Dodaj do ulubionych

penne ze szpinakiem

19.03.11, 13:38
zastanawiam sie,co wyjdzie taniej:kupic mrozone penne z szpinakiem z lidla za ok.10zl(starczy na 3obiady),czy kupic makaron penne,mrozony szpinak,serek topiony,jogurt i zrobic samodzielnie w domu. i jaka bedzie roznica cenowa? nie znam sie na cenach,bo zawsze maz robil zakupy
Obserwuj wątek
Edytor zaawansowany
    • happy_time Re: penne ze szpinakiem 19.03.11, 14:08
      Cenowo wyjdzie podobnie, ale lepiej zrobić samemu. Nie wiem jaki jest skład tego gotowego dania, ale podejrzewam, że jakieś dodatki pewnie tam są więc na pewno będzie zdrowiej.

      czy kupic makaron penne,mrozony szpinak,serek topion
      > y,jogurt i zrobic samodzielnie w domu
      Jeszcze czosnek bym do tego dodała.
      --
      "Pomiędzy euforią a kacem zanim noc stanie się dniem
      o w pół do piątej nad ranem najlepsza pora się przejść..."
      • ivoncja Re: penne ze szpinakiem 19.03.11, 19:20
        happy_time napisała:
        > Jeszcze czosnek bym do tego dodała.

        A zamiast serka topionego- pleśniowy. Mniam... już wiem, co zrobię jutro na obiad. smile
        ---------------------------
        Bardzo łatwo podbić moje serce- wystarczy być kotem. smile
        ---------------------------
        ivoncja.blox.pl/html
      • agpagp Re: penne ze szpinakiem 19.03.11, 18:47
        hehehe dokładnie smile jest bardzo smaczne i przyznam szczerze że potrafię zjeść na obiad i .. kolację całą paczkę smile
        --
        Jestem na dwóch dietach - na jednej byłam cały czas głodna.
        • pulcino3 Re: penne ze szpinakiem 19.03.11, 19:26
          chyba taniej ci wyjdzie jak sama zrobisz:
          500 gr pene w lidlu 2.19
          500 gr szpinaku nie wiem z 3 zł?
          Do tego serek/ lub śmietana/ lub dodasz parę zł i gorgonzzolę kupisz w lidlu, chyba jakieś 8 zeta?
          Ale proporcjonalnie wyjdzie ci więcej niż gotowy produkt pene ze szpinakiem smile
          --
          It's Ok, I got lost on the way
          but I'm a supergirl, and supergirls don't cry.
          It's alright, I got home late tast night,
          but I'm a supergirl, and supergirls just fly.
    • ginalina Re: penne ze szpinakiem 19.03.11, 22:07
      Makaron ugotować al dente. W garnku zrobić zasmażkę z 1 łyżki masła i 1 mąki. Dolać z pół litra mleka, wymieszać, poczeka, aż zgęstnieje i dodać kilka łyżek startego żółtego sera. Znowu zgęstnieje. Potem do tego sól, pieprz, gałka muszkatołowa i podsmażony z czosnkiem szpinak. A potem to tylko palce lizać smile.
      Koszt niewielki, 0,5 kg makaronu powinno wystarczyć dla 3 (ze średnim apetytem) osób na 2 dni.
        • niepokornazonka Re: penne ze szpinakiem 20.03.11, 04:17
          dzieki za porady.smile bede dzisiaj,albo jutro w Lidlu i kupie ten szpinak z smietana. Przepis Ginalina wydaje sie ciekawy,ale niestety nie wiem jak sie robi zasmazke(ucze sie dopiero gotowac). i postanowilam,ze zrobie sama penne z szpinakiem,zamiast kupowac gotowe. penne ze szpinakiem z lidla jest smaczne,ale dla odmiany penne z sosem bolones maja okropne.Musialam zuzyc te,ktore mialam w zamrazalniku,to zrobilam na jego podstawie makaron z owocami morza,a przy okazji pozbylam sie resztek z lodowki.
          • anatefka Re: penne ze szpinakiem 20.03.11, 08:11
            niepokorna, zasmażka nie jest konieczna. Ja jej nie dodaję.
            Rozmroź szpinak. Przełóż go na patelnię, smaż aż nieco odparuje, ale nie za bardzo, bo będzie za gęsty. Dodaj pokruszony ser niebieski. Dopraw pieprzem, solą ( ostrożnie z solą, bo ser jest przecież słony) i oczywiście czosnkiem. Jeśli sos będzie Ci się wydawał zbyt gęsty to dodaj nieco śmietany lub wody spod makaronu. Ugotowany makaron dorzuć do sosu na patelni, mieszaj chwilę. Podawaj od razu.

            Aha, przy okazji jak będziesz w Lidlu to sprawdź, jaką wagę ma to gotowe penne ze szpinakiem? Ja nigdy go nie kupowałam więc tak z ciekawości dla porównania kosztów warto by wiedzieć smile

            • ginalina Re: penne ze szpinakiem 20.03.11, 12:24
              linn_linn napisała:

              > Zasmazka do makaronu? Po co?


              No przeca piszę, że zasmażkę rozprowadzam mlekiem. Robię beszamel, dodaję ser żółty, szpinak i wrzucam do tego ugotowany makaron, całość mieszam. Jest niskokaloryczny makaron w sosie serowo-szpinakowym. Zamiast szklanki śmietany i tłustego sera jest 1 łyżka masła i trochę sera.

              Sos bije na głowę wszystko i jest hitem wśród rodziny i znajomych, a pochodzi z programu "Gotuj i chudnij". smile
              • linn_linn Re: penne ze szpinakiem 20.03.11, 16:39
                Kto Ci radzi dac szklanke smietany? Takie danei mozesz zrobic na przyslowiowej kropli oliwy / zdrowsza od masla / i do tego troche sera / moze byc tez mozzarella /. Szpinak na patelni "puszcza" wode i zadne triki nie sa potrzebne. najwyzej dodasz troche wody, w ktorej gotowal sie makaron.
          • jop Re: penne ze szpinakiem 20.03.11, 08:34
            Daj sobie spokój z tym przepisem - włoskie danie z zasmażką to jak bigos z ostrygami.

            Szpinak i ser całkowicie wystarczą. Aha, i przestrzegam przed używaniem do makaronu typowo polskich serów żółtych, bo to będzie niedobre. Do dań włoskich tylko sery włoskie (no dobra, takie we włoskim stylu).
            • ginalina Re: penne ze szpinakiem 20.03.11, 12:32
              Jakie tam włoskie? Czy każda potrawa z makaronu jest włoska? No co ty, a makaron z białym serem i skwarkami to co? Potrawa włoska big_grin A brokuły lub szynka zamiast szpinaku to też potrawa włoska?
              Nie przesadzaj, bo można robić makaron na różne sposoby.

              A swoją drogą, to do tego przepisu dodaję parmezan lub dziugas, zwykły żółty ser też można, tylko trzeba trochę więcej niż parmezanu, bo smak jest mniej intensywny.

              Ps. I na przyszłość uważaj, bo takim zdaniem to ja poczułam się urażona. "Daj sobie spokój z tym przepisem - włoskie danie z zasmażką to jak bigos z ostrygami." Jeśli masz inne zdanie, to wypowiedz się w inny sposób, czyli kłania się asertywność.
              • jop Re: penne ze szpinakiem 20.03.11, 13:21
                > Jakie tam włoskie? Czy każda potrawa z makaronu jest włoska?

                Założycielce wątku chodziło u uzyskanie efektu, jak w przypadku sprzedawanego w Lidlu penne z gorgonzolą i szpinakiem. Penne z gorgonzolą i szpinakiem to nie jest włoskie danie? Eskimoskie może?

                > Ps. I na przyszłość uważaj, bo takim zdaniem to ja poczułam się urażona. "Da
                > j sobie spokój z tym przepisem - włoskie danie z zasmażką to jak bigos z ostryg
                > ami."


                Chłopcy z dzielni już do mnie jadą? Mam się bać?

                > Jeśli masz inne zdanie, to wypowiedz się w inny sposób, czyli kłania
                > się asertywność.

                Pomysł dodania zasmażki do makaronu, wybacz, jest pomysłem, na widok którego żołądek podchodzi mi do gardła, i mam prawo to zdanie wyrazić - tak właśnie rozumiem asertywność.

                Był kiedyś taki wątek na fotoforum kuchennym, gdzie ktoś słusznie zauważył, że tego rodzaju wynaturzenia sprawiają, że wiele osób w Polsce dań z makaronu nie lubi - bo kojarzy im się z rozgotowaną ciapą, chlapniętą od góry sosem na bazie zasmażki z koncentratem pomidorowym (tam właśnie dokładnie coś takiego było i autorka też się strasznie oburzyła na krytykę).
                • linn_linn Re: penne ze szpinakiem 20.03.11, 16:42
                  Przede wszystkim przepisy takie maja 30 skladnikow zamiast 2-3-4 lub niewielu wiecej. Musi byc i ser, i smietana, i maslo i jeszcze nie wiadomo co. Glownie nie wiadomo po co. A potem sie mowi, ze od makaronu sie tyje. Nie tyje sie od makaronu, a od tego, co jemu towarzyszy.
                  • jop Re: penne ze szpinakiem 20.03.11, 17:33
                    Też odnoszę wrażenie, że pokazanie w programie "Gotuj i chudnij" przepisu na makaron zalany beszamelem (masło, mąka, mleko) i posypany żółtym serem, musiało się odbyć w Prima Aprilis.
                    • ginalina Re: penne ze szpinakiem 20.03.11, 23:03
                      O, uważasz, że 1 łyżka masła i i 1 łyżka mąki (ja daję kukurydzianą), ze 2 łyżki parmezanu na pół kilo makaronu to bomba kaloryczna? Owszem, jak zjesz wszystko sama. Więc nie sądź innych wg siebie wink Ja zjadam jednak dużo mniej.
                      Duża porcja ma ok. 500 kcal. A ile ma porcja Twojego makaronu?
                      • jop Re: penne ze szpinakiem 21.03.11, 09:13
                        Tak, to bomba kaloryczna, bo ja w ogóle nie używam masła (w ogóle nie używam innych tłuszczy niż oliwa z oliwek), nie używam mąki jako takiej (nie robię żadnych potraw mącznych, jedyny mączny produkt, jaki jadam, to makaron, i to albo z semoliny, albo ciemny), więc moja porcja makaronu to garść makaronu, łyżka oliwy z oliwek, dodatek (szpinak, krewetki, suszone pomidory, czy co tam), plus jakieś pół łyżeczki parmezanu. Jakieś 300 kalorii, w porywach.
                • ginalina Re: penne ze szpinakiem 20.03.11, 23:14
                  jop napisała:


                  > Chłopcy z dzielni już do mnie jadą? Mam się bać?
                  >
                  No widzisz? A ja tak ładnie asertywnie napisałam. Nie zrozumiałaś?!


                  > Pomysł dodania zasmażki do makaronu, wybacz, jest pomysłem, na widok którego żo
                  > łądek podchodzi mi do gardła, i mam prawo to zdanie wyrazić - tak właśnie rozum
                  > iem asertywność.

                  Polecam zatem poczytać o asertywności. Zwłaszcza o "nienaruszaniu terytorium innych osób", co oznacza wyrażanie opinii bez oceniania innych (czyli zdanie "ja uważam, że...", a nie "bo mówisz głupoty"). Na szczęście asertywności można się nauczyć, więc powiem nieasertywnie: Nie wiem, czy dasz radę smile Ale staraj się. Przyda się, do pisania na forach także.
                  www.google.pl/search?q=asertywno%C5%9B%C4%87&ie=utf-8&oe=utf-8&aq=t&rls=org.mozilla:pl:official&client=firefox-a
                  Pozdrawiam.
                  • jop Re: penne ze szpinakiem 21.03.11, 12:16
                    Skoro tak bardzo chcesz: ja uważam, że mówisz głupoty, bo proponujesz początkującej adeptce sztuki kulinarnej jakieś bujanie się z robieniem zasmażki, która nie dość, że nie pasuje do stylu tego dania (autorka chciała penne w duchu włoskim), to jeszcze jest wysokokaloryczna, i w dodatku całkowicie zbędna, bo nie podniesie walorów smakowych dania, a wręcz przeciwnie. Lepiej?
                    • dziennik.odchudzania Re: penne ze szpinakiem 23.03.11, 11:30
                      Ale tyle mleka zagęszczonego mąką i masłem daje sporo gęstego budyniu i zamiast kilku łyżek sosu, który wystarczy na obiad, masz gar czegoś, co wystarcza na trzy dni dla trzech osób (czy jakoś tak). To jak z "jajecznicą", do której dodaje się mąkę i mleko - też taka z trzech jajek może wystarczyć dla trzech osób na posiłek. Oczywiście penne ze szpinakiem powinno być ze szpinakiem, nie z beszamelem, ale kto by na to zwracał uwagę przy takiej oszczędności.
    • mazel_tov Re: penne ze szpinakiem 20.03.11, 10:12
      Ja sos robię to w ten sposób.

      Na patelni na łyżce oliwy delikatnie podsmażam wyciśnięty czosnek (żeby oliwa przeszła smakiem), potem dodaje umyty świeży szpinak i na chwilę przykrywam, liście szybko tracą swoją objętość. Do całości dodaje łyżkę - dwie kremowego serka kanapkowego, doprawiam solą i pieprzem. Można dodać sera pleśniowego do całości.

      Do tego pasują też pokrojone w plasterki pieczarki.
    • nunia01 Re: penne ze szpinakiem 20.03.11, 10:38
      Ja do szpinaku daję ser typu bałkańskiego z Lidla, ale jeszcze nie robiłam jako sos do makaronu, tylko do tarty i jako nadzienie do makaronowych rurek. Ser się nie rozpuszcza, zostaje w kawałkach, ale świetnie komponuje się smakowo.
      Za to szpinak podszedł mi z Tesco - mrożony w liściach - całkiem spore listkismile Nie lubię tych mieszanych ze śmietaną, bo nie wiem co tam jeszcze dodadzą.
      A z pleśniakiem będę musiała spróbować, chociaż mąż nie zjesad
      • naturella Re: penne ze szpinakiem 20.03.11, 16:47
        Ja sos ze szpinaku robię w ten sposób, że dużą ilość mrożonego szpinaku podsmażam (podduszam właściwie, bo wydziela się trochę wody, trzeba odparować) na łyżce oliwy, do tego dodaję czosnek, pieprz, sól, maggie i śmietanę 22%. I to tyle. Koszt chyba niewielki. Ale ten gotowy makaron z Lidla ma niezaprzeczalną zaletę - robi się sam, i to przez jakieś 6 minut, czy ile tam jest w instrukcjismile
        --
        --------------
        Zagłosuj na mój projekt kuchnismile
        promocje.ikea.pl/kuchniajakmarzenie/projekt/4cd950da39c78.html
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.