Dodaj do ulubionych

wydatki na kosmetyki

07.01.13, 23:21
Mam do was pytanie bo dziwią mnie strasznie niskie kwoty jakie wydajecie czy sugerujecie wydawać na kosmetyki tym, którzy się Was pytają o opinię. Chodzi mi o kobiety smile U mnie ta kwota jest całkiem pokaźna i w sumie nie wiem, czy to kwestia cen czy może nie używacie
tyle wszystkiego.
Licząc kosmetyki z niższej (nie najtańsze, nie najdroższe, przy ostrożnych szacunkach na zużycie) to wychodzi w ujęciu rocznym, orientacyjnie (ile mi się wydaje bo nigdy nie
liczyłam ile kostek mydła zużywam) wink :

- szampon 10zł x 4szt 40zł
- płyn pod prysznic 10zł x 4 szt 40zł
- mydło w kostce do mycią rąk 2zł x 8 szt 16zł
- odżywka do włosów - 15zł x 3 szt 45zł
- coś do stylizaji włosów - lakier, pianka 15zł x 2 szt 30zł
- krem do twarzy (noc + dzień + pod oczy +ew. jakieś serum) - 100zł x 4 szt 400zł
- żel do twarzy - 10zł x 4 szt 40zł
- pasta do zębów - 6zł x 6 szt 36zł
- nić dentystyczna - 10zł x 3 szt 30zł
- akcesoria: patyczki kosmetyczne, waciki, pilnik, tarka do stóp, podpaski/tampony wkładki - 150zł rocznie
- balsam do ciała 20zł x 6 szt 120zł
- piling do ciała 15zł x 2 szt 30zł
- piling do twarzy + maseczka 100zł rocznie
- krem do rąk 10zł x 5 szt 50zł
- krem do stóp 10 zł x 5 szt 50zł
- dezodorant 10zł x 5 szt 50zł
- puder + tusz + podkład + jakieś cienie + lakier do paznokci + płyn do skórek + zmywacz do paznokci + szminka (błyszczyk) 150zł x 2 komplety 300zł
- perfum 100zł
- płyn do higieny intymnej - 10zł x 2 szt 20zł

wychodzi razem 1647zł o ile się nie pomyliłam czyli 137,25zł miesięcznie.

Pewnie o czymś zapomniałam (ooo, można dodać płyn do płukania ust, tonik do twarzy, balsam na rozstępy czy cellulit coś do demakijażu oczu, krem do depilacji (lub maszynki + żel) i inne ciągle podstawowe rzeczy) ale to chyba takie podstawowe zestawienie smile

Więc jak się mieścicie z kosmetykami na poziomie 500zł - 100zł mies??? Kieruję to pytanie
nie do tych najmniej zarabiających, ale to tych ze średnimi dochodami, którzy też są bywalcami forum i też mają te kwoty na niższym poziomie. Pytanie bynajmniej nie złośliwe, chętnie bym zaoszczędziła tylko nie widzę na czym (ew. tańsze zamienniki na wszystko)?
Obserwuj wątek
Edytor zaawansowany
    • araceli Re: wydatki na kosmetyki 07.01.13, 23:45
      Hmmm... używam tańszych kosmetyków ale skutecznych z dobrymi opiniami (polecam KWC na Wizażu - skarbnica wiedzy).

      Dla przykładu - szampon Joanny z serii 'Z apteczki Babuni', zdecydowany hit dla moich tłustych włosów kosztuje w marketach ok 4,50-5zł za300ml, starcza spokojnie na 3 miesiące więc pierwsza pozycja z Twojej listy to u mnie 4x5=20zł. Dalej podobnie - żel pod prysznic - bardzo często w promocji w dużych opakowaniach (np. ostatnio Palmolive 750ml za 10,99, Soraya 1 litr w podobnej cenie). Z żelu do mycia twarzy zrezygnowałam ostatnio na rzeczy szarego mydła i to naprawdę nie z oszczędności smile! Peeling do ciała naj, naj, naj jest z fusów z kawy (odkrycie dzięki któremuś forum gazety) - w Twoim wyliczeniu -30zł.

      Jak się nad każdą pozycją zastanowić to da się zejść z tej kwoty. Ja nie uważam, że należy ciąć na maksa bo na kosmetyk, który nam pasuje i dobrze robi warto wydać więcej i często też trzeba sobie zrobić przyjemność. Warto jednak czytać opinie i wyszukiwać perełki wśród tańszych produktów.
    • linn_linn Re: wydatki na kosmetyki 08.01.13, 08:06
      Kupujesz chociaz czesc w promocjach czy w ostatniej chwili? Mieszkam we Wloszech, wiec nie analizuje dokladnie wszystkiego, ale np. za zel pod prysznic, dezodorant place taniej. Jesli zwracam uwage na to gdzie i kiedy kupic. Mysle, ze do 100 zl. mozesz zejsc bez problemu
    • agni71 Re: wydatki na kosmetyki 08.01.13, 09:48
      Powiem ci, że nie liczę dokładnie ile wydaję, ale robiłam to w jednym miesiącu zeszłego roku. Kosmetyki, ale razem z chemią, wyniosły mnie w pażdzierniku ok. 130 zł.
      W tym same kosmetyki tylko 25 zł, ale środki higieny typu podpaski,tampony,patyczki do uszu itp. wrzuciłam w dział "chemia i higiena".

      Po kolei prezeanalizuję twoje wydatki i porównam do swoich:

      > - szampon 10zł x 4szt 40zł

      chyba podobnie,tj uzywam szamponów i droższych (The Body Shop),ale za to b. wydajnych, i tańszych niż 10 zł. W sumie pewnie wychodzi podobnie jak u ciebie.

      > - płyn pod prysznic 10zł x 4 szt 40zł

      tu zdecydowanie mozna kupić taniej. Ostatnio kupuję Isana z Rossmana, są tańsze niż 10 zł, szczególnie w promocji, a wydajne. Jeszcze taniej wychodzi 500ml żel pod prysznic Ziaja w promocji (wychodzi 2,50 za 250 ml).

      > - mydło w kostce do mycią rąk 2zł x 8 szt 16zł
      > - odżywka do włosów - 15zł x 3 szt 45zł

      chyba podobnie

      > - coś do stylizaji włosów - lakier, pianka 15zł x 2 szt 30zł

      chyba mniej uzywam, bo nie schodzą mi po dwa produkty tego typu na rok. Lakier może jeden,pianka starcza mi na kilka lat (ale nie uzywam codziennie tylko pianki,a zamiennie z innymi środkami), ale za to używam (zamiennie) większej liczby produktów dostylizacji,bo jeszcze żel (wystarcza na b. długo), krem wygładzający itp.

      > - krem do twarzy (noc + dzień + pod oczy +ew. jakieś serum) - 100zł x 4 szt 400
      > zł

      Kremy ostatnio kupuję tańsze, takie do 50 zł za sztukę, czyli zamiast DrIrenaEris - np. Soraya. Zamiennie z olejkami, np. arganowym (kupuję na biochemii urody, opakowania są małe, ale używa się niewiele, więc nie wychodzi drogo).

      > - żel do twarzy - 10zł x 4 szt 40zł
      > - pasta do zębów - 6zł x 6 szt 36zł


      chyba podobnie

      > - nić dentystyczna - 10zł x 3 szt 30zł


      za to nici schodzi mi zdecydowanie więcej smile

      > - akcesoria: patyczki kosmetyczne, waciki, pilnik, tarka do stóp, podpaski/tamp
      > ony wkładki - 150zł rocznie

      tylko w kwestii tarki - swoją mam juz kilka lat, chyba nie trzeba kupować co roku?

      > - balsam do ciała 20zł x 6 szt 120zł

      balsamów uzywam zdecydowanie mniej

      > - piling do ciała 15zł x 2 szt 30zł

      podobnie

      > - piling do twarzy + maseczka 100zł rocznie

      peeling do twarzy kupuję tańszy,a maseczki nie używam

      > - krem do rąk 10zł x 5 szt 50zł
      > - krem do stóp 10 zł x 5 szt 50zł

      Nie uzywam oddzielnych, smaruję balsamem do ciała

      > - dezodorant 10zł x 5 szt 50zł

      antyperspirant Ziaja jest tani i wydajny, raczej nie zużywam 5 szt. rocznie.

      > - puder + tusz + podkład + jakieś cienie + lakier do paznokci + płyn do skórek
      > + zmywacz do paznokci + szminka (błyszczyk) 150zł x 2 komplety 300zł

      puder starcza mi na kilka lat, podkład jeden na rok (nie używam codziennie),cienie to juz w ogóle wydają się nie zużywać, cos nowego kupuję raz na kilka lat, paznokci nie maluję. Szminkę kupuję średnio raz w roku, ale za to sama szminka kosztuje mnie przeważnie ok. 150 zł....Szminki wykorzystuje do końca, uzywając pędzelka, dzięki temu przedłużam czas ich używania dwukrotnie.

      > - perfum 100zł

      mam 3 zapachy od kilku lat, jakoś nie jestem w stanie zużyć. Na pewno nie kupuję nowych perfum co roku.

      > - płyn do higieny intymnej - 10zł x 2 szt 20zł

      nie używam

      Oprócz wymienionych kupuję płyn micelarny, niestety,z wypróbowanych dotąd, tylko Vichy mi pasuje - zużywam 2 x 400 ml rocznie. Do depilacji mam depilator z golarką,do bikini - specjalna golarkę do bikini. Jednorazowo większe wydatki, ale juz nie dokupuję żadnych kosmetyków czy akcesoriów....

      U mnie kosmetycznie nabijają mi rachunek dzieci - szampony i żele pod prysznic, a także pasty do zębów dla trójki schodzą duzo szybciej niż moje, a przeważnie te ich są nieco droższe od moich (np. dla nich mydło marsylskie czy żele Alterra, szampony Alterra lub Bambino - ten akurat tani, balsam do ciała Emolium, balsam do ust The Body Shop).... A jeszcze nie używają kosmetyków stricte upiększających smile
    • kio-ko Re: wydatki na kosmetyki 08.01.13, 09:59
      moje wydatki orientacyjnie (pogrubione)
      - szampon 10zł x 4 szt 40zł ja 5złx 3= 15zł różnica 25zł używam szamponu Cien z Lidla. Jest mega wydajny jak na moje długie włosy. Ale najważniejsze jest to ze nie mam po nim łupieżu. Jak nie mogę kupić szamponu w Lidlu to stosuje jakiś pokrzywowy zwykły i moje włosy to uwielbiają.
      > - płyn pod prysznic 10zł x 4 szt 40zł ja 3zł x 6= 18 różnica 22zł kupuje Isanę w promocji w czasem cien z Lidla albo żel z Biedronki. Nie widzę różnicy z Palmolive, no może tylko palmoliwe jest dla mnie mało wydajny.
      > - mydło w kostce do mycią rąk 2zł x 8 szt 16zł dostaję za darmo w pracy Palmolive, powiedzmy że gdybym nie dostawała kupiłabym 1zł x 8= 8zł róznica 8zł dla mnie mydło to mydło
      > - odżywka do włosów - 15zł x 3 szt 45zł nie stosuję, 0zł, zamiast tego kupuję skrzyp w tabletkach. Na upartego można potraktować zamiast odzywki 100 tabletek ok 11zł różnica 34zł
      > - coś do stylizaji włosów - lakier, pianka 15zł x 2 szt 30zł mało zużywam mam piankę i lakier Nivea z promocji za jakieś 9zł. Od 2 lat nie mogę zużyć 9x2= 18zł/2= 9 smile róznica 11zł
      > - krem do twarzy (noc + dzień + pod oczy +ew. jakieś serum) - 100zł x 4 szt 400
      > zł jakieś 40zł używam tanich kremów przeważnie na zimę latem z filtrem np ziaja. różnica 360zł
      > - żel do twarzy - 10zł x 4 szt 40zł 5,50złx 4=22zł Be be auty z Biedronki lepszy jak np Bourjois który kiedyś kupiłam. różnica 18zł
      > - pasta do zębów - 6zł x 6 szt 36zł też jakieś 36zł wydaję
      > - nić dentystyczna - 10zł x 3 szt 30zł 2x6zł= 12zł w Rossmannie kupuję w promocji np prokudent, albo zwykłą z Kauflandu róznica 18zł
      > - akcesoria: patyczki kosmetyczne, waciki, pilnik, tarka do stóp, podpaski/tamp
      > ony wkładki - 150zł rocznie chyba max z 90zł mi wyjdzie kupuje podpaski Bella te cienkie, czasem zwykłe classic w bierdonce bo te cienkie mnie potrafią odparzać, wkładki z biedronki różowe 60sztuk za mniej niż 5zł, patyczki jakie aktualnie są w promocji w Rossmann, waciki Cleanic 3x 120sztuk za 7,99 udało mi się kupić w kaufland. Będą chyba na cały rok różnica 60zł
      > - balsam do ciała 20zł x 6 szt 120zł 8zł nie używam balsamów, nie chce mi sie tym smarować. Teraz się skusiłam na krem do ciała Isana kakaowy 500ml za 7,99 ma dobra opinie na wizażu, będę go rok męczyć.różnica 112zł
      > peeling do ciała 15zł x 2 szt 30zł nie używam 0zł, czasem stosuję fusy z kawy różnica 30zł
      > - piling do twarzy + maseczka 100zł rocznie ozł różnica 100
      > - krem do rąk 10zł x 5 szt 50zł 3zł x 6sztuk= 18zł różnica 32zł teraz mam Isana oliwkowa super skład w promocji kupiłam 2 sztuki za 2,40. Normalnie kupuje tanie kremy za około 3 zł- szukam takich z dobrym składem bez parabenów. lepiej się u mnie sprawdzają niż te droższe ze składem na całą tubkę
      > - krem do stóp 10 zł x 5 szt 50zł 0 zł, do stóp wystarczy mi ten krem do ciała różnica 50zł
      > - dezodorant 10zł x 5 szt 50zł 10zł kulka alterra z Rossmana za ok 6zł w promocji + Isana spray za ok 4. Dezodoranty bez aluminium różnica 40zł wiem że niektórym to nie wystarcza i muszą mieć coś mocniejszego mi jedna kulka starcza na rok stosując ją codziennie + czasem spray
      > - puder + tusz + podkład + jakieś cienie + lakier do paznokci + płyn do skórek
      > + zmywacz do paznokci + szminka (błyszczyk) 150zł x 2 komplety 300zł tusz 26, puder 10zł podkład 55 + 40+ cienie 30 + lakier 10+ 2x 4 zmywacz+ 3x5 szminki, błyszczyki =194zl różnica 106zł podkłady 2 jeden na lato drugi na zimę, lakiery 2x 5złz Rossmanna najtańsze- próbowałam drogich nie widzę różnicy, cienie Sleek- już na całe życie nie sposób zużyć paletkę cieni w rok, szminki błyszczyki Revlon, Rimmel, mam z UK za grosze. Można tez kupić na allegro. Nie jestem w stanie zużyć dwóch kompletów kosmetyków rocznie malując się codziennie. podkład zużywam dłużej niż rok, tak samo maskarę, puder, cienie najczęściej idą do wyrzucenia, gdy już są nie do użytku.
      > - perfum 100zł dostaję w prezencie tak na upartego swoje mogłam kupić w rosie za 50zł przecenione ze 100, nie mogę zużyć całego flakonu w rok. róznica 100zł
      > - płyn do higieny intymnej - 10zł x 2 szt 20zł 3x 5zł= 15zł biały jeleń mydło w płynie różnica 5zł

      Rożnica między naszymi wydatkami to 1131zł. Aż się zdziwiłam bo myślałam że wyjdzie max 500zł różnicy.
      Wychodzi na to że jestem sknerą i kupuję najtańsze marketowe kosmetyki..... Ale akurat takie mi pasują, mają lepsze składy niż te reklamowane w telewizji.
      No i potwierdziło się że ja zużywam mało malowideł. Maluje się 5 razy w tygodniu a zużywam o połowę mniej niż koleżanki.
      Wszystko kupuje w promocji- najczęściej w Rossmannie- przeglądam gazetki i jeśli coś jest tańsze a wiem że mi się to przyda w najbliższym czasie to biorę.
      Czytam wizaż i próbuję nowych tanich kosmetyków, które często okazują się hitem.
      Wszystko zależy od preferencji. mi wystarczy najtańszy krem, a czyjaś skóra nie bedzi ego tolerować
        • kio-ko Re: wydatki na kosmetyki 08.01.13, 10:31
          ja tez nie wiem. Mam teraz Gosh X- ceptional wear i za chiny nie mogę go zużyć. Jak dla mnie mocno kryje i naprawdę niewiele trzeba by pokryć całą buzie. Chyba się już przeterminował
          Drugi to Bourjois "mineralny" w słoiczku i on jest chyba już przeterminowany używałam go na lato bo jest ciut za ciemny zimą i jeszcze mam pół słoiczka.
          Może chodzi o to że bardzo mało kosmetyku rozprowadzam na twarzy. Większych problemów z cera nie mam, tylko kilka piegów. Korektora nie używam.
          Tusz tez starcza mi na rok- wyjmuje szczoteczkę z opakowania zdejmuje nadmiar tuszu i maluję jedno oko- rzęsy górne i dolne, znowu aplikuje tusz na szczoteczkę i maluje 2 oko. Kilka warstw na moich cienkich rzęsach których bez malowania nie ma wcale wygląda okropnie.
          Pudru w kamieniu tez nie mogę zużyć..... Z kredkami do oczu i cieniami to samo.
          Jeszcze trzeba dodać płyn do demakijażu oczu- chyba ze 3 w roku- albo Ziaja albo Marion- 4zł w promocji. Ja sobie chwalę, niektórym nie pasują bo np oczy podrażniają.

          • amandaas Re: wydatki na kosmetyki 08.01.13, 15:02
            Ja za to nie wiem jak wystarczają Ci trzy opakowania płatków kosmetycznych rocznie- mi takie opakowanie 120 starcza na miesiąc. Używam ok 4 płatków dziennie:rano przecieram twarz tonikiem, wieczorem jeden platek do demakijazu oczu, jeden do twarzy i na koniec jeden na przetarcie twarzy tonikiemsmile Także paczka miesięcznie schodzi jak nic.
            • kio-ko Re: wydatki na kosmetyki 08.01.13, 16:20
              no to 6 opakowań. zaokrągliłam kwotę do góry o ponad 10zł.
              Zużywam max 2 płatki dziennie 1 do demakijażu oczu, drugi do przetarcia twarzy tonikiem. Rano myję twarz żelem. nakładam krem i makijaż. Zmywam twarz żelem do demakijażu, przecieram tonikiem, czasem używam do tego celu 2 płatków czasem jednego. połową zmywam oczy, druga połową przecieram twarz tonikiem. Maluje się 5 dni w tygodniu, jak siedzę w domu to wcale. i nic nie zmywam. Zakładam jeszcze 2 razy w tygodniu zmywanie paznokci - na obie łapki 1 płatek.
    • pani_replay Re: wydatki na kosmetyki 08.01.13, 10:10
      Wydatki nie są stricte moje. Chodziło mi o zrobienia przykładowego wyliczenia bazując na swoich doświadczeniach. Bo po prostu nijak nie mogę zrozumieć jak macie wydatki typu 50zł mies. bo dla mnie to nierealne - chyba, że wszystko jest z najtańszej półki lub zużywacie mniejsze ilości.
      W moim przypadku szampon to alterra z rossmanna, żelu pod prysznic czy do mycia twarzy nie używam, korzystam z ręcznie robionych mydeł - wychodzi pewnie drożej niż taniej ale staram się wybierać kosmetyki ekologiczne, a twarz wieczorem traktuję olejem (polecam OCM, tak w ogóle wink ).
      Zapomniałam też dodać kremy z filtrem na lato (1 op do ciała, 1 do twarzy), wodzie termalnej (ze 3 op. rocznie) i innych drobiazgach np. krem z mocznikiem na wrastające włoski na bikini. Używam też droższych (niż wpisałam w tym wyliczeniu) kremów, pilingu do ciała z vichy (jakoś do kawy nie mogę się przekonać) czy maseczek i tu wiem, że jeśli bym chciała zejść z wydatków to właśnie z tych "luksusów". Oczywiście korzystam z promocji, aptek internetowych, jeśli kupuję coś z sephory to tylko jak jest -20%itp.
      • agni71 Re: wydatki na kosmetyki 08.01.13, 10:18
        Akurat peeling do ciała nie musi być aż Vichy. Ostatnio kupiłam cukrowy Bielenda, taki:
        bielenda.pl/produkty/pomaranczowa-skorka-cukrowy-peeling-do-ciala-antycellulit-wyszczuplajacy-ujedrniajacy
        i jestem zachwycona. Jest faktycznie cukrowy, tj kryształki w miare masowania rozpuszczają się. Zawiera jakies olejki, które pozostawiaja skórę jakby natłuszczoną po, więc nawet nie trzeba balsamu uzywać. Miałam kiedys rewelacyjny peeling Victoria's Secret, i ten Bielenda wreszcie mnie satysfakcjonuje, jest porównywalny smile

        Woda termalna to dla mnie, sorry, ale pic na wodę (nomen omen wink Nie widzę kompletnie potrzeby (kiedys używałam). Tobie do czego służy?
        • pani_replay Re: wydatki na kosmetyki 08.01.13, 10:23
          Spróbuję tego pilingu, akurat mi się skończył ten co miała (czerwony Eris, taki sobie). Miałam od Bielendy algi do złuszczania, ale trochę za mocno zdzierały.
          Wody termalnej używam przy podrażnieniach i na koniec po OCM - choć nie zawsze. Aha, i zwilżam maskę z glinki.
      • linn_linn Re: wydatki na kosmetyki 08.01.13, 10:23
        Trzeba tez wziac pod uwage, ze wiele osob nie zapisuje wydatkow, a podaje kwoty na tzw. oko / np. w tym miesiacu kupili za x, ale nie musi to znaczyc, ze w ciagu roku wydaja 12 x /. Tak im sie wydaje, to pamietaja itp. Inna sprawa, ze w ogole uzywasz bardzo wielu kosmetykow / byc moze niektorych niepotrzebnie albo daloby sie zastapic innymi bez straty jakosci /. Poza tym np. do peelingu miedzy vichy i kawa jest jeszcze wiele rozwiazan. Mamy watki na temat domowych kosmetykow i tam tez mozesz znalezc pomysly. Jesli chcesz, gdyz moze nie widzisz specjalnej potrzeby oszczedzania w tej dziedzinie.
    • kufferrek Re: wydatki na kosmetyki 08.01.13, 10:19
      To ja Ci napiszę ile ja mniej więcej płacę:
      -szampon - Biedronkowy do włosów farbowanych, 5 zł, nie widzę różnicy, wcześniej kupowałam markowe
      - płyn pod prysznic Biedronkowy 3 zł
      - mydło do mycia rąk - tylko w płynie - tu używam tylko Biały Jeleń w płynie, 24 zł ( chyba) za 5 litrową butelkę, zakupione chyba w maju, jeszcze mam, dolewam do dozownika
      - dla męża mydło w kostkach z Biedronki, ROssmana, czy Lidla-jak się trafi
      -odzywka do włosów, Biedronkowa z tej samej serii co szampon
      - nie używam produktów do stylizacji, myję i rozczesuję włosy - pułdługie, to wszystko (brak czasu)
      - Krem do twarzy z Polleny Ostrzeszów, z serii Herbal Garden bodajże, 9 zł chyba zapłaciłam w Rossmanie; oraz krem pod oczy z tej samej serii koło 8 zł chyba ( nie pamiętam)
      - żel do twarzy - szukam "swojego"
      - pasta do zębów - Biedronkowa, właśnie zakupiłam, dalam chyba 4 zł, całkiem przyzwoita, 1450 jednostek. Wcześniej miałam Prokurent z Rossmana, też 1450 jednostek, byłam zadowolona.
      -akcesoria: patyczki ( tylko Cleanic - wszystkie tańsze jakie wcześńiej próbowałam miały jak dla mnie za miękki plastik, 4-5 opakowań w roku, po około 2 zł). Płatki - tylko w promocji, rzadko zmywam makijaż płatkami, nie lubię, szczególnie oczu. Używam do toniku. Ostatnio kupiłam opakowanie za 2,39, bardzo dłuuugie smile. Paznokcie - skórki odpycham patyczkami, paznokci nie maluję, rosną sobie same, przycinam je raz w tygodniu kształt wyrabiają sobie od klawiatury big_grin; podpaski - FEmina z Biewdronki ( rozstałam się niedawno z Belllą- ze względu na ceny; nie widzę różnicy).
      -Balsam do ciała - wszelkie promocje lub Ziaja. lub uwaga - Pantenol w sprayu z apteki. Bardzo wydajny, szybki, jak mi się nie chce wsmarowywać. balsamu w ciało. Bardzo często stosuję go też do rąk- od razu się wchłania i bardzo go lubię.
      -peelingi - kawa
      -krem do rąk - promocje, najczęściej polscy producenci ( max do 5 zł za krem), + Pantenol
      -kolorówka - INglot (rocznie: 2-3 tuszy , 2 korektory pod oczy, 1 podkład, po 4 kredki, 5 cieni 200 zł rocznie?)
      -depilacja - maszynki ( lepsze w promocji, czasami z Biedronki ale są gorsze) + żel z Biedronki
      -demakijaż - żel do mycia twarzy + płyn micelarny - ktoś mi tu na forum polecił, stosuję czasem.
      -celulit, nie mam - geny


      W tym miesiącu mam do do kupienia korektor pod oczy ( 30 zł?), czuję że mi się kończy. W zeszłym miesiącu kupiłam sobie tylko szampon i pastę.


      --
      http://img1.jurko.net/avatar_2298.gif
    • pani_replay KWC 08.01.13, 10:28
      Też posiłkuję się wizażem i kwc, szczególnie zanim kupię jakiś droższy kosmetyk.
      Atak serio, nie macie wrażenia, że czasami te opinie to marketing szeptany lub pogarszanie ocen produktów innych producentów?
      Są produkty, które mają wysokie noty np. glinka z orqanique a dla mnie glinka jak glinka, szału nie ma bym się tym zachwycała itd.
      • araceli Re: KWC 08.01.13, 11:22
        pani_replay napisała
        > Atak serio, nie macie wrażenia, że czasami te opinie to marketing szeptany lub
        > pogarszanie ocen produktów innych producentów?

        Opinie czytam dokładnie. Zapewne część z nich pisana jest na zamówienie więc raczej wybieram te z większą ilością głosów. Treść dla mnie ważniejsza niż gwiazdki. Czytałm kiedyś opinie na temat kosmetyku antycellulitowego z wysoką średnią gdzie w 90% opisów były teksty w stylu 'świetnie ujędrnia nie wiem jak działa na cellulit bo go prawie nie mam' albo 'fajnie nawilża, dziania antycellulitowego nie zauważyłam ale nie wierzę, że na tym polu kosmetyk coś zdziała więc daję 5 gwiazdek' big_grin
        • pani_replay Re: KWC 08.01.13, 11:36
          araceli napisała:

          >
          > Opinie czytam dokładnie. Zapewne część z nich pisana jest na zamówienie więc ra
          > czej wybieram te z większą ilością głosów. Treść dla mnie ważniejsza niż gwiazd
          > ki. Czytałm kiedyś opinie na temat kosmetyku antycellulitowego z wysoką średnią
          > gdzie w 90% opisów były teksty w stylu 'świetnie ujędrnia nie wiem jak działa
          > na cellulit bo go prawie nie mam' albo 'fajnie nawilża, dziania antycellulitowe
          > go nie zauważyłam ale nie wierzę, że na tym polu kosmetyk coś zdziała więc daję
          > 5 gwiazdek' big_grin

          Ja też czasami patrzę jak dana osoba ocenia inne rzeczy i jakie kosmetyki ocenia. Czasami mnie dziwią negatywne opinie np. o moim ukochanym Diorze na lato piszą, że to cif i wc kaczka więc nawet negatywnymi opiniami nie zawsze warto się sugerować wink
    • nuova Re: wydatki na kosmetyki 08.01.13, 10:59
      Jeśli mieszkasz w PL: lula.pl/lula/10,90107,12941726,Biedronka___czy_kosmetyki_za_5zl_moga_byc_dobre_.html (przydatny filmik).
      ---------------
      Twoje rozpisanie wydatków skłoniło mnie do zrobienia podobnego zestawienia. smile
      -------------
      Chyba, żeby przeliczyć ceny tych kosmetyków, które mam, po kursie € z dnia np dzisiejszego (?). Sama nie wiem uncertain
      --
      "Doświadczenie przychodzi z wiekiem, szkoda tylko, że czasami jest to wieko od trumny" (mądrości forumowe)
      • nuova poprawny link 08.01.13, 11:17
        lula.pl/lula/10,90107,12941726,Biedronka___czy_kosmetyki_za_5zl_moga_byc_dobre_.html
        Swego czasu do mycia twarzy, ciała, czasem włosów używałam mydła BJ (cena promocyjna ok 2 zł / kostkę). Niestety lubię zapachowe kosmetyki p/prysznic i nie często umiem sie opanować przed kupnem n-tego żelu p/prysznic. W ogólnym rozrachunku, mam więcej mazideł (mleczka, balsamy do ciala, kremy, żele do kąpieli i hig. intymn.) niż kolorówki. Jedynie może maskar mam kilka, bo szukam "tej jedynej". Ostatnio jednak zakochałam się w kosmetykach naturalnych, kt. koszt jak piszesz, jest o wiele wyższy od marketowych.
        --
        noł nał mejbi sun
    • majowa_kotka Re: wydatki na kosmetyki 08.01.13, 11:00
      Moja lista jest po prostu krótsza.

      Mam krótką listę ulubionych kosmetyków (kremy i odżywka) i te kupuję w Internecie - jest taniej (np. tubka Triacnealu, który stosuję, w aptece stacjonarnej kosztuje 55 zł, ja kupuję za max. 35). Robię od razu większy zapas ze względu na koszty przesyłki.

      Oprócz tej listy nie jestem przywiązana do konkretnych marek, jest mi obojętne np. jaki mam żel pod prysznic (byleby ładnie pachniał smile). Kupuję głównie na promocjach, duże opakowania.

      Twoja lista po mojemu wygląda tak:
      - szampon (dowolny): 7 zł * 4 = 28 zł
      - płyn pod prysznic (dowolny): 5 zł * 4 = 20 zł
      - mydło w kostce do mycia rąk (dowolne): 1,5 zł * 4 = 6 zł
      - odżywka do włosów (kilogramowa maska Kallos): 15 zł * 2 = 30 zł
      - lakier do włosów (dowolny): 10 zł * 1 = 10 zł
      - krem do twarzy (2 tubki Triacnealu, po 1 tubce Cleanance K, nawilżającego i tłustego Alterry za ok. 10zł/szt) - 35 zł * 2 + 45 zł + 10 zł * 2 = 135zł
      - żel do twarzy (dowolny): 10 zł * 3 = 30 zł
      - pasta do zębów (dowolna): 6 zł * 3 = 18 zł
      - nić dentystyczna - nie używam
      - akcesoria: patyczki kosmetyczne (1,5 zł * 3), waciki (3 zł * 2), pilnik (3 zł * 1), pumeks (2 zł * 2), tampony (duże pudełko z Rossmana, 20 zł * 3) = 77,5 zł
      - balsam do ciała (tylko w wakacje): 10 zł * 1
      - piling do ciała robię z fusów od kawy
      - maseczka (raz w miesiącu 1 saszetka): 2 zł * 6 = 12 zł
      - krem do rąk (tylko zimą): 8 zł * 1 = 8 zł
      - krem do stóp (tylko latem): 5 zł * 1 = 5 zł
      - dezodorant (dowolny): 10 zł * 5 = 50 zł
      - makijaż (1 butelka podkładu, puder w kamieniu, 1 tubka tuszu, lakiery do paznokci): 20 zł + 10 zł + 10 zł + ~30zł = 70 zł
      - perfumy (właściwie woda toaletowa): 70 zł
      - płyn do higieny intymnej (marka własna z Rossmanna): 6 zł

      Wychodzi mi poniżej 600 zł rocznie. Ale też nie będę ukrywać, że - oprócz tego, żem pryszczata - nie mam prawie żadnych problemów skórnych i mogę używać czegokolwiek. Do tego jestem minimalistką makijażową (np. tusz do rzęs kupuję raz do roku - bo po takim czasie wysycha smile, mam kilka trzyletnich paletek cieni, nie zużytych nawet do połowy).

      --
      http://i279.photobucket.com/albums/kk143/faeini1/cat-playi-1.gif
    • mai-ra3 Re: wydatki na kosmetyki 08.01.13, 11:00
      U mnie wychodzi więcej niż podałaś. Nie wiem serio jak można zmieścić się w 100 miesięcznie (no może facet da radęwink)

      U mnie :
      szampon - 4 x 10 zł
      odżywka -2 x 15 zł
      żel pod prysznic - z 20 sztuk x 3 zł (rodzinka 2+2)
      mydło w płynie z 20 x 3
      krem do twarzy 20 x 25 zł (tyle mi serio serio idzie - grubo smaruję i długo wklepujęwink) smaruje tez szyję, dekolt
      puder do twarzy 2 x 40 zł
      tusz rzęsy 2 x 30 zł
      do oczu malowidła 2 x 30 zł
      błyszczyk etc 4 x 20 zł
      perfumy 4 x 50 do 100 zł - razem rocznie średnio ok. 300 zł
      peeling, maseczka twarz - 4 x 15 zł
      płyn do higieny int - 12 x 15 zl
      dezodorant 12 x 8 zł
      pasta do zebów też z 30 - 40 zł
      krem do rąk -3 x 10 zł
      inne - lekier, zmywacz, patyczki do uszu, waciki - ok. 100 zł

      już reszty nie chce mi się wymieniać wink to sa takie najważniejsze rzeczy jakie używam, może później podsumuje jak ja to widzę, ale będzie więcej niż wymieniłaś, a to jest naprawde średniawa półka


      • zuzanna56 Re: wydatki na kosmetyki 08.01.13, 11:30
        Nie robię zapisków ale staram sie kupowac w promocji i niedrogie kosmetyki. To co tu zauważyłam w waszych wyliczeniach - chyba uzywam bardzo dużą ilość szamponu i odżywki, na pewno nie starcza mi 1 na miesiąc. To samo z żelem pod prysznic (nie kupuję drogich). Podkłady 2-3 rocznie spokojnie zużywam, szminki, błyszczyki czy pomadki ochronne - 4 czy 5 na pewno. Perfumy 1-2 za ok. 170-200 zł.
    • guderianka Re: wydatki na kosmetyki 08.01.13, 11:44
      Nie używam w ogóle :
      coś do stylizaji włosów - lakier, pianka,
      krem do twarzy (żadne srerum serum tylko Dove, 8zł na pół roku albo dlużej)
      żel do twarzy
      nić dentystyczna
      piling do ciała
      > - piling do twarzy + maseczka
      dezodoran
      puder + tusz + podkład + jakieś cienie + lakier do paznokci + płyn do skórek (moje roczne zużycie powyższych to koszt max 100zł rocznie)
      Pozostale kosmetyki używamy wspólnie-szampony baby dream/head&schoulders, balsam do ciała-oliwka dla dzieci, odzywka-isana-8-9zł) Generalnie jednak chemii kosmetycznej typowo upiększajacej stosuję niewiele-maseczki jesli to z Ziaji -1,79 na dwa razy wystarczy, peeling-robie sama z kawy (1kg kawy za 8zł -starczy na prawie rok)





      --
      http://fotoforum.gazeta.pl/photo/7/aj/bi/e83n/A8WTTObXAoZ7NOGD9X.jpg
      TrzyBit
    • birkin-bag Re: wydatki na kosmetyki 08.01.13, 13:41
      u mnie wygląda to zupełnie inaczej
      np. perfumy i tusz do rzęs kupuję z najwyższej półki - perfumy za ok. 300 zł, maskarę za prawie 150 zł uncertain
      ale już balsam do ciała czy żel pod prysznic dużo tańsze - w przypadku balsamu kluczem jest raczej regularność niż marka. no ale przez to zużywam ich dużo więcej
      poza tym zamawiam dużo kosmetyków przez internet - ze względów ideologicznych nie kupuję np. l'Oreala, staram się, żeby większość była wegańska, organiczna i oczywiście nietestowana na zwierzętach [zarówno całość, jak i poszczególne składniki]. ich ceny są na ogół trochę wyższe od najniższej półki, ale efekty są moim zdaniem tego warte

      poza tym, do kategorii kosmetyki wliczam też zabiegi kosmetyczne: depilację, masaż itd., jeśli na takie się wybieram
      • marzeka1 Re: wydatki na kosmetyki 08.01.13, 13:52
        Nie wiem, czy tyle wydaję, bo dla mnie podałaś za duże ilości i czasem za wysokie ceny- np. żele pod prysznic kupuję taniej niż za 10 zł. (Rossmann- częste promocje); nie używam tez w ogóle takich rzeczy do włosów jak pianki, żele czy lakiery.
        Czytam sporo blogów kosmetycznych, gdzie można znaleźć niedrogie "perełki"- dla mnie szokiem był zakup kremu za 3,50 z aptece Ratimax 1500 (ma największe na rynku stężenie wit. A) - przy mojej suchej skórze nic dawno mi nie wygładziło po nocy twarzy, sama w szoku jestem, a w życiu nie zwróciłabym uwagi na taką apteczną taniznę- a super rzecz (na KWC też super opinie).
        • verdana Re: wydatki na kosmetyki 08.01.13, 14:53
          Hm, ja po prostu nie lubię kosmetyków. Szampon (czasem drogi), mydło, pasta do żębów, nić do zębów, lakier i zmywacz do paznokci, czasem jakiś krem do twarzy, ale rzadko , bo i tak nie będę pewnie używała. Woda toaletowa. To wszystko.
          I w ten sposób wydatki mam groszowesmile
          --
          zpopk.blox.pl
          • jolusia77 Jak u Verdany :) Groszowe wydatki. 09.01.13, 16:07
            Ja podobnie jak Verdana. Unikam kosmetyków jak tylko moge (przepraszam za brak polskich znakow).
            U mnie podstawa to: mydlo kastylijskie, orzechy piorace (z nich robie szampon i peelingi), fusy z kawy jako peeling. Natluszczam sie oliwa z oliwy lub oliwka niemowleca z Weledy (na bazie naturalniej, bez petrochemikaliow). Wlosy farbuje wylacznie henna od wielu lat utrzymujac ten sam kolor. Nie perfumuje sie i nie uzywam dezodorantow. W zamian- sztyft skalny (salt of the earth), który starcza na dlugie miesiace zwlaszcza w polaczeniu z soda oczyszczona. Paznokcie maluje wylacznie na wieeeelkie okazje.Podobnie z kolorowym makijazem. W sumie moze gora 10 razy w roku. Nie wydaje wiec na nie pieniedzy. NIe uzywam lakierow i pianek do wlosow. Kupuje nic dentystyczna, paste do zebow Weledy lub inna na bazie skaldnikow naturalnych, plyn do plukania ust robie sama z odpowiedniej mieszanki ziol. I tez mam groszowe wydatki.
    • koronka2012 Re: wydatki na kosmetyki 08.01.13, 16:06
      Nie wiem czy twoje zestawienie jest podstawowe, bo ja np. wielu rzeczy nie kupuję bo są mi zbędne. W ogóle uważam, ze masa kobiet kupuje kosmetyki mooocno nadmiarowo, kompletnie tego nie wykorzystując - i wywalając potem masę przeterminowanych, ledwo napoczętych.

      Vide ja samasmile wywaliwszy dużą siatę nieużywanych balsamów, kremów, cieni, nawilżaczy i maseczek itd trzymam się twardo. Kupuję tylko to, co faktycznie jest mi potrzebne, bo się kończy. A nie stertę, bo była promocja, bo ładnie pachnie, bo ładne opakowanie...

      jeden szampon mam za 30 zł, drugi za 15.
      Płyn pod prysznic (duży) wystarcza mi na miesiąc - 10 zł
      Mydło leży od pół roku (w zasadzie nie używam zwykłego)
      Żel do mycia rąk kupuję Luksji w torebce, od 2 miesięcy jest - 3,50 zł
      Krem do twarzy - jeden za 200 (kijowy, za słabo nawilża), drugi za 50 zł, wystarczają na pół roku, ten gorszy pójdzie na lato...
      Pianki prawie nie używam, na lakier mam uczulenie
      Odżywkę stosuję tę, która zostaje od farby (32 zł), nie kupuję
      Żel do twarzy - ok. 15 zł - na 2-3 miesiące
      Pasta - ok. 8 zl
      Nici nie używam, mam ciasno osadzone zęby i się rwie
      Podpasek, tamponów nie używam, mam Mirenę
      Waciki, płatki - 5 zł na 2-3 miesiące
      Balsam do ciała - zrezygnowałam z droższego na rzecz Ziai z kozim mlekiem, o niebo lepiej nawilża - 10 zł, wystarcza na kwartał (ciągle zapominam o smarowaniu)

      > - piling do ciała - nie używam
      > - piling do twarzy - nie używam w domu (tzn. chodzę do kosmetyczki)
      > - krem do rąk 50zł - wydajny, wystarcza na kwartał
      > - krem do stóp - nie używam, bo i po co? jak już pamiętam o smarowaniu, to balsamem pociągnę
      > - dezodorant 10zł - na 2-3 miesiące
      > podkład - 50 zł, wystarcza na pół roku co najmniej
      - pudru nie używam, tuszu nie używam, cieni nie używam, szminki nie używam, błyszczyka nie używam...
      eyliner 20 zł, mam od roku, jeszcze jest.
      Szminki bezbarwne - z setek wypróbowanych podchodzi mi AA za 5 zł, kupuję hurtowo, żeby mieć w każdej kieszenismile
      Lakier do paznokci - w zasadzie nie używam, kupuję jeden rocznie, płyn do skórek, zmywacz, odżywka - jakieś 30 zl rocznie

      perfumy jako kobieta lubię dostawać, nie kupujętongue_out mam jeszcze zapas na dłuższy czas, resztę rozdałam
      płyn do higieny intymnej - nie używam, myję się zwykłym żelem
      mleczko do demakijażu - dostałam Clarinsa, będę jeszcze dluugo mieć
      tonik - 15 zł
      płyn do płukania - 15 zł
    • lili.lolo Re: wydatki na kosmetyki 08.01.13, 16:46
      Podliczyłam to, czego używam i wyszło mi po około 160zł na miesiąc ale chyba przesadziłam z zużyciem niektórych kosmetyków. Część wystarcza mi na dłużej niż rok, głównie kolorówka wiec mimo, że jednostkowo drogo termin używalności spory. Liczyłam bez zapachów, bo to najczęściej prezenty. Półki bardzo różne od kilku po kilkadziesiąt złotych.
    • agusiaki Re: wydatki na kosmetyki 08.01.13, 19:59
      Fajny i ciekawy temat. Od ponad roku zapisuję wszystkie wydatki, w tym i kosmetyczno-chemiczne. Na działkę chemia +kosmetyki pielęgnacyjne wydaję średnio 100 -120 zł miesięcznie, czasem więcej.
      Nie analizowałam tego jeszcze szczegółowo ale myślę, że 60-70 % tej kwoty to stricte kosmetyki i artykuły higieniczne, na które składają się:

      krem karotenowy Ava - 10 zł starcza na 1,5 miesiąca, czyli 5zł
      oliwka Hipp (również demakijaż) - 12 zł - j.w - 6zł
      szampon Alterra z Rossman - 7 zł ( w promocji) - miesiąc - 7zł
      odżywka Alterra - 7 (też promocja) - 1,5 miesiąca - 3,5 zł
      żel do mycia Alterra lub isana - 3-7 zł (promocja) /miesiąc ~4,5zł
      pasta do zębów - 5-6zł /2 miesiące, czyli 3zł
      nitka - 7-8 zł (ulubiona marka dostępna w Auchan) /2 miesiące, 4 zł
      brylantyna w żelu Joanna (stylizacja) - 7-8 zł /pół roku 1,2 zł
      henna i indygo z mazideł (koloryzacja) - 20 zł/100 g każde /2 miesiące 10 zł
      tampony - monic, donna - 3-4 zł /miesiąc, 4 zł
      pomadka chapstick - 9 zł /poł roku 1,1 zł
      filtr – lavera 30zł /pół roku, 5 zł
      antyperspirant - kiedys vichy 25 zł teraz 10 zł (garnier mineral) zastanawiam się nad powrotem /miesiąc-dwa 5 zł
      antybakteryjne mydło ziołowe tialo do twarzy - kupiłam 2 litry za 40 zł / pół roku, 6,5 zł
      lakier bezbarwny do paznokci eveline - 12 zł/ rok, 1,2 zł
      peeling różany z mazideł 20 g/8 zł / 2 miesiące, 4 zł
      glinka żółta również z mazideł - 20 zł /3 miesiące 7zl
      waciki 120 sztuk- 3-5 zł/ 2 miesiące 2,5 zł
      krem do rąk - eveline - 4 zł/miesiąc-dwa 4zł
      żel do higieny intymnej - różnie, czasem marka własna z rossmana, czasem lactacyd - 6-10 zł/2 miesiące, 4 zł

      Lista wyszła nieco dłuższa niż się spodziewałam, ale to mój kosmetyczny niezbędnik a zarazem ”wystarczalnik” – wszystkie kosmetyki sprawdzone, świetnej jakości i niedrogie. Czasem dokupuję mazidłach składniki i robię serum lub olejek do twarzy w domu.


      Kosmetyki kolorowe liczę osobno:

      Podkład MAC- 130 zł/ rok
      Korektor artdeco - 40 zł/ pół roku, używam 2 odcieni na raz, więc 80zł/ rok
      Cienie flormar 12zł – używam 3, więc 36zł/ rok-dwa
      Tusz flormar – 20 zł/ pół roku
      Kredka YR- 20zł/rok-dwa
      Róż flormar – 15 zł/rok-dwa
      Puder flormar – 15zł rok-dwa

      Z zestawienia może to nie wynika, ale maluję się 6 dni w tygodniu  a koszt to jedyne 28zl miesięcznie big_grin (albo i mniej hehe)
      Reasumując: nie mam potrzeby wydawania więcej, ale też nie bardzo wiem jakbym miała wydawać mniej (zwykle szampony sklepowe i profesjonalne podrażniają mi skórę głowy, tańszych niż alterra i ava ekologicznych kosmetyków nie znalazłam)
    • solejrolia Re: wydatki na kosmetyki 08.01.13, 21:20
      moje wydatki na kosmetyki są niewielkie,
      bo wiele kosmetyków z waszej podstawowej listy nie kupuję, m.in. balsamów do ciała, stóp, rąk. szampon oczywiście używam, ale żadnych preparatow do stylizacji włosów już nie. żadnych toników, mleczek, jedynie płyn micelarny, bo ładnie oczyszcza i zmywa makijaż.
      jak mydło to tylko w płynie- kupiłam bańkę mydła w płynie za jakieś 7zł, mydło okazało się fajne, gęste, ładnie pachnie, nie wiem ale zużyliśmy może 1/3 przez pół roku.
      mam golarkę, więc nie potrzebuję żadnych kremów, czy balsamów do depilacji.

      nie kupuję tych wszystkich rzeczy nie z oszczędności, ale dlatego, że niewiele używam, nawet jeśli kupiłabym balsam do ciała, to przeleży na półce aż się rozwarstwi- szkoda kasy. pewnie tak samo byłoby z pilingami, maseczkami, kupienie dużego opakowania to strata pieniedzy, jak już to kupuję w saszetce, i jużsmile
      --
      Dlaczego dziś wstałam o 5.00? Hmmm..żeby się dłużej poobijać???
      • pani_replay Re: wydatki na kosmetyki 08.01.13, 21:49
        solejrolia napisała:

        > moje wydatki na kosmetyki są niewielkie,
        > bo wiele kosmetyków z waszej podstawowej listy nie kupuję, m.in. balsamów do ci
        > ała, stóp, rąk. szampon oczywiście używam, ale żadnych preparatow do stylizacji
        > włosów już nie. żadnych toników, mleczek, jedynie płyn micelarny, bo ładnie oc
        > zyszcza i zmywa makijaż.
        > jak mydło to tylko w płynie- kupiłam bańkę mydła w płynie za jakieś 7zł, mydło
        > okazało się fajne, gęste, ładnie pachnie, nie wiem ale zużyliśmy może 1/3 prze
        > z pół roku.
        > mam golarkę, więc nie potrzebuję żadnych kremów, czy balsamów do depilacji.
        >
        > nie kupuję tych wszystkich rzeczy nie z oszczędności, ale dlatego, że niewiele
        > używam, nawet jeśli kupiłabym balsam do ciała, to przeleży na półce aż się rozw
        > arstwi- szkoda kasy. pewnie tak samo byłoby z pilingami, maseczkami, kupienie d
        > użego opakowania to strata pieniedzy, jak już to kupuję w saszetce, i jużsmile

        Nie masz potrzeby używania kremu do rąk, stóp?
        Rany, ja też bym tak chciała (tzn. nie mieć potrzeby używać), ale jakbym przestała ich używać to ręce miałabym popękane i czerwone, stopy szorstkie i twarde, a łydki bez balsamu mi się łuszczą. Tzn. może nie po jednym dniu, ale po tygodniu wyglądają słabo.
        • ale_to_ja Re: wydatki na kosmetyki 08.01.13, 23:56
          pani_replay napisała:

          > > nie kupuję tych wszystkich rzeczy nie z oszczędności, ale dlatego, że nie
          > wiele
          > > używam, nawet jeśli kupiłabym balsam do ciała, to przeleży na półce aż si
          > ę rozw
          > > arstwi- szkoda kasy. pewnie tak samo byłoby z pilingami, maseczkami, kupi
          > enie d
          > > użego opakowania to strata pieniedzy, jak już to kupuję w saszetce, i już
          > smile
          >
          > Nie masz potrzeby używania kremu do rąk, stóp?
          > Rany, ja też bym tak chciała (tzn. nie mieć potrzeby używać), ale jakbym przest
          > ała ich używać to ręce miałabym popękane i czerwone, stopy szorstkie i twarde,
          > a łydki bez balsamu mi się łuszczą. Tzn. może nie po jednym dniu, ale po tygodn
          > iu wyglądają słabo.

          No właśnie.
          Jedni nie mają potrzeby używania ainni mają bo np. mają skórę suchą, atopową ale łojotokowe zapalenie skóry i tutaj "jedno,, uniwersalne, mydło Biały Jeleń " nie wystarczy - to tylko taki przykład.
          Ja też muszę smarować np. łydki balsamem czy oliwką bo po 3 dniach nie używania skóra mi się łuszczy płatami.
          Ja nie podliczyłam swoich wydatków. Ale wiem, że dużo wydaję na kosmetyki do pielęgnacji jak i na kolorówkę. Tusz do rzęs starcza mi na max 2 miesiące - nie kupuję drogich - zazwyczaj w promocji. Tak samo podkład.
          Maluję się codziennie. Więc trochę tego schodzi.
        • solejrolia Re: wydatki na kosmetyki 09.01.13, 00:10
          no jakoś tak wyszłosmile cerę mam tłustą, i może dlatego.
          jedyny problem ze stopami, to okresowo mocniej mi się pocą (a wtedy mi marzną), i stosuję maść zaleconą przez dermatologa, tyle, że to już inna kategoria,bo nie kosmetyk.
          za to mam kilka naprawdę dobrych (i niestety drogich) kosmetykow, które używam od dłuższego czasu, a starczą mi , o na pewno jeszcze na dłuuuugo, o ile nadal będą się nadawały do użytku- a dobre kosmetyki mają mniejsze zużycie, juz to przetestowałam. więc nie rujnują aż tak budżetu.
          np mam bardzo dobre cienie, stosuję rewelacyjny podkład pod cienie, krem do twarzy wyłącznie z filtrem (mam śniadą karnację, i opalenizna nie jest mi juz potrzebnatongue_out)


          i taki OT:
          zauważyłam (na podstawie obserwacji, bo mnie to nie dotyczy) że jak jest cera sucha, i jest problem z łuszczeniem sie, zaczerwienieniem, i innymi takimi "atrakcjami" to ta skóra jest zwyczajnie odwodniona, i po chwili rozmowy okazuje się, że pani ...mało pije. a wody wcale, ewentualnie herbatę (mocną) albo kawę (oczywiście mocną), ale też niewiele.
          np. moja mama miała okropne problemy, podobne do tych, które piszesz, jej skóra kremy, maseczki, wręcz "piła"- ale sumując mama wypijała ...2szklanki herbaty na cały dzień, i to z bólem, bo ona pić nie lubi! i moje koleżanki- 3 albo 4 w ten sposób "zdiagnozowałam" więc
          przyjrzyj się może swojej diecie, i ilości płynów, jakie spożywasz, bo może okazać się, że jest coś na rzeczy.
          --
          Dlaczego dziś wstałam o 5.00? Hmmm..żeby się dłużej poobijać???
          • linn_linn Re: ilosc plynow 09.01.13, 07:43
            Ilosc plynow w ciagu dnia jest bardzo wazna, a z wiekiem dodatkowo stopniowo zmniejsza sie pragnienie / wiec sila rzeczy pije sie mniej, gdyz nie odczuwa sie takiej potrzeby /. Najwazniejsze: wtedy, gdy odczuwamy pragnienie i pijemy, to juz jest za pozno. Trzeba pic wode, herbate itp. regularnie: zanim odczujemy pragnienie.
    • giaros Re: wydatki na kosmetyki 08.01.13, 22:20
      Właśnie wczoraj skończyłam analizę ub.r wydatków i na kosmetyki (moje) wyszło 2129 zł, ale w tym perfumy 460 zł kupowane "tanio", na wolnocłowym), jakby nie licząc 177 m-c
      Na kosmetyki M wydałam 450 złwink w tym 270 woda. No ale M tylko szampon/żel pod prysznic, dezodorant i krem do golenia potrzebujewink, poza tym zapasy miał z poprzedniego roku w pachnidła.
      W pozycję kosmetyki nie wliczam mydła/żeli, że tak powiem ogólnodostępnych (bo już np. żel do hig.int. tak), pasty do zębów, to są u mnie środki czystości, ale z kolei wkładki, tampony, waciki itp. są w dziale "kosmetyki moje".
      Wyleczyłam się dawno z kosmicznie drogich kremów, tuszy, cieni diora czy lancome, ze średniej półki kupuję tylko dezodorant vichy i ich płyn micelarny, a reszta z dolnejwink
      Paskudna podobno Ziaja (mi służy), biały jeleń do mycia twarzy, alterra, eva natura itp....
      ale tu "kremik" pod oczy, tu na szyję, balsam do ciała (ostatnio olej kokosowy), peelingi, maseczki, farba do włosów, szampony, odżywki, płyny do prostowania (tu akurat welli) itd. i nie da się zejść do 100-50 złsad
      Nie kupuję kosmetyków, których nie używam, (nie mówię o niewypałach), ale używam peelingu to go kupuję, używam kremu pod oczy/rąk itd to kupuję.
      Zastąpienie, jak ktoś radził wszystkiego oliwką/olejem kokosowym/arganowym jednak nie u każdego się sprawdza.
      U mnie olej arganowy przywieziony ze "źródła" kompletny niewypał. Wylałam.
      Olej kokosowy używam, ale trochę na siłęwink Jako kosmetyk na wszystko mi nie pasuje.
      Wg mnie to co wypisałaś, zarówno ilości, jak i ceny są bardzo rozsądne.
    • pindzia.lindzia Re: wydatki na kosmetyki 08.01.13, 22:40
      Podliczyłam w Kontomierzu i wyszło mi 70 zł miesięcznie (niestety cenę podwyższa Pliva Fem polecony przez ginekologa, ale co poradzić sad)

      Moje problemy skórne: pryszcze, zapchane pory, wypadające włosy, cellulit, suche dłonie (a raczej badziewna woda w kranie). Z cerą walczę całkiem nieźle, włosy już nie wypadają, na suche dłonie regularnie dobry krem, cellulit olałam.

      W porównaniu do ciebie odżywkę stosuję tylko od wielkiego dzwonu, włosów nie stylizuję, nie używam nici, patyczków, tarki do stóp, okresu nie mam, balsamu do ciała nie używam, pillingów też, maluję się tylko korektorem i pudrem, a perfumy (a raczej ukochane <3 CK One) kupuję w dużych opakowaniach i oszczędnie psikam.

      Polecam KWC na wizażu (dużo polskich skarbów), a do kupowania drogich kosmetyków Allegro i sprzedawane tam próbki albo promocje.

      Moje tanie hity:
      -dla każdej cery tonik Eva Natura, dla suchej też mleczko (5zł w sklepie firmowym)
      -pasta Adent tej samej firmy
      -filtr do wrażliwych miejsc 50+ tej samej firmy (nie wypryszczam się po nim)
      -pół litra mydła w płynie też
      -Linoderm Acne jako krem na noc i na dzień, kiedy nie wychodzę
      -na Allegro kupuję próbki Effaclar K na trolle i gule
      -na suche ręce krem Isana z mocznikiem
      -żele pod prysznic z Lidla, szampon zielony do włosów tłustych
      -the best waciki ever z Lidla
      -puder (mineralny!) Jadwiga z allegro
      -jako oddział specjalny w zależności od wymagań skóry
      *pryszcze i przebarwienia: maseczka Herba Best
      *cera szara, stara, przebarwienia: Perfecta Cera Zmęczona serum (2zł!)
      *przesuszenia, skórki: Hydro ampułko-rybki Rival de Loop Rossmann
      *pryszcze, wągry: maseczka Synergen Rossmann

      Rossmanna polecam ze względu na "ichnie" marki: Babydream, Alterra, Synergen, Rival de Loop, Isana. Inne rzeczy są o wiele droższe niż u producentów.

      I kobitki, strzeżcie się warszawskiej wody! Lepiej bulić na mleczka, micele i płyny do dezynfekcji rąk. Całe lata męczyłam się z toną pryszczy po tej wodzie, wyjechałam do Lublina i wypiękniałam w trymiga smile
      --
      Chcesz wyleczyć się z depresji? Nie czekaj!
      www.wygrajzdepresja.pl/wordpress
      • amandaas Re: wydatki na kosmetyki 09.01.13, 00:27
        Uwierz, że są miejsca w Polsce ktore maja jeszcze gorsza wode niz Warszawa... po wyjeździe na studia moje wydatki na kosmetyki wzrosły kilkukrotnie;/
        Natomiast widzę nieścisłości w Twoim zestawieniu- piszesz, że masz problematyczną cerę, a do makijażu używasz tylko korektora i pudru? Ja ze swoja całkiem ładną cerą (ok, mam AZS ale kontrolowany aptecznymi kremami) uzywam podkładu, pudru i różu, żeby nie wyglądać jak maska w teatrze (plus w zimie puder), a Tobie przy pryszczach wystarcza korektor i puder? Jak?? smile
        • pindzia.lindzia Re: wydatki na kosmetyki 09.01.13, 02:47
          Internet czujny, jak widzę tongue_out
          Dzięki obecnej pielęgnacji wystarczy tylko to. Jak jest pryszcz to przykrywam korektorem, wsio pudruję, żeby nie świeciło i już. Ludzie nie krzyczą na mój widok wink
          To jest sprawa przestawienia się, sprzeciwu w stosunku do odmóżdżających reklam i fotoszopa, który każde nam wpadać w kompleksy z powodu jednej krosty. Na dłuższą metę rezygnacja z tapety poprawia cerę i to znacznie. Może jakbym kiedyś pracowała w firmie, która mi daje paręnaście tysięcy za hiper ważną pracę to się zrobię na modelkę, żeby "godnie reprezentować firmę" czy cóś, ale póki co mój światopogląd żyje bez podkładu smile
          A jak woda u Ciebie jest do d... to lepiej przestaw się na płyn micelarny i w trakcie mycia włosów nie mocz twarzy (jak się da, zawsze coś poleci). Powinno pomóc.

          Pozdrawiam
          --
          Chcesz wyleczyć się z depresji? Nie czekaj!
          www.wygrajzdepresja.pl/wordpress
          • solejrolia Re: wydatki na kosmetyki 09.01.13, 09:15
            > To jest sprawa przestawienia się, sprzeciwu w stosunku do odmóżdżających reklam
            > i fotoszopa, który każde nam wpadać w kompleksy z powodu jednej krosty.
            >Na dłu
            > ższą metę rezygnacja z tapety poprawia cerę i to znacznie.

            ano właśnie, jak skóra jest problematyczna, to należą ją leczyć, a nie paćkać kosmetykami.
            po wizycie u dermatologa wywaliłam wszystkie moje kremy, korektory, podkłady, pudry. Przez jakiś czas używałam 2maści (na zmianę) i płyn micelarny, i piłam wodę, wodę i jeszcze raz wodę.
            po zaleczeniu zmian (na szczęście zmian było mało) wolno mi było użyć od czasu pudru w kamieniu (na wyjście), a cerę mam już gładziutką i jest ok od dłuższego czasu. czyli to działa. bywa że zabłyszczy, ale to nie problem, tylko normalna sprawa przy tego typu cerze.

            ale to leczenie tak ogólnie dało mi do myślenia, że mniej daje więcej.
            myślałam, że skoro skóra nagle pogorszyła się, to będę musiała wydać majątek na leki, kosmetyki, a tu okazuje się, że minimalizm pomógł (a do wyboru miałam jeszcze kurację retinolem, ale się nie zdecydowałam).
            i ten minimalizm zaczęłam tak ogólnie stosować, jeśli chodzi o kosmetyki, o i chemię, w tym chemię domową.
            to daje wymierne oszczędności, daje miejsce na półkach łazienkowych , i na pewno wychodzi na zdrowie.
            (nie lubię wystawek w łazience, po 5różnych szamponów na wierzchu- to nie u mnie, jeden dobrany do rodzaju włosów wystarcza mi. a w domu nic nie stanie się, jeśli nie użyję specjalnych płynów, odświeżaczy, wosków, czy nawilżonych chusteczek do ścierania mebli)
            --
            Dlaczego dziś wstałam o 5.00? Hmmm..żeby się dłużej poobijać???
            • mai-ra3 Re: wydatki na kosmetyki 09.01.13, 09:40
              Nie do końca się z Tobą zgodzę - ale w pewnym wieku bez podkładu cera wygląda nieciekawie. Nie wiem ile masz lat, ale ja do 30 w zasadzie nie używałam podkładu poza wielkimi wyjściami kilka razy do roku, a teraz bez niego wyglądam dużo gorzej niż bez - więc używam codziennie. I tak z obserwacji otoczenia to się jakby potwierdza - niestety zazwyczaj kobiety po 30 bez makijażu wyglądają gorzej.
              • pindzia.lindzia Re: wydatki na kosmetyki 09.01.13, 13:50
                mai-ra3, co to znaczy "nieciekawie"? Bo nastoletnia skóra z trądzikiem to piękna nie jest :]
                Po 30-tce, to pewnie szara, pierwsze zmarszczki, tak? To polecam serum z witaminą C, może pierwsze retinoidy i oczywiście krem z filtrem.
                Naprawdę, jeśli naprawdę dobrze zaopiekujesz się skórą, to nie potrzebujesz podkładu, niezależnie od wieku.
                --
                Chcesz wyleczyć się z depresji? Nie czekaj!
                www.wygrajzdepresja.pl/wordpress
            • pindzia.lindzia Re: wydatki na kosmetyki 09.01.13, 13:47
              solejrolia, a zdradzisz jakie to maści? Skoro retinoidów nie chciałaś, to kwasy, czy obyło się bez tego?
              Bo z kwasami to trudna sprawa. Z jednej strony świetnie działają na obecne trolle, ale mogą też wyciągnąć spod skóry coś, co nigdy nie chcielibyśmy zobaczyć uncertain
              --
              Chcesz wyleczyć się z depresji? Nie czekaj!
              www.wygrajzdepresja.pl/wordpress
              • solejrolia Re: wydatki na kosmetyki 09.01.13, 17:46
                pindzia.lindzia
                kuracji z retinolem (doustnie) nie chciałam, bo trochę za dużo obwarowań, i efektów ubocznych, więc dałam sobie spokój.
                a maści, oczywiście z antybiotykiem, ale lekarz idealnie dobrał dla mnie, aż byłam zaskoczona że od razu zadziałały- metronidazol + clindacne. A oprócz tych maści dostałam zalecenie pić dużo wody i zmiana diety (ale na dłuższą metę nie wyobrażam sobie rezygnacji z przypraw, czekolady, pomidorówki itd itd itd jedynie na czas leczenia delikatnie ograniczyłam) no i żadnych podkładów na twarz, bo mi zapychały pory.
                dopiero po przeleczeniu lekarz pozwolił mi używać puder w kamieniu (nie kompakt), i to tylko pod warunkiem, że nakładany delikatnie pędzlem i też nie codziennie.
                --
                Dlaczego dziś wstałam o 5.00? Hmmm..żeby się dłużej poobijać???
            • przeciwcialo Re: wydatki na kosmetyki 09.01.13, 17:14
              Minimalizm słuzy najlepiej ale niekoniecznie harcerski- woda i mydło wink Za rada dermatologa wywaliłam wszelkie kremy nawilżające które wg lekarza więcej szkód skórzez czynia niz korzysci to i nacynka mi się uspokoiły, i nic nie wyskakuje. Zmarszczki in spe traktuje retinolem i jest git.
            • duchess85 Re: wydatki na kosmetyki 08.02.13, 20:15
              Potwierdzam. Przemęczyłam się miesiąc (!) bez podkładu i wyleczyłam jednym kremem (la Roche Posay - tani nie jest, ale jest genialny) prawie cały trądzik. Teraz używam odpowiedniego podkładu (za 40 zł, który mam na ok. 2 miesiące), naturalnego pudru ryżowego (50 zł, mega wydajny, nawet nie wiem, ile go mam) i to tyle. Bez korektorów i innych cudów.

              Żele pod prysznic, do higieny intymnej i do twarzy zamieniłam na naturalne mydło marsylskie - kostka za 12 zł pewnie na 3-4 miesiące (jeszcze nie wiem), nie muszę używać balsamu, więc nie używam, bo nie lubię się "ciapać" bez potrzeby oraz kremu do stóp. Krem do rąk mam najtańszy, jedynie na duże mrozy kupuję jakiś lepszy.

              Akurat w moim przypadku mniej znaczy lepiej smile Koszta też spadają. Poza tym już sama widzę, że czasem lepiej kupić jeden, droższy a porządny kosmetyk, bo jego używanie to przyjemność i jest bardziej wydajny.
              • pani_replay Re: wydatki na kosmetyki 08.02.13, 20:32
                duchess85 napisała:

                > Potwierdzam. Przemęczyłam się miesiąc (!) bez podkładu i wyleczyłam jednym krem
                > em (la Roche Posay - tani nie jest, ale jest genialny) prawie cały trądzik.

                Jaki krem? Podaj nazwę pls

                > Żele pod prysznic, do higieny intymnej i do twarzy zamieniłam na naturalne mydł
                > o marsylskie - kostka za 12 zł

                Jakie konkretnie mydło kupujesz i gdzie?

                Dziękuję smile
                • duchess85 Re: wydatki na kosmetyki 09.02.13, 13:09
                  La Roche Posay Effaclar Duo - kosztuje w drogerii SuperPharm 36 zł za bodajże 30 ml, jeśli jest promocja (są często). Mnie wystarcza na jakieś 2 miesiące smarowania brody i policzków 2 razy dziennie. Można też w podobnej cenie na Allegro. Uprzedzam tylko lojalnie, że na początku on wyciąga na wierzch wszystko spod skóry i wygląda się tragicznie, ale naprawdę warto się przemęczyć.

                  Mydło na Allegro, konkretnie używam takiego: marsylskie, 300 g, 72% oliwy. Kupuję u użytkownika GRANDI. Mam też od tego samego sprzedawcy mydło z Aleppo z jakąś glinką. Ono jest trochę droższe - chyba ze 20 zł za 20 dag, ale jest złuszczające i bardzo przyjemne.

                  Pozdrawiamsmile
        • pindzia.lindzia Re: wydatki na kosmetyki 09.01.13, 13:45
          Wiesz co, krew mnie zalewa jak go kupuję, ale po każdym innym tak mnie piecze, że żyć się nie da. Nie wiem, ten Pliva Fem uzależnia, czy co?
          A przez leki mam problemy hormonalne i grzybice non-stop, więc to bardziej lek niż kosmetyk w zasadzie.
          --
          Chcesz wyleczyć się z depresji? Nie czekaj!
          www.wygrajzdepresja.pl/wordpress
      • b-b1 Re: wydatki na kosmetyki 09.01.13, 11:56
        Naprawdę wszystkie macie idealne, wiecznie młode bez zmarszczek, wyprysków, bez uczuleń na ziajke twarze i nikt nie stosuje kremów z kwasami, kremów z filtrem 50 , nikt nie używa np serum z witC , dobrych płynów micelarnych itp? Zazdroszczę bez dwóch zdań.
        Ja stosuję od ponad roku uświadomiwszy się co jak i z czym i czuje się tak samo, jak będąc uświadomiona stanikowo. big_grin
        Dla mnie oszczędzanie polega na kupowaniu na promocjach w aptekach netowych, do drogerii po kosmetyki nie wchodzę.
        • kio-ko Re: wydatki na kosmetyki 09.01.13, 12:26
          ja się z tobą nie zgodzę.
          Dużo kosmetyków aptecznych ma takie składy że aż się włos jeży na głowie.
          Ja kupuję to co jest dobre dla mojej skóry.
          No trudno żebym w wieku 25 lat miała zmarszczki i musiała stosować Bóg wie jakie kremy.
          Kremu z filtrem używam owszem i jest to albo ziaja, akurat ten krem mnie nie uczula (reszta produktów ziaja jest nie dla mnie) albo sun- ozon z rossmana. Nie muszę stosować droższych kosmetyków. Kiedyś próbkowałam jakichś aptecznych kosmetyków -drogie a wcale dobrze się nie spisały.
          Nie mam potrzeby używana płynu micelarnego. Używam żelu micelarnego do mycia twarzy z biedronki, czasem zwykłego białego jelenia i nie mam żadnych podrażnień.
          Podrażnienia powstają chyba od nadmiaru kosmetyków napakowanych chemią ze składami na pół opakowania.
          PS. Też jestem uświadomiona stanikowo i nic to do mojego życia nie wniosło.
          A uświadomienie co do składów kosmetyków owszem.
          Jak skończę swój balsam spróbuję oleju kokosowego.

          A tak trochę obok tematu: rozcinacie opakowania po kosmetykach w celu wydobycia resztek? Ja właśnie rozcięłam tubkę po kremie do rąk. niby nic nie zostało, a spokojnie wyjdzie jeszcze 10-15 użyć.


          • pani_replay Re: wydatki na kosmetyki 09.01.13, 16:03
            kio-ko napisał(a):

            > A tak trochę obok tematu: rozcinacie opakowania po kosmetykach w celu wydobycia
            > resztek? Ja właśnie rozcięłam tubkę po kremie do rąk. niby nic nie zostało, a
            > spokojnie wyjdzie jeszcze 10-15 użyć.

            Ja rozcinam wszystkie tubki: kremy do rąk, stóp, balsamy, peelingi, ogólnie wszystko co się da smile
        • naturella Re: wydatki na kosmetyki 09.01.13, 12:38
          Ja chyba używam mniej kosmetyków, w sensie rodzajów produktów, a za to więcej sztuk.

          Szampon: jakieś 10 rocznie, ok. 60 zł. Kupuję różne, czasem Natea z Biedronki, czasem Elseve na promocji.
          Mydło: 12 sztuk rocznie, 20 zł.
          Żele do mycia: 10 sztuk rocznie, ok. 60 zł
          Podpaski, waciki: 50 zł
          Żele do twarzy: 10 sztuk rocznie, 50 zł
          Lakier do włosów: 4 szt. rocznie, ok. 30 zł
          Odżywka do włosów dla córki: 2 szt. rocznie, 20 zł
          Kremy do twarzy: 8 sztuk rocznie, 200 zł
          Inne do twarzy np. kwasy, krem pod oczy 100 zł
          Tonik: 4 sztuki rocznie, 30 zł
          Pasta do zębów: 12 sztuk rocznie, 200 zł
          Szczoteczki do zębów: 12 sztuk rocznie, 120 zł
          Podkład: 4 sztuki rocznie, 100 zł
          Tusz do rzęs: 4 sztuki rocznie, 120 zł
          Róż: raz na rok 40 zł
          Cienie: raz na rok 40 zł
          Dezodoranty: 15 sztuk rocznie, 120 zł
          Mokre chusteczki (dzieci), 12 sztuk rocznie, 60 zł

          Wychodzi 1320 zł rocznie, czyli 110 zł miesięcznie. Na 4 osoby, w tym dwoje dzieci.
          --
          --------------
          http://fotoforum.gazeta.pl/photo/0/dd/qh/ddmo/KLwAqaMVGEwOdGbaIX.jpg
          • naturella Re: wydatki na kosmetyki 09.01.13, 12:41
            Zapomniałam o perfumach i papierze do tyłka. Papier ok. 20 rolek na miesiąc (20 zł), perfumy - nie wiem. Dostaję. Mąż kupuje na rossnecie, może 500 zł rocznie, reszta to prezenty.
            --
            --------------
            http://fotoforum.gazeta.pl/photo/0/dd/qh/ddmo/KLwAqaMVGEwOdGbaIX.jpg
          • agni71 Re: wydatki na kosmetyki 09.01.13, 14:40
            > Lakier do włosów: 4 szt. rocznie, ok. 30 zł

            serio aż tyle? U mnie chyba raptem jeden rocznie schodzi....

            Róż, cienie - naprawdę jesteś w stanie zuzyc całe op. w rok? Czy kupujesz nowe, mimo niewykończenia starych?

            4 op. podkładu rocznie?

            • naturella Re: wydatki na kosmetyki 09.01.13, 15:04
              Lakieru używam zimą codziennie, bo mam kręcące się włosy, których jest dużo i trudno je ujarzmić. Myję włosy codziennie, więc zawsze trochę psiknę, wtedy jest nadzieja, że nie będę w ciągu godziny wyglądała jak muflonsmile

              Co do różu - nie zużywam całego w rok, ale zmieniają mi się upodobania i kupuję nowy. Latem zakładam inne kolory ciuchów, zimą inne, raz jestem opalona, raz nie. Jesienią preferuję róże brzoskwiniowe, brązowe, teraz z kolei ciągnie mnie do takiego fuksjowego różusmile Podobnie z podkładami - maluję się codziennie, i zupełnie innych kolorów używam zimą, a innych latem. Poza tym zimą lubię cięższe, kryjące, latem lekkie, trochę nabłyszczające jakby. I tak, myślę, że podkład starcza mi na nie dłużej niż trzy miesiące przy codziennym używaniu. Nie kupuję z kolei drogich, raczej ze średniej półki (typu Max Factor) i na allegro. W tej chwili mam trzy podkłady, jeden jest dość ciemny, z lata, więc mieszam go z jednym, który jest zbyt jasny.

              Co do cieni - zazwyczaj mam kilka pojedynczych, ze dwie paletki, lubię różne kolory, więc myślę, że z raz na rok kupuję nowe. Ostatnio w H&M 5 kolorów za 15 złsmile
              --
              --------------
              http://fotoforum.gazeta.pl/photo/0/dd/qh/ddmo/KLwAqaMVGEwOdGbaIX.jpg
              • naturella Re: wydatki na kosmetyki 09.01.13, 15:07
                Aha, polecam rossnet.pl, jeśli chodzi o perfumy. Na Gwiazdkę kupiłam trzy sztuki (po 100 ml) za łączną sumę 280 zł. Ostatnio prezent dla chłopca z rodziny, 15-letniego, CK za 69 zł.
                --
                --------------
                http://fotoforum.gazeta.pl/photo/0/dd/qh/ddmo/KLwAqaMVGEwOdGbaIX.jpg
        • koronka2012 Re: wydatki na kosmetyki 09.01.13, 15:22
          b-b1 napisała:

          > Naprawdę wszystkie macie idealne, wiecznie młode bez zmarszczek, wyprysków, bez
          > uczuleń na ziajke twarze i nikt nie stosuje kremów z kwasami, kremów z filtrem
          > 50 , nikt nie używa np serum z witC , dobrych płynów micelarnych itp?

          Nie mam idealnej cery, - i dlatego nie stosuję kremów z kwasami (nie można jak się robi zabiegi laserowe), z filtrem 50 (zazwyczaj zapominam się nasmarować), serum mi nie leży, mam bardzo suchą skórę i nie daje pożądanych efektów. Odkąd Biotherm przestał robić mój ulubiony krem, przerzuciłam się na 4krotnie tańszy krem z Bodyshopu. Płyn micelarny jest mi obcytongue_out dostałam mleczko Clarinsa, ale szczerze mówiąc, nie widzę różnicy między nim a takim za 8 zeta, więc sama bym pewnie nie kupiła. Miałam balsam do ciała Clinique, ale ten z Ziai jest dla mojej skóry tak samo przyjazny. Kupuję za to dość drogi krem do rąk (50 zł) bo ten faktycznie daje efekt.

          Raz w miesiacu chodzę do kosmetyczki i robię sobie różne miłe rzeczy, cenowo to wychodzi dość różnie, raz 150 zł, raz grosze, dla stałych klientów mają częste promocje i bywa, że robię mikrodermabrazję z maseczką za 10 zł.
        • pani_replay Re: wydatki na kosmetyki 09.01.13, 16:16
          b-b1 napisała:

          > Naprawdę wszystkie macie idealne, wiecznie młode bez zmarszczek, wyprysków, bez
          > uczuleń na ziajke twarze i nikt nie stosuje kremów z kwasami, kremów z filtrem
          > 50 , nikt nie używa np serum z witC , dobrych płynów micelarnych itp? Zazdrosz
          > czę bez dwóch zdań.
          > Ja stosuję od ponad roku uświadomiwszy się co jak i z czym i czuje się tak samo
          > , jak będąc uświadomiona stanikowo. big_grin
          > Dla mnie oszczędzanie polega na kupowaniu na promocjach w aptekach netowych, do
          > drogerii po kosmetyki nie wchodzę.

          Ja też zazdrościłam, dlatego zapoczątkowałam ten wątek, bo nie rozumiałam niskich kwot jak niektórzy mają. Teraz widzę, że wiele osób po prostu nie używa pilingów czy balsamów do ciała stąd mniejsze kwoty. Dla mnie piling jest moim "must have" i jednym z ulubionych kosmetyków.
          Dalej zazdroszczę tym co nie muszą w siebie tego wszystkie wcierać bo mają lepsze geny i lepszą skórę i włosy czy po prostu służy im krem bambino.

          Jeśli chodzi o Twoje pytanie to właśnie zainwestowałam w serum z witaminą C, planuję zacząć stosować łagodny krem z retinolem, kupić dobrą maskę do twarzy więc moje wydatki miesięczne wzrosną, niestety wink
            • pani_replay Re: wydatki na kosmetyki 09.01.13, 18:16
              przeciwcialo napisała:

              > Peelingi wcale nie sa dla skóry dobre. Na dłuższą mete bardziej szkodzą niż pom
              > agają. Nie używan wogóle.

              Możesz wyjaśnić dlaczego tak uważasz? Czemu szkodzą? Mówisz o mechanicznych czy chemicznych?
          • b-b1 Re: wydatki na kosmetyki 09.01.13, 20:06
            pani_replay napisała:

            > Jeśli chodzi o Twoje pytanie to właśnie zainwestowałam w serum z witaminą C, pl
            > anuję zacząć stosować łagodny krem z retinolem, kupić dobrą maskę do twarzy wię
            > c moje wydatki miesięczne wzrosną, niestety wink
            Podziel się info-jaki to krem z retinolem?
            Mnie by też przejście na następny etap wtajemniczenia (czyli retinoidy) było potrzebne, ale trochę się boję.
            Z serum powinnaś być zadowolona-(jeśli Twoja twarz je zaakceptuje)-twarz się rozświetli, ujędrni, małe zmarszczki trochę się spłycą(jeśli takowe posiadasz).

            • pani_replay Re: wydatki na kosmetyki 09.01.13, 20:24
              b-b1 napisała:


              > Podziel się info-jaki to krem z retinolem?
              > Mnie by też przejście na następny etap wtajemniczenia (czyli retinoidy) było po
              > trzebne, ale trochę się boję.
              > Z serum powinnaś być zadowolona-(jeśli Twoja twarz je zaakceptuje)-twarz się ro
              > zświetli, ujędrni, małe zmarszczki trochę się spłycą(jeśli takowe posiadasz).

              Po przeszperaniu w necie zdecydowałam się na ten:
              wizaz.pl/kosmetyki/produkt.php?produkt=26780
              Jeszcze nie kupiłam, na razie dokańczam to co mam, ale napaliłam się na ten krem i jestem ciekawa efektów wink aha, wezmę na początek stężenie 0,25% co by sobie szkód nie narobić, ale na KWC nie ma opini na temat 0,25% stąd ten link, liczę, że działanie będzie analogiczne.
              • b-b1 Re: wydatki na kosmetyki 09.01.13, 21:57
                pani_replay napisała:
                > b-b1 napisała:

                >
                > Po przeszperaniu w necie zdecydowałam się na ten:
                > wizaz.pl/kosmetyki/produkt.php?produkt=26780
                > Jeszcze nie kupiłam, na razie dokańczam to co mam, ale napaliłam się na ten kre
                > m i jestem ciekawa efektów wink aha, wezmę na początek stężenie 0,25% co by sobi
                > e szkód nie narobić, ale na KWC nie ma opini na temat 0,25% stąd ten link, licz
                > ę, że działanie będzie analogiczne.

                Dzięki!!
                Opinie ma rzeczywiście dobre recenzje-będę głęboko myślała, jak dokończę swoje, licząc, że opakowanie wystarczy na ok 1,5 miesiąca-i trzeba naprawdę sporo czasu na efekty,nawet jak się ominie lato- to się "rozliczenie roczne" troszkę podniesie big_grin
    • od-dzisiaj-oszczedzam Moje wyliczenia 09.01.13, 12:38
      Właśnie znalazłam wyliczenia, które zrobiłam kiedyś na potrzeby uświadamiania się w kwestii wydatków. Wyliczenia roczne. Dotyczą kosmetyków, z których korzystam razem z partnerem, jak i kosmetyków, które zużywam tylko ja (bez wyliczania rzeczy, które zużywa tylko mój mężczyzna).

      Przyjęłam ceny standardowe, ale staram się kupować w promocjach.

      TWARZ
      podkład: 6 * 65zł = 390zł
      krem do twarzy: 12 * 15zł = 180zł
      eyeliner:4 * 30 = 120
      puder bronzujący 2 * 50= 100
      tusz do rzęs: 2 * 40 = 80
      maseczki: 6 *12 =24

      WŁOSY:
      jedwab do włosów: 6 * 6zł= 36zł
      farba do włosów : 12 * 30zł=360zł

      INNE:
      zakładam, że ok 100zł

      wkładki: 12*5zł=60
      płatki do demakijażu: 3*10zł= 30zł

      HIGIENA:
      żel pod prysznic: 12 * 15zł = 180zł
      żel do intymnej: 6*7zł = 42zł
      szampon do włosów: 12*15zł = 180zł
      odżywka do włosów: 12*15zł=180zł
      mydło w płynie: około 3opakowań/miesiąc = 3*9zł=27*12 = 324zł
      papier toataletowy (velvet lub podobny opakowanie po 4 rolki x 4 miesięcznie): 4*10zł*12=480zł
      chusteczki:12*5zł= 60zł
      chusteczki dla dzieci:6*10zł=60zł

      RAZEM: 2986zł rocznie
      MIESIĘCZNIE: 248,8333333zł


      Najwięcej wydaję na papier toataletowy, farbę do włosów i podkład, a także mydło w płynie.

      Według kolejnych wyliczeń (których tu nie przedstawię), ale które zawierają ograniczenie niektórych produktów i ceny promocyjne mogłabym zejść do 2113,5zł/rok, czyli 176zł miesięcznie. Czyli samo kupowanie na promocjach i drobna oszczędność na ilości przynoszą około 72zł/miesięcznie oszczędności.


      Wiem, że wydaję bardzo dużo, szczególnie, że większość tych kosztów (nawet zużycie papieru toaletowego) generuję głownie ja sama.

      Zakupy staram się robić na promocjach. Ponieważ znam potrzebne mi rocznie ilości, w momencie pojawienia się dobrej promocji np. '2 w cenie 1', "50%taniej"- staram się kupić tyle zapasu na ile pozwalają mi bieżące fundusze.

      A ponieważ wiem co jest moim słabym punktem (np. mydło w płynie) staram się to ograniczać i zmieniać, co stopniowo przyczynia się do ograniczenia wydatków.


      Pozdrawiam serdecznie smile
      • kio-ko Re: Moje wyliczenia 09.01.13, 13:37
        strasznie dużo produktów do włosów rozumiem że jeśli farbujesz to odzywka jest niezbędna.
        ale moim zdaniem nie trzeba używać odzywki po każdym myciu bo to tylko obciąża włosy.
        Nie wiem jaki jedwab stosujesz, ale raczej w tym za 6zł jest sporo silikonów- a to tylko pogarszają sytuację- włosy niby wglądają zdrowo a są obciążone. Poczytaj sobie o olejowaniu włosów.
        Z ciekawości jakiego podkładu używasz?
        Jeśli chodzi o mydło w płynie- poszukaj jakiegoś większego opakowania np 3 litry lub nawet jakieś mniejsze zapasy i uzupełniaj sobie pojemnik z dozownikiem- wyjdzie na pewno dużo taniej.
        • od-dzisiaj-oszczedzam Re: Moje wyliczenia 09.01.13, 13:56
          Mam dość długie włosy i przesadzam z jednorazową ilością nakładanej odżywki (tej do spłukiwania), ale walczę z tym. Używam odżywki do spłukiwania, następnie spray'u i później jedwabiu (biosilk) za to włosy mam w idealnym (przynajmniej wizualnie) stanie wink

          Myślałam o tym, żeby zacząć pielęgnować je bardziej naturalnie (całkowity brak silikonów, olejowanie właśnie), ale póki co mam bardzo duże zapasy odżywek i szamponów (około 7*900ml), które naprawę dobrze działają, więc za zmiany zabiorę się gdzieś za pół roku.

          Podkład od 2lat niezmiennie MaxcFactor Xperience (Fair Sugar Cane 55), doskonale pokrywa, świetnie się trzyma, cera jest po nim gładka i zdrowa, przy czym jest naprawdę lekki. Normalnie kosztuje około 65zł, w promocji nawet 40kilka, przy codziennym nakładaniu na całą twarz starcza na 1,5 miesiąca smile

          Mydło w płynie tylko Carex, nie widziałam go w baniakach. Niestety mam strasznie delikatne ręce i po przetestowaniu wielu innych, tylko to się u mnie sprawdza, a mydła w kostce nie znoszę. (Może macie jakieś rady? przy używaniu innego mydła [mimo używania kremów] skóra na jednej z rąk pęka mi aż do krwi...)

          Aha, kupuję zapasy. Dozownik zmieniam raz na kilka miesięcy smile
          • kio-ko Re: Moje wyliczenia 09.01.13, 14:20
            ja mam półdługie ale zapuszczam je. Kiedyś używałam biosilku, ale przestałam i włosy są w lepszej kondycji (jeśli już musisz używać tego jedwabiu to na allegro można kupić taniej. I czasem w rossmanie jest chyba po 4zł za buteleczkę. Nie podoba mi się jego skład- alkohol i silikon na na pierwszym miejscu. Myślę ze można znaleźć tańszy jedwab nap z Joanny o podobnym składzie.
            Ja teraz z odzywek zrezygnowałam, wcześniej używałam na same końcówki.
            Za to łykam skrzyp z pokrzywą za 100 tabletek 11zł już mniej włosów wypada. Jak skończę opakowanie to już nie będę tego brać, chyba że znowu będą jakieś problemy.
            Ty oczywiście najpierw zużyj wszystkie odzywki żeby nic się nie zmarnowało.

            Carex jest rzeczywiście drogi. Ale skoro nic innego nie jest dla ciebie dobre no to nie wiem na co to możesz zmienić.
            Może spróbuj białego jelenia. Nie pieni się nie wiadomo jak bo jest naturalne, zawsze jest trochę tańsze, można kupić w baniaku. Zresztą sprawdź skład swojego mydła i porównaj z innymi.
            • od-dzisiaj-oszczedzam Re: Moje wyliczenia 09.01.13, 14:34
              Dziękuję, sprawdzę Joannę. Zawsze myślałam, że jedwabie raczej pomagają niż szkodzą, ale nigdy też nie interesowałam się ich składem. Kiedyś nie używałam tylu kosmetyków, ale jakiś czas temu musiałam dać włosom 'mocnego kopa' po spaleniu ich rozjaśnianiem. I tak już zostało.

              Na skrzyp mam ochotę, ale boje się ponieważ wpływa on na włosy na całym ciele, a ja leczę się hormonalnie i kiedyś, akurat gdy byłam na etapie brania skrzypu zauważyłam znaczne zwiększenie się ilości owłosienia... (pewnie zbieg okoliczności, ale póki co nie mogę się przełamać).

              Z tego co pamiętam to biały jeleń jest mało wydajny, więc zostanę przy Carexie, tym bardziej, że słowo "antybakteryjny" jest tutaj tak cudownie uspokajające.

              W każdym razie dziękuję za wszystkie rady. Moim priorytetem póki co jest ograniczenie ilości zużywanych produktów, a później faktyczne szukanie naturalnych odpowiedników, szczególnie w sferze pielęgnacji włosów wink
          • 987ania Re: Moje wyliczenia 09.01.13, 16:01
            Ja mam ręce zniszczone środkami dezynfekcyjnymi. Sprobowalam mydel alterra z rossmana w kostce i jest najlepsze jakie miałam. Nie wysusza, nie podraznia.
            --
            - Czym się różni mózg od rozumu?
            - Mózg mają wszyscy.
        • duchess85 Re: Moje wyliczenia 08.02.13, 20:19
          > ale moim zdaniem nie trzeba używać odzywki po każdym myciu bo to tylko obciąża
          > włosy.

          Moich włosów nie obciążają nawet dwie odżywki nałożone jedna po drugiej. Dopiero po takim zabiegu zaczynają wyglądać normalnie, a nie jak połączenie Einsteina z efektem pioruna smile Więc odżywek schodzi mi dużo, na szczęście najlepsza dla mnie kosztuje ok. 8 zł za 250 ml.
    • baba-baba Re: wydatki na kosmetyki 09.01.13, 13:44
      -zamiast balsamu używam oliwkę dla dzieci,łyżka stołowa na mokre ciało i efekt na trzy dni nawet jak sie codziennie bierze prysznic
      -puder,tusz,cienie,zmywacz,lakier do paznokci-nie używam
      -krem do stóp zużywam duuuuużo,bo uwielbiam mężowy masaż,czyli 2-3 tubki na m-c conajmniej
      -piling do ciała-używam fusów po kawie
      -piling do twarzy-nie używam
      -odżywka do włosów-tak ale w sprayu na umyte włosy-lepsza i na dłużej starcza
      -krem do twarzy-używam dwa,na dzień i na noc,kupuję tylko w promocji,Olay kosztuje normalnie ok.50zł a w promocji 35,rocznie 4-5sztx35
      -żel do twarzy Vichy-mega promocja,butla 400ml w cenie 200ml,wystarczy na ho,ho,rok spokojnie codziennie używany,mega gęsty i wydajny i ten efekt
      -a maseczki do twarzy polecam w tubkach,słoiczkach a nie w saszetkach,wychodzi drożej o wieeele
      -płynu do pł.ust nie używam,toniku do twarzy też ale płyn micelarny tak
      a najważniejsze w tym wszystkim to nie ilośc ale sumienne stosowanie,bo wtedy jest i efekt i kasa nie leci
      -
      • tasieks Re: wydatki na kosmetyki 09.01.13, 14:04
        Też kiedyś używałam morza kosmetyków potrafiłam wydawać po 200 złotych miesięcznie. Teraz co miesiąc kupuję tylko podpaski/tampony i waciki smile Zamiast balsamów poprawiających koloryt skóry dobra dieta w bogate w karoten produkty, zamiast peelingów ze sklepu fusy i cukier, zamiast balsamów oliwka z oliwek. Do włosów albo piekielnie wydajny WAX albo oleje smile zamiast masek z drogerii maski z siemienia lnianego ogórka czy płatków owsianych smile Kremy do rąk i stóp zamieniłam na maść witaminową ( o niebo lepiej!)
        Na kolorówkę też nie wydaję fortuny, eyeliner w pisaku starcza mi na 3-4 miesiące do tego tusz za 20zł na 3-4 miesiące i podkład na około 6 miesięcy. Duży wydatek to perfumy ale rozkładając to na miesiące też tragedii nie ma
    • pani_replay niestosowanie kremu do twarzy 09.01.13, 16:21
      Mam pytanie do tych z Was które nie stosują kremów do twarzy... BTW dla mnie nie do pomyślenia wink nie macie problemów z cerą - przetłuszczanie, przesuszenie? Nie chcecie zapobiegać zmarszczkom? Ok, lub po prostu je opóźnić, ładnie się zestarzeć, dbać o nawilżenie skóry? Jesteście ponad to?
      • marzeka1 Re: niestosowanie kremu do twarzy 09.01.13, 16:33
        Mam suchą skórę, gdybym nie używała kremu do twarzy, chyba by mi ta twarz pękła- zresztą uwielbiam dobre nawilżające kremy z apteki z krótkim składem. Super robią mi na buzię.
        Nie wiem, może ktoś, kto ma tłustą skórę nie musi?
      • kio-ko Re: niestosowanie kremu do twarzy 09.01.13, 16:38
        ja mam cerę mieszaną i też nie wyobrażam sobie nie stosować kremów
        -w zimie muszę bo mróz
        -latem bo słońce- zresztą zimą tez potrafi słoneczko przygrzać.
        Może to nie jest tak że muszę, ale boję się co będzie za kilka lat.
      • mai-ra3 Re: niestosowanie kremu do twarzy 09.01.13, 18:45
        Ja również smile Krem do twarzy , podkład, choćby ten tusz do rzęs to podstawa. No chyba że ktoś robi u kosmetyczki hennę rzęs, ale to też wtedy trzeba by wliczyć w koszty "kosmetyki" wink
        Jeszcze po przemyśleniu stwierdzam ze mnóstwo rzeczy nie wliczyłam : coś do demakijażu, tonik do twarzy, farba do włosów, serum odchudzające, kredka do powiek, puder matujący, korektor, perełki rozświetlające wink nieźle smile
        • agni71 Re: niestosowanie kremu do twarzy 09.01.13, 19:03
          Ja jak sie zaczęłam zastanawiać, to tez doszłam do wniosku, że jeszcze o szczoteczce do zębów zapomniałam (uzywam elektrycznej, więc końcowki to juz konkretny koszt). No i farbowanie włosów - robię to u fryzjerki i płacę dużo - chyba tez powinnam wliczyć do kosmetyków...

          • mai-ra3 Re: niestosowanie kremu do twarzy 09.01.13, 20:00
            Im dłużej człowiek się zastanawia, tym gorzej wygląda ta sumka za kosmetyki smile
            u mnie szczoteczka do zębów to nikły koszt wobec całej reszty - wymiana co około miesiąc - max półtora , cztery osoby, ale szczoteczki kupuję w promocji w Rossmannie za ok. 4 zł dwie sztuki.
            Włosy farbuję sama, ale farbami profesjonalnymi - koszt około 35 zł miesięcznie.
            • jolusia77 Ja nie stosuje kremów 09.01.13, 20:34
              mam sporo ponad 30 lat i nie odczuwam takiej potrzeby. Nie maluję się również, oprócz wielkich wydarzeń, może kilka razy do roku. Kiedy porównuję się do znajomych w moim wieku, które od wieku nastoletniego używały kosmetyków tzw kolorowych i kremów od nawilżających do przeciwzmarszczkowych teraz, to nie mam najmniejszych kompleksów. One bez makijażu raczej się już nie prezentują...Chemia niszczy skórę i koniec. Ja dbam o siebie odpowiednio się odżywiając i pijąc wodę. Do tego ruch, świeże powietrze. W ogóle nie narzekam na cerę, w przeciwieństwie do owych zadbanych kosmetykowo koleżanek. Kiedy potrzebuję- w ruch idzie oliwa z oliwek, miód, ogórek, maseczka z jajek, olej kokosowy. Do tego mycie twarzy wyłacznie bardzo zimna wodą.
              I wcale nie mam żadnych kompleksów. Nie uważam, żeby moja skóra starzała się gorzej, wręcz przeciwnie...
      • madzioreck Re: niestosowanie kremu do twarzy 07.04.13, 00:07
        pani_replay napisała:

        > Mam pytanie do tych z Was które nie stosują kremów do twarzy... BTW dla mnie ni
        > e do pomyślenia wink nie macie problemów z cerą - przetłuszczanie, przesuszenie?
        > Nie chcecie zapobiegać zmarszczkom?

        Ja używam raz na kilka dni, bo jestem niesystematyczna. Ale dziwię się, że ktoś jeszcze wierzy w zapobieganie zmarszczkom za pomocą kremów (nie licząc ochrony przeciwsłonecznej) i w te wszystkie przeciwzmarszczkowe wynalazki...
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się