Witam,
mam pytanie, właściwie prośbę o rady, do osób oszczędzających, ale raczej do takich osób, które są zmuszone do oszczędnego życia, a raczej wegetacji...Do takich, którym nie starcza od 1-go do 1-go...
Jak sobie dajecie psychicznie radę? Co pomaga Wam nie poddać się, nie załamać?
Skąd brać do tego siłę?
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.