Dodaj do ulubionych

Marzec 2017

28.02.17, 20:22
Dopiero jutro, ale pensja na koncie, wiec jakby juz dzisiaj smile

Zapowiada sie przecietnie. W planach mam odlozenie kilkuset zlotych na wakacje - co z tego wyjdzie, to sie okaze...
Obserwuj wątek
Edytor zaawansowany
    • martini-7 Re: Marzec 2017 28.02.17, 20:29
      Wypłata mniejsza niż w lutym, wydatków niestety więcej, więc same/sami możecie się domyśleć wink pozyskanie dochodu z dodatkowego źródła też nie wypaliło, więc plany marcowe runęły, a my mamy teraz więcej stresu niż włosów na głowie, ale damy radę bo, kto jak nie my tongue_out

      --
      Gdybym była zgrabniejsza, piękniejsza i młodsza mogłabym być nimfą, a tak jestem po prostu sobą
      • czekolada72 Re: Marzec 2017 28.02.17, 20:54
        Pierwsze wydatki na marcowe konto ucztnione - jeden rachunek + zatankowane na cykl autko.
        To będzie kolejny ciężki miesiąc, miło byłoby, gdyby zmieściły się wydatki w planach....

        --
        Nigdy sie nie tłumacz - przyjaciele tego nie potrzebują, a wrogowie i tak nie uwierzą - M. Twain
        Co należy zrobić po upadku? To, co robią dzieci: podnieść się - A. Huxley
        "Ja kur.. nie wejdę? Ja?". - Artur Hajzer
        Fela 2003-2016
    • goodlokacja Re: Marzec 2017 01.03.17, 08:22
      U nas w planie miesiąc bez wydawania na zbędne rzeczy. Tylko to co potrzebne. Mam nadzieję, że pogoda dopisze i wyciągniemy rowery. To, tak zamiast zakupów w galeriach handlowych.
      • goodlokacja Re: Marzec 2017 02.03.17, 08:49
        Robiłam wczoraj większe zakupy spożywcze. Nadal nie widzę, żeby ceny żywności były wyraźnie wyższe. Ale kupuję podstawowe produkty w większości. Może to te przetworzone typu sosy w słoikach podrożały. Chyba masło jest droższe, ale przy reszcie bez zmian.
    • liliawodna222 Re: Marzec 2017 01.03.17, 17:56
      Ja też już mam pensję. Planów wydatkowych na razie generalnie brak. Ale... Dziś rozwaliłam okulary przeciwsłoneczne, więc muszę nabyć. Na szczęście całkowicie zadowalają mnie takie z sieciówek za maks. 40zł wink
    • chocolate_cake Re: Marzec 2017 01.03.17, 18:28
      Za luty dostałam pensję większą o 700 zł bo teraz mam więcej godzin aż do sierpnia. Fajnie.
      Z uczelni jeszcze nie dostałam za luty. Z korepetycji nic nie zostało wink
      Mąż też dostał swoją pensję i wiemy, że nie straci pracy więc super. Na pewno niedługo będzie zarabiał mnie więc odkładamy ile się tylko da jak zwykle. Chciałbym więcej ale nie potrafimy chyba. Nadal wydajemy chyba sporo. W tym miesiącu nie mamy jakichś specjalnych wydatków.
    • way.on.the.hill Re: Marzec 2017 01.03.17, 19:16
      Styczeń, luty - dużo wydatków. Mimo to zaskoczona jestem, ze udało się coś odłożyć. Przekroczyłam w lutym plan podstawowych wydatków o 60zł (czyli opłaty+jedzenie+chemia+leki). Mogę w sumie się przyznać ile na nie przeznaczam-w jakiej kwocie chciałabym się zmieścić -4000. Oplaty wychodzę mniej niż połowa tego, i mam zapas na resztę, bo z resztą czyli jedzenie, leki, chemia, kosmetyki przekraczam 2000. I doznałam niemiłego szoku, gdy tak bardzo gimnastykując się w styczniu z tanimi obiadami, wyjadaniem zapasów, brakiem dużych wydatków na chemię podliczylam licząc ze bedzie to 1800 (tak to wczesniej wyglądało, przy takich staraniach) a wyszło o 400zł więcej. Zaglądając do innego wątku okazało się, ze to nie tylko moje wrażenie, ze życie bardzo podrożało. Nie wiem ile by nas to życie kosztowało, gdyby nie to zaciskanie pasa. Ale biorę to na klatę i szukam możliwości obniżenie kwoty na jedzenie i chemie itp. Mamy dużo pilnych wydatków na ten rok i nie wiem co z moja pracą. Ale już zakładam plan awaryjny, gdybym przez kilka miesięcy była bez dochodu.

      A co na luty? Dokupuję to, co muszę, wyjadamy, zuzywamy chemię, kosmetyki - choc czeka mnie duży wydatek na proszek do prania. Szukam tanich potraw. Biorę krótkie prysznice, zakręcam częściej kaloryfery. Duże wydatki nam się skumulowały na początek roku i jak je odhaczymy, to bedzie lżej. A na razie sukces, bo nie korzystamy z poduszki, ale mieścimy się w pensjach. Coś tam dodatkowo jeszcze dorobię, by mieć parę groszy więcej. Kilka "must have" do ubrania i do domu trafi nie na listę zakupową, ale na listę "w niedalekiej przyszłości, ale nie w tym roku". Nie wszystko muszę mieć juz teraz, z resztą częśc mam już teraz. No i warto skupić się na tym co mam i tym się cieszyć, niż zyć tym na co będę mogła pozwolić sobie za rok.

      • kwietniowapani Re: Marzec 2017 02.03.17, 01:38
        U mnie marzec zapowiada się.. strasznie. Wydatki związane z autem, komunikacją miejską, potrzebuję nowych butów i pewnie nie tylko. Poza tym opłata za języki i studia. Decyzja czy wybrać pakiet medyczny w LuxMed czy decydować się na prywatne wizyty opłacane raz po raz (poradźcie!). Słowem bardzo ciężko i bardzo kosztownie wszystko. A powinnam zacząć nieźle odkładać.
        • czekolada72 Re: Marzec 2017 02.03.17, 10:11
          Musisz sobie porównać pakiety i co w nich jest, z czego na pewno skorzystasz, a z czego na pewno nie, lrzekalkulowac co się realnie opłaca.

          --
          Nigdy sie nie tłumacz - przyjaciele tego nie potrzebują, a wrogowie i tak nie uwierzą - M. Twain
          Co należy zrobić po upadku? To, co robią dzieci: podnieść się - A. Huxley
          "Ja kur.. nie wejdę? Ja?". - Artur Hajzer
          Fela 2003-2016
          • martini-7 Re: Marzec 2017 02.03.17, 17:57
            Dopiero 02.03 a u nas już część wydatków poczyniona, dzieci buty mają, spodnie i kurtka na deszcz do przedszkola plus kalosze dla starszej są, młodszej też zestaw kurtka + spodnie kupiliśmy bo, od jesieni idzie do przedszkola, a cena była ok. Jeszcze kurteczki na wiosnę musimy kupić.
            W zeszłym miesiącu przekroczyłam limit spożywczy o 17 euro, w tym chcę się zmieścić w limicie, muszę trochę zapasy przeczyścić w związku z tym wink

            --
            Gdybym była zgrabniejsza, piękniejsza i młodsza mogłabym być nimfą, a tak jestem po prostu sobą
          • kwietniowapani Re: Marzec 2017 05.03.17, 21:57
            Dzięki czekolada, chyba zdecyduję się na pakiet, choć nie wiem czy to najlepsza decyzja. Czuję się bardzo przytłoczona - będzie mniej pieniędzy już niedługo, z jednej strony łapałabym się każdej opcji dorobienia, ale brak mi sił i najchętniej rzuciłabym wszystkosad
        • kanna Re: Marzec 2017 08.03.17, 18:41
          >Decyzja czy wybrać pakiet medyczny w LuxMed czy decydować się na prywatne wizyty opłacane raz po raz (poradźcie!).

          Mam pakiet z pracy, ja + dzieci. Niestety, bardzo się przydaje sad Nie spodziewałam się takiego obrotu sytuacji, ale obecnie świadomość, że mogę umówić wizyty na raz na NFZ i prywatnie daje mi duży komfort psychiczny.

          --
          Takimi, jakimi wydają się być, rzeczy są rzadko. A kobiety nigdy.
          Pół wieku poezji
            • martini-7 Re: Marzec 2017 09.03.17, 10:55
              jeśli nie odłożysz to spróbuj wyjść na 0, to może marne pocieszenie, ale lepsze zero niż minus wink

              --
              Gdybym była zgrabniejsza, piękniejsza i młodsza mogłabym być nimfą, a tak jestem po prostu sobą
    • liliawodna222 Re: Marzec 2017 04.03.17, 11:30
      Byłam w Rossmanie, kupiłam szampon, kapsułki do zmywarki WRESZCIE te moje Cleox big_grin (chyba wróciły do łask w tym sklepie), 2 opakowania chusteczek, dezodorant, odkamieniacz do czajnika i poszło 67zł...
      Dziś idziemy na duże zakupy, ale powinniśmy zmieścić się w 200zł, bo - jak się okazało - mamy bardzo duże zapasy mięsa w zamrażalniku. A więc nabiał, produkty suche, jakieś puszki, no i owoce (mąż jest fanem) i warzywa (tu ja jestem fanką wink ).
      Ale muszę też pojechać po papier do drukarki, toner (oj, zaboli ten wydatek). Przy okazji kupię sobie okulary przeciwsłoneczne, o których już pisałam (mus!) i nie pogardziłabym ładną, najlepiej granatową torebką wink
      • chocolate_cake Re: Marzec 2017 04.03.17, 12:17
        Kocham wszystko co granatowe smile
        Szczególnie torebki i balerinki.

        Ja wczoraj zrobiłam zakupy w lidlu. Mam produkty na 5 obiadów na ten tydzień, trochę owoców i produktów na śniadania.
      • liliawodna222 Re: Marzec 2017 04.03.17, 14:33
        Już po zakupach, pomyliłam się tylko o 20zł - wydaliśmy bowiem 220. Mam spokój na cały tydzień. Pieczywo zamrożone, mięso jest, 6 litrów mleka powinno do soboty wystarczyć. Włoszczyzny kupiliśmy takie ilości, że i na zupy, i na potrawki powinno wystarczyć. Odkąd jestem na diecie, to jem 2 razy więcej warzyw niż zwykle, czyli naprawdę konkretne ilości. I chwalę się - schudłam już 3 kg w 3 tygodnie, czyli wszystko idzie w dokładnie zaplanowanym tempie.
          • goodlokacja Re: Marzec 2017 04.03.17, 16:20
            Mi tez by sie przydalo. Dzisiaj zrobilismy 30 km na rowerach po lesie, al wlanie wpalaszowalam trzy wielkie kawalki ciasta czekoladowego z czerwonej fasoli. Smieje sie, ze 1 kawalek na kazde 10 km. Pyszne bylo.
            • liliawodna222 Re: Marzec 2017 04.03.17, 16:46
              Niestety, w moim życiu nie ma sportu... uncertain Nie mam chęci, czasu i... (aż wstyd się przyznać) - po prostu nie lubię uncertain Mój mąż ma do mnie o to słuszne żale, bo chodzi nie tyle o chudnięcie, co o zdrowie. I wiem, że oczywiście ma rację. Sam lata na siłownię i to regularnie.
              Bardzo Ci zazdroszczę tego ruchu, rowerów i tych 30km przede wszystkim big_grin
            • goodlokacja Re: Marzec 2017 06.03.17, 09:20
              W niedzielę były górki i też po powrocie objadanie się weekendowymi słodyczami. Znowu argument "jest weekend - słodycze dozwolone" smile Jej, ale było fajnie. Wiosna w pełni. Dzisiaj szaro i deszczowo. Wypoczęłam solidnie, ale do pracy ciężko jest mi się zabrać.
          • liliawodna222 Re: Marzec 2017 04.03.17, 16:44
            Ja skrupulatnie liczę kalorie - co do jednej (według tabel) i staram się nie przekroczyć 1000 dziennie, aczkolwiek pewnie jest to 1200 z uwagi na brak w mojej kuchni wagi wink (nawet człowiek nie czuje, kiedy mu się rymuje big_grin ). W ten sposób wiosną chudnę zawsze te 5kg, potem wagę utrzymuje zwiększając ilość kalorii, ale pilnując się BARDZO, a jesienią przybieram na wadze na zimę, co jest dla mnie normalne i nie stanowi problemu. Mało tego, jest to proces pod kontrolą wink Tym bardziej, że przybieram kilka kilogramów, a nie 20. Od zawsze tak funkcjonuję.
            • czekolada72 Re: Marzec 2017 04.03.17, 17:00
              A my wrocilismy wlasnie z ogrodka i... nie czuje nic z wlasnego ciala, albo czuje moc miesni o ktorych nie mialam zielonego pojecia, ze je mam wink

              --
              Nigdy sie nie tłumacz - przyjaciele tego nie potrzebują, a wrogowie i tak nie uwierzą - M. Twain
              Co należy zrobić po upadku? To, co robią dzieci: podnieść się - A. Huxley
              "Ja kur.. nie wejdę? Ja?". - Artur Hajzer
              Fela 2003-2016
              • chocolate_cake Re: Marzec 2017 04.03.17, 18:27
                Mój mąż też dzisiaj zaczął sezon ogrodowy choć jest przeziębiony.
                Ja trochę ogarnęłam dom i ugotowałam zupę. Teraz sprawdzam klasówki. Ale coś mnie bierze przeziębienie.
                Też nie lubię sportu, wiem że to niedobrze ale nie przepadam i już. Lubię spacerować.
                • czekolada72 Re: Marzec 2017 04.03.17, 20:05
                  Ja tam sport uwielbiam, tylko.... wink

                  --
                  Nigdy sie nie tłumacz - przyjaciele tego nie potrzebują, a wrogowie i tak nie uwierzą - M. Twain
                  Co należy zrobić po upadku? To, co robią dzieci: podnieść się - A. Huxley
                  "Ja kur.. nie wejdę? Ja?". - Artur Hajzer
                  Fela 2003-2016
                  • martini-7 Re: Marzec 2017 05.03.17, 16:07
                    wbrew pozorom domowe obowiązki też mogą być "sportem" i spalać kalorie, trzeba tylko włożyć w to trochę energii i trzymać rytm wink
                    mnie już angina minęła, lada moment wsiadam na rower (muszę trochę zregenerować najpierw się by znowu czegoś nie załapać) i obiecuję sobie, że zacznę ćwiczyć (oby), w chorobie udało mi się zrzucić 2 -2,5 kg, wiem, że to nie tędy droga, ale skoro się samo rzuciło to nie chcę ich znowu. Do lata chciałabym tak z 8 -10 kg zrzucić ale nie wiem czy silnej woli mi nie zabraknie.
                    No a do sedna wątku idąc wczoraj byłam na zakupach, rodzinkę zostawiłam w domu i pojechałam sama, sprawnie, szybko i niekoniecznie mniej wydane, ale trochę było trzeba lodówkę uzupełnić wink
                    W tym miesiącu trzeba ostrożnie wydawać.

                    --
                    Gdybym była zgrabniejsza, piękniejsza i młodsza mogłabym być nimfą, a tak jestem po prostu sobą
                    • mysz1978 Re: Marzec 2017 05.03.17, 18:04
                      "na pocieszenie" ze nie mozna wyjsc na dwor bo pada kupilam slodycze uncertain nie jakos duzo, no ale mialam sie hamowac...
                      Co do wagi to u mnie nie jest zle - pomimo jedzenia slodyczy i nie liczenia kalorii trzymam sie od lat w tym samym rozmiarze wiec zle nie jest. Zapewne jakbym sie choc troche ruszala i liczyla kalorie to bylabym jak szpilka tongue_out
                      • goodlokacja Re: Marzec 2017 06.03.17, 09:18
                        Też bym tak chciała, ale niestety... Za to na pocieszenie widzę, że moje siostry, które zawsze były szczupłe, teraz muszą się pilnować. Po 30-stce przemiana materii zwolniła, a one nie wiedzą jak jeść i ciągle mają problemy z wagą. Ja od dziecka jako jedyna miałam gorsza przemianę. Teraz ja jestem szczupła, a one testują diety, przerabiają efekt jo-jo itp.
                        • martini-7 Re: Marzec 2017 06.03.17, 10:11
                          a no po 30stce zwalnia przemiana materii, moja to chyba sobie w ogóle w kulki poleciała i się zatrzymała wink no ale postanowiłam schudnąć i będę się starać i nie głodzić przy tym bo, to nie dla mnie, im bardziej się bym głodziła tym większe jojo potem, teraz po prostu racjonalniej jem, więcej ruchu staram się mieć i ograniczam słodycze, zobaczymy co to da smile

                          --
                          Gdybym była zgrabniejsza, piękniejsza i młodsza mogłabym być nimfą, a tak jestem po prostu sobą
                          • czekolada72 Re: Marzec 2017 08.03.17, 17:56
                            To co powiedziec PO 40? Ze sie cofa chyba... uncertain

                            --
                            Nigdy sie nie tłumacz - przyjaciele tego nie potrzebują, a wrogowie i tak nie uwierzą - M. Twain
                            Co należy zrobić po upadku? To, co robią dzieci: podnieść się - A. Huxley
                            "Ja kur.. nie wejdę? Ja?". - Artur Hajzer
                            Fela 2003-2016
      • czekolada72 Re: Marzec 2017 08.03.17, 17:59
        Ja sie co prawda zaparlam i w sklepie jeszcze nie bylam, ale M nie wytrzymal i wydal w sumie ok 330zl, alew tym jest tez spora zgrzewka piwa i sporo slodyczy na zas.
        Mamy nowy tanszy net, prawie o polowe tanszy, a szybszy. No i w ramach 8-marcowej promocji zaoszczedzilam jakies 4 dychy na soczewkach i plynie. Lada moment zaczne robic przelewy za oplaty no i to bolesne bedzie wink chociaz juz nie tak jak w zeszlym miesiacu wink

        --
        Nigdy sie nie tłumacz - przyjaciele tego nie potrzebują, a wrogowie i tak nie uwierzą - M. Twain
        Co należy zrobić po upadku? To, co robią dzieci: podnieść się - A. Huxley
        "Ja kur.. nie wejdę? Ja?". - Artur Hajzer
        Fela 2003-2016
          • martini-7 Re: Marzec 2017 09.03.17, 10:58
            a u nas trochę się spod kontroli zakupy wyrwały, ale nie było to nic co by się nie przydało, po prostu małe zamieszanie w jadłospisie, ale myślę, że powinniśmy w planie się zmieścić wink

            --
            Gdybym była zgrabniejsza, piękniejsza i młodsza mogłabym być nimfą, a tak jestem po prostu sobą
        • czekolada72 Re: Marzec 2017 10.03.17, 17:54
          Oj oj oj.... Dziś 100 do auta dołozone i perspektywa dluzszej (i drozszej....) wizyty za 2 tygodnie, ech...

          --
          Nigdy sie nie tłumacz - przyjaciele tego nie potrzebują, a wrogowie i tak nie uwierzą - M. Twain
          Co należy zrobić po upadku? To, co robią dzieci: podnieść się - A. Huxley
          "Ja kur.. nie wejdę? Ja?". - Artur Hajzer
          Fela 2003-2016
          • martini-7 Re: Marzec 2017 11.03.17, 08:21
            a mnie dziś uciekła kasa którą mogłam zarobić bo, klient zmienił zdanie uncertain

            --
            Gdybym była zgrabniejsza, piękniejsza i młodsza mogłabym być nimfą, a tak jestem po prostu sobą
          • czekolada72 Re: Marzec 2017 23.03.17, 09:43
            Wiesz, ja mieszkam w zupelnie innym, odcietym od swiata rejonie, i jezeli jestes zadowolona i DZIAŁA Ci UPC - to ja raczej nic nie doradze smile

            --
            Nigdy sie nie tłumacz - przyjaciele tego nie potrzebują, a wrogowie i tak nie uwierzą - M. Twain
            Co należy zrobić po upadku? To, co robią dzieci: podnieść się - A. Huxley
            "Ja kur.. nie wejdę? Ja?". - Artur Hajzer
            Fela 2003-2016
    • way.on.the.hill Re: Marzec 2017 09.03.17, 14:38
      Zainspirowałyscie mnie kobiety i korzystajac, ze mam kilka dni wolnego i mogąc na spokojnie rozejrzec się po sklepach zakupiłam granatowe baleriny. Takie klasyczne, niedrogo w porównaniu z zeszłymi latami, gdy musiałam coś mieć juz, teraz na ostatnią chwilę. Do wiosennego zestawu do biegania na co dzien dokupiła też granatowe trampki. Mam jeszcze baleriny zeszłoroczne, trochę już nie pierwszej świeżości, ale szkoda wyrzucać, śmiało mogą jeszcze posłużyć.

      Szukam sposobów na wydawanie mniej na ubrania. Jeden z nich to... odrzucenie minimalizmu. Już tak pochopnie nie wyrzucam ubran podniszczonych. Te lekko zuzyte nie nadające się do pracy przechodza na uzytek codzienny: na zakupy, do "po domu", spacery - i tak mimo, ze zużyte wygladają lepiej niż to co w moim okolicznym lumpeksie widuję.

      Jeśli chodzi o ten miesiąc wydatki jedzeniowe to pewnie wyglądają gigantycznie, ale nawet nie sprawdzam, bo się boję. Jemy jak mamy apetyt, nie szukam tanszych przepisów. Nie mam sił i weny walczyć w tym miesiącu, by nie przekraczac pewnej kwoty. Chyba trzeba zaakceptowac nowe limity. Dziś w radio mówili, ze te wyższe ceny od początku roku dotyczą masła i warzyw. Na razie mają już tak gigantycznie nie rosnąć - takie są przewidywania.

      Ten rok to będą duuuze wydatki. Ale tak to jest jak się przez lata nic nie remontuje, nic nie wymienia. Jak tak robimy kosztorys co i ile to nie licze już na oszczędności w tym roku, a nawet wyciągnę coś z poduszki. Fajnie jest mieć oszczednosci, ale fajnie tez co jakiś czas poprawić warunki wizualne w jakich się mieszka. Dodatkowo czeka nas zakup laptopa. Tego nie przewidywałam w tym roku. Pocieszam się, ze za rok nie będziemy mieli na co wydawać. Wszystko co "duże-kosztowne" będzie już odhaczone smile

      • kariatyda79 Re: Marzec 2017 09.03.17, 21:35
        U nas marzec to pierwszy miesiąc, gdzie musimy się zmierzyć z moją pracą na cały etat i przeorganizować budżet pod tym kątem. Niestety nie na plus ... Dla Dzieciaków mamy nianię, i mimo, że spotykamy się z nią tylko na 20 godzin tygodniowo 2x10 godzin (a resztę ogarniamy z Dziadkami), to jednak to dość duże obciążenie dla budżetu. Poza tym doświadczenia lutowe wskazują większe wydatki na jedzenie - o około 100 zł - myślę, że to wpływ głównie robienia zakupów na szybcika, blisko domu, bez szukania promocji, no i niestety korzystania z produktów bardziej przetworzonych np. mrożonki warzywne czy gotowe ciasta, czy pieczywo. Mamy duże zapasy wszelakiej "chemii" - pewnie na około 6-9 mcy, zamrażarka też pełna. W miarę możliwości będę z tego korzystać,a jak wyjdzie to zobaczymy. Musze też niestety kupić trochę ubrań, bo pracowałam przez prawie 6 lat "z doskoku" i brakuje mi bazowej garderoby - spodnie, bluzki koszulowe, przydałaby się też nowa torebka. Nie lubię kupować ubrań, mam nadzieję, że choć część zakupów ogarnę przez sieć. Dzieciaki są ubraniowo zaopatrzone, ale zawsze mogą wyskoczyć jakieś buty wink Właśnie dziś odebrałam paczkę z butami na kolejną zimę i na teraz - bo noga niespodziewanie urosła. Do czerwca mam też 4x4 uroczystości dziecięce - tzn. dla czwórki dzieci i każde ma 4 okazje. Mam już na tę okolicznośc wyrysowaną "matrycę" i próbuję dograć prezenty. Jak mówi moja Mama "obyśmy zdrowi byli to damy radę" No właśnie, jeszcze zamówienie do apteki wink
      • martini-7 Re: Marzec 2017 10.03.17, 09:06
        Doskonale Cię rozumiem, nas też czeka remont pod koniec miesiąca, dodatkowy ból, że mieszkanie nie nasze tylko wynajmowane, ale odświeżyć trzeba, nowe łóżko zamówić bo, mała z łóżeczka wyrosła, no ale to będzie nasze, jak się wyprowadzać będziemy to zabieramy meble, ale całość jaka pójdzie w ściany to już zostanie. Chcieliśmy wymienić meble w kuchni bo, nie nasze i paskudne, ale jak je zdejmiemy to się rozpadną, więc będzie potem trzeba nasze nowe zostawić. Doszliśmy do wniosku, że zrobimy im małą renowację i tyle, podobnie kafle w łazience, nie będziemy zrywać tylko przeciągniemy farbą do kafli, ewentualnie dogadamy się z właścicielem, że jego materiały, a nasza robocizna (mąż umie sam remonty i wykończenia robić) i całą łazienkę zrobimy bo, wannę też by się nową zdało. No ale to już nie w marcu wink
        Sorki rozpisałam się tongue_out

        --
        Gdybym była zgrabniejsza, piękniejsza i młodsza mogłabym być nimfą, a tak jestem po prostu sobą
        • jualama3 Re: Marzec 2017 10.03.17, 09:28
          way.on.the.hill mam pytanie te 2000 zł na jedzenie, chemię, kosmetyki i laki to na ile osób ? U nas jest 6 osób i też próbuję się zmieścić w takim limicie tylko bez leków, ale zawszę trochę przekroczę ten limit sad Mam w domu dwie nastolatki i pewnie te ich kosmetyki przeciwtradzikowe są droższe, najmłodszy członek rodziny ma jeszcze do spania zakładane pieluszki i to pewnie też trochę ciągnie wink
      • coralin Re: Marzec 2017 12.03.17, 14:41
        Też korzystając z luzu porobiłam trochę zakupów. 3 koszule Wólczanki, 2 pary butów wiosenne Maciejka i letnie Verano. Wszystko w świetnych cenach.
    • liliawodna222 Re: Marzec 2017 11.03.17, 17:58
      Moje dotychczasowe wiosenne zakupy, bardzo udane:

      - baleriny
      - piękne okulary przeciwsłoneczne (skusiłam się na salon, więc wydałam kurczę dużo więcej niż zwykle, ale to były jedyne, w których nie wyglądałam jak kosmitka)
      - wspaniała, wymarzona koszulę, jest cudowna i będę ją miała do końca moich dni, przysięgam big_grin
      - 3 koszulko-bluzeczki, bardzo ładnie, leżące blisko ciała (takie lubię najbardziej, mam swobodę ruchów).

      Nadal nie mam:

      - torebki, a stara już się sypie (ma być oczywiście granatowa wink ),
      - spódnicy (jedna by się przydała jednak)
      - długich lnianych spodni. Jestem wysoka i wszystkie, które oglądałam w poprzednich latach w sklepach były za krótkie uncertain

      Schudłam 4 kg, chudnę dalej, więc na spodnie przyjdzie jeszcze czas.
      • wyrzeczenie Re: Marzec 2017 11.03.17, 18:25
        Gratuluję udanych zakupów, mi ciężko coś kupić z racji dużych dysproporcji w budowie, szczupłe nogi i ramiona plus dość obwód w talii.. ps Jaką dietę stosujesz?
          • martini-7 Re: Marzec 2017 11.03.17, 21:04
            muszę spróbować tych 1200 kalorii ale obawiam się, że umarłabym z głodu zaczynając tak od razu, muszę stopniowo schodzić do tej liczby, ale kto wie, może uda mi się schudnąć, do sierpnia muszę zgubić ponad 10 kg uncertain
            muszę jeść mniej, a bardziej wartościowo no i więcej ruchu smile

            --
            Gdybym była zgrabniejsza, piękniejsza i młodsza mogłabym być nimfą, a tak jestem po prostu sobą
            • liliawodna222 Re: Marzec 2017 11.03.17, 21:10
              No powiem szczerze, że ostatnia rzecz, którą mogłabym obecnie o sobie napisać to to, że jestem najedzona big_grin big_grin big_grin
              Co prawda głodna też nie chodzę, bo jem teraz regularnie co 2,5-3 godziny, ale nie ukrywam, ze zawsze lubiłam sobie jedzeniowo (jakościowo i kurczę blade - ILOŚCIOWO, dogodzić wink ).
              • martini-7 Re: Marzec 2017 11.03.17, 21:13
                zostaje Ci wypełniać te luki warzywami surowymi, podobno marchew dobrze się sprawdza na przekąskę przy głodzie, sama czasem podjadam i niby nic, a jednak zabija uczucie głodu, a no i maślanka, dobra i zdrowa, a 100ml to zaledwie 30 cz 35 kalorii

                --
                Gdybym była zgrabniejsza, piękniejsza i młodsza mogłabym być nimfą, a tak jestem po prostu sobą
                  • martini-7 Re: Marzec 2017 12.03.17, 13:24
                    czyli wolisz drinka mlecznego, kefir zawiera śladowe ilości alkoholu tongue_out
                    Ja lubię obie wersje, zsiadłe mleko też jest ok smile
                    ostatnio wróciłam do tych produktów bo, dawno ich w mojej diecie nie było

                    --
                    Gdybym była zgrabniejsza, piękniejsza i młodsza mogłabym być nimfą, a tak jestem po prostu sobą
        • liliawodna222 Re: Marzec 2017 11.03.17, 21:03
          Siostro, dziękuję smile smile smile Czuję się lepiej, jak jestem lżejsza, ale jeszcze ze 3-4 kg przede mną. Myślałam, że jak schudnę 5, to będzie ok, ale widzę, że gdzieniegdzie wcale taka znowu "chuda" nie jestem wink Potem walka o utrzymanie wagi, czyli dalsze pilnowanie się przy zwiększonej dawce kalorii.
          Dzięki za info o torebkach - z przyjemnością przejrzę smile Chociaż generalnie wolę widzieć torebkę na żywo i móc ją "przymierzyć".
          • martini-7 Re: Marzec 2017 11.03.17, 21:08
            dziś byliśmy na zakupach całą rodzinką, musieliśmy starszej córce kupić kurtkę, do tego w Lidlu były piżamki z bohaterami Disney, jako, że na wiosnę musieliśmy im kupić to się dzieci zaopatrzyły, do tego jakieś skarpetki i tak jakoś poszło na same ubraniowe sprawy trochę pieniążków, ale nie było to nic co nie było potrzebne
            jeśli chodzi o kwestie chemii i jedzenia póki co mieścimy się w planie

            --
            Gdybym była zgrabniejsza, piękniejsza i młodsza mogłabym być nimfą, a tak jestem po prostu sobą
              • martini-7 Re: Marzec 2017 12.03.17, 13:25
                no ja muszę robić zakupy w sobotę, w niedzielę wszystkie sklepy zamknięte, ewentualnie piekarnia rano otwarta i na starówce lokale, ale sklepy zamknięte na cztery spusty smile

                --
                Gdybym była zgrabniejsza, piękniejsza i młodsza mogłabym być nimfą, a tak jestem po prostu sobą
      • martini-7 Re: Marzec 2017 11.03.17, 21:02
        gratuluję tych 4 kg, u mnie na razie 2,5 a dziś sobie trochę pozwoliłam, ale staram się dużo ruszać więc jakoś to się może zgubi wink
        torebkę jakieś parę dni temu sobie też zafundowałam, dość spontanicznie bo, stara się rozpadła i była denerwująco niepraktyczna chwilami

        --
        Gdybym była zgrabniejsza, piękniejsza i młodsza mogłabym być nimfą, a tak jestem po prostu sobą
          • martini-7 Re: Marzec 2017 11.03.17, 21:11
            no mam nadzieję, póki co ruch ten to po prostu schody zamiast windy, więcej ruchu przy codziennych obowiązkach (np. kiedy muszę mop czy ścierkę w wiadrze zamoczyć -nie ma mopa z wirówką- nie schylam się, tylko kucam, kiedy wycieram fronty szaf, podobnie nie schylam się tylko kucam, wychodzą przysiady) w wiele czynności można włożyć elementy ćwiczeń, no ale wróciłam już do formy po chorobie więc zaczynam się gimnastykować, oby zapału mi nie zabrakło smile

            --
            Gdybym była zgrabniejsza, piękniejsza i młodsza mogłabym być nimfą, a tak jestem po prostu sobą
    • goodlokacja Re: Marzec 2017 16.03.17, 09:21
      Jak Wam idzie? Połowa marca za nami.
      U nas sporo więcej poszło na żywność. Od tego miesiąca znowu zaczęliśmy regularnie jeździć po zakupy na targ. Warzywa teraz są raczej drogie.
      Mam już dłuuuugą listę rzeczy, które chętnie bym kupiła. Ale jako że marzec jest tylko na to, co niezbędne - mam czas do solidnego namysłu, co naprawdę chcę kupić. Zaszalejemy (z głową smile) w kwietniu.
      • czekolada72 Re: Marzec 2017 16.03.17, 10:42
        Straaasznie długi ten marzec....
        Póki co wydaliśmy malutko, ale to tylko cisza przed burza wink Wiekszość opłat jest w drugiej połowie miesiaca.
        Na żywność poszło mało, bo bazą są zapasy, także miesa z zamrażalnika.

        Na jaki targ jezdzicie?
        Sama tesknię za świeżą zielenina z ogródka, ale póki co zielsko ma 2-3 cm.... wiec czekam smile

        I zaczynam planować wakacje, u nas kilkuetapowe, ale zaczyna toto przybierać juz realne kształty, powoli...

        --
        Nigdy sie nie tłumacz - przyjaciele tego nie potrzebują, a wrogowie i tak nie uwierzą - M. Twain
        Co należy zrobić po upadku? To, co robią dzieci: podnieść się - A. Huxley
        "Ja kur.. nie wejdę? Ja?". - Artur Hajzer
        Fela 2003-2016
        • martini-7 Re: Marzec 2017 16.03.17, 11:14
          zakręcony ten marzec, plany nam się ciągle psują, a to choroba, a to coś i jest ogólne zamieszanie, ale na szczęście mocno się to na wydatkach odbija, dziś się rozstrzygnie czy będzie wyjazd na weekend czy nie, a to też wpłynie na nasze wydatki odrobinę

          --
          Gdybym była zgrabniejsza, piękniejsza i młodsza mogłabym być nimfą, a tak jestem po prostu sobą
          • czekolada72 Re: Marzec 2017 16.03.17, 12:12
            Poniewaz mozemy juz sobie pozwalac by wyjezdzac wtedy kiedy chcemy, a nie wtedy kiedy sa oficjalne wakacje smile))
            Mozemy wiec sobie pozwolic na podzielenie ich np na 3 czesci, np przelom wiosny/lata, przelom lata/jesieni, jesień.

            --
            Nigdy sie nie tłumacz - przyjaciele tego nie potrzebują, a wrogowie i tak nie uwierzą - M. Twain
            Co należy zrobić po upadku? To, co robią dzieci: podnieść się - A. Huxley
            "Ja kur.. nie wejdę? Ja?". - Artur Hajzer
            Fela 2003-2016
            • goodlokacja Re: Marzec 2017 16.03.17, 12:21
              Ja nie mówię wtedy o etapach - po prostu, że wyjeżdżam na urlopnp. cztery razy w roku smile Mimo że mam dziecko w wieku szkolnym, jakoś nigdy nie miało wielkiego znaczenia, kiedy są oficjalne wakacje.
              • czekolada72 Re: Marzec 2017 16.03.17, 12:40
                Mozna by pozazdroscic - jak my mielismy takowe dziecko - to jednak bylismy zwiazani oficjalnymi wakacjami i feriami.

                --
                Nigdy sie nie tłumacz - przyjaciele tego nie potrzebują, a wrogowie i tak nie uwierzą - M. Twain
                Co należy zrobić po upadku? To, co robią dzieci: podnieść się - A. Huxley
                "Ja kur.. nie wejdę? Ja?". - Artur Hajzer
                Fela 2003-2016
                • goodlokacja Re: Marzec 2017 16.03.17, 12:57
                  To nie jest tak, że nie zwracamy uwagi na terminy. Jeśli się uda je zgrać, to ok, jeśli nie - nie przejmujemy się spacjalnie. Córka zabiera ze sobą kilka zeszytów i już. A że dobrze sobie radzi, to możemy sobie pozwolić na bycie wyrodnymi rodzcami wink Tylko usprawiedliwienia trzeba potem zgrabnie napisać, np. "z powodu wyjazdu w ważnych sprawach rodzinnych".
                  • czekolada72 Re: Marzec 2017 16.03.17, 13:09
                    Nie planuje wchodzic w wasze zycie z butami - ale szczerze piszac to nie ogarniam - wakacje letne trwaja , trwaly przeszlo 2 miesiace, jakby nie patrzec - termin stały. Ferie zimowe - jeszcze zalapalismy sie na rotacje terminow - ale na poczatku danego roku szkolnego byly juz znane, wiec min 4 miesiace wczesniej tez mozna bylo wszystko zaplanowac. Podobnie z przerwa bozonarodzeniowa, wielkanocna i majowa. No ale moze ja dziwna jestem, bo nie wyobrazam sobie zostawienia dziecka na wakacje w miescie, a wyrwanie go na kilka tygodni w trakvcie roku szkolnego.

                    --
                    Nigdy sie nie tłumacz - przyjaciele tego nie potrzebują, a wrogowie i tak nie uwierzą - M. Twain
                    Co należy zrobić po upadku? To, co robią dzieci: podnieść się - A. Huxley
                    "Ja kur.. nie wejdę? Ja?". - Artur Hajzer
                    Fela 2003-2016
                    • goodlokacja Re: Marzec 2017 16.03.17, 13:26
                      Jeśli jest taniej w czerwcu, wrześniu, to czemu nie? Wakacje u dziadków, na obozach, w domu z mamą też są fajne. Moja córka kilka razy odbierała świadectwo we wrześniu albo tata gdzieś się umawiał na odbiór z wychowawcą.
                      Dla nas szkoła nie jest najważniejsza. Ważne jest, czego się dziecko uczy. W tym roku na przykład córka chce poświęcić lipiec na intensywną naukę kolejnego języka, który jej się spodobał podczas podróży. Dwumiesięczne wakacje są dla niej za długie. Po miesiącu teskni już za szkołą i koleżankami.
                      Obserwując moje dziecko, doszłam do wniosku, że 2 miesiące wakacji to odgórna regulacja, która nijak się ma do potrzeb. W ciągu roku szkolnego widze po niej, że natychmiast potrzebuje wypoczynku albo że przerw w szkole jest o wiele za dużo (teraz np. rekolekcje, święta, egzaminy gimnazjalne).
                      • czekolada72 Re: Marzec 2017 16.03.17, 13:34
                        Kazdy ma inne dziecko. Moje trenowalo i nie wyobrazalo sobie opuszczenia nawet jednego treningu. Na dluzszy czas opuscilo raz - miesiczna wymiana do wloch. Ja zas mialam skrzywienie, by na kazde wolne wysylac je za miasto - summa summarum - cale szeroko pojete plany wakacyjny byly dostosowane do dziecka. W tym wszelkie obozy, zgrupowania, zawody. Czesc wakacji, prywatnych wyjazdow - zabieralismy po kolezensku inne dziecko, wiec o tesknocie raczej nie bylo mowy. Wlasnie, w szkolach jest teraz tyle wolnego, ze nie wyobrazam sobie stwarzania dodatkowych "wakacji" w trakcie roku szkolnego, a dodajac jeszcze, ze ja nie mam wsobie za grosz zdolnosci pedagogicznych.... no ale teraz panuje wrecz moda na nauczanie domowe....

                        --
                        Nigdy sie nie tłumacz - przyjaciele tego nie potrzebują, a wrogowie i tak nie uwierzą - M. Twain
                        Co należy zrobić po upadku? To, co robią dzieci: podnieść się - A. Huxley
                        "Ja kur.. nie wejdę? Ja?". - Artur Hajzer
                        Fela 2003-2016
                        • goodlokacja Re: Marzec 2017 16.03.17, 13:47
                          A po tych doświadczeniach coś byś zmieniła, coś mogła mi doradzić, co się sprawdza, a czego nie robić?
                          Już piszę, o co mi chodzi. Kuzynka męża, którą zresztą bardzo lubię, przy każdej wizycie opowiadała mi o konkursach córek, ich ocenach, jakichś dodatkowych tańcach... Widać było, że w domu przejmują się osiągnięciami w szkole, ocenami. W tym roku starsza zdała maturę. Nie dopytywała natrętnie, ale wywnioskowałam, że poszło jej średnio, po angielsku obie dziewczynki mówić nie potrafią, starsza dostała się na jakąś filię dziwnego kierunku w małym mieście.
                          Nie chciałabym, żeby moja córka wyrosła na uroczą, uśmiechniętą panienkę, dla której najważniejsze jest trzymanie się reguł, same szóstki i niepopełnianie błędów.
                          • czekolada72 Re: Marzec 2017 16.03.17, 14:15
                            Nie gniewaj sie, ale odpisze juz zapewne wieczorem smile
                            No i zdradz koniecznie ten targ!
                            Miłego!

                            --
                            Nigdy sie nie tłumacz - przyjaciele tego nie potrzebują, a wrogowie i tak nie uwierzą - M. Twain
                            Co należy zrobić po upadku? To, co robią dzieci: podnieść się - A. Huxley
                            "Ja kur.. nie wejdę? Ja?". - Artur Hajzer
                            Fela 2003-2016
                            • goodlokacja Re: Marzec 2017 16.03.17, 14:29
                              Targ to za duże słowo - placyk targowy w Borku. Pewnie większość kupują na giełdzie, a w piątek i sobote pojawiają się panie z własnymi warzywami czy jajkami od własnych kur.

                              Bardzo mnie ciekawią Twoje spostrzeżenia. Poczekam cierpliwie.
                          • czekolada72 Re: Marzec 2017 16.03.17, 18:17
                            No juz odpowiadam, wrocilam z ogrodka, pospacerowalm z kudlatymi, to teraz komp wink

                            To sa 2 sprawy - nauka i wakacje.
                            Jezeli chodzi o wakacje to patrzac z dzisiejszej perspektywy - nic bym nie zmienila.
                            Podsumowujac - to w mojej rodzinie wszystkie kolejne pokolenia dzieci byly wywozone za Krakow na ile sie dalo. Moi dziadkowie wynajmowali chalupe u gazdy i przenosili sie z dziecmi na wakacje, swieta, choroby; moi rodzice, z mniejszym rozmachem, i "posilkujac sie " babcia - rowniez wwynajmowali i wysylali dzieciatka swe. Wiec chyba... mam w genach.
                            Smiem twuerdzic, ze bylabym o niebo bogatsza, gdybym nie miala takiego skrzywienia na punkcie wywozenia i wyprawiania dziecka "za miasto", ale nie zaluje nawet jednego grosza!

                            Natomiast co do nauki.... Poniewaz ja bardzo dobrze wiedzialam z czego bylam niezadowolona we wlasnym przypadku - od urodzenia staralm sie nie powtorzyc takich samych bledow. To co bylo najwazniejsze dla mnie - to danie mozliwosci dziecku wlasnego wyboru. ale nie wyboru w ciemno, tylko wyboru z doswiadczen.
                            Dlatego bylo mnostow rozmaitych zajec, i tak - potem bylo z czego wybierac. Czy wybior byl dobry - to sie okaze po latach.... Co bym zmienila - moze nieco wiecej nacisku na jezyki, ale.... Jezelio dziecko nie ma problemow z jezykiem na kolejnych etapach nauki, jezeli bezproblemowo dogadauje sie za granica bez machania rekami i dziel plastycznych... to chyba zle nie jest.
                            Natomiast nigdy nie bylo kujonem, nigdy nie rozpaczalo z powodu przyniesionej 4 czy 5 , a nie 6; a znamy takie dzieci, oj znamy....
                            Ma mnostwo wiedzy, w niektorych zakresach wiecej niz w danym momencie przewidywal program,; smiem twierdzic, ze ze szkoly wynosilo regulki, a doswiadczenie znajdowalo poza szkola smile no tak sie akurat zlozylo. sporo materialu nie bylo interesujace, ale minimum zostalo spelnione. do kolejnych szkol trafialo na jednym z pierwszych miejsc - wiec... zle nie bylo. Nieee, mysle, ze niewiele bym zmienila, jakas malutka korekta, ale generalnie - zle nie bylo, chyba wink
                            Smiem twierdzic, ze lepiej byc inteligentnym niz kujonem; natomiast jest moze jedna cecha, ktorej moje dziecko nie ma, a z ktora byloby mu lepiej byc moze w zyciu; oraz jedna, cecha, ktorej gdyby nie exponowalo - tez moze byloby mu lepiej.
                            Pierwsza t0 cwaniactwo; druga to szczerosc.
                            No ale na to to juz nie mam wplywu, bo to chyba sprawy genetyczne wink)

                            Nie wiem czy taka odpowiedz cie zadowoli smile

                            --
                            Nigdy sie nie tłumacz - przyjaciele tego nie potrzebują, a wrogowie i tak nie uwierzą - M. Twain
                            Co należy zrobić po upadku? To, co robią dzieci: podnieść się - A. Huxley
                            "Ja kur.. nie wejdę? Ja?". - Artur Hajzer
                            Fela 2003-2016
                            • goodlokacja Re: Marzec 2017 17.03.17, 08:27
                              czekolada72 Bardzo Ci dziękuję za wyczerpującą odpowiedź. Sama wzorce z domu mogłabym mieć lepsze, dlatego zawsze chętnie pytam inne mamy o ich doświadczenia, wnioski dotyczące wychowywania dzieci.

                              U mnie kwestia wakacji wynika przede wszystkim z tego, że ja już od wczesnej podstawówki jestem zakręcona na tym punkcie. Właściwie jako jedyna z córek w aż takim stopniu. Chyba taka się urodziłam, bo nie miałam u kogo podpatrzyć smile To od kiedy pamiętam był dla mnie priorytet i zaraziłam tym córkę.

                              W kwestii nauki mamy podobne podejście. I widzę, że doskonale zrozumiałaś, co miałam na mysli, pisząc o tych dziewczynkach w rodzinie smile

                              Ja nie używam określenia inteligentny. Boję się tego. Pamiętam teksty z dzieciństwa: inteligentny ale leń. Inteligentne lenie to bardzo złe połaczenie. Już wolę kujon (ale w znaczeniu takiej osoby, która braki nadrabia pracowitością). Granica wcale nie jest taka wyraźna. A już najlepiej jak inteligencja idzie w parze z pasją i ponadprzeciętną pracowitością smile Ja naprawde nie potrafię powiedzieć, czy moja córka należy do tych inteligentnych/zdolnych. W podst. była w tych lepszych, ale nie najlepszych. Obijała się. Taka przeciętna. Nie sądzę, by jakikolwiek nauczyciel postrzegał ją jako szczególnie zdolną. Przekonałam ją do pójścia do szkoły, która ma opinię "tam dzieciaki tylko zakuwają". Argument np. taki "jak sobie nie poradzisz, obiecuję, że Ci pomogą, jak nadal nie będzesz chciała, przepisze Cię do innej". Szkołę bardzo lubi na szczęście. W gimanazjum znowu jest wśród lepszych, ale nie najlepsza. Dalej bym nie powiedziała, że "zdolna".

                              Ciekawi mnie co masz na myśli, pisząc cwaniactwo.
                              Bo "szczerość" niestety doskonale rozumiem. Sama mam problem od początku życia zawodowego z "prostolinijnością" i domaganiem się "prawdy".
                              • czekolada72 Re: Marzec 2017 17.03.17, 09:53
                                Coz, ja akurat znam kilka ludzi bliskich mi, o ktorych okreslenie "zdolny/inteligentny len" jest jak nabardziej adekwatne. sa to osoby majace niezwykle bogaty zasob wiedzy, ale... niesamowicie leniwe.
                                Najbanalniejszy przyklad - wiedza pochodzi z ich wlasnych, interesujaccych ich ksiazek, nie przewidzianych w programie; zero "zakuwania", zero wlasnej inicjatywy na lekcjach, tylko absolutne minimum, zadania z koniecznosci, bo po co, skoro to takie banalne - wiec w zw z brakiem zadan - mnostwo 2, ale wyrwany do odpowiedzi - 6 to za malo.

                                Natomiast kujon, to osoba, ktora uczy sie na pamiec, ktorej zyciowym celem jest zdobywanie wylacznie 6, ktora wlasnie ma napiemiec wbite do glowy podreczniki czy podyktowane wyklady, ale juz pytanie sformulowane inaczej, lub wykraczajace poza program - rozklada na obie lopatki.

                                Nieee, absolutnie bym nie chciala by moje dziecko bylo kujonem, na szczescie - w geny "zdolnego lenia" byly tymi najsilniejszymi smile))

                                Przed matura zapytalam delikatnie - moze by sie pouczylo, moze znajdziemy "jakies" (???) lekcje dodatkowe. a moze przystopowac treningi, a moze ograniczyc... udzielanie korepetycji udzielanych przez dziecko/ I uslyszalam odpowiedz - A po co?
                                Skloro zostalo dopuszczone do matury - znaczy, ze umie, a jak umie - jest ok.
                                No i bylo ok smile
                                Nawet bardzo smile

                                Nie, ja sie nie boje ani uzywac okreslenia, ani ludzi inteligentnych. Jezeli juz - to boje sie glupcow...

                                A cwaniactwo - coz - no chyba nie musze tlumaczyc co znaczy cwaniactwo?
                                Cwaniactwo, wyrachowanie, pragmatyzm, przebieglosc, spryciarstwo, ułatwianie sobie życia etc etc
                                Niestety - w genach dziecka zostaly owe cechy pominiete zupelnie na korzysc szczerosci do bólu. szczerosci do tego stopnia, ze nawet osiaga niekorzysc wlasna uncertain

                                --
                                Nigdy sie nie tłumacz - przyjaciele tego nie potrzebują, a wrogowie i tak nie uwierzą - M. Twain
                                Co należy zrobić po upadku? To, co robią dzieci: podnieść się - A. Huxley
                                "Ja kur.. nie wejdę? Ja?". - Artur Hajzer
                                Fela 2003-2016
                                • goodlokacja Re: Marzec 2017 17.03.17, 13:48
                                  Widzę, że inaczej rozumiem te same słowa.
                                  A cwaniactwa nie znoszę, bo dla mnie oznacza przede wszystkim "cudzym kosztem". Dlatego pytałam, jak rozumisz.
                                  "na szczescie - w geny "zdolnego lenia" byly tymi najsilniejszymi smile))" Dla mnie leń NIC nie robi. Nie czyta, nie chodzi na żadne kółka, ogranicza się do tego, co usłyszy w szkole i wykorzystuje to, że wystarczy mu posłuchać na lekcji - tylko ma potencjał.

                                  Wydaje mi się, że geniusz bez pracowitości to osoba, która nie ma zbyt wielu szans, by coś znaczącego osiągnąć.
                                  • czekolada72 Re: Marzec 2017 17.03.17, 19:27
                                    Piszemy o szkole - zdolny len wlasnie w szkole NIC nie robi smile

                                    Cwaniactwo w skrajnej formie oczywiscie bazuje kosztem kogos, ale jest tez cala paleta odmian. Co i tak nie ma znaczenia, bo jak juz wspominalam w moim dziecku za grosz nawet cwaniactwa ni ma.

                                    Co zas do geniuszy - to w ogole inny wrecz rodzaj ludzi. Znasz tak naprawde kogos takiego osobiscie? Prawdziwego geniusza, nie syna sasiadki kuzynki pani z apteki, o ktorym babcia mowi "moj malutki geniusz" bo zaczal wlasnie sikac do nocnika w wieku lat dwoch.

                                    --
                                    Nigdy sie nie tłumacz - przyjaciele tego nie potrzebują, a wrogowie i tak nie uwierzą - M. Twain
                                    Co należy zrobić po upadku? To, co robią dzieci: podnieść się - A. Huxley
                                    "Ja kur.. nie wejdę? Ja?". - Artur Hajzer
                                    Fela 2003-2016
                                      • czekolada72 Re: Marzec 2017 18.03.17, 17:02
                                        hmmm, napisanie, ze Ci zazdroszcze tego, czy podziwiam - to oczywiscie o wiele wiele za duzo.
                                        Sama geniuszy nie znam, acz znam kilka osob niezwykle zdolnych, wybitnych, w tym np min wlasnego Tescia. Ale to na pewno nie geniusze. To nie Einstein czy Michał Anioł smile

                                        --
                                        Nigdy sie nie tłumacz - przyjaciele tego nie potrzebują, a wrogowie i tak nie uwierzą - M. Twain
                                        Co należy zrobić po upadku? To, co robią dzieci: podnieść się - A. Huxley
                                        "Ja kur.. nie wejdę? Ja?". - Artur Hajzer
                                        Fela 2003-2016
                                        • goodlokacja Re: Marzec 2017 18.03.17, 18:23
                                          Serio? Rodzice tego chlopaka byli bezradni z tego co mi jego siostra opowiadala. Nie wiedzieli co robic. Chlopak mnial problemy spoleczne do tego. Nie wiem co sie z nim traz dzieje. Druga osoba to jeszcze dziecko. Wybrala jedna dyscypline sportu w tej chwili. Jest bardzo kontaktowa. W jej przypadku niezwykle osiagniecia sa bardziej prawdopodobne. I rodzicow po prostu stac na jej pasje. Wiem, ze to nie brzmi, ale urodzic sie takim to moze byc przeklenstwo wg mnie.
                                          • czekolada72 Re: Marzec 2017 20.03.17, 06:47
                                            Serio, że co??
                                            A pasja, na ktora stac rodzicow, to nie jest bycie geniuszem.
                                            Bo takich dzieci, z bogatymi rodzicami, oplacajacymi pasje swoich pociech, najczesciej jest to jednak dzialanie w druga strone - stac mnie rodzica - to dziecko niech chodzi, to ja znam kilka klas.



                                            --
                                            Nigdy sie nie tłumacz - przyjaciele tego nie potrzebują, a wrogowie i tak nie uwierzą - M. Twain
                                            Co należy zrobić po upadku? To, co robią dzieci: podnieść się - A. Huxley
                                            "Ja kur.. nie wejdę? Ja?". - Artur Hajzer
                                            Fela 2003-2016
                                            • goodlokacja Re: Marzec 2017 20.03.17, 08:04
                                              Młoda jedzie za chwilę na mistrzostwa świata. Rodzice nie są szczególnie bogaci.
                                              A ten chłopak z mojej podstawóki skończył Cambridge (rodzice - prości ludzie w małego miasta we wchodniej Polsce). Zapomniałam jak miał na nazwisko - chętnie sprawdziłabym, co teraz robi sad
                                              Wydaje mi się, że geniusz bez pieniędzy od wczesnego dzieciństwa po prostu marnuje swój potencjał na starcie.
                                              • czekolada72 Re: Marzec 2017 20.03.17, 08:37
                                                Wlasnie geniuszostwo polega na tym, ze jest sie nim mimo braku pieniedzy.
                                                Z sekcji Malej wiekszosc jezdila na mistrzostwa Polski, Europy i Swiata, ale nigdy nie okreslilabym ich jako geniuszy, takze w trakcie szkoly - dzieci z klasy braly udzial we wszelakich mistrzostwach, oczywiscie w ramach wieku.
                                                Czy siostry Radwanskie uwazasz za geniuszki?
                                                Jezeli tak, to faktycznie w odmienny sposb postrzegamy niektore wyrazy.
                                                Bywa.
                                                A w donie wszelakich fundacji dla dzieci pochodzacych ze wsi - ukonczenie zagranicznego uniwersytetu nie jest synonimem geniuszu, sorry, takie mamy czasy....

                                                --
                                                Nigdy sie nie tłumacz - przyjaciele tego nie potrzebują, a wrogowie i tak nie uwierzą - M. Twain
                                                Co należy zrobić po upadku? To, co robią dzieci: podnieść się - A. Huxley
                                                "Ja kur.. nie wejdę? Ja?". - Artur Hajzer
                                                Fela 2003-2016
                                                  • czekolada72 Re: Marzec 2017 20.03.17, 09:26
                                                    ano wlasnie....

                                                    --
                                                    Nigdy sie nie tłumacz - przyjaciele tego nie potrzebują, a wrogowie i tak nie uwierzą - M. Twain
                                                    Co należy zrobić po upadku? To, co robią dzieci: podnieść się - A. Huxley
                                                    "Ja kur.. nie wejdę? Ja?". - Artur Hajzer
                                                    Fela 2003-2016
                          • way.on.the.hill Re: Marzec 2017 16.03.17, 22:05
                            Dobrze jest wiedzieć ze da rade wyjechać na wczasy mimo, ze dziecko w wieku szkolnym i rok szkolny trwa. My tez będziemy takie praktyki uprawiać, bo choć terminy przerw są stale, to jednak trudno by wszyscy mogli z nich korzystać - musieliby na ten czas zakłady pracy pozamykaćwink u mnie to loteria czy zalapie się na urlop w wakacje. Ja już od lat nie zabiegam o wolne w długie weekendy. A pomysl by dziecku zmienić klimat kilka razy do roku w sumie sensowny bo i dorosły człowiek tego potrzebuje co kilka miesięcy.

                            Myślę ze warto tez wyciskac co się da, ze wspólnych rodzinnych weekendow. Robić takie mini podróże z jednym noclegiem. A nawet i po prostu całodzienne. Trzeba sobie jakoś radzić, gdy to nie takie proste wziąć urlop, gdy dziecko ma wolne.

                            • goodlokacja Re: Marzec 2017 17.03.17, 08:34
                              O klimacie to myślę w ferie. Smog sprawia, że trudno myśleć o czymkolwiek innym. Bardziej chodzi mi o zmianę otoczenia, innych ludzi, przygody, że coś się dzieje, trzeba się zaaklimatyzować, odnaleźć szybko w nowym miejscu. Nasze urlopy teraz rzadko oznaczają np. domek w lesie i rowery. Raczej wszyscy mamy potrzebę, żeby się działo. To się zmienia w ziekiem dziecka. Inaczej było jak córka miała 4 lata, inaczej jak jest nastolatką.

                              Rodziny mamy poza Krakowem, więc takie oczywiste jest, że wiele weekendów, przełużonych weekendów spędzamy tam. Także wszystkie święta. Potrzeby urlopowe wynikają w konkretnej sytuacji.

                              No i my oboje z dnia na dzień robimy sobie wolne z mężem. Nie mamy teraz żadnych problemów z urlopami - już od kilku lat. Chcemy, to bierzemy.
                      • czekolada72 Re: Marzec 2017 16.03.17, 13:38
                        No i trzeba miec jeszcze dziadkow na wsi...

                        --
                        Nigdy sie nie tłumacz - przyjaciele tego nie potrzebują, a wrogowie i tak nie uwierzą - M. Twain
                        Co należy zrobić po upadku? To, co robią dzieci: podnieść się - A. Huxley
                        "Ja kur.. nie wejdę? Ja?". - Artur Hajzer
                        Fela 2003-2016
                        • martini-7 Re: Marzec 2017 16.03.17, 20:09
                          Pieniążki wpłynęły, idę pakować nasze walizy i spadam na weekend do Polski big_grin pewnie trochę wydatków będzie, ale mamy w planie kupić to co tam tańsze, no i wreszcie zrzucić z siebie trochę stresu smile
                          Dziewczyny, nawet nie wiecie jak się strasznie cieszę, normalnie fruwam pod sufitem big_grin
                          choć pogoda z tego co widzę na necie się psuje uncertain

                          --
                          Gdybym była zgrabniejsza, piękniejsza i młodsza mogłabym być nimfą, a tak jestem po prostu sobą
        • czekolada72 Re: Marzec 2017 18.03.17, 11:13
          Dobrze, wrocmy do zasadniczego tematu tego watku, pomijajac zalegle kwestie szkolne.
          Bylam w sklepie i wydalam 120 zl, w tym 5 zl na sol do zmywarki.
          Wydalam te 120 zl i ... jestem nieco przrazona, bo tak naprawde nie nabylam nic konkretnego. kilka herbat, kilka sztuk wafli ryzowych, nieco nabialu, zgrzewke wody, mieso w promocji za 10 zl, banany, musli, cos jeszcze?
          Kawa rozpuszczalna.
          Ale tak naprawde - matko jedyna, zebym kupila jakis kawal miesa, jakis naprawde wielki kawal zoltego sera, no sama nie wiem co, ale takie KONKRETNE, a tu.... smiech na sali.... sad
            • czekolada72 Re: Marzec 2017 18.03.17, 12:01
              Gdybym ja chciala z tego zrobic kanapki dla 3 osob, + po bananie i herbatka wink lub kawa, bez mleka i cukru - wystarczyloby na - wystarczyloby na.... 4 posilki. No herbaty i kawy by zostalo. Masakra! A , i jogurty z musli na jakies kolejne 4 dni, ale juz dla 1 osoby. I drugie danie dla owych 3 osob na 2 dni. Czyli - 120 zl dla 3 osob na 2, gora 3 dni.... 40 zl na dzien.... mozna sie oczywiscie pobawic w statystyke, ale... to nie jest smieszne....

              --
              Nigdy sie nie tłumacz - przyjaciele tego nie potrzebują, a wrogowie i tak nie uwierzą - M. Twain
              Co należy zrobić po upadku? To, co robią dzieci: podnieść się - A. Huxley
              "Ja kur.. nie wejdę? Ja?". - Artur Hajzer
              Fela 2003-2016
          • chocolate_cake Re: Marzec 2017 18.03.17, 14:03
            To tak jak ja sad
            Byłam dzisiaj w pracy niecałe cztery godziny.
            Po pracy weszłam do Tesco po kawę, herbatę itp. Dosłownie kilka rzeczy, bo mąż zrobił wczoraj duże zakupy ale kilku rzeczy nie kupił. Wydałam 90 zł a nie kupiłam prawie nic.
          • czekolada72 Re: Marzec 2017 25.03.17, 09:16
            Wczoraj - 100 w aptece.....

            --
            Nigdy sie nie tłumacz - przyjaciele tego nie potrzebują, a wrogowie i tak nie uwierzą - M. Twain
            Co należy zrobić po upadku? To, co robią dzieci: podnieść się - A. Huxley
            "Ja kur.. nie wejdę? Ja?". - Artur Hajzer
            Fela 2003-2016
            • czekolada72 Re: Marzec 2017 30.03.17, 19:05
              To był niezwykle długi miesiac! ale zgrzeszyłabym, gdybymm na niego narzekała. Owszem, było pare niefajnych wydatków, ale mimo to, tfu tfu, udało się sporo zaoszczędzić. Pięknie wyszlismy z wydatkami jedzeniowymi, w ogóle z organizacja jedzenia, bardzo jestem zadowolona, i zamierzam kontynuuowac. To tez byl miesiac nowych decyzji, nowych planów, i .... nowych wydatków w perspektywie smile Tak wiec juz w tym miesiacu mierzymy sie z nowymi wyzwaniami, a majac wsparcie, jakby nie było! w tym Foruum - musi, musi, musi...... smile
              Miłego weekendu wszystkim!

              --
              Nigdy sie nie tłumacz - przyjaciele tego nie potrzebują, a wrogowie i tak nie uwierzą - M. Twain
              Co należy zrobić po upadku? To, co robią dzieci: podnieść się - A. Huxley
              "Ja kur.. nie wejdę? Ja?". - Artur Hajzer
              Fela 2003-2016
              • goodlokacja Re: Marzec 2017 30.03.17, 20:29
                Komuś piątek wyparował wink Ale wcale się nie dziwię. Sama myślami już jestem w górach i muszę wykazać się cierpliwością, bo jeszcze jutro bardzo intensywny dzień przede mną.
                • czekolada72 Re: Marzec 2017 30.03.17, 21:32
                  Piatek niestety nie wyparowal smile ale sporo osob w firmie bylo dzis [rzekonanych, ze dzis jest piatek! No w kazdym badz razie - wyplata dzis zaksiegowana na koncie, wiec .... marzec zakonczony smile

                  Goodlokacja - no nie wiem, czy nie bede potrzebowac Twojego wsparcia wink) strzez sioe, bo moze faktycznie na jakas kawe bede Cie nidzic wink)

                  --
                  Nigdy sie nie tłumacz - przyjaciele tego nie potrzebują, a wrogowie i tak nie uwierzą - M. Twain
                  Co należy zrobić po upadku? To, co robią dzieci: podnieść się - A. Huxley
                  "Ja kur.. nie wejdę? Ja?". - Artur Hajzer
                  Fela 2003-2016
                • czekolada72 Re: Marzec 2017 30.03.17, 21:32
                  Piatek niestety nie wyparowal smile ale sporo osob w firmie bylo dzis [rzekonanych, ze dzis jest piatek! No w kazdym badz razie - wyplata dzis zaksiegowana na koncie, wiec .... marzec zakonczony smile

                  Goodlokacja - no nie wiem, czy nie bede potrzebowac Twojego wsparcia wink) strzez sioe, bo moze faktycznie na jakas kawe bede Cie nidzic wink)

                  --
                  Nigdy sie nie tłumacz - przyjaciele tego nie potrzebują, a wrogowie i tak nie uwierzą - M. Twain
                  Co należy zrobić po upadku? To, co robią dzieci: podnieść się - A. Huxley
                  "Ja kur.. nie wejdę? Ja?". - Artur Hajzer
                  Fela 2003-2016
              • goodlokacja Re: Marzec 2017 31.03.17, 08:47
                Dla mnie też to był długi miesiąc - bo bez wydawnia na to, co zbędne. Teraz mnie czeka szukanie tego, co sobie zaplanowaliśmy kupić. Mam nadzieję, że to będą dobre, przemyślane wydatki. Na jedzenie za to poszło o 1/4 więcej niż średnia (chyba wyjątkowo dużo owoców na soki, a poza tym sypkie w dużej ilości).
                czekolada71> Zdradzisz, jakie to plany?
                • czekolada72 Re: Marzec 2017 31.03.17, 09:14
                  Oczywiscie, ze zdradze, ale niech sie najpierw wszystko ukokosi smile
                  Oj, jakby Twoj malzonek robił kawe po drugiej stronie ulicy, to zaraz bym wpadła smile
                  Mimo juz 2 wypitych - śpię sad(

                  --
                  Nigdy sie nie tłumacz - przyjaciele tego nie potrzebują, a wrogowie i tak nie uwierzą - M. Twain
                  Co należy zrobić po upadku? To, co robią dzieci: podnieść się - A. Huxley
                  "Ja kur.. nie wejdę? Ja?". - Artur Hajzer
                  Fela 2003-2016
      • liliawodna222 Re: Marzec 2017 17.03.17, 18:38
        Nawet nieźle idzie, chociaż dziś szarpnęłam się na taksówkę. A tak to po staremu. Jem mało, głównie warzywa, więc grosze to kosztuje. Zaliczyliśmy restaurację w tym tygodniu i poczułam się światowo wink
        • martini-7 Re: Marzec 2017 31.03.17, 14:39
          Ostatni dzień miesiąca, ale wczorajsze wydatki poczynione już na konto kwietnia (wypłata wczoraj przyszła), więc może w tym wątku je pominę, podobnie jak u Was miesiąc jakby więcej dni miał, ale może to dlatego, że ważyły się losy naszych finansów, udało się wszystko wg planu więc jest super, oby teraz tylko nic się tfu tfu nie skopało jak to w życiu bywa, że co się polepszy to się popieprzy uncertain

          --
          Gdybym była zgrabniejsza, piękniejsza i młodsza mogłabym być nimfą, a tak jestem po prostu sobą
    • liliawodna222 Re: Marzec 2017 19.03.17, 19:58
      Wczoraj wydaliśmy bardzo dużą jak na nas kwotę na tygodniowe zakupy - 360zł. Mojemu mężowi kompletnie siadł humor, ale sam sobie winien - nie oparł się promocjom i nawrzucał do wózka masę rzeczy, które w domu są i rzadko je wykorzystujemy. Na dodatek nie kupiliśmy mięsa, kawy ani innych droższych produktów. Po prostu - ziarnko do ziarnka... uncertain Ale uparł się, to i zabulił. Mógł słuchać żony wink