Dodaj do ulubionych

Koszty budowy domu

19.05.10, 17:33
Może ktoś z państwa na forum ostatnimi czasy wybudował dom, chodzi mi
o koszty postawienia domku, niewielkiego ok. 120 metrów.
Ja wybudowałam 8 lat temu, więc nie umiem określić obecnych kosztów,
a ta informacja ( oczywiście orientacyjna i nieszczegółowa )jest dla
mojej siostry.
Siostra ma wybór, kupić mieszkanie ok. 70 metrów za 200 tys. złotych
( mała miejscowość )czy też postawić mały domek, działka jest.
Czy uda się jej zmieścić w tej cenie, czy raczej nie ?
Edytor zaawansowany
  • 19.05.10, 17:36
    znajomi w zeszłym roku postawili dom za ok 200tys zł nie licząc działki i
    robocizny (mają w rodzinie murarza). Dodam tylko, że dom o bardzo prostej
    konstrukcji, bez piwnicy, bez garażu, dach 2-spadowy bez żadnych udziwnień,
    wykuszy, lukarn, blachodachówka i ocieplony. Do tego mają niezagospodarowaną
    działkę i brak ogrodzenia. Dom ok 120m2.
  • 19.05.10, 18:06
    Ja jestem w miarę na bieżąco. Moim zdaniem jednak mało.
    Za samo wyposażenie domu od stanu deweloperskiego zapłaciliśmy 150
    tysięcy z robocizną, dom nie jest duży (mniej więcej taki jak
    piszesz), wyposażenie raczej ze średniej półki. Całość domu wyszła
    około 550 tysięcy plus 200 tysięcy działka (teraz działka kosztuje
    blisko 300 tysięcy). Ale u nas działki i mieszkania sa drogie. Za
    200 tysięcy chyba z trudem kupi sie kawalerkę w mieście. Dom mamy
    pod miastem, inaczej kosztowałby ponad dwa razy wiecej.
  • 19.05.10, 21:16
    ci znajomi o których pisałam wyżej zamknęli się w tej kwocie wraz z wykończeniem
    domu takim do zamieszkania, ale bez wykończonej górnej łazienki - łącznie z
    meblami kuchennymi, agd i garderobami.
  • 19.05.10, 20:22
    jeśli myśli o wybudowaniu a nie wykończeniu i wyposażeniu to ma
    szansę.
    oczywiście jeśli zrezygnuje z przerostu formy nad treścią - proste
    formy, jak ktoś wyżej pisał, bez silenia się na rezydencję.

  • 19.05.10, 22:35
    gdyby materiały kupowali zimą - tak.
    teraz było by trudno, bo ceny poszły w górę (np. styropianu)
    --
    NA SZCZYCIE
  • 20.05.10, 08:58
    znajomi niedawno zakończyli budowę ,tej wielkości domu za 300tys,z
    działką(40tys)wiec chyba można tyle ze jesienią tańsze materiały(jak już ktoś
    pisał)
  • 20.05.10, 10:24
    Sasiad moich rodzicow wybudowal 120 metrow za 200tysiecy. Oczywiscie bez kosztow
    dzialki.Dom budowany systemem gospodarczym-cala rodzina budowala lacznie z
    dziecmi.Wykonczenie to jakies 90 tysiecy ale bez zadnych
    szalenstw,materialy-Obi,Praktiker.Naprawde jestem pod wrazeniem bo jednak
    mozna.Pozdrawiam.
  • 20.05.10, 10:36
    Podziwiam smile
    U nas budowała firma, wykończenie robili także, mąż robił drobne rzeczy
    wykończeniowe, więc na robociznę sporo poszło.
    Zabudowa kuchni, kominek i parę innych rzeczy nie były z Obi itp. ale z
    droższych sklepów, pewne rzeczy mamy najzwyklejsze a i tak koszt duży.
    Czyli jeśli nic się prawie nie płaci za robociznę i urządza prosto i najtaniej,
    pewnie da się, tylko trzeba mieć rodzinę budowlańców, którzy mają dużo wolnego
    czasu smile
  • 20.05.10, 14:56
    rany!
    dziękuję za tego posta
    mój M. ma zamiar wybudować właśnie za 150 z mieszkania
    i 150 za działki
    w sumie 300
    nie sadziłam, że starczy!
    przy czym zakładamy budowę systemem gospodarczym
    120 m kw
    trochę projektuję on budowlaniec i od wykończeń
    sami zrobimy większość

    fajnie

    --
    Agnieszka
    --------------------------------------------------------------
    Bartosz: 12 kwiecień 2008r
    Oleńka: 1 listopad 2002r
  • 25.05.10, 07:58
    jeśli zakładasz budowę systemem gospodarczym to znaczy, że nie bierzecie ekipy,
    a nie że mąż ułoży kafelki na koniec... jak się wybudujesz za te 150 to się
    tutaj zamelduj, bo ja dawno większej bzdury nie czytałam... biorąc pod uwagę, że
    sama instalacja wod, kan, gaz, prąd, armatura, sprzęt rtv i agd to min. 100
    kawałków... przypominam, że dom do sieci też trzeba podłączyć...

    i nie wiem co wspólnego z oszczędnością ma, że troszkę projektujesz?? kupując
    projekt typowy masz tam wszystko zaprojektowane, a adaptację i tak musi zrobić
    osoba z uprawnieniami...

    naprawdę trzymam za Was kciuki, bo w sumie może żyjecie w takim rejonie Polski,
    że taka budowa, jest realna, ale uczulam z oszczędzaniem na początku, im więcej
    oszczędzicie przy projekcie, tym więcej potem zapłacicie... idźcie przynajmniej
    do normalnego biura architektonicznego a nie do osoby robiącej fuszki... i
    zróbcie badania geologiczne, oszczędza to potem wysuszania fundamentów,
    odkopywania i kładzenia drenażu, co może podrożyć nawet o 50 kawałków, a
    geologowi zapłacicie 600 zł i będziecie wiedzieli, czy w dobrym miejscu
    budujecie i na odpowiedniej głębokości stawiacie fundamenty...
  • 25.05.10, 09:30
    Ja też patrzę na to trochę jednak sceptycznie, chociaż może jeśli rodzina
    budowlańców przez 3 miesiące nie ma innej pracy i buduje dom dla własnej rodziny
    za darmo, to może to się udać. Tylko kto ma taką rodzinę?
    U nas koszt był o wiele większy.
  • 25.05.10, 22:04
    meaby, przecież twój mąż jako wykonawca ma dodatkowe fory w hurtowniach, więc
    super smilepoza tym jest doskonale zorientowany w cenach i doskonale wie, kiedy i
    co warto kupić, (i ewentualnie zostawić w hurtowni w tzw DEPOZYCIE).
    ale jest inna strona medalu- wykonawca, który sobie buduje nie pracuje u kogoś,
    czyli nie zarabia. to musicie wziąć pod uwagę.
    --
    NA SZCZYCIE
  • 25.05.10, 22:29
    moim zdaniem nierealne, mam w koło mnóstwo zaczętych budów, bo
    właśnie myśleli, że za 200 tysięcy wybudują się i wprowadzą,a teraz
    zastanawiają się skąd wziąć kasę na wykończenie domu. Za 200 to stan
    surowy zamknięty z jakimiś instalacjami i tynkiem ewentualnie, a nie
    gotowy do zamieszkania.
    Gdyby mieszkanie nowe kupowali, załóżmy 60 m, niech się zastanowią
    ile musieliby wydać na wykończeniówkę i pomnożą adekwatnie do
    wielkości domu. Tyle to minimum na wykończeniówkę trzeba.
  • 26.05.10, 08:51

    Już się wszystko podowiadywali, poprzeliczali itd. i doszli do
    wniosku, że nie wystarczy 200 tysięcy na dom, że przynajmniej trzeba
    2 razy tyle z wykończeniem wewnątrz, ogrodzeniem itp.
    Niestety, nie mają w rodzinie budowlańców i za wszystko musza płacić,
    teraz jest tylko kwestia czy zdecydują się na tak wysoki koszt i
    zbudują ten dom, czy kupią mieszkanie za połowę tej ceny.
    Ale to już inny temat smile
    Dziękuję wszystkim za pomocne rady. Pozdrawiam smile
  • 26.05.10, 09:12
    Smieszą mnie takie zapewnienia o mozliwości wybudowania domu za 200
    tys, w oparciu o doświadczenia sasiadów, znajomych. Oczywiście
    żadnych rachunków i rozliczeń nie widzieli, sami domu nie
    wybudowali. Szkoda, że nikt kto sam dom wybudował nie udowadnia, że
    można za taką sumę wybudować.
  • 26.05.10, 23:17
    Taak, ja zapraszam w takim razie wszystkich entuzjastow budowania za
    200 tys. Dam te pieniadze i poprosze o gotowy domsmile My wlozylismy
    juz 400 tys. a dalej nie ma tam nic procz golych, wycekolowanych
    scian. Takze nie wierze juz w takie bajki, bo my w kosztorysie tez
    mielismy podana kwote 250 tys.
    --
    Maryjka
  • 27.05.10, 09:28
    ok 120tys. stan surowy domku parterowego 105m2 bez robocizny
  • 28.05.10, 08:37
    120 tys. 105m2- szkoda, że nie napisałaś w którym roku się budowałaś...

    rozwalają mnie ludzie, którzy budowali się przed bumem, i dalej żyją w tych
    cenach, materiały mimo kryzysu nie wróciły do swojej ceny, tak samo usługi
    budowlane...

    jakiś czas temu pracowałam w biurze projektowym za 700 zł, to były czasy w
    których sprzątaczka zarabiała więcej i możliwe było wybudowanie się za małe
    pieniądze, bo już sam projekt kosztował grosze... te czasy odeszły w
    zapomnienie, nikt już nie płaci architektowi mniej niż pani w biedronce i domy
    już nie są dla każdegosmile

    dodam, że gdyby budowa domu była taka tania toby nikt nie kupował mieszkań.. i
    domy wystawione na sprzedaż nie kosztowałyby po 800 k... chyba nie sądzicie, że
    ktoś buduje za 200k i sprzedaje za 800k... bo wtedy wszyscy by zostali
    deweloperami...
  • 28.05.10, 12:15
    już piszę:
    budowa zaczęta w tamtym roku, wykończeniówka w tym roku robiona.
    to nie ja się budowałem tylko kumpel budował dla swojego szwagra.

    120tys. to stan surowy zamknięty bez robocizny - tak jak pisałem wcześniej.

    co do kosztów całkowitych to jak będę wiedział to napiszę smile

    i jeszcze jedno: miasto w aglomeracji śląskiej, żeby nie było że gdzieś na
    wschodzie.

    wystarczy trochę poprzeglądać różne fora, np: muratora i poczytać za jakie
    pieniądze ludzie się budują.

    jak słyszę, że ludzie wydają 300-400tys na stan surowy szeregówki z działką
    wielkości 150-200m2/w większości nie swoje pieniądze tylko banku/ to myślę
    sobie, że Polska to jednak zamożny kraj smile
  • 27.05.10, 09:31
    phantomka za 400tys. można spokojnie zamieszkać w 100m2 domku. znam też
    ludzi którzy za stan surowy otwarty płacili 360tys. dla mnie to jest chore.
  • 27.05.10, 20:53
    Nie wiem czy spokojnie... Za 100 m/kw znajomy zapłacił 350 tys. -
    jescze nie ma podłóg i nie jest dom pomalowany. Z tego co wiem to
    jest super oszczędny gość !
  • 27.05.10, 22:08
    Dom ma prawie 130 m, zadnych skomplikowanych rozwiazan. Dlatego
    takie kwoty sa dla mnie kosmiczne, bo ja rozumiem, gdybym montowala
    sobie windy w domu, czy budowala 300 m. dom.
    --
    Maryjka
  • 28.05.10, 08:38
    Moim zdaniem siostra twoja nie postawi domu za 200 tyś. Pisze to z doświadczenia
    osobistego i po części zawodowego. Ja dostawiałam w zeszłym roku piętro+osobna
    klatka schodowa, dom stał się przez to domem dwurodzinnym. Wydałam na tą
    "imprezę" ok 270 tyś razem z ociepleniem całego budynku i elewacja (biała!!!).
    Powierzchnia mieszkalna ok 100m2. Ogrzewanie kominek (z płaszczem wodnym )i gaz,
    ogrzewanie podłogowe w kuchni i łazience. Żadnych brylantowych sufitów, złotych
    klamek itp itd. Mam skromnie a prawie 300 tyś pękło. Nie stawiałam fundamentów
    (tylko pod klatkę schodową), nie mam piwnicy , a dach kryty gontem (ze względu
    na wizualizację jak i małe obciążenie budynku).Dla przykładu: za sam dach
    -wszystko tzn więźba cieśla, płyty osb , papy , gonty, wykończenie do gontów,
    dekarz, kominy, podbitka, rynny i inne rzeczy które wymagają całkowitego
    zakończenia to u mnie był koszt 50 tyś. Dach nie jest mocno skomplikowany o pow
    ok 160m2. Dalej inny przykład, ogrzewanie: kominek z płaszczem wodnym, piec
    dwu-funkcyjny (Vaillant -chyba tak się pisze???) kaloryfery, rurki i inne
    pierdoły do tego, i do ogrzewania podłogowego, kompakty wc, cały wod-can (i
    podłączenie do kanalizy czyli kopanie połowy ogrodu-koszty koparki)+ robocizna
    (robiła mi to jedna firma u której tez wszystko kupowałam) też coś w okolicach
    50 tyś.
    Jak macie w rodzinie właściciela hurtowni mat. budowl. murarza, dekarza, cieślę,
    tynkarza, malarza, płytkarza itd którzy za przysłowiowy obiad i flaszkę to
    zrobią to może tak ale w przeciwnym wypadku moim zdaniem jest to niewykonalne.
    --
    <"Co czyni człowieka człowiekiem"???>
  • 01.06.10, 07:06
    napewno was zaskocze!!! ale wole nawet kurna chate za 200 niz full
    wypas mieszkanie w bloku!
  • 01.06.10, 08:38
    też bym wolała kurna chate za 200 niż full wypas mieszkanie gdyby za 200 można
    było kupić dom, wiem, wiem zaraz się dowiem, ze jak ktoś sam buduje to jest to
    realne... nie wierzę, i nawet za 300 budując samemu nie chciałabym domu, bo dla
    mnie zdrowie moje i mojej rodziny też jest ważne, i nie wyobrażam sobie, żeby
    kompleks posiadania domu leczyć harówką w weekendy i w tygodniu po pracy... żeby
    mój mąż w wieku 30 lat był kłębkiem nerwów i problemami z kręgosłupem, ale
    wiadomo każdy ma co lubi, można potem zaprosić znajomych na grila raz na miesiąc...
  • 01.06.10, 09:46
    Może nie do końca zrozumiałam, ale naprawdę budowa domu nie zawsze oznacza
    nerwy, harówkę, problemy z kręgosłupem, brak pieniędzy przez kolejne 20
    lat.Chyba że masz na myśli, że mąż SAM budowałby dzień w dzień po pracy przez
    wiele miesięcy,a miesięcznie trzeba by spłacac 80% dochodu rodziny, wtedy
    rozumiam twoje podejście.
  • 03.06.10, 10:12
    beatrycja zgadzam się z Tobą, że budowa nie zawsze oznacza nerwy i harówę, ale
    jak ktoś zaczyna budowę z zamiarem wydania 120 klocków to to oznacza nerwy i
    harówkę, nie mówiąc o tym, że nie jest to realne.. nawet jeśli ktoś ma zamiar
    wybudować dom i wydać 300 klocków to niestety ale ja nie widziałam takiego
    projektu domu, i nie znam ekipy, która to wybuduje za tyle... można się
    wybudować za 300 ale jeśli samemu się będzie kładło kafelki, pilnowało ekipy i
    robiło różne cuda na budowie, niektórych to bawi, mnie nie...

    jeśli ktoś uważa, że znajdzie ekipę która mu postawi dom za 300 do zamieszkania
    to dlaczego cena rynkowa domu jest dwa razy wyższa albo trzy razy... i dlaczego
    wszyscy nie bawią w się w deweloperkę???

    jeśli chce się mieć coś tańszego niż jest na rynku to niestety trzeba się
    zaangażować i poświęcić... no chyba, że ktoś z uśmiechem na twarzy po tygodniu
    pracy w sobotę i niedzielę lubi zasuwać na budowie, a dzieci bawią się noszeniem
    cegłówek... wiadomo dla każdego słowo praca czy przyjemność znaczą co innego...
    i można słuchać opowieści tych co budują się po kosztach....

    pisałam o budowie domu metodą tradycyjną, czyli ciężką...
    realne jest za 300 postawienie przez ekipę domu drewnianego do zamieszkania, ale
    ilu Polaków chce mieć dom, który w Polsce jest nietrwały mimo iż Skandynawowie
    czy Amerykanie w takich mieszkająsmile więc mimo iż mało kogo stać, każdy i tak
    woli brnąć w ceramikę lub beton...
  • 03.06.10, 11:55
    pisałam o realnym przypadku wyżej - dom w stanie do zamieszkania za
    ok 200tys bez robocizny.
    Budował pan sobie sam.
    Teraz buduje komuś i bierze za to 15tys.

    Pomiędzy "budowaniem samemu" a wynajęciem firmy deweloperskiej,
    która postawi dom pod klucz jest cała masa możliwości.
    Śledzę od dawna rózne fora budowlane i obserwuję "walkę" słowną
    ludzi którzy budują/budowali systemem gospodarczym a tymi którzy
    uważają, że system gospodarczy to obciach, że tylko projekt
    indywidualny za 10tys no bo jakżeby inaczej, że tylko firma, i, że
    jeśli dom to minimum 170m2.

    > jeśli ktoś uważa, że znajdzie ekipę która mu postawi dom za 300 do
    zamieszkania
    > to dlaczego cena rynkowa domu jest dwa razy wyższa albo trzy razy

    600tys za gotowym dom to z jednej strony bardzo dużo a z drugiej
    niewiele.
    W mojej okolicy za tyle nie "chodzą" Może na preryferiach dużego
    miasta to byłaby atrakcyjna cena.
    Myślę, że w przypadku kupna gotowego domu lub do wykończenia ma
    znaczenie lokalizacja i wartość robocizny. Bo ceny materiałów
    budowlnanych raczej niewiele się róznią w róznych rejonach Polski.
    nie raz mam wrażenie czytając takie teksty mam wrażenie, że
    forumowicze z dużych miast zapominają o istnieniu "prowincji"

    i dlaczego
    > wszyscy nie bawią w się w deweloperkę???
    Pewnie z tego samego powodu z którego nie są bankowcami itp. By
    budować domy trzeba trochę to umieć. Samamu można tak pociągnąć parę
    lat, ale potem zdrowiue siada. Można założyć firmę i zająć się
    zarządzaniem, ale wtedy trzeba mieć pracowników, jakieś środki na
    początek - nie każdemu się chce, nie każdy się nadaje.
  • 03.06.10, 19:41

    rudyocicat napisała:

    > beatrycja zgadzam się z Tobą, że budowa nie zawsze oznacza nerwy i
    harówę, ale
    > jak ktoś zaczyna budowę z zamiarem wydania 120 klocków to to
    oznacza nerwy i
    > harówkę, nie mówiąc o tym, że nie jest to realne..


    Teraz i ja się z tobą zgadzam smile
  • 06.06.10, 10:41
    nie śledzę for budowlanych, to jest jedyne jakie czytam, zawodowo zajmuję się
    projektowaniem i piszę na podstawie swojego doświadczenia, jest realne zamknąć
    się w 200 (bez działki) kiedy się pracuje w tej branży i samemu się stawia ten
    dom... ale jak ktoś z pracy za biurkiem bierze się za budowę domu bo jest złotą
    rączką i w domu potrafi obsługiwać wiertarkę, to jest to mało realne... dodam,
    że Polacy nie potrafią wybudować się tanio tzn. wybierają projekty drogie w
    realizacji i wydaje im się, że przyoszczędzą budując, a powinni dodać do budowy
    ok. 30% na nieprzewidziane rzeczy...

    widziałabym budowę domu za 300 przy wykorzystaniu usług firmy budowlanej, gdyby
    był to projekt domu taniego... ale w moim regionie tacy inwestorzy nie
    istnieją... dla nich dom tani to głupota... błędne założenie od samego początku:
    buduję się na całe życie, i w przyszłości będą ze mną mieszkać dzieci, więc
    muszę mieć duży dom...

    mieszkam w dużej miejscowości, i wszystko co piszę dotyczy budowania się w
    obrębie dużego miasta, gdzie korzysta się z usług budowlańców... swoje
    spostrzeżenia piszę na podstawie ludzi którzy do mnie przychodzą, i z tego się
    bierze moja ocena...

    i na koniec dodam, że mam inwestora, który pracuję za biurkiem, i nie ma zamiaru
    nic robić na budowie i postawi dom do zamieszkania za 300, stawia dom w
    technologii szkieletowej o prostej bryle... i to jest realne... dom jest
    nowoczesny, minimalistyczny, prosty, ciekawa wykończeniówka materiałowa, jest
    jednym z ładniejszych domów jakie adaptowałam...

    reasumując, jak Polacy zaczną mieć gust, to tanie domy będą realne, na razie
    nadal będziemy np oglądać kolumny przy wejściu, balkony na piętrze, tylko po co
    komu balkon na piętrze jak ma działkę???
  • 06.06.10, 21:32
    A możesz doradzić projekt domu o prostej formie, energooszczędnego i
    niedużego (dół salon, kuchnia, wc/łazienka), góra 3 sypialnie +
    garderoba + łazienka i chętnie pomieszczenie gospodarcze/pralnia;
    bez tralek, kolumienek i udziwnień...bo z tego co widzę to biura
    oferują koszmarki nawiązujące do amerykańskich posiadłości lub
    dworków polskich, mało jest miejskich domów w oszczędnej,
    eleganckiej formie. Jedyne co jest konieczne to spadzisty dach (
    wymogi regionalne), przydałby się też garaż w bryle budynku ale nie
    jest to absolutna konieczność. Będę wdzięczna za podpowiedzi
  • 06.06.10, 22:07
    Wybudowanie domu za 200 tysięcy to jest jak lot na MArsa za miesiąc. No, chyba,
    że robocizna za darmo.

    Co do fajnego projektu (nie wiem, czy oszczędnego) to mnie sie podoba
    Ewa.Oczwyiście bez wieśniackiego balkonu:
    domnahoryzoncie.pl/pl/index.php?s=104&a=210
    Sąsiedzi właśnie taki zbudowali. My chcieliśmy, ale ostatecznie zdecydowaliśmy
    się na M-137 ze względu na pokój na dole (mam rodziców i babcię jeszcze i może
    się przydać):
    www.konradmatuszewski.pl/projekty/2-projekty-gotowe-murowane/13-m-137
    Budowlańcy - oszuści i debile pomylili się i postawili nam dom o 90 cm szerszy
    (ściankę w wykusza wcięli za ściankę pokoju) i dzięki temu mam dużo większy
    salon i kuchnię. I super. Szkoda, że nas okradli (budwolańcy, mimo umowy pod
    klucz wzięli kasę i nie dokończyli roboty, nie przestraszyl się gość pisma z
    dobrej kancelarii...), no, ale to już inna historia. W każdym bądż razie jeżeli
    miałabym kiedyś jeszcze dom stawiać to chciałabym taki SAM (też poszerzony o 90
    cm). Na starość wybuduję sobie dwupokjowy mały 70 metrowy domek. Ten sprzedam,
    kasa dla dzieci na mieszkania czy coś takiego...
  • 07.06.10, 09:35
    meliba wolałabym nie reklamować projektów, które mi się podobają, bo po pierwsze
    nie chcę reklamować firm które je sprzedają, po drugie nie znam Twojego gustu...
    jeśli chcesz możesz wybrać jakieś projekty, które Ci się podobają i podpowiem
    ich mocne i słabe strony... ciekawy projekt zaproponował listopad... mam na
    myśli ten pierwszy, wydaje się niepozorny ale ma potencjał, przy zmianie szaty
    zewnętrznej byłby to ładny tani domek... jeśli chcesz napisz na priwasmile

    listopad 2009 pierwszy domek po wywaleniu balkonu i tych ozdób dookoła okien
    (ohyda), a także przy zmianie kolorystyki byłby sympatycznym domkiem... wielki
    plus dla obydwu domów, że mają orientację w stosunku do stron świata, mam
    nadzieję, że zostało to wykorzystane i garaż jest od północy a nie od południasmile
    co do pierwszego projektu jest naprawdę sympatyczny i tani, mimo iż wizualizacja
    jest brzydka bo przestarzała, można dach zrobić z blachy ocynkowanej srebrnej
    (tanio) i za to elementy wykończeniowe stalowe, wprawdzie droższe od normalnych
    ale za to nada mu nowoczesnego wydźwięku...

    co do drugiego projektu, wolę się nie wypowiadać, bo z tego co zrozumiałam taki
    postawiłaś... nie jest to tani dom, ile na niego wywalono kasy??? jeśli to nie
    tajemnicasmile

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.