Dodaj do ulubionych

ile wydajecie na jedzenie?

17.03.11, 16:37
witam,
poczytałam troszkę wątków o tanich obiadach i obiadach II daniowych....
i nasuwa mi się jedno pytanie jesli można oczywiście, ile wydajecie na jedzenie miesięcznie, nie tylko na obiady, ale na wszysko np. soczki, słodkości, wedlinę, serki

ja mam 3 osobową rodzinkę tzn. my + 2,7 l. chłopiec i nie starcza mi juz 1200 zł dodam tylko, z tych pieniędzy kupije jakąś chemię, środki czystości, kosmatyki ale to nie jest co miesiąc.

sama nie wiem co źle robie sad

--
Mama Aniołka 05.05.2007
Jesteśmy razem
Kubuś na już
Niespodzianka
Obserwuj wątek
Edytor zaawansowany
    • pulcino3 Re: ile wydajecie na jedzenie? 17.03.11, 16:43
      1 dorosła, 2 dzieci od 1200/m-c często w wzwyż, w tym mleko modyf. i pampersy, przy czym na naprawę spinam się jak mogę, żeby wydawać jak najmniej...
      dla mnie zamknąć się w stówie na tydzień jest kompletnie nie osiągalne
      ok 40 zł puszka bebilonu na tydzień z hakiem
      --
      nothing can go wrong...
      When you're in love, what can go wrong?
      • johana75 Re: ile wydajecie na jedzenie? 17.03.11, 17:08
        2 + siedmiolatek wydajemy ok. 1500 zł + 70 zł. obiady w szkole. W tym jest jedzenie (picie głównie woda i soki naturalne) i drobna chemia (płyny do mycia łazienki , podłóg, do wc) bez chemii do prania i zmywania i bez mydeł, żeli do mycia,czy drobnych kosmetyków.
        --
        Ein junger Mann weiß nicht was er tut, aber er tut es die ganze Nacht! ;P
      • czu-jka Re: ile wydajecie na jedzenie? 17.03.11, 18:17
        Zazdroszczę wyniku. Marzec jest pierwszym miesiącem oszczędzania i też staram się wydawać ok 10 zł dziennie na jedzenie. Dodam, że jestem singlem, czyli kupuje tylko dla siebie.
        Zauważyłam, że mniej wydaje robiąc większe zakupy raz w tygodniu. Zobaczymy jak będzie wyglądało to dalejsmile Pozdrawiam
    • ablims Re: ile wydajecie na jedzenie? 17.03.11, 17:00
      700 zł na miesiąc.
      w tym chemia, jedzenie, 2 paczki pampersów Dada po 27 zł, mleko dla 2 letniego syna.
      Kosmetyki i inne " dziwactwa kobiece" to inna pula tongue_out
      --
      Uwielbiam Linuxa. Mój faworyt: Debian Lenny 5.0 Stable smile
      • anetapzn Re: ile wydajecie na jedzenie? 18.03.11, 10:57
        ablims napisał:

        > 700 zł na miesiąc.
        > w tym chemia, jedzenie, 2 paczki pampersów Dada po 27 zł, mleko dla 2 letniego
        > syna.
        Sorry ablims, ale ciężko mi w to uwierzyć. Mozesz jakos rozpisac przykładowe jadłospisy co jecie, bo na prawdę nie chce mi się uwierzyć, ze za tyle rodzina jest najedzona i zdrowo odżywiona.
        • ablims Re: ile wydajecie na jedzenie? 18.03.11, 14:44
          Prosze bardzo. Dzisiaj na obiad było.
          Zupa pomidorowa - do zupy użyto zestawu warzywnego z magazynku i udko z kurczaka - tez magazynek. Zakupiony został tylko koncentrat pomidorowy smile

          2 danie. Ziemniaki(kupione), kotlety schabowe(magazynek), kapusta kiszona(magazynek)

          picie - sok malinowy ( magazynek)

          koszt obiadu 3 zł smile

          Dzieci często jedzą 2 dania. Np. pierwsza część obiadu o 13.00 a druga ok. 15.00 smile

          Na jutro:
          Zupa grzybowa ( wszysko z magazynku smile

          2 danie - pierogi z kapustą i grzybami ze skwarkami i sokiem z czarnej porzeczki - wszysko z magazynku smile

          Na niedziele:
          1 danie - rosół (magazynek)
          2 danie - ziemniaki, kotlet mielony, sałatka warzywna smile (ziemniaki kupione reszta z magazynku)
          picie - sok z jagód (magazynek)
          --
          Uwielbiam Linuxa. Mój faworyt: Debian Lenny 5.0 Stable smile
          • re_ni73 Re: ile wydajecie na jedzenie? 18.03.11, 22:01
            Niby wszystko ok ale żeby zaopatrzyć magazynek też musisz wydać pieniądze. Też mam zaprawy,swoje jajka,mięso królicze,czy świnie w zamrażalniku.Ale to wszystko kosztuje mimo wszystko.Ja żeby kupić świnie musze nieźle zacisnąć pasa przez miesiąc dwa i sprzedać iks królików.Fakt później łatwiej gdy w zamrażalniku mięso,ale wtedy odkładam na następną porcję świni. A Ty tak zawsze wydajesz 700 czy jak kupujesz świnie,czy jarzyny na przetwory,też wydajesz 700 czy więcej?
            --
            Życie to bajka.Jak się skończy? Tylko zależy od ciebie
            • ablims Re: ile wydajecie na jedzenie? 18.03.11, 23:01
              Magazynek uzupełniam z działki i u znajomego gospodarza który za grosze daje mi to co potrzebuje. Zestawy warzywne do zupy mam na cały rok.
              Owoce zbieram sam - z działki lub lasu(jagody), grzyby też. Jeśli mam mało to dokupuje u gospodarza smile
              Przygotowuje przetwory sam.
              Mięso to jestem umówiony że 2 razy w roku przyjeźdzam do znajomego i kupuje od niego tyle ile potrzebuje. Przeważnie jest to pół świniaka, kilka kurczaków.
              Ja przetwory robie co roku.
              Moja pula na miesiąc to 600-700 zł. Kupując świnie i kurczaki płace z innej puli.
              W moim magazynku zawsze jest tak zrobione że jest przygotowane na 6 lub 12 miesięcy - w zależności oczywiście co.
              Tak więc - warzywa i owoce na 12 miesięcy.
              Mięso na 6 miesięcy.
              Potrawy gotowe typu - kopytka, pierogi, itp. na max 1 miesiąc
              Soki, sałatki warzywne, dżemy, i inne rzeczy robie raz na rok smile


              --
              Uwielbiam Linuxa. Mój faworyt: Debian Lenny 5.0 Stable smile
              • ewma ablims zastanów się co piszesz 19.03.11, 10:06
                ablims napisał:

                > Magazynek uzupełniam z działki i u znajomego gospodarza który za grosze daje mi
                > to co potrzebuje.

                Nie każdy ma znajomego gospodarza u którego wybłaga za grosze warzywa i owoce.

                > Owoce zbieram sam - z działki lub lasu(jagody), grzyby też. Jeśli mam mało to d
                > okupuje u gospodarza smile

                A na tej działce drzewka i krzewy sadzą się same,same podlewają ,kupuje ci je ktoś ,czy też dostajesz za darmo?Bo normalnie to trzeba w działke zainwestować ,żeby potem móc coś z niej zbierać,prawda?


                > Moja pula na miesiąc to 600-700 zł. Kupując świnie i kurczaki płace z innej pul
                > i.

                Jak to z innej puli ?Przecież pół świniaka to mięso ,które zużywasz do obiadów,pradwa?

                Dziwne jest twoje podejście do wydatków ,przechwalasz się ,że wydajesz tam mao na jedzenie ale nie doliczasz do tego wogóle mięsa kupionego w formie świniaka,warzyw i owoców które wysępiasz u gospodarza,itd.
                • anetapzn Re: ablims zastanów się co piszesz 19.03.11, 10:11
                  ewma napisała:

                  > ablims napisał:
                  >
                  > > Magazynek uzupełniam z działki i u znajomego gospodarza który za grosze d
                  > aje mi
                  > > to co potrzebuje.

                  > Dziwne jest twoje podejście do wydatków ,przechwalasz się ,że wydajesz tam mao
                  > na jedzenie ale nie doliczasz do tego wogóle mięsa kupionego w formie świniaka,
                  > warzyw i owoców które wysępiasz u gospodarza,itd.
                  Sama robię sporo różnych przetworów latem i jesienia i nawet jakbym je dostawała darmo, albo miała działkę to dochodzi kwestia: słoików (nie wszystkie z ub. roku nadaja sie ponownie do użytku) poza tym: woda, jakieś dodatki np. cukier do powideł , energia itd. To wszystko składa się także na koszt, który powinno się wrzucać do puli żywność. Własne przetwory nie są wbrew pozorom takie tanie (no chyba, ze sie produkty od kogoś dostanie), z tym, ze smaczniejsze niz w sklepach (to nawet nei ma porównania).
                • ablims Re: ablims zastanów się co piszesz 19.03.11, 14:05
                  ewma napisała:


                  > Nie każdy ma znajomego gospodarza u którego wybłaga za grosze warzywa i owoce.
                  ...................................................
                  > A na tej działce drzewka i krzewy sadzą się same,same podlewają ,kupuje ci je k
                  > toś ,czy też dostajesz za darmo?Bo normalnie to trzeba w działke zainwestować ,
                  > żeby potem móc coś z niej zbierać,prawda?
                  ..............................................................................................
                  > Jak to z innej puli ?Przecież pół świniaka to mięso ,które zużywasz do obiadów,
                  > pradwa?
                  .......................................................
                  > Dziwne jest twoje podejście do wydatków ,przechwalasz się ,że wydajesz tam mao
                  > na jedzenie ale nie doliczasz do tego wogóle mięsa kupionego w formie świniaka,
                  > warzyw i owoców które wysępiasz u gospodarza,itd.
                  .....................................................

                  Po 1 - nigdy nie sępiłem u gospodarza. to on ustala cene a ja płace. Kupuje od niego od 10 lat więc znamy się dobrze.
                  Po 2 - pula na mięso i warzywa i dodatki jest specjalnie układana na bok, jednak liczona miesięcznie do wydatków na żywność. Ja Wam podaje sume łączną bo oto tutaj chodzi.
                  Po 3--- nie wiem czy to dużo czy mało - dla mnie nie ma to większego znaczenia. Poprostu robie sam, bo ... wiem co jem. A Ty kupując w sklepie wiesz co wkładasz do buzi?
                  Gospodarza znam od 10 lat, jest "fanatykiem" zdrowej żywności.

                  Nie musze się tłumaczyć co i jak robie. Nie mam sobie nic do zarzucenia, a znajomy od którego kupuje często po rozmowie i zakupach zaprasza mnie na wino i obiad, więc myśle że jest zadowolony z tego że regularnie do niego przyjeżdzam i kupuje.

                  Jeśli chodzi o działkę, no cóż każda działka kosztuje - moja także. Ale myśle że koszty zasiewu i eksploatacji działki do drobnostka w porównaniu z tym co się w zamian dostaje. A moja praca? No cóż.. to już bardziej przyjemność niż obowiązek

                  --
                  Uwielbiam Linuxa. Mój faworyt: Debian Lenny 5.0 Stable smile
                  • re_ni73 Re: ablims zastanów się co piszesz 19.03.11, 17:35
                    Ablims,nie chodziło mi o naskakiwanie na Ciebie,byłam ciekawa tylko czy w tej Twojej puli miesięcznej jeszcze robisz zapasy. A że działka to inna pulasmileto też wiem, tylko moją wyczerpałam w czerwcu i nie uskładałam nic,a potrzeby wielkie.Ale zaczełam od nowa składać bo kury trzeba wymieniać na wiosnę,więc i magazynek będzie pełniejszysmile
                    --
                    Życie to bajka.Jak się skończy? Tylko zależy od ciebie
    • cruzbos Re: ile wydajecie na jedzenie? 17.03.11, 17:40
      Rodzina 2+3 (dwie nastolatki i 7latek) na same artykuły spożywcze średnio 1900 zł. Wszystko gotuje w domu, jemy dużo owoców, warzyw, ryb, prawie zawsze jest mięso na obiad. Nie kupuje półproduktów i gotowych mrożonek. Staram się gotować sezonowo i szukać sklepów, gdzie używane przez nas (zwłaszcza w ilościach hurtowych) produkty są tańsze. Na mieście jemy tylko w wakacje.
    • mysz0lec Re: ile wydajecie na jedzenie? 17.03.11, 19:46
      Ja + mąż wydajemy ok 500-600 zł na jedzenie miesięcznie. Wliczam w to obiady, śnaiadania, kolacje, wodę, soki, sodyczę... I nie głodujemy, jemy różnorodnie, chociaż pewnie niektórym będzie cieżko w to uwierzyć.
      • ogromna_carla Re: ile wydajecie na jedzenie? 17.03.11, 22:41
        mysz0lec napisała:

        > Ja + mąż wydajemy ok 500-600 zł na jedzenie miesięcznie. Wliczam w to obiady, ś
        > naiadania, kolacje, wodę, soki, sodyczę... I nie głodujemy, jemy różnorodnie, c
        > hociaż pewnie niektórym będzie cieżko w to uwierzyć.

        Ja z tych, którym trudno w to uwierzyć smile
        Nasza dwójka (ja+mąż) wydaje ok 800 zł miesiecznie na jedzenie, ale nie jadamy na mieście. Nie kupuję półproduktów i dań gotowych. Bardzo dużo produktów dostajemy i czasem dostajemy gotowe dania (hobby teściowej jest gotowanie). Podana kwota jest uśrednioną od listopada, w tym czasie nie kupowaliśmy prawie wcale alkoholu (niedawno urodziłam i karmię piersią a maż sam nie pije bo codziennie prowadzi samochód) i nie bywaliśmy w restauracji. Nie kupuję jajek, miodu, części warzyw (ziemniaki, kabaczki, dynia, fasola, kalarepa i pare innych), dżemów, kiszonych ogórków i kapusty, przecierów pomidorowych, jabłek na szarlotkę. Bardzo dużo surówek, marynowanych warzyw, grzybków w słoikach i mrożonych również dostaję. Otrzymuję sporo ziół i przypraw - mięty, lipy, melisy, rumianku, lubczyka, tymianku nie kupowałam już chyba z 5 lat.
        A to wszystko dlatego, że 7 lat temu moi rodzice przeprowadzili się na wieś i mają sporą działke, na której ekologicznie uprawiaja "roślinki", tam też kupują od sąsiadów jajka. Do tego moja mama bardzo lubi robić przetwory - twierdzi, że ją to relaksuje.
        Ale dzięki temu w tej kwocie stać nas na dobrą rybę, sery, owoce, deser z cukierni.
        • johana75 Re: ile wydajecie na jedzenie? 18.03.11, 00:18
          ogromna_carla napisała:

          > mysz0lec napisała:
          >
          > > Ja + mąż wydajemy ok 500-600 zł na jedzenie miesięcznie. Wliczam w to obi
          > ady, ś
          > > naiadania, kolacje, wodę, soki, sodyczę... I nie głodujemy, jemy różnorod
          > nie, c
          > > hociaż pewnie niektórym będzie cieżko w to uwierzyć.
          >
          > Ja z tych, którym trudno w to uwierzyć smile

          Ja tez nie tongue_out

          Sama wydaje na trójkę ok 1500zł. i musze uważać co kupować. owszem jemy dobrą rybe , i od czasu do czasu wołowinę (my niestety wszystko kupne). To tak jakbym na dwoje wydała 1000zł. lub nawet wiecej bo dziecko za 500zł nie zje...

          blims napisał:

          > 700 zł na miesiąc.
          > w tym chemia, jedzenie, 2 paczki pampersów Dada po 27 zł, mleko dla 2 letniego
          > syna.
          > Kosmetyki i inne " dziwactwa kobiece" to inna pula tongue_out

          W to że ablims tyle wydaje ,to uwierze bo wszędzie pisze że ma dnówke 20 zl na 4 osoby, a w następnym wątku pyta czy kupic nowe czy używane auto...no ale każdy ma swoje priorytety...

          --
          Ein junger Mann weiß nicht was er tut, aber er tut es die ganze Nacht! ;P
          • ablims Re: ile wydajecie na jedzenie? 18.03.11, 07:04
            To nie piorytety a jedynie umiejętność korzystania z pieniędzy i dokładnego planowania posiłków. Mam bardzo dużo przetworów robionych smile.
            Mam rodzine 4 osobową i jakby nie przetwory i zamrożone warzywa, zakupiony świniak w wakacje to prawdopodobnie też bym wydawał 1200-1400 na miesiąc.

            Jeśli chodzi o samochód... wierz mi sama byś wybrała taką opcje w mojej sytuacjismile

            --
            Uwielbiam Linuxa. Mój faworyt: Debian Lenny 5.0 Stable smile
            • johana75 Re: ile wydajecie na jedzenie? 18.03.11, 10:55
              ablims napisał:

              > To nie piorytety a jedynie umiejętność korzystania z pieniędzy i dokładnego pla
              > nowania posiłków.

              No tak bo ty planujesz że dziecko zje poł jabłka, bo owoce wydzielasz, a jak miało by ochote na jabłko, pomarańcza i gruszkę w jednym dniu to juz sie w limicie nie zmieścisz.

              Oczywiście przetwory i inne swojskie ogórki to dobra rzecz.
              Mam zamiar kupic dzialkę w przyszlym roku, ale nawet z przetworami watpie że zmieścilabym sie w takim budzecie nie planujac po poł jabłka i pół banana.
              Nie wiem ile lat maja twojej dzieci, ale mój siedmiolatek je bardzo dużo...moze dlatego ze jest najwyższy w klasie.
              Z tym ze nie daje mu cukru tylko miód. 1litrowy słoik to 20-25zl. i obowiązkowo tran (z przerwami), dzieki temu nie byl chory od zeszłego lata.
              --
              Ein junger Mann weiß nicht was er tut, aber er tut es die ganze Nacht! ;P
              • mlodyniedowziecia Re: ile wydajecie na jedzenie? 18.03.11, 11:54
                Możliwe, że ablims tyle wydaje. Jedno dziecko ma małe drugie to też nie żarłoczny nastolatek.
                U nas idzie na rodzinę 2+2 (chłopaki w wieku szkolnym) 1000-1100 na samo jedzenie (nie wliczam chemii).

                Mogło by wyjść mniej gdybyśmy:
                1) Kupowali mięso od chłopa nie ze sklepu i robili wędliny. Cena kilograma spada wtedy do 1/3 (4-5 zł).
                2) Jedli (zwłaszcza ja) mniej mięsa i wędliny , ale na obiad musi być kotlet, a kanapki na śniadanie z szynką. Obiady zawsze dwudaniowe też kosztują.
                3) Nie prosili (we trzech) żony aby zawsze było w domu ciasto (własne więc nie wydajemy w cukierniach).
                Ja musiałbym się zmusić do niepodjadania cały dzień (pracuje głównie w domu i jak już jestem to podjadam +10kg w ostatni rok).
                Działka (wiem bo mamy) także nie wychodzi najtaniej (dojazdy, albo wysoka cena m2). Ale jest zdrowo i ma się własne owoce i warzywa.
                • kornelia1981 Re: ile wydajecie na jedzenie? 24.03.11, 09:23
                  witam ja wydaje tak 900-1000 na 2 osoby ale wiem ze bym sie zmiescila w 800 wink ale narazie lubie jesc banany w jednym dniu pomaranacza i orzeszki.
                  mozna oczywiscie planowac i to jest najlepsze.
                  podziwiam ludzi ktorzy wydaja naprawde malo pieniedzy smile
              • ablims Re: ile wydajecie na jedzenie? 18.03.11, 15:05
                No tak bo ty planujesz że dziecko zje poł jabłka, bo owoce wydzielasz, a jak miało by ochote na jabłko, pomarańcza i gruszkę w jednym dniu to juz sie w limicie nie zmieścisz.

                Zastanawaiłem się kiedy mi to wypomnisz ... smile
                Moje dzieci nie zjedzą więcej, poprostu.

                Do dyspozycji w kuchni leżą: pomarańcza, kiwi, jabłko, banan, mandarynka, grejfrut, gruszka. Także orzechy, suszone śliwki, itp.
                Jadają także jagody, maliny, truskawki - niestety mrożone z lata - nie wiem czy trzymają swoją wartość witamin, ale z naturalnym jogurtem się zajadają tongue_out
                --
                Uwielbiam Linuxa. Mój faworyt: Debian Lenny 5.0 Stable smile
                • ablims Re: ile wydajecie na jedzenie? 18.03.11, 15:11
                  Jeszcze jedno - moja córka ma 7 lat, syn ma 2 latka.
                  Ja mam 35 lat i zacząłem się uczyć robić przetwory 20 lat temu. Razem z moją mamą siedzieliśmy wieczorami i robiliśmy ile się dało, bo u mnie w domu z kasą było bardzo ciężko. Takie robienie przetworów przeniosłem do swojego domu. Moja żona się na początku się śmiała, a teraz nie wyobraża sobie inaczej.
                  Staram się zbierać owoce i warzywa sam ( działka czy po prośbie do znajomego gospodarza za niewielką opłatą).
                  --
                  Uwielbiam Linuxa. Mój faworyt: Debian Lenny 5.0 Stable smile
                • johana75 Re: ile wydajecie na jedzenie? 21.03.11, 09:10
                  > Zastanawaiłem się kiedy mi to wypomnisz ... smile
                  > Moje dzieci nie zjedzą więcej, poprostu.
                  >
                  > Do dyspozycji w kuchni leżą: pomarańcza, kiwi, jabłko, banan, mandarynka, grejf
                  > rut, gruszka. Także orzechy, suszone śliwki, itp.

                  o ile owoce leśne ma sie za free to tych już nie i to mieści sie w twoim budżecie...nie wierzę po prostu...chyba że te owoce leżą tak ze 3 razy w miesiącu...
                  --
                  Ein junger Mann weiß nicht was er tut, aber er tut es die ganze Nacht! ;P
                • johana75 Re: ile wydajecie na jedzenie? 21.03.11, 09:17
                  > Zastanawaiłem się kiedy mi to wypomnisz ... smile
                  > Moje dzieci nie zjedzą więcej, poprostu.

                  Sam pisales że dajesz poł jablka i pól banana dzieciom (nie chce mi się szukac), ale szum na forum byl więc nie przekręcaj...
                  --
                  Ein junger Mann weiß nicht was er tut, aber er tut es die ganze Nacht! ;P
                  • ablims Re: ile wydajecie na jedzenie? 21.03.11, 09:49
                    Zastanów się......
                    Może Twoje dzieci jedzą niewiadomo jaką ilość owoców dziennie, moje nie - niestety...
                    Kupować nie trzeba po 2 - 5 kg dziennie aby wszysko było na stole.
                    Mając do dyspozycji dużo ilość różnego jedzenia(owoców) poprostu nie da rady przejeść tego wszystkiego.
                    Mrożone owoce z jogurtem, owoce leżące na stole, dodatki, przekąski i inne... jak myślisz dziecko by siedziało cały dzień i brało każdy owoc do ręki i jadło wszysko co stoi na stole?
                    Troche logiki i normalnego myślenia, prosze !

                    TAK, daje dziecku pół banana i pół jabłka - BO WIĘCEJ NIE CHE. Mam na siłe mu wpychać do gardła????
                    Biorąc pod uwage że dziecko ma jeszcze inne owoce do dyspozycji w ciągu dnia, śniadanie, przekąske, obiad z 2 dań, podwieczorek, kolacje - te dziecko ma się zażreć na śmierć????

                    Prosze, troche normalnego myślenia !!!!
                    --
                    Uwielbiam Linuxa. Mój faworyt: Debian Lenny 5.0 Stable smile
                    • vikatl Re: ile wydajecie na jedzenie? 21.03.11, 10:08
                      Nie wiem,ile Twoje dziecko ma lat,ale moja 5-latka tez wiecej nie zje.
                      My mamy za darmo owoce cytrusowe z sadu tescia,kupuje jablka,truskawki,gruszki.
                      I moga sobie lezec i przed jej nosem.Zjada dziennie albo jablko albo banana lub tez kilka truskawek,2-3 mandarynki.
                      Ona zdecydowanie woli warzywa(ma to po mnie).
                      Rozumiem zatem i potrafie uwierzyc,ze dziecko wiecej nie zje.
                    • johana75 Re: ile wydajecie na jedzenie? 21.03.11, 11:14

                      > TAK, daje dziecku pół banana i pół jabłka - BO WIĘCEJ NIE CHE. Mam na siłe mu w
                      > pychać do gardła????
                      > Biorąc pod uwage że dziecko ma jeszcze inne owoce do dyspozycji w ciągu dnia, ś
                      > niadanie, przekąske, obiad z 2 dań, podwieczorek, kolacje - te dziecko ma się z
                      > ażreć na śmierć????
                      >
                      > Prosze, troche normalnego myślenia !!!!

                      Nie denerwuj sie tak, bo stress szkodzi ;P
                      --
                      Ein junger Mann weiß nicht was er tut, aber er tut es die ganze Nacht! ;P
          • mysz0lec Re: ile wydajecie na jedzenie? 18.03.11, 07:48
            Trudno, jak ktoś nie wierzy. Zakupy robię w Biedronce i Lidlu. Kupuję tylko tyle, ile jesteśmy w stanie przejeść, bo nie znoszę wyrzucać jedzenia. Przetwory też robię sama, ale nie je się przecież samych marynowanych borowików, albo ogórków kiszonych. Ryby jemy (i to wcale nie mintaja i morszczuka), mięso jemy, jaja kupuję, sery, wedliny nie kupuję, bo wolę sama upiec szynkę, ale zrobić w szynkowarze. W tą pulę nie wchodzi alkohol.
            Zapiski robię od lutego zeszłego roku. A od poczatku tego roku bardzo dokładne z rozpoiywaniem iel dokładnie na co wydaję (ile na mięso, ile na nabiał itd.), bo kiedys to miałam tylko rubrykę "jedzenie".
            • mysz0lec Re: ile wydajecie na jedzenie? 18.03.11, 07:55
              Aha, jeszcez miałam coś napisać. Moi rodzice (też jest ich dwoje, tak jak nas) wydają na jedzenie miesiecznie minimum 1000 zł (my połowę z tego). A i tak jedza mniej urozmaicone rzeczy od nas. Najpierw nie wiedziałam czemu tak się dzieje, ale w koncu po rozmowach z mamą odkryłam. My kupujemy w Biedronce/Lidlu/Inter Marche, mama w sklepie Społem (bardzo drogi).
              • mysz0lec Re: ile wydajecie na jedzenie? 18.03.11, 09:57
                annie_83 napisała:

                > mysz0lec napisała:
                >
                > > Ryby jemy (i to wcale nie mintaja i morszczuka), mięso jemy,
                >
                > A jakie ryby? I jakie mięso?

                Aż się boję napisać, bo zaraz się dowiem, że albo jest fuj i be, albo, że to niemożliwe za takie pieniądze.
                Z ryb ostatnio karmazyna, łososia, nototenię (ale mi nie podchodzi), a ostatnio jedliśmy mirunę (nie wiem co to za ryba, ale smakowała nam). Z mięs ja najbardziej lubię drób, więc kurczak (głównie piersi, czasem udka), indyk (piersi), polędwica wieprzowa, schab, szynka wieprzowa.
                • johana75 Re: ile wydajecie na jedzenie? 18.03.11, 10:39
                  > > A jakie ryby? I jakie mięso?
                  >
                  > Aż się boję napisać, bo zaraz się dowiem, że albo jest fuj i be, albo, że to ni
                  > emożliwe za takie pieniądze.
                  > Z ryb ostatnio karmazyna, łososia, nototenię (ale mi nie podchodzi), a ostatnio
                  > jedliśmy mirunę (nie wiem co to za ryba, ale smakowała nam). Z mięs ja najbard
                  > ziej lubię drób, więc kurczak (głównie piersi, czasem udka), indyk (piersi), po
                  > lędwica wieprzowa, schab, szynka wieprzowa.

                  Ja też robię zakupy w Biedronce i lidlu, czasami też Neto, bo wszystkie mam bardzo blisko.

                  Z ryb jakie wymienilas to w tych sklepach jest tylko łosoś przynajmniej u mnie w mieście, no i oprócz tego mintaj i chyba morszczuk, ale rzadko kupuje te dwie ostatnie.
                  --
                  Ein junger Mann weiß nicht was er tut, aber er tut es die ganze Nacht! ;P
                  • mysz0lec Re: ile wydajecie na jedzenie? 18.03.11, 13:31
                    Poza miruną, to resztę tych ryb kupiłam właśnie w Biedronce. Ale ostatnio jest tam tylko łosoś, mintaj i morszczuk, ale tych dwóch ostatnich nie lubię. Teraz mąż kupił pstrągi, ale nie patroszone, więc się trochę będę musiała pobawić.
                    • mamasi Re: ile wydajecie na jedzenie? 20.03.11, 18:18
                      pstrągi są pysznesmile mało ości i łatwo się je obiera. Z wymienionych przez ciebie ryb jadłam wszystkie - mintaj i morszczuk niezbyt, zalezy gdzie się je kupuje -jak w rybnym to kg świeżego pstraga to wydatek 16 zł, będąc w tesco (raz na dług czas bo w innej miejscowości jest) kupiłam za 10 zł. Zależy też duzo od tego jak dan ryba była mrożona - bo niektóre po odmrożeniu (np mintaj) zmniejszają się o połowę, inne np panga po odmrożeniu nie tracą na wielkoścismile
                      Zakupy robię w biedronce, netto, czasami w lidlu. Zauwazyłam że jak chodzę codziennie na zakupy to wydaję więcej niż jak raz na tydzień robię większe zakupy a potem tylko dokupuję.
                      Na 2+trzylatka wydajemy miesięcznie 800-900 zł, zalezy jak długi jest miesiąc
                      --
                      http://www.suwaczek.pl/cache/ed9571e04b.png
            • ogromna_carla Re: ile wydajecie na jedzenie? 18.03.11, 10:04
              mysz0lec napisała:

              > Trudno, jak ktoś nie wierzy.

              Mysz0lec, nie pisałam, żeby podważać wiarygodność Twojej wypowiedzi. Po prostu ja nie jestem w stanie się zmieścić w takiej kwocie i tyle. Od kilku miesiecy staram się ale pomimo wysiłków taka kwota wychodzi i już. Na całe szczęście nie muszę jej ograniczać a tylko chcę. Dzięki temu forum zaczęłam na zakupy chodzić do biedronki, czasem lidl ale tam bardzo często produktów, których potrzebuję a wydają mi się dosyć podstawowe nie ma, przykład z tego tygodnia - gałka muszkatołowa. I wtedy szybki wypad do bomi. (Jestem ograniczona do sklepów gdzie są krótkie kolejki).
              "Dostawy" wiejskiego jedzenia mam duże i bezpatne bo rodzice bardzo dbają o to, żebyśmy jedli zdrowo. Mają taką możliwość i jestem im bardzo wdzieczna. Nie mam tu na myśli tego, że Tobie na zdrowiu nie zależy, proszę nie odczytuj tego w ten sposób. To tak w kwestii wyjaśnienia.
              Naprawdę jestem pełna podziwu dla osób, które potrafią wydawać mniej, mi sie wydaje to nierawdopodobne. Dodam jeszcze, że nie wyrzucamy jedzenia.
              • mysz0lec Re: ile wydajecie na jedzenie? 18.03.11, 10:17
                Nie odebrałam tego, jako atak. Mogłabym na jedzenie wydawać więcej, ale po prostu byśmy tego nie przejedli. Spisuję swoje wydatki od dawna i tyle mi wychodzi. To prawda, że w Biedronce nie ma wszystkiego, ale od czego jest w moim przypadku Inter Marche. A jesli nie Inter Marche to jakiś spożywczak po drodze. Nie wiem czy to ma duże znaczenie w moich wydatkach na jedzenie, ale żadne z nas nie je w pracy/na mieście, obiady gotuję w domu, do pracy bierzemy z domu. Nie jest tak, ze nie odżywiamy się zdrowo, żeby jeszcze zdrowiej to robić-kupiliśmy parowar. Moi rodzice wydają dwa razy tyle, co my i jedzą dużo bardziej niezdrowo. Gdy czasem zjem obiad u rodziców to potem przez całą resztę dnia boli mnie żołądek. Kwestia tego, w jaki sposób ktoś gotuje, a moja mama gotuje baaaardzo słono i bardzo tłusto. Więc zdrowe odżywianie nie zalezy tak bardzo od wydawanych na jedzenie pieniędzy.
              • johana75 Re: ile wydajecie na jedzenie? 18.03.11, 10:44
                > "Dostawy" wiejskiego jedzenia mam duże i bezpatne bo rodzice bardzo dbają o to,
                > żebyśmy jedli zdrowo. Mają taką możliwość i jestem im bardzo wdzieczna. Nie ma
                > m tu na myśli tego, że Tobie na zdrowiu nie zależy, proszę nie odczytuj tego w
                > ten sposób. To tak w kwestii wyjaśnienia.

                U nas niestety dostaw brak, ale jak jade na wies w odwiedziny, srednio raz w miesiącu to kupuje prosto od rolnika np. 70 jaj, maslo i twaróg. Chleb piekę sama.
                U nas nie wyrzuca sie jedzenia, ale robiąc zakupy za mniej np. za 800zl. to po 2 i pól tyg. w lodowce było by tylko światłotongue_out
                --
                Ein junger Mann weiß nicht was er tut, aber er tut es die ganze Nacht! ;P
        • anetapzn Re: ile wydajecie na jedzenie? 18.03.11, 11:00
          ogromna_carla napisała:

          > mysz0lec napisała:
          >
          > > Ja + mąż wydajemy ok 500-600 zł na jedzenie miesięcznie. Wliczam w to obi
          > ady, ś
          > > naiadania, kolacje, wodę, soki, sodyczę... I nie głodujemy, jemy różnorod
          > nie, c
          > > hociaż pewnie niektórym będzie cieżko w to uwierzyć.
          >
          > Ja z tych, którym trudno w to uwierzyć smile

          To jesteśmy dwie.
          Mnie też trudno uwierzyć, ze za tą kwotę ma się urozmaicone, pełnowartościowe i zdrowe !!! jedzenie.
          U nas jest 2+3 i w lutym poniżej 1600zł. nie potrafiłam zejść mimo, że nie kupuje żadnych gotowych potraw, 1x zamówiłam tylko pizzę.
    • mareszka Re: ile wydajecie na jedzenie? 17.03.11, 20:46
      2+2 (2 i 4 lata) + pies i kot 200zł na tydzień. Wszystkie dobra konsumpcyjne (z pieluchami, żwirkiem dla kota, drobną chemią). Do tego 200zł miesięcznie na nieoczekiane wydatki (typu buty się rozlecą, leki, wycieczka w przedszkolu).
      śniadania głównie mleczne (manna, musli, płatki),
      Obiad wczesny (ja i najmłodszy) zazwyczaj zupa, owoce, serki, jogurty na zmainę
      obiad rodzinny 2 dania (II mięsne lub rybne)
      deserek serki, jogurty, owoce (głównie starsze dziecię)
      Kolacje jadamy tylko w weekendy, bo obiad jemy późno
      do pracy mężowi daję w słoiku trochę z obiadu (różnie: kluski z sosem, zupa, mięso)
      Zwierzaki - najtańsze puszki + resztki po nas i sucha karma (bez entuzjazmu z braku laku)
      --
      Co byś zrobiła, gdybyś się nie bała?
        • tessla81 Re: ile wydajecie na jedzenie? 17.03.11, 22:04
          2+1 (4l),
          zakupy spożywcze raz w tyg 200 (bez warzyw i owoców) = 800
          warzywa i owoce 100-150
          kawa, wino, + zachcianki dla przedszkolaka 100
          razem ok 1000
          jemy mało słodyczy, żadnych dań gotowych, mrożonych czy do miktofali
          • ewma Mnie dziwi.... 18.03.11, 07:20
            Kurcze ,dla mnie to czarna magia gdy słysze ,że za 100-150 tygodniowo można wyżywić 3-4 osobową rodzinę.
            Kupując mięso,ryby,sery ,pieczywo,jogurty ,owoce ,warzywa ...jak to mozliwe?
            Skoro kupując 0,5 kg sera to już 10 zł ,kilka plasterków dobrej wędliny to też min.10 zł.
            • mysz0lec Re: Mnie dziwi.... 18.03.11, 07:52
              Ja co prawda nie wiem jak się zywi rodzine 4 osobową, ale weżmy dwuosobową, i nie pół kilo sera, a ćwerć kilo. To koszt Powiedzmy 5 zł. A ile czasu się je taki ser? Jeśli tylko plasterki na kanapki to u mnie nawet 4-5 dni. To nie jest taki znowu wielki wydatek w budzecie.
              • leni6 Re: Mnie dziwi.... 18.03.11, 08:20
                Heh, to już zależy ile kto tego zjada. Ja jak się związałam z moim partnerem kilka lat temu to zobaczyłam jak różnie sie moga rodziny zywić. U mnie ser czy wędline jadło się na kanapki - jedna warstwa sera/wędliny + ew. warzywa na to. U mojego partnera w domu często jadało sie same sery/wędliny + ew. warzywa, wtedy schodzi kilka grubych plastrów na osobe na jeden posiłek. W ten sposób półkilo sera czy wędliny kończy się bardzo szybko. Zdrowiej, ale też dużo drożej.
                • johana75 Re: Mnie dziwi.... 18.03.11, 10:47
                  eni6 napisała:

                  > Heh, to już zależy ile kto tego zjada. Ja jak się związałam z moim partnerem ki
                  > lka lat temu to zobaczyłam jak różnie sie moga rodziny zywić. U mnie ser czy wę
                  > dline jadło się na kanapki - jedna warstwa sera/wędliny + ew. warzywa na to. U
                  > mojego partnera w domu często jadało sie same sery/wędliny + ew. warzywa, wtedy
                  > schodzi kilka grubych plastrów na osobe na jeden posiłek. W ten sposób półkilo
                  > sera czy wędliny kończy się bardzo szybko. Zdrowiej, ale też dużo drożej.

                  Dokladnie u nas często jemy bez chleba, zwlaszcza ja, bo mój partner rzadko wink
                  --
                  Ein junger Mann weiß nicht was er tut, aber er tut es die ganze Nacht! ;P
              • ula27121 Re: Mnie dziwi.... 18.03.11, 08:22
                Wiem, że można choć sama nie umiem. Mam znajomą w pracy, wydaje na 3 osobową rodzinę 100 zł tygodniowo.Jest bardzo oszczędna i zdyscyplinowana. Choć...muszę spytać czy teraz po podwyżkach nadal się mieści.

                Ja szczerze powiem przestałam liczyć, na pewno mogłabym mniej. Nauczyłam się jednak kupować tylko i wyłącznie w mieście, bo ceny w wiejskich sklepach MOCNO przesadzone.
              • agpagp Re: Mnie dziwi.... 18.03.11, 09:47
                Tutaj w pełni sie zgodzę - ja również kupuję po 4-5 plastrów sera, szynki. Ja i córka jemy bardzo urozmaicone jedzenie ale nie jak za 3 smile
                --
                Jestem na dwóch dietach - na jednej byłam cały czas głodna.
                  • lajlonia30 Re: Mnie dziwi.... 17.04.11, 16:29
                    no to się zdołowalam...w mojej rodzinie (2+1 - 7 letni syn; wszyscy szczupli) wydajemy na jedzenie ok 3000 tys. i nie wiem jak to zmniejszyc. na mieście jadamy max 2 x w miesiącu w niedziele. a tak- staramy się zdrowo jesc i tyle. co 2 dzień robie np zielony koktajl (nie uzywamy dodatkowo żadnych suplementów diety), a to koszt ok 15 - 18 zł (wrzucam do niego np. porcję świeżego szpinaku, ananasa, mango, 2 banany i 3 pomarańcze), 2 x w tygodniu jemy rybe (kupuje raczej swieże)- zostawiam tym samym w sklepie rybnym ok 80 zł w tygodniu. wędlin nie kupujemy raczej - za to smazymy mięsa, których uzywamy do chleba.
                    gotuje zupy - ale to akurat tez nie jest drogie. jajka kupujemy od Pani ze wsi i to fakt, kosztuje więcej niz w sklepie - bo 70 gr jedno, a na miesiac zuzywamy ok 40.

                    nie wiem jak Wam sie udaje to zdrowe jedenie taniej - ale mam pstanowienie, zaglądać na to forum żeby sie czegos nauczyćsmile

                    ps. czy w tych kwotach macie już zawarte jakies kolacje z przyjaciółmi, albo rodzina, ktora czasem jest zapraszana na obiad?

                    --
                    http://www.suwaczki.com/tickers/oar8rjjge7q9ktus.png
                    • konwalia-82 Re: Mnie dziwi.... 17.04.11, 16:48
                      lajlonia30 napisała:
                      > ps. czy w tych kwotach macie już zawarte jakies kolacje z przyjaciółmi, albo ro
                      > dzina, ktora czasem jest zapraszana na obiad?
                      >

                      dla mnie osobne kwoty to jedzenie(w tym słodycze, napoje ale malo), osobno mam kategorie rest/bar, alkohol
                      nie mam w tym większych zakupów na jakieś imprezy/grille/spotkania-latem zwykle rosnie nam spozycie mięs, warzyw, owoców, a spada węglowodanów
                      wydaję iles na jedzenie, ale w zasadzie nie mam tak, ze muszę wydac max ileś i koniec-więc kwoty są zależne od miesiąca, na co mamy ochotę i od sezonu


                      --
                      http://www.suwaczki.com/tickers/34bwdqk3ojz97yr7.png
                      • konwalia-82 Re: Mnie dziwi.... 17.04.11, 16:59
                        a lajlonia30 ja zapisując uświadomiłam sobie, że na jedzenie idzie mniej niż myślalam, bo zawsze przy okazji kupuje się ato chemię, a to mop, a to drogeryjne artykuły, rajstopy...a to baaardzo podbija kwoty
                        --
                        http://www.suwaczki.com/tickers/34bwdqk3ojz97yr7.png
                        • lajlonia30 Re: Mnie dziwi.... 17.04.11, 17:19
                          witaj konwaliasmilemilo Cie tu widzieć. masz rację- jak to podliczam, wychodzi z chemią...ale i tak dużosad nie mam przymusu oszczedzania, ale róznie w zyciu moze być, dlatego lepiej sie tego nauczyc zawczasu. ciesze się bardzo, że odnalazłam to forum. od jutra postaram sie zapisywac wydatki i jak przeczytałam w innym wątku- planowac menu czesto niestey kupuje rzeczy pod wplywem chwili, ba mam ochotę...a potem sie okazuje, że te większe, cotygodniowe zakupy pochlaniaja ok 350 zł , a potem niemal codziennie w osiedlowych sklepikach koo 50. sporo rzeczy wyrzucam i MUSZĘ sie tego oduczyc. mam nadzieję, ze z Wami dam radę. póki co efekt jest taki, że właściwie upłynniłam już całą moja wyplatę (fakt kupilam trochę ciuchów dzieciom). dobrze, że mój mąż jest bardziej oszczednysmile
                          --
                          http://www.suwaczki.com/tickers/oar8rjjge7q9ktus.png
    • tatibi Re: ile wydajecie na jedzenie? 18.03.11, 10:18
      Jesli kogos interesuje porownanie to mieszkajaca w Hiszpanii (Madryt) rodzina czyli ja ,maz i 17 miesieczny wydajemy 700 euro miesiecznie na jedzenie. Wszystko wliczone tj. kawa,alkohole 1-3x w miesiacu obiad na miescie, obiady mojego meza w stołowce ( 5 euro za 2 dania i kawe) i 90 euro za jedzenie dziecka w przedszkolu ( tylko obiady). Nie przesadzam z oszczednosia ale raczej unikam gotowcow, rowniez dlatego ze sa tu prawie niejadalne. Ryby sa tansze niz mieso. Poniewaz jednak jest cieplej niz w Polsce to sie człowiek nie musi tak najesc zeby utrzymac bilans energetyczny.
      • penelopa40 Re: ile wydajecie na jedzenie? 18.03.11, 11:25
        miesięcznie 3 osoby, w tym dziecko 11 lat:
        obiady dziecka w szkole, srednio 80-90zł,
        moje śniadania/2 śniadania kupowane na mieście, podczas pracy, ok 100zł maximum, czasami mniej...,
        zakupy jedzenia : raz w tygodniu 300-350zł czyli od 1200 do 1400zł miesięcznie,
        dokupione w ciągu tygodnia warzywa, owoce, drobiazgi - do 100zł miesięcznie
        w sumie ok 1500zł wychodzi, ostatnio wszystko bardzo podrożało, wystarczy kupić pomarańcze, jabłka, 2 sałaty, ziemniaki i żurawinę i ... wydać 30zł,
        • johana75 Re: ile wydajecie na jedzenie? 18.03.11, 13:53
          ostatnio wszystko bardzo podrożało, wystarczy kupić
          > pomarańcze, jabłka, 2 sałaty, ziemniaki i żurawinę i ... wydać 30zł,

          Tak suszona żurawina która dodaje do jogurtu naturalnego to 20 zł. za kg. nigdzie taniej nie znalazlam sad
          --
          Ein junger Mann weiß nicht was er tut, aber er tut es die ganze Nacht! ;P
          • anetapzn Re: ile wydajecie na jedzenie? 18.03.11, 13:55
            johana75 napisała:


            >
            > Tak suszona żurawina która dodaje do jogurtu naturalnego to 20 zł. za kg. nigdz
            > ie taniej nie znalazlam sad
            No niestety- uwielbiam suszona żurawine, mogłabym jeść tonami, kurcze, ale chyba najdroższa z bakalii jest.
      • ryza_malpa1 Re: ile wydajecie na jedzenie? 18.03.11, 11:41
        2+1, 1000 - 1200 zł ( z chemią), w tym mięso, jaj od baby, warzywa, owoce, sery itd. Nie kupujemy jogurtów ( poza naturalnym) , serków, parówek, pasztetów, drobiu 9 Zakaz od endokrynologa dla dziecka) , soków owowcowych ( pijemy herbatę, wodę, wodę z miodem i cytryna albo sokiem domowym - o takie wynalazki), ograniczamy "chrupki do mleka" i inne śmieci.
        Z braku czasu obiady sa często na dwa, trzy dni i tylko jednodaniowe ( więcej nam nie trzeba).
        Przykładowe menu obiadowe z ostatniego tygodnia - spagetti z sosem mięsno - warzywnym ( mielona cielęcina, cukinie, papruyka, cebula itd), schabowe z kaszą i surówką, pierogi ruskie z dobrej garmażerki, dziś i jutro zupa krem z pora z grzankami ( szybko schodzi bo moje dziecko je je na obiad , sniadanie i kolację). Rano , wieczorem i do pracy : owsianka albo płatki ryżowe na mleku, kanapki, tosty z szynka i serem, jajka na 100 sposobów, dużo twarogu z dodtakami i jogurtem, kasza jaglana z warzywami na patelnię, mozarella z pomidorami, słodycze typu lody , czekolada, jakieś ciastka.

        Nikt nie chodzi głodny ani niedożywiony.


        --
        "Nawet gdy sami Polacy twierdzili, że ich kraj jest do dupy, to tylko kiwałem głową - oj, nie widzieliście wy prawdziwej dupy." Jurij Andruchowycz
        • chwalipieta Re: ile wydajecie na jedzenie? 18.03.11, 12:08
          za tamten rok wyszło średnio 840PLN/m-c. rodzina 2+nastolatka. do tego dochodzą obiady w szkole + śniadania (bulka z herbatą) ok 90zł/m-c.

          w styczniu 2011 - 657zl + jedzenie w szkole
          w lutym 2011 - 885zł + jedzenie w szkole
          w marcu do tej pory - 538zł + jedzenie w szkole

          na śniadanie córka płatki, żona jakiś nabiał, ja kanapki do pracy.
          obiad córka w szkole + w domu, ja w domu, żona w domu lub w pracy sobie kupuje za ok 8-12zł
          kolacja córka obowiązkowo, żona raczej nie, ja w weekendy obowiązkowo w tygodniu różnie to bywa

          obiady za mijający tydzień:
          poniedziałek - spagetti z szynką parmeńską
          wtorek - pierogi ruskie (kupione)
          środa - potrawka z kurczaka
          czwartek - mielone (zostało też na sobotę)
          dzisiaj - jakaś zupa (pewnie zostanie jeszcze na poniedziałek)
          sobota - mielone
          niedziela - pstrąg
    • woman-in-the-city Re: ile wydajecie na jedzenie? 18.03.11, 12:23
      Na samo jedzenie wychodzi koło tysiąca miesięcznie, rzadko więcej. Masę produktów kupujemy w promocjach np. moje ulubione Pomelo po 3 zł , avokado po 1,3zł , rukolę i sałatę lodową po 2 zł w promocji, podobnie stramy się okazyjnie kupowac ryby (mam zawsze w zamrazarce mintaja lub łososia) i mięso. Mięso sama mielę, np porcjuję i zamrażam, w zamrażarce mam tez zapasy warzyw np. brokuły kupione oczywiscie promocyjnie. Wczorajszy zakup łopatki wieprzowej (była promocja w realu po 7, 90 zl za kg). Mąz kupił 2 kg i zmielilismy częśc od razu, a resztę na bitki pokroiłam. Podaję tylko z grubsza co i jak kupujemy, bo o tym jak się żywimy pisałam już wielokrotnie na forum. Sporo jadamy warzyw , dużo jogurtów, serów roznego rodaju np. typu włoskiego firmy Pilos, fetę lub twaróg. Bardzo rzadko kupujemy wedliny, jak już to dla synka kabanos drobiowy , bo uwielbia. Uwielbiamy zupy, a te drogie nie są. Zima zwsze jest droższa, latem mozliwosci jest wiecej, w zimie nie stac mnie na kupowanie non stop cukini, czy bakłążana, a latem już tak.
      Model 2+1, syn jada obiady w przedszkolu . Jemy zdrowo, smacznie, mamy własne przetwory, nie jadamy na miescie, nie kupujemy chipsów, omijamy szerokim łukiem fast-foody (bardziej z przekonania niż oszczednosci) nie kupujemy napojów w stylu Pepsi etc. Alkohol tylko okazyjnie, mąz piwo lub wino i to tez od przypadku do przypadku.
        • mysz0lec Re: zupa w lodówce stojąca:) 18.03.11, 13:25
          Wydaje mi się, że najprostszym rozwiązaniem jest gotowanie takich ilości, żeby dana rodzina mogła to zjeść. Ja gotuję przeważnie zupę na dwa dni i nic nie stoi trzeci, czy czwarty dzień w lodówce. Ale to akurat moje zdanie dotyczące zup. Natomiast wszelkie pieczone mięsa, pierogi, bigos jak najbardziej mrożę.
    • mysz0lec Re: ile wydajecie na jedzenie? 18.03.11, 13:39
      A ja się tak zastanawiam jakie obiady przykładowe ma rodzina, która wydaje na jedzenie po 1200-1400 miesięcznie.

      Bo jeśli ja z moimi 500-600 zł na miesiąc mam dziś zupę-krem z borowików (zbierane jesienią w lesie, pomrożone) z makaronem, a na drugie ryż, rybę i warzywa na parze to co jedzą takie osoby?

      Nie pytam ze złośliwości, ale z ciekawości.
      • woman-in-the-city Re: ile wydajecie na jedzenie? 18.03.11, 13:47
        Kwestia istotna jest tez ILE jedzą, jak czesto i czy miedzy posiłkami podjadają. Oraz... ile ważąbig_grin
        Osoba szczupła ma mniejszy żołądek, szybciej bedzie najedzona mimo mniejszej porcji, grubsza musi miec czym nakarmic komórki tłuszczowe. Misio z wagą ponad 100 kg musi zjesc wiecej niż wysportowany facet o wadze np. 74 kg. Wazne też są nawyki żywieniowe i zbilansowana dieta, czyli co z czym jadamy. Nie mniej ważne są sklepy w jakich ktoś kupuje, znam masę osób, które przepłacają kupujac te same produkty co ja.
        • joanna_poz Re: ile wydajecie na jedzenie? 18.03.11, 13:58
          poza tym tak naprawdę to trzeba by przeanalizowac obiady pewnie z co najmniej 2 tygodni.
          podanie tu składników jednego obiadu niewiele daje.

          dla niektórych zupa to nie obiad (u nas nie ma takich "obiadów"), dla innych i owszem.
          jeden w tygodniu zrobi 3 obiady bezmięsne, ja np. bezmięsny obiad robię raz na tydzień, a czasem i na 2 tygodnie, jestesmy bardzo mięsożerni. poza tym nawet przy mięsie - 0,5 kg watróbki to 3-4 zł, 0,5 kg wołowiny extra - 15 zł.
          • woman-in-the-city Re: ile wydajecie na jedzenie? 18.03.11, 14:18
            Ja nie byłabym w stanie jesc mięsa codziennie i mój maz tez nie. Na wędliny patrzec już nie moge. Za to kochamy ryby, kuchnię grecką i włoską, uwielbiamy grillowane rzeczy na bazie jogurtu bałkańskiego z czosnkiem, lubimy tagliaitelle z koprem włoskim i łososiem i wiele innych bezmiesnych dan Nie z powodu oszczędnosci, bo mieso wcale takie drogie nie jest. Nie musi byc owo mięcho podawane codzienie, nie jest ono niezbedne, by zjesc pyszny, zdrowy i sycacy posiłek. Dieta głownie mięsozerna nie jest zdrowa w dłuzszej perspektywie czasu.
            • litera_n Re: ile wydajecie na jedzenie? 19.04.11, 15:59
              no wlasnie, ja nie wiem co ludzie maja z tym miesem, ze codziennie trzeba jesc?? Ja jem mieso srednio raz w tyg, a najchetniej to bym jadla same ryby (niestety tu, gdzie mieszkam swieze ryby to abstrakcja.. ) . Dobra zupa na obiad mi w zupelnosci wystarczy, Nie kupuje: chleba, cukru, masla (no, moze pol kostki na miesiac, do gotowania), majonezow, ketchupow, itd, slodyczy, produktow wysoko przetworzonych, chipsow, paluszkow, napojow slodzonych, sokow...
              Moja dieta to glownie: warzywa, owoce, roznego rodzaju kasze, fasole, ryby, biale sery, troche innego nabialu.. orzechy, jajka. Jak mieso to kurczak albo indyk. Do picia wylacznie woda albo zielona herbata. Wszystko najwyzszej jakosci bo staram sie kupowac glownie produkty tzw bio albo po prostu smaczne. Uwielbiam gotowac, codziennie jem cos innego, wykorzystuje przepisy z calego swiata i nie wyobrazam sobie jesc codziennie na obiad niesmiertelnego zestawu: mieso+ziemniaki+surowka.


              W Polsce moj miesieczny 'koszyk' to ok 500-600 zl /miesiac na jedna osobe a bardzo duzo jedzenia wyrzucam bo nie moge przejesc

              aha, oprocz jedzenia miesa 3 x dziennie przez Polakow nie rozumiem tego wpychania w male dzieci ogromnych ilosci slodkich serkow, jogurtow owocowych, soczkow.. Sam cukier.. brr..
        • johana75 Re: ile wydajecie na jedzenie? 18.03.11, 14:18
          woman-in-the-city napisała:

          > Kwestia istotna jest tez ILE jedzą, jak czesto i czy miedzy posiłkami podjadaj
          > ą. Oraz... ile ważąbig_grin
          > Osoba szczupła ma mniejszy żołądek, szybciej bedzie najedzona mimo mniejszej po
          > rcji, grubsza musi miec czym nakarmic komórki tłuszczowe. Misio z wagą ponad 1
          > 00 kg musi zjesc wiecej niż wysportowany facet o wadze np. 74 kg. Wazne też s
          > ą nawyki żywieniowe i zbilansowana dieta, czyli co z czym jadamy. Nie mniej wa
          > żne są sklepy w jakich ktoś kupuje, znam masę osób, które przepłacają kupujac t
          > e same produkty co ja

          Nie wiem piszesz wedlug siebie?
          Bo akurat ja widze to odwrotnie. moja bardzo szczupla kolezanka (mieszkałyśmy razem na wynajętym mieszkaniu) potrafila o 12 w nocy zjeśc jajecznicę z 7-9 jaj lub 2 kotlety schabowe, a ja nie umiem zasnać z pełnym żoładkiem i 7 jaj bym nie wciągnęła ;P

          Moja mama która nosi rozmiar 44-46 je jak ptaszek, a sistra rozm.36 jak facet ;P


          "A ja się tak zastanawiam jakie obiady przykładowe ma rodzina, która wydaje na jedzenie po 1200-1400 miesięcznie.

          Bo jeśli ja z moimi 500-600 zł na miesiąc mam dziś zupę-krem z borowików (zbierane jesienią w lesie, pomrożone) z makaronem, a na drugie ryż, rybę i warzywa na parze to co jedzą takie osoby?

          Nie pytam ze złośliwości, ale z ciekawości. "

          To ci napiszę smile
          My wydajemy ok 1500 zl na 3 osoby + obiady dla dziecka w szkole.

          I tak:
          na obiad jemy ok 250g ryby na 2 osoby dorosłe i ok 400g miesa. Dziecko je mniej.
          Ja nie jadam do obiadu żadnych węgli tylko warzywa, maz i dziecko tak.
          Kolacje jem na ciepło mieso, ryba z warzywami , reszta je jak chce często tez na ciapło.
          Mięso tylko chude. Mielone z czystej karkówki, wołowina.

          Obiady to nie wszystko. Kupuje suszone owoce (do nat. jogurtów)
          żurawina, śliwka, morele itp.

          Tran pije cala rodzina- jesteśmy rzadko chorzy. Jemy masło, nie pijemy śmiecowego picia typu cola, soki tylko naturalne.

          Ja pomiedzy posiłkami nie podjadam, mąż ze synem tak (mąz przestał palić a syn rośnie ;P)

          To co jest to kupuje w Biedronce, lidlu i netto. tego czego nie ma kupuje gdzie indziej, szukam gdzie najtaniej.







          --
          Ein junger Mann weiß nicht was er tut, aber er tut es die ganze Nacht! ;P
          • mysz0lec Re: ile wydajecie na jedzenie? 18.03.11, 14:26
            Nie chcę, żebyś odniosła wrażenie, że się czepiam, ale w takim razie nie różni się wasz jadłospis od naszego. Również kupuję jogurty, płatki musli, owoce suszone, świeże, dużo warzyw, pijemy głównie wodę niegazowaną, czasem soki przecierowe... No i gdzie te pozostałe 900-1000 zł.
            Naprawdę ciężko mi sobie wyobrazić, że kupuję jedzenie na miesiąc za 1500 zł. Chyba musze spróbować w jeden miesiac tak zrobić.
            • johana75 Re: ile wydajecie na jedzenie? 18.03.11, 14:49
              No ale was jest dwoje tak? A nas troje.
              To musicie jeść dużo mniej, np. 100g ryby na osobe zamiast 250g. (tak jest u nas)
              No i jecie drób (duzo tańszy) u nas wołowina, cielęcina...często ale i tak wolałabym częściej...
              Suszone owoce...u was może wystarczy 200 żurawiny u nas kilo lub więcej na miesiąc.
              Tran butelka 36zł. na 2 tygodnie.
              Ciasto raczej domowe, co tydzień dzieki temu nie kupuje słodyczy...oprócz ciemnej czekolady...Ciemna droższa od mlecznej, no ale jej nie zjesz dużo ;P
              Poza tym dobre pieczywo razowe zamiat taniego białego chleba no i warzywa sa drogie jemy na obiad i na kolacje...przeważnie z Lidla...

              Nie dziwiłoby mnie gdybym wiekszośc zakupów robila w drogich sklepach, ale tak nie jest...
              --
              Ein junger Mann weiß nicht was er tut, aber er tut es die ganze Nacht! ;P
              • mysz0lec Re: ile wydajecie na jedzenie? 18.03.11, 15:10
                No i kolejny raz się czepiam wink

                No więc jak kupuję 0,5 kilo ryby to całość zjadamy na obiad. 100 gramami to nawet ja bym się nie najadła.

                > No ale was jest dwoje tak? A nas troje.

                Owszem, przyznałabym Ci rację, gdyby różnica między nami wynosiła ze 200 zł, ale nie 1000.

                > Nie dziwiłoby mnie gdybym wiekszośc zakupów robila w drogich sklepach, ale tak
                > nie jest...

                Mnie też to dziwi, skoro kupujesz, jak piszesz w tanich sklepach, wymieniasz też Lidla.
                • johana75 Re: ile wydajecie na jedzenie? 18.03.11, 16:07
                  Tak kupuje w lidlu najcześciej, oczywiście naturalnego ryzu tam nie uświadczysz, ani mojej ulubionej kawy. Olej tez jest w róznych cenach jest po 3, 50 i jest po 8 lub wiecej.

                  Moim zdaniem nie jecie tak jak my, nie zrozum mnie źle ja nie chce oceniać.
                  Jecie tańsze produkty po prostu...
                  --
                  Ein junger Mann weiß nicht was er tut, aber er tut es die ganze Nacht! ;P
                  • anetapzn Re: ile wydajecie na jedzenie? 18.03.11, 16:14
                    johana75 napisała:


                    >
                    > Moim zdaniem nie jecie tak jak my, nie zrozum mnie źle ja nie chce oceniać.
                    > Jecie tańsze produkty po prostu...
                    Moze ja uzupełnie coby sie nikt nie obraziłsmile, taniej nie znaczy tu gorzej czy lepiej- po prostu inaczej.
                    My oboje z mężem mamy lekkie zboczenie na punkcie dobrej: kawy, oliwy oryginalnej z oliwek, dobrej włoskiej kawy (mam to szczęście, ze przywożę 2-3x do roku po kilka kg z Włoch), dzikiego ryżu, dobrych serów i ryb. I czasami wolimy zjeść mniej, ale to co lubimy. Z tym, ze te produkty są drogie i to np. rzutuje na takie a nie inne wydatki miesieczne. Dlatego w tym zakresie rozumiem johane75. Dziki ryż (ten czarny) jest choler...drogi, ale sprzedałabym sie za niego. No cóz, każdy ma jakieś kółkosmile.
                    Mamy takich znajomych, którym w miare dobrze sie powodzi, ale wolą zjeśc najtańsze produkty,a ładuja w samochód, czy nowe meble, albo co roku praktycznie remontują mieszkanie....No cóż, każdy ma co lubismile
                    • johana75 Re: ile wydajecie na jedzenie? 18.03.11, 16:31
                      anetapzn napisała:

                      > johana75 napisała:
                      >
                      >
                      > >
                      > > Moim zdaniem nie jecie tak jak my, nie zrozum mnie źle ja nie chce oceni
                      > ać.
                      > > Jecie tańsze produkty po prostu...
                      > Moze ja uzupełnie coby sie nikt nie obraziłsmile, taniej nie znaczy tu gorzej czy
                      > lepiej- po prostu inaczej.
                      > My oboje z mężem mamy lekkie zboczenie na punkcie dobrej: kawy, oliwy oryginaln
                      > ej z oliwek, dobrej włoskiej kawy (mam to szczęście, ze przywożę 2-3x do roku p
                      > o kilka kg z Włoch), dzikiego ryżu, dobrych serów i ryb. I czasami wolimy zjeść
                      > mniej, ale to co lubimy. Z tym, ze te produkty są drogie i to np. rzutuje na t
                      > akie a nie inne wydatki miesieczne. Dlatego w tym zakresie rozumiem johane75. D
                      > ziki ryż (ten czarny) jest choler...drogi, ale sprzedałabym sie za niego. No có
                      > z, każdy ma jakieś kółkosmile.
                      > Mamy takich znajomych, którym w miare dobrze sie powodzi, ale wolą zjeśc najtań
                      > sze produkty,a ładuja w samochód, czy nowe meble, albo co roku praktycznie rem
                      > ontują mieszkanie....No cóż, każdy ma co lubismile

                      Ja oczywiście nie chce nikogo obrazić, każdy je jak lubi lub jak wystarcza mu pieniędzy.
                      Jednak nie zrozumiem nigdy np. wydzielania jedzenia (zwłaszcza dzieciom), jesli ma się na to pieniądze. Oczywiście niezdrowe jedzenie (typu cola) jest u nas niedostępne, czypsy od wielkiego dzwonu itp.

                      My mamy stare auto ;P bo nowe mi nie potrzebne i nie używam np. drogich kremów ;P
                      Raczej te z Aldi po 12zl. które mają eco testy- dobre i testy ze Stiftungwarentest.

                      --
                      Ein junger Mann weiß nicht was er tut, aber er tut es die ganze Nacht! ;P
          • annie_83 Re: ile wydajecie na jedzenie? 18.03.11, 14:31
            johana75 napisała:

            > Tran pije cala rodzina- jesteśmy rzadko chorzy.

            Ja też potwierdzam skuteczność tranu. smile Z osoby przeziębionej przy każdej zmianie pór rok, stałam się osobą mega odporną, która od 3 lata nie miała przeziębienia. wink
        • annie_83 Re: ile wydajecie na jedzenie? 18.03.11, 14:24
          > Kwestia istotna jest tez ILE jedzą, jak czesto i czy miedzy posiłkami podjadaj
          > ą. Oraz... ile ważąbig_grin

          No to tutaj trafiłaś kulą w płot wink (ja z tych wydających 1200 zł na 2 osoby) - oboje z mężem jesteśmy szczupli.
        • amandaas Re: ile wydajecie na jedzenie? 20.03.11, 20:49
          Tyle, że w tym momencie powinno się coś zrobić z wagą "Misia" zamiast bezmyślnie pakować mu furę jedzenia na talerz... Co niestety obserwuję bardzo często, chociaż jeśli kogokolwiek tutaj na forum, kto je dużo zapyta się czy jest gruby to każdy się zarzeka że jest szczuplusi, BMI w normie a morfologia śpiewająco;D To skad coraz więcej otyłych ludzi na ulicach ja się pytam? O grubych dzieciach nie wspominając.
      • annie_83 Re: ile wydajecie na jedzenie? 18.03.11, 14:28
        mysz0lec napisała:

        > A ja się tak zastanawiam jakie obiady przykładowe ma rodzina, która wydaje na j
        > edzenie po 1200-1400 miesięcznie.
        >

        Z mojego 1200 zł, ok. 300-400 zł to lunche męża na mieście. Ok. 50 zł to alkohol (wino, sporadycznie piwo), ok. 50 zł to słodycze (czekolada i zdrowe przekąski typu orzechy).

        Jemy dużo ryb (najczęściej łososia i dorsza), z mięsa cielęcinę, indyka, wołowinę, sporo dań z makaronem.

        Mam pewne marki produktów, które kupuję (np. kawa Lavazza), a które w znacznym stopniu wysokość rachunków za jedzenie podnoszą. Ale dopóki życie nas drastycznie nie zmusza, nie chcemy z tego rezygnować.
      • ogromna_carla Re: ile wydajecie na jedzenie? 18.03.11, 14:33
        mysz0lec napisała:

        > A ja się tak zastanawiam jakie obiady przykładowe ma rodzina, która wydaje na j
        > edzenie po 1200-1400 miesięcznie.
        >
        > Bo jeśli ja z moimi 500-600 zł na miesiąc mam dziś zupę-krem z borowików (zbier
        > ane jesienią w lesie, pomrożone) z makaronem, a na drugie ryż, rybę i warzywa n
        > a parze to co jedzą takie osoby?
        >
        Przy 600zł na miesiąc stawka na dzień to ok. 20zł. Przy podanym przez Ciebie obiedzie dla dwóch osób makaron i ryż muszą być w ilościach niesymbolicznych do tego w tej stawce jeszcze śniadanie, kolacja ewentualnie 2gie śniadanie, podwieczorek?
        Aby wyobrazić sobie, że dwie dorosłe osoby na jedzenie wydadzą 1400 na miesiąc wystarczy w podanym przez Ciebie obiedzie usunąć makaron i ryż, a grzyby kupić - tym samym warzyw i ryby musi być wiecej, dodaj pozostałe posiłki i stawka za dzień to 50zł. Nie trzeba mocno rozbudowanej wyobraźni aby sobie to uświadomić tylko usunąć lub zminimalizować "węglowodanowe zapychacze" z posiłku i wszystkie produkty kupić.
        • annie_83 Re: ile wydajecie na jedzenie? 18.03.11, 14:40
          ogromna_carla napisała:

          > Nie trzeba mocno rozbudowanej wyobraźni aby sobie to uświadomić
          > tylko usunąć lub zminimalizować "węglowodanowe zapychacze" z posiłku i wszyst
          > kie produkty kupić.

          Poza tym nie wszystko musi być kupowane w Biedronce, mnie np. dostępna w B oliwa czy kawa nie zadowala.
        • johana75 Re: ile wydajecie na jedzenie? 18.03.11, 15:11
          ogromna_carla napisała:

          > mysz0lec napisała:
          >
          > > A ja się tak zastanawiam jakie obiady przykładowe ma rodzina, która wydaj
          > e na j
          > > edzenie po 1200-1400 miesięcznie.
          > >
          > > Bo jeśli ja z moimi 500-600 zł na miesiąc mam dziś zupę-krem z borowików
          > (zbier
          > > ane jesienią w lesie, pomrożone) z makaronem, a na drugie ryż, rybę i war
          > zywa n
          > > a parze to co jedzą takie osoby?
          > >
          > Przy 600zł na miesiąc stawka na dzień to ok. 20zł. Przy podanym przez Ciebie ob
          > iedzie dla dwóch osób makaron i ryż muszą być w ilościach niesymbolicznych do t
          > ego w tej stawce jeszcze śniadanie, kolacja ewentualnie 2gie śniadanie, podwiec
          > zorek?
          > Aby wyobrazić sobie, że dwie dorosłe osoby na jedzenie wydadzą 1400 na miesiąc
          > wystarczy w podanym przez Ciebie obiedzie usunąć makaron i ryż, a grzyby kupić
          > - tym samym warzyw i ryby musi być wiecej, dodaj pozostałe posiłki i stawka za
          > dzień to 50zł. Nie trzeba mocno rozbudowanej wyobraźni aby sobie to uświadomić
          > tylko usunąć lub zminimalizować "węglowodanowe zapychacze" z posiłku i wszyst
          > kie produkty kupić.

          Wlaśnie to tak wyglada.

          policzyłam że u mysz0lec stawka żywieniowa to 10 zl na osobę.
          U nas wychodzi 16,66 (z tym że dziecko je obiady w domu tylko w weekendy)
          Sam obiad wychodzi ok 8 zl. na osobę, a gdzie reszta?

          --
          Ein junger Mann weiß nicht was er tut, aber er tut es die ganze Nacht! ;P
          • mysz0lec Re: ile wydajecie na jedzenie? 18.03.11, 15:24
            > policzyłam że u mysz0lec stawka żywieniowa to 10 zl na osobę.
            > U nas wychodzi 16,66 (z tym że dziecko je obiady w domu tylko w weekendy)
            > Sam obiad wychodzi ok 8 zl. na osobę, a gdzie reszta?

            No ale co ja mam zrobić, że mi tyle wychodzi? Ten dzisiejszy obiad to tak
            dwa skrzydełka na zupę 1,2
            włoszczyzna ze 1,5
            grzyby - gratis z lasu
            makaron (pół paczki po 1,2) 0,60
            Ryż (kupuje kilogramowy po 2,7, a zjadamy na obiad mniej więcej po 50-70 g) 0,40
            ryba (o,5 kg) 10 zł
            warzywa mrożone (mix z różnych mrożonek) powiedzmy 2,5

            Co daje razem 16, 20 na obiad.
            Chociażbym nie wiem jak sie starała nie dobiję sniadaniem, kolacją i przegryzkami do 50 zł na dzień.
            • johana75 Re: ile wydajecie na jedzenie? 18.03.11, 15:53
              > Co daje razem 16, 20 na obiad.
              > Chociażbym nie wiem jak sie starała nie dobiję sniadaniem, kolacją i przegryzka
              > mi do 50 zł na dzień.

              To chyba źle liczysz, bo jesli na obiad wydalas 16,2zł na 2 osoby. czyli 8,10 na jedną.
              To zostaje ci 1,90 na sniadanie, kolację i ewentualnie owoce, nie wiem czy jecie podwieczorek. To raczej te 1.90zl na 2 posiłki plus owoce nie wystarczą, a gdzie kawa, herbata napoje, nie wiem czy cos slodkiego to mi sie nie trzyma kupy...matematycznie wink

              > dwa skrzydełka na zupę 1,2
              Poza tym 2 skrzydełka na zupę? Czy ona ma jakiś smak?
              Pytam serio bo nigdy nie gotowałam zupy nawet na 1 dzień dla 2 osób na 2 skrzydelkach.

              > Ryż (kupuje kilogramowy po 2,7, a zjadamy na obiad mniej więcej po 50-70 g) 0,4
              > 0
              Tez kupuje na kilogramy ale nieoczyszczony i w detalach tkwi cena wink


              --
              Ein junger Mann weiß nicht was er tut, aber er tut es die ganze Nacht! ;P
              • anetapzn Re: ile wydajecie na jedzenie? 18.03.11, 15:55
                johana75 napisała:


                > > Ryż (kupuje kilogramowy po 2,7, a zjadamy na obiad mniej więcej po 50-70
                > g) 0,4
                > > 0
                > Tez kupuje na kilogramy ale nieoczyszczony i w detalach tkwi cena wink

                Sama jestem fanka dzikiego ryzu i wiem niestety ile takie cudo kosztuje sad
                • johana75 Re: ile wydajecie na jedzenie? 18.03.11, 16:00
                  anetapzn napisała:

                  > johana75 napisała:
                  >
                  >
                  > > > Ryż (kupuje kilogramowy po 2,7, a zjadamy na obiad mniej więcej po
                  > 50-70
                  > > g) 0,4
                  > > > 0
                  > > Tez kupuje na kilogramy ale nieoczyszczony i w detalach tkwi cena wink
                  >
                  > Sama jestem fanka dzikiego ryzu i wiem niestety ile takie cudo kosztuje sad

                  No własnie a gdzie do tego np. dobra oliwa do sałaty.
                  W lidlu jest olej po 3,50 litr, ale jest też np. rzepakowy za 8zł. nie mówiac o oliwie, kawy z Lidla nie kupuje. Kupuje ulubiona Melitę (z Niemiec) nie jest droga bo w promocji po 15zł. za pól kg.zawsze biore kilka paczek ,tak samo jak plynów do prania czy proszków jak wracam do Polski.
                  --
                  Ein junger Mann weiß nicht was er tut, aber er tut es die ganze Nacht! ;P
            • anetapzn Re: ile wydajecie na jedzenie? 18.03.11, 15:54
              mysz0lec napisała:


              > Co daje razem 16, 20 na obiad.
              > Chociażbym nie wiem jak sie starała nie dobiję sniadaniem, kolacją i przegryzka
              > mi do 50 zł na dzień.
              Oj kochana gdybyś sie postarała to byś dobiła, spokojnie- wystarczy jeść autentyczna szynkę parmeńską albo ser po 50 zł/kg itd smile
            • konwalia-82 Re: ile wydajecie na jedzenie? 19.03.11, 10:24
              mysz0lec napisała:

              > makaron (pół paczki po 1,2) 0,60
              > Ryż (kupuje kilogramowy po 2,7, a zjadamy na obiad mniej więcej po 50-70 g) 0,4
              > 0

              a ja tu np podbiję kwotę na żywność, bo i jedno i drugie kupuję dużo droższe
              i jeszcze dla mnie pół paczki makaronu do zupy to zdecydowanie za dużo(to dla nas to na 2 danie samodzielne na 3 osoby)


              --
              http://www.suwaczki.com/tickers/34bwdqk3ojz97yr7.png
        • mysz0lec Re: ile wydajecie na jedzenie? 18.03.11, 15:17
          > Aby wyobrazić sobie, że dwie dorosłe osoby na jedzenie wydadzą 1400 na miesiąc
          > wystarczy w podanym przez Ciebie obiedzie usunąć makaron i ryż, a grzyby kupić
          > - tym samym warzyw i ryby musi być wiecej, dodaj pozostałe posiłki i stawka za
          > dzień to 50zł. Nie trzeba mocno rozbudowanej wyobraźni aby sobie to uświadomić
          > tylko usunąć lub zminimalizować "węglowodanowe zapychacze" z posiłku i wszyst
          > kie produkty kupić.

          Z tego wszystkiego nie kupiłam tylko grzybów. Nawet nie wiem czy można kupic mrożone prawdziwki. Ale nie rozumiem twojej niechęci do ryżu?
          • anetapzn Re: ile wydajecie na jedzenie? 18.03.11, 15:19
            mysz0lec napisała:

            > > Aby wyobrazić sobie, że dwie dorosłe osoby na jedzenie wydadzą 1400 na mi
            > esiąc
            > > wystarczy w podanym przez Ciebie obiedzie usunąć makaron i ryż, a grzyby
            > kupić
            > > - tym samym warzyw i ryby musi być wiecej, dodaj pozostałe posiłki i staw
            > ka za
            > > dzień to 50zł. Nie trzeba mocno rozbudowanej wyobraźni aby sobie to uświa
            > domić
            > > tylko usunąć lub zminimalizować "węglowodanowe zapychacze" z posiłku i ws
            > zyst
            > > kie produkty kupić.
            >
            > Z tego wszystkiego nie kupiłam tylko grzybów. Nawet nie wiem czy można kupic mr
            > ożone prawdziwki.
            Można tylko cena jest z lekka powalającasad
            • naturella Re: ile wydajecie na jedzenie? 18.03.11, 15:53
              Łącznie z chemią i np. chusteczkami do pupy dla dzieci 1400 zł w Lidlu lub Biedronce plus jeszcze ze 200 zł w sklepie niedaleko domu - bo nie jestem w stanie przewidzieć, czy w danym tygodniu dzieci będą jadły w przedszkolu, czy np. będą miały rotawirusa i przewidziane na wieczór spaghetti nie będzie trzeba zastąpić dietetycznym rosołkiem itp. To tylko taki przykładsmile poza tym w tej kwocie jest jeszcze pieczywo i rzeczy, których nam się zachciało w tygodniu, a nie kupiliśmy w weekend. Do tych kwot oczywiście jeszcze wyżywienie dzieci w przedszkolu, 8 zł dziennie, no ale moje dzieci w przedszkolu "bywają", mniej więcej 8 dni w miesiącu.

              Mam zazwyczaj sporo zapasów, gdybym się uparła, to pewnie z tydzień byśmy przeżyli z tego, co jest w lodówce, zamrażarce i szafkach. No ale my z mężem lubimy jeść, i to niekoniecznie kanapki, tylko np. dobre kiełbaski, sery pleśniowe, małe pomidorki z rukolą itp. Gdybyśmy to wyeliminowali i gdybym gotowała codziennie obiady, to myślę, że byśmy się zamknęli w kwocie 1300 zł.
              --
              --------------
              Zagłosuj na mój projekt kuchnismile
              promocje.ikea.pl/kuchniajakmarzenie/projekt/4cd950da39c78.html
              • chwalipieta piękna licytacja hihihi 18.03.11, 17:41
                mysz0lec johana75 na siłę chce Ci udowodnić, że jesz kiepskiej jakości jedzenie.

                johana75 zdajesz sobie sprawę, że jedzenie z tanich sklepów jest produkowane przez markowych producentów pod inną nazwą, marką.
                Ze względu na to, że jest tańsze szybciej znika z półek co powoduje, że dostawy są częstsze przez to jedzenie to jest świeższe niż niejednokrotnie w drogich sklepach, gdzie produkty markowe dłużej leżakują na półkach a później są przeceniane.
                • ewma Re: piękna licytacja hihihi 18.03.11, 17:52

                  chwalipieta napisał:

                  > johana75 zdajesz sobie sprawę, że jedzenie z tanich sklepów jest produko
                  > wane przez markowych producentów pod inną nazwą, marką.
                  > Ze względu na to, że jest tańsze szybciej znika z półek co powoduje, że dostawy
                  > są częstsze przez to jedzenie to jest świeższe niż niejednokrotnie w drogich s
                  > klepach, gdzie produkty markowe dłużej leżakują na półkach a później są przecen
                  > iane

                  Ja się z tym nie zgadzam,bo jest różnica pomiędzy ryżem z biedronki za 1,99 a dzikim ryżem,prawda?
                  Pomiędzy olejem rzepakowym za 3,99 a oliwą z oliwek.
                  Można też kupić wodę mineralną za 0,59 albo porządną za 1,79.

                  Mogłabym tak wymieniać bez końca .
                  • chwalipieta Re: piękna licytacja hihihi 21.03.11, 07:26
                    ewma napisała:

                    >
                    > Ja się z tym nie zgadzam,bo jest różnica pomiędzy ryżem z biedronki za 1,99 a d
                    > zikim ryżem,prawda?

                    prawda, tylko zacznij porównywać takie same produkty a nie ryż biały z dzikim

                    > Pomiędzy olejem rzepakowym za 3,99 a oliwą z oliwek.

                    j.w

                    > Można też kupić wodę mineralną za 0,59 albo porządną za 1,79.

                    przeczytaj sobie ile składników mineralnych ma woda z biedronki (niegazowana ok 280mg/dm³wink i ta według Ciebie porządna. jak kupujesz wodę co ma > niż 500 mg/dm³ to warto zapłacić więcej

                    > Mogłabym tak wymieniać bez końca .
                • johana75 Re: piękna licytacja hihihi 18.03.11, 18:26
                  hwalipieta napisał:

                  > mysz0lec johana75 na siłę chce Ci udowodnić, że jesz kiepskiej jakości j
                  > edzenie.
                  >
                  > johana75 zdajesz sobie sprawę, że jedzenie z tanich sklepów jest produko
                  > wane przez markowych producentów pod inną nazwą, marką.
                  > Ze względu na to, że jest tańsze szybciej znika z półek co powoduje, że dostawy
                  > są częstsze przez to jedzenie to jest świeższe niż niejednokrotnie w drogich s
                  > klepach, gdzie produkty markowe dłużej leżakują na półkach a później są przecen
                  > iane.
                  Może gdybys dokladnie przeczytał/a to doszedłbyś do innych wniosków. Kupuje niemarkowe np. jogurty w lidlu pilos, smietane, chemię W-5

                  Oleju słonecznikowego nawet markowego nie da sie porównać z olejem rzepakowym tłoczonym na zimno (o dziwo też w Lidlu do kupienia) lub z oliwą, to są róźne oleje inaczej produkowane z czego innego i w innej cenie.No chyba że nie wiedzialeś/aś o tym?

                  O tym że produkty niemarkowe produkuja dla Lidla czy Aldi znane marki wiem od kilku nastu lat, bo mieszkając w De. było o tym głosno już dawno temu.

                  Jedyne co chce przekazać to to że np. olej to nie oliwa, więc nie mozemy jeść tego samego i róznie płacić ,robiąc zakupy w tym samym sklepie.

                  --
                  Ein junger Mann weiß nicht was er tut, aber er tut es die ganze Nacht! ;P
            • only_marcopol Re: ile wydajecie na jedzenie? 15.04.11, 09:50
              ja zamierzam w maju zapisywać wydatki bo własnie jestem ciekawa ile wydajemy - na obiady pewnie nie bardzo dużo bo córka je w przedszkolu druga tylko mleczko narazie a my jadamy jednodaniowe obiady bo nie jesteśmy w stanie zjeść dwudaniowego i kupuję n acały tydzień od razu - standardowo jest raz zupa i mięsne obiady czasem raz w tyg jakiś węglowodanowy np pierogi a czasem tez zamawiamy na miescie
              Ale wiecej pewnie idzie na wędliny i warzywa bo teraz drogie są jeszcze - az ciekawa jestem ile mi wyjdzie w maju
          • ogromna_carla Re: ile wydajecie na jedzenie? 18.03.11, 19:06
            mysz0lec napisała:

            > Ale nie rozumiem twojej niechęci do ryżu?

            To nie jest niechęć do ryżu tylko, żeby zjeść obiad z dwóch dań to nie dodaję do niego takich dodatków, chyba, że są bardzo uzasadnione (np ryż w risoto lub makaron w spageti smile. Po prostu wolę zjeśc rybę z warzywami dle mnie mają więcej wartości ("szkoda" mi miejsca w brzuchu). Tzn ostatnio karmię piersią i w zwiazku z tym jem więcej węglowodanów. Ale pozostały mi stare przyzwyczajenia sprzed ciąży, kiedy dbałam o linie.
    • guderianka Re: ile wydajecie na jedzenie? 18.03.11, 21:11
      jedzenie + chemia - ok.35zł dziennie na 4 osoby
      --
      Teraz, gdy już nauczyliśmy się latać w powietrzu jak ptaki, pływać pod wodą jak ryby, brakuje nam tylko jednego: nauczyć się żyć na ziemi jak ludzie.

      George Bernard Shaw
    • mal-foj Re: ile wydajecie na jedzenie? 18.03.11, 21:39
      Raz w tygodniu robię zakupy jedzeniowe za ok. 300 zł ( do niedawna 250-270 ale wszystko podrożało). Od jakiegoś czasu zamawiam przez neta, bo nie chce mi się po pracy jeździć na zakupy z dwójką rozbrykanych dzieci, rozwalających cały sklep.
      Poza tymi zakupami mąż jeździ do Biedronki po np. paluszki kiełbasiane i bułki mleczne, na miesiąc wyjdzie ok. 100 zł.
    • malwi-5 Re: ile wydajecie na jedzenie? 07.04.11, 11:38
      Już ktoś tutaj pisał, że jest singlem - ja podobnie to znaczy w takim sensie, że sama się utrzymuję ale większych zakupów tygodniowych nie robię - staram się na bieżąco uzupełniać zasoby. Ewentualnie raz na dwa tygodnie czy raz na miesiąc robię większe zakupy ale wchodzą w to już odzież / obuwie / kosmetyki / detergenty / aktualnie potrzebne w domu sprzęty etc. Trochę się tego jeszcze zbiera... Nie wspominając już o przyjemnościach w postaci książek, płyt, koncertów, wyjść do kawiarni, na wernisaż... Długo by wymieniać. I dodatkowo jeśli ma się zwierzaka - też i dla niego trzeba odłożyć sporą sumkę - mój chłopak kiedy miał psa dokładnie odliczał na niego wydatki ale kiedy zaczął zaopatrywać się w karmę w większych ilościach na e-karmie trochę te wydatki się zmniejszyły.
    • gochalodz Re: ile wydajecie na jedzenie? 17.04.11, 15:20
      Z moich obliczeń to tak max 300zł miesięcznie na 1 osobę. Niczego sobie nie żałując (tzn zdrowe odżywianie bez alkoholu i nadmiaru słodyczy). Raczej jadam w domu, nie kupuję tez dań gotowych do podgrzania.
    • black_halo Re: ile wydajecie na jedzenie? 17.04.11, 16:38
      Tak sie zastanawiam i nie licze dokladnie, moim zdaniem ok. 300 euro na miesiac ale wliczam w to jedzenie na miescie. Raczej nie robie duzych cotygodniowych zakupow tylko mniejsze co drugi trzeci dzien w Lidlu. Place roznie, ok. 10-15 euro za zakupy. Niestety bardzo drogie jest u nas mieso, piers z kurczaka to ok. 7 euro za kilogram ale kilo wolowiny to juz 15 i wiecej euro a 300 gram na dwie osoby daje jakies 5 euro na obiad. Wolowiny nie jadamy codziennie.

      Dwa kawalki mrozonego lososia w to 3 euro, wychodzi 125 gram na osobe, zazwyczaj z puree z ziemniakow i porow. Steki sa albo z fasolka szparagowa (ok. 1 euro za pol kilo, idzie calosc). Staram sie nie jadac rodzielnie wiec jak jednego dnia jest stek wolowy z fasolka to nastepnego makaron z pesto (pol kilo makaronu - ok. 70 centow, sloik pesto 1.5 euro), do tego opakowanie pomidorkow koktajlowych - 1.5 euro, orzeszki piniowe 2.30 za 150 gram, ser - kupuje grana padano juz starte, 1 euro za torebke, starcza na 2 razy. Z tej listy zuzywam caly makaron, pesto, pomidorki oraz 1/3 paczki orzeszkow i pol paczki sera. Pol kilo makaronu to 4 porcje. 2 zjadamy na obiad, 2 ja zabieram do pracy przez 2 dni. I wychodzi tani obiad za 2.6 na dwie osoby. Taka rownowaga dla stekow gdzie obiad kosztuje 8 euro za dwie osoby.
      --
      Życie nie powinno być podróżą do grobu, w trakcie której tracimy czas na to, aby dotrzeć do niego cało i zdrowo, z atrakcyjnym, dobrze zachowanym ciałem. Znacznie lepiej poruszać się po tej drodze z piwem i chipsami w ręku, z dużą ilością seksu i nad grób dotrzeć wycieńczonym i zużytym, ale z okrzykiem: Było warto!