Chusteczki do prania-hmmmm sposób n...

Oszczędzamy

założyciel: roxanna1336

  • drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
  • drzewko odwrotne
  • Używacie może chusteczek do prania? Takich które to niby pochłaniają kolory jak przypadkowo zawieruszy sie Wam w jasnym praniu czerwona skarpeta?
    Mam dużooo białych ubrań-szczególnie koszulek, białych bluzek na długi rękaw-piorę je ręcznie bo boję sie że w pralce staną się jeszcze bardziej szaresmile niż są. Słyszałam że jak wrzuci sie taką chusteczke do kompletnie białego prania to jeszcze bardziej pochłania ona brud? Macie jakieś doświadczenia w tym temacie? Szukam jakiś sposobów na odzyskanie śnieżnobiałego efektu prania. Uprzedzam pytanie dlaczego nie kupię i nie sprawdzę sama- mnie i mój dom ogarnęła mania - zużywamy to co mamysmile chusteczki nie są mi niezbędne do zycia-jak beda do kitu to bedzie to kolejny przydaś z którym będę musiała się mordowaćsmile a mam tego na prawdę dużo wiec licze na Waszą przedświąteczną wyrozumiałość w tym temacie.


    P.S. A może macie jakieś inne domowe sposoby na wbielanie ubran?--
    MOJA TABLICA:

    tablica.pl/oferty/uzytkownik/58OZ/
    • 24.03.13, 09:01 Odpowiedz
      Ja używam ich jak mam ubrania dwu kolorowe, chusteczki wyciągam zafarbowane, mniej lub wiecej zalezy co piorę. Nie używam o białego, chyba że wkładam tam np. cos żółtego (bo mam tylko 1 ciuch i nie wiem z czym mam to prać) Pomagaja, ale czy białe ci wybielą? Wątpie...
    • 24.03.13, 11:35 Odpowiedz
      Chusteczki do prania tzw. kolorow to jedno, a wybielajace to co innego. Na temat skutecznosci nie wypowiadam sie: nie uzywam.
    • 24.03.13, 12:55 Odpowiedz
      Jako posiadaczka ogromnej ilości białych rzeczy się wypowiem smile
      Co tydzień piorę minimum 14 białych koszulek, mam również białe marynarki, kurtkę, koce, poduszki itp...

      Używam płynów do prania białych rzeczy, efekt wybielenia jest widoczny, nawet bardzo. Jednak nie ma co się oszukiwać. Jeśli odzież jest już szara czy bura to niewiele można zrobić sad

      Jets pewien sposób na wybielenie, jednak jest dość uciążliwy - bawełniane rzeczy warto zamoczyć na dosłownie minutę w roztworze chloru, a następnie wyprać normalnie w pralce. Pomaga, jednak spektakularnych efektów nie należy się spodziewać.
      Ja robię tak, że brodzik napełniam wodą, dolewam z 3 nakrętki ACE, mieszam big_grin i zanurzam w tym z 4 koszulki, następnie do pralki i tak z każdą. Później piorę w 40 stopniach. Koszulki są białe, jednak ta biel jest różna, co widać na suszarce.

      Płyny do białego polecam do delikatnych rzeczy. Już kiedyś pisałam o tym. Efekt pierwszego prania był zaskakujący, a najlepszą rekomendację wystawiła moja Mama, która stwierdziła, że kurtka uzyskała "oczojebną biel" big_grin

      --
      Czy świat bardzo się zmieni, gdy z młodych gniewnych wyrosną starzy, wkurwieni?
      • 24.03.13, 13:16 Odpowiedz
        Ja również posiadam kilkanaście (dokładnie 18)białych dziecięcych koszulek i przede wszystkim białą bawełnianą bieliznę. Dokupowałam ostatnio 8 t-shirtów , bo z tylu akurat dzieciaki wyrosły i te nowe mają identyczny kolor z tymi, które mamy dwa lata.
        Nie korzystam z żadnych wybielaczy/ulepszaczy-białe rzeczy piorę w niemieckim proszku ariel w 60 stopniach -resztę ubrań w niższych temp. w żelu.
        Chusteczek używam wtedy, kiedy kupuję nowe spodnie/koszulki o intensywnym kolorze-wyłapują doskonale ten kolor i reszta ubrań pozostaje niezafarbowana.
        • 24.03.13, 13:51 Odpowiedz
          Kurde, naprawdę nie masz różnicy w kolorze koszulek? U mnie to się rzuca w oczy. Szczególnie widać to przy grubszych należących do mojego faceta. Fakt, że niektóre mają pewnie około 10 lat, ale jednak różnica jest.
          Może właśnie to kwestia starości?
          Mogę wiedzieć gdzie kupujesz swoje koszulki?
          Widzę zależność między firmami, grubością splotu itp i może czas pozbyć się tych szarych i kupić nowe wink

          --
          Przegrajmy wszystko i przestańmy istnieć...
          • 24.03.13, 15:19 Odpowiedz
            nostress.ka21 napisała:

            > Kurde, naprawdę nie masz różnicy w kolorze koszulek? U mnie to się rzuca w oczy
            > . Szczególnie widać to przy grubszych należących do mojego faceta. Fakt, że nie
            > które mają pewnie około 10 lat, ale jednak różnica jest.
            > Może właśnie to kwestia starości?
            > Mogę wiedzieć gdzie kupujesz swoje koszulki?
            > Widzę zależność między firmami, grubością splotu itp i może czas pozbyć się tyc
            > h szarych i kupić nowe wink
            >

            Podejrzewam że chodzi nie tylko o jakość bawełny, czy to w czym i w jakiej temperaturze się pierze-ale o słońce. Koszulki mamy tylko na zajęcia sportowe w sali gimnastycznej-czyli nie są wystawiane na słońce, nigdy nie suszyłam na słońcu-teraz już w ogóle, bo suszę w suszarce.
            Z bielizną mam dokładnie tak samo-dokupuję od lat u jednego sprzedawcy na targu-100% bawełny bez żadnych domieszek -więc są dokładnie takie same, z tej samej firmy różnią się tylko stopniem zużycia-ale nie kolorem.
            T-shirty kupuję z fruit of the loom-z najgrubszego splotu jaki akuratnie znajduję na allegro.
            • 24.03.13, 15:45 Odpowiedz
              Fruit in the loom faktycznie zachowują nieskazitelną wręcz biel, do nich nie mam najmniejszych zastrzeżeń. Niestety w najgorszym stanie są te kupione w Tesco, marki F&F, to chyba jedyna ich rzecz, która mnie rozczarowała.

              Partner koszulki zmienia codziennie, nie wystawia ich również na słonce, bo w większości przypadków zakłada na nie koszulę, bluzę czy sweter. Ale fakt na słońcu szuszę, może to jest problem. Chyba po prostu te zużyte wymienię na nowe i pozbędę się problemów smile

              Dziękuję za cenne informacje.
              --
              Zawsze zakładam stringi w niedzielę...
              Zawsze wyglądam ładnie w kościele...
    • 25.03.13, 10:29 Odpowiedz
      nie sadze, zeby prani ręczne im pomagało- ani nie wypierzesz ani nie wypłuczesz tak, jak pralka. Jak sie boisz, ze sie zniszczą to zwyczajnie trzeba używać programu do delikatnych rzeczy. Co do żółknięcia- bawełna Ci normalnie nie zżółknie- jeśli jest domieszka lycry to trzeba uważać, bo ona żółknie powyżej 30 stopni- dlatego prać w 30. Recznie raczej nie wiesz jaka dokładnie masz temparature

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.