Dodaj do ulubionych

Październik czas zacząć

28.09.15, 20:12
U mnie już 3 dzień nowego okresu rozliczeniowego, bo wypłata 26-ego. Miesiąc zapowiada się nieźle, ale wpadł większy wydatek w postaci 1500 zł. na wycieczkę syna do Londynu. Poza tym cieszy jeszcze brak rachunków za ogrzewanie, bo względnie ciepło jeszcze jest. Jestem na diecie, więc na jedzenie pójdzie ciut więcej, bo jem sporo łososia, ale na słodyczach i owocach oszczędzam. Zobaczymy. A jak u was?
Edytor zaawansowany
  • 28.09.15, 21:13
    U mnie jeszcze do wypłaty przynajmniej tydzień także jeszcze sie nie udzielam ale mam nadzieje bedzie lepiej niz w październiku
  • 28.09.15, 21:13
    znaczy niz we wrześniu miało być wink
  • 28.09.15, 21:22
    Ja dostanę pensję w czwartek, tak więc też jeszcze kilka dni przede mną. To co cieszy po tragicznym wrześniu, to że mam jakąś dużą nadpłatę za ogrzewanie zeszłoroczne, więc chyba tylko z 200zł zapłacę za mieszkanie (zamiast niemalże 700)...
    Ale u mnie tak już jest, że zawsze jakiś większy wydatek się znajdzie. A to angielski córy, a to aparat stały, który pochłonął kupę kasy (ale faktycznie efekty są spektakularne smile ), trzeba było kupić laptop, a teraz dodatkowo zachciało mi się postudiować. Szczerze mówiąc cena studiów podyplomowych powaliła mnie. Ale jakoś muszę z tym żyć wink
  • 28.09.15, 21:30
    witaj w klubie mnie tez zawsze coś skusi, powali i zachęci wink
  • 28.09.15, 21:37
    Ja zawsze się śmieję, że nigdy w życiu niczego się nie dorobię wink
  • 28.09.15, 21:57
    jakbym miala miec nagly wydatek rzedu 1500zl czy tez kupno laptopa itp to poplynelabym strasznie uncertain U mnei takie wydatki musza jednak byc planowane z duzym wyprzedzeniem i wiaza sie z kilkumiesiecznym oszczedzaniem na ten okreslony cel.
    Niespodziewany wydatek to u mnie np. dentysta za 200zl itp

    a wracajac do tematu to o ile nie bedzie niespodziewanych wydatkow to bedzie podobnie jak we wrzesniu - MOZE uda sie odlozyc z 300-500zl na przyszloroczne wakacje i majowa Komunie syna
  • 29.09.15, 08:29
    A kto napisał, że to nagły wydatek? Ja też muszę oszczędzać, dla mnie to są bardzo duże kwoty.
  • 29.09.15, 14:20
    Hej Lilia, nie zdradzisz jakie studia, prawda?smile W każdym razie ja też się zapisałam na podyplomówkę i będzie to spore utrudnienie w moim budżecie - okropnie drogo, okropnie! A marzyłabym o jeszcze jednych, ale są jeszcze droższe i - co najśmiejszniejsze na mniej prestiżowej uczelni i nie są związane z jakimiś kosmicznymi uprawnieniami czy umiejętnościami kierowania statkiem kosmicznym, a ceny jak z kosmosusad
  • 30.09.15, 14:50
    Nie zdradzę wink , ale mimo kosztów bardzo, ale to bardzo się cieszę smile
  • 30.09.15, 15:19
    Jeju Lilia teraz to dopiero mnie ciekawisz, umieram z ciekawoścismile Na bank coś fajnego wyhaczyłaśsmile
  • 30.09.15, 15:28
    Wiesz jak to jest z internetem - nie do końca jesteśmy anonimowi, łatwo (wbrew pozorom) kogoś zidentyfikować, więc trzeba dawkować informacje o sobie wink
    Na pewno tej kasy nie będę żałowała, i tak wszystko wydaję na książki i filmy, więc życie w luksusie mi nie grozi. Na szczęście potrafię z tym żyć wink

    A tak na marginesie - już mam na oku kolejne studia, hehe. Ale to za 2 lata.
  • 30.09.15, 15:47
    Wiem i rozumiem. Też mi dobrze tu ze świadomością, albo raczej z nadzieją, że nikt mnie nie rozpozna. Ale i tak mam wrażenie, że byśmy się dogadały smile - dokształcanie, kursy, szkoły to wręcz mój nałóg, choć mąż (zdeklarowany samouk - mógłby być guru dla niektórych forumowiczówwink) czy rodzice czasem się w głowę pukają, bo czasem wybieram "odjechane" kierunki (zupełnie nieprzydatne racjonalnie patrząc do mojego obecnego zawodu), no i przyznaję, zdarzyło mi się już sparzyć - opis wyglądał super, a w listopadzie okazywało się, że nic się nie uczę, opis to tylko marketing i w ogóle skucha, utopione czesne za dwa miesiące... tym bardziej jestem ciekawa Ciebie, bo Twój entuzjazm daje znać, że prawdopodobnie wybrałaś lepiejsmile no i masz jeszcze plany takie dalekosiężnesmile
  • 30.09.15, 16:02
    Wielkie dzięki za miłe słowa smile smile smile

    A co do planów... miejmy nadzieję, że coś z nich wyjdzie wink
  • 28.09.15, 21:34
    My w październiku i listopadzie oszczędzamy, żeby spłacić wakacyjne remonty, które musieliśmy/chcieliśmy zrobić przed zimą.
    Większe wydatki związane z moim leczeniem się i dwoma zabiegami. Muszę kupić córce buty zimowe, znalazłam też wreszcie płaszcz zimowy, który mi się podoba, ale ze względu na jego cenę, poczekam chyba do wyprzedaży.
    Za sukces uznam odlozenie na spłatę 2500 zł.
  • 29.09.15, 08:30
    We wrzesniu poszlo mi niezle / ale i tak na pokrycie "dziury" sierpniowej /: prawie 30% odlozylam. W pazdzierniku niestety juz tak nie bedzie.
  • 29.09.15, 19:30
    My narazie nadpłacamy kredyt studencki - mój mąż jest juz 6 lat po studiach i do 2019 spłata ale mamy plan pozbyc sie go konca kwietnia a maj i czerwiec spłacic raty za meble nowe do salonu - i to juz koniec remontu uff - ale nic nie odłozymy raczej przez te miesieace - z to jak spłacimy to ie uda mam nadzieje
  • 29.09.15, 19:34
    ano mam zapasik pieluch i mleka na cały miesiąc
    ale za to sporo wydamy na ubrania : muszę kupić starszemu obuwie zimowe , sobie kurtkę ( i chyba buty ) ,malż potrzebuje marynarki i koszul , butów ...ale postaram się oszczędzać na niepotrzebnych wydatkach , wyjadać z lodówki i z szafek , sprzedać na OLX jakieś drobnostki opierać się polusom wink
  • 01.10.15, 19:25
    Ja osiągnąłem oszczędnościowy sukces we wrześniu (co prawda trochę naciągany, bo kilka wydatków przesunąłem na później), chciałbym powtórzyć wynik w październiku. Bo na listopad planuję mały około weekendowy wyjazd, a potem będzie grudzień, więc wiadomo. Życzcie siły!

    --
    www.oszusty.blogspot.com
  • 02.10.15, 17:53
    cornerek napisał:

    > Ja osiągnąłem oszczędnościowy sukces we wrześniu (co prawda trochę naciągany, b
    > o kilka wydatków przesunąłem na później), chciałbym powtórzyć wynik w październ
    > iku. Bo na listopad planuję mały około weekendowy wyjazd, a potem będzie grudzi
    > eń, więc wiadomo. Życzcie siły!

    jak odkładasz - najpierw sobie czy patrzysz ile ci zostanie i dopiero odkładasz - szukam najlepszej metody smile - jakos najpierw sobie równie mi wychodzi wink

  • 02.10.15, 17:54
    różnie miało być
  • 03.10.15, 12:56
    Hmm, notuję wszystkie wydatki i staram się żeby mniej-więcej zmieścić się w miesięcznym limicie.

    --
    www.oszusty.blogspot.com
  • 02.10.15, 08:58
    Wrzesień w wydatkach nie był najgorszy, na koniec miesiąca pod wpływem otrzymania premii troszkę zaszalałam.
    Październik przywitał mnie dodatkowym zleceniem (wykonane 1. października), więc jestem zadowolona no i rozgrzeszona z szaleństwa.

    Co prawda październik to kilka imprez rodzinnych, rocznice ślubu i rodziców, i teściów, 3 razy urodziny. Więc tu będzie sporo wydatków.
    Poza tym jakieś zakupy odzieżowe, butowe, ale tylko jeśli będzie okazja.

    No i ciekawe, jak w tym roku wyjdzie u mnie rozliczenie za ogrzewanie.
  • 02.10.15, 13:54
    No właśnie zaraz wybieram się po jakieś cieplejsze ubrania smile W tym buty. Ciekawe, czy w ogóle coś mi się spodoba, mój problem niestety to nie tylko kasa, ale również - o ile nie przede wszystkim - wybredny gust. Niemalże nic mi się w sklepach nie podoba, a w czymś chodzić trzeba.
    Jak wrócę to zdam relację wink
  • 02.10.15, 15:24
    Powodzenia! Czekam na relację!
  • 02.10.15, 17:34
    Dzięki, dzięki... wink

    Niestety wykrakałam uncertain Żadnych butów, bluzki i swetry - dramat! Nic, kompletnie nic mi się nie podobało! A muszę zaznaczyć, że "obleciałam" dwie galerie handlowe, czego nie cierpię (w iście sprinterskim tempie). Nabyłam za to dwie pary dżinsów takich jak lubię: są dłuuugie, bardzo ciemne, świetny fason. To tłumaczy, dlaczego 2 pary. Jestem zaopatrzona na co najmniej rok wink (chodzę głównie w dżinsach, by nie rzec - zawsze).
  • 02.10.15, 20:15
    Dwie pary jeansów zawsze coś. Mam podobnie jak Ty, dlatego jak juz coś mi się spodoba to kupuję. Najbardziej z zakupów cieszy się mój mąż, jak już coś znajdę. wink
  • 03.10.15, 13:42
    katarzynka791 napisała:

    > Dwie pary jeansów zawsze coś. Mam podobnie jak Ty, dlatego jak juz coś mi się s
    > podoba to kupuję. Najbardziej z zakupów cieszy się mój mąż, jak już coś znajdę.
    > wink


    hehe u mnie podobnie bo tez mam z tym problem na dodatek nie cierpie zakupów
  • 06.10.15, 08:22
    smile
  • 07.10.15, 12:16
    Ja to mogę już kończyć ten październik. sad
    No cóż... Mogę tylko napisać: Dyscyplino wróć! wink
  • 06.10.15, 08:23
    No jak Wam idzie? Długi, oj długi będzie ten miesiąc...
    Jeśli chodzi o rachunki, to zawsze płacę pod koniec miesiąca, wszystkie hurtem. Jakoś tak mi wygodniej.
  • 06.10.15, 08:45
    Na razie idzie niezle, ale to dopiero poczatek. Poza tym przed nami ostatnie 2 miesiace ( grudzien jest zawsze pelen wydatkow) na odlozenie czegos na przyszlosc.
  • 06.10.15, 08:57
    linn_linn napisała:

    > Na razie idzie niezle, ale to dopiero poczatek. Poza tym przed nami ostatnie 2
    > miesiace ( grudzien jest zawsze pelen wydatkow) na odlozenie czegos na przyszlo
    > sc.

    No niby racja, ale ja już się nieco opamiętałam i na pewno nie popełnię tych samych błędów co dawniej.
    Zapomniałam napisać, na co ostatnio poszło mi 60zł. Otóż wczoraj pojechałam na cmentarz. Najprostsze znicze (ceramiczne, nie lubię plastików) i kwiaty. Na 1 grób! Uważam, że drogo, a uwierzcie, że nie szalałam.
  • 06.10.15, 10:38
    Wlasnie podrzucialm do gory watek o wydatkach swiatecznych. Strzezonego... Dobrze jest pamietac popelnione szalenstwa finansowe, przepelnione nierozsadnie lodowki itp.

  • 06.10.15, 19:26
    ja jeszcze przed wypłatą - mam nadzieje juz jutro bedzie smile wiec zaczynamy.

    Co do świat to juz wybralismy prezenty dla dzieci i powoli bedziemy kupować
  • 07.10.15, 08:48
    U nas ten miesiąc po wakacyjnych szaleństwach i szkolnych wydatkach wrześniowych ma być miesiącem oszczędzania. Zero zbędnych. Na początku zrobiłam listę tego co nas czeka i teraz ucinamy wszelkie rozmowy zaczynające się od "a może kupimy to i tamto", albo "pojedziemy..." Trzymajcie kciuki, żebyśmy wytrwali i wrócili do starych dobrych nawyków w oszczędzaniu.
  • 07.10.15, 12:39
    No cóż. Beznadziejny ten październik. Uzupełnienie garderoby - no ślicznie, porządnie i klasycznie, ale dramat dla portfela. Poza tym opłata za szkołę, która jeszcze się nie zaczęła, więc takie płacenie za kota w worku. Duże wydatki w aptece (dostałam nieziemsko drogi lek - następnym razem przed przyjęciem recepty zapytam lekarza o cenę i czy nie można taniej). Rozważam jeszcze udział w jednych warsztatach i kursie. Spore wydatki spożywcze - z jednej strony zapasy w zamrażalniku przerzedzone, z drugiej mniej czasu na gotwanie i kombinowanie. Summa sumarum, ten miesiąc skończę na debecie, nie wierzę by mogło być inaczej. Postaram się szukać cięć i sprzedać kilka rzeczy na olx, ale nie wierzę za brdzo w sukces - nic super intrantnego.
  • 07.10.15, 14:03
    > (dostałam nieziemsko drogi lek - następnym razem przed przyjęciem recepty
    > zapytam lekarza o cenę i czy nie można taniej)

    Zawsze możesz też spytać w aptece o tańszy zamiennik.
  • 11.10.15, 19:35
    U nas też w tym roku konieczne było uzupełnienie garderoby zimowej - kupiliśmy dziś 4 kurtki - zostały jeszcze buty dla starszej córki - młodsza ma a my tez chyba jeszcze damy rade - moze ja kupie sobie jak beda juz mega wyprzedaze o ile znajde cos fajnego
    Powoli tez zaczynamy kupować prezenty zeby w grudniu było lzej
  • 11.10.15, 21:57
    Październik ciężki będzie, listopad i grudzień zresztą też. Chwilowe zachwianie płynności (przestój w wypłacie zasiłku wychowawczego) narobił troszkę zaległości. Oszczędnością można nazwać to, że mąż wyspecjalizował się wręcz w samodzielnej naprawie naszego auta, wymienia sam wszystko co osiągnęło już swój limit km i całą resztę. No i wakacje w PL też nas pochłonęły bo, przy okazji robiliśmy urodziny córce.
    Na zimę kupić dzieciom już tylko buty musimy, młodszej kupiliśmy już kurtkę, spodnie na śnieg ma po starszej, a starszej kupić musieliśmy za to dwie pary spodni na śnieg (jedne do domu, drugie do przedszkola) kurtka z zeszłego roku jeszcze dobra bo, kupiliśmy ciut większą. Fartem były fajne promocje więc się udało. Może na buty też się trafi, choć się nie nastawiam za bardzo. My z mężem mamy wszystko więc tu luz.
    Wydatki zaplanowane są i oby nic nie wyskoczyło, dzieci co prawda trochę się przeziębiły, ale u nas leki za darmo dla dzieci więc to był jedynie koszt paliwa i chusteczek do nosa.
    A no i czekamy na premię męża ale ona to raczej w listopadzie będzie i trzeba zamówić olej. Mam nadzieję, że już nawet nie następny miesiąc, a następny rok będzie pomyślniejszy.
    No i niech już nic niespodziewanego nie wyskoczy, a będzie miło smile
    --
    "Skoro nie można się cofnąć, trzeba znaleźć najlepszy sposób, by pójść naprzód." Paulo Coelho.
  • 12.10.15, 10:58
    Jest 12.10 i idzie nieźle. Na razie wypadły tylko dodatkowo koszty u ortodonty i jedna książka, której nie było w bibliotekach. Ciekawe, jak będzie dalej. Gotujemy i pieczemy w domu. Staramy się ograniczyć też zakupy spożywcze. Kombinuję, jak zużyć wszelkie zapasy spożywcze, chemiczne, kosmetyczne. Macie jakiś pomysł na coś zdrowego z kaszy kupurydzianej i mąki na polentę? Nie chcę robić kalorycznych zapychaczy...
  • 12.10.15, 11:09
    Polenta np. z sosem grzybowym.
  • 12.10.15, 16:36
    Dzięki. Sprawdzę
  • 12.10.15, 20:30
    Ja uwielbiam polente robiona jak puree ziemniaczane,czyli z mlekiem i maslem.A pozniej dodaje suszone pokrojone pomidory,seler naciowy i szczypiorek.Pycha!
  • 20.10.15, 17:46
    20.10, czyli jeszcze 10 dni, ale chętnie już bym coś "niepotrzebnego" kupiła... Jakieś ubrania, kino, wyjazd... Ale jest nieźle. Sporo odłożymy po rozpasaniu ostatnich miesięcy. Z nieprzewidzianych wydatków jeszcze wypadł kolejny szampon, ale to drobiazg. No i coraz bardziej mnie kusi zaglądanie na strony sklepów internetowych. Z części newsletterów się wypisałam, ale jak się okazuje sporo tego mam jeszcze.
  • 20.10.15, 19:08
    goodlokacja napisała:

    Z nieprzewidzianych wydatków jeszcze wypadł kolejny szampon

    naprawdę coś takiego traktujecie jak nieprzewidziany wydatek ??
    Sorki, ale to mi zakrawa na paranoję sad
  • 20.10.15, 22:17
    może to jakiś specjalny szampon leczniczy czy dla kogoś z mega alergiami i jest potwornie drogi? może nie zwróciła uwagi, że się kończy i pach wyskoczyło, a ponoć tego typu szampony potrafią kosztować, choć autorka pisze dość lekko więc pewnie reinterpretuję to teraz smile
    --
    "Skoro nie można się cofnąć, trzeba znaleźć najlepszy sposób, by pójść naprzód." Paulo Coelho.
  • 22.10.15, 13:13
    Leczniczy. Ten pierwszy "nie działa" i idzie w odstawkę. U mnie nieprzewidziane wydatki to takie, których nie wziełam pod uwagę, planując miesiąc. Cena ma znaczenie drugoplanowe. Ważne są proste mechanizmy - w moim przypadku takie są najskuteczniejsze.
    Pozdrawiam,
    Paranoiczka
  • 22.10.15, 19:17
    jesteś wstanie przewidzieć każdy szampon mydło i kilogram cukry czy soli ??
    Serio ??

    Ok oszczędzanie oszczędzaniem, ale tak bym w życiu nie chciała żyć
  • 22.10.15, 21:14
    Hmm, można po prostu mieć taki miesiąc i chcieć lub być przymuszonym na zapasach przeżyć. Wtedy każdy zużyty szampon, mydło przy braku zapasu robi się nieprzewidzianym wydatkiemsmile
  • 23.10.15, 08:38
    Nieprzewidzianym na pewno nie: trudnym do zmieszczenia w budzecie moze sie zdarzyc, ale nieprzewidzianym?
  • 23.10.15, 09:09
    Linn, alez ona wszystko wyjasnia w pierwszym swoim wpisie dot wydatkow i planow na ten miesiac smile
    --
    Nigdy sie nie tłumacz - przyjaciele tego nie potrzebują, a wrogowie i tak nie uwierzą - M. Twain
    Co należy zrobić po upadku? To, co robią dzieci: podnieść się - A. Huxley
    "Ja kur.. nie wejdę? Ja?". - Artur Hajzer
    63,4
  • 23.10.15, 09:00
    only_marcopol Zaglądam w tym miesiącu na to forum, bo jest to dla mnie miesiąc oszczędzania i szukam sposobów, żeby podtrzymać motywację przez tych 30 dni. Pieniądze, których nie wydamy przeznaczymy na 3-tyg objazdówkę po Europie i tylko to mnie interesuje. Naprawdę nie mam ochoty na dyskusje o niczym. Szukam na tym forum konkretów.
  • 23.10.15, 18:31
    to trzeba było nie odpisywać wink

    ja miałam ochotę napisać jak bardzo mnie to dziwi to napisałam i tyle
    a w bajki o wycieczce zabawne wink

  • 12.10.15, 14:27
    Najważniejsze to buty dla dziecka. Jest też wyjazd i zakupy z nim związane. I na tym można by skończyc i aż to świąt i skarpetę zapełniać. A potem zwalą się wydatki wszystkie na raz. Więc moze lepej nie mowić: to poczeka... i na spokojnie uzupełniać to, co lada dzień moze krzyczec wymień mnie. Tak więc: buty zimowe dla mnie, kurtka, bielizna, pościel, koc, kapa, lampa do łazienki i przedpokoju... Na przyszły rok planuję malowanie, zakup nowych talerzy... niby ściany jeszcze znośne, talerze tez ok... ale czy nie po to pracuję, by coś brzydkiego na nowe wymienić?

    Lubię oszczędzać poprzez niemarnowanie jedzenia, wody. Bo jeśli chodzi o jedzenie, to po co tracić czas i siłę na zakup i przynoszenie do domu czegoś, co potem wyrzucam nie tknięte.

    Acha, dzis dentysta i jakieś badanie dziecka odpłatnie jeszcze musze zrobić. Nie jestem widac na bieżąco z tym, za co w tym miesiącu zapłacic będe musiała.
  • 14.10.15, 01:34
    Kolejny tydzień, kolejne lekarstwa (tym razem na "zwykłą" grypę czy coś w tym stylu)... Zbankrutuje w tej aptece. W weekend faszerowałam się czosnkiem, teraz już nie mogę, chodzę do ludzi. Nie mam też siły na planowanie posiłków i stanie przy garach, a więc idzie więcej na jedzenie. Eh. Kiepsko. Straciłam z oczu też chwilowo inne wydatki (w tym edukacyjne) - choroba odbiera siły i ochotę, może i dobrzewink
  • 14.10.15, 09:06
    Wlasciwie u nas wrzesien i pazdziernik powinien byc w jednym. Polowe z tego bylismy na wakacjach. Nie bede ich tu poruszac, bo to byly osobne pieniadze, inna rzecz, ze wszystko co zplanowalismy - wyszlo idealnie.
    Natomiast sam wrzesnio-pazdziernik - nie jest fajnie. Choc zaczelo sie bardzoobiecujaco. Niestety juz 10 dni pozniej zaczela sie polka z wyrywaniem oewnej znaczacej kwoty i trwalo to... 3 tygodnie. Niestety - wszystko wskazuje, ze w tym miesiacu bedzie podobnie, a ze padla nam zupelnie stara pralka i trza na JUZ nabyc nowa, a dopiero w ostatniej chwili podejmiemy decyzje czy raty czy gotowka, tow tym drugim przypadku bedzie trza naruszyc >oszczednosci<
    W ogole doszło nam kilka nieplanowanych wydatkow - jednorazowych i takich na pol roku. Niby gdzies tam mgliscie sie platalo, ale nie bylo wiadomo czy i kiedy. No, a wyszlo ze juz. Wiec w efekcie - trzeba bedzie przez najblizszy rok bardzo sie kontrolowac...
    Mamy zapas chemii gospodarczej, kosmetykow, przetworow i pelna zamrazarke.... ryb. Tylko teraz madrze to jakos planowac. a ze jestem swiezo po wakacjach, a ciagle jeszcze na urlopie - to musze sie zebrac w sobie i ... do boju wink
    --
    Nigdy sie nie tłumacz - przyjaciele tego nie potrzebują, a wrogowie i tak nie uwierzą - M. Twain
    Co należy zrobić po upadku? To, co robią dzieci: podnieść się - A. Huxley
    "Ja kur.. nie wejdę? Ja?". - Artur Hajzer
    64,5
  • 15.10.15, 08:03
    Odpowiadając na twoje pytanie. Jezeli Warszawa to z czystym sercem mogę zaproponowac sklep golfowy golfhelp.pl na polach mokotowskich. oferuja najnizsze ceny. Sprawdzilam w internecie i dzownilam do innych sklepów. lepiej masz tylko w UK w golfonline ale jak doliczysz koszty wysylki oraz czas i ewentulane zwroty to sie to nie kalkuluje.
  • 17.10.15, 14:24
    My w październiku wydaliśmy sporo, ale planowaliśmy spore zakupy na zimę - kurtki dla wszystkich czyli 4 - buty dla córki - reszta na szczęście ma i spodnie dla mnie i męża, ale to akurat nie ma związku z zimą smile - obkupiliśmy się konkretnie dobrze ze premia była big_grin
    Teraz czas wracać do oszczędnego trybu życia smile
  • 28.10.15, 13:31
    Konczymy pazdziernik kiusetzlotowymi wydatkami, ktore mialy byc zrealizowane dopiero w listopadzie, no coz....
    --
    Nigdy sie nie tłumacz - przyjaciele tego nie potrzebują, a wrogowie i tak nie uwierzą - M. Twain
    Co należy zrobić po upadku? To, co robią dzieci: podnieść się - A. Huxley
    "Ja kur.. nie wejdę? Ja?". - Artur Hajzer
    63,4
  • 28.10.15, 10:29
    Podsumowując październik: zaczęłam ostro i rozpustnie, przyszło uspokojenie i super wynik na koniec miesiąca. Dodatkowo zwrot za ogrzewanie i rozliczenie wody (nadpłata), więc jeden czynsz plus 1/7 następnego mam z głowy.
  • 29.10.15, 15:59
    29.10. Jutro i pojutrze już nie potrzebujemy nic kupować. Koniec miesiąca oszczędzania! Pora podsumować.

    Planując wakacje, trafiłam kiedyś na wpis Wędrownych Ufalii "Miesiąc bez wydawania": wedrowni.ufale.pl/tag/miesiac-bez-wydawania-pieniedzy/ Stąd ten pomysł.

    My nie tylko oszczędzaliśmy, ale i pracowaliśmy więcej (prowadzę własną działalność, więc jest łatwiej).
    Odłożyliśmy ponad połowę pieniędzy zarobionych w październiku. Nieprzewidziane wydatki wyniosły 400 zł. Wiem już, że mniej więcej taka kwotę powinnam założyć przy kolejnym takim wyzwaniu. Kwotę założoną na jedzenie przekroczyliśmy o 50 zł i o 50 zł tę na chemię. Czy się czegoś nauczyliśmy? Okaże się w listopadzie smile A na nadchodzący miesiąc wreszcie kino (Bond, którego bardzo, bardzo lubimy), weekend z Zakopanem i większe zakupy ubraniowe. Zasłużone przyjemności.

    Łatwo nie było, ale warto.
  • 29.10.15, 23:51
    znam ideę z innego, zagranicznego bloga - można było nawet się zapisać na motywujący codzienny newsletter (akcja była - jest - w październiku). No, ja niestety totalnie poległam. Lodówka i szafki z jakimiś zasobami, a ja ciągle z gotowcami, słdyczami. Już nie chodzi o pieniądze (to znaczy też chodzi), ale i o zdrowie. Poza tym opłaty, dokształcanie (okazało się, że mój angielski nie sprawdza się w pracy i trzeba go pilie szkolić) paliwo, ciągle się coś kończyło, ciągle ktoś miał święto, braki w ubraniach, no i przede wszystkim multum pracy, kłopoty osobiste i nie byłam w stanie zapanować nad pieniędzmi - ostatnia rzecz nad jaką chciałam mysleć to pieniądze i stanie przy garach. Mam nadzieję w listopadzie zebrać się do kupy...
  • 30.10.15, 13:52
    gal_la A możesz mi podesłać link do tego bloga? Chętnie poczytam.

    Ja ten miesiąc bez wydawania zaplanowałam sporo wcześniej.
    Wiedząc, który miesiąc nie wymaga ponoszenia jednorazowo dużych wydatków, w którym nie ma żadnych świąt, urodzin, pogoda nie sprzyja wojażom itd.
    W poprzednim miesiącu sprawdziłam też, czy jest odpowiednia ilość chemii, czy nie okaże się, że konieczne są zakupy ubraniowe.
    Tak spontanicznie, z dnia na dzień, u mnie to chyba by nie wypaliło i bym się zniechęciła. Na pewno też jest mi łatwiej, bo pracuję w domu i po prostu mam więcej czasu.
    Wczesniej zaplanowałam, że tyle i tyle idzie tygodniowo na spożywkę. Tego w miarę łatwo było mi się trzymać. I od razu założyłam, że jeden raz robię większe zakupy online w sklepie z tzw. zdrową żywnością. Mając składniki typu kasze, płatki, fasole, bakalie musiałam coś z tego sama kombinować.
    To naprawdę ciekawe doświadczenie i dobry pomysł na jesienną monotonię. Wybija ze zwykłego rytmu i zmusza do zmiany przyzwyczajeń.
  • 30.10.15, 15:53
    A ilu osob tyczyla ta akcja? Jestes sama czy z rodzina?
    --
    Nigdy sie nie tłumacz - przyjaciele tego nie potrzebują, a wrogowie i tak nie uwierzą - M. Twain
    Co należy zrobić po upadku? To, co robią dzieci: podnieść się - A. Huxley
    "Ja kur.. nie wejdę? Ja?". - Artur Hajzer
    63,4
  • 30.10.15, 16:09
    2 os. dorosłe, dziecko 13 lat.
  • 30.10.15, 16:20
    Oj, przepraszam Cie bardzo!!
    Zle doczytalam i zrozumialam, ze przez miesiac nc nie wydawals, bo tak sobie zap[lanowalas smile
    Chyba ze dalej nie rozumiem i jednak?
    --
    Nigdy sie nie tłumacz - przyjaciele tego nie potrzebują, a wrogowie i tak nie uwierzą - M. Twain
    Co należy zrobić po upadku? To, co robią dzieci: podnieść się - A. Huxley
    "Ja kur.. nie wejdę? Ja?". - Artur Hajzer
    63,4
  • 30.10.15, 21:04
    Uchowaj Boże! Nie da się nic nie wydawać.
  • 31.10.15, 13:32
    goodlokacja, czekolada

    To ta Pani promowała akcję: www.livingwellspendingless.com

    Byłam zapisana jej codzienny miesięczny newsletter (bloga nie czytam regularnie, nie wiem czy pisała tam to samo co w mailach) i ona faktycznie namawiała by nie wydawać zupełnie NIC. Z tym, że wychodziła raczej z założenia, że mamy ogromną amerykańską spiżarkę pełną produktów i bardzo promowała recykling, przerabianie i naprawianie rzeczy i barter, ogłoszenia na portalach społecznościowych - twierdziła np., że uzyskała w ten sposób piwo, opiekę nad dziećmi itd. Dała też kilka dość przydatnych arkuszy/templatów list.
  • 31.10.15, 13:47
    ok, dzieki smile
    coz - nie mam nawet "amerykanskiej" lodow ki wink
    poki co - stosuje jednak "tylna scianke" wink
    --
    Nigdy sie nie tłumacz - przyjaciele tego nie potrzebują, a wrogowie i tak nie uwierzą - M. Twain
    Co należy zrobić po upadku? To, co robią dzieci: podnieść się - A. Huxley
    "Ja kur.. nie wejdę? Ja?". - Artur Hajzer
    63,4
  • 31.10.15, 15:16
    no ja, jak pisałam w tym miesiącu poległam całkowicie - a mam co "ściankować", na cały miesiąc to raczej nie, ale na jakiś czas by starczyło albo pomogło zmniejszyć koszty i urozmaicić. Ale nie potrafię - muszę się przyznać szczerze - zarządzać rozsądnie budżetem, planować gotowanie i faktycznie stać przy garach, gdy mam za dużo na głowie innych spraw. Pewnie się da jakoś tego nauczyć, uprościćsad nie wiem tylko jak. no, ale kilka rzeczy sprzedałam i oddałam - parę grosików wpadło, parę osób zadowolonych z obdarowania a ja mam luźniej w szafie i szafkach. Niestety ciągle się okazuje, że czegoś mi brak - drobiazgi - odżywka, środki czystości, coś się ułamało i trzeba wymienić listewkę itd. itp. i potem się okazuje, że te drobiazgi (i to co wpadło wraz z nimi do koszyka) zbierają sporą sumę. I tu mam wrażenie, że gdybym miała siłę (zmusiła się) do planowania tego typu wydarzeń to tak by nie byłosad
  • 31.10.15, 16:16
    Ha! Ja ostatnio tez przez 2 tygodnie poleglam pod tylna scianka wink
    Zupelnie nie bylo glowy do tworczefgo gotowania, ani glowy, ani czasu sad dopiero od 3-4 dni zawzielam sie i wykorzystuje rowno jak leci.
    I tez w tym miesiacu kilka ciuchow udalo mi sie sprzedac, kilku pozbylam sie i czekam az ktos sie skusi, ale np musialam nabyc botki, takie bardziej eleganckie, bo juz zadnego takie elegantszego obuwia na najblizsze polrocze nie mialam.

    --
    Nigdy sie nie tłumacz - przyjaciele tego nie potrzebują, a wrogowie i tak nie uwierzą - M. Twain
    Co należy zrobić po upadku? To, co robią dzieci: podnieść się - A. Huxley
    "Ja kur.. nie wejdę? Ja?". - Artur Hajzer
    63,4
  • 02.11.15, 16:28
    Idę poczytać. Dzięki. Ja muszę na przykład wydać na rachunki, raty kredytów, opłaty szkolne i mnósto tego rodzaju zobowiązań. Ile osób, tyle sytuacji.
  • 30.10.15, 19:10
    Ja totalnie popłynełam ciuchowo ale od tak dawna nie uzupełnialismy garderoby ze należało się wink Poza tym zima wiec 3 kurtki, buty dla sterszej córki itd
  • 30.10.15, 21:06
    Właśnie czeka mnie zakup ciepłej kurtki dla córki. Jakiejś puchówki. Możesz coś podpowiedzieć, gdzie warto szukać?
  • 31.10.15, 15:55
    goodlokacja napisała:

    > Właśnie czeka mnie zakup ciepłej kurtki dla córki. Jakiejś puchówki. Możesz coś
    > podpowiedzieć, gdzie warto szukać?

    My kupiliśmy wszystkie w Fashion house starszej z Pumy a młodszej z HI-techa taka w śnieżynki mała zachwycona bo ma kurtkę z Elzy wink heh przynajmniej tak jej sie wydaje big_grin ale kurtki super jakościowo a kosztowały naprawde przyzwoicie smile fajne przeceny były
  • 03.11.15, 09:19
    Właśnie też planuję się wybrać do naszego wyprzedażowego - Factory. Za wielkich nadziei w nim nie pokładam. Jak niedługo po otwarciu można było coś znaleźć, tak teraz chyba lapiej jest kupować w zwykłych galeriach. Ale mają tam Benettona - najbardziej licze na ten sklep, bo akutat tam kupiłam sweter, z którego jestem zadowolona. Może wybór kurtek tez jakiś będzie. Jak wyprawa skończy się sukcesem, to się pochwalę. Szukam takiej klasycznej czarnej kurtki nadającej się do kozaków typu oficerki. Było to samo co u alpepe - płaszczyk i płaszczyk, ale to mało praktyczne. Na szczęście córka jest wysoka, więc na okazje dałam jej jeden mój płaszczyk. Musiała się zaprzyjaźnić z wałkiem do ubrań i widzi, że "śliczne czarne płaszczyki" to wcale takie fajne nie są smile Teraz możemy szukać praktycznej puchówki.
  • 17.11.15, 08:54
    Kupiłyśmy w końcu kurtkę w Benettonie w centrum wyprzedażowym. I nie z naturalnego puchu, tylko poliestrową. Można prać w pralce, pióra nie wychodzą jak w wielu tańszych puchowych. Taka z naturalnego puchu i piór, z odpowiednią powłoką zewnętrzną, która nam się podobała, kosztowała 1300 zł. Ciut za dużo wink więc wybrałyśmy miękką sztuczną. Też jest cieputka. Córka już ją uwielbia.
  • 30.10.15, 22:08
    Przyznam że nie zapisuję wydatków tylko staram się wydawać rozsądnie.
    Podliczyłam sobie wydatki z konta za październik. Nie był to miesiąc szalonych zakupów. Żadnych ubrań i prawie wcale przyjemności. Trochę wydatków związanych z edukacją, których już nie będzie w listopadzie i kolejnych miesiącach. Normalne rzeczy. Chemia, kosmetyki zwykle w promocji. Zwyczajne jedzenie. Paliwo, rata kredytu, rachunki. Nie ma wielkich rachunków np za ogrzewanie bo jeszcze nie czas. No i trochę zdziwiłam się że aż tyle wyszło. To co zostało przelewam na konto oszczędnościowe. Wiem już ile potrzebuję co miesiąc. Bo zamiast tych wydatków edukacyjnych normalnie będzie jakiś wielki rachunek albo buty, kurtka itp.
  • 31.10.15, 14:38
    Październik był mega wydatkowy, dobrze, że dziś jest już jego ostatni dzień i mogę poniekąd zamknąć miesiąc szaleństwa zakupowego . Jutro nowy miesiąc, mentalnie można nastawić się na coś nowego, zdyscyplinować smile, grzecznie powrócić do pionu smile,
    W październiku dałam się trochę ponieść rozpuście ubraniowej, Wiem, wiem kaprysy i spontaniczne wydawanie pieniędzy nie jest niczym rozsądnym - córce kupiłam 2 kurtki- obie przejściówki... sobie 2 pary butów ( ale za to jak pięknie leżą...), kurtkę ( której niekoniecznie potrzebowałam), spodnie, ubrania, entą torebkę..., dla starszego 3 pary spodni, koszulki, Niektóre wydatki konieczne, niektóre do kategorii- przypadek do samoubiczowania big_grin
    Poza tym, jedno dziecko wyjeżdżało zagranicę na tydzień- więc kieszonkowe 150e.,
    AC i pierwsza rejestr. auta ok 2000, drugie auto naprawa- 500zł, nowy dekoder , bo stary padł 200
    wydatki szkolne 200zł. Podsumowując wydałam dużooo, bo do rodziny Onasis nie należę smile część wydatków była planowana i nie była zaskoczeniem, a część ... no cóż.

    --
    ---------------------------------------------------
    i... telemark
  • 02.11.15, 16:33
    faktycznie dałaś się ponieść. Moja córka mi miauczy o płaszczyku, w którym faktycznie wygląda obłędnie, ale do szkoły w tym nie pójdzie, więc to tylko kaprys i powiedziałam, że jej jedna kurtka przejściówka wystarczy.
    --
    Tak walczę ze złem
    A zło rośnie we mnie z każdym dniem

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.