Dodaj do ulubionych

Kryzys..bezrobocie..taaaaa..jasne!

01.01.13, 14:55
Kryzys. Bezrobocie. Taaaaa...Jasne...
Szukam niani dla synka. Płacę "normalną" jak na W-wę pensję 1600-1700zł na rękę (wiem, że niektórzy płacą więcej, ale to jest przeciętna). Piszę wszystko w ogłoszeniu. Nie mam większych wymagań oprócz gotowania i żywienia wg moich zasad typu nie zapychamy dziecka bułą (bo nie zje obiadu). Reszta standardowa - zabawy, spacery. I co? Owszem, zgłaszają się, a jakże. Tyle, że dziś na 3 Panie - 2 nie przyszły w ogóle, nie odbierają tel i nawet nie wysłały głupiego sms, że nie będzie ich! I zamiast w styczniu zarobić 1600zł - wolą nie zarobić nic! Do jednej zadzwoniłam jak nie przychodziła i na nią czekałam, ona odbiera, ja mówię: "Czekam na Panią, byłysmy umówione", a ona : "Ojej, zapomniałam", a w tle gra TV...No żesz...
Ja wiem, że to nie są super pieniądze, ale tyle się zarabia za ten zawód..Uważam, że to nie jest nic...Jak się chce więcej to się szkoli, przekwalifikowuje i szuka innej pracy..
Nie wiem, rozwaliły mnie te nianie. Średnio co 3 nie przychodzi, jedna, która naprawdę nam się spodobała i juz myśleliśmy, że ja wyboerzemy - nie zgadza się na kamerkę (co dla mnie jest podejrzane, bo jak się nie ma nic do ukrycia to chyba nie ma problemu)...
Masakra.
Obserwuj wątek
Edytor zaawansowany
    • marzeka1 Re: Kryzys..bezrobocie..taaaaa..jasne! 01.01.13, 15:09
      Dlatego szukaj "po znajomości", może ktoś ma "nianię do oddania"- ja tak trafiłam na swoją kiedyś,gdy moje dzieci były małe- dziecko szło już do przedszkola i niania była wolna- od razu ją przejęłam.
      Z kolei te nianie, o których piszesz, od razu widać, że źle zajmowałyby się dzieckiem- nieobowiązkowe, niesłowne. I tak pewnie nie stosowałyby się do twoich zaleceń.
    • 987ania Re: Kryzys..bezrobocie..taaaaa..jasne! 01.01.13, 16:18
      W jakiej dzielnicy szukasz, bo zauważyłam że stawka praska znacznie różni się od kabackiej. Ja szukałam niani przez gumtree. Podałam tylko maila i jak mi sie ktoś spodobał, to oddzwaniałam. Prosiłam też o podanie warunków finansowych, nie podalam moich możliwości. Postawilam na młode dziewczyny, bo starsze panie, emerytki, rencistki miały masę wymagań i własne zdanie o wychowaniu. Udało sie znaleźć nianie ale spotkałam sie z 30 osobami i drugie tyle przeprowadziłam rozmów telefonicznych. Jeśli potrzebujesz nianie na szybko, to może jakaś mama Cię wspomoże dopóki kogoś nie znajdziesz.
      Życzę powodzenia

      P. S. My nigdy nie mieliśmy kamery ani podsłuchu.
      --
      - Czym się różni mózg od rozumu?
      - Mózg mają wszyscy.
    • 1yna-taka Re: Kryzys..bezrobocie..taaaaa..jasne! 01.01.13, 17:32
      Trzeba mieć nie po kolei umawiając się z poszukującym pracy w Nowy Rok. To święto, czas dla rodziny, odpoczynek po sylwestrowej zabawie. Wcale się nie dziwie, że nianie nie chciały rozmawiać. Pewnie pomyślały, żeś nawiedzona. Bez uraaazy.
      • verdana Re: Kryzys..bezrobocie..taaaaa..jasne! 01.01.13, 17:38
        Też mam wrażenie, ze po namyśle dziewczyny uznały, ze pracodawczyni, która wymaga przyjścia w Nowy Rok ma od początku idiotyczne wymagania i nie warto się angażować. Moze też umówiły się, a kiedy usłyszały, którego mają sie stawić uznały po prostu, ze trzeba Ci zrobić na zlość.
        Umawiaj sie w dzień roboczy, a nie w jedno z największych świąt, bo to sprawia wrażenie, że od poczatku masz zamiar nianię źle traktować, skoro uwazasz, ze nawet w świeta powinny byc do Twojej dyspozycji.
        Nie ukrywam, ze po usłyszeniu takiej daty, jak jestem z natury sumienna, pewnie być specjalnie umówiła sie i nie przyszła - aby "panią" czegoś nauczyć.
        --
        zpopk.blox.pl
      • ofelia1982 Re: Kryzys..bezrobocie..taaaaa..jasne! 01.01.13, 17:42
        Spoko, bez urazy.
        Szkoda, że najpierw nie zapytałaś DLACZEGO akurat musze się umawiac dziś..Ale przecież mam nie po kolei w głowie, więc co Cię to obchodzi.
        Zresztą rozmawiam z osobą, która akceptuje nieinformowanie o tym, że się nie przydzie, bo "dziewczyny tak uznały".
        Bez urazy.
        • verdana Re: Kryzys..bezrobocie..taaaaa..jasne! 01.01.13, 17:54
          Czyli umawiałaś się na dziś.
          To podejrzewam, że specjalnie Cię nie zawiadomiono - uznając, ze przegięłaś już na starcie i nie sposób traktować Cię poważnie, jako pracodawczynię. Zrozum, wymaganie od kogoś, kto jeszcze nie pracuje, aby za darmo marnował sobie święto jest pewnym nadużyciem - i wywołuje chęć zrobienia na złość. Dlaczego umawiałas sie na dziś potencjalnych niań ma prawo kompletnie nie interesować, a jawisz się jako ktoś, kto ma za 1700 złotych wymagania nie do przyjecia.

          --
          zpopk.blox.pl
          • ofelia1982 Re: Kryzys..bezrobocie..taaaaa..jasne! 01.01.13, 18:24
            Powtórzę - żadna z Was nie wie (a one wiedziały) dlaczego muszę dziś akurat się umówić. Poza tym się ZGODZIŁY (nie musiały).
            Nie rozumiem, czy tylko dlatego, że to 1 dzień 2013 to miały prawo nie przyjść i nie odwołać? Ja byłam inaczej wychowana chyba...
            • verdana Re: Kryzys..bezrobocie..taaaaa..jasne! 01.01.13, 19:41
              Zgodzę się, że elegancko było odwołać. Problem jednak z tym, że umawiając sie na 1 I, bo taki termin Tobie pasował, niezaleznie od powodów, oczekiwałaś, ze przyszła pracownica poświeci w święto za darmo czas - to tak źle wróży dalszej współpracy, ze dziewczyny uznały sie za zwolnione z dobrych manier.
              --
              zpopk.blox.pl
          • asia_i_p Re: Kryzys..bezrobocie..taaaaa..jasne! 01.01.13, 18:34
            Co nie zmienia faktu, że dorosły poważny człowiek oświadcza "W Nowy Rok nie przyjdę", a nie umawia się, po czym nie przychodzi. I rzeczywiście, z osobą, która ma nieodpartą potrzebę zrobienia na złość zupełnie obcej osobie, bo poczuła się urażona wspólnie umówionym terminem spotkania ja bym współpracować nie chciała.
            --
            Moja Mama (z namysłem, usiłuje sobie przypomnieć): "Wyjmij belkę ze swego oka i..."
            Mój Tato (pomocnie): "i wsadź ją bliźniemu swemu!"
            • z17 Re: Kryzys..bezrobocie..taaaaa..jasne! 02.01.13, 20:40
              asia_i_p napisała:

              > Co nie zmienia faktu, że dorosły poważny człowiek oświadcza "W Nowy Rok nie prz
              > yjdę", a nie umawia się, po czym nie przychodzi.

              Dorosły poważny człowiek może raz w roku się zabawić na sylwestra i napić wódki, po czym zaspać, bądź być ogólnie niedysponowanym do odbycia takiego spotkania. Jeżeli ktoś jest taką harpią, że umawia się w celu zawodowym w Nowy Rok (!), no to musi się liczyć, że prawdopodobieństwo faktycznego odbycia umówionej rozmowy w takim terminie nie jest stuprocentowe.
              • asia_i_p Re: Kryzys..bezrobocie..taaaaa..jasne! 02.01.13, 20:51
                A takie coś jak SMS? Ja wiem, dorosły człowiek może zgubić czyjś numer telefonu. I w ogóle może mu wylecieć z głowy. Tylko, że to już nie jest poważny człowiek, a przynajmniej niepoważnie się w danym momencie zachowuje.
                --
                Moja Mama (z namysłem, usiłuje sobie przypomnieć): "Wyjmij belkę ze swego oka i..."
                Mój Tato (pomocnie): "i wsadź ją bliźniemu swemu!"
    • nanny2013 Re: Kryzys..bezrobocie..taaaaa..jasne! 01.01.13, 18:31
      Mogę dorzucić coś z mojej perspektywy, to znaczy niani z 8 letnim doświadczeniem. Jeżeli chodzi o szukanie pracy to jeśli bardzo zależało mi na ofercie to nigdy nie miało dla mnie znaczenia, kiedy odbędzie się spotkanie. Zdarzały mi się sytuacje, że komuś też bardzo na mnie zależało i chciał się spotkać na przykład za dwie godziny. Jeżeli warunki wstępne mi odpowiadały to nie ma problemu.

      Strasznie wkurza mnie to gadanie, że jest bezrobocie i opiekunki powinny brać każdą pracę, która im się nawinie bo do niczego innego się nie nadają. Ja jestem osobą z wyższym psychologicznym wykształceniem i gwarantuje Pani, że problemów ze znalezieniem pracy, na warunkach, które odpowiadają mi i Rodzicom dziecka, nie miałam nigdy (i jest to kwota sporo powyżej 2000zł, płatne urlopy itp.). Zawsze przychodzę na umówione spotkanie.

      Prawda jest taka, że osoba, która bierze pierwszą lepszą pracę, nie ważne czy warunki jej odpowiadają czy nie, prawdopodobnie zostawi ją jak tylko "nawinie" się coś lepszego.

      Szczerze mówiąc czasem dziwię się Rodzicom szukającym jak najtańszej niani, "bo przecież ona ma tylko dopilnować, wyjść na spacer i ugotować obiad". A co w takim razie z rozwojem emocjonalnym dziecka, z nauką poprawnej polszczyzny, nie mówiąc już o zapewnieniu bezpieczeństwa, wyprzedzaniu każdego kroku, radzeniu sobie podczas choroby dziecka etc.

      Ja swoją pracę traktuję bardzo poważnie i odpowiedzialnie i oczekuje za to adekwatnego wynagrodzenia. Biorę pod swoją opiekę obce dziecko, za które w pełni odpowiadam.
      Zawsze daję sobie czas do namysłu zanim przyjmę jakąkolwiek ofertę pracy. Jest to decyzja podjęta z pełną odpowiedzialnością i gwarancją, że nie zrezygnuję z tej pracy po paru miesiącach, kiedy ktoś zaczepi mnie na spacerze i zaoferuje lepsze warunki, co mi się osobiście zdarzyło nie jeden raz.

      Dlatego mam taki mały apel do wszystkich mam. Nie oszczędzajcie na nianiach dla swoich dzieci, szukajcie starannie i nie traktujcie tego zawodu po macoszemu. Prawda jest taka, że ta osoba spędza z Waszym dzieckiem nie rzadko więcej czasu niż Wy i ma równie duży wpływ na jego rozwój.
      Pozdrawiam
    • milionwminute Re: Kryzys..bezrobocie..taaaaa..jasne! 01.01.13, 18:35
      Kilka lat temu na wakacjach (jeszcze jako studentka) sama pracowałam jako niania i wiem jaka to ciężka praca. Zawsze przychodziłam na umówione spotkania, a jak nie mogłam informowałam smsem.Za to przyszli pracodawcy mnie często ,, podpadali" nie otwierając drzwi czy też nie informując, że już kogoś wybrali nie dzwoniąc, albo zapominali o moim przybyciu lub oczekując, czasami za dużo np w ciągu 2 godzin że będę sprzątała, gotowała, prała, opiekowała się dzieckiem, psem, zmywała itp.
      W moim przypadku rodziców swojego podopiecznego spotkałam przy tzw. piaskownicy to oni mnie wybrali, gdy opiekowała się swoim chrześniakiem. Ale to było odwzajemniona ,,miłość" bo ludzie bardzo sympatyczni i mili. Zarabiałam niewiele bo 5 zł, ale lubiłam dzieci i nadal lubięsmile, i to nie było wyznacznikiem, że podjęłam taką pracę. Do dziś mile to wspominam i nadal mam kontakt z ,,moimi" dzieciaczkami. Rada dla Ciebie powinnaś szukać osób którzy czują powołanie i lubią kontakt z dziećmi. Dobrym sposobem jest częste będąc jeszcze w ciąży lub z niemowlakiem (najlepiej wiosną/ latem )wychodzenie na spacery tzw. piaskownicy tam można poobserwować jakie są nianie i wybrać osobę, która się spodoba (często nianie tracą po wakacjach pracę bo od września dziecko idzie do żłobka/przedszkola).
      Gdybym się umówiła to bym przyszła, jednak będąc pracodawcą nie umawiałabym się na taki termin!!! Sądzę, że po sylwestrowych zabawach wiele osób z różnych względów mogło nie przyjść (choroba, niewyspanie, zmęczenie, brak dojazdu spóźnienie na mpk, niemożność kupienia biletu, lub brak środka komunikacji) lub doszli do wniosku, że może zapomniałaś, że to dzień wolny.
      Dla mnie kategorycznie kamera jest nie do przyjęcia (zawsze sumiennie opiekowałam się swoimi podopiecznymi, ale nie wyobrażam sobie, żeby ktoś mnie nagrywał, bo jakbyś się czuła, gdyby sama byłaś w big Brother).
    • purpurowa_komnata Re: Kryzys..bezrobocie..taaaaa..jasne! 01.01.13, 19:14
      Po pierwsze pensja jaką proponujesz za podwójny etat- opiekunki i kucharki nie jest powalający.
      Po drugie umawianie się w Nowy Rok nie jest eleganckie z Twojej strony- mniejsza o powód.
      Po trzecie nie każdy jest w stanie psychicznie wytrzymać przy kamerach- wcale nie musi mieć złych zamiarów.
      Ogromna odpowiedzialność- spore wymagania i dość niska pensja.
      Pewnie dlatego brak zainteresowania potencjalnych pracowników.
      Sama odpowiedz sobie na pytanie czy byś taką ofertę pracy przyjęła za czasów kiedy nie miałaś pracy...
      --
      17.06.2009smile
    • jagoda_pl Re: Kryzys..bezrobocie..taaaaa..jasne! 01.01.13, 19:17
      Wczoraj na imprezie sylwestrowej wykluła się rozmowa na temat pracowników. Dziewczyna zarządzająca firmą co rano przeżywa stres pt. "przyjdzie czy nie przyjdzie", bo panowie fachowcy czasem nie mają ochoty na pracę. Produkcja staje, firma zawala terminy, a dziewczyna jest bezsilna. Koleżanka otworzyła knajpę (miasto z dużym bezrobociem, są szkoły gastronomiczne, a restauracji niezbyt wiele) - po roku zamknęła, bo - choć na brak klientów nie narzekała - ludzie ją wykończyli. Kradzieże, niesłowność, nie przychodzenie do pracy. To jest po prostu taka grupa w społeczeństwie, która biadoli, że nie ma pracy, ale też tej pracy nie szanuje.

      1 stycznia to może nie jest najszczęśliwszy termin, ale skoro się ktoś na w taki dzień umawia to co za problem? Argumentu z nauczką szczerze nie pojmuję.

      Co do kamerki, może nie jest to kwestia czegoś do ukrycia, ale pokazujesz na starcie brak zaufania.
          • verdana Re: Kryzys..bezrobocie..taaaaa..jasne! 01.01.13, 21:25
            Oczywiście ,z ę można i wręcz trzeba. Ale nie jest wykluczone, ze panienki mz rozpędu sie zgodziły, a potem uświadomiono mim, ze są wykorzystywane. Też uważam, zę przyzwoicie było wysłać sms-a, oczywiście. Tylko mogę zrozumieć, że ktoś moze uznać, ze ktoś, kto wyobraza sobie, ze moze dysponować czyims czasm w Nowy Rok nie zasługuje na tego sms-a.
            --
            zpopk.blox.pl
            • koronka2012 Re: Kryzys..bezrobocie..taaaaa..jasne! 02.01.13, 20:52
              verdana napisała:

              > Tylko mogę zrozumieć, że ktoś m
              > oze uznać, ze ktoś, kto wyobraza sobie, ze moze dysponować czyims czasm w Nowy
              > Rok nie zasługuje na tego sms-a.

              A ja na ten przykład wyobrażam sobie, że po to ludzie mają zdolność mówienia, żeby się komunikować. I jeśli ktoś grzecznie pyta, czy druga osoba może się spotkać w Nowy Rok, a ta osoba potwierdza, to dorabianie jakiejś bzdurnej ideologii do chamstwa mija się z celem.

              No ale to jest zrozumiałe dla osoby, która wykazuje choćby minimalny poziom kultury osobistej.
        • tiszantul Re: Kryzys..bezrobocie..taaaaa..jasne! 01.01.13, 21:50
          > Argument z nauczką jest prosty - pokazać pracodawczyni, zę nie moze pomiatać pr
          > acownikami, oczekując za darmo dyspozycyjnosci 1 I.

          jednocześnie pokazując, że dysponuje się żałosnymi środkami wyrazu. Bilans beznadziejny. Z zachowania kandydatek wynikałoby jeszcze to, że branża indywidualnego niańczenia ma się znakomicie - mało w której branży szukający zatrudnienia pozwalają sobie nie przyjść na umówione spotkanie
          • verdana Re: Kryzys..bezrobocie..taaaaa..jasne! 01.01.13, 21:56
            Czy ja wiem, czy załosnymi? Trudno chyba urżądzić strajk, albo demonstrację przed somem.
            Myślę, że w wielu branżach kandydat nie przyszedłby na spotkanie, gdyby pracodawca od razu kazał mu sie stawić w Nowy Rok - bo wygląda to na wyjątkowo beznadziejne warunki pracy.
            --
            zpopk.blox.pl
    • saguaro70 Re: Kryzys..bezrobocie..taaaaa..jasne! 01.01.13, 20:25
      Hm.. Gdzie mieszkasz?
      Za taką kasę to zajmę się dwojgiem dzieci, zrobię Ci zakupy, ugotuję obiad dla całej rodziny smile. A jak trzeba to i dla teściowej big_grin. Nie będę Ci marudził, nie będę się spóźniał.. Referencje sam sobie wystawię, prowadzę dom z małymi przerwami na pracę- Od ponad 7 lat. Umiem wszystko, oprócz jednego- cholernej karpatki, bo krem się waży.
      Ps. Nie sprzątnę, bo nie starczy czasu smilesmile. No, kibelek po sobie smilesmile
      --
      Życie jest jak pudełko czekoladek, nigdy nie wiesz co znajdziesz w środku big_grin
    • nisar Re: Kryzys..bezrobocie..taaaaa..jasne! 01.01.13, 20:29
      Na kamerkę nie zgodziłabym się za nic w świecie - bycie 8 czy 10 godzin dziennie non stop pod obserwacją to horror jakich mało. Dyktafon ewentualnie, ale kamerka - nigdy.
      I nie dlatego że robię w domu coś zdrożnego, ale lubię choćby w gorące dni latać w samym tiszercie i majtkach, nie mam ochoty żeby ktoś to oglądał. Minimum szacunku dla niani - ostatecznie dziecko także śpi czy bawi się samo, a czasy kiedy w tym czasie niania siedziała sztywno w wykrochmalonym czepku obok, niestety już dawno za nami.
      • ja-ninka Re: Kryzys..bezrobocie..taaaaa..jasne! 01.01.13, 21:21
        Ja tak samo nie zgodziłabym się na kamerę. Nie dlatego, że "miałabym coś do ukrycia". Nawet nie tyle z powodu tego, że to dziwne uczucie być pod obserwacją. Przede wszystkim dlatego, że nigdy nie wiadomo do czego ktoś chce wykorzystać filmik z nami w roli głównej, nawet gdy na nim będzie jego dziecko. Ludzi, którzy stawiają taki warunek odebrałabym jako wyjątkowo nieufnych i podejrzliwych. Każdy ma prawo być ostrożny. Potencjalna niania też. A jak ktoś spodziewa się złych rzeczy, to czasem niezależnie od tego co robimy może się ich doszukiwać.
        • verdana Re: Kryzys..bezrobocie..taaaaa..jasne! 01.01.13, 21:31
          Każdy ma coś do ukrycia. Nie znęcanie się nad dzieckiem, ale poprawienie rajstop, czy podrapanie sie po tyłku. Jesli wszedzie są kamery, to za kazdym razem niania powinna wychodzić do łazienki, jeśli chce poprawić garderobę, w dodatku jest rozliczana z każdej sekundy tego co robi "Dlaczego piła herbatę, a nie czytała dziecku", "dlaczego rozmawiała przez telefon" - tak nie da się pracować, po prostu.
          A jak niania chce sie znęcać nad dzieckiem, to zrobi to na spacerze.
          --
          zpopk.blox.pl
        • klara_0204 Re: Kryzys..bezrobocie..taaaaa..jasne! 01.01.13, 21:43
          Rozumiem, ze pisząc o 1600-1700 zł na rękę masz na myśli legalne zatrudnienie tj. składki, podatki itp. To wazne o tyle, że 1600-1700 zł na czarno to kiepska oferta jak na W-wę (nawet licząc 8 godzin to maks 9 zł za godzinę).
          Oczekujesz opieki nad dzieckiem, gotowania dziecku - to racjonalne wymgania, ale nie nazywałabym tego "brakiem większych wymagań". Wszak wymagasz wszystkiego, czego wymaga sie standardowo od niani.

          A co do samej niani i poszukiwania jej - korzystałam z usług niani przez 1,5 roku (4 lata temu). Sytuacja była specyficzna, bo ja cały czas byłam w domu (najpierw w powikłanej, lezacej ciaży, a potem z wczesniakiem). Widziałam jak niania opiekowała się moja trzylatką. Była nieprawdopodobna. Znalazłam ja na niania.pl. Co do stawki - mieszkaliśmy wtedy w Rembertowie - płaciłam 1100 zł za m-c (5 godz. dziennie). Urlop płatny, wyjazdy dziecka do babci (urlop dla niania) też. Za czas jej choroby (rzadko) tez nie odliczałam.
          • 987ania Re: Kryzys..bezrobocie..taaaaa..jasne! 01.01.13, 22:33
            A ja myślę, że 1600-1700 to nie jest zła stawka, nawet jak na Warszawę. Ja niani płaciłam rok temu 1500zł za tzw. cały etat czyli 8 godz. dziennie, poza tym dostawała kasę na bilety do zoo czy basen, prezenty na gwiazdkę i inne okazje. Córce gotowałam ja ale zdarzało się, że niania sama coś tam jej przygotowywała albo sobie robiła obiad i jadły razem. Fakt że moje dziecko je jak ptaszek ale nie musiała się przecież dzielić. Płaciłam też niani za jej urlop, ew. chorobę. To była studentka. Do tej pory utrzymujemy bliski kontakt i zdarza się, że zabiera naszą córkę na weekend do swojej rodziny a tam jest dużo dzieci. Ja poznałam jej rodzinę i naprawdę da się bez kamer i podsłuchów wybrać dobrego człowieka. Nasza ciocia to skarb, teraz pomaga dwóm moim znajomym ale jak urodzę, to mam cichą nadzieję, że wróci do nas.
            Jeszcze napiszę, że jak do nas przyszła, to nie miała żadnego doświadczenia w pracy niani, zaczynała od pensji 1100zł ale jako jedna z niewielu pań była szczera i prawdziwa, nie wymyślała, że ma super cv, powiedziała wprost dlaczego szuka pracy no i od razu złapała kontakt z córka.
            --
            - Czym się różni mózg od rozumu?
            - Mózg mają wszyscy.
    • mamma_2012 Re: Kryzys..bezrobocie..taaaaa..jasne! 01.01.13, 22:00
      A czy ty chciałabyś mieć w pracy kamerę z mikrofonem nad biurkiem? Poczucie ciągłej inwigilacji to straszny dyskomfort, nawet w więzieniach nie jest to standard. Niania to specyficzny zawód, jak się nie ma do człowieka zaufania to lepiej go nie zatrudniać.
    • bruy-ere Re: Kryzys..bezrobocie..taaaaa..jasne! 01.01.13, 22:16
      Nieprzychodzenie na umówione spotkanie kandydatek na nianię i na panią do sprzątania - normalna niestety w Wwie. Zwłaszcza panie do sprzątania - na umówione spotkanie nie przychodzi ok. 70%, a zatrudnione też często rezygnując nie racząc o tym poinformować. To jest Wwa, tu praca JEST. Co do niani - podana przez Ciebie stawka nie jest przeciętna, jest najniższa z możliwych. Trzeba farta, żeby za taka stawkę łatwo znaleźć kogoś świetnego. Dobra niania wie, ze jest dobra i chce dobre pieniądze. Czy to dziwne? Moim zdaniem data spotkania 1.01 nie ma nic do rzeczy, ale kamera - ma. Chciałabys pracować pod ciągłą kontrolą, nawet siedząc przy biurku? Ja nie. Poza tym to komunikat - skrajnie Ci nie ufam, będę się czepiać wszystkiego. Niestety, jest ten moment, kiedy musisz zaufać nie do końca znanej osobie. Wiem, to boli, przerabialam to wiele razy. Ale ZAWSZE dzwoniłam do poprzednich pracodawców i oni chętnie odpowiadali na moje pytania. Tak podejmowalam decyzje i nigdy się - na szczęście - nie zawiodlam.
      • e-ness Re: Kryzys..bezrobocie..taaaaa..jasne! 01.01.13, 22:39
        Jeśli uważasz ze 1600 zł to dobra pensja dla niani, która zajmuje się tym co dla Ciebie najcenniejsze, to jestes w mega błedzie.
        Na warunki warszawskie to bardzo niskie zarobki, moja niania dostawała taka kase 4 lata temu.
        Wynagrodzenie i miła atmosfera w pracy to sa dwa podstawowe waruni które mobilizują każdego pracownika, a tobie tym bardziej powinno zależeć na tym aby niania dawała z sieb9e 100%, alle
        Jesli dajesz marne pieniadze a do tego ciągle chcesz ja szpiegować to sory, czego ty sie spodziewasz, juz na starcie zakładasz ze kazda niania to perfidna suka która tylko kombinuje jak sie nażrec za friko i magać sie od opieki nad dzieckiem.
        A co do propozycji spotkaniaw tak "wyjątkowym "dniu, dla mnie to jest brak szacuku dla przyszłego pracownika i jakie nie były by powody jest to nie do przyjęcia, proponować taki termin. tym bardziej skleśla Cie to z listy potencjalnych pracodawców, bo jeszcze dziewczyna u ciebie nie pracuje a juz oczekujesz ze przybedzie w swój wolny od pracy dzień. To co to bedzie jak ją zatrudnisz?

        Powiem jedno- na niani nie warto oszczedzać.
        --
        Dobry stanik to podstawa Secret Hills
        Ona - lipiec 2007
        On - luty 2009
        Ono - luty 2013
        • araceli Re: Kryzys..bezrobocie..taaaaa..jasne! 01.01.13, 23:12
          e-ness napisała:

          > Jeśli uważasz ze 1600 zł to dobra pensja dla niani, która zajmuje się tym co dl
          > a Ciebie najcenniejsze, to jestes w mega błedzie.
          > Na warunki warszawskie to bardzo niskie zarobki, moja niania dostawała taka kas
          > e 4 lata temu.

          Pisanie w stylu 'zajmuje się tym co dla Ciebie najcenniejsze' to tanie granie na emocjach. Jeżeli Twoja niania zarabiała tyle 2 lata temu to nie czuj się lepsza bo też ją kiepsko opłacałaś - płace w Polsce nie wzrosły w ostatnim czasie drastycznie.

          Taaa... na forum można się powyżwyać i powywyższać ale niestety to widać.
          • e-ness Re: Kryzys..bezrobocie..taaaaa..jasne! 02.01.13, 08:30
            Jakie wywyższanie, i jakie 2 lata temu, chyba czegoś nie doczytałąś?

            Granie na emocjach? hmmm, Zawsze mozna oddać dziecko do złobka z pełnym monitoringiem, i za proponowane pieniądze, ale skoro szukamy niani to chcemy zapewnic dziecku coś wiecej niż przechowalnie ( mowa tu o najmodszych dzieciach 6 miesięcy- 2 lat), aby miało indywidulaną opieke i rytm dnia dostosowany do jego potrzeb. Skoro w domu ma byc monitorung to śmiem twierdzić ze autorka watku ma obsesję na punkcie swojego dziecka i dla niej jak i dla wielu z nas jest to najwiekszy skarb.

            Dziwi mnie podejście ludzi którzy szczypią się z wynagrodzeniem dla niani, a sami jeżdzą na 2-3 tyg wakacje w zagraniczne w hotelach 5* i to conajmniej 2 razy w roku. Nianie traktują z góry bo " to tylko niania" ale jednocześnie oczekuja ze bedzie kucharka opiekunka sprzątaczką za niską płace, która w opinii rodziców jest i tak wygórowana.

            Mnie w tym watku nie zdziwiło wynagrodzenie, bo to juz jest kwestia możliwości rodziców i potzreb niani, ale założenie ze skoro płace "taką" kasę to pod drzwiami ma ustawic sie sznur kandydatek i to jeszcze 1 I z opcja ze już po przekroczeniu progu kreci mnie kamerka, a potem rodzice analuzują z specjalistą moje gesty i słowa i oceniają moja kandydature.

            scenariusz jak w "idelanej niani" smile



            --
            Dobry stanik to podstawa Secret Hills
            Ona - lipiec 2007
            On - luty 2009
            Ono - luty 2013
            • araceli Re: Kryzys..bezrobocie..taaaaa..jasne! 02.01.13, 08:54
              e-ness napisała:
              > Granie na emocjach?

              Dokładnie tak - tanie granie na emocjach co kolejnym swoim postem dobitnie potwierdzasz. 'Zapewnianie dziecku coś więcej' - tekst jak z reklamy wciskającej dziecięce produkty, żerującej na rodzicielskich emocjach. Jak nie dasz nańce kilku tysięcy to jesteś złym rodzicem big_grin

              Do tego jeżdżenie po autorce wątku, 'śmianie twierdzić', że ma obsesję, wmawianie traktowania niani z góry itd. Wymaganie zrobienia dziecku kanapki określanie 'oczekiwaniem bycia kucharką'. Taaa... jasne - o 12 matka będzie się z roboty zrywać, żeby dziecku obiadek podać, bo przecież niania to nie kucharka i rączek sobie trudzić nie będzie za te X tysięcy big_grin big_grin big_grin
    • woman-in-the-city Re: Kryzys..bezrobocie..taaaaa..jasne! 01.01.13, 23:08
      Mnie nie dziwi fakt, że nie mozesz niani znaleźć. Czy Ty pracowałaś kiedykolwiek w monitorowanym miejscu pracy, ze świadomoscią, że jesteś cały czas pod obstrzałem? Bo ja owszem i przez rok mi wystarczyło. Pieniądze mimo, że nie najmniejsze nie rekompensowały mi niczego. Poprzedniczki napisały większość zastrzeżeń z którymi się zgadzam, jak ktos jest złym człowiekiem to znajdzie metodę, czas i sposób, by dziecku krzywdę zrobić, niekoniecznie w domu, czy w zasiegu kamery, która można łatwo namierzyć. Inną rzeczą jest , ze rozwój psycho-fizyczny dziecka jest niezwykle ważny i przypadkowej osobie nie oddałabym swojego dziecka pod opiekę. Dobra niania swoje kosztuje.
      • araceli Re: Kryzys..bezrobocie..taaaaa..jasne! 01.01.13, 23:17
        woman-in-the-city napisała:
        > Czy Ty pracowałaś kiedykolwiek
        > w monitorowanym miejscu pracy, ze świadomoscią, że jesteś cały czas pod obstr
        > załem? Bo ja owszem i przez rok mi wystarczyło.

        Bardzo dużo ludzi tak pracuje - np. większość pracowników sklepów, hipermarketów, banków itd. Kamery są wszędzie i jakoś publicznej krucjaty przeciw strasznym pracodawcom nie ma.

        Jeżeli komuś warunki pracy nie odpowiadają to nie musi się na nie godzić. Wystarczy powiedzieć NIE przy pierwszej rozmowie.
        • astrum-on-line Re: Kryzys..bezrobocie..taaaaa..jasne! 01.01.13, 23:30
          Nie, to nie jest tak. Inaczej jest, gdy kamera po prostu gdzieś jest i rejestruje co się dzieje i moją pracę przy okazji, a inaczej, gdy kamera po prostu rejestruje mnie. Tylko i wyłącznie. Mnie nie przeszkadza kamera w pracy, jestem pewnie cały czas w jej zasięgu, ale nie mam poczucia, że ktoś oglądając nagranie na kamerze będzie chciał wyłapać wszystkie moje potknięcia i błędy i na podstawie nagrania ktoś będzie miał pretensje że nie zrobiłam tego czy tamtego.
          • woman-in-the-city Re: Kryzys..bezrobocie..taaaaa..jasne! 02.01.13, 00:35
            Dokładnie tak. Co innego kamera przemysłowa etc. które są wszedzie i śledzi wszystkich jak leci, pomijajac już fakt, ze kazży pracownik i klient jak się rozejrzy wie gdzie są, a co innego kamerki i Truman Show non stop color. Słowem show dotyczące śledzenia każdej czynnosci JEDNEJ osoby na które ktos ma prawo zgody nie wyrażac nawet jak jest świętym.
          • araceli Re: Kryzys..bezrobocie..taaaaa..jasne! 02.01.13, 08:04
            astrum-on-line napisała:
            > nie mam poczucia, że ktoś oglądając nagranie
            > na kamerze będzie chciał wyłapać wszystkie moje potknięcia

            Czyli nie liczą się fakty ale 'poczucie'? Zaskoczę Cię - pracodawcy nie umieszczają kamer tak sobie - oglądają nagrania.
            • crises Re: Kryzys..bezrobocie..taaaaa..jasne! 04.01.13, 08:50
              Bez przesady, w żadnej normalnej firmie nikt maniakalnie, z wypiekami na twarzy nie ogląda nagrań na co dzień. Ogląda się, jak coś się stanie, jest jakiś problem albo podejrzenie.
              --
              "Słyszeliście może o kolesiach, którzy wyskakują z krzaków w parku na Jasnej Górze i pokazują pindola? (...) To teraz pomnóżcie to przez tysiąc. Tym właśnie jest blogosfera."
              • araceli Re: Kryzys..bezrobocie..taaaaa..jasne! 04.01.13, 09:05
                crises napisała:
                > Bez przesady, w żadnej normalnej firmie nikt maniakalnie, z wypiekami na twarzy
                > nie ogląda nagrań na co dzień. Ogląda się, jak coś się stanie, jest jakiś prob
                > lem albo podejrzenie.

                A dlaczego zakładasz, że w tym przypadku ktokolwiek będzie 'maniakalnie w wypiekami na twarzy oglądał nagrania na co dzień'? Taaa... najlepiej to komuś bezmyślnie dowalać.
                • crises Re: Kryzys..bezrobocie..taaaaa..jasne! 04.01.13, 09:29
                  Nie, to najwyraźniej Ty robisz takie założenie.
                  --
                  "Słyszeliście może o kolesiach, którzy wyskakują z krzaków w parku na Jasnej Górze i pokazują pindola? (...) To teraz pomnóżcie to przez tysiąc. Tym właśnie jest blogosfera."
                  • araceli Re: Kryzys..bezrobocie..taaaaa..jasne! 04.01.13, 09:57
                    crises napisała:
                    > Nie, to najwyraźniej Ty robisz takie założenie.

                    Nie robię. Wychodzi na to, że Ofelia nie robi niczego, czego nie robi normalny, zwykły pracodawca, w normalnej, zwykłej firmie. Czyli jest OK - a tutaj proszę - zbiorowy najazd, plucie, wyzywanie od balonów, buraków i Bóg wie czego jeszcze. Skąd te podwójne standardy?
      • gogologog Re: Kryzys..bezrobocie..taaaaa..jasne! 02.01.13, 00:49
        > Mnie nie dziwi fakt, że nie mozesz niani znaleźć.
        Mnie tez. Szczegolnie jesli zalozycielka watku w podobnym tonie rozmawia z kandydatkami na nianie w jakim pisze tutaj.

        > Dobra niania swoje kosztuje.
        Dokladnie tak.
        I nie chce pracowac na czarno, a w warunkach oprocz kwoty nie widze wzmianki o umowie - ktora napewno by sie pojawila gdyby byla...
    • sparkley78 Re: Kryzys..bezrobocie..taaaaa..jasne! 01.01.13, 23:16
      A ty byś chciała tyle zarabiać? Niejednokrotnie nianie to osoby z wyższym wykształceniem, dużym doswiadczeniem, a nie studentki II roku studiów zaocznych szukające pracy dorywczej. Poszukujące niani twierdzą, że to "tylko" pilnowanie dziecka - ciekawe zatem dlaczego gros matek żali się, że siedząc z dzieckiem jest WYKOŃCZONA i fizycznie i psychicznie. No i ta kamerka - ciekawe jak ty byś się czuła, gdyby szef się okamerkował w pracy i założył podsłuch na telefon. Osoba, która zgodzi się na twoje warunki będzie chyba nieźle zdesperowana (i wróżę, że ucieknie przy pierwszej lepszej propozycji). A tak z ciekawości - podpiszesz umowę z nianią, czy przy tej mega pensji będzie na czarno uczestniczyć w Big Brotherze?
      • araceli Re: Kryzys..bezrobocie..taaaaa..jasne! 01.01.13, 23:18
        sparkley78 napisała:
        > A ty byś chciała tyle zarabiać? Niejednokrotnie nianie to osoby z wyższym wyksz
        > tałceniem, dużym doswiadczeniem, a nie studentki II roku studiów zaocznych szuk
        > ające pracy dorywczej. Poszukujące niani twierdzą, że to "tylko" pilnowanie dzi
        > ecka - ciekawe zatem dlaczego gros matek żali się, że siedząc z dzieckiem jest
        > WYKOŃCZONA i fizycznie i psychicznie.

        Nieee... no niania powinna zarabiać co najmniej tyle co kardiochirurg smile Można iść w sumie do pracy przy taśmie na pewno lżejsza będzie smile
        • sparkley78 Re: Kryzys..bezrobocie..taaaaa..jasne! 01.01.13, 23:26
          Nieee, powinna opiekować się naszym największym SKARBEM (z ospą, grypą, zapaleniem oskrzeli) na pełnych obrotach 10 godzin dziennie, gotować ekologiczne obiadki, edukować berbecia, chodzić na 3 godzinne spacerki i to wszystko za najniższą krajową, na czarno i pod obstrzałem kamer big_grin
        • 987ania Re: Kryzys..bezrobocie..taaaaa..jasne! 01.01.13, 23:29
          Pielęgniarka z wyższym wykształceniem, w szpitalu na Inflanckiej dostaje brutto 2150zł, jeżeli nie ma dyżurów, to na rękę ma 1564zł, jak ma dyżury, to dostaje około 2000zł do ręki. Więc niania za 1700, to moim zdaniem dużo.
          --
          - Czym się różni mózg od rozumu?
          - Mózg mają wszyscy.
            • araceli Re: Kryzys..bezrobocie..taaaaa..jasne! 02.01.13, 08:55
              sparkley78 napisała:
              > A moja znajoma zarabia 6.000 zł na rękę i projektuje strony internetowe wygodni
              > e siedząc w domu z kawką przy biurku. Przy niej z kolei niania zarbia na waciki
              > wink Bezcelowe chyba takie porównywanie zarobków z kompletnie różnych branż.

              Tylko właśnie to nie są 'kompletnie różne branże'.
            • 987ania Re: Kryzys..bezrobocie..taaaaa..jasne! 02.01.13, 09:26
              Wiele osób chce mieć nianie położną, pielęgniarkę, bo ma doświadczenie, jest osobą zaufaną itp. Wydaje mi że to pokrewne branże, opieka i pielęgnacja. A u nas są niestety takie realia, że opiekunki czy to w domu czy szpitalu niewiele zarabiają.
              --
              - Czym się różni mózg od rozumu?
              - Mózg mają wszyscy.
    • araceli Re: Kryzys..bezrobocie..taaaaa..jasne! 01.01.13, 23:21
      Moja znajoma szukała w zeszłym roku kogoś do popilnowania dziecka wieczorami tak na ok 4h. Dziecko zwykle wtedy spało. Proponowała 10zł/h i miała problem, żeby ktoś swój cenny wieczór poświęcił. Jedna pani się zdecydowała ale zrezygnowała jak się dowiedziała, że koleżanka nie ma kablówki! Jak sobie czytam wątek obok o przeżyciu 3-osobowej rodziny za 300zł to się zastanawiam gdzie są takie rodziny dla których kilka takich wieczorów w miesiącu podwoiłoby domowy budżet?
    • w.matni Re: Kryzys..bezrobocie..taaaaa..jasne! 02.01.13, 10:43
      A ja myślę, że w tej "Warszawce" to się większości w e-tyłkach poprzewracało. Czytając forum i to ile kto ma dochodu, często myślę sobie, że żyjecie w jakimś matrixie, w szklanej wieży, wysoko w chmurach. Mieszkam w Polsce B, w najbiedniejszym, najbardziej bezrobotnym mieście i tutaj ludzie pozabijaliby się za taką ofertę. Jeżeli ktoś był poinformowany dlaczego rozmowa jest w święto i zgodził się na to, to nie widzę tematu do rozkminiania.
      • mamma_2012 Re: Kryzys..bezrobocie..taaaaa..jasne! 02.01.13, 10:54
        Zdaję sobie sprawę, że w wielu miejscach, to byłaby w miarę atrakcyjna praca, tylko tam autorka wątku też pewnie zarabiałaby odpowiednio mniej, albo wcale nie miałaby pracy.
        Z jakiejś przyczyny mało osób rzuca swoje życie w Polsce B, żeby pracować w Warszawie za 1600. Niania pracuje, żeby się utrzymać, a za taką kasę w Warszawie to nie jest proste. Za takie pieniądze można tu "kupić" usługi emerytki, która sobie dorabia do emerytury, albo studentki zaocznej, która potraktuje tę pracę jako tymczasową, ew. pani, która woli posiedzieć z dzieckiem niż na kasie w markecie
      • bruy-ere Re: Kryzys..bezrobocie..taaaaa..jasne! 02.01.13, 11:24
        w.matni napisał(a):

        > A ja myślę, że w tej "Warszawce" to się większości w e-tyłkach poprzewracało

        To prawda, ale mowa o ludziach żyjących na co dzień w mieście, gdzie metr mieszkania kosztuje 10 000 zł, bilet na tramwaj 3,40, bilet do kina 27 zł, plomba u dentysty 220 zł. Na dodatek praca niemalże leży na ulicy, wiec nikt nie musi brać pierwszej lepszej z brzegu.

        >Mieszkam w Polsce B, w najbiedniejszym, najbardziej bezrobotnym mieście i tutaj ludzie pozabijaliby się za taką ofertę.

        Jasne, że by się pozabijali, bo mieszkają w Polsce B, gdzie nikt im takiej kasy nie da, jest bezrobocie i wszystko jest relatywnie tańsze.

        Nie ma co porównywać płac w Wwie i mniejszych miejscowościach, bo to są 2 skrajnie inne rzeczywistości, jak również style życia. Warto też wziąć pod uwagę, że życie w wielkim mieście to nic przyjemnego, zżera czas i nerwy każdego dnia.
      • pstrabiedronka Re: Kryzys..bezrobocie..taaaaa..jasne! 03.01.13, 23:48
        w.matni napisał(a):

        > A ja myślę, że w tej "Warszawce" to się większości w e-tyłkach poprzewracało. C
        > zytając forum i to ile kto ma dochodu, często myślę sobie, że żyjecie w jakimś
        > matrixie, w szklanej wieży, wysoko w chmurach. Mieszkam w Polsce B, w najbiedni
        > ejszym, najbardziej bezrobotnym mieście i tutaj ludzie pozabijaliby się za taką
        > ofertę. Jeżeli ktoś był poinformowany dlaczego rozmowa jest w święto i zgodził
        > się na to, to nie widzę tematu do rozkminiania.

        żeby taka niania mogła dojechac do pracy to musi kupić bilet miesięczny za 100 zł - tu nie jest jak w małym mieście że można piechotą.
        najtańsze, jednopokojowe mieszkanie do wynajęcia, na obrzeżach to koszt 1000zł
        o kupnie nie mówię - taniej jak 6500 za metr po prostu tu nie ma.
        ceny jedzenia czy usług - nie do porównania z "małym miastem w POlsce B"
        więc - nie pierdziel głupot - tak powiem smile
        --
        picasaweb.google.com/marrienka
    • mamma_2012 Re: Kryzys..bezrobocie..taaaaa..jasne! 02.01.13, 10:44
      Rynek wycenia także wartość pracy. Za 1600 plus permanentna inwigilacja kupisz JAKĄŚ opiekę, ale nie kupisz DOBREJ czy ŚWIETNEJ opieki. Jeśli proponowałabyś np. 5000 czy 7000, to wtedy pewnie znajdziesz osobę, która zgodzi się na kamerki, pracę i spotkania w święta, a w dodatku będzie posiadała odpowiednie kwalifikacje i dużo innych zalet.
      Twoja wypowiedź to trochę jakby ktoś żalił się, że za 20.000 chce kupić luksusowe auto i dziwi się, że nie ma chętnych na tak atrakcyjną ofertę kupna.
    • beverly1985 Re: Kryzys..bezrobocie..taaaaa..jasne! 02.01.13, 12:50
      Moje kolezanka nie mogla znaleźć niani za 1600 zł w Wwie- w końcu dała ogloszenie w miejscowosci, z której pochodzi, na scianie wschodniej, że da pracę opiekunki w Warszawie. Natychmiast znalazlo się kilka dziewczyn- studentek zaocznych, które były bardzo chętne do takiej pracy, zaangazowane, energiczne. Wzięła w końcu studentkę padagogiki, dobrze sie dogadywały, dodatkowo gdy czasem jechali na weekend do rodziców a dziewczyna nie miala zajęć to ją podwozili. Wcale nie odeszła szybko- 3 lata pracowała, az dziecko poszlo do przedszkola.
    • ofelia1982 Re: Kryzys..bezrobocie..taaaaa..jasne! 02.01.13, 15:56
      Dziękuję za wszystkie opinie, ale mam wrażenie, że forum sobie a życie sobie.
      Po pierwsze musze wyjasnić dwie rzeczy - niania miała okreslony standardowy zakres obowiązków czyli zajmowanie się dzieckiem, spacery i gotowanie dla niego. Nie rozumiem, jak co niektóych oburza to, że to są "duże wymagania za małe pieniądze". To jest podstawowa praca niani, podstawowe obowiązki. Może miałabym płacić jej 3 koła na rękę za samo zajmowanie się dzieckiem i za gotowanie (podkreślam - TYLKO dla dziecka) dopłacać dodatkowy 1K?

      Po drugie - tłumaczyłam już, że z racji specyficznej sytuacji (wyjazdy) musiałam się spotkać 01/01. Nie rozumiem znowu oburzenia - jeżeli ktoś się na to zgodził, zaakceptował - to jaki jest problem?? A cała gadka o nieszanowaniu - ja nikogo nie zmuszam, wyjasniłam wszystkim Paniom sytuację i przeprosiłam za niedogodność. Wszystkim to pasowało, o co chodzi...?

      A poza tym bawi mnie takie racjopnalizowanie ile niania powinna zarabiać. Ja szanuję pracę niań, naprawdę, ale nie żyjemy w Australii czy UK - tu średnia pensja w stolicy to 4,5 tyś brutto, czyli jakieś 3k netto. Jesli miałabym tak mocno docenić pracę niani bo jest odpowiedzialna i ciężka (a jaka praca nie jest?), to musiałbym jej płacić 2,5 k PLN tak? Z tych średnich 3k??

      Wybaczcie, dla mnie to jest roszczeniowa postawa. Nie szukałam guwernantki, która miałaby moje dziecko uczyć języków, tylko normalnej niani - starszej Pani albo studentki. Oprócz normalnych obowiązków nie wymagałam niczego specjalnego (jak dla kogoś ugotowanie zupki dla dziecka to jest coś specjalnego w pracy niani to sorry..)..

      Jedyna kwestia to kamerka. Widze, że źle oceniłam to. Jak widać wiele osób by nie podjęło pracy przy kamerce. Ja pracuję pod monitoringiem (odpowiadając na Wasze wcześniejsze pytania) i wyszłam z założenia, że jesli nie mam nic do ukrycia to osoba oddająca obcej osobie pod opiekę swój największy skarb - może popatrzeć jak się z nim bawię..Ale widać nie ma co mówić, nastepnym razem zrbię jak tysiące rozsądniejszych rodziców i po prostu nie powiem o kamerce.


      • nvv Re: Kryzys..bezrobocie..taaaaa..jasne! 02.01.13, 16:19
        Bycie pracodawcą to niełatwe zadanie -- takie wnioski mi się czasem nasuwają, jak widzę te postawy roszczeniowe i anty-. Oferujesz coś komuś dobrowolnie i jeszcze plują na Ciebie (piszę to ogólnie, w znaczeniu pracodawca w PL coś oferuje i pluje się na niego, tak jakby co najmniej zmuszał do niewolniczej pracy).

        Powodzenia Ofelia, w każdym razie, ja podzielam Twoje przemyślenia i emocje.
        • mamma_2012 Re: Kryzys..bezrobocie..taaaaa..jasne! 02.01.13, 16:45
          Jeśli Twoja oferta pracy będzie atrakcyjna, to ustawią się kolejki chętnych i zrobią wiele, żeby jej nie stracić! Jeśli pracownicy uznają ją za nieatrakcyjną (często biorą pod uwagę coś więcej niż wysokość zarobków), to albo się nie zgłoszą albo będą nielojalni i przy najbliższej okazji znikną. Ty mówisz na jakiego pracownika Cię stać i albo znajdziesz chętnych albo nie.
      • mamma_2012 Re: Kryzys..bezrobocie..taaaaa..jasne! 02.01.13, 16:37
        Poinformowanie o kamerce to nie Twoja dobra wola, a obowiązek. Jeśli tego nie zrobisz, a niania się o tym dowie, to będziesz miała kłopoty.

        Nie rozumiesz, że nie ty wyceniasz pracę niani, a rynek. Dobre nianie jak sama sugerowałaś przekwalifikowały się, bądź pracują u ludzi, którzy są w stanie zaproponować wyższe wynagrodzenia. Szukanie niani to jak szukanie każdego innego usługodawcy.

        Jeśli potrzebujesz wizyty u dentysty to idziesz do wybranego, Twoim zdaniem najlepszego dla Ciebie i on mówi Ci ile zapłacisz za jego usługę i albo Cię stać i płacisz, albo Cię nie stać i idziesz do innego i jeszcze innego, aż w końcu znajdziesz takiego, na którego możesz sobie pozwolić i jednocześnie jesteś w stanie mu zaufać.
        Albo wyobraź sobie minę hydraulika, któremu mówisz, że Twoim zdaniem jego praca wymaga niewielkich kwalifikacji, bo skończył tylko zawodówkę i w dodatku jest nieuciążliwa, więc za tydzień pracy proponujesz mu 500 złotych!
        Warszawskie nianie uznają Twoją ofertę za nieatrakcyjną smile
        • araceli Re: Kryzys..bezrobocie..taaaaa..jasne! 02.01.13, 17:13
          mamma_2012 napisała:
          > Nie rozumiesz, że nie ty wyceniasz pracę niani, a rynek.

          Ja mam wrażenie, że 95% wypowiadających się w ogóle nie rozumie o czym jest dyskusja. Tak - pracę niani wycenia rynek i jak widać nie ma tutaj ani kryzysu ani bezrobocia. Skoro ludzi stać niepoważne traktowanie potencjalnych pracodawców i na olewanie ofert pracy i to znaczy, że nie ma dla nich problemu. O tym właśnie pisze Ofelia a dyskutanci skupili się na tym, żeby popluć sobie na nią jako 'kiepskiego' pracodawcę.


          PS. Kwestię kamerki bardzo łatwo obejść. Informował Cię ktoś kiedyś, że jesteś nagrywana w hipermarkecie? wink
          • mamma_2012 Re: Kryzys..bezrobocie..taaaaa..jasne! 02.01.13, 17:37
            Oczywiście, na każdym obiekcie, gdzie są kamery jest w widocznym miejscu oznaczenie "obiekt monitorowany", tylko nie zwracamy na to uwagi. Zresztą nie jestem pewna czy nie ma oddzielnych uregulowań co do obiektów publicznych itp.
            Co byś powiedziała na to, że koleżanka, którą odwiedzasz ma w domu kamery i filmuje gości, a potem ogląda to ze znajomymi i ma niezły ubaw?
            Wiem, wiem tu niby ma być stosunek pracy, ale po pierwsze dziewczyna nie wspomina o zawieraniu umowy, po drugie pracodawca instaluje kamery w widocznych miejscach i pracownicy wiedzą o ich istnieniu.
            Tak, na tym rynku w Warszawie nie ma raczej kryzysu, ludzie mogą sobie pozwalać na luksus olewania interview (jakkolwiek oczywiście jest to niekulturalne i nie popieram tego), ale nie ma co obrażać się na rzeczywistość, tylko dostosować się. Albo dziewczyna podniesie stawkę albo weźmie kogokolwiek ponosząc pewne ryzyka, a może będzie miała szczęście i znajdzie kogoś kto jej podpasujesmile
            • nvv Re: Kryzys..bezrobocie..taaaaa..jasne! 02.01.13, 17:59
              Ofelia też sobie może nakleić "Obiekt monitorowany" na wejściu do mieszkania -- i piszę to tylko dla ubawu (tak, mam z tego ubaw), bo prawo w tej kwestii -- jakie by nie było -- sobie, a życie sobie (choć ciekawy jestem czy faktycznie prawo zabrania mi zostawienia włączonego dyktafonu we własnym prywatnym domu -- nie to, żebym się takim ew. prawem przejmował, podobnie jak tym że robiąc krzywdę złodziejowi grasującemu w moim domu, czy bandycie atakującego mnie na ulicy, mogę być potem ciągany po sądach).

              > > Tak, na tym rynku w Warszawie nie ma raczej kryzysu, ludzie mogą sobie pozwalać
              > na luksus olewania interview (jakkolwiek oczywiście jest to niekulturalne i ni
              > e popieram tego), ale nie ma co obrażać się na rzeczywistość, tylko dostosować
              > się.

              A Ty widzę dalej nie kumasz o czym wątek i się wymądrzasz nie na temat.
              Mnóstwo osób narzeka, że nie ma pracy za dużo mniejsze kwoty, nie ma na jedzenie, itd. Ofelia nie obraża się na rzeczywistość -- jak ja to widzę -- tylko zauważa, że mało jest osób do pracy, a sporo narzekających, leniwych i niesumiennych osób z roszczeniowym podejściem.
              • mamma_2012 Re: Kryzys..bezrobocie..taaaaa..jasne! 02.01.13, 18:12
                Ups... a może akurat Twój sąsiad ze swojego prywatnego okna, filmuje Twoją sypialnię, albo rodzice znajomych Twoich dzieci dla bezpieczeństwa na wszelki wypadek nagrywają spotkania, mają w końcu prawo, są u siebie
                Dyskusja trochę zbacza z tematu, więc nie ciągnę dalej, żeby Ci bardziej kumaci nie musieli się denerwować smile
                • nvv Re: Kryzys..bezrobocie..taaaaa..jasne! 02.01.13, 18:17
                  A niech filmuje. Ludzie już dawno wynaleźli firany, zasłony, żaluzje, etc. Generalnie jeśli coś jest widoczne z zewnątrz bez kamery, to czy ktoś patrzy przez lornetkę, kamerę, okulary, telefon komórkowy z zoomem, teleskop, etc. -- nie robi mi różnicy; jeśli chce prywatność, to zasłaniam żaluzje, a jeśli mam odsłonięte, to niezależnie od tego jakie jest w tym roku prawo i czy nadążą za techniką, liczę się z tym że sąsiad może mnie widzieć i rejestrować, chociażby w pamięci własnego mózgu.
          • nvv Re: Kryzys..bezrobocie..taaaaa..jasne! 02.01.13, 17:27
            > niania, która dowie się, że była nagrywana a nikt jej o tym nie mówił niestety
            > może sprawić problemy.

            To się nie dowie.

            > Nie wolno nagryać ani nikogo głosu ani wizerunku bez zgo
            > dy nagrywanego

            Jesteś pewna, że Ofelia nie może we własnym domu zostawić włączonej kamerki i/lub dyktafonu, czy tylko tak sobie piszesz, bo tak Ci się wydaje? Nie to, żeby o tym był wątek...
          • araceli Re: Kryzys..bezrobocie..taaaaa..jasne! 02.01.13, 17:38
            iberka napisała:
            > Nie wolno nagryać ani nikogo głosu ani wizerunku bez zgody nagrywanego

            To wytłumacz proszę w jaki sposób działa monitoring w setkach tysięcy miejsc w Polsce. W życiu nie wyraziłam zgody na filmowanie mojej osoby w sklepach, bankach, uczelniach, na chodniku przed własnym blokiem etc. I jakoś nikt problemu w tym nie widzi wink
            • e-ness Re: Kryzys..bezrobocie..taaaaa..jasne! 02.01.13, 19:04
              Nie musisz chodzić do tych setetek tys miejsc i nie bedziesz nagrywana, a jak wchodzisz do takiego obiektu na drzwiach masz info o moniitoringu, i przekraczając progi tego dobytku zgadasz sie na nagrywanie.
              Tak samo jak dzwonisz, zawsze jesteś uprzedzan o nagrywaniu rozmowy, jeśli Ci sie nie podoba, rozłacz sie.

              --
              Dobry stanik to podstawa Secret Hills
              Ona - lipiec 2007
              On - luty 2009
              Ono - luty 2013
              • araceli Re: Kryzys..bezrobocie..taaaaa..jasne! 02.01.13, 20:19
                e-ness napisała:
                > Nie musisz chodzić do tych setetek tys miejsc i nie bedziesz nagrywana, a jak w
                > chodzisz do takiego obiektu na drzwiach masz info o moniitoringu, i przekraczaj
                > ąc progi tego dobytku zgadasz sie na nagrywani

                U mnie taka tabliczka jest na bloku. Także problem z głowy wink
              • 3glover Re: Kryzys..bezrobocie..taaaaa..jasne! 11.04.13, 12:24
                co za bzdury... na jakiej podstawie prawnej opierasz przekonanie, że nie można nagrywać wizerunku bez zgody nagrywanego? WYDAJE ci się tak, czy masz na to jakiś paragraf? klepiesz aby klepać czy masz jakąś wiedzę?

                otóż jest tak, że w Polsce można nagrywać za pomocą kogokolwiek bez jego zgody - pod warunkiem, że nie jest nagrywany dźwięk. a nianię mozna sobie nagrywać jawnie albo niejawnie do woli, urządzeniem takim jak to: monitoruj.pl/smartcam, bo nie rejestruje ono dźwięku.
      • z17 Re: Kryzys..bezrobocie..taaaaa..jasne! 02.01.13, 21:03
        ofelia1982 napisała:

        > Ale widać nie ma co mówić, nastepnym razem zrbię jak tysiące rozsądniejszych rodziców i > po prostu nie powiem o kamerce.

        Imo takie coś podpada pod sprawę w sądzie i odszkodowanie. Nawet w amerykańskich filmach komediowych drwią z tajnych kamerek instalowanych w celu szpiegowania niań. Masakra
      • pstrabiedronka Re: Kryzys..bezrobocie..taaaaa..jasne! 03.01.13, 23:51
        ofelia1982 napisała:

        ..Ale widać nie ma co mówić, nastepnym razem zrbię jak t
        > ysiące rozsądniejszych rodziców i po prostu nie powiem o kamerce.
        >

        ale masz świadomośc, że to karalne?
        bo to, że buraczane to widze, że nie masz....

        --
        picasaweb.google.com/marrienka
    • sparkley78 Re: Kryzys..bezrobocie..taaaaa..jasne! 02.01.13, 21:14
      Skoro średnia pensja w Wawie to 3 tys. to ty płacąc połowę tej kwoty bardzo cienko wyceniasz swoją nianię. Ponowię pytanie - czy chciałabyś tyle zarabiać? A może zarabiając 3-4x tyle (strzelam) jesteś 3-4x lepiej wykształcona i ma 3-4x większe doświadczenie?
      A tak w ogóle to po co te górnolotne szafowanie kryzysem i bezrobociem? Najwyraźniej w tej branży żadnego kryzysu nie ma - a może nawet jest "hossa", bo świeżo upieczone matki szybko wracają do pracy (w tym kryzysie), żeby jej nie stracić. Jestem prawie pewna, że nie zamierzasz również legalnie zatrudniać tej niani, bo kolejnego tysiaka musiałabyś jeszcze dołożyć na ,,narzuty". And last but not least - jaka płaca taka praca. Podejrzewam, że po kamerkowej inwigilacji pozbędziesz się niejednej niani (o ile wcześniej sama nie porzuci pracy) i będziesz się w stresie wozić z kolejnymi studentkami lub leniwymi paniami, którym po miesiącu odwidzi się wstawanie o 6 w zimie i skrobanie marchewki dla berbecia wink
      • ofelia1982 Re: Kryzys..bezrobocie..taaaaa..jasne! 02.01.13, 21:33
        > Skoro średnia pensja w Wawie to 3 tys. to ty płacąc połowę tej kwoty bardzo cie
        > nko wyceniasz swoją nianię.

        Ubawiłam się przednie! Rozumiem, że powinnam jej płacić 70% swojej pensji bo przecież to bardzo ciężka i odpowiedzialna praca. DObreeeeee..Sama będę za to jadła chleb ze smalcem, ale przecież trzeba doceniać nianie, nieważne ile się zarabia. W jakim Ty świecie żyjesz???

        >Ponowię pytanie - czy chciałabyś tyle zarabiać?

        Nie, dlatego wykształciłam się w innej dziedzinie i nie szukam pracy jako niania.

        >A m
        > oże zarabiając 3-4x tyle (strzelam) jesteś 3-4x lepiej wykształcona i ma 3-4x w
        > iększe doświadczenie?

        No trochę nakładów i cholernie dużo roboty musiałam ponieść ja i moi rodzice żebym skończyła taka uczelnię jaką skończyłam, potem była na praktykach, a dopiero potem zdobyła pracę. Dołóż do tego bardzo duzy stres (do tego stopnia, że mi się rozregulowały hormony (prolaktyna) w pewnym momenie jak miałam pasmo prezentacji przed Zarządem mojej firmy) - i TAK, uważam, że moje wykształcenie i doświadczenie kwalifikuja mnie do lepszej płacy niż niania. Pracę niani cenię, serio, ale uważam (teraz mnie zjedzcie), że oprócz ogólnego ogarnięcia, dobrych chęci i sympatii do dzieci - nie wymaga tyle nakładów czasu, praacy i pieniędzy jak inne prace. Dlatego nie powinna być aż tak wysoko płatna. Chyba, że rozmawiamy o guwernantce z prawdziwego zdarzenia nauczającej dzieci, znającej języki - wtedy to rozumiem.
        Ale wiem jak to działa na forach internet. - tu na mnie większość wylała pomyje jaka ja beznadziejna jestem, a ciekawe ilu z Was odpali niani te 2,5-3 koła na rękę (do tego ubezpieczenie społ.) jak przyjdzie jego kolej..heh..taka mentalność forumowa.
        • astrum-on-line Re: Kryzys..bezrobocie..taaaaa..jasne! 02.01.13, 21:58
          Współczuję aż tak stresującej pracy. Naprawdę. Nie wyobrażam sobie latami przygotowywać się do pracy w której z nerwów mi prędzej czy później zdrowie siądzie.

          Co do wątku. Jeżeli takie nastawienie prezentujesz potencjalnym opiekunkom do dziecka to nie dziw się, że mają tą pracę gdzieś. Ja bym po rozmowie z tobą uznała że nie będę się z taką pracodawczynią męczyła, bo cokolwiek nie zrobię to i tak będzie źle, i tak się będzie czepiała i i tak będzie niezadowolona. Mówię to obiektywnie, ani pracy jako niania nie szukam ani niani nie zatrudniam.
          • ofelia1982 Re: Kryzys..bezrobocie..taaaaa..jasne! 02.01.13, 22:08
            Ja bym po rozmowie z tobą uzna
            > ła że nie będę się z taką pracodawczynią męczyła, bo cokolwiek nie zrobię to i
            > tak będzie źle, i tak się będzie czepiała i i tak będzie niezadowolona.

            A dlaczego? Bo nie rozumiem powiązania. Moje rozmowy z nianiami były bardzo miłe - mówiłam tylko, że wymagam standardowej opieki - zabaw z dzieckiem, spacerów i gotowania dla dziecka. Faktycznie kosmos. Na jakiej podstawie mówisz, że ktoś miałby pomyslec, ze bede niezadowolona i bede sie czepiała? Serio, bo zajebiscie po kims pojeździć anonimowo, ale chce rzeczowy argument.
        • zosiaonline Re: Kryzys..bezrobocie..taaaaa..jasne! 02.01.13, 22:17
          > Ubawiłam się przednie! Rozumiem, że powinnam jej płacić 70% swojej pensji bo pr
          > zecież to bardzo ciężka i odpowiedzialna praca. DObreeeeee..Sama będę za to jad
          > ła chleb ze smalcem, ale przecież trzeba doceniać nianie, nieważne ile się zara
          > bia. W jakim Ty świecie żyjesz???

          Trochę rozgoszczę się w Twoim wątku, Ofelio. Mam nadzieję, że się nie pogniewasz smile)
          Na marginesie, tak mi się skojarzyło (w nawiązaniu luźnym do tematu dyskusji...) .
          Ostatnio przeprowadzałam rozmowę rekrutacyjną z osobami na jedno z wyższych stanowisk w firmie (nie była to firma krajowa). Żadna tam ze mnie mądra pani po psychologii, nie znam się za bardzo na PR ani marketingu wink Długo się wzbraniałam przed tym, na stare lata poproszono mnie o zajęcie się czymś, czym nigdy się nie zajmowałam. Ale kurtuazyjnie na prośbę dawnego kolegi ze studiów - rozmowę taką zgodziłam się odbyć.

          Pewnie większość z was wie lepiej ode mnie, jak takie rozmowy powinny przebiegać, jakie są standardy. Ja, laik, prosta kobieta - nie wiedziałam smile. Zapytałam o parę podstaw ze studiów, zagadnęłam o umiejętności praktyczne, charakter i doświadczenie zdobyte w poprzednich miejscach pracy. Rozmowa, ze względu na szczebel i charakter stanowiska - w połowie po angielsku, w połowie po niemiecku.

          Meritum...40% z nadesłanych aplikacji spełniało wszystkie wymogi formalne i konieczne. Z tej grupy rozmawiałam ze wszystkimi.... 10 osobami. Chciałam, by przebiegało to "po ludzku", nie jestem specem od kadr. Zaproponowałam kawę/herbatę/wodę, rozmawialiśmy w moim gabinecie (by było mniej formalnie to w zimowym ogrodzie). Żadnych psychotestów, projektów do wykonania "na już, by sprawdzić" itp. Myślałam (naiwna!), że to ludzkie traktowanie i rzeczowe podejście (bazowałam na swoim doświadczeniu z młodości, gdy szukałam pracy).

          W trakcie rozmowy wyszło na jaw, że "biegła znajomość języka" oznacza poziom średniozaawansowany w większości przypadków. Parę osób próbowało stosować jakieś socjologiczne sztuczki, rodem z metod NLP. Parę osób było tak chłodnych, cynicznych i prezentujących roszczeniowe podejście, że musiałam maskować zaskoczenie. Jeden pan niemal na początku powiedział, że to zaszczyt dla firmy, by u nich pracował wink. Być może, ale nie pozwolił mi tego sprawdzić. Nie znalazłam pracownika, którego sama chciałabym zatrudnić (a jednocześnie z czystym sumieniem mogłam zarekomendować koledze). Stanowisko nadal na wakacie. Ok, uprzedzając pytania - pensja przyzwoita jak na stolicę i przydział czynności. Wiem, że jeśli znajdą dobrego fachowca-zgodzą się na warunki finansowe.

          Nie wiem, jak jest z nianiami. Ale według mnie przeholowałaś, Ofelio wink


          • ofelia1982 Re: Kryzys..bezrobocie..taaaaa..jasne! 02.01.13, 22:26
            Dziękuję za tę opowieść, ale nie rozumiem puenty. Przeholowałam bo chciałam żeby ktoś za pensję, która oferuję wykonywał normalne obowiązki jakie ma wykonać niania?
            A może chodzi o to, że z racji tego, ze trudno znaleźć kogoś na wyższe stanowiska - nie powinnam absolutnie niczego wymagać od niani i zapłacić 1,6 k PLN komuś za to, że wstał i przyszedł?
            Jezuu..to jakieś inne pokolenie chyba.
              • ofelia1982 Re: Kryzys..bezrobocie..taaaaa..jasne! 02.01.13, 22:36
                A czy nie mylimy roszczeniowej postawy z po prostu wymaganiem czegoś od kogoś, komu płacisz?
                Wiesz, ja tu sobie pozwalam na ocenę bo to forum, ale podczas rozmowy tylko mówię miło czego oczekuję (zajmowanie się dzieckiem, spacery i gotowanie mu) - no kosmos jak na opiekunkę..
                Pozdrawiam serdecznie!
                • gogologog Re: Kryzys..bezrobocie..taaaaa..jasne! 02.01.13, 23:39
                  > A czy nie mylimy roszczeniowej postawy z po prostu wymaganiem czegoś od kogoś,
                  > komu płacisz?

                  Ty chyba nic nie rozumiesz.
                  No placisz... Ale ile?
                  1600 na czarno? Za dyspozycyjnosci 5 dni po 10h, od zaraz?
                  Znajdz mi fachowca w JAKIEJKOLWIEK branzy, ktory przyjdzie od jutra. Jesli jest taki to ... cos z nim jest nie tak.
                  I z drugiej strony - jesli pracodawca szuka natychmiast JAKIEGOKOLWEK fachowca, to tez swiadczy o nim fatalnie - poprzedni pracownik uciekl z dnia na dzien / ewentualnie dlaczego zostal wylany, planuja cos w tej firmie czy wszystko z dnia na dzien sie dzieje?
                  Niezaleznie od medialnego kryzysu i bezrobocia TY tez musisz sie dobrze "sprzedac" i zaprezentowac.
                  Bo jak ktos wczesniej zauwazyl sa branze ktore dekoniunktura omija. Dotyczy to pewnie tez prywatnych przedszkoli i nian bo mlode mamusie leca po 3 miesiacach do roboty zeby nie stracic posady po macierzynskim (o wychowawczym nie wspomne) bo na 20 letni kredyt nie starczy.
                  A wyksztalconych z papierkiem magazyniera tfu, tzn magistra juz nam wystarczy.
                  Kapewu?
          • nvv Re: Kryzys..bezrobocie..taaaaa..jasne! 02.01.13, 22:36
            > Trochę rozgoszczę się w Twoim wątku, Ofelio. Mam nadzieję, że się nie pogniewasz smile)

            Ofelia jest spoko, na pewno nie będzie mieć nic przeciwko, ew. jakoś ją przekupimy.

            > Stanowisko nadal na wakacie.

            Ja bym chętnie aplikował -- aby poznać osobiście naszą forumową "szychę", jeśli wciąż przeprowadzasz te rozmowy. wink
            • zosiaonline Re: Kryzys..bezrobocie..taaaaa..jasne! 02.01.13, 22:45
              nvv, jeśli działasz w tej branży - dlaczego niesmile Ja czuję się trochę przegrana, że staremu dobremu koledze nie zwerbowałam dobrego pracownika i fachowca. Jeśli chciałbyś zapytać o szczegóły - odezwij się na tego maila gazetowegosmile Szczerze nvv!
              • nvv Re: Kryzys..bezrobocie..taaaaa..jasne! 02.01.13, 23:03
                Aaa. Ja tak z głupia frant strzeliłem, bo akurat mam dobry humor, a jesteś jedną z nielicznych osób na tym forum które fajnie byłoby kiedyś poznać. Ale dzięki, to miłe. O ile branża to nie informatyka (a zgaduje, że coś z chemii), to nie będziemy się wygłupiać; poza tym lubię stanowisko CEO w mojej firmie. smile
                  • zosiaonline Re: chemia? 03.01.13, 16:06
                    > Zupelnie natomiast nie kojarze dlaczego akurat chemia?

                    Z chemią za wiele wspólnego faktycznie nie mam-poza pasją z lat szkolnych i eksperymentami wink. Skończyłam wiele lat temu matematykę i fizykę w Stanach, w tej działce pracuję naukowo. A ta firma to R&D całkowicie, od niedawna weszła na rynek polski (chciałam wrócić do kraju).

                    Poszukiwałam matematyka/fizyka/biochemika/genetyka, który lubi i ma jakąś wiedzę z biologii (tu wystarczyłaby chęć douczenia się) i genetyki, trochę programowania.

                    Dziękuję bardzo za pozdrowienia malwi,nvv,gogologogsmile. W ogóle wszystkim, którzy wysyłają do mnie jakieś dobre słowo w różnych wątkach. Czasem nie odpowiadam, ale nie dlatego że nie zauważam, bo zawsze bardzo mi miło, tylko trochę mi głupio podtrzymywać/przeciągać temat "zośka", gdy w wątku są rzeczy ważne dla innych (nie chciałabym znaleźć się w centrum). Proszę o zrozumienie. Przyjmijcie te słowa jako podziękowanie wszystkim za wszystkie dobre słowa.

                    Pozdrawiam ciepło,
                    zośka
                    • gogologog Re: chemia? 03.01.13, 21:37
                      > Poszukiwałam matematyka/fizyka/biochemika/genetyka, który lubi i ma jakąś wiedz
                      > ę z biologii (tu wystarczyłaby chęć douczenia się) i genetyki, trochę programow
                      > ania.

                      No to gratuluje nvv bo troche chemii jednak jest.
                      Jesli kandydat powinien spelniac 70% z opisu to widze ze moge wystartowac ...
                      • zosiaonline Re: chemia? 06.01.13, 21:45
                        gogologog, jeśli jesteś zainteresowany to odezwij się na maila (tego z forum). Nie wiem, które 70% jest spełnione, to robi różnicę kierownictwu, z tego co wiem. Z oczywistych względów nie chciałabym się tutaj rozpisywać smile

                        pozdrawiam,
                        Zośka
                        • gogologog Re: chemia? 16.01.13, 22:04
                          > gogologog, jeśli jesteś zainteresowany to odezwij się na maila (tego z forum).
                          > Nie wiem, które 70% jest spełnione,

                          Zosia - odbija mi poczta z Twojego gazetowego.
                          Ale nie bede zawracac głowy - wyglada ze z kolejnym rokiem zaczyna sie wszystko prostowac - obecna posada wbrew poczatkowym trudnosciom staje sie "praca zycia", kolejna juz, mimo ze wydawalo sie ze to juz niemozliwe smile
                          Znowu wiecej szczescia niz rozumu.
                          Wiec nie ma co kusic licha...
                          pozdrawiam
          • jagoda_pl Re: Kryzys..bezrobocie..taaaaa..jasne! 02.01.13, 22:58
            Zosiu, ja też trochę zapaskudzę wątekwink , ale ta Twoja sytuacja to chyba chleb powszedni rekruterów... Brałam ostanio udział w rekrutacji do pracy na stanowisko w bardzo dużej amerykańskiej firmie, gdzie wymagano też znajomości niemieckiego. Po krótkiej rozmowie z HR-ówką usłyszałam, że zaraz przyjdzie do mnie pan, który sprawdzi mój niemiecki. W ciągu chwili zesztywniałam, bo choć studiowałam w Niemczech, wyobraziłam sobie jakiś niemiecki specjalistyczny czy nie wiadomo co (taka cecha, walczę z nią). A tu wchodzi miły pan i pyta (po niem.) gdzie uczyłam się języka. Musiałam mieć boską minę big_grin Po krótkiej rozmowie pan się rozpromienił, że najczęściej w odpowiedzi otrzymuje trzy zdania typu "pochodzę z Polski, mieszkam w Warszawie" i na tym się ta "biegłość" kończy. Jak można wysyłać aplikację na stanowisko, na którym pracujesz z Niemcami, bez znajomości tego języka!? Ale ja chyba też niedzisiejsza jestem, bo aplikuję tam, gdzie spełniam wymogi i przychodzę na spotkania...
          • alicja044 Re: Kryzys..bezrobocie..taaaaa..jasne! 10.01.13, 20:49
            Na śląsku czyli u nas to mój mąż zarabia na reke 2000 wiec z checia bym oszła za nianie za taki pieniadze ale mam za daleko i jestem nanią do swojej 3 dzieci ,mam nadzieję że jak sama wychowi to będzie najlepiej bo tu jeśli mym musiała za nianie płacić to nie wiem ile jak kobieta zarabia najniższą krajową, powodzenia w szukaniu niani
        • araceli Re: Kryzys..bezrobocie..taaaaa..jasne! 02.01.13, 22:47
          ofelia1982 napisała:
          > a ciekawe ilu z Was odpali niani te 2,5-3 koła na
          > rękę (do tego ubezpieczenie społ.) jak przyjdzie jego kolej..heh..taka mentaln
          > ość forumowa.

          No dalej krytykantki - która płaci/płaciła opiekunce 3k na rękę + pełne zusy i ubezpieczenie?
      • beverly1985 Re: A propos kamerek... 03.01.13, 01:06
        Nie mam nic przeciwko kamerce. W miejscu pracy pewnie tez mnie monitorują. Natomiast chcialabym o niej wiedzieć! Nie musze wiedzieć, gdzie jest, ile ich jest, jak działają- ale chcę wiedziec, że jest!
    • monikaj21 Re: Kryzys..bezrobocie..taaaaa..jasne! 02.01.13, 23:13
      Też przez to przeszłam - połowa kandydatek na nianię, z którymi się umówiłam nie przyszły. Byłam w szoku smile Do tego szukałam wcześniej i 2 kolejne nianie, z którymi byłam już umówiona kilka tygodni wcześniej na 100% rezygnowały kilka dni przed terminem rozpoczęcia pracy (żadna nie zadzwoniła, dowiedzieliśmy się dzwoniąć do nich, żeby dokładnie się umówić).
      Też nie proponowałam jakiejś super stawki - 1700zł 2 lata temu, podejrzewam, że za 3 tys wyglądałoby to inaczej.
      Nianie w W-wie nie są dotknięte bezrobociem, przeciwnie, mogą wybierać. Nasza dawna niania (cudowna osoba, warta kupy kasy) wracała ostatnio na rynek pracy po urodzeniu własnego dziecka i za stawkę 2500 znalazła rodzinę następnego dnia po daniu ogłoszenia.
      • sparkley78 Re: Kryzys..bezrobocie..taaaaa..jasne! 03.01.13, 00:12
        "Pracę niani cenię, serio, ale uważam (teraz mnie zjedzcie), że oprócz ogólnego ogarnięcia, dobrych chęci i sympatii do dzieci - nie wymaga tyle nakładów czasu, praacy i pieniędzy jak inne prace. Dlatego nie powinna być aż tak wysoko płatna."

        Ludzie, normalnie cycki opadają wink Uwierz mi, że są dzieci, które są tak wymagające (pod różnym względem), że mogą rozregulować każdy organizm big_grin a poziom kortyzolu skacze przy nich jak szalony. Praca nie wymaga nakladów czasu?! - chyba wymaga większych niż twoja - niania musi już być u ciebie, gdy ty jeszcze popijasz w kuchni poranne espresso wink a wychodzi z twojego domu gdy ty już wyciągasz nogi na kanapie. I co oznacza stwierdzenie, ze praca niani nie powinna być aż tak wysoko płatna? Ja nie postuluję pensji na poziomie 5 tys., ale uważam, że pełnoetatowa niania z prawdziwego zdarzenia tą dwójkę na koncie powinna ujrzeć. Jak kogoś nie stać na nianię to szuka żłobka, ale wtedy nie ma indywidualnych obiadków i 2 godzinnych spacerów, tylko szarpanie dziecka o 6.30 i stado wirusów na 40m2.
        • paszczakowna1 Re: Kryzys..bezrobocie..taaaaa..jasne! 03.01.13, 00:40
          Oczywiście, że najlepiej by było, gdyby nianie zarabialy minimum 2 tys na rękę, a wszyscy byliby piękni, zdrowi i bogaci. Jednak w sytuacji, gdy te 2 tys zarabia pielęgniarka za praca o ileż bardziej stresującą, odpowiedzialną i wymagającą znacznie wyższych kwalifikacji, postulat taki jest cokolwiek naiwny.

          Zajmowanie się jednym dzieckiem to naprawdę nie jest orka na ugorze, o ile ma to być jedyne zajęcie. Co innego oczywiście, gdy niania ma być zarazem kucharką, sprzątaczką i szoferem, ale to nie ten przypadek.

          Z drugiej strony, rynek niań w W-wie jest, jaki jest, i te 1600 zł jest wynagrodzeniem jednak raczej z niższej półki. Kupujesz tanie - dostajesz tanie. Dobrej specjalistki za te pieniądze raczej nie zatrudnisz, a jak zatrudnisz, to na krótko. 5 lat temu płaciłam 12 zł za godzinę naprawdę świetnej niani (bardzo zaangażowanej i pewnym przygotowaniem pegagogicznym), a i to się okazało za mało (fakt, że na pół etatu, ale gdyby chciała cały, dostałaby).
          • nanny2013 Re: Kryzys..bezrobocie..taaaaa..jasne! 03.01.13, 07:05
            Nie wiem czemu uczepiliście się tych pielęgniarek. Znacie jakąś i wiecie ile zarabia? Ja mam w bliskiej rodzinie 2 pielęgniarki, które zarabiają 2,5 razy więcej niż ja jako niania. A moja pensja nie jest niska.

            Owszem zajmowanie się jednym dzieckiem nie musi być orką na ugorze pod warunkiem, że się to lubi, ale nie można też mówić, że to tylko zabawa. Jeśli jesteś z dzieckiem 10h/ dzień musisz dać mu kilka razy posiłek, sprzątnąć po zabawie i jedzeniu itp. Tak na prawdę bycie nianią to bardzo szerokie pojęcie. Nie będę się rozpisywać, bo muszę wychodzić do pracy smile
            • 987ania Re: Kryzys..bezrobocie..taaaaa..jasne! 03.01.13, 09:11
              Nanny2013, znam kilka pielęgniarek i sama nią jestem. Pielęgniarka z 35 letnim stażem z dodatkowymi zabiegami u mnie zarobi 4000 a jak nie ma dodatków albo wypada urlop, zwolnienie, to niestety dostaje sie gołą pensje czyli jakieś 2500. Pielęgniarka ze stażem do 10 lat nie zarobi więcej niż 2250. Przynajmniej w moim szpitalu żadna z młodych ( po mgr i licznych kursach) nie ma więcej. Jak bylam z dzieckiem w szpitalu 3 tyg, to dostałam 1700zł, czyli samą podstawę. Od lutego obniżają nam pensje o 8%.
              Pochwal, który to szpital tak dobrze płaci pielęgniarkom za etat, bo szukam pracy.
              --
              - Czym się różni mózg od rozumu?
              - Mózg mają wszyscy.
            • araceli Re: Kryzys..bezrobocie..taaaaa..jasne! 03.01.13, 09:20
              nanny2013 napisała:
              > Nie wiem czemu uczepiliście się tych pielęgniarek. Znacie jakąś i wiecie ile za
              > rabia? Ja mam w bliskiej rodzinie 2 pielęgniarki, które zarabiają 2,5 razy więc
              > ej niż ja jako niania. A moja pensja nie jest niska.

              Znam wiele pielęgniarek i żadna kokosów nie zarabia. A pracują znacznie ciężej, mają wyższe kwalifikacje, bardziej stresującą pracę, odpowiedzialność nie za jedno dziecko ale wiele osób, pracę na zmiany, nocne dyżury itd.
        • molonela Re: Kryzys..bezrobocie..taaaaa..jasne! 03.01.13, 00:48
          Niestety, zgadzam się. Ofelia, zamiast iść w zaparte na chłodno przeanalizuj wypowiedzi i wyciągnij wnioski. Może jednak gdzieś popelniasz błąd? Masz prawo. Życie to zweryfikuje - czy znajdziesz nianię, jakiej szukasz. Ale ta kamera - zwłaszcza ukryta - to totalne przegięcie. Piszę to z pełną życzliwością - widać, ze chcesz dobrze.
        • araceli Re: Kryzys..bezrobocie..taaaaa..jasne! 03.01.13, 09:18
          sparkley78 napisała:
          > Ludzie, normalnie cycki opadają wink Uwierz mi, że są dzieci, które są tak wymaga
          > jące (pod różnym względem), że mogą rozregulować każdy organizm big_grin a poziom kor
          > tyzolu skacze przy nich jak szalony

          A wiesz, że dziecko Ofelii takie jest czy tylko kopiesz na ślepo?

          Jeszcze raz powtórzę - niańce tyle co kardiochirurgowi! Doprowadźmy tę dyskusję do granic absurdu, że zajmowanie się małym dzieckiem to niewolnicza, najbardziej odpowiedzialna praca na świecie i w ogóle to Krzyż Zasługi się należy. I emerytura wojskowa po 10 latach big_grin
    • trypel Re: Kryzys..bezrobocie..taaaaa..jasne! 03.01.13, 07:49
      Jakie bezrobocie?
      w Warszawie?
      od 89 tutaj nigdy nie było zadnego. Bo do 10% to nie bezrobocie ale własny wybór tych co im sie pracować nie chce. A w tej chwili w Warszawie to 4.2% czyli to wciaż rynek pracownika a nie pracodawcy.
      --
      Kobieto! Nigdy nie stawaj pomiędzy twoim mężczyzną, a jego kolegami. Pamiętaj, że on nie zastąpi swoich kolegów masturbacją. Ale ciebie tak.
      • gabi_lodz Re: Kryzys..bezrobocie..taaaaa..jasne! 03.01.13, 08:50
        Odchodząc już od tego, czy to W-wa czy nie, czy pensja za niska czy nie, nawet jeśli ktoś w pierwszej chwili na hasło kamera się zgodził, a po kilku godzinach rozmyślił, to moim zdaniem kultura osobista wyamagałaby wysłać chociaż sms-a, że się nie przybędzie na umówione spotkanie. Oczywiście trafia do mnie argument, że to 1 I, ale przecież te osoby zgodziły się na ten dzień dobrowolnie. Jakoś nie trafia do mnie, że chciały dać nauczkę, zrobić na złość niedoszłej pracodawczyni - trochę to na poziomie podstawówki, a nie dorosłych ludzi.
        • monikczek79 Re: Kryzys..bezrobocie..taaaaa..jasne! 03.01.13, 09:04
          Ja od prawie 2 lat zatrudniam nianię emerytkę. Płacimy jej 1850zł za 9 godzin dziennie (nie jest zatrudniona oficjalnie). Wszelkie wolne wynikające z kalendarza czy naszych urlopów też ma wolne i płatne. Niania opiekuje się dzieckiem, gotuje dziecku zupkę (raz na 3 dni) i prasuje ubrania dzieck