Dodaj do ulubionych

Październik - oszczędzamy

30.09.17, 17:11
Dosyć wariowania - przychodzi czas oszczędzania. W październiku postaram się żyć rozważnie. Nie marnować jedzenia. Brać do pracy jedzenie i planować zakupy. Dodatkowo jeść zdecydowanie więcej warzyw. Dodatkowo zamierzam jeździć do pracy pociągiem, co może spowodować mniejsze wydatki na naprawy samochodu. Zobaczymy. Dziś już pierwsze oszczędzanie - ugotowałam dużą kapustę i przełożyłam do słoików (będzie na parę obiadów) . Z zakupów potrzebne są mi buty ... Jeden wypad do lumpeksu spowoduje wydatek pewnie 40 zł i sporo nowych ciuchów. I na ten miesiąc dosyć ! Zobaczymy pod koniec miesiąca efekt pracy. A na zakupy (bez kosztów transportu) zamierzam wydać po 200 zł na tydzień czyli 1000 zł.
Edytor zaawansowany
  • 30.09.17, 22:06
    Dobry plan, trzymam kciuki za jego sprawną i efektywną realizację! smile

    Też chcialabym odlozyć z tego miesiąca jakąś porządna kwotę, bo od czerwca do teraz - szkoda mówić sad Mężowi od czerwca pomniejszył sie dochód, na razie nie ma sznas na poprawę. Były wakacje, bez szaleństw co prawda, ale jeden wyjazd był, wiec wiadomo oszczędności sie rozeszły.

    Dziś poszlo mi 70 zł w mięsnym, 20 zl w lumpeksie (dzieci) i 90 zł za buty dla najstarszej na jesień. Sporo jak na początek miesiąca, tzn, lecimy już z pensji październikowej.

    Powodzenia dla wszystkich na październik!
  • 01.10.17, 09:04
    Minął miesiąc, gdy mąż nie ma pracy. Na szczęście dostał odprawę za sześć miesięcy.
    Ja przyzwyczajam się do pracy w dwóch szkołach, jedna nowa więc trzeba się starać smile
    Plan mam dobrze ułożony, w dwóch szkołach jestem tylko dwa razy w tygodniu, a tak raz jedna (trochę więcej niż etat plus wychowawstwo), raz druga (pół etatu ale jest okienko więc wychodzi znowu trochę więcej niż pół). Mam mnóstwo rzeczy do wpisania w dziennik elektroniczny, ale to raczej tak na początek. Codziennie coś robię po południu.
    Na szczęście mąż ogarnia zakupy i gotowanie, sprzątanie. W ogóle nie wiem ile wydaliśmy, ale mąż jest oszczędny smile
    Próbuję też zrozumieć sposób naliczania pensji w szkole publicznej. Jest inaczej jakoś smile
    Z powodu wyjazdu z poprzedniej szkoły, muszę wziąć urlop bezpłatny w nowej, więc mniej zarobię, w zasadzie to tydzień, choć nie będzie mnie w pracy cztery dni.
    W ramach oszczędzania sama zafarbowalam włosy i jest super smile. Ostatni raz robiłam to sama 7 miesięcy temu.
    Dokarmiany przez nas od pół roku kot od 3-4 dziwnie chodzi, ciągnie za sobą łapy sad
    Mamy swoje dwa koty. Ten w zasadzie jest obcy, ale chyba trzeba będzie iść z nim do weterynarza. Nie wygląda to za dobrze.
    Powodzenia dla wszystkich smile
  • 01.10.17, 09:17
    Aha, mam jeszcze kilka godzin na uczelni w niedzielę. Zrezygnowałam z jednej grupy, bo czuję, że nie dam rady. Trudno. Wynagrodzenie tam nie jest oszałamiające i stwierdziłam, że szkoda życia mimo wszystko. Mam więc trochę mniej godzin, niewiele w sumie.
  • 01.10.17, 11:27
    Październik gyo miesiąc ciut wydatkowy. Buty na jesień dla dzieci, w Lidlu w tym tygodniu są fajne spodnie i buty na śnieg, idealne do przedszkola. Butów to na bank dzieci nie mają ale kwestie spodni musze w szafie sprawdzić, dobrze by było kupić bo, potem nie wiadomo czy gdzieś w dobrej cenie będą. Z końcem miesiąca szykują się goście, ale to już powinno na listopadową wypłatę wink
    Mąż na w tym miesiącu mnien pracy, a więc i dochód mniejszy, mnie się udało wrócić do mojego mini job, wróciła szefowa z urlopu i od razu praca wróciła, niestety nie nadgonię tym tego co mężowi się zmniejszy w dochodzie. Ogólnie liczyliśmy, że lepiej będzie, a wychodzimy na styk albo i lekki minus. No ale to dopiero początek miesiąca więc szansa na to, że lepiej będzie ciągle jest, byle nie było gorzej. Dobre planowanie , przemyślane zakupy i będzie ok smile

    --
    Gdybym była zgrabniejsza, piękniejsza i młodsza mogłabym być nimfą, a tak jestem po prostu sobą
  • 01.10.17, 12:41
    Wczoraj w sklepie wydałam 51 zł. Dzisiaj już miałam chętkę na pojechanie do sklepu, ale się powstrzymałam. Wyjazd to koszt 10 zł ( na paliwo), a będę w galerii w tygodniu parę razy, to po co ???? A zamiast na basen pójdziemy na spacer - piękna pogoda ( aczkolwiek zimno). Na obiad dzisiaj rosół z własnej roboty kluskami lanymi. Udka ugotowane będą na jutro, a na dzisiaj kupiłam kawałek piersi - będzie curry z ryżem. Do tego jabłka - budyń, kisiel.
    Niestety skończył mi się proszek do zmywarki, a nie mam po drodze kauflanda. Ale w internecie są pomysły na własnej roboty proszek do zmywarki - na ten tydzień wystarczy. Przynajmniej soda oczyszczona się nie zmarnuje smile. A na kolację upiekę biszkopciki - z herbatą będą przepyszne.
  • 01.10.17, 18:11
    U nas fatalnie
    samochód 1500
    stomatolog - kanały plus korona nawet nie chcę wiedzieć ile
    buty dla młodego
    swetry dla męża
    kupiłam sobie na ten tydzień 3 kilo jabłek
    chociaż plus taki że schudnę wink


    --
    BE STRONGER
    THAN YOUR STRONGEST EXCUSE
  • 01.10.17, 20:52
    troche ubran kupilam synowi, a tak to pazdziernik zapowiada sie przecietnie - oby nic nie wyskoczylo niespodziewanego...
  • 11.10.17, 20:09
    ja juz oddawna robie taka paste z sody oczyszczonej dodaje cytrunowego olejku I pachnie w calym domu
  • 02.10.17, 16:21
    Zaczynamy miesiąc od darmowej dostawy pora, jabłek i marchewki. Będzie zupa porowa, danie z marchewki i soczewicy i jabłka na przekąskę, chyba że mąż zrobi ryż z jabłkami - zawsze to oszczędność taki prezent. Na konto też wpłynęła przyzwoita pensja za wrzesień. W tym miesiacu czekają nas zakupy kurtek zimowych. Kila rzeczy muszę oddać do krawca, buty do szewca, i do pralni coś. Konczą mi się perfumy. Nadal szukam czasu na udanie się na zakupy po firanki. Jak spotkam jakieś ozdobne rzeczy pasujace do mojej obecnej wizji, będę kupować. Mimo, ze dużych/drogich rzeczy nie mam na liscie z tych drobnych uzbiera się pewnie nie mała suma. Mimo to liczę, ze październik będzie lżejszy niż wrzesień.
  • 27.10.17, 15:49
    Dzięki - zupełnie zapomniałam o takim daniu jak ryż z jabłami - jutro to właśnie sobie zrobię na obiad na uczelni!
  • 02.10.17, 18:52
    Bardzo bym chciala, by udało sie w pazdzierniku choc nieco wiecej odlozyc.... Niby nie ma jakis wielkich wydatkow, ale nazbiera sie i tych mniejszych....
    Oplakta za listopadowe noclegi na wyjezdzie.
    Nadplata kredytu.
    Warsztat autkowy.
    Mielismy pogrzeb, tradycyjny, wiec wiaznka.
    Mam w planie nabyc prezent dla Brata na urodziny i Gwiazdke.
    Platne badanie.
    W drugiej połowie miesiaca planuje kosmetyczke, to w ogole jest ewenement jak dla mnie smile)
    Worek zarełka dla kudłatych nabyty.
    Chemii i kosmetykow mam w chwili obecnej zapas na kilka miesiecy, i powinnam sobie teraz chyba miesiac w miesiac jakas stosowna sumke odkladac, skoro nie bede nań wydawać. Albo raczej - sumkę "sobie zwracac".
    Pazdzierni to bedzie miesiac totalnego wyjadania , "tylna ścianka" jak sie tylko da! Dokupowanie - pieczywo (M), nabiał, owoce, wlasnie jablka!; w ogrodku pełno zieleniny i resztka pomidowrow, musze zerknac co z fasola?
    A, i jeszcze musze porobic na zime kolejna partie buraczkow - z jablkami i z papryka.
    Byloby milo, gdyby to bylo wszystko....

    --
    Nigdy sie nie tłumacz - przyjaciele tego nie potrzebują, a wrogowie i tak nie uwierzą - M. Twain
    Co należy zrobić po upadku? To, co robią dzieci: podnieść się - A. Huxley
    "Ja kur.. nie wejdę? Ja?". - Artur Hajzer
    Fela 2003-2016
  • 03.10.17, 06:49
    A w rosmanie promocja na kosmetyki się szykuje😜

    --
    "Konsumpcja to dziś wręcz patriotyczny obowiązek"wink
  • 03.10.17, 11:10
    Wczoraj olśniło mnie, ze pod koniec tego miesiaca sa targi Ksiazki. Na pewno sporo kasy utopie - dla siebie i cos na prezenty smile

    --
    Nigdy sie nie tłumacz - przyjaciele tego nie potrzebują, a wrogowie i tak nie uwierzą - M. Twain
    Co należy zrobić po upadku? To, co robią dzieci: podnieść się - A. Huxley
    "Ja kur.. nie wejdę? Ja?". - Artur Hajzer
    Fela 2003-2016
  • 03.10.17, 11:26
    Kolejny już rok odpuszczam targi, bo w bonito ceny korzystne i warunki zakupów zdecydowanie bardziej komfortowe smile

    --
    http://www.suwaczki.com/tickers/l22ndf9h6w1vt6qz.png
  • 03.10.17, 12:13
    Nic dodać, nic ująć. Wściekła byłam, kiedy moja córka kupiła sobie długo wyczekiwaną książkę WL na targach i odkryła, że normalna niepromocyjna cena poza targami jest niższa ze 20%. Głupotą ze strony Wydawcy jest taka polityka cenowa. Młoda miała 12 lat i zapamiętała z targów - "na targach nie kupuję książek, bo tam jest drożej". Chyba nie o to chodziło. Na maila do wydawnictwa dostałam bezczelną odpowiedź, że zapłaciłabym za wysyłkę, zamawiajć u nich. Tia. W Krakowie za wysyłkę z Krakowa - nie można umożliwić odbioru osobistego jak w Bonito? Tylko narzekają, zamiast zauważyć, że trzeba nadążać za tym, co się dzieje wokół. Nie ma świętych krów. Nawet jak są to stare wydawnictwa.
  • 03.10.17, 12:17
    Ja juz 70 % prezentów mam
    Przynajmniej tyle dobrego


    --
    BE STRONGER
    THAN YOUR STRONGEST EXCUSE
  • 03.10.17, 15:31
    Ja przez ostatnie 2-3 lata nie narzekam smile
    Oczywiście, jeżeli coś jest ewidentnie droższe - nie kupuję.
    Ale to JEST tak samo jak z festiwalem pierogów, na którym za 1!!! pierożek płaci się 2-3 zł. A w firmowym sklepie - 75 gr wychodzi....

    --
    Nigdy sie nie tłumacz - przyjaciele tego nie potrzebują, a wrogowie i tak nie uwierzą - M. Twain
    Co należy zrobić po upadku? To, co robią dzieci: podnieść się - A. Huxley
    "Ja kur.. nie wejdę? Ja?". - Artur Hajzer
    Fela 2003-2016
  • 03.10.17, 17:36
    Też nie chodzę od kilku lat, bo tłumy, spędy, tłok.....no i jedzenie, na które dmucha i chucha setki osób ....brrrr

    --
    http://www.suwaczki.com/tickers/l22ndf9h6w1vt6qz.png
  • 04.10.17, 10:32
    Branża wydawnicza bardzo lubi takich jak Ty smile Co planujesz kupić? Planujesz w ogóle czy kupujesz, co Cię zainteresuje na miejscu?
  • 04.10.17, 11:17
    Oj obawiam się, że takich klientów jak ja to żadna branża nie lubi wink
    Natomiast z reguły na Targach celuje w 2-3 ukochanych Autorów. Pomijając już sam autograf, to np w zeszłym roku zdobyłam książkę, której nakład defacto jest już wysprzedany, a tu na autorskim stoisku były. Sprawdzałam potem w księgarniach - ciągle nie ma. No i liczę na spotkania ze znajomymi, choć bywają lata, że rezygnują z bytności.
    A oprócz tego - różnie - promocja, przecena, wyprzedaż - mam net przy sobie, to ceny na bieżąco mogę porównać. A nieraz poprodtu zapisuje tytuł nowości i poluje potem smile

    --
    Nigdy sie nie tłumacz - przyjaciele tego nie potrzebują, a wrogowie i tak nie uwierzą - M. Twain
    Co należy zrobić po upadku? To, co robią dzieci: podnieść się - A. Huxley
    "Ja kur.. nie wejdę? Ja?". - Artur Hajzer
    Fela 2003-2016
  • 04.10.17, 20:08
    Poszło z gruvbej rury - nabyta zmywarka.
    Ale... firma zwrocila mi tez nieco za okulary smile

    --
    Nigdy sie nie tłumacz - przyjaciele tego nie potrzebują, a wrogowie i tak nie uwierzą - M. Twain
    Co należy zrobić po upadku? To, co robią dzieci: podnieść się - A. Huxley
    "Ja kur.. nie wejdę? Ja?". - Artur Hajzer
    Fela 2003-2016
  • 28.10.17, 18:53
    Mam książkę z Targów. zamaist oficjalnej ceny - 40,- zapłacone 25,-
    Nie kupiłabym taniej nigdzie.
    Noooo, ale to prezent dla mnie smile
    Coś w tym roku te Targi nie podeszły mi....
    Do przyszłego roku!

    --
    Nigdy sie nie tłumacz - przyjaciele tego nie potrzebują, a wrogowie i tak nie uwierzą - M. Twain
    Co należy zrobić po upadku? To, co robią dzieci: podnieść się - A. Huxley
    "Ja kur.. nie wejdę? Ja?". - Artur Hajzer
    Fela 2003-2016
  • 28.10.17, 19:01
    Przyjemnej lektury smile
  • 28.10.17, 19:43
    CZASU na tę lekturę smile

    --
    Nigdy sie nie tłumacz - przyjaciele tego nie potrzebują, a wrogowie i tak nie uwierzą - M. Twain
    Co należy zrobić po upadku? To, co robią dzieci: podnieść się - A. Huxley
    "Ja kur.. nie wejdę? Ja?". - Artur Hajzer
    Fela 2003-2016
  • 30.10.17, 08:05
    Rano? Ja wtedy czytam prawie codziennie.
  • 30.10.17, 08:38
    Kochana, rano, to ja w pracy jestemsmile)
    Ale zarwalam wczorajsze pol-dnia i jednym ciurkiem przeczytane jest!

    --
    Nigdy sie nie tłumacz - przyjaciele tego nie potrzebują, a wrogowie i tak nie uwierzą - M. Twain
    Co należy zrobić po upadku? To, co robią dzieci: podnieść się - A. Huxley
    "Ja kur.. nie wejdę? Ja?". - Artur Hajzer
    Fela 2003-2016
  • 30.10.17, 08:50
    Ja też jestem w pracy - od 8.00. Czytam znacznie wcześniej tongue_out Bardzo lubię czytać.
  • 30.10.17, 09:14
    ale ja w pracy jestem od 6....
    Wszystko ma granice wink szalenstwo (moje) tez wink

    --
    Nigdy sie nie tłumacz - przyjaciele tego nie potrzebują, a wrogowie i tak nie uwierzą - M. Twain
    Co należy zrobić po upadku? To, co robią dzieci: podnieść się - A. Huxley
    "Ja kur.. nie wejdę? Ja?". - Artur Hajzer
    Fela 2003-2016
  • 07.10.17, 10:03
    To prawda.Ja juz chodzę na targi tylko po to,by polować na fajne tytuły,przeglądam je,robie fotki i potem kupuje dużo taniej w necie.Szkoda,bo fajnie wyjść z targów z książką.Ale na ostatnich upatrzylam książkę i zamiast 39 zapłaciłam 23 w necie plus gratis wysyłka.

    --
    "Konsumpcja to dziś wręcz patriotyczny obowiązek"wink
  • 11.10.17, 16:37
    Tak, dekada pazdziernikowa za nami.
    Oplaty terminowe, autka zatankowane, jedzenie - jak pisalam - nie kupujemy zadnych specjalnych "na zas produktow, vhyba z wyjatkiem sporego schabu, dzis nabytego przez M i zamrozonego. Ale znalazlo sie tez kilka produktow, ktore podniosly srednia, a nabyc trza bylo , bo sie skonczyly, np olej z pestek winogron. Sporo jarzyn, nabial, pieczywo. Badania pochlonely nieco, pkazalo sie tez, ze zepsula sie sluchawka do prysznica i "skrobak" do plyty.
    Nie narzekam smile

    --
    Nigdy sie nie tłumacz - przyjaciele tego nie potrzebują, a wrogowie i tak nie uwierzą - M. Twain
    Co należy zrobić po upadku? To, co robią dzieci: podnieść się - A. Huxley
    "Ja kur.. nie wejdę? Ja?". - Artur Hajzer
    Fela 2003-2016
  • 22.10.17, 13:34
    Srednia wydatkow na jedzenie naprawde nieduza smile
    Udalo mi sie dokupic kilka prezentow, ale mam tez wielka zagwozdke CO wogole nabyc, np dla 13-letniego Bratanka, tak na Mikolaja jak i na Gwiazdke.
    Rozpoczęłam jezienno-zimowa produkcje wiązanek na cmentarze.
    Rysuja się wydatki na listopad. No coz, troche ich bedzie, ale caly czas mam swiadomosc, ze co nieco kasy jest zaoszczedzonej, wczersniej wydanej.
    Z byczym uporem zuzywam zapasy.
    Np dzis - drozdzowy placek z owocami, ktorych nikt na surowo nie chcial juz jesc.
    Jeszcze nieco jarzyn tez w ogrodku.


    --
    Nigdy sie nie tłumacz - przyjaciele tego nie potrzebują, a wrogowie i tak nie uwierzą - M. Twain
    Co należy zrobić po upadku? To, co robią dzieci: podnieść się - A. Huxley
    "Ja kur.. nie wejdę? Ja?". - Artur Hajzer
    Fela 2003-2016
  • 20.10.17, 14:12
    to moze raz jeszcze zweryfikowac potrzeby czy rzeczywiscie musi pani kupic present na gwiazdke juz teraz? Moze na poczatku listopada?
  • 20.10.17, 18:20
    Ciekawe kto ma weryfikowac????

    --
    Nigdy sie nie tłumacz - przyjaciele tego nie potrzebują, a wrogowie i tak nie uwierzą - M. Twain
    Co należy zrobić po upadku? To, co robią dzieci: podnieść się - A. Huxley
    "Ja kur.. nie wejdę? Ja?". - Artur Hajzer
    Fela 2003-2016
  • 02.10.17, 19:01
    Zakupy warzyw i owoców - 22 zł.. Jedzenia mnóstwo. Ale z innych wydatków - 14 zł na rzeczy do domu ( jakieś złączki do kaloryfera), dodatkowo zepsuł się sterownik do pieca. Co prawda w tamtym roku kupiliśmy nowy na tzw zapas, ale mąż już mówi o zakupie kolejnego - to serce pieca (postaram się na koniec roku przenieść wydatek ok. 400 zł). A sukces mój na zakupach, nawet nie spojrzałam w kierunku węglowodanów i słodyczy.
  • 02.10.17, 20:36
    A my zaczęliśmy miesiąc od wyjazdu do hipermarketu, gdzie zapełniliśmy 2 wózki. M się łapał za głowę i próbował sobie przypomnieć ile mamy na koncie. Ale mamy za to zapas proszku i płynu do prania na jakiś rok, hurtowe opakowania warzyw, na 1-1,5 miesięczny zapas serów. Najbardziej niestety w oszczędzaniu przeszkadza nadmiar pracy. A to nie dopilnuję promocji, a to coś się przeterminuje w lodówce, a to ugotuję a nie zjemy. Wydaje mi się, że jak nie pracowałam to wydawaliśmy połowę tego, co obecnie. Że o wydatkach na garderobę nie wspomnę wink
  • 02.10.17, 23:07
    Dodatkowa praca dała mi 1200 pln, które w całości odłożyłam, do tego od razu comiesięczna " składka" na czarną godzinę, czyli w tym mcu 2 tyś zasila konto dodatkowe co bardzo mnie cieszy. Niestety, w tym mcu 500+ mnie ominie, bo jestem samotną mamą bez alimentów; zapewne w kolejnym mcu podobnie i tak do chwili aż eks zgodzi się na papierowe ustalenie płatności.
    Powinnam kupić sobie buty, ale nic mi się nie podoba.....zatem nadal biegam w 3 parach ukochanych balerin, botki mam, w razie gdyby nagle zimno się zrobiło i nadal szukam czegoś jeszcze. Marzę o nowej torbie, ale jest jak z butami......nic mi się nie podoba. Jedna, wydawała się ideałem, ale brak jednego detalu spowodował powrót do poszukiwań.
    Na rossmanowych promocjach zrobiłam zapasy past, żeli, szamponów, odżywek itp. dlatego w tym mcu uzupełnię tylko chemię do prania. Nie powinno być źle, ale ponieważ, październik, to też ostatnia chwila na finisz z zakupami prezentów BN, to staram się uzupełnić braki i temat zamknąć.


    --
    http://www.suwaczki.com/tickers/l22ndf9h6w1vt6qz.png
  • 03.10.17, 10:50
    Przypomniałaś mi o tych prezentach - muszę spisać osoby i pomysły.
  • 05.10.17, 06:56
    Na razie spokojnie bardzo,opłaty zrobione i nawet tfu tfu nie wydałam w tym tygodniu tyle,ile założyłam.A dzieci jedzą i lepiej je ubierać niż karmić póki co😀

    --
    "Konsumpcja to dziś wręcz patriotyczny obowiązek"wink
  • 06.10.17, 19:35
    Jak na razie się udaje - wydałam w tym tygodniu 30 zł .ł. W niedzielę przyjeżdżają goście. Zaraz przejrzę, jakie ceny mają markety. Nie zamierzam zastawiać się, ale normalnie przyjąć trzeba.Zupa pomidorowa. Dwa rodzaje mięs, kasza gryczana, surówka Na deser będzie galaretka z jogurtem i owocami. Zaraz zrobię listę ! A Wam jaki idzie oszczędzanie? Niestety więcej wydałam na ubezpieczenie samochodu niż sądziłam....
  • 07.10.17, 15:55
    U nas ok. Jedyne szaleństwo koszulka polo za 13 zł wink
  • 07.10.17, 19:19
    Dziś poszło 110 zł na leczenie kota przybłędy.
    Dokarmiam go od pół roku. Tydzień temu wylądował w schronisku, bo ktoś myślał, że kot jest potrącony. A on już kilka dni źle chodził, coś jakby niedowład. Wykupiłam go ze schroniska. Będę leczyć u naszego weterynarza. Nie jest niestety dobrze, bo nie chce nic jeść ani pić.
  • 07.10.17, 22:54
    Medal!

    --
    "Konsumpcja to dziś wręcz patriotyczny obowiązek"wink
  • 08.10.17, 13:34
    Medal smile

    --
    Nigdy sie nie tłumacz - przyjaciele tego nie potrzebują, a wrogowie i tak nie uwierzą - M. Twain
    Co należy zrobić po upadku? To, co robią dzieci: podnieść się - A. Huxley
    "Ja kur.. nie wejdę? Ja?". - Artur Hajzer
    Fela 2003-2016
  • 08.10.17, 15:10
    O jezu, dziewczyny, dzięki.
    Bardzo mi żal tego kota. Dzisiaj byłam u weterynarza. Stwierdził, że kot by nie przeżył w schronisku. Nie jest dobrze, kot jest strasznie chudy, prawie nic nie je i dosłownie zatacza się idąc. Ma biegunkę po antybiotyku. Będzie nadal leczony, w zasadzie teraz przez kilka dni codziennie ma być na zastrzyku. Mąż będzie jeździł, bo ja nie zdążę wrócić z pracy.
    Nie wiadomo, czy jest w ogóle do wyleczenia. Jutro badania krwi. W schronisku nie zrobili.
    Nawet jeśli odejdzie z tego świata, to przynajmniej w spokoju i bez tego stresu w schronisku.
  • 08.10.17, 16:33
    Trzymam kciuki, by spedzil z Wami jeszcze wiele lat!

    --
    Nigdy sie nie tłumacz - przyjaciele tego nie potrzebują, a wrogowie i tak nie uwierzą - M. Twain
    Co należy zrobić po upadku? To, co robią dzieci: podnieść się - A. Huxley
    "Ja kur.. nie wejdę? Ja?". - Artur Hajzer
    Fela 2003-2016
  • 08.10.17, 17:32
    Dziękuję smile
    Dwa koty już mam w domu. Ten jest trzeci smile
  • 08.10.17, 21:02
    Serce rośnie, że tacy ludzie dobrzy jeszcze na świecie są smile

    --
    Gdybym była zgrabniejsza, piękniejsza i młodsza mogłabym być nimfą, a tak jestem po prostu sobą
  • 09.10.17, 09:52
    Podziwiam Ciebie. Masz wielkie serce smile Kot na pewno jest Wam wdzięczny, choć nie ma siły tego okazać.
  • 09.10.17, 16:51
    Mąż był dzisiaj z kotem u weterynarza. Miał badania krwi, antybiotyk i coś jeszcze. Kot chodzi nieco lepiej ale weterynarz mówi, że być może nie da się go uratować. Jutro wyniki badania krwi i wszystko się okaże. Wczoraj już myślałam, że z kotem koniec, tak wyglądał. Dzisiaj gdy wróciłam z pracy jest nieco lepiej.

    Córka pojechała na wymianę i trzeba było opłacić bilety, dość drogie, dać też trochę kasy.
    Jakoś leci smile
  • 10.10.17, 17:42
    Niestety kot odszedł sad
  • 10.10.17, 17:50
    sad
    przynajmniej ostatnie godziny spedzil bedac troskliwie zaopiekowany....

    --
    Nigdy sie nie tłumacz - przyjaciele tego nie potrzebują, a wrogowie i tak nie uwierzą - M. Twain
    Co należy zrobić po upadku? To, co robią dzieci: podnieść się - A. Huxley
    "Ja kur.. nie wejdę? Ja?". - Artur Hajzer
    Fela 2003-2016
  • 10.10.17, 17:58
    😔

    --
    "Konsumpcja to dziś wręcz patriotyczny obowiązek"wink
  • 10.10.17, 19:54
    Dziękuję.
    Ciężki dzień.
    Przepłakałam popołudnie. Córka jeszcze nic nie wie. Jest zadowolona z wymiany, trafiła do fajnej rodziny.
  • 10.10.17, 20:18
    sad
    Zrobiłaś co mogłaś. Choć przez te kilka godzin było mu lepiej.
  • 10.10.17, 20:47
    Umarł otoczony miłością. Choć na tej ostatniej prostej zaznał dobrego serca.

    --
    Gdybym była zgrabniejsza, piękniejsza i młodsza mogłabym być nimfą, a tak jestem po prostu sobą
  • 11.10.17, 08:40
    Współczuję. Chociaż wiadomo co to było za paskudztwo?
  • 11.10.17, 12:46
    Bardzo mi przykro.
  • 11.10.17, 15:42
    dobrze, ze nie spędzał tych ostatnich dni w schronisku, albo gdzieś pod krzakiem cierpiący
  • 27.10.17, 15:48
    Wierzę , że te nasz zwierzaki sa w jakimś takim dobrym miejscu !!!
  • 08.10.17, 17:12
    Budżet przekroczony o 30 zł . Na zakupach wydałam 200 zł . Goście nie przyjechali. Jedzenia mam na 2 tygodniesmile.
  • 08.10.17, 20:32
    Zdrówka dla Kocurka!
    Jak Wy to to robicie, że od początku mca macie takie małe wydatki? My już przekroczyliśmy 2 tys ... A miało być oszczędnie. Analizuję i analizuję tak (rodzina 2+2przedszkolaków): rachunki 700 (gaz, telefony, internet, śmieci), pkole 500, niania 100, jedzenie 300 - ale sporo w tym "długoterminowych", 100 tankowanie, 180 chemia - zapasy środków do prania, mycia na około rok, i drobne inne - prezenty urodzinowe dla Rodziców ... Eh ...
  • 09.10.17, 16:54
    U nas też sporo za rachunki, rata kredytu itp.
  • 09.10.17, 17:04
    Kariatydo smile małe wydatki moga byc, lub nie, PO oplaceniu wszelkich stalych oplat, albo : momo wszelkich stalych oplat smile
    Ty zrobilas spore zapasy, ale w kolejnych niesiacach albo wydasz ol tyle mniej i odlozysz i bedziesz miala mniejsze, albo... wydasz na cos innego i mniejszych nie bedzie wink

    --
    Nigdy sie nie tłumacz - przyjaciele tego nie potrzebują, a wrogowie i tak nie uwierzą - M. Twain
    Co należy zrobić po upadku? To, co robią dzieci: podnieść się - A. Huxley
    "Ja kur.. nie wejdę? Ja?". - Artur Hajzer
    Fela 2003-2016
  • 16.10.17, 12:05
    Czekolado, będzie wariant nr 2 wink tak mi się jakoś "zapomniało", że mój płaszcz zimowy ma już 10 lat wink a kurtka też dobre 6. Ja od zawsze mam świadomość, ba zaryzykuję nawet stwierdzenie, że wiem dokładnie ile i na co wydajemy. Dziwi mnie natomiast niezmiennie fakt, że tych stałych wydatków jest coraz więcej i więcej. A jak dzieciaki rozpoczną jakieś zajęcia dodatkowe, piłkę czy inne balety ... czy Mężu się zachce uczyć ... Jeżeli jako matka i tzw. pani domu chcę zapewnić jakieś tam standardy rodzinie (typu wyjazd całą rodzinką do muzeum, rodzinne wakacje choćby w kraju, dogrzany dom, woda, internet) to muszę je zaakceptować ... i na nie zarobić.
  • 16.10.17, 18:41
    Nooo, ale Mężu chyba tez zarabia, byście jako "państwo domu" zapewniali jakieś tam standardy rodzinne, nieprawdaż? smile

    --
    Nigdy sie nie tłumacz - przyjaciele tego nie potrzebują, a wrogowie i tak nie uwierzą - M. Twain
    Co należy zrobić po upadku? To, co robią dzieci: podnieść się - A. Huxley
    "Ja kur.. nie wejdę? Ja?". - Artur Hajzer
    Fela 2003-2016
  • 10.10.17, 22:14
    Opłat stałych mam dużo. Ale podaję kwoty, które mogę zaoszczędzić . Bo tak ze wszystkim to... 100 zł telefony i internet, 230 prąd, 180 szambo, drewno i węgiel - trudno powiedzieć - bo rozliczam rocznie, gaz do butli 40 zł, bilet miesięczny syna 204, ubezpieczenie samochodu 1280, paliwo - 150 jak na razie.I to wszystko w jednym miesiącu.
  • 11.10.17, 08:37
    U mnie opłat związanych z domem (mieszkanie) czy autem nie ma, ale jest za to ZUS sad I bilety wprowadzili nam w tym roku bezpłatne na mpk dla gimnazjalistów. Córka się załapała.
  • 11.10.17, 10:19
    A wiesz moze czy dla podstawowki tez sa takie?

    --
    Nigdy sie nie tłumacz - przyjaciele tego nie potrzebują, a wrogowie i tak nie uwierzą - M. Twain
    Co należy zrobić po upadku? To, co robią dzieci: podnieść się - A. Huxley
    "Ja kur.. nie wejdę? Ja?". - Artur Hajzer
    Fela 2003-2016
  • 11.10.17, 12:43
    Tak - od zeszłego roku chyba.
  • 11.10.17, 14:10
    w Krakowie są od poprzedniego roku szkolnego

    --
    http://www.suwaczki.com/tickers/l22ndf9h6w1vt6qz.png
  • 11.10.17, 14:17
    Dzieki!

    --
    Nigdy sie nie tłumacz - przyjaciele tego nie potrzebują, a wrogowie i tak nie uwierzą - M. Twain
    Co należy zrobić po upadku? To, co robią dzieci: podnieść się - A. Huxley
    "Ja kur.. nie wejdę? Ja?". - Artur Hajzer
    Fela 2003-2016
  • 11.10.17, 15:40
    Kurtki na jesień jeszcze nie kupione. Na razie, tylko bieżące zakupy - spokojnie jest. Naoglądałam się instagramowych jesiennych zdjęć i nabrałam ochoty na poszukiwania czerwieni, brązów i rdzy w miniony weekend w pobliskim lesie. I się zaskoczyłam. Korony drzew w mojej strefie nadal zielone. Jesień skrada się nieśmiało, podczas gdy w innych rejonach już dywany z liści. Ale i tak nie ma co zwlekać z zakupem kurtek.
  • 11.10.17, 16:23
    1/3 października za nami. U mnie na razie jest ok. Bardzo niewielkie wydatki na jedzenie. Cieszę się sezonowymi warzywami. Zwłaszcza różne odmiany dyni na 1000 sposobów robię. I pomyśleć, że kiedyś nie lubiałam i nawet zupę krem potrafiłam zespsuć smile A to dzisiejsze odkrycie www.jadlonomia.com/przepisy/ulubiona-pasta-z-dyni-i-suszonych-pomidorow/ Następną porcję zrobię z hokkaido. Dzisiaj była w lidlu tylko piżmowa, a nie chciało mi się już jechac gdzieś indziej szukać. Z zmieniłam natkę na kolendrę.
  • 11.10.17, 16:28
    Niezle!

    --
    Nigdy sie nie tłumacz - przyjaciele tego nie potrzebują, a wrogowie i tak nie uwierzą - M. Twain
    Co należy zrobić po upadku? To, co robią dzieci: podnieść się - A. Huxley
    "Ja kur.. nie wejdę? Ja?". - Artur Hajzer
    Fela 2003-2016
  • 12.10.17, 08:35
    Uwielbiam Jadlonomię. Ostatnio też robiłam od Marty krem z dyni (bodajże "codzienny"). Bardzo prosty i bardzo smaczny, ale dopiero dzień po ugotowaniu. W dniu gotowania czegoś mu brakowało, ale stwierdziłam że dam mu jeszcze szansę. I na drugi dzień był bardzo ok.
    I polecam też od niej zupę z fasoli szparagowej (jeszcze jest w warzywniakach) z mleczkiem kokosowym. Moje tegoroczne odkrycie!
  • 12.10.17, 11:11
    Dzięki - idę szukać przepisu. Mam mleczko, z którym nie wiem, co zrobić smile
  • 13.10.17, 08:34
    dyniowy krem z mleczkiem kokosowym tez jest warty grzechusmile
  • 13.10.17, 10:02
    Robię krem dyniowy w wersji bez mleka kokosowego. To samo, co tu www.kwestiasmaku.com/przepis/zupa-dyniowa-z-mlekiem-kokosowym ale bez mleka kokos. Kokos z dynią - chyba nie...
  • 13.10.17, 10:05
    kwestia smakusmile Mnie smakujewink
  • 13.10.17, 10:30
    Kwestia! Mnie np duzo lepiejpasuje dynia z kokosem niz z kokosem szparagowka....

    --
    Nigdy sie nie tłumacz - przyjaciele tego nie potrzebują, a wrogowie i tak nie uwierzą - M. Twain
    Co należy zrobić po upadku? To, co robią dzieci: podnieść się - A. Huxley
    "Ja kur.. nie wejdę? Ja?". - Artur Hajzer
    Fela 2003-2016
  • 15.10.17, 11:52
    Testujemy dzisiaj sernik dyniowy. Własnei się piecze smile
  • 15.10.17, 17:33
    jesienne smaki na deser - brzmi ciekawie smile
  • 15.10.17, 09:18
    Witajcie smile
    Jestem tak zapracowana, że nie mam czasu ani na wydawanie pieniędzy, ani na wchodzenie na forum, nad czym ubolewam, bom stęskniona.
    Dla mnie październik to czas opłat wszelakich - angielski córki (1500,-), podyplomówka (2500,-) - za semestr, nie mówiąc już o opłatach domowych. Co mogę, to staram się rozłożyć na raty.
    Odpukać - nic ostatnio w domu nie padło, ale z niepokojem obserwuję naszą 15-letnią lodówkę, w której zaczynają się sypać uszczelki, więc coraz częściej jest skuta lodem, a to - jak sądzę - niepokojące zjawisko wink
    Wczoraj poszliśmy sobie z mężem do restauracji, żeby wynagrodzić sobie kompletny w ostatnim okresie brak czasu dla siebie. Nawet weekendy mamy zajęte i to wymiennie - jakieś szkolenia, konferencje, a o związek wszak trzeba dbać, n'est-ce pas? wink
    Pozdrawiam Was serdecznie smile
  • 15.10.17, 11:38
    z rownym niepokojem obserwuje foszki mojego pelnoletniego telewizorkasad
  • 16.10.17, 09:44
    życie bez TV, to żaden problem - za to brak lodówki jest praktycznie niemożliwy smile

    --
    http://www.suwaczki.com/tickers/l22ndf9h6w1vt6qz.png
  • 17.10.17, 13:21
    to prawda,ale czasem sie lubimy pogapicsmile
    efekt foszkow- zgon, dzis elektroekipa MPO odebrala zwlokismile
    na szczescie w ramach mojego pracowego zero waste dostalam paroletniego,ale w pelni sprawnego nastepcesmile
  • 17.10.17, 23:04
    Czy Ty jesteś z Krk i kiedyś kiedyś pracowałaś na ul.Karmelickiej?
    Tak podobne fakty i ten nick skłoniły mnie do zapytania smile

    --
    http://www.suwaczki.com/tickers/l22ndf9h6w1vt6qz.png
  • 18.10.17, 15:08
    jestem z Krakowa, pracowalam na licznych ulicach,ale nigdy na Karmelickiejsmile
  • 16.10.17, 21:13
    "Nawet weekendy mamy zajęte i to wymiennie - jakieś szkolenia, konferencje, a o związek wszak trzeba dbać, n'est-ce pas? "

    RACJA smile
  • 17.10.17, 21:50
    wink
  • 17.10.17, 12:45
    Witajcie smile podczytuję Was już trochę czasu wink Teraz postanowiłam się wypowiedzieć, a to za sprawą nieplanowanego wydatku. Poszłam w zeszłym tygodniu do dentysty, chodzę regularnie, mam słabe zęby, ale dbam o nie i poważniejszych problemów nie było. A tu się okazuje, że mała dziurka przekształciła się w leczenie kanałowe sad Stomatolog podała mi cenę - 490 zł plus jakieś tam wzmocnienie kolejne 400 zł, żeby ząb się nie rozpadał. No lekko zwątpiłam sad Mieliśmy jechać w góry na weekend , no to na razie nie pojedziemy. Jedni mówią, że to bardzo drogo (ząb to siódemka), inni, żeby robić to wzmocnienie. Nie miałam 'kanału' dawno robionego, więc nie mam porównania jaki jest koszt. Ech no w tym miesiącu za dużo nie oszczędzę i nie odłożę wink
  • 17.10.17, 14:21
    A w jakim mieście? Ja ze 2 lata temu leczyłam kanałowo tutaj. Możesz porównać cennik. www.denta-med.com.pl/pl.leczenie_kanalowe_endodoncja.html#naglowek Nie pamiętam niestety ani ile zapłaciłam, ani ile kanałów. Ale chyba zapłaciłam mniej niż 500 zł
  • 17.10.17, 23:06
    Sierpień 2017, Kraków, kanałowe pod mikroskopem => 500 pln

    --
    http://www.suwaczki.com/tickers/l22ndf9h6w1vt6qz.png
  • 18.10.17, 20:48
    Nie duże miasto właśnie.
  • 17.10.17, 19:21
    ladnydom.pl/czterykaty/7,119349,22518297,pokochaj-swoj-dom-czyli-lepsze-zycie-bez-smieci.html

    --
    Nigdy sie nie tłumacz - przyjaciele tego nie potrzebują, a wrogowie i tak nie uwierzą - M. Twain
    Co należy zrobić po upadku? To, co robią dzieci: podnieść się - A. Huxley
    "Ja kur.. nie wejdę? Ja?". - Artur Hajzer
    Fela 2003-2016
  • 17.10.17, 21:43
    E tam,dla żółtodziobów.My czekolada72 to same takie książki pisać mozemy😀

    --
    "Konsumpcja to dziś wręcz patriotyczny obowiązek"wink
  • 17.10.17, 21:49
    Oooooo, coś dla mnie smile Podpisuję się pod tym artykułem obiema ręcyma wink
  • 18.10.17, 10:43
    Tak z ciekawosci spojrzalam, ale w naszych bibliotekach nie ma, nie zebym szalala z checi przeczytania, ale gdyby - pewnie bym przegladnela smile

    --
    Nigdy sie nie tłumacz - przyjaciele tego nie potrzebują, a wrogowie i tak nie uwierzą - M. Twain
    Co należy zrobić po upadku? To, co robią dzieci: podnieść się - A. Huxley
    "Ja kur.. nie wejdę? Ja?". - Artur Hajzer
    Fela 2003-2016
  • 22.10.17, 12:57
    Mąż od listopada ma mieć pracę, co prawda będzie zarabiać duuuużo mniej ale co zrobić.
    Ja teraz jestem tydzień na Malcie z uczniami smile
    Jakoś się układa.
  • 22.10.17, 13:18
    Bajka!

    --
    Nigdy sie nie tłumacz - przyjaciele tego nie potrzebują, a wrogowie i tak nie uwierzą - M. Twain
    Co należy zrobić po upadku? To, co robią dzieci: podnieść się - A. Huxley
    "Ja kur.. nie wejdę? Ja?". - Artur Hajzer
    Fela 2003-2016
  • 22.10.17, 19:53
    No właśnie smile Fajną pracę dorwałaś Chocolate wink
  • 23.10.17, 15:22
    Wyjechałam z uczniami ze starej szkoły, w której pracowałam kilkanaście lat i nadal mam pół etatu. W sumie sama, no z pomocą biura, ten wyjazd zorganizowałam w maju. W nowej pracy mam teraz tydzień urlopu. Na szczęście wyrazili zgodę, są naprawdę w porządku.
    Jest ciepło smile
  • 23.10.17, 08:55
    Bardzo się cieszę, że się układa. Dobrze, że mąż znalazł pracę. Teraz spokojnie i bez nadszarpywania ego może szukać tej właściwej smile W przypadku mojego męża taki okres przejściowy trwał aż 2 lata, ale potem znalazła go ta idealna praca, w której jest juz 4 rok. Warunki negocjował spokojnie, bo wiedział, że pracuje. W chwili zmiany pracy nie miał żadnych wątpliwości. Pamiętam jak w kolejce w Lidlu zakomunikował mi, że zmienia pracę (odebrał telefon, że firma zgadza się na ustalone warunki). Całowita pewność, że dobrze robi i luz. Czas pokazał, że dobrze zrobił.
    Baw się dobrze i napisz po powrocie, czy warto się wybrać na Maltę o tej porze roku. Planujemy ją w jesieni przyszłego roku smile
  • 23.10.17, 15:29
    Dziękuję. Też mam nadzieję, że kiedyś znajdzie tą właściwą smile a na razie jest ok. Cieszę się, że w ogóle coś znalazł.
    Teraz na Malcie jest od 22 do 26 stopni. Raz upał, mnóstwo słońca, innego dnia bez słońca i bardzo wietrznie, dziś na przykład. Uczniowie mają szkołę językową, trochę też zwiedzamy. Wczoraj i przedwczoraj było bardzo gorąco, mieliśmy rejs na wyspę Comino, wczoraj plaża.
    Pogoda jak u nas latem. Znacznie cieplej niż u mnie na północy kraju w lipcu. Dzisiaj chłodniej.
    Polecam smile
  • 23.10.17, 18:10
    No wiesz, ale u Ciebie na polnocy kraju jesienia czy zima jest cieplej!!!!1 niz u mnie na poludniu kraju wiosna czy latem, ech......
    Ciagle polecam sobie "cieple kraje" na polnocy smile

    --
    Nigdy sie nie tłumacz - przyjaciele tego nie potrzebują, a wrogowie i tak nie uwierzą - M. Twain
    Co należy zrobić po upadku? To, co robią dzieci: podnieść się - A. Huxley
    "Ja kur.. nie wejdę? Ja?". - Artur Hajzer
    Fela 2003-2016
  • 24.10.17, 09:12
    Generalnie chciałam powiedzieć, że u mnie w lipcu czy sierpniu, nie mówiąc już o czerwcu, temperatura 23 stopnie to często marzenie, bo bardzo często (nie mówię, że całe lato) bywa 18 stopni i deszcz. A tu w październiku, w drugiej połowie października, jest 22-25 stopni. Ale ochładza się, wieje bardzo zimny wiatr. Generalnie bardzo polecam Maltę o tej porze roku smile, najlepiej w pierwszej połowie października.
  • 27.10.17, 17:27
    Hmmmm my co roku spedzamy wakacje we wrzesniu a i w pazdzierniku na "zachodniej polnocy" i rok w rok opalamy sie, taplamy w morzu, dlugasno widno - zyc nie umierac! Gdy wracam - ludzie w firmie pytaja sie na jakich "kanarach" bylam.
    W tym samym czasie na u mnie na poludniu Dziecko wlacza ogrzewanie chalupy, wyciaga zimowa kurtke i rekawiczki smile

    --
    Nigdy sie nie tłumacz - przyjaciele tego nie potrzebują, a wrogowie i tak nie uwierzą - M. Twain
    Co należy zrobić po upadku? To, co robią dzieci: podnieść się - A. Huxley
    "Ja kur.. nie wejdę? Ja?". - Artur Hajzer
    Fela 2003-2016
  • 27.10.17, 18:40
    Super smile
    Tam jest bardzo fajny klimat. U mnie w Trójmieście raczej chłodno. Wróciłam wygrzana smile a wokół rodzina i uczniowie w szkole narzekają, że tylko pada i pada, wszyscy noszą od dawna ciepłe kurtki. Ja niestety nigdy nie wyjeżdżam na urlop w październiku ze względu na rodzaj pracy. Teraz mam zarezerwowany weekend w listopadzie w fajnym miejscu na Półwyspie Helskim, już tam kiedyś byłam, zimą. Fajne miejsce na spacery i ośrodek też super.
  • 27.10.17, 19:39
    Moim marzeniem jest wlasnie listopadowo-zimowy pobyt na Helu! Moze kiedys....
    Poki co - w listopadzie od lat spedzamy tydzien na tzw scianie wschodniej. "Idziemy od dołu". W tym roku - zamojszczyzna. My prywatnie sobie wynajmujemy mieszkanie. I zwiedzamy okolice ile sie da smile

    --
    Nigdy sie nie tłumacz - przyjaciele tego nie potrzebują, a wrogowie i tak nie uwierzą - M. Twain
    Co należy zrobić po upadku? To, co robią dzieci: podnieść się - A. Huxley
    "Ja kur.. nie wejdę? Ja?". - Artur Hajzer
    Fela 2003-2016
  • 22.10.17, 18:59
    Ostatnia prosta - nie jest źle. To pierwszy miesiac w tym roku, gdy wydatki są na luzie, nie musimy kupować żadnych mebli, nie mamy wizyt fachowców. Kurtki zimowe jeszcze nie kupione, ale u nas w trójmiescie choć już deszczowo to ciepło na tyle, ze kurtka jesienna się sprawdza. Kończą mi się perfumy, także może ten wydatek jeszcze zaliczę w tym roku. Planuje poeksperymentować z cieniami na powiekach - inglot do samego eksperymentowania dla mnie za drogi ale podobno są dobre i tanie cienie eweline, także poszukam w rosmanie. Jak mnie cieszy ten miesiąc z takimi zwykłymi wydatkami. Z resztą ten miesiac mnie w ogóle cieszy, bo uwielbiam październik a i listopad darzę sympatią.
  • 25.10.17, 17:45
    Miesiąc się kończy. Była chwila grozy ale ogólnie ok. Budżet na jedzenie ciut przekroczony, ale parę rzeczy "wyszło" i trzeba było uzupełnić. W moim kauflandzie fajna promocja na produkty Henkel. Kupując 4 produkty z kuponem który jest obok nich sklep zwraca 4€. Wzbogaciłam się o 4 różne płyny do prania gdzie za sztukę wyszło 1,59€ i parę innych preparatów czyszczących które stale w domu używam. Jestem 8€ do przodu i spokój na dłuższy czas mam. O ile nie jestem fanką kupowania na mega zapas to tu myślę, że nieźle poszło bo i tak niektóre rzeczy się kończyły i zaraz by trzeba kupić j to w regularnej cenie, grzech wobec tego by było nie skorzystać wink

    --
    Gdybym była zgrabniejsza, piękniejsza i młodsza mogłabym być nimfą, a tak jestem po prostu sobą
  • 27.10.17, 14:52
    Przestałam liczyć - ale chyba specjalnie nie wariowałam. Dzisiaj pojechałam na bazarek - warzywa kupione na jakiś czas. 10 kg marchewki, 10 kg buraków, 15 ziemniaków, 4 kg jabłek, 2 kg cebuli. i 30 jajek ( które podobno drożeją!). Podsumowujac poprzednie zdanie - jeść warzywka w róznych postaciach. A za wszystko zapłaciłam 50 zł. Do tego wymyśliłam jak trochę zminimalizować koszty oogrzewania i gotowania . Mamy fajny piecyk włoski - rodzaj "kozy" - z płytą grzewczą. Wczoraj po raz pierwszy ugotowałam na niej zupę. A przecież mogę piec w nim ziemniaki, buraki - a dwa pokoje sie pięknie ogrzewają. Wiem to pomysł dla mieszkańców własnych domków, bo cięko takiepomysły realizować w małych mieszkaniach.
    Jutro zaczynam podyplomówkę i już zastanawiam się co wziąć ze sobą do jedzenia - bo nie ukrywam, że mam zamiar trochę schudnąć i właśnie warzywa mają mi w tym pomóc.
  • 27.10.17, 21:48
    Teże jutro mam 1 zajęcia z podyplomówki,a naprzeciwko budynku piekarnia z bułeczkami😁

    --
    "Konsumpcja to dziś wręcz patriotyczny obowiązek"wink
  • 28.10.17, 10:45
    Wróciłam z wyjazdu z uczniami wygrzana ale też bardzo zmęczona. Było trochę problemów, prawie nie spałam jednej nocy, byliśmy w szpitalu, na szczęście wszystko ok. Potem powrót też nad ranem, więc brak snu. Starość nie radość, widzę też, że bardziej jestem zdenerwowana o bezpieczeństwo uczniów, niż jeszcze kilka lat temu. Dzisiaj się w końcu wyspałam. Wczoraj w pracy byłam nieprzytomna. U mnie leje i wieje jak zwykle o tej porze roku. Jutro znowu do pracy, więc dzisiaj muszę odpocząć.
    Mąż zrobił remont kuchni i salonu, w zasadzie tylko malowanie i wymiana parapetów, chcemy jeszcze powymieniać zasłony i poduszki, żeby trochę inaczej wyglądało. Nawet nie wiem ile to wszystko kosztowało, mąż ostatnio to ogarnia, jak i gotowanie, zakupy.
    Mój samochód wymagał przeglądu, coś tam było do naprawy, jakieś wymiany i 800 zł poszło.
    Mąż idzie do pracy w połowie listopada. Na razie w ogóle nie ruszamy jego odprawy, udało się żyć z tego, co było wcześniej zaoszczędzone i mojej pensji. Za wyjazd listopadowy na weekend zapłacimy w listopadzie.
    Cieszę się bardzo, że mąż znalazł pracę, choć na razie pensja nie powala. Do końca sierpnia pracuję bardzo dużo, potem bardzo bym chciała zrezygnować z dodatkowej pracy, bo nie jest mi łatwo. Na razie mąż robił zakupy, gotował, ogarniał wszystko i to było piękne smile
  • 30.10.17, 09:02
    Wydatków już raczej nie będzie w październiku, cotygodniowe zakupy zrobiliśmy dzisiaj rano, więc sobie sprawdziłam już jak poszło. Poniedziałek nie sprzyja szybkiemu zabieraniu się do pracy smile)) Wydaliśmy sporo więcej niż planowałam w "miesiącu bez wydawania", ale też dużo więcej pracowaliśmy i sporo faktur mam zapłaconych. Wypadły dodatkowo leki, kolejny podręcznik do ang., dotarł niemiecki mandat - jeszcze z wakacji sad, trzeba było zreanimować rowery, bo rdzewiały, zgodnie z planem zakupy zniczy, karnet basenowy, parę nieprzewidzanych wydatków z kat. chemia. Ale zdażyliśmy 3 razy pojechać w góry, pogoda pozwalała jeździć na moich ukochanych roleczkach, kupowałam dużo różnych jesiennych warzyw i owoców. Całkiem udany miesiąc. Brak opcji wydawania na głupotki nie był prawie wcale odczuwalny tym razem smile

    Teraz trzeba sobie będzie uprzyjemnić listopad. Nie przepadam za tym miesiącem, dlatego planuję w nim zakupy ubraniowe, fryzjera, większe zakupy kosmetyków na Biochemii Urody, pewnie prezenty. Nie mam w planie żadnego wyjazdu, dlatego tym bardziej może być ciężko. Spróbuję zorganizwoać jak najwięcej spotkań ze znajomymi i z rodziną.
    Macie jakieś nieoczywiste sposoby ne ten dłuuugi, ciemny miesiąc?
  • 30.10.17, 09:15
    No mamy.... Mamy rodzinne urodzinki, mamy zaduszki jazzowe i mamy listopadowe wakacje smile

    --
    Nigdy sie nie tłumacz - przyjaciele tego nie potrzebują, a wrogowie i tak nie uwierzą - M. Twain
    Co należy zrobić po upadku? To, co robią dzieci: podnieść się - A. Huxley
    "Ja kur.. nie wejdę? Ja?". - Artur Hajzer
    Fela 2003-2016
  • 31.10.17, 10:09
    Dzięki za pomysł z zaduszkami jazzowymi. Nigdy nie byłam? Kupię jeszcze bilety tak późno? Co polecasz laikowi?
  • 31.10.17, 15:09
    www.krakowskiezaduszkijazzowe.dt.pl/62_kzj/strona.html
    Nie czuje sie na tyle kompetentna, by cos doradzać lub sugerować. Zwłaszcza, ze w tym roku... nie ma moich ulubieńców. zreszta... kilku odeszło na niebiąnski jamm... ale jezeli juz sama mam wybierać, to oprócz obowiazkowej Mszy u Dominikanów - Harris 7 listopada i Barany 9 listopada.
    Do Harrisa zawsze rezerwowaliśmy wcześniej bilety.

    --
    Nigdy sie nie tłumacz - przyjaciele tego nie potrzebują, a wrogowie i tak nie uwierzą - M. Twain
    Co należy zrobić po upadku? To, co robią dzieci: podnieść się - A. Huxley
    "Ja kur.. nie wejdę? Ja?". - Artur Hajzer
    Fela 2003-2016
  • 31.10.17, 18:28
    Dziekuję. Jutro się przyjrzę dokładnie i pewnie coś z mężem wybierzemy smile
  • 03.11.17, 11:18
    To jeszcze cos, tradycyjnego:
    www.filmweb.pl/film/Ach+%C5%9Bpij+kochanie-2017-774077#
    Dla znajacych historie Mazurkiewicza - mocno rozczarowywujacy. Dla znajacych Kraków - rozczarowywujacy mocno.
    Dla tych co chca spedzic 1,5 godziny z niezlym filmem, dla lubiacych Chyrę, Schuchardta, Jakubika; dla tych, którzy lubią krakowskich aktorów i dla tych którzy znoszą, bo tylko "znieść można" Lindę - polecam.
    Z krakowskich aktorów zobaczyć można: Jerzego trele w epizodyczne rólce, Tomasza Schimscheinera, rewelacyjnego!! Feliksa Szajnerta, tez w rewelacyjnej roli, Andrzeja Grabowskiego - z przedwojennym "L" oraz w maleńkiej, śladowej, ale z pomysłem! roli - Krzysztofa Globisza. I jeszcze jedna niezła rola - Ireneusza Czopa.


    --
    Nigdy sie nie tłumacz - przyjaciele tego nie potrzebują, a wrogowie i tak nie uwierzą - M. Twain
    Co należy zrobić po upadku? To, co robią dzieci: podnieść się - A. Huxley
    "Ja kur.. nie wejdę? Ja?". - Artur Hajzer
    Fela 2003-2016
  • 30.10.17, 17:40
    Ha! Ja moge napisac podobnie - pażdziernik, miesiac oszczedzania wink był jakos tak - malo oszczedny. albo inaczej, oszczedny byl, tylko sypla sie skads moc nietypowych wydatkow...
    Udało mi sie zabawic w "5" w carrefourze, kolejny raz smile
    I ten miesiac sprawil, ze jeszcze raz przemyslalm rozplanowanie naszego budzetu i wydatkow. Nie zrobie siup zmian, od listopada, raczej dopiero od Nowego Roku, ale wstepny plan mam zarysowany!

    --
    Nigdy sie nie tłumacz - przyjaciele tego nie potrzebują, a wrogowie i tak nie uwierzą - M. Twain
    Co należy zrobić po upadku? To, co robią dzieci: podnieść się - A. Huxley
    "Ja kur.. nie wejdę? Ja?". - Artur Hajzer
    Fela 2003-2016
  • 31.10.17, 07:06
    U nas ciąg dalszy wykańczania domu. Tym razem to jest łazienka i pralnia, które od 2 lat, kiedy tu mieszkamy nie miały tynków i ogrzewania, tylko szkielet ścian i włożona w to wełna mineralna.

    W zeszłym tygodniu udało się zrobić tynki w łazience i znajomy fachowiec musiał nas opuścić na 3 tygodnie, więc spróbujemy sami zrobić co się da.

    W tym tygodniu zamierzamy kupić kafelki, ale (wcale nie z oszczędności) rozważamy pomysł położenia linoleum na podłodze. Gdy we wrześniu byliśmy u rodziny w Anglii obserwowaliśmy takie rozwiązanie chyba u każdego (odwiedziliśmy krewnych w 3 miastach) i zaskoczyło nas estetyką oraz tym, że to jest całkiem przyjemne w dotyku, ciepłe. U siebie planowaliśmy położyć na podłodze kafelki drewnopodobne i wyglądzie naprawdę bardzo zbliżonym do desek (Paradyż by My WayNoce Natural), ale szukając linoleum do pralni doszłam do wniosku, że skoro kafelki mają udawać deski, to po co dawać tam zimne kafle i kombinować z ogrzewaniem podłogowym (mąż nie chce go robić, bo obawia się awarii termostatu, a nasz strop jest z płyty OSB), skoro można dać ciepłe ładne linoleum też udające deski. Koszt nie jest tak duży, żeby nie spróbować, a w razie potrzeby kiedyś zmienić. No i wyszłoby faktycznie taniej, niż te płytki (ok. 100 zł/m2) plus koszty ogrzewania podłogowego elektrycznego, nie mówiąc o kosztach eksploatacji.

    Na ścianach w pralni tylko farba, w łazience 3 rodzaje wykończenia
    - na ścianie w kabinie prysznicowej i na ścianie z sedesem i bidetem kafle
    - na ścianie skośnej (łazienka jest na poddaszu) farba
    - na 2 pozostałych ścianach wodoodporna tapeta (sprawdza nam się w dolnej łazience, poza ścianą, o którą opiera się deska sedesowa i wygląda lepiej od kafli)

    --
    inteligentny-projekt.pl

    kazdystudent.pl
  • 31.10.17, 10:03
    U nas właśnie jakiś czas temu padło ogrzewanie podłogowe w łazience. Po ok. 10 latach. Są płytki. Wylały się baterie sad Podłoga grzała z tego powodu non stop przez jakiś czas, zanim się zorientowaliśmy. Dobrze, że nie stało się nic gorszego. Teraz mąż właśnie szuka nowego termostatu - chyba tak się nazywa to na ścianie do ustawiania temperatury. Znalazła jakiś za 200 zł bez baterii zdaje się. Wiesz może na co zwrócić uwagę przy zakupie i naprawianiu tego?
  • 31.10.17, 11:39
    Brat wlasnie w kuchni wymienil podloge smile Z linoleum imitujacego dechy - na płytki imitujace drewno z ogrzewaniem podłogowym . wyglada rewelacyjnie!

    Kamarow, GDZIE wylały te baterie, jakie baterie? Mam ogrzewanie w kuchni i ciagle cierpne na sama mysl o takich "atrakcjach"

    --
    Nigdy sie nie tłumacz - przyjaciele tego nie potrzebują, a wrogowie i tak nie uwierzą - M. Twain
    Co należy zrobić po upadku? To, co robią dzieci: podnieść się - A. Huxley
    "Ja kur.. nie wejdę? Ja?". - Artur Hajzer
    Fela 2003-2016
  • 31.10.17, 12:37
    W sterowniku umieszczonym na scianie nad podłogą - takim urządzeniu do ustawiania godzin, w jakich podgrzewana podłoga ma się właczyć.
  • 31.10.17, 13:06
    Dzieki, bo ja mam wizje, ze trafia siatke pod podloga....
    O zaduszkach napisze z domu

    --
    Nigdy sie nie tłumacz - przyjaciele tego nie potrzebują, a wrogowie i tak nie uwierzą - M. Twain
    Co należy zrobić po upadku? To, co robią dzieci: podnieść się - A. Huxley
    "Ja kur.. nie wejdę? Ja?". - Artur Hajzer
    Fela 2003-2016
  • 31.10.17, 18:28
    Dziś policzyłam październik. Generalnie budżet żywnościowy przekroczony o ponad 22€ ale to chyba przez jeden weekend wypełniony pracą i zakupami w biegu i planowaniem posiłków tuż przed i w trakcie zakupów. Wiem, metoda fatalna ale ja zabiegani trochę byliśmy do tego mnie zatoki męczyły. Jednak ogólnie nie jest źle bo, na pozostałe sprawy związane z życiem (wydatki na dzieci, kota, chemię, rozrywkę czy inne drobne wydatki czyli bez opłat k rachunków ) wydaliśmy jeśli z dobrze w tym momencie moje obliczenia pamiętam to wyszło ok. 250€. U nas w piątek zaczął się już finansowy listopad bo, wpłynęła wypłata męża. Listopad szykuje się ciut bardziej wydatkowy ale to już temat na osobny wątek wink

    --
    Gdybym była zgrabniejsza, piękniejsza i młodsza mogłabym być nimfą, a tak jestem po prostu sobą
  • 02.11.17, 07:40
    > Teraz mąż właśnie szuka nowego termostatu - chyba tak się nazywa to na ścianie do ustawiania temperatury. Znalazła jakiś za 200 zł bez baterii zdaje się. Wiesz może na co zwrócić uwagę przy zakupie i naprawianiu tego?

    Nie wiem, spytam męża, ale domyślam się, że on kieruje się sprawdzonymi markami, nigdy nie kupuje no name albo tego, co mu zbytnio podpadło.

    W naszym przypadku chodzi o górną łazienkę. Strop, który stanowi w niej podłogę, wykonany jest z płyty OSB. Mąż mówi, ze z tego powodu nie chce tam robić podłogówki. Ja za to nie chcę mieć tam zimnej podłogi. Są śmiałkowie, którzy kładą deski z łazience. Czytałam artykuły na ten temat, ale mnie nie przekonały.

    --
    inteligentny-projekt.pl

    kazdystudent.pl
  • 03.11.17, 07:33
    Niestety, mój mąż nie zna się na ogrzewaniu podłogowym elektrycznym. Zajmuje się tylko wodnym.

    --
    inteligentny-projekt.pl

    kazdystudent.pl
  • 03.11.17, 09:16
    Dzięki. Małżonek dopytał o szczegóły o producenta i chyba już zdecydował, co kupi.
  • 06.11.17, 09:57
    Podsumowałam. Wydatki na życie mega wysokie już drugi miesiac z rzędu. Kurtę zimową zakupiłam jedynie dla syna. Ja będę chodziła w mojej starej, zwłaszcza, ze nie jest w takim stanie, aby się jej pozbywać, poza tym mam na większe wyjścia jeszcze płaszcz i w sumie moja nowo zakupiona jesienna kurtka nadal jest w uzyciu przy tej pogodzie jaka w w mojej części kraju panuje. Kupiłam jeden fajny plakat na ściane, ale musze jeszcze dokupić ramkę - to w temacie urządzania przytulnego wnętrza.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.