Ubezpieczenie Dodaj do ulubionych

  • drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
  • drzewko odwrotne
  • Mam pytania do osób oszczędzających.Czy się ubezpieczacie?Jakie
    ubezpieczenia?I dlaczego?
    Ja jeszcze się nie ubezpieczyłam dodatkowo na żadne wypadki ani choroby.Do tej
    pory nawet się nie zastanawiałam nad tym tematem.Wiadomo jestem młoda,zdrowa
    no i oczywiście nie spodziewam się że cos może mnie złego spotkc.Ostatnio
    jednak widzę że to bardzo ważna kwestia,chce dodatkowe ubezpieczenie i
    szczerze powiem nie wiem co wybrać.Szczerze powiem,że pierwszym ubezpieczeniem
    na jakie się chce zdecydować jest ubezpieczenie na wypadek choroby
    nowotworowej.Mam już nawet jedną ciekawą oferte,którą rozważam.Na jakie
    jeszcze okoliczności dobrze się ubezpieczyć?
    --
    Tonący chwyta sie brzydko.
    • Na ubezpieczeniach zarabiają ubezpieczyciele.

      Staram się nie ubezpieczać nigdzie i na nic (poza ubezpieczeniami przymusowymi, jak np. ZUS, OC), a dbać o to żeby nie zachorować, nie złamać sobie kości, nie dać okraść auta (auto-alarm, zabezpieczenia, nie kuszenie złodziei niczym na wierzchu, etc.), itd.

      > Na jakie jeszcze okoliczności dobrze się ubezpieczyć?

      Wg mnie: na takie, na które masz większą szanse napotkać niż przeciętna osoba, a ubezpieczyciel nie policzy Ci większej stawki za ubezpieczenie niż przeciętnej osobie.

      Dla przykładu: jeśli jest ubezpieczenie od nowotworu i w Twojej rodzinie często był nowotwór, to ubezpieczenie może mieć ekonomiczny sens. Ale jeśli ubezpieczyciel będzie chciał od Ciebie większej stawki niż od przeciętnej osoby, bo w Twojej rodzinie ryzyko nowtotworu jest większe, to ubezpieczenie nie ma już takiego sensu ekonomicznego i może lepiej zamiast płacić polisę, to odkładać sobie na konto oszczędnościowe (czy lokatę albo fundusz inwestycyjny, czy też jeszcze inne narzędzie finansowe), z którego w razie czego będzie na leki, a jak nie zachorujesz to te pieniądze będą pracować na Ciebie odsetkami.

      Oczywiście, jest też kwestia psychologiczna (niektórzy lepiej śpią gdy są ubezpieczeni), której nie sposób przeliczyć na złotówki i jest to sprawa indywidualna każdego z nas: oprócz lepszego snu, osoba woli mieć pewniejszy byt w razie jakiegoś wypadku (lub byt rodziny w razie jej śmierci) i to jej wybór -- wybór nieprzeliczalny na złotówki.

      Jako jedyny przypadek, jaki mi na szybko przychodzi do głowy, gdzie ubezpieczenie może mieć obiektywnie sens ekonomiczny dla osoby ubezpieczającej się (poza polisami dotowanymi z naszych podatków, jeśli takie są), to rolnik który ma 25% szanse na zły zbiór, ale każdego roku musi jednak utrzymać rodzinę i nie ma oszczędności ani innej opcji (np. pożyczka) utrzymać rodziny niż pomyślny zbiór.

      W większości przypadków, jeśli liczyć tylko złotówki i statystyczne szanse na stratę/zysk, to ubezpieczenie rzadko ma stricte ekonomiczny sens dla osoby ubezpieczającej się.
      • > Staram się nie ubezpieczać nigdzie i na nic (poza ubezpieczeniami przymusowymi,
        > jak np. ZUS, OC), a dbać o to żeby nie zachorować, nie złamać sobie kości, nie
        > dać okraść auta (auto-alarm, zabezpieczenia, nie kuszenie złodziei niczym na w
        > ierzchu, etc.), itd.

        Mozesz dbac o zdrowie, zdrowo sie odzywiac, ale nie jestes w stanie przewidziec
        tego czy np nie zachorujesz wlasnie na raka czy cos innego. Moj ojciec nie
        palil, nie pil, zdrowo sie odzywial i zmarl na raka w wieku 65 lat. W jego
        najblizszej rodzinie nikt nie mial raka.

        Mozesz dbac o to, zeby nie polamac sie, ale nie masz wplywu na dzialanie innych
        ludzi.

        Tak samo mozesz jezdzic bardzo ostroznie, ale rowniez nie masz wplywu na to jak
        jezdza inni i co bys nie zrobila, ktos moze rozbic Ci samochod. Gorzej, ktos
        moze wjechac w niego jak bedzie zaparkowany.

        Jak ktos ma rodzine to powinien pomyslec przede wszystkim o ubezpieczeniu na
        zycie, zeby rodzina mogla dalej funkcjnowac po jego smierci. W koncu nie
        chcielibysmy chyba, zeby rodzina klepala biede jak nagle polowa dochodow zniknie.

        Inna sprawa to bardzo uwaznie czytac polisy i maly druk, zeby nie poczuc sie
        oszukanym.

        Ja ubezpieczam sie na zycie, od wypadkow, mam ubezpieczony samochod, mieszkanie
        oprocz tego moj maz jest ubezpieczony na wypadek utraty pracy i na wypadek
        niezdolnosci do pracy. Co roku robie przeglad polis i te co mozna zmieniac
        zmieniam na lepsze. Uwazam, ze to dobrze wydane pieniadze, bo kupuja mi swiety
        spokoj.

    • Porównuję koszt składki i ewentualne możliwe koszta. Zawsze biorę AC do
      samochodu, bo wiem, że byle stłuczka (nie mówiąc o kradzieży) kosztowałaby mnie
      więcej.
      Ubezpieczam mieszkanie, bo stawka jest niska, a ryzyko niesympatyczne.
      I to w zasadzie wszystko - generalnie unikam różnych mutantów, czyli połączenia
      ubezpieczenia z innymi instrumentami finansowymi.
      --
      Magdalaena
    • samochód OC+AC
      mieszkanie włącznie z OC
      działalność gospodarcza włącznie z odpowiedzialnością cywilną

      Mam jeszcze ike, ale przestałam płacić i chcę wycofać środki
      (ubezpieczenie+emerytura)
      Mam ubezpieczenie grupowe w pracy i to mi wystarczy.
      • Właśnie zlikwidowałam swoją ,którą mam od 4 lat CU-wpłaciłam 8400
        zł,po 4 latach wartość polisy ok 2000,wypłacą mi 500 zł.Np.polisa
        mojego syna tzw absolwent w CU kończy się za 9 mies(była na 10
        lat),wpłacone 29000 zł,wartość polisy 25000zł -niby bessa była itp
        ale to normalny skandal jest,miało starczyć na mieszkanie,studia za
        granicą.Wnioski wyciągnąć łatwo
    • My wręcz przeciwnie, tzn. jesteśmy poubezpieczani, bo mamy kredyt na dom. I nie
      chcemy sytuacji, że coś się z nami dzieje, a dzieci zostają z wprawdzie z domem,
      który zabiera im bank. Nikt z rodziny tego kredytu by nie spłacił.
      Mamy ubezpieczony również dom, co częściowo wymaga od nas bank (mury) + mienie
      ruchome.

      Trochę to wszystko kosztuje, ale jak już ktoś napisał - święty spokój kosztuje.

      W tym momencie zastanawiamy się ciężko, co zrobić z polisami w CU. Kasa na nie
      idzie ciężka bez gwarancji, co kiedyś dostaniemy. W dodatku ja nie mam płaconego
      ZUSu, bo pracuję na umowy o dzieło, więc kiedyś nie dostanę emerytury, a ta
      polisa CU jest również jako emerytalna.
      • Poza obowiązkowym OC i ZUS-em, wykupiłam ubezpieczenie mieszkania oraz
        ubezpieczenie na życie (w sumie mieszkanie+ życie ok. 250zł rocznie).

        Zrezygnowałam z ubezpieczenia grupowego - zakładowego, ponieważ nigdy go nie
        wykorzystam w takim stopniu jak inni.
    • mam ubezpieczenie, zawiera też choroby, operacje pobyt w szpitalu
      Nie chciałabym, by na mojej śmierci ktoś zarabiał, ale gdybym zachorowała
      poważnie? Może ta kasa by się przydała?
      • Właśnie ja dopier zaczęłam się interesować tematem.
        Mieszkanie mamy ubezpieczone,mieliśmy kiedyś włamanie na szczęście zdążyliśmy
        się zabezpieczyćsmile
        Ktoś pisał,że tata zdrowy przez całe życie w wieku 65 lat zachorował na
        raka.Przyrko mi.A piszę o tym dlatego,że wiekszość ubezpieczen wygasa właśnie
        kiedy sie dochcodzi do 65 r.ż.
        Po za tym warto czytać i wiedzieć dokładnie co zawiera nasze ubezpieczenie,bo
        opis ża np.ubezpiecza choroby nowotworowe nie znaczy nic bo wiadomo są
        wykluczenia i nagle sie okazuje że nie nowotwór macicy,albo w zależności od
        stopnia zaawansowanai jest część kwoty...
        Ech trudny temat.
        --
        Tonący chwyta sie brzydko.
        • Jasne, ze trzeba wszystkie warunki polisy czytac. Przytoczylam przyklad mojego
          ojca, bo wydawalo sie, ze powinien dlugo zyc, skoro tak o siebie dbal, a to
          wcale nie jest zadna gwarancja. Ekstremalny przypadek w dalszej rodzinie z
          drugiej strony - chlopak 18 lat nowotwor jadra. Rodzice i dziadkowie maja sie
          dobrze i nic im nie dolega.

          Nie da sie przewidziec takich rzeczy niestety. Ale jesli polisa pomoze utrzymac
          sie w ciezkim okresie lub pomoze rodzinie to warta ja rozwazyc.
    • Wiele chorób, w tym nowotworowych, w przeważającej wiekszości jest wynikiem stylu życia.

      Poza tym, żadna polisa nie gwarantuje wyleczenia raka, więc sprecyzuj dlaczego (przeciw czemu) chcesz się ubezpieczać.

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.