Dodaj do ulubionych

Ile paliwa zostanie ....

11.08.09, 09:58
Mam takie pytanie jeśli przykładowo jedziemy z górki na luzie to
pokazujący komputer 1,1 spalania to prawda czy fałsz

i druga cześć pytania jeśli z tej samej górki pojedziemy na wyłączonym
silniku to ile spali nasz samochód???
pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • mejson.e Na włączonym 11.08.09, 10:38
      Spalanie na luzie jest małe, ale jakieś jednak jest - może i te 1,1 l/100 km.
      Spalanie podczas hamowania silnikiem jest zerowe.
      Natomiast zjeżdżanie z góry na wyłączonym silniku jet niebezpieczne, bo nie
      działa wspomaganie hamowania, wspomaganie kierownicy i może się włączyć blokada
      kierownicy - tego nie potrafię wycenić... ;-)
      --
      Pozdrawiam,
      Mejson
      • nazimno Drogi mejsonie, 11.08.09, 11:20
        Cytuje:
        ---------
        > Spalanie na luzie jest małe, ale jakieś jednak jest - może i te
        1,1 l/100 km.

        Jezeli na luzie, to podawanie zuzycia paliwa na 100 km jest
        absurdalne. Dlaczego? Sam sie domyslisz.

        Sens ma jedynie podanie zuzycia paliwa np. w jednoskach "na godzine"
        biegu jalowego. Mozna czasem znalezc te wartosc w niektorych
        zrodlach.


            • pocomoni Re: Odcinek ten nie moze 11.08.09, 14:20
              > byc wziety do obliczen, poniewaz jego wartosc liczbowa jest
              > calkowicie przypadkowa.
              >
              > Tylko l/h (litry na godzine) sa miarodajne.
              >

              Mylisz się, jeśli auto jedzie, nawet na luzie, to można spokojnie wyliczyć
              zużycie paliwa w jednostce odległości.
              • nazimno Tylko, ze takie wyliczenie jest jedynie 11.08.09, 14:27
                wykonaniem dzialania arytmetycznego w km/h - idiotyzm.

                Interpretacja wyniku jest wowczas bez sensu.
                Brak logiki i celu wykonania takiego obliczenia.

                Dlugosc zjazdu z gorki na luzie da "wspanialy" wynik malego zuzycia,
                nieprawdaz?
                (tylko tyle, jest on o kant d..y, badz wynik ten tam wlasnie mozna
                sobie wetknac - jak to mowia)
                      • nazimno Nie kapujesz chyba tego wszystkiego. 11.08.09, 16:02
                        Interpretacja zuzycia chwilowego ma swoje granice, gdy chodzi
                        o sens wskazan i logike.

                        Jazda z gorki w Szwajcarii np z przeleczy Forclaz do Miasta
                        Martigny z silnikiem pracujacym na luzie jest IDIOTYCZNA
                        nie tylko dlatego, ze mozna spalic po drodze hamulce i zabic sie.

                        Gdy na dodatek patrzysz na wskazanie zuzycia np. 0.36 l/100 km,
                        to jesli uwazasz, ze wskazanie to ma jakikolwiek sens, to sam sobie
                        wystawiasz swiadectwo "rozumnego inaczej".

                        Teraz kapujesz?

                        • zgryzliwy1 Re: Nie kapujesz chyba tego wszystkiego. 12.08.09, 15:29
                          nazimno napisał:


                          > Gdy na dodatek patrzysz na wskazanie zuzycia np. 0.36 l/100 km,
                          > to jesli uwazasz, ze wskazanie to ma jakikolwiek sens, to sam sobie
                          > wystawiasz swiadectwo "rozumnego inaczej".

                          durniu, tu masz wyliczenie :
                          np. caly czas (niemozliwe? ale to dla ciebie, abys mogl zrozumiec)
                          zjezdzam z gorki na luzie - spalanie, niech bedzie to twoje 0.36l/100km
                          po przejechaniu 100km tankuje do poprzedniego stanu i o dziwo - dla ciebie
                          oczywiscie - weszlo mi 0.36l
                          czysty szok - dla ciebie - bo z wyliczenia wychodzi, ze sr. zuzycie na tych
                          100km wynosi ..... 0.36l/100km
                          no wprost niewyobrazalne - oczywiscie dla ciebie

                          > Jazda z gorki w Szwajcarii np z przeleczy Forclaz do Miasta
                          > Martigny z silnikiem pracujacym na luzie jest IDIOTYCZNA

                          nie chodzilo przeciez o sens takiej jazdy, ale o czysta matematyke i celowosc
                          liczenia w l/100km czy tez w l/h
                          cos widac dochodzi do tej tepej glowki, skoro zaczynasz krecic uuuhahaha

                          --
                          * nowa definicja mitomanii wg anthony.romanello :
                          MITOMANIA - uleganie mitom
                          • nazimno Jeszcze jeden: "rozumny inaczej" 12.08.09, 16:31
                            Liczenie zuzycia paliwa w [l/100] km ma sens jedynie wtedy, gdy
                            silnik napedza pojazd i paliwo uzyte zostalo do przemieszczenia
                            pojazdu na jakims dystansie.

                            Gdy silnik nie jest jednostka napedowa, natomiast naped zapewniony
                            jest przez grawitacje, to rownie dobrze mozesz policzyc spalone na
                            tej trasie papierosy, IDIOTO.

                            Kapujesz cos, ....chyba nie.
                            • mobile5 Re: Jeszcze jeden: "rozumny inaczej" 12.08.09, 18:52
                              nazimno napisał:

                              > Liczenie zuzycia paliwa w [l/100] km ma sens jedynie wtedy, gdy
                              > silnik napedza pojazd i paliwo uzyte zostalo do przemieszczenia
                              > pojazdu na jakims dystansie.
                              >
                              > Gdy silnik nie jest jednostka napedowa, natomiast naped zapewniony
                              > jest przez grawitacje, to rownie dobrze mozesz policzyc spalone na
                              > tej trasie papierosy, IDIOTO.

                              Jak jedziesz w terenie pofałdowanym, raz z góry na luzie, raz pod górę, to średnie spalanie będzie liczone tylko z odcinków pod górę?
                              • pocieszne Re: Jeszcze jeden: "rozumny inaczej" 12.08.09, 23:10
                                mobile5 napisał:

                                > Jak jedziesz w terenie pofałdowanym, raz z góry na luzie, raz pod górę, to śred
                                > nie spalanie będzie liczone tylko z odcinków pod górę?

                                pytanie:
                                nazimno, ile pali Ci samochod ?

                                odpowiedz :
                                5.5 l/100km przy jezdzie pod gore i po drodze poziomej, plus 4 Carmeny na 100km
                                przy jezdzie z gory na luzie

                                pytanie:
                                nazimno, a co z benzyna spalaona na luzie ?

                                odpowiedz:
                                nooo, eee, czy ja wiem ?

                                --
                                - Janie, w nocy miałem przypadkowy wytrysk nasienia!
                                - Już zmieniam prześcieradło...
                                - Baldachim, idioto!!!
                • zgryzliwy1 Re: Tylko, ze takie wyliczenie jest jedynie 12.08.09, 15:15
                  nazimno napisał:

                  > wykonaniem dzialania arytmetycznego w km/h - idiotyzm.
                  > Interpretacja wyniku jest wowczas bez sensu.
                  > Brak logiki i celu wykonania takiego obliczenia.

                  g...o prawda
                  cel jest oczywisty i dokladnie taki sam jak podczas "normalnej" jazdy z
                  odcinkami o roznym zuzyci w l/100km - wskazanie sredniego zuzycia z calej trasy
                  w l/100km
                  do du..y jest wlasnie wylaczenie - z tak przeprowadzanego pomiaru - odcinka z
                  jazda na luzie, paliwo leci, droga tez a wskazania z calej trasy beda pozbawione
                  zuzycia na tym odcinku
                  wylaczenie tego odcinka z takiego pomiaru, da falszywy pomiar, albo trzeba
                  bedzie wlasnie przeliczac na l/100km pomiar dokonany w l/h

                  zreszta jaka to niby roznica, dla pomiaru sr. zuzycia w l/100km, ze silnik
                  spalajacy paliwo na luzie podczas jazdy jest zasprzeglony z kolami, czy tez
                  kreci sie swobodnie - mozesz wytlumaczyc ?

                  > Dlugosc zjazdu z gorki na luzie da "wspanialy" wynik malego
                  > zuzycia, nieprawdaz?

                  jestes rzeczywiscie malo kumaty - "wspanialy" czy nie, ale zawsze prawdziwy

                  --
                  * nowa definicja mitomanii wg anthony.romanello :
                  MITOMANIA - uleganie mitom
        • trypel Re: Drogi mejsonie, 11.08.09, 11:26
          i niektóre samochody tak własnie podają (w l/h) jak prędkosc spadnie ponizej
          10/godz - np w omedze tak miałem i w vectrze i w audi teraz.
          Spalanie od 0,4 l/h (vectra 1.9 cdti bez klimy) do 1,4l/h (omega 2,5 benzyna z
          klimą)
          --
          Lepszy mały ale własny i z przodu niż duży ale cudzy i z tyłu...
        • mejson.e Absurdalnie 11.08.09, 12:29
          nazimno napisał:


          > Jezeli na luzie, to podawanie zuzycia paliwa na 100 km jest
          > absurdalne. Dlaczego? Sam sie domyslisz.

          Dla mnie to oczywiste.

          Na luzie można zjeżdżać setką z góry albo stać nieruchomo - komputer pokazałby
          pewnie dwie różne wartości - w zależności od przejechanej odległości.

          Próbowałem tylko wytłumaczyć autorce wskazania komputera.

          --
          Pozdrawiam,
          Mejson
          • nazimno Ci, ktorzy pisza software, 11.08.09, 13:26
            nie zawsze maja racje. Ci, ktorzy im mowia, co zrobic czasem
            tez nie pomysla. Stad wychodza glupoty.

            Tak wiec najwieksza na swiecie firma robi co moze.

            "Jak nie uwazales jak robiles, to rob jak uwazasz"

            Stad Service Pack 3, patch #34567 i tak dalej.

            Czasem programista to tylko slepy realizator czyichs
            malo przemyslanych decyzji.

            Nie wierzyc komputerom ! Myslec!



            • ulubiony19 Re: Ci, ktorzy pisza software, 11.08.09, 13:41
              Jadąc na luzie na dowolnej długości trasie,powinno się brać pod
              uwagę czas pracy,nie kilometraż.Spalanie wyniesie tyle ile podaje
              producent na godzinę czasu pracy.W nowoczesnych silnikach są to
              malutkie ilości,które robiątylko to,że silnik nie stoi,a kręci wałem
              powolutku.Poza tym chcąc oszczędzać,najlepiej toczyć się na biegu,bo
              każdy silnik wtryskowy z komputerem,z wtryskiem mechanicznym bez
              oprogramowania(tutaj nie zawsze) lub niektóre silniki gaznikowe,nie
              dawkują paliwa podczas jazdy możliwej dzięki bezwładności.Wtedy
              spalanie wynosi zero,paliwo jest dostarczone wtedy,gdy obroty zejdą
              na określony limit(przedział zawiera się od 1000 do
              1500obr./min).Ciekawą rzeczą jest,jak w starym samochodzie,który
              jednak odcina dopływ,temp. silnika delikatnie spada,zjeżdzając długo
              ze wzniesienia.Ciepło jest już tylko z samego tarcia i
              ciśnienia.Poza tym było pytanie,czy silnik spala paliwo jak nie
              pracuje.Hmm,to co najmniej dziwne pytanie było:)
          • zgryzliwy1 Re: Absurdalnie 12.08.09, 15:48
            mejson.e napisał:

            > Na luzie można zjeżdżać setką z góry albo stać nieruchomo - komputer pokazałby
            > pewnie dwie różne wartości - w zależności od przejechanej odległości.

            w pierwszym przypadku - jazda - wskaze jak najbardziej prawidlowo w l/100km
            jest "zuzyta" droga, jest zuzyte paliwo, nic nie stoi na przeszkodzie by zuzycie
            odniesz do 100km przebytej drogi
            to czy jedzie sie na biegu, czy na luzie nie ma zadnego znaczenia dla obliczenia
            zuzycia w l/100km

            w drugim - postoj - komputer nie moze wskazac zuzycia w l/100km z oczywistych
            powodow, jak droga wynosi " 0 " to i japonski komputer przez zero nie podzieli
            wlasnie w takim przypadku w jednych autach na wyswietlaczu sa wtedy wskazania
            chwilowego zuzycia w l/h a w innych sa wyswietlane " --- "
            chwilowego, bo w jedny jak i drugim przypadku zuzyte paliwo i tak jest sumowane
            z tym zuzytym podczas jazdy, wlasnie po to by srednie spalanie w l/100 z
            calosci, nie bylo zafalszowane o zuzyte paliwo na postoju

            --
            * nowa definicja mitomanii wg anthony.romanello :
            MITOMANIA - uleganie mitom
            • nazimno Buhaha... 12.08.09, 17:47
              """
              w pierwszym przypadku - jazda - wskaze jak najbardziej prawidlowo w
              l/100km jest "zuzyta" droga, jest zuzyte paliwo, nic nie stoi na
              przeszkodzie by zuzycie odniesz do 100km przebytej drogi
              to czy jedzie sie na biegu, czy na luzie nie ma zadnego znaczenia
              dla obliczenia zuzycia w l/100km
              """

              Wsadz samochod na prom, zapusc silnik pod pokladem, a potem policz,
              ile zuzyl paliwa na 100 mil morskich jak juz gdzies doplyniesz,
              idioto.


              • zgryzliwy1 głupiś i tyle..... 12.08.09, 23:21
                nazimno napisał:

                > Wsadz samochod na prom, zapusc silnik pod pokladem, a potem policz,
                > ile zuzyl paliwa na 100 mil morskich jak juz gdzies doplyniesz,
                > idioto.

                ty od urodzenia jestes taki durny ?
                przeciez nawet dziecko wie, ze wtedy ......kola w aucie sie nie kreca hehehe
                auto nie jedzie, nie ma co liczyc uuuuhahaha

                ale jak juz chcesz byc taki mundry to trzeba bylo zapodac lepszy przyklad -
                zapytac ile spali mi auto w l/100km jak jade po rowniku zgodnie z ruchem Ziemi,
                czy tez w przeciwna strone
                chyba wiesz co mam na mysli, chociaz to tez watpliwe przy twoim sposobie hmmm
                ...myslenia

                --
                * skyddad - Olej polsyntetyczny jest robiony ta samo technologia co syntetyczny
                ale w polowie przerwana nie dokonczona i uzupelniona srodkami uszlachetniajacymi
                jak pluczace i antykorozyjne.
                • j_malec Re: głupiś i tyle..... 13.08.09, 23:26
                  Widzę zgryźliwy że tobie to najlepiej wychodzi obrażanie ludzi.
                  Napisz proszę, ile spali samochód jadąc z górki 100 km raz z prędkością 30 km/h,
                  a drugi np. 60 km/h ze wskazaniem dajmy na to 2 l/100km. Oczywiście za każdym
                  razem na luzie. Twoje 'inteligentne' zgryźliwości i czepianie możesz sobie darować.
                  • zgryzliwy1 Re: głupiś i tyle..... 14.08.09, 00:03
                    j_malec napisał:

                    > Widzę zgryźliwy że tobie to najlepiej wychodzi obrażanie ludzi.
                    > Napisz proszę, ile spali samochód jadąc z górki 100 km raz z prędkością 30 km/h
                    > ,
                    > a drugi np. 60 km/h ze wskazaniem dajmy na to 2 l/100km. Oczywiście za każdym
                    > razem na luzie.

                    to proste jak koło
                    po pytaniu widac jednak, ze nie wszyscy potrafia dzielic i dodawac ;-(

                    jezeli te 2l/100km dotycza spalania przy 60km/h (bo tak to zrozumialem) to ten
                    sam samochod przy 30km/h wskaze spalanie 4l/100km
                    to oczywiste, jak sie wie, ze na luzie silnik zuzywa jednakowa ilosc paliwa w
                    jednostce czasu
                    skoro jedzie sie 2 razy wolniej to ten sam odcinek (tu odniesiony do 100km)
                    przejedzie sie w czasie dwa razy dluzszym
                    dwa razy dluzej sinik zuzywa paliwo, dwa razy wiecej go zuzyje na tym samym
                    dystansie - niezbyt skomplikowane liczenie, prawda ?
                    zreszta juz tkjaaa to tu wyjasnil:

                    forum.gazeta.pl/forum/w,20,98864063,98925015,Re_Na_wlaczonym.html


                    > Twoje 'inteligentne' zgryźliwości i czepianie możesz sobie daro
                    > wać.
                    w odroznieniu od ciebie, nigdy nie czepiam sie nicka
                    ale ja jestem "inteligentny" za to ty jestes inteligentny
                    dzieki za wytlumaczenie roznicy

                    ps
                    tak sobie mysle, ze gdybym mial nick np. Adolf, to zaraz oskarzylbys mnie -
                    inteligentnie - o wywolanie II Wojny Swiatowej



                    --
                    * nowa definicja mitomanii wg anthony.romanello :
                    MITOMANIA - uleganie mitom
            • nazimno Oranyboskie, co za ciemniactwo... 13.08.09, 14:51
              Odwolywanie sie do ciebie, abys cokolwiek zrozumial,
              jest bezskuteczne.

              Jezeli silnik pracuje na biegu jalowym, i sprzeglo
              jest wysprzeglone, to wartosc zuzycia paliwa
              powinna byc podawana w [l/h] niezaleznie od tego,
              czy pojazd jest w ruchu czy nie.

              Zuzycie paliwa silnika pracujacego na biegu jalowym
              nie ma zadnego zwiazku z pokonywana w tym stanie droga droga.

              Zuzycie paliwa jest zdeterminowane tylko przez
              energie potrzebna do podtrzymania obrotow biegu jalowego
              silnika i liczy sie w litrach na jednostke czasu.




              • pocomoni Re: Oranyboskie, co za ciemniactwo... 13.08.09, 15:26
                > Zuzycie paliwa silnika pracujacego na biegu jalowym
                > nie ma zadnego zwiazku z pokonywana w tym stanie droga droga.
                >

                Przy większych prędkościach rosną obroty biegu jałowego zatem i spalanie. Być
                może ma to związek z wychładzaniem się silnika i automatycznym dążeniem do
                uzyskania temperatury optymalnej.
                Może kiedyś dotrze do ciebie, że nawet przy biegu jałowym spalanie może być
                skorelowane z prędkością, a zatem i pokonywanym dystansem. Z tego co jednak
                widzę, to doskonale wychodzi ci tylko obrażanie ludzi.

                • nazimno Silnik na biegu jalowym,a droga jeszcze raz. 13.08.09, 15:35
                  Praca silnika na biegu jalowym z wysprzeglonym napedem jest
                  uzalezniona wylacznie od ukladu regulacji obrotow biegu jalowego.

                  Pokonywany dystans, predkosc to wartosci calkowicie
                  z tym nieskorelowane.

                  Samochod w tym czasie moze:

                  - zjezdzac z gorki
                  - spadac w przepasc

                  Zuzycie paliwa powinno byc podane w [l/h].

                  Jednak "roztropni inaczej" wraz z toba beda oczywiscie probowac
                  opowiadac brednie. Wisi mi to.
                    • nazimno Nie, nie jestem w bledzie. 13.08.09, 17:02
                      Wysprzeglony silnik NIE NAPEDZA pojazdu. Paliwo zuzywane jest "na
                      jednostke czasu", a nie w [l/100 km] Cala pozostala gadanina to
                      brednie.

                      Mozesz przypedalowac pedalem gazu wysprzeglony silnik.

                      Pokonywana droga sie zmieni, co?

                      Brednie i niezrozumienie zaleznosci fizycznych.
                      Tyle.
                      • pocomoni Re: Nie, nie jestem w bledzie. 13.08.09, 17:13
                        Ignorujesz fakty i konkretne argumenty. Skoro samochód, który stoi ma 800
                        obr/min a jak się toczy, obroty biegu jałowego rosną do 1200, to nonsensem jest
                        podawanie zużycia w jednostce czasu, jeśli zależy ono od prędkości.
                          • pocomoni Re: Niech ci to pani od niemieckiego przetlumaczy 13.08.09, 17:53
                            Przykro mi, że nie rozumiesz takich rzeczy, a wydawało mi się, że wytłumaczyłem
                            dostatecznie jasno.
                            No to jeszcze raz. Samochód im szybciej jedzie, tym więcej zostawia energii
                            cieplnej w otoczeniu. Silnik niestety pracuje dobrze tylko w temp. około 90
                            stopni.I tak, żeby nie zużył się za szybko, obroty silnika na biegu jałowym
                            automatycznie się podwyższają, żeby zwiększyć wydzielaną energie i temperature.
                            Reasumując, obroty jak i zużycie paliwa na biegu jałowym SĄ funkcją prędkości i
                            przebytej drogi, a jeśli tak, to prawidłowe jest podawanie zużycia paliwa w
                            jedn. odległości.
                            Dla mnie dyskusja jest zakończona. Nie będę więcej odpisywał w tym temacie.
                              • starypryka Re: To dobrze, poniewaz im wiecej napiszesz, tym 13.08.09, 18:46
                                Pytanie pierwsze:
                                Dlaczego samochód marki skoda zwany Octavia na luzie przy prędkościach powyżej
                                10km/h podaje spalanie w L/100km a poniżej tej prędkości w L/h? Pomijam fakt że
                                powinno być w dm3 a nie w litrach.
                                Pytanie drugie:
                                Czy czas i droga samochodu hamującego silnikiem uwzględniana jest w średnim
                                zużyciu paliwa na danym odcinku? I czy wtedy wynik podajemy w L/100km?
                                Pytanie trzecie:
                                Dlaczego okresy jazdy na luzie mają się nie wliczać do średniego zużycia z danej
                                trasy?

                                Przejechanie tej samej górskiej trasy raz z górek na luzie a dwa hamując
                                silnikiem da inne wyniki średniego spalania na tejże trasie.

                                Czyli tak długo jak samochód jest w ruchu tak długo sensowne jest liczenie
                                spalania na luzie w L/100km.
                                • nazimno Re: To dobrze, poniewaz im wiecej napiszesz, tym 13.08.09, 20:21
                                  Zakladam, ze "na luzie" oznacza wysprzeglenie.

                                  1. Przyjete kryterium predkosci 10 km/h jest wziete z sufitu.
                                  Wysprzeglony silnik zuzywa tylko w [l/h]

                                  2. Jezeli samochod jest w ruchu, niewysprzeglony, to jedynym
                                  rozsadnym rachunkiem jest podawanie w w l/100 km.
                                  Pomijam problematyke metody wyliczania zuzycia sredniego
                                  lub chwilowego.

                                  3. Okresy jazdy na luzie powinny wstrzymywac obliczanie usrednionego
                                  i chwilowego zuzycia w l/100 km. Takie zuzycie paliwa jest
                                  nieskorelowane z pokonywaniem dystansu, nawet, jesli pojazd
                                  sie przemieszcza, poniewaz przemieszczanie sie pojazdu zapewniac
                                  moze np. pchajaca go rodzinka lub grawitacja. Zuzycie paliwa
                                  jednak jest rejestrowane [w l/h]. Dlatego nie powinno sie
                                  wliczac tego zuzycia do puli "l/100km". Wynik jest pozbawiony
                                  sensu fizycznego. Dla draki moznaby np. wylaczyc silnik.
                                  A rodzinka niech pcha dalej, kilometry "leca", paliwa
                                  sie nie zuzywa.

                                  Sensowne jest wiec obliczanie w [l/100km] tylko wtedy, gdy
                                  silnik nie jest wysprzeglony, a pojazd sie porusza, uklad
                                  sterowania zasilaniem w paliwo pracuje aktywnie.

                                  I tyle.
                                  • starypryka Re: To dobrze, poniewaz im wiecej napiszesz, tym 13.08.09, 20:42
                                    Z fizycznego punktu Twoje wywody mają się bardzo dobrze i są sobie słuszne. Ale
                                    dla Kowalskiego, który jedzie z punktu A do punktu B już nie bardzo. A
                                    mianowicie jego interesuje ile benzyny mu ubędzie z baku na trasie o zadanej
                                    ilości kilometrów. I dla owego Kowalskiego nie ma znaczenia czy jedzie na
                                    zapiętym biegu, na luzie czy jeszcze dodatkowo wyłączy silnik. On wie że średnio
                                    zużył xL/100km i tak będzie twierdził. A czy to przeczy logice, fizyce czy
                                    czemuś tam jeszcze nie ma dla niego znaczenia. Dlatego komputery w samochodach
                                    spalone na luzie paliwo wliczają do średniej i jakiś to głębszy sens ma. Niech
                                    to będzie zwane logiką Kowalskiego...
                                      • nazimno I jeszcze jedno: 14.08.09, 10:16
                                        Sposob obliczania zuzycia paliwa przeze mnie podany poprawia jedynie
                                        przejrzystosc informacji syntetycznych.

                                        Wiesz, ile zuzywasz i w jakich okolicznosciach.

                                        Podobnie w kazdym telefonie komorkowym masz statystyke czasu rozmow
                                        wydzwonionych, odebranych i tak dalej. Wtedy wiesz jaki masz profil
                                        korzystania z telefonu. Wiesz, czy jestes gadula czy nie.


                                      • starypryka Re: Co nie zmienia prostego faktu, ze komputer 14.08.09, 11:26
                                        Niech to będzie księgowością kreatywną czy nie. Ale liczenie po "fabrycznemu" a
                                        nie po "nazimno" uwzględnia w swojej średniej np. stanie w korkach, stanie na
                                        światłach w jeździe po mieście. Dla Kowalskiego ważniejszą informacją jest ile
                                        średnio spalił jadąc z domu do pracy niż to ile spalił na czysta jazdę w litrach
                                        na 100km i ile stojąc w korkach i na światłach w litrach na godzinę.
                                        Licząc po twojemu mogło by się okazać że jeżdżąc po mieście spalanie Kowalski ma
                                        takie jak na trasie co jest bzdurą.
                                        Tak samo licząc średnie spalanie z paliwa w baku Kowalski liczy spalone paliwo i
                                        przejechany dystans. Zupełnie zbędną dla niego informacja jest ile pali jego
                                        samochód stojąc w miejscu. No chyba ze w środku zimy chce nocować w samochodzie.
                                        • nazimno Re: Co nie zmienia prostego faktu, ze komputer 14.08.09, 12:05
                                          A dla mnie istotne bylyby informacje precyzyjne, ktore producent
                                          (fabryka) zamiata w ten sposob pod dywan.

                                          Jezeli na skutek stania w korkach "przepal" jest zawyzony, to
                                          wszystkie szacunki przypominaja i tak wrozenie z fusow.

                                          W telekomunikacji tez stosuje sie oszukancze praktyki liczenia
                                          naleznosci za rozmowe, kdy klient placi w telefonii stacjonarnej
                                          za kazde napoczete 3 lub 6 minut z gory.

                                          Ciekawe, co bys zrobil, gdyby na stacji benzynowej kazali Ci placic
                                          za kazde napoczete 5 litrow...Chyba wyciagnalbys spluwe.
                                          Chodzi o metode.

                                          Wspolczesne gadzety tak sa nafaszerowane elektronika, ze nic nie
                                          stoi na przeszkodzie, aby szla za tym precyzja w stosowanych
                                          metodach i w obliczeniach.

                                          Ciekawa informacja byloby odczytanie (podobnie jak dziennego
                                          przebiegu kilometrow) licznika czasu biegu jalowego i odpowiedniego
                                          zuzycia paliwa w skali zadanego odcinka czasu, np. tygodnia/miesiaca.

                                          Wtedy dopiero Twoj stan wk....nia na sygnalizacje w Warszawie
                                          osiagnalby wartosc krytyczna. Moze wiec i lepiej, ze tej mozliwosci
                                          nie chcesz miec.

                                  • 2romki Re: To dobrze, poniewaz im wiecej napiszesz, tym 13.08.09, 20:48
                                    > 3. Okresy jazdy na luzie powinny wstrzymywac obliczanie usrednionego
                                    > i chwilowego zuzycia w l/100 km. Takie zuzycie paliwa jest
                                    > nieskorelowane z pokonywaniem dystansu, nawet, jesli pojazd
                                    > sie przemieszcza, poniewaz przemieszczanie sie pojazdu zapewniac
                                    > moze np. pchajaca go rodzinka lub grawitacja.

                                    No a co w sytuacji kiedy jedziemy z górki na biegu? W takim przypadku też
                                    przecież przemieszcza nas grawitacja, a dodatkowo nawet hamujemy silnikiem,
                                    czyli energia pobierana jest "ujemna"? Może trzeba by wtedy ująć tego zużycia?
                                  • zgryzliwy1 Re: To dobrze, poniewaz im wiecej napiszesz, tym 14.08.09, 00:51
                                    nazimno napisał:

                                    > Zakladam, ze "na luzie" oznacza wysprzeglenie.

                                    ty nie zakladaj, ty kup wreszcie jakies auto, moze wtedy nie bedziesz jak
                                    kataryna powtarzal, ze luz to tylko wtedy jak masz sprzeglo wcisniete
                                    kazdy zmotoryzowany wie, ze luz oznacza po prostu prace silnika na biegu jalowym
                                    - nie zasprzeglonego z kolami
                                    to czy wtedy jest zasprzeglony czy nie nie ma znaczenia

                                    > 2. Jezeli samochod jest w ruchu, niewysprzeglony, to jedynym
                                    > rozsadnym rachunkiem jest podawanie w w l/100 km.

                                    uuuhahahaha
                                    a co jak jest niewysprzeglony, ale tez bez wlozonego biegu - widzisz jakas roznice ?

                                    > 3. Okresy jazdy na luzie powinny wstrzymywac obliczanie usrednionego
                                    > i chwilowego zuzycia w l/100 km.

                                    powinien hohoho
                                    a jednak tak nie jest, we wszyskich samochodach jest wlasnie tak to zliczane
                                    jak ci sie nie podoba, to zawsze mozesz sobie to odliczyc (kup stoper) i wtedy
                                    bedziesz mogl podawac, ze auto spala ci np. 6 l/100km + 2l/h
                                    bedziesz pierwszy, ktory tak podaje zuzycie paliwa - miejsce w Ksiedze Guinessa
                                    masz pewne

                                    --
                                    * nowa definicja mitomanii wg anthony.romanello :
                                    MITOMANIA - uleganie mitom
                                    • crannmer Re: To dobrze, poniewaz im wiecej napiszesz, tym 14.08.09, 08:14
                                      zgryzliwy1 napisał:
                                      > jak ci sie nie podoba, to zawsze mozesz sobie to odliczyc (kup stoper) i wtedy
                                      > bedziesz mogl podawac, ze auto spala ci np. 6 l/100km + 2l/h
                                      > bedziesz pierwszy, ktory tak podaje zuzycie paliwa - miejsce w Ksiedze Guinessa
                                      > masz pewne

                                      Z niechecia, ale w meritum musze Ci przyznac racje.

                                      --
                                      MfG
                                      C.
                                      Zachowawca, aby uniknąć postępu, nie pociągnął za sznurek wychodząc z ustępu.
                                      • nazimno Od poczatku chodzi o to, ze: 14.08.09, 10:04

                                        1. Praca silnika wysprzeglonego na biegu jalowym powinna byc
                                        zaliczana do innej "szufladki" - sa to tak na prawde straty
                                        nadzwyczajne spalonego paliwa. Wowczas mozna prowadzic statystyke
                                        gdzie pod "praca jalowa: czas/zuzycie" mozna wstawic odpowiednie
                                        wartosci.

                                        2.Tylko, gdy silnik jest niewysprzeglony wyliczanie w [l/100 km]
                                        ma sens.

                                        I o to wlasnie chodzilo. Czy to jest takie rewolucyjne?

                                        W ten sposob wyliczanie srednich w [l/100 km] nie bedzie obarczone
                                        falszywa statystyka. A dlaczego nie mialoby byc wlasnie tak, co?
                                        To, ze "na fabryce" robia inaczej, nie jest dla mnie zadnym
                                        argumentem.

                                        Podobnie robi kazdy ksiegowy, ktory wie ile i na co wydaje
                                        w firmie. Wtedy mozna pokazac palcem tego, ktory wyrzuca forse w
                                        bloto. I o to chodzi.


                                        • mobile5 Re: Od poczatku chodzi o to, ze: 14.08.09, 14:43
                                          nazimno napisał:
                                          > 1. Praca silnika wysprzeglonego na biegu jalowym powinna byc
                                          > zaliczana do innej "szufladki" - sa to tak na prawde straty
                                          > nadzwyczajne spalonego paliwa. Wowczas mozna prowadzic statystyke
                                          > gdzie pod "praca jalowa: czas/zuzycie" mozna wstawic odpowiednie
                                          > wartosci.
                                          > W ten sposob wyliczanie srednich w [l/100 km] nie bedzie obarczone
                                          > falszywa statystyka. A dlaczego nie mialoby byc wlasnie tak, co?
                                          > To, ze "na fabryce" robia inaczej, nie jest dla mnie zadnym
                                          > argumentem.

                                          Fabryki podają zużycie wg standardowych procedur symulujących określone warunki jazdy. Że tobie się takie procedry nie podobaja, to nie usprawiedliwienie dla chamówy którą robisz.
                                    • nazimno Blad. Nie 2 l/h,a : 14.08.09, 10:24
                                      6 l /100 km i w czasie lacznym np. 05h24m10s 4,12 l paliwa.

                                      Wartosc srednia zuzycia paliwa dla podtrzymania biegu jalowego
                                      silnika jest znana a priori. To jest dana typowa dla silnika.

                                      Nas interesuje LACZNY czas pracy silnika na biegu jalowym
                                      i wartosc zuzytego paliwa w tym czasie. I o to mi chodzilo.

                                      Producenci samochodow moga to bardzo latwo zmienic.
                                      Tylko, ze wtedy klient mialby zbyt wiele jasnych kryteriow oceny.
                                      A to jest im nie na reke.

                                      Co przeszkadza Ci otrzymac dane precyzyjne?
                                      Nie lubisz takich danych?
                                      Fabryka niekoniecznie ma racje.
                                      Tyle.
                            • crannmer Bajkopisarz 14.08.09, 09:03
                              pocomoni napisał:

                              > No to jeszcze raz. Samochód im szybciej jedzie, tym więcej zostawia energii
                              > cieplnej w otoczeniu.

                              Teza niescisla az do blednosci, ale niech tam.

                              > Silnik niestety pracuje dobrze tylko w temp. około 90
                              > stopni.I tak, żeby nie zużył się za szybko, obroty silnika na biegu jałowym
                              > automatycznie się podwyższają, żeby zwiększyć wydzielaną energie i temperature.

                              Bzdura. Obroty biegu jalowego na zimnym silniku sa podwyzszone, albowiem
                              zupelnie zimny silnik nie pracuje na niskich obrotach stabilnie. I tyle.

                              > Reasumując, obroty jak i zużycie paliwa na biegu jałowym SĄ funkcją prędkości i
                              > przebytej drogi,

                              Obroty na biegu jalowym definitywnie nie sa funkcja przebytej drogi i predkosci.

                              > Nie będę więcej odpisywał w tym temacie.

                              Moze to i lepiej. Nie bedziesz bajek opowiadal.
                              --
                              C.
                              Hier sieht man ihre Trümmer rauchen
                              Der Rest ist nicht mehr zu gebrauchen
                      • etom Re: Nie, nie jestem w bledzie. 14.08.09, 00:27
                        nazimno napisał:

                        > Wysprzeglony silnik NIE NAPEDZA pojazdu. Paliwo zuzywane jest "na
                        > jednostke czasu", a nie w [l/100 km]

                        Popelniasz blad w rozumowaniu.
                        Silnik na luzie czy tez na biegu nie spala paliwa w jednostce czasu, czy tez w
                        jednosce drogi - silnik w ogole spala paliwo.
                        To czy ilosc tak zuzytego paliwa odniesiemy do jednostki czasu, czy tez drogi,
                        to tylko kwestia wyliczen, dla celow porownawczych.

                        Tak podobnie jak z szybkoscia.
                        Nie ma czegos takiego jak szybkosc (zaraz mnie tu zlinczuja) to tylko wyliczenie
                        polegajace na podzieleniu przebytego dystansu przez czas na to potrzebny.
                        Najlatwiej to sobie uswiadomic, chcac zmierzyc szybkosc w jednym konkretnym
                        punkcie. To niemozliwe, bo brak jest wtedy przedzialu drogi w ktorym bylby
                        zmierzony czas - nie ma co dzielic, nie ma szybkosci.
                        Kazdy przyrzad pomiarowy mierzacy szybkosc, musi zmierzyc tez czas przebytego
                        odcinka (np.radar)

                        Dlatego bledne jest mowienie, ze silnik spala paliwo w l/h (czy tez w
                        l/100km)

                        --
                        * Polskę poćwiartowano na trzy nierówne połowy.
                        • crannmer Jestes 14.08.09, 08:11
                          etom napisał:

                          > chcac zmierzyc szybkosc w jednym konkretnym
                          > punkcie. To niemozliwe, bo brak jest wtedy przedzialu drogi w ktorym bylby
                          > zmierzony czas - nie ma co dzielic, nie ma szybkosci.

                          Miales w szkole na matematyce pochodne, racznek rozniczkowy i infinitezymalia?

                          Jesli miales, to chyba zapomniales :-)

                          > Kazdy przyrzad pomiarowy mierzacy szybkosc,
                          > musi zmierzyc tez czas przebytego
                          > odcinka (np.radar)

                          Pudlo.
                          Radar doplerowski nie mierzy ani czasu, ani przebytego odcinka.

                          > Dlatego bledne jest mowienie,

                          Bledna i bezprzedmiotowa jest cala dyskusja na tym watku.

                          --
                          MfG
                          C.
                          So you want to write a fugue?
                          • etom Re: Jestes 14.08.09, 11:53
                            crannmer napisał:

                            > etom napisał:
                            >
                            > > chcac zmierzyc szybkosc w jednym konkretnym
                            > > punkcie. To niemozliwe, bo brak jest wtedy przedzialu drogi w ktorym bylb
                            > y
                            > > zmierzony czas - nie ma co dzielic, nie ma szybkosci.
                            >
                            > Miales w szkole na matematyce pochodne, racznek rozniczkowy i infinitezymalia?

                            Nie majac funkcji (co od biedy mozna przyrownac do przedzialu czasu/drogi z
                            mojej analogii) rachunek rozniczkowy na nic sie zda.
                            Poza tym to nadal jest tylko wyliczenie - czyli matematyka - parametru ktory
                            nazywamy szybkosc.

                            > > Kazdy przyrzad pomiarowy mierzacy szybkosc,
                            > > musi zmierzyc tez czas przebytego
                            > > odcinka (np.radar)

                            > Pudlo.
                            > Radar doplerowski nie mierzy ani czasu, ani przebytego odcinka.

                            Posrednio jednak mierzy.
                            To ze przedzial czasowy pomiaru moze nawet zblizac sie do zera, nie oznacza ze
                            go nie ma.
                            Ja mowilem o pomiarze w punkcie bezwymiarowym.

                            --
                            * Maćko usłyszał tętent kopyt i zobaczył Jagienkę wybiegającą z lasu.
                            • crannmer Re: Jestes 14.08.09, 16:04
                              etom napisał:

                              > Nie majac funkcji (co od biedy mozna
                              > przyrownac do przedzialu czasu/drogi z
                              > mojej analogii) rachunek rozniczkowy na nic sie zda.

                              Indukcyjne szybkosciomierze nie mierza zadnej drogi, ani czasu. Ich funkcja
                              przenoszenia
                              f(predkosc katowa)= predkosc pojazdu
                              jest wlasnie taka infinitezymalna.

                              > Poza tym to nadal jest tylko wyliczenie
                              > - czyli matematyka - parametru ktory
                              > nazywamy szybkosc.

                              Ten parametr jako wlasciwosc ciala mozna doskonale zdefiniowac dla
                              bezwymiarowego punktu.

                              > Posrednio jednak mierzy.

                              Radar doplerowski nie mierzy ani posrednio, ani bezposrednio czasu, ani
                              przebytej drogi. Lecz ze zmiany czestotliwosci wylicza roznice predkosci miedzy
                              antena, a mierzonym obiektem.

                              > To ze przedzial czasowy pomiaru

                              Przedzial czasowy pomiaru nie ma nic wspolnego z czasem przejazdu jakiegos
                              odcinka. Skoro podczas pomiaru nie ma pomiaru dlugosci tego odcinka.

                              > Ja mowilem o pomiarze w punkcie bezwymiarowym.

                              I takim jest wlasnie pomiar radarem doplerowskim albo indukcyjnym predkosciomierzem.

                              --
                              MfG
                              C.
                              It's a pleasure that is bound to satisfy, so why don't you try?
                              • etom Re: Jestes 15.08.09, 03:29
                                crannmer napisał:

                                > Radar doplerowski nie mierzy ani posrednio, ani bezposrednio czasu, ani
                                > przebytej drogi. Lecz ze zmiany czestotliwosci wylicza roznice predkosci miedzy
                                > antena, a mierzonym obiektem.

                                A te zmiany czestotliwosci biora sie niby skad ?
                                Nie czasem z powodu przyblizania/oddalania sie obiektu, czyli musi zaistniec/byc
                                zmierzony przedzial drogi i to w konkretnym czasie ?
                                Co z tego, ze nie bezposrednio przez stoper, czy miarke - zmienia to cos ?

                                Niestety musze stwierdzic, ze bredzisz.
                                Na dodatek jestem pewien, ze o tym wiesz, ale z sobie tylko znanych powodow, nie
                                potrafisz tego przyznac.
                                A wiem, ze sa tu tacy, ktorzy znaja ten powod.

                                --
                                * Maćko usłyszał tętent kopyt i zobaczył Jagienkę wybiegającą z lasu.
      • tkjaaa Re: Na włączonym 12.08.09, 16:05
        mejson.e napisał:

        > Spalanie na luzie jest małe, ale jakieś jednak jest - może i te 1,1 l/100 km

        To oczywiste, ze mozna je wtedy tez wyliczyc w l/100km :-)
        To dokladnie to samo, co przy jezdzie na biegu.
        Dzieli sie zuzyte paliwo przez przejechany dystans w km i odnosi do 100km - ale
        to przeciez truizm ?

        To, ile wyniesie zuzycie (w l/100km) zalezy tylko od szybkosci jazdy, oczywiscie
        przyjmujac jakies stale zuzycie paliwa, silnika krecacego sie na luzie (w l/h)

        Np. w moim samochodzie, jadac 50km/h na luzie, wskaznik wskazuje zuzycie
        chwilowe ok. 1.5l/100km, przy 100km/h wskazuje ok. 0.75l/100km, co zreszta mozna
        jedno z drugiego wyliczyc.
        Wychodzi z tego, ze zuzycie chwilowe wynosi ok. 0.75l/h i jest oczywiscie stale,
        niezalezne od szybkosci.
    • obydopiatku Re: Ile paliwa zostanie .... 11.08.09, 16:10
      pytka50 napisała:

      > Mam takie pytanie jeśli przykładowo jedziemy z górki na luzie
      to
      > pokazujący komputer 1,1 spalania to prawda czy fałsz
      >
      > i druga cześć pytania jeśli z tej samej górki pojedziemy na
      wyłączonym
      > silniku to ile spali nasz samochód???
      > pozdrawiam

      rzezczywiście pytanie jest dwuczłonowe.
      człon 1 .
      pytanie raczej filozoficzne. "komputer pokazujący spalanie xx l/100
      to prawda czy fałsz?" . a czy np. kubek z kawą stojący koło mnie to
      prawda czy fałsz
      człon 2.
      nie mniej interesujący. pomijam takie banały jak spalenie okładzin
      hamulców. pytka50 to musi być jakiś wysokiej klasy filozof: "czy jak
      jest zgaszone to się pali czy się nie pali"

      chłopaki rozpędzili się i zaczęli liczyć średnie spalanie (zakładam
      że paliwa) przy jeździe na luzie, a dlaczego nie liczyli średniego
      spożycia batoników w takim samym przypadku, bo u mnie to dąży do
      zera, ale u mojego kolesia to tak 3szt na tej samej górce.

      czekam na następne dylematy egzystencjale pytka50
      • crannmer Re: pytanie 14.08.09, 16:06
        2romki napisał:

        > Czy do obliczenia średniego
        > zużycia komputer bierze pod uwagę paliwo spalane w
        > czasie postoju samochodu?

        Do oblliczania sredniego uzycia paliwa i komputer i zwykly uzytkownik bierze pod
        uwage cale spalone paliwo. W tym i to spalone podczas pracy na dobrowolnym lub
        wymuszonym postoju oraz podczas jazdy na luzie.
        --
        MfG
        C.
        While a stretto diminution is an obvious solution
    • alek31 Re: Ile paliwa zostanie .... 15.08.09, 09:25
      Swoją drogą, sprawdzaliście, czy te Wasze komputery pokazują prawdę. Ja zawsze leję paliwo do pełna (drugiego odbicia), kasuję jeden z liczników i przy nastepnym tankowaniu wyliczam sobie rzeczywiste spalanie. Jeszcze mi się nie zdarzyło, żeby tak uzyskany wynik pokrył się ze wskazaniem komputera. W jednym aucie komputer zawsze pokazywał mi wyższe spalanie, w drugim niższe o 0,5-1 l/100km.

      Pokazywanie spalania w l/100km, gdy samochód JEDZIE na biegu jałowym jest dla mnie całkowicie naturalne - samochód pokonuje odległość w czasie, a silnik pobiera paliwo w tym samym czasie. Co w tym dziwnego ?
    • morderator Re: Ile paliwa zostanie .... 15.08.09, 10:31
      poruszajac sie po górskich drogach z cztrema osobami na pokładzie samochód spalał srednio niecałe 8l/100km. Uzywane biegi to 2,3,4 przeważnie 3. Spalanie po trasie niecałe 10l/100km i dwie osoby na pokładzie z prędkością polską autostradową.
    • marek.usc pytanie proste jak cep a wy problemy robicie:D 15.08.09, 16:40
      1. samochód na luzie pali tyle ile przy włączonym silniku na postoju, silnik działa bez żadnego obciążenia a więc być może to prawda, w takim wypadku komputer powinien zmieniać jednostki nie
      l/100km tylko l/h pracy silnika tak jak jest to przykładowo w kosiarkach bo jeśli by np górka miała 100km i ty cały czas byś z tej górki jechała z prędkością 100km/h na tym luzie to ile by ci samochód spalił...ano spaliłby ci tyle samo co godzine stania na parkingu z właćzonym silnikiem
      2. samochód z wyłączonym silnikiem nie pali nic:)

      .............................
      Powiedzmy stop TROLOM!
      • pocieszne Re: pytanie proste jak cep a wy problemy robicie: 17.08.09, 16:18
        marek.usc napisał:

        > 1. samochód na luzie pali tyle ile przy włączonym silniku na postoju....

        no tak, ale tylko jak liczysz w l/h
        jak w l/100km to juz zalezy od szybkosci

        > 2. samochód z wyłączonym silnikiem nie pali nic:)

        to mi sie najbardziej podba :-)

        --
        -Jak długo należy patrzeć na teściową jednym okiem?
        -Tak długo aż się muszka zgra ze szczerbinką.
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.