Dodaj do ulubionych

Jak przeżyć miesiąc???

15.12.09, 22:34
Mimo że zarobki nasze wspólne nie są małe opiewają na kwotę 4 tys.,
to po opłatach pozostaje b. mało. Jak można wyżyć za 800 zł na
miesiąc po opłaceniu rachunków? Rodzina 5 osób, dwoje małych dzieci
(2 i pól oku) i jeden przedszkolak... Nie kupuję ubrań, przedmiotów
do domu, praktycznie całość idzie na jedzenie. A nie daj boże jak
się przytrafi jakaś choroba wtedy cała 3 jest chora a leki też nie
są tanie. Podrzućcie jakieś pomysły. Na czym można przyoszczędzić.
Obserwuj wątek
    • mazel_tov Re: Jak przeżyć miesiąc??? 15.12.09, 22:45
      Na czasie, korzystając z wyszukiwarki lub przeglądając ostatnie wątki. Jeżeli
      podane tam rady ci nie wystarczą zawsze możesz zauważyć jakie informacje są
      potrzebne, zeby dany przypadek w ogóle dało się jakoś rozwalić na części
      pierwsze i dać rady.

      tyle mojego
      • ruda2460 Re: Jak przeżyć miesiąc??? 15.12.09, 23:09
        Są to opłaty stałe czyli czynsz, raty kredytów (te największe...)i
        dodatkowe jak opłata za przedszkole, telefon, abonament tv, prąd i
        gaz.
        Mam jeszcze jedno pytanie może ktoś z was podsunął by mi pomysł
        dorobienia w domu, ew. przy kompie bo jeszcze tak do lutego będę w
        domu, więc mogłoby coś dojść.
        • akacjax Re: Jak przeżyć miesiąc??? 16.12.09, 08:17
          Jesteś w domu i płacisz za przedszkole? Stać Cię na taki układ, czy to kwestia
          "zajmowania" miejsca na przyszłość?
          Piszesz: kredyty..ile ich jest? Może trzeba konsolidować?
          A zajęcia domowe? Pilnowanie cudzych dzieci, robótki ręczne-dla utalentowanych,
          czasem można znaleźć telepracę, korepetycje.
    • magdalena.78 Re: Jak przeżyć miesiąc??? 16.12.09, 03:05
      3200 zł miesięcznie na rachunki to mi się bardzo dużo wydaje. Nie ma
      możliwości zrobienia czegoś z kredytem? Przenieść do innego banku,
      rozłożyć na dłuższy okres. Gaz, prąd - oszczędzanie? Zmiana
      ogrzewania jeśli Was wykańcza finansowo?
      Mało szczegółów podałaś, dlatego tak piszę, co mi przychodzi do
      głowy. Po prostu te ponad 3 tys. mnie rozwaliłysad
      • myszencja6 Re: Jak przeżyć miesiąc??? 16.12.09, 08:58
        strasznie dużo na rachunki, napisz szczegółową rozpiskę, na pewno da
        się coś uszczknąć. Wiem, że przedszkolakowi lepiej w przedszkolu niż
        w domu z 'dzidziusiami' ale w takiej sytuacji to lepiej płacić tylko
        za miejsce jeżeli jest taka możliwość. W naszym przedszkolu odlicza
        się proporcjonalnie całość, czyli jak dziecka nie ma w przedszkolu
        cały m-c to się płaci 0zł. Jest to jakieś rozwiązanie.
        Co z małymi dziećmi od lutego? idziesz do pracy, dzieci do żłobka?
        Może do tego lutego zawieścić jeden kredyt?
        • ruda2460 Re: Jak przeżyć miesiąc??? 16.12.09, 14:24
          Do przedszkola chodzi 6-latka, więc musi, opłata średnio koło 110zł.
          Co do reszty opłat.
          520 kr. hip.
          500 zwykły (zostało 4 lata)
          900 inny kredyt (konsolidacja)
          860 czynsz (wiem dobijający, jest w nim woda, CO - woda dwa razy w
          roku rozliczenie CO raz w roku, mieszkanie 70m2 - jakoś nie chce
          nikt kupić...)
          80 internet i telefon TP (jeszcze do września potem będzie co innego
          tańszego). Telefon jest zawieszony.
          40 abonament tv cyfrowej
          wspomniane przedszkole 110
          komórki 90

          Co do ewent. konsolidacji to raty potem wychodzą podobne, tzn. może
          mniejsze o 100 zł, ale płaci się kolejne lata (max 96 m-cy) co przy
          tym gdzie zostały 4 lata się nie opłaca, bo jest on też nisko
          oprocentowany. Z kolei hipoteki nie da rady bo za mała wartość
          mieszkania do potrzebnej kwoty kredytu.

          • yoko0202 a'propos konsolidacji 16.12.09, 17:02
            masz mieszkanie 70m, tak? czyli jednak trochę musi być warte, co prawda nie wiem
            jakie miasto.
            kredyt hipoteczny - rata 520 zł - to jest naprawdę mała rata, więc i kredyt
            chyba niewielki - nie bardzo widzę jak ten kredyt miałby opiewać na 100%
            wartości mieszkania!

            dowiadywałaś się w różnych bankach, czy na pewno nie ma możliwości skonsolidować
            tych trzech kredytów, pod zabezpieczenie w postaci mieszkania?

            naprawdę warto iść popytać do wielu wielu banków - jak ja brałam kredyt, to np.
            w niektórych mówili że nie ma mowy, a w kolejnych - proszę bardzo, bez problemu
            [i wcale nie chodzi o jakiś chory Dombank itp.] Chodziłam za tą konsolidacją ze
            trzy miesiące, już miałam się poddać, ale się udało, jestem naprawdę bardzo
            zadowolona.




            --
            „Jedynym dowodem na to, że istnieje jakaś pozaziemska inteligencja jest to, że
            się z nami nie kontaktują.”
            ALBERT EINSTEIN
            • ruda2460 Re: a'propos konsolidacji 16.12.09, 18:01
              A mogłabyś zdradzić nazwę banku? To chyba nie kryptoreklama...
              A co do wartości mieszkania, mieszkam w małej miejscowości gdzie
              cena za metr nie sięga nawet 2000. A wszystkie trzy kredyty razem to
              dużo, więcej niż wartość a obecnie banki dają max do 90%. Moglibyśmy
              wziąć zwykłą konsolidację ale rata nie będzie mniejsza...
              Jakoś marnie widzę całe swoje życie...
              Żadnych pozytywnych perspektyw.
              • marzeka1 Re: a'propos konsolidacji 16.12.09, 19:00
                Niepokojące jest to, że masz aż 3 kredyty, na łączną sumę 1900, przy powalającym
                czynszu na dodatek. Jeszcze 3 lata będę spłacać swój kredyt hipoteczny z ratą
                1200, dlatego nic nie biorę już na kredyt, bo móc żyć spokojnie, bałabym się, że
                mnie "zjedzą" raty.
                • zuzanna56 Re: a'propos konsolidacji 16.12.09, 19:15
                  Fakt, kredyt spory jak na te zarobki. My spłacamy hipoteczny, około
                  1300-1400 zł (jeszcze wiele lat niestety, ale ceny nieruchomości są
                  u nas wysokie, mieszkanie 65m2 kosztuje 350 000) a zarobki mamy
                  wyższe. Nie brałabym jednak oprócz tego żadnego kredytu, bałabym się.
                  • magda.gw Re: a'propos konsolidacji 17.12.09, 07:11
                    ja mam podobny problem(mi niestety zostaje o wiele, wiele ...mniej kasycrying), masz
                    trójkę dzieci więc na pewno masz również górę ciuchów z których wyrosły albo z
                    racji różnicy płci spróbuj je sprzedać na allegro, szafka.pl, moje ciuchy.pl
                    itp., pozdrawiam, Magda
                    • babeth zmiana operatora komórkowego 17.12.09, 07:26
                      telefon komórkowy 90 zł: my płaciliśmy minimum 100-150 zł za 2 komórki (orange)
                      teraz zmieniliśmy operatora i 2 będą nas kosztować 30 zł brutto łącznie. Mamy na
                      1 -60 minut do wszystkich operatorów, na drugiej 1000 (tysiąc) minut do play i
                      na stacjonarne, to jednocześnie pozwoliło nam na rezygnację z minut w
                      abonamencie TPSA, także oszczędności miesięczne rzędu 60 do 70 zł razem.
                      • ruda2460 Re: zmiana operatora komórkowego 17.12.09, 08:34
                        Podałam cenę za 2 komórki. Abonament 60 zł. Napisałam więcej bo
                        czasem jest więcej. Kończą się we wrześniu i do tego czasu muszę je
                        utrzymać, bo więcej zapłacę za rezygnację niż 9-cio miesięczny
                        abonament.
                        • yoko0202 Re: zmiana operatora komórkowego 17.12.09, 13:59
                          a dlaczego macie tak koszmarnie wysoki czynsz w małym (jak rozumiem) mieście?!?
                          wszyscy tak płacą?
                          ja płacę 6 stów, ale w stolicy, za trzy pokoje
                          aha, kiedyś mój ojciec poszedł do administracji się kłócić, i jakimś cudem
                          wykłócił sobie 100 zł obniżkismile

                          --
                          „Jedynym dowodem na to, że istnieje jakaś pozaziemska inteligencja jest to, że
                          się z nami nie kontaktują.”
                          ALBERT EINSTEIN
              • yoko0202 Re: a'propos konsolidacji 17.12.09, 13:56
                weź pod uwagę CHF, sprawdź w GE, Mbank (tam jest jakaś promocja franka, do 100%
                wartości nieruchomości), Nordea
                ewentualnie skonsultuj się z jakimś open finance itp. - mają wszystkie oferty
                pod ręką, nie musisz załatwiać przez nich ale zaoszczędzi ci chodzenia
                fatalne doświadczenia mam z kolei z Pekao SA, Deutsche bank, Millenium

                --
                „Jedynym dowodem na to, że istnieje jakaś pozaziemska inteligencja jest to, że
                się z nami nie kontaktują.”
                ALBERT EINSTEIN
                • jamesonwhiskey Re: a'propos konsolidacji 17.12.09, 14:12
                  > weź pod uwagę CHF, sprawdź w GE, Mbank (tam jest jakaś promocja franka, do 100%
                  > wartości nieruchomości), Nordea


                  ???

                  ledwo ciagnie, zostaja jej jakies grosze a ty do tego chcesz dolozyc ryzyko
                  walutowe ? no poprostu zajebista rada
                  • yoko0202 Re: a'propos konsolidacji 17.12.09, 19:08
                    z podobnej rady skorzystałam ja sama jakiś czas temu i jestem bardzo bardzo
                    zadowolona

                    od kilku lat nieustannie mam kredyty (różne) we frankach [był i hipoteczny,
                    potem konsolidacyjny, potem refinansowanie itp itd.], jestem do przodu o ładnych
                    parę zł. w porównaniu ze znajomymi z kredytami w PLN, tylko trzeba się
                    dowiedzieć o wszystko dokładnie i rozważyć wszelkie opcje a nie myśleć jak koń.

                    a ty masz jakieś konkretne rady dla autorki, czy dzisiaj tylko krytyka?
                    --
                    „Jedynym dowodem na to, że istnieje jakaś pozaziemska inteligencja jest to, że
                    się z nami nie kontaktują.”
                    ALBERT EINSTEIN
                      • iza1973 Re: a'propos konsolidacji 19.12.09, 18:23
                        cześć, trudny, ale nie beznadziejny, spokojnie... ważne jest że w perspektywie 4
                        lat pozbędziecie się jednego kredytu. super. odradzam kolejną konsolidację i
                        przenoszenie do innego banku - może isę okazać że na spreadzie będziesz sporo do
                        tyłu (jeśli kredyt jest w walucie, to spłacisz go po kursie sprzedaży, a w nowym
                        - tą samą kwotę np franków będziesz musiała zapłacić po kursie kupna). do tego
                        prowizje, ubezpieczenia, opłaty za rozpatrzenie wniosku, itp. to co bym
                        spróbowała - to poszłabym do banku, w którym macie kredyt hipoteczny i spytała o
                        możliwość podniesienia kwoty kredytu. i jeśli się uda (w co wątpię bo macie
                        bardzo słabą zdolność kredytową, ze względu na to że dotychczasowe kredyty po
                        praktycznei połowa dochodów, a do tego troje dzieci - ale i tak moim zdaniem
                        warto spróbować - nic was nie kosztuje sprawdzenie tego). druga sprawa - ja bym
                        się przyjrzała kosztom czynszu - to naprawdę wysoka kwota. może możecie obniżyć
                        koszty wody, albo koszty ogrzewania - wątków o tym jak oszczędzić wodę jest
                        kilka conajmniej. o oszczędzaniu ogrzewania też pewno jest: ja bym dodała
                        sprawdzenie, czy okna i drzwi są szczelne, i czy którędyś ciepło nie ucieka. do
                        tego - nie ma co się przegrzewać. żeby sprawdzić czy w mieszkaniu jest bardzo
                        ciepło zy średnio, po prostu trzeba mieć termometr pokojowy... aczkolwiek nie
                        namawiam do siedzenia w chlodzie, bo jak dzieciaki wam zaczną chorować, to
                        dopiero będzie. ale wiesz, gdybyście z czynszem zeszli o 200 zł, to juz by bylo
                        dużo dużo lepiej.
                        osobiście niespecjalnie wierzę w jakieś super dochody ze sprzedaży na allegro.
                        ale to moja subiektywna opinia. ale myślę że wogóle macie do rozważenia temat
                        dodatkowej pracy. 4000 dochodu netto, 2000 kredytow i trójka dzieci, to naprawdę
                        jest wyzwanie finansowe.
                        --
                        finansekobiecareka.blox.pl/html
    • alba27 Re: Jak przeżyć miesiąc??? 25.12.09, 13:48
      Skoro macie duże mieszkanie to może dałoby się wynająć 1 pokój? Nie
      wiem gdzie mieszkasz, ale w moim mieście wynajem pokoju to ok 400zł,
      zawsze coś.
      Nie doczytałam czy pracujesz ale może warto pomyśleć o dorobieniu,
      sprzątanie to fajna fucha, jeśli mąż nie pracuje w soboty to niech
      zostanie z dziećmi a ty wtedy sprzątaj po domach, porozwieszaj
      ogłoszenia, dorabiałam tak w liceum i czasami na studiach i wtedy
      kiedy dzieciaki były małe a ja ze względu na chorobę młodszej nie
      mogłam iść do pracy na 8 godzin dziennie.
      • karolinek Re: Jak przeżyć miesiąc??? 26.12.09, 10:30
        > Skoro macie duże mieszkanie to może dałoby się wynająć 1 pokój?
        Nie
        > wiem gdzie mieszkasz, ale w moim mieście wynajem pokoju to ok
        400zł,
        > zawsze coś.
        Nie sądze, zeby znalazl sie chetny na wynajecie pokuju u rodziny z 3
        malych dzieci.
        To jest pomysl z gruntu nierealny.
        • ruda2460 Re: Jak przeżyć miesiąc??? 26.12.09, 15:29
          To że metraż mieszkania jest duży nie znaczy że jest tu wiele pokoi.
          Mam 3 pokoje plus kuchnia więc jakiekolwiek wynajęcie dla
          kogokolwiek nie wchodzi w grę. Chodziło mi o fizyczne obniżenie
          kosztów.
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka