Dodaj do ulubionych

Trzeci filar

13.10.17, 12:02
Istnieje jeszcze, prawda?
Czy ktos cos moze polecic? Odradzic?
Z góry dzięki!


--
Nigdy sie nie tłumacz - przyjaciele tego nie potrzebują, a wrogowie i tak nie uwierzą - M. Twain
Co należy zrobić po upadku? To, co robią dzieci: podnieść się - A. Huxley
"Ja kur.. nie wejdę? Ja?". - Artur Hajzer
Fela 2003-2016
Edytor zaawansowany
  • 15.10.17, 00:43
    Ale jakie w ogóle masz oczekiwania? Oszczędzanie? Prywatna emerytura (jeśli tak, to w jakim wieku?) Ub. na życie?

    Ile Ty masz lat, ile czasu chcesz oszczędzać i ile możesz przeznaczyć na to miesięcznie? Jaki masz status rodzinny, jakim zdrowiem się cieszysz i ile przewidujesz, że dostaniesz z ZUS-u?

    Sorry, ale pytanie jest po prostu niemądre, równie dobrze mogłabyś z głupia frant zapytać "a jaki samochód mam kupić?" . Co my tu wróżbici jesteśmy? Odpowiedź w stylu "Pani Kochana, kupuj natychmiast to i to" może dać tylko agencina na prowizji. I na 99,9% nie będzie to korzystny wybór.

    --
    "Demokracja" na ematce - ban na IP za poglądy.
  • 15.10.17, 18:25
    Podobno "Nie ma głupich pytań, są tylko głupie odpowiedzi."

    --
    Nigdy sie nie tłumacz - przyjaciele tego nie potrzebują, a wrogowie i tak nie uwierzą - M. Twain
    Co należy zrobić po upadku? To, co robią dzieci: podnieść się - A. Huxley
    "Ja kur.. nie wejdę? Ja?". - Artur Hajzer
    Fela 2003-2016
  • 16.10.17, 10:30
    > Podobno "Nie ma głupich pytań, są tylko głupie odpowiedzi."

    Zgadza się.



    --
    inteligentny-projekt.pl

    kazdystudent.pl
  • 16.10.17, 20:53
    Skoro uważasz, że Twoje pytanie nie było głupie i nadal nie masz nic merytorycznego do dodania, to życzę powodzenia w dobieraniu sobie produktu trzeciofilarowego.



    --
    "Demokracja" na ematce - ban na IP za poglądy.
  • 16.10.17, 21:11
    Ten styl prowadzenia dyskusji to raczej twoja norma, a nie reakcja na zapytanie czekolady. Ja tego stylu nie oceniam. Ale jesteś mu wierny w każdej wypowiedzi i sam oceń czy on ciebie godny.

    A co do pytania. Mój mąż miał przez 10 lat 3 filar. Zrezygnowaliśmy z niego kilka lat temu pod wpływem wątków tu na forum, gdy cięłam koszty, a składka była duża i obowiązkowo co miesiąc do tego mój mąż opłacał w pakiecie przemycone ubezpieczenie na życie, którego składka była nieadekwatna do naszych możliowości (zwłaszcza w tamtym okresie) - ubezpieczenie jakiekolwiek uważam, ze warto mieć, ale aby spać spokojnie mogę mieć 3 razy mniejsze niż wtedy (ale to oddzielna dyskusja). Gdyby te pieniadze odkładał na dajmy na to emax plusa w tamtych czasach byśmy dużo zarobili na odsetkach. A tak wyszlismy na zero - mniej wiecej podliczając to co wpłaciliśmy do 3 filaru. Nie wierzę, ze ktoś oprócz doradców na tym zarabia.
  • 17.10.17, 22:26
    moja_codziennosc napisała:

    > Mój mąż miał przez 10 lat 3 filar. Zrezygnowaliśmy z niego kil
    > ka lat temu pod wpływem wątków tu na forum, gdy cięłam koszty, a składka była d
    > uża i obowiązkowo co miesiąc do tego mój mąż opłacał w pakiecie przemycone ubez
    > pieczenie na życie, którego składka była nieadekwatna do naszych możliowości (z
    > właszcza w tamtym okresie)

    No więc właśnie. Gdybym ja miał kilkanaście lat temu coś doradzić Twemu mężowi i zechciałby on odpowiedzieć na moje pytania, które zadałem czekoladzie, to zapewne takiej jak opisałaś porażki by nie było. Btw szczerze wątpię, abyście sami wybrali sobie ów felerny produkt, zapewne grany był agent ubezpieczeniowy, który Wam go wcisnął.

    Pewnie znowu skrytykujesz mój język, ale sorry.... rzucasz się jak wesz na grzebieniu, mając dość nikłe pojęcie o temacie. Wybacz, ale fakt że ktoś kiedyś naciął Twego męża na jakimś produkcie ubezpieczeniowym (zapewne reklamowanym jako pseudo-emerytalny) nie czyni Cię specjalistką od III filaru. Pozdrawiam
  • 18.10.17, 09:22
    Mój mąż też ma III filar (Nationale Nederlanden) i nie wgłębiając się w to, czy zarobił na tym, czy nie, uważam, że warto było w to wejść, przynajmniej w tamtym momencie. Od lat mąż prowadzi działalność gospodarczą, opłacając tylko wymaganą składkę. Jego zarobki przekroczyły granicę średniej krajowej dopiero kilka lat temu i od tego czasu sukcesywnie rosną, ale umowa zawarta na początku prowadzenia działalności wymusiła na nas regularne wpłaty, nawet wtedy, gdy to było bardzo trudne. Raz w czasie gdy nie było nas stać na opłacanie składki, a raz żeby sobie odpocząć od tych wpłat skorzystaliśmy z możliwości rocznych wakacji (można raz na 5 lat), zachowując ochronę, ale nie płacąc składek.
    W trakcie trwania umowy kupiliśmy mieszkanie, budowaliśmy dom i to były nasze inwestycje w przyszłość, uzbierane oszczędności trudno by było nam zostawiać na emeryturę, bo zawsze coś jest bardziej pilne i jednocześnie ważne, ale te pieniądze w NN sobie leżą i jednak kwota rośnie, nawet jeśli tylko dzięki wpłatom. Trzymamy się zasady, żeby w ramach umowy nie inwestować w te ryzykowne fundusze, tylko w obligacje, nie zmieniamy tego.

    A co do emerytury, to coraz częściej o tym rozmawiamy i za każdym razem dochodzimy do wniosku, że najbardziej nam się opłaci nadpłacać kredyt na dom, aby w razie gorszych czasów go kiedyś wynająć albo w ostateczności spieniężyć i przenieść się z powrotem na 2 pokoje. W lepszym scenariuszu, jeśli uda się coś uzbierać, to zainwestować w jakąś nieruchomość np. kupić nieuzbrojoną większą lub mniejsza działkę. Jeśli większą, to podzielić, po kolei je zbroić i sprzedawać. Mąż natomiast mówi natomiast o zakupie kolejnego mieszkania na kredyt, który spłacany byłby z wynajmu.

    --
    inteligentny-projekt.pl

    kazdystudent.pl
  • 18.10.17, 12:39
    Co do ostatniego akapitu - mieszkanie wynajmowane wymaga w pewnym momencie nakładu, samo malowanie nie wystarczy. Poza okresami przestoju kiedy stoi puste trzeba opłacać czynsz i odłożyć na ew zmiany czy wymianę sprzętu. Wiec spłacanie kredytu z wynajmu jest trudniejsze
  • 18.10.17, 23:44
    mama_dorota napisała:

    > Mąż natomiast mówi natomiast o zakupie kolejnego mieszkania na kredyt, który spłacany byłby > z wynajmu.

    To zbyt ryzykowne posunięcie, no chyba, że kredyt jest na nie więcej niż 50% ceny zakupu.
  • 19.10.17, 09:25
    > To zbyt ryzykowne posunięcie, no chyba, że kredyt jest na nie więcej niż 50% ceny zakupu.

    Zgadza się, dlatego wolałabym ziemię, ale to już są nasze małżeńskie dyskusje.

    Co do skarpety, to ... cóż i takie rozwiązanie jest niekiedy dobre, nawet i skarbonka. Opisałam kontekst. Różne są w życiu okresy. Czytałam na forum wątki o odkładaniu 5-złotówek przez cały rok, aby wyjechać na urlop...

    Zdaje się, że moja wypowiedź pomogła Czekoladzie, więc tą wypowiedzią osiągnęłam swój cel.

    --
    inteligentny-projekt.pl

    kazdystudent.pl
  • 16.10.17, 22:28
    czekolada72 napisała:

    > Podobno "Nie ma głupich pytań, są tylko głupie odpowiedzi."

    "Czy jak złapię się rękami za druty to pojadę do przodu jak tramwaj?"

    Weszłaś do sklepu rowerowego i powiedziałaś, że chcesz kupić rower. Riki życzliwie zapytał, jakie masz oczekiwania co do roweru. Jeśli coś Ci się nie podoba, to tak jak pisał riki, zwróć się do agenta ubezpieczeniowego. On będzie sam świetnie wiedział, czego potrzebujesz i co Ci sprzedać.
  • 16.10.17, 22:41
    Riki nie zadał ani jednego pytania o oczekiwania. Za to zadał kilka pozbawionych sensu pytań , bo jakie znaczenia przy 3 filarze ma to ile autorka chce miesięcznie płacić?
  • 17.10.17, 06:40
    Riki zadał dużo pytań pomocnych przy wyborze produktu. 3 filarem określa się oszczędzanie na IKE, IKZE, PPE ale również samodzielne odkładania na rach.oszczędnościowym i inwestowanie tych pieniędzy w obligacjach, akcjach itp. Wszystko zależy czy klient jest gotowy zaryzykować swoimi środkami. Produkty te mogą być powiązane z ubezpieczeniem - zapytał o zdrowie. Te pytania mają sens bo od nich zależy wybranie najlepszej opcji oszczędzania na emeryturę.
  • 17.10.17, 07:05
    Jeszcze coś dodam smile oczekiwania każdy ma ogromne - możliwości często nie idą w parze z oczekiwaniami. Riki pytał o możliwości tj. ile miesięcznie może wpłacać przez jak długi okres czasu itp i na ich podstawie używając odpowiednich wzorów na "rentę kapitałową" czy "rentę wieczystą" ( tego nie pamiętam) można określić ile kasy będzie taka osoba wyciągała miesięcznie na emeryturze. Z drugiej strony każdy wie że jego emerytura z ZUS będzie niższa niż osiągane wynagrodzenie ale każdy z nas ma inne wydatki, na innym poziomie żyje jednemu do utrzymania tego poziomu na emeryturze będzie brakowało 2000 a innemu 1000. To wszystko ma znaczenie przy wyborze 3 filaru.
  • 17.10.17, 09:01
    no to i ja się wtrącę.Riki to bardzo konkretna osoba i zadał bardzo ważne pytania przy wyborze filaru 3. Szkoda tylko, że przy okazji ocenił pytanie autorki wątku. Mam wrażenie, że autorka pytania słyszała o 3 filarze, ale nie ma żadnej wiedzy na ten temat i stąd to mało konkretne pytanie. Autorko wątku,myślę że bez szerszych informacji czego oczekujesz po 3 filarze i jaką sumę pieniędzy chcesz na niego przeznaczyć nie można Ci za bardzo doradzić. Myślę równiaż, że jeśli podasz więcej informacji ( jeśli oczywiście chcesz się nimi tu dzielić na forum ) to Riki z przyjemnością podzieli sie swoją wiedzą z Tobą, a my włączymy się do dyskusji na miarę swojej wiedzy i doświadczenia.
  • 17.10.17, 13:44
    No faktycznie, te pytania sa mega sensowne co by wielkość wygranej na 3 filarze nie zmiotka z nóg autorki. Riki sie wygłupił a wy doszukujecie sie 3dna. Ciekawe czemu.
  • 17.10.17, 16:19
    A faktycznie pierwsze pytanie zadał w stylu "po co"? Tylko jakie to ma znaczenie kiedy 3 filar generalnie można porownac do odkładanie do skarpety.
  • 17.10.17, 22:40
    moja_codziennosc napisała:

    > A faktycznie pierwsze pytanie zadał w stylu "po co"? Tylko jakie to ma znaczeni
    > e kiedy 3 filar generalnie można porownac do odkładanie do skarpety.

    A na jakiej podstawie tak twierdzisz? 3 filar to są wszelkie formy dodatkowego odkładania na prywatną emeryturę. To, że Twój mąż wyszedł na wpłacaniu pieniędzy ubezpieczycielowi jak na odkładaniu do skarpety, nie oznacza, że każdy produkt trzeciofilarowy tak działa.

    Osobiście jestem zwolennikiem produktów z gwarantowaną z góry rentą dożywotnią. Wiesz wtedy od razu, już przy podpisaniu umowy, począwszy od jakiego wieku i jaką kwotę będą Ci miesięcznie wypłacali. Porównując to sobie z wysokością składki możesz sama skalkulować, czy Ci się to opłaca , czy nie. Największą korzyścią jest tu gwarancja wypłaty dożywotniej , czyli w przypadku gdy będziesz długowieczna, masz szanse wyjąć sporo więcej niż wcześniej włożysz. Oczywiście, bajkowo nie jest, te produkty mają sporo haczyków, niektórych nie poleciłbym najgorszemu wrogowi (np. niemiecki wynalazek na literę E. sprzedawany przez psychosektę agentów) , ale człowiek myślący zawsze może sobie zrobić rachunek zysków i strat i EWENTUALNIE coś wybrać.

    Na to wszystko trzeba jednak mieć pod kopułą coś więcej niż głębokie przeświadczenie o słuszności własnych płytkich stereotypów.
  • 18.10.17, 13:26
    Ale ty nie dotyczates. Mieliśmy produkt inwestycyjny a ubezpieczenie na życie to odrebny temat. Wyszliśmy na zero. Wole odkładać na KO, bo akurat potrafimy nie podbierac oszczędności. Mamy odrebne subkinto . I mnie nke szufladkuj bo ani płytka nie jestem a i tez niezdolna do udziału w prymitywnych zaczepach dyskredytujacych mnie.
  • 18.10.17, 13:29
    Dorota wole lokaty. Tu było dużo wątków na temat 3 filaryu, sa artykuły w necie. Zarabiają na tym pseudodoradcy. A to ze trudniejszy dostęp do środków, nie kusza... Jest miesięczne wypowiedzenie.
  • 18.10.17, 13:34
    Riki no i zaczynasz konkretnie pisać. Może ktoś sie pokusi chętny i zweryfikuje czy faktycznie tak to pięknie wygląda. Mnie wpienil fakt, ze co z tego ze środki odzyskam jak zarabia na tym ktoś obcy. Wolałabym zainwestować w ziemie, mieszkanie na wynajem, odkładać a poza tym w zdrowie. Dla mnie inwestycja było to ze wpłaciłam kredyt w CHF i mam juz swoja nieruchomość.
  • 18.10.17, 15:41
    Jestem prosty człowiek i idę tam gdzie zasady sa jasne. Nie mam potrzeby mierzenia mojej inteligencji wyłapywaniem haczykow zastawianych przez kogoś, kto bierze moje oszczędności pod opiekę i zyje z nich. Ciekawe czy jest ktoś kto jest zadowolony z 3 filaru. Bo jak na razie Riki pisze o ostrożności na pułapki, ja nic nle zyskalam i mama Dorota tez traktuje to jaki skarpetę do której trudniej sie dostać.
  • 17.10.17, 22:16
    www.prywatnyinvestor.com/iii-filar/

    Tu poczytasz m.in o zagrożeniach wynikających ze zmiany prawa
  • 18.10.17, 10:41
    O! Bardzo Ci dziekuje!
    Mojej_codzienności i Mamie_Dorocie rowniez!
    smile

    --
    Nigdy sie nie tłumacz - przyjaciele tego nie potrzebują, a wrogowie i tak nie uwierzą - M. Twain
    Co należy zrobić po upadku? To, co robią dzieci: podnieść się - A. Huxley
    "Ja kur.. nie wejdę? Ja?". - Artur Hajzer
    Fela 2003-2016

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.