• drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
Dodaj do ulubionych

Czy decydujecie się na implanty zębów?

  • 11.12.11, 11:50
    Zastanawiam się nad nim, ponieważ mam jeden ubytek, którego nie można inaczej wypełnić ( np. koronką). Czy uważacie to za zbędne? Bo strasznie drogie? Czy jednak potrzebne, bo robi się to dla zdrowia.
    Edytor zaawansowany
    • 11.12.11, 11:57
      robi sie to dla zdrowia fizycznego ( ubytek sprawia,ze inne zeby moga zmieniac pozycje w szczece) i psychicznego. ja bym zrobila.
      • 11.12.11, 12:25
        Właściwie to nawet nie pytałam się i nie wiem czy można implant wstawić np. po 10 letniej przerwie od ekstrakcji zęba?
        • 11.12.11, 12:31
          Stomatolog musi określić stan kości. Rzadko kiedy radzi się w przypadku braku jednego zęba z tyłu implant. Starczy most. Ja po usunięciu szóstki też myslałam o implancie, ale doradzono mi most właśnie. Przy czym sąsiednie zęby muszą być dość mocne.
      • 11.12.11, 12:26
        Przy braku jednego zęba robi się też most. Implanty robi się najczęściej w przypadku braku wielu zębów sąsiadujących ze sobą.
      • 11.12.11, 12:29
        implant to nie tylko sprawa ceny - to także kwestia braku przeciwwskazań,

        z tego, co mówiła moja dentystka (chciałam "upiększyć" swój uśmiech bez 2 letniego łażenia z aparatem usuwająć niesforny ząb i wstawiając implant) sprawa nie jest prosta - począwszy od tego, że trzeba mieć też "odpowiednie" dziąsła do osadzenia i spełnić ileś tam jeszcze warunków, żeby nie było powikłań (żeby implant, a konkretnie śruba "przyjęła się" w dziąśle bezproblemowo)
        szczegółów już nie pamiętam, ale mnie się po tej przemowie odechciało implantów (byłby 1 lub 2)
        tak, że zrób dokładny wywiad ,bo to kwestia nie tylko estetyki, ale i skomplikowanego zabiegu chirurgii szczękowej
        • 11.12.11, 12:39
          Implant to jedynie śruba w dziąśle i na nim dopiero osadza się koronę. Najważniejsze jest zawsze ratowanie korzenia. Część ludzi lekkomyślnie rezygnuje ze skomplikowanego leczenia, bo "ząb już brzydki i lepiej wyrwać niż tyle leczyć". Warto leczyć nawet to, co w dziąśle, zrobić wkład wzmacniający i osadzić potem na tym koronę.
          • 12.12.11, 01:25
            > Implant to jedynie śruba w dziąśle i na nim dopiero osadza się koronę. Najważni
            > ejsze jest zawsze ratowanie korzenia. Część ludzi lekkomyślnie rezygnuje ze sko
            > mplikowanego leczenia, bo "ząb już brzydki i lepiej wyrwać niż tyle leczyć". Wa
            > rto leczyć nawet to, co w dziąśle, zrobić wkład wzmacniający i osadzić potem na
            > tym koronę.

            Ja mam tak osadzoną górną część zęba - taką jakby koronę - na korzeniu.
            Z implantami to nie jest prosta podobno sprawa i ze względów zdrowotnych nie zawsze lepsze od korony, mostu czy tym podobnych. Słyszałem o przypadkach, że po wstawieniu wszystkich implantów (i zapłaceniu u dentysty tyle co samochód) po roku trzeba było wszystkie usunąć ze względu na ból i powikłania. Implanty podobno w ogóle nie należy traktować jako trwałe - tak też słyszałem w punkcie stomatologicznym, który też w ofercie ma wstawianie implantów, więc się nie zdecydowałem. Pozwól ocenić stomatologowi.
          • 12.12.11, 09:45
            Implant, to nie jest śruba w dziąśle. To jest śruba w kości i wiąże się z wierceniem w szczęce, jeśli potrzeba z nadbudową kości. Jeśli kość jest niedobra, to sam zabieg polega najpierw na nadbudowie tejże, a po kilku miesiącach, są kolejne, związane z osadzaniem śrub. Po dziesięcioletniej przerwie to już nadbudowa jest bardzo prawdopodobna. Dziąsła do implantu się nijak nie przyczepią, nie ma takiej szansy. Wiem, co mówię, bo właśnie jestem po konsultacjach z doktorami, którzy nie są w stanie uratować mi implantu po 3 latach od jego wstawienia. Zanika kość - nikt nie wie dlaczego za to ja już wiem, ze prędzej, czy później, go stracę. Jak to powiedział mi lekarz, kombinacje z dziąsłem to w przypadku zaniku kości jest strata pieniędzy. Dziąsło na metalu nie urośnie. (Acha implantów nie warto robić jak się pali papierosy)

            Tym niemniej, jak kość jest dobra to należy liczyć się jeszcze kosztowo ze zrobieniem pantomografu, tomografii, antybiotykami, a bezkosztowo ze sznurkami zwisającymi z dziąseł i traumą wiercenia w szczękach przez pół do godziny. Jak się ma duża odporność na zabiegi chirurgiczne i szczęście, że implant się przyjmie (po pięciu latach od wszczepu mówi się o sukcesie) to warto.
            --
            maciekpowiedzial.blox.pl
            • 12.12.11, 10:48
              Poczytałam troche jak to się robi i sie przestraszyłam....chyba sobie odpuszczę ze wzgl. na te wszystkie zabiegi i ból. Poza tym trudno tj. szóstka i nich sobie zostanie dziura...Wiem że zęby moga się rozchwiać...hmm ciężka sprawa. W siódemce mam zakręcone korzenie i nie mozna zrobić kanałówki więc jak mi się zepsuje to tylko do wyrwania....ech te zęby...
              • 12.12.11, 17:26
                johana75 napisała:

                > W sió
                > demce mam zakręcone korzenie

                ??
                • 12.12.11, 19:57
                  Nie mam prostych korzeni, a mam plombę i żeby zrobić koronki to musiałby on byc wyleczony kanałowo (7) szóstki nie mam, i dlatego myślałam o implancie, ale to nie jest takie proste i jeszcze może się nie przyjąć....szkoda byłoby mi tyle kasy, jak nie bedzie działać...
                  • 12.12.11, 20:41
                    Johano, czy Ty nie mieszkasz czasem w Poznaniu? Jeśli tak to mogę Ci doradzić, do którego lekarza należy się udać w tej kwestii. Technologia implantów też idzie do przodu, więc może warto zaryzykować. Fakt, że mi się nie udało przecież nie musi przesądzać o sukcesie w Twoim przypadku, a gościu do którego dotarłam droga poleceń to bardzo dobry chirurg. Mimo wszystko warto zdać się na osąd lekarza. Żeby nie było, to nie on mi ten pierwszy zabieg robił.
                    --
                    maciekpowiedzial.blox.pl
                    • 12.12.11, 20:47
                      Niestety nie.
            • 07.08.14, 21:55
              • 07.08.14, 21:56
                Eve_g dałabyś namiar na tego chirurga?ja problemow nie mam,ale mezowi sie przyda,jestesmy z Poznania
            • 22.07.16, 07:47
              Do ewe-g: Bzdury piszesz. Dla mnie większą traumą było wyrywanie pokruszonego zęba niż wstawienie implanta. Żadnej tomografii nie robiłam, antybiotyków nie miałam, sznurki też mi nie wisiały tylko szwy przez 4 dni. Wiercenie przy dobrym znieczuleniu w ogóle nie czuć, gorsze jest podnoszenie zatoki, ale nie ze względu na ból tylko głupie odczucia. Tabletki przeciwbólowe brałam tylko przez pierwszą dobę, bo potem nie były potrzebne. Trzeba pamiętać o higienie czyli płukanie płynem, który otrzymałam od chirurga. No ale wszystko zależy od lekarza i jego umiejętności, od nastawienia psychicznego pacjenta.
      • 12.12.11, 18:05
        Ja mam jeden ubytek i kroi się,że bedzie drugi.Z pierwszym nic nie zrobiłam,nie wiem czemu i żałuję.Teraz zęby już się poprzesuwały i chyba pół zęba by weszło tylko.Jeśli okaże się,że wyrwą mi kolejny ząb to napewno wstawię implant.
    • 12.12.11, 05:27
      Ja mam implanta bo nigdy w życiu nie dałabym sobie opiłować i przeleczyć kanałowo dwóch sąsiednich zdrowych zębów żeby wykonać most. Koszt implanta jest niewiele wyższy niż dobrego mostu z przygotowaniem sąsiednich zębów. Wszystko przebiegło bezproblemowo i jestem bardzo zadowolona.
      • 12.12.11, 14:43
        A moge spytac o koszty implantow??
        • 12.12.11, 15:34
          rozważałam tę mozliwość.
          latem usuwałam niestety szostkę i dentyści namawiali na implant.
          u jednego usłyszałam cenę 4500, u drugiego 3500 (za calość; sam implnat to czesto 2500 żeby kogos nie zmylila ta cena bo do tego nalezy dodać jeszcze koszt tej koronki czy jak to się fachowo nazywa)
          • 12.12.11, 15:35
            Nie miałam jak na razie potrzeby.
      • 12.12.11, 17:24
        Implanty to punkt wyjścia do koron czy mostów. Najczęściej wstawia się z przodu przy braku jednego zęba, kiedy okoliczne są zdrowe (w takim przypadku jak piszesz i szkoda piłować zdrowych okolicznych zębów i koszt jest podobny, bo przecież z przodu korona to koszt ok.1400 zł zatem za cenę koron na sąsiednich zębach można zrobić implant)). Jeśli ktoś traci z tyłu jakiegoś zęba to na ogół i okoliczne nie są całkowicie zdrowe i można je przeleczyć i oprzeć na nich most.
        Bardzo dużo osób nadal lekkomyślnie decyduje się na wyrwanie.
      • 13.12.11, 20:21
        havana28 napisała:

        > Ja mam implanta bo nigdy w życiu nie dałabym sobie opiłować i przeleczyć kanało
        > wo dwóch sąsiednich zdrowych zębów żeby wykonać most.

        Ja mam mostek przyczepiony do dwoch zdrowych zebow ktorych nikt nie pilowal i nie leczyl kanalowo. Mam juz ta konstrukcje od 10 lat. I ztymi dwoma zebami do ktorych jest przyczepiony ten mostek nic sie nie dzieje, dalej zdrowe.
        Takze jestem zdziwiona, ze ktos Ci proponowal takie rozwiazanie.

        --
        We don't inherit the earth from our ancestors; we borrow it from our children.
        • 14.12.11, 05:45
          W moim przypadku po opiłowaniu most znalazłby sie zbyt blisko miazgi co mogłoby w szybkim czasie doprowadzić do zapalenia i konieczności zdejmowania mostu w celu leczenia kanałowego. Zreszta majac dobre warunki do implanata nigdy poważnie nie rozważałam mostu.
        • 14.12.11, 09:24
          > Ja mam mostek przyczepiony do dwoch zdrowych zebow ktorych nikt nie pilowal i n
          > ie leczyl kanalowo.

          o konieczności piłowania sąsiadujących zebów przy mostku poinformowało mnie 2 dentystów.
          w moim przypadku byłoby to to spiłowanie dwóch kompletnie zdrowych zebów - ogolnie most mi raczej odradzano.
        • 17.12.11, 14:33
          ma.pi, mam prośbę: czy możesz opisać mi tę konstrukcję, jak ona wygląda, jak została zaczepiona? może być na maila gazetowego...mam jeden ubytek i wszyscy stomatolodzy chcą mi piłować okoliczne zdrowe zęby pod jednopunktowy most...może jak któremuś opiszę twoją konstrukcję, to uchronię te zęby? z góry dziękuję za pomoc.
        • 17.12.11, 15:07
          jak nazywa sie to rozwiązanie? Ja będę miała w innym miejscu mostek (fakt że nie pytałam czy będą zęby opiłowywane) zęby i tak są już leczone kanałowo i 1 odbudowany na włóknie szklanym. W drugim miejscu nie moge mostka mieć, więc rozważałam implant, ale raczej sobie podaruje...
    • 14.12.11, 15:33
      Ja mam dwa implanty i gdybyś zapytała w dniu zabiegu i tydzień po to na pewno bym odradzała. Teraz po roku polecam. Zabieg wygląda dosyc masakrycznie , mimo znieczulenia odczuwa się bardzo duzy dyskomfort, zwłaszcza jak widzisz swojego lekarza z wiertarką, który wierci Ci dziurę w kości .Mimo, że jestem dosyc odporna na ból 2 dni po zabiegu byłam na silnych lekach przeciwbólowych.Długi jest też czas oczekiwania na final, ja czekałam 9 miesięcy,az kośc zespoliła mi się z implantem.Z racji tego, że ja miałam w miejscach widocznych, mój lekarz wsadził mi taki tymczasowy, ale niestety nie było to dobry pomysł, bo po 2 dniach wdalo się zapalenie i niestety czyszczenie i wiercenie na nowo.Szczerze to ja 3 tygodnie miałam wyciagniete z życia .
    • 14.12.11, 16:26
      Z tym, że w przypadku konieczności wykonania rezonansu magnetycznego głowy - implant jest przeciwwskazaniem.
      • 14.12.11, 17:22
        gk102 napisała:

        > Z tym, że w przypadku konieczności wykonania rezonansu magnetycznego głowy - im
        > plant jest przeciwwskazaniem.

        Bzdura. Implanty zębowe są z tytanu. Nie ma żadnych przeciwskazań do rezonansu.
        • 14.12.11, 20:34
          Nie pisz że bzdura - bo miałam ostatnio i wypełniałam ankietę, w której deklarowałam, że nie mam takowych.
          • 15.12.11, 05:11
            Ze sa w ankiecie nie oznacza, ze sa przeciwskazaniem do rezonansu. Zanim zaczniesz pisać głupoty to choć sobie wyguglaj tytan i rezonans.
            • 15.12.11, 05:31
              Ankieta przed badaniem jest po to, żeby lekarz wiedział o WSZYSTKICH implantach... a nie, że implanty zębowe są przwciwskazaniem...

              www.luxmed.pl/dla-pacjentow/niezbednik/wskazowki-przed-badaniami/rezonans-magnetyczny.html
              Przeciwwskazania
              • Przeciwwskazaniami do wykonania badania są urządzenia medyczne zawierające elementy elektroniczne (np. rozrusznik serca, implanty uszne-ślimakowe, stymulatory pnia mózgu, pompy insulinowe).
              • Bezwzględnym przeciwwskazaniem do badania są opiłki metalowe ferromagnetyczne (dające się namagnetyzować) w ciele - szczególnie w gałce ocznej.
              • W przypadku innych metalowych elementów w ciele pacjenta należy wiedzieć, kiedy metal został wszczepiony i z jakiego jest stopu. Jeśli informacje na ten temat są niewystarczające - technik/lekarz może odmówić wykonania badania, kierując się bezpieczeństwem pacjenta.
              • Nie stanowią przeciwwskazania do badania: stałe mosty i implanty stomatologiczne, stałe aparaty ortodontyczne, ortopedyczne stabilizatory (płytki i druty zespalające, śruby), sztuczne stawy, wkładki wewnątrzmaciczne. Należy jednak pamiętać, że w/w elementy mogą zniekształcają obraz rezonansu i utrudniają jego interpretację o ile znajdują się w polu badania.
            • 15.12.11, 12:07
              Wygoglowałam i proszę:


              Przeciwwskazania do przeprowadzenia badania

              Badanie rezonansem magnetycznym jest całkowicie bezpieczne, jednak ze względu na wykorzystywanie podczas badania pola magnetycznego istnieje kilka przeciwwskazań do wykonania badania. Są to:

              rozrusznik serca - rezonans może zakłócić działanie rozrusznika, co stanowi zagrożenie dla zdrowia i życia pacjenta,
              neurostymulatory,
              implant ślimakowy,
              niektóre zastawki serca – przed wykonaniem badania należy dostarczyć pełną dokumentację dotyczącą zastawek w celu sprawdzenia, czy badanie może zostać przeprowadzone,
              klipsy metalowe na tętniakach mózgu,
              możliwość występowania metalowych odłamków w ciele – szczególną uwagę powinny zwrócić osoby pracujące w szkodliwych warunkach, u których mogą występować np. opiłki żelaza (szczególnie okolice oczodołów),
              metaliczne implanty ortopedyczne – sztuczne stawy, stabilizatory, śruby, druty; są one względnym przeciwwskazaniem do wykonania badania.

              Ciąża nie jest przeciwwskazaniem do wykonania badania MRI, jednak konieczne jest wcześniejsze poinformowanie lekarza o tym fakcie.

              Przeciwwskazaniem nie jest także posiadanie:

              implantów soczewek,
              wkładek domacicznych – należy sprawdzić czy posiadana wkładka nie jest wykonana ze stali.
              stentach w naczyniach wieńcowych – w tym przypadku badanie można wykonać po upływie 8 tygodni od wszczepienia stentu,
              klipsy hemostatyczne,
              implanty dentystyczne, mostki, wypełnienia – implanty te mogą zniekształcić obraz w okolicy występowania.

              Żródło:
              gdzierezonans.pl/rezonans-magnetyczny/przeciwwskazania-do-przeprowadzenia-badania/

              Aha i dziękuję za miły ton TWOJEGO WPISUsmile
              • 15.12.11, 12:26
                Czyli o co ci właściwie chodzi? O zniekształcenie obrazu MRI, ktore wytłuszczyłaś?
                Mosty i wypełnienia też zniekształacają obraz MRI w tej okolicy wiec co sugerujesz? Nie leczyć zębów, nie wstawiać implantów ani mostów bo kiedyś może w przyszłości będzie poytrzebny rezonans akurat w rzucie wypełnienia/mostu/implantu?
                Jeszcze raz powtarzam - implant nie jest przeciwskazaniem do rezonansu. I koncze dyskusje.
              • 15.12.11, 12:44
                > implanty dentystyczne, mostki, wypełnienia – implanty te mogą znie
                > kształcić obraz w okolicy występowania
                .
                >

                Bez paniki. Współczesna technika pozwala na analizę obrazu w różnych płaszczyznach tak żeby wyeliminować potencjalne zniekształcenie przez implanty czy co tam jeszcze stosowane w stomatologii. Tytan nie jest ferromagnetykiem i implanty NIE są przeciwskazaniem do implantu. Znam ludzi, którzy mają implanty i mieli rezonas głowy.

                Zanim jeszcze ktoś z czymś dziwnym wyskoczy to uprzedze, że implanty nie sa też przeciwskazaniem do przechodzenia przez bramki na lotniskachsmile Nie dzwonią nawet te dużo większe tytanowe ortopedyczne.
                • 17.12.11, 17:26
                  Nie. Mam mocne, zdrowe zęby.
      • 22.07.16, 07:51
        Nie prawda. Przy rezonansie głowy trzeba tylko poinformować lekarza o implancie i okazać paszport implantowi z informacją z czego jest zrobiony. Wiem to z autopsji.
    • 22.12.11, 22:38
      Warto poświęcić czas na wyszukanie fachowego zakładu, na każdym etapie jest duże nie- bezpieczeństwo popełnienia błędów. Zabieg naprawdę bolesny...
    • 07.08.14, 07:33

      > Oczywiście, że zabieg jest bezpieczny smile
      i aby to napisać chciało Ci się odgrzebać wątek z przed trzech lat i podać pełną nazwę kliniki adres i nazwisko lekarza, do pełni szczęścia brakuje tylko telefonu i adresu strony wink
    • 18.07.16, 10:51
      Czy przy "montażu" implantu brałyście antybiotyk?
      • 18.07.16, 15:48
        Tak, dostałam antybiotyk (Dalacin), wstawiałam dwa implanty miesiąc temu. Bardzo źle się czułam w trakcie antybiotyku ale jak się skończył było już ok.
    • 18.07.16, 17:33
      Mam bardzo słabe zęby i ponieważ miałam kilka braków wstawiłam implanty (mam w sumie 3- dwa w szczęce i 1 w żuchwie) i powiem tak: ich wstawienie było najlepszą decyzją, jaką podjęłam. Przed implantami przez wiele lat nosiłam mostki, ale zdecydowanie miały wiele wad: trzeba było opiłować sąsiednie zęby przez co się osłabiły, zawsze wchodziło mi pod nie jedzenie, co powodowało nieświeżość i nieprzyjemny zapach z ust, pomimo naprawdę intensywnej higieny, wizualnie też nie do końca byłam zadowolona z efektu. Przez to, że w sumie z mostkiem w szczęce funkcjonowałam około 12 lat, w miejscu ubytku zaniknęła mi kość i cały zabieg z implantami był dość czasochłonny, najpierw była odbudowa kości, a później osadzenie implantu (wszystko razem trwało około roku czasu), w żuchwie sprawa była dużo szybsza, właściwie wystarczył tylko czas na zagojenie się implantu i założenie koronki. Jestem bardzo zadowolona, mam implanty w 4 i 5 i mogę swobodnie nitkować zęby, dużo łatwiej utrzymuje się higienę, no i wizualnie dziąsło wygląda bardzo ładnie, nie jest zapadnięte jak przy braku zęba. Chociaż całe leczenie było dość bolesne i długotrwałe, naprawdę jego efekty są tego warte. Jest dużo lepiej niż przy mostku, a mam porównanie, bo wcześniej miałam mostek. Ja zdecydowanie polecam implanty. Aha, z tego co mówił mi lekarz, przeciwwskazaniem jest palenie papierosów, a po zabiegu warto mieć około tygodnia wolnego, bo człowiek wygląda jak po walce bokserskiej (przynajmniej ja tak miałam), opuchlizna i siniaki schodzą dość długo, na ból bierze się tabletki i oczywiście profilaktycznie antybiotyk, żeby nie wdała się infekcja.
      • 21.07.16, 07:07
        A po ilu latach od wyrwania zęba zanika kość? Ja mam kilka słabych zębów (kanałowe w szóstkach i siódemkach robione dawno dawno temu) i brak jednej szóstki.
        • 21.07.16, 08:22
          To zależy od miejsca ubytku i jak pracuje szczęka. Miejsce po usunięciu musi być używane aby opóźnić proces zaniku kości, po prostu trzeba jeść, żuć tym dziaslem. U mnie po 4 latach było ok, ale po usunięciu zęba inne zaczynają się przesuwać i wykrzywiac.
  • Powiadamiaj o nowych wpisach

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.