jedzenie dla nieplanowanych gości Dodaj do ulubionych

  • drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
  • drzewko odwrotne
  • od pewnego czasu moje zakupy spożywcze są bardzo racjonalne, wszystkiego kupuję w sam raz, praktycznie nic nie wyrzucam. Przez to jednak w lodówce mam często praktycznie wyliczone rzeczy, np na kolację i na śniadanie (produkty takiej jak np wędliny wolę kupować dosłownie po kilka plasterków i zawsze mieć świeże). Miewam jednak niezapowiedzianych gości, których z różnych względów chcę poczęstować kolacją czy drugim śniadaniem (są to, że tak powiem swoje osoby, nie chodzi tu o jakieś przyjęcie, tylko o kolację taką całkiem zwyczajną, kanapki, czy jakaś szybka sałatka). Ponieważ nigdy do końca nie wiem, ile osób będzie na danym posiłku (ale tych dodatkowych 1 czy dwie), nie mam pewności jak planować zakupy.
    Pomyślałam, że powinnam mieć w związku z tym jakąś bazę produktów, które mogą poleżeć nieco dłużej (ale chcę mimo wszystko unikać konserw mięsnych). Na razie przyszło mi do głowy: jajka, przetwory w słoikach, typu ogórki, papryka, grzybki itp, masło, (które można mieć zamrożone), jakiś groszek, czy kukurydza w puszce do szybkiej sałatki. Problem mam jednak z wędliną a zwłaszcza z chlebem (tak aby go nie zabrakło, ale aby jednak go nie wyrzucać). Może mrozić, tylko jak zrobić to, żeby był po rozmrożeniu smaczny.

    Pragnę podkreślić, że pytam o to jak skomponować bazę, do poczęstowania niespodziewanych, nieplanowanych osób, a nie to to jak ich się pozbyć, aby nie przychodzili w czasie kolacji. To mi akurat nie przeszkadza. Nie czuję się przez te osoby wykorzystywana ani nic podobnego. odwiedzamy się, pomagamy sobie w różnych rzeczach i pod tym względem wszystko jest ok. Po prostu kiedyś miałam w lodówce więcej, więcej rzeczy wyrzucałam, teraz zracjonalizowałam zakupy żywnościowe, nie wyrzucam, z czego bardzo się cieszę.
    • Robię na kolację tzw chińszczynę - mam w zamrażarce zawsze piersi z kurczaka, do tego warzywka i chińszczyna Knorra plus ryż smile.
      Na śniadanie w wypadkach niespodziewanych (jak już nicnie mam) : bliny z miodem , mleko , płatki.

      A potem dokupuję smile...


    • może kupuj wędlinę pakowaną próżniowo ?
      Czasami jej czas przydatności do spożycia to nawet kilka miesięcy (np. szynka szwarcwaldzka z biedronki i lidla).

      A w ramach pieczywa - może rezerwowa paczka chleba ryżowego ?
      --
      Magdalaena
    • risotto robie
      ale prawie zawsze mam parmezan
      z groszkiem mrozonym

      a na sniadanie chrupkie pieczywo, polezy przeciez
      • Zawsze mam w lodówce dyżurny chleb tostowy-może tam być nawet dwa tygodnie-nie pleśnieje nie schnie -kiedy mam niespodzianych gości i brak chleba robię na śniadanko/kolację albo sandwiche, albo tosty( w rożnych korelacjach). Do tego sałatkę z warzyw z puszki z warzywami świeżymi.
        Obowiązkowo w zamrażalce mam dwie paczki mrożonych mieszanek warzyw , cyce z kurczaka , szynkę w plastrach i żółty ser w kostce.
        Mam również zapas makaronu i ryżu.

        Staram się mieć żelazne "zapasy"-co jakiś czas wymieniam to co mam na świeże( czyli zjadamy a ja kupuje nową porcję do zamrożenia).

        U mnie nawet nie chodzi o to, aby "coś" było-bo zawsze mam w zamrażalce zapas różnych mięs, a bułki , czy chleb potrafię upiec sama-chodzi o to, aby się nie narobić jak sa goście, bo szkoda czasu na siedzenie w kuchni i pichcenie-kiedy można miło czas spędzić na pogawędcebig_grin
    • jeśli chodzi o śniadanie, to proponuję po prostu jajecznicę - ze szczypiorkiem,z pieczarkami,z kiełbasą, pomidorami, czy jak lubicie. warto mieć żelazny zapas. odnośnie sałatki to wiele nie podpowiem, poza tuńczykiem.
      jeśli chodzi o ciepłą kolację, to moim zdaniem warto mieć na zapas paczkę makaronu, zamrożoną pierś z kurczaka, i do tego albo sloik suszonych pomidorów albo słoik gotowego sosu.
      --
      finansekobiecareka.blox.pl/html
    • robię więcej sosu do spagetii i zamrażam gotowy, tak samo chińszczyznę, bigos, kapustę na krótko......kolacja np jaja na twardo z majonezem
      zawsze mam pierogi
    • Do chleba, to zawsze można mieć w zapasie pasztet.Takie sprzedawane w słoiczkach lub okrągłych opakowaniach mają długą datę przydatności. Podobnie paprykarz.
    • W moich szafkach zalego zwykle jakiś tuńczyk (na sałatkę, do kanapek, do makaronu), konserwy rybne na pastę do chleba.Kukurydza i groszek konserwowy,papryka i ogórki w słoikach. Wędlinę kupuję paczkowaną próżniowo po kilka plasterków to dla wygody bo mało jej jemy. Makarony i ryż zawsze w zapasie. Mam mrożone krewetki, jakies mięsa na szybko i pieczarki pokrojone mrożone. A od prawdziwego bólu robię naleśniki z dzemem moi goście się zajadają bo sami ich nie robią, podobnie mają z pierogami. Kolacje w takich sytuacjach robię zwykle na ciepło lub jakaś sałatka bo zwykle kupujemy chleb tostowy ciemny i o kanapkach można zapomnieć. My w sumie tacy mało kanapkowi jesteśmy wink.
      Z ciepłych kolacji jemy: makarony z sosem pieczarkowym, z tuńczykiem, z krewetkami, ryż z curry z krewetkami, czy curry z kurczaka. Sałatki są zwykle z "czymś", to z kurczakiem, z rybą , z grochem lub z serem.
    • pasztet w słoiczku lub puszce, zamrożona wędlina pakowana po niewiele plasterków - szybko się rozmraża. Chleb to samo: pokrojony w kromki i zapakowany - rozmraża się szybko.
    • olsnilo mnie. makaron i pesto
      • Mam czasem gości nieplanowanych ale dzwoniących, że przyjadą za godzinę i ostatnio zrobiłam danie, na które można mieć składniki w domu a przygotowanie trwa około 15 minut. Kiełbasę (ja biorę małe paróweczki) kroimy na paski długości około 5 cm (cienkie paróweczki kroję na pół grubości, grubsze na 1/4), podsmażamy z cebulą, dodajemy kukurydzę z puszki i czerwoną fasolę oraz ketchup i jeszcze podsmażamy. U nas wszystkim bardzo smakuje.
        • Błyskawiczna sałatka z produktów puszkowych, które zawsze mogą w domu stać i stać........plus pomidory, pietruszka może być zamrożona ale lepiej jak jest świeża.

          Puszka czerwonej fasoli
          Słoik selera w zalewie
          4 jajka
          Pęczek pietruszki natki
          3 pomidory
          Majonez
          Fasolkę i seler odcedzamy, dodajemy do nich ugotowane na twardo i pokrojone w większą kostkę jajka, pokrojone również w większą kostkę pomidory i do tego posiekany pęczek pietruszki, przyprawiamy solą i pieprzem, dajemy majonez i gotowe.
          Sałatka jest pyszna i zdrowa smile
    • gwiazdeczka-z-nieba napisała:

      > Problem mam jednak z wędliną a zwłaszcza z chlebem (tak
      > aby go nie zabrakło, ale aby jednak go nie wyrzucać). Może mrozić, tylko jak z
      > robić to, żeby był po rozmrożeniu smaczny.

      Z pieczywem akurat nic się nie dzieje po rozmrożeniu, można śmiało mrozić.

      Wędlinę na takie okoliczności kupuję paczkowaną, w plasterkach - ma dłuższy termin ważności, jak gości nie ma, to zjadamy, jak są wykorzystujemy.
    • Ja mialam niespodziewanych gosci doslownie kilka razy w zyciu i za kazdym razem zamiawialismy cos na wynos.
      Taki tutaj zwyczaj,ze kolacje jedza na cieplo,zadne kanapki nie wchodza w gre,a nie chcialoby mi sie stac w garach.
      Dwa razy wyszlismy na kolacje w ramach podziekowania za nocleg.
      Nie mam wiec doswiadczenia w tej kwestii,ale u mnie w lodowce zawsze jest wedlina,ser,warzywa,wiec jesli masz co najmniej godzine do przyjscia gosci,moze domowa pizza?
      Ciasto robi sie szybo,na pewno bedzie gosciom smakowalo!
    • Chleb mozesz spokojnie mrozić.
    • Mrożę chleb tostowy - podgrzewam w tosterze. On generalnie jest jako "awaryjny" kiedy zwykłego zabraknie.
      Mozna go podac z paprykarzem (moje dzieci uwielbiają), pasztetem.

      Ostatnio mrożę tez bagietki z masełkiem z LIDLa - wrzucam do piekarnika na 10 minut i mamy super chrupiące pieczywo dla jajecznicy.
      --
      Jak można taką podłą być i mieć tak ładny biust
      • awaryjnie polecam zamrożone bagietki czosnkowe z biedronki (ok 2,80zl)
        siup do piekarnika 10 minut i są po prostu boskie

        dobrze tez mieć może jakiś bigosik albo coś w tym guście w zamrazalniku
        • 21.10.10, 09:41
          Obiecalam pewnej osobie wyslać przepis na poczte ale myśle ,że jak napisze tu to się nie obrazi.Ciasteczka roladki,robie ciasto,dziele na porcje zamrażam.Jak przychodzą goście szybko wyciągam ,piekę i za 10min mam świeżutkie ciasteczka.
          40dkg mąki
          20 dkg masla(margaryny)
          10dkg cukru
          1,5 łyżeczki proszku do pieczenia
          1 żółtko ugotowane na twardo
          2 łyżki gęstej smietany.
          Wyrobić ze składników ciasto,podzielić na pół dodać do jednej połowy kakao,wyrobić.Ciasto kakaowe włożyć na 20-30 min do lodówki.Jasne ciasto rozwałkować na prostokąt,to samo zrobić z ciemnym.Na biały prostokąt nakładamy ciemny ciasta i jeszcze raz wałkujemy.Ciasto ciasno zwijamy w rolade.Dokładnie docisnąć.Rolade (jak zbyt długa pokroić na kawałki 15-20 cm)zawinąć kawałki w folie i włożyć do zamrazalnika na 30 min.Kroić bardzo cieniutkie plasterki(ostry nóż),piec 10-15 min. w tem.180-200 stopni. Ja zawsze robie z podwójnej porcji.Połowe zjemy odrazu,połowe zostawiam w zamrażalniku, wlaśnie dla niespotykanych gości.Wyciągam i pieke tyle kawałeczków ile mi potrzeba.
          -- Życie to bajka.Jak się skończy? Tylko zależy od ciebie
        • każde, no prawie każde pieczywo można zamrozić... w szczególności wszelkie bułki, bułeczki, bagietki, chleb biały.. musi być tylko swierze, najlepiej ciepłe, wtedy po rozmrożeniu jest bardzo dobre...
          ja mrożę zapas pieczywa na cały tydzień, zawsze jest pod reka w razie czego, mrożę tez masło, mięso...
          takie produkty jak żółty ser, biały serek do smarowania, jogurty, wędliny typu sucha lub podsuszana kiełbasa, wedliny paczkowane, wędzona ryba, dżemy i miody, pomidory, ogórki, sałata lodowa, zwykle nadają sie do zjedzenia dłuzej niż 24 h i warto mieć mały zapas, zawsze mam też zapas "suchego" - makaron, ryż, kasza, do tego sos w słoiku, warzywa puszkowe (groszek, kururydza, sałatka), zupa w pojemniku/torbie, mrożonki, dania gotowe typu pyzy z mięsem, pierogi, uszka (do tego barszcz winiar), mrożona mała pizza, którą podrasowuję ... jak juz całkiem pusto to można usmażyć naleśniki!, nikt z głodu nie zemże...zwykle też nic nie wyrzucam albo niewiele... rozumiem racjonalizację zakupów spożywczych ale naprawdę wiele produktów w lodowce spoczywa parę dni i nic im się nie dzieje... może autorka watku zbyt zracjonalizowała....
          • Po co mrozisz miód?
            Moj dziadek byl pszczelarzem i wiem ze naturalny miód moze stac kilka lat i nic ale to nic sie z nim nie dzieje (no moze tylko sie krystalizuje ale to nie zmienia jego wartosci) wiec po co go mrozic?
            • a gdzie kto napisal, zę mrozi miód?????? w życiu podobna bzdura by mi do głowy nie przyszła,
              ja pisałam ze mroże pieczywo, masło, mięsa, warzywa, gotowe dania...
              a takie produkty jak .... miod między innymi sa w domu, nie psują się i "czekają na gości" ...
    • mam zawsze zamrożone pieczywo (różnie chleb, bułki)
      generalnie jestem zwolennikiem mrożenia
      wiec czasami kupuje wędline w plastrach pakowaną (np kindziuka albo salami)
      zawsze mam puszke tuńczyka, kukurydzy + ser i majonez = świetna sałatka
      Kiedy jest tania papryka kroje ją i mroże do tego cebula (która zawsze jest) no i często mam w zamrażalniku jakąś kiełbache taka do smazenia, więc papryka + cebula + kiełbacha do smażenia = fajna ciepła kolacja
      • U mnie zawsze są podstawowe produkty do sałatki na szybko: warzywa w puszkach, majonez, do tego np. wędzone cwiartki z kurczaka (pakowane prózniowo z Biedronki) + np. błyskawiczna kasa kuskus (tylko do zalania wodą). Poza tym mam kilka sloików z gotowymi sosami np. chińskim, jak robię spaghetti to robie więcej sosu i wekuję. Do tego makaron lub ryż i szybkie danie gotowe. Oprócz tego wędlina pakowana prózniowo- np. szynka Szwarczwaldzka z Lidla, Kindziuk, jałowcowa, obsuszana krakowska, sery w plasterkach pakowane próżniowo- tego zawsze u mnie jest wiecej. Zamrożony mam chleb w kromkach+ kawałeczki wędlin i sera żółtego- z tych kawałków wędlin is era można na szybko wyczarować pizzę domową. PYCHA.
    • Zawsze mam ryz i parmezan, a ze zazwyczaj w lodowce zawsze jest jakies warzywo, czy ser, czy wedlina to risotto zawsze jakies wyjdzie.

      Zawsze mam mieszanke salat, dodam jajo+jakas puszke (tunczyk, fasola, kukurydza) pomidor lub ogorek, mozna jakis ser i na drugie po risotto mam salatke
      • dziękuję za wszystkie pomysły i inspiracje.
        Ktoś wspomniał, że być może za bardzo wszystko zracjonalizowałam. Być może, ale wydaje mi się, że powodem jest tutaj, że stałymi domownikami są: kobieta i przedszkolak. Jeśli jest większa rodzina, to na bieżąco robione są większe niż u mnie zakupy, nawet jeśli nie będzie gości to i tak szybko wszystko zostanie zjedzone. U nas byłoby z tym gorzej, ale dzięki Waszym pomysłom już wiem co powinnam mieć zawsze w lodówce i szafkach.
        • Zawsze mam w zapasie groszek, kukurydzę, tuńczyka w puszcze, ryż itp...
          Sklepy pod blokiem więc w razie potrzeby można skoczyć na chwilę po chleb.
          Kiedyś piekliśmy swój chleb, kroiłam go w kromki i wkładałam do woreczka np po 6 kromek i takie porcje zamrażałam.
          Szybko się rozmrażał i był świeżutki...
          --
          manualus.pl

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.