Dodaj do ulubionych

Obiadki dla niemowlaka - mozna zaoszczędzić?

02.05.13, 15:43
Od kilku dni gotuję codziennie mojemu małemu (ma kilka miesięcy) obiadki. I tak się zastanawiam czy lepsze są te sklepowe obiadki czy domowe. Wprawdzie w lidlu kupuje ekologiczna marchew i jabłka ale inne warzywa są raczej "normalne". I przy okazji pytanie czy da się jakoś taki obiadek zamrozić zeby mozna wykorzystac w inny dzien ? Jak ewentualnie to pozniej rozmrozić? Czytałam o pasteryzacji ale wtedy część witamin się zabija więc sama nie wiem..
Obserwuj wątek
    • guderianka Re: Obiadki dla niemowlaka - mozna zaoszczędzić? 02.05.13, 15:54
      Mam nadzieje, że temat nie skręci w innym kierunku a mianowicie wyższości obiadów robionych samodzielnie od słoiczkowych wink
      Powiem Ci jak robiłam/robię ja. Obiady dla dziecka robiłam z jednej bazy, którą rozlewałam do słoiczków i mroziłam dodając uprzednio różne warzywa. Z bazy w postaci marchew+ziemniak+pietruszka robiłam więc zupę : brokułową, kalafiorową,pomidorową, barszcz czerwony. W miarę dorastania dziecka dodawałam nowości -fasolka szparagowa, mięso, makaron itd. Teraz-dzieć ma 9 m-cy- je "nasze" zupy. Gdy mi zupa zostaje-przedwczoraj pomidorowa-dodaję ryż, mięso , wkładam w pojemniki i mrożę. (tym sposobem ma 3 gotowe zupy na kolejne razy). Dzisiaj robiłam botwinkowy barszcz (dostałam botwinę, ze świąt BN miałam zakwas)-więc dostał barszcz i także samo zamrożę ze trzy słoiczki. Ponadto zawsze mam w zamrażarce-brokuły,kalafior, brukselkę, dynię i zawsze mam świeżą cukinię. Jak nie mam nic mrożonego to gotuje to wszystko i daję do samodzielnego jedzenia.
      Gdy robię na obiad coś z mięsa mielonego odkładam trochę i mrożę, tak samo z indykiem.
      Na zapas mam jednak po 1 słoiczku-w razie awarii wink
      --
      http://fotoforum.gazeta.pl/photo/7/aj/bi/e83n/A8WTTObXAoZ7NOGD9X.jpg
    • karro80 Re: Obiadki dla niemowlaka - mozna zaoszczędzić? 02.05.13, 17:27
      Wiesz, sklepowe też nie jest eko, chyba, że na kupujesz słoiczek eko.
      I słoik jednak jakoś tam pasteryzowany też jest.

      Na kilka dni spokojnie styka jak od razu z gara, gorące przełożysz do małych słoiczków<czystych, można spirytem przetrzeć jeszcze denka jak ma być super> i ustawisz denkiem w dół. I masz weki - bez dodatkowego gotowania możesz przechowywać w lodówce na wszelki wypadek.

      Możesz też zamrozić - zwłaszcza zupę- bazę.

      Fajnie jak świeże, ale awaryjnie dobrze mieć coś gotowego, zwłaszcza latem, żeby zabrać ze sobą - słoik jakiś - swojej czy sklepowej produkcji.
      Gotowanie zupki dla dziecka w mikrospkopijnych ilościach czasu nie zabiera dużo - jedyny mój problem, że często mi się przypalałabig_grin - potem warzywka i mięso robiłam w parowarze - i miksowałam z wodą np. Fajne, bo ustawiasz czas i nic się nie przypali.
      --
      Virtually Yours,
      Automatic Email Delivery Software
      • karro80 Re: Obiadki dla niemowlaka - mozna zaoszczędzić? 02.05.13, 17:28
        Miało być, chyba, że kupujesz słoiczek eko. <czyli z adnotacją, że warzywka pochodzą z plantacji ekologicznych>
        --
        "Bardzo przepraszam. Trudno jest wyrazić pięciowymiarowe koncepcje w języku, który wyewoluował, by krzyczeć wyzywająco na małpy z sąsiedniego drzewa"<by Pratchet>
    • murwa.kac Re: Obiadki dla niemowlaka - mozna zaoszczędzić? 02.05.13, 18:38
      robilam dokladnie jak Guderianka - gotowalam baze, mrozilam i stopniowo dodawalam rozne rzeczy. nie przejmowalam sie eko - sreko, kupowalam warzywa i owoce normalnie jak dla nas.
      jak przyszedl czas na mieso - gotowalam baze na miesie i sama warzywna.
      w zaleznosci od tego co my mielismy na obiad, dorzucalam mu do tego obiadku mrozonego jakies rzeczy.
      goraca baze wkladalam do sloiczkow po przecierze, na cieplo sie pasteryzowaly, jak wystygly - do zamrazarki. rozmrazalam tak, ze rano sloiczek wyciagalam i zostawialam do rozmrozenia. potem podgrzewalam w kapieli wodnej i wsio.
      odkad skonczyl rok, je juz z nami, z naszego gara.
      --
      Wolimy słyszeć krzyk mrożonych zarodków niż krzyk bitego dziecka za ścianą.
      • katse Re: Obiadki dla niemowlaka - mozna zaoszczędzić? 03.05.13, 08:05
        myślę że i jeden i drugi sposób jest dobry
        jednak gotowy słoiczek to żywność "specjalnego przeznaczenia" i reżim dopuszczalnych zawartości metali ciężkich czy innych składników zanieczyszczeń jest ostry

        domowe, z pewnością kosztują bardzo dużo czasu a młoda matka z reguły ma go mało więc to zależy od tego czy masz siłę - jak masz to gotuj. Ja jednak nie dawałam mrożonego małemu dziecku. Wolałam ugotować świeże. Jednak częściej dawałam jedzenie ze słoika. To był dość krótki okres, tak mniej więcej od 4 m.ż do 9 m.ż. Potem córka jadła już to co my.
        --
        ------------------------------------------
        • murwa.kac Re: Obiadki dla niemowlaka - mozna zaoszczędzić? 07.05.13, 21:07
          madziulka1982 napisała:

          CytatBardzo fajnie napisałaś jednego tylko nie rozumiem " gotowalam baze na miesie i sama warzywna"

          po prostu, kupowalam np. skrzydlo indyka, przygotowywalam warzywa (marchewka, ziemniak, por, seler, pietruszka - adekwatnie do wieku) i w jednym garze gotowalam warzywa ze skrzydlem i ziolami, w drugim - same warzywa z ziolami.
          przekladalam do sloikow (osobno warzywna, osobno z miesem) i wsio.
          miesa kupowalam rozne i urozmiaicalam.
          --
          Wolimy słyszeć krzyk mrożonych zarodków niż krzyk bitego dziecka za ścianą.
    • infiniteness Re: Obiadki dla niemowlaka - mozna zaoszczędzić? 03.05.13, 10:42
      Najtaniej to w ogóle wychodzi BLW, po prostu dajesz dziecku stabilnie siedzącemu coś ze swojego talerza - brokuł, fasolka szparagowa, makaron, kawałek duszonego mięcha, pieczoną rybę itp. To też dobry czas, żeby zrewidować własną dietę, wprowadzić pełnoziarniste kasze, zrezygnować z tłustego, słonego.
    • nives1 Re: Obiadki dla niemowlaka - mozna zaoszczędzić? 04.05.13, 22:38
      Na początku po prostu gotowałam marchew, czy ziemniaka czy inne warzywa - porcjowalam wrzucalam do zamrażarki i wyciągałam danego dnia to na co mieliśmy ochote - a to marchewka z brokułkiem, a to ziemniak z dynią itd - tylko każde warzywo osobno mroziłam zeby miec większe pole manewru. Jak miał pół roku to po prostu kupowałam mrożone warzywa lub sama mroziłam i gotowalam jakiś zestaw na dany dzień, jadł kawałki rączkami - troche tego trochę tamtego. Mięso na ogół tez tak traktowałam tongue_out
      Jak miał 10 mc w ogóle przestałam gotować specjalnie dla syna tylko przerzuciałam na nasze żarełko

      Z kolei córka była takim alergikiem że niczego poza niektórymi słoikami jeść nie mogła, wiec dopiero jak miała półtora roku zaczęła dostawać niesłoikowe jedzenie- od razu z "naszego" talerza. A z alergii wyrosła smile


        • 987ania Re: Obiadki dla niemowlaka - mozna zaoszczędzić? 04.05.13, 23:04
          Pojemniki na mocz nie maja atestu do kontaktu z żywnością. Nie wolno przechowywać w nich jedzenia a już na 100% nic kwasnego ani tłustego, bo może przereagowac z jedzeniem. Mogą sie wtedy wydzielić szkodliwe substancje.
          --
          - Czym się różni mózg od rozumu?
          - Mózg mają wszyscy.
      • black_halo Re: Obiadki dla niemowlaka - mozna zaoszczędzić? 05.05.13, 12:25
        Do porcjowania dla dzieci idealnie nadaja sie sloiki po pesto - wystarczajace male. Zreszta prawie kazdy kupic kiedys jakies sloiczki dla dzieci, mozna umyc i miec pozniej na swoje wyroby. Moja kolezanka kupila kilkanascie specjalnyh pojemniczkow do mrozenia i po prostu mrozila - baze do zupy, gulasze. Srednio sie mrozi papki z ziemniakiem.

        W kwestii dzieci sama nie mam doswiadczenia ale gotowanie dla dwojki doroslych osob, ktore sa caly czas poza domem tez zajmuje czas. Najczesciej w sobote robie jakis gulasz, sos do spaghetti, klopsy albo kupuje kawalek miesa, porcjuje na kawalki na jeden obiad i w tygodniu wyciagam, to samo z warzywami. Styaram sie kupowac swieze ale czasem sa z zamrazarki, tez pakuje w torebki porcje na jeden raz.
        --
        Życie nie powinno być podróżą do grobu, w trakcie której tracimy czas na to, aby dotrzeć do niego cało i zdrowo, z atrakcyjnym, dobrze zachowanym ciałem. Znacznie lepiej poruszać się po tej drodze z piwem i chipsami w ręku, z dużą ilością seksu i nad grób dotrzeć wycieńczonym i zużytym, ale z okrzykiem: Było warto!
        • joanna100-19 Re: Obiadki dla niemowlaka - mozna zaoszczędzić? 05.05.13, 20:45
          Przy pierwszej córce, to z początku kupowałam gotowe słoiczki, potem przeszłam etap gotowania miksowania i mrożenia kilkanaście porcji na raz. Następnie doszłam do wniosku, że żadna z tych opcji nie jest fajna, gdyż w końcu jakich nawyków uczy dawanie dziecku mrożonych obiadów czy kupnych? Producenci wmówią wszystko młodym mamom, gdyż w końcu taki mają intereswink Obecnie gotowe słoiczki traktuję jako wyjście awaryjne. Nie twierdzę, że są złe, ale jak dla mnie nie nadają się co dziennego podawania. Tak jak i my czasem, gdy mam lenia albo nie ma czasu/warunków zjemy coś gotowego. Jak mały jadł papki, to robiłam tak, że gotowałam warzywa/mięso, makaron na parze przy okazji gotowania ziemniaków czy zupy, potem miksowałam i gotowe. Miałam dwie porcje na dwa dni. Jedzenie było świeże a przygotowanie zajmowało tyle co nic. Teraz, gdy mały ma 9 miesięcy, to je nasze zupy, czy drugie danie. Oczywiście lżejsze, lekko przyprawione, ale je to co my. I jak gotuję zupę, to zlewam dwie chochle do pojemniczka i zamrażam, żeby było w razie W, czyli braku obiadu. Generalnie przygotowywanie obiadu dla małego nie przysparza mi żadnych trudności ani dodatkowej roboty, praktycznie tego nie odczuwam, finansowo także. Ale to moje drugie dziecko, także posiadam większy dystans i luz do tego tematu. smile
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka