• drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
Dodaj do ulubionych

Koszty budowy domu

  • 19.05.10, 17:33
    Może ktoś z państwa na forum ostatnimi czasy wybudował dom, chodzi mi
    o koszty postawienia domku, niewielkiego ok. 120 metrów.
    Ja wybudowałam 8 lat temu, więc nie umiem określić obecnych kosztów,
    a ta informacja ( oczywiście orientacyjna i nieszczegółowa )jest dla
    mojej siostry.
    Siostra ma wybór, kupić mieszkanie ok. 70 metrów za 200 tys. złotych
    ( mała miejscowość )czy też postawić mały domek, działka jest.
    Czy uda się jej zmieścić w tej cenie, czy raczej nie ?
    Edytor zaawansowany
    • 19.05.10, 17:36
      znajomi w zeszłym roku postawili dom za ok 200tys zł nie licząc działki i
      robocizny (mają w rodzinie murarza). Dodam tylko, że dom o bardzo prostej
      konstrukcji, bez piwnicy, bez garażu, dach 2-spadowy bez żadnych udziwnień,
      wykuszy, lukarn, blachodachówka i ocieplony. Do tego mają niezagospodarowaną
      działkę i brak ogrodzenia. Dom ok 120m2.
      • 19.05.10, 18:06
        Ja jestem w miarę na bieżąco. Moim zdaniem jednak mało.
        Za samo wyposażenie domu od stanu deweloperskiego zapłaciliśmy 150
        tysięcy z robocizną, dom nie jest duży (mniej więcej taki jak
        piszesz), wyposażenie raczej ze średniej półki. Całość domu wyszła
        około 550 tysięcy plus 200 tysięcy działka (teraz działka kosztuje
        blisko 300 tysięcy). Ale u nas działki i mieszkania sa drogie. Za
        200 tysięcy chyba z trudem kupi sie kawalerkę w mieście. Dom mamy
        pod miastem, inaczej kosztowałby ponad dwa razy wiecej.
      • 19.05.10, 21:16
        ci znajomi o których pisałam wyżej zamknęli się w tej kwocie wraz z wykończeniem
        domu takim do zamieszkania, ale bez wykończonej górnej łazienki - łącznie z
        meblami kuchennymi, agd i garderobami.
    • 19.05.10, 20:22
      jeśli myśli o wybudowaniu a nie wykończeniu i wyposażeniu to ma
      szansę.
      oczywiście jeśli zrezygnuje z przerostu formy nad treścią - proste
      formy, jak ktoś wyżej pisał, bez silenia się na rezydencję.

    • 19.05.10, 22:35
      gdyby materiały kupowali zimą - tak.
      teraz było by trudno, bo ceny poszły w górę (np. styropianu)
      --
      NA SZCZYCIE
    • 20.05.10, 08:58
      znajomi niedawno zakończyli budowę ,tej wielkości domu za 300tys,z
      działką(40tys)wiec chyba można tyle ze jesienią tańsze materiały(jak już ktoś
      pisał)
      • 20.05.10, 10:24
        Sasiad moich rodzicow wybudowal 120 metrow za 200tysiecy. Oczywiscie bez kosztow
        dzialki.Dom budowany systemem gospodarczym-cala rodzina budowala lacznie z
        dziecmi.Wykonczenie to jakies 90 tysiecy ale bez zadnych
        szalenstw,materialy-Obi,Praktiker.Naprawde jestem pod wrazeniem bo jednak
        mozna.Pozdrawiam.
        • 20.05.10, 10:36
          Podziwiam smile
          U nas budowała firma, wykończenie robili także, mąż robił drobne rzeczy
          wykończeniowe, więc na robociznę sporo poszło.
          Zabudowa kuchni, kominek i parę innych rzeczy nie były z Obi itp. ale z
          droższych sklepów, pewne rzeczy mamy najzwyklejsze a i tak koszt duży.
          Czyli jeśli nic się prawie nie płaci za robociznę i urządza prosto i najtaniej,
          pewnie da się, tylko trzeba mieć rodzinę budowlańców, którzy mają dużo wolnego
          czasu smile
          • 20.05.10, 14:56
            rany!
            dziękuję za tego posta
            mój M. ma zamiar wybudować właśnie za 150 z mieszkania
            i 150 za działki
            w sumie 300
            nie sadziłam, że starczy!
            przy czym zakładamy budowę systemem gospodarczym
            120 m kw
            trochę projektuję on budowlaniec i od wykończeń
            sami zrobimy większość

            fajnie

            --
            Agnieszka
            --------------------------------------------------------------
            Bartosz: 12 kwiecień 2008r
            Oleńka: 1 listopad 2002r
            • 25.05.10, 07:58
              jeśli zakładasz budowę systemem gospodarczym to znaczy, że nie bierzecie ekipy,
              a nie że mąż ułoży kafelki na koniec... jak się wybudujesz za te 150 to się
              tutaj zamelduj, bo ja dawno większej bzdury nie czytałam... biorąc pod uwagę, że
              sama instalacja wod, kan, gaz, prąd, armatura, sprzęt rtv i agd to min. 100
              kawałków... przypominam, że dom do sieci też trzeba podłączyć...

              i nie wiem co wspólnego z oszczędnością ma, że troszkę projektujesz?? kupując
              projekt typowy masz tam wszystko zaprojektowane, a adaptację i tak musi zrobić
              osoba z uprawnieniami...

              naprawdę trzymam za Was kciuki, bo w sumie może żyjecie w takim rejonie Polski,
              że taka budowa, jest realna, ale uczulam z oszczędzaniem na początku, im więcej
              oszczędzicie przy projekcie, tym więcej potem zapłacicie... idźcie przynajmniej
              do normalnego biura architektonicznego a nie do osoby robiącej fuszki... i
              zróbcie badania geologiczne, oszczędza to potem wysuszania fundamentów,
              odkopywania i kładzenia drenażu, co może podrożyć nawet o 50 kawałków, a
              geologowi zapłacicie 600 zł i będziecie wiedzieli, czy w dobrym miejscu
              budujecie i na odpowiedniej głębokości stawiacie fundamenty...
              • 25.05.10, 09:30
                Ja też patrzę na to trochę jednak sceptycznie, chociaż może jeśli rodzina
                budowlańców przez 3 miesiące nie ma innej pracy i buduje dom dla własnej rodziny
                za darmo, to może to się udać. Tylko kto ma taką rodzinę?
                U nas koszt był o wiele większy.
            • 25.05.10, 22:04
              meaby, przecież twój mąż jako wykonawca ma dodatkowe fory w hurtowniach, więc
              super smilepoza tym jest doskonale zorientowany w cenach i doskonale wie, kiedy i
              co warto kupić, (i ewentualnie zostawić w hurtowni w tzw DEPOZYCIE).
              ale jest inna strona medalu- wykonawca, który sobie buduje nie pracuje u kogoś,
              czyli nie zarabia. to musicie wziąć pod uwagę.
              --
              NA SZCZYCIE
    • 25.05.10, 22:29
      moim zdaniem nierealne, mam w koło mnóstwo zaczętych budów, bo
      właśnie myśleli, że za 200 tysięcy wybudują się i wprowadzą,a teraz
      zastanawiają się skąd wziąć kasę na wykończenie domu. Za 200 to stan
      surowy zamknięty z jakimiś instalacjami i tynkiem ewentualnie, a nie
      gotowy do zamieszkania.
      Gdyby mieszkanie nowe kupowali, załóżmy 60 m, niech się zastanowią
      ile musieliby wydać na wykończeniówkę i pomnożą adekwatnie do
      wielkości domu. Tyle to minimum na wykończeniówkę trzeba.
      • 26.05.10, 08:51

        Już się wszystko podowiadywali, poprzeliczali itd. i doszli do
        wniosku, że nie wystarczy 200 tysięcy na dom, że przynajmniej trzeba
        2 razy tyle z wykończeniem wewnątrz, ogrodzeniem itp.
        Niestety, nie mają w rodzinie budowlańców i za wszystko musza płacić,
        teraz jest tylko kwestia czy zdecydują się na tak wysoki koszt i
        zbudują ten dom, czy kupią mieszkanie za połowę tej ceny.
        Ale to już inny temat smile
        Dziękuję wszystkim za pomocne rady. Pozdrawiam smile
        • 26.05.10, 09:12
          Smieszą mnie takie zapewnienia o mozliwości wybudowania domu za 200
          tys, w oparciu o doświadczenia sasiadów, znajomych. Oczywiście
          żadnych rachunków i rozliczeń nie widzieli, sami domu nie
          wybudowali. Szkoda, że nikt kto sam dom wybudował nie udowadnia, że
          można za taką sumę wybudować.
          • 26.05.10, 23:17
            Taak, ja zapraszam w takim razie wszystkich entuzjastow budowania za
            200 tys. Dam te pieniadze i poprosze o gotowy domsmile My wlozylismy
            juz 400 tys. a dalej nie ma tam nic procz golych, wycekolowanych
            scian. Takze nie wierze juz w takie bajki, bo my w kosztorysie tez
            mielismy podana kwote 250 tys.
            --
            Maryjka
            • 27.05.10, 09:28
              ok 120tys. stan surowy domku parterowego 105m2 bez robocizny
              • 28.05.10, 08:37
                120 tys. 105m2- szkoda, że nie napisałaś w którym roku się budowałaś...

                rozwalają mnie ludzie, którzy budowali się przed bumem, i dalej żyją w tych
                cenach, materiały mimo kryzysu nie wróciły do swojej ceny, tak samo usługi
                budowlane...

                jakiś czas temu pracowałam w biurze projektowym za 700 zł, to były czasy w
                których sprzątaczka zarabiała więcej i możliwe było wybudowanie się za małe
                pieniądze, bo już sam projekt kosztował grosze... te czasy odeszły w
                zapomnienie, nikt już nie płaci architektowi mniej niż pani w biedronce i domy
                już nie są dla każdegosmile

                dodam, że gdyby budowa domu była taka tania toby nikt nie kupował mieszkań.. i
                domy wystawione na sprzedaż nie kosztowałyby po 800 k... chyba nie sądzicie, że
                ktoś buduje za 200k i sprzedaje za 800k... bo wtedy wszyscy by zostali
                deweloperami...
                • 28.05.10, 12:15
                  już piszę:
                  budowa zaczęta w tamtym roku, wykończeniówka w tym roku robiona.
                  to nie ja się budowałem tylko kumpel budował dla swojego szwagra.

                  120tys. to stan surowy zamknięty bez robocizny - tak jak pisałem wcześniej.

                  co do kosztów całkowitych to jak będę wiedział to napiszę smile

                  i jeszcze jedno: miasto w aglomeracji śląskiej, żeby nie było że gdzieś na
                  wschodzie.

                  wystarczy trochę poprzeglądać różne fora, np: muratora i poczytać za jakie
                  pieniądze ludzie się budują.

                  jak słyszę, że ludzie wydają 300-400tys na stan surowy szeregówki z działką
                  wielkości 150-200m2/w większości nie swoje pieniądze tylko banku/ to myślę
                  sobie, że Polska to jednak zamożny kraj smile
            • 27.05.10, 09:31
              phantomka za 400tys. można spokojnie zamieszkać w 100m2 domku. znam też
              ludzi którzy za stan surowy otwarty płacili 360tys. dla mnie to jest chore.
              • 27.05.10, 20:53
                Nie wiem czy spokojnie... Za 100 m/kw znajomy zapłacił 350 tys. -
                jescze nie ma podłóg i nie jest dom pomalowany. Z tego co wiem to
                jest super oszczędny gość !
              • 27.05.10, 22:08
                Dom ma prawie 130 m, zadnych skomplikowanych rozwiazan. Dlatego
                takie kwoty sa dla mnie kosmiczne, bo ja rozumiem, gdybym montowala
                sobie windy w domu, czy budowala 300 m. dom.
                --
                Maryjka
                • 28.05.10, 08:38
                  Moim zdaniem siostra twoja nie postawi domu za 200 tyś. Pisze to z doświadczenia
                  osobistego i po części zawodowego. Ja dostawiałam w zeszłym roku piętro+osobna
                  klatka schodowa, dom stał się przez to domem dwurodzinnym. Wydałam na tą
                  "imprezę" ok 270 tyś razem z ociepleniem całego budynku i elewacja (biała!!!).
                  Powierzchnia mieszkalna ok 100m2. Ogrzewanie kominek (z płaszczem wodnym )i gaz,
                  ogrzewanie podłogowe w kuchni i łazience. Żadnych brylantowych sufitów, złotych
                  klamek itp itd. Mam skromnie a prawie 300 tyś pękło. Nie stawiałam fundamentów
                  (tylko pod klatkę schodową), nie mam piwnicy , a dach kryty gontem (ze względu
                  na wizualizację jak i małe obciążenie budynku).Dla przykładu: za sam dach
                  -wszystko tzn więźba cieśla, płyty osb , papy , gonty, wykończenie do gontów,
                  dekarz, kominy, podbitka, rynny i inne rzeczy które wymagają całkowitego
                  zakończenia to u mnie był koszt 50 tyś. Dach nie jest mocno skomplikowany o pow
                  ok 160m2. Dalej inny przykład, ogrzewanie: kominek z płaszczem wodnym, piec
                  dwu-funkcyjny (Vaillant -chyba tak się pisze???) kaloryfery, rurki i inne
                  pierdoły do tego, i do ogrzewania podłogowego, kompakty wc, cały wod-can (i
                  podłączenie do kanalizy czyli kopanie połowy ogrodu-koszty koparki)+ robocizna
                  (robiła mi to jedna firma u której tez wszystko kupowałam) też coś w okolicach
                  50 tyś.
                  Jak macie w rodzinie właściciela hurtowni mat. budowl. murarza, dekarza, cieślę,
                  tynkarza, malarza, płytkarza itd którzy za przysłowiowy obiad i flaszkę to
                  zrobią to może tak ale w przeciwnym wypadku moim zdaniem jest to niewykonalne.
                  --
                  <"Co czyni człowieka człowiekiem"???>
    • 01.06.10, 07:06
      napewno was zaskocze!!! ale wole nawet kurna chate za 200 niz full
      wypas mieszkanie w bloku!
      • 01.06.10, 08:38
        też bym wolała kurna chate za 200 niż full wypas mieszkanie gdyby za 200 można
        było kupić dom, wiem, wiem zaraz się dowiem, ze jak ktoś sam buduje to jest to
        realne... nie wierzę, i nawet za 300 budując samemu nie chciałabym domu, bo dla
        mnie zdrowie moje i mojej rodziny też jest ważne, i nie wyobrażam sobie, żeby
        kompleks posiadania domu leczyć harówką w weekendy i w tygodniu po pracy... żeby
        mój mąż w wieku 30 lat był kłębkiem nerwów i problemami z kręgosłupem, ale
        wiadomo każdy ma co lubi, można potem zaprosić znajomych na grila raz na miesiąc...
        • 01.06.10, 09:46
          Może nie do końca zrozumiałam, ale naprawdę budowa domu nie zawsze oznacza
          nerwy, harówkę, problemy z kręgosłupem, brak pieniędzy przez kolejne 20
          lat.Chyba że masz na myśli, że mąż SAM budowałby dzień w dzień po pracy przez
          wiele miesięcy,a miesięcznie trzeba by spłacac 80% dochodu rodziny, wtedy
          rozumiam twoje podejście.
          • 03.06.10, 10:12
            beatrycja zgadzam się z Tobą, że budowa nie zawsze oznacza nerwy i harówę, ale
            jak ktoś zaczyna budowę z zamiarem wydania 120 klocków to to oznacza nerwy i
            harówkę, nie mówiąc o tym, że nie jest to realne.. nawet jeśli ktoś ma zamiar
            wybudować dom i wydać 300 klocków to niestety ale ja nie widziałam takiego
            projektu domu, i nie znam ekipy, która to wybuduje za tyle... można się
            wybudować za 300 ale jeśli samemu się będzie kładło kafelki, pilnowało ekipy i
            robiło różne cuda na budowie, niektórych to bawi, mnie nie...

            jeśli ktoś uważa, że znajdzie ekipę która mu postawi dom za 300 do zamieszkania
            to dlaczego cena rynkowa domu jest dwa razy wyższa albo trzy razy... i dlaczego
            wszyscy nie bawią w się w deweloperkę???

            jeśli chce się mieć coś tańszego niż jest na rynku to niestety trzeba się
            zaangażować i poświęcić... no chyba, że ktoś z uśmiechem na twarzy po tygodniu
            pracy w sobotę i niedzielę lubi zasuwać na budowie, a dzieci bawią się noszeniem
            cegłówek... wiadomo dla każdego słowo praca czy przyjemność znaczą co innego...
            i można słuchać opowieści tych co budują się po kosztach....

            pisałam o budowie domu metodą tradycyjną, czyli ciężką...
            realne jest za 300 postawienie przez ekipę domu drewnianego do zamieszkania, ale
            ilu Polaków chce mieć dom, który w Polsce jest nietrwały mimo iż Skandynawowie
            czy Amerykanie w takich mieszkająsmile więc mimo iż mało kogo stać, każdy i tak
            woli brnąć w ceramikę lub beton...
            • 03.06.10, 11:55
              pisałam o realnym przypadku wyżej - dom w stanie do zamieszkania za
              ok 200tys bez robocizny.
              Budował pan sobie sam.
              Teraz buduje komuś i bierze za to 15tys.

              Pomiędzy "budowaniem samemu" a wynajęciem firmy deweloperskiej,
              która postawi dom pod klucz jest cała masa możliwości.
              Śledzę od dawna rózne fora budowlane i obserwuję "walkę" słowną
              ludzi którzy budują/budowali systemem gospodarczym a tymi którzy
              uważają, że system gospodarczy to obciach, że tylko projekt
              indywidualny za 10tys no bo jakżeby inaczej, że tylko firma, i, że
              jeśli dom to minimum 170m2.

              > jeśli ktoś uważa, że znajdzie ekipę która mu postawi dom za 300 do
              zamieszkania
              > to dlaczego cena rynkowa domu jest dwa razy wyższa albo trzy razy

              600tys za gotowym dom to z jednej strony bardzo dużo a z drugiej
              niewiele.
              W mojej okolicy za tyle nie "chodzą" Może na preryferiach dużego
              miasta to byłaby atrakcyjna cena.
              Myślę, że w przypadku kupna gotowego domu lub do wykończenia ma
              znaczenie lokalizacja i wartość robocizny. Bo ceny materiałów
              budowlnanych raczej niewiele się róznią w róznych rejonach Polski.
              nie raz mam wrażenie czytając takie teksty mam wrażenie, że
              forumowicze z dużych miast zapominają o istnieniu "prowincji"

              i dlaczego
              > wszyscy nie bawią w się w deweloperkę???
              Pewnie z tego samego powodu z którego nie są bankowcami itp. By
              budować domy trzeba trochę to umieć. Samamu można tak pociągnąć parę
              lat, ale potem zdrowiue siada. Można założyć firmę i zająć się
              zarządzaniem, ale wtedy trzeba mieć pracowników, jakieś środki na
              początek - nie każdemu się chce, nie każdy się nadaje.
            • 03.06.10, 19:41

              rudyocicat napisała:

              > beatrycja zgadzam się z Tobą, że budowa nie zawsze oznacza nerwy i
              harówę, ale
              > jak ktoś zaczyna budowę z zamiarem wydania 120 klocków to to
              oznacza nerwy i
              > harówkę, nie mówiąc o tym, że nie jest to realne..


              Teraz i ja się z tobą zgadzam smile
              • 06.06.10, 10:41
                nie śledzę for budowlanych, to jest jedyne jakie czytam, zawodowo zajmuję się
                projektowaniem i piszę na podstawie swojego doświadczenia, jest realne zamknąć
                się w 200 (bez działki) kiedy się pracuje w tej branży i samemu się stawia ten
                dom... ale jak ktoś z pracy za biurkiem bierze się za budowę domu bo jest złotą
                rączką i w domu potrafi obsługiwać wiertarkę, to jest to mało realne... dodam,
                że Polacy nie potrafią wybudować się tanio tzn. wybierają projekty drogie w
                realizacji i wydaje im się, że przyoszczędzą budując, a powinni dodać do budowy
                ok. 30% na nieprzewidziane rzeczy...

                widziałabym budowę domu za 300 przy wykorzystaniu usług firmy budowlanej, gdyby
                był to projekt domu taniego... ale w moim regionie tacy inwestorzy nie
                istnieją... dla nich dom tani to głupota... błędne założenie od samego początku:
                buduję się na całe życie, i w przyszłości będą ze mną mieszkać dzieci, więc
                muszę mieć duży dom...

                mieszkam w dużej miejscowości, i wszystko co piszę dotyczy budowania się w
                obrębie dużego miasta, gdzie korzysta się z usług budowlańców... swoje
                spostrzeżenia piszę na podstawie ludzi którzy do mnie przychodzą, i z tego się
                bierze moja ocena...

                i na koniec dodam, że mam inwestora, który pracuję za biurkiem, i nie ma zamiaru
                nic robić na budowie i postawi dom do zamieszkania za 300, stawia dom w
                technologii szkieletowej o prostej bryle... i to jest realne... dom jest
                nowoczesny, minimalistyczny, prosty, ciekawa wykończeniówka materiałowa, jest
                jednym z ładniejszych domów jakie adaptowałam...

                reasumując, jak Polacy zaczną mieć gust, to tanie domy będą realne, na razie
                nadal będziemy np oglądać kolumny przy wejściu, balkony na piętrze, tylko po co
                komu balkon na piętrze jak ma działkę???
                • 06.06.10, 21:32
                  A możesz doradzić projekt domu o prostej formie, energooszczędnego i
                  niedużego (dół salon, kuchnia, wc/łazienka), góra 3 sypialnie +
                  garderoba + łazienka i chętnie pomieszczenie gospodarcze/pralnia;
                  bez tralek, kolumienek i udziwnień...bo z tego co widzę to biura
                  oferują koszmarki nawiązujące do amerykańskich posiadłości lub
                  dworków polskich, mało jest miejskich domów w oszczędnej,
                  eleganckiej formie. Jedyne co jest konieczne to spadzisty dach (
                  wymogi regionalne), przydałby się też garaż w bryle budynku ale nie
                  jest to absolutna konieczność. Będę wdzięczna za podpowiedzi
                  • 06.06.10, 22:07
                    Wybudowanie domu za 200 tysięcy to jest jak lot na MArsa za miesiąc. No, chyba,
                    że robocizna za darmo.

                    Co do fajnego projektu (nie wiem, czy oszczędnego) to mnie sie podoba
                    Ewa.Oczwyiście bez wieśniackiego balkonu:
                    domnahoryzoncie.pl/pl/index.php?s=104&a=210
                    Sąsiedzi właśnie taki zbudowali. My chcieliśmy, ale ostatecznie zdecydowaliśmy
                    się na M-137 ze względu na pokój na dole (mam rodziców i babcię jeszcze i może
                    się przydać):
                    www.konradmatuszewski.pl/projekty/2-projekty-gotowe-murowane/13-m-137
                    Budowlańcy - oszuści i debile pomylili się i postawili nam dom o 90 cm szerszy
                    (ściankę w wykusza wcięli za ściankę pokoju) i dzięki temu mam dużo większy
                    salon i kuchnię. I super. Szkoda, że nas okradli (budwolańcy, mimo umowy pod
                    klucz wzięli kasę i nie dokończyli roboty, nie przestraszyl się gość pisma z
                    dobrej kancelarii...), no, ale to już inna historia. W każdym bądż razie jeżeli
                    miałabym kiedyś jeszcze dom stawiać to chciałabym taki SAM (też poszerzony o 90
                    cm). Na starość wybuduję sobie dwupokjowy mały 70 metrowy domek. Ten sprzedam,
                    kasa dla dzieci na mieszkania czy coś takiego...
                  • 07.06.10, 09:35
                    meliba wolałabym nie reklamować projektów, które mi się podobają, bo po pierwsze
                    nie chcę reklamować firm które je sprzedają, po drugie nie znam Twojego gustu...
                    jeśli chcesz możesz wybrać jakieś projekty, które Ci się podobają i podpowiem
                    ich mocne i słabe strony... ciekawy projekt zaproponował listopad... mam na
                    myśli ten pierwszy, wydaje się niepozorny ale ma potencjał, przy zmianie szaty
                    zewnętrznej byłby to ładny tani domek... jeśli chcesz napisz na priwasmile

                    listopad 2009 pierwszy domek po wywaleniu balkonu i tych ozdób dookoła okien
                    (ohyda), a także przy zmianie kolorystyki byłby sympatycznym domkiem... wielki
                    plus dla obydwu domów, że mają orientację w stosunku do stron świata, mam
                    nadzieję, że zostało to wykorzystane i garaż jest od północy a nie od południasmile
                    co do pierwszego projektu jest naprawdę sympatyczny i tani, mimo iż wizualizacja
                    jest brzydka bo przestarzała, można dach zrobić z blachy ocynkowanej srebrnej
                    (tanio) i za to elementy wykończeniowe stalowe, wprawdzie droższe od normalnych
                    ale za to nada mu nowoczesnego wydźwięku...

                    co do drugiego projektu, wolę się nie wypowiadać, bo z tego co zrozumiałam taki
                    postawiłaś... nie jest to tani dom, ile na niego wywalono kasy??? jeśli to nie
                    tajemnicasmile
  • Powiadamiaj o nowych wpisach

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.