1szy wlasny mini ogrodek warzywny; jakies rady? Dodaj do ulubionych

  • drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
  • drzewko odwrotne
  • Witam serdecznie, w tym roku zamierzam "odpalic" wlasny miniogrodek warzywny przy domu. Wydaje mi sie ze posiadanie go to spora oszczednosc, prosze o opinie; czy na pewno oszczednosc? Co warto posadzic, moze macie dla mnie jakies rady, wskazowki etc Dodam ze na ogrod warzywny moge przeznaczyc okolo 0,5 ara wiec moze niewiele (dzialka w miescie sad ) ale wierze ze to wystarczy.
    • Cukinia, dynia zawsze się udają i dają duży plon. Buraczki i fasolka szparagowa to też pewniak u mnie. Groszek, bób - tu bywa różnie, mogą być robaczywe. Jakie warzywa lubisz, jakie zioła?
      • Ja mam działkę 3,5 ara. Co roku mam naciową pietruszkę, cebulkę siedmiolatkę, szczypiorek, koperek. Co roku sadzimy pomidory, por, sałatę lodową, cukinię, ogórki, seler naciowy, sieję bazylię. Mamy też truskawki. Mam też ogródek ziołowy i w nim wieloletnie: oregano, tymianek, melisę, miętę. Oprócz tego mam 2 gatunki malin, jeżyn. Porzeczkę białą, czarną, czerwoną, agrest, borówkę amerykańską, jedną czereśnię, 2 wiśnie, brzoskwinię, morelę, 2 jabłonie i 3 śliwy. winogrono ciemne i jasne. No i dużo kwiatów na 2 rabatkach.
        --
        Jestem jak trzcina, zawsze wracam do pionu.
      • Jeszcze zapominałam o fasolce szparagowej i mamucie, no i jeszcze mam lubczyk.
        --
        Jestem jak trzcina, zawsze wracam do pionu.
    • nie wiem jak teraz ale pamiętam jak kilka lat temu kupowałam sadzonki kalafiora po 50 gr do tego moja praca, woda, nawozy a latem kalafiory też były po 50 gr

      No i musisz lubić prace w ogródku i zarezerwować trochę czasu na pielenie i podlewanie a nie zawsze wszystko urośnie. A to będzie susza gdzie tej wody potrzeba naprawdę dużo a to jakaś choroba się wda albo będzie lato za mokre i będzie gniło , po 3 latach dałam sobie spokój.

    • Skoro jest to mały fragment działki w mieście to może pomyśleć o takich warzywach, które są też dekoracyjne? Na przykład jarmuż, super wygląda i jest też bardzo smaczny.
    • Ja bym postawiła chyba przede wszystkim na owoce, ktore sa stosunkowo drogie nawet w sezonie i/lub słabo dostepne, albo kiepsko znosza transport. Na pewno warto borówki amerykańskie - daja duzy plon, dojrzewaja stopniowo i sa pyszne i zdrowe. Poza tym maliny - żle znosza transport, sa dośc drogie, wiec takie ze swojego ogródka tym bardziej sie docenia smile Sa takie odmiany, które owocują do przymrozków.
      Jak ktos lubi np. kompoty, to warto agrest, porzeczki - porzeczki mozna mrozić, szczególnie czarne.
      A, zapomnialabym o poziomkach - w ogóle ciężko je kupić, a latem do lodów z bita śmietaną są pyszne smile Owocują do przymrozków.
      Jeszcze mozna posadzić np. jeżyny bezkolcowe, choc u nas jakoś nie moga odbić. Ale my mamy niesamowicie wysoki poziom wód gruntowych, może to jest winą?
      Z warzyw u mnie udaja sie cukinie, patisony, buraki, ogórki, fasolka szparagowa. Warto posadzic zioła np. bazylię. Mozna ją pózniej ususzyć i miec na całą zimę. Warto tez mieć pietruszkę naciową - pycha natka, taka kędzierzawa. Zawsze ją mroże i mam pózniej do czasu az wyrośnie nastepna. Podobnie koperek, po pewnym czasie sam sie rozsiewa, więc wystarczy tylko go przypadkiem nie wyrywać z chwastami smile Jest duzo bardziej aromatyczny niż kupny. Zamrożony zachowuje dużo aromatu.
      Rezygnujemy w tym roku z truskawek w ogródku, duzo roboty, a w sezonie są dośc tanie i ładne. Pomidory niestety tez nie zawsze sa udane...
    • to wcale nie tak mało smile po 1 posadzilabym mnostwo ziół - bazylia, oregano, mieta, koperek, itp. po drugie salata, rzodkiewka, marchew - bo to latwo sie uprawia. po 3 troche kwiatow dla ozdoby.
      --
      mój blog o szyciu ubrań
      fotografia dziecięca i portretowa
    • to zależy jakiej klasy masz tam glebę smile mądrzę się trochę bo u mnie w lesie nie wszystko chciało rosnąć. Ale kabaczki czy patisony , fasolka , buraki i ogórki rosły aż miło ( dopóki zwierzyna nie zeżarła ) - myślę że warto postawić na warzywa które dasz radę przerobić - wiadomo ogórki można ukisić podobnie jak kapustę ale z marchewką zawsze mieliśmy kłopot smile
      Ktoś proponował borówki amerykańskie - ziemia pod takim krzaczkiem musi być kwaśna - albo trzeba takiej nawieść albo kupić odpowiedni preparat do zakwaszania.
      --
      Jestem na dwóch dietach - na jednej byłam cały czas głodna.
      • > Ktoś proponował borówki amerykańskie - ziemia pod takim krzaczkiem musi być kwa
        > śna - albo trzeba takiej nawieść albo kupić odpowiedni preparat do zakwaszania.

        To ja proponowałam i faktycznie zapomnialam o tym wspomnieć. Ale warto, warto smile
    • to dla mnie wyklucza wszelkie "jadalne" uprawy...
      • Fakt że w mieście jest duże zanieczyszczenie ale za to pewnie nie będzie pestycydów. Największy problem w mieście to metale ciężkie skumulowane w glebie. W pierwszym roku warto więc nieco ją z tych metali oczyścic - nadaje się do tego kukurydza, słonecznik ale też aksamitki i inne rośliny wytwarzajace w jednym roku dużą mase zieloną, która wyciągnie z ziemi najwięcej jak się da. Całą masę zieloną należy jesienią spalic w miejscu gdzie nie będzie warzywnika. W kolejnych latach warto uprawiac te warzywa których części jadalne są jak ,,najdalej od korzenia". Najwięcej metali ciężkich wnika właśnie w korzenie, następnie co raz mniej jest w lodygach, liściach, kwiatach, owocach, nasionach - czyli najbezpieczniejsze są owoce (dyniowate, ogórki, pomidory - choc te się rzadko udają no oraz rośliny motylkowe czyli groch, fasola, bób). Ja natomiast z własnej praktyki miniogródkowej stwierdzam że najlepiej udaje mi się: szpinak, rukola i szczypiorek bo nie jedzą ich ślimaki (zmora naszej działki).
    • Warzywa i owoce udają się (poza wyjątkami m.in. marchew, pietruszka, ziemniaki) raczej na lepszych ziemiach. Jak masz kiepską (piasek) to musisz sporo nawozić i podlewać.
      500 m jeśli tylko na ogródek (bez trawnika i ozdobnych) to całkiem sporo. Warto poczytać gazetę "działkowiec" ona jest dostosowana do działeczek 300-500 m często w miastach lub pod nimi. Znajdziesz tam sporo informacji.
      Co do wyboru na początek. Musisz pamiętać, że działka to ogromna przyjemność, ale i obowiązki. Trzeba podlewać, wyrywać chwasty, nawozić, kosić trawe (często co tydzień) itp. To wszystko wymaga czasu. Plony powinny zrekompensowac wysiłek, dlatego tak wybieraj rosliny i odmiany, żeby potem nie wyjeżdzać na wakacje właśnie w czasie zbioru bo się zmarnuje.
      Polecam truskawki i poziomki - łatwe w uprawie, zbierzesz już w czerwcu, kiedy każdy jest spragniony świeżych owoców. Tak samo czereśnie (na takiej małej działce raczej karłowe).
      Jabłka jak zaplanujesz to masz od lipca do jesieni. U nas zjada się na bieżąco i przetwarza.
      Śliwki - większość owocuje w sierpniu i później. Np. węgierki doskonałe na powidła i śliwowice.
      Warzywa. Fasolka szparagowa-udaje się dobrze, plon jest spory, trzeba tylko pamiętać, żeby sadzić sukcesywnie (bo inaczej będzie góra fasolki w ciągiu2 tyg a potem nic). Można mrozić.
      Jak ktoś sam gotuje to ogródek ziołowy, ale zioła obce lubią raczej wysokie temperatury.
      Szybko rośnie sałata i rzodkiewka i zbierasz już na wiosnę.
      Pomidory - też długo zbierasz, ale wymagają pewnych zabiegów.
      I pytanie o oszczędności. Jeśli działka jest przy domu, albo blisko to pewnie będą. Musisz policzyć nasiona, wodę, nawozy to pewnie nie będzie wielkich oszczędności, chyba że sporo produkujesz.
      U nas idzie sporo fasolki szparagowej i truskawek. Truskawki jak dbasz i nawozisz to nawet 2 kg z m2, jeśli przeznaczysz 50 m to masz 100 kg w sezonie. Cena takiej ilości truskawek to w warzywniaku 250-400 zł, mrożonych w zimie 2 razy tyle. Zbierasz je co 2-3 dni przez miesiąc.
      Tak więc nie licz na ogromne oszczędności. Ale praca na działce pozwala się fajnie wyresetować.

      • W zeszłym roku u mnie szalały na ok. 10m2 ogorki - nie napisze ile kg wyszło, ale nie dosc, ze cale lato, do jakiegos pazdiernika byłu na okragło w charakterze mizerii (3 lubiace osoby dorosłe) i do wszelkich kanapek, syurowek, to jeszcze wyszlo mi ok 100 sloikow 1/2 l wszelkiego typu salatek na zime.

        Swietnie udała sie tez sałata - na nieweilkim kawalku - ok 2 m2 mielismy z 50 szt.

        Seler - naciowy i korzeniowy, buraczki, pory i cebula.
        Super sie udały
        I genialnie obrodziły winogrona - z jednego pedu było ok 50 kg.

        Z tym ze ja mam malenstwo - 70 m2
        Dlatego tez polecam krzewy nie krzewiaste a na pienku - agrest, porzeczki
        Mi dorodne wychodza tez poziomki
        Koperek, cebulki, lubczyk, mieta, jarmuz, szczaw i szpinak.

        Dawno juz zauwazylam, ze albo "ida" pomidory albo ogorki.
        Wiec ostatnio stawiam na ogorki smile

        Kabaczki, dynie, patisony
        W tym roku ryzykuje z marchewka i pietruszka korzeniowa


        --
        Dopóki walczysz, jesteś zwycięzcą. — św. Augustyn
        59,5
        "Kto nie naraża się na szwank - ten głównej stawki nie wygrywa"
        • Czekolada - napisz, jakie nawozy stosujesz oraz jakie zabiegi, co robisz, że Ci rośnie ?
          Też miałam podobny wielkościowo ogród do Twojego, tylko, że u mnie dla odmiany nic nie rosło !
          Najgorsze były różne żyjątka, które zżerały wszystkie liście, krzaki pomidorów były zaklęte - rodziły zawsze po 3 szt pomidorów, porzeczki po garstce owoców, jabłoń przez 5-6 lat od posadzenia nie doczekała się kwiatów ... uncertain itd., itp.
          Dodam, że wody nigdy nie brakło.
          Przestawiłam się na iglaki i byliny, ale wciąż marzę o własnych plonach .
          --
          Ręce niosące pomoc, świętsze od modlących się ust
          • Generalnie to nic nie robie, oprocz plewienia, podlewania i kontemplacji - autentycznie.
            Tam gdzie teraz jarzynki - przez lata była nieugor (=trawa i chwasty).W zeszłym roku nic, zadnego nawozu!
            W tym zakupilam nworek, ok 3 kg granulek azotowych, w tesco zreszta, taki biały, i z rozmachem "zasiałam" po czym dostałam opieprz ze zglupialam chyba, bo to na hektary. To reszte syplam pod wisnie i jabłuszka oraz porzeczki, agrest, winogron i tam gdzie miedzy kwiatkami zasialam szczypiorek, koperek itp.
            Przeczytałam, ze ten azocostam jest przydatny, wg moich wyliczen to co "zasialam" to raczej symboliczna ilosc, wiec jest duza szansa, ze sie nie wytrujemy wink))
            Natomiast na wszystkie grzadki wyrzucam popiól z ogniska, oraz fusy kawy i utłuczone skorupki jaj.
            Szkodzic - nie szkodzi, czy pomaga... (byl kiedys watek o zasilaniu roslin)
            U nas jest urodzaj kotów i bez owijania w baelne napisze - kotów srajacych gdzie popadnie i rozgrzebujacych wszystko co sie da. I tu rece opadaja, bo p[omysłu na to nie mam.
            W zeszłym rokunamietnie pozbywalam lisci tak ogorki jak i winorosl i efekt byl zachwycajacy!!!
            Poniewaz widziałam fachowa uprawe kalafiorow - to wiem, ze sie za tonie bede brac, ale juz takie brokóły - calkiem fajne smile
            I powaznie pisze - ja potrafie najpierw godzinami wyrywac w kolko nowe kwasty, a potem podziwiac efekty, tak jak top dziecko w dowcipie sprawdzajace co godzine "czy juz utosło zasiane nasionko", tyle, ze ja samymi slepiami smile
            --
            Dopóki walczysz, jesteś zwycięzcą. — św. Augustyn
            59,5
            "Kto nie naraża się na szwank - ten głównej stawki nie wygrywa"
          • Ja się posiłkuję tym forum, jest naprawdę dużo informacji i pomoc jeśli zapytasz o cokolwiek
            www.dzialkowcy.info/phpBB2/index.php?sid=ec3d28dddb4fcdbd97ddca5c1f6c3aee
            --
            Jestem jak trzcina, zawsze wracam do pionu.
        • Moi dziadkowie posiadali wiele wlasny ogrodek i pewnego roku moj tata dostal skads 50 sadzonek czarnych porzeczek. Posadzili je bez przekonania i postanowili wziasc od sasiada ze wsi troche nawozu naturalnego bo dziadkowie juz wlasnych krow nie mieli wtedy. Pierwszego roku z malych sadzoneczek plany byly srednie i wszyscy o nich zapomnieli, natomiast ze trzy lata pozniej krzaczki podrosly i znow wzieli taczke nawozu, sypneli i ... galezie sie lamaly pod ciezarem owocow. Z 50 krzaczkow mielismy ponad 200 kg owocow, ktore w calosci zostaly przerobione przypadkowo na wino. Bylo potwornie goraco, zbieranie zajelo 7 osobom caly dzien wiec wstawislimy je do komorki do nastepnego dnia. Niestety w miedzyczasie nieco sfermentowaly ale na szczecie obrotna rodzina dosypala cukru i dodala drozdzy. Pozniej chodzlismy po wszystkich sasiadach bo trzeba bylo calego mnostwa butelek zeby te wino zlac. Nie wiem ile tego dokladnie wyszlo ale dzialo sie to jakies 15 lat temu a w domu stoi jeszcze ok. 30 butelek ;d
          --
          Życie nie powinno być podróżą do grobu, w trakcie której tracimy czas na to, aby dotrzeć do niego cało i zdrowo, z atrakcyjnym, dobrze zachowanym ciałem. Znacznie lepiej poruszać się po tej drodze z piwem i chipsami w ręku, z dużą ilością seksu i nad grób dotrzeć wycieńczonym i zużytym, ale z okrzykiem: Było warto!
      • Sensowne porady, tyle że działka autorki (które pewnie już macha łopatą, bo nic nie odpowiada) ma 0,5 ara, a nie 500 m kwadratowych
    • Ogród warzywny na połówce ara, to jest bardziej ogródek.
      I nie nastawiałabym się ani na oszczędności, ani na bóg wie jakie zbiory...
      No bo jakie można mieć "zbiory" warzyw z 50m2?
      • Mogą mieć np. rzodkiewki, sałaty, koperku w sezonie więcej niż przejedzą. To wcale nie tak mało. Nawet na balkonie czy tarasie można coś sobie uprawiać (np. w workach z ziemią).
      • karolinek napisała:

        > Ogród warzywny na połówce ara, to jest bardziej ogródek.
        > I nie nastawiałabym się ani na oszczędności, ani na bóg wie jakie zbiory...
        > No bo jakie można mieć "zbiory" warzyw z 50m2?

        z zeszłym sezonie z 6m2 + donice miałam ok. 30 kg cukini, 10 kg dyni, 5 kg fasolki szparagowej, 15 kg pomidorów, zieleniny nie zliczę ale nie dość, że jedliśmy cały sezon to namroziłam tyle, że do dziś mam a używam dużo.
        mało?
        --
        Nie odpowiadam? Nie jesteś dla mnie partnerem do dyskusji!
        PRZEKAŻ 1% PODATKU JĘDRKOWI ZAMIAST FISKUSOWI!
    • Czesc dziewczyny, dzieki za odzew. Nie odpowiadalam nie dlatego ze machalam lopata ale latalam za moim 1,5 roczniakiem ktory wcale nie chce w dzien spac wiec mam z nim zajecie na okraglo. Dzieki za wszystkie wskazowki i podzielenie sie doswiadczeniem. Wszystko czytam sobie i mysle o tym patrzac na moj przyszly ogrodek. Odpowiadajac na zadane pytania; tak moge przeznaczyc okolo 500 m tylko na warzywa, oprocz tego mam troche trawnika i miejsce na jakies kwiatki. Czytajac o cenach sadzonek np kalafiora pomyslalam ze moze sama sobie teraz w domu z ziarna wysieje troche kalafiora, kapusty etc. Nie wiem moze projekt zbyt ambitny ale tutaj u nas w Krakowie takie male sadzoneczki kosztuja calkiem sporo, to samo z pomidorami...
      O nawozach wcale nie pomyslalam sad Ziemie mam chyba dobra, kupiona w Obi z wyprzedazy, taka w workach, wydaje sie szlachetna...Z gory przepraszam za bledy ale starsznie sie spiesze piszac, maly usnal na chwile.
      • Jak chcesz sama siac to polecam mini szklarenke z plastiku, sadzi sie nasiona na nawilzonych torfowych pastylkach i rosna jak szalone, ja tak w zeszlym roku wychodowalam sobie wiecej pomidorowych krzaczkow niz miejsca na balkonie smile
        --
        "Miotali tuowiami, co wspomagało bólowi świerzo przebitych stóp."
        "Pogoda ucichła za oknem, firanka, która była ozdobą na oknie przestała się chrzamotać"
      • Hej, witam też krakowiankę. My już przerabialiśmy sadzonki, trochę to wychodzi drogo. Teraz jesteśmy na etapie siewów z nasion. Pięknie wyszły nam już ogórki, chyba mąż za wcześnie wysiał nasionka. Już pokazały się łebki pomidorów, troszkę pora i zaczyna wychodzić sałata. Jak chcesz coś uprawiać z nasion to najwyższa pora. My wysiewamy nasiona do skrzynek takich jak na balkonie. Kiełkujące roślinki muszą mieć ciepło i wilgotno. Mąż zrobił "tunele" z folii na skrzyneczki, bo pierwsze wysiewy się nie udały. Wczoraj byłam na działce, już nie mogę się doczekać kiedy zaczniemy, dla nas to frajda, dużo ruchu na powietrzu.
        --
        Jestem jak trzcina, zawsze wracam do pionu.
        • Ja sadzę papryki opłaca się bo, w sklepie zawsze są drogie u mnie ziemia bardzo słaba a w zeszłym roku wyrosły piękne i to bez nawożenia. Ja w kącie ogródka przez cały rok zbieram wszystkie bio-odpady czyli obierki z marchwi, ziemniaków...potem daję na grządki superowy i naturalny nawóz.
          --
          1% dla Amelki Nazwa OPP: Fundacja Dzieciom "Zdążyć z Pomocą" KRS: 00 00 03 79 04 Amelka Agnieszka Pajor-Przeniosło 10909 Imię i nazwisko wpisujemy w rubryce "Informacje uzupełniające - cel 1%" WAŻNE!! W PIT nie wpisuje się nigdzie numeru konta! www.dzieciom.pl/10909/
    • marchewka, pietruszka - bardzo wydajne, przy okazji wysiewania owych zmieszac nasiona z rzodkiewka i salata - te wschodza wczesniej i widac gdzie sa rzadki
      wyrywasz owe w miare wyrastania - rzodkiewki najwczesniej ,potem salaty - dowolona odmiana

      pamietac nalezy ze liscie mlodych rzodkiewek sie super na suruwke tez nadaja, wiec nawet jak wyrosnie za gesto to nie zmarnuje sie

      truskawki dobrze obsadzic czosnkiem - odstrasza slimaki
      --
      Inny Swiat - Zespół Aspergera
    • Świeżo posadzone roślinki można na dworze zabezpieczyć mini "szklarenkami" z obciętych 5-litrowych plastikowych butelek po wodzie (chyba że ogródek jest od frontu wink
    • Krótko - warto posadzić to co jest drogie a dużo jemy, przetwarzamy smile
      U mnie to zielenina (pietrucha, koperek, sałata, szczypior, szpinak), wiśnie, fasolka szparagowa, pomidory, papryczki, zioła wszelkie, czosnek. W sumie ziemi na warzywa mam ze 3 m2, reszta w donicach.
      --
      Nie odpowiadam? Nie jesteś dla mnie partnerem do dyskusji!
      PRZEKAŻ 1% PODATKU JĘDRKOWI ZAMIAST FISKUSOWI!

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Zadaj pytanie na Forum

Za darmo

Na każdy temat

Tysiącom użytkowników

Zapytaj

Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.