Dodaj do ulubionych

Wasz jadłospis na 1 dzień

18.03.11, 16:58
Witam
W wątku ile wydajemy na jedzenie wiele osób napisało bardzo wg mnie niskie kwoty i tak się zastanawiam, ile tego jedzenia zjadacie w ciągu jednego dnia. Jak pisałam w tamtym wątku na rodzinę 2+3 (dwie nastolatki i 7latek) na same artykuły spożywcze wydaję średnio 1900zł. Wychodzi jakieś 61-63 zł na dzień. Kupuję w Biedronce, Lidlu, Stokrotce, Tesco, Realu, trochę w warzywniaku, w mięsnym i rybnym. Nie wiem, czy my tak dużo jemy, czy co?
Napiszcie proszę, co dokładnie zjada Wasza rodzina w ciągu jednego dnia, tak przykładowo. Wszystko, łącznie ze słodyczami, sokami itp.
Moja rodzina:
-śniadanie - płatki kukurydziane (Biedronka), mleko (3,2% Bied), trochę rodzynków, chleb (pszenny-2 zł za bohenek i pszenno-żytni-2,30zł za bohenek, lącznie ok. 1,5 w ciągu całego dnia), masło (jakieś 100g w ciągu dnia), miód (prawdziwy, kupowany od znajomych 20zł za 1l)
- do szkoły i do pracy: kanapki z serem (5 plastrów czyli jakieś 100g, 24zł za 1kg), polędwicą sopocką (też jakieś 100g, 32zł za 1kg) i ogórkiem szklarniowym (Bied), 3 batoniki Danusia (3x1zł, Biedr), 3 butelki wody 0,5l Cisowianka (3x1,30zł, Tesco), serek homogenizowany, zupa dla syna (brokuł kiedyśtam kupiony na giełdzie i zamrożony własnoręcznie przeze mnie, ziemniak, włoszczyzna, makaron, łyżka oliwy - to wystarcza na dwa dni do szkoły)
- obiad: bitki z szynki (mięsny) w sosie własnym (zioła, suszone śliwki), kasza jaglana (1 woreczek, 100g) i gryczana (tak samo), utarty seler z jabłkiem (Biedr), łyżeczka majonezu (jakieś 10ml, słoik Winiary 400ml za 6zł)
- przekąski i owoce: jogurt Danone (1,20zł), 4 małe kubeczki jogurtu Jogobella (4x0,90zł, Tesco), 4 banany, 5 jabłek (3,90zł za 1kg), 5 pomarańczy, wafle wielozbożowe (2zł, Biedr)
- kolacja: dla syna kuskus na wywarze warzywnym (odlanym podczas gotowania zupy brokułowej) z marchewką (również z zupy), sałatka: puszka tuńczyka w sosie własnym (3,40zł, Biedr), słoik marchewka-groszek (Biedr), pól cebuli i 1 ogorek kiszony (zrobiony przeze mnie), łyżka majonezu
Do tego jeszcze kawa, herbata, 1,5 l butelka wody (1,20 zł, Biedr) no i wychodzi to 60 zł.
Czy my naprawdę jemy tak dużo?

Obserwuj wątek
Edytor zaawansowany
    • fraaumiaau Re: Wasz jadłospis na 1 dzień 18.03.11, 17:34
      Rozumiem, że wafli wielozbożowych i owoców jako przekąsek/podwieczorków nie warto eliminować , ale czy codziennie trzeba jeść jogurt? Skoro jecie mleko na śniadanie a do szkoły/ pracy kanapki z serem to dzienne zapotrzebowanie na nabiał jest na dzień chyba wystarczające?

      Spróbuj czasami np w wekendy kiedy nie chodzicie do pracy a dzieci do szkoły ugotować coś tańszego np. placki ziemniaczane, pierogi itp.
      • cruzbos Re: Wasz jadłospis na 1 dzień 18.03.11, 18:03
        Takie rzeczy jak wafle, paluszki czy nawet ciastka nie są jedzone codziennie, raczej w weekend, gdy więcej jesteśmy w domu i kiedy nie piekę ciasta. W ciągu tygodnia to zależy o której dzieci wracają ze szkoły, jak są trochę wcześniej, to i więcej zjadają.
        Co do jogurtów, wszyscy lubimy, ale też nie zawsze jemy. Z tym że to co zaoszczędzę w ciągu jednego dnia zaraz dokładam do innego, np kiedy na obiad jest ryba, czyli raz w tygodnbiu.
        No i staram się kupować w promocji, w Tesco często są za 0,89 lub 0,99 albo 5 w cenie 4 i wtedy kupuję zapas, bo np w Stokrotce są droższe.
        Produktów mącznych pierogów, kopytek itp nikt w domu nie lubi, więc tego nie gotuje. Makarony jemy w zupie lub w spagetti. Takie rzeczy jak placki ziemniaczane, z cukini, z jabłkiem, naleśniki mamy raz w tygodniu do zupy. Zup też tylko kilka rodzajów jemy (rosół, kalafiorowa, kapuśniak, brukwiowa, brokułowa, jarzynowa, grochowa, fasolowa) i raz w tygodniu wszystkim wystarcza (no syn je częściej, ale to inna historia).
    • naturella Re: Wasz jadłospis na 1 dzień 18.03.11, 17:34
      Dzisiaj:
      Śniadanie: mąż kawasmile, ja kawa z syropem smakowym Monini, synek płatki z mlekiem, córka kaszkę na mleku (gotową, waniliową), ja chleb Fitness z szynką i serem żółtym, do tego dzieci herbatę

      Koszt: jakieś 8 zł

      II śniadanie: ja i dzieci po bananie (pewnie ok. 3 zł)

      W południe dzieci krupnik gęsty na filecie z kurczaka, koszt ok. 5 zł (bo ugotowałam na dwa dni, więc podzieliłam sumę na pół)

      Na spacerze ciastka kruche na wagę, koszt. 5 zł

      II danie: dzieci i ja kotleciki z kurczaka, ziemniaki, ogórki kiszone Krzętle, koszt w sumie jakieś 11 zł

      Jeszcze będzie kolacja: synek pewnie serek Danio, Ola jogurt, mąż kiełbaska, serek homo, papryka, może bułki ze dwie do tego: w sumie ok. 12 zł

      Wychodzi mi 44 zł.

      Tylko, że to nie jest typowy jadłospis, dzisiaj miałam urlop i byłam w domu. Normalnie dzieci są w przedszkolu i tam jedzą (w sumie 16 zł), potem w domu podwieczorek, czyli jakieś owoce itp. ok. 3 zł, kolacja dla wszystkich ok. 12 zł, mąż i ja zabieramy jedzenie do pracy (po kefirze owocowym, naturalnym, jakaś wędlina, serek, jabłko itp), to będzie jakieś 17 zł - to wychodzi ok. 48 zł dzienniebig_grin czyli podobnie. I to by się w sumie zgadzało, bo tygodniowe zakupy wychodzą ok. 350 zł.
      --
      --------------
      Zagłosuj na mój projekt kuchnismile
      promocje.ikea.pl/kuchniajakmarzenie/projekt/4cd950da39c78.html
      • verdana Re: Wasz jadłospis na 1 dzień 18.03.11, 17:52
        Ja - rano melko o,5 z platkami owsianymi albo jęczmiennymi, albo kanapka - 1 kawałek chleba zwykle z serem
        obiad - b róznie - dzis zapikanka z kaszy gryczanej i bialego sera, wczoraj ryba, fasolka, ryż, jutro nic (pracuję, więc cos zjem na miescie), w niedzielę pieczone kartofle, jakaś sturówka i sledź
        kolacja - zwykle kanapka, albo jogurt, albo i to i to.
        W ciągu dnia zwykle jeszcze jakiś owoc i dużo kawy. czasem kefir. Czasem lampka czerwonego wina.
        Mąż je więcej na śniadanie, a na kolację albo kanapki, albo to, co zostało z obiadów.
        Nastolatek na śniadanie podobno cos je, ale watpię. Za to je zwięcej owoców. I czasem słodycze, jak są - ale ostatnio nie ma.
        --
        Mops i kot

        img443.imageshack.us/my.php?image=znudzonyfh5.jpg
    • mazel_tov Re: Wasz jadłospis na 1 dzień 18.03.11, 17:58
      ja - kanapka z twarożkiem 1,5zł
      serek wiejski 1,6zł
      batonik musli 70gr
      kilka sucharków 1zł?!
      kawa w domu 80gr
      kawa w pracy 5zł
      resztka fasolki po bretońsku 1zł


      on- kawa w domu 1,2zł
      3 kanapki domowe w pracy - 3,5zł

      i nie chce więcej jeść.

      16zł 30gr

    • amandaas Re: Wasz jadłospis na 1 dzień 18.03.11, 18:00
      Wyrzuciłabym Danusie z drugiego śniadania, podobnie jogurty- nie trzeba ich jeść codziennie. Wafle też niekoniecznie, poza tym chyba nie zjadacie paczki dziennie?
      Na śniadanie jecie i płatki i kanapki? Bo jeśli chleb tylko do kanapek na drugie śniadani to przecież też nie zużyjesz aż 1,5 bochenka na 5 kanapeksmile
      Nie podałaś ilościowo jak wygląda obiad więc tu ciężko się oddnieść.
      Polecam jeszcze kupować wode w większych butelkach i przelewać do 0.5litrowych.

      Natomiast zabiła mnie ilość masła- pół kostki dziennie?? w dwie osoby nie jestem w stanie zużyć tyle na tydzień, a uwielbiam kanapki...
      • hellusia Re: Wasz jadłospis na 1 dzień 18.03.11, 18:12
        mleko 3,2% można zastąpić 1,5%
        masła dość sporo
        nie wiem czemu jecie 5 jogurtów? Można kupić większe i podzielić
        jest was 5ro więc nie można porównać Was do rodziny mniejszej
        i dlaczego na kolacje dla syna robisz coś w formie obiadu? nie tańsze byłyby kanapki?
        • cruzbos Re: Wasz jadłospis na 1 dzień 18.03.11, 18:54
          hellusia napisała:

          > mleko 3,2% można zastąpić 1,5%
          Czasami tak robię.
          > masła dość sporo
          No niestety tyle wychodzi w tygodniu - kanapki do pracy i szkoły, czasami jeszcze jakaś koleżanka się zasiedzi do póżnej pory. W weekendy mniej, ale wtedy często robię ciasta, więc na jedno wychodzi.
          > nie wiem czemu jecie 5 jogurtów? Można kupić większe i podzielić
          W sumie można, tylko najgorzej jak każdy chce zjeść inny smak.
          > jest was 5ro więc nie można porównać Was do rodziny mniejszej
          > i dlaczego na kolacje dla syna robisz coś w formie obiadu? nie tańsze byłyby ka
          > napki?
          Syn jest niepełnosprawny, nie gryzie, musi mieć wszystko podane w formie papki, dlatego mu gotuje zupy do szkoły.
      • cruzbos Re: Wasz jadłospis na 1 dzień 18.03.11, 18:41
        amandaas napisała:

        > Wyrzuciłabym Danusie z drugiego śniadania, podobnie jogurty- nie trzeba ich jeś
        > ć codziennie. Wafle też niekoniecznie, poza tym chyba nie zjadacie paczki dzien
        > nie?
        Danusie - mąż i córki lubią czekoladę, w szkole i w pracy taka przygryzka się przydaje, często zamiast czekoladowego batona biorą baton musli czy wafelka, kanapki i owoc to dla nich za mało, muszą mieć urozmaicenie.
        Wafle - nie zawsze, ale często jest jakaś przygryzka (paluszki, ciastka) zjadana w ciągu dnia, zwłaszcza jak do córek przyjdą koleżanki. Ile tych wafli jest w paczce? 10, 12? A cztery osoby jedzą.
        > Na śniadanie jecie i płatki i kanapki? Bo jeśli chleb tylko do kanapek na drugi
        > e śniadani to przecież też nie zużyjesz aż 1,5 bochenka na 5 kanapeksmile
        Syn, córki, mąż jedzą płatki, choć też nie zawsze, ja czasami płatki, czasami chleb, muszę mieć urozmaicenie. W ciągu dnia wychodzi ok 1,5 bohenka, zależy co jemy na śniadanie i kolacje. Córki do szkoły - każda minimum 2 kawałki duże, zależy ile czasu są poza domem, kolacja też zwykle 2 kawałki, śniadanie (jeśli nie jedzą płatków) też. Mąż - minimum 5 kawałków, pracuje 10h plus dojazd, często trzeba zostać jeszcze pół godzinki albo dłużej, nie je na mieście, wszystko wozi z domu, kolacja różnia. Do tego ja też 2 kawałki duże (albo 3 mniejsze) na śniadanie i to samo na kolacje.

        > Nie podałaś ilościowo jak wygląda obiad więc tu ciężko się oddnieść.
        Kaszę podałam, surówkę też, mięso - zależy co robimy, 1kg szynki na bitki na 1 dzień (zawsze robię na 2). Mięsa jakie jemy: szynka (bitki, zrazy, mielone, gulasz), łopatka (zrazy, mielone, gulasz), schab (duszony, kotlety), karkówka (duszona, pieczona), piersi z kurczaka (kotlety, dewolaje), udka (pieczone), kurczak (pieczony, na rosół), żeberka, wołowina (zrazy) i cielęcina - rzadko, może raz na miesiąc. Zupy gotuje na resztakach mięsa, na kościach od schabu, na skrzydełkach albo na samych warzywach.


        > Polecam jeszcze kupować wode w większych butelkach i przelewać do 0.5litrowych.
        Robimy tak latem, w weekendu jak jesteśmy w domu to oczywiście pijemy z butli 1,5 lub 2l-owych. Teraz i tak tej wody idzie mniej, ale mężowi i córkom się nie chce przelewać, a ja za nich tego robić nie będę.
        > Natomiast zabiła mnie ilość masła- pół kostki dziennie?? w dwie osoby nie jeste
        > m w stanie zużyć tyle na tydzień, a uwielbiam kanapki...
        No tyle wychodzi w tygodniu, gdy mąż bierze kanapki do pracy a córki do szkoły. W weekendy mniej.
        • amandaas Re: Wasz jadłospis na 1 dzień 18.03.11, 18:52
          Skoro czekoladkę na drugie śniadanie muszą mieć "bo lubią" a wode kupujesz 0.5litrową "bo im się nie chce przelewać" to chyba musisz się pogodzić z wydatkami.

          Mięsa na obiad za dużo- wychodzi 200g na osobę. Mąż niech sobie je te 200g, ale Ty, córki i syn (7latek!!!) powinniście jeść 100, maksymalnie 150g.

          Przegryzki w ciągu dnia w stylu paluszki i ciastka zminimalizować..
          Ogólnie jecie raczej więcej niż mniej, dla większości moich koleżanek np 1 kromka na śniadanie i na kolację jest absolutnie wystarczająca.
        • zosia711 Re: Wasz jadłospis na 1 dzień 18.03.11, 19:12
          cruzbos u nas mniej więcej wyglada podobnie z wydatkami. Od niedawna staram sie pisac, liczyc i tak własnie wychodzi.
          Pół kostki masla przy robieniu kanapek do szkoły i pracy to wcale nie tak dużo...
          u nas jest 2+ 2 (11 i 18 lat)
          mozna powiedzieć,ze to 4 osoby dorosle. Młodsza córka ma apetyt od urodzenia, do tego trenuje codziennie, spala konkretnie i lubi uzupełnic... Starszy syn powinien zostac zatrudniony w Ikei do testowania wytrzymałosci drzwi od lodowki. tyle razy dziennie ja otwiera, że to cud,ze jeszcze działa...
          • cruzbos Re: Wasz jadłospis na 1 dzień 18.03.11, 19:32
            zosia711 napisała:

            > cruzbos u nas mniej więcej wyglada podobnie z wydatkami. Od niedawna staram sie
            > pisac, liczyc i tak własnie wychodzi.
            > Pół kostki masla przy robieniu kanapek do szkoły i pracy to wcale nie tak dużo.
            > ..
            > u nas jest 2+ 2 (11 i 18 lat)
            > mozna powiedzieć,ze to 4 osoby dorosle. Młodsza córka ma apetyt od urodzenia, d
            > o tego trenuje codziennie, spala konkretnie i lubi uzupełnic... Starszy syn pow
            > inien zostac zatrudniony w Ikei do testowania wytrzymałosci drzwi od lodowki. t
            > yle razy dziennie ja otwiera, że to cud,ze jeszcze działa...
            Moje nastolatki mają 14 i 18, plus syn 7 lat. Nie trenują, ale w-f jest 4 x w tygodniu, basen, wychodzą na rower, rolki, pograć w kosza, czy choćby połazić z koleżankami ogólnie zawsze były dość aktywnymi osobami. Młodsza córka często idzie/wraca ze szkoły na piechotę spory kawałek, bo nie chce jej się czekać na autobus. Obie są szczupłe (ale tu też geny odgrywaja rolę), wyniki idealne.
        • cruzbos Re: Wasz jadłospis na 1 dzień 18.03.11, 19:39
          jarkoni napisał:

          > Naprawdę oszczędzając wydajecie prawie 50 zł dziennie na jedzenie?
          > Jestem w szoku..
          > Nie pytam o resztę, auta, OC, paliwo, mieszkanie, opłaty, ubrania itp..
          > O żesz, prawie 50 zł dziennie na jedzenie?????
          >
          No u mnie wychodzi 60 zł na rodzinę 2+3, przykładowy jadłospis podałam, jak masz czas to możesz sobie policzyć.
        • naturella Re: Wasz jadłospis na 1 dzień 19.03.11, 07:04
          Z tymi 50 zł dziennie to do mnie zapewne - ok. 1500 zł na 4 osoby miesięcznie to dużo? To niecałe 400 zł na osobę miesięcznie. I tak, nazywam to oszczędzaniem, bo w moim domu rodzinnym wydawało się i wydaje zapewne ze dwa razy więcej. I pewnie, że mogłabym zapewne uciąć z 8 zł dziennie, żeby oszczędzić ze 300 zł więcej - ale, yyyyyyy... nie chce mi się i nie mam czasu akurat na tym oszczędzać? Wolę inne "miejsca" w budżecie, zbędna chemia, kosmetyki, ciuchy.
          --
          --------------
          Zagłosuj na mój projekt kuchnismile
          promocje.ikea.pl/kuchniajakmarzenie/projekt/4cd950da39c78.html
          • cruzbos Re: Wasz jadłospis na 1 dzień 20.03.11, 15:16
            naturella napisała:

            > Z tymi 50 zł dziennie to do mnie zapewne - ok. 1500 zł na 4 osoby miesięcznie t
            > o dużo? To niecałe 400 zł na osobę miesięcznie. I tak, nazywam to oszczędzaniem
            > , bo w moim domu rodzinnym wydawało się i wydaje zapewne ze dwa razy więcej. I
            > pewnie, że mogłabym zapewne uciąć z 8 zł dziennie, żeby oszczędzić ze 300 zł wi
            > ęcej - ale, yyyyyyy... nie chce mi się i nie mam czasu akurat na tym oszczędzać
            > ? Wolę inne "miejsca" w budżecie, zbędna chemia, kosmetyki, ciuchy.

            No ja też oszczędzam na chemii, kosmetykach, ubraniach, rzadko chodzę do fryzjera (bo moja fryzura tego nie wymaga), do kosmetyczki w ogóle, nie jadamy na mieście. Ale chętnie bym zaoszczędziła trochę na jedzeniu, tylko nie za bardzo jest jak. Spróbuję skorzystać z rad i obraniczyć batony (zamiast tego można zjeść kawałek czekolady), no i muszę przycisnąć rodzinkę, żeby zaczęli przelewać wodę.
        • k7i Re: Wasz jadłospis na 1 dzień 21.03.11, 17:40
          Chryste, wy tyle jecie?
          mój jadłospis w porównaniu z waszym, to jest kosmos

          moje
          śniadanie: kanapki z jajkiem + masło
          obiad: kilka jabłek, które mnie zapchną zupełnie na kilka h lub drożdżówka z kawą z mlekiem, generalnie coś słodkiego na podniesienie cukru
          kolacja: kasza gotowana z "warzywami" (paczka 100g) lub kanapki z serem, pasztetem - różnie bywa

          herbaty nie liczę, bo to woda i "napar"
          --
          k7i
          • martab15 Re: Wasz jadłospis na 1 dzień 21.03.11, 18:02
            k7i napisała:

            > Chryste, wy tyle jecie?
            > mój jadłospis w porównaniu z waszym, to jest kosmos
            > obiad: kilka jabłek, które mnie zapchną zupełnie na kilka h lub drożdżówka z ka
            > wą z mlekiem, generalnie coś słodkiego na podniesienie cukru


            Wiesz ,trudno to nazwać obiadem ...
            • amused.to.death Re: Wasz jadłospis na 1 dzień 25.03.11, 18:25
              > k7i napisała:
              >
              > > Chryste, wy tyle jecie?
              > > mój jadłospis w porównaniu z waszym, to jest kosmos
              > > obiad: kilka jabłek, które mnie zapchną zupełnie na kilka h lub drożdżówk
              > a z ka
              > > wą z mlekiem, generalnie coś słodkiego na podniesienie cukru
              >
              >
              > Wiesz ,trudno to nazwać obiadem ...

              ditto.
              taki obiad to dla mnie KOSMOS.
    • finka9 Re: Wasz jadłospis na 1 dzień 18.03.11, 18:52
      Witam . Jestem mamą dwóch nastolatek i 6 mc brzdąca. Miałam ten sam problem , niby nic specjalnego nie kupuję ,żadnych frykasów a pieniądze jakoś tak uciekają . Wprowadziłam kilka zmian
      Nie kupuję słodyczy, ciastek ( za to nauczyłam się piec tanie i dobre ciasta.)
      Nie kupuję słodkich napojów gazowanych -są niezdrowe ,drogie i częśto po nich jeszcze bardziej chce się p[ić.Za to kupuję zgrzewkami wodę gazowaną w Biedronce ok.60 gr za butelkę .
      Kasza ,ryż ,makarony również kupuję hurtowo w biedronce.
      Mięso od gospodarza . Gotuję wtedy gar bigosu ,fasolki ,gulaszu i mrożę w plastikowych pojemniczkach.
      Coś takiego jak chipsy nie ma prawa bytu w naszym domu ,za to raz w tygodniu piekę dzieciom pizzę -koszt to ok 6 zł duża blacha.
      --
      forum.gazeta.pl/forum/f,101081,Pod_Zielona_Latarnia.html
      • cruzbos Re: Wasz jadłospis na 1 dzień 18.03.11, 19:25
        finka9 napisała:

        > Witam . Jestem mamą dwóch nastolatek i 6 mc brzdąca. Miałam ten sam problem ,
        > niby nic specjalnego nie kupuję ,żadnych frykasów a pieniądze jakoś tak uciekaj
        > ą . Wprowadziłam kilka zmian
        > Nie kupuję słodyczy, ciastek ( za to nauczyłam się piec tanie i dobre ciasta.)
        Fakt u nas zawsze jakieś ciastka, paluszki w szafce są. Ale nie są jedzone codziennie i nie w ilościach hurtowych np jak jest w paczce 12 ciasteczek kruchych to wychodzą 3 na głowę, bo syn nie je. To chyba nie jest dużo? Ogólnie to ciastka, paluszki, krakersy są po to, żeby było czym poczęstować kolażanki albo na weekend jak nie robię ciasta.
        Ciasta piekę tylko w weekendy, ale nie zawsze. Jak upiekę blachę to starcza na sobotę i niedzielę.
        > Nie kupuję słodkich napojów gazowanych -są niezdrowe ,drogie i częśto po nich j
        > eszcze bardziej chce się p[ić.
        Nigdy tego nie kupowałam, zresztą moje dzieci nie przepadają ani za gazowanym piciem ani za słodkim.
        > Za to kupuję zgrzewkami wodę gazowaną w Biedronce ok.60 gr za butelkę .
        Nam ta woda nie smakuje. My kupujemy tą za 1,20 czy coś koło tego. Z tym ze do szkoły i do pracy nie da się nosić butli 1,5l, dlatego kupuje 0,5.
        > Kasza ,ryż ,makarony również kupuję hurtowo w biedronce.
        Kaszę też w Bied, ryż biały też (ale to tylko do rosołu używamy), makaron nitki do rosołu i do spagetti też, ale na obiad zamiast ziemniaków jemy ryż brązowy, a do zup dodaje makaron pełnoziarnisty - tego w Bied nie ma.
        > Mięso od gospodarza . Gotuję wtedy gar bigosu ,fasolki ,gulaszu i mrożę w plas
        > tikowych pojemniczkach.
        Nie mam możliwości kupowania mięsa u gospodarza. Bigos też gotuje, część jemy a część wekuje. Natomiast mięsa obiadowego nie gotuję na wyrost, do zamrożenia, gotuję do bieżącego zjedzenie (na 2, rzadko 3 dni). Mroże natomiast warzywa w sezonie i sosy.
        > Coś takiego jak chipsy nie ma prawa bytu w naszym domu ,za to raz w tygodniu pi
        > ekę dzieciom pizzę -koszt to ok 6 zł duża blacha.
        Chipsów nigdy nie kupowałam, może raz na pół roku. Pizzę od zawsze robię domową. Nie jemy zamawianego jedzenia, chyba byśmy zbankrutowali.
    • mal-foj Re: Wasz jadłospis na 1 dzień 18.03.11, 21:45
      W tygodniu:
      mąż poranna kawa, dzieci po bułce mlecznej na drogę do przedszkola albo płatki na mleku, jak chcą. Jogurty po powrocie z przedszkola i kanapki z wędliną i warzywami na kolację. Mąż je obiad w pracy (ma za darmo), a ja w pracy jem kanapkę za 2,70 smile
      Weekendy:
      omlety na śniadanie - tu idzie 10 jajek. Na obiad zupa plus drugie - mięso plus ziemniaki i surówka, czasem spagetti, pizza własnej roboty. Desery. Kolacja - kanapki.
    • ryza_malpa1 Re: Wasz jadłospis na 1 dzień 18.03.11, 22:44
      Trudno mi tak policzyć co do grosza...
      Śniadanie:
      ja: 2 jajka , dwie kromki chleba, trzy pomidorki
      dziecko: platki ryżowe na mleku
      mąż: dwie kanapki

      w dzień: ja w pracy : jablko i kanapka i knoppers
      mąż : dwie kanapki i pączek
      dziecko: w przedszkolu

      obiad: zapa krem z pora z grzankami ( zupe krem trudno wyliczyć bo zazwyczaj gotuję gar bulionu wołowo - warzywnego i zamrazam a ptem wyciagam po trzy kubeczki) bulion+2 pory + serek topiony +2 szklanki mleka + grzanki z bulki
      deser: po łyżce lodów

      kolacja: nalesniki ( około 7 sztuk)
      p kolacji z okazji piatku: po dwa piwa ( bez dziecka)

      --
      "Nawet gdy sami Polacy twierdzili, że ich kraj jest do dupy, to tylko kiwałem głową - oj, nie widzieliście wy prawdziwej dupy." Jurij Andruchowycz
      • zuzanna56 Re: Wasz jadłospis na 1 dzień 19.03.11, 14:14
        U mnie podobnie jak u autorki wątku. Jemy codziennie po 1 lub 2 jogurty. Porcje mięsne nie są duże bo aż tak za mięsem nie przepadamy. Wody jednak nie kupuję w małych opakowaniach, raczej przelewam dzieciom sok czy wodę z większego opakowania do mniejszego. Masła też idzie dużo, każdy zabiera rano po 2 kanapki z szynką, serem, ogórkiem itp. Ja robię sobie do pracy sałatki.
        • czekolada72 Re: Wasz jadłospis na 1 dzień 19.03.11, 18:01
          Ja sie tak zastanawiam co to za jakis szał na "wzbranianie" jogurtów panuje?
          Ja jestem zadowolona, jak moja Mala zje na sniadanie platki kukurydziane z duzym pojemnikiem jogurtu, i na podwieczorek doje sobie mały albo zmiksuje owoce z ok szklanka naturalnego.
          Sama biore do pracy duzy albo maly i cos
          Generalnie od urodzenia Mala zajadała sie mlekiem i serem, generalnie - nabiałem w kazdej postaci.
          I zle jej nie wyszło.

          Mam wrtazenie, ze tu jakas histeria anty-jogurtowa panuje.
          Ale moze sie myle?

          --
          Dopóki walczysz, jesteś zwycięzcą. — św. Augustyn
          60
          "Kto nie naraża się na szwank - ten głównej stawki nie wygrywa"
          • pulcino3 Re: Wasz jadłospis na 1 dzień 19.03.11, 18:12
            Ja ci powiem, że świadoma jestem, że jogurty, serki homo, danonki zawierają cukier i może tylko cukier, ale jakoś nie umie zmienić naszych przyzwyczajeń, na reżim stritke bezcukrowo-eko-superextra zdrowotny.
            Jestem chyba wyrodną matką z tego powodu mam wyrzuty, ale jakoś muszę z tym żyć.
            --
            It's Ok, I got lost on the way
            but I'm a supergirl, and supergirls don't cry.
            It's alright, I got home late tast night,
            but I'm a supergirl, and supergirls just fly.
            • agpagp Re: Wasz jadłospis na 1 dzień 19.03.11, 18:50
              a spróbuj wymieszać jogurt naturalny z łyżką dżemu ( ja mam swój ) - moja córka bardzo takie lubi i chyba zapomniała już jak smakują słodkie serki smile
              --
              Jestem na dwóch dietach - na jednej byłam cały czas głodna.
                • czekolada72 Re: Wasz jadłospis na 1 dzień 20.03.11, 11:01
                  U nas i kefir i maslanka i jogurt naturalny chodza
                  Mala miesza z konfitura lub dzemem (mamy tylko wlasne) albo owocami surowymi
                  Generalnie kupuje w proporcji pol na pl jogurt nat/maslanka/kefir/homo nat. z jogurtami owocowymi czy serkami smakowymi (najczesciej jest to jogobella wszelkiego typu lub danio lub homo z Lidla). Byl tez jakis czas szal na owocowe maslanki.
                  --
                  Dopóki walczysz, jesteś zwycięzcą. — św. Augustyn
                  60
                  "Kto nie naraża się na szwank - ten głównej stawki nie wygrywa"
              • cruzbos Re: Wasz jadłospis na 1 dzień 20.03.11, 14:51
                agpagp napisała:

                > a spróbuj wymieszać jogurt naturalny z łyżką dżemu ( ja mam swój ) - moja córka
                > bardzo takie lubi i chyba zapomniała już jak smakują słodkie serki smile

                Ja własnych dżemów nie mam, ale mam mus truskawkowy (w sezonie kupuję truskawki z plantacji, blenderuje i zamrażam), który dodaje do jogurtu naturalnego i to jemy zamiast kupnego owocowego, z tym że jak napisałam niżej koszt i tak jest taki sam.
      • joko5 Re: 19.03.11, 19:37
        Ze względu na mocne postanowienie nie korzystania z debetu i karty kredytowej, zaczęliśmy oszczędzać. Staram się zmieścić w kwocie 1500zł (2+2) kosmetyki, chemia, jedzenie nasze i kocie potrzeby, w tym też jest kieszonkowe córki (100zł) i pieniądze męża, po to aby jak najmniej korzystać z karty(300zł).
        - dziennie zjadamy 0,5 bochenka chleba, często coś zostaje na następny dzień
        - chleb tostowy starcza na tydzień
        - 2 duże jogurty Jogobella codziennie
        - 2 jogurty fantasia lub inne małe jogurty codziennie
        - owoce
        - masło starcza nam na ok. tydzień
        - mały serek śmietankowy w kubeczku starcza na 3-4 dni
        - 0,5 kg sera na tydzień
        - 0,5kg wędliny na tydzień
        - 100g sera topionego starcza na 3-4 dni
        - codziennie zjadamy 2-4 jajka
        - codziennie jemy warzywa
        + obiad gotowany w domu: albo pierwsze danie albo drugie
        - soków praktycznie nie pijemy


        --
        moja galeria
    • eny79 Re: Wasz jadłospis na 1 dzień 19.03.11, 20:09
      cruzbos, jecie normalnie. Pewnie można by ten jadłospis "uzdrowić" wyrzuceniem jogurtu i batoników, ale pytanie czy trzeba.
      Natomiast jadłospis który podała mazel_tov jest przykładem tego jak jałowo potrafią sie odżywiac ludzie.
    • nighthrill Re: Wasz jadłospis na 1 dzień 19.03.11, 21:05
      2 dorosłe osoby.

      Śniadanie: "owsianka" z płatków jęczmiennych na mleku sojowym z Biedronki, w niej banan i po łyżce konfitur domowej roboty ( mleko kosztuje 4 zł/litr,a le zużywam na tę owsiankę może 150ml, płatki jęczmienne 1,70zł za wielką paczkę, banan 1 zł, konfitury darmowe)
      lub : grzanki z avocado i pastą paprykową ( avocado 1,70zł, pasta 3,69 za słoiczek, a zużywam może łyżeczkę, jest bardzo ostra). Jemy dużo zielonych i czarnych oliwek, kupujemy wielkie słoje w Biedronce i Lidlu ( słoik starcza może na tydzień).

      Obiad : zawsze jest zupa, np. wczoraj poszła 1 marchewka, zielona część pora, pół slóika groszku, 1 pomidor, 1 cebula, 3 pieczarki, trochę ziół, w sumie pewnie ze 3zł za duży garnek.
      Do tego facet zjadł bułkę z majonezem z łubinu ( bułka 0,30zł, majonez pewnie też z tyle)

      Drugie : penne z pesto z orzechów wloskich ( orzechy od ciotki, 5 ząbków czosnku, fasolka szparagowa zamrożona latem, makaron penne - duża paczka z Biedronki za 2,19zł, olej, czarne oliwki).

      Deser : kawa z pianą z mleka sojowego i brązowym cukrem. Kawę pijemy dośc dobrą, ok. 15-20 zł za 250g. Cukierki rabarbarowo-waniliowe - po 2 sztuki ( pudełko 100 g 7 zł).

      Kolacji zazwyczaj nie jemy, czasem ja kanapki z hummusem. Wcześnie chodzimy spać. Pijemy wodę, hoop colę i sok pomarańczowy z lidla oraz różne herbaty, ale też nie najtańsze ( nie oszczędzam na herbacie i kawie).

      Czasem składniki obiadu są droższe, np. dwie kostki tofu, bakłażany czy bób, ale generalnie warzywa są tańsze od mięsa.


      --
      Bez pośredników na pierwszej linii życia
      • anatefka Re: Wasz jadłospis na 1 dzień 19.03.11, 21:31


        To, co opisała mazel_tov jako "jadłospis" to mam nadzieję taki jednodniowy "wypadek przy pracy"? Bo tego odżywaniem się nazwać nie można, jeśli taki schemat ma się powtarzać codziennie. Odżywczość tych posiłków jest żadna, że nie wspomnę o urozmaiceniu i podstawowych, nawet nie naukowych, ale logicznych, zasadach żywienia.
        Ja wiem, że można sobie wyrobić nawyk jedzenia byle czego w ilościach symbolicznych - nie należy jednak upubliczniać tego, bo to ani powód do naśladowania ani do chluby,

        Co go autorki wątku. Uważam, że jecie bardzo normalnie. Nie wzorcowo, ale właśnie statystycznie - ze wszystkimi "grzeszkami" w postaci batoników. Ale niewiele jest rodzin, które chcą czy potrzebują eliminować z domowego budżetu takie pozycje. I dopóki jedzenie jest w miarę zbilansowane i nie zaśmiecone fast foodami to ja nie mam zamiaru krytykować nikogo, kto sobie i bliskim pozwala umilać życie kupnym słodkim.


        W ogóle zauważyłam jakąś przedziwną tendencję porównywania kto ile je i jaka jest ta właściwa ilość. A to jest przecież takie nieporównywalne!
        Ja mając dwóch nastolatków nie mogę ich karmić miseczką płatków na śniadanie i zupką-kremem na główny posiłek dnia. Zresztą dla mnie to też byłoby drastyczne ....
        Odkąd jadam 5 posiłków dziennie, i to bardzo zróżnicowanych i wcale niemałych, w tym naprawdę porządne śniadanie, to moje wyniki zadziwiają mojego lekarza a moja waga spadła o ponad 20 kilo w ciągu roku. I dlatego uważam, że porównywanie kto ILE je jest bez sensu. Każdy je inaczej, Ważne, żeby jeść wartościowo czyli ODŻYWIAĆ w pełnym tego słowa znaczeniu.


        • mazel_tov Re: Wasz jadłospis na 1 dzień 20.03.11, 10:07

          Ja wiem, że można sobie wyrobić nawyk jedzenia byle czego w ilościach symbolicz
          > nych - nie należy jednak upubliczniać tego, bo to ani powód do naśladowania ani
          > do chluby,

          co masz na myślisz pisząc byle co? kanapkę z twarożkiem? biały serek? fasolkę? czy może batonik musli? Brałaś kiedyś pod uwagę, że nie każdy potrzebuje jedzenia w ilościach hurtowych?

          Poza tym, nie wiedziałam, że jesteś strażniczką moralności w internecie. To zdanie, "że nie należy upubliczniać" rozbawiło mnie do łez. Masz jakiś dyplom odnośnie żywienia, czy wszystko opierasz na wiedzy z "Poradnika domowego?"
          • anatefka Re: Wasz jadłospis na 1 dzień 21.03.11, 11:05
            mazel_tov napisał:

            >
            > Ja wiem, że można sobie wyrobić nawyk jedzenia byle czego w ilościach symbolicz
            > > nych - nie należy jednak upubliczniać tego, bo to ani powód do naśladowan
            > ia ani
            > > do chluby,
            >
            > co masz na myślisz pisząc byle co? kanapkę z twarożkiem? biały serek? fasolkę?
            > czy może batonik musli? Brałaś kiedyś pod uwagę, że nie każdy potrzebuje jedzen
            > ia w ilościach hurtowych?


            Tak, to właśnie mam na myśli.
            Jeśli to wg Ciebie jest jadłospis – a podpięłaś to pod wątek o takim tytule – to właśnie jest byle co. Bo ciężko to nazwać dziennym jadłospisem, co najwyżej przekąsko-spisem, i to takim do południa. Dlatego napisałam, że mam nadzieję, że to tylko „wypadek przy pracy”, a nie codzienna praktyka.
            I nie o jedzenie w ilościach hurtowych tu idzie, tylko o wartościowość. Fasolka – z całym szacunkiem dla fasolki – to lichy reprezentant źródła witamin, zwłaszcza w wersji bretońskiej.
            Także nie ma co się zaperzać – po prostu to, co wstawiłaś jako swój dzienny jadłospis nie zasługuje na taką nazwę i tyle. Mnie czasem, z braku czasu zwykle, zdarza się tak właśnie zjeść ( choć nie cierpię tego organicznie), ale nie nazywam tego dziennym jadłospisem i nie próbuję udawać, że wydając 16 złotych na takie jedzenie można mówić o racjonalnym odżywaniu.


            > Poza tym, nie wiedziałam, że jesteś strażniczką moralności w internecie. To zda
            > nie, "że nie należy upubliczniać" rozbawiło mnie do łez. Masz jakiś dyplom odno
            > śnie żywienia, czy wszystko opierasz na wiedzy z "Poradnika domowego?"


            Nie jestem strażniczką moralności, ale zdrowy rozsądek i logiczne myślenie są mi nieobce więc pozwalam sobie z nich korzystać. A co do zasad żywienia – wystarczyło skończyć podstawówkę, i to z niekoniecznie celującym wynikiem, żeby poznać podstawowe zasady żywienia. Nie wiem, czy publikują podobne w Poradniku Domowym – widać masz lepszą wiedzę na ten temat, ja nie czytuję.
            I niezmiernie mi miło, że mogłam się przyczynić do poprawy dobrego nastroju – mam nadzieję, że płacząc nie rozmazałaś sobie makijażu wink

            Ana

            • zonaniezona1 Re: Wasz jadłospis na 1 dzień 21.03.11, 18:39
              Przypominam uprzejmie:
              Pytanie było o jadłospis, a nie o nasze oceny wartości odżywczych jedzenia innych forumowiczów.
              i jeszcze:
              Forum służy do wymieniania się radami jak można zaoszczędzić pieniądze , a nie złośliwościom .Proszę nie obrażać się nawzajem . Jeśli ktoś nie ma nic do powiedzenia na temat OSZCZĘDZANIA polecam inne służące ku takiej dyskusji fora .

              Jest dużo forów , które akceptują i uwilbiają złośliwości - nawet często tworzą koalicje "złośliwych". To forum , akurat nie ma służyć tego rodzaju celom.
              I nie będę złośliwa... bo akurat na Twoim poście można byłoby się "wyżyć"... Nie lubię i nie chcę .
              Natomiast nikt się nie pytał o ocenę jadłospisu i wartości odżywczych innych forumowiczów. CZy to byle co , czy nie - nie Tobie oceniać!
              • anatefka Re: Wasz jadłospis na 1 dzień 22.03.11, 11:01
                I nie będę złośliwa... bo akurat na Twoim poście można byłoby się "wyżyć"... Ni
                > e lubię i nie chcę .

                A bądź i wyżyj się.
                Zapraszam smile Mnie to nie robi jakoś specjalnie wink

                Jeśli ktoś nie ma nic do powie
                > dzenia na temat OSZCZĘDZANIA polecam inne służące ku takiej dyskusji fora .

                Ależ mój post jest o oszczędzaniu - zdrowia na ten przykład.

                > Proszę nie obrażać się nawzajem

                No na razie to ja mogłam poczuć się obrażona, że sugerujesz, że kogoś obraziłam. Ale po zastanowieniu - nie poczuję się wink

                > Natomiast nikt się nie pytał o ocenę jadłospisu i wartości odżywczych innych fo
                > rumowiczów. CZy to byle co , czy nie - nie Tobie oceniać!

                No wiesz, tak to już jest w tym paskudnym świecie, że nawet jak nie pytać, to usłyszy się odpowiedź, ocenę, krytykę. I chyba nie jestem pierwsza ani ostatnia na tym forum, która uprawia proceder oceniania ... wink Co post to tu widać moralizatorów więc nie rób sobie nadziei, że to się zmieni. Albo, że ja zacznę big_grin

                Poza tym co innego oceniać coś nieuczucie, niesolidnie, skrajnie subiektywnie - a ja przecież oceniając jadłospis mazel napisałam jedynie to co powszechnie wiadome - tak nie wygląda zdrowa, zrównoważona dieta. Więc jakby co - reklamacje proszę składać nie do mnie wink

      • cruzbos Re: Wasz jadłospis na 1 dzień 20.03.11, 14:42
        nighthrill
        I nie jecie nic już nic oprócz tego? Tylko śniadanie, zupa, drugie danie i deser? To Wam wystarcza na cały dzień? Gdybym ja spisała tylko główne posiłki to pewnie też wyszłaby mi mniejsza kwota na dzień, ale doliczając owoce, jogurty, batony, wodę, kawę, herbatę uzbiera się więcej.
        • nighthrill Re: Wasz jadłospis na 1 dzień 20.03.11, 15:25
          To akurat przykładowy dzień, czasem jemy na kolację kanapki lub drugą porcję obiadu, jeśli został. Często piekę ciasto lub muffinki wegańskie.
          Mój facet zjada po 2-3 talerze zupy naraz i czasem podwójną porcję drugiego dania, tzn. dobiera sobie, ja jem mniej. Do filmu wieczorem przegryzamy czasem solone orzeszki, suszone banany.

          Nie jemy nabiału, więc jogurty, słodkie deserki odpadają. Owoce owszem, zawsze są u nas jabłka, banany, pomarańcze, grapefruity, mango. Napoje też kupujemy. Nie wiem, ile idzie dziennie na jedzenie, ale myślę, że 20-30 zł, czasem mniej.


          --
          Bez pośredników na pierwszej linii życia
          • cruzbos Re: Wasz jadłospis na 1 dzień 20.03.11, 15:37
            Właśnie o to mi chodziło, żeby wymienić wszystko, co się w ciągu dnia je i pije. Chciałam porównać, jak to jest u innych, czy moja rodzinka rzeczywiście tak dużo je, że wydajemy tyle kasy. Jak ja sobie wszystko wypisałam tak szczegółowo to nie ma rady, 60 zł wychodzi jak nic.
    • zonaniezona1 Re: Wasz jadłospis na 1 dzień 19.03.11, 21:26
      Dzisiejszy:

      1. Śniadanie : mleko, płatki owsiane , Młode 2 kanapki z łososiem (0.90 _ , 5 zł )
      2. Obiad - zupa pieczarkowa ( 2,5 zł ), koltlet z ziemniakami i surówką ( 6 zł)
      3. Kolacja - Młody 2 kanapki (2 zł) ja zupa , mąż - nie wiemsmile.....(np.3 zł)
      Kieliszek wina smile (wina nie liczę bo darowane smile...

      Dzisiejszy dzień to ok 20 zł- bo a to cytryna, banan , jabłko, chipsy z marchewki ...


      • ablims Re: Wasz jadłospis na 1 dzień 20.03.11, 08:43
        Przykłady Obiadów:
        Zupa pomidorowa - do zupy użyto zestawu warzywnego z magazynku i udko z kurczaka - tez magazynek. Zakupiony został tylko koncentrat pomidorowy.

        2 danie. Ziemniaki(kupione), kotlety schabowe(magazynek), kapusta kiszona(magazynek)

        picie - sok malinowy ( magazynek)

        koszt obiadu 3 zł smile

        Dzieci często jedzą 2 dania. Np. pierwsza część obiadu o 13.00 a druga ok. 15.00

        Następny dzień:
        Zupa grzybowa ( wszysko z magazynku

        2 danie - pierogi z kapustą i grzybami ze skwarkami i sokiem z czarnej porzeczki - wszysko z magazynku

        Na niedziele:
        1 danie - rosół (magazynek)
        2 danie - ziemniaki, kotlet mielony, sałatka warzywna smile (ziemniaki kupione reszta z magazynku)
        picie - sok z jagód (magazynek)

        Śniadania to kanapki z herbatą.
        Przekąska: przeważnie jogurt z musli, serki, itp.
        Obiad - jak wyżej.
        Podwieczorek: owoce i dodatki typu śliwki suszone, orzechy, itp.
        Kolacja - kanapki

        picie: woda przegotowana, soki, herbata i ja kawka tongue_out
        --
        Uwielbiam Linuxa. Mój faworyt: Debian Lenny 5.0 Stable smile
          • ablims Re: Wasz jadłospis na 1 dzień 20.03.11, 15:45
            Magazynek to ... zapasy robione raz na rok jeśli chodzi o warzywa i owoce,
            a 2 razy na rok jeśli chodzi o mięso.
            Większość warzyw jest z działki, reszte kupuje od znajomego gospodarza.
            Dotyczy to także owoców. Truskawki, maliny, jagody, śliwki, itp. zbieram sam za darmo.

            Kwota miesięczna na jedzenie ma wliczone utrzymanie magazynkutongue_out

            --
            Uwielbiam Linuxa. Mój faworyt: Debian Lenny 5.0 Stable smile
        • msound Re: Wasz jadłospis na 1 dzień 25.03.11, 00:35
          Oj,uwielbiam Twoje posty,zatem sie dopiszę,pozwolisz ?
          1.Ja do wywaru na zupę dla czteroosobowej rodziny daję ciut więcej mięsz niż 1(słownie -jedno) udo,poza tym do pomidorowej dodaję śmietanę i coś (Ty nie dajesz nic ? ) -makaron,ryż,ew. zacierki smile
          2. kapustę kiszoną jako surówkę rozumiem ? W takim razie u Ciebie to nie jest surówka z dodatkiem jabłka,marchwi,cebili,oliwy, choćby ? Czy taka kapucha po prostu ? (przepraszam że pytam,ale dla mnie kapusta kiszona to tylko półprodukt)
          3. "zupa grzybowa z magazynku" czyli też sam wywar ? Bez śmietany(jogurtu),bez makaronu np . ?
          4. Pierogi z magazynku,czyli są w nim też mąka ,jajaka,przyprawy ( kuźwa,uwielbiam Twój magazynek ) smile
          4. kotlety mielone z magazynku czyli...jajka j/w,bułka tarta też w magazynku ? Matko...
          5. tzw. sałatka do obiadu (rozumiem,że surówka) to tylko włoszczyznowa jest,że wszystko z magazynku ? Zero sałaty,rzodkiewki,pekinki,kukurydzy,groszku,kiełków,majonezu,oliwy itd...
          Podziwiam,i nie umiała bym chyba,moje dziecko uwielbia kiełbasę,sos tuńczykowy do makaronu,żółty ser itd,itp,szkoda,że nie nauczyłam jej od małego jeść ino marchwi i kapusty kiszonej z magazynku smile (to nie ironia jakby co)



          • martab15 Re: Wasz jadłospis na 1 dzień 25.03.11, 06:19
            zamknij Dzięki Tobie Forum może być lepsze - zgłoś wpisy łamiące regulamin założycielowi forum.

            Jeszcze zdążysz pomóc.
            Oszczędzamy

            Autor:martab15@gazeta.pl korzysta z IP: (83.22.155.251) Temat: Treśćtongue_outogrubienieKursywaPodkreslenieObrazekLink.Wysłany przez Ciebie post może pojawić się z opóźnieniem do kilku minut.


            Odpowiadasz na:
            msound napisała:

            > Oj,uwielbiam Twoje posty,zatem sie dopiszę,pozwolisz ?
            > 1.Ja do wywaru na zupę dla czteroosobowej rodziny daję ciut więcej mięsz niż 1(
            > słownie -jedno) udo,poza tym do pomidorowej dodaję śmietanę i coś (Ty nie dajes
            > z nic ? ) -makaron,ryż,ew. zacierki smile
            > 2. kapustę kiszoną jako surówkę rozumiem ? W takim razie u Ciebie to nie jest s
            > urówka z dodatkiem jabłka,marchwi,cebili,oliwy, choćby ? Czy taka kapucha po pr
            > ostu ? (przepraszam że pytam,ale dla mnie kapusta kiszona to tylko półprodukt)
            > 3. "zupa grzybowa z magazynku" czyli też sam wywar ? Bez śmietany(jogurtu),bez
            > makaronu np . ?
            > 4. Pierogi z magazynku,czyli są w nim też mąka ,jajaka,przyprawy ( kuźwa,uwielb
            > iam Twój magazynek ) smile
            > 4. kotlety mielone z magazynku czyli...jajka j/w,bułka tarta też w magazynku ?
            > Matko...
            > 5. tzw. sałatka do obiadu (rozumiem,że surówka) to tylko włoszczyznowa jest,że
            > wszystko z magazynku ? Zero sałaty,rzodkiewki,pekinki,kukurydzy,groszku,kiełkó
            > w,majonezu,oliwy itd.?

            Właśnie to mnie też najbardziej szokuje !
            • martab15 Re: Wasz jadłospis na 1 dzień 25.03.11, 06:35
              > zamknij Dzięki Tobie Forum może być lepsze - zgłoś wpisy łamiące regulamin zało
              > życielowi forum.

              > Jeszcze zdążysz pomóc.
              > Oszczędzamy
              >
              > Autor:martab15@gazeta.pl korzysta z IP: (83.22.155.251) Temat: Treśćtongue_outogrubien
              > ieKursywaPodkreslenieObrazekLink.Wysłany przez Ciebie post może pojawić się z o
              > późnieniem do kilku minut.

              Co to za durny tekst ?????
        • pulcino3 Re: Zupa pieczarkowa za 2,50 zł ? 20.03.11, 09:54
          Tam nie było pieczarkowa, grzybowa. Grzyby jak ktoś sam zbiera to ma za darmo, ja w grudniu za paczkę prawdziwków suszonych 40 zł płaciłam znajomej, jej rodzice są grzybiarzami, sami zbierają i suszą.
          Ja do zupy pomidorowej daję ryż, lub makaron. Do grzybowej makaron. Do obu dodaję śmietanę zazwyczaj o zgrozo 30% smile. Tego u albim'a nie ma.
          --
          It's Ok, I got lost on the way
          but I'm a supergirl, and supergirls don't cry.
          It's alright, I got home late tast night,
          but I'm a supergirl, and supergirls just fly.
          • pulcino3 Re: Zupa pieczarkowa za 2,50 zł ? 20.03.11, 10:00
            Mi się wydaje, że u albima nie głodują, ale wyczuwam taka ostrą dyscyplinę finansową, co się trochę przekłada na jedzenie. Czyli gotuje z takich produktów jakie ma, lub jak najtańszym kosztem. Jak dla mnie -trochę dobrze, a trochę źle ( to pilnowanie się smile). Zazdroszczę, że ktoś tak potrafi trzymać się "planu". U mnie często słabości zwyciężają smile
            --
            I'm a supergirl
            I'm sewing seeds, burning trees
            • ablims Re: Zupa pieczarkowa za 2,50 zł ? 20.03.11, 10:37
              Tutaj w jednej kwestii masz racje. Dyscyplina finansowa a i żywieniowa jest u mnie bardzo duża. Zwracam dużą uwage co i ile jest jedzone przez nas. Czy najtańszym kosztem? No niestety nie. Uważam że jak mam coś kupić to dobrego.
              Ja dużo przygotowuje latem. Jakby się uprzec to z tego co mam w magazynku można sie wyżywić przez dobre kilka miesięcy nie chodząc do sklepu.
              Dużo mam mrożonych warzyw, owoców, przetworów, dań gotowych i mięsa.
              Moja praca przez 4 miesiące (czerwiec- wrzesień) w przygotowaniu magazynku daje bardzo duże możliwości.

              Plan żywieniowy jest bardzo szczegółowy, ale i my często dajemy się słabościom. np. wczoraj byliśmy na lodach. tongue_out
              Planowanie posiłków czy obiadów uważam za dobre. Można sobie zobaczyć czy dzieci dostają odpowiednią ilość warzyw i owoców.

              --
              Uwielbiam Linuxa. Mój faworyt: Debian Lenny 5.0 Stable smile
              • cruzbos Re: Zupa pieczarkowa za 2,50 zł ? 20.03.11, 15:06
                ablims napisał:

                > Dużo mam mrożonych warzyw, owoców, przetworów, dań gotowych i mięsa.
                > Moja praca przez 4 miesiące (czerwiec- wrzesień) w przygotowaniu magazynku daje
                > bardzo duże możliwości.
                >
                Ale produkty do tych przetworów dostajesz za darmo, mięso też?
                No bo ja też robię własne ogórki kiszone, korniszone, małosolne, mus z truskawek, mus z renet do ciast, sok malinowy i jagodowy, mrożę w sezonie kalafior, brokuły, buraki, brukiew, fasolkę szparagową, włoszczyznę. Ale żeby to zrobić muszę najpierw kupić produkty. Co prawda warzywa, renety i maliny kupuje na giełdzie, truskawki prosto z plantacji, a jagody od dalekich krewnych, więc koszt jest niższy niż w sklepie, ale jednak nie jest to za darmo. To co w tym miesiącu zaoszczędzę na ogórkach kiszonych np, to w innym muszę dołożyć, żeby kupić ogórki, koper itd.
                • ablims Re: Zupa pieczarkowa za 2,50 zł ? 20.03.11, 15:48
                  Warzywa i niektóre owoce z działki.
                  Reszta od znajomego gospodarza lub z plantacji(truskawki) za darmo.
                  Jagody z lasu, grzyby też, itp.
                  Mięso kupuje 2 razy w roku.

                  Miesięczna kwota na jedzenie ma wliczone utrzymanie magazynku smile
                  --
                  Uwielbiam Linuxa. Mój faworyt: Debian Lenny 5.0 Stable smile
                • paluszki38 Re: Zupa pieczarkowa za 2,50 zł ? 25.03.11, 13:59
                  "To co w tym miesiącu zaoszczędzę na ogórkach kiszonych np, to w innym muszę dołożyć, żeby kupić ogórki, koper itd. "

                  Wypowiem się z własnego doświadczenia. Przetwory robię w sezonie kiedy jest dużo owoców i warzyw, kupując na hurcie od rolnika, cena jest niższa jak w sklepie.
                  Na przykładzie papryki:
                  W sezonie papryka była w warzywniaku za 6zł/kg, na hurcie dostałam za 3zł/kg. Poza sezonem papryka kosztuje nawet do kilkunastu złotych... Dodam tylko, że to nie była ta sama klasa papryki, bo tą, którą ja kupowałam na hurcie była mała i średnio reprezentatywna, dlatego była dużo tańsza.

                  Co do ceny przetworów, że w okresie gdy się je robi więcej się wydaje pieniędzy na zakup produktów.
                  To prawda, więcej się kupuje, ale też warzywa i owoce są dużo tańsze, więc samo jedzenie w sezonie warzywno-owocowym jest tańsze. Oszczędzam na tym, że nie jem schabowego z kapustą i grzybami w środku lata, a np kluski z sosem warzywnym, które są tańsze... W mojej kuchni zima jest najdroższą porą roku, jemy więcej mięsa, więc wspomagamy się przetworami, które robimy gdy jest taniej... Wszystko się wyrównuje i w ogólnym rozrachunku wychodzi taniej...

                  Kiedyś ktoś tutaj pisał, że w sezonie rowerami wyskakują na weekend do sadu i zrywają ze znajomymi owoce i mają płacone w towarze, wieczorem można zrobić grilla... Myślę, że to jest niezła rada, jak miło spędzić czas a przy tym produktywnie. Nie trzeba do oszczędzania podchodzić jak do wyrzeczeńsmile
          • ablims Re: Zupa pieczarkowa za 2,50 zł ? 20.03.11, 10:24
            incredibilmente napisała:

            > Pewnie to "zupa" z torebki...


            Załamałem się tongue_out
            Nigdy jeszcze nie jadłem zupy z torebki, nawet nie wiem jak to coś smakuje.

            Warzywa mam z lata - przygotowane i zamrożone. Mięso także zakupione latem i zamrożone. Przyprawy wyszuszone i także przygotowane latem.
            W zupie pomidorowej dokupiłem tylko koncentrat pomidorowy no i troche jogurtu do zabielenia.
            --
            Uwielbiam Linuxa. Mój faworyt: Debian Lenny 5.0 Stable smile
            • paluszki38 Re: Zupa pieczarkowa za 2,50 zł ? 25.03.11, 14:01
              > Warzywa mam z lata - przygotowane i zamrożone. Mięso także zakupione latem i za
              > mrożone. Przyprawy wyszuszone i także przygotowane latem.
              > W zupie pomidorowej dokupiłem tylko koncentrat pomidorowy no i troche jogurtu d
              > o zabielenia.

              Ablims przy całej twojej zaradności i rozplanowaniu widzę lukę... Przecier pomidorowy robi się łatwo i zupa na takim przecierze o niebo lepsza niż na koncentracie, spróbuj..
          • martab15 zonaniezona1 to nie jest pieczarkowa 20.03.11, 12:39
            zonaniezona1 napisała:

            > To chyba do mnie. Pieczarek jest tam ze 20 dag, do tego jest marchewka, ziemnia
            > ki, pietruszka, kawałek selera i pora oraz kasza jęczmienna. Taką robię pieczar
            > kową. Na 3 osoby na obiad wystarczyło, dodatkowo ja miałam kolację

            W takim razie to nie jest zupa pieczarkowa tylko zapychacz,zupa pieczarkowa z kaszą?
            A druga sprawa ,w jaki sposób koszt tej zupy to 2,50 ?
            • zonaniezona1 Re: zonaniezona1 to nie jest pieczarkowa 20.03.11, 13:50
              Kobieto ! Jaki zapychaczsmile? . Dwie łyżki kaszy na 1, 5 litra wody smile.

              Po prostu tak lubię i już smile))...
              choćby z powodu dostarczania organizmowi wielu ważnych składników...

              Zaraz sie dowiem , że wszystko jest zapychaczem ... smile . Zapychacz to słowo pejoratywne, a moim zdaniem jest to dobra, pożywna i zdrowa zupa.

              Dla mnie jest to pieczarkowasmile- bo w składzie ma pieczarki.


              www.mojadrogadozdrowia.com/component/content/65.html?task=view
            • vikatl Re: zonaniezona1 to nie jest pieczarkowa 20.03.11, 15:01
              Ale po co ta cala licytacja,ktora zupa lepsza,smaczniejsza?
              Kazdy gotuje taka,jaka lubi.Chociazby pieczarkowa z kasza.
              Pomidorowka tez moze znacznie sie roznic.Jedni gotuja na skrzydelkach i koncentracie.Ja np.na piersi kurczaka i ucieram swieze pomidory,ale czy to znaczy,ze tylko swoja moge nazwac''pomidorowka''?Litosci!
      • mysz0lec Re: Wasz jadłospis na 1 dzień 21.03.11, 10:37
        Nasz przykładowy jadłospis jest taki:
        Ja:
        Śniadania w domu nie jem, bo nie lubię jeść tak wcześnie, do pracy biorę dwie kanapki, zazwyczaj jedna z szybką i ogórkiem konserwowym lub grzybkiem marynowanym, druga z żółtym serem, batonik musli, herbata, woda mineralna, czasem bułka słodka lub jogurt.
        Obiad jem ok. 17:30. Jest to zupa i drugie. Z zup najbardziej lubię pomidorową, grzybową, brokułową, żurek, dlatego te są najczęściej. Na drugie często jest mięso: pierś kurza na parze, sznycle z piersi indyczej, pieczona z cebulką polędwiczka wieprzowa, gulasz wołowy. Do tego ziemniaki, ryż, kasz lub makaron, zależy co nam pasuje. Do tego warzywa na parze, lub surówka. Raz w tygodniu jemy rybę. Lubimy też spagetti, więc czasem jest spagetti z sosem, mięsem mielonym i pomidorami, czasem są naleśniki z serem i pieczarkami lub serem i szpinakiem, mąz lubi pierogi ruskie, więc też zcasem zrobię, ale rzadko, bo ja nie lubię.
        Po obiedzie jakiś owoc + jogurt. Kolację jem rzadko, raczej w weekendy.

        Mąż:
        Śniadanie w domu miseczka płatków owsianych z mlekiem. Do pracy cztery kanapki, z szynką, serem, ogórkiem kiszonym, konserwowym, serkiem topionym, ogórkiem świeżym, papryką... Kombinacja dowolna. Obiad je tak, jak ja. Po obiedzie owoc lub jogurt. Czasem je kolacje, ze dwie kanapki z szynką/serem i pomidorem/ogórkiem/papryką.

        jak mamy czas to robimy na kolacje jakąś sałatkę, w weekendy na śniadania też jakieś twarożki, jajecznicę, to na co mamy ochotę.
        Ale żeby liczyć ile nas to kosztuje to mi się nie chcę.
    • mala-mila Re: Wasz jadłospis na 1 dzień 21.03.11, 11:10
      u mnie przeważnie jest tak
      mąż - śniadanie je w pracy (mają w pracy za darmo określoną kwotę do wydania w stołówce, na śniadanie lub obiad, a kiedy jadł obiad w pracy to potem drugi obiad zjadał w domu więc żadna oszczędnośćwink

      syn 5 lat - sniadanie w przedszkolu

      syn 10 mcy - śniadanie chleb bezglutenowy z pasztetem sojowym, plus sok, to będzie jakieś 3 zł.

      ja - śniadanie 2 kawałki chleba z serem i pomidorem np. to będzie - nie wiem 2 zł?
      w międzyczasie 2 kawy z mlekiem. To też będzie ze 2 zł.
      obiad - dziś na przykład zapiekanka makaronowa z mięsem mielonym, paczka makaronu z lidla 2,19, pasta pomidorowa z lidla 2 zł kartonik, a potrzebuję 1/4 więc 0,5 zł. 1/2 kg mielonego 6 zł. 20 dag sera 4 zł. Przyprawy mam w domu, ale też kosztują więc jakieś 0,5 zł. To obiad dla mnie, męża i starszego syna (który ma też obiad w przedszkolu, ale 90% dań mu nie smakujesmile, dla młodego dzisiaj brokuły z marchewką na parze - 2 zł plus gotowany indyk, kupiłam dużą pierś za 12 zł podzieliłam na 6 części. Więc kolejne 2 zł.

      Podwieczorek- mam w domu 4 jabłka i 2 banany więc na pewno zostanie to zjedzonesmile jabłka 4 zł, banany 2 zł.

      Kolacja - ja i mąż sałatka z tuńczyka (puszka tuńczyka 5 zł, papryka czerwona i zielona 4 zł, woreczek ryżu 1 zł, puszka kukurydzy 2 zł , 3 łyżki majonezu) plus jogurt 1,6 zł. Syn starszy
      • mala-mila Re: Wasz jadłospis na 1 dzień 21.03.11, 11:16
        ucięło mi posta

        a więc syn starszy miskę płatków z mlekiem ok. 2 zł
        syn młodszy - kasza na bebilonie pepti też ok. 2 zł
        w nocy jeszcze butelka bebilonu pepti, to koszt pewnie z 0,5 zł.

        Do tego dochodzi picie - ja i mąż min. butelkę wody gazowanej, nałęczowianka albo żywiec to 4 zł, syn kubuś play water, butelka 2,2 zł, tyle wypija po przedszkolu.

        O kurczę, wyszło ponad 50 zł. A zakupy robię w lidlu, mięso i wędliny kupuję u jednego pewnego rzeźnika, gdzie szynka to kawałek mięsa wędzony czy parzony i powieszony na haku i ceny są całkiem w porządku.

        Ogromne kwoty przejadamy...
        • martab15 No właśnie 21.03.11, 16:48
          no własnie wyszło ponad 50 zł a nic specjalnego tutaj nie wymieniłaś ,więc szokują mnie komentarze niektórych osób ,że im wystarcza 5zł / os i mają jadłospis na cały dzień.

          Inna sprawa jeśli ktoś nie ma innego wyjścia i musi się w kwocie takiej zmieścić ,ale jak czytam ,że NIE MUSIMY ALE CHCEMY i wydając 20 zł dziennie na rodzine jadamy wszystko na co mamy ochote jest NIEPRAWDZIWE i nie wiem co chcą tym udowodnić?
          • anetapzn Re: No właśnie 21.03.11, 17:07
            martab15 napisała:

            > no własnie wyszło ponad 50 zł a nic specjalnego tutaj nie wymieniłaś ,więc szo
            > kują mnie komentarze niektórych osób ,że im wystarcza 5zł / os i mają jadłospis
            > na cały dzień.
            >
            Moze i maja tylko trzeba sie od razu zastanowic co jest w tej kwocie. Mozna sie żywić i żywić, ale za tak niską cenę nie bedzie pełnowartościowego, zdrowego jedzenia. Jak są bardzo małe finanse to rozumiem, ale oszczędzanie na jedzeniu dla idei, ze ja taniej wyżywię rodzine to juz dla mnie lekkie przegiecie.
    • mim288 Re: Wasz jadłospis na 1 dzień 21.03.11, 17:04
      u nas dzisiaj:
      śniadanie: mąż chleb z masłem i miodem plus kawa, ja kawa, dzieci serek danio (1 szt na głowę), drugie sniadanie: mąż kanapka, ja 2 jogurty, dzieci w szkole/przedszkolu co podadzą, obiad: ja: sałatka (kupiona gotowa), mąż pierogi, dzieci w szkole/przedszkolu, podwieczorek mąż (?), dzieci w szkole przedszkolu (co podadzą), ja serek wiejski ze szczypiorkiem, kolacja: pizza domowa dla wszstkich (ciasto świeże z Carrefoura za 86 gr) plus sałatka (sałata, pomidory, res pleśniowy, cebula swieże zioła sos). Do picia woda, kawa herbata.Nie wiem ile to wychodzi (dzieci jedzenia mają wliczone w czesne), koszty zawyżają głównie, moje gotowe lunche i rzeczy ze skpleu ze zdrową żywnością (kupuje jorurty, przetwory sojowe, czasem wędliny).
    • asia_i_p Re: Wasz jadłospis na 1 dzień 22.03.11, 16:03
      Tak z pierwszych rzeczy - dosyć droga jest u was wędlina - 32 zł za kilo u nas kosztuje szynka pieczona bez konserwantów (taka szara) i mało napompowana wodą; polędwica sopocka jest chyba o jakie 10 zł na kilogramie tańsza. Więc może być tak, że mieszkasz w drogiej okolicy - wtedy trudniej zaoszczędzić.
      --
      Cierpię, ale jeszcze mam nadzieję,
      że przylecą piraci bombowcem
      i bogatym zabiorą pieniądze,
      a na pięknych założą pokrowce. (Kabaret Potem)
      • cruzbos Re: Wasz jadłospis na 1 dzień 22.03.11, 16:57
        No droga jest, ja sama rzadko jem wędlinę, ale mąż i córki często biorą w kanapkach do pracy/szkoły. Kupuje w sprawdzonym sklepie mięsnym, bo akurat jeśli chodzi o wędliny niestety domownicy są dość wybredni, nie może być żadnych tłustych kawałków, żyłek czy twardych chrząstek, bo tego nie zjadzą. Właściwie jedzą tylko polędwicę sopocką, łososiową, szynkę kaszubską, kiełbasę krakowską, żywiecką albo wiejską, a więc raczej te droższe rzeczy.
    • paluszki38 Moje sposoby na tańsze jedzenie 25.03.11, 09:03
      cruzbos wydajemy na jedzenie na dwie osoby dziennie ok. 12-15 zł. Miesięcznie zamykamy się w 400 zł. Był czas, że nie przekraczaliśmy 300 zł, a wcześniej 2000 miesięcznie to był standardsmile

      Jest możliwe wydawanie mało na jedzenie, ale trzeba to wszystko rozplanować. W sezonie na hurcie kupujemy warzywa i owoce od rolnika i robimy przetwory w ilościach hurtowych. Mam wiele własnych gotowców obiadowych typu mrożone pesto z bazylii (bazylia jest mało wymagającym zielskiem), przecier pomidorowy z bakłażanem, cukinią i kabaczkiem, dynię, pomrożone grzyby, grzyby w słoikach, pomrożony koper i natka, buraczki itd...
      Jemy sezonowo, tzn nie jemy schabowego z kapuchą w środku lata, a zimą nie jemy lekkich zup i jogurtów, bo moim zdaniem jogurt wychładza organizm i potem człowiek się dopycha byle czym - ale to moja prywatna teoria, nie trzeba się z nią zgadzaćsmile
      Mięso zazwyczaj jest na obiad. Mięso do kanapek jeśli się pojawia to sami robimy ze słoika, koszt dużo niższy, i smaczniejsze. W kuchni nie używamy gotowców, kostek, warzywek itp... Dużo ziół mamy ususzonych przez siebie. Jemy dużo past do chleba, z soczewicy, ciecierzycy, makreli itp. Nie używamy masła, chleb pieczemy sami na zakwasie.
      Nie mamy ogrodu, więc bazylię wysiewamy u rodziców, czasem wpadniemy i wyplewimy, ale ona jest mało wymagająca i rośnie na każdym gruncie i w każdych warunkach, więc na takie dbanie jakie my fundujemy jest w sam razsmile Posadziliśmy też sobie u nich trochę malin, więc zimą herbatę słodzimy sokiem z malin.

      Na parapetach zawsze mamy zioła, szczypior z cebuli i czosnku.

      Przykładowe obiady:

      Ryba np łosoś cały - tańszy niż filety, wychodzą 4 porcje po 6 zł. Porcja obłożona pesto i zawinięta w sreberko, upieczona. Do tego ryż ugotowany luzem na sypko, do tego sałatka z kiełków (z własnej hodowli) i pomidorków koktajlowych ze słoika (własnej roboty).

      1/2 kg mielonego podsmażonego z cebulą, dodany litrowy słoik z przecierem pomidorowym z cukinią, kabaczkiem i bakłażanem. Do tego ugotowany makaron. Jeśli dodamy fasolę wcześniej namoczoną i ugotowaną to dodamy ryż.

      Na szybki obiad - makaron z pesto.

      Jemy dużo zup, i zawsze śniadanie, dzięki temu oszczędzamy potem na lekarzu.

      Zdaję sobie sprawę, że dla niektórych, nasze podejście do kuchni jest hardcorowesmile ale to kwestia nawyków i przyzwyczajenia. Co drugi wieczór normą jest, że zarabia się zaczyn na chleb - czas ok. 1 min. Rano przed pracą, dodaje się resztę składników (też ok. 1 minuty) i pozostawia do wyrośnięcia do wieczora. Wieczorem wrzuca do piekarnika... Chleb pieczemy pszenno- żytni więc zjadamy go mniej, a jesteśmy bardziej syci... Koszt takiego bochenka to niecała złotówka plus prąd...

      Co do przetworów, w sezonie poświęca się na nie więcej czasu i dla niektórych jest to pracochłonne, ale zimą zamiast trzeć buraczki, które do tego długo się gotują, wyciągam gotowy słoiksmile - dla nas weki to potem oszczędzanie czasu przez cały roksmile





        • paluszki38 Re: Moje sposoby na tańsze jedzenie 25.03.11, 11:14
          > Jednak nie jestem odosobniony od takiego sposobu życia....
          > Pocieszające.)

          Ablims jest więcej takichsmile

          Łatwiej jest oszczędnie gospodarować kasą na jedzenie jeśli się lubi gotować. I przyznam się, że my nie jemy słodyczy innych niż własne konfitury lub od wielkiego dzwonu jakieś ciasto. Nie zostaliśmy nauczeni jedzenia batonów, ciastek czy czekolady, nie jemy chipsów, nie pijemy gazowanych.

          Chciałam jeszcze dodać, że w pracy jemy (własnej roboty) sałatki warzywne, kanapki, pasty, sałatki z kaszą czy ryżem . W letnim dominują sałatki owocowe, sałatki warzywne, jogurty naturalne z miodem i kiełkami, czy z konfiturami owocowymi.
          • wajasa Re: mój jadłospis na dzisiaj 25.03.11, 12:04
            śniadanie w domu: ja- kawa,mąż -sałatka z fetą, pomidor papryka, sałata lodowa, jogurt.
            śniadanie w pracy: ja -2 kanapki z wedliną i sałastą lodową oraz kiwi, mąż: sok warzywny 1 lit, jabłko, kiwi.
            obiad: ja i dziecko -ziemniaki, zestaw sałat z jogurtem i kurczak, sok ze świeżych owoców, mąż - gotowany kalafior oraz zestaw sałat z jogurtem i kurczak, sok ze świeżych owoców
            podwieczorek - zapewne jakieś owoce.
            kolacja- ja i mąż raczej nic,dziecko zje na co będzie miał ochotę zazwyczaj są to płatki z mlekiem albo jajko sadzone. Dziecko również je w przedszkolu śniadanie, obiad i podwieczorek.
            • el-an Re: mój jadłospis na dzisiaj 25.03.11, 21:44
              To jesteśmy dwie, paluszki38. Ja też jestem fanką teorii, że należy odżywiać się zgodnie z porami roku. Nie jeść produktów wychładzających zimą. Czyli jogurtów, słodkich serków, deserków, soczków, ogórków, cytrusów. Dzieci od tego chorują, wiecznie są przeziębione, katar, kaszel. Zimne mleczne produkty zwiększają ilość zimnego śluzu w płucach. Lepiej gotować rosoły, zupy, zapiekanki, kanapki na ciepło – grillowane, opiekane, grzanki. Upowszechniam te teorie w moim otoczeniu, ale potęga reklamy jest wielka. A lody zimą powinny być karalnewink
          • ablims Re: Moje sposoby na tańsze jedzenie 25.03.11, 13:13
            paluszki38 napisała:
            > Chciałam jeszcze dodać, że w pracy jemy (własnej roboty) sałatki warzywne, kana
            > pki, pasty, sałatki z kaszą czy ryżem . W letnim dominują sałatki owocowe, sała
            > tki warzywne, jogurty naturalne z miodem i kiełkami, czy z konfiturami owocowym
            > i.

            Czytając nabrałem ochoty... Ide robic tongue_out
            --
            Uwielbiam Linuxa. Mój faworyt: Debian Lenny 5.0 Stable smile
          • cruzbos Re: Moje sposoby na tańsze jedzenie 25.03.11, 19:08
            paluszki38 napisała:

            >Łatwiej jest oszczędnie gospodarować kasą na jedzenie jeśli się lubi gotować.
            Lubię gotować, ale smacznie, czyli to, co lubi moja rodzina, a na ceny żywności nie mam wpływu.

            > I przyznam się, że my nie jemy słodyczy innych niż własne konfitury lub od wielk
            > iego dzwonu jakieś ciasto.
            Dżemów i konfitur robić nie umiem (poza jabłkami do ciasta), ale też u nas się tego nie je. Ciasta piekę w domu, pewnie wyjdzie tak średnio co drugi weekend.

            > Nie zostaliśmy nauczeni jedzenia batonów, ciastek czy czekolady, nie jemy chipsów, nie pijemy gazowanych.
            Batony (w ciemnej czekoladzie) to je mąż i córki w pracy/szkole w zastępstwie czekolady i jako urozmaicenie kanapek. Ciastka, paluszki - przeważnie jak przychodzą koleżanki córek. Czekolada gorzka lub deserowa, tabliczka wystarcza na tydzień dla całej rodziny (chyba że do ciasta albo robimy gorącą czekoladę do picia). Chipsy raz na pół roku, napojów gazowanych w ogóle nie pijemy.

            > Chciałam jeszcze dodać, że w pracy jemy (własnej roboty) sałatki warzywne, kana
            > pki, pasty, sałatki z kaszą czy ryżem . W letnim dominują sałatki owocowe, sała
            > tki warzywne, jogurty naturalne z miodem i kiełkami, czy z konfiturami owocowym
            > i.
            Ja nie pracuję, ale mąż i córki do pracy/szkoły biorą jedzenie z domu. Sałatki czasami też robię jak mam czas.
            • paluszki38 Re: Moje sposoby na tańsze jedzenie 25.03.11, 20:05
              > Lubię gotować, ale smacznie, czyli to, co lubi moja rodzina, a na ceny żywności
              > nie mam wpływu.

              Nigdzie nie napisałam, że gotuję niesmacznie, lub, że Ty nie lubisz gotować.

              > Dżemów i konfitur robić nie umiem (poza jabłkami do ciasta), ale też u nas się
              > tego nie je. Ciasta piekę w domu, pewnie wyjdzie tak średnio co drugi weekend.

              Przyznam się, że to zdanie jest dla mnie zagwostką i wiele Twoich wypowiedzi w tym tonie. Jeśli nie robisz czegoś to raczej logiczne, że tego nie jeciesmile Skąd wiadomo, że się czegoś nie lubi jak się tego nie zrobiło i nie zjadło? Co do przetworów to zachęcam do robienia, bo je robisz wg własnego upodobania i smakusmile I weki to żadne mecyje, gorące wetknąć do słoika, żeby się wieczko wklęsło - to cała filozofiasmile

              Co do mojej całej wypowiedzi wcześniejszej, nie napisałam jej aby Cię rozliczać, porównywać, czy wytykać błędy, pisałam o Naszym podejściu do tematu oszczędzania. Trochę odniosłam wrażenie, że się tłumaczysz, niepotrzebnie. Piszemy tutaj o swoich doświadczeniach, aby się czegoś uczyć.

              • cruzbos Re: Moje sposoby na tańsze jedzenie 25.03.11, 21:02
                paluszki38 napisała:

                > > Dżemów i konfitur robić nie umiem (poza jabłkami do ciasta), ale też u na
                > s się
                > > tego nie je. Ciasta piekę w domu, pewnie wyjdzie tak średnio co drugi wee
                > kend.
                >
                > Przyznam się, że to zdanie jest dla mnie zagwostką i wiele Twoich wypowiedzi w
                > tym tonie. Jeśli nie robisz czegoś to raczej logiczne, że tego nie jeciesmile Skąd
                > wiadomo, że się czegoś nie lubi jak się tego nie zrobiło i nie zjadło? Co do
                > przetworów to zachęcam do robienia, bo je robisz wg własnego upodobania i smaku
                > smile I weki to żadne mecyje, gorące wetknąć do słoika, żeby się wieczko wklęsło -
                > to cała filozofiasmile
                >
                Po prostu znam moją rodzinę, dzieci mam duże, zdążyłam się zorientować, co lubią, jeśli chodzi o obiady/kolacje/śniadania to jesteśmy "antysłodkolubni". Tylko ja lubię zjeść czasami chleb z masłem i miodem. Wiele razy kupowowałam dżemy, konfitury i marmolady różnych firm, różne smaki, ale każdy troszkę posmakuje i więcej nie chce, później ja muszę dojadać, żeby się nie zepsuło, a ja też nie lubię. Teraz już nie kupuję. Po prostu to jest dla nas za słodkie, a wartości odżywczych raczej nie ma. Przyznaje, że nie umiem zrobić własnych konfitur, bo nigdy nie miałam potrzeby się nauczyć, skoro w domu nikt tego nie je, to po co marnować czas. Chyba, że istnieją jakieś niesłodkie konfitury.
                Robię przetwory, które wiem, że moja rodzinka lubi i zje. Np jakiś grzybków marynowanych i innych warzyw w zalewie nie lubimy (nawet nie wiem do czego to dodawać), bo wolimy świerze. Ogórki kiszone, korniszone, małosolne robię, bo to jemy z przyjemnością. Wyciskam soki, bo to rozcieńczam z wodą do picia, dodaje do herbaty albo do kisielów, budyni, galaretek.
      • cruzbos Re: Moje sposoby na tańsze jedzenie 25.03.11, 18:49
        paluszki38 napisała:
        > Jest możliwe wydawanie mało na jedzenie, ale trzeba to wszystko rozplanować. W
        > sezonie na hurcie kupujemy warzywa i owoce od rolnika i robimy przetwory w iloś
        > ciach hurtowych.
        Wyżej pisałam już, że mrożę i robię przetwory. Ale jednak za coś trzeba te produkty kupić. Kupuję na giełdzie owocowo-warzywnej, truskawki prosto z plantacji, jagody od dalekiej rodziny - wychodzi taniej niż w sklepie, ale nie za darmo, ogólna kwota na produkty spożywcze przeliczając na jeden miesiąc wychodzi ok.1900 zł.

        > Mam wiele własnych gotowców obiadowych typu mrożone pesto z bazylii (bazylia jest mało > wymagającym zielskiem), przecier pomidorowy z bakłażanem, cukinią i kabaczkiem, dynię,
        > pomrożone grzyby, grzyby w słoikach,
        Takich rzeczy nie jadamy.

        > pomrożony koper i natka, buraczki itd...
        To tak.

        > Jemy sezonowo, tzn nie jemy schabowego z kapuchą w środku lata,
        My też jemy sezonowo albo korzystamy z własnych mrożonek.

        > a zimą nie jemy lekkich zup i jogurtów, bo moim zdaniem jogurt wychładza organizm i potem człowiek się dopycha byle czym - ale to moja prywatna teoria, nie trzeba się z nią
        > zgadzaćsmile
        Ja gotuje tylko kilka rodzajów zup, bo innych nie lubimy niezależnie od pory roku, korzystam z sezonowych warzyw albo własnych mrożonek. Zupę mamy na obiad raz w tygodniu, ale synowi często gotuję do szkoły. Jogurty jemy codziennie niezależnie od pory roku.

        > Mięso zazwyczaj jest na obiad. Mięso do kanapek jeśli się pojawia to sami robi
        > my ze słoika, koszt dużo niższy, i smaczniejsze.
        Ja wędliny kupuje głównie dla męża i córek na kanapki do szkoły i pracy.

        > W kuchni nie używamy gotowców, kostek, warzywek itp...
        Też nie używam.

        > Dużo ziół mamy ususzonych przez siebie. Jemy dużo past do chleba, z soczewicy, ciecierzycy, makreli itp.
        Nie mam możliwości hodować tych wszystkich ziół, których używam. Robię pastę z makreli i jajeczną, ciecierzycę i soczewicę jemy w gulaszu.

        > Nie używamy masła, chleb pieczemy sami na zakwasie.
        No u nas niestety dużo masła idzie, trudno z tego zrezygnować. Nie mam czasu piec chleba w domu.

        > Nie mamy ogrodu, więc bazylię wysiewamy u rodziców, czasem wpadniemy i wyplewim
        > y, ale ona jest mało wymagająca i rośnie na każdym gruncie i w każdych warunkac
        > h, więc na takie dbanie jakie my fundujemy jest w sam razsmile Posadziliśmy też so
        > bie u nich trochę malin, więc zimą herbatę słodzimy sokiem z malin.
        Nie mamy działki ani nikt z rodziny.

        > Na parapetach zawsze mamy zioła, szczypior z cebuli i czosnku.
        Jeśli akurat w jakimś markecie są tanie zioła w doniczkach, to kupuję, ale szybko znikają.
        • paluszki38 Re: Moje sposoby na tańsze jedzenie 25.03.11, 20:44
          > Wyżej pisałam już, że mrożę i robię przetwory. Ale jednak za coś trzeba te prod
          > ukty kupić. Kupuję na giełdzie owocowo-warzywnej, truskawki prosto z plantacji,
          > jagody od dalekiej rodziny - wychodzi taniej niż w sklepie, ale nie za darmo,
          > ogólna kwota na produkty spożywcze przeliczając na jeden miesiąc wychodzi ok.19
          > 00 zł.

          Wyciągnęłaś z kontekstu trochę moją wypowiedź. Tak to prawda, wydaje się też na owoce i warzywa na hurcie, nic nie jest za darmo. Chodziło mi, że w sezonie ciepłym jedzenie wychodzi NAM taniej bo jemy mniej mięsa a więcej warzyw i owoców, co przy zakupach na przetwory się wyrównuje w stosunku do okresu zimowego, w którym MY jadamy więcej, w tym więcej mięsa, które jest drogie.

          > > Mam wiele własnych gotowców obiadowych typu mrożone pesto z bazylii (bazy
          > lia jest mało > wymagającym zielskiem), przecier pomidorowy z bakłażanem, c
          > ukinią i kabaczkiem, dynię,
          > > pomrożone grzyby, grzyby w słoikach,

          > Takich rzeczy nie jadamy.

          Wiesz to był przykład jak rzeczy, które lubimy przerabiamy i robimy z nich przetwory, aby zimą mieć je w tańszej wersji. Zawsze możesz zrobić swoje ulubione przetwory, nie próbowałam narzucać Ci swoich smaków.

          I kolejny raz się zapytam, jak nie robiąc czegoś, nie próbując czy nie znając można z założenia tego nie lubić? - ale to takie moje zdziwienie...

          > Ja gotuje tylko kilka rodzajów zup, bo innych nie lubimy niezależnie od pory ro
          > ku, korzystam z sezonowych warzyw albo własnych mrożonek.

          Hm, zaczynam się zastanawiać na ile chcesz jakiś porad, a na ile potrzebujesz potwierdzenia, że to dobrze, że tyle wydajesz na jedzenie... Zaznaczam, że nie neguję Twoich wydatków, ale tego Twojego NIE LUBIĘ jest za dużo w tych wypowiedziach. Tak bardziej dosłownie to ujmę. Ktoś pisze, że chce aby mu powiedzieć jak wygląda jego tani jadłospis, a potem odpowiada, że mu to nie odpowiada bo lubi jadać codziennie krewetki na przemian z kawiorem i nie jest w stanie z tego zrezygnować bo innych rzeczy nie lubi.

          • cruzbos Re: Moje sposoby na tańsze jedzenie 25.03.11, 21:15
            paluszki38 napisała:

            > Hm, zaczynam się zastanawiać na ile chcesz jakiś porad, a na ile potrzebujesz p
            > otwierdzenia, że to dobrze, że tyle wydajesz na jedzenie... Zaznaczam, że nie n
            > eguję Twoich wydatków, ale tego Twojego NIE LUBIĘ jest za dużo w tych wypowiedz
            > iach. Tak bardziej dosłownie to ujmę. Ktoś pisze, że chce aby mu powiedzieć ja
            > k wygląda jego tani jadłospis, a potem odpowiada, że mu to nie odpowiada bo lub
            > i jadać codziennie krewetki na przemian z kawiorem i nie jest w stanie z tego z
            > rezygnować bo innych rzeczy nie lubi.
            >
            Wątek założyłam, żeby się dowiedzieć co konkretnie jedzą i jakie ilości w ciągu dnia osoby, które w wątku Ile wydajecie na jedzenie? napisały bardzo niskie wg mnie kwoty. Chciałam porównać, czy może my jemy jakieś ogromne ilości (wyszło na to że dość sporo i niektóre rzeczy zupełnie niepotrzebnie np. batony) albo może jakieś strasznie drogie rzeczy (wyszło na to że kupuje drogie wędliny i sery). No i może uzyskać jakieś rady, które mogę wykorzystać w żywieniu mojej rodziny. Dowiedziałam się tego, co chciałam i za rady bardzo wszystkim dziękuję. Z niektórych skorzystam na pewno. Odpowiadam dość szczegółowo, bo po prostu pewnych rzeczy (wielubig_grin) moja rodzina nie je, bo nie lubi, więc nie warto tego gotować.
            • paluszki38 Re: Moje sposoby na tańsze jedzenie 26.03.11, 09:10
              cruzbos ja jeszcze do tych konfitursmile

              U mnie w domu też nikt ich nie robił, bo podobno nikt nie lubił, sama też długo uważałam, że nie lubię. Było to spowodowane tym, że pamiętałam ten smak ze sklepu na jakimś chlebie jako namiastkę czegoś słodkiego... Spróbowałam kiedyś kilku konfitur od koleżanki i zmieniłam zdanie i nastawienie. Teraz uważam, że są to owoce zamknięte w słoiku zimą, do otwarcia gdy plucha za oknem, lub gdy ma się ochotę na coś słodkiego. Koleżanka robi wiele konfitur wg własnego pomysłu, łącząc wiele rożnych smaków, i tak też my zaczęliśmy robić.

              Mieliśmy kobiałkę truskawek, za bardzo skapciałych aby je mrozić, więc je udusiłam w garnku z dodatkiem cukru w ilości jaką my lubimy, dodałam dwa pokrojone ananasy i stwierdzam, że jest to jedna z najlepszych konfitur jakie jadłamsmile Do serka waniliowego lub jogurtu naturalnego idealne.

              Słyniemy (wśród znajomych) z tego, że robimy dużo przetworów, bo też sporo rozdajemy (tak lubimy i nie jest to już oszczędnewink), więc jak ktoś ma w sezonie skrzynkę jabłek czy gruszek to nam podrzuca, i tak mamy konfitury gruszkowo-jabłkowe z wanilią lub imbirem, do naleśników idealnesmile

              Mamy też winogronowo-gruszkowe, winogoronowo-jabłkowe, jabłkowe z cynamonem i cytryną, dyniowe z cytryną i goździkami, czekośliwkowe, brzoskwiniowe, agrestowo-imbirowe itd.. Robimy po kilka słoików, trochę dostajemy produktów, trochę sami kupujemy...

              cruzbos dopóki nie zrobisz swoich własnych konfitur, takich pod siebie to nie poznasz smaku konfitury którą lubiszsmile Dodam, że moja matka zaraziła się robieniem przetworów i od kilku lat też robi różne smaki, czasem są to nieudane eksperymenty, ale w większości smacznesmile Też zawsze uważała, że to nie ma sensu, pamiętała jak babcia robiła ilości przemysłowe dżemu truskawkowego, którym wszyscy się przejedli i zostawał na następny sezon...

              Gorąco polecam do wekowaniasmile Jakbyś chciała jakieś przepisy w sezonie to wal jak w dymsmile Moja mam ma taki przepis na keczup, że powala na łopatkismile

    • ablims Re: Wasz jadłospis na 1 dzień 25.03.11, 13:17
      Dzisiaj mój obiad ( po korekcie - córka sobie zarzyczyła smile )
      Barszcz ukraiński
      zapiekanka ryżowa z sosem słodko - kwaśnym

      na deser lody waniliowe z polewą karmelową
      --
      Uwielbiam Linuxa. Mój faworyt: Debian Lenny 5.0 Stable smile
    • kasiamel Skąd te ceny? 25.03.11, 19:37
      Szczerze mówiąc ceny Twoich produktów trochę mnie zaskoczyły. Co do produktów z Biedronki, czy innych sklepów, ok, pewnie w całej Polsce są takie same. Ale sopocka po więcej niż 30zł, czy ser po 24? Mieszkamy w Poznaniu, może rzeczywiście jakieś ekologiczne tyle kosztują, ale w zwykłym sklepie mięsnym nigdy po tyle nie widziałamsmile Albo może po tyle nie kupuję.
      • cruzbos Re: Skąd te ceny? 25.03.11, 21:20
        kasiamel napisała:

        > Szczerze mówiąc ceny Twoich produktów trochę mnie zaskoczyły. Co do produktów z
        > Biedronki, czy innych sklepów, ok, pewnie w całej Polsce są takie same. Ale so
        > pocka po więcej niż 30zł, czy ser po 24? Mieszkamy w Poznaniu, może rzeczywiści
        > e jakieś ekologiczne tyle kosztują, ale w zwykłym sklepie mięsnym nigdy po tyle
        > nie widziałamsmile Albo może po tyle nie kupuję.
        No sopocką i inne wędliny kupuję w zwykłym sklepie mięsnym, takie są tam ceny, pisałam wyżej, że moja rodzinka jest bardzo wyczulona pod tym względem, a akurat w tym sklepie prawie zawsze mają ładną wędlinę, jak tam idę, to wiem, że coś na pewno kupię. Sery w Stokrotce, Tesco, Realu, jemy królewski czy jak on się tam nazywa i masdamer, to najczęściej.
    • ablims Re: Wasz jadłospis na 1 dzień 25.03.11, 20:26
      Na jutro:
      śniadanie - wafle z pierzynką ( tak nazwała je córka smile) + herbata owocowa. Ja kawa.
      2 śniadaie - jogurt+musli+owoce(truskawka, banan, jabłko - starte).

      obiad:
      1 danie - zupa ogórkowa
      2 danie - naleśniki z nadzieniem gryczano - serowym + sok winogronowy.

      deser - jabłecznik z budyniem

      kolacja - surówka z jabłek i marchwii


      Do tego dowolna ilość soku, herbaty.
      Przekąski typu suszona śliwka, orzechy, pestki z dyni, itp.
      --
      Uwielbiam Linuxa. Mój faworyt: Debian Lenny 5.0 Stable smile
      • insignia928 Re: Wasz jadłospis na 1 dzień 25.03.11, 22:12
        > 2 danie - naleśniki z nadzieniem gryczano - serowym
        węglowodany z węglowadanami, cóż za wspaniały duet. można zrobić naleśniki z serem i szpinakiem, można z szynką i grzybami, z szynka i serem, z mozarellą, pomidorkami cherry i świeżą bazylią ale po co upychać tam kaszę gryczaną?
        • ablims Re: Wasz jadłospis na 1 dzień 26.03.11, 06:55
          naleśniki - kasza grycz., twaróg półtłusty,cebula,1/3 kostki masła, jajko. - to farsz.

          śniadanie - 2 wafle kukurydziane, pomidor, żółty ser, majonez, czosnek, masło lub margaryna, bazylia

          hmm, zapychacze?
          --
          Uwielbiam Linuxa. Mój faworyt: Debian Lenny 5.0 Stable smile
          • insignia928 Re: Wasz jadłospis na 1 dzień 26.03.11, 08:21
            > naleśniki - kasza grycz., twaróg półtłusty,cebula,1/3 kostki masła, jajko. - to
            > farsz.
            po co tę kaszę gryczaną pchać do naleśników? tak, tutaj kasza zdecydowanie w roli zapychacza. po co tam jeszcze jajko i masło?
            można zrobić cały farsz w tego twarogu/sera: a)twaróg (taki do serników), skórka pomarańczowa kandyzowana, szczypta wanilii, rodzynki greckie.b) twaróg, jajko, awokado, sól, pieprz. zamiast jajka mogą być krewetki, farsz skropić sosem tabasco (3 propelki)

            > śniadanie - 2 wafle kukurydziane, pomidor, żółty ser, majonez, czosnek, masło l
            > ub margaryna, bazylia
            masło lub margaryna i do tego majonez? również sie pytam po co ? żeby było tłuściej?
            jeżeli już, to można zrobić sos majonezowo-czosnkowy (sok z cytryny, majonez, odrobina pieprzu, świeżo wyciśnięte ząbki czosnku) i zrezygnować z tego masła i margaryny.
      • el-an Re: Wasz jadłospis na 1 dzień 25.03.11, 21:50
        To jesteśmy dwie, paluszki38. Ja też jestem fanką teorii, że należy odżywiać się zgodnie z porami roku. Nie jeść produktów wychładzających zimą. Czyli jogurtów, słodkich serków, deserków, soczków, ogórków, cytrusów. Dzieci od tego chorują, wiecznie są przeziębione, katar, kaszel. Zimne mleczne produkty zwiększają ilość zimnego śluzu w płucach. Lepiej gotować rosoły, zupy, zapiekanki, kanapki na ciepło – grillowane, opiekane, grzanki. Upowszechniam te teorie w moim otoczeniu, ale potęga reklamy jest wielka. A lody zimą powinny być karalnewink
        Wklejam jeszcze raz swoje teoriewink
        ablims, czy twoje dzieci nie dostają za mało białka?
        • paluszki38 Re: Wasz jadłospis na 1 dzień 26.03.11, 10:12
          el-an co do mlecznych i jogurtowych itp, to tak jesteśmy "wyćwiczeni" że zimą nie ruszamysmile Mamy smaczne konfitury o tej porze roku na przekąskęsmile Ale co do cytrusów zimą, to chyba jest to ich pora roku? Sama mam mieszane uczucia co do owoców, które nie rosną w naszym klimacie, ale nie rezygnuję z nich, jem ich mniejsmile Polecam zieloną herbatę z miodem i plastrem pomarańczy, na zimny wieczórsmile

    • guderianka Re: Wasz jadłospis na 1 dzień 25.03.11, 21:52
      -Nie kupuję polędwicy za 32zł ale karkówkę za 17zł (albo szykę myszkę) i sama ją piekę (lub gotouję sposobem 2x5minut)
      - Kupuję wodę w baniakach 5l - ok.1.70zł/szt
      - ser żółty kupuję za ok.15-18 zł za kilogram (gouda)
      - dzieciaki codziennie na śniadanie jedzą jogurty ( Młodsza jest w przedszkolu, Starsza bierze do szkoły kanapkę + ew.owoc)
      Na obiady robię w tygodniu zapiekanki makaronowe, ryż na slodko, kotlety z ryby (z 1kg dorsza za 24zł wychodzi mi kotletów na 2obiady + jeszcze zostaje trochę do podgryzania), pulpety z mięsa mielonego z otrębami (800g mięsa to ok.7,99zł- 2 obiady), czasem zupa. Zakupy staramy się robić raz na 2 tygodnie-kupujemy więcej, robię sobie zapasy. Wykorzystuję jak najwięcej jedzenia-gdy zostanie mięso z pomidorówki wykorzystuje je np.jako nadzienie do krokietów (z kaszą gryczaną,pieczarkami), nie lubię wyrzucać jedzenia. Zakupy najczęściej robimy w Auchan a w tygodniu w Netto. Przykładowy jadłospis z wyliczeniem :
      śniadanie - Dzieciaki -jogurty-łącznie- 2,38zł
      kanapki do szkoły, sniadanie męża, kanapki do pracy -z calym wyposażeniem (sałata,smarowidło, ogórek, mięsko lub ser)-może ze 3zl ?
      moje śniadanie+jedzenie do pracy-banan,2 jogurty, 2 bułki z ziarnami z wyposażeniem-4zł
      obiad-spaghetti ze szpinakiem -1,5zł makaron, 2,60zł, śmietana,1zl, czosnek mrożony-cebula-mrożony kawałek piersi z kurczaka - max 5zł
      kolacja- płatki na mleku lub owsianka- na 4 osoby ok. 2,50zł
      Lącznie na dzień : ok.22zł na jedzenie
      Miesiecznie wydajemy na jedzenie i chemię ok.35 zł dziennie (2+2)
      --
      Teraz, gdy już nauczyliśmy się latać w powietrzu jak ptaki, pływać pod wodą jak ryby, brakuje nam tylko jednego: nauczyć się żyć na ziemi jak ludzie.

      George Bernard Shaw
      • guderianka Re: Wasz jadłospis na 1 dzień-ps 25.03.11, 21:53
        Dodam, że spaghetti zostało jeszcze na jutro bo dzisiaj obiad w domu jadł tylko Maz i Starsza,
        --
        Teraz, gdy już nauczyliśmy się latać w powietrzu jak ptaki, pływać pod wodą jak ryby, brakuje nam tylko jednego: nauczyć się żyć na ziemi jak ludzie.

        George Bernard Shaw
        • dz1dka Re: Wasz jadłospis na 1 dzień-ps 26.03.11, 23:16
          Nie uważam że autorka wątku wydaje za dużo - nas jest 3 (syn 14 lat) i też pewnie z 50 złotych wydajemy jak nic.

          śniadanie jemy rano+ do pracy/szkoły (syn kanapki, sok - niestety nie pije mineralnej, jogurt drożdżówka, my - kanapki lub sałatka), obiad - zazwyczaj 1 danie, syn deser (jakiś jogurt lub owoce) i obowiązkowo kolacja (my kolacji już raczej nie jemy). kupuje raz w tygodniu w lidlu i jakieś drobne rzeczy w sklepiku obok - ale pewnie się tyle uzbiera.
          --
          http://www.suwaczki.com/tickers/dlohy6cm2amkyxtc.png
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się