najlepiej oc i ac jednorazowo, do tego jakies nnw i oczywiscie assistance (grosze kosztuja te ostatnie dwa). ale jak nie masz kasy, to wez na dwie raty, im wiecej rat, tym drozsze ubezpieczenie. mnie sie zdarzylo nie miec assistance (kupuje w necie i czegos tam nie odznaczylam) i zaplacic za lawete 800 zl po kolizji ze zwierzyna lesna

na szczescie koszty naprawy pokryto z ac, bo inaczej pozegnalabym sie z samochodem. mysle ze AC mozna odpuscic tylko jak masz starego grata, ktory i tak ledwo zipie i za chwile sie z nim rozstaniesz.