wtryskowa rzedowa sterowana mechanicznie poprzez ciegna bedz linke bo
        rotacyjna to dla niego luksus). A co do serwisow to powiem tak pracuja tam
        sami frajerzy a frajerow trzeba dymac bo zamiast naprawiac biora tylko $$$.
        Wiekszoc nowych samochodow robi sie kabelkiem wiec panowie serwisanici moga co
        najwyzej poodkurzac tapicerke bo na wiecej wiedzy nie maja.
        Pozdrawiam wszystkich nawet ludzi ktorzy widzieli silnik tylko w szkole na
        wykladach i mowia ze sie znaja.
        • 31.12.03, 10:12
          Gość portalu: ADI napisał(a):

          > Powiem tylko tyle gosc ktory wywolal ta dyskusje jest zakompleksiony bo na
          > 100% skopal mu dupe jakis dizelek z chipsem. Sam natomiast posiada dizelka
          > ktorego jednak nie moze poddac zabiegowi bo ma pompke sterowana cheblem.
          (czyt
          > pompa wtryskowa rzedowa sterowana mechanicznie poprzez ciegna bedz linke bo
          > rotacyjna to dla niego luksus). A co do serwisow to powiem tak pracuja tam
          > sami frajerzy a frajerow trzeba dymac bo zamiast naprawiac biora tylko $$$.
          > Wiekszoc nowych samochodow robi sie kabelkiem wiec panowie serwisanici moga
          co
          > najwyzej poodkurzac tapicerke bo na wiecej wiedzy nie maja.
          > Pozdrawiam wszystkich nawet ludzi ktorzy widzieli silnik tylko w szkole na
          > wykladach i mowia ze sie znaja.


          Brawo. Dziękuję za ciekawe informacje.
    • 30.12.03, 19:01
      Chwalisz się, że ASO wie o boksie w Twojej Xantii, ale przeglądając archiwum
      natknąłem się na taką oto ciekawostkę:

      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=20&w=8003559&a=8028657
      "Mam box'a ChipTronic'a, który przed wizytą w ASO demontuję w ciągu 5
      minut".

      Naprawdę, nie mogę zrozumieć, po co demontujesz, skoro "ASO wie o wszystkim".
      • Gość: Jarek IP: 217.8.186.* 31.12.03, 08:21
        greenblack napisał:

        > Naprawdę, nie mogę zrozumieć, po co demontujesz, skoro "ASO wie o wszystkim".

        No, nie!!! Ty czegoś nie wiesz albo nie rozumiesz? Wybacz, ale coś Ci się
        pomyliło, bo to ja jestem DEBILEM (jak twierdzisz), więc to JA roszczę sobie
        prawo do pełnej rezerwacji jest "niewiedzenie".

        Pogłówkuj, a na pewno rozwikłasz tę zagadkę... nie, nie, to nawet nie jest
        zagadka. Przecież to proste zagadnienie techniczne.

        Nie uważasz, że nie powinieneś zniżać się do poziomu dyskusji z debilem, tj. ze
        mną?

        Hapiniujer!

        życzy

        Burakowy Skompleksiały Skompromitowany Egoistyczny Debil
        • 31.12.03, 09:54
          Błazeństwem się nie wykpisz.
          • Gość: B.S.S.E.D. IP: 217.17.46.* 31.12.03, 12:25
            greenblack napisał:

            > Błazeństwem się nie wykpisz.

            Czy to groźba? Może jakaś mała krucjata?

            A dlaczego? Przecież od debila do błazna to tyle co z grupy D do E.

            B.S.S.E.D.
            • Gość: B.S.S.E.D. IP: 217.17.46.* 02.01.04, 08:24
              > greenblack napisał:
              >
              > > Błazeństwem się nie wykpisz.
              >
              > Czy to groźba? Może jakaś mała krucjata?

              Już wiem o co Ci chodziło. Kumpel z CP żalił mi się na Sylwestrze, że przez
              jakiś "dym" chyba będą musieli zrobić akcję XED, tylko że to kosztuje
              (indywidualne powiadomienie wszystkich użytkowników + zwrot kosztów dla
              warsztatów za poświęcony czas) no i trzeba jeszcze znaleźć pretekst, a wcale im
              się nie uśmiecha wzywać wszystkie auta z danymi silnikami, bo ma to "negatywny
              odźwięk medialny i kładzie się cieniem na wypracowanej jakości produktu" (to
              chyba jakaś nomenklatura z branży "marketing").

              Jesteś wielki, chociaż... w Skodzie Ci się nie udało (ale chłopaki się
              przynajmniej pośmiali).

              Twój szczerze oddany B.S.S.E.D.
      • 03.01.04, 11:34
        greenblack napisał:

        > Chwalisz się, że ASO wie o boksie w Twojej Xantii, ale przeglądając archiwum
        > natknąłem się na taką oto ciekawostkę:
        >
        > forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=20&w=8003559&a=8028657
        > "Mam box'a ChipTronic'a, który przed wizytą w ASO demontuję w ciągu 5
        > minut".
        >
        > Naprawdę, nie mogę zrozumieć, po co demontujesz, skoro "ASO wie o wszystkim".


        Czy kiedyś doczekam się odpowiedzi?
        • Gość: B.S.S.E.D. IP: *.poleczki.dialup.inetia.pl 03.01.04, 14:18
          greenblack napisał:

          > Czy kiedyś doczekam się odpowiedzi?

          Przecież wyżej napisałem.

          Twój na wieki Burakowaty Skompromitowany Skompleksiały Egoistyczny Debil
          (B.S.S.E.D.)

          PS. Pomóż mi lepiej przy Traffic'u.
    • 31.12.03, 00:19
      stów i debili. Sporo tam wątków o tym, jak oszukać ASO, żeby nie wydało się, że
      silnik jest czipowany. Poza tym rady, by wycinać katalizatory i filtry cząsrek
      stałych w nowych samochodach!

      forum.streetracing.pl/viewtopic.php?t=5211&highlight=gwarancji

      forum.streetracing.pl/viewtopic.php?t=6901&highlight=gwarancji
      forum.streetracing.pl/viewtopic.php?t=7290&postdays=0&postorder=asc&highlight=gwarancji&start=30

      forum.streetracing.pl/viewtopic.php?t=1759&highlight=gwarancji
      ... i jak nie będziesz machał wykresem z hamowni panom w servisie to gwarancja
      jest Twoja

      w ostateczności do ekstremalnie wnikliwych przeglądów servisowych można oddać
      też auto z poprzednim oryginalnym softem

      forum.streetracing.pl/viewtopic.php?t=3999&highlight=gwarancji
      Jednak jest prawie pewne, ze jak cos posypaloby sie w silniku to byloby ciezko
      z naprawa tego na gwarancji.
      Ale wtedy zawsze mozna wgrac oryginalny soft i zglosic sie do serwisu z mina
      niewiniatka...


      Jednak jest prawie pewne, ze jak cos posypaloby sie w silniku to byloby ciezko
      z naprawa tego na gwarancji.
      Ale wtedy zawsze mozna wgrac oryginalny soft i zglosic sie do serwisu z mina
      niewiniatka...


      A czy jak wymieniales turbinke to wrzucales stary soft czy oddales im samochod
      na tym zawirusowanym programie???

      A czy jak wymieniales turbinke to wrzucales stary soft czy oddales im samochod
      na tym zawirusowanym programie???
      Pozdro.....


      Wrzucilem stary soft ale tylko dlatego ze sprawa mojego samochodu poszla do
      fabryki w Poznaniu (bo od nowosci wszystko w nim sie walilo) i musialem przez
      kilka miesiecy jezdzic na zwalonej turbinie, wiec zapodalem stary soft zeby ja
      odciazyc. Ale w ASO szef serwisu i tak wiedzial ze mam chipa i nie robil na
      szczescie z tego problemu...
      Ale fakt ze to bylo juz troche temu, wtedy jeszcze wiedza w serwisach na temat
      chiptuningu nie byla zbyt wielka.


      Greenblack: I ABSOLTUNY HIT!!!!!!

      "No dokladnie Ja tez sie domyslam ze mnie tylko powiedzieli ze to jest "wada
      fabryczna" a w rzeczywistosci wyciagneli wszystko z jakiegos innego samochodu
      ktory byl jeszcze na gwarancji... Choc moze i sie myle bo fakt faktem sprawa
      mojego auta byla poruszana w fabryce w poznaniu."


      Greenblack: Jest tego jeszcze więcej, ale już nie mam siły. Fora tuningowe
      zawsze mnie osłabiają. Za gęsto tam od debili po zawodówkach i zwyczajnych
      oszukańczych gnid. Zasięgnąłem języka w temacie montowania czipów przez ASO.
      Temat rozwinę później. Teraz tylko kilka wniosków. Oficjalne przedstawicielstwa
      producentów samochodów żadnej z marek dostępnych w Polsce nie dopuszczają do
      jakichkolwiek zmian w elektronice silnika. To tylko ASO robią takie lewizny.
      Być może już niedługo. W końcu autoryzacja nie jest dożywotnia.


      Pozdrawiam
      • 31.12.03, 00:38
        http://forum.streetracing.pl/viewtopic.php?t=7945&highlight=gwarancja

        Wcześniej nie byłem zainteresowany turboklekotami ale ostatnio byłem zmuszony
        poszerzyć swoją wiedze w tym temacie. Przegladałem pare stron na temat
        chiptuningu oraz oczywiście wcześniejsze posty na ten temat.

        Samochód jest jeszcze na gwarancji, więc jak mniemam potrzebny mi power box.
        Mam jednak wątpliwości co do zastosowania. W przypadku udawania się na przegląd
        gwarancyjny wypinam to cudo i nie ma śladów że takie urządzonko znajdowało się
        w samochodzie (chyba). Co natomiast w przypadku awari silnika? Chodzi mi o to
        czy używając specjalistycznego softu serwisanci nie wykryją że box znajdował
        się w samochodzie?

        Jeszcze jedna wątpliwość co do zastosowania boxa: czy wytrzyma sprzęgło oraz
        jakie elementy silnika są podatne na szybsze zużycie (jeden z kolegów pisał o
        kilkukrotnej wymianie jakiegos elementu: pompa, przeplywomiez?).

        Samochód będzie użytkowany głównie w mieście przez kobiete o spokojnym stylu
        jazdy (co prawda kto wie czy nie poniesie jak poczuje troszke więcej mocy )
        oraz w trasie przez osoby o agresywniejszym stylu jazdy (w sumie około 1/4
        całego kilometrażu, może nawet mniej). I jeśli już to tylko wtedy moc będzie
        wykorzystywana. Planowany przebieg to 30 kkm rocznie oraz wyzbycie się w/w auta
        po 3 latach.

        I w końcu jakiej firmy, jeśli już moduł polecacie? Chiptronic, Vtech, czy może
        jeszcze jakiejś innej? Moge nawet zrobić sobie wycieczke do Łodzi lub Wawy żeby
        nie powierzać auta jakimś amatorom.

        Zoltar
        Super User


        Dołączył: 23 Lip 2003
        Posty: 338
        Skąd: Danzig

        Wysłany: Pią Gru 19, 2003 23:56 pm Temat postu:


        --------------------------------------------------------------------------------

        Zapomnij o boxie. Wstaw chipa.

        Bo Renault robi się poprzez złącze diagnostyczne. Chyba, że już bredze

        Gwarancję zachowasz.

        Przepływki potrafią padać często i bez chipa



        _________________
        Przeciętne auto na gaz... Nic specjalnego. Ma jeździc tanio i wygodnie. Tak też
        czyni

        Powrót do góry

        PieciaS
        Rookie


        Dołączył: 03 Lip 2003
        Posty: 8
        Skąd: Gdańsk/Olsztyn

        Auto: Opel Corsa C
        Wysłany: Sob Gru 20, 2003 00:05 am Temat postu:


        --------------------------------------------------------------------------------

        Zoltar napisał:
        Zapomnij o boxie. Wstaw chipa.

        Bo Renault robi się poprzez złącze diagnostyczne. Chyba, że już bredze

        Gwarancję zachowasz.

        Przepływki potrafią padać często i bez chipa


        Właśnie z tym chipem to wolę nie ryzykować. Różnie to bywa a jak expierdzi w
        serwisie jakoś się zorientują (że ma lepszego kopa podczas przejazdzki) to
        tylko same problemy będą.

        Czy bredzisz to nie mam pojęcia.

        Czytałem że box polega na oszukiwaniu czujników itp., więc orientuję się mniej
        więcej jaka jest różnica. Ale bardzie mniej niż więcej .

        Zapomniałem dodać że jakieś warsztaty w 3mieście też wchodzą w grę.
        uto: Seat TDi
        Wysłany: Sob Gru 20, 2003 00:18 am Temat postu:


        --------------------------------------------------------------------------------

        Popierwsze, to w serwisach specjalisty często ze świeca mozesz szukać
        Po drugie wstawiaj chipa, ja tez miałem auto na gwarancji i wąłsnie w
        dzisiejszym dniu mi ona mija i odpkukać nic sie nie zepsuło

        Naprawdę nie ma co się bać chipy nie gryzą, w przeciwienstwie do boxów.
        Wykrycie chipa w samochodzie przy normalnym przegladzie i wszelkich pracach
        wykonuwanych w ASo jest praktycznie nie możliwe jak im sie nie przyznasz,ze go
        masz, o to spokojna głowa, a jakby działo sięcoś naprawdę złego to zawsze
        mozesz pojechać do firmy,która go zrobiłai poprosić o zagranie seriinp na czas
        reperacji jakiegośelementu w aucie.

        Najlepiej zrobisz jak pojedziesz do któregoś z forumowych secjalistów i
        poprosty spokojnie zobaczysz sobie jak to wszystko wyglada jak sie to robi
        pogadasz i wszystko sobie wyjaśnisz. JA tez zarzekałem sie,ze nie zchipuje auta
        przed końcem gwarancji i co... nie udało sie



        _________________
        Powered by MAster/S
        170@400

        www.streetshadows.pl
        www.tdi-tuning.pl

        Powrót do góry

        PieciaS
        Rookie


        Dołączył: 03 Lip 2003
        Posty: 8
        Skąd: Gdańsk/Olsztyn

        Auto: Opel Corsa C
        Wysłany: Sob Gru 20, 2003 00:54 am Temat postu:


        --------------------------------------------------------------------------------

        RUfi napisał:
        Popierwsze, to w serwisach specjalisty często ze świeca mozesz szukać
        Po drugie wstawiaj chipa, ja tez miałem auto na gwarancji i wąłsnie w
        dzisiejszym dniu mi ona mija i odpkukać nic sie nie zepsuło

        Naprawdę nie ma co się bać chipy nie gryzą, w przeciwienstwie do boxów.
        Wykrycie chipa w samochodzie przy normalnym przegladzie i wszelkich pracach
        wykonuwanych w ASo jest praktycznie nie możliwe jak im sie nie przyznasz,ze go
        masz, o to spokojna głowa, a jakby działo sięcoś naprawdę złego to zawsze
        mozesz pojechać do firmy,która go zrobiłai poprosić o zagranie seriinp na czas
        reperacji jakiegośelementu w aucie.

        Najlepiej zrobisz jak pojedziesz do któregoś z forumowych secjalistów i
        poprosty spokojnie zobaczysz sobie jak to wszystko wyglada jak sie to robi
        pogadasz i wszystko sobie wyjaśnisz. JA tez zarzekałem sie,ze nie zchipuje auta
        przed końcem gwarancji i co... nie udało sie


        Nie napisałem że auto nie jest moje (mimo iż czasami użytkuje), więc nie mam
        zbyt dużego wpływu na wybór. Ja się bym nie bał, mój ojciec natomiast się boi.
        Jednym z głównych warunków jest usuwalność tego urządzonka i nie ingerowanie w
        żadne podzespoły samochodu.

        Może akurat miałeś szczęście z tą bezawaryjnością ale samochód ma dopiero kilka
        dni (kratkowóz kupiony pod wpływem nagonki dilerów, 2.2dci już nie było ) a 2
        lata gwarancji piechotą nie chodzą (co prawda z doświadczenia wiem że zaczyna
        się psuć po gwarancji).

        Co do zgrania seryjnego oprogramowania w przypadku problemów odpada (mnie nie
        musisz przekonywać).

        Co masz na myśli pisząc że boxy gryzą ???

        PieciaS napisał:
        RUfi napisał:
        Popierwsze, to w serwisach specjalisty często ze świeca mozesz szukać
        Po drugie wstawiaj chipa, ja tez miałem auto na gwarancji i wąłsnie w
        dzisiejszym dniu mi ona mija i odpkukać nic sie nie zepsuło

        Naprawdę nie ma co się bać chipy nie gryzą, w przeciwienstwie do boxów.
        Wykrycie chipa w samochodzie przy normalnym przegladzie i wszelkich pracach
        wykonuwanych w ASo jest praktycznie nie możliwe jak im sie nie przyznasz,ze go
        masz, o to spokojna głowa, a jakby działo sięcoś naprawdę złego to zawsze
        mozesz pojechać do firmy,która go zrobiłai poprosić o zagranie seriinp na czas
        reperacji jakiegośelementu w aucie.

        Najlepiej zrobisz jak pojedziesz do któregoś z forumowych secjalistów i
        poprosty spokojnie zobaczysz sobie jak to wszystko wyglada jak sie to robi
        pogadasz i wszystko sobie wyjaśnisz. JA tez zarzekałem sie,ze nie zchipuje auta
        przed końcem gwarancji i co... nie udało sie


        Nie napisałem że auto nie jest moje (mimo iż czasami użytkuje), więc nie mam
        zbyt dużego wpływu na wybór. Ja się bym nie bał, mój ojciec natomiast się boi.
        Jednym z głównych warunków jest usuwalność tego urządzonka i nie ingerowanie w
        żadne podzespoły samochodu.

        Może akurat miałeś szczęście z tą bezawaryjnością ale samochód ma dopiero kilka
        dni (kratkowóz kupiony pod wpływem nagonki dilerów, 2.2dci już nie było ) a 2
        lata gwarancji piechotą nie chodzą (co prawda z doświadczenia wiem że zaczyna
        się psuć po gwarancji).

        Co do zgrania seryjnego oprogramowania w przypadku problemów odpada (mnie nie
        musisz przekonywać).

        Co masz na myśli pisząc że boxy gryzą ???


        pogadaj z tatą, może go przekonasz.
        ojcowie z natury nie są źli.
        Dołączył: 25 Paź 2002
        Posty: 1947
        Skąd: WWA

        Auto: Seat TDi
        Wysłany: Sob Gru 20, 2003 01:01 am Temat postu:

        Prosta sprawa nie chcesz nie zakłądaj
        JA juz wyżej napisałem jak to
        • 31.12.03, 00:39
          Prosta sprawa nie chcesz nie zakłądaj
          JA juz wyżej napisałem jak to wygląda z serwisem itp, a o minusach boxa możesz
          sobie poczytać w wielu postach wczesniejszych



          _________________
          Powered by MAster/S
          170@400

          www.streetshadows.pl
          www.tdi-tuning.pl

          Powrót do góry

          Piotrekk
          Forum Homee


          Dołączył: 18 Paź 2002
          Posty: 1157
          Skąd: ursynów-otwock

          Auto: Francuskie :)
          Wysłany: Sob Gru 20, 2003 01:07 am Temat postu:


          --------------------------------------------------------------------------------

          lagunki ida po kabelku wiec sie nie przejmuj
          W hdi trzeba pieknie lutowac a i tak nikt sie nie kapnal jak turbina padla
          pewnie nawet tam nie zagladali
          popieram Rufiego w serwisie oni nie sa od usuwania awari tylko od podbijania
          ksiazki i przyjmowania $$$$
          co do sprzegla to po prostu slabszy program i po sprawie
          Box feeee jak dla mnieee



          _________________

          307 HDI by Master's

          Powrót do góry

          PepedB
          Frequent User


          Dołączył: 09 Maj 2003
          Posty: 206
          Skąd: Podkowa Leśna

          Auto: Pug 406 HDi
          Wysłany: Sob Gru 20, 2003 01:08 am Temat postu:


          --------------------------------------------------------------------------------

          Nie pękaj- guma mięka i nie pęka Zrozum, że chipa nikt nigdy nie wykryje w
          żadnym ASO jeśli nie będzie go szukał z powodu np poważnego uszkodzenia
          silnika, albo padu kompa a i tu musi być niezłym specem, a nie szeregowym
          mechanikiem. Tymczasem jeśli coś takiego się stanie, jak mówił Rufi przed ASO
          uprzednio udajesz się z autem do tunera, żeby ten wgrał Ci oryginalny program.
          Wtedy nie ma żadnych, najmniejszych śladów ingerencji i nikt nie ma prawa
          zabrać Ci gwarancji. Przy codziennym serwisowaniu, przeglądach itd. nikt do
          tego nie dojdzie, a jeśli przejedzie się i zapyta dlaczego auto tak ładnie się
          zbiera wystarczy go zbyć np. tekstem, że tankowałeś za granicą, albo że miałeś
          założony magnetyzer



          _________________
          Pozdrawiam, Marcin

          Powrót do góry

          PieciaS
          Rookie


          Dołączył: 03 Lip 2003
          Posty: 8
          Skąd: Gdańsk/Olsztyn

          Auto: Opel Corsa C
          Wysłany: Sob Gru 20, 2003 01:13 am Temat postu:


          --------------------------------------------------------------------------------

          1. Moje auto to jest to widoczne w sigu.

          2. Moj ojciec stwierdzil ze 1.9 jest za słaba i poprosił mnie abym obadał
          sprawę od strony technicznej. W zasadzie to troszke mi zwisa czy założy boxa
          czy chipa. Czy może zrezygnuje wogóle i nie zastosuje żadnej opcji. Poprostu
          jeśli na coś się zdecyduje to nie chce żeby miał jakieś problemy.




          Powrót do góry

          tora
          Frequent User


          Dołączył: 15 Sie 2003
          Posty: 122
          Skąd: www.diagtronik.pl

          Auto: TORAWAGEN 90KM
          Wysłany: Sob Gru 20, 2003 01:19 am Temat postu:


          --------------------------------------------------------------------------------

          PieciaS napisał:
          1. Moje auto to jest to widoczne w sigu.

          2. Moj ojciec stwierdzil ze 1.9 jest za słaba i poprosił mnie abym obadał
          sprawę od strony technicznej. W zasadzie to troszke mi zwisa czy założy boxa
          czy chipa. Czy może zrezygnuje wogóle i nie zastosuje żadnej opcji. Poprostu
          jeśli na coś się zdecyduje to nie chce żeby miał jakieś problemy.


          a może gaz ??



          _________________
          DROGOTRONIK


          Powrót do góry

          PieciaS
          Rookie


          Dołączył: 03 Lip 2003
          Posty: 8
          Skąd: Gdańsk/Olsztyn

          Auto: Opel Corsa C
          Wysłany: Sob Gru 20, 2003 01:20 am Temat postu:


          --------------------------------------------------------------------------------

          Widze że jednak niejedna osoba poleca zmiane oprogramowania, więc sprobuje
          przekonać. Jeśli oprócz mnie spece z Vtechu bedą wystarczająco przekonujący to
          kto wie )).




          Powrót do góry

          PieciaS
          Rookie


          Dołączył: 03 Lip 2003
          Posty: 8
          Skąd: Gdańsk/Olsztyn

          Auto: Opel Corsa C
          Wysłany: Sob Gru 20, 2003 01:35 am Temat postu:


          --------------------------------------------------------------------------------

          tora napisał:
          a może gaz ??


          Gaz??? A na h** mi gaz ))??? W dizlu? Ciekawa koncepcja ))




          Powrót do góry

          Szeler
          Frequent User


          Dołączył: 22 Kwi 2003
          Posty: 195
          Skąd: Warszawa

          Auto: Volvo V40
          Wysłany: Sob Gru 20, 2003 08:40 am Temat postu:


          --------------------------------------------------------------------------------

          Zycze mocnego sprzegla

          PS. Moje noje juz w drodze do ASO





    • 31.12.03, 10:02
      forum.streetracing.pl/viewtopic.php?t=8182&postdays=0&postorder=asc&start=0


      Wątek już zablokowano, więc pozbawiono mnie możliwości riposty. Za to pogrożono
      mi: "PS2 nie jestem pewien, czy zdążysz przeczytać to co napisałem"


      Jak mogłem się spodziewać, tuningowcy ograniczyli się do dawania linkow z
      wypowiedziami, że "kumpel czipował w ASO, więc można". Jakoś nie odnieśli się
      do postów, w których przedstawiam ich jako oszukańcze gnidy.
      • Gość: redblue IP: 5.2.* / *.chello.pl 31.12.03, 11:14
        i co boisz sie ze cie skasują? :)

        1. awarie w silnikach tuningowanych (w przyzwoitych granicach, zaden hardcore)
        nie sa normą, nikt tego pewnie nie badał ale po znajomych nie widzę specjalnego
        wysypu np. padnietych sprezarek...

        2. po przeróbkach silnika (elektronika, mechanika) moze nam sie cos zwalic
        ale nigdy nie ma 100% pewnosci ze nastapilo to poprzez tuning

        3. zgadzam sie ze zakladanie programu mocno wysilonego + katowanie silnika +
        wysranie sie czegos + zmiana softu na ori + jazda do ASO po naprawe gwarancyjna
        to jest oszustwo (z definicji)

        • 31.12.03, 12:52
          Gość portalu: redblue napisał(a):

          > i co boisz sie ze cie skasują? :)

          Nie pierwszy raz mi grożą.

          > 1. awarie w silnikach tuningowanych (w przyzwoitych granicach, zaden
          hardcore)
          > nie sa normą, nikt tego pewnie nie badał ale po znajomych nie widzę
          specjalnego
          >
          > wysypu np. padnietych sprezarek...
          > 2. po przeróbkach silnika (elektronika, mechanika) moze nam sie cos zwalic
          > ale nigdy nie ma 100% pewnosci ze nastapilo to poprzez tuning


          forum.streetracing.pl/viewtopic.php?t=8153

          > 3. zgadzam sie ze zakladanie programu mocno wysilonego + katowanie silnika +
          > wysranie sie czegos + zmiana softu na ori + jazda do ASO po naprawe
          gwarancyjna
          >
          > to jest oszustwo (z definicji)

          Nareszcie ktoś na poziomie ze streetracing.pl.
          • Gość: redblue IP: *.chello.pl 31.12.03, 16:00
            greenblack napisał:

            > Gość portalu: redblue napisał(a):
            >
            > > i co boisz sie ze cie skasują? :)
            >
            > Nie pierwszy raz mi grożą.
            bez jaj co najwyzej chodziło o bana na forum :)

            > > 1. awarie w silnikach tuningowanych (w przyzwoitych granicach, zaden
            > hardcore)
            > > nie sa normą, nikt tego pewnie nie badał ale po znajomych nie widzę
            > specjalnego
            > >
            > > wysypu np. padnietych sprezarek...
            > > 2. po przeróbkach silnika (elektronika, mechanika) moze nam sie cos zwalic
            > > ale nigdy nie ma 100% pewnosci ze nastapilo to poprzez tuning
            >
            >
            > forum.streetracing.pl/viewtopic.php?t=8153
            kula w płot to jest akurat bardzo bardzo hardcorowe auto w którym sie wysrala
            skrzynka co do reszty to zdarzaja sie takie rzeczy jak np w fordach slizganie
            seryjnego sprzegla ale nie ma masowych wywalen sprezarek, mysle ze wysilenie
            silnika moze przyspieszac wystepowanie awarii ktore przy ori-sofcie wystapilyby
            pozniej w koncu takie modyfikacje to wzrost obciazenie jednostki napedowej,
            zawieszenia itp.

            > > 3. zgadzam sie ze zakladanie programu mocno wysilonego + katowanie silnika
            > +
            > > wysranie sie czegos + zmiana softu na ori + jazda do ASO po naprawe
            > gwarancyjna
            > >
            > > to jest oszustwo (z definicji)
            >
            > Nareszcie ktoś na poziomie ze streetracing.pl.
            po czym wnosisz ze jestem z sr.pl? :)

          • Gość: Wombat IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 03.01.04, 06:53
            Przeczytałem całe to ... i sie wtrące bo głupie geny z populacji trzeba
            eliminowac.

            greenblack napisał:

            > Gość portalu: redblue napisał(a):
            >
            > > i co boisz sie ze cie skasują? :)
            >
            > Nie pierwszy raz mi grożą.


            NIKT, ale to ABSOLUTNIE NIKT ci jeszcze nie groził. Chyba że ostrzeżenie o
            zbanowaniu odbierasz jak groźbe. Wbij sobie do pustaka że może ludzi (nawet
            tych na poziomie) denerwować nazywanie ich "gnidami".
            A nikt ci nie groził dlatego że cie olewają (olewamy).

            > > 3. zgadzam sie ze zakladanie programu mocno wysilonego + katowanie silnika
            > +
            > > wysranie sie czegos + zmiana softu na ori + jazda do ASO po naprawe
            > gwarancyjna
            > >
            > > to jest oszustwo (z definicji)
            >
            > Nareszcie ktoś na poziomie ze streetracing.pl.

            Wbrew temu co sobie ułozyłes pod kopułką jest tam więcej ludzi na poziomie
            (wyższym niż twój - i to zarówno intelektualnym jak i merytorycznym).

            KAŻDY modyfikujący silnik czyms więcej niż naklejka na wlewie paliwa liczy sie
            ze zwiększonym zużyciem jednostki napędowej. Ale samochody modyfikowane "na
            codzień" a nie "na zawody" mają bardzo duże przebiegi bez względu na to jak
            bardzo by ci się to nie podobało. Co do argumentu o zatruwaniu środowiska.
            Jest bardzo smieszny. Chocby dlatego że każdy silnik pozostaje ekologiczny
            tylko do pewnego zakresu obrotów. Podczas jazdy na WOT (tak, na Warszawskim
            Ośrodku Telewizyjnym) ekowskaźniki sa na ogól olewane.
            Zgodnie z polskim prawem można bardzo łatwo zbudowac samochód który do
            odpowieniego zakresu obrotowego jest cichy i ekologiczny a powyżej np: 5,5 tys
            obr z dostepnych 8000 ryczy wydechem i benzyna mu sie prawie wylewa z rury. I
            wiesz co? Przechodzi legalne badania techniczne.

            Nie rozumiem dlaczego kompleksowy tuning to wymiana tłoków, wydechu, korb,
            wtrysków systemu paliwowego i komputera czyoprogramowania to jest"cacy bo
            kompleksowo" a sam chiptuning to już nie. Jest to tylko kwestia docelowej mocy
            jaką chcesz osiągnać. DO częsci wystarcza tylko chip do wyższych mocy trzeba
            dłubac więcej.

            Wogóle nie rozumiem co tu chcesz udowodnić?
            że chiptuning jest zly sam w sobie? Nie jest. Ale wszystko można wykorzystac w
            rózny sposób. Można przesadzić i to ostro z chipem albo z puszczaniem sąsiadom
            za głosno muzyki - tak że wywołasz ataki epilepsi u ludzi wrażliwych. To
            producenci sprzętu audio też są źli? Można mieć donośny, piękny głos i można
            spiewać w operze. Albo chodzic o 4 nad ranem po jakims osiedlu i drzeć morde
            tym samym pieknym głosem. A wiesz że młotkiem można zabić? A wiesz że
            srebrnym, poświęconym krucyfiksem tez? Bozia już też jest BE? Jeden
            wykombinował że ogniem można sie ogrzać i za pomocą ognia robić piękne lub
            potrzebne rzeczy a inny zaraz wymyślił że można spalac ludzi na stosie, robić
            z tego bombardowanie i tysiąc innych smiertelnych zabawek.
            Chcesz oświecić ciemny naród że samochody sie psują? Że opony sie zużywają? To
            wiemy. I to MY - właściciele tych samochodów bedziemy sobie decydowac o tym
            jak szybko chcemy żeby sie popsuły a nie jakiś oszołom z forum gazeta.pl

            Ale ty już zdażyłeś wszystkich wsadzic do jednego wora, osądzić, wydac wyrok i
            skazać. Zapędziłes sie już tak że raz zaczynasz jechać na fabrycznych tunerów
            a po chwili jednak oni już są w porządku bo dysponują dokumentacją techniczną.
            I co z tego że dysponują? ALE tuningują TYMI SAMYMI METODAMI, niejednokrotnie
            drożej i z gorszym efektem (i to nie tylko "moc" ale i
            parametry "ekolgiczne"). Wiesz ile znam samochodów po fabrycznym tuningu które
            sie rozkraczyły?

            Świata w którym żyjesz jest brutalny. JA kupuje samochód dla MOICH potrzeb w
            kolorze jaki MI SIE PODOBA i nie interesuje mnie czyten kolor bedzie sie
            podobał przyszłemu nabywcy - o ile przyjdzie mi do głowy ten samochód
            sprzedać. Eksploatuje też samochód za MOJE pieniądze tak jak to podoba sie MI
            a jeżeli kogos zabije tym autem lub dam sie złapac na czymś innym to ponosze
            tego konsekwencje. Przyszły nabywca sobie może go obejrzeć albo nie i to jest
            jego problem. Musi byc tego świadomy albo ma po tyłku bo jest jednostką
            nierzystosowaną do życia w realiach wolnego rynku. Ma sobie prawo fure
            sprawdzić a jeżeli zrobi to źle to jest jego ryzyko bo to on zdecydował sie na
            kupno używanego (niższa cena w zamian za podwyższone ryzyko). Moge mu
            powiedzieć albo nie że ma lub miał przerabiany silnik. Z drugiej strony moge
            rozmawianie z nim mieć gdzieś, jest oferta, jest cena. Bierze albo niech
            spada. I dalej pozostaje wobec niego uczciwy bo ja mu samochodu gruntownie
            sprawdzić nie zabraniam.

            Powiedz mi jeszcze co jest dla ciebie "większym przewinieiem". Gosc który
            sobie założył tego przeklętego chipa do samochodu z 2003 roku i byc może
            czasem ten diesel zakopci (a być może nigdy jeżeli mod nie jest jakiś
            ekstremalny) choć generalnie spełnia najostrzejsze normy z 2003 roku czy jakis
            pasionat posiadający jakieś cudo 5,7 litra z 1978 roku. Nawet jeśli ma te 5,7
            litra w stanie idelanym to ten silnik tak truje że głowa mała. I co ? urwiesz
            mu głowe? Jest "gnidą? A jeżeli ma 1,8 z 1988 albo 1,6 1991 kiedy zaczynało
            sie dopiero przebąkiwac o OBD1 to co? Też zabic gnide? Bo nie stac go na
            nowoczesne TDi/HDI/Inne ale za to stac go na utrzymanie w stanie idelanym
            samochodu 17 letniego bo sobie częsci bierzez ze szrotów? I żeby pekł to truje
            bardziej niż jakiekolwiek zchipowane cokolwiek.

            Więc moze już nie pi&%^ol swoich głupich teorii bo chyba sam nie wiesz czego
            chcesz. Czepiasz sie już wszystkiego. Kopcą, trują, zakatowywują silniki i
            sprzedają naiwnym, oszukują serwisy, oszukują siebie, jeżdżą za szybko bo
            powinni sie wlec. Kłamią ile im pali benzyny, kłamią o przebiegach. Przed tobą
            na kolana nie padają. Jakby nie kombinował zbrodnie przeciw ludzkości. Uspokuj
            sie troche.
            Pajacu.
            • Gość: ratuuu IP: *.kim.pl 26.03.04, 19:10
              Jesttaka sprawa, że na przykład w wypadku ciężarówek czy ciągników rolniczych
              produkuje się całą rodzinę pojazdów, która ma dokładnie TEN sam silnik, a różni
              się tylko ustawieniami procesora. I na przykład w linii Caterpillar Challenger
              MT800 są silniki od ok. 300 do 550 km, a jest to ten sam silnik, który
              montowany na przykład w pojazdach Cameco ma powyżej 600 koni. No i co?
      • Gość: Tomek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.01.04, 00:54
        Witam,
        takiego idioty jak ty to dawno nie slyszalem! Takim ludziom powinno sie
        zabierac dostep do netu. Nie chce z toba polemizowac a jedynie chcialem wyrazic
        swoje zdanie.

        Tomek
    • 31.12.03, 13:49
      greenblack napisał:

      > Coraz powszechniejszym staje się zjawisko chiptuningu.

      lubisz statystyki wiec powiedz w jakiej skali powszechne

      jaki procent aut stosuje ten chiptuning

      > Czipujący mają na tyle tupetu, że w przypadku awarii pośpiesznie demontują
      > czip, a w ASO żądają naprawy w ramach gwarancji.

      podaj liczbe takich zdarzen

      czy aso sa takie glupie ze daja sie tak podpuszczac

      > Przy odsprzedaży nie
      > informują potencjalnego nabywcy o czipowej przeszłości.

      podaj liczbe takich zdarzen jakas statystyke
      • 31.12.03, 14:15
        zgred-j napisał:

        > lubisz statystyki wiec powiedz w jakiej skali powszechne
        >
        > jaki procent aut stosuje ten chiptuning

        > podaj liczbe takich zdarzen

        A przez kogo te statystyki miałby być niby prowadzone? Zjawisko jest, jak
        widać, dość powszechne skoro istnieją firmy, które utrzymuja się z tej
        działalności, powstają fora internetowe.


        > czy aso sa takie glupie ze daja sie tak podpuszczac

        Tuningowcy ze streetracing.pl wymieniają sie nawet sposobami na oszukanie ASO.
        Poczytaj podane przez mnie linki. Są dumni, gdy oszukają ASO.

        > podaj liczbe takich zdarzen jakas statystyke

        Czy ankieter ma podchodzić do sprzedającego samochód i pytać: "Czy przed
        sprzedażą wymontował pan czip/boks"? Pomyśl trochę.
        • 31.12.03, 14:24
          greenblack napisał:

          > A przez kogo te statystyki miałby być niby prowadzone?

          nie wiem ale piszesz ze powszechne wiec interesuje mnie jak oceniles
          powszechnosc

          > powstają fora internetowe.

          to forum tez istnieje i nie wydaje mi sie zeby mialo wplyw na przemysl
          samochodowy w kraju

          przyczyna czy skutek

          > Tuningowcy ze streetracing.pl wymieniają sie nawet sposobami na oszukanie
          ASO.

          czy aso sa glupie

          > Pomyśl trochę.

          blad

          pomyslec powinien kupujacy albo sprawdzic stan silnika przed zakupem w aso

          no chyba ze to niemozliwe

          dygresja

          rozstrzasasz na tym forum zjawiska dotyczace zachowan spolecznych ktore
          uksztaltowala nasza historia pochodzenie spoleczne i religijny 'korzen'

          mysle ze w zasadzie nie chodzi ci o auta tylko o ludzi ktorzy od wiekow sie nie
          zmienili

          dobrej zabawy noworocznej

          do siego roku
          • 31.12.03, 14:38
            zgred-j napisał:

            > nie wiem ale piszesz ze powszechne wiec interesuje mnie jak oceniles
            > powszechnosc

            Wydedukowałem, wybadałem.

            > przyczyna czy skutek

            Przyczyna i skutek. Fora i cziptuningu powstają, bo są ludzie, którzy już mają
            czipy, a inni montują czipy/boksy zachęceni informacjami (w tym o możliwości
            oszukania ASO) na forach.

            > czy aso sa glupie

            Ludzie pracujący w ASO sągłupi i przekupni.

            > pomyslec powinien kupujacy albo sprawdzic stan silnika przed zakupem w aso
            >
            > no chyba ze to niemozliwe

            Masz rację, ale jak kupujesz mięso, to też oddajesz do Sanepidu, by sprawdził,
            czy jest zdrowe?


            > mysle ze w zasadzie nie chodzi ci o auta tylko o ludzi ktorzy od wiekow sie
            nie
            >
            > zmienili

            Samochód najlepszym przyajcielem człowieka;)

            > dobrej zabawy noworocznej
            >
            > do siego roku

            Wzajemnie.
            • 02.01.04, 08:09
              greenblack napisał:

              > Wydedukowałem, wybadałem.

              pracujesz w gus

              > Ludzie pracujący w ASO sągłupi i przekupni.

              to chyba problem producenta czy importera ze ma taki staff

              > Masz rację, ale jak kupujesz mięso, to też oddajesz do Sanepidu, by
              sprawdził,
              > czy jest zdrowe?

              wystarczy poczytac o smithfield'zie aby podjac decyzje czy kupisz cos z animex'u

              > Samochód najlepszym przyajcielem człowieka;)

              dla mnie pies ale kazdy moze miec swoje zdanie
      • Gość: czarny IP: 217.153.131.* 31.12.03, 20:41
        A ja uważam, że pisanie o tym, że chipowanie silnika to egoizm świadczy o
        debiliźmie autora.

        Większość moich znajomych ma robione samochody i traktuja je super. Wymieniaja
        olej, nie gasza nagrzanego itp. Natomiast jak widzę moją sąsiadkę która przy
        minus 20 pałuje swój zimny samochód to wydaje mi się, ba jestem pewien że jej
        będzie w gorszym stanie niz chipowany.

        Pozdsro
    • Gość: PatTDI IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.12.03, 17:57
      Kolega Greenblack jest pewnie 15letnim gnojkiem ktory czytajac auto swiat
      mysli ze wszystko wie.

      Po co sie z nim kłócicie.

      • 31.12.03, 20:21
        Tak się składa że jeżdżę Skodą Fabią Kombi Elegance z silnikiem 1.9 TDI
        (pompowtryskiwacze), autko od nowości ma założony czip, moc wzrosła z 101 km
        do ok. 130 KM, większy moment znacznie czuć, autko ma solidne kopnięcie.
        Mimo przejechania kratkowozem ponad 150 tys. km ani nie poleciała turbina, ani
        korbowody nie wyszły bokiem, ani nie pali jak smok, ani nie dymi jak Ikarus.
        Spalanie jak kot napłakał - do 7 l/100 km, ale to jest max.
        Więc o co Wam chodzi? Silnik albo turbia prawidłowo eksploatowane nie będą
        mniej trwałe niż w samochodzie eksploatowanym na seryjnym sofcie z niemotą za
        kierownicą.
    • 01.01.04, 19:33
      • Gość: Wombat IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 03.01.04, 07:21
        greenblack napisał:

        > forum.streetracing.pl/viewtopic.php?t=8153
        > forum.streetracing.pl/viewtopic.php?t=8208



        1. Pierwszy z tych samochodów to zabawka przekonstrułowana specjalnie i
        eksploatowana na maxa. Powinna już dawno paść i dziw bierze że aż tyle
        przeszło. Wiedzą o tym wszyscy którzy sie tematem interesują. A ty albo
        specjalnie bez żadnego komentarza wyrywasz ten wątek i robisz tak bo to ma
        niby pokazac jak to chiptuning jest BE albo sie nawetnie zainteresowałeś
        szerzej samochodem - co spowodowalo że znowu zrobiłeś z siebie
        niedoinformowanego kretyna. Otóz te samochód jest mocno przwepudowany a nie
        tylko ma zmienionego chipa. Czyli jest czymś co okreśiłeś jako "kompleksowy
        tuning" i bardzo chwaliłeś. Nie che mi sie znowu czytac tego stosu twoich
        wypocin żeby to odnaleźc ale było to w cześci gdzie dyskutowałes z Aragornem.
        Silniki ekstremalnie zmodyfikowane sie psują. Dotyczy to wszystkich sportów
        moto. I ten samochód nie jest wyjątkiem. CO dalej niczego nie dowodzi.. no
        chyba tylko tego że usiłujesz manipulowac informacjami - MATACZUSZ jak to
        teraz mówią..:) . Owszem dla osoby z boku to faktycznie opis usterki w
        samochodzie z "przeklętym, niszczącym, trującym chipem". tylko że ten samochód
        to nie jest seryjne jeździdło na codzień. To królik doświadczalny.
        Zakłamany Pajacu.

        2. Drugi z tych samochodów to 100 tyś km przebiegu. Z czego ostatnie 32 tyś
        km z chipem. Jak na moje jazdy to od 3 do 5 lat jeżdżenia (przy czym ostanie
        1,5 roku na chipe, pewnie butował). I zepsuło sie po 5 latach?!!! O rany alez
        te chipy niszczą te samochody!!!! A kolega miał chipa i uderzył w drzewo.
        Wszystko przez chipa.
        Błazen.

    • Gość: Odin IP: *.telia.com 03.01.04, 09:03
      .. nie zupelnie masz racje,auta wyczynowe sa "trimmowane" na ok 95%,lecz auta
      do uzytku codziennego na jakies 70%,powod jest mi blizej nie znany,-byc moze
      chodzi o dlugowiecznosc/niezawodnosc silnikow.Wiekszosc chipow do benzyniakow
      to tzw. "miekkie chipy" -daja ok 15%-20% wiecej mocy ktorej nie trzeba
      koniecznie wykozystywac,jezdzac jak poprzednio oszczedza sie paliwo o ok.15%.
      O dieslach nie moge sie wypowiedziec gdyz auta z tym napedem stanowia u nas
      ok.0,7% parku samochodowego/prywatnego,sa dla mnie zbyt egzotyczne. Pzdr.
      ________________________________________________________________________________
    • 03.01.04, 16:01
      forum.streetracing.pl/viewtopic.php?t=8220&postdays=0&postorder=asc&start=0

      Jeśli już poruszyliśmy ten temat warto byłoby rozpatrzyć co się dzieje w
      silniku i co on >przeżywa< jak dostaje wirusa i tak:
      -wzrasta obciążenie termiczne. Podczas długotrwałej jazdy pod dużym obciążeniem
      (predkością maxymalną) można doprowadzić do przegrzania
      jednego z cylindrów wzgl. całego silnika. W efekcie końcowym pierścienie mogą
      stracić swoją sprężystość...co wiąże się z utratą kompresji. W krytycznym
      przypadku może dojść do zatarcia oraz do przepalenia denka tłoka i zniszczenie.
      Nic tak nie niszczy silnika jak przegrzanie termiczne. . Ktoś zapyta jak
      temu zapobiec...to proste...nie butować bez opamiętania. Można exploatować
      silnik z bardzo mocnym softem i chwilowe, krótkotrwałe użycie jego (żeby np
      kogos skillować ) napewno nie zaszkodzi silnikowi. Potem należy dać mu chwile
      odpocząć zostawiajac go na wolnych obrotach odpocząć...tak jak biegaczowi po
      wyczerpujacym sprincie.
      -wzrasta obciążenie mechaniczne. Siły występujące w układzie korbowo-tłokowym
      są dużo większe. Niebezpieczne staje się korzystanie z gigantycznego momentu
      obrotowego na niskich biegach przy małych predkościach. Wzrasta wtedy
      niebezpieczeństwo uszkodzenia panewek korbowodowych gdyż wolno obracajacy sie
      silnik nie ma zapewnionego smarowania pod odpowiednim ciśnieniem. Zbyt wolno
      obracająca się pompa oleju wytwarza zbyt małe ciśnienie oleju smarującego przez
      co flim olejowy w panewkach nie zapewnia bezstykowej pracy i panewki moga się
      obrócić w korbach . Jak temu zaradzić....troszeczkę wyżej zmieniać
      biegi....dać sie silnikowi rozkręcić. Zawsze wszystkim mówię ze kierownik musi
      być >muzykantem<. Jeśli kierownik nie słyszy motorka ....to sorry.
      -wzrasta obciażenie osprzętu i tak:
      -wysokociśnieniowa pompa paliwa systemu CR musi wytworzyć większe presure
      paliwa. Wzrasta przez pobór mocy przez nią a tym samym wzrasta obciażenie paska
      zębatego którym jest napedzana;
      -wtryskiwaczom jest wszystko jedno ile paliwa wtryskują;
      -pompowtryskiwacze poprzez zwiekszone dawki powodują zwiększone obciążenie
      elementów napędowych;
      -pompie wtryskowej nie przeszkadza zwiększony wydatek...poprostu tłoczy paliwo;
      -turbosprezarka...wyższe presure zwiększone obciazenie termiczne spowodowane
      zwiększona dynamiką gazów spalinowych oraz ich temperaturą;
      -sprzęgło...zwiększone obciażenie, narażenie na poślizgi;
      -getribe........................
      -przegłuby....................
      -półośki...........
      -tarcze i klocki............



      Greenblack: A w tym samym wątku, kilka postów wyżej potwierdzenie, że czipowcy
      to oszuści i tchórze. MichalK: "chipowanie to swego rodzaju ryzyko....moglem
      zostac na boxie i w razie czego udawac greka..bo auto jest na gwarancji jeszcze
      przez rok..."


      • Gość: Christo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.01.04, 20:07
        GB, powiem Ci coś STRASZNEGO. Mam 2.0HDi i w serii ma on 90PS (na hamowni
        wyszło 87PS) i zchipowałem go na 125PS!!! kopcił jak sk...., zaczęło ślizgać
        się sprzegło. Ale powiem Ci jedno: WHO GIVES A FUCK ?
        BTW: Nie pal ognisk- zatruwasz środowisko.

        • 03.01.04, 20:20
          Gość portalu: Christo napisał(a):

          > GB, powiem Ci coś STRASZNEGO. Mam 2.0HDi i w serii ma on 90PS (na hamowni
          > wyszło 87PS) i zchipowałem go na 125PS!!! kopcił jak sk...., zaczęło ślizgać
          > się sprzegło. Ale powiem Ci jedno: WHO GIVES A FUCK ?
          > BTW: Nie pal ognisk- zatruwasz środowisko.
          >

          Owszem, będzie to obchodziło najbardziej frajera który kupi od Ciebie
          zajeżdżonego strucla.
          A i mnie obchodzi, bo od spalin autobusów miejskich boli mnie głowa.

          Pozdrawiam
          Wiktor
          • Gość: Christo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.01.04, 20:25
            Masz rację, ale samochód ma 45kkm przebiegu przez 5lat więc raczej zajeżdżony
            nie jest i nie bdzie (90tyś km przez 10 lat ? :D) A po drugie kopcił tylko
            powyżej 120km/h przy baaardzo ostrym butowaniu więc nie miałbyś szansy
            poczuć ;)

            Wszystko zależy od sytuacji, motoru, i użytkownika- nie ma co generalizować.
            Pozdrawiam
            • 03.01.04, 20:27
              Gość portalu: Christo napisał(a):

              > Masz rację, ale samochód ma 45kkm przebiegu przez 5lat

              9 tys. km rocznie? Po co kupiłeś diesla? Utopione pieniądze.
              • Gość: Christo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.01.04, 20:29
                Mogłem mieć diesla HDi full wypas albo golfa 1.6 z szybami na korbkę :) I
                który by więcej palił? :)

          • 05.01.04, 08:22
            wiktor_l napisał:

            > A i mnie obchodzi, bo od spalin autobusów miejskich boli mnie głowa.

            ile jest zczipowanych
        • Gość: Christo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.01.04, 20:22
          SUPLEMENT:
          Również uważam że wysranie czegoś na maksa a potem jazda do ASO na ori sofcie
          to zwykłe oszustwo- trzeba brać konsekwencje za swoje decyzje. Jak ktoś dłubał
          na maksa, pałował i niedbał to niech się nie dziwi... (Dlatego teraz jeżdżę na
          99PS- jest kompletnie bezdymnie (para wodna tylko) i jest git. ;-)
          Pozdrawiam
          • 03.01.04, 20:23
            No tak, para wodna :)))


            Pozdrawiam
          • 03.01.04, 20:25
            Gość portalu: Christo napisał(a):

            > SUPLEMENT:
            > Również uważam że wysranie czegoś na maksa a potem jazda do ASO na ori sofcie
            > to zwykłe oszustwo- trzeba brać konsekwencje za swoje decyzje. Jak ktoś
            dłubał
            > na maksa, pałował i niedbał to niech się nie dziwi...

            Podoba mi się, że w przeciwieństwie do większości czipowców jesteś szczery i
            potrafisz brać odpowiedzialność za swoje czyny i nazwać rzeczy po imieniu. Mam
            nadzieję, że nie są to tylko puste deklaracje.


            Pozdrawiam
    • 06.01.04, 19:14
      greenblack napisał:

      > Coraz powszechniejszym staje się zjawisko chiptuningu. Przodują w tym
      > dieslowcy, którym podobno nie zależy na osiągach. Żałosne. Czipujący uważają,
      > że czip nie niesie ze sobą negatywnych skutków. Czy gdyby czip był tak
      > nieszkodliwy, to PSA bawiłoby się w konstruowanie nowego silnika 2.0 HDI, by
      > zwiększyć moc o 26 KM?
      >
      > Zwiększa się emisja rakotwórczej sadzy, spaliny nie spełniają fabrycznych
      > norm. Zmniejsza się żywotność układu wtryskowego, turbiny, korbowodów.
      > Czipujący mają na tyle tupetu, że w przypadku awarii pośpiesznie demontują
      > czip, a w ASO żądają naprawy w ramach gwarancji. Przy odsprzedaży nie
      > informują potencjalnego nabywcy o czipowej przeszłości.
      >
      >
      > Pozdrawiam


      I co Ty na to Bruce Wszechwiedzący, sorki, Green Wszechwiedzący ?
      www.gieldasamochodowa.com/article/view.asp?path=gs\860&file=dw_1053.xml
      • 06.01.04, 19:51
        >>Chipy zostały rzucone autor: Dobiesław Wielińskiautor: Dobiesław Wieliński

        Sorry, ale kto to jest? Czy pracował kiedyś przy konstruowaniu silników? Facet
        nie chce chwalić się dr albo prof. przed nazwiskiem?

        >Elektroniczny tuning silników - rewelacja czy moda, która przeminie?

        Raczej nie przeminie. Ludzie zawsze chcą dużo i tanio.

        >Dzięki temu chipowi montowanemu w Toyocie Land Cruiserze moc
        >turbodieslowskiego silnika wzrośnie ze 163 do 200-210 KM, a maksymalny moment
        >obrotowy z 343 do 410 Nm

        Przecież nie zaprzeczam wzrostowi mocy i momentu.

        >Tak wygląda chip zalecany przez Toyotę do Land Cruisera z silnikiem D-4D

        Oficjalne stanowisko Toyoty jest takie, że obecnie żaden czip nie jest
        dopuszczalny. Pracuje się nad czipem do Avensisa.

        > Prostsze rozwiązanie to wpięcie dodatkowego chipa. Jest on lekki i może być
        >łatwo zdemontowany.

        Ciekawe po co?

        > Czy jednak nowe parametry nie spowodują zniszczenia silnika? Firmy zajmujące >
        >się elektronicznym tuningiem twierdzą, że nie.

        Zdanie firm o produkcie, z montowania którego żyją jest gówno warte.


        >A to dlatego, że dołączenie chipa to nic innego, jak powtórzenie triku
        >stosowanego przez producentów.

        Najpopularniejsze kłamstwo w światku czipowców.

        > VW Golf 1.9 TDI sprzedawany jest w trzech wariantach: 100, 130 i 150 KM.
        >Uzyskane przy tej samej pojemności wartości mocy to rezultat elektronicznego
        >zabiegu. Ale Volkswagen twierdzi, że w wersji 130 KM zastosowany jest inny wał
        >korbowy, inna pompa wtryskowa i inne są przełożenia w 6-stopniowej skrzyni
        >biegów. Z innego materiału wykonane są tłoki i panewki. W wersji 150- -konnej
        >sprężarka ma zmienną geometrię łopatek i bardziej wydajny system chłodzenia.
        >Bo zwiększenie mocy wiąże się z większym obciążeniem termicznym. Z kolei
        >podwyższenie ciśnienia w układach common rail grozi rozszczelnieniem.
        >Wątpliwości więc są.

        Jakie wątpliwości? Wierzycie inżynierom jednego z największych koncernów na
        świecie czy ludzikom z garażu z laptopem i chęciami?

        >Tymczasem niemiecki ADAC przetestował kilka samochodów terenowych poddanych
        >elektronicznemu tuningowi. Rezultaty, jakie uzyskano, są pozytywne. W
        >poniższej tabeli porównywane są dane z prób podrasowanych elektronicznie aut z
        >osiągami fabrycznymi (w nawiasie).

        Poprawa osiągów jest oczywista. Uwaga! Spalanie jednak wzrosło.


        >W Polsce firma Vtech, która zajmuje się produkcją chipów i elektronicznym
        >tuningiem, uważa, że producenci stosują przy konstruowaniu silników zasadę
        >niepełnej optymalizacji wykorzystania jednostek napędowych.

        Co za bełkot. Dlaczego ludziki z Vtechu nie pracują np. w Volkswagenie?

        >Na przykład zwraca się uwagę na oszczędne zużycie paliwa, wychodząc z
        >założenia, że przyspieszenie ma dla przeciętnego klienta drugorzędne znaczenie.

        I pewnie dlatego powstają coraz mocniejsze diesle.


        > Nie mamy jednak odpowiedzi na zużycie paliwa w nowych warunkach oraz tego,
        >jak zachowa się silnik po np. 150 tys. km (w tabeli dane fabryczne w nawiasie).

        No to po co ten szmatławy artykulik?

        > Przy czym nie przekroczono normy czystości spalin.

        Niesamowite!


        >Potwierdzenie uzyskamy m.in. w autoryzowanych stacjach Toyoty, ale tam też
        >dowiemy się o warunkach elektronicznego tuningowania silników.

        No to się dowiecie, że Toyota nie dopuszcza montażu jakichkolwiek czipów w
        obecnie sprzedwanych samochodach.

        • 06.01.04, 20:44
          greenblack napisał:

          > >Potwierdzenie uzyskamy m.in. w autoryzowanych stacjach Toyoty, ale tam też
          > >dowiemy się o warunkach elektronicznego tuningowania silników.
          >
          > No to się dowiecie, że Toyota nie dopuszcza montażu jakichkolwiek czipów w
          > obecnie sprzedwanych samochodach.
          >
          Czyżby wszechwiedzący?
          www.toyota.pl/u235/navi/96981/template/toyota%2Ccars%2CtoyotaCarsConfigurator5.wm/action/toyota.cars.ToyotaCarsConfigurator4SaveActio
          n/iexteriorid/643/iinteriorid/464
          zaznaczyłem opcje w wyposażeniu dodatkowym , ciekawe jaką, ano wiadomo jaką,
          moduł zwiększający moc silnika. Toyota KŁAMIE, Bruce wie lepiej
          • 06.01.04, 20:52
            Albo naucz się wklejać linki, albo powiedz mi, który model mam skonfigurować.
          • 06.01.04, 20:58
            Dobra, już znalazłem. Najwidoczniej mnie okłamano. Ale faktem pozostaje, że
            mówmy o czipie zaaprobowanym przez Toyotę i opracowanym przez TTE.

    • 15.01.04, 22:16
      mu.

      forum.streetracing.pl/viewtopic.php?t=8056&postdays=0&postorder=asc&start=0



      A tu jakiś debil cieszy się z wywalenia katalizatora i przy okazji demaskuje
      rzetelność przeglądu rejestracyjego:

      forum.streetracing.pl/viewtopic.php?t=7223
      • Gość: a-zone log off IP: *.shef.ac.uk 15.01.04, 22:44
        Czy mozesz mi spokojnie wytlumaczyc, co Ci przeskadza, ze ktos sobie zmieni
        chipa? Przeciez Ciebie nikt do tego nie zmusza. Rownie dobrze mozesz sie
        czepic, ze ktos sobie alusie zaklada, bo na polskich drogach to przy wpadnieciu
        w dziure uszkodzi zawieszenie...
    • 10.02.04, 20:35
      Kler czipuje, plebs głoduje.

      forum.streetracing.pl/viewtopic.php?t=8897&postdays=0&postorder=asc&start=15

      --
      "Ludzie nie dlatego kupuja diesle, bo sie bardziej oplaca tylko dlatego ze
      przyjemniej sie nimi jezdzi".
      /Klemens1/
    • 10.02.04, 20:54
      forum.streetracing.pl/viewtopic.php?t=9226
      "Zalozeniem byl szybki demontarz bo nie usmiecha mi sie jezdzic do Wawy przed
      kazdym przegladem..."

      "Jak dla mnie nieporozumienie ,box bedziesz zdejmowal przed kazdym
      przegladem ?? a wirusa nikt by nie wykryl bo go nie widac
      Poza tym co ile sa przeglady co 5.000??? z tego co pamietam w lagunie jest
      chyba co 30.000 wiec pewniej skonczy sie gwarancja niz bedzie drugi przegld
      zreszta wirus w niczym nie przeszkadza z Olsztyna masz blisko do bydgoszcy a
      tam mogles wgrac program !!
      Ja szczerze nie moge tego zrozumiec ze jezeli idzie cos po kablu to jakim cudem
      te tempaki w ASO dojda do tego ze cos jest w kompie??"
      --
      "Ludzie nie dlatego kupuja diesle, bo sie bardziej oplaca tylko dlatego ze
      przyjemniej sie nimi jezdzi".
      /Klemens1/
    • Gość: B.S.S.E.D. IP: 217.17.46.* 05.03.04, 10:09
      Cytat z AutoMoto nr 5/2004 z dnia 5 marca 2004r., Artykuł "Mocy przybywaj"
      Maciej Smoleń, s.64:

      "Jeszcze jedno - gwarancja! Powiedzmy szczerze. Montaż tuning-boxu jest szybki
      (podobnie demontaż) i nie powoduje żadnych zmian w silniku. Praktycznie po jego
      zdjęciu nie ma możliwości sprawdzenia, czy jednostka pracowała wcześniej z
      boxem. Nie powinien to być problem. Z żywotność silnika? Można oczywiście o tym
      dyskutować, ale wątpliwości rozwiał sam Seat, który w salonach oferuje
      fabryczne oprogramowanie do podniesienia mocy silnika 100 TDi."

      Tożto prowokacja rodem z Bauer'a!!!

      B.S.S.E.D.
      • 05.03.04, 10:42
        Skoro czipy o boksy nie są szkodliwe, to po co je usuwać przed wizytą w ASO?

        Jeśli Seat oferuje własne czipy i serwisuje samochody z nimi, to nic mi do
        tego. Ale to, że Seat oferuje swoje czipy nie znaczy, że możesz je montować w
        HDI Citroena i oszukiwać ASO.
        --
        "Ludzie nie dlatego kupuja diesle, bo sie bardziej oplaca tylko dlatego ze
        przyjemniej sie nimi jezdzi".
        /Klemens1/
        • Gość: B.S.S.E.D. IP: 217.8.186.* 05.03.04, 10:50
          A jakbym chciał pooszukiwać ASO Toyoty?
      • 05.03.04, 10:52
        Nieuważnie naprowadziłeś mnie na ten ciekawy artykuł. Szkoda, że nie
        zacytowałeś fragmentu trochę powyżej:

        "* TROCHĘ TECHNIKI
        Oba silniki posiadają pojemność 1896 ccm. Są to wysokoprężne jednostki napędowe
        zasilane pompo-wtryskiwaczami, o 2 zaworach na cylinder i jednym wałku rozrządu
        w głowicy. Słabsza seryjnie posiada według producenta 100 KM, mocniejsza 130
        KM. Jednak te różnice w obu konstrukcjach nie wynikają jedynie z
        oprogramowania. Silnik o mocy 130 KM posiada również zmiany mechaniczne. Należą
        do nich nowe końcówki wtryskiwaczy o innej geometrii otworów wylotowych (dzięki
        nim zwiększono prędkość strumienia paliwa przy wejściu do komory spalania).
        Kolejne modyfikacje dotyczą tłoków, korbowodów, wału korbowego i bloków
        cylindrów, które dzięki zastosowaniu nowych materiałów posiadają większą
        wytrzymałość. Szczególnie gruntownie przekonstruowano tłoki. Wykorzystano tu
        odporniejszy termicznie stop aluminium, a sworzeń tłokowy został
        zoptymalizowany pod względem wytrzymałości. Ponieważ zmieniono rozmiary łożyska
        korbowodu, a nowe tłoki wymagają intensywniejszego chłodzenia, zwiększono
        wydajność pompy olejowej (o 25%). Zmiany dotyczą również turbiny i sprężarki,
        gdzie zmodyfikowano wirniki. Dzięki temu efektywniej pokrywają one
        zapotrzebowanie na powietrze, które wykorzystywane jest w procesie spalania."

        Przeczy to teoriom czipowych debili (pozdrawiam Woja) jakoby te silniki różniły
        się tylko czipem. Ale oczywiście czipowcy wiedzą lepiej.



        --
        "Ludzie nie dlatego kupuja diesle, bo sie bardziej oplaca tylko dlatego ze
        przyjemniej sie nimi jezdzi".
        /Klemens1/
      • Gość: Jarek IP: 217.8.186.* 26.03.04, 10:12
        Cytat:

        "Pod maską L 200 kryje się turbodiesel z elektronicznym wtryskiem paliwa o mocy
        115 KM. (...) Tym, dla których jednak to za mało, polski importer oferuje za
        około 5 tys. PLN netto chip zwiększający moc do 136 KM."

        Źródło: AutoMoto nr 6/2004, 17 marca 2004r. Art. Męska sprawa 4x4 Mitsubishi L
        200 Autor Martin Śliwa str. 52-55
    • Gość: J. IP: 217.17.46.* 05.03.04, 12:04
      "Seryjny silnik Fiata Stilo 1,9 JTD Common Rail dysponuje mocą 115 KM.
      Inżynierowie z firmy Novitec zwiększyli tę wartość do 155 KM oraz podnieśli
      moment obrotowy z 255 Nm do 305 Nm. Pozwala to autu osiągnąć >setkę< w 8,4 s.
      (fabryczny egzemplarz przyspiesza w 10,3 s.) oraz uzyskać prędkość maksymalną
      równą 201 km/h (seryjny model osiąga 192 km/h). Przyrost mocy zapewniły: chip
      Novitec Powerrail II oraz intercooler i stożkowy filtr powietrza zaprojektowany
      specjalnie dla Stilo X-treme. Jeżeli jednak zwiększona moc silnika z
      jakiegokolwiek powodu przestałaby być dla nas dalej konieczna, w każdej chwili
      możemy usunąć >wzmocnione< oprogramowanie. Operacja zajmnie około dwóch minut."

      Źródło: AutoMoto 5/2004, art. Esktremalne Stilo - Mikołaj Urbański str. 60

      Kolejna prowokacja. Bauer na rolę!!!
      • 05.03.04, 12:28
        Jareczku-oszołomku, i czego to ma dowodzić? Że można sczipować diesla i
        poprawią się jego osiągi? W tym Fiacie do jednak głupki pracują, mimo że to oni
        wymyślili Comoon Rail. Zamiast sczipować 1.9 JTD 115 KM, to te głąby jedne
        wydały kilkaset milionów € na opracowanie 1.9 JTD 16V 150 KM Multijet.


        Szkoda, że odniosłeś się do wypowiedzi o różnicach między 100- a 130-konnym
        TDI.
        --
        "Ludzie nie dlatego kupuja diesle, bo sie bardziej oplaca tylko dlatego ze
        przyjemniej sie nimi jezdzi".
        /Klemens1/
        • Gość: Odin IP: *.telia.com 05.03.04, 12:49
          Nie koniecznie debile ,sa chip`y dajace wybor ; wieksza moc ,wzglednie
          nizsze zuzycie paliwa,wiekszosc "dziadkow" montuje chip`y by na paliwie
          zaoszczedzic. Pzdr.
          • 05.03.04, 12:55
            I mówisz to z perspektywy Szwecji, gdzie diesle, jak sam mówisz, nie istnieją?


            pozdrawiam
            --
            "Ludzie nie dlatego kupuja diesle, bo sie bardziej oplaca tylko dlatego ze
            przyjemniej sie nimi jezdzi".
            /Klemens1/
            • Gość: Odin IP: *.telia.com 05.03.04, 13:51
              GB,sadzisz ze sa tylko chip´y do diesli ?,no to niewiele jeszcze widziales ,
              SAAB sprzedaje fabryczne "Trimm Chip" do swoich modeli,moga byz zamontowane na
              autoryzowanych warsztatach SAAB-a ,lecz nie ma przymusu,mozna samemu ,
              chip ten daje= jezeli przyciskasz pedal gazu tak jaj zwykle-wieksza moc i
              szybkosc ,jezeli naciskasz ten sam pedal "lzejsza" stopa -ta sama predkosc przy
              nizszym zuzyciu paliwa.
              Na rynku alternatywnym sa chip´y do innych marek aut ,z tym samym rezultatem
              co SAAB-owskie .
              ________________________________________________________________________________
        • Gość: Jarek IP: 217.17.46.* 05.03.04, 13:07
          greenblack napisał:

          > Jareczku-oszołomku

          Któż lub cóż upoważnia Cię do takich odzywek wobec mojej osoby?

          > Szkoda, że odniosłeś się do wypowiedzi o różnicach między 100- a 130-konnym
          > TDI.

          Po co? Przecież diesle są do d..y, a poza tym jeśli już to interesowałbym się
          130 KM plus box, ale koncern VW nie leży w kręgu moich zainteresowań. A tak na
          marginesie moim zdaniem artykuł miał na celu uświadomienie, że za niższą cenę
          można mieć osiągi porównywalne z mocniejszą "fabryką". Ale pewnie się mylę, bo
          i tak najlepiej wszystko wiesz Ty.

          Szkoda, że nie odniosłeś się do mojego zamiaru oszukiwania ASO Toyoty.
          • 05.03.04, 13:15
            Gość portalu: Jarek napisał(a):


            > Po co? Przecież diesle są do d..y,

            Zmień odzywki, to i ja zmienię swoje.

            a poza tym jeśli już to interesowałbym się
            > 130 KM plus box,

            No wiadoma sprawa, przecież łatwiej usunąć.

            >ale koncern VW nie leży w kręgu moich zainteresowań. A tak na
            > marginesie moim zdaniem artykuł miał na celu uświadomienie, że za niższą cenę
            > można mieć osiągi porównywalne z mocniejszą "fabryką".

            To chyba oczywiste. Można np. założyć czipa do Espace 2.2 dCi, żeby miał
            większą moc i lepsze osiągi niż droższe 3.0 dCi. Można tak sczipować Espace
            2.0T, żeby miał lepsze osiągi od droższego 3.5 V6.

            Tylko, czy przyszło Ci do głowy, dlaczego biura konstrukcyjne nie odstawiają
            takich numerów?

            > Szkoda, że nie odniosłeś się do mojego zamiaru oszukiwania ASO Toyoty.

            Jeśli założysz czip firmowany przez Toyotę i Toyota o tym wie, to mi nic do
            tego. Ale ty zdejmujesz box przed wizytą w ASO Citroena, cha! cha!
            --
            "Ludzie nie dlatego kupuja diesle, bo sie bardziej oplaca tylko dlatego ze
            przyjemniej sie nimi jezdzi".
            /Klemens1/
            • Gość: J. IP: 217.17.46.* 05.03.04, 14:06
              greenblack napisał:

              > Zmień odzywki, to i ja zmienię swoje.

              Dlaczego? Czyżby oczywisty i forsowany przez Ciebie fakt, tak Cię raził?
              Przecież przyznaję Ci rację. Szczęśliwy? No, ale jeśli Cię razi, to poraktuj to
              proszę na równych prawach ze swoją sygnaturką. OK?

              Ale jeszcze raz: dlaczego nazywasz mnie "oszołomkiem"? Któż lub cóż daje Ci do
              tego prawo?

              > No wiadoma sprawa, przecież łatwiej usunąć.

              ... a czipa ze Stilo w dwie minuty.

              > Tylko, czy przyszło Ci do głowy, dlaczego biura konstrukcyjne nie odstawiają
              > takich numerów?

              Bo od numerów to są agencje... ;-))) A dlaczego biuro konstrukcyjne może
              wyciągnąć z 2,2 HDi 175 KM i 400 Nm uzyskując 6,0 s. do "setki"

              www.peugeot-avenue.com/index_en.asp?num_page=259&langue=en
              Moim skromnym zdaniem odpowiedź na to pytanie leży w prostym segmentowaniu
              produktowym rynku oraz fakcie, że na droższych i mniej masowych towarach (można
              czasem nazywać to dobrami pseudoluksusowymi) realizowana jest wyższa marża
              brutto, bo przy wyższej cenie można realizować wyższą wartość dodaną. Ale na
              pewno się mylę, więc mnie skoryguj.

              > Ale ty zdejmujesz box przed wizytą w ASO Citroena, cha! cha!

              Jak podjeżdżam Corollą VVTi? Przecież ona się nie spuje, a poza tym Citroen nie
              zna się na VVTi. A tak na poważnie - na Muszkieterów robili bardzo dobrze, a
              przy tym taniej, a to chyba z dużą dozą prawdopodobieństwa na pewno nie było
              ASO.

              *************************************************
              Sygnaturka:
              Cytat GB:
              "Zmień odzywki, to i ja zmienię swoje."
              • 05.03.04, 14:17
                Gość portalu: J. napisał(a):

                > > Tylko, czy przyszło Ci do głowy, dlaczego biura konstrukcyjne nie odstawia
                > ją
                > > takich numerów?
                >
                > Bo od numerów to są agencje... ;-))) A dlaczego biuro konstrukcyjne może
                > wyciągnąć z 2,2 HDi 175 KM i 400 Nm uzyskując 6,0 s. do "setki"

                Coś takiego, można kupić 607 albo 307 z tym silnikiem? Opel miał Speedstera 1.3
                JTD o mocy chyba 112 KM. Żywotność liczona w godzinach. Słyszałeś o
                turbobenzynowcach osiągających 500 KM z litra pojemności? Też się ich nie
                sprzedaje.


                > Moim skromnym zdaniem odpowiedź na to pytanie leży w prostym segmentowaniu
                > produktowym rynku oraz fakcie, że na droższych i mniej masowych towarach
                (można
                >
                > czasem nazywać to dobrami pseudoluksusowymi) realizowana jest wyższa marża
                > brutto, bo przy wyższej cenie można realizować wyższą wartość dodaną. Ale na
                > pewno się mylę, więc mnie skoryguj.

                No to już wiemy, dlaczego ciężarówki i autobusy osiągają maksymalnie 40 KM z
                litra pojemności.

                --
                "Ludzie nie dlatego kupuja diesle, bo sie bardziej oplaca tylko dlatego ze
                przyjemniej sie nimi jezdzi".
                /Klemens1/
                • Gość: J. IP: 217.17.46.* 05.03.04, 14:39
                  greenblack napisał:

                  > Coś takiego, można kupić 607 albo 307 z tym silnikiem?

                  Nie, ale koncern zmienia 2,0 HDi 90 KM na 1,6 HDi 110 KM, a 2,2 HDi 136 KM na
                  2,0 HDi 136 KM, albo 1,9D 68 KM na 1,4 HDi 70 KM. A Ford rezygnuje
                  z "rewelacyjnego" 2,0 TDCi na rzecz 2,0 HDi. Nie jest dla Ciebie nowinką, że
                  pewne obciążenia podatkowe zależą np. od pojemności silnika (np. Japonia, czy
                  Francja - o ile dobrze pamiętam) albo od mocy (np. RFN).

                  > No to już wiemy, dlaczego ciężarówki i autobusy osiągają maksymalnie 40 KM z
                  > litra pojemności.

                  A jakiż ma to związek z wartością dodaną? Sprzedając dobra pseudoluksusowe (w
                  naszym pojęciu "drogie") jej wartość jest wyższa niż w przypadku produktów
                  masowych. Jeśli koszt wytworzenia średniej klasy kompakta kształtuje się na
                  poziomie ca. 20 tys. PLN, a w salonie można go nabyć za 50-60 tys. PLN to mamy
                  do czynienia z marżą na poziomie ponad 50%. To dlaczegóżby nie osiągnąć np. 65%
                  przy aucie dwukrotnie droższym?

                  Ale jeszcze raz: dlaczego nazywasz mnie "oszołomkiem"? Któż lub cóż daje Ci do
                  tego prawo?


                  *************************************************
                  Sygnaturka:
                  Cytat GB:
                  "Zmień odzywki, to i ja zmienię swoje."

                  PS. Widzisz jak się staram? Ani razu nie napisałem, że diesle są do d..y!!!
                  • 05.03.04, 15:07
                    Gość portalu: J. napisał(a):


                    > Nie, ale koncern zmienia 2,0 HDi 90 KM na 1,6 HDi 110 KM, a 2,2 HDi 136 KM na
                    > 2,0 HDi 136 KM, albo 1,9D 68 KM na 1,4 HDi 70 KM. A Ford rezygnuje
                    > z "rewelacyjnego" 2,0 TDCi na rzecz 2,0 HDi.

                    Super, ale ajki to ma związek z moim pytaniem?

                    Nie jest dla Ciebie nowinką, że
                    > pewne obciążenia podatkowe zależą np. od pojemności silnika (np. Japonia, czy
                    > Francja - o ile dobrze pamiętam) albo od mocy (np. RFN).

                    Coś takiego! Taką Vectrę 2.0T 175 albo Lagunę 2.0T 165 można bez problemu kupić
                    w Europie. Pomijam już kwestię np. 300-konnego Lancera 2.0.


                    > A jakiż ma to związek z wartością dodaną? Sprzedając dobra pseudoluksusowe (w
                    > naszym pojęciu "drogie") jej wartość jest wyższa niż w przypadku produktów
                    > masowych.

                    Genialne w swej prostocie! Większe silniki produkuje się po to, żeby więcej
                    zarobić! Różnica w cenie między 115- a 140-konnym Stilo JTD to 4000 zł. Gdzie
                    tu ten wielki zysk, jeśli uwzględni się koszty opracowania nowej technologii i
                    16-zaworową głowicę? A jakie są koszty zamontowania czipa - około 3000-4000 zł.
                    Jakie koszty ponoszą firmy czipujące na rozwój swoich wynalazków?

                    Jeśli koszt wytworzenia średniej klasy kompakta kształtuje się na
                    > poziomie ca. 20 tys. PLN, a w salonie można go nabyć za 50-60 tys. PLN to
                    mamy
                    > do czynienia z marżą na poziomie ponad 50%.

                    Chyba zapomniałeś o podatkach.

                    --
                    "Ludzie nie dlatego kupuja diesle, bo sie bardziej oplaca tylko dlatego ze
                    przyjemniej sie nimi jezdzi".
                    /Klemens1/
                    • Gość: J. IP: 217.8.186.* 05.03.04, 15:31
                      No dobrze może wrócimy do tej ciekawej konwersacji, jak odpowiesz mi na
                      poniższe pytanie, które zadaję po raz kolejny:

                      Ale jeszcze raz: dlaczego nazywasz mnie "oszołomkiem"? Któż lub cóż daje Ci do
                      tego prawo?

                      *************************************************
                      Sygnaturka:
                      Cytat GB: "Zmień odzywki, to i ja zmienię swoje."
                      • 05.03.04, 15:35
                        Ty też nie odpowiedziałeś nie pytanie, dlaczego w jednym wątku piszesz, że ASO
                        wiedziało i boksie w Twojej Xantii i wszyscy tam byli pełni podziwu dla tego
                        wynalazku, a w drugim wątku piszesz, że zdejmowałeś boks;O
                        --
                        "Ludzie nie dlatego kupuja diesle, bo sie bardziej oplaca tylko dlatego ze
                        przyjemniej sie nimi jezdzi".
                        /Klemens1/
                        • Gość: Jarek IP: 217.8.186.* 05.03.04, 15:51
                          Chyba nie czytamy uważnie:

                          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=20&w=9879464&a=9916517
                          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=20&w=9879464&a=9919785
                          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=20&w=9879464&a=9940714
                          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=20&w=9879464&a=9959319
                          Możesz uznać moje zachowanie za efekt np. "żydowskich genów" (wg Darkman'a),
                          albo "nasrania we łbie" (to chyba Twoje). Ale się zmieniam, bo kupię sobie tego
                          Stara 66. Ma ktoś namiary na jakąś tanią podczołgówkę, bo muszę moje cudo
                          przetransportować jakieś 300 km.

                          Ale jeszcze raz: dlaczego nazywasz mnie "oszołomkiem"? Któż lub cóż daje Ci do
                          tego prawo?

                          Tylko nie pisz, że jestem niegrzeczny, bo się popłaczę.

                          ****************
                          A qq... bez sygnaturki, bo cytaty z GB nie są dla mnie śmieszne. :-(((
                          • Gość: J./Jarek IP: 217.8.186.* 09.03.04, 16:14
                            Ale jeszcze raz: dlaczego nazywasz mnie "oszołomkiem"? Któż lub cóż daje Ci do
                            tego prawo?

                            Rozumiem, iż kilkudniowy brak odpowiedzi oznacza "że ran Twoich nie godnym
                            całować" (parafraza z Potopu), więc skoro nie jestem, to nie zniżaj sie do
                            poziomu dyskusji ze mną. Proszę.
                            • 09.03.04, 16:17
                              Przecież sam się przedstawiasz jako debil.

                              Widzę, że jednak mi nie odpowiesz na postawione pytania. A teraz możesz se
                              zabłaznować.
                              --
                              www.dajeszprace.pl/cele.php
                              • Gość: J. IP: 217.8.186.* 09.03.04, 16:24
                                Słowo "proszę" - zrozumiałeś?

                                *****************************
                                Sygnaturka:
                                "Cele miałem wytyczone" rzekł Bagsik
      • Gość: J. IP: 217.8.186.* 15.06.04, 15:53
  • Powiadamiaj o nowych wpisach

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.