Dodaj do ulubionych

Czy ceny nieruchomości jeszcze spadną?

22.10.12, 17:34
Przymierzamy sie do zakupu większego mieszkanie w przeciągu max 2 lat. Czekać jeszcze czy kupować w przyszłym roku, lub za dwa? Jak radzicie?
Boje się tego kroku no ale cóż kto nie ryzykuje ten nie ma...
--
tablica.pl/oferty/uzytkownik/1G70/
Obserwuj wątek
Edytor zaawansowany
    • jagoda_pl Re: Czy ceny nieruchomości jeszcze spadną? 22.10.12, 18:35
      Ja właśnie kupiłam, więc mnie nawet nie denerwujcie dalszymi spadkami wink

      A tak na serio: niedawno wzięłam ślub, deweloper obniżył cenę do poziomu RnS, więc stwierdziliśmy z mężem, że nie ma co zwlekać. Tym bardziej, że mieszkanie jest gotowe, a w tej cenie w Warszawie to co najwyżej "dziura w ziemi" by była. Teraz ma wejść nowy program "Mieszkanie dla młodych", więc znów może się troche na rynku namieszać - wydaje mi się, że warto przynajmniej poczekać do końca roku.
      • johana75 jagoda 23.10.12, 09:02
        > A tak na serio: niedawno wzięłam ślub, deweloper obniżył cenę do poziomu RnS, w
        > ięc stwierdziliśmy z mężem, że nie ma co zwlekać.
        Tzn. ile % wam obnizył cenę? I w jakim mieści jeśli możesz napisać...
        --
        tablica.pl/oferty/uzytkownik/1G70/
        • jagoda_pl Re: jagoda 23.10.12, 18:47
          Od razu małe sprostowanie - deweloper nie obniżył tylko nam wink, tylko tak w ogóle obniżył. 5900 w Warszawie, czyli akurat pułap RnS-a. A 2 lata temu życzył sobie dużo ponad 7000 (tak doczytałam na forach).
      • zarabianie.internet Re: Czy ceny nieruchomości jeszcze spadną? 27.10.12, 13:30
        jagoda_pl napisała:

        > Ja właśnie kupiłam, więc mnie nawet nie denerwujcie dalszymi spadkami wink
        >
        > A tak na serio: niedawno wzięłam ślub, deweloper obniżył cenę do poziomu RnS, w
        > ięc stwierdziliśmy z mężem, że nie ma co zwlekać. Tym bardziej, że mieszkanie j
        > est gotowe, a w tej cenie w Warszawie to co najwyżej "dziura w ziemi" by była.
        > Teraz ma wejść nowy program "Mieszkanie dla młodych", więc znów może się troche
        > na rynku namieszać - wydaje mi się, że warto przynajmniej poczekać do końca ro
        > ku.

        Ja własnie znalazłem forum o takiej własnie tematyce ,poruszane tam są tematy cen nieruchomości tutaj Biznes Forum
    • nvv Re: Czy ceny nieruchomości jeszcze spadną? 22.10.12, 18:53
      I to jest dobre pytanie. Też bym chciał znać odpowiedź i też się nad tym ostatnio zastanawiam, chętnie poczytam co inni mają do powiedzenia.

      Moim zdaniem ceny mieszkań w Polsce już nigdy, w dającej się przewidzieć przyszłości, nie pójdą w górę (mówię o ogólnym trendzie, bo konkretne mieszkanie w dobrej lokalizacji, np. takiej koło której buduje się teraz stacja II linii metra, może oczywiście zyskać na wartości), a jeśli nie pójdą w górę, to znaczy że będą tracić na realnej wartości chociażby o inflacje nawet jeśli nominalne ceny będą stać w miejscu, ale gdy przychodzi mi obstawiać ten scenarusz moimi własnymi pieniędzmi, to już mam 1000 wątpliwości i paraliż decyzyjny. Łudzę się też trochę (lub może tu mam racje: czas pokaże), że najbardziej spadną ceny dużych mieszkań/domów, szczególnie w kiepskich lokalizacjach (dalekich od centrów miast, z kiepskim dojazdem, bez kanalizacji (szambo), bez dostępu do miejskiej sieci ciepłowniczej która dostarcza ciepło tanio i ekologicznie, itp.), a małe mieszkania w dobrych lokalizacjach (blisko szkół, sklepów, biurowców, itp.), które mają niskie koszty utrzymania, w dużej mierze ominą spadki. Tzn. tak myślę, że ludzie zaczną przywiązywać większą wagę do tego co istotne (m.in. lokalizacji i kosztów utrzymania), bo w czasie "szału"/bańki wszystkie mieszkania jak leci szły w górę.

      Jest też pewnie wciąż mała szansa na jakiś program typu "Rodzina Na Swoim II", który nieco podpompuje ceny mieszkań na koszt podatników, ratując tymczasowo tyłek deweloperów, ale jednocześnie długo-terminowy trend jest odwrotny (mieszkań i domów wciąż przybywa, a Polaków powoli ubywa, w 2020 ma nas być mniej o ok. milion wg GUS-u), ja nie widzę na horyzoncie żadnych solidnych podstaw na to aby obecne (przewartościowane, prawda?) ceny mieszkań się utrzymały. Moim zdaniem w dalszej przyszłości ceny nieruchomości będą wyraźnie tańsze, ale za to wyraźnie więcej będziemy płacić za eksploatację, a konkretniej media (szczególnie: ogrzewanie, prąd, woda, kanalizacja) oraz podatki (pewnie w końcu będzie kastralny, w takiej czy innej postaci).

      Ja bym czekał i w międzyczasie polował "na okazję", bo jak Ci się nie śpieszy, to czasem przypadkiem można trafić na coś w okazyjnej cenie, bo np. ktoś ma komornika na plecach czy inną patową sytuację, lub dostał spadek i chce szybko spieniężyć, etc.
      w międzyczasie można swoje mieszkanie wystawić za cenę wyższą niż rynkowa -- jeśli ktoś się napali, bo np. właśnie czegoś takiego potrzebuje (bo może rodzina obok, czy praca) to jesteś do przodu.

      P.S.
      Jeśli dobrze kojarzę, to Ty mieszkasz gdzieś blisko niemieckiej granicy, a nieruchomości po tamtej stronie są chyba wciąż znacząco tańsze(?)... nie myslałaś o kupnie tam domu/mieszkania, jeśli mogę zapytać? Tzn. ciekawi mnie kwestia kupna nieruchomości tuż za Niemiecką granicą jeśli tam jest rzeczywiście tak dużo taniej, i tego jakie są plusy/minusy. Podobno właśnie w Niemczech nieruchomości wyraźnie tańsze, ale media dużo droższe (szczególnie kanalizacja).
      • johana75 Re: Czy ceny nieruchomości jeszcze spadną? 23.10.12, 08:02
        > Ja bym czekał i w międzyczasie polował "na okazję", bo jak Ci się nie śpieszy,
        > to czasem przypadkiem można trafić na coś w okazyjnej cenie, bo np. ktoś ma kom
        > ornika na plecach czy inną patową sytuację, lub dostał spadek i chce szybko spi
        > eniężyć, etc.
        Właśnie tak robie, ale na razie nie poszukałam takiego mieszkania gdzie wszystko by mi sie podobało (lokalizacja, odpowiednio duże pomieszczenia- każde z osobna itp) Poza tym moje drugie mieszkanie ma być urządzone w stylu skandynawskim, więc szukam właśnie pod ten styl, a u nas tylko smutne wenge z beżem, więc mieszkanie musi być dość tanie, abym mogła je po swojemu zrobić (np. drewniane podłogi, a nie panele, białe listwy itp) albo własnie od dewelopera, gdzie sobie wykończę własnie jak chce. Mieszkam w małym mieście w Wielkopolsce

        > w międzyczasie można swoje mieszkanie wystawić za cenę wyższą niż rynkowa -- je
        > śli ktoś się napali, bo np. właśnie czegoś takiego potrzebuje (bo może rodzina
        > obok, czy praca) to jesteś do przodu.
        No właśnie z tym mam problem, bo jak mam je wystawić i co podać 2 letni termin do wyprowadzki? Chyba nikt na to nie pójdzie? Albo jak sprzedam i np. w pół roku nic nie znajdę?
        Myślałam sobie że najpierw poszukam nowego mieszkania, a potem będę sprzedawać swoje. Zdolność kredytową mam więc nie powinno być problemu, a jak sprzedam swoje to spłacę nim częśc kredytu (muszę szukać kredytu z taką opcją). Mam małe 47 m2 mieszkanie w centrum. Szukam 65- 80m2 najlepiej w centrum w cichej lokalizacji, deweloperzy budują u nas daleko od centrum, a jak lokalizacja mi się podoba to cena zwala mnie z nóg 4,200m2 w stanie deweloperskim. Dlatego cały czas się waham. Nowe mieszkania tracą najwięcej na wartości...

        > P.S.
        > Jeśli dobrze kojarzę, to Ty mieszkasz gdzieś blisko niemieckiej granicy, a nier
        > uchomości po tamtej stronie są chyba wciąż znacząco tańsze(?)... nie myslałaś o
        > kupnie tam domu/mieszkania, jeśli mogę zapytać? Tzn. ciekawi mnie kwestia kupn
        > a nieruchomości tuż za Niemiecką granicą jeśli tam jest rzeczywiście tak dużo t
        > aniej, i tego jakie są plusy/minusy. Podobno właśnie w Niemczech nieruchomości
        > wyraźnie tańsze, ale media dużo droższe (szczególnie kanalizacja).
        Tez słyszałam że przy granicy z Pl. jest tanio, ale ja nie chce zmieniać miasta (mam tu swoich przyjaciół) więc odpada. Media w DE są rzeczywiście drogie, gaz, woda, prąd itp.
        Ja mieszkam w De 10 dni w miesiącu a 20 dni przebywam w moim mieszkaniu, to tak jakbym miała 2 mieszkania (za to w De nie płacę...na szczęście ;P)

        No więc na razie tłukę się z myślami...ale mam jak mówię jeszcze czas. Chciałabym się z mojego mieszkania wyprowadzić bo mi rośnie nastolatek i roi się ciasno...no wiecie kumple i te sprawy...


        --
        tablica.pl/oferty/uzytkownik/1G70/
    • giaros Re: Czy ceny nieruchomości jeszcze spadną? 22.10.12, 20:08
      mnie też temat interesuje, ale to chyba do wróżki trzeba iśćwink
      Chcę kupić małe mieszkanie, 40-45 m2, na razie na biuro, w konkretnej lokalizacji (blisko gdzie mieszkam) i w kamienicy 1-pietrowej ze strychem i dużą piwnicą. Mam upatrzone 3 mieszkania od ponad roku, choć nie do końca takie, jak bym chciała, ale ceny jak były za metr 6-7 tys. tak się trzymają. Ciśnienia na kupno nie mam, czekam aż ceny spadną, ale nie spadająsad a w tej lokalizacji więcej mieszkań nie będzie, bo tu już się nie buduje.
      I też nie wiem, kupować czy czekać?
    • marysia460 Re: Czy ceny nieruchomości jeszcze spadną? 22.10.12, 20:51

      Ostatnio rozmawiałam z dyrektorem pewnego banku ( prywatnie ) i powiedział, że jest kiepska sytuacja na rynku nieruchomości dlatego, że bardzo zaostrzono zdolność kredytową i jest udzielana niewielka ilość kredytów, hipotecznych także, i już mają wieści, że w 2013 będzie więcej udzielanych kredytów, "popuszczają cugle" bo zarówno banki i cala gospodarka zdecydowanie słabiej przędą ........W związku z tym mieszkania nie będą tanieć skoro będzie większy popyt, bo, planują, że dzięki łatwiejszemu dostępowi do kredytów zwiększy się sprzedaż nieruchomości ale ...... na 100% nikt nie do końca nie przewidzi.
      • nvv Re: Czy ceny nieruchomości jeszcze spadną? 22.10.12, 23:09
        > Ostatnio rozmawiałam z dyrektorem pewnego banku ( prywatnie ) i powiedział, że
        > jest kiepska sytuacja na rynku nieruchomości dlatego, że bardzo zaostrzono zdol
        > ność kredytową i jest udzielana niewielka ilość kredytów, hipotecznych także, [...]

        Jest to faktycznie jeden z głównych czynników spadku cen mieszkań, ale nie jest to jedyny czynnik -- jak ludzie widzą, że jest kiepsko, idzie kryzys, tracą pracę, itp. to i nie palą się brać kredyty na 30 lat.

        >> i już mają wieści, że w 2013 będzie więcej udzielanych kredytów, "popuszczają cugle"

        M.in. tutaj można o tym coś poczytać
        samcik.blox.pl/2012/10/KNF-lagodzi-rekomendacje-T-ale-czy-to-pomoze.html
        i chyba było już to trochę poruszanę na tym forum (przez m.in. z17 bodajże), chyba (?) nie wiadomo jeszcze czy "popuszczanie cugli" w ogóle będzie dotyczyć kredytów hipotecznych, a nawet jeśli, to i tak nie można mieć pewności czy to zahamuje spadek cen mieszkań, bo i dostępność kredytów hipotecznych nie jest jedynym czynnikiem rzutującym na ceny mieszkań, poza tym (o czym chyba wspomina Samcik) nawet gdyby KNF wycofało zupełnie restrykcyjne rekomendacje, to banki mają swoje własne obostrzenia i w dobie kryzysu, bankrutujących przedsiębiorstw, tracących pracę kredytobiorców, są bardzo ostrożne i nie będą skłonne dawać kredytów hipotecznych lekką ręką na niski procent. Innymi słowy: dostępność kredytów hipotecznych po zmianie rekomendacji KNF może się nie wiele zmienić. No ale, zobaczymy jak to będzie.
    • volta2 Re: Czy ceny nieruchomości jeszcze spadną? 22.10.12, 21:02
      właśnie oglądam 100 metrowe mieszkania w swojej najbliższej okolicy(inna nie wchodzi w grę) i ceny trzymają się mocno - czyli 10 tysięcy z metra to norma.

      oglądam takie za 8 i takie za 12.
      na razie żadno mi nie przypadło do gustu i wolę mieszkać w swoich trzech ślicznych pokojach niż w bylejakich 4. dzieci również.

      zakładam, że jeśli nie znajdę niczego co będzie spelniało moje dość wygórowane oczekiwania to bańki na takie coś nie wyłożę i na ok. 8 lat wynajmę 4pokojowe, by po opuszczeniu go przez dzieci w wieku okołostudenckim wrócić do swojego wypieszczonego mieszkania o rozmiar mniejszego. ostatnie 4 lata mieszkałam w mieszkaniach wynajętych i bardzo dobrze się z tym czułam, więc jakoś nie widzę przeszkód w realizowaniu i takiej opcji.

      u mnie impulsem do poszukiwań większego jest stale podtrzymywana oferta kupna moich 3 pokoi przez sąsiada. wiem, że jest bardzo zainteresowany, i nic go nie zraża, ani górka cenowa, ani słaba kondycja naszej spółdzielni.

      co do pytania czy czekać? chba nikt nie zna odpowiedzi na ten moment a kwestia spadku cen zależy głównie od miejsca zakupu. na prowincjach mieszkania będą tanieć, z powodu warunków demograficznych(są miasta gdzie w rodzinach żadno z młodego pokolenia w domu nie zostaje) - i z identycznych powodów w aglomeracjach tanieć nie będą(najazd w poszukiwaniu pracy, zakorzenienie się, zakupienie w końcu mieszkania- oczywiście spora część omija etap zakupu mieszkania w aglomeracji w polsce i od razu wybiera emigrację)

      czekam jeszcze na głos w sprawie naszych forumowych ekspertów co to parę miesięcy temu tłumaczyli mi że wkrótce mieszkania osiągną poziom 1 tysiąca za metr, i będą to mieszkania z licytacji komorniczych. jeśli im wierzyć - polecałabym ci jednak czekać. ja niestety czekać za bardzo nie mogę na ten doniosły moment, bo dzieci powinny znaleźć się w osobnych pokojach najdalej za rok, dwa. a najlepiej już teraz(choć wcale tego nie pragną-sprawdzone empirycznie)

      z rozmów z potencjalnymi sprzedającymi wynika, że te metraże sprzedają nie dlatego, że komornik ich licytuje, a dlatego że chca pomóc dzieciom. starym 100 metrów nie trzeba, a młodzi chcą jednak na swoje, mniejsze ale swoje. generalnie to mnei lekko zaskoczyła taka motywacja do sprzedaży, w mojej rodzinie nikt póki co takiej opcji nie wybrał.
      no i jeszcze rozwody są wysoko w rankingach jako powód sprzedaży, z tych 100 metrów ma być na 2 małe mieszkanka...
      • nvv Re: Czy ceny nieruchomości jeszcze spadną? 22.10.12, 23:18
        > właśnie oglądam 100 metrowe mieszkania w swojej najbliższej okolicy(inna nie wc
        > hodzi w grę) i ceny trzymają się mocno - czyli 10 tysięcy z metra to norma. [...]

        Tak mi się tylko nasuwa drobna uwaga (również apropo postów innych osób na tym wątku), że różnica pomiędzy cenami w ogłoszeniach, a realnymi (transakcyjnymi) czasem jest spora. Gdzieś widziałem wykres jakiś miesiąc temu (teraz na szybko nie mogę znaleźć, a szkoda) w którym ta różnica była zobrazowana i jeśli dobrze pamiętam to w ostatnich ~12 miesiącach ta różnica się pogłębia -- tzn. kupujący coraz bardziej spuszczają z ceny "podanej w ogłoszeniu", jeśli faktycznie chcą sprzedać, gdy dochodzi do transakcji. A w ogłoszeniu to sobie można chcieć. wink

        Więc nie ma co się zbyt mocno sugerować tym, że "ceny nie spadają" oglądając tylko ogłoszenia.
        • johana75 Re: Czy ceny nieruchomości jeszcze spadną? 23.10.12, 08:19
          Ja też widziałam ten wykres. Wiadomo że chcieć sobie można, a jak się sprzedać musi to cena zjeżdża ostro w dół. Ci którzy nie muszą sprzedać, często wycofują się wogóle ze sprzedaży (info od agenta nieruchomości). Nawet deweloperzy opuścili u nas sporo cenę za metr. A nowe mieszkania (urządzone oczywiście nie tak jak ja chce) są po 3,500, gdzie od dewelopera w tej okolicy są po 4200. Nie wiem moze kredytu nie moga udźwignąć? Albo się rozwodzą. W każdym razie najbardziej potaniały u nas mieszkania większe, bo 2 pokojowe się trzymają. Sama jestem ciekawa ile dostałabym za swoje...
          --
          tablica.pl/oferty/uzytkownik/1G70/
        • jamesonwhiskey Re: Czy ceny nieruchomości jeszcze spadną? 23.10.12, 11:54
          > > właśnie oglądam 100 metrowe mieszkania w swojej najbliższej okolicy(inna
          > nie wc
          > > hodzi w grę) i ceny trzymają się mocno - czyli 10 tysięcy z metra to norm
          > a. [...]
          >
          > Tak mi się tylko nasuwa drobna uwaga (również apropo postów innych osób na tym
          > wątku), że różnica pomiędzy cenami w ogłoszeniach, a realnymi (transakcyjnymi)
          > czasem jest spora.




          bo to i takie gadanie
          kasa na stol to i cena inna a dla marzycieli ogladaczy jest 10 k za metr
      • primavara Re: Czy ceny nieruchomości jeszcze spadną? 24.10.12, 10:30
        volta2 napisała:
        >
        > zakładam, że jeśli nie znajdę niczego co będzie spelniało moje dość wygórowane
        > oczekiwania to bańki na takie coś nie wyłożę i na ok. 8 lat wynajmę 4pokojowe,
        > by po opuszczeniu go przez dzieci w wieku okołostudenckim wrócić do swojego wy
        > pieszczonego mieszkania o rozmiar mniejszego. ostatnie 4 lata mieszkałam w mies
        > zkaniach wynajętych i bardzo dobrze się z tym czułam, więc jakoś nie widzę prze
        > szkód w realizowaniu i takiej opcji.
        >
        My właśnie kupujemy mieszkanie, które wynajmujemy od kilku lat. Oczywiście w bardzo dobrej wynegocjowanej cenie (inaczej byśmy nie kupili) i z dużym wkładem własnym. Powiem tak, są plusy i minusy wynajmowania mieszkania. Plusem jest to, że nie jest się przywiązanym do miejsca i daje to poczucie swobody przemieszczania się i wolności. Minusów wynajmu w PL jest więcej: jest bardzo dużo ogłoszeń (przeanalizowałam ten fakt osobiście), kiedy właściciel chce jednocześnie i sprzedać i wynająć swoje mieszkanie. To oznacza, że podpisujesz umowę, wprowadzasz się, jakiś tam swój ład i porządek zaprowadzasz, malujesz ściany, jeśli masz dzieci to zapisujesz je do pobliskich szkół czy przedszkoli, a tu za pół roku właściciel oznajmia, że za trzy miesiące masz się wyprowadzić, bo właśnie znalazł kupca (wytęsknionego i długo oczekiwanego). No i co? Znów przeprowadzka, poszukiwanie lokum w okolicy (bo przecież te dzieci w szkołach i przedszkolach) za rozsądną cenę itd. Znam to z autopsji i z przypadków moich znajomych. No i duży minus wynajmu jest taki, że jednak nie ma sensu w związku z powyższym inwestować w takie wynajmowane mieszkanie - zakup fajniejszych droższych mebli, piekarnika, jeśli go nie ma (u nas właśnie nie ma), zagospodarowanie balkonu typu taras itd. W wielu krajach, w tym w Niemczech, ludzie latami wynajmują mieszkania i nie czują dyskomfortu. Ja od kilku lat znosiłam dzielnie wizyty, choć i rzadkie, potencjalnych kupców i powiedziałam dosyć. Nie chciałam się wyprowadzać, bo: super lokalizacja, dziecko w szkole obok, bardzo dobre relacje z właścicielem, dobra cena wynajmu.
        Ale faktycznie to mieszkanie kupujemy w bardzo dobrej cenie - na pewno taniej się nie uda takiego kupić, choćby ceny spadły.
    • joanna100-19 Re: Czy ceny nieruchomości jeszcze spadną? 22.10.12, 21:55
      Teoretycznie nie powinny rosnąć, ale to jest loteria... Jeśli spadną to raczej nie dużo. Wciąż patrzę na ceny mieszkań w naszej okolicy i pomimo, że kupiliśmy mieszkanie ponad dwa lata temu to dalej jesteśmy na plusie. Głównie dlatego, że pomimo, że jest to mieszkanie w bloku z płyty położone jest w dobrej lokalizacji, a dzięki nowym inwestycjom miejsce staje się jeszcze atrakcyjniejsze. Grunt to wybierać mieszkanie w dobrym punkcie- takie nie tracą szybko na wartości. Jak dla mnie najlepsze są mieszkania niedaleko centrum, ale też nie w samym środku aglomeracji. Dla porównania koleżanka miała średnie mieszkanie w kiepskiej dzielnicy w samym centrum miasta. Dwa lata temu mogła je sprzedać za około 180 tys, jednak zdecydowała się na sprzedaż dopiero kilka tygodni temu i dostała za nie tylko 130 tys, choć uważam, że i tak cud, że ktoś je chciał kupićwink
    • gogologog Re: Czy ceny nieruchomości jeszcze spadną? 22.10.12, 22:11
      Nie ma madrego.
      Jak potrzebujesz dla siebie do zycia to kupuj.
      Jak lubisz/umiesz mieszkac w wynajmowanym to nie kupuj - na dzis to tanszy wariant.
      Wydaje sie ze mieszkania nie beda w najblizszym czasie drozec.
      Ale kiedys drozaly jak szalone i wydawalo sie ze tak bedzie w nieskonczonosc.
      Kiedys kredyt w CHF byl super opcja, dzis takich kredytow nie ma wcale.
      Dzis oprocentowanie waha sie od 3% do 7% w zaleznosci od waluty, kilkanascie lat temu ludzie wyskakiwali z kredytow ktore szybowaly na 25-30%.
      Teraz sa dwa przeciwstawne czynniki - spadajaca demografia i ogolnosiwatowe drukowanie kasy. Jaki bedzie final? Pewnie jak zwykle biedni zaplaca za wszystko ...
      • johana75 Re: Czy ceny nieruchomości jeszcze spadną? 23.10.12, 08:27
        Ja nie wynajmuje. Mam małe mieszkanie, ale potrzebujemy większego. Moje mieszkanie można powiedzieć że mam już praktycznie bez kredytu, chociaż kredyt jest, ale mam tyle oszczędności że może to jednorazowo spłacić. Nie spłace jednak, bo potrzebuje 20 % na wkład własny na nowe mieszkanie i pieniądze na remont lub wykończenie (jeśli będzie od dewelopera). Potem sprzedam swoje i z tego co zostanie nadpłacę kredyt. Jak policzyłam to gdybym dooszczędziła kasy na wkończenie (max 2 lata jeszcze ). To kredytu zostałoby mi 100-120 tys. Ja wiem ze to nie jest wiele, ale jednak kredyt 2x wiekszy jak mam teraz....


        --
        tablica.pl/oferty/uzytkownik/1G70/
        • chill Re: Czy ceny nieruchomości jeszcze spadną? 23.10.12, 23:02
          No cóż, ceny zdecydowanie spadły. Zainteresowanie też. Staram się sprzedać duże, wyremontowane mieszkanie w kamienicy, w centrum dużego miasta i mimo atrakcyjnej (jak mi się zdaje) ceny szału nie ma...
          Doszło do takiego paradoksu, że przypuszczalnie sprzedam je za mniej niż 3tys/mkw-ale jak trzeba, to trzeba niestety...
          • johana75 Re: Czy ceny nieruchomości jeszcze spadną? 23.10.12, 23:14
            No łasnie ja najchtniej kupiłabym w kamienicy, tylko takie niewyremontowane, z oryginalnymi drzwiami i podłogą z desek...pod styl skandynawski, ale u nas ciężko o zadbane kamienice...penerstwo i te sprawy. Sama mieszkam teraz w kamienicy więc wiem co piszę..ale szukam. Dewelopera biorę pod uwagę coraz mocniej, ale boje się większego kredytu
            --
            tablica.pl/oferty/uzytkownik/1G70/
            • lajlonia30 Re: Czy ceny nieruchomości jeszcze spadną? 24.10.12, 07:45
              I co postanowilas?kupujesz teraz jak tylko znajdzziesz cos interesujacego? Czy zaczekasz te dwa lata?stoje przed podobnym dylematem. Tez chcialabym wieksze mieszkanie, ale zakup go teraz wiaze sie z kredytem na 400 tys, jak poczekam dwa lata, wystarczy 200. Tylko jaki bedzie wtedy poziom cen i czy sie nie okaze, ze za wymarzone lokum trzeba zaplacic o 200 wiecej i czekanie i dooszczedzanie diabli wzieli...buuu trudne decyzje
              --
              http://www.suwaczki.com/tickers/wff2kqi1jvexkrdu.png
              http://www.suwaczki.com/tickers/3i49krhmck82sofb.png
              • johana75 Re: Czy ceny nieruchomości jeszcze spadną? 24.10.12, 08:22
                Tak to trudne decyzje...
                Kupię najwcześniej w przyszłym roku, bo u mnie w kamienicy będzie wtedy już domofon (bez niego będzie ciężko chyba moje mieszkanie sprzedać), lub kupię jak będzie jakaś okazja, a mieszkanie i lokalizacja mi sie spodoba. Z 2 mieszkaniem nie chce iść na żadne kompromisy, więc albo będzie to mieszkanie takie wymarzone w fajnej lokalizacji (blisko centrum), albo nie kupię żadnego do czasu jego znalezienia...bo swoje mam tak zaprojektowane że pomimo metrażu jest bardzo funkcjonalne, a przestrzeń super wykorzystana.
                Co z cenami to nie wiadomo, fakt można sobie strzelić w kolano jak za późno się kupi...
                --
                tablica.pl/oferty/uzytkownik/1G70/
              • izzunia Re: Czy ceny nieruchomości jeszcze spadną? 24.10.12, 09:33
                wg mnie warto poczekać. po pierwsze raczej spodziewam się, że będzie gorzej niż lepiej, po drugie, jeśli w 2 lata bedziesz w stanie odłożyć jeszcze 200tys, a nie masz noza na gardle, to bym nie kombinowala, tylko czekala - chocby z tego powodu, ze placac gotowka jesteś lepszym klientem smile


                --
                ---
                9/10 facetów woli duże cyce. ten dziesiąty woli tych dziewięciu.
                Mordimer Madderdin
                • volta2 Re: Czy ceny nieruchomości jeszcze spadną? 24.10.12, 10:21
                  no tak, tylko czekanie 2 lata w sytuacji, gdy rodzina się rozrasta i robi się ciężko - jest z lekka pozbawione sensu.

                  bo męczysz się o 2 lata za długo, cena spadnie albo i nie(oby nie wzrosła cena lub kredyty nie zdrożały! - przy czym jeśli się czeka ze sprzedażą swojego na zakup nowego, to jak ceny spadną - to relatywnie i to twoje też spadnie, jak będą wzrosty to i twoje wzrośnie - czyli poziom dopłaty będzie podobny)

                  cena metra ma duże znaczenie - jeśli jest to twoje pierwsze mieszkanie, i potrzebujesz kredytu na cały metraż. albo jak z kawalerki wskakujesz od razu na 120 metrów. ale jeśli to sukcesywne powiększanie - to jakoś różnica w cenie nie robi chyba dużego zamieszania?
                  mi potrzeba 10 metrów więcej do szczęścia - czyli dołożenia kwoty 100 tysięcy. robi się problem, gdy takiego znaleźć nie można i sa mieszkania podobne, ale rożnica w metrażu sięga 20 metrów czyli dwustu tysiecy. na to już mnie średnio stać, bo za wynajem zapłaciłabym tylko 100 tysięcy. i żadnego kredytu na głowie.

                  ja powinnam najpóźniej za 2 lata właśnie powiększyć metraż, ale skoro już teraz odczuwam że mi lekko ciasnawo, to po diabła męczyć się te 2 lata? więc zaczęłam szukać już teraz. jeśli znajdę odpowiedni metraż, odpowiednią lokalizację - to jestem skłonna wyłożyć potrzebną kasę.
                  z drugiej strony- w związku z wyśrubowanymi cenami - rozważam poważnie wynajęcie potrzebnej wielkości na 8 lat - po ośmiu latach powrót do obecnego mieszkania. dzieci wyjdą z domu a ja zostanę z 4 pokojowym pustym mieszkaniem, za które jeszcze niepotrzebnie czynsz będę płaciła.
                  przy założeniu że do wynajmowanego będę dokładać ok. tysiąca - rocznie da mi to 12 tysięcy, przez 8 lat kwota urośnie raptem do stówy. czy kredyt będzie tańszy? no i człowiek dość dużą swobodę będzie miał w dalszym ciągu( w naszym przypadku - możliwa emigracja, możliwe załamanie branży) - coś pójdzie nie tak, rezygnuję z wynajmu i wracam do swojego.
                  (jest to wersja jeszcze przeze mnie nie symulowana, tzn. nie liczyłam dokładnie jakiego kredytu będę potrzebowała, na ile lat, czy na kupno mieszkania za bańkę będę upłynniać inne mieszkanie, nie wiem, na ile są liczone teraz kredyty na hipotekę)
                  • jamesonwhiskey Re: Czy ceny nieruchomości jeszcze spadną? 24.10.12, 10:58
                    > lub kredyty nie zdrożały! - przy czym jeśli się czeka ze sprzedażą swojego na z
                    > akup nowego, to jak ceny spadną - to relatywnie i to twoje też spadnie, jak będ
                    > ą wzrosty to i twoje wzrośnie - czyli poziom dopłaty będzie podobny)

                    chcemy zwiekszenia powierzchni mieszkania o 10 metrow
                    przy cenei mieszkania za metr 6 k to doplaty 60 k
                    przy cenie 10K za metr 100K

                    roznica 50% jest dla ciebie podobnym poziomem ?
                    czy odsetki od sumy 60k i 100k sa takie same

                    wez ty sie czasem zastnaow co ty wypisujesz


                    • volta2 Re: Czy ceny nieruchomości jeszcze spadną? 24.10.12, 13:30
                      merytorycznie - to ci odpowiem, bo nie skumałes

                      potrzeba mi 10 metów więcej
                      u mnie na dzielni chodzą po dychu, czyli potrzebuję 100 koła

                      sprzedaję swoje po dychu, skoro po tyle chodzą na dzielni - i dokładam te sto koła. (oczywiście obie ceny w cenach wywoławczych, bo nie wiem do ilu w momencie sprzedaży się wydusza z pacjenta)


                      jak ceny zejdą na 6 - to dokładam 60 ale i swojego nie sprzedam drożej jak po 6 z metra. mniej dokladam, ale i mniej uzyskuję ze przedaży własnego.

                      oczywiście przy zalożenu, ze sprzedaję swoje tu gdzie chodzą po dychu, i kupuję na miasteczku wilanów albo na białołęce - to i bez dokładania powiększam powierzchnię. problem jest taki - że miejsce w którym mieszkam jest dla mnie/dla nas doskonałe - i zmiana lokalizacji z powodów tańszego metra - nie jest zmianą możliwą.
                      chyba matematykę przspałeś w szkole, skoro takie proste działania równoległe zaszwankowały, co?

                      • jamesonwhiskey Re: Czy ceny nieruchomości jeszcze spadną? 24.10.12, 13:57
                        > chyba matematykę przspałeś w szkole, skoro takie proste działania równoległe za
                        > szwankowały, co?

                        wiesz ty chyba matematyke to na podstawowce skonczylas

                        > jak ceny zejdą na 6 - to dokładam 60 ale i swojego nie sprzedam drożej jak po 6
                        > z metra. mniej dokladam, ale i mniej uzyskuję ze przedaży własnego.

                        no i o to chodzi w mojej wypowiedzy
                        powiekszenie mieszkania odbywa sie tanszym kosztem
                        to czy za swoje dostaniesz 100k czy 5 milonow za metr jest nie istotne skoro musisz i tak kupic cos na rynku i dolozyc cene rynkowa
                    • falllen_angel Re: Czy ceny nieruchomości jeszcze spadną? 24.10.12, 11:15
                      jamesonwhiskey napisał:

                      > przy założeniu że do wynajmowanego będę dokładać ok. tysiąca - rocznie da mi to
                      > 12 tysięcy, przez 8 lat kwota urośnie raptem
                      >
                      > zabawna wypowiedz kogos kto grosza nie zarabia

                      Ale to jest generalna zasada....

                      A kto kupował te apartamenta po 12 000 - 14 000 PLN za metr na górce? Kto wyłoży 10 000 za metr nory na Ursynowie? Zwykle Ci, którzy w życiu 100 000 PLN nawet raz w ręku nie trzymali, a zakupów dokonywali przez podpis na umowie kredytowej.

                      W.
                      • jamesonwhiskey Re: Czy ceny nieruchomości jeszcze spadną? 24.10.12, 12:33
                        > I znów ta agresja i złośliwość? Po co to?
                        >
                        > Z tego co wiem mąż Volty zarabia, mają zapewne wspólnotę małżeńską. I co? Boli?


                        ale co ma mnie niby bolec
                        poczytaj sobie jej wypowiedzi, jakies totalnie oderwane od rzeczywistosci bzdurty
                        a wydac to se moze na snikersa jak dostanie kieszonkowe
                        inaczej sie mysli jak trzeba te 100 k zarobic a inaczej jak ich nie trzeba zarobic
                        • araceli Re: Czy ceny nieruchomości jeszcze spadną? 24.10.12, 13:01
                          jamesonwhiskey napisał:
                          > ale co ma mnie niby bolec

                          Na przykład to, że inny mężczyzna jest w stanie zarobić samodzielnie na rodzinę.

                          > a wydac to se moze na snikersa jak dostanie kieszonkowe
                          > inaczej sie mysli jak trzeba te 100 k zarobic a inaczej jak ich nie trzeba zarobic

                          I znów ta agresja. Żona dostaje 'kieszonkowe'? Może Twoja? Tak ją traktujesz?

                          W zgodnych małżeństwach ludzie nie wydzielają sobie kasy - jest wspólna. I wspólnie podejmują decyzję o jej wydaniu. Osobiście nie sądzę, żeby kwestie tutaj przez Voltę omawiane były tylko jej wymysłami. Jeżeli oni taki model wybrali to nic nikomu do tego. Nie widzę powodów do plucia - no chyba że własne frustracje.
                          • jamesonwhiskey Re: Czy ceny nieruchomości jeszcze spadną? 24.10.12, 13:09
                            > Na przykład to, że inny mężczyzna jest w stanie zarobić samodzielnie na rodzinę


                            oj tego to mu zazdroszcze najbardziej
                            braku mozliowsci jakiejkolwiek zmiany kierunku dalszej kariery
                            i ta nerwowka caly czas jako jedynego distarczyciela dobra do domu

                            > W zgodnych małżeństwach ludzie nie wydzielają sobie kasy - jest wspólna.

                            jak juz zarobiona to powiedzmy jest wspolna
                            tylko najpierw do tej wspolnotu to by trzeba cos wrzucic
                            on przestanie wrzucac i cala ekipa lezy i kwiczy

                            no oczywiscie "flustlacja" sie musiala pojawic
                            • araceli Re: Czy ceny nieruchomości jeszcze spadną? 24.10.12, 13:20
                              jamesonwhiskey napisał:
                              > oj tego to mu zazdroszcze najbardziej
                              > braku mozliowsci jakiejkolwiek zmiany kierunku dalszej kariery
                              > i ta nerwowka caly czas jako jedynego distarczyciela dobra do domu

                              A niby dlaczego 'brak możliwości zmiany'?

                              > jak juz zarobiona to powiedzmy jest wspolna
                              > tylko najpierw do tej wspolnotu to by trzeba cos wrzucic
                              > on przestanie wrzucac i cala ekipa lezy i kwiczy

                              Do wspólnoty wkłada się nie tylko pieniądze.

                              > no oczywiscie "flustlacja" sie musiala pojawic

                              Bo jak zwykle Twoja bytność na jakimkolwiek forum to jedynie agresja i wyzwiska. Przesiadujesz na damskich forach (emama, kobieta) i nic nie robisz tylko plujesz. Normalny, zadowolony z życia człowiek tak nie robi. Nie wyszukuje wpisów w wątków tylko po to, żeby sobie ulżyć. W realu na tej swojej emigracji podskoczyć nie możesz więc odgrywasz się tutaj.
                              • volta2 Re: Czy ceny nieruchomości jeszcze spadną? 24.10.12, 13:42
                                A niby dlaczego 'brak możliwości zmiany'?
                                >
                                a tutaj to się zgodzę, mój mąż marzy by być węglarzem w bieszczadach, i rzeczywiście przy dwójce dzieci ciężko mu wybrać tę karyjerę.

                                ja go zachęcam i deklaruję z nim wyjazd, ale jakoś jeszcze nie dotarł do tego etapu - pewnie z tego powodu o którym łiskacz pisze.
                          • volta2 Re: Czy ceny nieruchomości jeszcze spadną? 24.10.12, 13:15
                            jamesona boli moje isntnienie - ma jakieś ogólne problemy na moim tle.

                            safire boli moje niepracowanie/lub bogaty mąż? - widać los ją skrzywdził w tej sferze - i się podpina do łiskacza.

                            mnie tam ich uwagi nie bolą, tłumaczyć im niczego nie zamierzam, bo kto rozsądny to zrozumie, głupiemu i podwójne tłumaczenia nie starczą.

                            100 tysięcy to może i dużo - ale w kupnie dużych mieszkań operuje sie kwotami bilżej miliona, czyli rozmawiamy o 10% tej kwoty. a im już się krew burzy - po co wchodzą w takie wątki jak takie boleści to w nich wywołuje - sadomaso czy jak?
                            • araceli Re: Czy ceny nieruchomości jeszcze spadną? 24.10.12, 13:25
                              volta2 napisała:
                              > jamesona boli moje isntnienie - ma jakieś ogólne problemy na moim tle.
                              > safire boli moje niepracowanie/lub bogaty mąż? - widać los ją skrzywdził w tej
                              > sferze - i się podpina do łiskacza.

                              Ja też się z niektórymi Twoimi poglądami nie zgadzam ale dyskusje powinny być prowadzone merytorycznie a nie w formie personalnej dowalanki. Odnośmy się do konkretnych kwestii a nie osób. Np. uważam, że brak niezależności finansowej dla kobiety jest niekorzystny ale w życiu bym sobie nie pozwoliła na uwagę, że jak kobieta nie zarabia to mąż może jej co najwyżej kieszonkowe na snickersa dać! To jest zwykłe chamstwo.
                              • volta2 Re: Czy ceny nieruchomości jeszcze spadną? 24.10.12, 13:48
                                >
                                Np. uważam, że brak niezależności finansowej dla
                                > kobiety jest niekorzystny

                                ja też się z tym zgadzam

                                ale ja akurat - nie jestem zależna finansowo, mi nikt nie wydziela i w życiu finansowym rodziny uczestniczę zarówno decyzyjnie jaki i praktycznie.

                                oczywiście wiedza iż są faceci wydzielający swym kobietom na życie kasę- obca mi nie jest. ale na taki układ się nie załapuję, stąd i zależności nie ma.

                                • johana75 Re: Czy ceny nieruchomości jeszcze spadną? 24.10.12, 13:56
                                  > ale ja akurat - nie jestem zależna finansowo, mi nikt nie wydziela i w życiu fi
                                  > nansowym rodziny uczestniczę zarówno decyzyjnie jaki i praktycznie.
                                  >
                                  > oczywiście wiedza iż są faceci wydzielający swym kobietom na życie kasę- obca m
                                  > i nie jest. ale na taki układ się nie załapuję, stąd i zależności nie ma.
                                  >
                                  Nie zarabiasz to jesteś zależna od męża, a że ci kasy nie wydziela to inna sprawa..
                                  I obyś się nie obudziła kiedyś z ręką w nocniku...nie zyczę tego nikomu, ale kobiety same dopuszczają do takiej sytuacji, zresztą na odwrót to też działa, ale to najczęściej jednak kobieta w związku nie pracuje.
                                  Nie ma jak to równowaga pod tym względem.
                                  Wiem , bo wolałabym mieć partnera który zarabia podobnie jak ja (no ale on chociaż zarabia cokolwiek...)
                                  --
                                  tablica.pl/oferty/uzytkownik/1G70/
                                  • volta2 Re: Czy ceny nieruchomości jeszcze spadną? 24.10.12, 14:19
                                    ja bym bardzo nie chciała mieć meża(parnterzy i fagasi to nie moje klimaty) który zarabia podobnie jak ja. bo to by oznaczało - że nie najlepiej mu życzęsmile

                                    to jesteś zależna od męża,
                                    ciekawa jestem co to jest ta mityczna zależność od męża?

                                    że odejść nie można?
                                    ależ można - podział się przeprowadza - i stąd mądry mąż - nigdzie się raczej po dobroci nie ruszy. mądra żona może na podziale tylko zyskać. no, ale to nie dotyczy par, gdzie oboje zarabiają po 3 tysiące. wtedy i nie żal tracić, bo i co?

                                    przerabiam aktualnie sytuacją separacji -
                                    mąż dostał absolutnie nieziemską ofertę finansową - i nie chce jej za żadne skarby zatrzymać, tylko chce do mnie, do mnie dołączyć. a ja mu codziennie tłumaczę, żeby jeszcze miesiąc, dwa, trzy wytrzymał, że dam radę sama. a on nie - widać się boi, że nieobecni nie mają racjismile)

                                    a wszyscy mnie ostrzegają - że sobie młódkę znajdzie, skoro sam się został.
                                    a tu wynika z tego, że on się musi bać. i nie, nie o mnie przecież, no skąd.
                                    • jamesonwhiskey Re: Czy ceny nieruchomości jeszcze spadną? 24.10.12, 14:40
                                      > mąż dostał absolutnie nieziemską ofertę finansową - i nie chce jej za żadne ska
                                      > rby zatrzymać, tylko chce do mnie, do mnie dołączyć. a ja mu codziennie tłumacz
                                      > ę, żeby jeszcze miesiąc, dwa, trzy wytrzymał, że dam radę sama. a on nie - wida
                                      > ć się boi, że nieobecni nie mają racjismile)

                                      ja cie kurka pierdziele poziom gimnazjalistki
                                      osobiscie i na odleglosc to bym stawial ze dzieciakow mu moze co najwyzej brakowac
                                      intelektualnie jestes dosyc slaba
                                      wiek tez juz dalej niz blizej 18nastu
                                      ale niech ci bedzie
                                    • johana75 Re: Czy ceny nieruchomości jeszcze spadną? 24.10.12, 18:25
                                      volta2 napisała:

                                      > ja bym bardzo nie chciała mieć meża(parnterzy i fagasi to nie moje klimaty) któ
                                      > ry zarabia podobnie jak ja. bo to by oznaczało - że nie najlepiej mu życzęsmile
                                      >
                                      To w sumie smutne że masz tak małe mozliwości zarobku.
                                      Bo ja bym swojemu zyczyła aby zarabiał co najmniej tyle co ja. To i bez kredytu by sie obyło.

                                      > że odejść nie można?
                                      > ależ można - podział się przeprowadza - i stąd mądry mąż - nigdzie się raczej p
                                      > o dobroci nie ruszy. mądra żona może na podziale tylko zyskać. no, ale to nie
                                      > dotyczy par, gdzie oboje zarabiają po 3 tysiące. wtedy i nie żal tracić, bo i c
                                      > o?
                                      Tak właśnie myślałam...
                                      --
                                      tablica.pl/oferty/uzytkownik/1G70/
                                      • volta2 Re: Czy ceny nieruchomości jeszcze spadną? 24.10.12, 18:38
                                        To i bez kredytu
                                        > by sie obyło.

                                        u nas wystarcza i bez drugiego wrzutu -


                                        b]tak małe [/b] mozliwości zarobku
                                        nie - to oznacza bardzo wyskokie zarobki drugiej strony. cała reszta to rachunek zysków i strat dla rodziny.

                                        to jeszcze raz - czym jest to mityczne uzależnienie od męża?
                                            • johana75 Re: Czy ceny nieruchomości jeszcze spadną? 24.10.12, 19:29
                                              Nie rozumiesz, ale może kiedyś zrozumiesz, a mi nie chce sie tłumaczyć czegos co jest oczywistością.
                                              O ile w krajach arabskich mąż musi utrzymywać kobietę po rozwodzie (to wiem od cioci która ma szejka za męża), to w Pl tak nie jest.
                                              No chyba że dostałbyś alimenty od niego *oczywiście w razie czego* czego się nie spodziewasz...ale takich rzeczy nikt nie przewiduje, a się zdarzają...
                                              Wiesz im wyżej się siedzi tym dłużej się spada i po upadku tyłek mocniej boli...

                                              --
                                              tablica.pl/oferty/uzytkownik/1G70/
                                              • volta2 Re: Czy ceny nieruchomości jeszcze spadną? 24.10.12, 23:39
                                                Nie rozumiesz
                                                jesteś pewna, że nie?

                                                mąż musi utrzymywać kobietę po rozwodzie
                                                nie musi, ciocia ma nieaktualne inforamcje



                                                czego się nie spodziewasz...
                                                spodziwam się zawsze i wszędzie, skąd założenie, że nie?

                                                ale takich rzeczy nikt nie przewiduje, a się zdarzają...
                                                naprawdę? nie przewidujesz, że któregoś dna facet może zabrać walizkę?
                                                ja zawsze i wszędzie


                                                Wiesz im wyżej się siedzi tym dłużej się spada i po upadku tyłek mocniej boli..
                                                a wiesz, że wiem? skąd założenie, że nie?
                                                • johana75 Re: Czy ceny nieruchomości jeszcze spadną? 25.10.12, 00:21
                                                  >
                                                  > mąż musi utrzymywać kobietę po rozwodzie
                                                  > nie musi, ciocia ma nieaktualne inforamcje
                                                  >
                                                  >
                                                  Ciocia mówiła mi to dawno temu wie moze to nieaktualne, ale mnie ta religia nie interesuje więc mi to lata. Wole miec swoje mieszkanie na starość czy ewentualnie jakbym się rozwodziła chociaż ja nie mam zamiaru brac ślubu , wiec i rozwód mi nie grozi...tongue_out

                                                  > czego się nie spodziewasz...
                                                  > spodziwam się zawsze i wszędzie, skąd założenie, że nie?
                                                  z tego co wiem to najpóźniej dowiaduje się o rogach zainteresowany...nie wiedziałam ze zakładasz, bo pisałas że masz pewna pozycję...nie wiem nie chce mi sie zastanawiac co autor miał na myśli...
                                                  --
                                                  tablica.pl/oferty/uzytkownik/1G70/
                                                • johana75 Re: Czy ceny nieruchomości jeszcze spadną? 25.10.12, 00:08
                                                  No tylko zapomniałam o jednym ze Ty jestes najmądrzejsza przecież ...mam w pośladkach twoje mądre życiowe żałożenia i to co twój maz moze jakie twój maz ma mozliwości...wole pisac sama o sobie a nie zastawiac sie mężem....
                                                  --
                                                  tablica.pl/oferty/uzytkownik/1G70/
                                                  • volta2 Re: Czy ceny nieruchomości jeszcze spadną? 25.10.12, 00:31
                                                    jak masz w posladach to tym bardziej- po co udzielasz porad? zdaje się nieproszona?

                                                    a nie zastawiac sie mężem....
                                                    no jak go nie masz to i zastawiać się czym nie bardzo jest
                                                    jak nabędziesz to może i optyka się zmieni?

                                                    i już rozumiem, skąd przywoływanie fagasów do potrzebnych przykladów.

                                                    tak jak pisałam - fagasy to nie moje klimaty, więc i przykłady średnio się mi przydadzą.

                                                    o moim mężu zdecydowanie więcej pisze łiskacz - o ruchach mieszkaniowych - pisałam tylko i wyłącznie w swoim imieniu.
                                                  • araceli Re: Czy ceny nieruchomości jeszcze spadną? 25.10.12, 08:10
                                                    volta2 napisała:
                                                    > no jak go nie masz to i zastawiać się czym nie bardzo jest
                                                    > jak nabędziesz to może i optyka się zmieni?
                                                    > i już rozumiem, skąd przywoływanie fagasów do potrzebnych przykladów.

                                                    Moje gratulacje Volta - poziomem rynsztokowego chamstwa dorównałaś Jamesonowi.

                                                    Zadowolona z siebie?
                                                  • johana75 Re: Czy ceny nieruchomości jeszcze spadną? 25.10.12, 08:23
                                                    > a nie zastawiac sie mężem....
                                                    > no jak go nie masz to i zastawiać się czym nie bardzo jest
                                                    > jak nabędziesz to może i optyka się zmieni?
                                                    >
                                                    > i już rozumiem, skąd przywoływanie fagasów do potrzebnych przykladów.
                                                    >
                                                    > tak jak pisałam - fagasy to nie moje klimaty, więc i przykłady średnio się mi p
                                                    > rzydadzą.
                                                    Nie mam męza i go nie będe mieć, bo po prostu nie chce, wiec żadna optyka mi sie nie zmieni, no chyba ze kupię lustrzankę ;P
                                                    mam partnera, mozesz sobie nazywać fagasem jestem z nim dłuzej niz nie jedno małżeństwo, oprócz papierka niczym się nie różni, no moze tym ze nie będzie rozwodu jakby co, bo ja nie z tych co szarpią się o każda złotówkę PO rozwodzie z kasy która w większości mąż zarobił. Oczywiście żonie nalezy sie połowa, ale niektóre to przesadzją
                                                    --
                                                    tablica.pl/oferty/uzytkownik/1G70/
                                                  • volta2 Re: Czy ceny nieruchomości jeszcze spadną? 25.10.12, 09:19
                                                    to ty opowiadasz o fagasach - rozumiem, ze skąds to znasz, mi - by nie przyszło do głowy tak nazwać jakikolwiek związek.
                                                    oprócz papierka niczym się nie różni? tak, wiem, wiem, przerabiałam to. w momencie śmierci PARTNERA nawet nie miałam informacji, gdzie i kiedy pogrzeb będzie. cud, że dowiedziałam się, że gościu mi zszedł i na pogrzeb zdążyłam.
                                                    i że wpuścili do domu na pożegnie.

                                                    ale -wiesz lepiej jak to wygląda, więc pozdrawiam

                                                    co do szarpania - żonie należy sie połowa, o nic walczyć nie trzeba, to automat,
                                                  • johana75 Re: Czy ceny nieruchomości jeszcze spadną? 25.10.12, 09:45
                                                    volta2 napisała:

                                                    > to ty opowiadasz o fagasach - rozumiem, ze skąds to znasz, mi - by nie przyszło
                                                    > do głowy tak nazwać jakikolwiek związek.
                                                    no teraz to jesteś śmieszna po prostu...Ja nie używam słowa FAGAS ...jakieś rynsztokowe określenie. Wszystkie odpowiedzi ze słowem FAGAS należą do ciebie, a później piszesz bardzo ładnie PARTNER... weź najpierw przeczytaj co sama piszesz, ale jak ktos używa takich słów na co dzień to potem nie zwraca na to uwagi.
                                                    Wrzuciłam w wyszukiwarkę bo że to JA tak napisałam:
                                                    forum.gazeta.pl/forumSearch.do?&query=fagas&forumId=20012&queryMode=SIMPLEALL&sortMode=SCORE&pageNumber=1&navforumshockszcz%C4%99dzamy+
                                                    --
                                                    tablica.pl/oferty/uzytkownik/1G70/
                                                  • falllen_angel Re: Czy ceny nieruchomości jeszcze spadną? 25.10.12, 13:00
                                                    volta2 napisała:

                                                    > co do szarpania - żonie należy sie połowa, o nic walczyć nie trzeba, to automat

                                                    Przykro mi, że to muszę powiedzieć, ale naiwnością to bijesz nawet wczesne gimnazjalistki.

                                                    Stephen King popełnił książkę pod tytułem "Ciemna Bezgwiezdna Noc". Polecam na długie, zimowe wieczory.

                                                    W.
                                                  • mlodyniedowziecia Re: Czy ceny nieruchomości jeszcze spadną? 26.10.12, 14:24
                                                    Fallen angel ma rację.
                                                    Istnieje domniemanie, że udziały małżonków są równe. Ale to tylko założenie. W sądzie można udowodnić, że któraś ze stron przyczyniła się w większym stopniu do powstania majątku lub druga przez rozrzutność doprowadziła do jego zmniejszenia. Takie sprawy rzadko ale się zdarzają. Mężowie występują o separację lub rozdzielność majątkową i niby nie ma rozwodu, ale kobieta już nie ma prawa do połowy zarobków.
                                                    Jest też kwestia praktyczna. Kto może dłużej walczyć o kasę, ktoś zarabiający kilkanaście tysięcy czy samotna matka z dwójką dzieci? W sprawach o podział majątku czasem nawet bogaci ludzie kłócą się o komplet łyżeczek do herbaty. Dlaczego? Dla zasady.
                                                    A proces trwa nieraz kilka lat.
                                                  • volta2 Re: Czy ceny nieruchomości jeszcze spadną? 26.10.12, 15:28
                                                    panowie nie mogą przboleć, że ja te ciekawsze rzeczy robię już i to bez żadego wysiłku.

                                                    typowe polaczkowo - w łyżce wody by utopili, żeby tylko nie miał ktoś lepiej.
                                                    no i oczywiście wieszczenie rychłych rozwodów, zdrad, ręki w nocniku, może gdzieś tam nakłuwają laleczkę, żeby było szybciej?

                                                    bo od paru już lat tak mnie tu wizjami czarnymi straszą - a tu nic, konto wspólne tylko rośnie i rośnie. a im dłużej rośnie - tym - prawnie i mi przybywa, nawet, jak się za wiele nie przyczyniam do pomnażania.

                                                    młody to się chyba na adwokata zgłosi do mojego męża - pro bono - byle mi udowodnić, żem samotna i opuszczona nie dostanę nic.
                                                    włualasmile


                                                    a strach panów to można i wytłumaczyć tym, że ich osobiste kobity po przeczytaniu że można i tak żyć jak ja - zaczną sie domagać sprzątaczek, kierowców, i brylatnów - i wyjdzie czarno na białym, że nie stać. i babę do roboty wygania się nie dla jej osobistego dobra, tylko z musu.
                                                    kwaśne winogrona i tyle.

                                                    jakoś nie widzę, by panie sprzątaczki, czy niańki takie były szczęśliwe że u mnie sprzątają(ach, pracują na swoje waciki, hobbystycznie i dla własnej karyjery) czy dzieci przewijają(nei teraz oczywiście) i żadna z nich nie chciałaby się ze mną zamienić.

                                                  • jamesonwhiskey Re: Czy ceny nieruchomości jeszcze spadną? 26.10.12, 16:10
                                                    > lne tylko rośnie i rośnie. a im dłużej rośnie - tym - prawnie i mi przybywa,

                                                    moze i przybywa
                                                    ale ktoregos dnia mozesz zobaczyc tam jedynie debet

                                                    > młody to się chyba na adwokata zgłosi do mojego męża - pro bono - byle mi udowo
                                                    > dnić, żem samotna i opuszczona nie dostanę nic.


                                                    to nie jest takie nie mozliwe
                                                    zalezy jedynie od stopnia perfidii drugiej strony
                                                    a ze mozliwosci ekonomizne ma wieksze to efekt dzialan moze byc bardziej bolesny

                                                    > włualasmile

                                                    kolejny raz chcesz podkreslic swoja "inteligencje"


                                                    > latnów - i wyjdzie czarno na białym, że nie stać. i babę do roboty wygania się
                                                    > nie dla jej osobistego dobra, tylko z musu.

                                                    po czesci racja , po czesci nie
                                                    nie dla wszytkich kobiet ich ambicje koncza sie na byciu warzywem


                                                  • volta2 Re: Czy ceny nieruchomości jeszcze spadną? 26.10.12, 15:13
                                                    czy samotna matka z dwójką dzieci

                                                    w przypadku rozwodu u nas dzieci idą do męża, jest świetnym ojcem i sama bym lepiej ich nie wychowała niż on - czemu zakładasz, że od razu kobieta ma być samotną matką?

                                                    Ale to tylko założenie
                                                    nie w polsce - w polsce by uzyskać nierówny podział - trzeba to udowadniać, powalczyć itp. czyli nie automat.

                                                    no i jeszcze tylko pytanie - czemu mnie(bo zakładam że chodzi o mnie, choć oczywiście moje blade pojęcie o czymkolwiek i tu może mnie zmylić) - uświadamiacie? czy myślicie, że ja nie wiem, jak może być w scenariuszu najgorszym z możliwych?

                                                    no rzeczywiście - żyję w izolacji i o niczym nie mam bladego pojęcia - a młody taki światły że kobitę nad trumną musi pouświadamiać.
                                                    nie macie lepszego zajęcia?
                                                  • araceli Re: Czy ceny nieruchomości jeszcze spadną? 26.10.12, 16:55
                                                    volta2 napisała:
                                                    > no i jeszcze tylko pytanie - czemu mnie(bo zakładam że chodzi o mnie, choć oczy
                                                    > wiście moje blade pojęcie o czymkolwiek i tu może mnie zmylić) - uświadamiacie?
                                                    > czy myślicie, że ja nie wiem, jak może być w scenariuszu najgorszym z możliwyc
                                                    > h?

                                                    Z Twoich wypowiedzi nie wynika, że jesteś świadoma zagrożeń. Raczej zachłyśnięcie się dobrobytem i chwalenie na prawo i lewo swojego 'sposobu na życie' - łącznie z pogardą dla kobiet, które nie wychodzą za mąż smile
                                                  • volta2 Re: Czy ceny nieruchomości jeszcze spadną? 27.10.12, 11:43
                                                    Z twoich wypoeidzi wy ika pogarda, dla kobiet utzrymywanych przez mezow, i na dodatek zazdrosc o wygodne zycie.

                                                    Niw wynika, ze jestwm swiadoma zagrozen? Nie musi, bo jestem juz na dzis dosc dobrze zabezpieczona. Wiec, jakby ten tego, nie musze o tym pisac. A chyba nigdzie i o takie uswiadamianie nie prosilam, by mozna wysnuc wnioski, ze nalezy to zrobic.
                                                  • araceli Re: Czy ceny nieruchomości jeszcze spadną? 27.10.12, 11:45
                                                    volta2 napisała:
                                                    > Z twoich wypoeidzi wy ika pogarda, dla kobiet utzrymywanych przez mezow, i na d
                                                    > odatek zazdrosc o wygodne zycie.


                                                    Nie gardzę kobietami utrzymywanymi przez mężów. Natomiast z litością patrzę na takie, które nie potrafią pisać. Piłaś coś od rana?
                                                  • volta2 Re: Czy ceny nieruchomości jeszcze spadną? 27.10.12, 11:57
                                                    To co ty odczytujesz jako chwalenie sie na prawo i lewo, to dla mnie jest tylko cieszenie sie z zyciowego farta.

                                                    W tym watku to nie ja poruszam szczegoly kontraktu, ktory sie konczy zreszta powoli. Jest to,wywlekane przy byle mojej uwadze, co mi osobiscie nijak nie szkodzi, jedynie przywolije slodkie wspomnienia.
                                                  • malwina.113 Re: Czy ceny nieruchomości jeszcze spadną? 30.10.12, 20:12
                                                    myślę, że "jarać" pokojówkami, kierowcami to by się mogła młoda kochanka starszego faceta

                                                    volta pisze normalnie o swej sytuacji materialnej, nie zauważyłam, by kiedykolwiek pisała, że warunki w jakich żyje zawdzięczała sobie, zawsze podkreśla, że to jest kontrakt jej męża i że się wkrótce skończy

                                                    ja nie widzę nic irytującego w opisywaniu przez voltę jej sytuacji materialnej

                                                    być może, gdy volta pisze że będąc kobietą niepracującą ma do pomocy opiekunkę do dzieci i panią do sprzątania powinna dotkniętych forumowiczów przeprosić za ten fakt wink
                                                  • falllen_angel Re: Czy ceny nieruchomości jeszcze spadną? 27.10.12, 11:58
                                                    araceli napisała:

                                                    > volta2 napisała:
                                                    > > Z twoich wypoeidzi wy ika pogarda, dla kobiet utzrymywanych przez mezow,
                                                    > i na d
                                                    > > odatek zazdrosc o wygodne zycie.
                                                    >
                                                    >
                                                    > Nie gardzę kobietami utrzymywanymi przez mężów. Natomiast z litością patrzę na
                                                    > takie, które nie potrafią pisać.

                                                    Dopiero teraz dostrzegłaś, jak niechlujnie pisze?

                                                    Mnie ciekawi, czy obiady też tak na odwal się przygotowuje. Osobiście, jestem zadania, że tak, ponieważ człowiek jak już coś robi w dany sposób to robi tak wszystko.

                                                    > Piłaś coś od rana?

                                                    Lubię Cię!

                                                    Też jest to jakieś hobby.... Gentelmeni wybierają, co prawda, tankowanie nocą smile

                                                    W.
                                                  • volta2 Re: Czy ceny nieruchomości jeszcze spadną? 27.10.12, 12:11
                                                    A jak robi seks juz ciekaw nie jestes?

                                                    Pewnie tez niechlujnie, bo jak wszystko to wszystko.

                                                    W sumie to nawt fajne wnioski sie pojawiaja, zaraz bedzie najwazniejsze pytanie, poco on z niz jest?
                                                    Nie dla pieniedzy, bo niechlujnie pisze
                                                    Nie dla obiadkow, bo niechlujnie pisze
                                                    Nie dla seksu, bo niechlujnie pisze

                                                    Ni i jak wiadomo, nie dla inteligencji, bo tez niechlujnie pisze.

                                                    A wy tu tacy doskonali, i zaden milioner sie nie poznal, nie mowiac o milionerkach dla nieudacznych panow.

                                                  • falllen_angel Re: Czy ceny nieruchomości jeszcze spadną? 27.10.12, 12:08
                                                    araceli napisała:

                                                    > łącznie z pogardą dla kobiet, które nie wychodzą za mąż smile

                                                    Masz kobietkę z małej mieściny, wyrastającą - jak sama pisze - w szemranym towarzystwie, do dziś nie umiejącą ubrać swoje myśli sprawnie w język polski. Kobietka te doświadcza niesamowitego awansu społeczno-ekonomicznego. Mieszka w Warszawie w okolicy gdzie metr jest po dychu, jedzie na kontrakt za granicę (nic to, że do trzeciego świata), ma apartmant i służbę, zarządza milionami....

                                                    A wszystko to, bo udało jej się w pewnym momencie dobrze wyjść za mąż! Nie dziw się wiec, że pogardza kobietami, które nie chcą kroczyć jedyną ,słuszną a w sumie i łatwą drogą do dobrego życia.

                                                    W.
                                                  • volta2 Re: Czy ceny nieruchomości jeszcze spadną? 27.10.12, 12:52
                                                    Biorac pod uwage ze na dyplomatycznych przyjeciach w ostatnim czasie potrzebnt mi byl glownie ruski i ingisz, to wybasz, ze precyzja polskiego sie przestalam przejmowac.

                                                    Zreszta nie jest tak zle, skoro tak wybitny umysl, jak twoj, daje rade z percepcja, bo nie wynika, ze nie lapisz. Jamson czsami przyznaje, ze nie wie, ty nigdy.

                                                    Gdyby blo tak zle chcialoby ci sie toczyc wpisy na 100 watkow?

                                                    Bardzo bym chciala, zebys znalazl dwa slowa swiadczace o pogardzie wobec konkubin.
                                                    W swietle drobiu, warzyw i rogaczy - nie znajdzisz ani jednedo w polowie rownowazmego.

                                                    Ja moge nie zazdroscic, ale nie pogardzac. A to roznica.


                              • johana75 Re: Czy ceny nieruchomości jeszcze spadną? 24.10.12, 13:51
                                Np. uważam, że brak niezależności finansowej dla
                                > kobiety jest niekorzystny

                                Nie pozwoliłabym sobie na niepracowanie. Nie chciałabym być zależna od faceta, męża itp. Potem takie kobiety siedzą ze swoim fagasem nawet jak już wszystko sie wypaliło, bo przeciez nie mają dokąd pójść (mieszkanie!) nie zarabiają (MOPS?) i zycie sie toczy...
                                Widziałam już wiele takich kobiet.
                                Tylko nie piszcie mi że takie kobiety bedą żyły z wysokich alimentów, bo często były eks potrafi tak dogryść materialnie, że staje się biedny i alimenty można sobie o kant doopy rozbić...
                                I żeby nie było to nie miałam takiej sytuacji w swoim życiu, bo do niej nie chcę dopuścić...
                                --
                                tablica.pl/oferty/uzytkownik/1G70/
                            • jamesonwhiskey Re: Czy ceny nieruchomości jeszcze spadną? 24.10.12, 13:28
                              zyjesz sobie w swiecie prywatnych kierowcow kamerdynerow i guwernantek
                              i tak pierdolisz 3 po 3 jak potluczona z ambony nauczajac maluczkich ktorzy w tym swiecie nie zyja , ja nie mam na przyklad jkamerdynera i kierowcy
                              a najlepsze ze twoje mozliwosci zaronkowe to moze z 1000 brutto
                              i gdyby nie ten menzulo to wisz mogla bys se wydawac 100 tysiaczkow ale chyba w grajac w monopoly
                  • izzunia Re: Czy ceny nieruchomości jeszcze spadną? 24.10.12, 11:18
                    wbrew pozorom czekanie nie jest pozbawione sensu (przynajmniej jesli chodzi o finanse).
                    1. po pierwsze odkladasz kase - latwiej pozniej dostac odpowiedni a nie jakikolwiek kredyt
                    2. pozniej masz nizsza rate i latwiej spacic / nadplacic kredyt

                    --
                    ---
                    9/10 facetów woli duże cyce. ten dziesiąty woli tych dziewięciu.
                    Mordimer Madderdin
                    • volta2 Re: Czy ceny nieruchomości jeszcze spadną? 24.10.12, 13:06
                      czekanie - jest pozbawione sensu jeśli potrzeba ci tu i teraz a nie kiedyś

                      np. w mojej sytuacji - mi potrzeba ok. 85-100 metrów na najbliższe 8 lat. jak poczekam jeszcze 2, i może jeszcze rok, bo nic się nie zmieni na rynku - to po kiego będzie mi te 100 metrów po tych hipotetycznych 3 latach? na trzy lata?

                      wtedy to dopiero bez sensu się pchać w koszta.

                      zatem - jeśli te 100 metrów ma być inwestycją i do niczego potrzebne nie jest - to sobie możn czekać i 10 lat. ale w tym wątku nie mówimy o takiej sytuacji chyba?



                      • johana75 Re: Czy ceny nieruchomości jeszcze spadną? 24.10.12, 13:20
                        volta2 napisała:

                        > czekanie - jest pozbawione sensu jeśli potrzeba ci tu i teraz a nie kiedyś
                        >
                        Niestety dla tych co nie mają gotówki na mieszkanie, lub zarabiają dużo takie czekanie może sie opłacić, bedą mieli mniejsze obciążenie finansowe. Jak ktos ma to niech kupuje choćby zaraz...
                        A tracenie kasy na wynjem to dla mnie bez sensu. Sama wynajmowałam 10 lat i miałabym już kawalerkę spłaconą, tylko ze wtedy nie miałam zdolności...
                        --
                        tablica.pl/oferty/uzytkownik/1G70/
                        • volta2 Re: Czy ceny nieruchomości jeszcze spadną? 24.10.12, 14:06
                          ja się o mały włos na czeakaniu nie wyłożyłam właśnie... te parę lat temu

                          u nas było tak, że mieszkaliśmy w 2 pokojach (na kredyt - 50%) i po przemyśleniu doszliśmy do wniosku że drugie dziecko w tych 2 pokojach się zmieści. ale się mieścić w praktyce było bardzo trudno - i to ja właśnnie jęczałam, że trzeba "coś" zrobić tu i teraz, a nie czekać 7 lat, bo za 7 lat to ja zwariuję. i wtedy z 3 pokoi cieszyć się nie będzie miał kto.
                          (na 7 lat obliczyliśmy zdolność mieszkania w czwórkę, po 4 latach miał być spłacony kredyt i 3 lata zbieranie na wkład własny, na to większe)

                          i gdyby nie te moję jęki - to byśmy tak czekali i czekali - i dobilibyśmy gorki cenowej w roku 2006/7 czy tam 7-8(nie pamiętam, bo nas to już nie dotyczyło)
                          a nasz wkład oszczędzany by starczył na 5 metrów- może 10?

                          a tak to szybka piłka - nie mieścimy się/ bierzemy kredyt na 100% (akurat byliśmy wypstrykani z kasy bo zbiegło się to ze spłaceniem tego dwupokojowego) - a że to był czas, gdy banki dawały na 120% to wzięliśmy i dzięki temu zdążyliśmy przed skokiem cenowym.

                          i jak sobie przypomnę - właśnie tę niechęć do czekania to teraz mam podobnie.
                          tylko że mieszkanie większe, więc i poziom wariowania zdecydowanie mniejszy(bo i dzieci podrosły i tak nie potrzebują latać po chałupie jak wtedy, to insza inszość)

                          a za 10 lat, to mi już w ogóle większe potrzebne nie będzie... czyli jak nie teraz - to kiedy?


                          • izzunia Re: Czy ceny nieruchomości jeszcze spadną? 24.10.12, 14:14
                            mówisz o 2-ch różnych sytuacjach - przed bańką w jakiej byłaś wcześniej i po bańce / w trakcie której jesteśmy teraz i które są nieporównywalne z ekonomicznego pkt widzenia.



                            --
                            ---
                            9/10 facetów woli duże cyce. ten dziesiąty woli tych dziewięciu.
                            Mordimer Madderdin
                            • volta2 Re: Czy ceny nieruchomości jeszcze spadną? 24.10.12, 14:34
                              a uważasz że bańka jeszcze jest? i że spadnie do poziomu 2004?

                              i nie odnoszę się stricte do sytuacji ekonomicznej a raczej do szybkości podejmowanych decyzji: czekać czy nie?
                              ja się skłaniam ku nie czekaniu w sytuacji gdy masz co sprzedać, dołożyć/dobrać kredyt i mieć co ci tam potrzeba.

                              jak ci nie potrzeba - to po co się zastanawiać? w żaden kredyt ładować się przecież nie warto, na forum już to dawno ustalono.
                          • jamesonwhiskey Re: Czy ceny nieruchomości jeszcze spadną? 24.10.12, 14:21
                            > i cenowej w roku 2006/7 czy tam 7-8(nie pamiętam, bo nas to już nie dotyczyło)

                            dla przypomnienia teraz jest rok 2012


                            > że to był czas, gdy banki dawały na 120% to wzięliśmy i dzięki temu zdążyliśmy
                            > przed skokiem cenowym.

                            przewidujesz jakis skok cenowy ?
                            masz jakies podstawy czy to tylko takie bajanie zaslyszane w maglu
                            • volta2 Re: Czy ceny nieruchomości jeszcze spadną? 24.10.12, 14:28
                              przewidujesz jakis skok cenowy ?
                              > masz jakies podstawy czy to tylko takie bajanie zaslyszane w maglu

                              o, już wiemy że w maglu pracujesz, i że tam się baja.
                              to by nawet ten twój poziom dyskusji tłumaczyło,

                              co do skoku - właśnie nie przewiduję i dlatego nie wydaje mi się zasadnym czekanie. potrzebuję, to kupuję. sprzedaję, dokładam i mam co chcę. nie licząc zysków i strat. wiadomo, że wahania jakieś jeszcze będą, ale spadku do tysiąca za metr kwadrat ja za mojego życia nie doczekam. choć, forumowi eksperci i taki scenariusz przepowiadają.

                              ma coś do tego 2012 rok?
                              nie mam prawa nie pamiętać, kiedy była bańka? nie umoczyłam to i skrupulatnie nie odliczam.
                                • volta2 Re: Czy ceny nieruchomości jeszcze spadną? 24.10.12, 14:41
                                  och, ten drób cię bardzo zajmuje

                                  mógłbyś przecież w tym samym czasie dyskutowac z profesoerem, to - na pewno bardziej rozwijające. i wtedy może z magla byś wyszedł. patcz, mój osobisty miał profesora na co dzień w domu do dyskusji, to się tak rozwinął że hej. aż mu zazdrościsz, co przyznałeś w poście wyżej.


                                  tu, tracisz czas. a jak nie tu, to na pewno ze mną.
                                  • jamesonwhiskey Re: Czy ceny nieruchomości jeszcze spadną? 24.10.12, 14:50
                                    > mógłbyś przecież w tym samym czasie dyskutowac z profesoerem, to -


                                    jestem prosty czlowiek gdzie mi tam do profesorow

                                    > patcz, mój osobisty miał p
                                    > rofesora na co dzień w domu do dyskusji, to się tak rozwinął

                                    no to zaczynam juz cos rozumiec
                                    poprostu mu sie przejadlo profesorkigo pierdzielenia
                                    i teraz potrzebyuje kogos bardziej prostego do dyskusji
                                    no to musze powiedziec twoja pozycja jest nie zagrozona
                                      • lajlonia30 volta - pytanie 24.10.12, 15:23
                                        jesli moznasmile na jakiej powierzchni teraz mieszkacie z 2 dzieci i w jakim wieku one są? mnie własnie w tych 3 pokojach ciasno sie robi i przeraża wizja, ze lada chwila sypialnie stracimy, bo trzeba bedzie dziecku pokój zrobic i samemu na sofie zacząć sypiać
                                        wiem, że nie koniec świata, ale dla mnie prowokacja do myśleniu o zmianach
                                        --
                                        http://www.suwaczki.com/tickers/wff2kqi1jvexkrdu.png
                                        http://www.suwaczki.com/tickers/3i49krhmck82sofb.png
                                        • volta2 Re: volta - pytanie 24.10.12, 16:02
                                          lajlonia,
                                          zaczęliśmy mieszkać w obecnym mieszkaniu jak młodsze miało rok. czyli rok kociokwiku było w dwupokojowym

                                          kupując 3 pokoje, wiedzieliśmy że będzie za parę lat(ale za ile?) za małe i trzeba będzie kupić jeszcze większe. ale było tak śliczne, że je wzięliśmy. parę lat ocenialiśmy na ok. 6-8. ale realnie mieszkaliśmy niecałe 3 lata i pojechaliśmy na kontrakt(nieplanowany), którego łiskacz przeboleć nie może.

                                          tam warunki mieszkaniowe były idealne, najpierw 140 metrów potem 200(to już za dużo) - ale, może to nie do wiary - dzieci cały ten czas mieszkały we wspólnym pokoju. w sensie - tam miały książki, łóżka, szafę itp. to mi dawało nadzieję, że po powrocie nic nie trzeba będzie zmieniaćsmile
                                          w obu - dodatkowy pusty pokój przeznaczony był tylko na klocki lego (tzw. legoroom) i tam sie bawili, albo tam zapraszali kolegów - jak ci też chcieli bawić się lego.

                                          lekcje robili i tak w salonie, potem starszak on line przesyłał pani lekcje z naszej sypialni, gdzie był komputer.

                                          tak więc problem większego mieszkania wypłynął dopiero po powrocie, czyli obecnie.

                                          problem mój, na razie tylko mój, bo dzieci dalej chętnie mieszkają razem(mała różnica wieku, i lubią się, po prostu). pytnie, do kiedy tak będzie? i co możemy w naszej sytuacji zrobić.

                                          kupić(ale to nie proste, ze względu na poszukiwanie mieszkania idealnego)
                                          wynająć(ale polscy wynajmujący mają parę wspólnych wad, główna to "ale to moje i nie wolno nawet gwoździa bez konsultacji wbić)
                                          przebudować obecne(mam koncepcję, której nie podziela mąż, choć w chwili słabości się zgodził, potem krzyczał o rozwodzie, czyli to naprawdę była chwilasmile)
                                          oddać naszą sypialnię (co chwilę też praktykowaliśmy w dwupokojowym)

                                          pozycja ostatnia ostatecznie spowodowała szybki zakup trzypokojowego.

                                          pozycja przedostatnia przytrafiła się mojej koleżance, która mieszka po sąsiedzku - szukała mieszkania 4 pok. idealnego i takiego nie znalazła. a miała bańkę w budżecie. i za tę bańkę zrobiła przbudowę, generalny remont z architektem, i jeszcze na jedno miejsce garażowe i samochód jej zostało. a jak dzieci wyjdą z domu, wróci do poprzedniego rozwiązania, które już przy przebudowie pomyślane zostało tak, by nie robić rewolucji, tylko już mniejszymi środkami.
                                          czuje, że i mnie czeka podobna droga, w końcu mieszkamy podobnie, i podobnego szukałyśmy/szukamy.
                                              • nvv Re: volta - pytanie 24.10.12, 17:05
                                                > jamesonwhiskey napisał:
                                                > > tez mialas tam kontrakt ?
                                                > > chyba na kuchte
                                                >
                                                > Postuluję bana. Całkiem serio.

                                                Aj. Nie! Nie banujcie jamesa!

                                                voltę chyba i tak ta pyskówka nie rusza (gdyby ruszała to najprościej byłoby jej nie kontynuować), a ubaw jest przedni... [przynajmniej dla mnie, a mam nadzieję, że nie tylko ja mam ubaw to czytając]
                                                • araceli Re: volta - pytanie 24.10.12, 17:09
                                                  nvv napisał:
                                                  > voltę chyba i tak ta pyskówka nie rusza (gdyby ruszała to najprościej byłoby je
                                                  > j nie kontynuować), a ubaw jest przedni... [przynajmniej dla mnie, a mam nadzie
                                                  > ję, że nie tylko ja mam ubaw to czytając]

                                                  Dla mnie mega chamskie ubliżanie ludziom nie jest wcale zabawne. Nie przypominam sobie ani jednego merytorycznego udziału Jamesona w dyskusji za to mogę pokazać dziesiątki personalnych ataków. Na tym i innych forach. Regularnie przesiaduje na ematce (płcie mu się pomyliły?) i jeździ po kim się da. Z zażenowaniem czytałam jego obelgi pod adresem kobiety, która zdecydowała się na 4 dziecko. Jego wypowiedzi to po prostu dno.
                                                  • falllen_angel Re: volta - pytanie 24.10.12, 17:16
                                                    araceli napisała:

                                                    > nvv napisał:
                                                    > > voltę chyba i tak ta pyskówka nie rusza (gdyby ruszała to najprościej był
                                                    > oby je
                                                    > > j nie kontynuować), a ubaw jest przedni... [przynajmniej dla mnie, a mam
                                                    > nadzie
                                                    > > ję, że nie tylko ja mam ubaw to czytając]
                                                    >
                                                    > Dla mnie mega chamskie ubliżanie ludziom nie jest wcale zabawne. Nie przypomina
                                                    > m sobie ani jednego merytorycznego udziału

                                                    Merytorycznie? Tutaj? Chyba Ci się kierunki mylą...

                                                    W.
                                                  • araceli Uderz w stół! 24.10.12, 17:21
                                                    falllen_angel napisał:
                                                    > Merytorycznie? Tutaj? Chyba Ci się kierunki mylą...

                                                    Uderz w stół a nożyce się odezwą! Doplątał się kolega - agresor!

                                                    Tak - na tym forum ludzie sobie radzą merytorycznie. Ani Ty ani Twój koleżka nic dobrego nigdy dla nikogo nie zrobiliście - tylko bluzgacie i wyżywacie frustracje.

                                                    Jeżeli się nie podoba - nie piszcie. Nie ma obowiązku. Idźcie pluć jadem gdzie indziej. To forum służy czemuś innemu - wzajemnej pomocy. Nie chcecie pomagać to są inne miejsca w sieci.
                                                  • falllen_angel Re: Uderz w stół! 24.10.12, 17:27
                                                    araceli napisała:

                                                    > falllen_angel napisał:
                                                    > > Merytorycznie? Tutaj? Chyba Ci się kierunki mylą...
                                                    >
                                                    > Uderz w stół a nożyce się odezwą! Doplątał się kolega - agresor!
                                                    >
                                                    > Tak - na tym forum ludzie sobie radzą merytorycznie. Ani Ty ani Twój koleżka ni
                                                    > c dobrego nigdy dla nikogo nie zrobiliście - tylko bluzgacie i wyżywacie frustr
                                                    > acje.

                                                    Ohh, ja czasami pozwoliłem sobie zareagować na ewidentną głupotę, której wdrożenie w życie mogło doprowadzić kogoś do mniejszej lub większej tragedii. Ale znudziło mi się naprawianie świata.

                                                    > Jeżeli się nie podoba - nie piszcie. Nie ma obowiązku. Idźcie pluć jadem gdzie
                                                    > indziej. To forum służy czemuś innemu - wzajemnej pomocy.

                                                    Powiedz mi, ale tak szczerze i bez metafor tym razem.

                                                    Podejmiesz decyzje zakupową za 1 000 000 PLN z kredytem na 35 lat na podstawie "rad" zamieszczonych tutaj?

                                                    W.
                                                  • araceli Re: Uderz w stół! 24.10.12, 17:43
                                                    falllen_angel napisał:
                                                    > Podejmiesz decyzje zakupową za 1 000 000 PLN z kredytem na 35 lat na podstawie
                                                    > "rad" zamieszczonych tutaj?

                                                    Nikt o takie rady tutaj nie pytał. Przestań fantazjować.

                                                    Znudziło Ci się - to weź i idź sobie gdzie indziej. Raz na zawsze!
                                                  • falllen_angel Re: Uderz w stół! 24.10.12, 17:51
                                                    araceli napisała:

                                                    > falllen_angel napisał:
                                                    > > Podejmiesz decyzje zakupową za 1 000 000 PLN z kredytem na 35 lat na pods
                                                    > tawie
                                                    > > "rad" zamieszczonych tutaj?
                                                    >
                                                    > Nikt o takie rady tutaj nie pytał. Przestań fantazjować.

                                                    Ohh, widać musimy różne fora czytać. Albo jedno z nas nie rozumie co czyta....

                                                    A przecież prosiłem bez metafor, tak lub nie. Umiesz tak?


                                                    > Znudziło Ci się - to weź i idź sobie gdzie indziej. Raz na zawsze!

                                                    Na bramce stoję nikogo się nie boję....

                                                    W.
                                                  • volta2 Re: Uderz w stół! 24.10.12, 17:52
                                                    A przecież prosiłem bez metafor, tak lub nie. Umiesz tak?
                                                    >
                                                    >
                                                    skąd wiara, że forumki będą spełniać twoje proźby? za szefowanie się tu wziąłeś, czy jak?
                                                  • falllen_angel Re: Uderz w stół! 24.10.12, 18:02
                                                    araceli napisała:

                                                    > falllen_angel napisał:
                                                    > > A przecież prosiłem bez metafor, tak lub nie. Umiesz tak?
                                                    >
                                                    > Kup sobie słownik i sprawdź znaczenie słowa 'metafora'.

                                                    To tyle byśmy mieli w kwestii merytorycznej rozmów na tym forum.

                                                    Pozdrawiam cieplutko!

                                                    W.
                                                  • volta2 Re: volta - pytanie 24.10.12, 17:23
                                                    Merytorycznie? Tutaj? Chyba Ci się kierunki mylą

                                                    to zawsze można wykazać się wiedzą na nieruchomościach, bankowości, ekonomii(chyba gazeta ma takie fora?) - nie trzeba wchodzić na forum o oszczędzaniu przecież.
                                                  • jamesonwhiskey Re: volta - pytanie 24.10.12, 17:16
                                                    o, i obronca ucisionych sie znalazl

                                                    > ytałam jego obelgi pod adresem kobiety, która zdecydowała się na 4 dziecko. Jeg
                                                    > o wypowiedzi to po prostu dno.

                                                    a co, nie ma na zarcie i pyta jakie moze dostac zasilki ?
                                                  • araceli Re: volta - pytanie 24.10.12, 17:26
                                                    jamesonwhiskey napisał:
                                                    > a co, nie ma na zarcie i pyta jakie moze dostac zasilki ?

                                                    Tak często ubliżasz ludziom, że nawet nie pamiętasz co napisała kobieta, którą obrzuciłeś obelgami?

                                                    To się nazywa SZCZYT CHAMSTWA.
                                                  • araceli Re: volta - pytanie 24.10.12, 17:41
                                                    jamesonwhiskey napisał:
                                                    > wybacz ze nie przywiazuje nalezytej uwagi do pierdol na forach
                                                    > a obelg nie rzucam , nie zebym nie chcial tylko wszytko wyrzucaja

                                                    Nie przywiązujesz uwagi? To czemu ciągle przesiadujesz na kobiecych forach i obrażasz? 2500 postów na EMAMIE!
                                            • lajlonia30 Jamesonwhiskey...biedactwo 24.10.12, 17:00

                                              Na frustracje jaka wykazujesz rozwalajac ten watek, byc moze pomoze przebiegniecie 10 km, albo dobry sex. To nieprawdopodobne jaki mozna miec zapas negatywnej energii, by uprawiac taka mega jadke. Wspolczuje--
                                              http://www.suwaczki.com/tickers/wff2kqi1jvexkrdu.png
                                              http://www.suwaczki.com/tickers/3i49krhmck82sofb.png
                                              • falllen_angel Re: Jamesonwhiskey...biedactwo 24.10.12, 17:14
                                                lajlonia30 napisała:

                                                >
                                                > Na frustracje jaka wykazujesz rozwalajac ten watek, byc moze pomoze przebiegnie
                                                > cie 10 km, albo dobry sex. To nieprawdopodobne jaki mozna miec zapas negatywnej
                                                > energii,

                                                A może po prostu nie może przejść obojętnie koło ewidentnych bzdur? Mi też się czasem krew gotuje jak czytam te produkcje ekonomiczne na poziomie wczesnego gimnazjum....

                                                > by uprawiac taka mega jadke. Wspolczuje--

                                                A co to jadka? Miejsce gdzie się jada?

                                                W.


                                                • crises Re: Jamesonwhiskey...biedactwo 25.10.12, 08:17
                                                  > A co to jadka? Miejsce gdzie się jada?

                                                  Tak, taka knajpa we Wrocławiu. Tylko nie wiem, jak się uprawia knajpę. Może ma ogródek i jego się uprawia.
                                                  --
                                                  "Słyszeliście może o kolesiach, którzy wyskakują z krzaków w parku na Jasnej Górze i pokazują pindola? (...) To teraz pomnóżcie to przez tysiąc. Tym właśnie jest blogosfera."
                                                • volta2 Re: volta - pytanie 24.10.12, 17:16
                                                  tak, pomyłka z mojej strony

                                                  pojechałam na kotratk, na który namówiłam mojego męża i pojechałam, by dzieci mogły skorzystać z amerykańskiej szkoły

                                                  sama pojechałam się tam dobrze bawić i spróbować wymienić męża na szejka, ale że w ostatnim momencie zmienili desytnacę z dubaju na baku - to i szejka nie znalazłam żadnego, nad czym boleję do dziś,

                                                  bo generalnie właśnie moimi życiowymi aspiracjami było posiadanie mejdy, kierowcy i gorących piasków w zasięgu paru km od domu.
                                                  skoro się nie udało - pozostała mi frustracja i odpowidanie łiskaczowi.
                                                  • falllen_angel Re: volta - pytanie 24.10.12, 17:23
                                                    volta2 napisała:

                                                    > tak, pomyłka z mojej strony
                                                    >
                                                    > kotratk,
                                                    >
                                                    > desytnacę z dubaju
                                                    >
                                                    > mejdy,
                                                    >
                                                    > odpowidanie

                                                    Rozumiem stan podniecenia emocjonalnego w którym się znalazłaś. Ale czy mógłbym prosić o odrobinę staranności w wyrażani swoich "myśli"?

                                                    W.
                                                  • volta2 Re: volta - pytanie 24.10.12, 17:25
                                                    "myśli" bedzie po prostu łatwiej nie czytać

                                                    głowa spokojniejsza, czasu więcej

                                                    co do meritum:
                                                    piszę bezwrokowo, szybko, i być może stąd pomyłki
                                                    w międzyczasie doglądam obiadu i dzieci za oknem - wybacz, że nie spełnię twojej proźźźby
                                                  • falllen_angel Re: volta - pytanie 24.10.12, 17:30
                                                    volta2 napisała:

                                                    > "myśli" bedzie po prostu łatwiej nie czytać
                                                    >
                                                    > głowa spokojniejsza, czasu więcej
                                                    >
                                                    > co do meritum:
                                                    > piszę bezwrokowo, szybko, i być może stąd pomyłki

                                                    Jak to mawiają co nagle to po diable.

                                                    > w międzyczasie doglądam obiadu i dzieci za oknem - wybacz, że nie spełnię twoje
                                                    > j proźźźby

                                                    Ale nie gniewam się i nie spodziewałem się innej reakcji.

                                                    W.