Tanie warzywa i owoce w Biedronce? Bzdura! Dodaj do ulubionych

  • drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
  • drzewko odwrotne
  • Dotychczas żyłam w w błogim przekonaniu , że warzywa i owoce w biedronce są tanie. Okazało się to niekoniecznie prawdziwe, gdy w tym samym dniu musiałam zrobić zakupy w Kauflandzie. Gruszki, winogrona, młode ziemniaki - to mi się od razu rzuciło w oczy, że jest tańsze niż w Bieronce i to sporo. Jasne, że nie jestem w stanie porównać wszystkich cen, ale wygląda na to, że trzeba byłoby latać od jednego marketu do drugiego smile Jak to ktoś stwierdził ostatnio tutaj: pokorne cielę dwie matki ssie smile
    Ale miało być tanio w Bieronce.....
    • alina.walkowiak napisała:

      > Dotychczas żyłam w w błogim przekonaniu , że warzywa i owoce w biedronce są tan
      > ie.
      > Ale miało być tanio w Bieronce.....
      Bo niektóre rzeczy są tańsze w Biedronce niz w innych sklepach (nie chodzi tylko o produkowane dla B., ale także te "firmowe"), ale wiele nie jest tańszych, albo cena ok, a gramatura mniejsza. Ale tak sie utarło, ze w B. tanio.
      Jak wczoraj zobaczyłam cenę sałaty lodowej, to aż usiadłam...
    • Niestety czesto tak jest, ze w supermarkecie jest drozej niz w malym sklepie.
      Dzis mam 2 przyklady / z Wloch, ale filozofia supermarketowa jest podobna /:
      - piers z kurczaka w supermarkecie kosztuje o 1 euro drozej / paczkowana kilka dni temu /
      - truskawki w supermarkecie 7,46 euro za 1kg, a obok w sklepie 4 euro
      Czesto robimy zakupy w biegu, nie zwracajac uwagi na ceny, jednak trzeba byc czujnym.
      Owocow i warzyw w ogole lepiej nie kupowac w supermarketach: kupuja je w ogromnych ilosciac, sa zbierane wczesniej, leza w sklepie dluzej itp.
    • Nie uważam, że są tam drogie warzywa, ostatnio w tesco kupiłam czerwoną paprykę, kg ponad 12 zł., ta sama papryka w biedronie- 8,5. Spora różnica. Za to w Kauflandzie znacznie droższe są inne rzeczy, w "moim" kauflandzie mają za to zwyczaj wieczorem po 20 przeceniać owoce i warzywa czasem nawet o połowę.
    • u mnie Biedronkowe ziemniaki najdroższe w okolicy
      reszta w zależności od tego czego dotyczy, i czy akurat jest w promocji
      pomidory, ogórki poniżej 5zł/kg banany obecnie poniżej 3zł/kg
      cebula, marchew, buraki w cenach przeciętnych i porównywalnych
      pietruszka w korzeniu prawie dwa razy taniej jak w sklepie za rogiem
      wspomniana wyżej papryka to jakieś 3/4 ceny 'gdzieindziejszej'
      ale są produkty, których nie uświadczysz na dziale warzywa-owoce
      np. biała rzodkiew, która jest w codziennej ofercie 'warzywniaka'
      --
      oddzielajmy ludzi od problemów
      • Zwykłych rzodkiewek też w " mojej" biedronce na co dzień nie ma.
        Nie mają też papryczek chillysmileale może to już rarytas
        za to w carefurze b. często są.
        --
        It's Ok, I got lost on the way
        but I'm a supergirl, and supergirls don't cry.
        It's alright, I got home late tast night,
        but I'm a supergirl, and supergirls just fly.
      • > pietruszka w korzeniu prawie dwa razy taniej jak w sklepie za rogiem


        no bo wisz... w sklepie za rogiem sprzedają pietruszkę a w markecie jelen kupuje pasternak i wydaje mu się że dobry interes zrobił. To samo jest z burakami - w marketach widze odmiany które nadają się dla przetwórstwa a nie na stół. Gorzkie i twarde. kapusta kiszona - proszę bardzo. Można w markecie . Tylko w markecie kapusta zwykle leży do poł roku w orkach i w zasadzie jest to kwaśna breja. W małych sklepach mają zwykle z beczek a jak mają dobrego dostawcę to jest to towar robiony praktycznie na bierząco.
        Białej rzodkwi nie uświadczysz bo psuje się to i schnie niemiłosiernie szybko. papryka w warzywnikau wygląda ciut inaczej niż ta z marketu bo w dobrym sklepie dostawę takiego towaru właściciel ma co 2-3 dni a w markecie raz na 1.5tygodnia .
        Nie da się dobrego towaru kupić niskiej cenie. Producenci do marketow rzucają niestety ochłapy bo market nie jest w stanie sprawdzić każdej paczki czy kartonu z papryką. Oszukują też na pomidorach - polski pomidor jest drogi a markety wycwaniły się i sprzedają pomidory z belgii jako polskie. pachną zupełnie inaczej (znaczy w ogóle nie pachną) no i smak nie ten.
        No ale jak dla kogoś ważna cena...
        W biedronce tylko browary kupuję na szczęście.
    • My, a w zasadzie mój maż robi zakupy i w Kauflandzie i w Lidlu, czesto bywa w Realu i Carrefurze. W Bidronce bardzo rzadko, nie jest mu po drodze na trasie praca-dom. Jesli chodzi o warzywa i owce to cenowo wygrywa Kaufland i zaraz po nim Lidl. Ale ostanio w Carrefurze kupił owoce w tym moje ukochane pomelo taniej niz pozostałych sklepach. Opłaca się robic zakupy warzywno-owocowe wieczorem zarówno w Kauflandzie jak i Lidlu, kiedy standardowo pod koniec dnia obniżaja ceny, po 19 - tej avokado, sałatę lodową, pomelo, czy pieczarki kupisz taniej. Ale małzonek i tak wcześniej w sklepie nie bywa, wiec to chociaż jeden plus zapieprzania od rana do wieczora, ze przynamjmniej coś w tak poźnych godzinach taniej kupi.
    • Witam, ja ostatnio się przekonuję, że najtaniej mi wychodzą zakupy w markecie osiedlowym. Mniejszy wybór, więc mniej niepotrzebnych rzeczy trafia do koszyka, a coraz częściej zauważam, ze ceny jedzenia są tam tańsze niż w Realu (mam najbliżej). Nie wspomnę o różnicy czasu spędzonego na zakupach w hipermarkecie a w osiedlowym.
      Tescowych cen nie znam, bo mam daleko i nie zajeżdżam.
      Bazarowe ceny to często w ogóle kosmos.
      A teraz w ogóle ceny żywności tak wzrosły, ze za każdym razem przy kasie, kiedy słyszę sumę jestem zdziwiona.

      --
      Założyłam forum: Rodzicielstwo profesjonalne Zapraszam!
      • mimo ze staram sie oszczedzac nie kupuje owoców /warzyw w supermarketach
        obrzydzają mnie dosłownie obrzydzają te tłumy mietoszące jabłko po jabłku
        nie oszczędzą żadnemu
        te wbijające się paznokcie w brzoskwinie (widziałam taki obrazek-oszczedze szcegółów)
        fuuuuj
        kupuję tylko w koszyczkach
        albo u pań na targu które niechetne są gdy klient grzebie wink
        wolę te jedno jabko wyrzucić (bo oczywiscie ze mi jedno nadgnite wrzucą ) ale zminimalizowac na owocu te setki dotknięc

        normalnie 'podziwiam' Was ze kupujecie swoim dziecim takie owoce z paznokciami i cale od plwocin - nie dalej jak tydzien temu wdziałam jak starszy pan w realu nawet głowy nie odwrócił psikając na pomidory....
        • > normalnie 'podziwiam' Was ze kupujecie swoim dziecim takie owoce z paznokciami
          > i cale od plwocin

          Uważasz, że te na bazarze czy w małym sklepie dojechały na miejsce sprzedaży w laboratoryjnych warunkach, nie mając żadnego kontaktu z brudnymi rękoma i kichającymi ludźmi ??? big_grin Począwszy od zbieracza, przez pakowqacza, magazyniera, dostawcę po sprzedawcę wszyscy byli czyści, zdrowi i uważający?
          Rozbrajają mnie takie refleksje ...

          Pomijając, że nie lubię kupowania w wielkich marketach, to jednak logika nakazuje sądzić, że w takim wielkim superze rotacja towaru jest tak duża, że te jabłka czy brzoskwinie nie zdążą tam za długo poleżeć, żeby dać się podotykać dużej ilości ludzi.




        • Bo owoce, warzywa, to trzeba myc!
          Zawsze mozna obrac je ze skórki, ewentualnie wyparzyc.
          Istotniejsze dla mnie jest , ile chemii wpakowano w to co kupuję choc i tu nie da się zanadto kozaczyc , bo wszystkiego wyhodowac na własnej działce się nie da lub kupic od chłopa ze wsi.
          Wiele owoców jest pakowanych osobno w folię, tak kupuję pomelo, brokuły i myję je rzezcz oczywista , bo nawet dziecko moje wie ,że zanim trafią one do rąk kupujacego przejdą przez wiele bakterii , zarazków i pierwiastków z tablicy Mendelejewa.
        • kora711 napisała:

          > kupuję tylko w koszyczkach

          > normalnie 'podziwiam' Was ze kupujecie swoim dziecim takie owoce z paznokciami
          > i cale od plwocin - nie dalej jak tydzien temu wdziałam jak starszy pan w real
          > u nawet głowy nie odwrócił psikając na pomidory....

          A czy zdajesz sobie sprawę, że na jabłka w koszyczkach ptaki robiły KUPY??? I że ktoś je zbierał rękami, którymi wcześniej drapał się po PUPIE? A pakował gość który od rana nie mył rąk? A marchew rośnie z brudnej, obrzydliwej ziemi, w której można znaleźć bakterie kałowe, a nawet laseczki tężca?
          Właśnie po to owoce i warzywa się MYJE, a wrażliwszym dzieciom nawet wyparza.
          Serdecznie polecam tę metodę, wydaje się jednak bardziej higienicznawink
    • W Biedronce owoce nie sa takie tanie i do tego są słebej jakości. W moim Bomi pod blokiem są dużo tańsze i naprawdę ładne.
      --
      Zostań Psim Aniołem! Oddaj 1% podatku pokrzywdzonym zwierzętom!
      Fundacja Azylu pod Psim Aniołem
      Nr KRS: 0000098734
      www.psianiol.org.pl
      • ofelia1982 napisała:

        > W Biedronce owoce nie sa takie tanie i do tego są słebej jakości. W moim Bomi p
        > od blokiem są dużo tańsze i naprawdę ładne.

        Czyżby? Bomi to delikatesy, a Biedronka to dyskont.


        --
        Jestem jak trzcina, zawsze wracam do pionu.
        • To nie jest reguła. Czasem trafiam w Almie warzywa bardzo tanio. Ale.... to są niektóre warzywa, inne, które potrzebuję są drogie. Wcale nie konieczne są takie super, czasem są bardzo "pomięte", obmacane i gnijące. Bomi nie znam, nie mam nigdzie w pobliżu.

          O tej porze roku wolę kupować w markecie, przynajmniej nie są przemarznięte, koło mnie niestety nie ma sklepów typowo warzywnych. Ale żeby kupić najtaniej musiałabym obejść Kauflanda, Lidla, Biedronkę, Tesco, porównać, potem obejść jeszcze raz i kupić. Ceny się zmieniają i właściwie trzeba by to robić za każdym razem. Generalnie jednak takie rzeczy kupuję na placu.

          --
          matematycznie.blox.pl
          Blog, w którym różne zagadnienia matematyczne podawane są w prosty, przystępny i łatwy do zrozumienia sposób.
    • Swojego czasu mówiono, że Tesco ma konkurencyjne ceny owoców i warzyw, ale nie wiem, czy to jeszcze aktualne.
    • Raczej jeżdżę do różnych sklepów kupić produkty, które mają naprawdę dobre, niz zwracam uwagę na cenę (tym bardziej, ze te się zmieniają np. w zależności od promocji).
      Lidl - wiekszość produktów Pikok i środki czystości W5
      Biedronka - mięso mielone od szynki, musztardy, konserwy Krakus
      a jeżeli chodzi o owoce, to w sobotę w Realu była duża promocja na banany (kg zdecydowanie poniżej 2 zł), ale papryka była dość droga.

      --
      ALZA
    • i nie ma takiej opcji, żeby w jednym sklepie każda jedna rzecz wychodziła taniej niż w jakimkolwiek innym sklepie
      mnie w biedronce zakupy W SUMIE wychodzą taniej, niż w innych marketach czy dyskontach, tj. w perspektywie np. tygodniowej czy miesięcznej, i ten właśnie całokształt mnie interesuje.
      poza tym, co chyba najważniejsze, biedronkę mam pod domem, i nie chce mi się za bardzo tracić ani czasu ani pieniędzy, żeby jeździć po mieście szukając marketu, w którym mogę zaoszczędzić dwa złote na ziemniakach czy gruszkach.

      --
      „Jedynym dowodem na to, że istnieje jakaś pozaziemska inteligencja jest to, że się z nami nie kontaktują.”
      ALBERT EINSTEIN
    • ja ostatnio kupiłam w kauflandzie pomidory, cyrtyny, pomarańcza, cukier i masło taniej niż w biedronce. i jeszcze kilka innych artykułów przemysłowych. kaufland tani nie jest, gdy sie bierze, co leci. w moim mieście oba te sklepy sa naprzeciw siebie, wiec to nie jest problem, abym przy okazji duzych comiesiecznych zakupow zaliczyc obydwa. mam upatrzone rzeczy, które kupuje tylko w jednym albo drugim sklepie, a jeszcze inne w lidlu (chemia w5). w ten sposób da sie sporo zaoszczędzic. a warzywa i owoce np mam tuz obok domu, ale ceny powalaja. dlatego mąż w razie potrerzeby wpada po nie do kauflandu (pracuje w pobliżu)
    • ale woda niegazowana żywiec tylko w biedronce jest w butelkach 1,75l. wszędzie indziej w tej cenie jest 1.5l. podobnie jak tylko w biedronce dotad spotkałam ketchup pudliszki do pizzy. nigdzie indziej nie moge na niego trafic.
      • podobnie jak tylko w biedronce dotad spotkałam
        > ketchup pudliszki do pizzy. nigdzie indziej nie moge na niego trafic.

        w piotrze i pawle w niedzielę widziałam
        ogólnie ceny tam nie biedronkowe, ale carfurowe jak najbardziej
        • A ja miałem taką sytuację. Otóż kupiłem sobie w biedronce prezerwatywy. A ponieważ mam się czym pochwalić były to prezerwatywy typu xl. Jednak kiedy w domu jedną założyłem to okazała sie zdecydowanie za mała. Przyjrzałem się dokładnie opakowaniu i co się okazało? Były to prezerwatywy sprowadzone z Chin. A tam wiadomo xl nie znaczy tyle co xl europejskie nie mówiąc o afrykańskim.
    • Bo w Kauflandzie faktycznie owoce i warzywa bardziej się opłaca kupować .Wszystko inne w biedronce wink Aaa i jeszcze sery na wagę też w Kauflandzie tańsze.
      --
      forum.gazeta.pl/forum/f,101081,Pod_Zielona_Latarnia.html

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.