Moja przygoda z forum zaczyna się od rachunku za wrzesień, który opiewał na 888zł. To było szok. Dwa letnie miesiące, więc niby luz. 4 osoby dorosłe, dom 200m.
Przeprowadziłam - dzięki Waszym radom- gruntowną analizę elektryczną

. W domu wszystko na prąd, nie mam gazu, sprzęty w miarę nowe. Okazało się, że:
- włączony rano komp chodził do nocy, bo co kilka godzin ktoś z niego korzystał przez 15 min i się nie chciało wyłączyć.
- zmywarka na programie eko 170 min. Teraz włączam ją zwykle na płukanie 15 min, i program 30m.
- pralka za często włączana na 90 stopni, teraz – wyjątkowo, przeczytało się instrukcje i okazało się, że też są programy oszczędne.
- dużo gotowałam, piekłam. Kupiłam sobie szybkowar, robię w nim prawie wszystko, zamiast 6 godzin – pół godziny, np. golonka czy rosół. Nawet robię w nim pieczone jabłka, kiedyś do tego trzeba było włączać piekarnik.
- największa zbrodnia – jak został wyłączony piec na groszek do czyszczenia w czerwcu, to nie chciało się go potem rozpalić i woda była podgrzewana bojlerem, oczywiście też całą dobę włączonym, bo się nie chciało kupić programatora.
Teraz rachunki mi spadły do 200zł na miesiąc, widzę, że wiele osób z domkami też tak ma. Więc chyba niżej się nie da. I pytanie do Was: czy macie liczniki dwutaryfowe i czy to jest opłacalne? Ja się nad tym zastanawiałam i wyszło mi, że tylko pralkę i zmywarkę mogę wstawiać po 22.