Dodaj do ulubionych

Oszczędzanie przy dużych dochodach

03.02.10, 10:30
Mam nadzieję, że nikogo nie urażę, bo wiem, że część osób tu
piszących zmaga się z trudną sytuacją, ale podczytuję to forum od
jakiegoś czasu i dzięki Wam zdałam sobie sprawę, że źle zarządzamy
naszym domowym budżetem.
Sytuacja wygląda tak: czteroosobowa rodzina, dwoje dzieci - jedno
przedszkolne, jedno właśnie wychodzi z niemowlęctwa, my przed
trzydziestką, duże miasto, lecz nie stolica, pracuje tylko mąż, ale
mam nadzieję, że w ciągu pół roku uda mi się wbić w rynek pracy.
Mamy stałe dochody 10 tys./mies, plus premie kwartalne w podobnej do
pensji wysokości. Trudno w to uwierzyć ale oszczędności mamy na
poziomie 10 tys. uncertain Bardzo chcemy postawić dom pod miastem i
potrzebujemy gotówki na działkę chociażby. Musimy więc zaoszczędzić w
krótkim czasie sporo. Jak z profilu "rozrzutność" przestawić się na
profil "oszczędność"?
Przewalamy pieniądze na takie rzeczy codzienne, jedzenie, rozrywki,
ciuchy.. Nie jeździmy na egzotyczne wakacje, bo ja boję się latać, a
poza tym boję się o dzieci.
Czy komuś udało się zacisnąć pasa po tym, jak strasznie się
rozbestwił? I to nie z przymusu, a z własnej woli? Duzo też mojej
winy w tej dziurze budżetowej, bo lubię kupować ciuchy i często
przesadzam, a mąż mnie nie stopuje, bo bardzo mnie kocha wink Czasem
tylko się śmieje, że wymieni mnie, nie na młodszy, ale na tańszy
model.
Tak sobie myślę, że może warto te pieniądze jakoś dzielić - 5 tys. od
razu przelewać na konto oszczędnościowe (a może lokatę, bo trudniej
ruszyć), 2 na moje konto na jedzenie i Małego, 2500 na rachunki, 500
na rozrywki. Na te ciuchy to raz np. na 3 miesiące coś bym
uszczknęła. Proszę o rady, jeśli ktoś chce mnie zmieszać z błotem, to
krótko zwięźle i treściwie, bo w dyskusje na ten temat wciągnąć się
nie dam.
PS. Nick jest bez historii forumowej, ponieważ nie chcę zostać
zidentyfikowana.
Obserwuj wątek
Edytor zaawansowany
    • rydzyna1213 Re: Oszczędzanie przy dużych dochodach 03.02.10, 10:47
      Tak - zaciskam pasa z własnej woli. Nie muszę, ale chce: lokaty i nieruchomośc pod wynajem - ale to już była grubsza inwestycja - kredyt hipoteczny się spłąca sie czynszem.
      moja metoda jest taka: co miesiąc nadwyżke (sporą), przelewam na lokate antybelkową, cudów na lokacie nie ma - 5,65 %, ale pieniadze są trudniejsze do ruszenia, rowniez (jesli nie mam wydatków) blokuje wszystkie premie, zwroty podatku i wszelkie nadwyżki, ta metodą zaoszczędzam w skali roku spoooooooooro.
      Gdy nie odkładałam pieniędzy - spore zarobki - szybko były wydawane. Im więcej zarabialiśmy, tym mniej zostawało.
      Ale trwało to bardzo krótko - przyszło opamiętanie i w tej chwili cel: wolnośc finansowa jest dla mnie celem bardzo realnym.
    • mazel_tov Re: Oszczędzanie przy dużych dochodach 03.02.10, 11:06
      Skoro problem leży w twojej rozrzutności to zacznij od ograniczania sobie
      zakupów kolejnych bluzeczek.

      Odkładaj kwartalną premię od razu na konto, tak jakby jej nie było. Nie
      napisałas nic o opłatach stałych itd, ale z takiej pensji spokojnie można
      odłożyć 2tys miesiecznie
      • rejkum Re: Oszczędzanie przy dużych dochodach 03.02.10, 11:20
        Opłaty stałe:
        1200 kredyt hip.
        400 czynsz
        400 opłaty
        300 przedszkole
        200 ubezpieczenie na życie
        RAZEM 2500

        Jedzenie - nie wiem, srednio raz w tyg. robię zakupy za ok. 500 zł, w
        tym jest jedzenie i pieluchy dla Małego - ok. 600/mies. Czasem kupuję
        coś poza tymi dużymi zakupami. Czyli razem ok. 2000

        Aha paliwo ok. 350-400 zł.
        Czyli 5 tys. od razu schodzi sad
    • agpagp Re: Oszczędzanie przy dużych dochodach 03.02.10, 11:27
      a czy dasz radę tak nagle z dnia na dzień przeżyć za połowę tego co masz do tej
      pory? to się łatwo mówi a w rzeczywistości troszkę trudniej wychodzi. Rodzinka
      może nie zrozumieć idei smile dziecko drzeć się że chce kolejną zabawkę a Ty nie
      kupisz bo oszczędzasz.
      Jak wyglądają Twoje opłaty stałe?
      --
      Jestem na dwóch dietach - na jednej byłam cały czas głodna.
      • rydzyna1213 Re: Oszczędzanie przy dużych dochodach 03.02.10, 11:30
        agpagp napisała:

        > a czy dasz radę tak nagle z dnia na dzień przeżyć za połowę tego co masz do tej
        > pory? to się łatwo mówi a w rzeczywistości troszkę trudniej wychodzi. Rodzinka
        > może nie zrozumieć idei smile dziecko drzeć się że chce kolejną zabawkę a Ty nie
        > kupisz bo oszczędzasz.
        > Jak wyglądają Twoje opłaty stałe?
        to faktycznie moze być trudne smile))
        trzeba zmiany wprowadzac ewolucyjnie smile))
      • rejkum Re: Oszczędzanie przy dużych dochodach 03.02.10, 11:37
        Otóż to. Dzieci nie drą się o kolejne zabawki, bo nie są jakoś
        szczególnie rozpuszczone, jak coś dostają to z okazji, a poza tym
        starszak sponsoruje swoje zabawki kasą od babci.
        Ale wydawanie lekką ręką, bez sprawdzania stanu konta, bardzo trudno
        będzie wyplenić, tu gazetka, tu kino, tu pizza hut, ale zamierzam z tym
        walczyć i posty osób, którym się to udaje mnie dopingują.
        • rydzyna1213 Re: Oszczędzanie przy dużych dochodach 03.02.10, 11:46
          udaje się - wierz mi i jak bardzo cieszy!!!!
          Powiem tylko, ze w ascezie nie zyjemy, gospdoaruję pieniędzymi po prostu rozsądnie: zakupy spozywki, chemii itd robię tam gdzie taniej - korzystam z rad osób tu piszących, ktore muszą lub chca oszczdzac - uda się
          powodzenia smile)))
        • incredibilmente Re: Oszczędzanie przy dużych dochodach 03.02.10, 11:51
          1. Od razu w dniu wypłaty przelać na lokatę 5.000 zł.
          2. Premie kwartalne - to samo

          Zostanie Ci 5.000 zł na miesiąc, spokojnie się wyrobicie.
          Wg mnie możesz zredukować wydatki na jedzenie, chemię itp - piszesz, że
          wydajecie tygodniowo na zakupy około 500 zł, to naprawdę dużo.

          My tygodniowo na jedzenie, chemię, jedzenie kotów (2 wybredne sztuki), gazety,
          jakieś kosmetyki, słodycze - wydajemy max 300 zł, nie oszczędzając na niczym
          szczególnie.

          Bardzo pomaga robienie zakupów raz w tygodniu - nie wchodząc codziennie do
          sklepu, niby tylko po mleko, unikasz pokusy kupowania rzeczy tak naprawdę
          niepotrzebnych.

          Spokojnie możecie/ mogliście odkładać około 100.000 zł rocznie przy Waszych
          dochodach; nie żal Ci, że tyle pieniędzy " poszło" na bluzki, pizzę hut, kina, i
          inne, trudne do określenia wydatki?


          Kolejne ciuchy wylewające się z szaf szczęścia nie dają, piętnasta para butów
          też nie, a powodują wyrzuty sumienia - tak jest u mnie, więc mam porządną bazę,
          którą mogę dowolnie komponować, wyglądam dobrze, a nie biegam co miesiąc na
          zakupy odzieżowe.


          Na działkę pewnie potrzebujecie nie mniej, niż 100.000 zł, a może znacznie więcej.

          W każdym razie macie dobrą motywację do oszczędzania, tylko musicie się za to
          solidnie zabrać.

          Zwłaszcza, gdy jedna osoba pracuje, warto myśleć o oszczędzaniu.
          • rejkum Re: Oszczędzanie przy dużych dochodach 03.02.10, 12:42
            incredibilmente napisała:

            piszesz, że
            > wydajecie tygodniowo na zakupy około 500 zł, to naprawdę dużo.
            >
            > My tygodniowo na jedzenie, chemię, jedzenie kotów (2 wybredne
            sztuki), gazety,
            > jakieś kosmetyki, słodycze - wydajemy max 300 zł, nie oszczędzając
            na niczym
            > szczególnie.

            Dalej wspomniałam, że w tej kwocie jest jedzenie, czyli obiady,
            desery, mleko, pieluchy i chusteczki dla Małego. Czyli na samo
            jedzenie idzie ok. 350 zł tyg.
            >
            > Spokojnie możecie/ mogliście odkładać około 100.000 zł rocznie przy
            Waszych
            > dochodach; nie żal Ci, że tyle pieniędzy " poszło" na bluzki, pizzę
            hut, kina,
            > i
            > inne, trudne do określenia wydatki?

            Zajebiście mi żal sad

    • woman-in-the-city Re: Oszczędzanie przy dużych dochodach 03.02.10, 12:41
      Tez żyjemy z jedynych dochodów męza i bałabym się szastac pieniędzmi.
      Dupochron finansowy muszę miec, bo w razie utraty jedynego dochodu lub
      niesprzyjajacych okolicznosci losowych mam za co życ, przynajmniej przez jakis
      czas.
      Ja zbyt wiele osób znam, które przyzwyczaiły się do większych pieniędzy,
      lepszego standardu, a potem przyszło nagłe bach. Nie znalazły już tak dobrze
      płatnej pracy i z trudem im przyszło pogodzic się z taką niefajną rewolucją.
      Zwizualizuj sobie ten domek, działkę, ogródek, nawet fajny sad. Widzisz? To po
      kiego kalfiora kupujesz kolejną bluzkę, gazetkę, nastepną pierdułkę? Hę? wink
      Tak jak już wcześniej forumowicze poradzili, życ za mniej, a resztę odkładac i
      zapomniec o trwonieniu pieniędzy. Dzieci ucz, ze nie wszystko mogą miec na
      zamówienie, bo pieniedze nie biorą się z bankomatu niczym królik z cylindra jak
      nierzadko myslą dzieci, tylko trzeba na nie zapracowac. Mojego 2,5 rocznego syna
      skutecznie uświadamiam w temacie i często sam potrafi zrezygnowac z kolejnej
      zabawki, gazetki etc. bo albo małpki, albo rybki.
    • joankb Re: Oszczędzanie przy dużych dochodach 03.02.10, 12:59
      Nie nagle smile.
      Zrób budżet z uwzględnieniem i wyjść do knajpy i wydatków na siebie
      (kosmetyczka, fryzjer, spa) i ciuchowych w jakiejś rozsądnej wysokości.
      Strzelam, ale w 7 tysiącach powinnaś się zmieścić nie czując ograniczeń.
      Ten budżet po miesiącu - dwóch niech będzie podstawą do dalszych działań.
      W międzyczasie trochę się wdrożysz, trochę zaczniesz zwracać uwagę na ceny. No i
      zacznie Cię cieszyć, czy chociaż przekonywać, że JUŻ coś odłożyłaś.
      3000 w pierwszym drugim miesiącu na konto oszczędnościowe, potem już można na
      lokatę. Najpierw na konto, chyba, że twarda baba jesteś i nie będzie ci nijako
      bez pieniędzy dostępnych w razie czego od ręki.
      Jeśli się boisz swojego własnego braku dyscypliny w pierwszym okresie nie używaj
      KK.
      --
      Zapłatą za grzech jest śmierć, ale taka sama jest nagroda za cnotę.
    • magdalaena1977 Re: Oszczędzanie przy dużych dochodach 03.02.10, 15:18
      IMHO podstawą jest świadomość własnych wydatków - tj. ile co kosztuje, ile mi
      czegoś potrzeba. I potem wybieranie : co mi sprawi większą przyjemność dwie duże
      cole w domu czy kawa w kafejce ?
      Może przez luty zapisuj dokładnie co wydałaś i na co - i wtedy będziesz miała
      jakiś pogląd na to, gdzie warto oszczędzać, a gdzie można sobie odpuścić.

      Ja musiałam drastycznie ograniczyć wydatki, jak wyprowadziłam się od rodziców,
      ale dzięki temu że żyję oszczędniej, to po zwiększeniu dochodów jestem w stanie
      kupować nowe duże rzeczy, a nie nareszcie mieć dość na rachunek w markecie.
      --
      Magdalaena
        • wiatro-dmorza Re:pytanie do rydzyny 03.02.10, 15:58
          Jak spłacać kredyt za wynajmowane mieszkanie czynszem od lokatorów -
          liczyłam parę razy i zawsze mi wychodzi, że musiałabym dokładać,
          miałabym ok 20% wartości mieszkania, ale i tak raty kredytu
          przewyższają możliwy do uzyskania czynsz.
              • seidthe Re:pytanie do rydzyny 05.02.10, 03:50
                Trzeba kupić jak najtańsze mieszkanie i jak najbardziej "chodliwe" - kawalerka w
                świetnym punkcie w dużym mieście lub dwa pokoje w dość dobrym komunikacyjnie
                punkcie - bliskość uczelni lub np linii metra (W-wa), SKMki (Trójmiasto) czy
                linii tramwajowych. Jeśli nie ma się wstrętu do remontów, to warto zastanowić
                się nad takim do remontu lub od dewelopera i własnymi siłami podremontować (to
                ważne, żeby później lepiej wynająć). Lepiej jest zainwestować w fajne, niedrogie
                meble z Ikei niż wyposażać drogimi albo starymi gratami ze zbiórki po piwnicach
                rodziny i znajomych (znowu - lepsza cena najmu). Nie przeinwestowywać w
                powierzchnię - dobrze rozłożone dwupokojowe 35-40m2 wynajmie się dokładnie tak
                samo jak 45m2, a cena zakupu tego ostatniego zazwyczaj sporo wyższa.
                Warto spędzić więcej czasu na doborze lokatora niż bawić się z wymianą co dwa
                miesiące - lepiej też dać ciut niższą cenę najmu, żeby lokator chciał zostać jak
                najdłużej. Koniecznie brać kaucję, a w umowach umieszczać zapis że po roku
                wynajmowania (jeśli umowa na rok) z kaucji zostanie pobrana konkretna suma na
                odmalowanie (nie za duża, ale żeby dało radę odnowić mieszkanie).
                Z US taniej chyba jednak wychodzi rozliczać się ryczałtem, chyba że pierwszy rok
                najmu i wydatki na aranżację spore.
                Ogólnie - spokojnie się da.
                • jamesonwhiskey Re:pytanie do rydzyny 10.02.10, 12:49
                  > wynajmowania (jeśli umowa na rok) z kaucji zostanie pobrana konkretna suma na
                  > odmalowanie (nie za duża, ale żeby dało radę odnowić mieszkanie).

                  chyba cos ci sie pomieszalo z wysilku
                  czynsz jest placony za uzytkowanie mieszkania
                  jak sie uzytkuje to sie brudzi
                  i to twoj psi obowiaziazek doprowadzic mieszkanie do stanu uzywalnosci
              • anyx27 Re:pytanie do rydzyny 05.02.10, 19:30
                hermilion napisał:

                > No .. mieszkanie 3 pokoje we Wrocku przynosi
                > ok 1500 zł - i można je kupić za ok 300-350k
                > co daje właśnie taka ratę kredytu.

                Gdzie tak tanio? na Psim Polu chyba tylko sad
    • zonaniezona1 Re: Oszczędzanie przy dużych dochodach 03.02.10, 18:02
      Skąd to znam ... Mnie zycie nauczyło oszczędności ...
      Wyznacz sobie cel - przeżyc za 5-6 tys. (razem z czynszem)
      miesięczie - a resztę odkładac i już. To nie będzie łatwe...., ale
      się da. w ciągu roku powinniście zaoszczędzic około 80 tyssmile ...
      Fajnie miec taką kasę ...zazdroszczę Wam smile)
    • mazel_tov Re: Oszczędzanie przy dużych dochodach 03.02.10, 18:10
      Przestańcie dziewczynie wmawiać, ze powinna za cel se ustawić 5 koła
      miesięcznie, bo się podda po tygodniu.

      Nie obniży nagle o połowe standardu życia.


      Rejkum, po pierwsze działaj powoli i medotydcznie. Spisuj wydatki w lutym i
      pokaż nam podsumowanie w marcu, wtedy pogadamy.
      • ania78p Re: Oszczędzanie przy dużych dochodach 03.02.10, 19:22
        A ja uważam, że cel: 5 tys. jest ok. Jeśli w tym miesiącu nie styknie, to w
        następnym odłoży 4 tys a wyda 6. Najważniejsze to zweryfikować wydatki z
        rzeczywistymi potrzebami.

        Dziewczyna pisze o nowych ciuchach ale nie wiemy czy kupuje sweterek za 50 czy
        250 zł. Poza tym jeśli masz mnóstwo ciuchów to chyba masz wielki wybór i nic nie
        jest niezbędne. Jeśli planujesz, że za pół roku pójdziesz do pracy nie kupuj
        ciuchów do tego momentu - jeśli to praca biurowa to na pewno za te kilka m-cy
        będziesz musiała wydać na kostium, żakiety itp.
        Wyjście do Pizza Hut może kosztować i 100zł (pizze, sałatki, winko, deser) a
        można za 20 zł upiec pizze w domu. Fakt, smaku jak w pizzerii na 100% się nie
        osiągnie ale od czasu do czasu mozna zrezygnować z PH. Kosmetyki? Sama myślę po
        ch...ę mi 4 zestawy cieni Diora. Owszem fajne, ale i tak używam jednych. Dobry
        tonik, krem, podkład to podstawa. Przez jakiś czas można ograniczyć się do tego
        co sie ma a nie co chwile kupować nowości (jeśli ta kwestia dotyczy autorki wątku).
        Na spożywce też można zaoszczędzić - zakupy w makro, tesco a nie w delikatesach.
        Pytanie czy całą zakupiona żywność jest zjadana, czy coś się marnuje i trzeba
        wyrzucić. Tu się kłania planowanie posiłków i rozsądne zakupy.
        Nawet kolorowe gazety są pułapką. Większość można przeczytać w necie.

        Sądzę, że spokojnie możesz spróbować poprowadzić dom za 5 tys. Ale z głową! smile
        Najważniejsze to uświadomić sobie, że z wielu rzeczy możesz bezboleśnie zrezygnować.
        A potem - jaka satysfakcja smile I mąż będzie dumny.


        p.s. A czy jemu nie przeszkadza, że macie takie małe oszczędności przy tak
        wysokich dochodach?
        • ania78p p.s. 03.02.10, 19:27
          mój dopisek P.S. do poprzedniego postu był napisany z intencją dot. motywowania
          Ciebie przez męża do oszczędzania.
          • anula36 Re: p.s. 04.02.10, 09:01
            ja bym to wdrozenie do oszczedzania rozlozyla np na 3 mce- 7-6-5 tys.Zeby nie przezyc koszmarnego szoku - stopniowo ograniczac kina i wyjscia- i to co ktos tu napisal - przywolywac czxesto cel oszczedzania.
            Poza tym twierdzisz boisz sie o dzieci - a nie boisz sie ze jesli z jakichs powodow stracicie na jakis czas dochody zostajac bez oszczednosci skazujecie je na nedze?

            --
            www.zdrowydzien.info/
            • rejkum Re: p.s. 04.02.10, 10:20
              anula36 napisała:

              > Poza tym twierdzisz boisz sie o dzieci - a nie boisz sie ze jesli z
              jakichs pow
              > odow stracicie na jakis czas dochody zostajac bez oszczednosci
              skazujecie je n
              > a nedze?

              Szczerze mówiąc nie wiem co musiałoby się stać, żebyśmy wpadli w
              nędzę. Mąż jest wysokiej klasy specjalistą w branży technicznej, dość
              często ma telefony z różnych stron świata od headhunterów, więc jakby
              się tu cos stało, to możemy się przeflancować gdziekolwiek. Na ew.
              choroby, niepełnosprawności i śmierci jest ubezpieczony przez firmę,
              firma też mu płaci na III filar, bodajże 800 zł miesiecznie.
              No i ja też jestem wykształcona, po czasie macierzyństwa przyszedł
              czas na pracę i zawsze coś się do tego budżetu dorzucę (jeśli ktoś
              przyjmie babę z dziećmi).
              • anula36 Re: p.s. 04.02.10, 11:13
                niestety nie jest to takie trudne, czego oczywiscie nikomu nie zycze. Pracuje w
                brazy pomocowej i widzialam juz mase historii "od pieniedzy ( duzych) do nedzy"
                glownie na bazie problemow zdrowotnych.Moze dlatego mam bujniejsza wyobraznie w
                tym temaciesmile
                --
                www.zdrowydzien.info/
        • rejkum Re: Oszczędzanie przy dużych dochodach 04.02.10, 10:06
          ania78p napisała:

          Jeśli planujesz, że za pół roku pójdziesz do pracy nie kupuj
          > ciuchów do tego momentu - jeśli to praca biurowa to na pewno za te
          kilka m-cy
          > będziesz musiała wydać na kostium, żakiety itp.

          Ta uwaga jest jak najbardziej celna, tak też postanowiłam.


          > Na spożywce też można zaoszczędzić - zakupy w makro, tesco a nie w
          delikatesach.

          Tu trochę upatruję źródła zwiększonych wydatków na żywność, ponieważ
          mając malutkie dziecko zamawiałam zakupy w delikatesach, a potem z
          przyzwyczajenia (bo mało ludzi, bo lepsze mieso) juz tam jezdzilam..

          > Pytanie czy całą zakupiona żywność jest zjadana, czy coś się
          marnuje i trzeba
          > wyrzucić. Tu się kłania planowanie posiłków i rozsądne zakupy.

          To na pewno, wszystko jest potrzebne, potem połowa do kosza uncertain

          > Nawet kolorowe gazety są pułapką. Większość można przeczytać w
          necie.
          >
          > Sądzę, że spokojnie możesz spróbować poprowadzić dom za 5 tys. Ale
          z głową! smile
          > Najważniejsze to uświadomić sobie, że z wielu rzeczy możesz
          bezboleśnie zrezygn
          > ować.
          > A potem - jaka satysfakcja smile I mąż będzie dumny.
          >
          >
          > p.s. A czy jemu nie przeszkadza, że macie takie małe oszczędności
          przy tak
          > wysokich dochodach?

          No wlaśnie jakoś nie bardzo, on zarabia - ja "zarządzam", jak widać
          kiepsko uncertain
      • rejkum Re: Oszczędzanie przy dużych dochodach 04.02.10, 09:56
        Mam zamiar spisać wszystko co kupujemy, robić listę zakupów przd
        wyjściem do sklepu, przeanalizować zawartość lodówki i zamrażarki, bo
        bardzo dużo jedzenia marnujemy. I przystopować męża w zachciankach
        piwosza, bo to też ma spory udział w naszym budżecie - mąż lubi sobie
        po pracy wypić dwa leszki, choć tu akurat gwarancja na powodzenie
        jest marna, niech chłopak ma coś od życia wink
        My mieliśmy wieksze oszczędności, ale mąż kupił auto za gotówkę rok
        temu, kilkuletnie kombi. I od tamtej pory jakoś nie udało nam się nic
        zaoszczędzić...
    • konto_calkiem_nowe Re: Oszczędzanie przy dużych dochodach 04.02.10, 10:04
      mieszkamy za granica,ale przelicze wszystko na zlotowki:
      zarobki netto: - srednie miesieczne - 31 tys
      1)wydatki na mieszkanie i zakupy - 6700 (w tym 3960 czynsz + oplaty - i to u nas
      nie jest duzo jak na okolice i fajne mieszkanie)
      2)kredyt hipoteczny w polsce okolo 1500 (kredyt na 375tys PLN, franki, ale
      oprocentowanie teraz jest 1.38%) splaca sie w calosci z wynajmu
      3) koszty dzialalnosci gosp - okolo 1100

      czyli wydatki konieczne co miesiac to w sumie - 9300, zostaje 21700

      z tego 2000 to nasze miesieczne kieszonkowe (odkladane, z tego kupujemy co
      chcemy, czyli ciuchy albo zbieramy na wakacje) do tego co miesiac okolo 3000 w
      rozne fundusze a reszta na lokaty

      czasem wyskoczy cos w stylu szalone wakacje, ktore kosztuja sporo wiecej, wiec
      wtedy sie mniej odlozy, ale ogolnie mam zalozenie zyc za max 30% dochodow a
      reszte odkladac
      te 30% to jest wciaz duzo, ale tez nie zalujemy sobie, mamy sporo gosci (nawet
      takich na 2 tygodnie) i choc daloby sie zyc oszczedniej to stwierdzilismy, ze
      nie ma sie co zabijac o kolejny 1000 czy 2000 na lokacie

      kiedys juz pisalem - mam swiadomosc, ze to jest tymczasowe, niedlugo wroce do
      Polski i zrobki spadna pewno do 10tys netto na miesiac, moze nawet beda
      mniejsze, wiec sie nie rozbestwilismy i ciagle pamietamy zycie we Wroclawiu po
      studiach przez poltora roku z umowa o dzielo za 900 zl na reke byle by nabrac
      doswiadczeniasmile

      • konto_calkiem_nowe Re: Oszczędzanie przy dużych dochodach 04.02.10, 10:11
        jednen dopisek - nie chodzimy niestety do kina, bo choc anielski znamy dobrze to
        tu sporo filmow jest po francusku, a jak sa po angielsku to owszem, kino
        lzejszego formatu bez problemu zrozumiemy, nawet moze i cos bardziej powaznego,
        ale niuanse na pewno nam umkną

        za to duzo czesciej niz w Polsce chodzimy do restauracji
        ja nie pije tez alkoholu, zona tylko wino w sumie, ktore tu jest tanie no i nie
        palimy i nie pijemy kawy, za to dobra herbate to i owszemsmile
        wiec ten nasz brak nalogow na pewno skutkuje w zmniejszonych wydatkach, ale z
        drugiej strony obdijamy to w zwiekszonych wydatkach na owoce, sery i wedliny
        oraz mieso z targu, gdzie sa po prostu w rewelacyjnej jakosci i choc sa drozsze
        niz w markecie to i tak co tydzien wracamy z pelnymi siatami

        no i do tego ja mam w pracy tanie obiady (2-4 euro), zona ma dodatkowo
        finansowane przez pracodawce
        no i zapomnialem o aucie - kupilismy auto, ale teraz pozyczylem je siostrze bo
        zona ma firmowe + karte na benzyne bez limitu (tankowanie w Belgii) wiec tu
        oczywiscie tez odpadaja dosc spore wydatki miesieczne
        • konto_calkiem_nowe Re: Oszczędzanie przy dużych dochodach 04.02.10, 10:31
          liga ciagle ta sama, liga oszczedzajacych
          ale biorac pod uwage, ze w tej chwili wydajesz 10tys a z tego co wyliczylas
          kosztow masz na 5tys to procentowo mozesz zejsc do 50% oszczednosci
          a wg mnie 50% oszczednosci to juz jest bardzo duzo, biorac pod uwage, ze pracuje
          tylko jedna osoba, jakbym ja sam pracowal nasz oszczednosci bylyby na poziomie
          55%, wiec to juz byloby bardzo zblizone
    • alba27 Re: Oszczędzanie przy dużych dochodach 04.02.10, 13:49
      Ja myślę że tak jak już ktoś napisał od razu po wypłacie przelać
      kasę na konto oszczędnościowe lub lokatę, ile? A ile dotychczas
      odkładałaś? 5tys to tak od razu za dużo, raczej metodą małych
      kroczkow, udaje ci się odłożyć 2tys to zacznij odkładać 3, po kilku
      miesiacach może dojdziesz do wniosku, że jesteś w stanie odkładać
      4tys, jak założysz sobie od razu odkladać 50% i ci nie wyjdzie to
      nie będzisz się z tym dobrze czula.
          • volta2 Re: Oszczędzanie przy dużych dochodach 05.02.10, 15:54
            Dzięki za odp. dot. mieszkań na wynajem. Muszę jeszcze raz policzyć,
            > bo zawsze mi wychodziło że będę dopłacać.

            ja dopłacam, i na dodatek teraz policzyliśmy podatek od tego
            wynajmu, wyszło nam 6 tysięcy samego podatku.
            doprawdy - zaczynam na poważnie rozważać przejście z tym wynajmem do
            szarej strefy.

            z drugiej strony - z jednych lokatorów jesteśmy bardzo zadowoleni,
            więc przy kolejnym anekskie nie było podwyżki a 2 lata temu była - o
            100 złsmile

            drudzy są już nie tacy fajni, i teraz przy aneksie - też nie daliśmy
            podwyżki. i na dodatek wiem, że tanio wynajęliśmy, ale miałam tzw.
            nóż na gardle.
            czyli z tym wynajmem - to ostrożnie.
    • rejkum Re: Oszczędzanie przy dużych dochodach 10.02.10, 10:29
      Zrobiliśmy tak: 2500 na konto z kredytem, z którego płacimy też
      rachunki. 5000 na rachunek oszczędnościowy. 2900 zostało na zwykłym
      koncie do końca miesiąca, na jedzenie i rozrywki (był jeszcze spady z
      zeszłego miesiąca). Myślę, że spokojnie wystarczy. Mąż zrobił zakupy
      w Biedronce wracając z pracy i wrócił obładowany jak wielbłąd i
      zapłacił.. 120 zł, a jedzenia i napojów na cały tydzień albo i
      lepiej. Kupował produkty markowe, np. Mleczne bułki wyprodukowane
      przez Dan Cake dla Biedronki, a w Tesco sprzedawane pod marką Dan
      Cake o 3 zł drożej, albo paluszki Sokołowa.
      A tak poza tym to w zeszłym miesiącu udało się odłożyć 4000, po
      świętach nie było wydatków, nikomu nie chciało się już łazić po
      sklepach. To pokazuje, jak bardzo byliśmy rozrzutni wcześniej.
      W marcu napiszę, czy się udało, czy musieliśmy sie posiłkować kartą
      kredytową. Pozdrawiam!
      • naturella Re: Oszczędzanie przy dużych dochodach 10.02.10, 10:58
        Ja może jeszcze się dopiszę. Nie mieliśmy tak dużych dochodów jak
        Wy, bo trochę mniejsze, ale nagle musieliśmy zacząć obniżyć wydatki
        o połowę, bo mąż został bez pracy. Nasze cięcie kosztów:
        - nie korzystanie z taksówek
        - nie chodzenie do knajp
        - nie zamawianie pizzy i jedzenia do domu
        - nie kupowanie prasy, nowych książek - książki kupuję używane
        - sprzedawanie na allegro ciuchów i sprzętów po dzieciach
        - robienie zakupów w Lidlu
        - ograniczenie zakupów w małych, osiedlowych sklepikach
        - przerzucenie się na tańsze kosmetyki i chemię
        - mocne ograniczenie kupowania ciuchów
        - zero kina, rozrywek, ograniczenie ilości wypożyczanych płyt dvd
        - ograniczenie kupowania gazet z filmami itp
        - ograniczenie drogich prezentów

        No i się jakoś udało. Przeżyliśmy 7 miesięcy z jednej pensji.
        --
        Maksymilian 21 listopada 2005
        Aleksandra 8 sierpnia 2007
    • reni_78 przypomniał mi się eksperyment Kolegi :) 10.02.10, 15:32
      Kolega i Pan Małżonek pracują razem
      najczęściej po ok 12godz/dzień 7-8mcy w roku
      pensje zbliżone
      stan rodzinny: Kolega z Koleżanką plus dziecko,
      Pan Małżonek ze mną i dwójką dzieci
      Koleżanka pracuje, ja nie pracuję
      oni wiecznie zadłużeni, my zawsze na zapasie gotówki

      Kolega kiedyś poruszył ten temat
      dyskusja była dość żywa
      eksperyment jaki wykonał
      zanim oddał Żonie wypłatę uszczknął z niej 1tys zł
      Żona nie zauważyła, sprawa przeszła bez echa
      przy kolejnej wypłacie uszczknął 2tys
      Żona zdziwiona, że tak dużo wydała
      przy trzeciej wypłacie uszczknął 1,5tys
      Żona nie zauważyła, sprawa przeszła bez echa
      uszczknął znowu 2tys
      Żona zadowolona, że się w kwocie wyrobiła

      zima, czas po sezonie, pracy nie ma
      pierwszy raz w życiu nie przyszli pożyczać!
      ino Kolega ma wyrzuty sumienia, że Żonę okłamywał...
      a Żona wciąż nie świadoma...
      jest pewna, że to zwroty nadpłaconych pożyczek i fuchy Męża...
      /charakter taki, że zaraz awanturę by zrobiła zamiast zastanowić się
      nad sobą/



      moje piersze kroki były takie:
      - zlikwidowanie hipermarketów w kuchni i łazience
      - zlikwidowanie salonów odzieżowych /np aukcje internetowe/
      - kupowanie tylko tego, co się kończy i jest niezbędne
      - nie przepłacać
      - uruchomienie myślenia zanim zadziałał impuls by po coś sięgnąć
      - postanowienie, że nie będę się żyłowała czyli metoda małych kroków


      wiem, że każda rodzina jest inna, inaczej żyje i wogóle
      gdy czytałam przez kolejne lata statystyki, że ponad połowa
      społeczeństwa pracuje za minimalne wynagrodzenie, zaczęłam się
      zastanawiać, jak żyją takie rodziny
      a że i tak dochody mamy bardzo nieregularne, i w czasie, i kwotowo,
      postanowiłam wprowadzić w życie wyżej wymienione moje pierwsze kroki
      i powiem Ci w sekrecie... na forum internetowym... że 10tys to
      3mczne utrzymanie mojej rodziny... /oczywiście nie Warszawa/


      Pozdrawiam


      -----
      oddzielajmy ludzi od problemów
    • weronika222222 Re: Oszczędzanie przy dużych dochodach 11.02.10, 11:01
      Nie wiem, co to są duże dochody, więc nie doradzę jak oszczędzić,
      ale może Cię trochę natchnę. Razem z mężem jesteśmy 7 lat po ślubie,
      mamy dwójkę dzieci w podobnym wieku, co Twoje. Zaczynaliśmy od zera,
      chociaż nie do końca, bo mąż niewielkie pieniądze odłożył juz przed
      ślubem. Zarabia ok. 1,5 tys i przez dłuższy czas naszego małżeństwa
      tylko on zarabiał. Od 2 lat ja też pracuję na umowę zlecenie. Teraz
      wychdzimy 3(max. 4 tys.). Oszczędzaliśmy przez te lata na czym się
      dało, nauczyłam się korzystać z kosmetyków za 1,99zł, chociaż
      wcześniej też byłam przyzwyczajona do innych. O wielkich wyjściach
      nie wspomnę. Gdy zdarzył nam się większy przypływ gotówki np premia
      nie szliśmy świętować tylko odkładaliśmy, nauczyłam się wyłapywać
      okazje w lumpeksach, oczywiście żadnego wyrzucania jedzenia itd.
      Trochę tylko mi żal dzieci, bo do tej pory nie
      doświadczyły "światowych" rozrywek, zabieraliśmy je tylko nad
      jeziora, na rowery (z naszego punktu widzenia to tańsze). Jak raz
      musieliśmy wybrać się do centrum handlowego (służbowo) nie wiedziały
      gdzie są, jakby z lasu tam weszły. I tego lata stanął nasz domek, za
      miastem wymarzony. Może nie jest wielki i jeszcze trochę trzeba go
      wykończyć, ale jest nasz. I nie mamy w ogóle kredytu, nie musimy już
      mieszkać z rodzicami- to dla nas najważniejsze. Może łatwiej idzie
      odłożyć jeśli jest się zdeterminowanym. Pozdrawiam
      • only_marcopol Re: Oszczędzanie przy dużych dochodach 11.02.10, 12:48
        Wow przy takich dochodach to rzeczywiście wyczyn postawic dom - tylko, że mnie
        byłoby szkoda 7 lat wyjętych z życia - ale każdy ma inne priorytety - nie
        pochwalam ani nie krytykuję - ja mogę oszczędzać i lubię to bo nie robię tego
        kosztem rezygnacji ze wszystkiego tj wakacji, przyjemności i przede wszystkim
        dziecka - ale jak to mówią każdy "orze jak może"
    • rejkum Re: Oszczędzanie przy dużych dochodach 03.03.10, 09:55
      Udało się zaoszczędzić: z miesięcznych dochodów zakładane 5 tys. plus
      premię, także w dwa miesiące na koncie uzbierało się dużo.
      Szczerze powiem, że końcówka miesiąca jest dość ciężka (wypłata ok 6-
      ego). Wczoraj na koncie bieżącym było 100 zł, do poniedziałku powinno
      wystarczyć, ale chyba niestety się nie uda. W przyszłym miesiącu
      odłożymy 4 tys., bo jednak nie jesteśmy w stanie, a raczej nie
      chcemy, z pewnych rzeczy rezygnować. Trochę pieniędzy z konta
      bieżącego pożarła moja niezaplanowana podróż do stolicy - bilety,
      taksówki, obiad, niemal 400 zł szlag trafił.
      Zakupy robiliśmy głównie w Biedronce, dwa razy w Tesco słoiczki i
      pampersy dla dziecka.
      I zauważyłam jeszcze jedno: zawsze uważałam że to ja jestem
      rozrzutna, ale okazuje się, że jeszcze "lepszy" w te klocki jest mój
      mąż. Z tą różnicą, że ja wydawałam na ciuchy, a ona na colę, piwo i
      mediamarkt... Ja w tym miesiącu nie chodziłam po sklepach, a on wydał
      kupę kasy, tylko tego tak na bieżąco nie widać, bo tu dwie dyszki,
      tam trzy, tam dwie stówki w media i się uzbierało.. Muszę nad nim
      popracować, ale wydaje mi się że z tych trzech rzeczy to on nie
      zrezygnuje...

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się