Dodaj do ulubionych

Co się stanie z cenami mieszkań w PL, jeśli ...

25.05.12, 07:43
Co się stanie z cenami mieszkań w PL, jeśli przyjdzie kryzys? Myślę czy kupić teraz mieszkanie, czy się jeszcze jednak wstrzymać kilka miesięcy. Ale tak na prawdę to nie jest dla mnie wiadome czy jak przyjdzie kryzys, to mieszkania stanieją czy zdrożeją. Ceny mieszkań są ostro napompowane. Jak dotąd ceny nie reagują na inflację, stoją w miejscu lub spadają.
Jak myślicie jaki będzie scenariusz, zapraszam do dyskusji.
Obserwuj wątek
Edytor zaawansowany
    • pyzzi Re: Co się stanie z cenami mieszkań w PL, jeśli . 25.05.12, 08:10
      Moim zdaniem ceny spadna, kiedy ludzie nie beda w stanie splacic dlugow - a zwlaszcza tych we frankach szwajcarskich i zaczna sprzedawac nieruchomosci zeby ciac straty.
      Na razie nie dowierzaja ze to im sie przytrafi, poza tym kupili mieszkania w 2008 /2007 roku, kiedy byly najdrozsze i teraz co, sprzedac za pol ceny? Ciezka decyzja.
      No ale takich chetnych na franki bylo hoho , a ze " banki dawaly " to ludzie brali pogwalcajac wszelkie zasady brania kredytow ( ktorych nie znaja, bo i skad ).
      Sory, moze wiecie, dlaczego nie moge wpisywac polskich czcionek ?
      • klara_0204 Średnia cena pewnie spadnie, ale... 25.05.12, 08:17
        ...moim zdaniem ceny mieszkań znormalnieją tj. dobre mieszkania (w dobrej lokalizacji, dobrze wykonane itp.) nie stanieją, a stanieją mieszkania gorsze (płyta, podmiejskie, w nieciekawym sąsiedztwie).
        Nienormalne było to,z e za mieszkanie w cegle na Starej Ochocie płaciło się tylko niewiele więcej niż za płytę na Stegnach.
        Poza tym potanieją mieszkania w blokowiskach - moim zdaniem głównie nowy Wilanów (betonowa pustynia).
        Cena wreszcie zacznie odzwierciedlać jakosć (budulec+lokalizacja) a nie sam fakt, ze mieszkanie jest w W-wie
        • naturella Re: Średnia cena pewnie spadnie, ale... 25.05.12, 08:28
          My mieszkamy pod Warszawą i stale się zastanawiam, jak to z cenami mieszkań w podwarszawskich miejscowościach będzie. Widzę, że coraz więcej osób wyprowadza się z Warszawy i osiedla pod Wawą. Developerzy budują jak dzicy. Ceny działek rosną. Więc na logikę, kiedyś ta ziemia się skończy, i dobre lokalizacje też (już teraz developerzy budują w miejscach mocno oddalonych od autobusu, pociągu itp, coraz dalej od "centrum"), więc mam nadzieję, że wtedy takie mieszkanie jak moje (w dobrej lokalizacji, wszędzie blisko - na spację PKP, do autobusu, sklepu, przedszkola, szkoły) będzie łatwo sprzedać za przyzwoite pieniądze. Rozmyślam nad tym, bo stale nie wiem, czy usiłować sprzedać teraz, czy czekać jeszcze, czy w ogóle założyć, że następne mieszkanie/dom będzie tym docelowym i w związku z tym mieszkać w obecnym jeszcze z 4-5 lat, żeby się finansowo ogarnąć... nie wiem.
          --
          --------------
          http://fotoforum.gazeta.pl/photo/0/dd/qh/ddmo/KLwAqaMVGEwOdGbaIX.jpg
          • z17 Re: Średnia cena pewnie spadnie, ale... 25.05.12, 23:16
            naturella myślisz życzeniowo, idzie niż demograficzny - kto miałby to kupować?, poza tym dojazdy z podwarszawskiego zadupia wykańczają ludzi czasowo i finansowo - ja obserwuję trend odwrotny, pozbywania się segmentów tamże i powrotu w granice Warszawy
            • naturella Re: Średnia cena pewnie spadnie, ale... 26.05.12, 22:07
              Nie wiem czy życzeniowo. W mojej miejscowości deweloperów przybywa, a deweloper od którego kupiłam mieszkanie właśnie sprzedał 17 domów czterorodzinnych i stawia kolejne osiedla. I juz są częściowo sprzedane. Moje osobiste mieszkanie kupiłam tylko 5 miesięcy przed oddaniem tylko dlatego ze ktoś zrezygnował z rezerwacji. W naszych okolicach stałe boom jak w Warszawie w okolicach 2004 i 2005, kupuje sie dziurę w ziemi.

              Generalnie jak sprzedawalam ostatnie mieszkanie w 2010 roku to tez mi wyrokowano ze nie sprzedam za te cenę, a sprzedałem za 8 tys za m, kiedy to średnia cena w tej dzielnicy była ok 6 tys. Więc mam nadzieje ze i tym razem będę miała szczęście. A jak nie to trudno, mamy duże mieszkanie, jakoś w nim wytrzymamy smile
              --
              --------------
              http://fotoforum.gazeta.pl/photo/0/dd/qh/ddmo/KLwAqaMVGEwOdGbaIX.jpg
            • milka_jogurtowa Re: Średnia cena pewnie spadnie, ale... 27.05.12, 09:07
              z17 napisała:


              > naturella myślisz życzeniowo, idzie niż demograficzny - kto miałby to kupować?,
              > poza tym dojazdy z podwarszawskiego zadupia wykańczają ludzi czasowo i finanso
              > wo - ja obserwuję trend odwrotny, pozbywania się segmentów tamże i powrotu w gr
              > anice Warszawy
              no dokłądnie, nie znam żadnej osoby która podjęła taką decyzję i jej nie żałowała, zaoszczędzić troszkę żeby zamieszkać na jakimś zadupiu z którego się wyjeżdza o świcie i wraca po zmroku spędziając 1/3 czasu w korku to wielka głupota.
              Tak samo z tymi osławionymi kolejkami podmiejskimi- super sie jedzie w wagoniku do ktorego rano wpycha sie 10 000 osob, ja po takiej "podrozy" chyba bym musiala isc na tydzien na zwolnienie. Tak "podrozowac" mozna oczywisci tylko wtedy jak pociąg łaskawie się nie zepsuje co zdarza się podobno co drugi dzień. Kilka lat takiego życia i całe zdrowie zrujnowane....
              • naturella Re: Średnia cena pewnie spadnie, ale... 27.05.12, 15:03
                Podobnych głupot dawno nie czytałam. Jeżdżę pociągiem od dwóch lat piec razy w tygodniu i nie pamietam żeby pociąg sie zepsuł. W razie awarii itp były jakieś opóźnienia ale mnie to nie dotknęło nigdy.

                I my z tego "zadupia" strasznie żałujemy zakredytowanych na kilka pokoleń ludzi, którzy z okien maja widok na dach McDonalda albo trasę szybkiego ruchu, a w weekend rozpalaja grilla na balkonach smile, przy czym "zieleń" to dla nich kawałek trawki przy ogrodzeniu bloku. bo my tu na "zadupiu" mamy baseny na własnych trawnikach, grille co tydzień na tarasach i wschody/zachodu słońca widoczne zza drzew, a nie tylko skrawek słońca na balkonie przez kwadrans po 17. Ja nie znam nikogo kto by żałował decyzji wyprowadzki z Warszawy.
                --
                --------------
                http://fotoforum.gazeta.pl/photo/0/dd/qh/ddmo/KLwAqaMVGEwOdGbaIX.jpg
                • milka_jogurtowa Re: Średnia cena pewnie spadnie, ale... 29.05.12, 07:17
                  naturella napisała:

                  > Podobnych głupot dawno nie czytałam. Jeżdżę pociągiem od dwóch lat piec razy w
                  > tygodniu i nie pamietam żeby pociąg sie zepsuł. W razie awarii itp były jakieś
                  > opóźnienia ale mnie to nie dotknęło nigdy.

                  Hehe, zaraz padne ze śmiechu, sluchaj a moze Ty masz jakies prywatne pociagi tylko do swojego użytku? Wejdz sobie na pierwsze lepsze forum i poczytaj jak "punktualnie" pociagi kursuja.
                  >
                  > I my z tego "zadupia" strasznie żałujemy zakredytowanych na kilka pokoleń ludzi
                  > , którzy z okien maja widok na dach McDonalda albo trasę szybkiego ruchu, a w w
                  > eekend rozpalaja grilla na balkonach smile, przy czym "zieleń" to dla nich kawałe
                  > k trawki przy ogrodzeniu bloku. bo my tu na "zadupiu" mamy baseny na własnych t
                  > rawnikach, grille co tydzień na tarasach i wschody/zachodu słońca widoczne zza
                  > drzew, a nie tylko skrawek słońca na balkonie przez kwadrans po 17. Ja nie znam
                  > nikogo kto by żałował decyzji wyprowadzki z Warszawy.

                  Tak oczywiście, przecież w Centrum, na Mokotowie i na Zoliborzu na każdej ulicy jest 5 McDonaldsow i dwie trasy szybkiego ruchu. Oczywiście nie ma też żadnego parku i słońce też u nas nie wschodzi.
                  To zabawne jak się można pocieszać ponosząc konsekwencję błędnych decyji, aż mi troche zaimponowałaś jeśli naprawdę wierzysz w to co piszesz wink
                  • naturella Re: Średnia cena pewnie spadnie, ale... 29.05.12, 12:00
                    Milka, nie moja wina, że całe swoje wnioskowanie na temat "podwarszawia" opierasz na negatywnych opiniach, które sobie skądś wyłuskujesz. Żeby Cię jeszcze bardziej utwierdzić w przekonaniu, że ściemniam, to napiszę Ci, że u mnie pociągi jadą co 10 minut, a do pracy pociągiem jadę minut 15. Więc nawet jeśli są jakieś opóźnienia, to nie trafia to w mój pociąg, a co więcej, żeby zdążyć do pracy mam do dyspozycji trzy pociągi, więc wsiadam w tej który akurat przyjechał, nie wnikając, czy jest to opóźniony z godziny 7, czy może już ten z 7.10. Nigdy nie spóźniłam się do pracy z powodu jakiejś awarii pociągu - kilka razy natomiast zdarzyło mi się z powodu zamknięcia Krakowskiego Przedmieścia dla ruchu i konieczności drałowania na pieszo.

                    No a setnie mnie rozśmieszyły te Macdonald'sy i trasy szybkiego ruchu w centrum, na Mokotowie i Żoliborzu - jak wiadomo, 90% młodych ludzi z Warszawy luksusowo sobie mieszka w tych właśnie dzielnicach. Parki i słońce - weź... To jakby porównywać glinianki niedaleko mnie z morzem. Widziałaś kiedyś prawdziwy las? Zachody słońca może w Wawie widać - ale chyba w odbiciu okien sąsiada. Mieszkałam w Warszawie, w różnych dzielnicach prawie 10 lat, więc wiem, jakie są widoki, hałasy i atrakcje z sąsiednich mieszkań. Mieszkałam Na Woli, na Kabatach, w Śródmieściu, na Bielanach i w Ursusie - moja wyprowadzka stąd była celowa i przemyślana. Pewnie, że są plusy, wszędzie jest blisko, knajpy itp - ale jednak te rzeczy, o których piszę, to dla mnie są tak ważne, że nie żałowałam wyprowadzki ani chwili. I jeszcze raz powtarzam, nie znam nikogo, kto żałuje - z naszymi sąsiadami co jakiś czas wzdychamy, jak to u nas pięknie i jak dobrze, że tu zamieszkaliśmy.

                    Dojazdy to nie jest żaden problem, do pracy jeżdżę w sumie godzinę (do Wawy 15 minut, a reszta to korki w Warszawie), i tyle samo jeździłam w Ursusa. Tyle, że ode mnie mam 25 km, a z Ursusa miałam jakieś 12. To już wolę sobie czytać gazetkę w pociągu, niż tkwić godzinę w autobusie 187. Baaardzo przestronnym i wręcz pustymsmile tak w ogóle, oczywiście w porównaniu z kolejką, haha.
                    --
                    --------------
                    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/0/dd/qh/ddmo/KLwAqaMVGEwOdGbaIX.jpg
                    • milka_jogurtowa Re: Średnia cena pewnie spadnie, ale... 30.05.12, 07:25
                      > Milka, nie moja wina, że całe swoje wnioskowanie na temat "podwarszawia" opiera
                      > sz na negatywnych opiniach, które sobie skądś wyłuskujesz. Żeby Cię jeszcze bar
                      > dziej utwierdzić w przekonaniu, że ściemniam, to napiszę Ci, że u mnie pociągi
                      > jadą co 10 minut, a do pracy pociągiem jadę minut 15. Więc nawet jeśli są jakie
                      > ś opóźnienia, to nie trafia to w mój pociąg, a co więcej, żeby zdążyć do pracy
                      > mam do dyspozycji trzy pociągi, więc wsiadam w tej który akurat przyjechał, nie
                      > wnikając, czy jest to opóźniony z godziny 7, czy może już ten z 7.10. Nigdy ni
                      > e spóźniłam się do pracy z powodu jakiejś awarii pociągu - kilka razy natomiast
                      > zdarzyło mi się z powodu zamknięcia Krakowskiego Przedmieścia dla ruchu i koni
                      > eczności drałowania na pieszo.
                      > Dojazdy to nie jest żaden problem, do pracy jeżdżę w sumie godzinę (do Wawy 15
                      > minut, a reszta to korki w Warszawie), i tyle samo jeździłam w Ursusa. Tyle, że
                      > ode mnie mam 25 km, a z Ursusa miałam jakieś 12. To już wolę sobie czytać gaze
                      > tkę w pociągu, niż tkwić godzinę w autobusie 187. Baaardzo przestronnym i wręcz
                      > pustymsmile tak w ogóle, oczywiście w porównaniu z kolejką, haha.

                      Proponuje sie zdecydowac ile jedziesz do pracy bo w jednym poscie podalas dwie rozne informacje wink
                      Zaraz wyjdzie ze wstajesz o 4.15 zeby zdazyc na 9.00. I gdzie tu czas na podziwianie tych lasow i kapiele w basenie i jak w takiej sytuacji obserwowac zachody slonca i wschody skoro w tym czasie stoi sie w korku? wink
                      • naturella Re: Średnia cena pewnie spadnie, ale... 30.05.12, 07:53
                        Dokładnie tak jak napisałam, do pracy jadę godzinę (od wyjścia z domu), w tym pociągiem 15 minut. Niestety nie pracuje na stacji np Warszawa Śródmieście uncertain albo innej. I jeśli Cie tak bardzo mój tryb życia interesuje, wychodzę z domu o 7, w pracy jestem na 8.
                        --
                        --------------
                        http://fotoforum.gazeta.pl/photo/0/dd/qh/ddmo/KLwAqaMVGEwOdGbaIX.jpg
                  • robitussin Re: Średnia cena pewnie spadnie, ale... 29.05.12, 18:15
                    > To zabawne jak się można pocieszać ponosząc konsekwencję błędnych decyji, aż mi
                    > troche zaimponowałaś jeśli naprawdę wierzysz w to co piszesz wink

                    Dlaczego uważasz, że są jakieś konsekwencje błędnych decyzji? I że wyprowadzka z centrum miasta do domu na przedmieściach to w ogóle jest błędna decyzja??? Pewnie, że bywają sytuacje, gdy ktoś w porywach fantazji wyprowadza się 30-40 km od granic aglomeracji i wydaje mu się, że wszystko pozostanie po staremu, a tu zonk, bo śniadanie je na kolację, a do spania się nie rozbiera, żeby zdążyć na kolejkę o 3:40.
                    Ale to są jakieś skrajne przypadki, a nie norma. Może o takich sytuacjach piszesz.

                    --
                    R.
                    • milka_jogurtowa Re: Średnia cena pewnie spadnie, ale... 30.05.12, 07:28
                      >
                      > Dlaczego uważasz, że są jakieś konsekwencje błędnych decyzji? I że wyprowadzka
                      > z centrum miasta do domu na przedmieściach to w ogóle jest błędna decyzja??? Pe
                      > wnie, że bywają sytuacje, gdy ktoś w porywach fantazji wyprowadza się 30-40 km
                      > od granic aglomeracji i wydaje mu się, że wszystko pozostanie po staremu, a tu
                      > zonk, bo śniadanie je na kolację, a do spania się nie rozbier
                      a, żeby zdążyć na
                      > kolejkę o 3:40.
                      > Ale to są jakieś skrajne przypadki, a nie norma. Może o takich sytuacjach pisze
                      > sz.
                      >
                      No kolezanka naturella powyzej wlasnie cos takiego pisze kręcąc przy tym na temat długości przejazdu do miasta, w przeczywistosci pewnie zeby zdazyc wyjezdza o 3.40 .
                      Wiec nie wiem kiedy kąpie się w basenie i spaceruje po lesie wink
                      • robitussin Re: Średnia cena pewnie spadnie, ale... 30.05.12, 07:57
                        > No kolezanka naturella powyzej wlasnie cos takiego pisze

                        Nie zauważyłam. Za to widze, że usilnie chcesz w jej postach znaleźć coś, co Ci się tylko wydaje albo przeprojektować na nią swoje/swoich znajomych doświadczenia.
                        A gdybym była równie złośliwa jak Ty, to napisałabym, że robisz to z zazdrości kisząc się całe życie w zasmrodzonym, zatłoczonym i hałaśliwym centrum miasta smile

                        --
                        R.
                        • milka_jogurtowa Re: Średnia cena pewnie spadnie, ale... 31.05.12, 06:38
                          > > No kolezanka naturella powyzej wlasnie cos takiego pisze
                          >
                          > Nie zauważyłam. Za to widze, że usilnie chcesz w jej postach znaleźć coś, co Ci
                          > się tylko wydaje albo przeprojektować na nią swoje/swoich znajomych doświadcze
                          > nia.
                          > A gdybym była równie złośliwa jak Ty, to napisałabym, że robisz to z zazdrości
                          > kisząc się całe życie w zasmrodzonym, zatłoczonym i hałaśliwym centrum miasta :
                          > )
                          Przecież kilka osób negatywnie zareagowało na jej posty, mam wrażenie że jest w stanie napisać największe absurdy zeby tylko usprawiedliwic swoj blad życiowy
                          • robitussin Re: Średnia cena pewnie spadnie, ale... 31.05.12, 09:45
                            > Przecież kilka osób negatywnie zareagowało na jej posty,

                            Gdzie i kto? Na razie widzę, że przyczepiłaś się jedynie Ty i usilnie imputujesz jej coraz większe głupoty.

                            > zeby tylko usprawiedliwic swoj blad życiowy

                            No comment Milka.
                            Twoja zawiść, że ktoś może mieć lepiej, jak widzę skutecznie blokuje szare komórki.

                            --
                            R.
                      • naturella Re: Średnia cena pewnie spadnie, ale... 30.05.12, 08:00
                        Wybacz, ale koleżanki to ty sobie szukaj w swoim bloku. Naucz sie czytać ze zrozumieniem, a dopiero potem komuś zarzucaj ze kręci. Pisałam jasno, ze pociągiem jadę 15 minut ( bo pisalas coś o masie czasu spędzania w zatłoczonym i psujacym sie pociągu), a w sumie całość dojazdu do pracy to godzina (15 minut dojazd do Warszawy, reszta korki w wawie, i dokładnie tak napisałam.) nie jestem w stanie tłumaczyć ci jaśniej, zreszta nawet mi sie nie chce. Rozumiem, ze ty pracujesz na przystanku tramwajowym i twój czas dojazdu tramwajem równa sie czas dojazdu do pracy? Bo normalny człowiek musi jeszcze dojść do tramwaju i dojść od przystanku do pracy. U mnie podobnie tylko zamiast tramwaju wstaw pociąg. Ot, cała filozofia. No ale fakt, trzeba przeczytać i zrozumieć.
                        --
                        --------------
                        http://fotoforum.gazeta.pl/photo/0/dd/qh/ddmo/KLwAqaMVGEwOdGbaIX.jpg
                        • milka_jogurtowa Re: Średnia cena pewnie spadnie, ale... 31.05.12, 06:46
                          naturella napisała:

                          > Wybacz, ale koleżanki to ty sobie szukaj w swoim bloku.
                          Nie mieszkam w bloku z wielkiej płyty tak jak byś sobie tego życzyła wink
                          Naucz sie czytać ze zro
                          > zumieniem, a dopiero potem komuś zarzucaj ze kręci. Pisałam jasno, ze pociągiem
                          > jadę 15 minut ( bo pisalas coś o masie czasu spędzania w zatłoczonym i psujacy
                          > m sie pociągu), a w sumie całość dojazdu do pracy to godzina (15 minut dojazd d
                          > o Warszawy, reszta korki w wawie, i dokładnie tak napisałam.) nie jestem w stan
                          > ie tłumaczyć ci jaśniej, zreszta nawet mi sie nie chce. Rozumiem, ze ty pracuje
                          > sz na przystanku tramwajowym i twój czas dojazdu tramwajem równa sie czas dojaz
                          > du do pracy?
                          Bo normalny człowiek musi jeszcze dojść do tramwaju i dojść od prz
                          > ystanku do pracy. U mnie podobnie tylko zamiast tramwaju wstaw pociąg. Ot, cała
                          > filozofia. No ale fakt, trzeba przeczytać i zrozumieć.

                          Do zachwytów nad prowincją wkrada się kolejny aspekt, podobno mieszkasz bliziutko od stacji kolejowej gdzie jak piszesz co 10 minut przejezdza pociag, gratuluje spacerow po lesie przy stukocie przejezdzajacych pociagow i zazywania kapieli w basenie przy pogwizdywaniu lokomotyw, u mnie nie ma takich atrakcji
                          • naturella Re: Średnia cena pewnie spadnie, ale... 31.05.12, 07:13
                            Do stacji mam kilometr. Jakieś 2 min samochodem, żeby uprzedzić dalsze czepianie sie to napisze ze przy stacji wielki parking dla samochodów. Pociagu nie slychac nawet przy idealnej pogodzie, od glownej ulicy jestesmy oddzieleni pasmem lak i drzew. I na tym koniec juz moich tłumaczeń bo nie mam interesu Cie przekonywać. Nigdy w życiu do Warszawy nie wrócę, jakbym wygrała w totka to nie kupilabym apartamentu na Złotej 44 ale dom w mojej miejscowości. Co kupię i tak, ale za pare lat, jak będę miała do sprzedaży moje mieszkanie i działkę. I od tego zreszta zaczęły sie moje wynurzenia w tym wątku, zanim mnie Milka sprowadziła na manowce, ze ciekawa jestem jak sie rynek wtórny zachowa w najbliższych latach. Nasz rebeliantów planuje kilkadziesiąt mieszkań oddać w tym roku i kilkanaście segmentow w przyszłym; no ale moze są tacy którzy wola wykończone mieszkanie. Okaże sie.
                            --
                            --------------
                            http://fotoforum.gazeta.pl/photo/0/dd/qh/ddmo/KLwAqaMVGEwOdGbaIX.jpg
                            • milka_jogurtowa Re: Średnia cena pewnie spadnie, ale... 31.05.12, 11:25
                              > Do stacji mam kilometr. Jakieś 2 min samochodem, żeby uprzedzić dalsze czepiani
                              > e sie to napisze ze przy stacji wielki parking dla samochodów. Pociagu nie slyc
                              > hac nawet przy idealnej pogodzie, od glownej ulicy jestesmy oddzieleni pasmem l
                              > ak i drzew. I na tym koniec juz moich tłumaczeń bo nie mam interesu Cie przekon
                              > ywać. Nigdy w życiu do Warszawy nie wrócę, jakbym wygrała w totka to nie kupila
                              > bym apartamentu na Złotej 44 ale dom w mojej miejscowości. Co kupię i tak, ale
                              > za pare lat, jak będę miała do sprzedaży moje mieszkanie i działkę. I od tego z
                              > reszta zaczęły sie moje wynurzenia w tym wątku, zanim mnie Milka sprowadziła na
                              > manowce,

                              Zwrocilam na to uwage bo takiego zachwalania zycia pod miastem dawno nie slyszalam i wydalo mi sie to nienormalne. No i wyszlo szydlo z worka. Przepraszam, ale wlasnie skrecam sie ze smiechu, jaka to wyszla prawda na temat takiego mieszkania, ktora tylko potwierdza to co mowia wszyscy moi znajomi ktorzy sie zdecydowali na taka opcje i tego zaluja.
                              Otoz na poczatku uslyszelismy ze Naturella mieszka tuz przy stacji PKP i jedzie 15 minut do pracy pustym pociagiem, ktory sie nigdy nie spoznia wink
                              Kilka postów dalej juz mamy historie ( auto, pociag, autobus) jak z tych komedii , kiedy ktos opowiada ze je sniadanie i ubiera sie do pracy wieczorem zeby zdazyc do pracy wink
                              Az sie boje co by wyszlo jak by to jeszcze podrążyć wink
                              • robitussin Re: Średnia cena pewnie spadnie, ale... 31.05.12, 12:05
                                Powiem jedno - tak posuniętej głupoty i infantylizmu dawno już nie widziałam.
                                Albo masz coś poważnego z deklem albo jesteś po prostu znudzoną gimnazjalną siuśmajtką. Nie widzę innego wytłumaczenia, ponieważ sposób argumentacji, jaki prezentujesz, kompletnie nie pasuje mi do normalnej, dorosłej osoby.
                                Nawet do warszawianki ze Śródmieścia.
                                --
                                R.
                              • naturella Re: Średnia cena pewnie spadnie, ale... 31.05.12, 12:13
                                Sorki, ale właśnie odkryłam, że prowadziłam dyskusję z kimś, kto jest albo niespełna rozumu, albo zawiść kapie mu na klawiaturę w ten sposób, że nie potrafi normalnie myśleć.

                                Zdecyduj się - albo pociąg blisko i stuka, albo pociąg daleko i trzeba do niego dojeżdżać? O co Ci chodzi z tymi zarzutami? Ty sobie wyobrażasz, że ludzie mieszkają na stacjach PKP, czy jak? Śpię w śpiworze w poczekalni, więc siup do pociągu i w 15 minut w pracy (na kolejnej stacji?) Oszalałaś, czy jak? Przecież to nawet dziecko rozumie, że żeby jechać gdzieś pociągiem, to trzeba na stację dotrzeć - albo tup tup na pieszo, albo samochodem. A od tego pociągu do celu też trzeba jakoś dojść albo dojechać, prawda??? Ty masz pracę pod swoją klatką schodową, czy jak? Naprawdę żenujące są Twoje posty. Podejrzewam, że jesteś smarkulą, która nie ma pojęcia o życiu, o tym, jak się dojeżdża do pracy czy gdziekolwiek, skąd ludzie dojeżdżają, a mieszkasz z rodzicami w ich mieszkaniu w kamienicy w CENTRUM. Mój dojazd do pracy (godzinę każdego dnia) to jest naprawdę nic w porównaniu z tym, jak ludzie żyją. Wyobraź sobie, żę ludzie dojeżdżają z Radomia, czy łodzi do Wawy, poświęcając kilka godzin dziennie, bo im zależy na pracy. Ludzie jeżdżą z Sochaczewa, Mińska Mazowieckiego, Małkini, Tłuszcza - samym pociągiem kilkadziesiąt minut czy kilka godzin. Więc w porównaniu z tymi ludźmi (też spoza Warszawy) mam super dojazd do pracy, a przy tym wszystkie luksusy wynikające z zamieszkania nie w mieście. Mało tego, pisałam, że ta godzina dojazdu to jest to samo, ile jechałam z Ursusa, ale tego nie komentujesz, bo wszak URSUS TO WARSZAWA, a najważniejsze jest, żeby nie mieszkać pod miastem. Żenada.

                                Nie mieszkam z rodzicami, sama sobie zapracowałam na swoje mieszkanie, lokalizację wybrałam świadomie, znałam wcześniej plusy i minusy, bywałam w mojej miejscowości, wiedziałam, jak wygląda dojazd i się zdecydowałam. Nie żąłuję, co podkreślam któryś raz (w zasadzie nie wiem po co, bo widzę, że adwersarz mocno ograniczony).

                                Sorry, ale nie mam już o czym z Tobą gadać, nie zamierzam Cię przekonywać, bo jeszcze (nie daj Boże) zapragniesz się przeprowadzić.

                                Jesteś szczęśliwa w hałaśliwym, zatłoczonym, ale wszędzie-mam-blisko centrum, i ok - ja jestem szczęśliwa w mojej spokojnej, cichej, zielonej, ale nie-wszędzie-mam-blisko-ale-na-szczęście-mam-dobry-dojazdy-do-pracy miejscowości.
                                --
                                --------------
                                http://fotoforum.gazeta.pl/photo/0/dd/qh/ddmo/KLwAqaMVGEwOdGbaIX.jpg
                                • robitussin Re: Średnia cena pewnie spadnie, ale... 31.05.12, 12:30
                                  > Ty masz pracę pod swoją klatką schodową, czy jak?

                                  Możliwe, że nawet w samej klatce schodowej. To by tłumaczyło jej wybory życiowe - wszak na przedmieściach, gdzie bloków jak na lekarstwo, nie miałaby możliwości pracować w swoim zawodzie wink
                                  Pozwoliłam sobie na złośliwość, bo nie widzę powodu, by po ostatnim wystąpieniu Milki nie odpłacić jej pięknym za nadobne.
                                  • milka_jogurtowa Re: Średnia cena pewnie spadnie, ale... 31.05.12, 12:35
                                    robitussin napisał:

                                    > > Ty masz pracę pod swoją klatką schodową, czy jak?
                                    >
                                    > Możliwe, że nawet w samej klatce schodowej. To by tłumaczyło jej wybory życiowe
                                    > - wszak na przedmieściach, gdzie bloków jak na lekarstwo, nie miałaby możliwoś
                                    > ci pracować w swoim zawodzie wink
                                    > Pozwoliłam sobie na złośliwość, bo nie widzę powodu, by po ostatnim wystąpieniu
                                    > Milki nie odpłacić jej pięknym za nadobne.

                                    oj jak byś zobaczyła jak daleko mam do przystanku ( odleglosc liczona w metrach wink to by Cię dopiero skręciło z zawiści, która nie rozumiem dlaczego emanujesz
                                    • robitussin Re: Średnia cena pewnie spadnie, ale... 31.05.12, 12:43
                                      > oj jak byś zobaczyła jak daleko mam do przystanku ( odleglosc liczona w metrach
                                      > wink to by Cię dopiero skręciło z zawiści, która nie rozumiem dlaczego emanujes
                                      > z

                                      Oj tak, a najbardziej to Ci zazdroszczę smrodku autobusu i tego wspaniałego "pyr-pyr-pyr" o piątej nad ranem pod samiuśkim domem (odległość liczona w metrach smile
                                      Ale właściwie nie rozumiem Milko po cóż ten autobus? 500 metrów do pracy, a Ty narażasz swe ciało na styczność z dzikimi tłumami? Wszak własnego autobusu nie masz, a skoro wg Ciebie centrum nie wymiera, to jak sądzę chętnych na podróż tym środkiem komunikacji nie brakuje.
                                      Więc jak to właściwie u Ciebie jest?
                                      Pytanie retoryczne oczywiście big_grin big_grin

                                      --
                                      R.
                                      • milka_jogurtowa Re: Średnia cena pewnie spadnie, ale... 31.05.12, 12:48
                                        > Ale właściwie nie rozumiem Milko po cóż ten autobus? 500 metrów do pracy, a Ty
                                        > narażasz swe ciało na styczność z dzikimi tłumami? Wszak własnego autobusu nie
                                        > masz, a skoro wg Ciebie centrum nie wymiera, to jak sądzę chętnych na podróż ty
                                        > m środkiem komunikacji nie brakuje.
                                        > Więc jak to właściwie u Ciebie jest?
                                        > Pytanie retoryczne oczywiście big_grin big_grin

                                        czy ja powiedzialam ze korzystam z komunikacji ? okna mam z drugiej strony i widze tylko jak drepcze sobie do pracy, ludzie nie sa tak stloczeni jak w kolejkach podmiejskich
                                        • robitussin Re: Średnia cena pewnie spadnie, ale... 31.05.12, 13:00
                                          > czy ja powiedzialam ze korzystam z komunikacji ?

                                          To po kija te przechwałki, że masz kilka metrów do przystanku?
                                          Kogo to obchodzi?
                                          (mnie na pewno nie)

                                          > okna mam z drugiej strony

                                          A z tej drugiej strony masz szyby dźwiękoszczelne czy to 15 piętro i dlatego nie słyszysz hałasu?

                                          > widze tylko jak drepcze sobie do pracy,

                                          Z zatyczkami w uszach jak sądzę smile

                                          > ludzie nie sa tak stloczeni jak w kolejkach podmiejskich

                                          No zapewne.
                                          Tu w końcu sama elyta mieszka.
                                          Elyta się nie tłoczy, ona tylko kurturarnie obok siebie przebywa.

                                          --
                                          R.
                                • milka_jogurtowa Re: Średnia cena pewnie spadnie, ale... 31.05.12, 12:53
                                  >
                                  > Zdecyduj się - albo pociąg blisko i stuka, albo pociąg daleko i trzeba do niego
                                  > dojeżdżać? O co Ci chodzi z tymi zarzutami? Ty sobie wyobrażasz, że ludzie mie
                                  > szkają na stacjach PKP, czy jak? Śpię w śpiworze w poczekalni, więc siup do poc
                                  > iągu i w 15 minut w pracy (na kolejnej stacji?) Oszalałaś, czy jak? Przecież to
                                  > nawet dziecko rozumie, że żeby jechać gdzieś pociągiem, to trzeba na stację do
                                  > trzeć - albo tup tup na pieszo, albo samochodem. A od tego pociągu do celu też
                                  > trzeba jakoś dojść albo dojechać, prawda??? Ty masz pracę pod swoją klatką scho
                                  > dową, czy jak? Naprawdę żenujące są Twoje posty. Podejrzewam, że jesteś smarkul
                                  > ą, która nie ma pojęcia o życiu, o tym, jak się dojeżdża do pracy czy gdziekolw
                                  > iek, skąd ludzie dojeżdżają, a mieszkasz z rodzicami w ich mieszkaniu w kamieni
                                  > cy w CENTRUM. Mój dojazd do pracy (godzinę każdego dnia) to jest naprawdę nic w
                                  > porównaniu z tym, jak ludzie żyją. Wyobraź sobie, żę ludzie dojeżdżają z Radom
                                  > ia, czy łodzi do Wawy, poświęcając kilka godzin dziennie, bo im zależy na pracy
                                  > . Ludzie jeżdżą z Sochaczewa, Mińska Mazowieckiego, Małkini, Tłuszcza - samym p
                                  > ociągiem kilkadziesiąt minut czy kilka godzin. Więc w porównaniu z tymi ludźmi
                                  > (też spoza Warszawy) mam super dojazd do pracy, a przy tym wszystkie luksusy wy
                                  > nikające z zamieszkania nie w mieście. Mało tego, pisałam, że ta godzina dojazd
                                  > u to jest to samo, ile jechałam z Ursusa, ale tego nie komentujesz, bo wszak UR
                                  > SUS TO WARSZAWA, a najważniejsze jest, żeby nie mieszkać pod miastem. Żenada.

                                  sama zaczelas ta dyskusje, ktos Ci zwrocil uwage ze jestes w bledzie a ja go poparlam, no a potem to pojechaaaalas z tymi basenami i zaletami prowincji. No a po chwili wyszlo ze prowadzisz zycie jak sredniowieczny Nomad, zeby gdzies dotrzec musisz sie przemieszczac jak koczownik, co to za poziom zycia? i jeszcze twierdzisz ze ktos Ci zazdrosci? ale czego? jak chce podrozowac to jade na wakacje a nie urzadzam sobie wyprawy z trzema przesiadkami dwa razy dziennie

                                  • robitussin Re: Średnia cena pewnie spadnie, ale... 31.05.12, 13:15
                                    > No a
                                    > po chwili wyszlo ze prowadzisz zycie jak sredniowieczny Nomad, zeby gdzies dotr
                                    > zec musisz sie przemieszczac jak koczownik, co to za poziom zycia?

                                    Poziom życia?
                                    Raczej co za poziom "intelektu". U Ciebie oczywiście.
                                    Dno i trzy metry mułu.
                                    Gdzieś Ty się uchowała z takimi pojęciem o świecie, życiu i realiach?
                                    Choć w sumie trudno się dziwić, skoro nie ruszasz się dalej niż w promieniu 500 m.

                                    > nie urzadzam sobie wyprawy z trzema przesiadkami dwa razy dziennie

                                    No straszne po prostu. Do Milki dotarło, że są na świecie miejsca, gdzie ludzie nie mają pod blokiem przystanku i dziesięciu oddzielnych autobusów - jeden oddzielny do pracy, drugi oddzielny do szkoły, trzeci oddzielny do sklepu pierwszego, czwarty oddzielny do sklepu drugiego, piąty do urzędu, szósty na basen i tak dalej.
                                    I że istnieje coś takiego, jak przesiadka, jak park&ride, jak różne środki lokomocji. I że tak żyje na co dzień i podróżuje 90% ludzi. Nie tylko w Polsce, ale na całym świecie. Wiesz, ludzie latają do pracy rejsowymi samolotami. Codziennie. Pewnie to dla Ciebie totalne kuriozum.
                                    Wyjdź dziewczę trochę poza to swoje getto i poznaj świata, bo robisz z siebie taką Pakosińską, że zaczyna mi być Ciebie autentycznie żal. Normalnie strach się bać, jaka yntelygencja zamieszkuje teraz centrum Warszawy. U mnie "na wsi" ludzie są bardziej lotni.

                                    --
                                    R.
                          • robitussin Re: Średnia cena pewnie spadnie, ale... 31.05.12, 09:53
                            > Do zachwytów nad prowincją wkrada się kolejny aspekt, podobno mieszkasz bliziut
                            > ko od stacji kolejowej gdzie jak piszesz co 10 minut przejezdza pociag, gratulu
                            > je spacerow po lesie przy stukocie przejezdzajacych pociagow i zazywania kapiel
                            > i w basenie przy pogwizdywaniu lokomotyw, u mnie nie ma takich atrakcji

                            Och, ścisłe centrum miasta bez hałasu i w dodatku dosłownie wszystko, czego trzeba do życia w promieniu 500 metrów od "niebloku". Normalnie coraz bardziej mnie zadziwiasz Milka!
                            A może chciałaś dyskretnie pochwalić się wspaniałymi ekranami dźwiękoszczelnymi z pięknymi wizerunkami ptaków w locie?
                            Cholercia, ależ Ci zazdroszczę tych romantycznych widoków z okien.

                            --
                            R.
                            • milka_jogurtowa Re: Średnia cena pewnie spadnie, ale... 31.05.12, 11:34
                              > Och, ścisłe centrum miasta bez hałasu i w dodatku dosłownie wszystko, czego trz
                              > eba do życia w promieniu 500 metrów od "niebloku". Normalnie coraz bardziej mni
                              > e zadziwiasz Milka!
                              > A może chciałaś dyskretnie pochwalić się wspaniałymi ekranami dźwiękoszczelnymi
                              > z pięknymi wizerunkami ptaków w locie?
                              > Cholercia, ależ Ci zazdroszczę tych romantycznych widoków z okien.

                              ekrany dzwiekoszczelne w Srodmiesciu??? sluchaj a moze ty nie bylas nigdy w Warszawie? naczytalas sie co Naturella nawypisywala i wyobraznia Cie poniosla
                              • malwina.113 Re: Średnia cena pewnie spadnie, ale... 31.05.12, 12:00
                                oj, dziewczyny trafiły w czuły punk Milki...

                                wiesz, a na stare lata (emerytura w wieku 67) to ty lepiej w tym centrum zostań, będziesz miała bliżej do przychodni a tak szukać na wsi lekarza, skoro już logistyka to dla ciebie taki problem...

                                fanie masz, że mieszkając w dużym mieście nie masz problemu z dojazdami do pracy, bo mi sie zdarzało z pracy 1,5 h jechac -jak sa korki, a bez korków 30minut (autobusem) no chyba, ze ty tylko ściemniasz, ze mieszkasz w Wawie, że Wawe znasz z wycieczek szkolnych


                                mówisz, że masz znajomych, co żałują, że sie wyprowadzili?? a może ty sobie tylko wmawiasz, że oni żałują, bo im zazdrościsz... naprawdę tak to wyglada, jakbyś nie mogła przeżyć, że ludzie mieszkają na wsi i godzą z tym pracę w mieście



                                • milka_jogurtowa Re: Średnia cena pewnie spadnie, ale... 31.05.12, 12:33
                                  > mówisz, że masz znajomych, co żałują, że sie wyprowadzili?? a może ty sobie tyl
                                  > ko wmawiasz, że oni żałują, bo im zazdrościsz... naprawdę tak to wyglada, jakby
                                  > ś nie mogła przeżyć, że ludzie mieszkają na wsi i godzą z tym pracę w mieście
                                  >

                                  ta kwestia była nie tak dawno przedmiotem drwin w serialu "Przepis na życie" polecam Ostaszewską która trochę okrutnie ale genialnie pokazała "zalety" mieszkania poza miastem, polecam, ale się uśmiałam wink
                                  • malwina.113 Re: Średnia cena pewnie spadnie, ale... 31.05.12, 13:56
                                    czemu wstydzisz sie przyznać czy jestes z wawy czy nie??? napisz, bo mi wygladsz na osobe która sie przeprowdziła z małej mieściny do wawy, zadłuzyła sie na całe zycie, bo wydawało jej sie ze centrum to ju z pelen snobizm i warszawa pełną gębą i teraz zastanwia się czy nie był to bład zycia

                                    napisz skąd jesteś, koniecznie
                                    • milka_jogurtowa Re: Średnia cena pewnie spadnie, ale... 31.05.12, 14:02
                                      malwina.113 napisała:

                                      > czemu wstydzisz sie przyznać czy jestes z wawy czy nie??? napisz, bo mi wyglads
                                      > z na osobe która sie przeprowdziła z małej mieściny do wawy, zadłuzyła sie na c
                                      > ałe zycie, bo wydawało jej sie ze centrum to ju z pelen snobizm i warszawa pełn
                                      > ą gębą i teraz zastanwia się czy nie był to bład zycia

                                      ahahhahahahhahahahhahaah
                                      to juz drugie moje wcielenie, czekam na kolejne wink
                                      jestescie boskie wink
                                      • robitussin Re: Średnia cena pewnie spadnie, ale... 31.05.12, 14:08
                                        Kochanie, niezależnie kim jesteś i skąd pochodzisz, to wiocha (mentalna) wychodzi z Ciebie aż żal czytać. Przedstawiłaś się nam tutaj wyjątkowo pięknie i teraz choćbyś nawet link do swego herbarza podała, to wrażenie pozostawiłaś nieodparte.
                                        --
                                        R.
                                        • malwina.113 Re: Średnia cena pewnie spadnie, ale... 31.05.12, 14:26
                                          milka, zeby było jasne, ja mieszkam w miesie, i jestem z tego miasta bardzo zadowolona (widze sporo minusów, ale przeważają plusy) ale rozumię, że niektórzy w mieście się duszą i dla nich plusów mieszkania na wsi jest wiecej niż minusów (nie ma takiego miejsca by były same plusy)

                                          zazdroszcze im tej porannej kawy na tarasie, tego iż (jak naturlla pisała) wysiadają na swej stacji i nie słyszą zgiełku miasta, że moga popołudniami ładować akumulatory, majac wokół dużo zieleni, jadać w weekend śniadania na tarasie... buuuuu

                                          tony w jakie ty uderzasz z doświadzczenia wiem, ze są zwykłą zawisią


                                          robitussin napisał:

                                          > wrażenie pozostawiłaś nieodpa
                                          > rte.

                                          tru

                                          pozostaje ci zmienić nik
                                          • milka_jogurtowa Re: Średnia cena pewnie spadnie, ale... 05.06.12, 22:05
                                            malwina.113 napisała:

                                            > milka, zeby było jasne, ja mieszkam w miesie, i jestem z tego miasta bardzo zad
                                            > owolona (widze sporo minusów, ale przeważają plusy) ale rozumię, że niektórzy w
                                            > mieście się duszą i dla nich plusów mieszkania na wsi jest wiecej niż minusów
                                            > (nie ma takiego miejsca by były same plusy)
                                            >
                                            > zazdroszcze im tej porannej kawy na
                                            tarasie, tego iż (jak naturlla pisała) wysi
                                            > adają na swej stacji i nie słyszą zgiełku miasta, że moga popołudniami ładować
                                            > akumulatory, majac wokół dużo zieleni, jadać w weekend śniadania na tarasie...
                                            > buuuuu
                                            >
                                            > tony w jakie ty uderzasz z doświadzczenia wiem, ze są zwykłą zawisią

                                            jak by nie bylo uderzanie w tony zawisci rozpoczela naturella, sprawdz sobie poczatek watku. Ale teraz to pojechałaś, wynika z tego że w mieście NIE MOŻNA mieć tarasu, największa zaleta mieszkania na wsi to taras? jesli jest cieplo to przez dwa miesiace w roku mozna przez 15 minut delektowac sie kawa na tarasie po to zeby potem jechac w scisku przez kilkadziesiat minut w pozycji stojacej albo stac przez 1,5 godziny w korku????? przeciez to wlasnie jest problem- te dojazdy sa tak meczace ze nikt nie ma ochoty na siedzenie na tarasie albo spacerowanie po lesie. Wiem to od ludzi ktorzy bardzo cierpia z powodu takich niedogodnosci. Nie znam nikogo kto ze spiewem na ustach dojezdza codziennie do Centrum,
              • tiszantul Re: Średnia cena pewnie spadnie, ale... 27.05.12, 22:21
                > Tak samo z tymi osławionymi kolejkami podmiejskimi- super sie jedzie w wagoniku
                > do ktorego rano wpycha sie 10 000 osob, ja po takiej "podrozy" chyba bym musia
                > la isc na tydzien na zwolnienie. Tak "podrozowac" mozna oczywisci tylko wtedy j
                > ak pociąg łaskawie się nie zepsuje co zdarza się podobno co drugi dzień. Kilka
                > lat takiego życia i całe zdrowie zrujnowane....

                Zdrowie jest wtedy, kiedy możesz bez obaw jeździć kolejką, a nie wtedy, kiedy musisz tego unikać ze strachu o swoją kondycję psychofizyczną. W ogóle jeśli jeżdżenie kolejką miałoby zrujnować komuś zdrowie, to ta osoba zdrowie ma już dawno zrujnowane i nawet bez kolejki padnie na coś przy pierwszej okazji. Przecież świat jest pełen zagrożeń i niebezpieczeństw, myślisz, że tylko kolejki dybią na Twoje zdrowie?
                • milka_jogurtowa Re: Średnia cena pewnie spadnie, ale... 29.05.12, 07:24
                  > Zdrowie jest wtedy, kiedy możesz bez obaw jeździć kolejką, a nie wtedy, kiedy m
                  > usisz tego unikać ze strachu o swoją kondycję psychofizyczną. W ogóle jeśli jeż
                  > dżenie kolejką miałoby zrujnować komuś zdrowie, to ta osoba zdrowie ma już dawn
                  > o zrujnowane i nawet bez kolejki padnie na coś przy pierwszej okazji. Przecież
                  > świat jest pełen zagrożeń i niebezpieczeństw, myślisz, że tylko kolejki dybią n
                  > a Twoje zdrowie?

                  20-30 minut przejazdu z 5 000 osób stłoczonych na 20 metrach to chyba nie jest normalna sytuacja?
                  Znam osoby które zmuszone do korzystania z kolejki przyjezdzaja pozniej do pracy i wychodza wczesniej zeby nie uczestniczyc w tym zbiorowym przewozie zwierzat ubojowych, choc zaloze sie ze takie zwierzeta maja lepsze warunki jak sa gdzies wiezione.
                  • robitussin Re: Średnia cena pewnie spadnie, ale... 29.05.12, 18:24
                    > 20-30 minut przejazdu z 5 000 osób stłoczonych na 20 metrach to chyba nie jest
                    > normalna sytuacja?

                    Nie jest to normalna sytuacja, więc jaki jest powód takiego przejaskrawiania rzeczywistości? Mogłaś w sumie napisać 1 mln osób na 2 metrach - zabrzmiałoby jeszcze dosadniej i a nuż ktoś by przyjął do serca taki argument suspicious
                    Ciebie sądząc z wypowiedzi wożą chyba osobistą taksówką sunącą po prywatnym buspasie, bo w przeciwnym razie nie bardzo sobie wyobrażam w jaki sposób unikasz tłumów ludzi w zbiorkomie czy korków jadąc własnym autem. No chyba, że wszystko (praca, szkoły, sklepy, urzędy, rekreację itd.) masz w promieniu 500 metrów od domu, ale wiesz, nie każdy ma tyle szczęścia. Znaczyłoby to zresztą jedynie tyle, że może nie spędzasz czasu wśród tłumów komunikacyjnych, ale wśród takich tłumów po prostu mieszkasz na co dzień.
                    --
                    R.
                    • milka_jogurtowa Re: Średnia cena pewnie spadnie, ale... 30.05.12, 07:31
                      > Nie jest to normalna sytuacja, więc jaki jest powód takiego przejaskrawiania rz
                      > eczywistości? Mogłaś w sumie napisać 1 mln osób na 2 metrach - zabrzmiałoby jes
                      > zcze dosadniej i a nuż ktoś by przyjął do serca taki argument suspicious
                      > Ciebie sądząc z wypowiedzi wożą chyba osobistą taksówką sunącą po prywatnym bus
                      > pasie, bo w przeciwnym razie nie bardzo sobie wyobrażam w jaki sposób unikasz t
                      > łumów ludzi w zbiorkomie czy korków jadąc własnym autem. No chyba, że wszystko
                      > (praca, szkoły, sklepy, urzędy, rekreację itd.) masz w promieniu 500 metrów od
                      > domu, ale wiesz, nie każdy ma tyle szczęścia.
                      Znaczyłoby to zresztą jedynie tyl
                      > e, że może nie spędzasz czasu wśród tłumów komunikacyjnych, ale wśród takich tł
                      > umów po prostu mieszkasz na co dzień.

                      no dokładnie tak mam i to są właśnie zalety mieszkania w Centrum które podobno wymiera jak przeczytałam w tym wątku wink
                      • robitussin Re: Średnia cena pewnie spadnie, ale... 30.05.12, 08:03
                        milka_jogurtowa napisała:

                        > > Nie jest to normalna sytuacja, więc jaki jest powód takiego przejaskrawia
                        > nia rz
                        > > eczywistości? Mogłaś w sumie napisać 1 mln osób na 2 metrach - zabrzmiał
                        > oby jes
                        > > zcze dosadniej i a nuż ktoś by przyjął do serca taki argument suspicious
                        > > Ciebie sądząc z wypowiedzi wożą chyba osobistą taksówką sunącą po prywat
                        > nym bus
                        > > pasie, bo w przeciwnym razie nie bardzo sobie wyobrażam w jaki sposób un
                        > ikasz t
                        > > łumów ludzi w zbiorkomie czy korków jadąc własnym autem. No chyba, że ws
                        > zystko
                        > > (praca, szkoły, sklepy, urzędy, rekreację itd.) masz w promieniu 500 m
                        > etrów od
                        > > domu, ale wiesz, nie każdy ma tyle szczęścia.
                        Znaczyłoby to zresztą j
                        > edynie tyl
                        > > e, że może nie spędzasz czasu wśród tłumów komunikacyjnych, ale wśród ta
                        > kich tł
                        > > umów po prostu mieszkasz na co dzień.
                        >
                        > no dokładnie tak mam i to są właśnie zalety mieszkania w Centrum które podobno
                        > wymiera jak przeczytałam w tym wątku wink

                        I wszyscy tak mogą mieć? Pracę 500 metrów od domu? To skąd u licha to gigantyczne bezrobocie, jeśli na każdym osiedlu, na każdej ulicy, w każdym zakątku jest tyle zakładów pracy, że wszyscy mogą iść do niej w kapciach? Jakieś wyjątkowo rozciągliwe musiałoby być to centrum, aby pomieścić całą masą tych, dla których mieszkanie poza city to jakaś ujma na honorze.
                        Zastanów się poważnie o czym piszesz. Jesteś wyjątkiem w skali kraju. Zdecydowana większość ludzi nawet jeśli mieszka w centrach miast, to do pracy dojeżdża po kilka/kilkanaście a nawet kilkadziesiąt kilometrów. Nie wszyscy są aptekarzami, bankierami czy urzędnikami.

                        --
                        R.
                        • malwina.113 Re: Średnia cena pewnie spadnie, ale... 31.05.12, 07:34
                          milka najwyraźniej przegapiła korzystny moment by wyprowadzic sie z dużego miasta, a teraz próbuje na siłe innym udowodnić a zwłaszcza sobie, że mieszkanie za miastem to błąd życiowy - tak to wygada z mojej perspektywy, osoby mieszkającej w mieście, ale rozumiejącej ile plusów ma posiadanie własnego domku za miastem, zazdroszczę...
                          • milka_jogurtowa Re: Średnia cena pewnie spadnie, ale... 31.05.12, 11:31
                            malwina.113 napisała:

                            > milka najwyraźniej przegapiła korzystny moment by wyprowadzic sie z dużego mias
                            > ta, a teraz próbuje na siłe innym udowodnić a zwłaszcza sobie, że mieszkanie za
                            > miastem to błąd życiowy - tak to wygada z mojej perspektywy, osoby mieszkające
                            > j w mieście, ale rozumiejącej ile plusów ma posiadanie własnego domku za miaste
                            > m, zazdroszczę...

                            moja droga, korzystny moment o ktorym mowisz czyli przejscie na emeryture i brak koniecznosci codziennego dojezdzania do miasta, jeszcze dlugo przede mna wink
                            • malwina.113 Re: Średnia cena pewnie spadnie, ale... 31.05.12, 11:41
                              jasne, dlatego z taką zajadłością atakujesz tych, którzy wyprowadzili się na wieś

                              ja sama mieszkam w dużym mieście, ale uważam, że w dzisiejszych czasach można spokojnie wyprowadzić sie na wieś i uczestniczyć w życiu miejskim,
                              ech, ta możliwość wypicia kawy na tarasie choćby nawet o piątej rano, gdy ptaki tak pięknie śpiewają...
                            • robitussin Re: Średnia cena pewnie spadnie, ale... 31.05.12, 11:56
                              Jeśli wolisz się cieszyć tym dopiero po skończeniu 67 lat to choice is yours. Nikt Cię przecież nie zmusza. Inni wolą mieć te przyjemności znacznie wcześniej.
                              BTW - co Ty z tymi dojazdami w każdym mailu? Jakieś niezaleczone kompleksy czy co?
                              Naprawdę nie dociera do Ciebie, że mieszkanie w centrum miasta w żaden sposób nie implikuje braku konieczności dojazdu do pracy, szkoły czy innych przybytków? Twój przykład (praca tuż pod domem) nie jest normą, kiedy to w końcu do Ciebie dotrze?
                              Pomijam już, że awersja, z jaką wspominasz za każdym razem te dzikie tłumy i korki każe mi przypuszczać, że siedzisz cały tydzień na tyłku w jednym miejscu. To faktycznie może powodować frustracje.

                              --
                              R.
                                • robitussin Re: Średnia cena pewnie spadnie, ale... 31.05.12, 12:21
                                  Dla mnie to raczej syndrom zazdrośnika i po trosze psiego ogrodnika. Też mam takich "znajomych", którzy na każdym kroku deprecjonują moje wybory pokazując mi palcem, gdzie i dlaczego zrobiłam błąd, a gdy ja tłumaczę, że to nie jest żaden błąd, tylko świadoma decyzja, z efektów której się cieszę, oni nadal upierają się przy swoim udowadniając przy tym, jak to oni mają lepiej i fajniej.
                                  Po czym po jakimś czasie ... robią dokładnie to samo, co zrobiłam ja big_grin
                                  Właśnie niedawno znajomy mojego męża, który kilka lat temu szydził z nas dokładnie tak jak teraz Milka, że "się nieźle wpakowaliśmy i że on w życiu by nie popełnił takiego błędu " kupił z żoną nieruchomość, w dodatku jeszcze dalej niż my. Jego żona potajemnie powiedziała mi, że on zawsze chciał mieć dom na przedmieściach i dlatego tak mu kością w gardle stało to, że my kupiliśmy wcześniej.
                                  Milka po prostu nie ma wyjścia i w centrum mieszkać musi. Trudno. Ja też musiałam przez prawie 20 lat kisić się w środku miasta, w smrodzie, hałasie, odgłosach zza ściany i zza okna, aż w końcu stać mnie było na wyprowadzkę do takiego miejsca, gdzie wracając do domu o 17:00 (nie, nie o 23:00) mogę w końcu odpocząć w ciszy, zieleni, spokoju (jedyny hałas generują ptaki).
                                  Czego Tobie Malwina życzę, a Milce nie, zresztą skoro sama tego nie chce, to chyba się nie obrazi smile

                                  --
                                  R.
                                  • milka_jogurtowa Re: Średnia cena pewnie spadnie, ale... 31.05.12, 12:38
                                    > Milka po prostu nie ma wyjścia i w centrum mieszkać musi. Trudno. Ja też musiał
                                    > am przez prawie 20 lat kisić się w środku miasta, w smrodzie, hałasie, odgłosac
                                    > h zza ściany i zza okna, aż w końcu stać mnie było na wyprowadzkę do takiego mi
                                    > ejsca, gdzie wracając do domu o 17:00 (nie, nie o 23:00) mogę w końcu odpocząć
                                    > w ciszy, zieleni, spokoju (jedyny hałas generują ptaki).

                                    hehe, skoro tak sie super mieszka na prowincji to dlaczego na mieszkanie na wsi stac kazdego a na malusienkie mieszkanko w Centrum tylko nielicznych?
                                    • robitussin Re: Średnia cena pewnie spadnie, ale... 31.05.12, 12:56
                                      > hehe, skoro tak sie super mieszka na prowincji to dlaczego na mieszkanie na wsi
                                      > stac kazdego a na malusienkie mieszkanko w Centrum tylko nielicznych?

                                      Ale o czym Ty teraz dziecko drogie piszesz? Mówiłyśmy dotąd o zaletach i wadach mieszkania w centrum czy poza miastem, a nie o tym kogo na co stać, a kogo nie. Czyżbyś usiłowała teraz przekonać publiczność nowym argumentem, że mieszkanie w centrum jest lepsze, bo ... jest droższe? Taki rodzaj snobizmu czy jeszcze coś innego? Robi się coraz ciekawiej, nie powiem ...

                                      BTW - każdego stać na dom? Chyba Cię Bóg opuścił, że piszesz takie idiotyzmy.
                                      Owszem, niekiedy relatywnie wychodzi to taniej (wychodziło), bo za cenę 40-60m2 "apartamentu" w mieście można było postawić 150-200m2 dom na 1000m2 działce, raptem kilka km od granicy miasta (w każdym razie piszę o Trójmieście).

                                      --
                                      R.
                                      • milka_jogurtowa Re: Średnia cena pewnie spadnie, ale... 31.05.12, 13:12
                                        BTW - każdego stać na dom? Chyba Cię Bóg opuścił, że piszesz takie idiotyzmy.
                                        > Owszem, niekiedy relatywnie wychodzi to taniej (wychodziło), bo za cenę 40-60m2
                                        > "apartamentu" w mieście można było postawić 150-200m2 dom na 1000m2 działce, r
                                        > aptem kilka km od granicy miasta (w każdym razie piszę o Trójmieście).

                                        sama sobie odpowiedzialas, dzieki za wyreczenie mnie wink
                                      • naturella Re: Średnia cena pewnie spadnie, ale... 31.05.12, 13:12
                                        No ale przynajmniej wiadomo, że Milka mieszka w malusieńkim mieszkanku w Centrum.

                                        Dziecko, mnie stać na malusieńkie mieszkanko w centrum. Ale NIE CHCĘ mieszkać w malusieńkim mieszkanku w centrum, tylko w dużym mieszkaniu z ogrodem za miastem. Malusieńkie mieszkanko w centrum przerabiałam już, zaraz po studiach, a teraz jestem już na tyle dorosła i świadoma konsekwencji niektórych lokalizacji, że centrum to dla mnie miejsce dobre, owszem, ale na wypad na obiad (i to też rzadko, bo u mnie na zadupiu równie dobre restauracje, do których przyjeżdżają również ludzie z WARSZAWY).
                                        --
                                        --------------
                                        http://fotoforum.gazeta.pl/photo/0/dd/qh/ddmo/KLwAqaMVGEwOdGbaIX.jpg
                                        • milka_jogurtowa Re: Średnia cena pewnie spadnie, ale... 31.05.12, 13:18
                                          naturella napisała:

                                          > No ale przynajmniej wiadomo, że Milka mieszka w malusieńkim mieszkanku w Centru
                                          > m.
                                          >
                                          > Dziecko, mnie stać na malusieńkie mieszkanko w centrum.

                                          To ciekawe, w takim razie musisz byc wlascicielka zamku, bo normalny dom na prowincji jest mniej warty od kawalerki w centrum

                                          Ale NIE CHCĘ mieszkać w
                                          > malusieńkim mieszkanku w centrum, tylko w dużym mieszkaniu z ogrodem za miaste
                                          > m. Malusieńkie mieszkanko w centrum przerabiałam już, zaraz po studiach, a tera
                                          > z jestem już na tyle dorosła i świadoma konsekwencji niektórych lokalizacji, że
                                          > centrum to dla mnie miejsce dobre, owszem, ale na wypad na obiad (i to też rza
                                          > dko, bo u mnie na zadupiu równie dobre restauracje, do których przyjeżdżają rów
                                          > nież ludzie z WARSZAWY).


                                          ja też przyjezdzam, tak właśnie żyją ludzie którzy korzystają z życia, dobrze ze masz czas chociaz na nich popatrzec w przerwach jak nie musisz uprawiac wedrowek ludow
                                          • naturella Re: Średnia cena pewnie spadnie, ale... 31.05.12, 13:27
                                            Ty masz poczucie, że dom można kupić za 200-300 tys? Bo tyle kosztuje kawalerka w centrum. Otóż przyjmij do wiadomości, że dom za miastem można kupić od 500-600 tys. A w niektórych lokalizacjach to ho ho!!! potrzeba by z 5 Twoich kawalerek, żeby mały domek kupić. Chyba, że mówisz o miejscowościach odległych od Warszawy o 50 km, ale sorry, nie o tym w tym wątku mowa. Mówimy o miejscowościach PODWARSZAWSKICH, a nie podłowickich, podsochaczewskich czy innych.

                                            --
                                            --------------
                                            http://fotoforum.gazeta.pl/photo/0/dd/qh/ddmo/KLwAqaMVGEwOdGbaIX.jpg
                                            • milka_jogurtowa Re: Średnia cena pewnie spadnie, ale... 31.05.12, 13:38
                                              Mówimy o miejscowościach
                                              > PODWARSZAWSKICH, a nie podłowickich, podsochaczewskich czy innych.
                                              >

                                              ahahhahaha, jak dobrze ze to doprecyzowalas, jest to KWINTENSENCJA tego watku
                                              hahahhaahhaahhahahahahahahahhahaha
                                              czyli jak ktos mieszka 51 km od Wawy to juz nie moze sie wypowiadac na tym watku?
                                          • robitussin Re: Średnia cena pewnie spadnie, ale... 31.05.12, 13:52
                                            Kobieto, ochłoń przez chwilę i czytaj ze zrozumieniem.
                                            Ona nie musi AŻ Z WARSZAWY jeździć do dobrych restauracji, bo ma je pod nosem.
                                            Z kolei dziwi mnie, że Ty na podróż do takich poświęcasz swój cenny czas i zdrowie. Czyżby w centrum nie było dobrych knajp, że aż NA WIOSKĘ musisz się wybierać?

                                            --
                                            R.
                                            • milka_jogurtowa Re: Średnia cena pewnie spadnie, ale... 31.05.12, 13:56
                                              robitussin napisał:

                                              > Kobieto, ochłoń przez chwilę i czytaj ze zrozumieniem.
                                              > Ona nie musi AŻ Z WARSZAWY jeździć do dobrych restauracji, bo ma je pod nosem.
                                              > Z kolei dziwi mnie, że Ty na podróż do takich poświęcasz swój cenny czas i zdro
                                              > wie. Czyżby w centrum nie było dobrych knajp, że aż NA WIOSKĘ musisz się wybier
                                              > ać?

                                              nie zauwazylas ze ludzie z duzuch miast wyjezdzaja na weenedy zeby odpoczac, wtedy kiedy maja wolny czas i moga nacieszyc sie ptakami i lasami, i to jest normalne zachowanie a nie wracanie do lasu tylko zeby sie przespac wink
                                              • robitussin Re: Średnia cena pewnie spadnie, ale... 31.05.12, 14:17
                                                > nie zauwazylas ze ludzie z duzuch miast wyjezdzaja na weenedy zeby odpoczac,

                                                Ludzie "z wiosek" nie muszą wyjeżdżać. Mają to i w WEEKENDY i NA CO DZIEŃ.
                                                Widzisz różnicę czy nadal wolisz strugać idiotkę?
                                                A jeśli nie chcą odpoczywać na łonie natury, to wyobraź sobie, że też wiedzą w jaki sposób wydostać się "z wioski" w inne miejsca.

                                                > edy kiedy maja wolny czas i moga nacieszyc sie ptakami i lasami, i to jest norm
                                                > alne zachowanie a nie wracanie do lasu tylko zeby sie przespac wink

                                                Nie wiedziałam, że Ty chodzisz spać o godz. 17:00.
                                                Bo jakbyś nie zauważyła, to wyraźnie napisałam, że w domu jestem o 17:00 i do snu się o tej porze bynajmniej nie szykuję.

                                                --
                                                R.
                                        • robitussin Re: Średnia cena pewnie spadnie, ale... 31.05.12, 13:40
                                          > Dziecko, mnie stać na malusieńkie mieszkanko w centrum. Ale NIE CHCĘ mieszkać w
                                          > malusieńkim mieszkanku w centrum, tylko w dużym mieszkaniu z ogrodem za miaste
                                          > m.

                                          Amen. Trzeba być tępym, żeby tego nie pojmować.
                                          60m2 zostawiłam w centrum dla któregoś z dzieciów - jak dorosną i mimo to postanowią zostać w tym chorym kraju, to mają na start.
                                          Teraz, póki młode, mieszkamy razem na prawie 200m2 + ogród.
                                          Mieliśmy kilka lat temu opcję - kupić 100 m2 poza centrum, ale jeszcze w granicy miasta lub 200m2 poza granicą. W tej samej cenie. Decyzja była błyskawiczna. Przyjaciele (inni, niż pisałam poprzednio), którzy nie chcieli wtedy ryzykować (argumentacja jak u Milki), teraz kiszą się w nowej betonowej dżungli tuż przy centrum a do nas przyjeżdżają wzdychać i oddychać. Ale ci przynajmniej otwarcie przyznają, że żałują swojej decyzji.

                                          > centrum to dla mnie miejsce dobre, owszem, ale na wypad na obiad (i to też rza
                                          > dko, bo u mnie na zadupiu równie dobre restauracje, do których przyjeżdżają rów
                                          > nież ludzie z WARSZAWY).

                                          Centrum jest fajne, jak:
                                          - nie ma się dzieci
                                          - nie ma się partnera
                                          - pracuje się od 7 do 22 i potem na nic nie ma się siły ani ochoty, a w weekendy włóczy się po sklepach albo chodzi na ploty
                                          Wtedy faktycznie nie ma sensu wyprowadzka za miasto, bo po co?

                                          A ja wolę wrócić do domu i:
                                          - iść do ogrodu - popracować lub odpocząć, co właściwie dla mnie jest tu jednoznaczne
                                          - pojeździć na rowerze po lesie, a nie po betonie
                                          - walnąć się na tarasie z książką i kawą
                                          - pogadać z sąsiadką przez płot
                                          - wyrzucić dzieciarnię do ogrodu, na rower, na piłkę, w celu wywietrzenia
                                          - przygotować i zjeść obiad na dworze
                                          niż siedzieć w mieście, w 4 ścianach z pozostałymi osobnikami na karku (bo mało miejsca) albo z braku laku iść do kina czy na spacer wokół bloku.
                                          Basen czy fitness lub kino mam tak samo daleko z centrum, jak i od siebie, więc wybór zawsze pozostaje.
                                          Kurczę, chyba jedyna wada mieszkania tutaj to to, że coraz więcej ludzi się tu sprowadza wink Widocznie też jacyś nienormalni i nie wiedzą co czynią.

                                          --
                                          R.
                                          • milka_jogurtowa Re: Średnia cena pewnie spadnie, ale... 31.05.12, 13:46
                                            > Przyjaciele (inni, niż pisałam poprzednio), którzy nie chcieli wtedy ryzykować
                                            > (argumentacja jak u Milki), teraz kiszą się w nowej betonowej dżungli tuż przy
                                            > centrum a do nas przyjeżdżają wzdychać i oddychać. Ale ci przynajmniej otwarcie
                                            > przyznają, że żałują swojej decyzji.

                                            >

                                            hehe, ale ty jestes naiwna- a coz Ci maja powiedziec jak maja darmowe weekendy na prowincji wink tez bym w takiej sytuacji zachwalala i robila z siebie role ofiary za darmowy wikt i opierunek w weekendy wink
                                            • robitussin Re: Średnia cena pewnie spadnie, ale... 31.05.12, 14:00
                                              > hehe, ale ty jestes naiwna- a coz Ci maja powiedziec jak maja darmowe weekendy
                                              > na prowincji wink tez bym w takiej sytuacji zachwalala i robila z siebie role of
                                              > iary za darmowy wikt i opierunek w weekendy wink

                                              Gdzie wyczytałaś cokolwiek o darmowych weekendach?
                                              O jakichkolwiek weekendach?
                                              O wikcie i opierunku??
                                              Czy Cię już teraz doszczętnie po.pie.rdo.liło?
                                              Jaką głupotę jeszcze wymyślisz?

                                              --
                                              R.
                                              • milka_jogurtowa Re: Średnia cena pewnie spadnie, ale... 31.05.12, 14:04
                                                > Gdzie wyczytałaś cokolwiek o darmowych weekendach?
                                                > O jakichkolwiek weekendach?
                                                > O wikcie i opierunku??
                                                > Czy Cię już teraz doszczętnie po.pie.rdo.liło?
                                                > Jaką głupotę jeszcze wymyślisz?

                                                no pisalas ze was odwiedzaja, czy to jednak nie jest prawda?
                                                a jak odwiedzaja to przeciez musza narzekac jak im zle zebyscie sie dowartosciowali i ichczaesciej zapraszali wink
                                                czytaj ze zrozumieniem wink
                                  • malwina.113 Re: Średnia cena pewnie spadnie, ale... 31.05.12, 12:58
                                    robitussin napisał:

                                    > Właśnie niedawno znajomy mojego męża, który kilka lat temu szydził z nas dokład
                                    > nie tak jak teraz Milka, że "się nieźle wpakowaliśmy i że on w życiu by nie po
                                    > pełnił takiego błędu " kupił z żoną nieruchomość, w dodatku jeszcze dalej niż m
                                    > y. Jego żona potajemnie powiedziała mi, że on zawsze chciał mieć dom na przedmi
                                    > eściach i dlatego tak mu kością w gardle stało to, że my kupiliśmy wcześniej.

                                    otóż to, Milce kością w gardle stoi to, że jej znajomi zrobili "błąd życia"

                                    choć problem mnie nie dotyczy, bo nie mieszkam ani na wsi ani w samym centrum miasta (do centrum mam 5 min samochodem) to jakoś nie mogłam przejść obojętnie nad tym popisem zawiści


                              • milka_jogurtowa Re: Średnia cena pewnie spadnie, ale... 31.05.12, 12:27
                                > dotrze?
                                > Pomijam już, że awersja, z jaką wspominasz za każdym razem te dzikie tłumy i ko
                                > rki każe mi przypuszczać, że siedzisz cały tydzień na tyłku w jednym miejscu. T
                                > o faktycznie może powodować frustracje.

                                tak siedzeni w jednym miejscu w czasie kiedy mozna stac w korku jest straszne wink
                                ja wyrazam wspolczucie, nie myl tego z frustracja ktora wlasnie przebija z Twoich postow
                                • robitussin Re: Średnia cena pewnie spadnie, ale... 31.05.12, 12:36
                                  > tak siedzeni w jednym miejscu w czasie kiedy mozna stac w korku jest straszne ;
                                  > -)

                                  Nie zrozumiałaś bidulo? Chodziło mi o to, że najwyraźniej nigdzie się poza swój betonowy grajdoł nie ruszasz, skoro zewsząd otaczają Cię dzikie tłumy czy to w zbiorkomie czy na ulicach. A o posiadanie własnego samolotu jakoś Cię nie podejrzewam.

                                  > ja wyrazam wspolczucie, nie myl tego z frustracja ktora wlasnie przebija z Twoi
                                  > ch postow

                                  Mnie frustruje jedynie fakt, że definicja "warszawki" nadal jest jeszcze aktualna, czego jesteś typowym przykładem sad
                                  Współczucia nie oczekuję i nie oczekiwałam, tym bardziej, że nie ma czego.
                                  Więc nie kłopocz się, naprawdę.

                                  R.
                                  • malwina.113 Re: Średnia cena pewnie spadnie, ale... 31.05.12, 13:10
                                    Milka wygląda mi na warszawianka pełną gęba od niedawna... tak sie jakoś przesadnie zachłysnęła się tym Centrum

                                    a co do cen domków, to kilku moich znajomych chciało sie sie przenieść na wieś do domku, ale okazalo się, ze ich na to nie stać, ostatecznie kupili 3 pokoje w mieście (5 minut do centrum samochodem)

                                    jakoś z postów naturelii czy robitussin nie wyczuwa sie tyle szyderstwa co milki, widać one są faktycznie zadowlone z wyboru jaki dokonały, w przeciwieństwie do milki, której nikt nie podziwia, że stac ją na mieszkanie w centrum, i jak tu wyjśc z kompleksów???
                                    • naturella Re: Średnia cena pewnie spadnie, ale... 31.05.12, 13:17
                                      Ale wiecie, co jest niesamowite? Że Milka jest przekonana o tym, że ktoś popełnia błąd i potem pisze dziwne posty, żeby tylko ten błąd zatuszować. Nie wiem, może miała zajęcia z psychologii społecznej, albo co - ale przykre jest to, że Milka myśli, że takiego rzekomego błędu nie da się odwrócić i do końca życia człowiek jest skazany na ponoszenie konsekwencji "błędu" - dzieciaku, przecież jeśli uważałabym mieszkanie za miastem za błąd, to szybciutko bym moje mieszkanie sprzedała/wynajęła i przeniosła się z powrotem do Warszawy. A tymczasem mieszkam już drugi rok. Mało tego, rozważam zmianę na większe/na dom i to też za miastem - no niesamowitesmile To już nie to, co kiedyś, że człowiek do emerytury albo do śmieci mieszkał w przydziałowym mieszkaniu w bloku i był na to niejako skazany - teraz mamy wolny rynek, masę mieszkań do wyboru do koloru - nie widzę problemu w częstych zmianach.
                                      --
                                      --------------
                                      http://fotoforum.gazeta.pl/photo/0/dd/qh/ddmo/KLwAqaMVGEwOdGbaIX.jpg
                                        • naturella Re: Średnia cena pewnie spadnie, ale... 31.05.12, 13:30
                                          No nie, bo na te grille pewnie trzeba by spędzić w korkach 1/3 czasu w samochodzie, albo i ze trzy razy się przesiadać, no i stracić zdrowie wśród 5000 tys. osób na 2 metrach, czy jak to tam było, w dodatku i tak pociąg by się zepsuł i by nie dotarła. No i przecież pisała, że tylko w wakacje podróżuje, więc sobotnie grille to zbytni spontan. chyba, że znajomi grillują na balkonie nad Milką, no to może się udać, bo nie jest to więcej niż 500 m.
                                          --
                                          --------------
                                          http://fotoforum.gazeta.pl/photo/0/dd/qh/ddmo/KLwAqaMVGEwOdGbaIX.jpg
                                        • milka_jogurtowa Re: Średnia cena pewnie spadnie, ale... 31.05.12, 13:34
                                          malwina.113 napisała:

                                          > no można sie przenieść, ale milka jest zadłużona na to maleńkie mieszkanko w ce
                                          > ntrum do końca życia... już nie dla niej sobotnie grile u znajomych

                                          ale przeciez Naturella swoim wysokim pozioemem inteligencji juz ustalila ze ja mieszkam w miekszaniu rodzicow wink
                                      • z17 Re: Średnia cena pewnie spadnie, ale... 02.06.12, 21:00
                                        oto wypowiedź z dzisiaj z forum Warszawy


                                        Kolej? Mówisz o zwyrodnialcach z PKP?IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
                                        Gość: rancz 02.06.12, 20:13 Odpowiedz
                                        Traktują pasażerów jak hitlerowcy podczas bomby.
                                        Jedziesz jak bydło, że można zemdleć od zaduchu.
                                        Pociągi kursują tak jak wygodnie jest palantom z PKP, nie biorą pod uwagę wygody podróżnych.
                                        A jak już jeżdżą to nie wiesz kiedy przyjedzie pociąg. Nie było tygodnia w roku, bo pociągi przyjechały punktualnie. Zawsze są jakieś opóźnienia, a od czasu do czasu jest wtopa na całego, że pociąg jadący 30 minut do centrum ma opóźnienie około 60 minut...
                                        Nie pisz mi o kolej, bo mnie szlag trafia na samą myśl o tych debilach.
                                        • naturella Re: Średnia cena pewnie spadnie, ale... 03.06.12, 13:23
                                          Bywa, ze i Intercity sie spóźnia smile a co do KM to zapewne zależy od linii, kierunku itp. Akurat na mojej jeździ mało pociągów miedzymiastowych które lokalne muszą puszczać i chyba stad wynika to ze jeżdżą punktualnie. Rano to dosłownie co do minuty, nie ma przebaczenia, spoznie sie minutę i widzisz tył pociągu smile co do tłoku - rok temu było tłoczno, faktycznie. W tym roku juz kilka osób zauważylo ze jest luzniej. Czasem zdarza mi sie nawet siedzieć smile. Tyle ze ja nie narzekam bo autobusy w wawie to jest porażka w porównaniu z pociągiem. Proponuje przejechać sie w okolicy 16 czymkolwiek co jedzie ujazdowskimi w kierunku zamkowego. Albo czymkolwiek z ursusa rano. Jeździłam przez 5 lat 187 ze skoroszy i takich korków w życiu nie widziałam, próbowałam więc pociągiem z ursusa ale tam było właśnie tak jak piszą na tym forum. Taki tłok ze ręki z kieszeni nie mozna było wyjąć. W porównaniu z tymi podróżami to teraz mam wręcz luksusowesmile
                                          --
                                          --------------
                                          http://fotoforum.gazeta.pl/photo/0/dd/qh/ddmo/KLwAqaMVGEwOdGbaIX.jpg
                                          • kropkaa Re: Średnia cena pewnie spadnie, ale... 03.06.12, 16:14
                                            Podziwiam niektórych z jaką energią próbują udowodnić, że Naturella wpuściła się w kanał. Skoro komuś odpowiada życie pod miastem, kupił tam dom czy mieszkanie świadomie, co komu do tego? Różni ludzie mają różne potrzeby na różnych etapach życia, w końcu lokum to jest dożywocie, można sprzedać i się przenieść - albo do centrum, albo pod las. Wyjechanie z Mokotów Biznes Park z pracy jest katorgą gorszą niż dojazd jaki opisuje Naturella, a nikt nie mówi, że pracują tam sami idioci, którzy powinni byli zwolnić się wczoraj, ze skutkiem natychmiastowym. Mieszkanie pod samolotami podchodzącymi do lądowania - sama rozkosz... Mieszkanie w "apartmencie" przy torach tramwajowych czy kolejowych - spróbójcie mi znaleźć nowe budynki, które nie graniczą - 1 na 10 może spełni te mało wyśrubowane wymagania. O kwiatkach typu Pribo czy inne Zielone Ogrody przy kilkupasmowych trasach nie wspominam.
                                            • nandadevir Re: Średnia cena pewnie spadnie, ale... 03.06.12, 20:14
                                              Szkoda, że na takie pyskówy zszedł wątek. Nie wiem jak w W-wie ale tu gdzie mieszkam, wszyscy wybywają z bloków - jeśli kogoś oczywiście stać. Trudno kupić fajny dom i nikt przez siebie wybudowanych domów nie sprzedaje, no chyba że są ogromne ponad 200m. Mamy obwodnicę i dojazd spod miasta zajmuje mało czasu, nie ma korków. Gdyby dojazd był długi pewnie bym się zastanawiała.
                                              Mój mąż wychowany w bloku, jak pomieszkał trochę w domu już nie chciał kupować mieszkania.
                                              Znajomi "blokowi" też narzekają na brak ogrodu latem, bo dla nich wyjście z dziećmi na zewnątrz to już robi się wycieczka. Dom z ogrodem przy dziecieach to same plusy, natomiast na starośc to wolałabym mieszkanie
                                            • jagoda_pl Re: Średnia cena pewnie spadnie, ale... 03.06.12, 20:51
                                              Mieszk
                                              > anie w "apartmencie" przy torach tramwajowych czy kolejowych - spróbójcie mi zn
                                              > aleźć nowe budynki, które nie graniczą - 1 na 10 może spełni te mało wyśrubowan
                                              > e wymagania. O kwiatkach typu Pribo czy inne Zielone Ogrody przy kilkupasmowych
                                              > trasach nie wspominam.

                                              Nic mi nie mów... Ja trochę się rozglądam i niby nastawiam na rynek pierwotny, ale to co widzę mnie przeraża... Ilekroć czekam na światłach naprzeciwko Pribo zastanawiam się kto chce tam mieszkać... Albo w Ogrodach Ochota wciśniętych między Grójecką a tory, po których teraz regularnie jeździ pociąg na lotnisko... Ostatnio Home Broker podesłał mi ciekawą ofertę w Kaskadzie na Woli. Z przodu, od strony Sokołowskiej nawet dobrze wygląda. Gorzej z tyłem: tory i Al. Prymasa Tysiąclecia.
                                          • milka_jogurtowa Re: Średnia cena pewnie spadnie, ale... 05.06.12, 22:19
                                            naturella napisała:

                                            > Bywa, ze i Intercity sie spóźnia smile a co do KM to zapewne zależy od linii, kie
                                            > runku itp. Akurat na mojej jeździ mało pociągów miedzymiastowych które lokalne
                                            > muszą puszczać i chyba stad wynika to ze jeżdżą punktualnie. Rano to dosłownie
                                            > co do minuty, nie ma przebaczenia, spoznie sie minutę i widzisz tył pociągu smile
                                            > co do tłoku - rok temu było tłoczno, faktycznie.


                                            W tym roku juz kilka osób zau
                                            > ważylo ze jest luzniej. Czasem zdarza mi sie nawet siedzieć smile.

                                            te wspaniale opisane poranki staja sie z kazdym postem coraz bardziej koszmarne, ja dziękuję
                                        • malwina.113 Re: Średnia cena pewnie spadnie, ale... 03.06.12, 19:02
                                          faktycznie masakra, mi tez nie raz przyszło jechać w takich warunkach do pracy autobusem/tramwajem w dużym mieście, i jeszcze te opóźnienia jak troszkę śniegu popruszy, to ja nie wiem gdzie najlepiej mieszkać, może na bezludnej wyspie i jżywieć się tym co spadnie z drzewa

                                          ale facet masz ciśnienie, najpierw na jednej wyładowywałeś swoje frustracje życiowe, a teraz druga dostaje za to, że ci się w życiu nie układa... może czas coś zmienić: mieszkanie/samochód/żonę ????
                                        • milka_jogurtowa Re: Średnia cena pewnie spadnie, ale... 05.06.12, 22:16
                                          z17 napisała:

                                          > oto wypowiedź z dzisiaj z forum Warszawy
                                          >
                                          >
                                          > Kolej? Mówisz o zwyrodnialcach z PKP?IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
                                          > Gość: rancz 02.06.12, 20:13 Odpowiedz
                                          > Traktują pasażerów jak hitlerowcy podczas bomby.
                                          > Jedziesz jak bydło, że można zemdleć od zaduchu.
                                          > Pociągi kursują tak jak wygodnie jest palantom z PKP, nie biorą pod uwagę wygod
                                          > y podróżnych.
                                          > A jak już jeżdżą to nie wiesz kiedy przyjedzie pociąg. Nie było tygodnia w roku
                                          > , bo pociągi przyjechały punktualnie. Zawsze są jakieś opóźnienia, a od czasu d
                                          > o czasu jest wtopa na całego, że pociąg jadący 30 minut do centrum ma opóźnieni
                                          > e około 60 minut...
                                          > Nie pisz mi o kolej, bo mnie szlag trafia na samą myśl o tych debilach.

                                          czyli wszedzie to samo, tylko pociagi u naturelli kursuja "inaczej" wink
                                          • naturella Re: Średnia cena pewnie spadnie, ale... 06.06.12, 10:58
                                            Wszędzie? Myślisz o osobie o nicku "rancz"? Czyli ta wypowiedź to jest "wszędzie", a moja "tylko u naturelli" - no proszę cię, to już naprawdę jest sztuka dla sztuki chyba.

                                            Podsumowując - mnie dojazdy pociągiem nie męczą. Trwają akurat tyle, że sobie pozbieram trochę kasy w grze Ice Age Village na komórce, bo ostatnio w nią wpadłamsmile Dzisiaj pociąg się spóźnił trzy minuty, zauważyłam to, bo był to pociąg bezpośrednio do centrum, na który zazwyczaj nie zdążam, a dzisiaj sobie nim jechałam - więc tak, racja, racja, spóźniają się! Identycznie jak autobusy w Wawie big_grin

                                            Moją teściową pociągi męczą, owszem, bo ma problemy ze stawami i do pociągu nie wsiądzie. Więc jeździ autobusem, bo i autobusy mamy "na zadupiu" - do centrum jadą godzinę (pod Rotundę), ale nie są w ramach karty miejskiej, więc nie korzystam. Do autobusu mam 5 minut na piechotę.
                                            --
                                            --------------
                                            http://fotoforum.gazeta.pl/photo/0/dd/qh/ddmo/KLwAqaMVGEwOdGbaIX.jpg
                                            • milka_jogurtowa Re: Średnia cena pewnie spadnie, ale... 07.06.12, 09:45
                                              > Podsumowując - mnie dojazdy pociągiem nie męczą. Trwają akurat tyle, że sobie p
                                              > ozbieram trochę kasy w grze Ice Age Village na komórce, bo ostatnio w nią wpadł
                                              > amsmile Dzisiaj pociąg się spóźnił trzy minuty, zauważyłam to, bo był to pociąg be
                                              > zpośrednio do centrum, na który zazwyczaj nie zdążam, a dzisiaj sobie nim jecha
                                              > łam - więc tak, racja, racja, spóźniają się! Identycznie jak autobusy w Wawie :
                                              > D
                                              >
                                              a wiec jednak pociagi nie kursuja jak w zegarku

                                              > Moją teściową pociągi męczą, owszem, bo ma problemy ze stawami i do pociągu nie
                                              > wsiądzie.

                                              A nie pomyslalas ze za 20 lat tez bedziesz miala problemy ze zdrowiem i podorz w tloku na stojaco nie bedzie taka przyjemnoscia jak podobno jest teraz

                                              Więc jeździ autobusem, bo i autobusy mamy "na zadupiu" - do centrum
                                              > jadą godzinę (pod Rotundę), ale nie są w ramach karty miejskiej, więc nie korzy
                                              > stam. Do autobusu mam 5 minut na piechotę.

                                              Hmmm, ciekawe miec wille z basenem i jednoczesnie odmawiac sobie biletu na autobus, no ale rozne sa zboczenia
                                              • naturella Re: Średnia cena pewnie spadnie, ale... 07.06.12, 17:33
                                                Milka, co do problemów ze zdrowiem, dom czy mieszkanie to naprawdę nie jest bat nad głowa i wybór na całe życie. Mieszkam w wawie juz 12 lat i obecne miejsce jest szóstym z kolei, cztery wynajmowalam, to jest drugie moje własne. I na pewno nie ostatnie. W ciagu dwudziestu lat pewnie jeszcze ze 4 razy sie przeprowadze. Moze np do rembertowa, bo tam jest zielono i cicho jak u mnie, a połowa bliżej - jeśli okaże sie ze dojazdy mi jednak przeszkadzają. Za te 20 lat oczywiście, bo na razie nie.

                                                Druga rzecz, nigdzie nie pisałam ze mam wille z basenem. Mam mieszkanie w domu czterorodzinnym z własnym ogrodem. I jest to tez świadomy wybór bo moja dewiza życiowa to coraz większe mieszkanie/segment/ dom i wciąż ten sam, niewielki kredyt. Jak na razie idzie mi niezle, zaczynałam od niczego, a teraz mam 86 m z kredytem wielkości 1/10 naszych wspólnych dochodów. I taki mam plan, żeby dalej sie rozwijać w temacie lokum bez większego kredytu.

                                                I jeszcze o autobusie-zapomnialas na jakim forum piszemy? W imię czego mam płacić 10 zł miesięcznie jeśli tak czy siak muszę co miesiąc wykupowa kartę miejska? Bezsensowne wyrzucanie pieniędzy jak dla mnie. Karta miejska na pociąg i wszystko w wawie kosztuje mniej niż sam autobus do Wawy miesięcznie.
                                                --
                                                --------------
                                                http://fotoforum.gazeta.pl/photo/0/dd/qh/ddmo/KLwAqaMVGEwOdGbaIX.jpg
                                                • milka_jogurtowa Re: Średnia cena pewnie spadnie, ale... 09.06.12, 19:34
                                                  naturella napisała:

                                                  > Milka, co do problemów ze zdrowiem, dom czy mieszkanie to naprawdę nie jest bat
                                                  > nad głowa i wybór na całe życie. Mieszkam w wawie juz 12 lat i obecne miejsce
                                                  > jest szóstym z kolei, cztery wynajmowalam, to jest drugie moje własne. I na pew
                                                  > no nie ostatnie. W ciagu dwudziestu lat pewnie jeszcze ze 4 razy sie przeprowad
                                                  > ze. Moze np do rembertowa, bo tam jest zielono i cicho jak u mnie, a połowa bli
                                                  > żej - jeśli okaże sie ze dojazdy mi jednak przeszkadzają. Za te 20 lat oczywiśc
                                                  > ie, bo na razie nie.
                                                  >
                                                  > Druga rzecz, nigdzie nie pisałam ze mam wille z basenem. Mam mieszkanie w domu
                                                  > czterorodzinnym z własnym ogrodem. I jest to tez świadomy wybór bo moja dewiza
                                                  > życiowa to coraz większe mieszkanie/segment/ dom i wciąż ten sam, niewielki kre
                                                  > dyt. Jak na razie idzie mi niezle, zaczynałam od niczego, a teraz mam 86 m z kr
                                                  > edytem wielkości 1/10 naszych wspólnych dochodów. I taki mam plan, żeby dalej s
                                                  > ie rozwijać w temacie lokum bez większego kredytu.
                                                  >
                                                  > I jeszcze o autobusie-zapomnialas na jakim forum piszemy? W imię czego mam płac
                                                  > ić 10 zł miesięcznie jeśli tak czy siak muszę co miesiąc wykupowa kartę miejska
                                                  > ? Bezsensowne wyrzucanie pieniędzy jak dla mnie. Karta miejska na pociąg i wszy
                                                  > stko w wawie kosztuje mniej niż sam autobus do Wawy miesięcznie.

                                                  Nie chce mi sie szukac ale cos pisalas o tych basenach, choc tak jak przypuszczalamze to sasiedzi maja baseny, no ale przeciez mozna napisac ze to okolica willi z basenami czy jakos tak wink
                                                  nie znosze takiego dowartosciowywania sie na forum, stad moja polemika.

                                                  Coraz wieksze mieszkanie? coraz ciekawiej - to za 30 lat bedziesz miala 1000 metrow?
                                                  i tak do smierci bedziesz powiekszac? tez mi plan na zycie, normalnie to ludzie na starosc przeprowadzaja sie do mniejszych mieszkan bo to wygodniej no ale widze ze Ty naprawde jestes "inna" wink
                                                  • naturella Re: Średnia cena pewnie spadnie, ale... 09.06.12, 21:02
                                                    Alez basen mam, co roku latem na trawniku smile tyle ze nie mam willi z basenem, uscislam bo widzę ze masz całkowicie materialne podejście do wszystkiego, te darmowe wikty i opierunki, sąsiedzi z willami i basenami, ło matko. Nie podkreslalam takich spraw, ale pisałam o możliwościach jakie daje mieszkanie za miastem w postaci kawałka trawnika, basenu, kawy na tarasie itp. Pewnie zreszta zrozumialas, tylko pewnie ci sie nudzi i ciagniesz polemikę smile

                                                    Co do planu na życie - Wybacz ale wsród moich rodziców i ich znajomych nie ma trendu lądowania na emeryturze w kawalerce. I ja takiego stylu nie znam, znam natomiast termin "dorabianie sie". I ten termin ma tez swoj moment graniczny, u mnie jest to chyba wolnostojacy dom o wielkości 150 m. Chyba, bo nie wiem czy np nie segment. Sie zobaczy. Anyway, dziela mnie od tego jescze dwa kroki mieszkaniowe, następne lokum tez nie będzie docelowe (za jakieś 4 lata) ale moze następne juz tak. I moze na koniec udałoby sie juz całkowicie bez kredytu. Zobaczymy.
                                                    --
                                                    --------------
                                                    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/0/dd/qh/ddmo/KLwAqaMVGEwOdGbaIX.jpg
                                                  • milka_jogurtowa Re: Średnia cena pewnie spadnie, ale... 16.06.12, 12:37
                                                    >
                                                    > Co do planu na życie - Wybacz ale wsród moich rodziców i ich znajomych nie ma t
                                                    > rendu lądowania na emeryturze w kawalerce. I ja takiego stylu nie znam, znam na
                                                    > tomiast termin "dorabianie sie". I ten termin ma tez swoj moment graniczny, u m
                                                    > nie jest to chyba wolnostojacy dom o wielkości 150 m. Chyba, bo nie wiem czy np
                                                    > nie segment. Sie zobaczy. Anyway, dziela mnie od tego jescze dwa kroki mieszka
                                                    > niowe, następne lokum tez nie będzie docelowe (za jakieś 4 lata) ale moze nastę
                                                    > pne juz tak. I moze na koniec udałoby sie juz całkowicie bez kredytu. Zobaczymy

                                                    Hehe no ciekawe moze Twoi rodzice maja 20 lat, moi wlasnie juz mysla jak pozbyc sie wolnostojacego domu, bo na starosc raczej czlowiek sie oglada na pomoc innych a nie bierze sobie na glowe obslugiwanie ogromnego domu, palenie, sprzatanie, koszenie trawy itp, itd wink. No ale Twoich rodzicow z pewnoscia stac na sluzbe, bo nie sadze zeby ktos byl tak lekkomyslny zeby stojac nad grobem decydowal sie na takie obciazenie.
                                                  • malwina.113 Re: Średnia cena pewnie spadnie, ale... 16.06.12, 13:38
                                                    a jeszcze kilka wpisów temu pisałas ze na dobry czas na domek to u ciebie przyjdzie jak bedziesz na emeryturze, ale ty głupoty wypisujesz

                                                    moi rodzice mają dom i nie chca przeprowadzac sie do bloku (są na emeryturze), moi dziadkowie również, tak sobie wszystko zorganizowali, że nie mają dużo roboty wokół domku a mogą całe popołudnia spedzac na lawce w ogrodzie


                                                    > moi wlasnie juz mysla jak pozbyc
                                                    > sie wolnostojacego domu,

                                                    a jaki problem sprzedac i kupic 2 pokoje w bloku??? czemu musza aż tak mysleć???

                                                    ps.widać u ciebie wieczne niezadowlenie z zycia i z tego co sie ma oraz robienie problemu z niczego jest rodzinne

                                      • nvv Re: Średnia cena pewnie spadnie, ale... 06.06.12, 09:57
                                        > Ale wiecie, co jest niesamowite? Że Milka jest przekonana o tym, że ktoś popełn
                                        > ia błąd i potem pisze dziwne posty, żeby tylko ten błąd zatuszować

                                        Milka się z Wami droczy dla zabawy. Jakbyście przestały zwracać się do niej per dzieciaku i przestały używać argumentów ad personam, to wejdziecie schodek wyżej w kierunku jej poziomu dyskusji. Powodzenia.
              • robitussin Re: Średnia cena pewnie spadnie, ale... 29.05.12, 17:48
                > no dokłądnie, nie znam żadnej osoby która podjęła taką decyzję i jej nie żałowała,

                No to już znasz smile Ja wprawdzie nie z Warszawy, lecz z Trójmiasta, ale wyprowadziłam się jak to mówisz "na zadupie" i w żaden sposób nie żałuję. A wyprowadziłam się nawet nie dlatego, że taniej, ale dlatego, że centra miast wymierają. Wolę więc spędzać życie wśród natury, niż wśród betonu przetykanego geriatrią, bo tak mniej więcej to wygląda. Młodzi uciekają poza miasto. Może w Warszawie jest inaczej, tutaj jednak masa ludzi opuszcza centrum i przenosi się na przedmieścia czy wręcz jeszcze dalej.
                Co do korków. Dłużej stałam w korku dojeżdżając z jednego końca miasta na drugi, niż teraz dojeżdżając w to samo miejsce spod miasta.

                --
                R.
        • e-ness Re: Średnia cena pewnie spadnie, ale... 25.05.12, 09:49
          Zgadzam się, dobra lokalizacja i dobre mieszkanie zawsze znajdzie swego amatora, i tu nie potrzeba wiele zchodzić z ceny aby na mieszkanie sprezdac i dobrze na nim zarobić.
          Od 2 lat jest tendencja spadkowa, ceny w płycie spadły nawet o 20% i jeszcze bedą spadac.
          Sama pozbywałam się "wielkiej płyty" i wcale mi juz nie zależało na zarobku tylko chciałam jak najszybciej uwolnić sie od problemu.

          Nowy Wilanów juz jest bardzo tani, i jest mnóstwo napaleńców na betonowe pustynie, bez jakiejkolwiek komunikacji z pozostałymi dzielnicami, bez sklepów i konkurencji pozwalającej obniżyc ceny usług.
          Cena w tym przypadku odzwierciedla bardziej dostepnoć mieszkań, a co z tym idzie walkę o klienta, bo do jakości nie można mieć zastrzeżeń,
          Osiedla są piękne, wysoki standard wykończenia, dbałość o szczegóły architektoniczne, widać ze plan zabudowy zaosał przemyślany od początku do końca, niestety miała tam powstać pustynia i tak też to wygląda.
          Zecydowanie wybraliśmy z meżem 60m na Kabatach niż 120m na Wilanowie, bo nie muszę 40 min spacerować aby odprowadzić dziecko do przedszkola/szkoły a jak bedę miała psa nie bedę sie stresowała, ze nie mam gdzie z nim pobiegać, pomijając fakt że jak zaczną sie pielgrzymki do ŚO to wszedzie bedzie pełno ludzi i straganów, obszczymówków i złodziei( bo takich nigdy nie zabraknie).
          --
          Zmień stanik - zmień życie na lepsze. Secret Hills
          • z17 Re: Średnia cena pewnie spadnie, ale... 25.05.12, 23:22
            e-ness napisała:

            > Od 2 lat jest tendencja spadkowa, ceny w płycie spadły nawet o 20% i jeszcze be
            > dą spadac.

            No tak, ale bądźmy konsekwentni - o ile spadły ceny domów w Warszawie?

            > Nowy Wilanów juz jest bardzo tani, i jest mnóstwo napaleńców na betonowe pustyn
            > ie, bez jakiejkolwiek komunikacji z pozostałymi dzielnicami, bez sklepów i konk
            > urencji pozwalającej obniżyc ceny usług.

            Nowy Wilanów to shit wielkich rozmiarów. Skandalem jest, że pozwolono wybudować coś takiego. Ceny rosnąć tam, owszem, nie będą.

            > Zecydowanie wybraliśmy z meżem 60m na Kabatach niż 120m na Wilanowie, bo nie mu
            > szę 40 min spacerować aby odprowadzić dziecko do przedszkola/szkoły a jak bedę
            > miała psa nie bedę sie stresowała, ze nie mam gdzie z nim pobiegać, pomijając f
            > akt że jak zaczną sie pielgrzymki do ŚO to wszedzie bedzie pełno ludzi i straga
            > nów, obszczymówków i złodziei( bo takich nigdy nie zabraknie).

            Pytanie, za ile kupiłaś te Kabaty. To najbardziej przewartościowana dzielnica w Warszawie.
            • e-ness Re: Średnia cena pewnie spadnie, ale... 26.05.12, 10:25
              z17 napisała:

              > e-ness napisała:
              >
              > > Od 2 lat jest tendencja spadkowa, ceny w płycie spadły nawet o 20% i jesz
              > cze be
              > > dą spadac.
              >
              > No tak, ale bądźmy konsekwentni - o ile spadły ceny domów w Warszawie?
              >
              > > Nowy Wilanów juz jest bardzo tani, i jest mnóstwo napaleńców na betonowe
              > pustyn
              > > ie, bez jakiejkolwiek komunikacji z pozostałymi dzielnicami, bez sklepów
              > i konk
              > > urencji pozwalającej obniżyc ceny usług.
              >
              > Nowy Wilanów to shit wielkich rozmiarów. Skandalem jest, że pozwolono wybudować
              > coś takiego. Ceny rosnąć tam, owszem, nie będą.
              >
              > > Zecydowanie wybraliśmy z meżem 60m na Kabatach niż 120m na Wilanowie, bo
              > nie mu
              > > szę 40 min spacerować aby odprowadzić dziecko do przedszkola/szkoły a jak
              > bedę
              > > miała psa nie bedę sie stresowała, ze nie mam gdzie z nim pobiegać, pomij
              > ając f
              > > akt że jak zaczną sie pielgrzymki do ŚO to wszedzie bedzie pełno ludzi i
              > straga
              > > nów, obszczymówków i złodziei( bo takich nigdy nie zabraknie).
              >
              > Pytanie, za ile kupiłaś te Kabaty. To najbardziej przewartościowana dzielnica w
              > Warszawie.

              Na Wilanów amatorów nie brakuje, ludzie są wrecz dumni ze kupili tanie mieszkanie i do tego stopnia oszczędnie ze bez garażu( bo to dodatkowe 20-30 tys zł) co widać po ciągu samochodów stojących wzdłuż ulic. Jrślo marmurowe posadzki na korytarzach sa dla Ciebie shitem to jakie wykończenie psełnia Twoje oczekiwania?

              A wiesz dlaczego ta "dzielnica" jest tak przewartościowana?
              1.Metro
              2. autobusy
              3.mnóstwo marketów, sklepów usług
              4.przedszkola i szkoły na każdym rogu
              5. przychodnie
              a przede wszystkim pewność ze nic mi pod nosem nie pobudują, bo na Kabatach juz nie ma miejsca na nowe inwestycje, dla niektórych jest to na tyle istotne ze sa w stanie wydac 12 tys za metr by móc ogladac ze swojego okna las kabackismile nie, ja tyle nie wydałamsmile
              Cenię sobie wygode zwłaszcza bedac młoda mamąi choć kusiła nas okazja w Józefosławiu to nie skorzystaliśmy z niej, właśnie ze względu na te "luksusy"
              Zgadzam się ze sa piękniejsze dzielnice i osiedla w stolicy ale nie tak "prestizowe"wink

              > No tak, ale bądźmy konsekwentni - o ile spadły ceny domów w Warszawie?
              A uważasz, ze nie spadły?

              --
              Zmień stanik - zmień życie na lepsze. Secret Hills
              • z17 Re: Średnia cena pewnie spadnie, ale... 26.05.12, 12:54
                @ e-ness

                1. Nikt przy zdrowych zmysłach nie uważa bloczydeł na nowym Wilanowie za rarytas - poza zdezorientowanymi przyjezdnymi, którzy stanowią tam (jak zresztą na większości nowych osiedli) zdecydowaną większość. Wystarczy popatrzeć na tablice rejestracyjne samochodów. BTW gdzie są tam marmurowe posadzki , to ja naprawdę nie wiem - być może kilka budynków-plomb ma takowe, ale większość to najzwyklejsze szpetne bloki.

                2. O Kabatach na warszawskim forum mieszkaniowym było już 1001 razy, więc nie ma sensu żebym powtarzał argumenty z tamtych dyskusji. Dzielnica jest skrajnie przewartościowana i nie kłóć się jałowo o to, bo to nie ma sensu. I racz przyjąć do wiadomości, że skoro ekskluzywny Konstancin mógł spaść o ponad 40%, to równie dobrze mogą spaść o tyle samo Kabaty, zresztą ten proces już się powoli zaczyna. Cena 12 tys. zł z metra za zwykły blok z 2001 roku to żart. Ale rozumiem, że jesteś w fazie misternego pielęgnowania samozadowolenia z zamieszkiwania na Kabatach. Ok, rozumiem.

                3. Ceny domów w Warszawie po prostu runęły - myślałem, że wiesz o tym i zrozumiesz moją wypowiedź. Niestety muszę dyskutować z Tobą łopatologicznie. Więc uniżenie wyjaśniam - twierdziłaś , że kryzys wali po dupie stare bloki, bo ich ceny spadły o 20%. Ja na to podałem przykład domów, które zleciały w cenie WIELOKROTNIE bardziej (ostatnio na niskim Wilanowie dom z ceną wywoławczą 1,5 mln zł poszedł za 650 tys. zł - właściciele mieli co prawda komornika na karku). Sens mojej wypowiedzi był taki, że relatywnie trzymają dziś ceny stare bloki właśnie, bo na nie jest jeszcze popyt.
                • e-ness Re: Średnia cena pewnie spadnie, ale... 26.05.12, 14:14
                  Przy mniej zasobnych portfelach i olbrzymiej checi posiadania własnego lokum, mieszkania po 5,5 tys za metr sa rarytasem, tak jak parówki za 4,5 jesli nie ma sie na szynkę. I tylko osioł kupi płytę zamiast Wilanowa, jesli nie stac go na inne opcje.

                  Ekskluzywny Konstancin nie jest dzielnica Warszawy ot czym sie rożni od Kabat , które tez dzielnica nie śa ale lubisz je tak nazywać. A jest tylko dlatego tak drogi bo ma status uzdrowiska, choć podobno juz niedługo.Stanie w korkach aby dojechac do pracy "bezcenne"
                  Uważasz ze Białołęka da mi większe możliwości? Wizualnie wole stary Mokotów ten willowy i osiedle "biały kamień" ale one pozostaną moimi marzeniami
                  A czy cena mieszkania, to cena "zwykłego" bloku, czy też standardów w jakich jest wykończone.
                  Zadowolona to ja jestem, ze mam własne mieszkanko a mój maz przeszczesliwy, bo jest snobem i mieszkanie na Kabatach mocno go łechcesmile
                  a co do cen domów to mnie to nie dziwi a moja wypowiedz była ironia, której nie wyczułeś.
                  Ludzie nastawiali sobie chałupki w szczerych polach i nagle dochodzą do wniosku, ze to nie dla nich, bo daleko, bo dzieci, bo drogo,bo...sprzedać mieszkanie do 60 m bajka w porównaniu do sprzedaży willi.
                  A jakj eszcze Ci bank nie daje po nocach spać, to chcesz sprzedac byle pozbyc się problemu.
                  Ubolewasz tak nad tymi domami bo sam nie mozesz swojego sprzedać?i jeszcze na tym nie stracic?


                  --
                  Zmień stanik - zmień życie na lepsze. Secret Hills