Dodaj do ulubionych

Jak oszczędny karmi niemowlę?

12.08.17, 23:00
Pierś czy mm? Jak pierś to do jakiego wieku dziecka?
Słoiczek czy zupka domowa?
Deserek czy starte jabłko?
Kaszka błyskawiczna z cukrem czy gotowana w domu?
Edytor zaawansowany
  • 12.08.17, 23:38
    to żart ? smile

    --
    jako jedyny gatunek na ziemi znosimy jajo przed wybudowaniem gniazda - K. McCloud
  • 13.08.17, 13:54
    Nie , nie żart smile Moja koleżanka, która oszczędza bardzo, na jedzenie niemowlaka wydaje miesięcznie 600 zł. Nie ma w tym mleka bo dziecko na piersi. Dziecko je deserki, kaszki i dania/zupki ze słoików. Mojemu niemowlakowi będę wkrótce rozszerzać dietę. Pierwsze dziecko jadło zupkę słoikową. Drugie dziecko słoikami pluło. Zobaczymy co wybierze trzecie wink
  • 19.08.17, 17:19
    to chyba z truflami te słoiki za 600 /m-c big_grin

    --
    http://www.suwaczek.pl/cache/1980a29252.png
  • 20.08.17, 08:36
    Chyba nie znasz aktualnych cen słoiczków. Ten większy kosztuje ok.5.50. Dziecko je kaszkę że słoiczka hipp, zupę, danie obiadowe i deserek. Dziennie wychodzi lekko 20 zł.
  • 20.08.17, 11:32
    Chyba znam, bo mam niemowlaka smile Kaszka (expressowa) Hipp w torebce 14 zł z opakwanie słoiczki obiadowe od 3,20 do 5,50, musy owocowe na deserki 2,50 z dobrym składem, a kiedy to dziecko mlekiem dojada? Koleżanka nie dość że mało gospodarna, to i ładuje w dziecko trociny smile torba kaszy manny bio i torba płatków jaglanych, płatków owsianych to koszt jakichś 10-15 zl zł. Przygotowanie śniadania trwa jakieś 5 minut od wyjęcia garnka (bo płatki gotują się 3 minuty) Starczy na jakieś 2 miesiące z okładem (dla niemowlaka) - mamy sezon owocowy więc codziennie może być kasza z innym owocem, malina, jagoda, borówka, śliwka, brzoskwinia... co Pani życzy (poza sezonem kupujesz torbę mrożonki kompotowej i powtarzasz cud smile Deserek? Proszsz kawałki owoców i jogurt naturalny (Bakoma za 1,25zł lub Pilos w podobnie uderzającej cenie, niech je jeden dziennie) smile Nie wiem w co inwestuje koleżanka, ale nie w zdrowie dziecka smile

    --
    http://www.suwaczek.pl/cache/1980a29252.png
  • 21.08.17, 14:07
    Pisałam o kaszce gotowej w słoiczku. Obiadki tylko te duże. Takie koszty wychodzą. Poza mega słodkimi kaszkami z torebek które zdrowe nie są to chyba obiadki i deserki są naturalne. Czy się mylę? Mój najstarszy jadł w każdym razie słoikowe dania. Młodsze tym pluło. Teraz świadomie w ramach oszczędności planuję gotować. Rozumiem, że polecasz Bakoma jogurt naturalny i Pilos?
  • 01.11.17, 21:41
    hahaha dokładnie big_grin
  • 13.08.17, 11:21
    Pierś, bo syfu z proszku sama bym nie zjadła. Owoce i warzywa, zupki- wszystko samemu. Jedynie kaszek używałam gotowych, bo nie wiedziałam że to świństwo. Przy następnym już nie popełnię tego błędu

    --
    W weekendy ematka staje się matką.
  • 18.08.17, 20:43
    piers tak dlugo jak to jest mozliwe to chyba oczywiste ..

    --
    Jeśli lubicie kosmetyki, zapraszam madziakowo.blogspot.com/smile
  • 18.08.17, 23:26
    KP jest oczywiście zdrowe i tanie. Tak jak domowe zupki (albo kawałki, jeśli woli się metodę BLW) - dużo tańsze i w moim przekonaniu zdrowsze, niż słoiczki. Wszystkie te produkty marketingowo określone jako "dla dzieci" są dużo droższe, niż normalne (dlatego zwykłe kasze z dodatkami zamiast kaszek dla dzieci, zwykły jogurt o dobrym składzie, zamiast jogurcików dla dzieci etc. W tych dwóch przykładach wartość odżywcza produktów nie dla dzieci jest też paradoksalnie lepsza).
  • 22.08.17, 13:29
    Córka była na mm, ale po refundacji kosztowało 3zł za puszkę.
    Syn jest kp już ponad rok.

    Kupuję im dużo owoców, jogurty naturalne, robię kompoty. Sól zmieniłam na himalajską, mam ksylitol jako cukier dla dzieci, ale ciasta itp. jedzą ze zwykłym.

    Kaszkę kupuję gotową, bo szybciej.

    Słoiczki kupowałam sporadycznie przy córce, ale z bólem, bo żal mi 5zł za słoiczek ziemniaczków czy ryżu z kawałkiem mięsauncertain Za to szukałam wsród nich inspiracji co zrobić na obiadsmile
  • 28.09.17, 08:26
    angeka2 napisał(a):

    > Córka była na mm, ale po refundacji kosztowało 3zł za puszkę.
    > Syn jest kp już ponad rok.
    >
    > Kupuję im dużo owoców, jogurty naturalne, robię kompoty. Sól zmieniłam na himal
    > ajską, mam ksylitol jako cukier dla dzieci, ale ciasta itp. jedzą ze zwykłym.
    >
    > Kaszkę kupuję gotową, bo szybciej.
    >
    > Słoiczki kupowałam sporadycznie przy córce, ale z bólem, bo żal mi 5zł za słoic
    > zek ziemniaczków czy ryżu z kawałkiem mięsauncertain Za to szukałam wsród nich inspira
    > cji co zrobić na obiadsmile

    Wszystko dokładnie tak jak u mnie . Jak przeczytałam Twój wpis to zaczęłam się zastanawiać czy to nie aby ja to kiedyś napisałam tylko nick sie nie zgadzabig_grin nawet dzieci w tej samej kolejnościwink
  • 01.09.17, 21:53
    Moje dzieci jak tylko spróbowały normalnych dań typu ziemniaczki żadnych słoików nie jadło. nie wymyślałam z musami. dostalo owoc pognieciony widelcem i też jadło.
  • 03.09.17, 18:51
    Pierwsze dziecko mm. Na początku słoiki ale szybko się ogarnęłam i zaczęłam gotować. Trochę za dużo soków i herbatek.
    Druga przez 6 m-cy na piersi. Na naukę jedzenia łyżeczką parę słoików, a potem sama gotowałam. Zdecydowanie mniej soków i herbatek.
    Myślę, że w przypadku drugiej wyszło taniej. Na samym mleku spora oszczędność, ale i czasem utrudnienie bo, do 4 miesiąca życia mała nie chciała smoczka do ust brać od butelki (żadnego innego też nie więc i na smoczkach zaoszczędziliśmy) więc pierś to było i jedzenie i picie dla niej, ale próbowaliśmy, uczyliśmy i poszło z górki. Zależało mi na tym by umiała się napić jak mnie nie będzie przy niej bo, pragnienie na spacerze jednak wygodniej zaspokoić butelką czy kubkiem.

    --
    Gdybym była zgrabniejsza, piękniejsza i młodsza mogłabym być nimfą, a tak jestem po prostu sobą
  • 11.09.17, 17:00
    KP a potem blw z tego co my jedliśmy.
  • 11.09.17, 17:26
    Zgodnie z zaleceniami: wyłącznie kp przez sześć miesięcy, potem rozszerzanie, ale na luzie. Raczej BLW. Słoiczki tylko awaryjnie, bo przecież sami też nie jemy na co dzień dan z konserw tylko gotujemy, więc dlaczego z dzieckiem miałoby być inaczej?


    --
    Dawniej Vaikiria
  • 12.09.17, 10:16
    "więc dlaczego z dzieckiem miałoby być inaczej?"

    bo gotowce dla dzieci w przeciwieństwie do gotowców dla ludzi (standardowo lezących na półkach) nie są niezdrowe
  • 12.09.17, 13:02
    Ale po co jeśli i tak gotuje się w domu?

    --
    Dawniej Vaikiria
  • 12.09.17, 21:58
    gdy nie miałam dostępu do marchewki czy jabłka z własnego sadu to dla takiego półroczniaka wolałam dać słoik niż gotować marchewkę nie wiadomo w jakim powietrzu wychodowaną
  • 28.09.17, 05:37
    Jak wiadomo, powietrze nad marchewką ze słoika pachnie fiołkami.
    Polecam jednak zapoznać się z tym, ile zabiegów odbywa się na marchewce i ile wspólnego "marchewka" ze słoika ma wspólnego z marchewką.
    dziecisawazne.pl/odwiedzamy-fabryke-gerbera/
  • 28.09.17, 08:22
    Ja po aferze z mom w słoiczkach ,już nie zaufam Gerberowi. Sama gotuję dziecku zupki ,robię desery ,soki kupuje (przyznaję bez bicia wink .To naprawdę chwilka ,robię to gdy dziecko spi .Poza tym wiem dokładnie co podaję dziecku no i oszczędzam nie ukrywajmy.
  • 29.09.17, 11:12
    jestem normalną mamą, nie żadną ekstremistką, nie mam usposobienia by oddawać się jakimś ideologiom i bić się aż do krwi, bo mam rzeczy ważniejsze do zrobienia w życiu, niż nawracać ludzi ogniem i mieczem na słoiczki, niesłoiczki, kp i blw (nawet nie wiedziałam że taki skrót się stworzył) - w mojej ocenie plusów i minusów dla malucha słoiczki miały więcej zalet, dla ciebie moze byc inaczej. Dziecko 6 lat zdrowe, pełne energii do uprawiania sportów, wizyty u stomatologa ograniczają sę jedynie do kontroli. No moze trochę mamisynuś ale to raczej nie przez słoiczki. Dobrze jak ludzię są zafiksowani tak pozytywnie, ale jak w swojej fiksacji czują się wyżej niż reszta społeczności to żaden dobry wzór dla dziecka
  • 12.09.17, 15:13
    Mleko - pierś lub mm kwestia oszczędności pewno nie ma znaczenia raczej przekonania i preferencje. Tańsze jest mleko z piersi - to oczywiste (w gratisiewink Ale to oszczędności niewielkie, po paru miesiącach i tak rozszerza się dietę, a powyżej roku piersią karmią pewno tylko pasjonatki, bo dla zdrowia dziecka jest to bez znaczenia. Do rzeczy: gdy dziecko przechodzi na pokarmy stałe nie ma sensu gotować odrobinek tylko dla niego. Sens wtedy maja dania/zupki ze słoika. Gdy je już większe ilości czyli w okolicach 12 mcy, dobrze jest przejść na jedzenie przygotowywane w domu. Wcześniej, jeżeli rodzina jada obiady w domu. Kaszki, owoce - nie ma sensu kupowanie w słoikach bo przygotowanie/rozgotowanie trwa najwyżej kilka minut.
  • 12.09.17, 20:32
    To nieprawda, że po roku karmienie piersią nie ma wpływu na zdrowie dziecka. Nie powielaj mitów. Co nie znaczy, ze trzeba karmić, albo że tylko złe matki nie karmią piersią smile Ale fakt jest taki, że mleko jest jak najbardziej wartościowe i po roku i WHO zaleca karmienie przez dwa lata.
    Przy rozszerzaniu diety BLW w sumie od początku dziecko dostaje elementy tego, co je cała rodzina, czyli słoiczki nie sa potrzebne.

    --
    Dawniej Vaikiria
  • 12.09.17, 22:03
    dawałaś dziecku kotleta od razu? czy może karmicie się zblendowaną marchewką? wolałam otoworzyć słoik niż stać nad marchewką dla tych kilku łyżek na spróbowanie - wolałam z dzieckiem się pobawiac niż gotować jedną marchewkę. Są dzieci, którym trzeba pokarmy dawać stopniowo, obserwować jak organizm reaguje.
  • 13.09.17, 08:40
    Ty powielasz mity, ale mi nic do tego. Karm i do 18. Zrozum, ze są domy, w których główny posiłek jada się poza domem, a matka może mieć ochotę na coś innego niż rozgniecioną marchew.
  • 19.09.17, 00:10
    Jakie konkretnie mity powielam? Poproszę o konkretne badania naukowe, z których wynika, że po 12 miesiącu życia dziecka karmienie piersią jest bez sensu. Poza tym ewidentnie nie masz pojęcia, czym jest BLW jeśli piszesz o rozgniecionej marchwi.

    --
    Dawniej Vaikiria
  • 28.09.17, 05:39
    Nie znam się na kp i blw, ale się wypowiem... uncertain
  • 05.10.17, 18:03
    Młody nie dostał ani jednego słoiczkowego posiłku. Nie wiem czy oszczędnie wychodziło gotowanie, ale uważam, że oszczędniej jest wydać na dobre produkty spożywcze niż karmić dziecko słoiczkami, w których jest nie wiadomo co.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.