Dodaj do ulubionych

Wynajem mieszkania w zamian za remont

04.07.18, 15:53
Witam oszczedzajacych smile Zastanawiam sie nad wynajeciem mieszkania w zamian za przeprowadzenie remontu i chcialabym poznac Wasze ewentualne doswiadczenia w tej kwestii.

Mamy mieszkanie ktorego narazie wolimy nie sprzedawac bo jesli stanie sie tak przed koncem 2021r. zaplacimy podatek od sprzedazy. Nie ma opcji sprzedazy i zakupu innego mieszkania na wlasne cele mieszkaniowe.

Mieszkanie znajduje sie w kamienicy z konca XIXw, ma 2 duze pokoje w tym jeden przechodni, kuchnie i lazienke plus maly korytarz, lacznie prawie 70m². Ostatnio remontowane niedlugo po wojnie, calosc (a zwlaszcza lazienka) do remontu. Zamieszkale do wiosny tego roku, wszystkie sprzety sprawne lacznie z lazienka (wanna, wc, pralka). Mieszkanie posiada niedawno zainstalowane gazowe ogrzewanie i nowe okna, instalacja elektryczna jest do przerobki. Grzyba nie stwierdzono.

Lokalizacja jest swietna, centrum sredniego miasta, parter. Budynek swiezo wyremontowany.

Teraz tak : nie mamy pieniedzy na remont, za to oplaty sa podwyzszone bo splacamy tez kredyt zaciagniety przez wspolnote na rewitalizacje budynku. Jako ze lepiej teraz nie sprzedawac z racji podatku, a do tego na miejscu nie ma komu zajac sie dogladaniem tegoz mieszkania, zastanawiamy sie nad opcja wynajmu w zamian za podstawowe oplaty, media i wlasnie remont. Nie znamy nikogo kto by sie tego podjal, bylaby to wiec obca osoba(y).

Macie jakies doswiadczenia? Rady?

Dzieki z gory smile
Edytor zaawansowany
  • tol8 04.07.18, 18:20
    Da radę. Ukraińcy lub ojciec złota rączka chętnie na to pójdą. Musisz tylko określić terminy i rozliczać z tego. Plus kaucja za miesiąc, w razie gdyby chcieli pomieszkać nic nie robiąc.
    Kiedyś tak wynajmowałam, czekając na komunalne. Babka dała mieszkanie w zamian za rachunki i remont. No tyle, że my uczciwie naprawdę ten remont zrobiliśmy- w ciągu kilku lat zmieniliśmy meble, odmalowaliŝmy itp

    --
    W weekendy ematka staje się matką.
  • mama_dorota 05.07.18, 07:49
    My także mieszkaliśmy i remontowaliśmy 2 pierwsze wynajmowane mieszkania. Wynajem był tani, więc nie zniechęcaliśmy się stanem mieszkań czy też np. samej łazienki, koszt remontu był odliczany od czynszu. Wiem jednak, że sama obawiałabym się takiego układu z kimś obcym z powodu złych doświadczeń mojej siostry, która mieszkanie z opisu takie samo jak twoje wynajęła komuś za małe pieniądze, a on je w niemałym stopniu zniszczył, a rachunki opłacał z opóźnieniem. I też był taki problem, że nie miał kto tego doglądać na miejscu. Ona za granicą, a pomagali jej rodzice, którzy mieszkają 35 km od tego mieszkania. Podobne doświadczenia mieli nasi przyjaciele. Ja wynajmuję, ale mieszkanie mam 300 metrów od siebie i faktycznie mam sytuację pod kontrolą.

    Z drugiej strony nieźle kombinujesz, bo jeśli dobrze trafisz, to faktycznie na tym zyskasz. Mimo sympatii do wielu znanych mi ogólnie Ukraińców nie polecałabym ich do takiej roboty. Budowlańcy twierdzą, że te ich tzw. złote rączki nie umieją robić dobrze. Niby zrobi wszystko, ale byle jak, nieestetycznie. Jeśli jednak, to trzeba by było wcześniej trochę taką osobę sprawdzić, zobaczyć coś, co osobiście wykonała. Oni mieszkając tutaj z reguły spędzają w pracy dużo godzin, potem wyjeżdżają na całe tygodnie czy miesiące. Nie mieliby kiedy tego robić, chyba że wprowadzi się cała rodzina.

    Innym pomysłem jest wynajęcie lokalu jakiejś firmie. Podpisać u notariusza umowę, w której jak najdokładniej będą opisane warunki wynajmu wraz z określeniem co się stanie po umówionym okresie. Znam taką sytuację, gdy ktoś wynajął swój lokal bankowi i naprawdę był bardzo zadowolony. Twój lokal na bank za mały, ale nie każda firma potrzebuje dużo miejsca. Na pewno warto przemyśleć wybór, jeśli będzie więcej chętnych, dać sobie trochę czasu, nie brać pierwszej lepszej oferty.

    --
    Spotkanie w Małżeństwie

    kazdystudent.pl
  • jacues 05.07.18, 19:57
    Ja bym się bała. Mam złe doświadczenia z róznymi fachowcami. Skąd wiesz, że ktoś zrobi Ci to professionalnie i uczciwie? Jesli ktoś jest dobrym fachowcem to pracy ma dużo i stać go na wynajem bez żadnych innych, dodatkowych układów. Jeśli remont to tylko porządne firmy, inaczej masa kłopotów i remont do poprawy. Ktoś tam mieszkał do wiosny, wiec jesli ta elektryka nie grozi zwarciem to ja bym szukała najemcy, który będzie płacił za najem.. Daj ogłoszenie i zobacz kto się zgłosi.
  • purchawka2017 10.07.18, 12:47
    Wynajmuje mieszkania od 15 lat i nie potrafiłabym zaufać obcej osobie w tej kwestii. Ludzie zasadniczo są uczciwi( albo mają dobre chęci żeby być) ale w praktyce to często sa niedbali, odkłądają na później itd i w ostateczności ich interes i wygoda jest na I miejscu dla nich. Nawet jak się zadeklarują z remnotem to jest duże prawdopodobieństwo, ze zrobią na odwal albo będa się ślimaczyc albo rozgrzebią i nie skończą bo znajdą lepszą ofertę. Nawet jak to arcydokłądnie opiszesz w umowie to potem trudno jest cokolwiek wyegzekwować . Nie miałabym nerwów na takie szarpanie się. Wziełabym kredyt, wypicowała mieszkanie na błysk i wynajęła za wyższą kwotę. Doświadczenie mam takie, że solidny remont spłaca się z zysków z wynajmu około 3 lat. Potem znowu oczywiście trzeba remonotwać ale już pobieżnie, raczej odświezyć, odmalować.
    Jeżeli położenie jest atrakcyjne, na parterze rozważcie możliwość wynajmu firmie albo dobudować osobne wejście i na sklep.
    Ewnetualnie wynająć tanio takie jakie jest, żeby dociągnąć bezkosztowo do 2021 roku i mieszkanie sptrzedać - ja tak robię z jednym mieszkaniem w starej kamienicy - chcę je za kilka lat sprzedać, trochę dołozyć i kupić "normalne" mieszkanie w bloku na osiedlu albowiem kamienica to wieczne problemy - poza tym nie ma tam miejskiego ogrzewania i wielu wynajmujacych zniechęca koniecznośc opłacania ogrzewania na prąd czy gaz.
  • ardzuna 12.07.18, 09:18
    U mnie w rodzinie był podobny układ z członkiem rodziny - na koniec trzeba było najemcę mocno mobilizować do tego remontu, który był zrobiony od niechcenia, a potem do jego poprawek. Mimo że najemca bardzo porządny i uczciwy.

    --
    Przecież autorka napisała wyraźnie, że to kot podjął decyzję o wyjściu. Ona tylko zostawiła otwarte okno. Nie wiem czego tu się czepiać autorki. /sniyg/
  • agnieszka_kak 13.07.18, 09:50
    Mój kolega ma takie mieszkanie, ale od rodziny. Płaci mało, wyremontowal wszystko chyba przed wprowadzeniem się. Remont zabrał jakieś 2 miesiące, bo to małe mieszkanie.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.