• drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
Dodaj do ulubionych

Ubezpieczenie na życie

  • 26.06.12, 12:02
    Witam, jestem ciekawa, gdzie oszczędni ubezpieczają się na życie i od następstw nieszczęśliwych wypadków. Sama stoję teraz przed dylematem gdzie się ubezpieczyć żeby nie przepłacić i w razie czego mieć jakąś pomoc finansową.
    Proszę o wpisy.
    Edytor zaawansowany
    • 26.06.12, 12:58
      Coby nie mowil agent, dokladnie przejrzyj OWU (ogolne warunki ubezpieczenia), sprawdz wykluczenia i kiedy naprawde przysluguja odszkodowania.
      Np. jest pelno ubezpieczen zawierajacych ubezpieczenie od utraty pracy, ale jak przeanalizuje sie OWU, to wrecz niemoznoscia jest uzyskac z tego wyplate odszkodowania bez utraty zdrowia kwalifikujacej do niemoznosci pracy i renty inwalidzkiej.
      --
      Petycja - stop cenzurze internetu
      Polecam Linuxeducd - uruchamiasz z plyty bez szkody dla ukochanego Windowsa
      • 26.06.12, 14:44
        Myślę, że zdecydowana większość ubezpiecza się w pracy na umowach grupowych.
        • 26.06.12, 17:02
          z17 napisała:

          > Myślę, że zdecydowana większość ubezpiecza się w pracy na umowach grupowych.

          NO właśnie i w momencie utraty pracy, tak jak jest w moim przypadku, zostaje się na lodzie... Firma w której przez kilka dobrych lat byłam ubezpieczona w obecnej sytuacji wypięła na mnie cztery litery. Nie dość, że nie mogę się doprosić o sporządzenie oferty kontynuacji ubezpieczenia, to dowiedziałam się, że nie będzie ona dla mnie tak korzystna jak w przypadku ubezpieczenia grupowego sad
          • 26.06.12, 20:54
            Nie dość, że nie mogę się doprosić o sporządzenie oferty kontynuacji ubezpieczenia, to dowiedziałam się, że nie będzie ona dla mnie tak korzystna jak w przypadku ubezpieczenia grupowego sad

            Współczuje z powodu utraty pracy sad
            Głowa do góry i nie daj się smile

            Indywidualna kontynuacja ubezpieczenia grupowego zawsze będzie mniej korzystna, ponieważ nie jest już grupowa i ryzyko nie jest rozłożone na innych ubezpieczonych w tej samej firmie. Za to jednak zyskujesz ochronę.
            Zadzwoń do ubezpieczyciela, u którego firma wykupiła grupówkę i dowiedz się, jakie dokumenty musisz im donieść i jakim terminie, bo jak go nie dotrzymasz, to przepadnie kontynuacja. Twoja firma nie załatwi tego za Ciebie.
          • 26.06.12, 21:01
            Ale to nie firma sporządza ofertę kontynuacji ubezpieczenia, tylko ubezpieczyciel. Chyba, że firma refunduje część składki byłym pracownikom (np. emerytom swojego zakładu pracy). Zwróć się bezpośrednio do ubezpieczyciela z pytaniem o warunki kontynuacji grupówki.

            Na wolnym rynku można znaleźć tanie oferty ubezpieczeń na życie (tylko na samo życie! nie mówię o oszukańczych kombinacjach z innymi ubezpieczeniami), albo korzystne oferty ubezpieczeń od nieszczęśliwych wypadków. Ale tego co miałaś w grupówce, czyli kombo połączonego z wypłatami np. za urodzenie dziecka, śmierć rodziców/teściów, przewlekłe choroby, wyczynowe uprawianie sportu i inne takie - na wolnym rynku w jednym produkcie nie znajdziesz. Chyba, że sie doczepisz do grupówki agentów ubezpieczeniowych - co poniektórzy oferują takie możliwości swoim stałym klientom.
            • 25.07.12, 19:06
              z17 napisała:

              > Ale to nie firma sporządza ofertę kontynuacji ubezpieczenia, tylko ubezpieczyci
              > el. Chyba, że firma refunduje część składki byłym pracownikom (np. emerytom swo
              > jego zakładu pracy). Zwróć się bezpośrednio do ubezpieczyciela z pytaniem o war
              > unki kontynuacji grupówki.
              >
              > Na wolnym rynku można znaleźć tanie oferty ubezpieczeń na życie (tylko na samo
              > życie! nie mówię o oszukańczych kombinacjach z innymi ubezpieczeniami), albo ko
              > rzystne oferty ubezpieczeń od nieszczęśliwych wypadków. Ale tego co miałaś w gr
              > upówce, czyli kombo połączonego z wypłatami np. za urodzenie dziecka, śmierć ro
              > dziców/teściów, przewlekłe choroby, wyczynowe uprawianie sportu i inne takie -
              > na wolnym rynku w jednym produkcie nie znajdziesz. Chyba, że sie doczepisz do g
              > rupówki agentów ubezpieczeniowych - co poniektórzy oferują takie możliwości swo
              > im stałym klientom.

              Nie mówisz prawdy. Nie tylko swoim stałym klientom. Jestem wolnym strzelcem i tak właśnie się ubezpieczam, za 55 zł miesięcznie. Coraz więcej firm ubezpieczeniowych oferuje taki produkt, często połączony z funkcją assistance. Wystarczy podzwonić i popytać.
              • 26.07.12, 13:13
                ko_kartka napisała:

                > Nie mówisz prawdy. Nie tylko swoim stałym klientom. Jestem wolnym strzelcem i t
                > ak właśnie się ubezpieczam, za 55 zł miesięcznie. Coraz więcej firm ubezpieczen
                > iowych oferuje taki produkt, często połączony z funkcją assistance. Wystarczy p
                > odzwonić i popytać.

                Nie dalej jak wczoraj zajmowałem się z musu ubezpieczeniem teścia. Indywidualna grupówka w PZU (formalnie jako "kontynuowane pracownicze"). Imho zakres takiego ubezpieczenia i jego warunki są NIEPORÓWNANIE GORSZE niż autentycznego ub. grupowego w miejscu pracy. A tak się składa, że w swojej robocie też mam PZU.

                Powtarzam zatem jeszcze raz, że najlepiej podpiąć się pod cudzą grupówkę np. znajomych agentów ubezpieczeniowych.
                • 26.07.12, 17:15
                  Nie dalej jak jak w listopadzie ubiegłego roku ubezpieczałam tak sama siebie.

                  I bynajmniej nie mówię o PZU, PZU w ogóle nie liczy jako poważny partner.
                • 14.08.12, 23:07
                  forum.gazeta.pl/forum/w,567,138123759,138123759,jak_to_AXA_oszukuje.html
                • 01.06.13, 13:02
                  w sumie wywiązała się pyskówka, a dziewczyna zakładająca wątek tylko spytała o radę i wasze rozwiązania smile pewnie po to , by porównać, zobaczyć i podjąć konstruktywną, odpowiednią dla siebie !! decyzję; po to są te fora
                  a ja często mam wrażenie, że poniektórzy wyładowują swoje frustracje i niezadowolenie smile

                  każdy robi wedle uznania; albo wedle tego na co go stać smile
                  każdy z nas ma inny standard życia, inne przyzwyczajenia i oczekiwania w razie w
                  stąd każdy z nas wybiera co innego

                  co do polis , o których państwo pisaliście, to być może istnieją jakieś na 100000 ze składką 400 zł miesięcznie; a ja mam składkę miesięczną 280 zł - a za to polisę na życie 300000 + NNW + inne pierdoły związane z hospitalizacją, porodem itp ( Aviva )

                  ubezpieczenie mieszkania i OC w życiu prywatnym mam w Allianzie, też za jakieś niewielkie pieniądze

                  kluczem jest dokładne zapoznanie się z ofertą o OWU
                  czego wszystkim życzę smile



                  --
                  szczęśliwa ...
    • 26.06.12, 23:05
      Ten sam temat obecnie przerabiam.
      Ale mam w rodzinie człowieka od ubezpieczeń i gnębię go jak najlepszymi warunkami. Moje są dość proste-ubezpieczenie ma służyć mnie-w razie nieszczęścia, a nie być dla uszczęśliwienia potomnych, gdybym zeszła z tego świata.
      Rozważam albo samo NW( plus ubezp. od ryzyka zawału i udaru) lub wersja droższa..wiele chorób, pobyt w szpitalu.
    • 27.06.12, 09:05
      mamy wykupione polisy w ING.
      porownywalam z Avivą i Allianzem, wybralismy ING.
      • 27.06.12, 23:10
        Joanna, piszesz o ubezpieczeniu grupowym, czy samodzielnie się ubezpieczyłaś ? Można wiedzieć jaką składke płacisz ?
        Własnie się zastanawiam nad zmianą, mam obecnie w PZU ŻYCIE, kusi mnie tez Generali.......
        • 28.06.12, 09:12
          samodzielnie. nie mam grupowego.
          wysokosc składki niewiele Ci powie, bo to zalezy:
          - ile masz lat (przy czym kobieta i mężczyzna w tym samym wieku zapłacą rózne składki, bo sa rózne ryzyka - np. moj facet ma dużo wyższa składkę niż ja przy podobnej sumie ubezpieczenia)
          - na jaką sumę się ubezpieczasz
          - czy jest to tylko ubezpieczenie na wypadek śmierci, czy jakies opcje dodatkowe NWW, od cieżkich zachorowań, pobyt w szpitalu, z uwzględnieniem dziecka/ męza etc.
          - na jaki okres wykupujesz polise - na 5 lat, 10 czy bezpterminowo. te np. 5/10/20 letnie są tanie jak barszcz - tylko że za te 10 lat ubezpieczyciel juz Ci moze wyliczyć składkę tak obłędną ze się przewrócisz. albo odmówi Ci w ogole ubezpieczenia
    • 27.06.12, 13:24
      Podstawowe ubezpieczenie z tytułu śmierci, poważnego zachorowania, pobytu w szpitalu lub operacji najkorzystniej wyszło mi w ING.
    • 27.06.12, 14:45
      Mam już ofertę kontynuacji ubezpieczenia. Tak jak dowiedziałam się wcześniej, jest dużo mniej korzystna. Kwota na jaką jestem ubezpieczona na wypadek śmierci jest kilka razy mniejsza niż była w ubezpieczeniu grupowym... Nie ma żadnej wzmianki o ubezpieczeniu na wypadek pobytu w szpitalu, czy groźnej choroby...

      Zastanawiam się, czy mogłabym ubezpieczyć się w kilku firmach (nie analizowałam jeszcze, jak wyglądałoby to finansowo)? Nie znam się na tym, ale chyba na tym forum czytałam, że ktoś zamienił jedno droższe ubezpieczenie na życie na kilka tańszych.
      Czy mogę w jednej firmie ubezpieczyć się powiedzmy na wypadek śmierci i groźnych chorób; a w innej na wypadek śmierci, operacji chirurgicznych i pobytu na OIOM?
      Czy w razie śmierci oba towarzystwa wypłacą odszkodowania?

      Co Państwo sądzą o ubezpieczeniu NNW w mbanku?
      • 27.06.12, 14:58
        > Czy mogę w jednej firmie ubezpieczyć się powiedzmy na wypadek śmierci i groźnyc
        > h chorób; a w innej na wypadek śmierci, operacji chirurgicznych i pobytu na OIO
        > M?
        > Czy w razie śmierci oba towarzystwa wypłacą odszkodowania?

        a czemuż by nie.
        nikt Ci nie zabronismile
        • 27.06.12, 17:19
          też rozważamy ubezpieczenie na życie w ING
      • 13.07.12, 09:50
        ustice13 napisał:
        >
        > Zastanawiam się, czy mogłabym ubezpieczyć się w kilku firmach (nie analizowałam
        > jeszcze, jak wyglądałoby to finansowo)?

        > Czy w razie śmierci oba towarzystwa wypłacą odszkodowania?

        Tak, w przypadku ubezpieczeń na życie możesz zawrzeć kilka polis i towarzystwa mają obowiązek wypłaty świadczenia niezależnie od tego ile tych polis było.
        Inaczej jest w przypadku ubezpieczeń majątkowych np. mieszkania, auto-casco samochodu - zgodnie z prawem możesz otrzymać odszkodowanie nie większe niż wartość zniszczonego przedmiotu, więc nawet jak zawrzesz kilka polis to nie otrzymasz kilku odszkodowań.
      • 25.07.12, 19:23
        justice13 napisał:

        > Mam już ofertę kontynuacji ubezpieczenia. Tak jak dowiedziałam się wcześniej, j
        > est dużo mniej korzystna. Kwota na jaką jestem ubezpieczona na wypadek śmierci
        > jest kilka razy mniejsza niż była w ubezpieczeniu grupowym... Nie ma żadnej wzm
        > ianki o ubezpieczeniu na wypadek pobytu w szpitalu, czy groźnej choroby...
        >
        > Zastanawiam się, czy mogłabym ubezpieczyć się w kilku firmach (nie analizowałam
        > jeszcze, jak wyglądałoby to finansowo)? Nie znam się na tym, ale chyba na tym
        > forum czytałam, że ktoś zamienił jedno droższe ubezpieczenie na życie na kilka
        > tańszych.
        > Czy mogę w jednej firmie ubezpieczyć się powiedzmy na wypadek śmierci i groźnyc
        > h chorób; a w innej na wypadek śmierci, operacji chirurgicznych i pobytu na OIO
        > M?
        > Czy w razie śmierci oba towarzystwa wypłacą odszkodowania?

        Nawet pięć. Nie ma górnego ograniczenia liczby polis czy też sumy wypłacanej w razie zaistnienia okoliczności ubezpieczeniowych.

        Tylko domu/mieszkania/majątku nie opłaca się ubezpieczać w ten sposób, bo odszkodowanie dostaniesz jedno, a i tak tylko do wysokości szkody, a nie sumy ubezpieczenia. Natomiast siebie możesz ubezpieczyć na milion w każdym towarzystwie, bo życie ludzkie jest nie do wycenienia smile
    • 27.06.12, 17:36
      Miałam zakładać taki wąteksmile
      Mnie interesuje taki produkt, gdzie mam ochronę w razie śmierci lub wypadku, ale kapitał się akumuluje (czyli nie to, że wpłacam składkę i nigdy juz jej nie widzę). Czy jest coś takiego na rynku?
      • 27.06.12, 20:53
        Pro familia w Generali
      • 27.06.12, 21:22
        Jest też takie ubezpieczenie w innych firmach kojarzę coś w ING (wpisałam w google i pojawiła się nazwa: zysk bez ryzyka), w Aegonie. Ale czy to są dobre produkty? To trzeba siąść i postudiować prowizje...bo na czymś muszą zarobić. 100% zwrotu składki-to oczywiste, że należy czytać: po opłaceniu kosztów obsługi...
        • 27.06.12, 22:58
          Obawiam się, że miesięczna składka za tego typu ubezpieczenie wyniesie co najmniej 200zł... Dla mnie to za dużo...
          • 27.06.12, 23:37
            A co myslicie o ubezpieczeniu grupowym w Generali ? Moze ktos z Was posiada tam ubezpieczenie ?
            • 28.06.12, 08:53
              moja firma daje nam grupowe w Generali- co myślę to ci powiem, jak za jakieś 2 miesiące będę zgłaszała do nich moja mocno pokiereszowana kostkę- zobaczymy czy coś dostane

              poza tym mam ubezpieczenie na życie przy kredycie hipotecznym za złodziejska stawkę Millenium-PZU, które muszę płacic oczywiście

              i w Generali polisę z inwestycja przy kolejnym kredycie- jeszcze wyższa kasa, ale tam sie podobno coś odkłada. Pisze podobno, bo nie zakładam jakiegokolwiek zwrotu z tej inwestycji- traktuje to jako dodatkowy koszt kredytu
              • 28.06.12, 10:03
                W ubiegłym roku brałam odszkodowanie za skręcenie nogi w stawie skokowym. Z Hestii. Jestem usatysfakcjonowana. Znalazłam sobie tabelę uszczerbów na zdrowiu z PZU, obejrzałam i ustaliłam ile powinnam dostać, bo tam objawy są precyzyjnie wg mnie opisane.
                Postanowiłam sobie tez, że jeżeli dostane mniej -idę do sądu. Bywa, ze ubezpieczyciel sprawdza, czy poszkodowany pójdzie do sądu...proponuje mniej...a ludzie nie idą.

                Wiele zależy od opisu, jaki zrobi lekarz orzecznik. Mój precyzyjnie wszystko zapisał-dostałam więcej niż się spodziewałam (4%).
      • 13.07.12, 19:03
        Większość jeśli nie wszystkie firmy oferują taki produkt. Jego podstawą jest ubezpieczenie na życie i dożycie, czyli wybierasz wiek x (są pewne ograniczenia w wyborze) i jeśli dożyjesz wieku x to otrzymujesz umówioną sumę, a jeśli umrzesz przed wiekiem x to uposażeni otrzymują umówioną sumę (sumy nie muszą być równe, ale zawsze są z góry znane). Takie ubezpieczenie może oczywiście być wzbogacone o jakieś dodatki typu OC w życiu prywatnym, NNW.

        Oczywiście jeśli dożyjesz wieku x lat to nie otrzymasz dokładnie tyle ile wpłaciłaś (płacisz za ochronę od ryzyka śmierci) ale umówioną (w sensie zapisaną w umowie) kwotę jak najbardziej.
        • 14.07.12, 23:58
          gat_t_a napisała:

          > Większość jeśli nie wszystkie firmy oferują taki produkt. Jego podstawą jest ub
          > ezpieczenie na życie i dożycie, czyli wybierasz wiek x (są pewne ograniczenia w
          > wyborze) i jeśli dożyjesz wieku x to otrzymujesz umówioną sumę, a jeśli umrzes
          > z przed wiekiem x to uposażeni otrzymują umówioną sumę (sumy nie muszą być równ
          > e, ale zawsze są z góry znane). Takie ubezpieczenie może oczywiście być wzbogac
          > one o jakieś dodatki typu OC w życiu prywatnym, NNW.


          No, takiego produktu właśnie należy absolutnie unikać !

          Łączenie ubezpieczenia na życie z ubezpieczeniem na dożycie plus jeszcze umowy dodatkowe typu NNW pod taką polisą to gotowy przepis na produkt DROGI, NIEELASTYCZNY i PEŁEN UKRYTYCH KOSZTÓW.

          Należy kupować oddzielnie ubezpieczenie na życie, oddzielnie NNW, oddzielnie OC i ewentualnie również oddzielnie jakieś polisy stricte inwestycyjne (choć ja odradzam wszystkim inwestowanie za pomocą firm ubezpieczeniowych).

          Klasyczna polisa na życie i dożycie ma stosunkową niewielką sumę ubezpieczenia na życie (najczęściej do kilkudziesięciu tysięcy złotych) - za to wysokie składki ! Klient płaci przez 10, 15, 20, 25, 30 czy 40 lat wysoką składkę, po to by jak dożyje końca takiej polisy odebrać sobie w najlepszym razie to, co wpłacił plus zysk w granicach inflacji. A jeśli klient zawiera taką polisę po 40 r.ż. to odbiera na koniec MNIEJ NIŻ WPŁACIŁ, no bo , panie dzieju, ochrona życia musiaaaała swoje kosztować.... Znam ten kit na pamięć.

          Takie kombo-polisy to legalne oszustwo - ochrona życia jest w nich do dupy (niska suma ubezpieczenia), ochrona NNW słaba (masa różnorakich wyłączeń w OWU), a sens inwestycyjny żaden (odbiór gołej zwaloryzowanej kwoty wpłaconych składek po całych latach płacenia).
          • 15.07.12, 11:05
            Produkt jak produkt samemu należy wybrać co Cię interesuje. Jak widzę dżinsy za 400zł to nie twierdzę, że takich produktów trzeba unikać, tylko po prostu nie kupuję, bo to nie dla mnie.

            Nie jest możliwe, żeby płacić niską składkę i mieć wysoką sumę ubezpieczenia na życie, wysoką na dożycie i super NNW. Takie rzeczy to tylko w Erzesmile

            Jasne, że jak ktoś chce tylko oszczędzać na emeryturę to bez sensu jest kupować ubezpieczenie.

            Pytanie było czy można mieć produkt, który daje jakąś wypłatę na koniec, żeby składki nie "przepadły" (płacę kilkanaście lat i nic z tego nie mam), można ale nie za darmo.
            • 15.07.12, 22:49
              gat_t_a napisała:

              > czy można mieć produkt, który daje jakąś wypłatę na koniec, żeby s
              > kładki nie "przepadły" (płacę kilkanaście lat i nic z tego nie mam), można ale
              > nie za darmo.

              Otóż nie można, to jest właśnie cały ten kit, że ktoś mi zwróci składki i będzie git majonez - ochrona przez lata za darmo plus uzbierany kapitał ze składek. NIE-PRA-WDA ! Klient, który liczy na coś takiego, po prostu wpada w pułapkę własnej chciwości i cwaniactwa. Wielokrotnie przepłaca i jest dymany od tyłu przez towarzystwo ubezpieczeniowe.

              Zresztą policz sobie sama. Samo ubezpieczenie na życie razem z rzetelnym NNW na kwotę 100.000 zł kosztuje rocznie 240 złotych. A ile będzie kosztowała polisa dożyciowa bez NNW (czyli tylko ochrona życia plus wypłata SU na koniec ubezpieczenia) na kwotę 100.000 złotych? Gdyby ją zawierał 20-latek na okres 20 lat musiałby rocznie płacić składkę w wysokości 4000 złotych! I tylko taki młokos może liczyć na to, że wpłaci nominalnie mniej niż wynosi suma ubezpieczenia. Cała reszta wpłaci WIĘCEJ, nie mówiąc już o astronomicznych kwotach dla osób w dojrzałym wieku. No i jak? Nadal jest to świetny interes? Elementarna matematyka udowadnia, że polisy dożyciowe są wyjątkowo kiepskim rozwiązaniem, które ani nie chroni dostatecznie życia, ani nie akumuluje przyzwoicie kapitału.
              • 16.07.12, 22:35
                OK,
                nie zrozumiałyśmy się, ja absolutnie nie twierdzę, że można odzyskać cały wpłacony kapitał, choć może tak zabrzmiała moja wypowiedź. Twierdzę tylko, że istnieje produkt, w którym COŚ się dostaje, na zasadzie płacę przez lata i na koniec dostaję pewną kwotę, choć nie jest to równowartość wpłat (w sumie dlaczego miałoby tak być?).

                I osobiście skłaniam się ku systematycznemu oszczędzaniu na własną rękę plus ub. tylko na życie (jak ktoś chce), bo lepiej wyjdzie niż ub. mieszane, ale każdy niech wybiera sam.

                BTW, kiedyś były próby wprowadzenia ubezpieczenia, które dawało w wariancie dożyciowym wypłatę równą co do wartości wpłaconym składką. Rzecz działa się w czasach wyższych stóp procentowych i TU próbowały zarabiać tylko na odsetkach. Ten produkt jakoś się nie rozpowszechniłsmile
                • 17.07.12, 11:06
                  gat_t_a napisała:

                  > Twierdzę tylko, że istnieje produkt, w którym COŚ się dostaje, na zasadzie płacę przez lata i
                  > na koniec dostaję pewną kwotę, choć nie jest to równowartość wpłat

                  I po to, żeby owo COŚ dostać, warto płacić przez kilkadziesiąt lat SIEDEMNAŚCIE RAZY WYŻSZĄ SKŁADKĘ?

                  > I osobiście skłaniam się ku systematycznemu oszczędzaniu na własną rękę plus ub
                  > . tylko na życie (jak ktoś chce), bo lepiej wyjdzie niż ub. mieszane

                  No to rozumiem smile
                  • 18.07.12, 20:49
                    Pewnie są tacy, którym ta siedemnaście razy wyższa składka pasuje, bo np. sami z siebie nie potrafią REGULARNIE oszczędzać i nie wydać po drodze zaoszczędzonych pieniędzy na głupoty mniejsze lub większe.
                    • 20.07.12, 11:14
                      gat_t_a napisała:

                      > Pewnie są tacy, którym ta siedemnaście razy wyższa składka pasuje, bo np. sami
                      > z siebie nie potrafią REGULARNIE oszczędzać i nie wydać po drodze zaoszczędzony
                      > ch pieniędzy na głupoty mniejsze lub większe.

                      Nie, nie, nie - to się nie broni z żadnej strony. Nawet odkładanie na zwykłym koncie oszczędnościowym w banku przyniosłoby wielokrotnie lepsze efekty niż płacenie na polisę dożyciową. W ten sposób nie da się oszczędzać, bo co to za oszczędzanie, do którego de facto dokładamy? Wkrótce kończy mi się polisa dożyciowa na którą płaciłem 20 lat - efekty tego "oszczędzania" to kilka tysięcy złotych ponad sumę ubezpieczenia, przy inflacji średniorocznej sięgającej w niektórych latach kilkunastu procent !
                      • 20.07.12, 12:16
                        No ale przez te 20 lat miałeś ochronę ubezpieczeniową! Czyli gdyby coś Ci się stało w przeszłosci, to Twoja rodzina nie dostałaby równowartości składek, nawet z inflacyjnym zyskiem 4% (kilkanaście tysięcy, kilkadziesiąt tysięcy w najlepszym arzie) - tylko np. 200-300 tysięcy. Na Twoje szczęście przeżyłeś te 20 lat i teraz dostaniesz zwrot składek. Nie zarobiłeś na skłądkach, kapitałem obracało towarzystwo ubezpieczeniowe a nie Ty - no ale w końcu przez 20 lat mogłeś spać spokojnie, że jakby Ci cegła spadła na głowę to Twoja żona sobie i tak poradzi finansowo. I to jest koszt polisy.
                        Przewaga zwykłej polisy nad dożyciową jest tylko wtedy kiedy miesięcznie jesteś w stanie wygenerować więcej zysku z zakumulowanych składek niż wynosi miesięczna opłata za "zwykłą" polisę.
                        Naprawdę nie rozumiem dlaczego polisa dozyciowa jest zła. Pprosze przedstaw mi argumenty, bo może ja czegoś nie widzę..

                        --
                        Moje aukcje:
                        allegro.pl/listing/user.php?us_id=1161539
                        • 20.07.12, 13:53
                          O czym Ty piszesz? Jakie 200-300 tysięcy? Widziałaś polisę DOŻYCIOWĄ z sumą ubezpieczenia na taką kwotę? Dożyciówki mają gównianą sumę ubezpieczenia - do kilkudziesięciu tysięcy, bo powyżej tej kwoty składki rosną do absurdalnych rozmiarów. Ludzie, czy wy mieliście w szkole elementarną matematykę? Napisałem wcześniej jak krowie na rowie - składka w dożyciówce jest circa siedemnaście razy wyższa niż w zwykłym ubezpieczeniu na życie, w trakcie całej umowy z reguły wpłacisz więcej niż wypłacisz, a ochrona życia jest iluzoryczna z racji niskiej sumy ubezpieczenia na życie.

                          Widzę, że muszę odrobić lekcje z podstawówki za Ciebie. No więc liczymy. Najkorzystniejszy dla dożyciówki wariant ekstremalnie młodego klienta, który zawiera umowę w wieku 20 lat. Suma ubezpieczenia na życie i dożycie 100.000 złotych. Składka roczna 4000 złotych, dla uproszczenia przyjmijmy, że nie jest indeksowana. Klient wpłaci przez 20 lat 80.000 złotych , dostanie 100.000 złotych plus grosiki z oprocentowania rezerw. W ostatnich 20 latach gdy była wysoka inflacja przypis z tego ostatniego tytułu byłby widoczny i wyniósłby w tym konkretnym przypadku około 20.000 złotych. Czyli po 20 latach klient dostaje 120.000 zł do ręki.

                          Kontrpropozycja samego ubezpieczenia na życie na tę samą kwotę plus ekstra ubezpieczenie NNW w cenie (w dożyciówce za NNW trzeba osobno dopłacić). Cena 240 zł rocznie i przyjmujemy również brak indeksacji sumy ubezpieczenia na życie. Przez 20 lat koszt tej ochrony wyniesie 4800 złotych. No i jest to koszt bezzwrotny - po 20 latach klient otrzymuje zero złotych.

                          I teraz porównujemy i liczymy dalej. Założyliśmy, że klient ma rocznie 4000 zł do wpłaty, odejmujemy zatem 240 zł na samą ochronę życia, zostaje 3760 zł do zainwestowania stricte oszczędnościowego. I teraz masz zadanie domowe - zakładając najprostszy wariant lokaty bankowej, ile zaoszczędzi klient po 20 latach wpłacając co roku do banku 3760 złotych?

                          Dla ułatwienia podaję średnie oprocentowanie depozytów w bankach za ostatnie 20 lat:
                          1992 40 %
                          1993 38 %
                          1994 35 %
                          1995 33 %
                          1996 29 %
                          1997 18,9 %
                          1998 19,7 %
                          1999 11,8 %
                          2000 13,3 %
                          2001 15,0 %
                          2002 7,9 %
                          2003 3,6 %
                          2004 2,8 %
                          2005 4,2 %
                          2006 3,0 %
                          2007 2,8 %
                          2008 3,1 %
                          2009 4,8 %
                          2010 3,3 %
                          2011 4,87 %

                          Jak odrobisz zadanie domowe, daj znać , czy polisa dożyciowa nadal się opłaca. smile

                          • 20.07.12, 14:49
                            Tak, widziałam.
                            Tydzień temu - kiedy AEGON przedstawił mojemu mężowi taką ofertę.
                            Skąłdka miesięczna jest wysoka, bo ok 400zł, ale suna ubezpieczenia to 400 tys PLN.
                            W razie dożycia zwracane są wszystkie składki.
                            To, że Ty podpisałeś niekorzystną umowę nie oznacza, ze wszystkie takie są...

                            --
                            Moje aukcje:
                            allegro.pl/listing/user.php?us_id=1161539
                            • 20.07.12, 17:21
                              ofelia1982 podaj o jaki produkt chodzi (konkretna nazwa) i na jak długo została zawarta polisa

                              wg mojej wiedzy aegon sprzedaje tylko jeden rodzaj polisy na życie i dożycie, nazywa się to "Aegon bezpieczni bliscy i ja"

                              poza tym :

                              - rozumiem , że te 400 zł to koszt miesięcznej składki

                              - śmiem zauważyć, że zwrot wszystkich składek po dożyciu określonego wieku to co coś zgoła innego niż wypłata sumy ubezpieczenia (w tym przypadku 400.000 zl)

                              Także prosiłbym o bardziej precyzyjne dane.

                              • 20.07.12, 17:57
                                i jeszcze zanim odezwie się ofelia1982 może sam sobie odpowiem posiłkując się Ogólnymi Warunkami Ubezpieczenia polisy dożyciowej Aegona o nazwie "Aegon bezpieczni bliscy i ja"

                                Ten produkt ma różną wysokość sumy ubezpieczenia na życie ("Świadczenie z tytułu śmierci") i sumy z tytułu dożycia końca polisy ("Świadczenie z tytułu dożycia"). W klasycznej polisie dożyciowej, której koszty analizowałem, te wartości były identyczne. Tutaj nie są i rozbiegają się -rzekłbym- drastycznie.

                                Co otóż klient otrzyma z chwilą dożycia? Sumę "stanowiącą iloczyn kwoty na poczet składki w wysokości sprzed dokonania oceny ryzyka ubezpieczeniowego oraz liczby składek należnych za okres ubezpieczenia" (par 2 ust 12 OWU) . Ta cwana formułka nie oznacza expressis verbis zwrotu wpłaconych składek, bo wysokość pojedynczej składki przyjęta do kalkulacji wypłaty będzie inna niż realnie wpłacana przez klienta.

                                Za kilkadziesiąt lat posiadacz takiej polisy może się nielicho zdziwić otrzymaną sumą do wypłaty.
                                • 19.03.13, 07:01
                                  Szanowny z17,

                                  Chciałbym wyprowadzić Cię z błedu. Ubezpieczenie na życie i dożycie Bezpieczni Bliscy i Ja, zakłada (zgodnie z warunkami OWU oraz zapisami na polisie), że klient - np. Ja, po dożyciu okresu ubezpieczenia otrzyma sumę równą sumie wpłaconych składek.

                                  Patrząc na mój przykład:

                                  Podpisałem umowę ubezpieczenia Bezpieczni Bliscy i Ja w sierpniu, mając skończone 26lat. Suma ubezpieczenia - 125 000zł.
                                  Wysokość składki: 139,20zł,
                                  Na polisie widnieją dwie kwoty - pierwsza z nich, to wspomniana suma ubezpieczenia. Druga kwota to gwarantowane świadczenie dożycia, w wysokości - 58 464zł.

                                  Wykonajmy prostą matematykę: 139,20*12*35sadb]58 464zł[/b].
                                  Wniosek? Towarzystwo zwraca całą sumę zapłaconych składek. Gdzie zarabia Ubezpieczyciel? Na obracaniu przekazaną gotówką (faktem jest, że tego typu ubezpieczenie jest zdecydowanie droższe od zwykłej, terminowej polisy na zycie.

                                  Jeśli natomiast mówimy o aktualnych polisach na życie i dożycie, to w AEGONie są również rozwiązania tego typu - zarówno z gwarantowaną z ochroną kapitału, jak i typowo inwestycyjne.
                                  • 20.03.13, 22:07
                                    > Wykonajmy prostą matematykę: 139,20*12*35sadb]58 464zł[/b].
                                    > Wniosek? Towarzystwo zwraca całą sumę zapłaconych składek. Gdzie zarabia Ubezpi
                                    > eczyciel? Na obracaniu przekazaną gotówką

                                    Weź jeszcze pod uwagę, że za 35 lat 58.464 zł będzie warte 20.777 zł (przy inflacji 3%).

                                    --
                                    Inteligentne oszczędzanie - e-book
                          • 20.07.12, 16:00
                            Trochę Ci się miesza ubezpieczenie z oszczędzaniem.
                            Twoje wyliczenia są super lecz obarczone błędem logicznym.
                            Powiedz mi ile otrzyma rodzina (lub osoba uposażona) po oszczędzającym jeśli ten umrze np na raka w ósmym miesiącu oszczędzania.
                            Oszczędzający był ubezpieczony tylko z tyt NNW a więc rodzina otrzyma tylko to co wpłacił na lokatę + kilka procent odsetek (jeśli nie zerwą wcześniej lokaty).
                            Lokata to lokata a ubezpieczenie to ubezpieczenie nawet to kapitałowe.
                            Powiedz mi ile znasz osób które potrafią sobie narzucić rygor oszczędzania po 200 zł miesięcznie przez 40 lat (np na emeryturę)?
                            To jest jakiś bardzo mały procent ludzkości większość po kilku latach znajdzie tysiąc pretekstów aby lokatę w banku zerwać (samochód,remont, dom, ślub dziecka itp.)
                            • 20.07.12, 17:30
                              quharz napisał(a):

                              > Powiedz mi ile otrzyma rodzina (lub osoba uposażona) po oszczędzającym jeśli te
                              > n umrze np na raka w ósmym miesiącu oszczędzania.

                              Ale z klasycznej polisy dożyciowej ta rodzina też otrzyma niewiele, bo suma ubezp. na życie w takich produktach nie jest wcale duża.

                              Czy nie prościej wykupić klasyczne ubezpieczenie na życie, które jest przecież relatywnie b. tanie i oferuje konkretne pieniądze?

                              Co do rygoru odkładania pieniędzy -wystarczy zrobić bezterminowe stałe zlecenie przelewu i zapomnieć o sprawie.

                              Ubezpieczyciele kiepsko pomnażają pieniądze, to najdroższa metoda oszczędzania.
                              • 25.07.12, 19:19
                                17 napisała:


                                >
                                > Co do rygoru odkładania pieniędzy -wystarczy zrobić bezterminowe stałe zlecenie
                                > przelewu i zapomnieć o sprawie.

                                Na co? Na konto oszczędnościowe może? Nie rozśmieszaj mnie, bo mi zajady popękają.
                                • 26.07.12, 13:23
                                  ko_kartka napisała:

                                  > z17 napisał:

                                  > > Co do rygoru odkładania pieniędzy -wystarczy zrobić bezterminowe stałe zlecenie
                                  > > przelewu i zapomnieć o sprawie.

                                  >
                                  > Na co? Na konto oszczędnościowe może? Nie rozśmieszaj mnie, bo mi zajady popęka
                                  > ją.

                                  A choćby na to
                                  www.skbank.pl/lokaty-systematycznego-oszczedzania
                                  Czas oszczędzania 36 miesięcy, oprocentowanie 7 % plus 1 % premii na koniec okresu oszczędzania.

                                  Zatkało kakao? Ach nie, zapomniałem, przecież w środowisku agencin ubezpieczeniowych na prowizji bank spółdzielczy to synonim obciachu. Raczej wątpię, czy odróżniasz go od SKOK-u smile
                                  • 26.07.12, 17:14
                                    Retoryką Ferdka Kiepskiego wielu klientów nie namówisz.

                                    Dla twojej wiadomości: nie jestem agentem ubezpieczeniowym. Ani pracownikiem banku. Ani nie sprzedaję kredytów gotówkowych. Zatkało kakało, że tak zacytuję?

                                    Taaa, oprocentowanie 7%, zapomniałeś dodać, że dopiero w trzecim roku. Jaki jest okres kapitalizacji odsetek? Jak jest płacony podatek Belki?
                                    • 26.07.12, 18:52
                                      Hmmm, wiele w życiu widziałem, ale nie spotkałem się jeszcze z brakiem umiejętności odczytania tak ekstremalnie jednoznacznej informacji. Wejdź w linka, kliknij "oprocentowanie", ujrzysz tabelę, no i spróbuj pomyśleć co z niej wynika.

                                      Jeśli nadal się nie udaje uruchomić procesu myślenia, to informuję, że oprocentowanie 7% jest od razu, pod warunkiem zadeklarowania okresu oszczędzania na 36 miesięcy.

                                      BTW skoro nie umiesz prawidłowo odczytać elementarnej bankowej tabelki, to jak sobie radzisz z ubezpieczeniowymi OWU? to przecież teksty pisane bez wyjątku językiem zawiłym, niejasnym i wieloznacznym
                              • 19.03.13, 07:08
                                Mam wrażenie, że cały czas miesza się w tej dyskusji dwa pojęcia - polis ubezpieczenia typu 2w1 oraz polis na życie i dożycie. To przecież dwie różne rzeczy!

                                Polisa 2w1 (takich ogromne ilości sprzedawano w latach 90-tych), zakłada połączenie oszczędzania i ochrony w jednym. Czyli przy jednej składce klient rzeczywiście miał możliwość opłacenia zarówno ochrony rodziny i siebie, jak i oszczędzania. Problem polega na tym, że tego typu polisa z czasem przestawała być rentowna - bo z wiekiem rósł koszt ochrony, kosztem inwestycji. Przez to, nawet duże wzrosty (a takich mieliśmy sporo przez ten okres czasu), nie równoważyły kosztów ochrony. tego typu ubezpieczenie to tylko iluzja ochrony - przynajmniej dla mnie.

                                Polisa na życie i dożycie - to tak naprawdę rozwiązanie które rzeczywiście zwraca sumę wpłaconych składek w momencie dożycia końca okresu umowy.

                          • 25.07.12, 19:15
                            z17 napisała:


                            > Dla ułatwienia podaję średnie oprocentowanie depozytów w bankach za ostatnie 20
                            > lat:
                            > 1992 40 %
                            > 1993 38 %
                            > 1994 35 %
                            > 1995 33 %
                            > 1996 29 %
                            > 1997 18,9 %
                            > 1998 19,7 %
                            > 1999 11,8 %
                            > 2000 13,3 %
                            > 2001 15,0 %
                            > 2002 7,9 %
                            > 2003 3,6 %
                            > 2004 2,8 %
                            > 2005 4,2 %
                            > 2006 3,0 %
                            > 2007 2,8 %
                            > 2008 3,1 %
                            > 2009 4,8 %
                            > 2010 3,3 %
                            > 2011 4,87 %
                            >
                            > Jak odrobisz zadanie domowe, daj znać , czy polisa dożyciowa nadal się opłaca.

                            Co ty, lokaty sprzedajesz? To może jeszcze nie zapomnij o minimum 4-procentowej inflacji (w samym czerwcu 4,3%) oraz 19-procentowym podatku od zysków kapitałowych swoim klientom powiedzieć, które to sprawiają, że równie dobrze mogą sobie swoje depozyty ulokować w skarpecie.

                            W każdym przypadku inwestycja opakowana w ubezpieczenie, z roczną stopą zwrotu na poziomie 7% będzie się daleko bardziej opłacała, niż jakakolwiek lokata. Odrób zadanie domowe i powiedz mi, dlaczego.

                            • 26.07.12, 08:52
                              z17 z całym szacunkiem, ale się mylisz:
                              Kontrpropozycja samego ubezpieczenia na życie na tę samą kwotę plus ekstra ubezpieczenie NNW w cenie (w dożyciówce za NNW trzeba osobno dopłacić). Cena 240 zł rocznie i przyjmujemy również brak indeksacji sumy ubezpieczenia na życie. Przez 20 lat koszt tej ochrony wyniesie 4800 złotych. No i jest to koszt bezzwrotny - po 20 latach klient otrzymuje zero złotych.
                              240 to może zapłaci w pierwszym roku, ale z wiekiem składka rośnie,i to czasem niemało
                              • 26.07.12, 13:09
                                lisia312 napisała:

                                > 240 to może zapłaci w pierwszym roku, ale z wiekiem składka rośnie,i to czasem
                                > niemało

                                jakoś mi nie rośnie, wciąż jest te 240 zł, płacę to od ośmiu lat, cztery dychy skończyłem jakiś czaaaas temu smile
                      • 20.07.12, 12:16
                        Inflacja jest raczej jednocyfrowa w ostatnich latach, choć można się czepiać sposobu naliczania.
                        Ja zaczynam pracę w Allianz i powiem, że ten niedługi czas obserwowania co się ludziom przytrafia, bardzo rozwija moją wyobraźnię.
                        Ubezpieczenia się zmieniają, dziś najlepszą ofertę ma ten jutro tamten i klient nie ma szans za tym nadążyć, a często są to w skali tych dwudziestu lat, niewielkie różnice.
                        Ważniejsze jest, żeby się w ogóle ubezpieczyć.

                        Nie boli tak dostanie 5% mniej bo w innym towarzystwie byłoby lepiej, niż w ogóle nie dostanie niczego, bo nie mogłem się zdecydować gdzie będzie lepiej się ubezpieczyć.

                        Druga sprawa to ubezpieczenie u osoby robiącej na accord. To, czy ktoś interesuje się twoimi potrzebami, czy zalicza kolejnego klienta na pewno wyczujesz w czasie rozmowy.
                        Dobrze jest mieć agenta, który zadba o ciebie. Zadzwoni, jak pojawi się super produkt, może będziesz chciał. Pomoże z formalnościami, jak nastąpi zdarzenie ubezpieczeniowe (np. urodzi się dziecko), a ty nie masz do tego głowy.
                        Starajcie się wyczuć agenta i czy naprawdę mu na was zależy.
                        Ubezpieczacie przecież życie, zdrowie, samochody, mieszkania, działki, prywatne OC i NNW, bliskich, firmy, nawet na wypadek kontroli skarbowej.

                        Na wszystko was nie będzie stać, musicie wybrać co najważniejsze. Agent powinien wam to policzyć i doradzić. O niektórych rzeczach nawet nie wiecie. Powinien wam to zasugerować, opowiedzieć szerzej, byście nie chronili się od śmierci teściów, którzy już dawno nie żyją, a za to kupili prywatne OC za 60zł, bo wasz 3latek potrafi narozrabiać w sklepie.

                        Kiedy widziałeś swojego agenta ostatni raz?
                    • 26.07.12, 09:25
                      > Pewnie są tacy, którym ta siedemnaście razy wyższa składka pasuje, bo np. sami
                      > z siebie nie potrafią REGULARNIE oszczędzać i nie wydać po drodze zaoszczędzony
                      > ch pieniędzy na głupoty mniejsze lub większe.

                      Wydanie tych środków na głupoty wygląda w tym wypadku na znacznie rozsądniejsze...
      • 01.06.13, 12:12
        ja mam ubezpieczenie w Avivie, i jest tam podobna opcja , z gromadzeniem środków

        ofelia1982 napisała:

        > Miałam zakładać taki wąteksmile
        > Mnie interesuje taki produkt, gdzie mam ochronę w razie śmierci lub wypadku, al
        > e kapitał się akumuluje (czyli nie to, że wpłacam składkę i nigdy juz jej nie w
        > idzę). Czy jest coś takiego na rynku?


        --
        szczęśliwa ...
    • 13.07.12, 01:05
      A mogę Wam zadać pytanie? Nie czepiam się, tylko tak się zastanawiam jako osoba, która nie miała nigdy innego ubezpieczenia niż szkolne i studenckie. Czy ubezpieczanie się naprawdę się opłaca? Nie lepiej zamiast płacić składki odkładać je (ale uczciwie, nie ruszać ich) na lokatę i mieć jedną kupę, która systematycznie się powiększa? Bo np. jak ubezpieczymy się od pożaru mieszkania, a zamiast tego nas okradną (to taki przykład, nie wiem jakie są kombinacje ubezpieczeń) to cała kasa poszła na nic. Nie jesteśmy w stanie ubezpieczyć się od wszystkiego.
      Rozumiem, że w przypadku ubezpieczenia kasa jest dostępna od momentu wpłacenia pierwszej składki, a nasze oszczędności rosłyby pomalutku, ale czy summa summarum nie przepłaca się w towarzystwach ubezpieczeniowych? Czy płacicie, bo nie ufacie, żebyście uczciwie gromadzili awaryjne pieniądze? A może płacicie za święty spokój?
      • 13.07.12, 06:25
        Ubezpieczenie mieszkania w moim wypadku to kwota mniejsza niż 200 zł na rok a mam opcję, że gdyby moje mieszkanie nie nadawało się do zamieszkania-wypłaca mi jego wartość....ile lat bym na to musiała odkładać? Do tego w tej samej kwocie mam OC-gdybym zrobiła szkodę sąsiadom....wypłacą.
        Co do ubezpieczenia NW, które mam-gdyby dosięgło mnie jakieś nieszczęście tego typu- to kwoty, które mogę dostać nijak mają się do moich szans na odłożenie ich.
        Odkładać to ja mogę na przyszłość, na konkretne cele, ale na niespodziewaną, czarną godzinę...już nie mam z czego.

        A może płacicie za święt
        > y spokój?
        Gdyby w efekcie końcowym okazało się, ze faktycznie płaciłam za święty spokój...to i tak będę zadowolona, bo to znaczy, że nic się złego nie trafiło.
        A z mojego doświadczenia: zalali mnie sąsiedzi chyba dwa razy, miałam wypadek i oby nigdy więcej nic się nie trafiło.
      • 13.07.12, 09:22
        Czy ubez
        > pieczanie się naprawdę się opłaca? Nie lepiej zamiast płacić składki odkładać j
        > e (ale uczciwie, nie ruszać ich) na lokatę i mieć jedną kupę, która systematycz
        > nie się powiększa? Bo np. jak ubezpieczymy się od pożaru mieszkania, a zamiast
        > tego nas okradną (to taki przykład, nie wiem jakie są kombinacje ubezpieczeń) t
        > o cała kasa poszła na nic. Nie jesteśmy w stanie ubezpieczyć się od wszystkiego

        oj długo musiałabym odkladac, żeby mieć równowartość ubezpieczyczenia domu np. na 500 000 zł.
        albo od śmierci - na 100 000 czy 200 0000 złsmile
      • 13.07.12, 09:40
        pindzia.lindzia napisała:

        > A mogę Wam zadać pytanie? Nie czepiam się, tylko tak się zastanawiam jako osoba
        > , która nie miała nigdy innego ubezpieczenia niż szkolne i studenckie. Czy ubez
        > pieczanie się naprawdę się opłaca?

        To zależy dlaczego się ubezpieczamy. Jeśli po to, żeby gromadzić pieniądze np. na emeryturę to faktycznie ubezpieczenie nie jest dobrym pomysłem. Są dużo lepsze instrumenty do tego.

        Ale jeśli chce się "zabezpieczyć" np. mieszkanie na wypadek nieszczęścia - pożaru, kradzieży lub zalania sąsiadów (jeśli zalejemy sąsiadów to jesteśmy zobowiązani do "naprawy" ich szkody) to ubezpieczenie jest bardzo dobrym pomysłem. Za stosunkowo niewielką składkę ma się taką ochronę i dostaje pieniądze na pokrycie szkód. Oczywiście można to rozpatrywać w kategorii straconych pieniędzy jeśli przez kilka lat płacimy, a nic nam się nie przydarza. Każdy sam decyduje co woli.

        Podobnie z ubezpieczeniami na życie - jeśli mając rodzinę boimy się, że jej standard życiowy mocno się pogorszy w przypadku naszej śmierci (a wypadki chodzą po ludziach) to ubezpieczenie jest świetnym pomysłem. Natomiast jeśli nasi bliscy nie są on nas zależni finansowo i nasza śmierć nic w ich finansach nie zmieni, to nie widzę powodu do wydawania pieniędzy na polisę.
      • 13.07.12, 09:51
        Ubezpieczenie to zakład. Zakładasz się, że umrzesz w okresie ubezpieczenia, a zakład ubezpieczeń obstawia że nie umrzesz. Jak zejdziesz, to wygrywasz sumę ubezpieczenia wink Niestety zakłady kosztują - wysokość składki. Może u bukmachera byłoby taniej? wink

        Moim zdaniem zupełnie bezsensownym jest ubezpieczenie NNW. Nigdy go nie biorę. Pozostałe ubezpieczenia wedle uznania (na życie, domu, AC).

        Jak się jest młodym i zdrowym, to lepiej odkładać niż wykupywać ubezpieczenie na życie. Jak się ma pracę i rodzinę, to można rozważyć wykup ubezpieczenia.

        --
        Inteligentne oszczędzanie - e-book
        • 13.07.12, 19:22
          Dlaczego uważasz NNW za bezsensowne? nie żebym była obrończynią NNW, ale zwykle składka jest niska a dostaje się pewną namiastkę ochrony z ubezpieczenia na życie. Oczywiście jest to bez sensu jeśli ma się szerokie ubezpieczenie na życie.

          Sama obecnie nie mam wykupionego NNW ale, gdybym ubezpieczała np. mieszkanie (obecnie też nie mamsmile) to chętnie wybrałabym dodatkowo NNW.
        • 20.07.12, 12:19
          > Jak się jest młodym i zdrowym, to lepiej odkładać niż wykupywać ubezpieczenie n
          > a życie. Jak się ma pracę i rodzinę, to można rozważyć wykup ubezpieczenia.

          Zgadzam się z tym. Jeśli bowiem nie masz rodziny to w sumie po Twojej śmierci co Cię obchodzi co się stanie?smile
          Ale ja np. mam męża, dziecko, w planach kolejne i gdyby mój mąż odszedł (ODPUKAĆ!), to nie dałabym rady ogarnąć kredytów i żyć na normalnym poziomie. Tj. pewnie przez jakiś czas bym mogła (oszczędności), ale nie chcę przejadać wszystkiego, co gromadziliśmy przez lata.
          --
          Moje aukcje:
          allegro.pl/listing/user.php?us_id=1161539
      • 13.07.12, 14:40
        Ooo bardzo Wam dziękuję za takie szczegółowe wyjaśnienia smile Teraz już rozumiem, dlaczego to się opłaca.
        • 13.07.12, 17:28
          > Ooo bardzo Wam dziękuję za takie szczegółowe wyjaśnienia smile Teraz już rozumiem,
          > dlaczego to się opłaca.

          Opłaca się, opłaca, jakżeby inaczej -- inaczej nie byłoby firm ubezpieczeniowych, które przecież na tym zarabiają i ręce zacierają.
    • 13.07.12, 16:25
      ja wiem po co się ubezpieczam - aby zapewnić w miarę komfort finansowy moim dzieciom i mężowi gdybym zeszła (tfu), tak samo i on. Mamy w PZU Plan na Zycie - czyli jesteśmy ubezpieczeni na ok 250 tyś każde i jednocześnie jakieś tam składki się odkładają gdybyśmy dożyli jakiegoś tam wieku. Płacimy po ok. 200 zł miesięcznie. Szukam jeszcze jednego ubezpieczenia - tym razem od NW i na życie. Macie jakieś dobre oferty?
    • 17.07.12, 11:00
      Ja mam grupowe w pracy się okazało. Mąż też, ale bez jakeigoś szału.
      Znaleźliśmy AEGON, gdzie skłądki się akumulują i są zwracane w całości w przypadku dożycia. Więc kosztem jest "tylko" brajk ewentualnego zysku. Za to jest ochrona ubezpieczeniowa.
      • 17.07.12, 11:11
        Jeśli sądząc z nicka jesteś ur. w 1982 roku, no to nie wiem czy to ubezpieczenie na życie, w dodatku w Aegonie (pazerna firma łupiąca klientów prowizjami dochodzącymi do 20% składki) jest w ogóle potrzebne. Załóż sobie IKE w banku, albo IKE Obligacje w PKO BP, na pewno pokonasz inflację i trochę sobie zaoszczędzisz, za to nikt Cię nie oskubie z ciężko zarobionej kasy. pzdr
        • 20.07.12, 12:08
          Po pierwsze w mojej umowie ubezpieczenia nie ma mowy o 20% prowizji, więc Twoje uogólnienie jakoś nietrafne.
          Po drugie IKE to nie ubzepieczenie.
          Ja tu nie mówię o OSZCZĘDZANIU, tylko o ubezpieczeniu.
          Pozwól, że wytłumaczę to na przykładzie.
          Mam z mężem kredyt na kilkaset tysięcy złotych. gdyby (odpukać!) mojemu mężowi coś się stało za kilka lat - z grupowego z jego pracy dostanę raptem 50 tys zł. Z mojej jednej pensji nie będę w stanie spłacać kredytów (dwóch - jedno na mieszkanie, które wynajmujemy, drugi na meiszkanie, w którym mieszkamy) i do tego jeszcze utrzymać siebie i dzieci (mamy juz jedno, niedługo planujemy kolejne). mamy spore oszczędności, ale to by oznaczało, że je zacznę przejadać (spłata kredytów). Wtedy przychodzi ubezpieczyciel i wypłaca mi 300-400tys. Mogę spłacić kredyt i pracowac tylko na siebie i dziecko.
          A jeśli (mam nadzieję) mój mąż dożyje 60 lat - to suma skłądek czyli jakieś 150 tys wraca do nas. Kosztem jest tylko stracony ewentualny zysk. Za to mam spokój, że z dnia na dzień nie wyląduję na ulicy...
          --
          Moje aukcje:
          allegro.pl/listing/user.php?us_id=1161539
          • 20.07.12, 13:55
            ofelia1982 napisała:

            > Mam z mężem kredyt na kilkaset tysięcy złotych. gdyby (odpukać!) mojemu mężowi
            > coś się stało za kilka lat - z grupowego z jego pracy dostanę raptem 50 tys zł.
            > Z mojej jednej pensji nie będę w stanie spłacać kredytów (dwóch - jedno na mie
            > szkanie, które wynajmujemy, drugi na meiszkanie, w którym mieszkamy) i do tego
            > jeszcze utrzymać siebie i dzieci (mamy juz jedno, niedługo planujemy kolejne).
            > mamy spore oszczędności, ale to by oznaczało, że je zacznę przejadać (spłata kr
            > edytów). Wtedy przychodzi ubezpieczyciel i wypłaca mi 300-400tys. Mogę spłacić
            > kredyt i pracowac tylko na siebie i dziecko.
            > A jeśli (mam nadzieję) mój mąż dożyje 60 lat - to suma skłądek czyli jakieś 150
            > tys wraca do nas. Kosztem jest tylko stracony ewentualny zysk. Za to mam spokó
            > j, że z dnia na dzień nie wyląduję na ulicy...


            mam dokładnie takie samo podejście jak Ofelia1982. Mam ubezpieczenia na życie i dożycie w PZU a moim celem jest wysoka suma ubezpieczenia teraz - na wypadek, gdybym (odpukać) opuściła ten świat. Nie jest dla mnie ważne co dostanę, gdy dożyję określonego wieku ale fajnie będzie coś tam dostać w razie czego.
    • 20.07.12, 09:58
      Ja mam Evento z Generali, tak wykminiłem, że najlepiej będzie, żeby rodzina też miała jakieś zabezpieczenie jakby co.
    • 21.07.12, 15:20
      hm... ja uważam, że większościowe formy ubezpieczenia się to napychanie kabzy firmom ubezpieczeniowym. Zdecydownie wolę programy, z których jest korzyść dla mnie np. programy z pomnażaniem wpłaconych funduszy, które proponują firmy ubezpieczeniowe.
      • 21.07.12, 17:18
        michalina0612 napisał(a):

        > hm... ja uważam, że większościowe formy ubezpieczenia się

        że co? po jakiemu to, bo po polsku to zdecydowanie nie
        • 21.07.12, 18:29
          spam_killer2 napisał:

          > michalina0612 napisał(a):
          >
          > > hm... ja uważam, że większościowe formy ubezpieczenia się
          >
          > że co? po jakiemu to, bo po polsku to zdecydowanie nie

          ok. po polsku : w większości różne rodzaje ubezpieczenia
    • 28.07.12, 18:47
      Bardzo ważny i pożyteczny wątek.
      Z całego oprócz przepychanek dowiedziałam się, że prawdopodobnie (bo jeszcze nie liczyłam) nie opłacają się polisy na dożycie.
      Każdy z nas prawdopodobnie chciałby i planuje żyć jak najdłużej. Ale życie bywa inne od założeń, a zasiłek pogrzebowy nie pokrywa kosztów pogrzebu - to argument dla tych, którzy uważają, że nie zależy im na tym, żeby ktoś dostał po nich pieniądze.
      • 18.02.13, 22:23
        zabol58 napisała:

        > Bardzo ważny i pożyteczny wątek.
        > Z całego oprócz przepychanek dowiedziałam się, że prawdopodobnie (bo jeszcze ni
        > e liczyłam) nie opłacają się polisy na dożycie.
        > Każdy z nas prawdopodobnie chciałby i planuje żyć jak najdłużej. Ale życie bywa
        > inne od założeń, a zasiłek pogrzebowy nie pokrywa kosztów pogrzebu - to argume
        > nt dla tych, którzy uważają, że nie zależy im na tym, żeby ktoś dostał po nich
        > pieniądze.

        Trzeba żyć długo, żeby pracować jak najdłużej na nasz rząd uncertain
        Ostatnio koleżanka mi opowiadała ile ją kosztował pogrzeb, to aż się zacząłem zastanawiać, czy już sobie nie zacząć zbierać na pieczarę.
        W takich okolicznościach ubezpieczenie jest często ratunkiem, zwłaszcza, że nawet duchowny nie pochowa człowieka bezpłatnie, wiedząc, że nie stać rodziny na pochówek.
        • 20.02.13, 23:27
          Nasz rząd uczy nas, abyśmy od narodzin, aż do śmierci byli zdani jedynie na siebie. Dlatego każdy, kto dba o swoją rodzinę wykupi odpowiednią polisę, aby zabezpieczyć najbliższych.
        • 13.03.13, 12:33
          Z tego co się dowiadywałam polisy na dożycie są tańsze od ogólnych polis, bo są na określony czas. Polisa jest korzystna w zależności od tego jaki mamy cel. Jeśli jesteśmy samotni i chcemy mieć dodatkowy dochód do emerytury. Więcej informacji można znaleźć na portalach informacyjnych: www.na-zycie.ubezpieczeniaonline.pl/faq/jak-dziala-ubezpieczenie-na-zycie-z-ubezpieczeniowym-funduszem-kapitalowym/32.html
          • 27.05.13, 13:41
            polecam
            grupowe.ubezpieczenie-rodzinne.pl/index.html
            SU nie jest najwyższa ale za to w pakiecie dostajemy kilkanaście innych ryzyk mogących wystąpić w życiu każdego z nas.
            • 02.06.13, 18:55
              Całkiem niezłe warunki jak dla mnie, tylko czy godne zaufania to towarzystwo? Chciałabym złożyć wniosek ale boję się trochę że jak dojdzie do czegoś to nie wypłacą odszkodowania.
    • 28.09.12, 21:31
      Ja ostatnio dostalam oferte z Pramerica. Maja ciekawe oferty, m.in emerytura dodatkowa, mozliwosc wyplaty jakiejs czesci zebranej kasy w przypadku zerwania polisy; i nie wyplacaja kasy tylko w 2 wypadkach: w przypadku samobojstwa w przeciagu 2 lat od podpisania polisy oraz gdy jest sie zolnierzem i zginie sie w trakcie dzialan wojennych.
      --
      http://www.suwaczki.com/tickers/ex2bj44jt07kusyh.png
    • 10.07.14, 12:59
      Witam,
      TU Generali ma bardzo ciekawą ofertę tz ubezpieczenie z inwestowaniem, zapraszam do zapoznania się a także do zadawania pytań generali3@op.pl
  • Powiadamiaj o nowych wpisach

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.