Dodaj do ulubionych

Systematyczne oszczędzanie....

31.03.11, 15:03
Właśnie, jakie jest wasze zdanie na temat systematycznego oszczędzania i kto z Was to robi. Czy warto?

Podam tylko tabele z systematycznym oszczędzaniem:

50 zł - po 5 latach 3 904 zł - po 10 latach 10 327 - po 15 latach 20 896
po 20 latach 30 284 - po 30 latach 113 966

100zł - po 5 latach 7 808 zł - po 10 latach 20 655 - po 15 latach 41 792
po 20 latach 76 569- po 30 latach 277 932

200zł - po 5 latach 15 616zł - po 10 latach 41 310 - po 15 latach 83 584
po 20 latach153 139- po 30 latach 455 865

500 zł - po 5 latach 39 041 - po 10 latach 103 276 po 15 latach 208 962
po 20 latach382 848 - po 30 latach 1 139 662

Należy odliczyć 15% w przypadku 15 lat i 50% w przypadku 30 lat ( inflacja - biorąc pod uwage że będzie się utrzymywała na poziomie do 5%. Wtedy otrzymamy realną kwotę użytkową. Np. jeśli ktoś będzie oszczędzał 500 zł miesięcznie to po 30 latach ma 1 139 662 a realnie ( na dzisiejsze czasy) 569 831 zł



--
Uwielbiam Linuxa. Mój faworyt: Debian Lenny 5.0 Stable smile
Obserwuj wątek
Edytor zaawansowany
    • verdana Re: Systematyczne oszczędzanie.... 31.03.11, 15:15
      Nie chciałabym, aby to zabrzmiało zbyt ponuro, ale zazwyczaj po 30 latach za zgromadzoną sumę można sobie kupić zapałki.
      Przypominam, ze w 1995 roku, w moencie wymiany pieniedzy, średnia pensja wynosiła 300 zł.
      --
      Mops i kot

      img443.imageshack.us/my.php?image=znudzonyfh5.jpg
      • ablims Re: Systematyczne oszczędzanie.... 31.03.11, 15:23
        Tak, ale...
        gdyby kwota była trzymana w "skarpecie" a nie na lokacie. Oprocentowanie lokat niweluje inflacje.
        Pamiętaj że Twój wkład w momencie wpłat 500zł miesięcznie na 30 lat to zaledwie 180 tyś, reszta to oprocentowanie

        --
        Uwielbiam Linuxa. Mój faworyt: Debian Lenny 5.0 Stable smile
        • karolinek Re: Systematyczne oszczędzanie.... 31.03.11, 16:13
          >Oprocentowanie lokat niweluje inflacje.
          Tylko i wyłącznie.
          Żeby sensownie oszczędzać, żeby mieć jakąś kasę na starość wypadałoby inwestować.
          W tym momencie przy 3,5 % inflacji i lokatach realnie (po odliczeniu belki) oprocentowanych na góra 5% zysk na poziomie 1% rocznie ciężko nazwać zyskiem z inwestycji.
          Obrona przed inflacją, może. Oszczędzanie na starość- niekoniecznie.
    • mlodyniedowziecia Re: Systematyczne oszczędzanie.... 31.03.11, 15:35
      Ja co miesiąc stałym zleceniem przelewam 500 zł na IKE bo w ZUS-owską emeryturę za 30 lat jakoś nie wierzę.
      Poza tym odkładam na konkretne cele: mieszkania dla dzieci, wymarzone auto, konkretne inwestycje.
      Nie napisałes stopy zwrotu ale chyba wychodzi (dla 30 lat i 500 zł) ok. 10%, co jest możliwe.
      Z inflacją jak zastosuję się regułe 72 - x razy y = 72 (gdzie x liczba lat do utraty połowy wartości, y stopa inflacji) to przy 5% już po 15 latach kasa będzie warta połowę. Ja przyjąłbym inflację 3% ale i tak wartość realna pieniądza spadnie o połowę już po 24 latach. Lepiej mieć jednak nawet 500 tys. (realnie) za 30 lat niż te 500 miesięcznie rozwalić na głupoty, zważywszy że suma wpłat wyniesie 6000*30=180.000 zł (a 500 zł za 30 lat będzie warte ok 200 dzisiejszych złotówek).
      Można jednak zaniedbać współczynnik inflacji jeśli o jej stopę podniesie się comiesięczne wpłaty (i realnie pozostanie tyle samo).
      • zuzanna56 Re: Systematyczne oszczędzanie.... 31.03.11, 15:56
        mlodyniedowziecia napisał:

        Lepiej mieć jednak nawet 500 tys. (realnie)
        > za 30 lat niż te 500 miesięcznie rozwalić na głupoty


        Pewnie, święta racja smile Staram się właśnie te 500 zł miesięcznie odłożyć i nie ruszać pod żadnym pozorem. Mamy też fundusz na wakacje, na nowsze samochody itp, taki do zużycia w ciągu roku czy kilku lat.
      • ablims Re: Systematyczne oszczędzanie.... 31.03.11, 17:48
        Tu się z Tobą zgadzam....
        Aby zminimalizować koszty inflacyjne i zwiększyć dochód to - patrząc na perspektywe 30 lat - trzeba by było wprowadzić małą poprawke na oszczędzanie systematyczne.

        Biorąc pod uwage że planujemy przejść na emeryture za 30 lat od... dzisiaj to planowane 500 zł miesięczne to niestety suma podstawowa. Aby zmniejszyć inflacje to kwota 500 zł musiałaby być podnoszona systematycznie co 12 miesięcy o 3% - 4% w skali roku od podstawy.

        Lub też:

        Jeśli np. w ciągu roku 2011 odłożymy 6000 zł to dodatkowo trzeba do podstawy dodać 1% ( 60zł) lub więcej 2%-120, 3%- 180), jako 1 razową wpłatę. Zależy od poziomu inflacji.



        --
        Uwielbiam Linuxa. Mój faworyt: Debian Lenny 5.0 Stable smile
        • ablims Re: Systematyczne oszczędzanie.... 31.03.11, 17:55
          Aby zmniejszyć inflacje
          > to kwota 500 zł musiałaby być podnoszona systematycznie co 12 miesięcy o 3% -
          > 4% w skali roku od podstawy.

          Błąd, chodziło oczywiście że dodajemy koszty inflacji ( w tym roku 4%) do kwoty którą już odkładamy.


          --
          Uwielbiam Linuxa. Mój faworyt: Debian Lenny 5.0 Stable smile
    • mareszka Re: Systematyczne oszczędzanie.... 31.03.11, 15:38
      Odkładamy po stówce miesięcznie dla dzieciaków. Mamy dwa różne fundusze (oba na mnie). Z założenia chcemy im coś na start odpalić, ale są to też pieniądze "w razie czego". Gdyby się na przykład okazało, ze któryś jest cholernie uzdolniony i potrzebuje bo ja wiem wypasionych skrzypiec.

      Gdybyśmy mieli jeszcze wolne środki,kupiłabym garaż na kredyt i wynajęła, żeby najemca spłacał, a jak przyjdzie czas sprzedała. W przypadku większej sumy miesięcznie może nawet na mieszkanie bym się porwała.

      Przykładowa kalkulacja dla naszego miasta:

      Garaż to około 20 000, dajmy na to spłacam w 5 lat, czyli 4 000 rocznie, przyjmijmy w uproszczeniu 400zł miesięcznie, z odsetkami, garaż wynajmuję za 200zł, więc miesięcznie muszę dorzucić jeszcze 200, żeby spłacić kredyt. To tak jakbym te 200 na lokatę dawała. Po 5 latach mam wolną hipotekę i garaż, który mogę sprzedać za 20 000 plus wzrost cen nieruchomości. Trudno przewidzieć jaka będzie dalsza tendencja cen na rynku garaży, ale moje doświadczenie wskazuje, że garaży na starszych osiedlach nie przybywa, a samochodów (ergo chętnych na garaż), owszem.

      W mojej kalkulacji zatem z 200zł miesięcznie masz po 5 latach w najbardziej pesymistycznym wariancie 20 000.
      Trzeba też pamiętać, że rata kredytu jest regulowana umową, a koszty najmu rosną.

      Wszystkie kalkulacje w dużym uproszczeniu.
      --
      Co byś zrobiła, gdybyś się nie bała?
      • zuzanna56 Re: Systematyczne oszczędzanie.... 31.03.11, 15:59

        mareszka napisała:

        > Gdybyśmy mieli jeszcze wolne środki,kupiłabym garaż na kredyt i wynajęła, żeby
        > najemca spłacał, a jak przyjdzie czas sprzedała. W przypadku większej sumy mies
        > ięcznie może nawet na mieszkanie bym się porwała.

        Ja też, ale niestety byłoby to raczej szaleństwo (z mieszkaniem). Ale pomysł fajny.
        Musiałabym wziąć przynajmniej 200 000 kredytu na kawalerkę. Dla mnie to jednak duże ryzyko, bo kredyt już mam.
        • mareszka Re: Systematyczne oszczędzanie.... 31.03.11, 16:23
          Rozumiem, ze ryzyko jest związane z ewentualną utratą dochodów? No więc po pierwsze: jeśli kupujesz mieszkanie "pod wynajem" to z Twojego nikt Cię przecież nie wykopyrda, bo hipoteka będzie ewentualnie na tym "usługowym", 2. To co spłacisz nie przepadnie, w prawdzie część zeżrą odsetki od kredytu, ale prawdopodobnie zrekompensuje Ci to wzrost cen nieruchomości (przy założeniu, ze co najmniej kilka lat jednak będziesz płacić). Czyli jeśli wszystko się rypnie, to sprzedasz mieszkanie, spłacisz hipotekę i część kasy odzyskasz 3. Wynagrodzenia w naszym kraju mają się raczej (tfu tfu) ku dobremu, a nie ku gorszemu, więc a.udział kredytu w twoich dochodach będzie malał, b.udział najmu w kredycie będzie rósł c. całkiem możliwy jest scenariusz, że najemca za kilka lat będzie płacił cały kredyt i jeszcze Tobie "na waciki". 4. kto nie ryzykuje ten nie ma tongue_out 5. takie mieszkanko może być całkiem niezłym zastrzykiem do emeryturki, a potem jeszcze miłym spadkiem dla wnuczków wink
          --
          Co byś zrobiła, gdybyś się nie bała?
          • zuzanna56 Re: Systematyczne oszczędzanie.... 31.03.11, 18:41
            Hm, nawet nie chodziłoby o utratę części dochodów. Pracujemy oboje, co 2-3 lata mamy małą podwyżkę, raczej nie powinniśmy pracy stracić. Ale choroby itp., wiadomo. Jak pisałam, mamy kredyt na wykończenie domu, 1400 zł obecnie. Do tego mieszkamy pod miastem, dojeżdżamy, więc sporo idzie na paliwo, samochody dwa, będą do wymiany. Mieszkamy troche mniej niż 4 lata, jest bardzo fajnie, cisza, spokój, luz, a do dużego miasta w sumie niedaleko, tam pracujemy. Nie chciałabym brać kolejnego kredytu i płacić 1500 zł na przykład. Jednak wolę wydać to na edukację dzieci, na wyjazdy, na różne inne rzeczy. Ale troche mnie to kusiwink

            Ktos się tak zdecydował?
          • black_halo Re: Systematyczne oszczędzanie.... 01.04.11, 18:09
            W obecnej sytuacji demograficznej balabym sie zakladac systematyczny wzrost cen nieruchomosci. I tak juz duzo spadly, za kilka miesiecy skonczy sie program RnS a rowno za miesiac Niemcy i Austria otwieraja rynki pracy.
            --
            Życie nie powinno być podróżą do grobu, w trakcie której tracimy czas na to, aby dotrzeć do niego cało i zdrowo, z atrakcyjnym, dobrze zachowanym ciałem. Znacznie lepiej poruszać się po tej drodze z piwem i chipsami w ręku, z dużą ilością seksu i nad grób dotrzeć wycieńczonym i zużytym, ale z okrzykiem: Było warto!
          • a1ma Re: Systematyczne oszczędzanie.... 24.03.14, 15:31
            To sie wszystko zgadza, poza tym zastrzykiem i spadkiem wink Bo takie mieszkania warto trzymać tak długo, jak długo spłacamy kredyt. Potem poczekać ewentualnie na optymalna sytuacje rynkowa i spieniezyc, a gotówkę włożyć choćby na lokatę - zysk pewniejszy, latwiejszy i wyższy od tego z wynajmu. I do emeryturki dokładać z odsetek od lokaty, a w spadku zostawić lokatę wink
    • fruzia01 Re: Systematyczne oszczędzanie.... 31.03.11, 16:22
      w styczniu ułożyliśmy budżet z założeniem, że będziemy oszczędzać systematycznie na wakacje, spłatę kredytu i nowe auto - teraz w marcu tylko się śmieję z tych założeń big_grin remont mieszkania pochłania taką kasę, że o żadnym oszczędzaniu nie ma mowy; w czerwcu/lipcu przeprowadzimy się wreszcie na swoje, zrobimy gruntowny przegląd planów i finansów i zaczniemy systematyczne oszczędzanie; może nawet gdzieś indziej niż tylko na lokatach
      • ablims Re: Systematyczne oszczędzanie.... 31.03.11, 18:13
        Dobrze że o tym myślicie...
        Znam osoby które sami z własnej kieszeni likwidują koszty inflacji...
        Czasem się z tego śmieje, ale jak kolega powie mi że zamiast kupić bezsensowny gadżet za 200 - 300 zł to wpłaci na pokrycie roczne inflacji to daje do myślenia. 1 wyrzeczenie na rok...
        --
        Uwielbiam Linuxa. Mój faworyt: Debian Lenny 5.0 Stable smile
        • hellusia Re: Systematyczne oszczędzanie.... 31.03.11, 18:36
          oszczedzanie ma SENS ale nie na chwile tylko długodystansowo
          ja oszczędzam/odkładam dopiero 7 lat a już dorobiliśmy się sporo, jednak nie trzymam tego na koncie tylko inwestuje w nieruchomości
          a garaż też bym kupiła bo jeden to mało smile

          --
          • guderianka Re: Systematyczne oszczędzanie.... 31.03.11, 19:44
            Nie oszczędzamy na zasadzie odkładania co miesiąc danej kwoty. Ale znając comiesięczną kwotę wydatków stałych i przewidując kwotę wydatków zmiennych jesteśmy w stanie oszczędzać wszelkie nadwyżki (dodatkowe zleceniaa i fuchy, okazjonalne zasielnia w postaci premii itp) na konkretny póki co krótkoterminowy cel. Krótkoterminowy to znaczy przez najbliższe lata remonty mieszkania, zakup drugiego auta i garażu (plan 5letni wink, potem jak to już będzie zbieranie na pomoc dla dzieciaków w kwestii studiów i usamodzielniania się (plan 10 letni wink a potem się zobaczy.. wink
            --
            Teraz, gdy już nauczyliśmy się latać w powietrzu jak ptaki, pływać pod wodą jak ryby, brakuje nam tylko jednego: nauczyć się żyć na ziemi jak ludzie.

            George Bernard Shaw
      • aniazpoznania2 Re: Systematyczne oszczędzanie.... 08.05.11, 20:54
        ....fajny watek..bardzo fajne i PRAKTYCZNE porady o oszczędzaniu i ogólnie budżecie domowym są na MojeKuponyPromocyjne.pl na ich blogu www.mojekuponypromocyjne.pl/poradnik.html Polecam gorąco bo fajnie i prosto jest tu wszystko opisane i jest sporo przykładów z prawdziwego życia....Pozdrawiam z Poznaniawink
    • konto_calkiem_nowe Re: Systematyczne oszczędzanie.... 31.03.11, 21:02
      ja oszczedzam
      jak juz pisalem kiedys, zarabiam duzo, wydatki tez mam wysokie, ale i oszczedzic co miesiac moge sporo:
      1. 824 na 2 polisy, moje pol na pol inwestycyjno/ubezpieczeniowe, zony inwestycyjne
      2. 2000 na fundusze, ok. 60% akcyjne, 40% bardziej pewne
      3. 16000-17000 lokaty (2 ostatnie lata po 13000, teraz przyszla podwyzka wiec i odklaam wiecej, ale z drugiej strony jest dziecko, wiec i wydatki wieksze, np zlobek)

      ostatnio mi przyszlo do glowy, ze gdybysmy zostali zagranica jeszcze kilka lat juz nigdy ni emusielibysmy pracowac, tylko zyc z odsetek...ale to jest malo prawdopodobne
    • mal-foj Re: Systematyczne oszczędzanie.... 31.03.11, 21:06
      My nie oszczędzamy na 30 lat. Oszczędzamy średnioterminowo, na 5-7 lat. Mamy cel - duże, wygodne mieszkanie lub segment w mieście. Na emeryturę oszczędzamy oddzielnie, ale to odbywa się poza naszymi miesięcznymi wpływami, ponieważ mąż ma program oszczędnościowo-ubezpieczeniowy zapewniony przez pracodawcę (ok. 1000 zł/mies.)
      Dla dzieci z kolei mamy Arkę w BZ WBK.
      Nie wyobrażam sobie kisić pieniędzy przez 30 lat. Trzeba inwestować, a jednocześnie umilać i czynić wygodnym swoje życie. Nie wyobrażam sobie oszczędzania bezcelowego, dla samej idei.
      • zuzanna56 Re: Systematyczne oszczędzanie.... 01.04.11, 10:44
        mal-foj napisała:

        > My nie oszczędzamy na 30 lat. Oszczędzamy średnioterminowo, na 5-7 lat. Mamy ce
        > l - duże, wygodne mieszkanie lub segment w mieście.

        My w sumie podobnie. Był czas oszczędzania na dom, potem wszystko wydalismy, ale cel został osiągnięty.

        > Nie wyobrażam sobie kisić pieniędzy przez 30 lat. Trzeba inwestować, a jednocze
        > śnie umilać i czynić wygodnym swoje życie. Nie wyobrażam sobie oszczędzania bez
        > celowego, dla samej idei.

        Mysle podobnie. Odkładac na emeryturę czy większe mieszkanie, na studia dla dzieci, ale też żyć normalnie na bieżące, wyjeżdżać itp.

      • ablims Re: Systematyczne oszczędzanie.... 01.04.11, 12:02
        mal-foj napisała:


        > Nie wyobrażam sobie kisić pieniędzy przez 30 lat. Trzeba inwestować, a jednocze
        > śnie umilać i czynić wygodnym swoje życie. Nie wyobrażam sobie oszczędzania bez
        > celowego, dla samej idei.

        Tutaj nie chodzi o kiszenie, ale o planowanie. Jeśli miesięcznie możemy przeznaczyć np. 500 zł na odkładanie to można zrobić tak:
        250 na emeryture - nieruszalne.
        250 na inne drobiazgi - samochód, remont, wycieczka, zabawa, itp.

        --
        Uwielbiam Linuxa. Mój faworyt: Debian Lenny 5.0 Stable smile
    • insignia928 Re: Systematyczne oszczędzanie.... 31.03.11, 21:16
      tabela z oszczędzaniem jako kolejny dowód na to , że nie warto płacić składek do ZUSbig_grin

      tutaj 500zł i po 30 latach 1 139662, a najniższa składka zus+NFZ+FP i t.p. to ok.900 zł. i po 30 latach przedsiębiorca może, a wcale nie musi ( nie ma gwarancji) dostanie 500zł/mies.
      • el-an Re: Systematyczne oszczędzanie.... 31.03.11, 21:47
        Właściwie nie wiem, czy warto oszczędzać przez fundusze. Właśnie dziecko ma wypłaconą polisę – 15 lat składek kwartalnych, wpłacone nominalnie nieco ponad 28 tys. otrzymaliśmy 40500 zł, czyli 12,5tys. zysku. Ale w banku byłoby więcej. Więc nie wiem, czy było warto. Mam świadomość, że z tych pieniędzy utrzymywał się akwizytor, pracownicy, płacono za reklamy (aviva). Rozczarowanie. I co zrobić z ta sumą – do studiów ma jeszcze trochę. Mieszkania się nie kupi, jakaś lokata? A jak bank dający dobre oprocentowanie upadnie?
        • ablims Re: Systematyczne oszczędzanie.... 01.04.11, 11:57
          Tu jest dowód że jakiekolwiek fundusze to strata czasu i pieniędzy.
          Zacznij miesięcznie odkładać na lokate lub konto oszczędnościowe.
          Lokata powyżej 5% a konto oszczędnościowe 4% z dzienna kapitalizacją.

          --
          Uwielbiam Linuxa. Mój faworyt: Debian Lenny 5.0 Stable smile
          • bwportal.pl Re: Systematyczne oszczędzanie.... 01.04.11, 13:20
            > Tu jest dowód że jakiekolwiek fundusze to strata czasu i pieniędzy.
            > Zacznij miesięcznie odkładać na lokate lub konto oszczędnościowe.
            > Lokata powyżej 5% a konto oszczędnościowe 4% z dzienna kapitalizacją.

            To był dowód, że nie opłaca się łączyć ubezpieczenia z inwestowaniem. Fundusze inwestycyjne, to zupełnie co innego niż polisy inwestycyjne.
        • bwportal.pl Re: Systematyczne oszczędzanie.... 01.04.11, 13:18
          > Właściwie nie wiem, czy warto oszczędzać przez fundusze. Właśnie dziecko ma wyp
          > łaconą polisę – 15 lat składek kwartalnych, wpłacone nominalnie nieco pon
          > ad 28 tys. otrzymaliśmy 40500 zł, czyli 12,5tys. zysku. Ale w banku byłoby wię
          > cej.

          Nie należy mylić funduszy (inwestycyjnych) z polisami ubezpieczeniowo-inwestycyjnymi. Przy polisach spora część kasy jest zjadana przez opłaty i koszty ubezpieczenia.
      • ablims Re: Systematyczne oszczędzanie.... 01.04.11, 12:04
        No niestety tak to jest, że wpłacając do Zus-u nie masz gwarancji dobrej emerytury a jedynie podstawy. Drugi problem jest jeszcze taki że to oni decydują kiedy przejdziesz na emeryture. Odkładając co miesiąc sama decydujesz kiedy masz dość i sama decydujesz kiedy przejdziesz na emeryture.

        --
        Uwielbiam Linuxa. Mój faworyt: Debian Lenny 5.0 Stable smile
        • joanna_poz Re: Systematyczne oszczędzanie.... 01.04.11, 12:04
          zobaczymy.
          te 200 zł tak rzuciłam raczej z głowy.

          wolę to niż co chwila szukac sensownych lokat.
          i jestem w pełni świadoma, że cześć z tej kasy idzie mi na ochronę ubezpieczeniową życia i zdrowia, a więc cala kwota nie jest inwestowana.
              • hellusia Re: Systematyczne oszczędzanie.... 01.04.11, 12:22
                co miesiąc odkładam min 1000zł
                albo zakładam lokatę albo trzymam na rach oszczednosciowym w eurobanku
                wszystkie nadwyżki finansowe tj z umów o dzieło, zlecenia itp też odkładam na inne konto oszczędnościowe
                oprócz tego co miesiąc wpłacam na program inwestycyjny AEGON tak przez 5 lat (juz mam z górki)
                do tego 200zł co miesiąc na wczasy za 5 lat (myślę o Karaibach)
                13 tki, zwrot podatku i inne premie tez odkładam
                męża nadwyżki finansowe odkładam na wczasy

                jak się coś więcej uzbiera kupuje nieruchomość np działkę, mieszkanie jeśli brakuje mi to biorę mały kredyt i tak w kółko

                a z wypłat żyję na bieżąco, nie bieduje ale racjonalnie wydatkuje
            • cruzbos Re: Systematyczne oszczędzanie.... 01.04.11, 18:30
              ablims napisał:

              > Rozumiem i szanuje Twoją decyzję.
              >
              > Uważam jednak, że niewiele czasu trzeba poświęcić aby znaleść odpowiednią propo
              > zycję spełniającą oczekiwania.
              >
              Ja uważam inaczej, porównywanie ofert, przeliczanie, co najbardziej się opłaci dla mojej rodziny, w takim okresie czasu, który mnie interesuje i na takich zasadach, jakie mi odpowiadaja, inwestowanie zajmuje dużo czasu i wymaga dość dużej wiedzy. Przynajmniej ja mam takie spostrzeżenia.
    • forumowniczka Re: Systematyczne oszczędzanie.... 01.04.11, 15:34
      Z matematycznego punktu widzenia na pewno warto - magia procentu składanego (czyli ziarnko do ziarnka i kokosy na emeryturze), bezpieczeństwo itd.
      Gorzej ze stabilnością systemu polityczno-ekonomicznego. Wielu ludzi obawia się oszczędzania w długim terminie, bo słyszeli od dziadków o wymianie pieniędzy, rodzice zakładali im książeczki oszczędnościowe w PKO i trochę się na tym przejechali. Jeszcze pięć, dziesięć lat to można pooszczędzać ale perspektywa 30 już niejednego przeraża.

      ------------------------
      piszę pracę doktorską na temat zarządzania domowymi finansami i gorąco zapraszam do
      wypełnienia ankiety na stronie moje-ankiety.pl/respond-7746.html

    • marajka Re: Systematyczne oszczędzanie.... 01.04.11, 17:22
      Memento moriwink Nie potrafiłabym oszczędzać mając w perspektywie 30 lat odkładania, bo nie wiadomo ile to będzie za 30 lat warte i nie wiadomo, czy będę mieć siły z tego korzystać. No chyba, że te pieniądze faktycznie by mi zbywały. Na razie wiele mi nie zbywa.
      --
      Słowa palą, więc pali się słowa...
    • cruzbos Re: Systematyczne oszczędzanie.... 01.04.11, 18:19
      Oszczędzamy systematycznie co miesiąc, ale o nienaruszaniu oszczędności przez 10, 20, 30 lat nie ma mowy. Wiadomo, że każda rodzina ma jakieś większe wydatki co kilka lat. Przez pierwsze 10 lat małżeństwa oszczędziliśmy naprawdę dużo, ale pieniądze rozeszły się na garaż (który później sprzedaliśmy z zyskiem), wcześniejszą spłatę kredytu samochodowego i mieszkaniowego, wszelkie opłaty zwiazane ze sprzedażą starego i kupnem nowego mieszkania (częściowo na kredyt), wykończenie i urządzenie mieszkania w stanie deweloperskim, kupno większego samochodu (po sprzedaży starego, ale niewiele za niego dostaliśmy). I zostaliśmy z oczszędnościami 0 zł. Teraz po kilku latach mamy znowu zaoszczędzoną jakąś sumę pieniędzy, ale w ciągu najbliższych 10 lat będziemy musieli wymienić samochód, pewnie zrobić jakiś remont mieszkania, planujemy też szybciej spłacić kredyt mieszkaniowy (ale to by już wymagało wykorzystania 100 % oszczędności, co jest chyba zbyt ryzykowne). Nie mówiąc już o tym, że za 6 i za 10 lat dzieci skończą studia i pójdą na swoje, chciałoby się im trochę pomóc w kupnie mieszkania itd.
      Obecnie miesięcznie oszczędzamy 400 zł na turnus rehabilitacyjny, na polisy dla 3 dzieci i kasę za zlecenia. Oprócz tego to, czego nie wydamy na inne rzeczy z premii.
    • ablims Re: Systematyczne oszczędzanie.... 01.04.11, 19:54
      Osobiście uważam, że oszczędzać należy z głową.

      Nie jestem zwolennikiem oszczędzania na siłe czy duszenia każdej złotówki ( wbrew pozorom).
      Moim zdaniem każda rodzina powinna mieć 3 zasady:

      1. Posiadać podstawową rezerwe systematycznie uzupełnianą. Rezerwa 10-krotności swoich dochodów. Np. jeśli zarabiamy łącznie 4 tyś zł nasze oszczędności powinny być na poziomie 40 tyś. Systematycznie podwyższane o roczną inflację.
      Pieniądze te są przeznaczoną na nagłą " awarie" - utrata pracy, brak płynności finansowej, itp. A w momencie ustabilizowania w pierwszej kolejności uzupełnić tą kwotę.

      2. Nie żyć ponad stan, a tak aby wykorzystywać 80% swoich dochodów. 20 % odkładać miesięcznie i wykorzystywać na: wymiane samochodu, wycieczki i inne potrzeby.

      3. Nie pożyczać a jedynie stosować sie do 2 pierwszych punktów. Oczywiście sa wyjątki takie jak zakup mieszkania na kredyt. Ale myśle że po przeanalizowaniu swoich potrzeb i kredyt można go " wpasować" w te 80 % smile

      Jak myślicie to złe zasady?



      --
      Uwielbiam Linuxa. Mój faworyt: Debian Lenny 5.0 Stable smile
      • forumowniczka Re: Systematyczne oszczędzanie.... 02.04.11, 22:22
        Zasady są bardzo dobre, a że czasem trudno nam zaakceptować to że 20% musimy odłożyć ....... Taka już nasza ludzka natura, a wszystko zależy od przyjętej perspektywy.

        Robiono kiedyś taki eksperyment:
        - jedną grupę ludzi zapytano czy byliby w stanie oszczędzić co miesiąc 20% swoich dochodów. 50% odpowiedziało, że tak
        - inną grupę zapytano czy będą w stanie żyć za 80% swoich dochodów. Tu 80% odpowiedziało tak.... smile

        Logicznie to dokładnie to samo, z tym że pierwsza grupa traktowała 20% jako stratę, która boli. Wystarczy te 20% potraktować jako "nadwyżkową" część dochodów (premię na przykład dużo łatwiej oszczędzić) i od razu oszczędzanie będzie prostsze. smile

        -------------------
        piszę pracę doktorską na temat zarządzania domowymi finansami i gorąco zapraszam do
        wypełnienia ankiety na stronie: moje-ankiety.pl/respond-7746.html
    • akacjax Re: Systematyczne oszczędzanie.... 10.05.11, 09:35
      Systematyczne odkładanie jest konieczne. Nawet osoba, która ledwo wiąże koniec z końcem może uczyć się, że można odłożyć choćby złotówkę ( a już na pewno 50% niespodziewanego wpływu). Tak buduje się kapitał.
      Ja oszczędzanie zaczęłam od zbierania sum na cele znane, planowane. Potem do tego zaczęłam budować fundusz awaryjny, ale tak powoli, by rósł, a nie ciągle był awaryjnie zużywany.
      Kilka lat temu musiałam kupić lodówkę-z dnia na dzień. I wtedy postanowiłam, że odłożę choć część na następną, założyłam, że jak odłożę na to 8 zł na miesiąc to po 10 latach (na tyle zakładam żywotność obecnej)będę mieć bazę, lata mijają ja już mam 480 zł. Z tej kwoty mogę zrobić autopożyczkę-ale zawsze zwracam.
      Tak też odkładam, na prezent dla chrześnicy na wesele. (mam szczęście -gdy zaczęłam odkładać nie spieszyła się ze ślubemsmile )
      Niewiele osób z dnia na dzień zgromadzi spore kwoty. To wymaga czasu, a potem mądrego zarządzania oszczędnościami.
      Teraz jest to łatwiejsze na lokatach bez belki, choć oprocentowanie ostatnio nie jest zbyt dobre, ale jak się poszuka jest coś ponad inflację. Od stycznia będzie inna bajka.
      Programy inwestycyjne-nadal mnie nie przekonują, nie chcę utrzymywać firm. Bo to, co oferują jest jednak porównywalne z tym, co sama ulokuję.
      Inwestycje na giełdzie-wymagają olbrzymiej wiedzy i czasu.
      Właśnie brak wiedzy jest naszym problemem.
      • verdana Re: Systematyczne oszczędzanie.... 10.05.11, 15:17
        Jeśli osoba ledwo wiąże koniec z końcem, to oszczedzanie jest oszczędzaniem na wydatkach koniecznych. czyli oszczędza się nie kosztem poziomu zycia, ale zazwyczaj kosztem zdrowia, albo elementarnych potrzeb. Wtedy oszczedzanie nie jest już przezornościa, a głupotą.

        --
        Mops i kot

        img443.imageshack.us/my.php?image=znudzonyfh5.jpg
        • akacjax Re: Systematyczne oszczędzanie.... 12.05.11, 09:10
          Oczywiście każdy przypadek jest indywidualny.
          Ale znam zbyt wiele osób, które wg mnie mają małe dochody, podziwiam jak sobie radzą...co w ogóle jedzą..bo to jest wg mnie podstawa zdrowia, a ....palą, kupują alkohol, no i mnóstwo "pocieszanek", które nie są potrzebne.
          Ja nie uważam, że należy odkładać na nową pralkę jak butów brak..ale na buty, które będą może droższe-ale wytrzymają dłużej-to już warto.
          Problemem może być wyczucie granicy-które buty są wytrzymalsze, a które tylko droższe...u nas może być z tym problem.
      • akot80 Re: Systematyczne oszczędzanie.... 12.05.11, 08:17
        akacjax napisała:

        założyłam, że jak odłożę na to 8 zł na miesiąc
        > to po 10 latach (na tyle zakładam żywotność obecnej)będę mieć bazę, lata mijają
        > ja już mam 480 zł. Z tej kwoty mogę zrobić autopożyczkę-ale zawsze zwracam.


        Super pomysł. Może ja zacznę na kuchenkę odkładać, bo obecnej nienawidzę, a na inną nas w momencie kupna stać nie było.
        • elgeb Re: Okazjonalne oszczędzanie.... 19.05.11, 10:16
          akacjax napisała:

          "Z tej kwoty mogę zrobić autopożyczkę-ale zawsze zwracam."

          Ja stosuje inna, mniej systematyczna forme oszczedzania ale tez skuteczną.
          Mam "kupkę" w osobnym portfelu , do ktorej dokladam wszystko co zostalo w miesiacu wyplacone z konta, a niewydane. Gdy uzbiera sie 200 zł, zamieniam na jeden banknot - taki trudniej ruszyc bez naprawde waznej potrzeby. Gdy mi braknie do wyplaty pozyczam sobie i oddaje. W taki sposob uzbieralam w ub roku prawie caly koszt rocznego AC OC i NW.
          I zaczęłam od początku smile
          Dawniej w okresie gdy mialam wiecej czasu i nocami gralam w gry komputerowe "placilam" sobie za kazda gre 1 zł. jako "KARĘ" za zmarnowany czas.
          Zebrane 10 zł. wędrowało do tego osobnego portfela i bylo zamieniane na 50, potem 100 i 200 zł.
          Polecam te moje sposoby - to duza frajda obserwowac jak pomalutku rosnie kupka awaryjna.To nic, ze lezac w domu nie procentuja, ale mam ten komfort, ze unikam sytuacji nie do przewidzenia - gdy wezwany hydraulik kaze sobie placic 2x wiecej ...a ja stwierdzam z przerazeniem, ze mam w portfelu tylko 20 zł.
    • tomekjot Re: Systematyczne oszczędzanie.... 29.05.11, 08:19
      Wszystko o k. Ale takie wzrosty r/r się nie zdarzają to są dane uśrednione. Jeżeli np. w danym roku zarobisz 20 % - to należy bezwzględnie wycofać zarobione pieniążki do spokojniejszych inwestycji.
      --
      inwestycjenaemeryture.blogspot.com/

    • zwinkaelinka Re: Systematyczne oszczędzanie.... 30.05.11, 12:50
      Systematyczne oszczędzanie jest super - jednak pod jednym warunkiem, Musi się dziać automatycznie, zaraz po wypłacie, gdy na koncie jest dużo kasy. Jeśli w każdym miesiącu będziesz musiała o tym pamiętać, to nie ma szans na to, żeby nie znalazły się ważniejsze wydatki lub jakaś świetna okazja. A tak jak nie masz to nie masz

      ___
      Pomysły na oszczędzanie
      • investhelp.pl Re: Systematyczne oszczędzanie.... 23.03.14, 12:30
        Systematycznie można budować duży kapitał, pamiętajmy jednak, że nie wystarczy tylko wpłacać pieniądze. Należy także wiedzieć jak inwestować, jakie rynki wybierać i jak omijać trendy spadkowe.

        Dopiero odpowiednio zarządzana inwestycja daje odpowiednie zyski!
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się