• drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego

kto ma 3 filar ??...kiedy zacznie zarabiac ..... Dodaj do ulubionych

  • 02.01.11, 07:58
    płace wprawdzie dopiero 4 lata ,umowa jest na 20 -ścia (axa) ale chciałabym zadac pytanie
    kiedy się wyrówna wpłacona kasa ..juz nie mówiąc o zarabianiu
    u mnie 'na papierku' na dzien dzisiejszy to jest tak ok 3/4 wpłaconej kwoty

    jak to wygląa u WAS?
    po jakim czasie był juz + ?
    I w jakich towarzystwach jestescie ?

    bede wdzieczna za odp

    Edytor zaawansowany
    • 02.01.11, 10:42
      ja nie mam ale sie zastanawiam nad zalozeniem. niemniej jednak ciagle czytam sprzeczne opinie nt oplacalonsci 3f - w necie i w prasie.
      --
      kreatywny blog o szyciu
    • 03.01.11, 12:24
      ja miałam w NN, po 5 latach miał zacząć zarabiać, minęło 11 lat i wartość wykupu nadal była mniejsza od wpłaconych składek, zrezygnowałam
      --
      zazwyczaj piszę z Kachą na kolanach, więc może brakować literek w tekście lub
      mogą być one poprzemieszczane smile)) mówiąc ogólnie moje posty mogą trącić
      analfabetyzmem
      • 03.01.11, 12:40

        > ja miałam w NN, po 5 latach miał zacząć zarabiać, minęło 11 lat i wartość wykup
        > u nadal była mniejsza od wpłaconych składek, zrezygnowałam

        dokładnie to samo-miał zarabiać w 5-6 roku-przez 3 lata pani mi starała się wmówić że to już właśnie w tym roku,już w następnym itd-w końcu zrezygnowaliśmy,pół roku temu, byliśmy do tyłu ok 2tyś zł po też niecałych 11 latach zbieraniauncertain -nie trudno obliczyć że zysk by był na zwykłym koncie oszczędnościowym
        *

    • 03.01.11, 12:59
      Ja płacę też AXE od roku. Nie patrzę tam nawet,bo jak po pół roku zajrzałam, to byłam do tyłu o 450 zł...A płacę 200 zł miesięcznie.

      Ja chyba też chcę zrezygnować, ale nie wiem, kiedy mogę. Muszę tą umowę poszukać...
      • 06.01.11, 13:37
        dzieki

        moze ktos jeszcze odpisze? smile
        • 06.01.11, 13:42
          II filar to IMO oszustwo.
          Nie ma tu mowy o żadnej emeryturze. Po latach oszczędzania dostaje się mniej-więcej tyle, ile się zaoszczedziło - jak na lokacie. Czyli po prostu jest to instytucja systematycznego oszczedzania, w dodatku droga i obwarowana wieloma warunkami, blokującymi dostęp do własnych pieniędzy. Emerytura to zupełnie co innego...
          --
          Mops i kot

          img443.imageshack.us/my.php?image=znudzonyfh5.jpg
          • 06.01.11, 13:42
            III filar mialo być.
            --
            Mops i kot

            img443.imageshack.us/my.php?image=znudzonyfh5.jpg
            • 06.01.11, 18:25
              Zrezygnowaliśmy po 10 latach.
              • 06.01.11, 19:08
                W jakim byliscie towarzystwie ? ?

                No i własnie jak sie miała kwota którą otrzymaliscie do wpłaconej ?


                mi tak bardzo chodzi o konkrety
                a jak by sie ktos wypowiedział co płaci-ł w AXA to juz super...
                • 06.01.11, 19:25
                  Commercial union

                  Płaciliśmy III filar plus ubezpieczenie. Trudno to wyliczyć, nie wiem czy straciliśmy, raczej nie zarobiliśmy nic tzn. powiedzmy (taki przykład tylko) że wpłacaliśmy 1000 zł rocznie, a otrzymaliśmy 10 000 zł, na lokacie byłoby przez te lata więcej, ale w tym było przecież ubezpieczenie. Generalnie dostaliśmy całkiem konkretną sumę i od razu wpłaciliśmy ją na konto oszczędnościowe (lokata). To będą nasze pieniądze na emeryturę, oprócz tego od czasu gdy zrezygnowaliśmy, sami co miesiąc odkładamy 500 zł na konto, ale przynajmniej konkretnie wiemy ile mamy.
    • 06.01.11, 22:23
      Nie wiem, jak dokładnie wygląda ten filar, ale wiele osób określa w ten sposób programy systematycznego oszczędzania powiązane z polisą ubezpieczeniową.
      I jakoś nie pamiętają, że ideą ubezpieczeń jest "płacę i marzę, żeby nigdy nie ubiegać się o wypłatę", bo wypłata oznacza ziszczenie się jakiegoś niesympatycznego ryzyka.

      A systematyczność oszczędzania ... no cóż ja nigdy nie zdecydowałabym się na program, z którego nie można się wycofać.
      --
      Magdalaena
      • 04.06.11, 23:08
        podniose temat ..moze ktos cos dopisze smile
        • 04.06.11, 23:28
          zrezygnowałam z CU po 10 latach. Nie liczyłam dokładnie ale myślę, że otrzymałam zwrotu mniej niż wpłaciłam łacznie. Ostatnie 2 lata był to produkt połaczony z ubezpieczeniem - jednak kwota ubezpieczenia na życie była dla mnie nie zadowalająca. Poza tym składki w ostatnich latach drastycznie rosły - od około 200 zł do prawie 500 zł kwartalnie. Nie wiem skąd taki drastyczny wzrost - jakoś nie zostałam oświecona przez agenta a i nie doczytałam się w warunkach. Bynajmniej - teraz mamy ubezpieczenie w PZU z drobnym odkładaniem na emeryturę i to jest dla mnie ok - wprawdzie koszt miesięczny 120 zł ale wartość ubezpieczenia na życie 250tyś.
        • 05.06.11, 06:57
          Mylicie ubezpieczenie na życie z trzecim filarem. To są dwie różne rzeczy.
          Ja zarabiam w sumie od samego początku.
          Ubezpieczenie na życie mogę sobie w każdej chwili wykupić jak i z niego zrezygnować

          Fundusze inwestycyjne kupuję bez opłat

          -
          inwestycjenaemeryture.blogspot.com/

          • 05.06.11, 10:18
            3 filar w sampo, wpłacałam 100zł miesięcznie przez 6 lat, pieniądze miały być inwestowane w bezpieczne instrumenty, a opłaty manipulacyjne miały być pobierane przez początkowe 2 lata...musiałam zrezygnować po tych 6latach, bo potrzebowałam pieniędzy i dostałam zwrot kapitału w kwocie mniejszej niż 5000...składając do "skarpety" miałabym przynajmniej to co włożyłam...
    • 05.06.11, 11:12
      Odkładałem w funduszach, nie w trzecim filarze, ale instrument zbliżony, przed kryzysem. Wtedy się opłacało. Ceny akcji rosły, cena jednostki uczestnictwa też. Wycofałem przezornie tuż przed "piekłem" kryzysu. Część mojej rodziny tego nie zrobiła. Ostatecznie stracili ok.20% zainwestowanych pieniędzy.

      W przypadku oszczędzania w 3 filarze ponosisz ryzyko kursu ceny akcji i innych instrumentów, w które inwestuje fundusz. Może być tak, że przez kilka lat będzie wzrost, a potem dopada gospodarkę krach i tracisz w zasadzie wszystko co zarobiłaś, a czasami i część kapitału. Jednak jak trafisz przy wykupie na hossę, to jesteś wygrana smile Ryzyko jest po twojej stronie.

      Jak nie masz dużo pieniędzy to chyba lepiej je gromadzić i oszczędzać na bezpiecznych lokatach czy rachunkach oszczędnościowych.
      --
      Kupować należy jak najtaniej, ale nie taniej, niż to konieczne.
      • 06.06.11, 08:54
        IMO on już zaczął zarabiać - tylko nie dla ciebie, a dla pana agenta z axa wink

        Nie chcę być złośliwa, ale moim zdaniem III filar nie ma sensu. Oszczędzaj sama, ew. dokup ubezbieczenia na życie jeśli masz dzieci. Ale szczegółowo przeczytaj umowę, zwłaszcza rozdział o WYŁĄCZENIACH i to PRZED podpisaniem.
    • 06.06.11, 08:52
      > I w jakich towarzystwach jestescie ?

      No właśnie. W towarzystwach (ubezpieczeniowych). III filar to nie tylko polisa ubezpieczeniowa połączona z inwestowaniem. III filar to:
      - lokata w banku
      - ubezpieczenie
      - fundusze inwestycyjne
      - rachunek maklerski

      Jeśli chcecie uzbierać pieniądze na emeryturę i mieć przejrzystość, to wybierzcie lokatę (odkładanie) lub fundusze inwestycyjne (inwestycje). W ramach funduszy można sobie wybrać różne - bezpieczne rynku pieniężnego lub obligacji albo bardziej podatne na wahania kursów - fundusze akcyjne, zrównoważone czy inne podobne. Można również przerzucać pieniądze między tymi funduszami (idzie hossa - f.akcyjne, idzie kryzys - f.pieniężne).
      Łączenie ubezpieczenia z inwestowaniem to już produkt bardziej skomplikowany, mniej przejrzysty i nie nastawiony tylko na inwestycję/zysk. Dlatego ja raczej nie polecałbym III filaru w TU.

      III filar niczym się nie różni od zwykłego oszczędzania na lokacie czy w funduszach. Daje jedynie to, że nie zapłacimy podatku Belki na koniec inwestycji (19% zysków).
    • 06.06.11, 09:10
      > jak to wygląa u WAS?
      > po jakim czasie był juz + ?
      > I w jakich towarzystwach jestescie ?

      Ja mam III filar w mBanku. Odkładam na fundusze akcyjne. Robię to bardzo nieregularnie i w minimalnych kwotach. Zysk jest możliwy od razu, jeśli po wpłaceniu pierwszych pieniędzy akcje, a co za tym idzie fundusze akcyjne pójdą w górę. Od początku 2008 r. mam w tej chwili 14,84% zysku, ale to się ciągle zmienia, może być nawet strata - w końcu to fundusze akcyjne.
    • 06.06.11, 13:11
      No ale z tego co mi się wydaje to 3 filar to ubezpieczenie na życie i dożycie.
      Na życie - czyli jak Ci sie coś w międzyczasie stanie, to Twoja druga połówka ew. dziecko (uposażeni) dostają kasę.
      Na dożycie - czyli jak dożyjesz wymaganego przez nich wieku, dostaniesz "jakąś tam emeryturkę"
      Także to jest 2 w 1.
      Mylę się?
    • 06.06.11, 15:25
      5 lat temu zaczęłam oszczędzać na funduszach inwestycyjnych w CU. Wpłaciłam kilka tysięcy. Byłam zielona, a agent nie raczył wspomnieć, że była akurat górka. W tym momencie jestem ponad tysiąc zł do tyłu w porównaniu z tym, co wpłaciłam.
      Mąż ma polisę na życie, połączoną z oszczędzaniem. Ja rozumiem, że część z wpłaconej kasy idzie na ubezpieczenie, ale stan na dzień dzisiejszy jest taki, że ma mniej niż połowę odłożoną na emeryturę w tej kombinacji. Chyba podziękujemy za tą część inwestycyjną.

      Wolę oszczędzać na lokacie i po kilkunastu latach kupić mieszkanie pod wynajem, lepsza inwestycja niż te złodziejskie fundusze.
      • 07.06.11, 14:38
        III filar to każda forma dodatkowego zabezpieczenia na emeryturę.

        Najkorzystniejszą formułą III filaru jest rządowy program Indywidualnych Kont Emerytalnych , które można sobie otworzyć w wielu instytucjach finansowych, od banków przez towarzystwa funduszy inwestycyjnych, ubezpieczycieli, a na domach maklerskich kończąc. Korzyścią z IKE jest brak podatku Belki przy wypłacie środków (po osiągnięciu 60 r.ż.).

        To, co czym pisze większość forumowiczów to programy inwestycyjno-ubezpieczeniowe prowadzone przez towarzystwa ubezpieczeniowe, pośredniczące -za słoną opłatą- w sprzedaży jednostek funduszy inwestycyjnych. Programy te są bardzo kosztowne dla klienta i nieelastyczne w dysponowaniu własnymi pieniędzmi (blokada środków z reguły na 10 lat, ale zdarza się i 40 lat!). Większość z nich wcale nie zwalnia od podatku Belki!

        Do każdej umowy, którą określamy III filarem należy podejść indywidualnie. Nie potępiam wszystkich firm ubezpieczeniowych w czambuł - jednak w tym gronie należy być skrajnie podejrzliwym i ostrożnym.

        Ps. Od czerwca 2011 r.. Alior Bank proponuje ciekawy program oszczędnościowy na 10 lat. Gwarantują oprocentowanie 6% przez okres 10 lat (4,86% netto), żadnych opłat - 100% alokacji składki. Dla ludzi nieakceptujących ryzyka i oszczędnych to chyba propozycja do rozważenia.
        • 07.06.11, 15:34
          z17 napisała:

          > Ps. Od czerwca 2011 r.. Alior Bank proponuje ciekawy program oszczędnościowy na
          > 10 lat. Gwarantują oprocentowanie 6% przez okres 10 lat (4,86% netto), żadnych
          > opłat - 100% alokacji składki. Dla ludzi nieakceptujących ryzyka i oszczędnych
          > to chyba propozycja do rozważenia.

          Uważasz, że 4,86% netto przy programie systematycznego oszczędzania i to na 10 lat, gdy jesteśmy na etapie podnoszenia stóp ma w ogóle sens?!

          Konkurencja daje 5.5%-6.0% netto bez żadnej szykany...

          W.
          • 16.06.11, 17:15
            falllen_angel napisał:

            > Uważasz, że 4,86% netto przy programie systematycznego oszczędzania i to na 10
            > lat, gdy jesteśmy na etapie podnoszenia stóp ma w ogóle sens?!


            1. Jak mamy iść w kierunku przyjęcia Euro, to stopy procentowe muszą spaść. Po przyjęciu euro, będziesz mieć takie lokaty jak w strefie euro czyli maks 3,5%. Ponieważ mówimy o planie DZIESIĘCIOLETNIM, to te uwagi nie stanowią opowieści science-fiction

            > > Konkurencja daje 5.5%-6.0% netto bez żadnej szykany...

            2. Daje tu i teraz. I raczej nie spotkasz 6% netto na krótszych lokatach (do 1 roku włącznie). Od 1 stycznia 2012 r. rząd znosi możliwość lokat jednodniowych i figę zobaczysz, a nie takie oprocentowanie. Oczywiście pojawią się polisolokaty, ale tutaj jest już konkretny haracz dla ubezpieczyciela i one nigdy nie dorównają jednodniówkom.

            3. Jak już doświadczysz na sobie zmian, o których mówię w pkt. 1 i w pkt. 2, to Alior nie będzie już dawał nowym klientom gwarancji 6% przez 10 lat. Będzie dawał 4% i zapewne też będą chętni.
            Trzeba trochę przewidywać przyszłość... polisy dożyciowe też od samego początku niektórzy ogłaszali jako złodziejstwo, a jednak niektóre z nich zawierane w latach 90.tych mają sporo zalet np. b. korzystne współczynniki wypłat emerytury ze zgromadzonego kapitału. Nie do osiągnięcia dzisiaj - nigdzie.
            • 06.02.14, 21:35
              Troll wyciągnął stary wątek, ale przy okazji widać, że dwa i pół roku temu miałem rację w przedmiocie oprocentowania lokat, za to moi interlokutorzy nie.
        • 07.06.11, 15:45
          Takie lokaty jak 4,86% i stale oprocentowanie na 10 lat to lepiej sobie darować. Generalnie teraz lokaty są na jednym z niższych poziomów od dłuższego czasu więc za jakiś czas może okazać się, że nie pokryje to nawet inflacji. Jeżeli juz lokaty na lata to tylko wibor + jakiś %

          Lepiej już zakładać sobie samemu na bieżąco lokaty w bankach. Przykładowo w maju można było znależć spokojnie lokaty na poziomie 5,6 - 5,7 % juz po odliczeniu podatku belki.

          Inna sprawa, że inwestowanie na długie lata w papierowy pieniądz może się okazać niewypałem. Oczywiście wyliczenia wyglądają świetnie - wpłacaj po 100 zł będziesz milionerem itp, ale wystarczy jakiś krach na rynkach, nawet nie hiper inflacja ale taka mała 20-30 % przez dłuższy czas i może okazać się że nasze pieniądze są mało warte smile

          • 16.06.11, 17:18
            sowus napisał:

            > Takie lokaty jak 4,86% i stale oprocentowanie na 10 lat to lepiej sobie darować
            > . Generalnie teraz lokaty są na jednym z niższych poziomów od dłuższego czasu

            Na powrót niebotycznych ofert lokat z okresu szaleństwa kryzysowego w 2009 r. to ja bym nie liczył.
    • 08.06.11, 08:44
      III filar nawet zarabia. Niewiele, ale zarabia. Oparty w 100% na obligacjach skarbu państwa. Chociaż nie wiem jakby to wyszło w realnej wartości, biorąc pod uwagę inflację w poszczególnych grupach pruduktów wink
      Z kolei w ramach planu systematycznego oszczędzania przez ostatni rok - strata w okolicach 5%.
      • 14.06.11, 10:00
        Wiele razy się nad tym zastanawialiśmy. Nie uzbierało się tego dużo, bo przez 10 lat kilkanaście tysięcy i być może należy już się wycofać. Pamiętam jednak dlaczego w to weszliśmy i w tym kontekście uważam, że nie popełniliśmy błędu.

        Urodziło się nam pierwsze dziecko, ja poszłam na urlop wychowawczy, nie mieliśmy mieszkania, ale byliśmy zdeterminowani, aby tych kilka lat przeznaczyć na nie, po dwóch latach drugie dziecko. W tej sytuacji potrzebowałam, aby mąż był ubezpieczony. Zaczął też właśnie działalność gospodarczą, więc nie było lekko i to przez dłuższy czas. Połączenie ubezpieczenia z oszczędzaniem na emeryturę zmusiło nas, aby nawet w najgorszych latach odkładać co miesiąc trochę pieniędzy. Przez 10 lat zrobiliśmy sobie tylko rok urlopu, żeby odetchnąć, a tak przez cały czas regularnie płaciliśmy. Mieliśmy możliwość w pewnych granicach sterować tym, jaki procent składki idzie na ubezpieczenie, a jaki na emeryturę. Początkowo kwota ubezpieczenia była maksymalna możliwa przy tej składce, teraz już minimalna.

        Bilans jest taki: po 3 latach urlopu wychowawczego wróciłam do pracy. Zarabiałam i zarabiam więcej od męża, więc zbiera mi się więcej na emeryturę, ale dzięki temu, że zbieraliśmy cały czas dla niego jest teraz m/w po równo. Gdyby nie ten pomysł to nie zebralibyśmy nic, tylko po prostu byśmy tę kasę przejedli, nie odczuwając zbytnio, że jest jakoś szczególnie łatwiej.

        Z drugiej strony możliwe, że jeśli zdecydujemy się wycofać z tego układu, to otrzymamy znacznie mniej, niż to wynika z bieżących dokumentów, to fakt, obawiam się tego...
        --
        www.inteligentny-projekt.pl/
        • 17.06.11, 08:34
          > Bilans jest taki: po 3 latach urlopu wychowawczego wróciłam do pracy. Zarabiała
          > m i zarabiam więcej od męża, więc zbiera mi się więcej na emeryturę, ale dzięki
          > temu, że zbieraliśmy cały czas dla niego jest teraz m/w po równo. Gdyby nie te
          > n pomysł to nie zebralibyśmy nic, tylko po prostu byśmy tę kasę przejedli, nie
          > odczuwając zbytnio, że jest jakoś szczególnie łatwiej.
          >
          > Z drugiej strony możliwe, że jeśli zdecydujemy się wycofać z tego układu, to ot
          > rzymamy znacznie mniej, niż to wynika z bieżących dokumentów, to fakt, obawiam
          > się tego..

          Uwierz mi lepiej byście wyszli na tym gdybyście tą kasę odkładali do skarpety, a co do bezpiecznej emerytury, to musisz inaczej ją zaplanować, bo III filar Ci jej nie zagwarantuje... No chyba, że mój teść to wyjątek i innym gwarantują, a jego akurat oszukali...

          > Wiele razy się nad tym zastanawialiśmy. Nie uzbierało się tego dużo, bo przez 1
          > 0 lat kilkanaście tysięcy i być może należy już się wycofać.

          Pewna jesteś, że to co się uzbierało a to co jesteś w stanie wyszarpać to jest to ta sama kwota?
    • 16.06.11, 17:41
      Co do pytania w temacie:
      Raczej nigdy...

      Byliśmy w ING, zrezygnowaliśmy po niecałych 10 latach. Wpłacaliśmy z mężem podobnie, ja nawet 3 zł więcejsmile. Na koniec dostałam o tysiaka mniej. Do tej pory jest to dla mnie zagadką. Mąż odzyskał jakieś 70%, ja znacznie mniej i to z rocznym opóźnieniem...

      Teść też był w ING, po przejściu na emeryturę też dostał ok. 70% tego co wpłacił, więc w tej firmie to chyba standard. Po reklamacjach wyszarpał jeszcze część zainwestowanej kasy, ale długo to trwało i nie stanowiło nawet 100% tego co włożył. Więc nie wiem o jakim zarobku jest mowa w III filarze...


      Jak ktoś chce zainwestować w III filar to niech mi wpłaci na konto, poobracam tą kasą a po tych kilkudziesięciu latach oddam jakieś 70%, pod warunkiem, że się mnie postraszy i poprosismile - i przynajmniej stawiam sprawę uczciwiesmile


      • 16.06.11, 18:43
        Też miałam III filar w ING i też wyszłam ze stratą ok 1000 zł w plecy z tego co wpłaciłam.
        Gdybym miała te pieniądze na lokacie to miałabym jakieś tam odsetki i 100% tego co wpłaciłam,
        a tak 0 odsetek i jeszcze 1000 zł w plecy.
        Nigdy więcej juz nie dam się nabrac.
        • 17.06.11, 07:57
          no to pieknie ....'podnieśliście' mnie na duchu..wizja Karaibów na stare lata sie oddaliła wink
          tak powaznie to wiem ze zarobić na funduszach mają przede wszystkim towarzystwa i sami agenci
          ale miałam malusieńką nadzieję ze czlowiekowi tez coś kapnie
          i teraz co ? znów pułapka..wycofac po prawie 5 latach ? czy dalej brnąć
          ech...
          • 17.06.11, 08:28
            > ale miałam malusieńką nadzieję ze czlowiekowi tez coś kapnie
            > i teraz co ? znów pułapka..wycofac po prawie 5 latach ? czy dalej brnąć
            > ech...

            Mój teść ostro się trzymał tego, że musi dotrwać do końca bo inaczej straci kasę, w tym przekonaniu utwierdzali go agenci... Uwierz mi, że duże było jego zdziwienie gdy dobrnął do emerytury i to co mu obiecywali było jednym wielkim kłamstwem, a samo wyciągnięcie chociażby tej kasy co się włożyło graniczyło z cudem, który się nigdy nie ziścił... Tylko dzięki upierdliwości i sporej ilości reklamacji odzyskał sporą część, ale i tak został oszukany jak i reszta ludzi...

            kora jeśli masz usilną potrzebę inwestowania ze stratą to podam Ci numer swego konta, będę nawet lepsza niż ING i oddam Ci po 30 latach 80% kasy a nie 70% jak oni to robiąsmile Zobacz jaki zysk, 10 % w kieszenismile

          • 28.06.11, 15:53
            Widzę w tym wątku spore pomieszanie pojęć.
            III filar jest szerszym pojęciem niż używany tutaj przez (prawie)wszystkich. III filar to nie tylko ubezpieczeni na życie i dożycie.
            Fundusze (kora), to nie ubezpieczenie o którym piszą stef i paluszki.

            Nie negujcie cały III filar (lokaty, fundusze, makler) jeśli niezadowoleni jesteście z formy ubezpieczeniowej.
            Nie piszcie o III filarze jeśli korzystacie z ubezpieczenia czy PSO nie należącego do III filara (dającego zwolnienie z podatku Belki).
            • 13.07.11, 12:43
              > Widzę w tym wątku spore pomieszanie pojęć.
              > III filar jest szerszym pojęciem niż używany tutaj przez (prawie)wszystkich. II
              > I filar to nie tylko ubezpieczeni na życie i dożycie.
              > Fundusze (kora), to nie ubezpieczenie o którym piszą stef i paluszki.
              >
              > Nie negujcie cały III filar (lokaty, fundusze, makler) jeśli niezadowoleni jest
              > eście z formy ubezpieczeniowej.
              > Nie piszcie o III filarze jeśli korzystacie z ubezpieczenia czy PSO nie należąc
              > ego do III filara (dającego zwolnienie z podatku Belki).

              Wczytaj się jeszcze raz co napisałam. Negowałam III filar, moje pieniądze miały zarabiać na giełdzie, mimo iż giełda cały czas szła bardzo dobrze, po wypłacie kasy okazało się, że jest inaczej. Co do ubezpieczenia, które było przy tym filarze powiem tyle, że jest jeszcze większym złodziejstwem niż sam III filar. Po wypadku nie dostałam odszkodowania gdyż obrażenia były znikome, natomiast przy wypłacie kasy z III filara, wzięli pod uwagę moją niepełnosprawność i mnie okroili, lub pisząc mniej delikatnie okradli. I to nie była kasa uzbierana z ubezpieczenia ale z mojego dobrowolnego III filaru.

              Więc nie pisz mi, że neguje III filar bo jestem niezadowolona z ubezpieczenia. To prawda z ubezpieczenia TEŻ jestem niezadowolona, ale z III filaru RÓWNIEŻ.

              I jeśli chodzi o mnie i przedmówców są to DWA różne niezadowolenia.

              Policz sobie o ile procent więcej musiałbyś zarobić w III filarze niż na normalnym koncie oszczędnościowym aby pokryć opłaty za III filar firmy, która go prowadzi?. III filar opłaca się firmom, które obracają naszymi pieniędzmi, które zarabiają bez względu na to czy my zarabiamy czy też nie. III filar nie opłaca się ludziom, którzy na niego wpłacają.

              W sumie po Twojej wypowiedzi stwierdzam, że albo sam nie odróżniasz filaru od ubezpieczenia, albo jesteś "sprzedawcą" III filaru.

              Emeryturę zapewni nam odkładanie kasy na fundusz lub konto oszczędnościowe a nie inwestowanie w firmy III filaru.

              • 13.07.11, 14:23
                > W sumie po Twojej wypowiedzi stwierdzam, że albo sam nie odróżniasz filaru od u
                > bezpieczenia, albo jesteś "sprzedawcą" III filaru.
                >
                > Emeryturę zapewni nam odkładanie kasy na fundusz lub konto oszczędnościowe a ni
                > e inwestowanie w firmy III filaru.

                Nie jestem sprzedawcą "III filaru". Z "III filarem" mam tylko tyle wspólnego, że pisze pracę na temat reformy systemu emerytalnego w Polsce, a w szczególności o małym zainteresowaniu dobrowolnym III filarem. I zapewniam cię, że to ty nie rozumiesz czym jest III filar, a konkretnie IKE (Indywidualne Konta Emerytalne). W temacie nie mam nic więcej do dodania ponad to, co napisałem wyżej. Jak nie rozumiesz, to trudno. Nie chce mi się ciebie edukować, więc nie zamierzam kontynuować tego wątku. Poczytaj sobie o IKE np. na stronach KNF-u.
                • 18.07.11, 11:39
                  > Nie jestem sprzedawcą "III filaru". Z "III filarem" mam tylko tyle wspólnego, ż
                  > e pisze pracę na temat reformy systemu emerytalnego w Polsce, a w szczególności
                  > o małym zainteresowaniu dobrowolnym III filarem. I zapewniam cię, że to ty nie
                  > rozumiesz czym jest III filar, a konkretnie IKE (Indywidualne Konta Emerytalne
                  > ). W temacie nie mam nic więcej do dodania ponad to, co napisałem wyżej. Jak ni
                  > e rozumiesz, to trudno. Nie chce mi się ciebie edukować, więc nie zamierzam kon
                  > tynuować tego wątku. Poczytaj sobie o IKE np. na stronach KNF-u.

                  Piszę Ci, że jestem niezadowolona z III filaru a Ty mi piszesz, że go nie rozumiem. Ciekawe podejście. To znaczy, że jakbym była zadowolona tobym rozumiała o co chodzi? Jeśli ktoś wpłaca na III filar licząc na obiecaną kasę na emeryturze, a zostaje oszukany to znaczy, że nie wie o co chodzi z III filarem? Może ten tekst powinien się pojawić w reklamie III filaru. "Z III filaru będziesz zawsze zadowolony, jeśli nie to znaczy, że nie rozumiesz o co chodzi".

                  Jakbyś rozumiał co napisałam, to byś wiedział, że byłam w III filarze i zostałam oszukana. Zamiast wciskać ludziom co rozumieją a co nie, napisz coś o swoich doświadczeniach, zamiast przytaczać jakieś głupoty mające na celu wycisnąć kasę z ludzi? Gdzie odkładasz, i czy odkładając np 50 tys, ile z tego będziesz miał? 30? 40? Na koncie oszczędnościowym przynajmniej będziesz miał te 50 plus odsetki, więc chyba jest to lepsza opcja niż okrojona wersja naszych pieniędzy, które na siebie tak zarabiają, że generując zysk dla firmy nam dają stratę.

                  • 18.07.11, 12:16
                    Dzięki takim produktom finansowym, czyli np. ubezpieczenie na życie i dożycie połączone z TFI zapakowanych w pudełeczko III filar, które de facto nie sprawdzają się jako zabezpieczenie emerytury, klienci zniechęcają się do III filaru. W momencie, gdy szukamy zabezpieczenia na emeryturę powinniśmy zwrócić uwagę na kilka czynników, m.in.:
                    - czy w momencie podpisania umowy znamy kwotę emerytury
                    - czy będzie ona wypłacana dożywotnio
                    - czy w razie jakiś kłopotów możemy wybrać cały lub częściowy kapitał
                    - czy w przypadku naszego zgonu np. w pierwszym roku pobierania świadczenia emerytura zostaje dziedziczona
                    - czy jeśli nie dożyjemy emerytury to ktoś po nas ją odziedziczy
                    - czy jest możliwość zawieszenia wpłacania składek (nigdy nie wiadomo czy np. nie stracimy pracy)
                    - czy jest możliwość zmniejszenia lub zwiększenia kwoty składki w trakcie umowy.
                    To są tylko najważniejsze czynniki decydujące o wyborze III filaru. Oczywiście są na rynku takie produkty znanych towarzystw, zawierające wszystkie powyższe czynniki, ale są one głównie sprzedawane przez firmy doradcze, które faktycznie doradzają a nie wciskają "kit". Oczywiście, jeśli skorzystałaby Pani z firmy doradczej a nie z agenta to z pewnością doradca przedstawiłby Pani funkcjonowanie systemu emerytalnego. Przynajmniej ja oraz wszyscy moi współpracownicy w przypadku jakiś niejasności tłumaczą klientowi funkcjonowanie systemu emerytalnego. Nie raz takie spotkanie trwa 2-3 godziny. Ale przynajmniej odczuwam satysfakcję, że klient jest zadowolony, wie ile płaci i za co płaci i nie zadzwoni do mnie za 3 lata i nie powie, że mu sprzedałem jakiś bubel.
                    • 18.07.11, 14:38
                      dordaca dziękuję za wypowiedźsmile Fakt nie skorzystałam z doradcy, wydawało mi się, że jeśli agent mi obiecuje, że po 5 latach mogę wypłacić i nic nie stracę to tak się stanie. Zaznaczam, że ostrzegał iż przed upływem tego czasu stracimy część pieniędzy. W momencie podpisania umowy znaliśmy kwotę emerytury, co w trakcie trwania umowy już nie było takie jasne. W swojej naiwności bym nadal płaciła na III filar gdyby po 5 latach agent nie przeszedł do innej firmy i próbował nas tam przenieść, wciskając nam że odbędzie się to bez straty dla nas, co było kłamstwem bo przenosząc tylko część naszych pieniędzy to było jednak stratą. Trwaliśmy tam jeszcze jakiś czas mając nadzieję na obiecaną emeryturę, ale wypowiedzi agenta były za każdym razem inne, a jak w rodzinie pojawiła się pierwsza osoba, która na nią poszła i dostała tylko część obiecanych pieniędzy, stwierdziliśmy że nie ma to najmniejszego sensu.
                      • 18.07.11, 17:01
                        No to faktycznie padła Pani ofiarą pseudo agenta. Najpierw zwerbował, zgarnął prowizję, a potem znowu wykorzystał Panią, żeby zawrzeć umowę w swojej nowej firmie i znowu zgarnąć prowizję. Gdzie tu jakaś etyka, albo chociaż sumienie tego człowieka? Straciła Pani przez niego pewnie nie małą sumę pieniędzy... Wcale nie jest tak, że III filar nie ma sensu, wręcz przeciwnie jest bardzo potrzebny ponieważ już teraz stopa zastąpienia wynosi tylko 58%, gdzie jeszcze w 2000 roku wynosiła ok. 75%. W 2025 przewidywana jest na poziomie ok. 15% i oczywiście podniesienie wieku emerytalnego. Jak sami nie zadbamy o emeryturę to czeka nas głodówka na "stare lata". Jeśli to nie jest tajemnica to w jakim mieście Pani mieszka?
                        • 18.07.11, 17:34
                          dordaca agent rzeczywiście nadszarpnął nasze zaufanie, ale i firma w której mieliśmy III filar nie popisała się. Po rezygnacji przez ponad rok szarpałam się o zwrot pieniędzy, nie muszę chyba pisać, że dzwoniłam i pisałam mejle w tej sprawie. Pieniądze ciągle szły, albo były wpłacone na konto a nadal ich tam nie było. W końcu je odzyskałam, a po ok. 2 latach może więcej, dostałam informację, że nadal jestem w ich rejestrze z rozpiską zgromadzonych środków, które z ciekawości sprawdziłam z poprzednimi i cudownie się rozmnożyły.

                          Co do dbania o emeryturę, zadbałam i zamiast wpłacać pieniądze co miesiąc na coś na czym się zawiodłam, kupiłam sobie w dobie niskich cen nieruchomość za niecałe 100 tys. na kredyt, teraz warta jest 300, jak na emeryturze mi zabraknie to ją sobie sprzedamsmile
                          • 18.07.11, 18:21
                            No tak, ale czy Ci to wystarczy? Skąd wiesz ile będziesz żyła? wink W jakiej firmie miałaś III filar?
                            • 19.07.11, 07:39
                              > No tak, ale czy Ci to wystarczy? Skąd wiesz ile będziesz żyła? wink W jakiej firm
                              > ie miałaś III filar?

                              No jak będę żyła krótko to nie ma problemusmile Myślę, że starczy mi do 110 lat zainwestowanej kasy, więcej nie potrzebujęsmile Mam to szczęście, że mam wolny i dobrze płatny zawód, który mogę wykonywać nawet na emeryturzesmile

                              A firmy z III filaru nie będę reklamowaćsmile
                            • 19.07.11, 10:16
                              > W jakiej firmie miałaś III filar?

                              Paluszki napisała w tym wątku, że była w ING.
              • 18.07.11, 15:13
                > Jak ktoś chce zainwestować w III filar to niech mi wpłaci na konto, poobracam tą kasą
                > a po tych kilkudziesięciu latach oddam jakieś 70%

                Z powyższego wynika, że jest tylko jeden sposób inwestowania w III filar i przynosi on straty, a to nie jest prawda. Można mieć III filar u ubezpieczyciela z wysokimi opłatami, można założyć sobie rachunek maklerski i kupować obligacje 10-letnie, można mieć konto oszczędnościowe w banku, itp.

                > Co do ubezpieczenia, które było przy tym filarze powiem tyle, że jest
                > jeszcze większym złodziejstwem niż sam III filar.

                Miałaś jeden produkt czy dwa? III filar i obok tego ubezpieczenie? Czy to ubezpieczenie było elementem III filaru (jakieś ubezpieczenie z funduszem kapitałowym)? Coś pokręciłaś. Podaj nazwę tego produktu w ING.

                > Więc nie pisz mi, że neguje III filar bo jestem niezadowolona z ubezpieczenia.
                > To prawda z ubezpieczenia TEŻ jestem niezadowolona, ale z III filaru RÓWNIEŻ.

                Negujesz III filar, a to jest pojęcie bardzo szerokie, mieści się w tym wiele możliwych rozwiązań (konto oszczędnościowe w banku, obligacje, fundusze inwestycyjne, rachunek maklerski, ubezpieczenie). Powinnaś negować konkretny produkt, a nie cały III filar. Bo na razie wychodzi, że jak Fiat 126p jest do dupy, to znaczy że wszystkie samochody są takie.

                > Policz sobie o ile procent więcej musiałbyś zarobić w III filarze niż na normalnym
                > koncie oszczędnościowym aby pokryć opłaty za III filar firmy, która go prowadzi?

                A wiesz, że możesz mieć "normalne konto" jako III filar? Podaję jako przykład mBank:
                www.mbank.pl/indywidualny/emerytura/trzeci_filar/#tabs=1
                > Emeryturę zapewni nam odkładanie kasy na fundusz lub konto oszczędnościowe
                > a nie inwestowanie w firmy III filaru.

                Możesz również mieć jako III filar fundusze (a fundusze możesz mieć różne od akcyjnych, poprzez obligacji, po pieniężne). Poklikaj zakładki w mBanku - link powyżej.

                I dlatego napisałem, że nie rozumiesz czym jest III filar. III filar utożsamiasz tylko z firmami ubezpieczeniowymi, nie wiesz o istnieniu innych możliwości oszczędzania w ramach III filaru/IKE.
    • 17.06.11, 09:56
      Miałem III filar ale po podliczeniu kosztów stwierdziłem że się zdecydowanie jako sposób
      na składanie emerytury zdecydowanie nie opłaca - ze względu na w praktyce nieznane
      koszty zarządzania, o wiele wyższe niż np w supermarkecie funduszy inwestycyjnych.

      Efekt jest taki że nie wychodzimy ponad inflację, to już lepiej kupować złoto.

      Dlatego zdecydowanie lepiej kupić fundusze lub jeśli trochę obserwuje ktoś giełdę,
      to jakieś akcje lub ETF. Można też kupować mało ryzykowne obligacje przedsiębiorstw.
      • 03.02.14, 23:22
        Cześć,

        inwestowanie w ETF ma swoje wady i zalety.

        Do zalet zaliczyłbym fakt, że możesz inwestować w WIG20, bez potrzeby gromadzenia odpowiedniego portfela składającego się z akcji rzeczywistych spółek WIG20. Dodatkowo, możesz regularnie, prosto i szybko kupować jednostka po jednostce w ramach miesięcznych oszczędności.

        Minusem jest na pewno to, że nie możesz uniknąć sytuacji w której kupujesz drożej mniej i taniej więcej, co miało miejsce w przypadku tradycyjnych funduszy.

        Więcej: blog.finaldo.pl/2013/12/etf-prosty-sposob-na-systematyczne-oszczedzanie/

        Pozdrawiam, Olek
    • 28.06.11, 12:02
      Pierwsza zasada - w towarzystwach ubezpieczeniowych kupuje się UBEZPIECZENIA.
      Ubezpieczenie zabezpiecza ryzyka - na nim się nie zarabia. III filar nie opłaca się w TU - można u nich wykupić polisę żeby zabezpieczyć rodzinę. Żeby zabepieczyć siebie lepiej lokować w TFI/bankach itd.
      --
      http://lb2m.lilypie.com/HLanp2.png target=_blank rel=nofollow>lb2m.lilypie.com/HLanp2.png</a> width=200 height=80 border=0 alt=Lilypie Second Birthday tickers /></a>
      http://lb5m.lilypie.com/NvvXp1.png width=200 height=80 border=0 alt=Lilypie Fifth Birthday tickers /></a>
      • 13.07.11, 11:20
        Niestety po reformie w 1999 roku każdy produkt ubezpieczeniowy i inwestycyjny jest sprzedawany przez agentów jako III filar. A to nie o to chodzi. III filar jako nierozłączne ogniwo reformy emerytalnej ma za zadanie zabezpieczyć nas na emeryturze, a nie jak np. jest z funduszami inwestycyjnymi w czasie okresu składkowego nie raz traci się sporo pieniędzy, co już potwierdziło wyżej kilka osób i przede wszystkim nie znamy wysokości emerytury. Prawdziwy III filar to taki który m.in. zapewnia DOŻYWOTNIĄ emeryturę, przy podpisaniu umowy znamy minimalną wysokość emerytury + to co co pieniądze wypracują. Czy fundusze to gwarantują? Nie.
        I najważniejsze!!! Najlepiej jest zawierać umowy z firmami doradczymi, a nie z agentami, którzy z reguły nie doradzają a po prostu "wciskają kit". Fundusze są dobre, ale jak mamy trochę odłożonej gotówki, którą chcemy zainwestować a nie kiedy mamy oszczędzać po to żeby mieć przyzwoitą emeryturę.
        Jeśli jest ktoś zainteresowany tematyką III filaru z prawdziwego zdarzenia to zapraszam do kontaktu: doradca@opoczta.pl
        • 13.07.11, 14:36
          > Prawdziwy III filar to taki który
          > m.in. zapewnia DOŻYWOTNIĄ emeryturę, przy podpisaniu umowy znamy minimalną
          > wysokość emerytury + to co co pieniądze wypracują. Czy fundusze to gwarantują?
          > Nie.

          Co to znaczy "prawdziwy III filar"? III filar to IKE, PPE i IKZE. W tym są różne produkty. Np. III filar to również konto bankowe oszczędnościowe.
          • 13.07.11, 17:51
            Nie chcę na siłę bronić forumowicza dordaca, zwłaszcza, że może się on np. okazać utajonym sprzedawcą eventusa smile , ale w jego argumentacji jest sporo zdroworozsądkowej racji.

            III filar powinien zawierać skonkretyzowaną opcję wypłaty renty dożywotniej (emerytury). To, że 95% trzeciofilarowych produktów tego nie zawiera jest przede wszystkim winą braku odpowiednich norm prawnych i niechlujnego zaprojektowania całego dobrowolnego systemu. Odpowiedzialność za to spada na debilowatych i przekupnych polityków. To za ich sprawą harcują sobie dzisiaj oszukańcze firmy ubezpieczeniowe z prowizjami za pośrednictwo dochodzącymi do 20% !
            • 13.07.11, 20:18
              Całkowicie się zgadzam z z17. Potrzeba zmian w prawie ubezpieczeniowym. Nie trzeba daleko szukać. Weźmy np. Amplico Life (od niedawna Metlife) Ubezpieczenie na życie połączone z funduszem inwestycyjnym. Produkt, który jest sprzedawany od 1992 roku. Czy już wtedy wiedzieli, że w 1999 roku nastąpi reforma? Pozostawiam odpowiedź Wam. W 1999 roku zmieniło nazwę na III filar, ale to wciąż ten sam produkt. To są dobre produkty, ale jak ktoś ma nadwyżki pieniędzy w portfelu i chce zainwestować na jakiś czas. Skąd można wiedzieć po ile będą stały j.u. w momencie jak przejdzie się na emeryturę? A jak będą tańsze, to co będzie z emeryturą? Tego typu produktów jest więcej na rynku, ale już nie będę wymieniał.
              Nie jestem z eventusa. Nie chcę podawać na forum w jakiej firmie pracuje bo pracuję w znanej firmie doradczej i będzie, że robię reklamę. Jak coś to proszę o kontakt na e-maila.
              • 14.07.11, 01:45
                Cieszę się, że nie jesteś z sekty eventusa (ergo-hestii), bo to koszmarnie drogi dla klienta produkt. Wywołałeś Amplico Life (Metlife) - to też nieźle wyrachowani ludkowie, drogie i b. niekorzystne umowy, warto jednak wspomnieć, że ich produkty z lat 1992-98 (Życie+, Senior) mają pewne ukryte zalety. Szczegóły w moich postach na forum "Fundusze i ubezpieczenia", zainteresowanym polecam użycie wyszukiwarki postów .
                • 15.07.11, 10:54
                  Każde Ogólne Warunki trzeba dokładnie przestudiować, ale to jest też poniekąd wina rządu i KNF, który definiuje III filar jako "dobrowolne (nieobowiązkowe) formy dodatkowego oszczędzania na przyszłą emeryturę. Na III filar składają się pracownicze programy emerytalne (PPE) oraz indywidualne konta emerytalne (IKE). W niektórych ujęciach do III filaru zaliczane są także wszelkie inne formy długoterminowego oszczędzania z przeznaczaniem na przyszłą emeryturą." Czy nawet zawierając umowę na IKE znamy kwotę przyszłej emerytury? Tutaj jest pies pogrzebany. Rząd nic nie robi w tą stronę. Zrobili reformę a o resztę martwcie się Wy - obywatele. Dobrze, że kilka lat temu 3 zachodnie firmy ubezpieczeniowe wprowadziły prawdziwe III filary, które już od kilkudziesięciu lat działają m.in. w Niemczech, Danii, Austrii. Kolejną kwestią są II filary i reklamy, które uśpiły poczucie zadbania o emeryturę, jednoznacznie mówiące o wczasach na emeryturze, itp. Brak wiedzy społeczeństwa o systemie emerytalnym można było zaobserwować po tym, jak Rząd zdecydował, że z ZUSu do OFE będzie trafiało 2,3% zamiast jak wcześniej 7,3% od osiągniętego dochodu. A to wcale nie jest tak, że nam coś zabrano, bo to w zasadzie wyszło dla nas - obywateli na to samo, a przynajmniej przestał się sztucznie generować dług publiczny. Rynek emerytalny to jest po prostu temat rzeka...
                  • 15.07.11, 15:07
                    Ja często podaję prawdziwy przykład pewnego forumowicza, który uskładał 600.000 zł, przeszedł na emeryturę, no i chciałby dokładać sobie do wygodnego życia z tych sześciu dużych setek, ale ma taki problem, że nie wie, ile jeszcze pożyje. Doradzaliśmy mu na paru forach. To jest właśnie ten naczelny mankament zdecydowanej większości dobrowolnych produktów niby emerytalnych. Bo co z tego, że w 60 roku życia wyjmę sobie z IKE załóżmy 300.000 złotych? Jak mam to podzielić? Brać tylko odsetki bankowe? A dlaczego niby? W końcu odkładałem po to, żeby to wszystko na starość wydać! Ale jak mam dociągnąć setki, no to jednak należałoby dalej ściubić i inwestować...., co nie?

                    Prawda jest taka, że w podobnych przypadkach na takiej kasie prędzej czy później kładą zwykle łapę dzieci i wnuczki oszczędnego delikwenta. Zwłaszcza wraz z postępującym zniedołężnieniem, gdy po rodzinie krąży fama o zasobach dziadziusia/babci, a sam zainteresowany/-a staje się łasy na słodycze i fałszywe zainteresowanie swoją osobą ze strony bliźnich.

                    Nie wymyślono nic lepszego niż renta dożywotnia, gdzie to ubezpieczyciel przejmuje na siebie ryzyko ewentualnej długowieczności swego klienta. Dlatego wykupiłem sobie wiele lat temu produkt, który z tych przykładowych 300.000 zł da mi korzystną prywatną emeryturę (prawie 3 tysiące na rękę). Sęk w tym, że dziś ze świecą szukać podobnych rozwiązań, a nawet jeśli produkt zawiera podobną opcję to albo unika sztywnych wyliczeń przyszłej renty dożywotniej, albo zawiera je jeszcze gorsze niż w tabelach ZUS.

                    I tak jak pisze dordaca jest to wynik niechlujstwa legislacyjnego rządu. W sytuacji pustki prawnej, ubezpieczycielom wielokrotnie bardziej opłaca się kasować horrendalne prowizje za pośrednictwo przy sprzedaży jednostek funduszy inwestycyjnych niż oferować produkt emerytalno-ubezpieczeniowy z prawdziwego zdarzenia, z dokładnie wyliczoną kwotą przyszłej dodatkowej emerytury.
                  • 16.07.11, 09:58
                    > Rząd nic nie robi w tą stronę. Zrobili reformę a o resztę martwcie się Wy -
                    > obywatele.

                    A dlaczego rząd ma myśleć za obywateli? Mi już wystarczy rządu w I i II filarze.

                    > tym, jak Rząd zdecydował, że z ZUSu do OFE będzie trafiało 2,3% zamiast jak wc
                    > ześniej 7,3% od osiągniętego dochodu. A to wcale nie jest tak, że nam coś zabra
                    > no, bo to w zasadzie wyszło dla nas - obywateli na to samo, a przynajmniej prze
                    > stał się sztucznie generować dług publiczny.

                    Można było to zrobić zupełnie inaczej. Np. zmieniając tylko w co i ile OFE mogą inwestować.
                    W OFE to ja mogę sobie w moim banku sprawdzić ile mam, kiedy ile wpłynęło, itp. A na subkoncie w ZUS to wszystko na wiarę, pisanie pism, oczekiwanie na odpowiedź.
                    To co zrobił rząd to jest niszczenie reformy. Zamiast wypełniać założenia reformy (pieniądze z prywatyzacji przeznaczać na wypłaty emerytur), to zmarginelizowali II filar. A gdzie "bezpieczeństwo dzięki różnorodności"?
                    • 16.07.11, 17:38
                      bwportal.pl jesteś agentem, że posiadasz taką wiedzę?
                      OFE faktycznie zostało zmarginalizowane, ale prawda jest taka, że nie ważne w jakim funduszu jesteśmy będziemy mieli taką samą emeryturę, a to, że można wybierać jeden spośród kilkunastu funduszy to "pic na wodę" i zarabiają tylko agenci. Wbrew pozorom agent ubezpieczeniowy na II filarze zarabia dość sporo. A że zarobki duże to wciskają ludziom "kit", pokazują jakieś tabelki w której ich firma jest w czołówce i klient daje się namówić. Sam jeszcze ani razu nie spisałem z klientem II filaru bo to nie ma najmniejszego sensu zmieniać fundusze, chyba, że ktoś się uprze, ale taki się jeszcze nie znalazł. Wolę klientom otwierać oczy na emeryturę, bo to jest problem, a z OFE i tak dostaje się tylko grosze. Z reguły moje spotkanie z klientem trwa 2 godziny. Który agent tyle czasu tłumaczy klientowi i wyjaśnia zasadę III filaru i rodzaje tzw. III filarów? No właśnie... Agent ma tylko za zadanie przyjść, spisać, wyjść, przypilnować żeby klient wpłacił składkę. A klient i tak pozostaje "zielony" jeśli chodzi o III filar w dalszym ciągu nie rozumiejąc systemu emerytalnego i nie wiedząc jaką będzie miał emeryturę. I ma tzw. III filar czyli z reguły ubezpieczenie połączone z funduszem inwestycyjnym. Ale na szczęście dużo ludzi już przejrzało na oczy, że wpłacają i nie widać efektów, co potwierdzają osoby z tego forum.
                      • 18.07.11, 14:54
                        > bwportal.pl jesteś agentem, że posiadasz taką wiedzę?

                        Wiedzę na jaki temat, bo nie wiem której części mojej wypowiedzi to pytanie dotyczy?

                        > OFE faktycznie zostało zmarginalizowane, ale prawda jest taka, że nie ważne w j
                        > akim funduszu jesteśmy będziemy mieli taką samą emeryturę, a to, że można wybie
                        > rać jeden spośród kilkunastu funduszy to "pic na wodę"

                        Jednak pewne różnice są. Patrząc na hipotetyczny stan konta, różnica między najgorszym OFE, a najlepszym sięga już prawie 22%.
                        Ale zgadzam się że ludzie muszą zacząć sami oszczędzać na swoją emeryturę, jeśli nie chcą głodować.
  • Powiadamiaj o nowych wpisach

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.