Dodaj do ulubionych

Smutne wnioski po przeczytaniu forum Oszczedzanie

13.11.09, 16:56
Podczytuje to forum od jakiegos czasu i jest mi jakos 'lyso'.
Pomijam pozyteczne i zdroworozsadkowe wskazowki na temat
oszczedzania,ale uderza mnie to jak fatalnie zyje sie w Polsce.
Kiedy widze co ludzie jedza (zachwalana czesto na tym forum dieta
uboga w proteiny, malo warzyw, oszczedzanie na owocach sezonowych),
nigdzie nie wychodza bo "kawa na miescie za droga", "piwo mozna
wypic w domu" itp.to mnie ogrania smutek. Czy Wasze zycie tylko na
tym polega?
Widze,ze dobrze zrobilam emigrujac.
Czekam na lincz smile
Obserwuj wątek
Edytor zaawansowany
          • anyx27 Re: Smutne wnioski po przeczytaniu forum Oszczedz 13.11.09, 21:56
            Najbardziej dołujące jest to, ze ludzie oszczedzają, bo MUSZĄ, a nie chcą. I w
            tym jest chyba najwiekszy problem. Przykre,ze musza oszczędzać na jedzeniu,
            jedząc przysłowiowego "psa z budą", bo inne rzecyz są za drogie. Niestety u nas
            w Polsce ciągle jeszcze zdrowe odzywianie dużo kosztuje sad
      • anetapzn Re: Smutne wnioski po przeczytaniu forum Oszczedz 14.11.09, 09:25
        linn_linn napisała:

        > Co do kawy, to uwazam, ze maja racje. We Wloszech place za kawe 0,70-1,0 euro,
        > wiec np. ceny warszawskie sa dla mnie do przyjecia. Nie chodzi o oszczedzanie,
        > ale zdrowy rozsadek.

        Ja akurat kilka razy w roku po ok. tygodniu jestem we Włoszech i co mi sie
        strasznie podoba, to "wpadanie" do kafejki przed praca na szybką kawę na stojaco
        przy bufeciesmile. U nas no niestety wypicie kawy za 7-8 zl. przed praca to z lekka
        luksus. Smutne ale prawdziwe. Nigdy nie przeliczam cen z Włoch czy Austrii na
        pln, tylko zawsze patrzę na relacje cena- płaca w danym kraju. No i
        (przynajmniej moim zdaniem, może sie myle) kawa przed pracą w Italii jest
        proporcjonalnie tańsza niż kawa wypita w Polsce.
    • akacjax Re: Smutne wnioski po przeczytaniu forum Oszczedz 13.11.09, 17:04
      Skąd pomysł linczu? Taka podpucha?
      Niestety nie wszyscy mogą wyjechać, nie wszyscy mogą zarabiać na tyle, by żyć
      jak na zachodzie, zwłaszcza, gdy zarobki raczej krajowe, a ceny światowe.
      Wkurzający jest ten kraj, to fakt. A jeszcze takie teksty: cena musi wzrosnąć,
      bo takie są wymogi unii...szkoda, że nie dotyczy to płac.
      Obecnie poziom świadomości ludzi jest na tyle wysoki, że przejmują się swoja
      sytuacją i należy podziwiać, że sobie radzą.
      Szkoda, że po prostu muszą, o ileż weselej byłoby żyć tak w ramach ekstremalnego
      hobby tylko.
      • akacjax p.s. 13.11.09, 17:07
        O tych warzywach i owocach sezonowych, to chyba nieporozumienie. Tu raczej się
        je zachwala, pomijając, że sezon świeżych warzyw i owoców-"mniej- chemicznych" w
        naszym kraju raczej króciutki.
        • iza1973 Re: Smutne wnioski po przeczytaniu forum Oszczedz 13.11.09, 17:28
          nie wiem skąd Twoje przekonanie, że naszą myślą przewodnią każdego dnia jest
          "ile mogę wydać". to jest forum o oszczędzaniu, i dlatego aspekty finansowe
          naszego życia tu omawiamy. a jak ktoś miał zaje...ty seks ostatniej nocy, to
          albo się tym nie chwali albo robi to na innym forum. tak samo jak odnosi bądź
          nie sukcesy w pracy, albo ma problemy z dziećmi. to jest po prostu forum o
          oszczędzaniu. poza tym wystarczy trochę pojeździć na zachód, szczególnie do
          krajów o kulturze protestanckiej, i łatwo się przekonać że tam tez ludzie nie
          przepuszczają kasy na prawo i lewo. i z tego buduje się bogactwo tych narodów.
          oczywiście z drugiej strony są stany - rozdmuchana ponad wszelki umiar
          konsumpcja i życie na kredyt... powoli widać do czego to prowadzi.
          wysnułas wnioski że oszczędzamy na owocach, białku itp. z tego co ja widzę, to
          nikt nikomu nie wmawia że lepiej zjeść placki ziemniaczane na starym smalcu
          zamiast sałatki z warzyw sezonowych. raczej wymieniamy się sposobami, jak te
          sezonowe warzywa taniej kupić, i jak dobrze wykorzystać.
          --
          finansekobiecareka.blox.pl/html
    • araceli Re: Smutne wnioski po przeczytaniu forum Oszczedz 13.11.09, 17:06
      lusiabiega napisała:
      > Podczytuje to forum od jakiegos czasu i jest mi jakos 'lyso'.
      (...)
      > Kiedy widze co ludzie jedza (zachwalana czesto na tym forum dieta
      > uboga w proteiny, malo warzyw, oszczedzanie na owocach sezonowych),
      > nigdzie nie wychodza bo "kawa na miescie za droga", "piwo mozna
      > wypic w domu" itp.to mnie ogrania smutek. Czy Wasze zycie tylko na
      > tym polega?

      Troll albo bardzo nieuważnie czytasz. Bardzo.
    • woman-in-the-city Re: Smutne wnioski po przeczytaniu forum Oszczedz 13.11.09, 17:08
      Eeee tam zaraz lincz, nam się żyje sielsko-anielsko tylko czasem, zwłaszcza
      przed sezonem depresyjno-grypowym wzrasta poczucie krzywdywink A wystarczyłoby
      mieszkac gdziekolwiek na południu, człek by zerwał witamin prosto z krzaka i
      radosny by był, i zdrowszy. A tak zimno, drogo, ogrzewanie i inne "luksusy"
      kosztują, siedzimy zatem jak krety po ciemku coby oszczędniej było i do tego
      domowej roboty nalewka na rozgrzewkę i zasmażka, a co wink
    • araceli Do lusiabiega 13.11.09, 17:37
      lusiabiega napisała:
      > Widze,ze dobrze zrobilam emigrujac.

      Piszesz, że mieszkasz w Anglii. Odpowiedz proszę na pytania - czy:
      - posiadasz tam własny dom/mieszkanie (nawet na kredyt) czy wynajmujesz coś na spółkę z rodziną/znajomymi
      - czy posiadasz własny samochód
      - czy studiujesz/dokształcasz się tam
      - jaką kwotę odkładasz co miesiąc żyjąc tak jak według Ciebie jest 'normalnie' z rozrywkami i dobrym jedzeniem włącznie
      • lusiabiega Re: Do lusiabiega 13.11.09, 17:41
        Mam mieszkanie w Anglii i nieruchomosc w Hiszpanii.
        Nie posiadam samochodu-nie bylabym dobrym kierowca, nie jest mi i
        tak potrzebny.
        Studia skonczone w Polsce i w UK.
        Ok 2 tys futnow co miesiac idzie na lokaty bankowe-wiec moge
        powiedziec,ze tyle odkladam.
        • araceli Re: Do lusiabiega 13.11.09, 17:46
          Piszesz, że masz własną działalność. W Polsce w dobrym biznesie też się da wiele zarobić. Jak się porównuje piernik do wiatraka to potem wychodzą takie kwiatki.

          Morze emigrantów w UK nie stać żeby odłożyć 200funtów. Do nich się porównuj.
            • araceli Re: Do lusiabiega 13.11.09, 17:56
              Lusiu - jak jest się obrotnym,z dobrym zawodem to i w Polsce się zarobi. Jasne - tu jest gorzej ale stawianie sprawy 'Polska ciemnota' i 'Anglia mlekiem i miodem płynąca' jest conajmniej śmieszne.

              I wiem co mówię - akurat jestem z 'pokolenia' które pierwsze za pracą do UK wyjechało (niektórzy jeszcze jeździli nielegalnie). Jednym się powiodło - innym nie. Dokładnie tak samo jak w Polsce.

              Jesteś emigrantką więc sama na co dzień to widzisz - ilu Polaków w UK zarabia tyle co Ty? Ilu się powiodło?
            • serendepity Re: Do lusiabiega 14.11.09, 15:32
              Jak odkladasz 2000 tys to jestes niezla. Co to za dzialalnosc, z ktorej mozna
              odlozyc 2mln funtow miesiecznie?

              Mysle, ze na forum o oszczedzaniu warto by bylo chociaz przylozyc sie do
              poprawnego pisania liczb.
          • joankb Re: Do lusiabiega 13.11.09, 17:55
            Też porównujesz piernik do wiatraka (częściowo)
            Potworną konieczność posiadania mieszkania na własność smile) odczuwamy w Polsce, w
            Anglii - i to prawie koniec.
            Francuzi, Szwedzi, Duńczycy, inne nacje całkiem szczęśliwie żyją wynajmując
            mieszkania. Całe życie. Wynajmując, zmieniając lokalizacje, metraże, piętra itp.
            Rynek tam inaczej wygląda - wiem, ale dla całkiem dużej grupy europejczyków
            mieszkanie nie musi być własne.

            --
            Zapłatą za grzech jest śmierć, ale taka sama jest nagroda za cnotę.
            • araceli Re: Do lusiabiega 13.11.09, 17:58
              joankb napisała:
              > Potworną konieczność posiadania mieszkania na własność smile) odczuwamy w Polsce,

              Chodziło mi raczej o możliwość utrzymania nieruchomości (mieszkania/domu) samodzielnie. Wielu emigrantów wynajmuje coś w parę osób bo samodzielnie ich nie stać. I nigdy przy ich zarobkach stać ich nie będzie.
              • kasiamat00 Re: Do lusiabiega 13.11.09, 18:19
                Czy tych samych emigrantów, pracujących na takich samych stanowiskach w Polsce,
                byłoby stać na samodzielne utrzymanie mieszkania? Szczerze wątpię. To, że
                większość emigrantów pracuje na sporo niższych stanowiskach niż pracowała(by) w
                kraju, to już inna bajka.

                Patrząc po znajomych wyemigrowanych jakiś czas temu, którzy robią za granicą to
                samo co robiliby w Polsce (doktoraty albo praca jako specjalista z kilkuletnim
                doświadczeniem) - im żyje się łatwiej.
                • matt2 Re: Do lusiabiega 13.11.09, 18:22
                  kasiamat00 napisała:
                  > Patrząc po znajomych wyemigrowanych jakiś czas temu, którzy robią za granicą to
                  > samo co robiliby w Polsce (doktoraty albo praca jako specjalista z kilkuletnim
                  > doświadczeniem) - im żyje się łatwiej.

                  Ja nie przeczę, ale sporo musieli w tym celu poświęcić.

                  Maciej
                • araceli Re: Do lusiabiega 13.11.09, 18:28
                  kasiamat00 napisała:
                  > Patrząc po znajomych wyemigrowanych jakiś czas temu, którzy robią za granicą to
                  > samo co robiliby w Polsce (doktoraty albo praca jako specjalista z kilkuletnim
                  > doświadczeniem) - im żyje się łatwiej.

                  Nie przeczę - tylko ilu takich jest? Ilu jest traktowanych na równi z
                  obywatelami UK? Ludzie zawsze emigrowali i pewnie nadal będą a co człowiek to
                  historia - jedne z happy endem inne jak z kiepskiego dramatu.
                  • kasiamat00 Re: Do lusiabiega 13.11.09, 19:04
                    Przypominam od czego się wątek zaczął - od tego, że w Polsce jest drogo i za
                    granicą osobie o podobnych kwalifikacjach i pracującej na podobnym stanowisku
                    żyje się łatwiej. To, czy komuś uda się zaaklimatyzować w innym środowisku, to
                    już inna bajka.
                    • araceli Re: Do lusiabiega 13.11.09, 19:21
                      kasiamat00 napisała:
                      > Przypominam od czego się wątek zaczął - od tego, że w Polsce jest drogo i za
                      > granicą osobie o podobnych kwalifikacjach i pracującej na podobnym stanowisku
                      > żyje się łatwiej

                      Przeczytaj jeszcze raz pierwszego posta. Nigdzie autorka nie napisała tego co Ty.
                    • matt2 Re: Do lusiabiega 13.11.09, 19:30
                      kasiamat00 napisała:

                      > Przypominam od czego się wątek zaczął - od tego, że w Polsce jest drogo i za
                      > granicą osobie o podobnych kwalifikacjach i pracującej na podobnym stanowisku
                      > żyje się łatwiej. To, czy komuś uda się zaaklimatyzować w innym środowisku, to
                      > już inna bajka.


                      Ciekawe jak łatwiej, skoro język jest drugim językiem, inne są realia, których
                      trzeba się nauczyć od początku, nie ma się wsparcia rodziny itp. itd. A jeśli
                      nawet więcej zarabiają, to ja tylko chciałbym zaznaczyć, jakie są koszty życia
                      np. w Londynie:
                      - mieszkanie M3: 200.000 funtów (1.000.000 zł)
                      - bilet miesięczny (strefy 1-6): 200 funtów (1000 zł)
                      - kurczak: 4 funty (20 zł)
                      - 6 jajek: 1,50 funta (7,50 zł)
                      - chleb: 1,40 funta (7,25 zł)...

                      No niby tylko kilka razy więcej niż w Polsce... i jak się zarabia, np. 15 funtów
                      na godzinę, to można sobie żyć na takim samym poziomie, jak w Polsce przy płacy
                      10 zł/godz., ale mnie to nie przekonuje. Zostaję smile

                      Maciej
                      • serendepity Re: Do lusiabiega 14.11.09, 15:37
                        Tylko nikt, nie przelicza tych cen na zlotowki tylko porownuje sie je raczej do
                        zarobkow.
                        Kogo obchodzi ile w zlotowkach bedzie kosztowac te 6 jajek? Liczy sie to ile i
                        jakie produkty mozna kupic za minimalna stawke godzinowa. Na przyklad ile litrow
                        paliwa kupisz za 1h pracy przy minimal wage. Tudziesz ile kaw.

                        P.S. Wielka Brytania nie konczy sie na Londynie, a na polnocy jest dosc tanio, a
                        minimalne zarobki sa takie same, wiec nawet sprzatajac kible jest latwiej.

                        Czy sprzataczka w Warszawie moze liczyc na 55zl/1h pracy? Na pewno moze liczyc
                        na 10 funtow za godzine. Jak jest tania to 7 funtow/1h.
              • jamesonwhiskey Re: Do lusiabiega 13.11.09, 18:30
                > zielnie. Wielu emigrantów wynajmuje coś w parę osób bo samodzielnie ich nie sta
                > ć. I nigdy przy ich zarobkach stać ich nie będzie.

                masz bardzo zatęchłe info, fakt na poczatku ludzie wynajmowali razem,
                ale jak sie gdzies poprostu zaczyna mieskzac a nie oszczedzac na powrot do
                polski to juz sprawa wyglada inaczej
                z mojej grupy znajomych nikt juz nie mieszka na kupie
                • araceli Re: Do lusiabiega 13.11.09, 18:39
                  jamesonwhiskey napisał:
                  > masz bardzo zatęchłe info, fakt na poczatku ludzie wynajmowali razem,
                  > ale jak sie gdzies poprostu zaczyna mieskzac a nie oszczedzac na powrot do
                  > polski to juz sprawa wyglada inaczej
                  > z mojej grupy znajomych nikt juz nie mieszka na kupie

                  Chyba kręcimy się w niezrozumieniu. Owszem - jak się przestaje oszczędzać to się mieszka samemu. A w Polsce nie??

                  Chodzi mi o to, że bez sensu jest porównywać pensje (i ile można za nie kupić) w przeliczeniu na PLN bo właśnie jak się policzy NORMALNE życie - dom/mieszkanie, samochód, wakacje, płatne szkoły/studia to okazuje się, że kokosów nie ma - wychodzi się na zero.

                  Natomiast mam wrażenie, że większość osób informacje o tym wielkim 'dobrobycie' czerpie jeszcze z czasów jak ludzie jeździli, mieszkali na kupie i oszczędzali ile się da, żeby jak najwięcej przywieźć. A że funciak był kiedyś powyżej 6zł to jak znajomi ze studiów kilkaset funtów z wakacji przywieźli to było WOW. Ci sami pracując po studiach w UK na przeciętnych stanowiskach (niefizycznych) trzymający przyzwoity standard 2tys miesięcznie nie są w stanie odłożyć (ja w PL jestem).
                  • jamesonwhiskey Re: Do lusiabiega 14.11.09, 14:43
                    > Chodzi mi o to, że bez sensu jest porównywać pensje (i ile można za nie kupić)
                    > w przeliczeniu na PLN bo właśnie jak się policzy NORMALNE życie - dom/mieszkani
                    > e, samochód, wakacje, płatne szkoły/studia to okazuje się, że kokosów nie ma -
                    > wychodzi się na zero.

                    taaaaaaaa, ten temat byl juz wielkorotnie maglowany
                    np tutaj

                    forum.gazeta.pl/forum/w,720,50051091,,Wiecie_jaka_w_Polsce_bieda_.html?v=2

                    nie chce mi sie nawet tego pisac wiec tylko przytocze jeden z watkow z tego watku

                    "Przypominam kazdemu kto by przy tej okazji wystrzelil ze 900zl w PL to
                    dokladnie to samo co 900GBP w sensie sily nabywczej o benzynie w UK za 85
                    groszy, nowych autach po 7500zl, 200gr Nescafe Gold w sklepie za 3zl 50 gr TV
                    plazmowym za 1000-1400zl, porzadnych butach za 40-60zl, oryginalnych dopier oco
                    wydanych plytach kompaktowych po 7-11 zlotych, 1kg cukru za 75groszy itp itd"


                    wiec naprawde nie wyskakuj mi , ze jest tak samo
                    naskoczyliscie na autorke watku ale dokladnie rozumiem o co jej chodzi
                    poprostu smutne ze w pl normalnie pracujaca osoba musi sie zastanawiac co ma
                    kupic do zjedzenia , czy zastanawiac sie czy wlaczyc ogrzewanie czy moze nie
                  • mamabianusi Re: Do lusiabiega 15.11.09, 14:01
                    Mieszkalam w Anglii 2 lata, tam urodiłam pierwsze dziecko. W
                    tamtejszym zyciu podstawowa sprawa była taka, że pracujac za
                    minimalne wynagrodzenie jest się w stanie niormalnie życ-wynajac
                    mieszkanie, nie oszczedzać na jedzeniu itp.Pamiętam jakim szokiem
                    dla mnie było,że za godzinę pracy 2 osoby maja calkiem niezle
                    jedzenie na caly dzien. w Polsce przy minimalnej pensji raczej nie
                    byłoby to możliwesmile
                    --
                    Bianka 24.02.2006
                    Agatka 18.09.2008
            • alba.alba W Polsce są chore przepisy 15.11.09, 23:07
              joankb napisała:
              > Potworną konieczność posiadania mieszkania na własność smile) odczuwamy w Polsce,
              > w
              > Anglii - i to prawie koniec.
              > Francuzi, Szwedzi, Duńczycy, inne nacje całkiem szczęśliwie żyją wynajmując
              > mieszkania. Całe życie. Wynajmując, zmieniając lokalizacje, metraże, piętra itp

              Ta potrzeba posiadania mieszkania na własność wynika z tego prostego faktu, że w Polsce trzeba mieć miejsce stałego zameldowania. A żaden wynajmujący nie chce się godzić na zameldowanie najemcy, bo potem trudno się takiej osoby pozbyć wraz z końcem umowy najmu. Nawet z czasowym meldunkiem wynajmujący robią problemy mimo że najemca ma do tego prawo.

              W Polsce w dowodzie i na prawie każdym formularzu jest rubryka dotycząca stałego zameldowania. To ukształtowało taką mentalność Polsków, że jak ktoś nie jest nigdzie zameldowany, to jest "podejrzany menel". Gdy w dowodzie nie ma adresu, to nikt takiej osoby nie zatrudni, nie zawrze z nią umowy, nie przyzna kredytu, nie da telefonu na abonament, itd.
              • only_marcopol Re: W Polsce są chore przepisy 16.11.09, 08:11
                alba.alba napisała:


                >
                > W Polsce w dowodzie i na prawie każdym formularzu jest rubryka dotycząca stałeg
                > o zameldowania. To ukształtowało taką mentalność Polsków, że jak ktoś nie jest
                > nigdzie zameldowany, to jest "podejrzany menel". Gdy w dowodzie nie ma adresu,
                > to nikt takiej osoby nie zatrudni, nie zawrze z nią umowy, nie przyzna kredytu,
                > nie da telefonu na abonament, itd.

                a dla mnie to całkiem zrozumiałe daj takiemu człowiekowi co nie ma stałego
                zameldowania kredyt a potem szukaj wiatru w polu - wiem wiem nie wszyscy sa
                nieuczciwi ale wiele osób by to wykorzystało.
                Chore jest to że Państwo nie zapewnia większej ilości mieszkań i dlatego sa
                takie ceny sad
              • joankb Re: W Polsce są chore przepisy 16.11.09, 10:42
                Nie tylko - w Polsce jest chora gospodarka mieszkaniowa.
                W tych krajach gdzie najmu najwięcej przeważnie NIE WYNAJMUJESZ od osoby
                prywatnej. Są zasoby gminne/komunalne, spółdzielnie. Przychodzisz, dogadujesz
                warunki, podpisujesz umowę i jesteś u siebie - dopóki płacisz czynsz.
                U nas teoretycznie też tak jest - mieszkanie komunalne wynajmujesz. Ale tylko
                teoretycznie - takich mieszkań do wynajęcia nie ma...
                --
                Zapłatą za grzech jest śmierć, ale taka sama jest nagroda za cnotę.
        • matt2 Re: Smutne wnioski po przeczytaniu forum Oszczedz 13.11.09, 18:16
          agni71 napisała:

          > A ja jeszcze jestem ciekawa o czym piszą ludzie na zagranicznych
          > tego typu forach? O tym jak super im sie zyje w zw. z tym nie musza
          > oszczędzać? Czy może jednak nazwa forum na cos wskazuje?

          Za granicą to jest dopiero życie, nic nie trzeba robić, a pieniądze z nieba lecą
          i wpływają na konto... wink
          No i ludzie mili i pomocni, uśmiechnięci. Korków nie ma, praca wszędzie woła do
          bezrobotnych "weź mnie", państwo daje na zachcianki każdemu, a potem pyta, czy
          mu starczy, czy aby dołożyć. No generalnie jest super.

          Maciej
        • serendepity Re: Smutne wnioski po przeczytaniu forum Oszczedz 14.11.09, 15:42
          Na zagranicznych forach o oszczedzaniu pisze sie o tym samym. TYle, ze takie
          fora sa zwykle bardzo rozbudowane i mozna tam znalezc informacje nie tylko jak
          oszczedzic na zakupach w sklepie, ale jak planowac posilki, jak nie przeplacic,
          gdzie sa promocje, jakie konta sa najlepsze, jak najlepiej oszdzczedzac, jak
          inwestowac, jak nie przeplacic podatku itp.

          Prawdziwa kopalnia wiedzy nie tylko o oszczedzaniu, ale o tym jak wykorzystac
          system dla wlasnej korzysci:
          forums.moneysavingexpert.com/
    • frugal Re: Smutne wnioski po przeczytaniu forum Oszczedz 13.11.09, 18:18
      >Czy Wasze zycie tylko na tym polega?
      Nie. Ale na tym polega specyfika forum tematycznego. Jeśli temat jest
      "Oszczędzamy" to nie będziemy tu pisać o "Kochamy" "Biegamy" "Słuchamy muzyki"
      "Naprawiamy samochód" (choć o tym czasem też). David Bach całą książkę
      "Automatic Millionaire" oparł na twierdzeniu "kawa na mieście jest za droga" i
      jakie korzyści można z tego dla siebie wyciągnąć (po szczegóły odsyłam do książki).
      Poza tym to nie jest tak, że "nigdzie nie wychodzą". Po prostu nie wychodzą
      codziennie a raz na dwa tygodnie, w pozostałe weekendy świetnie bawiąc się w
      domu. Zatem DrogaBiegającaLusiu smile nie smuć się, nie ma czym. No i rozumiem, że
      miało być "czekam na lunch" a nie "na lincz" smile
      --
      Frugal. Blog o oszczędzaniu i kontroli wydatków
      Naszakasa. Darmowy arkusz kalkulacyjny dla domowego budżetu
        • monikate Re: Smutne wnioski po przeczytaniu forum Oszczedz 13.11.09, 19:11
          Podczytuję od dłuższego czasu forum Oszczędzamy, sporo korzyści przyniosła mi ta
          lektura. Ale dopiero teraz się odzywam. Dlaczego tak się rzuciliście na Lusię?
          To raczej świadczy o Waszej drażliwości i kompleksach. Lusia wyraźnie napisała,
          że nie chce mieszkać w Polsce. I o to głównie chodzi. Ja ją rozumiem. Liczy się
          bowiem całokształt. Inna mentalność. Brak szufladkowania i wpychania człowieka w
          określone role i stereotypy, czyli nie ma takiej strasznej, polskiej
          zaściankowości. Przyjazna szaremu człowiekowi kultura życia codziennego. Mniej
          durnych i niesprawiedliwych, jeśli wręcz nie paranoicznych przepisów; przeciętne
          państwo Zachodniej Europy nie jest wilkiem dla swoich obywateli, jak ma to
          miejsce w Polsce. System idealny nie istnieje, lecz generalnie w krajach, które
          wcześniej przerobiły kapitalizm, żyje się łatwiej i przyjemniej. Również w
          strefie finansowej.
          --
          Uważaj, o co prosisz, bo się spełni
          • iza1973 Re: Smutne wnioski po przeczytaniu forum Oszczedz 13.11.09, 19:25
            Lusia nie chce mieszkać w Polsce, i ja osobiście jej nie rozumiem. To wcale nie
            jest prawda że wystarczy wyjechać i "w krajach które wcześniej przerobiły
            kapitalizm, żyje się łatwiej i przyjemniej". na pewno nie każdemu. Również nie
            zgodzę się, ze stwierdzniem, że Polska jest wilkiem dla swoich obywateli, w
            przeciwieństwie do wszystkich innych krajów zachodu... Oczywiście Ty masz jakieś
            swoje doświadczenia, Lusia też. Ale to jest prawda tylko niewielkiej części
            społeczeństwa. Jak ktoś ma inicjatywę, pomysł, jest uczciwy pracowity i zdolny,
            to może dobrze żyć rownież w Polsce i nei musi jechać na zachód pracować na
            kasie w lidlu. zobacz jakie są oferty pracy dla Polaków na zachodzie. same prace
            pomocnicze. kasa w lidlu, sprzątanie, ogrodnictwo, opieka nad dziećmi. ludzie
            kończą tutaj studia wyższe, potem jadą robić bukiety koło Amsterdamu i uważają
            że Pana Boga za nogi złapali. i jeszcze innych przekonują, że to jest najlepszy
            sposób na życie, bo tu w Polsce to żenada...
            możemy się przerzucać, kto ma jakie kompleksy, ale to Lusia wyjechała z tekstem
            że się cieszy że stąd wyemigrowała. Więc pozostaje nam życzyć jej szczęścia. ja
            osobiście powiem tak -aktualnie szukam pracy, i niestety rozważam konieczność
            wyjazdu z Polski na jakiś czas. jeśli tak się stanie, to zrobię to bo nie będzie
            wyjścia. Ale nie będę nikomu wmawiała, że to największy sukces w moim życiu.
            --
            finansekobiecareka.blox.pl/html
            • agulle Re: Smutne wnioski po przeczytaniu forum Oszczedz 13.11.09, 20:18
              iza1973 napisała:
              > Lusia nie chce mieszkać w Polsce, i ja osobiście jej nie rozumiem. To wcale nie jest prawda że wystarczy wyjechać i "w krajach które wcześniej przerobiły kapitalizm, żyje się łatwiej i przyjemniej". na pewno nie każdemu.
              ...
              Jak ktoś ma inicjatywę, pomysł, jest uczciwy pracowity i zdolny,
              > to może dobrze żyć rownież w Polsce i nei musi jechać na zachód pracować na
              > kasie w lidlu.
              ...
              ja osobiście powiem tak -aktualnie szukam pracy, i niestety rozważam konieczność wyjazdu z Polski na jakiś czas.

              =====
              czytałaś co piszesz?? sama sobie zaprzeczasz.
              Skoro za granicą wcale nie jest lepiej, to po co się tam wybierasz zarobić? Przecież równie dobrze możesz w Polsce wynająć na jakiś czas z kimś do spółki mieszkanie, na maksa odkładać co zarobisz - nie wyjdzie na to samo?
              Żeby nie było - piszę z Polski.
              • matt2 Re: Smutne wnioski po przeczytaniu forum Oszczedz 13.11.09, 20:25
                agulle napisała:

                > iza1973 napisała:
                > > Lusia nie chce mieszkać w Polsce, i ja osobiście jej nie rozumiem. To wca
                > le nie jest prawda że wystarczy wyjechać i "w krajach które wcześniej przerobił
                > y kapitalizm, żyje się łatwiej i przyjemniej". na pewno nie każdemu.
                > ...
                > Jak ktoś ma inicjatywę, pomysł, jest uczciwy pracowity i zdolny,
                > > to może dobrze żyć rownież w Polsce i nei musi jechać na zachód pracować
                > na
                > > kasie w lidlu.
                > ...
                > ja osobiście powiem tak -aktualnie szukam pracy, i niestety rozważam koniecznoś
                > ć wyjazdu z Polski na jakiś czas.
                >
                > =====
                > czytałaś co piszesz?? sama sobie zaprzeczasz.
                > Skoro za granicą wcale nie jest lepiej, to po co się tam wybierasz zarobić? Prz
                > ecież równie dobrze możesz w Polsce wynająć na jakiś czas z kimś do spółki mies
                > zkanie, na maksa odkładać co zarobisz - nie wyjdzie na to samo?
                > Żeby nie było - piszę z Polski.


                I jeść parówki za 3,50 zł/kg, bo niestety taka jest jakość angielskich, nawet
                wysokiej klasy parówek. A angielski chleb, nawet z wysokiej półki, nijak się ma
                do naszego za 80 gr. Blee. Wiem, bo jadłem półtora roku wink

                Maciej
          • snowlove Re: Smutne wnioski po przeczytaniu forum Oszczedz 13.11.09, 21:09
            No ja tak nie wiem czy nie jest wilkiem wink Na forum ciązowym jest
            dużo dziewczyn z UK, Irlandi, ktoś z USA i powiem ci że u nas
            przepisy w tym względzie tzn kobieta w ciązy i praca sa bardzo,
            bardzo przyjazne. W USA np. nie ma L4, na macierzyńskim płacą 50 %
            wynagrodzenia wink -i co taki cudowny system? Podobnie w UK jest
            krótszy urlop macierzyński, ciężarną opiekuje sie tylko położna, nie
            robią standardowo badań typu obciązenie glukozą, które u nas jest od
            praru lat obowiązkowe. Nie wystawiają zaświadczenia o ciązy przed 3
            miesiącem -kobietę w ciąży można zwolnić wink
        • hellusia Re: Smutne wnioski po przeczytaniu forum Oszczedz 13.11.09, 19:17
          witam

          też od jakiegoś czasu podczytuje sobie forum a nie uważam że muszę oszczędzać i
          nie mam zamiaru używać kalkulatora do oszczędzania (czy jak to się nazywa). Mamy
          z mężem po 31 lat posiadamy 3 mieszkania w różnych miastach (w tym wojewódzkim)
          2 działki 20 arowe i przymierzamy się do kupienia 4go mieszkania też w mieście
          wojewódzkim (innym). Mały kredyt (20 tys). Mieszkamy w Polsce w małym miasteczku
          i nie zarabiamy kokosów a jednak udało się nam już dojść do takiego majątku i to
          wcale nie przez jakieś straszne oszczędzanie. Jesteśmy minimalistami i
          praktykami kupujemy co chcemy ale rozsądnie i z sensem( zwłaszcza na allegro)
          przez co mamy duże oszczędności, jeździmy co roku na wczasy na Wegry, a co 2
          lata lecimy gdzieś dalej. Mamy dwójkę małych dzieci (a to też pochłania dużo
          pieniędzy) ukończyliśmy z mężem studia i to nie jedne.
          Nie pisze tego żeby się pochwalić tylko po to żeby dowieść, że w Polsce też się
          da coś zarobić i odłożyć. Trzeba tylko wiedzieć jak, obserwować rynek i czasem
          zaryzykować

          pzdr
            • monikate Re: Smutne wnioski po przeczytaniu forum Oszczedz 13.11.09, 19:35
              Skoro wszystko jest ok, to dlaczego post Lusi wzbudził takie kontrowersje?
              W wielu wątkach sami piszecie m.in. o nonsensach urzędniczych w Polsce, o zbyt
              wysokich cenach w stosunku do zarobków.
              Nonsensy to dla niektórych puste słowo, dopóki nie dostanie się w tryby
              urzędniczej machiny, o co, przy naszych przepisach, jest b. łatwo. I póki ta
              machina nie obierze go z dorobku życia. Dużo, bardzo dużo jest tego rodzaju spraw.
              Dlaczego uważacie, że wszyscy Polacy na Zachodzie pracują poniżej kwalifikacji?
              Osobiście znam kilka (w tym z własnej rodziny), którzy parają się tzw. czystą
              pracą, i jak najbardziej w zgodzie z kwalifikacjami.
              Najważniejsza dla wielu osób jest inna mentalność panująca w Anglii, Szwecji,
              Danii, itd. Często ludzie, którzy chcą choć trochę żyć inaczej, niż powszechnie
              żyje się w Polsce, mogą zrealizować to na luzie, pełnym oddechu i bez obawy
              potępienia, nie mówiąc już o ostracyzmie.
              --
              Uważaj, o co prosisz, bo się spełni
              • araceli Re: Smutne wnioski po przeczytaniu forum Oszczedz 13.11.09, 19:40
                monikate napisała:
                > Skoro wszystko jest ok, to dlaczego post Lusi wzbudził takie kontrowersje?

                Bo ona napisała, że tu nie jest ok wink

                > Dlaczego uważacie, że wszyscy Polacy na Zachodzie pracują poniżej kwalifikacji?

                Nikt nie napisał, że wszyscy. Sporo jednak tak pracuje.

                > Danii, itd. Często ludzie, którzy chcą choć trochę żyć inaczej, niż powszechnie
                > żyje się w Polsce, mogą zrealizować to na luzie, pełnym oddechu i bez obawy
                > potępienia, nie mówiąc już o ostracyzmie.

                Ale to jest forum o finansach - porównujemy tu kasę. Jeżeli ktoś mieszka za granicą z powodów niefinansowych to niech do tego się odnosi.
              • woman-in-the-city Re: Smutne wnioski po przeczytaniu forum Oszczedz 13.11.09, 19:54
                U mnie kontrowersji nie wzbudził.
                Masz rację co do naszych kochanych przepisów, ja znam i to wcale nie tak mało
                osób, których pańswo nasze przepraszam za wyrażenie udupiło i to dosłownie.
                Założenie w tym kraju własnej działąlnosci i nie daj Boże branzy z wymaganymi
                koncesjami to droga przez mekę, krew, pot i łzy. Prawo jest dziurawe jak sito i
                co rusz się słyszy o tym jak kolejny obywatel został na lodzie z dnia na dzień.
                Dopiero co wczoraj był jeden z wielu programów Elżbiety Jaworowicz o tym, jak
                działa polskie prawo, podatek można dowalic Kowalskieimu nawet wstecz ,
                wyoutowac go w rynkowy niebyt i finansowo zrobic z niego bankruta. Nieważne, ze
                uczciwy i płaci, trzeba go jeszcze wycyckac, bo tak. W takiej Szwecji wszystko
                od założenia firmy, po wszelakie formalnosci załatwiam od ręki w jednym dniu,
                czyli da się.
                Chciałabym jakos łądnie spuentowac, ale cisną się i gorzkie i lżejsze słowa
                zarazem, kocham ten kraj nawet jak mnie robi w jelonka. Ale mam świadomośc, ze
                gdzie indziej nie jest wszystko na różowo, cos za coś, w życiu przechodzimy tez
                fazy, sinusoidy, raz jest lepiej raz gorzej i ja to moje gorzej chyba jednak
                wolę przeyżyc tu, gdzie się urodziłam. Wyjechac zawsze stad mogę, mam wolnosc
                wyboru i mamy ją wszyscy. Każdy sam wie co jest dla niego najlepsze.
                  • matt2 Re: Smutne wnioski po przeczytaniu forum Oszczedz 13.11.09, 20:13
                    iza1973 napisała:

                    > no właśnie, a u mnie wzbudził. że ona zawsze chciała wyjechać i wyjechała, a my
                    > frajerzy zostaliśmy (bo jesteśmy jelenie i nigdy nie chcieliśmy wyjechać albo
                    > chcieliśmy ale nikt nas nie chciał na tym wspaniałym zachodzie) i teraz
                    > kombinujemy jak tu zrobić żeby wystarczyło i na świeże warzywa i na proteiny.



                    No dokładnie, też odniosłem takie wrażenie; a ponadto, odniosłem wrażenie z
                    wypowiedzi lusi, że jak się wyjedzie to już. Gotowe. Kasa wali drzwiami i
                    oknami, trzeba tylko kieszenie otwierać. A oszczędzać nie ma po co, bo i tak się
                    tej kasy nie wyda, tyle jej wszędzie wink

                    Maciej
    • dontteaseme Re: Smutne wnioski po przeczytaniu forum Oszczedz 13.11.09, 19:29
      Wiesz co lusiubiega... a mnie ogarnia smutek, jak kogos NIE ogarnia smutek na
      mysl o zyciu zdala od wlasnej ojczyzny. Jakkolwiek patetycznie by to nie brzmialo.
      Cala masa ludzi wyjezdza nie tylko dlatego, ze chca zarobic, ale tez po to, by
      czegos doswiadczyc, poznac inny kraj, kulture, jezyk, poszerzyc horyzontywink... I
      co... realizuja swoje cele, a mimo to sa rozdarci. Choc zyje im sie dobrze,
      czesto lepiej finansowo niz w Polsce, to nie potrafia i nie chca zostac na
      stale. Za bardzo cenia te swoja 'fatalna' ojczyzne, za bardzo tesknia...
      Niektorzy wybieraja dobrobyt zachodu, bo w Polsce mieli g...
      Niektorzy wybieraja wiekszy dobrobyt, bo po prostu ciagle im malo.
      Tych pierwszych rozumiem, tych drugich bardzo mi szkoda.
      Wlasnie dlatego, ze zycie nie polega tylko na tym, zeby miec.
    • mazel_tov Re: Smutne wnioski po przeczytaniu forum Oszczedz 13.11.09, 20:02
      Lusia, jak ci tam tak cukrowo, to po co czytasz forum o oszczędzaniu? Z taką
      wnikliwością, że znajdujesz na nim nawet rzeczy, które się nie pojawiły.

      W Polsce było ci źle, ja tam też tutaj nie widzę codziennie tęczy na niebie, ale
      bez przesady. Żyje się normalnie.

      Trochę opinię o forum kształtują ludzie, którzy wpadają na chwile bo właśnie
      skonczyła się gotówka. I oni mają mało, dostają rady jak przeżyć, ale nikt nie
      mówi, że jest to stały sposób na życie forumowiczów.

      Więc "my" to nie tylko wieczne cięcie kosztów. Wyjeżdzamy na wakacje, jeździmy
      dobrymi samochodami (przynajmniej ja tongue_out), mamy mieszkania i oszczędności.

      O co ci tak naprawdę chodzi? Jesteś kolejnym głupim trollem?
      • only_marcopol hmmm i znowu cuda... 13.11.09, 20:30
        mazel_tov napisał:

        > Lusia, jak ci tam tak cukrowo, to po co czytasz forum o oszczędzaniu? Z taką
        > wnikliwością, że znajdujesz na nim nawet rzeczy, które się nie pojawiły.
        >
        dokładnie to samo pytanie przyszło mi do głowy - na tym forum same dziwiy sie
        dzieją ludzie spłacają 30 - letnie kredyty w dwa lata nagle jak się pojawia
        opinia na nie a bogaci emigranci czytaja forum o oszczedzaniu big_grin big_grin big_grin pachnie
        trollem na kilometr big_grin
        Albo kompleksami na punkcie emigracji uncertain

        Gdyby Lusia przeczytała dokałdnie jakie mamy dochody i jak korzystamy z zycia to
        moze by głupot nie pisała ale czytając wybiurczo posty tak to juz jest
        Myśleliśmy kiedyś z mężem o wyjeżdzie i Bogu do dziś dziękuję ze tego nie
        zrobiliśmy za bardzo kocham tez nasz zakrecony kraj w którym mi dobrze a
        oszczedzam po to żeby było jeszcze lepiej smile

        Powtarzam się wiem ale napisze jeszcze raz : WSZĘDZIE DOBRZE GDzIE NAS NIE MA ot
        i cała kwintesencja w tym jednym zdaniu - wszytsko co pisza emigranci zawsze
        dziele na pół bo wiele razy juz sie przekonałam jak ludzie potrafia nas
        bajerować szukając jednoczesnie usprawiedliwienia przezd samym sobą tego że
        wyjechali

        • monikate Troll, nie troll... 13.11.09, 20:41
          ... ale zawsze "jakoś tak dziwnie się składa", że posty tych, którzy wyjechali z
          Polski, od kilku lat i na wielu forach są włożeniem kija w mrowisko. Zaraz
          zaczyna się przekonywanie, że wyjechali tylko nieudacznicy, którzy co najwyżej
          trafią na kasę w Lidlu, a przez Internet bajerują innych, jaką to zrobili
          karierę, żeby się w ten sposób dowartościować. Dlaczego, no właśnie, dlaczego
          tak jest? Jakieś zjawisko socjologiczne, ale go jeszcze nie całkiem przerobiłam.
          Tak, wiem, to nie jest temat na to forum.
          Dodam, że na upartego mogłabym się obrazić, bo znanym mi osobom naprawdę żyje
          się na emigracji lepiej i łatwiej.
          --
          Uważaj, o co prosisz, bo się spełni
          • only_marcopol Re: Troll, nie troll... 13.11.09, 20:53
            monikate napisała:

            > ... ale zawsze "jakoś tak dziwnie się składa", że posty tych, którzy wyjechali
            > z
            > Polski, od kilku lat i na wielu forach są włożeniem kija w mrowisko. Zaraz
            > zaczyna się przekonywanie, że wyjechali tylko nieudacznicy, którzy co najwyżej
            > trafią na kasę w Lidlu, a przez Internet bajerują innych, jaką to zrobili
            > karierę, żeby się w ten sposób dowartościować. Dlaczego, no właśnie, dlaczego
            > tak jest? Jakieś zjawisko socjologiczne, ale go jeszcze nie całkiem przerobiłam
            > .
            > Tak, wiem, to nie jest temat na to forum.
            > Dodam, że na upartego mogłabym się obrazić, bo znanym mi osobom naprawdę żyje
            > się na emigracji lepiej i łatwiej.


            czy ktos z nas pisał ze ci co wyjechali to niedacznicy głosy przeciw to tylko
            nasze odczucia bo niestety taka jest szara rzeczywistość choć są osoby które
            osiągaja na emigracji sukcesy wiekszość z nich niestety nie ma lekko
            przynajmniej tak w moim otoczeniu
          • araceli Re: Troll, nie troll... 13.11.09, 21:01
            monikate napisała:
            > zaczyna się przekonywanie, że wyjechali tylko nieudacznicy, którzy co najwyżej
            > trafią na kasę w Lidlu, a przez Internet bajerują innych, jaką to zrobili
            > karierę, żeby się w ten sposób dowartościować.

            Echh... to czytanie ze zrozumieniem co w nardzie siada wink Nikt tu nie napisał,
            że emigranci to nieudacznicy tylko, że często pracują poniżej swojego
            wykształcenia i możliwości. Nie z własnej winy tylko takie po prostu są realia
            rynku. Wielu polskich magistrów pracuje w UK fizycznie.

            > Dodam, że na upartego mogłabym się obrazić, bo znanym mi osobom naprawdę żyje
            > się na emigracji lepiej i łatwiej.

            A u mnie pół na pół. Jednym lepiej innym gorzej. Jednym się powiodło innym nie -
            tak samo jak tym co zostali w kraju. To nie jest kwestia zero-jedynkowa. Ani
            twierdzenie, że nikomu ani, że każdemu jest lepiej/gorzej nie jest prawdziwe.
          • falllen_angel Re: Troll, nie troll... 14.11.09, 04:09
            monikate napisała:

            > ... ale zawsze "jakoś tak dziwnie się składa", że posty tych, którzy wyjechali
            > z
            > Polski, od kilku lat i na wielu forach są włożeniem kija w mrowisko. Zaraz
            > zaczyna się przekonywanie, że wyjechali tylko nieudacznicy, którzy co najwyżej
            > trafią na kasę w Lidlu, a przez Internet bajerują innych, jaką to zrobili
            > karierę, żeby się w ten sposób dowartościować. Dlaczego, no właśnie, dlaczego
            > tak jest? Jakieś zjawisko socjologiczne, ale go jeszcze nie całkiem przerobiłam

            A dlaczego się produkuje takie coś jak "Londyńczycy" i szprycuje się tym mózgi?
            Ktoś przecież musi zostać i robić na baranów z wiejskiej i pozostałe 'elity'.

            W.
          • ardzuna Re: Troll, nie troll... 14.11.09, 15:34
            monikate napisała:

            > ... ale zawsze "jakoś tak dziwnie się składa", że posty tych,
            którzy wyjechali
            > z
            > Polski, od kilku lat i na wielu forach są włożeniem kija w
            mrowisko. Zaraz
            > zaczyna się przekonywanie, że wyjechali tylko nieudacznicy, którzy
            co najwyżej
            > trafią na kasę w Lidlu, a przez Internet bajerują innych, jaką to
            zrobili
            > karierę, żeby się w ten sposób dowartościować.

            Na ja za bardzo nie widzę innych przyczyn włażenia na polskie forum
            o oszczędzaniu i na tym forum demonstrowania sukcesu życiowego. Jak
            ktoś osiągnął sukces, to jest on widoczny i nie czuje się potrzeby
            podstawiania go komuś pod nos, zwłaszcza obcym anonimowym ludziom z
            internetu.
        • araceli Re: hmmm i znowu cuda... 13.11.09, 20:42
          only_marcopol napisała:
          > na tym forum same dziwiy sie
          > dzieją ludzie spłacają 30 - letnie kredyty w dwa lata nagle jak się pojawia
          > opinia na nie a bogaci emigranci czytaja forum o oszczedzaniu big_grin big_grin big_grin pachnie
          > trollem na kilometr big_grin

          Taaa - te teksty o 'ZACHWALANEJ' na forum diecie ubogiej w proteiny (?????) i oszczędzaniu na sezonowych owocach(????), 'nigdzie nie wychodzeniu' (?????). Nie wiem gdzie autorka to wyczytała a wydaje mi się, że jestem tu dość długo wink
          • falllen_angel Re: hmmm i znowu cuda... 15.11.09, 10:35
            araceli napisała:

            > Taaa - te teksty o 'ZACHWALANEJ' na forum diecie ubogiej w proteiny (?????) i o
            > szczędzaniu na sezonowych owocach(????), 'nigdzie nie wychodzeniu' (?????). Nie
            > wiem gdzie autorka to wyczytała a wydaje mi się, że jestem tu dość długo wink

            Wydaje Ci się może być tu kluczowym zwrotem.... Były takie posty czy wątki jak o
            robieniu pomidorowej na ketchupie z Lidla - jak by ketchup z Lidla w ogóle
            nadawał się do spożycia - czy o 1286 daniach z makaronu...

            W.
            • only_marcopol Re: hmmm i znowu cuda... 15.11.09, 10:44
              falllen_angel napisał:

              >
              > Wydaje Ci się może być tu kluczowym zwrotem.... Były takie posty czy wątki jak
              > o
              > robieniu pomidorowej na ketchupie z Lidla - jak by ketchup z Lidla w ogóle
              > nadawał się do spożycia - czy o 1286 daniach z makaronu...
              >
              > W.
              Tak były owszem, ale były też teksty typu co zrobić z suchą bułką - jest tu
              mnóstwo trolli którzy wypisują bzdury bo nie mam nic ciekawszego dso roboty więc
              nie można na powaznie traktować takich postów typu 1286 dni z makaronu np uncertain
              • woman-in-the-city Re: hmmm i znowu cuda... 15.11.09, 10:53
                Albo ten świeży troll, który spłodził kilka postów (z ortograficznymi błędami
                dla smaczku)o kurze przejechanej, rozcieńczaniu mleka i innymi, równie
                "tfórczymi" pewnie wkrótce się podzieli, a potem jeden z drugim podchwyci, ze to
                norma na forum i łyknie ją jak pelikan.
              • superslaw Re: wiecie co 15.11.09, 10:53
                szczerze mówiąc nie uważam by autorce chodziło o podkreślenie, jak na zachodzie
                dobrze a jak tu nam żle, ja tez podczytuje forum i na przykład bardzo podobaja
                mi sie przepisy na tanie smaczne dania i czesto czerpie z nich inspiracje...ale
                faktycznier, takie życie ciągle z kalkulatorem, w przeświadczeniu że dzis mogę
                wydać tylko tyle i tyle jest smutne..i mnie się zdaje ze jednak troche męczacesmile
                --
                Wojtuś
                Domusia
    • tabaluga0 Re: Smutne wnioski po przeczytaniu forum Oszczedz 13.11.09, 21:25
      wszedzie jest dobrze czy to Polska czy Anglia jeśli ma sie za co życ i jest to
      godne życie , ma się czas i pieniądze na przyjemności.

      Nasze zycie czesto wydaje się byc raczej przetrwaniem , przeżyciem do śmierci,
      bo ani na przyjemnosci, ani nawet na chleb nie ma sie kasy.
      są ludzie bardzo biedni, nie mają czy nakarmic dzieci, kupic leków, kombinuja na
      czym tu zaoszczedzic.

      Ja nie kupuję owoców, nie widze w tym zdrowia, wiec nie kupuję zbędnych produktów.
      --
      mój synuś:
      foto.onet.pl/33m79,v44l84s5m5s0
    • ozlem Re: Smutne wnioski po przeczytaniu forum Oszczedz 14.11.09, 06:57
      Popełniasz jeden podstawowy błąd - mierzysz ludzi własna miarką. Fakt, że ktos odzywia się inaczej niż ty, a kwae i piwo pija w domu nie na mieście, nie oznacza automatycznie że jest z tego powodu nieszczęśliwy i należy się nad nim poużalać.

      Jeśli natomiast twój post miał na celu potwierdzenie swoich wyborów życiowych, to myślę, że bardziej odpowiednie byłoby forum Emigracja, Polonia czy Zycie na Wyspach.
    • marieclaire12 Re: Smutne wnioski po przeczytaniu forum Oszczedz 14.11.09, 10:04
      Ja tez mieszkam w UK, TU zycie jest latwiejsze.. jade np na tydzien
      do Pl i nie wiem gdzie rozchodzi sie kasa, tysiac funtow to norma,
      tu stwoka, tam stowka...DROGO!
      Owszem, nieruchomosci sa drozsze w UK,ale kredyt, w naszym przypadku
      nie stawnoi duzego obciazenia.
      Co do macierzynskiego ot trwa ROK,ciaza jest za darmo, opieka w
      szpitalu,po porodzie. W przypadku komplikacji robia tyle usg ile
      trzeba i pamietajmy ze to panstwowa sluzba zdrowia!Mylnie porownuje
      sie prywatna sluzbe zdr do panstowej w UK.
      Jak ide do sklepu nie staje przed polka i mysle ktore buty wybrac,
      bo podobaja mi sie 3 pary. W Pl zawsze szukalam tak uniwersalnych,
      zeby pasowaly do wszystkiego...a tu biore te 3 pary.

      Jak mnnie ktos pyta ja tu sie zyje, to tylko sie pytam:
      " ile razy w ciagu roku pozwolil bys sobie na odwiedziny rodziny w
      Londynie"...czesto konsernacja...raz, max 2.. a my mozemy co miesiac
      latac i nie odczuje sie tego finansowo...

      Owszem, w Pl jest ladnie, czysto, ludzie zadbani, zadbane domy,
      ulice...ale co z tego jak czesto gesto ludzie wegetuja, kto lata do
      cieplych krajow, podrozuje,co niedziela wychodzi z rodzina na obiad,
      kupuje nowosci elektroniczne,nie odmawia dziecom rozrywki...

      niestety,ale podsumowujac wiecej plusow jest na UK... a przciez w
      takim kraju jak Pl mogloby sie zyc o wiele latwiej, mamy gory,
      morze, tradycje,ale wszystko idzie na marne.
      • anyx27 Re: Smutne wnioski po przeczytaniu forum Oszczedz 14.11.09, 10:52
        marieclaire12 napisała:
        > Owszem, nieruchomosci sa drozsze w UK,ale kredyt, w naszym przypadku
        > nie stawnoi duzego obciazenia.

        Jak to droższe? to chyba żart! Szwagier kupił wlasnie dom w Londynie, w samym
        centrum ok. 90 mq za 195.000 funtów. We Wrocławiu taki dom to wydatek grubo
        ponad 1.000.000pln, ja mieszkam na południu miasta, gdzie nieruchomości są
        najdroższe - za oknem widzę działkę na sprzedaż 2500mq - cena 1.200.000pln.
        • only_marcopol Re: Smutne wnioski po przeczytaniu forum Oszczedz 14.11.09, 11:44
          Chciałam dodać tylko jedno odkąd się zaczeła emigracja taka masowa w Polsce
          zaczeło się dużo lepiej życ przynajmniej mnie znalazłam dobrą pracę ( wczesniej
          szukałam dośc długo ) mąż też znalazł prace za naprawdę ok wynagrodzenie i
          bardzo ale to bardzo bym nie chciała zeby te wszystkie osoby teraz wróciły bo
          gdyby nie kryzys byłoby tu coraz lepiej - choć POlske i tak dotknął najmniej -
          także ja jetsem ostatnia osobą która przekonywałąby kogokolwiek do powrotu -
          moze to mało patriotyczne ale mnie naprawde teraz zyje sie duzolepiej niz przed
          ta masowa emigracją

          Co do Anglii i Anglików nie wypowiadam się to ostatni kraj w którym chciałąbym
          mieszkać uncertain
        • matt2 Re: Smutne wnioski po przeczytaniu forum Oszczedz 14.11.09, 12:49
          anyx27 napisała:

          > marieclaire12 napisała:
          > > Owszem, nieruchomosci sa drozsze w UK,ale kredyt, w naszym przypadku
          > > nie stawnoi duzego obciazenia.
          >
          > Jak to droższe? to chyba żart! Szwagier kupił wlasnie dom w Londynie, w samym
          > centrum ok. 90 mq za 195.000 funtów. We Wrocławiu taki dom to wydatek grubo
          > ponad 1.000.000pln, ja mieszkam na południu miasta, gdzie nieruchomości są
          > najdroższe - za oknem widzę działkę na sprzedaż 2500mq - cena 1.200.000pln.

          "W samym centrum" zapłaciłby 3.000.000 funtów za dom wink Za 195 tys. można kupić
          mieszkanie M2, 41m2 na przedmieściach

          www.foxtons.co.uk/search?location_ids=290&prop_type=houses&property_id=699017&search_form=map&search_type=SS&submit_type=search

          Za 235 tys. można kupić dom 76m2 daleko za Greenwich, czyli też na przedmieściach:

          www.foxtons.co.uk/search?location_ids=290&prop_type=houses&property_id=703408&search_form=map&search_type=SS&submit_type=search

          Jeśli się kupi w takim miejscu, a praca jest w centrum, trzeba się liczyć z
          dojazdem do pracy powyżej godziny w jedną stronę i najdroższą sieciówką (na 6
          stref), albo znaleźć pracę w pobliżu.

          No ale zależy, jak kto definiuje "centrum". Generalnie, gratuluję szwagrowi,
          naprawdę świetnie, że kupił dom i w ogóle. Ale opowieści emigrantów trzeba
          traktować "z przymrużeniem oka", bo każdy zachwala, jaką to wspaniałą decyzję
          podjął, w końcu zmieniła całe życie.

          Tzn. może jestem zdegustowany tym, że tam mieszkałem półtora roku, i plusy
          dodatnie nie przesłoniły mi plusów ujemnych, np. długich dojazdów do pracy,
          wysokich cen, smogu, itp. itd. Każdy ma swoją opinię, ja uważam, że Polska wcale
          taka kiepska nie jest. W wielu dziedzinach żyje się tutaj wygodniej (a na pewno
          w pierwszym pokoleniu).


          Maciej
          • serendepity Re: Smutne wnioski po przeczytaniu forum Oszczedz 14.11.09, 15:54
            Wybrales ceny z najdrozszej agencji, ale to prawda, ze za 195K to mozna kupic
            ex-council flat czyli mieszkanie socjalne w bloku jesli ma byc relatywnie blisko
            centrum i ma miec 90m2. W centrum nie rozdaja nic takiego. Chyba, ze szwagier
            zapomnial dodac, ze to bylo shared-ownership i jego czesc kosztowala 195K, a
            reszta nalezy do housing association i placi za te czesc wynajem. wink

            Swoja droga 90m2 mieszkania sa tu raczej wyjatkami, przynajmniej jesli chodzi o
            te tansze. Zwykle tzw. 2 bedroom flat czyli 3 pokoje maja okolo 60-75m2. Domki 3
            bedroom czyli 4/5 pokoji (3 male sypialnie i dwa male salony na dole) maja
            ponizej 90m2.

            Wynajmuje w tej chwili 3 pokojowe mieszkanie 90m2 i wiem jak trudno jest takie
            znalezc i wiem ile jest warte i nie jest to nigdzie w poblizu 195K.
            • matt2 Re: Smutne wnioski po przeczytaniu forum Oszczedz 14.11.09, 19:53
              serendepity napisała:

              > Wybrales ceny z najdrozszej agencji

              Pierwszą z brzegu ofertę z googla podałem smile

              >, ale to prawda, ze za 195K to mozna kupic
              > ex-council flat, czyli mieszkanie socjalne w bloku

              Może, ale jak wtedy sąsiedztwo może być nienajlepsze.

              > Wynajmuje w tej chwili 3 pokojowe mieszkanie 90m2 i wiem jak trudno jest takie
              > znalezc i wiem ile jest warte i nie jest to nigdzie w poblizu 195K.


              A dom o takim metrażu byłby jeszcze droższy, bo ma np. ogródek, nawet jeśli to
              tak popularny w Anglii bliźniak.

              Ja kiedyś porównywałem życie w UK do życia w Polsce i wyszło mi, że mniej więcej
              ceny wszystkiego w funtach odpowiadają cenom w Polsce w złotych, czyli
              mieszkanie za 200 tys funtów w UK to jak mieszkanie za 200 tys złotych w Polsce.
              Chleb za 1,40 funta to jak chleb za 1,40zł w Polsce itd. Mniej więcej się zgadza.

              A czy jest łatwiej za granicą? No cóż, jak ktoś mieszka nad morzem, zawsze można
              pojechać najpierw na Śląsk, tam też podobno 'łatwiej'. A Ci ze Śląska mogą
              jechać do Warszawy, bo tam łatwiej itd.

              Maciej
              • serendepity Re: Smutne wnioski po przeczytaniu forum Oszczedz 14.11.09, 20:32
                > >, ale to prawda, ze za 195K to mozna kupic
                > > ex-council flat, czyli mieszkanie socjalne w bloku
                >
                > Może, ale jak wtedy sąsiedztwo może być nienajlepsze.

                Delikatnie to ujmujac.

                Co do reszty nie zgadzam sie, a na pewno nie dla Londynu. W zyciu nie
                utrzymalabym sie w Warszawie za odpowiednik swojej londynskiej pensji w
                zlotowkach, a znam realne warunki dla obu miast.

                Ja to widze tak: liczy sie to co Ci zostaje co miesiac z pensji i to co mozesz
                za to kupic. Np 1000zl w Polsce kontra 1000 funtow w UK. Sila nabywcza tych kwot
                jest rozna.

                Proste przyklady
                -ile kupisz litrow benzyny za 1000zl, a ile za 1000 funtow?
                -dokad pojedziesz na wakacje za 1000zl, a dokad za 1000 funtow?
                -co mozesz kupic dla dzieci za 1000zl, a co za 1000 funtow?
                -jaka czesc procentowa nowego samochodu (dowolnego) stanowi 1000zl, a 1000 funtow?
                -itd.

                Dlatego dla niektorych wyjazd moze byc naprawde dobra opcja, jesli oczywiscie
                maja predyspozycje do tego. Ale to jest indywidualny wybor i ja nikogo nie bede
                namawiac do tego. Jak rowniez nie twierdze, ze zycie w ktoryms kraju jest
                lepsze. Kazdy kraj ma wady i zalety, trzeba wybrac ten, ktory nam bardziej
                odpowiada.

                Niestety porownanie cen roznych produktow w stosunku do przecietnych zarobkow
                jest prawie zawsze niekorzystne na rzecz Polski.

                • matt2 Re: Smutne wnioski po przeczytaniu forum Oszczedz 15.11.09, 10:51
                  serendepity napisała:

                  > > >, ale to prawda, ze za 195K to mozna kupic
                  > > > ex-council flat, czyli mieszkanie socjalne w bloku
                  > >
                  > > Może, ale jak wtedy sąsiedztwo może być nienajlepsze.
                  >
                  > Delikatnie to ujmujac.

                  smile

                  >
                  > Co do reszty nie zgadzam sie, a na pewno nie dla Londynu. W zyciu nie
                  > utrzymalabym sie w Warszawie za odpowiednik swojej londynskiej pensji w
                  > zlotowkach, a znam realne warunki dla obu miast.
                  >
                  > Ja to widze tak: liczy sie to co Ci zostaje co miesiac z pensji i to co mozesz
                  > za to kupic. Np 1000zl w Polsce kontra 1000 funtow w UK. Sila nabywcza tych kwo
                  > t
                  > jest rozna.
                  >
                  > Proste przyklady
                  > -ile kupisz litrow benzyny za 1000zl, a ile za 1000 funtow?
                  > -dokad pojedziesz na wakacje za 1000zl, a dokad za 1000 funtow?
                  > -co mozesz kupic dla dzieci za 1000zl, a co za 1000 funtow?
                  > -jaka czesc procentowa nowego samochodu (dowolnego) stanowi 1000zl, a 1000 funt
                  > ow?
                  > -itd.
                  >

                  OK, ale są rzeczy, które w funtach są droższe nawet niż w złotówkach, np.
                  transport miejski, czasem wynajem mieszkania itp.

                  Poza tym - średnia pensja w Polsce to ok. 3200 brutto, a w Anglii trudno
                  emigrantom tyle zarabiać w funtach (38.400 funtów brutto rocznie). Generalnie
                  życie w UK nie jest najgorsze. Ale żeby w Polsce było jakieś koszmarne i
                  kiepskie, to też nie mogę powiedzieć.

                  > Dlatego dla niektorych wyjazd moze byc naprawde dobra opcja, jesli oczywiscie
                  > maja predyspozycje do tego.

                  Zgadzam się.

                  >
                  > Niestety porownanie cen roznych produktow w stosunku do przecietnych zarobkow
                  > jest prawie zawsze niekorzystne na rzecz Polski.
                  >

                  No, ale jakie według Ciebie są średnie zarobki brutto emigrantów? Myślę, że
                  poniżej 30.000 funtów, a wydatki stałe, niezależne od zarobków, są wysokie. To
                  jest niekorzystne dla Anglii wink

                  Poza tym ta pogoda, łeee wink O kuchni nie wspomnę ;-D


                  Maciej
                    • matt2 Re: Smutne wnioski po przeczytaniu forum Oszczedz 15.11.09, 11:16
                      falllen_angel napisał:
                      > matt2 napisał:
                      > > Poza tym ta pogoda, łeee wink O kuchni nie wspomnę ;-D
                      >
                      > Pogoda jest akurat, żeby kupić sobie cabrio. Masala chicken nie podchodzi?


                      Pogoda w UK na cabrio jest rewelacyjna, o ile można szybko założyć dach (tak
                      często pada). smile

                      Co do chicken masala, wolę polskie pierogi, niż hinduskie jadło wink Za ostre jak
                      dla mnie.

                      Maciej
                  • serendepity Re: Smutne wnioski po przeczytaniu forum Oszczedz 15.11.09, 15:29
                    Nie wiem jaka jest srednia zarobkow emigrantow i zasadniczo mnie to nie
                    interesuje. Liczy sie to co ja (konkretna osoba) moge zarobic w obu krajach. W
                    obu krajach sa to dobre pensje, ale polska pensja nie bedzie miala takiej sily
                    nabywczej jak angielska.
                    Kazdy przelicza dla swojego przypadku.

                    Porownywanie 1000zl do 1000 funtow nie jest po prostu na miejscu i nigdy nie
                    bedzie miarodajne.

                    Za 1000 zlotych bedzie trudno wynajac samodzielne mieszkanie w Warszawie jesli
                    juz to bedzie to kawalerka, natomiast jest to mozliwe bez problemu w Londynie i
                    to nawet 2 bedroom czyli 3 pokoje. I przy pensji np 2000zl zostanie tylko 1000zl
                    na reszte, a 1000 funtow pozostalych po oplaceniu mieszkania w angielskich
                    warunkach powinno zaspokoic potrzeby singla bez problemu.
                    W Polsce wydasz min. 500 zlotych na jedzenie, gdy tymczasem singiel spokojnie
                    wyzywi sie za 200-250 funtow miesiecznie.

                    Nie moge narzekac na pogode, 14 stopni i piekne slonce. W piatek okolo polnocy
                    bylo 16 stopni jak wracalam z lotniska. Za to jak bylam ostatni raz w Polsce, a
                    bylo to miesiac temu to byla temp okolo zera.

                    To prawda, kabriolet jest jak najbardziej na miejscu w UK smile No i znacznie
                    latwiej go kupic za srednia pensje.

                    Kuchnia: kazdy je to co mu smakuje. Nie ma przymusu stolowania sie w
                    restauracjach, ktore serwuja jedzenie, ktore nam nie sluzy. Mozna sobie samemu
                    gotowac lub wybierac dania, ktore lubimy.
                    • matt2 Re: Smutne wnioski po przeczytaniu forum Oszczedz 15.11.09, 16:30
                      No i super. Ja chciałem tylko zaznaczyć, że pogląd "jak fatalnie zyje sie w
                      Polsce" (cyt. za autorką wątku) nie jest uzasadniony, a przynajmniej nie na
                      podstawie takiej, że za granicą pensje są wyższe, i tyle wink No i uważam, że
                      stwierdzenia "kawa na miescie za droga", "piwo mozna wypic w domu" (też za
                      autorką wątku) dotyczą oszczędzania, a nie wynikają z jakichś okropności, które
                      w Polsce występują, a za granicą to jest tylko tylko różowo, świetnie i w ogóle.
                      Może autorka ma jakieś złe wspomnienia z Polski i dlatego wyjechała, ale nie
                      wszyscy tak uważają.

                      Np. ja sądzę, że tu jest całkiem fajnie, do UK latam teraz już tylko od czasu do
                      czasu, odwiedzać znajomych smile Tu zarobki są niższe, ale jak się mniej wydaje,
                      to też można coś oszczędzić i żyć na jakimś poziomie. Poza tym, w moim mieście
                      nigdy nie spotkam Brada Pitta, idąc do kina, a w Londynie miałem okazję smile

                      Maciej
    • zonaniezona1 Smutne rzeczy ???? 14.11.09, 13:36
      Bez linczu !

      Smutnych rzeczy nie widziałaś ...

      A co do strategii przetrwania , mój tata podkreślał, że warto
      pamiętac, że wszystko można stracic ...warto natomiast inwestowac w
      siebie... A co do kawy na miescie...to pamietaj, że nieważne
      gdzie ...ważne z Kimsmile))... PAPA

      P.S. A żywotu pustego i mdławego Paris Hilton nie chciałabym wieśc
      za żadne skarby, właśnie z powodu jej stylu życia.
      Życie wielu tu dziewczyn jest o wiele bardziej wartościowe, pomimo
      ich skromnego życia!

      A czy Twoje życie polega tylko na ocenianiu zewnętrznych atrybutów
      ludzi????
    • miska_malcova Re: Smutne wnioski po przeczytaniu forum Oszczedz 14.11.09, 15:18
      lusiabiega napisała:

      > Podczytuje to forum od jakiegos czasu i jest mi jakos 'lyso'.

      zupełnie niepotrzebnie. Przecież to Ciebie nie dotyczy

      > Pomijam pozyteczne i zdroworozsadkowe wskazowki na temat
      > oszczedzania,ale uderza mnie to jak fatalnie zyje sie w Polsce.

      Czasem lepiej, czasem gorzej, tak jak w każdym kraju

      > Kiedy widze co ludzie jedza (zachwalana czesto na tym forum dieta
      > uboga w proteiny, malo warzyw, oszczedzanie na owocach sezonowych),
      > nigdzie nie wychodza bo "kawa na miescie za droga", "piwo mozna
      > wypic w domu" itp.to mnie ogrania smutek.

      albo czytałaś mało uważnie, albo na podstawie kilku wypowiedzi wyciągnęłaś
      wnioski, a to juz niedobrze

      Czy Wasze zycie tylko na tym polega?

      nie, nie tylko na tym. Zauważ, że to specyficzne forum. Są tutaj ludzie, którzy
      muszą żyć za kilka stów, ale i tacy, którzy maja sporo, ale chca się nauczyć
      oszczędzania, bo wkurza ich to, że pieniadze przeciekaja im przez palce.

      > Widze,ze dobrze zrobilam emigrujac.

      jesli tylko jesteś szczęśliwa, to znaczy, że dobrze zrobiłaś. Ja dobrze
      zrobiłam, że nie wyjechałam smile Każdy musi znaleźć swoje miejsce na ziemi

      > Czekam na lincz smile

      ode mnie nie będzie żadnego linczu
    • caysee Re: Smutne wnioski po przeczytaniu forum Oszczedz 15.11.09, 19:07
      Lusia

      Tez mieszkam za granica i tez widze, ze w Polsce jest ciezej zarobic na godne
      zycie. Ale wg mnie pytanie "Czy Wasze zycie tylko na tym polega?" jest mocno nie
      na miejscu. Niektorzy ludzie naprawde musza oszczedzac, zeby utrzymac rodzine i
      nie moga pozwolic sobie na ta glupia kawe na miescie, a ty im sugerujesz, ze
      maja smutne puste zycie. Wez sie lepiej schowaj z takimi komentarzami.



      --
      Make love, not war smile
          • only_marcopol Re: ardzuna dobrze prawisz 16.11.09, 10:43
            lusiabiega napisała:

            > Zalosne mowisz?
            > 114 wpisow to jest zalosne. Zadalam proste pytanie a tu sie posypala
            > lawina. Wyszla z ludzi zawisc i stereotypowe myslenie zwlaszca na
            > temat zycia za granica.
            > Dawno sie tak nie usmialam.

            brawo teraz pokazałaś klasę - śmiac się z cudzego nieszczęścia - rewelacja -
            powiem ci tylko jedno ten sie śmieje kto sie smieje ostatni
              • only_marcopol Re: ardzuna dobrze prawisz 16.11.09, 10:48
                lusiabiega napisała:

                > Ale jakiego nieszczescia?
                > Smieje sie raczej z tych durnowatych wywodow na temat Anglii i paru
                > innych komentarzy.

                a nie z naszego żałosnego żywota big_grin

                Dlaczego wywody nasze uważasz za durnowate tylko dlatego ze sie z nimi nie
                zgadzasz czy tez prawda w oczy kole ?? Czyz nie żyjemy w świecie gdzie każdy ma
                prawo posiadac własne zdanie
                    • only_marcopol Re: odpowiedz na pytanie 16.11.09, 10:58
                      lusiabiega napisała:

                      > To,ze jest sie zamoznym nie oznacza,ze sie chetnie przewala kase.
                      > Ponadto chyba z nudow.

                      no widzisz sama sobie odpowiedziałas na pytanie, ktore nam zadałaś tylko błędnie
                      załozyłas ze wszyscy tu przymieramy głodem - jest tu bardzo duzo osób które maja
                      spore dochody tylko oszczedzaja nie dla idei a dlatego by nie wydawac kasy na
                      niepotrzebne bzdury.

                      Co do zejścia na inne tematy typu nieruchomości na większości wątków sa
                      "off-topiki" więc nie pochlebiaj sobie az tak bardzo - i ciesz sie tym ze ci sie
                      wiedzie - nam tez tu dobrze dlatego nie wyjeżdżamy dlaczego nie potrafisz tego
                      przyjąć do wiadomości ??
                      • joankb Re: odpowiedz na pytanie 16.11.09, 11:08
                        Bo nie bierze pod uwagę, że w ocenie tzw. "komfortu życia" ludzie biorą pod
                        uwagę najróżniejsze rzeczy.
                        W jakichś międzynarodowych badaniach na temat poczucia szczęścia czołowe miejsca
                        zajęły któreś wyspy i wysepki, na których skądinąd bida piszczy...
                        --
                        Zapłatą za grzech jest śmierć, ale taka sama jest nagroda za cnotę.
                        • only_marcopol Re: odpowiedz na pytanie 16.11.09, 11:14
                          joankb napisała:

                          > Bo nie bierze pod uwagę, że w ocenie tzw. "komfortu życia" ludzie biorą pod
                          > uwagę najróżniejsze rzeczy.
                          > W jakichś międzynarodowych badaniach na temat poczucia szczęścia czołowe miejsc
                          > a
                          > zajęły któreś wyspy i wysepki, na których skądinąd bida piszczy...

                          wcale mnie to nie dziwi mieszkanie w takim raju na pewno daje więcej szczęścia
                          niż posiadanie kolejnego auta czy telewizora, poza tym nie marzą i dalekich
                          wyjazdach bo maja to na codzień
                          • jagoda85 Re: odpowiedz na pytanie 16.11.09, 22:03
                            Bo dla niej szczęście to szmal, i taką miarą ceni człowieka. Dla
                            każdego życie szczęśliwe oznacza coś innego. Dlaczego pogardzać
                            ludźmi, którzy żyją w Polsce w oszczędny sposób. Niech każdy żyje
                            tam gdzie chce, i jak chce.
                  • ozlem Re: ardzuna dobrze prawisz 16.11.09, 11:00
                    ak to sie komus najwyrazniej
                    > nie powiodlo na emigracji-

                    oprócz zakładania, że wszyscy co nie odzywiaja sie tak wysokobiałkowo jak ty, i co nie pija kawy i piwa na mieście tak często jak ty, są strasznie nieszczęśliwi, popełniasz kolejny głupi bład zakładając, że ludzie wracają dlatego że im się nie powiodlo na emigracji
                  • matt2 Re: ardzuna dobrze prawisz 16.11.09, 11:40
                    lusiabiega napisała:
                    > Zadalam zwyczajne pytanie a dyskucja sie potoczyla na tematy cen
                    > nieruchomosci w Anglii, cen warzyw i jak to sie komus najwyrazniej
                    > nie powiodlo na emigracji-Matt czy jak mu tam,wiec sie smieje.

                    Lusiabiega, to ty zaczęłaś od warzyw w swoim pierwszym poście. Co do powodzenia
                    na emigracji, to nie narzekam, było fajnie, ale jednak wróciłem do kraju. Tu się
                    czuję lepiej.

                    Skoro uważasz, że Polska i ludzie na tym forum są żałośni, to wiedz, że w tym
                    względzie mierzysz innych swoją miarą. Może twoje życie w PL było tak
                    skunksowate, że wyjechałaś i nie żałujesz. Fare well. Mnie tu dobrze bez takich
                    jak ty.


                    Maciej
                    • falllen_angel Re: ardzuna dobrze prawisz 16.11.09, 12:10
                      matt2 napisał:

                      > lusiabiega napisała:
                      > > Zadalam zwyczajne pytanie a dyskucja sie potoczyla na tematy cen
                      > > nieruchomosci w Anglii, cen warzyw i jak to sie komus najwyrazniej
                      > > nie powiodlo na emigracji-Matt czy jak mu tam,wiec sie smieje.
                      >
                      > Lusiabiega, to ty zaczęłaś od warzyw w swoim pierwszym poście. Co do powodzenia
                      > na emigracji, to nie narzekam, było fajnie, ale jednak wróciłem do kraju. Tu
                      się czuję lepiej.

                      OK, więc bez metafor: co sprawia, że w PL 'czujesz się lepiej'? Może być w
                      punktach...

                      W.

                      • matt2 Re: ardzuna dobrze prawisz 16.11.09, 12:13
                        falllen_angel napisał:
                        > > lusiabiega napisała:
                        > > > Zadalam zwyczajne pytanie a dyskucja sie potoczyla na tematy cen
                        > > > nieruchomosci w Anglii, cen warzyw i jak to sie komus najwyrazniej
                        > > > nie powiodlo na emigracji-Matt czy jak mu tam,wiec sie smieje.
                        > >
                        > > Lusiabiega, to ty zaczęłaś od warzyw w swoim pierwszym poście. Co do powo
                        > dzenia
                        > > na emigracji, to nie narzekam, było fajnie, ale jednak wróciłem do kraju.
                        > Tu
                        > się czuję lepiej.
                        >
                        > OK, więc bez metafor: co sprawia, że w PL 'czujesz się lepiej'? Może być w
                        > punktach...
                        >


                        1. Czuję się u siebie.

                        Maciej
                          • matt2 Re: ardzuna dobrze prawisz 16.11.09, 13:02
                            lusiabiega napisała:

                            > Co to znaczy 'Czuje sie u siebie'?

                            Lusiabiega, najpierw się ze mnie śmiejesz, a teraz prosisz o wyjaśnienie
                            prostych terminów, no wybacz. No comments.


                            Maciej
                          • only_marcopol Re: ardzuna dobrze prawisz 16.11.09, 13:07
                            Widze że lusiabiega i fallen_angel nie potrafia zrozumiec, że ktos może mieszkac
                            w Polsce i byc tu szczesliwym uncertain

                            Ja potrafię sobie wyobrazić, że ktoś mieszka w Anglii i jest tam szczęśliwy, ale
                            ja bym nie była - nie oznacza to jednak, że sie dziwie jakos wybitnie emigrantom
                            • falllen_angel Re: ardzuna dobrze prawisz 16.11.09, 13:33
                              only_marcopol napisała:

                              > Widze że lusiabiega i fallen_angel nie potrafia zrozumiec, że ktos może
                              mieszkac w Polsce i byc tu szczesliwym uncertain

                              Trochę nie tak.

                              Jestem w stanie zrozumieć, że ktoś dla kogo wyprawa do miasta powiatowego jest
                              wyprawą życia, Polska jest wszystkim, i jest mu tu doskonale, i cudownie. I z
                              takimi ludźmi nie dyskutuję, ponieważ jest to rozmowa jak ze 'ślepym o kolorach'

                              Natomiast jeżeli ktoś był jakiś czas w Europie, pracował tam i jakoś ułożył
                              sobie życie i wraca z własnego wyboru do Polski to z mojego punktu widzenia jest
                              zdrowo odchylony od pionu.

                              Zresztą wystarczy otworzyć: www.powroty.gov.pl i od razu się odechciewa.

                              W.