Nie mogę się odnaleźć.....na rynku pracy Dodaj do ulubionych


Witam wszystkich, poczytuję Was od kilku lat i chętnie korzystam z porad tego forum. Nie pisałam do tej pory, a w tej chwili sama potrzebuję porady, albo raczej obiektywnego spojrzenia na mój problem. Mam 34 lata, partnera, córkę lat 10. Pracuję zawodowo od 19-go roku życia.
Wyuczone zawody: technik handlowiec i germanista. Znam także biegle język angielski - znajomość potwierdzona certyfikatem CAE.
Ofert pracy sporo ale ja.....nie mogę znaleźć nic dla siebie. Mam staż pracy prawie 15 lat, w tym 8 lat w szkole na etacie nauczyciela. ....Po pewnym czasie odeszłam bo...zaczęło brakować godzin dla germanistów i nie byłam pewna czy w przyszłym roku dostanę pełny etat. Mogę powiedzieć, że po pewnym czasie "zwiałam" do firmy, gdzie łatwo znalazłam pracę jako specjalista ds. eksportu. Czułam się tam dobrze... przez 2 lata. Rozpoczęły się wyjazdy zagraniczne, targi, wystawy. Córka miała wtedy 3-4 lata i ciężko to znosiła a ja z nią. Ryczałam przy wyjeździe a po przyjeździe przepraszałam że wyjechałam. Po jakimś czasie zrezygnowałam z posady (dobrze płatnej zresztą) i znalazłam inną. Z zastrzeżeniem, że bez wyjazdów. Była umowa o pracę, nie było wyjazdów, spędzałam więcej czasu z córcią. Tyle, że wynagrodzenie niższe prawie o połowę i wiecznie narzekająca i krytykująca szefowa. Wytrzymałam kolejne 2 lata. Nie znoszę wiecznej krytyki, czuję się na to za stara i....jakaś taka zdeprymowana. Do tej pory "zaliczyłam" kolejne kilka firm, wiem już, jaka jestem, czego nie lubię i w jakiej atmosferze i za ile chciałabym pracować. Chodzi mi o moje wykształcenie i zdobyte doświadczenie. Uczyłam w różnych typach szkół, na różnych poziomach zaawansowania, pracowałam w eksporcie, transporcie i agencji reklamowej. Ostatnia moja praca zakończyła się tym, że szef zainstalował podglądy na komputery wszystkich pracowników i wychwycił że wyszukuję sobie stację radiową, przy której najlepiej mi się pisało artykuły reklamowe do prasy zagranicznej. Zwolnienie mnie (za porozumieniem stron) umotywował tym, że marnuję czas, za który mi płaci. Nie zwrócił uwagi na to, że podczas 2 lat, które u niego przepracowałam, nie wzięłam ani dnia urlopu, chorobowego, pracowałam w domu nagdodziny, pisałam i tworzyłam ciekawe, niebanalne artykuły i tłumaczenia. Najważniejszy był czas, a ja na CZAS i pod presją pracować nie potrafię. Obecnie mam dg, douczam do matury, egzaminów gimnazjalnych, angielskiego i niemieckiego biznesowego..... Ale brakuje mi już sił. To małe miasto, ludzie targują się o stawki godzinowe, czasem przyłapuję się na tym, że robię coś zupełnie po kosztach sad. Znowu myślę o wysłaniu aplikacji do kolejnej firmy. Tylko nie wiem, co mam powiedzieć, gdy zapytają, co się stało że tyle firm po drodze? Prawdę? Ja jestem osobą sumienną, kreatywną, pracowitą, lubię to uczucie zmęczenia po pracy, że dałam z siebie wszystko. Tylko nie znoszę krytycyzmu, kontroli, pytań "a dlaczego zajęło to pani tyle czasu?", albo "gdzie Pani dzwoniła?" (gdy dzwoniłam do córki). Mam 34 lata, spore umiejętności, doświadczenie, umiejętności negocjacyjne, ale chciałabym w tym wieku mieć pewien zakres swobody w działaniu, pewną swobodę w podejmowaniu decyzji w sprawach firmy. Nie znoszę tego poczucia bycia "pionkiem, od którego nic nie zależy". Przyłapuję się na tym, że bardzo często denerwuję się, płaczę, zaczynam kląć, wyżywam się na partnerze i córce, że w tym wieku powinnam osiągnąć więcej, a nie zaczynać karierę od nowa...... Proszę Was o obiektywne spojrzenie na problem. Aha, wątek założyłam dlatego że zamierzam zrezygnować na lato z dg, bo korepetycji pewnie nie będzie lub będzie tylko malutka część, a jeść trzeba. Pozdrawiam.
Przeczytaj całą dyskusję (1-100)
  • drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
  • drzewko odwrotne
przejdź do: 1-100 101-118
(101-118)

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.