Dodaj do ulubionych

oszczędzanie nie robieniu prania

22.10.17, 19:10
Chodzi mi o takie patenty by nie musieć się potykac o suszarki, by tych ubrań było jak najmniej. Od dawna wykorzystuje tu wyczytany patent , ze rzeczy noszone, ale nie aż tak brudne aby od razu wrzucać do pralki - wykorzystywać ponownie - każdy z domowników ma półę z takimi rzeczami, do ponownego założenia. Zaczełam też korzystac z suszarni w moim bloku. Gdy jest ładna pogoda - jaka w tym tygodniu była to stawiam juz nawet 3 suszarki na balkonie by pranie swobodnie rozwiesić (aby szybciej schło - najlepiej w jeden dzień). Jakimś też pomysłem jest pralko-suszarka - chocby do pościeli i ręczników - jak obecna pralka mi się zniszczy to zakupię od razu z suszarką.

A Wy jak sobie radzicie suszeniem dużej ilości ubrań?

Tak na marginesie, gdyby wyeliminowac z życia konieczność robienia prania, rozwieszania, prasowania, składania - to by się wygospodarowało dużo dodatkowego czasu wink

Edytor zaawansowany
  • 22.10.17, 19:58
    Gdy jakiś czas temu musiałam kupić nową pralkę - rozwazalam zakup pralko-suszarki. Odradzono mi to, ze wskazaniem na duza ilosc obrotow wirowania. Taka nabylam i po stosownym wirowaniu wyciagam na polwysuszone rzeczy. zawsze pozadnie roztrzepuje ubrania, tak, ze wiele rzeczy nie musze prasowac, wystarczy pozadnie zlozyc. A piore praktycznie wszytsko.
    Latem susze zawsze w ogrodku, w czasie deszczu, gdy jest zimno - coz rozkladam suszarke jak najblizej pieca. Zdecydowanie nie zgodzilam sie na propozycje zamontowania szuszarki w lazience!
    Całe moje zycie, czyli jeszcze w moim rodzinnym domu, a i u rodzicow bylo to normalnym, istniala "kupka" ciuchow ubranych, nadajacych sie do kolejnego ubrania, nie brudnych; to poprostu cos naturalnego jest.
    I jeszcze jedno - ja uwielbiam prasowac, takze pranie, segregowanie, rozwieszanie - nigdy problemem dla mnie nie bylo. Ba! to w sumie najbardziej ulubione przeze mnie czynnosci z puli "ogarniania chałupy" smile

    --
    Nigdy sie nie tłumacz - przyjaciele tego nie potrzebują, a wrogowie i tak nie uwierzą - M. Twain
    Co należy zrobić po upadku? To, co robią dzieci: podnieść się - A. Huxley
    "Ja kur.. nie wejdę? Ja?". - Artur Hajzer
    Fela 2003-2016
  • 22.10.17, 20:27
    Ja piorę wszystko hurtem raz w tygodniu. Właśnie dlatego, że nie chcę, aby pranie było codziennym punktem programu, mimo iż rozwieszać pranie lubię. Jest nas troje i jakoś się mieścimy na suszarce. Mój patent: wszelkie koszulki i koszule wiszą na wieszakach, a te dopiero wtedy na suszarce. Dzięki temu na suszarce zostaje więcej linek na ręczniki, pościel i bieliznę.
    Noszenie niezabłoconych i nieprzepoconych dżinsów kilka razy jest dla mnie od zawsze rzeczą oczywistą, z kolei absurdem jest codzienne ich pranie. A uwierz, że na innych forach osoby z takim poglądem wyzywane są od brudasów.
  • 22.10.17, 21:56
    No dżinsy spoko można założyć raż jeszcze,ale nie mówcie ze bluzkę? Patentu nie mam,pralka chodzi i chodzi.Mam osuszacz powietrza w domu to szybciej schnie.I gdy pogoda nie jest deszczowa balkon.

    --
    "Konsumpcja to dziś wręcz patriotyczny obowiązek"wink
  • 22.10.17, 22:58
    Ale fatalnie mi sie napisał tytuł wątku. W sumie jeśli chodzi o powtórkę wykorzystanie ubrań, to tez rak od zawsze robiłam, tu pod wpływem forum zaczęłam tez to stosować w stosunku do dziecka. Choć teraz to piorę mu wszystko (oprócz bluzy rozpinanej) po jednym dniu. Nawet spodnie. Moje dżinsy co 3dni. Swetry jak nie przylegaja do ciała i pod spodem jest tshirt tez nie piorę po jednym użyciu. Wole np zestawienie tshirt i sweter niż grubasza , dluga bluzka bez tshirta (taka miałam) i potem pranie ręczne, suszenie tego dużego elementu. Sa blogerki minimalistki co nosza właśnie koszulki po dwa dni - podobno wietrzenie stosuja. Moje po jednym dniu nadają sie do prania.

    Aha ja tez lubię pranie, rozwieszanie... Ale w myśl przyzwyczajenia ze mnie sie przyjemności nie należą wolałabym ten czas poświęcić na kuchnię. Gotować nie lubię , choć kto wie gdybym musiała stać w tej kuchni częściej. Ja generalnie lubię obowiązki kolodomowe, ale brakuje mi doby na wszystkie życiowe dzienne skladowe. Z reszta jak każdemu, kto nie doszedł do minimalizmu.
  • 22.10.17, 23:01
    Aha, co do ubrań dziecka. Te w których jest w szkole to piorę wszystkie. Ale jak cos zakłada, bo idziemy na zakupy, ma założone przez kilka godzin w domu. To oglądam i decyduje czy nadaje sie do powrotnego nałozenia.

  • 23.10.17, 07:59
    > Sa blogerki minimalistki co nosza właśnie koszulki po dwa dni - podobno wietrzenie stosuja. Moje po jednym dniu nadają sie do prania.

    To jest sprawa indywidualna, do tego zależna od pory roku. Niekiedy mogę nosić coś dłużej, zanim upiorę, bo się nadmiernie nie pocę, ale był czas, gdy pociłam się mocniej. Latem bywa, że czuję potrzebę zmienić przepocone ubranie w trakcie dnia. Bez względu na porę roku bielizna na maksymalnie 1 dzień.
    To nie jest tylko kwestia oszczędzania wody, środków piorących czy prądu. Ubrania i pralka też szybciej się zużywają przy częstszym praniu.

    --
    inteligentny-projekt.pl

    kazdystudent.pl
  • 23.10.17, 09:08
    Ja ostatnio oszczędzam na praniu. Nie piorę od tygodnia .Chociaż nie, to pozorna oszczędność -pralka się zepsuła i muszę kupić nową.tongue_out
  • 23.10.17, 10:35
    Bielizne, skarpetki, rajtk - oczywiscie , ze codziennie. wszelkie przepocone codzienne ciuchy, po treningu, po brudnej robocie etc etc.
    Ale nie widze potrzeby prania koszuli czy swetra wlasnie noszeonego na jakis top, w ktorym to wierzchnim ubranku siedzialam w pracy kilka godzin. Spodni czy spodnicy tak samo. Z sukienkami, ktore mam glownie letnie - juz inaczej, w sumie starczaja na raz.
    No i tez piore od razu ciuchy ktore po zdjeciu wiem ze wloze za ruski miesiac najszybciej.
    To co na ciele, to co brudne, to co kilka razy noszone - tak, piore od razu. Cala reszta - bez przesady!
    Oczywiscie pisze o doroslych.

    --
    Nigdy sie nie tłumacz - przyjaciele tego nie potrzebują, a wrogowie i tak nie uwierzą - M. Twain
    Co należy zrobić po upadku? To, co robią dzieci: podnieść się - A. Huxley
    "Ja kur.. nie wejdę? Ja?". - Artur Hajzer
    Fela 2003-2016
  • 23.10.17, 13:25
    Tez tak myślę, ze to sprawa indywidulana, czy koszulka nadaje sie do ponownego nałozenia. Ja np jak cos na top zakładam to juz musze wyprać. Ale jak mam pod spodem koszulkę z krótkim rękawkiem, to ta rzecz na zewnątrz jest do następnego użycia a nawet dwóch czy trzech.

    Generalnie watek może trochę bez sensu bo chyba, ciężko rady w tym temacie. Mogę jeszcze zmienić obroty wirowania na 1000, bo ustawiam na 800. Myślałam o jakimś grzejniku na prąd by ustawić w łazience i więcej rzeczy suszyl. Kolezanka kiedyś mi dawała patent aby mimo deszczu wystawiać pranie na zewnątrz i taka ceratą okrywac (wiem śmiesznie brzmi), ale ona tak robiła. Jak sie ma małe mieszkanie to pranie to zawsze problem. Dochodzi tez do tego sprawa, ze ja nie lubię jak li pranie pachnie zapachami z kuchni.
  • 23.10.17, 13:52
    Ja najczesciej mam ustawione obroty na 1200, a jak 1500 - to praktycznie suche smile ale wtedy porzadnie "chlape" plynem zmiekczajacym/zapachujacym (czarna dziura - jak one sie nazywaja??)
    Ale.... nie ma to jak pranie wysuszone latem w ogrodzie - az milo wachac, dotykac!

    --
    Nigdy sie nie tłumacz - przyjaciele tego nie potrzebują, a wrogowie i tak nie uwierzą - M. Twain
    Co należy zrobić po upadku? To, co robią dzieci: podnieść się - A. Huxley
    "Ja kur.. nie wejdę? Ja?". - Artur Hajzer
    Fela 2003-2016
  • 23.10.17, 21:45
    A jaka masz temp w łazience? Mam tam termometr i jest ponad 23 st. Schnie jedna noc.
    Susze pranie w sypialni, w salonie czy nawet w łazience bo tam jest najcieplej.

    Co do ubrań to nie mam schizy ze muszą być pranie natychmiast po noszeniu. Panowie nie piora raz w tyg swoich garniturów czy spodni w kant. Nosi się je do pralni wtedy gdy trzeba. To samo jest z sukienka sweter czy żakietem. Nie mam nadwagi i nie poce się nawet w lato. Chyba ze pracuje fizycznie w ogrodzie. Dobry antyperspirant działa. Pranie stram się robić jak najrzadziej żeby był pełny wsad. Mamy spory zapas bielizny. Jest co nosić. W tym sposób oszczędza się zużycie wody. To jest naprawdę odczuwalne bo zapisywalam stan liczników co miesiąc przez rok. Obecnie płacimy niższe zaliczki na wodę. Generalnie ludzie pytani o wysokość czynszu w sm nie mają świadomości ze różnice w czynszach biorą się z różnych zaliczek opłat za wodę i oplat na fundusz remontowy. Na jedno i drugie mamy wplyw
  • 24.10.17, 19:45
    Piorę max 2 x w tygodniu. Bielizny i innych rzeczy mamy dużo, spokojnie wystarcza.
    Dzieci na aikido chodzą, więc problem przepoconych skarpet nie występuje wink A serio: nasze skarpety nie śmierdzą jakoś strasznie, 3 dni w koszu mogą spokojnie poczekać.

    --
    Takimi, jakimi wydają się być, rzeczy są rzadko. A kobiety nigdy.
    Pół wieku poezji
  • 24.10.17, 20:39
    Nie miałam tu na myśli sytuacji prania od razu 'bo az tak śmierdzi' ale pranie od razu w sensie ze od razu do kosza na pranie a nie do ponownego założenia. Chyba to ekstremalne sytuacje ze zajęte ubranie z kogoś powoduje fetor w domu. A piorę często mimo rozmiaru 36, to wyjasnienie w ramach sugestii, ze jak ktoś często pierze to znaczy otyły.
  • 24.10.17, 19:18
    Kupiłam suszarkę. Nie pralko-suszarkę, ale własnie suszarkę. Bo w okresie przejściowym (wiosna, jesień) jak się jeszcze nie pali, a słońca już nie ma to i wszytko schło dniami uncertain

    I teraz tak:
    - nie prasuję - nie ma potrzeby, po wyciągnięciu z suszarki rzeczy są gotowe do złożenia i schowania do szafy.
    - koszule - lekko podsuszam (10 minut, żeby się rozprostowały) i rozwieszam na wieszakach (nawet po kilka koszul na jednym). Po nocy są suche i gładkie.

    No i zapędzam dzieci do składania prania - to oszczędza czas :p



    --
    Takimi, jakimi wydają się być, rzeczy są rzadko. A kobiety nigdy.
    Pół wieku poezji
  • 24.10.17, 19:28
    ja mieszkajac w Stanach uzywam pralki I suszarki. Bylam mile zaskoczona ze nie musze prasowac wink))
    Moja siostra jak zaszla w 1 sza ciaze kupila sobie w Polsce suszarke Whirlpoola I jest bardzo zadowolona.Ona ma suszare kondensacyjna. Ubrania mile pachna I sa wysuszone eleganckowink))

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.